Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II. - Strona 24 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-02-13, 18:51   #691
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Lasubmersion gratuluję pięknej chwili

moje motto na dziś:
złota zasada: bądź miły, doceń to, co masz , postaraj się zrozumieć, że pewne rzeczy minęły i nie chciej by były takie same jak kiedyś, a postaraj się znaleźć piękno w tym, co trwa
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-13, 20:07   #692
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Addicted-przepraszam
Spoko, w sumie powinnam byla sie tego spodziewac
Gratuluje zareczyn.
__________________
staram się być miłą dziewczyną
nie obgryzam paznokci

systematycznie pracuje nad angielskim
najwyższy czas nauczyć się gotować
5/50

Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-13, 20:30   #693
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Skończyła się sesja, teraz jest czas na przeżywanie porażki. To miała być ostatnia sesja, koniec, zamknięcie, ulga...
I jednocześnie zjawił się u mnie ktoś, kto we mnie uwierzył, dał mi kopa i zapowiedział pilnować, czy nie zakopuję się w kołdrę z zamiarem nie wyjścia nigdy.
Nie jest lepiej, ale jest inaczej.
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-13, 20:43   #694
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

U mnie jest źle. Bardzo źle. Tak jak było jak zaczynałam tu pisać we wrześniu, tak jak przez 1,5 roku zanim tu pierwszy raz napisałam. Mam jutro kilka ważnych rzeczy do załatwienia, a boję się że z tego strachu po prostu zaśpię na 8 rano, żeby nie musieć się stresować. I będę w czarnej dupie (już jestem właściwie). Czemu ja nie działam tylko zamieniam w skulony kłębek nerwów?
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-13, 20:48   #695
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

ale naskrobałyście w ten weekend.... strasznie dużo dopiero teraz ogarnęłam po łebkach

Nebula!!!!! ale dobre wieści przeczytałam o ślubie o promotorach
Twoja wiadomość najbardziej mi utkwiła w pamięci, więc pozwolicie, że tylko do niej się ustosunkuję.

Stwierdziłam, że ja jednak nie umiem odpowiadać tak po kilku godzinach od napisania posta Chcę coś napisać dla każdej z Was, ale kompletnie nie potrafię, bo już dużo rad zostało napisanych.

Co u mnie?
Cholernie pracowity weekend (piątek i sobota), a w niedzielę byłam zdechnięta. Nie umiem sprzątać chaty, więc muszę się tego nauczyć. Zapytam się Was jeszcze raz o rady co do sprzątania chatki???
Jakieś metody?

Dzisiaj ciężko idzie praca Internet to samo złooooooo Ciągle coś sprawdzam - poczta, fb, wizaż itd.... A projekt sobie kwitnie. I obiecuję sobie- jutro będzie lepiej.
Ale w sumie zauważam u siebie już jakieś postępy

---------- Dopisano o 20:45 ---------- Poprzedni post napisano o 20:43 ----------

Lasubmersion
nie wiem, czy odpowiedziałaś gdzieś na moje zapytanie. Więc pozwolisz, że zapytam się jeszcze raz. Czy polecasz jakieś książki do samodzielnej nauki angielskiego (oprócz "merfiego" )

---------- Dopisano o 20:48 ---------- Poprzedni post napisano o 20:45 ----------

Halimaa
tak bardzo chciałabym Ci powiedzieć- będzie dobrze... Ale w sumie to nie wiem, skąd się u Ciebie bierze taki stan, czy to jest tylko przejściowe? Ale z tego co piszesz to jednak nie, to jednak dłuższy stan. Ja niestety w tych długich stanach nie mam doświadczenia... psycholog? terapeuta?
Co powoduje u Ciebie ten stan lęku? Umiesz to nazwać, zdefiniować czego się boisz?
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-13, 21:08   #696
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;32284007]

Lasubmersion
nie wiem, czy odpowiedziałaś gdzieś na moje zapytanie. Więc pozwolisz, że zapytam się jeszcze raz. Czy polecasz jakieś książki do samodzielnej nauki angielskiego (oprócz "merfiego" )

[/QUOTE]

