|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#691 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Lasubmersion gratuluję pięknej chwili
![]() moje motto na dziś: złota zasada: bądź miły, doceń to, co masz , postaraj się zrozumieć, że pewne rzeczy minęły i nie chciej by były takie same jak kiedyś, a postaraj się znaleźć piękno w tym, co trwa |
|
|
|
#692 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Spoko, w sumie powinnam byla sie tego spodziewac
![]() Gratuluje zareczyn.
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 |
|
|
|
#693 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Skończyła się sesja, teraz jest czas na przeżywanie porażki. To miała być ostatnia sesja, koniec, zamknięcie, ulga...
I jednocześnie zjawił się u mnie ktoś, kto we mnie uwierzył, dał mi kopa i zapowiedział pilnować, czy nie zakopuję się w kołdrę z zamiarem nie wyjścia nigdy. Nie jest lepiej, ale jest inaczej. |
|
|
|
#694 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
U mnie jest źle. Bardzo źle. Tak jak było jak zaczynałam tu pisać we wrześniu, tak jak przez 1,5 roku zanim tu pierwszy raz napisałam. Mam jutro kilka ważnych rzeczy do załatwienia, a boję się że z tego strachu po prostu zaśpię na 8 rano, żeby nie musieć się stresować. I będę w czarnej dupie (już jestem właściwie). Czemu ja nie działam tylko zamieniam w skulony kłębek nerwów?
|
|
|
|
#695 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
ale naskrobałyście w ten weekend.... strasznie dużo
dopiero teraz ogarnęłam po łebkach![]() Nebula!!!!! ale dobre wieści przeczytałam o ślubie o promotorach ![]() Twoja wiadomość najbardziej mi utkwiła w pamięci, więc pozwolicie, że tylko do niej się ustosunkuję. Stwierdziłam, że ja jednak nie umiem odpowiadać tak po kilku godzinach od napisania posta Chcę coś napisać dla każdej z Was, ale kompletnie nie potrafię, bo już dużo rad zostało napisanych.Co u mnie? Cholernie pracowity weekend (piątek i sobota), a w niedzielę byłam zdechnięta. Nie umiem sprzątać chaty, więc muszę się tego nauczyć. Zapytam się Was jeszcze raz o rady co do sprzątania chatki??? Jakieś metody? Dzisiaj ciężko idzie praca Internet to samo złooooooo Ciągle coś sprawdzam - poczta, fb, wizaż itd.... A projekt sobie kwitnie. I obiecuję sobie- jutro będzie lepiej.Ale w sumie zauważam u siebie już jakieś postępy ![]() ---------- Dopisano o 20:45 ---------- Poprzedni post napisano o 20:43 ---------- Lasubmersion nie wiem, czy odpowiedziałaś gdzieś na moje zapytanie. Więc pozwolisz, że zapytam się jeszcze raz. Czy polecasz jakieś książki do samodzielnej nauki angielskiego (oprócz "merfiego" )---------- Dopisano o 20:48 ---------- Poprzedni post napisano o 20:45 ---------- Halimaa tak bardzo chciałabym Ci powiedzieć- będzie dobrze... Ale w sumie to nie wiem, skąd się u Ciebie bierze taki stan, czy to jest tylko przejściowe? Ale z tego co piszesz to jednak nie, to jednak dłuższy stan. Ja niestety w tych długich stanach nie mam doświadczenia... psycholog? terapeuta? Co powoduje u Ciebie ten stan lęku? Umiesz to nazwać, zdefiniować czego się boisz? |
|
|
|
#696 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;32284007]
Lasubmersion nie wiem, czy odpowiedziałaś gdzieś na moje zapytanie. Więc pozwolisz, że zapytam się jeszcze raz. Czy polecasz jakieś książki do samodzielnej nauki angielskiego (oprócz "merfiego" )[/QUOTE] Ja zgłębiałam ostatnio temat i moim zdaniem fajne są: CPE Use of English, Virginia Evans First Certificate Language Practice i Advanced Language Practice Michaela Vince'a <dobrze wytłumaczona gramatyka> |
|
|
|
#697 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
dziękuję Emi
|
|
|
|
#698 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;32284007]
