|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#661 |
|
Zaczytana w wizażu
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Sopot
Wiadomości: 164
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Do dziewczyn ze Szczecina: czy znacie jakiegoś psychologa lub psychoterapeutę, który zająłby się moim Tżtem? Niestety, ale ma on duże problemy przez tą prokrastynację i potrzeba mu jakiegoś specjalisty.
|
|
|
|
#662 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: ~.~.~.~
Wiadomości: 6 663
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() Cytat:
ja mam zamiar zaprzęgnąć do tej siłowni albo basenu (a może dam radę pogodzić to i to ) moją koleżankę, z którą przed sesją rozmawialam właśnie na ten temat, ze trzeba zacząć cos robic, ruszac się a nie siedziec na tylku! Już nie mogę doczekać się mojego kochanego roweru, mam tylko nadzieję, że moje plany nie spalą na panewceCo do Twojej poprawki, to nie pozostaje nic innego, jak spiąć się!!! Masz jeszcze cały dzien, przejzyj dokladnie material i nawet nie mysl, ze nie zdasz. I wygon z glowy te glupie mysli, zeby nie isc na tę poprawę, pojdziesz i zdasz! Też mam taką metodę uczenia się, że zaznaczam wszystko zakreślaczami. Moje notatki i kserówki wygladaja jak kolorowa tęcza Mam jakieś 6 kolorów i kazdym z nich oznaczam inny typ waznych informacji, czuję, ze wtedy w mózgu to wszystko mi się koduje, fotograficznie zapisuje Niestety moje ksiazkowe plany na ferie spelzły na niczym, nie tknelam zadnej ksiazki, za to dzis mam zamiar zająć się moją pracą licencjacką (zabieram sie do tego od 3 dni ![]() Wieczorem domowe spa i mam nadzieje, ze zrealizuje to co sobie obmyslalam na dzis!!
__________________
~.~.~.~.~.~.~.~.~.~ |
||
|
|
|
#663 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
PREZENTACJA
wybrac zdjecia FIB opracowac ze dwa slajdy z FIB / zmierzyc spacing dla orientacji 001 - nie wiem czy dobrze... obrobic 001 w Photoshopie poprawic wielkosc zdjec dufrakcyjnych poprawic markery dodac animacje*napisac drobne przemowienie, by wiedziec co chcialabym w ogole powiedziec... Przygotowania siebie do podrozy: *paznokcie *Depilacja *peeling stop + kapiel w soli + pedicure spakowac sie - LOADING............15%. znalezc paszport odprawic sie*dokumenty zgrac na komputer *spakowac swieczke i zapalniczke wino i korkociag*talerzyk i noz *spakowac kosmetyki, pomadki, inne duperele *wziac papiery na lotnisko *spakowac dysk *isc na zakupy - jakis maly chlebek na kanapki na jutro i sniadanie... i czekolade
|
|
|
|
#664 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Ale zastanawiałabym się poważnie czy nie wypadnie jej coś równie ważnego w dzień ślubu? ![]() Cytat:
Mam teraz przykład koleżanek, które wyjechały na dość dobrą uczelnię na Erasmusa i niestety nie ma tak różowo, że sobie nic nie robią i zwiedzają...mają tam tyrkę 10 razy większą niż tutaj na studiach i wszyscy, z różnych krajów, określają to ogolnie...jako rzeź Więc trzeba wiedzieć gdzie się startuje i czego oczekuje ![]() Cytat:
![]() U nas wstęp ma niewiele wspólnego z tematem, bo gdyby tak było...to wszyscy pisalibyśmy dokładnie to samo, a ludzie to czytający mieliby wrażenie deja vu ![]() A ogólny konspekt niestety był mi narzucony. Jedyne co, to miałam go uszczegółowić, ale nie potrafiłam...ponieważ ogólnie mi on nie pasował I teraz mam myślenie Coffee...Widać jestem na to za głupia ![]() Już pomijając fakt, że cały ten temat i ta praca jest dość beznadziejna...i wolę się nią nie chwalić za bardzo Ale tak właśnie się dzieje, kiedy katedra nie ma kasy...
__________________
|
|||
|
|
|
#665 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 99
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dziewczyny, mogę dołączyć?
![]() Ja uważam to za swoją największą wadę - to odkładanie wszystkiego na później, praktycznie uciekanie przed obowiązkami i niemiłymi sprawami, brak umiejętności zmotywowania się i organizacji czasu i zadań, ciągłe spóźnianie się wszędzie. Mam tak od lat, ale kiedyś jakoś umiałam się zmusić, a teraz jest coraz gorzej. Oblałam egzamin na który mogłam się spokojnie nauczyć, bo zmarnowałam czas robiąc wszystko tylko nie siedząc nad podręcznikami. Niedługo poprawka a ja nie umiem po prostu usiąść i się skupić tylko na tym. Nawet głupi dzwonek w komórce chcę zmienić od jakichś paru miesięcy, ale ciągle odkładam i zapominam. ![]() Może przy Was jakoś się wezmę za siebie i wyjdę na ludzi, bo już często nie mogę siebie znieść za tę prokrastynację i brak organizacji.