Ja zgłębiałam ostatnio temat i moim zdaniem fajne są:
CPE Use of English, Virginia Evans
First Certificate Language Practice i Advanced Language Practice
Michaela Vince'a <dobrze wytłumaczona gramatyka>
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-13, 21:19   #697
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

dziękuję Emi
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-13, 21:53   #698
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;32284007]
Halimaa
tak bardzo chciałabym Ci powiedzieć- będzie dobrze... Ale w sumie to nie wiem, skąd się u Ciebie bierze taki stan, czy to jest tylko przejściowe? Ale z tego co piszesz to jednak nie, to jednak dłuższy stan. Ja niestety w tych długich stanach nie mam doświadczenia... psycholog? terapeuta?
Co powoduje u Ciebie ten stan lęku? Umiesz to nazwać, zdefiniować czego się boisz?[/QUOTE]

Chyba powrotu na uczelnię. Albo cholera wie czego. Miałam mieć już zamknięty poprzedni semestr do tej pory, a nie wiem czy nie będę miała poważnych problemów. Znowu nie mówię wszystkiego rodzicom. Do sesji jakoś funkcjonowałam, po niej zostały mi dwie rzeczy do zrobienia, po sesji nie mogłam spać do 7, przeziębiłam się, nie pojechałam do rodziców, przesiedziałam w domu marnując 1,5 tygodnia marnując czas i podadając w coraz większy dół. Teraz czas na stawienie czoła rzeczywistości..
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-13, 22:46   #699
201705250955
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 8 607
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

W domu BURDEL w pełni tego słowa znaczeniu, w sercu przedwiośnie, w głowie siano, a jutro Rodzice wracają,
Help, muszę się ogarnąć do jutra do 7 rano
201705250955 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-13, 23:01   #700
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Lista na dzisiaj:
-twarz(peeling, tonik,maska)
-ciało(peeling, balsam)
-stopy(sól, peeling, balsam)
-umyć naczynia
-pranie+złożenie ubrań
-przygotowanie korków
-4 rozdziały z hiszpańskiego
-4 rozdziały z angielskiego
-odpisać wieczorem na 6 maili
-korepetycje x2
-zrobienie porządków na skrzynce uczelnianej
-napisanie maila w sprawie planu zajęć na administrację i ekonomię
-30 minut telewizji francuskiej[COLOR="Silver"]
-posprzątanie klatki królisia
-toaleta
-odkurzenie

cymemont,

hej!
Przepraszam, gdzieś mi umknęło.
Ze swojej strony mogę polecić cała serię ''English in Use''.
Masz książki zarówno na poziomie podstawowym jak i zaawansowanym.
Osobiście je bardzo lubię, chociaż ich robienie to trochę taka dłubanina w sensie takim, że trzeba mieć cierpliwość do ćwiczeń.
Najlepsze jednak co może być to kurs językowy(ale w grupie do 5 osób) i regularny kontakt z językiem.
Mnie tego strasznie brakuje z francuskim i niestety widzę,że zaczynam się oddalać od tego języka...
Na studiach mogłam wybrać lektorat z francuskiego, ale cofnęłabym się do poziomu A1, więc kiepskie to by było rozwiązanie.
Na kurs mogłabym chodzić, ale tylko poranny(w Łodzi chyba nie ma żadnego bo pytałam w wielu szkołach).
Prywatny lektor-super, ale nie moge wymagać od kogoś, żeby brał 25 za godzinę(a 60 minut w tygodniu to żadna nauka).
Szukam innych rozwiązań i muszę się na coś zdecydować bo za chwilę francuski w ogóle mi ucieknie.