Halimaa tak bardzo chciałabym Ci powiedzieć- będzie dobrze... Ale w sumie to nie wiem, skąd się u Ciebie bierze taki stan, czy to jest tylko przejściowe? Ale z tego co piszesz to jednak nie, to jednak dłuższy stan. Ja niestety w tych długich stanach nie mam doświadczenia... psycholog? terapeuta? Co powoduje u Ciebie ten stan lęku? Umiesz to nazwać, zdefiniować czego się boisz?[/QUOTE] Chyba powrotu na uczelnię. Albo cholera wie czego. Miałam mieć już zamknięty poprzedni semestr do tej pory, a nie wiem czy nie będę miała poważnych problemów. Znowu nie mówię wszystkiego rodzicom. Do sesji jakoś funkcjonowałam, po niej zostały mi dwie rzeczy do zrobienia, po sesji nie mogłam spać do 7, przeziębiłam się, nie pojechałam do rodziców, przesiedziałam w domu marnując 1,5 tygodnia marnując czas i podadając w coraz większy dół. Teraz czas na stawienie czoła rzeczywistości.. |
|
|
|
#699 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 8 607
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
W domu BURDEL w pełni tego słowa znaczeniu, w sercu przedwiośnie, w głowie siano, a jutro Rodzice wracają,
![]() Help, muszę się ogarnąć do jutra do 7 rano
|
|
|
|
#700 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Lista na dzisiaj:
-twarz(peeling, tonik,maska) -ciało(peeling, balsam) -stopy(sól, peeling, balsam) -umyć naczynia -pranie+złożenie ubrań -przygotowanie korków -4 rozdziały z hiszpańskiego -4 rozdziały z angielskiego -odpisać wieczorem na 6 maili -korepetycje x2 -zrobienie porządków na skrzynce uczelnianej -napisanie maila w sprawie planu zajęć na administrację i ekonomię -30 minut telewizji francuskiej[COLOR="Silver"] -posprzątanie klatki królisia -toaleta -odkurzenie cymemont, hej! Przepraszam, gdzieś mi umknęło. Ze swojej strony mogę polecić cała serię ''English in Use''. Masz książki zarówno na poziomie podstawowym jak i zaawansowanym. Osobiście je bardzo lubię, chociaż ich robienie to trochę taka dłubanina w sensie takim, że trzeba mieć cierpliwość do ćwiczeń. Najlepsze jednak co może być to kurs językowy(ale w grupie do 5 osób) i regularny kontakt z językiem. Mnie tego strasznie brakuje z francuskim i niestety widzę,że zaczynam się oddalać od tego języka... Na studiach mogłam wybrać lektorat z francuskiego, ale cofnęłabym się do poziomu A1, więc kiepskie to by było rozwiązanie. Na kurs mogłabym chodzić, ale tylko poranny(w Łodzi chyba nie ma żadnego bo pytałam w wielu szkołach). Prywatny lektor-super, ale nie moge wymagać od kogoś, żeby brał 25 za godzinę(a 60 minut w tygodniu to żadna nauka). Szukam innych rozwiązań i muszę się na coś zdecydować bo za chwilę francuski w ogóle mi ucieknie. Niestety zawsze musi być jakaś rysa... Na FB zmieniłam status ''związkowy''. Otrzymałam wiele gratulacji od osób z którymi mam świetny kontakt i od takich z którymi kiedyś łączyły mnie dobre stosunki. Wśród swoich znajomych mam też siostrę Tż. Od momentu zmiany statusu widziałam,że wrzucała jakieś obrazki-niestety w stronę zmiany naszej sytuacji nie raczyła nawet głupich gratulacji napisać. Jak Tż z nią rozmawiał to tylko stwierdziła, że ''skoro uważasz, że nadszedł czas na zaręczyny no to zdecyduj się na ten krok''. Na jej urodziny, jej męża i synka pisałam zawsze życzenia(bo wiem,że ona lubi, kiedy się o tym pamięta). Na urodziny jej synka(pomimo,że nie byłam bo miałam sesję na uczelni) też kupiłam kartkę z drobnym podarunkiem i przekazałam przez Tż. Był taki czas(mniej więcej 1,5 roku temu), kiedy między mną i Tż układało się kiepsko-wtedy nabrała do mnie uprzedzeń i nasz kontakt definitywnie się urwał. Niby mamy kontakt przez FB,ale w 3/5 przypadków jak napiszę(chyba,że dotyczy jej synka to zawsze odpisze) to nie dostaję odpowiedzi. Przykra to sytuacja bo Tż chciałby,żeby nasze relacje się poprawiły, ale chyba nic z tego nie będzie. Mnie też się odechciewa już ręki do niej wyciągac bo ile można?