|
|
|
|
#666 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
co do siłowni, to może i mnie zmotywujecie, bo się tak zabieram że do tej pory nie poszłam... wstyd... mam wolne od uczelni, a nie robię nic... trzeba się ruszyć. Cytat:
![]() i nie jesteś za głupia |
||
|
|
|
#667 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() Super! Miłej podróży Cytat:
Kocurko, jako że przeżywałam (i czasem wciąż mi się zdarza) takie sytuacje z tym "nie wiem" to bardzo chciałabym jakoś Ci pomóc. Jestem pewna, że dasz radę! Musisz się tylko trochę "odblokować"... Rozumiem, że ten Twój wstęp do właśnie takie teoretyczne tło i wyniki podobnych badań? |
||
|
|
|
#668 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Bura kocurko, widze, że mamy podobny problem :P Ty jesteś w nieco korzystnej sytuacji, ze jeszcze z tego co rozumiem jestes na studiach.
Ja sie mecze ze swoja praca, juz prawie pol roku od oddania indeksu.Tez trafilam na dosyc marny temat, ktorego nie czuje... pisanie o czyms prawie 2 lata i zajmowanie sie wiecznymi duperelami (poprawianie słów typu "oraz" na "jak również..." albo bibliografii) już mnie trafia.. Ja piszę o ocenie wzrostu i rozwoju traw pastewnych Praca badawcza, wstęp u nas swoją drogą, ale jest przed opisem metodyki, wyników, przegląd "najnowszej" literatury... I niestety zagadnienie trzeba czuć, żeby nie mieszać użytków trwałych z tymi, które dotyczą tak jak moja praca 1 roku... Zrobiłam identyczny błąd i na początku promotorka zostawiła mnie z koncepcją konspektu sama im dłuzej zwlekalam z dodatkowymi pytaniami/proba napisania czegos tym bylo gorzej i gdyby nie fakt, ze musialam na seminarium oddac taki przeglad literatury nic bym nie zrobila. W wakacje musialam dostac od niej takie pisemne poswiadczenie o postepach zeby dostac zgode na przedluzenie terminu obrony i wtedy juz musialam stanac twarza w twarz,ze zawalilam i wziac sie w garsc... Powiem szczerze, ze akurat jak zaczelam cos jej przynosic to dopiero wtedy zaczal sie klarowac kierunek tego o czym mam pisac, bo wczesniej mi jasno nie dala do zrozumienia, co ma sie znalezc w moim temacie i moj spis tresci byl potem calkiem do poprawki... Wiec moja rada, zrob cokolwiek, albo zbierz sie w sobie i pojdz do promotorki powiedziec, ze nie masz pomyslu na konspekt... Oprocz tego ja teraz babram sie z rzeczami, ktore najlepiej pilnowac od razu... Kazda pozycje w literaturze od razu dobrze opisać, zamiescic w bibliografii zapisac, to na dysku a najlepiej wydrukowac. W razie gdyby promotorka wymagala dodatkowych informacji w pracy duzo latwiej sie do tego odniesc niz szukac ksiazki, ktora sie oddalo. Mnie osobiscie wkurza pednatyzm mojej promotorki, spotkalam sie z tym, ze pewna pozycje cytuje sie w publikacjach jako calosc, mimo ze autor byl redaktorem, ona teraz wymaga ode mnie odnalezienia poszczegolnych autorow... ![]() A i ogromnie mi pomogło obejrzenie (zrobilam sobie zdjecia telefonem : p) paru prac magisterskich z podobnego tematu/dziedziny, ktore udostepnila mi promotorka!!!
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
Edytowane przez change Czas edycji: 2012-02-12 o 16:48 |
|
|
|
#669 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 441
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() masz tak samo jak ja odkladanie wszystkiego na później weź się w garść dasz radę zacznij od rzeczy najgorszej reszta jakoś zleci...moc!!!!! |
|
|
|
|
#670 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Bura kocurko, a co do tej pory przeczytalas na ten temat? jakies publikacje? ksiazki, inne prace magisterskie? jak inni ludzie opisuja ten temat? jakie podrozdzialy zaieraja? do czego sie odnosza? Sprobuj znalezc sobie jakis wzor, cos co Cie zainspiruje, cos co Cie popchnie dalej, cos co Ci sie sposoba i bedziesz chciala zawrzec w swojej pracy.
PREZENTACJA wybrac zdjecia FIB opracowac ze dwa slajdy z FIB / zmierzyc spacing dla orientacji 001 - nie wiem czy dobrze... obrobic 001 w Photoshopie poprawic wielkosc zdjec dufrakcyjnych poprawic markery dodac animacje / napisac drobne przemowienie, by wiedziec co chcialabym w ogole powiedziec...- PISZE SIE POMALU. ale mam na to jeszcze poniedzialek, wiec nie jest zle. prezentacja we wtorek o 11.00.Przygotowania siebie do podrozy: paznokcie Depilacja peeling stop + kapiel w soli + pedicure spakowac sie znalezc paszport odprawic sie dokumenty zgrac na komputer spakowac swieczke i zapalniczke wino i korkociag talerzyk i noz spakowac kosmetyki, pomadki, inne duperele wziac papiery na lotnisko spakowac dysk isc na zakupy - jakis maly chlebek na kanapki na jutro i sniadanie... i czekolade ![]() Lilith, kiedy slub? ja bym otwarcie zapytala przyjaciolke, czy znajdzie czas na przygotowania do Twojego slubu. Btw moze to jest ten problem? moze ona nie chce z jakiegos powodu byc druhna? Nie lubi Twojego narzeczonego albo co ? tak mi do glowy tylko przyszlo... albo ma jakis klopot i nie bardzo umie sobie z nim poradzic. Emilko, dziekuje
Edytowane przez Nebula Czas edycji: 2012-02-12 o 22:21 |
|
|
|
#671 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Moim największym problemem jest... INTERNET!