Niestety zawsze musi być jakaś rysa...
Na FB zmieniłam status ''związkowy''.
Otrzymałam wiele gratulacji od osób z którymi mam świetny kontakt i od takich z którymi kiedyś łączyły mnie dobre stosunki.
Wśród swoich znajomych mam też siostrę Tż.
Od momentu zmiany statusu widziałam,że wrzucała jakieś obrazki-niestety w stronę zmiany naszej sytuacji nie raczyła nawet głupich gratulacji napisać.
Jak Tż z nią rozmawiał to tylko stwierdziła, że ''skoro uważasz, że nadszedł czas na zaręczyny no to zdecyduj się na ten krok''.
Na jej urodziny, jej męża i synka pisałam zawsze życzenia(bo wiem,że ona lubi, kiedy się o tym pamięta).
Na urodziny jej synka(pomimo,że nie byłam bo miałam sesję na uczelni) też kupiłam kartkę z drobnym podarunkiem i przekazałam przez Tż.
Był taki czas(mniej więcej 1,5 roku temu), kiedy między mną i Tż układało się kiepsko-wtedy nabrała do mnie uprzedzeń i nasz kontakt definitywnie się urwał.
Niby mamy kontakt przez FB,ale w 3/5 przypadków jak napiszę(chyba,że dotyczy jej synka to zawsze odpisze) to nie dostaję odpowiedzi.
Przykra to sytuacja bo Tż chciałby,żeby nasze relacje się poprawiły, ale chyba nic z tego nie będzie.
Mnie też się odechciewa już ręki do niej wyciągac bo ile można?
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-14, 00:26   #701
lazy day
Raczkowanie
 
Avatar lazy day
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 99
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Halimaa Pokaż wiadomość
Czemu ja nie działam tylko zamieniam w skulony kłębek nerwów?
Też mam takie napady, przez to zawaliłam jeden egzamin i muszę poprawiać. Na zmianę wtedy wchodzę w stan paniki lub takiej ucieczki od rzeczywistości i odsuwania od siebie myśli o konkretnej sprawie.

Z listy na wczoraj:
ćwiczyłam
zjadłam przed wyjściem, ale muszę też zacząć robić sobie kanapki
skompletowałam kosmetyki
za to zdecydowanie za mało się uczyłam


Plan na dzisiaj:
- przerobić słówka z 3 i 4 lekcji
- powtórzyć słówka z 1 i 2
- zjeść dwa posiłki przed wyjściem
- zrobić sobie kanapkę
- wyjść z domu wcześniej
- odebrać indeks z dziekanatu
- dowiedzieć się, czy muszę zaliczać jeden przedmiot
- zapytać się o termin poprawki
- poćwiczyć
- powtórzyć słówka z 3 i 4 lekcji
- przerobić słówka z 5 i 6
lazy day jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-14, 08:39   #702
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Nienawidzę uczelni na którą wracam !!!!!!
Przyszłam na pierwsze zajęcia na 8 rano, zajęć nie ma, nikogo nie ma, informacji na ten temat nie ma żadnych...
Można się załamać....
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-14, 09:03   #703
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dzień dobry,
samopoczucie lekko fatalne po kiepskiej nocce - od wczoraj wieczorem gorączka u synka czekam na rozwój sytuacji...Sama byłam chora w tamtym tygodniu, więc miał się jak zarazić. Tym sposobem plany uległy zmianie.

To do:
podczas drzemki synka:
- pracować 1,5 godz przy komputerze bez rozpraszaczy i "rozbiegu" - tzn siadam do kompa i się przed pracą "rozruszam" umysłowo (naprawdę, ja potrafię sobie wtedy wmówić, że to konieczne - wykop, onet, wp, interia i nagle pół godz znika a ja w czarnej dupie...
-
zrobić syropek z cebuli
-
umyć kibelek (reszta łazienki później lub jutro)