|
|
|
|
#701 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 99
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Też mam takie napady, przez to zawaliłam jeden egzamin i muszę poprawiać. Na zmianę wtedy wchodzę w stan paniki lub takiej ucieczki od rzeczywistości i odsuwania od siebie myśli o konkretnej sprawie.
Z listy na wczoraj: ćwiczyłam zjadłam przed wyjściem, ale muszę też zacząć robić sobie kanapki skompletowałam kosmetyki za to zdecydowanie za mało się uczyłamPlan na dzisiaj: - przerobić słówka z 3 i 4 lekcji - powtórzyć słówka z 1 i 2 - zjeść dwa posiłki przed wyjściem - zrobić sobie kanapkę - wyjść z domu wcześniej - odebrać indeks z dziekanatu - dowiedzieć się, czy muszę zaliczać jeden przedmiot - zapytać się o termin poprawki - poćwiczyć - powtórzyć słówka z 3 i 4 lekcji - przerobić słówka z 5 i 6 |
|
|
|
#702 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Nienawidzę uczelni na którą wracam !!!!!!
![]() ![]() ![]() Przyszłam na pierwsze zajęcia na 8 rano, zajęć nie ma, nikogo nie ma, informacji na ten temat nie ma żadnych... Można się załamać.... |
|
|
|
#703 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dzień dobry,
samopoczucie lekko fatalne po kiepskiej nocce - od wczoraj wieczorem gorączka u synka czekam na rozwój sytuacji...Sama byłam chora w tamtym tygodniu, więc miał się jak zarazić. Tym sposobem plany uległy zmianie.To do: podczas drzemki synka: - pracować 1,5 godz przy komputerze bez rozpraszaczy i "rozbiegu" - tzn siadam do kompa i się przed pracą "rozruszam" umysłowo (naprawdę, ja potrafię sobie wtedy wmówić, że to konieczne - zrobić syropek z cebuli - umyć kibelek (reszta łazienki później lub jutro) CYMEMONT - sprzątanie - ja jestem przykładem, że można to polubić i zmienić w sprawną rutynę ![]() 1) decyzja, czy sprzątasz "brud"(czyli "konserwacja powierzchni płaskich" ), czy robisz remament - porządkujesz szafki, szufladki, wywalasz starocie - ja przekonałam się, że 2 opcje naraz (w jednym dniu) są niewykonalne i zostawiają mnie z poczuciem frustracji i zmęczenia.2) jeśli opcja nr 1 działam pomieszczeniami: w każdym pokoju 1.suchą mikrofibrą ścieram kurze (mam mało bibelotów, dużo zamkniętych szafek, pudeł na luźne szpargały - więc to idzie szybko). 2.odkurzam 3.ścieram podłogę dobrze wyciśniętą mikrofibrową szmatką podłogową. i przechodzę do następnego. Na koniec monitory, ekrany. Opcja deluxe zakłada pronto na meble (ok 1 raz w miesiącu) i nabłyszczanie paneli(ok 4 razy w roku). |
|
|
|
#704 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Aper- bardzo dziękuję za rady! Masz rację, że ogólne sprzątanie nijak ma się do sprzątania z szafkami i całą resztą- a ja bym zawsze chciała złapać wszystkie sroki za ogon i zrobić wszyyyystkoooo a przy okazji zarżnąć się
Muszę wdrożyć jakiś system, bo nie jestem w stanie poświęcić całego dnia na sprzątanie (a zajmuje mi to właśnie tyle, jak chcę ogarnąć cały dom...). Nie wiem jak to moja mama do tej pory robiła.... to znaczy wiem.... cały weekend sprzątała.... A ja tak nie chcę. Jak to rozpisać? Na dni? Na tygodnie, miesiące? Dzisiaj robię to, jutro to.... ??? |
|
|
|
#705 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() Cytat:
![]() klas ki:![]() co do złobka płace maks 280 zl miesiecznie to zalezy od wyzywienia.. ja Adriana zapisalam rok wczesniej....to nie jest takie proste i lepiej niech sie juz zaczyna orientowac i zapisywac ... co do prezentu to juz zalezy....z ikei raczej troche pozniej mysle ze bedzie zaiteresowanie... ja mojemu kupiłam mini keybord bo jest bardzo muzykalny..ale super sprawdzi sie np.jezdzik..posłuzy na przyszłość lub rowerek...moze byc hustawka...klocki jak najbardziej równiez na przyszłosc ...dziecko jak ma rok to najbardziej jest zainteresowane chodzeniem jak juz ruszy ![]() sortery równiez sie sprawdza ogólnie jest tego sporo,zadne pluszaki u nas sie nie sprawdziły a no i oczywiscie książeczki ![]() Cytat:
wkurza mnie to.....okrutnie i tak jest juz 10#0 od godziny siedze przy kompie w ch....... rzeczy do zrobienia a o 13:30 musze juz wyjsc z domu po mlodego skonczy sie tak ze nie zrobie znow nic ![]() chociaz wczoraj ugotowałam obiad....zmylam podlogi,panele przepastowalam....pranie zrobilam...a dzis znow balagan i juz mi sie nie chce
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|||
|
|
|
#706 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 99
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;32292916]Aper- bardzo dziękuję za rady! Masz rację, że ogólne sprzątanie nijak ma się do sprzątania z szafkami i całą resztą- a ja bym zawsze chciała złapać wszystkie sroki za ogon i zrobić wszyyyystkoooo a przy okazji zarżnąć się
Muszę wdrożyć jakiś system, bo nie jestem w stanie poświęcić całego dnia na sprzątanie (a zajmuje mi to właśnie tyle, jak chcę ogarnąć cały dom...). Nie wiem jak to moja mama do tej pory robiła.... to znaczy wiem.... cały weekend sprzątała.... A ja tak nie chcę. Jak to rozpisać? Na dni? Na tygodnie, miesiące? Dzisiaj robię to, jutro to.... ???[/QUOTE] Moim zdaniem najlepiej podzielić przestrzeń mieszkania na sfery i wyznaczyć jeden dzień na każdą. Czyli np. dzisiaj sprzątam tylko jedną szufladę, następnego dnia przeglądam zawartość kartonów pod łóżkiem/w szafie, kolejnego sprzątam jedną półkę itd. Wtedy nie zajmuje to wiele czasu a ma się satysfakcję z dobrze wykonanej i ukończonej roboty. Najgorzej jest dla mnie wywalić wszystko na środek pokoju, zrobić jeszcze gorszy bajzel niż był i potem cały dzień się męczyć z tym i mieć dość porządków na kilka miesięcy. Kiedyś tak robiłam np. z zawartością biurka i często nie kończyłam porządkowania rzeczy i wciskałam resztę szpargałów z powrotem do szuflad.
|
|
|
|
#707 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Kiedyś pisałam już o sprzątaniu, ale kilka rzeczy mogę dodać jeszcze
![]() Mieszkam z rodzicami w dwupokojowym mieszkaniu. Śmieci wynoszone są codziennie rano(sortujemy na papier, plastik i ogólne). Codziennie rano/wieczorem odkurzam(bo mam królisia, który robi straszny bajzel). Naczynia/garnki/sztućce są zawsze zmywane po użyciu(ja też chowam do szafek,moi rodzice tego nie robią). Raz w tygodniu ścieram kurze Pronto. Raz w tygodniu również robię przegląd szafek i wywalam wszystko, co niepotrzebne oraz segreguję gazety(do wyrzucenia,do oddania i do zostawienia). Ubrania po każdym kwartale ''konserwuję'' i wrzucam do pawlacza Staram się nie zapisywać nic na karteczkach i karteluszkach-wszystko w kalendarzu. Przyprawy, herbaty i kawy-trzymane w słoiczkach lub puszkach. Produkty sypkie(sól,ryż, kasza)-zazwyczaj w plastikowych opakowaniach. Na biurko staram się mieć maks 4 rzeczy(zazwyczaj słowniki) po to,aby 3/4 miejsca bylo wolne. |
|
|
|
#708 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Kręcę się w kołko i kompletnie nie wiem za co się zabrać, o czym pomyślę, to mnie aż skręca na mysl o tym, ze mam się tym zajać.