Jestem po prostu uzależniona. Co chwilę muszę sprawdzić e-maila, wizaż, fb... A jak nie mam już co sprawdzać, to żeby tylko siedzieć w internecie wchodzę na pudelka, onet, różne wiadomości... Jak wyłączam laptopa, czuję taki okropny niepokój, tak jakbym traciła grunt pod nogami, czasem aż się trzęsę i mimo, że mówię sobie 'wytrzymaj tylko godzinę', to i tak po 10 minutach włączam, bo po prostu nie mogę wytrzymać! Myślałam, że jakoś to kontroluję, ale ja straciłam nad tym kontrolę całkowicie. Duszę się, jak mam wyłączony internet... Oszukiwałam się, że wszystko jest pod kontrolą, ale nic nie jest pod kontrolą. Jestem uzależniona... Nie wiem, co mam zrobić. Już tak dawno nie płakałam, a teraz siedzę i wyję. Jutro mam egzamin, bardzo ważny egzamin, i to już jest poprawka, a ja NIC nie umiem, NIC. Próbowałam się uczyć, ale jak mam się uczyć, skoro co 5 minut muszę zajrzeć do laptopa? A jeszcze najlepiej, jak mam tego laptopa cały czas na kolanach, jak słyszę jego szum, czuję się wtedy... bezpieczna? Spokojna? Nie wiem co się ze mną dzieję... Głowa mi pęka, bo jak można siedzieć tyle w internecie? Wzięłam tabletki uspokajające i kładę się spać. Bo co mi innego pozostało? Zakopać się pod kołdrę i wyć, bo jestem bezsilna...
|
|
|
|
#672 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Cytat:
Na mnie lekarstwem jest działanie, jakieś, mimo głupich myśli... Na przykład robienie porządków w szafkach, szufladach, cokolwiek, z czego będzie jakikolwiek efekt. |
||
|
|
|
#673 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
akurat z tym mam tak samo jak Ty nie umiem wyłączyć laptopa... |
|
|
|
|
#674 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
To wszystko jest takie głupie, że nawet nie wiem jak wytłumaczyć - wiem, że zazwyczaj wstęp jest pewną podstawą teoretyczną do reszty pracy. Ale u nas...no w zasadzie nie jest. Ma oczywiście COŚ wspólnego z tematem badań, ale jest to bardzo dalekie pokrewieństwo Dlatego równie dobrze mogę napisać wiele...jak i nic. Bo wszędzie piszą na zasadzie takiej: wykryto, że coś tam się z czymś dzieje...ale nie wiadomo jak. No to przepraszam, ale nie wiem co ja mam napisać jak wszystko jest w tym duchu? Napisałam więc już jakiś czas temu (też na ostatnią chwilę) kilka stron rozdziału przedostatniego ze wstępu, to mi opiekunka powiedziała, że nie zaczyna się od końca A mnie na tamten temat było łatwiej pisać, bo przynajmniej wiedziałam co można tam umieścić i zdecydowanie więcej osób w ogóle zajmowało się badaniem tego...Cytat:
![]() Ale jakie mam wyjście? Muszę coś napisać...inaczej przepadnę ![]() Cytat:
__________________
Edytowane przez bura kocurka Czas edycji: 2012-02-12 o 19:58 |
|||
|
|
|
#675 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: ~.~.~.~
Wiadomości: 6 663
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
ja dzisiaj napisałam 1 stronę mojej pracy, zrobilam maseczkę, pomalowalam paznokcie, czyli to, co mialo byc dzis zrobione zrobilam i bardzo się cieszę. A pardon, nie umylam i nie ulozylam sobie wlosow bo odcięli nam do jutrzejszego popoludnia wodę
takze 1 rzecz z listy jest nieskreślona....Teraz jak przysiądę to może do polnocy może napiszę jeszcze trochę, ale rowno o 12 kladę się do lozka. Też mam problem z tym, ze internet strasznie mnie wciąga i ani się obejrzę a mija mi na takim siedzeniu kupa czasu. Także teraz wylaczam strony internetowe i zabieram się za pracę. Do jutra dziewczyny! ![]()
__________________
~.~.~.~.~.~.~.~.~.~ |
|
|
|
#676 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
jestem prawie gotowa. pomalu pisze sobie przemowienie na wtorek. Bedzie dobrze.