CYMEMONT - sprzątanie - ja jestem przykładem, że można to polubić i zmienić w sprawną rutynę
1) decyzja, czy sprzątasz "brud"(czyli "konserwacja powierzchni płaskich"), czy robisz remament - porządkujesz szafki, szufladki, wywalasz starocie - ja przekonałam się, że 2 opcje naraz (w jednym dniu) są niewykonalne i zostawiają mnie z poczuciem frustracji i zmęczenia.
2) jeśli opcja nr 1
działam pomieszczeniami: w każdym pokoju 1.suchą mikrofibrą ścieram kurze (mam mało bibelotów, dużo zamkniętych szafek, pudeł na luźne szpargały - więc to idzie szybko).
2.odkurzam
3.ścieram podłogę dobrze wyciśniętą mikrofibrową szmatką podłogową. i przechodzę do następnego. Na koniec monitory, ekrany. Opcja deluxe zakłada pronto na meble (ok 1 raz w miesiącu) i nabłyszczanie paneli(ok 4 razy w roku).
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-14, 10:20   #704
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Aper- bardzo dziękuję za rady! Masz rację, że ogólne sprzątanie nijak ma się do sprzątania z szafkami i całą resztą- a ja bym zawsze chciała złapać wszystkie sroki za ogon i zrobić wszyyyystkoooo a przy okazji zarżnąć się Muszę wdrożyć jakiś system, bo nie jestem w stanie poświęcić całego dnia na sprzątanie (a zajmuje mi to właśnie tyle, jak chcę ogarnąć cały dom...). Nie wiem jak to moja mama do tej pory robiła.... to znaczy wiem.... cały weekend sprzątała.... A ja tak nie chcę.
Jak to rozpisać? Na dni? Na tygodnie, miesiące? Dzisiaj robię to, jutro to.... ???
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-14, 10:31   #705
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Wiatjcie!
Na początek sukcesy:
zanim Mały się obudził, ja zdążyłam zrobić zupę, zjeść śniadanie, wypić kawę
plan na dziś - nie dać się dołom i zniechęceniu! WALCZYĆ!


.
o fuck podziwiam....ja jestem w stanie wypic kawe jak on pije mleko...póżniej zaczyna sie gonitwa

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Ale żeście się naprodukowały



Dilayla,
Ile płacisz za źłobek Adrianka? Nie orientujesz się może kiedy są zapisy?
Moja kuzynka ma rocznego synka(skończy 1 marca czyli za chwilę) i ona sama nie wie czy chce małego w źłobku czy nie, aczkolwiek sytuacja jest dosyć patowa bo utrzymuje ich matka(czyli moja ciocia). Ojciec dziecka alimentów nie płaci, więc za 2tys. Utrzymanie 3 osób jest problematyczne.


Do Aper i Dilayla,
Może wy coś doradzicie?
Mój siostrzeniec za chwilę kończy roczek i myślę powoli nad prezentem dla niego.
Zainteresowały mnie drewniane zabawki dla dzieci w Ikei(od 12 i 18 miesięcy).
Czy któraś z Was miała z nimi styczność? Czy warto je kupić?



A teraz kilka słów co u mnie
Do zaliczenia zostały mi 3 rzeczy(ale to już w marcu).
Ogólnie rzecz biorąc jestem z siebie zadowolona bo mam 4 piątki w indeksie i 4 czwórki.
Jeśli zaliczę 3 rzeczy na minimum 4 to średnia będzie naprawdę fajna.
Wczoraj zdarzyło się jeszcze coś, co dodało mi skrzydeł, wypełniło dobrą energią i spowodowało, że chce mi się jeszcze więcej i więcej...Chyba nie muszę mówić, co było tym zdarzeniem...
Dostałam cudowny pierścionek(białe złoto, w środku szafir otoczony 12 maleńkimi brylancikami). Przy magicznym pytaniu spłakaliśmy się jak bobry(obydwoje). Niestety rozmiar nie pasował, więc jeszcze wczoraj wybraliśmy się do salonu,żeby wymienić i na szczęście ''czekał na nas'' pierścionek w odpowiednim rozmiarze. Teraz wszystko wydaje się takie fajniejsze,lepsze i bardziej kolorowe Ślub planujemy mniej więcej za 2 lata(jak ja uporam się z licencjatem a mój kochany narzeczony z pracą magisterską).


Zaręczyny zaręczynami,ale robota czeka:P
GRATULACJEklas ki:
co do złobka płace maks 280 zl miesiecznie to zalezy od wyzywienia..
ja Adriana zapisalam rok wczesniej....to nie jest takie proste i lepiej niech sie juz zaczyna orientowac i zapisywac ...

co do prezentu to juz zalezy....z ikei raczej troche pozniej mysle ze bedzie zaiteresowanie...
ja mojemu kupiłam mini keybord bo jest bardzo muzykalny..ale super sprawdzi sie np.jezdzik..posłuzy na przyszłość lub rowerek...moze byc hustawka...klocki jak najbardziej równiez na przyszłosc ...dziecko jak ma rok to najbardziej jest zainteresowane chodzeniem jak juz ruszy
sortery równiez sie sprawdza ogólnie jest tego sporo,zadne pluszaki u nas sie nie sprawdziły a no i oczywiscie książeczkimusisz wyczaic czym dziec najlepiej sie lubi bawic czym sie interesuje

Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
lasubmersion - wielkie gratulacje! Co do Twojego pytania o prezent - nie mamy żadnej zabawki z ikei, raz widziałam u znajomych taki domek z możliwością wkładania klocków przez otworki i dobrze to się spisywało. U nas hitem absolutnym na I urodziny okazał się Garnuszek na Klocuszek Fischer Price - (też wkłada się klocki, a sprzęt świeci i śpiewa ) młody nie dawał się od niego oderwać... W ogóle zabawki typu sorter jak najbardziej na tak. Na same klocki (wg mnie) jeszcze za wcześnie.

---------- Dopisano o 13:51 ---------- Poprzedni post napisano o 12:45 ----------

Patri, trzymam za "branie byka za rogi" i terapię.

Dilayla - jedna myśl - zapisz sobie, policz - ile schodzi Ci czasu na
1) sen - ile tak naprawdę śpisz w nocy? Czy jakaś drzemka się trafia w dzień?
2) dziecko - czas przeznaczony na zajmowanie się synkiem - w tym momencie mój Danio jeśli nie śpi, to praktycznie nie daje nic zrobić - co najwyżej zagotować wodę na herbatę, podgrzać coś w mikrofali - czyli szybko jedną ręką. Ciągle za nim chodzę i pilnuję - jak ja to mówię - "pasiemy się"
3) czas pozostały - tutaj umieść wszystko co nie jest równoczesne z "miotaniem się z dzieckiem" i snem, a więc- sprzątanie, gotowanie, odpoczynek, Twoja praca; wkładanie, wieszanie prania, "ogarnianie się" poranne, wieczorne, czas drzemki dziennej Adriana. Chwile, gdy dziecko np siedzi spokojnie a Ty możesz poklikać. Chwile, gdy jesteście we trójkę.
I mierz zamiary na siły. Ty masz określoną ilość energii, a doba ma tylko 24 godziny. Trzeba wybierać co jest do zrobienia. Z reszty rezygnować, przesuwać na dalszy plan.
Podliczyłam dziś swoją dobę w dniu gdy nie jestem w pracy (w tygodniu):

1) sen - ok 7 godzin (hm..., no całkiem nieźle tak czarno na białym)
2) dziecko - ok 9 godzin - i to jest czas, gdy praktycznie nie robię nic innego. Nie pozmywam naczyń, nie poklikam na komputerze, nie przygotuję się do pracy. Dziś udało się rozwiesić pranie na kaloryferach.
3) na POZOSTAŁE CZYNNOŚCI - 8 godzin.
Amen
na chwile obecna nie ogarne ale napewno przemysle w przyszłosci jak sie troche ogarne narazie nie jestem w stanie nic robic planowo
wkurza mnie to.....okrutnie i tak jest juz 10#0 od godziny siedze przy kompie w ch....... rzeczy do zrobienia a o 13:30 musze juz wyjsc z domu po mlodego skonczy sie tak ze nie zrobie znow nic

chociaz wczoraj ugotowałam obiad....zmylam podlogi,panele przepastowalam....pranie zrobilam...a dzis znow balagan i juz mi sie nie chce
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-14, 11:47   #706
lazy day
Raczkowanie
 