Zmyłam naczynia. Z minutnikiem zrobiłam przenosiny swoich ubrań do innych szafek. Pomyślałam, zę nie dam rady, bo mnie aż odrzuca. Nastawiłam na 15 minut - zajmę się tym tylko przez chwilę. W te 15 minut ogarnęlam całość, ale niepokoi mnie ten wstręt do każdej czynności. Dosłownie wstręt. POMOCY!
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-02-14 o 13:14 |
|
|
|
#709 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
lasubmersion gratulacje z okazji zaręczyn
u mnie nadal zastój... i nowe problemy ![]() wróciła mama od dziadków (dziadek w szpitalu) wczesniej, polozylam sie o 3 am i wstalam ok 8, zeby szybko ogarnac dom, umyc podlogi itp, bo mieli przyjechac goscie.. i okazalo sie, ze sama trafila do szpitala , bo miala w trakcie jazdy atak. i powiedziala, ze to z powodu depresji.... nie jestem zdziwiona, bo widze ze mama ma duzo na glowie i mimo, ze ma najsilniejszy charakter, to mogla w koncu nie dac rady przy tylu obowiazkach/kredytach... dodatkowo mnie przygnebia fakt, ze tata tez jest przybity i zle wyglada.. moja siostra tez nie jest usosobieniem przebojowosci, ze o sobie nie wspomne... dodatkowo zauwazylam objawy cukrzycy typu II i musze cos z tym pilnie zrobic choroby sie nie wybiera, ale wolalabym, zeby moi rodzice jeszcze z rok-dwa sie jakotako trzymali, zebym zdazyla sie usamodzielnic i im pomagac ![]() i zeby bylo malo problemow, mama przywiozla ze soba kundelka-szczeniaka :P mimo, ze kocham psy,to wyjatkowo uwazam to za zly pomysl... mamy w domu duzego owczarka i nigdy nie mielismy malego psa.... jest strasznie absorbujacy a w obecnej sytuacji nikt nie bedzie mial dla niego tyle czasu...mam nadzieje, ze okaze sie ze sie jednak z moim starym psem sie nie dogadaja i trzeba bedzie go oddac. komus kto sie nim dobrze zajmie... po rozmowie z X czuje sie jak nieudacznik zyciowy, szkoda ze nie jestem w stanie niczym mu zaimponowac, a na dodatek cisnie mnie zwiazku z praca mgr, ale pod wzgledem okazywania, ze go troche obchodze przynajmniej mi poprawil humor... ![]() mogloby sie w koncu wszystko zaczac ukladac
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
|
|
|
|
#710 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() a dziś - no trudno, tzw "dzień konia". Zaplanuj jakiś konkret na jutro. Cytat:
Cytat:
Plan - leży i kwiczy... Jak zalałam muszlę domestosem, to przypomniałam sobie o niej dopiero gdy synkiem już musiałam się zająć, ech. Przynajmniej zabiłam 99,9% sympatycznych stworków z reklamy. A z młodym trzeba będzie jednak do lekarza - jak nie dziś to jutro.
|
|||
|
|
|
#711 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Więc może jeszcze jest tydzień wolnego? Cytat:
Niepokój też mi towarzyszy w większości sytuacji decyzyjno-wykonawczych. Wielu rzeczy domowych po prostu nie znoszę robić i reaguję podobnie do Ciebie. |
||
|
|
|
#712 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
nie skupiaj sie na tym zrob cos co ci sprawia przyjemnosc u mnie o tyle lipa,ze nawet tego mi sie nie chce np.paznokcie i dłonie sa w opłakanym stanie ale nic z tym nie robiez tym sprzataniem,to u mnie moze byc albo rano albo wieczorem ogarniete bo mlody w sekunde potrafi zrobic sajgon a ja w sumie nie lubie chaosu
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
|
#713 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Nebulka, jak poszło? Myślę ciepło o Tobie.