Chcialam wam powiedziec, ze byc moze... zmieni sie caly nasz plan na slub i wesele. chcemy troszke zagrac zyciu na nosie i...wziac slub cywilny :p tak bardzo tego obydwoje chcemy, ze jestesmy gotowi kupic tylko obraczki, a isc do slubu w tym co mamy, byle tylko byc razem. bardzo nam zalezy by nasz zwiazek byl prawnie jawny. Moze niektorym w ogole na tym nie zalezy, ale my jakos..;wyjatkowo silnie odczuwamy taka potrzebe. dodatkowo byc moze wybije to argument rodzicom mojego TZ o nieakceptowaniu, lub tez akceptowaniu. teraz bede miala cos wiecej do powiedzenia, juz nie bedzie frontu Tz - rodzice, tylko malzenstwo - malzenstwo. Rodzina - rodzina. wzruszylam sie gdy moj TZ powiedzial, ze bardzo tak by chcial. takze byc moze juz za kilka miesiecy.... )) i to bedzie bardzo bardzo skromna ceremonia, tylko z rodzicami i swiadkami. nic wiecej, zadnej orkiestry, czy gosci. tylko my i nasze szczecie. Oczywiscie wszystko inne, tak jak planowalismy bedzie za poltora roku. tylko nei slub konkordatowy a koscielny. tak mnei to rozczulilo dzis... on jest jednak najcudowniejszy (dla mnie) Ma to o tyle znaczenie, ze ja jestem bardzo przeciwna mieszkaniu bez slubu... a on ma sie do mnei przeprowadzic po/wtrakcie wakacji. Poszlam na kompromis umawiajac slub na przyszly rok i godzac sie na jego mieszkanie przez rok ze mna. Bardzo BARDZO sie ciesze, ze byc moze ulegnie to zmianie No i tym bardzo milym akcentem zegnam sie z wami. Nie wiem na jak dlugo, nie wiem czy bede miec internet w hotelu. lece jutro raniutko, wracam w niedziele wieczorem. trzymajcie kciuki we wtorek. Ja trzymam za was, specjalnei za Coffee jutro. IDz i sprobuj. Nic Cie to nie kosztuje, zzyskac tylko mozesz. Dobranoc! |
|
|
|
#677 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Naprawdę myślę, że to świetny pomysł I powiem Ci, że moja kuzynka zrobiła to samo będąc za granicą - ślub cywilny, bez zbędnych ceregieli, żeby po prostu być już małżeństwem. A cała reszta z odpowiednią oprawką dopiero...nie wiem ile czasu minęło, to dość dawno było. Ale chyba z półtora roku później
__________________
|
|
|
|
|
#678 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 9 258
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Czytając opis czułam się jakbym czytała o sobie.
Zrobiłam już pierwszy krok w kierunku zmiany, kupiłam kalendarz - notatnik i zapisuje to, co mam zrobić. |
|
|
|
#679 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 805
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Nie wierzę, temat akurat jak dla mnie.
W tym roku piszę maturę, a od grudnia zupełnie nie mogę się za nic zabrać. Ostatnio przebijam sama siebie, od kilku tygodniu w ogóle nie wychodzę. Opuściłam tydzień bez powodu, nie uczę się - a powinnam, żeby maturę napisać. I w kółko nic, tylko "od przyszłego tygodnia".
__________________
ubrania: https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...8#post33192618 szukam: https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...9#post33410649 zapuszczam włosy i okazjonalnie odchudzam |
|
|
|
#680 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
[QUOTE=Coffee With Milk;32257534]Moim największym problemem jest... INTERNET!
Jestem po prostu uzależniona. Co chwilę muszę sprawdzić e-maila, wizaż, fb... A jak nie mam już co sprawdzać, to żeby tylko siedzieć w internecie wchodzę na pudelka, onet, różne wiadomości... Jak wyłączam laptopa, czuję taki okropny niepokój, tak jakbym traciła grunt pod nogami, czasem aż się trzęsę i mimo, że mówię sobie 'wytrzymaj tylko godzinę', to i tak po 10 minutach włączam, bo po prostu nie mogę wytrzymać! Myślałam, że jakoś to kontroluję, ale ja straciłam nad tym kontrolę całkowicie. Duszę się, jak mam wyłączony internet... no ja mam bardzo podobnie musze miec komp włączony bo inaczej czuje sie jakos obco nie wiem skad to sie bierze zawsze sobie pozniej mysle ze kilka lat temu nie mialam netu i jakos zyłam normalnie![]() nie wiem co z tym zrobic to prawdziwy zjadacz czasu ... dzis Adrian idzie do złobka bedzie to pewnie krotko pare godzin ale mam do ogarniecia mieszkanie bo przy nim sie poprostu nie da nic zrobic...wiec *posprzatac kuchnie *umyc panele *wstawic pranie *i nie oszaleć ![]() Miłego poniedziałku
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#681 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Wiatjcie!
Na początek sukcesy: zanim Mały się obudził, ja zdążyłam zrobić zupę, zjeść śniadanie, wypić kawę plan na dziś - nie dać się dołom i zniechęceniu! WALCZYĆ! Cytat:
). A poza tym - nie, raczej nie planuję.
|
|
|
|
|
#682 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Coffee - wydaje mi się, że uciekasz głową w analizę swoich kłopotów - teraz analizujesz je, szukasz innych przyczyn tego ze odkładasz, a to po prostu znów odkładanie...nauki.
Kiedy egzaminy miną, uspokoisz się, ale będziesz miała do siebie pretensje, ze się nie uczyłaś. Twoja głowa ucieka od nauki. Jesteś bardzo do mnie podobna. Gdy miałam się uczyć tysiąc rzeczy przychodziło mi do głowy w odpowiedzi na to, czemu nie moge się zabrać, byłam sobą załamana, płakałam, "nie dawałam rady", unikałam, "w kłębek i pod kołdrę"... To do czego doszłam po tylu latach życia, to to, że trzeba przetrzymać te ucieczki głowy siedząc nad ksiazką z przedmiotu, z ktorego zdajesz. Czytasz, czujesz, że nie dasz rady, masz ochtotę zamknać książkę, nie zamykaj. Wdech wydech, odgoń myśl (albo zignoruj, przeczekaj, nie ulegaj) i czytaj (nawet jeśli walczysz z myślą i na razie nie wiesz co czytasz), za chwilę zdarzy się to znów, i znów i znów i znów, nie wolno zamknąć książki, za moment zachce Ci się herbaty, spaceru, telefonu do koleżanki, sprawdzenia co na FB i wizażu, przyszycia guzika do spodni, posprzątania pokoju, spać, siku, wszystkiego Ci się zachce tylko nie czytania ksiązki. Głowa chce uciec, a Ty nie mozesz na to pozwolić. Wysiedź to. Mi głowa uciekała tak do pół godziny, potem kapitulowala, wiedziala, że i tak nie da rady oderwać się od książki, zaczynała współpracować... Trudne to jak cholera, ale to było jedyne co mi pomogło w sytuacji o jakiej piszesz. Ja też czuję niepokój gdy komp jest wyłączony. Mam chęć włączenia go pod byle pretekstem. Jednak wiem, że zjada mój czas, oderwę wzrok i jest godzina później. Wyłączam więc i kręcę się nerwowo, bo nie wiem co ze sobą zrobić. Komp to znów ucieczka. Trzeba znaleźć to, co ze sobą zrobić, nie uciekać. Nebula, ze ślubem cywilnym, małym, super pomysł, ale rodzice jego i tak będą przecież? Mimo to będzie w porządku? Nie zepsuje to ślubu? Cześć Aper, dawno Cię nie widziałam ![]() Halimma, też mi zimno w sensie jaki opisujesz, w domu kaloryfer na 5 a ja lodowata, skulona, w trzech swetrach. Pierwsze co do glowy mi przychodzi to gorąca kąpiel i tak zazwyczaj robię. Piszesz, ze siedzisz i możesz gapić się w ścianę. Ja też, moją glowę wypełniają sceny, zdarzenia, jakieś sytuacje, które się nie zdarzyły i nie zdarzą, jakieś dialogi, ja sobie myslę i trwam w bezruchu. Nie zabieram się za nic, nie wiem za co, albo mnie przerasta to co mam zrobić, albo mam wrażenie, ze robiąc coś, marnuję czas... Jestes na lekach, jakich, jak długo? Możesz na prv jeśli nie chcesz tu pisać. Jak sytuacja życiowa, co robisz teraz? Może pisałaś, to wrzuc odnosnik, poczytam. Koleżanka znalazła prace w instytucie. Ja tez mogłabym złożyć. Czytam nazwy zakładów i oblewa mnie zimny pot, serducho wali, to wszystko brzmi tak poważnie, boję sie tego, więc z tym walącym serduchem wycofuję się ze stron instytutów... i znów wałkowanie lęku w głowie, że bezpodstawny, że co szkodzi spróbowac, racjonalnie ogarniam, siadam do kompa, otwieram stonę instytutu, zaklady i blokada. I dupa, nic nie rusza z miejsca. Jestem na lekach i na psychoterapii, w środę drugie spotkanie. Dziecko pojechało do babci - jeden zapychacz czasu mniej, co ze sobą zrobić, co robić, co robić??? Chodzę po domu od okna do drzwi, myślę. Tyle. Halimma muzyka i gimnastyka, albo taniec. Przełamać się ciężko, zmusić do tego. Słuchawki w uszy i głośna rytmiczna muzyka, żadnych rzewnych melodii... U mnie ciężko mi się zmusić do czegokolwiek. Jak już zacznę to dalej jakoś idzie. Bura Kocurko jeśli już znalazłaś jakiegolwiek prace magisterskie podobne do Twojego tematu, leć do rozdziału bibliografia. Zapoznaj się z tytułami, materiałami, z których korzystał ten ktoś, pewnie nadadzą się i do Twojej pracy. Ja też szukałam materiałów i niewiele się nadawało. Co do wstępu teoretycznego - przeanalizowałam sobie w głowie co będę robić, jakie zjawiska fizyczne i chemiczne w to wchodzą, komu i do czego to potrzebne obecnie, kto to wynalazł i w jakich okolicznościach i o tym pisałam. Potem się okazywało, że jest tego więcej bo oprócz zjawiska, które ja opisuję są zjawiska pokrewne, a to moje jest jednym z nich, więc pisałam o wszystkich po trosze, żeby osadzić mój temat w szerszej perspektywie. Wstępu teoretycznego zaczęłam szukać w głowie, a dopiero szczegóły sprawdzałam w książkach i dopracowywałam całość. Mocno trzymam kciuki. Może o tym już ktoś pisał, czytam bardzo wybiórczo. O wybaczenie proszę. ![]() No i witam nowe koleżanki w wątku.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-02-15 o 14:26 |