|
|
|
|
#714 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
lasubmersion
dopiero mój mózg załapał i doczytał, że się zaręczyłaś!!! gratulacje! pamiętam to uczucie- było cudowne!!! wszystkiego naj naj naj!
|
|
|
|
#715 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 99
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Z planu na dziś:
powtórzyć słówka z 1 i 2 zrobić sobie kanapkę. (i nawet jabłko wzięłam ^^) wyjść z domu wcześniej odebrać indeks z dziekanatu dowiedzieć się, czy muszę zaliczać jeden przedmiot zapytać się o termin poprawki poćwiczyćA, i zapomniałam napisać, że ten dzwonek sobie wreszcie w komórce zmieniłam na taki: http://www.youtube.com/watch?v=CR-ZAnil_Mw. |
|
|
|
#716 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
hey dziewczyny!
jest zaa☠☠☠iscie ) serio swietni ludzie, super projek, moja prezentacja bardzo sie spodobala. z moim promotorem duzo gadalismy. wczoraj w koncu caly dzien w podrozy razem.. bardzo sie otworzylismy na siebie w sensie poznania - filmy, muzyka, odrobine osobistych historii o pracym studiach, doktoracie itd. sadze, ze teraz bedzie nam sie jeszcze lepiej pracowalo.Co do Twojego pytania lasubmersion - decyzje o doktoracie odjelam dawno temu, nie wiedzialam tylko gdzie chcialabymn robic. ale doszlam do wniosku na ostatnim roku, ze zrobie za granica. poniewaz w Pl za bardzo sie koncentrujesz na innych tematach, by zarobic na tyle kasy by przezyc. tutaj koncentruje sie na swoim temacie, a nie na tym by przezyc. mam na to 3 lata. No i po raz kolejny gratuluje zareczyn ![]() Cymemont, dziekuje ![]() Patri - tak, beda na slubie> ale wiesz co...mam ich w nosie. naprawde mam ich w nosie. po tym co mi ostatnio TZ powiedzial, wlasnie, ze ich nie bedzie, czuje i widze, ze jest za mna. nie musze sie stresowac, ze nasze malzenstwo sie rozpadnie, bo on pojdzie za tata. Jest dla mnie, dla nas i bedzie nas ochraniac. moga sobie nawet nie przyjsc i ostentacyjnie marudzic. mam to gdzies ide spac moje drogie. zycze wam wszystkim sukcesu, walczcie wytrwale. kulac sie przed swoimi lekami nic nie osiagniemy.... Edytowane przez Nebula Czas edycji: 2012-02-14 o 23:42 |
|
|
|
#717 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Walczę
|
|
|
|
#718 |
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. |
|
|
|
#719 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 99
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Zadania a dziś:
- ogarnąć pokój, - pomalować paznokcie, - załatwić sprawę w spółdzielni (do godz. 16!!!), - zrobić zakupy, - sprawdzić telefon, - ugotować zupę, - zrobić drugie danie, - przerobić 3 lekcję, - przerobić 4 lekcję, - przerobić 5 lekcję, - przerobić 6 lekcję, - przerobić 7 lekcję, - przerobić 8 lekcję, - przerobić 9 lekcję, ![]() - poćwiczyć, - wydrukować ocenę z systemu. Uff, dużo tego. |
|
|
|
#720 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Znalazłam fajny cytat, więc się dzielę:
"Machnij ręką na siebie. Zacznij działać teraz, gdy jesteś neurotyczny, niedoskonały, wiecznie zwlekający, leniwy, niezdrowy czy też jakiejkolwiek innej niecelnej etykiety w odniesieniu do siebie używasz. Idź naprzód i bądź najlepszą niedoskonała osoba, jaką możesz być i zabierz się za rzeczy, jakich chcesz dokonać, zanim umrzesz." Shōma Morita
__________________
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 01:48.










Chcę coś napisać dla każdej z Was, ale kompletnie nie potrafię, bo już dużo rad zostało napisanych.




ćwiczyłam 


klas ki:
) młody nie dawał się od niego oderwać... W ogóle zabawki typu sorter jak najbardziej na tak. Na same klocki (wg mnie) jeszcze za wcześnie.
) serio 