|
|
|
#683 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 99
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Zadania na dzisiaj:
- poćwiczyć, - przerobić w domu dwie a najlepiej trzy lekcje słówek, - zjeść zupę przed wyjściem z domu (często nie zdążę zjeść obiadu i potem siedzę parę godzin głodna na zajęciach - kupić kosmetyki do makijażu - zmienić dzwonek na komórce. To tyle, powinnam się wyrobić. Ja też siedzę na forach całe dnie, jak jestem w domu komputer mam cały czas włączony. Ale używam i laptopa i internetu do nauki, wiec nawet nie mogę ich wyłączyć. |
|
|
|
#684 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Wrzuć go na pierwszą stronę!!! Ja też mam problem z komputerem i internetem, niestety potrzebne są mi do pracy. Dziś miałam nie wchodzić na wizaz i co??? Po 10 min. weszłam "tylko na chwilkę".... |
|
|
|
|
#685 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Jeszcze nie przekonałam się o skuteczności brnięcia w sytuacje wywołujące lęk, po to, żeby go zmniejszyć.... bo nie wchodzę w takie sytuacje, co jest najgorszym wyjściem, bo lęk się tylko wzmaga.
Czytałam nawet w książce, że to co wywołuje lęk to najprawdopodobniej jest tym, co powinniśmy zrobić. Żeby takie lękowe sytuacje traktować niemal jak życiowy drogowskaz i iść właśnie tam gdzie lęk jest największy. Wchodzić w sytuacje wywołujące lęk, tylko w ten sposób ten lęk można pokonać. Ma to oczywiście sens, gorzej z realizacją.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-02-13 o 10:32 |
|
|
|
#686 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Ale żeście się naprodukowały
Przechodzę do komentowania ![]() emi_lka, podziwiam za dobrą organizację w kwestiach mieszkaniowych . Masz jakiś patent na załatwianie takich rzeczy?Mnie to już niedługo czeka i zastanawiam się czy damy radę w miarę szybko(miesiąc lub dwa) wybrać/kupić/zainstalować/urządzić itp itd ![]() Z jednej strony bardzo się cieszę, ale trochę też się stresuję. Halimaa, co do leku to nie jestem zwolenniczką zmieniania samemu sobie dawki. Czy i kiedy masz wizytę u lekarza? tigrinha, co do kultury amerykańskiej i brytyjskiej to na chwilę obecną interesuje mnie wszystko dlatego, że mam bardzo małą wiedzę na te tematy. Byłam na stronie księgarni i bloga, którego adres mi podsunęłaś-dziękuję bardzo W tym tygodniu zamówię jeszcze ''Dzieje kultury amerykańskiej'' i ''Dzieje kultury brytyjskiej''-niech to będzie punkt wyjścia do moich wędrówek historyczno-kultowych po Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. FONETYKA Zalezy, co Cię interesuje. Jeśli chcesz poznać fonetykę i fonologię od ''podszewki'' to mogę polecić książkę Roach P. ''English Phonetics and Phonology''. Książka zaczyna się rozdziałem o narządach artykulacji, potem samogłoski i spółgłoski itp itd. Napisana jest dosyć trudnym językiem(jak na sam początek) bo zawiera sporo terminologii stricte językowej, ale z czasem czyta się coraz lepiej i szybciej. Jeśli natomiast chcesz pominąć część teoretyczną, a przejść do praktycznej to mogę polecić Baker A. ''Ship or Sheep'' oraz How now, brown cow''. Te dwie książki zawierają mnóstwo ćwiczeń ![]() Co do mojego sposoby nauki to najpierw teoria,a potem transkrypcja fonetyczna i allofoniczna. Niestety o ile ta pierwsza jest w 90% przeze mnie rozpracowana to transkrypcja allofoniczna(czyli taka w której uwzględnia się aspirację, dźwięczność itp-jest dla mnie czarną magią. Nebula, fajnie,że taką drogę wybrałaś ![]() Ile czasu przewiduje się na zrobienie doktoratu w Glasgow? W Polsce około 4 lat(przynajmniej tak,gdzie Tż chciałby robić). Trzymam kciuki za Twoje przemówienie i za mile spędzony czas z Tż ![]() your_dream, przykro mi,ale niestety Szczecin to nie moje okolice totalnie. Może zapytaj na forach psychologicznych i psychiatrycznych. Tam powinno coś doradzić. A na czym polega prokrastynacja u twojego Tż? karateczka000, na wiosnę też planuję zmienić nieco swojego nawyki żywieniowe i sportowe. Planujemy z Tż zmienić strategię naszych spotkać-3 na 4 spotkania musi zawierać w sobie element ruchu. Tż zakupił rower w maju, więc w tym roku jak tylko się zrobi trochę cieplej to będziemy jeździć. Chcemy też spróbować wspinaczki plus granie w siatkówkę czy badmintona. Mamy do zrzucenia obydwoje trochę nadprogramowych kilogramów, więc zwiększenie częstotliwości ruchu plus inna dieta powinny pomóc nam je rozgromić;-) Lilith890502, Osobiście bym porozmawiała poważnie z przyjaciółką. Jeśli ślub macie we wrześniu to pewne sprawy nie mogą czekać, a ona jako świadek(przynajmniej z tego co czytam w necie i co słyszę od znajomych) powinna odciążyć Cię i brać udział w przygotowaniach. Rozumiem, że są wyjątkowe sytuacje, ale na boga-przez kilka miesięcy ani jeden termin nie pasował tej dziewczynie? Coś mi tu nie gra. Myślę, że warto postawić sprawę na ostrzu noża bo jeśli ta osoba odmówi Ci to Ty będziesz potem mieć problem z szukaniem kolejnej świadkowej(a przy organizacji ślubu wystarczająco rzeczy przyprawia o ból głowy, żeby jeszcze coś sobie na barki dokładać). W naszym przypadku świadkowie będą figurami ‘’pro forma’’ z tego względu, że ja nie chce wieczorku panieńskiego(być może Tż wyjdzie z kumplami na bilard). Poza tym nie będziemy mieć wesela tylko uroczysty obiad, więc świadkowie nie będą mieć za dużo do roboty. lazy day, Karmenka, vyenna witaj ciepło Nebulka, Dlaczego jesteś przeciwna mieszkaniu przed ślubem? Dilayla, Ile płacisz za źłobek Adrianka? Nie orientujesz się może kiedy są zapisy? Moja kuzynka ma rocznego synka(skończy 1 marca czyli za chwilę) i ona sama nie wie czy chce małego w źłobku czy nie, aczkolwiek sytuacja jest dosyć patowa bo utrzymuje ich matka(czyli moja ciocia). Ojciec dziecka alimentów nie płaci, więc za 2tys. Utrzymanie 3 osób jest problematyczne. Do Aper i Dilayla, Może wy coś doradzicie? Mój siostrzeniec za chwilę kończy roczek i myślę powoli nad prezentem dla niego. Zainteresowały mnie drewniane zabawki dla dzieci w Ikei(od 12 i 18 miesięcy). Czy któraś z Was miała z nimi styczność? Czy warto je kupić? Coffe, ja wiem, że twoja sytuacja jest trudna. Jednakże proszę, żebyś pomyślała też nad konsekwencjami swoich działań. Jeżeli nie zdasz tych egzaminów to co dalej? Nie wiem na którym roku jesteś, ale im ''głębiej wejdziesz w las'' tym będzie gorzej. W 100% zgadzam się z tym co napisała Patri. A teraz kilka słów co u mnie ![]() Do zaliczenia zostały mi 3 rzeczy(ale to już w marcu). Ogólnie rzecz biorąc jestem z siebie zadowolona bo mam 4 piątki w indeksie i 4 czwórki. Jeśli zaliczę 3 rzeczy na minimum 4 to średnia będzie naprawdę fajna. Wczoraj zdarzyło się jeszcze coś, co dodało mi skrzydeł, wypełniło dobrą energią i spowodowało, że chce mi się jeszcze więcej i więcej...Chyba nie muszę mówić, co było tym zdarzeniem... Dostałam cudowny pierścionek(białe złoto, w środku szafir otoczony 12 maleńkimi brylancikami). Przy magicznym pytaniu spłakaliśmy się jak bobry(obydwoje ![]() ![]() ![]() Ślub planujemy mniej więcej za 2 lata(jak ja uporam się z licencjatem a mój kochany narzeczony z pracą magisterską).Zaręczyny zaręczynami,ale robota czeka:P Lista na dzisiaj: -twarz(peeling, tonik,maska) -ciało(peeling, balsam) -stopy(sól, peeling, balsam) -umyć naczynia -pranie+złożenie ubrań -przygotowanie korków -4 rozdziały z hiszpańskiego -4 rozdziały z angielskiego -odpisać wieczorem na 6 maili -korepetycje x2 -zrobienie porządków na skrzynce uczelnianej -napisanie maila w sprawie planu zajęć na administrację i ekonomię -30 minut telewizji francuskiej[COLOR="Silver"] ---------- Dopisano o 10:10 ---------- Poprzedni post napisano o 10:08 ---------- Edytowane przez lasubmersion Czas edycji: 2012-02-13 o 10:22 |
|
|
|
#687 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Lasubmersion - gratuluję i życzę Wam szczęścia
__________________
|
|
|
|
#688 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
lasubmersion - wielkie gratulacje! Co do Twojego pytania o prezent - nie mamy żadnej zabawki z ikei, raz widziałam u znajomych taki domek z możliwością wkładania klocków przez otworki i dobrze to się spisywało. U nas hitem absolutnym na I urodziny okazał się Garnuszek na Klocuszek Fischer Price - (też wkłada się klocki, a sprzęt świeci i śpiewa
) młody nie dawał się od niego oderwać... W ogóle zabawki typu sorter jak najbardziej na tak. Na same klocki (wg mnie) jeszcze za wcześnie.---------- Dopisano o 13:51 ---------- Poprzedni post napisano o 12:45 ---------- Patri, trzymam za "branie byka za rogi" i terapię. Dilayla - jedna myśl - zapisz sobie, policz - ile schodzi Ci czasu na 1) sen - ile tak naprawdę śpisz w nocy? Czy jakaś drzemka się trafia w dzień? 2) dziecko - czas przeznaczony na zajmowanie się synkiem - w tym momencie mój Danio jeśli nie śpi, to praktycznie nie daje nic zrobić - co najwyżej zagotować wodę na herbatę, podgrzać coś w mikrofali - czyli szybko jedną ręką. Ciągle za nim chodzę i pilnuję - jak ja to mówię - "pasiemy się" ![]() 3) czas pozostały - tutaj umieść wszystko co nie jest równoczesne z "miotaniem się z dzieckiem" i snem, a więc- sprzątanie, gotowanie, odpoczynek, Twoja praca; wkładanie, wieszanie prania, "ogarnianie się" poranne, wieczorne, czas drzemki dziennej Adriana. Chwile, gdy dziecko np siedzi spokojnie a Ty możesz poklikać. Chwile, gdy jesteście we trójkę. I mierz zamiary na siły. Ty masz określoną ilość energii, a doba ma tylko 24 godziny. Trzeba wybierać co jest do zrobienia. Z reszty rezygnować, przesuwać na dalszy plan. Podliczyłam dziś swoją dobę w dniu gdy nie jestem w pracy (w tygodniu): 1) sen - ok 7 godzin (hm..., no całkiem nieźle tak czarno na białym) 2) dziecko - ok 9 godzin - i to jest czas, gdy praktycznie nie robię nic innego. Nie pozmywam naczyń, nie poklikam na komputerze, nie przygotuję się do pracy. Dziś udało się rozwiesić pranie na kaloryferach. 3) na POZOSTAŁE CZYNNOŚCI - 8 godzin. Amen Edytowane przez Aper Czas edycji: 2012-02-13 o 13:56 |
|
|
|
#689 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Cytat:
![]() Miłych przygotowań Wam życzę ![]() Co do Twojego pytania o możliwość szybkiego urządzenia się - wszystko zależy od tego, w jakim stanie jest mieszkanie i co w nim chcecie zrobić. Same ściany, sufity i podłogi bez łazienki to ok. 2 tyg. gdy się ma sprawną ekipę. Łazienka kompleksowo też pewnie ok. 2 tyg. Jeśli tylko odświeżanie mieszkania - to szybciej. Co do zakupów - zależy, czy będziesz kupować meble/wyposażenie - standardowe, czy na wymiar. Te pierwsze będą od ręki, na wymiar zazwyczaj czeka się kilka tygodni (ościeżnice, drzwi, szafy). Kompleksowe wyposażenie kuchni to oczekiwanie ok. 6-8 tyg. Naprawdę zależy, co chcesz zrobić. My wprowadziliśmy się bardzo szybko, ale nie remontowaliśmy łazienki i nie ruszaliśmy podłóg w dwóch pokojach. Zostawiliśmy też meble kuchenne po starych właścicielach. Więc remont trwał u nas ok. 2 tygodni. Później meblowanie. Podstawowe rzeczy szybko: stół, łóżko, krzesła (szafa wielka była), lodówka, pralka. Pozostałe już powoli. Po półtora roku zabrałam się za kuchnię - dojrzałam do tematu. Cytat:
|
|||
|
|
|
#690 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
-twarz(peeling, tonik,maska)
-ciało(peeling, balsam) -stopy(sól, peeling, balsam) -umyć naczynia -pranie+złożenie ubrań -przygotowanie korków -4 rozdziały z hiszpańskiego -4 rozdziały z angielskiego -odpisać wieczorem na 6 maili -korepetycje x2 -zrobienie porządków na skrzynce uczelnianej -napisanie maila w sprawie planu zajęć na administrację i ekonomię -30 minut telewizji francuskiej[COLOR="Silver"] Zadzwoniła dzisiaj pani, która chciałaby prywatnych lekcji dla córki. Umówiłyśmy się na poniedziałek-jestem dobrej myśli ![]() Przygotuję teraz listę maili i wersje robocze. Może uda mi się je wysłać przed wyjściem na korki. Edytowane przez lasubmersion Czas edycji: 2012-02-13 o 16:44 |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:08.






Egzamin jutro (i to poprawka, bo na I termin wcale nie poszłam 

Mam jakieś 6 kolorów i kazdym z nich oznaczam inny typ waznych informacji, czuję, ze wtedy w mózgu to wszystko mi się koduje, fotograficznie zapisuje 
spakowac sie - LOADING............15%.









Naprawdę myślę, że to świetny pomysł 