Avatar lazy day
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 99
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;32292916]Aper- bardzo dziękuję za rady! Masz rację, że ogólne sprzątanie nijak ma się do sprzątania z szafkami i całą resztą- a ja bym zawsze chciała złapać wszystkie sroki za ogon i zrobić wszyyyystkoooo a przy okazji zarżnąć się Muszę wdrożyć jakiś system, bo nie jestem w stanie poświęcić całego dnia na sprzątanie (a zajmuje mi to właśnie tyle, jak chcę ogarnąć cały dom...). Nie wiem jak to moja mama do tej pory robiła.... to znaczy wiem.... cały weekend sprzątała.... A ja tak nie chcę.
Jak to rozpisać? Na dni? Na tygodnie, miesiące? Dzisiaj robię to, jutro to.... ???[/QUOTE]
Moim zdaniem najlepiej podzielić przestrzeń mieszkania na sfery i wyznaczyć jeden dzień na każdą. Czyli np. dzisiaj sprzątam tylko jedną szufladę, następnego dnia przeglądam zawartość kartonów pod łóżkiem/w szafie, kolejnego sprzątam jedną półkę itd. Wtedy nie zajmuje to wiele czasu a ma się satysfakcję z dobrze wykonanej i ukończonej roboty. Najgorzej jest dla mnie wywalić wszystko na środek pokoju, zrobić jeszcze gorszy bajzel niż był i potem cały dzień się męczyć z tym i mieć dość porządków na kilka miesięcy. Kiedyś tak robiłam np. z zawartością biurka i często nie kończyłam porządkowania rzeczy i wciskałam resztę szpargałów z powrotem do szuflad.
lazy day jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-14, 12:00   #707
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Kiedyś pisałam już o sprzątaniu, ale kilka rzeczy mogę dodać jeszcze
Mieszkam z rodzicami w dwupokojowym mieszkaniu.
Śmieci wynoszone są codziennie rano(sortujemy na papier, plastik i ogólne).
Codziennie rano/wieczorem odkurzam(bo mam królisia, który robi straszny bajzel).
Naczynia/garnki/sztućce są zawsze zmywane po użyciu(ja też chowam do szafek,moi rodzice tego nie robią).
Raz w tygodniu ścieram kurze Pronto.
Raz w tygodniu również robię przegląd szafek i wywalam wszystko, co niepotrzebne oraz segreguję gazety(do wyrzucenia,do oddania i do zostawienia).
Ubrania po każdym kwartale ''konserwuję'' i wrzucam do pawlacza
Staram się nie zapisywać nic na karteczkach i karteluszkach-wszystko w kalendarzu.
Przyprawy, herbaty i kawy-trzymane w słoiczkach lub puszkach.
Produkty sypkie(sól,ryż, kasza)-zazwyczaj w plastikowych opakowaniach.
Na biurko staram się mieć maks 4 rzeczy(zazwyczaj słowniki) po to,aby 3/4 miejsca bylo wolne.
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-14, 13:13   #708
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Kręcę się w kołko i kompletnie nie wiem za co się zabrać, o czym pomyślę, to mnie aż skręca na mysl o tym, ze mam się tym zajać.
Zmyłam naczynia.
Z minutnikiem zrobiłam przenosiny swoich ubrań do innych szafek. Pomyślałam, zę nie dam rady, bo mnie aż odrzuca. Nastawiłam na 15 minut - zajmę się tym tylko przez chwilę. W te 15 minut ogarnęlam całość, ale niepokoi mnie ten wstręt do każdej czynności. Dosłownie wstręt.
POMOCY!

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-02-14 o 13:14
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-14, 14:49   #709
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

lasubmersion gratulacje z okazji zaręczyn

u mnie nadal zastój... i nowe problemy

wróciła mama od dziadków (dziadek w szpitalu) wczesniej, polozylam sie o 3 am i wstalam ok 8, zeby szybko ogarnac dom, umyc podlogi itp, bo mieli przyjechac goscie.. i okazalo sie, ze sama trafila do szpitala , bo miala w trakcie jazdy atak. i powiedziala, ze to z powodu depresji.... nie jestem zdziwiona, bo widze ze mama ma duzo na glowie i mimo, ze ma najsilniejszy charakter, to mogla w koncu nie dac rady przy tylu obowiazkach/kredytach... dodatkowo mnie przygnebia fakt, ze tata tez jest przybity i zle wyglada.. moja siostra tez nie jest usosobieniem przebojowosci, ze o sobie nie wspomne... dodatkowo zauwazylam objawy cukrzycy typu II i musze cos z tym pilnie zrobic choroby sie nie wybiera, ale wolalabym, zeby moi rodzice jeszcze z rok-dwa sie jakotako trzymali, zebym zdazyla sie usamodzielnic i im pomagac

i zeby bylo malo problemow, mama przywiozla ze soba kundelka-szczeniaka :P mimo, ze kocham psy,to wyjatkowo uwazam to za zly pomysl... mamy w domu duzego owczarka i nigdy nie mielismy malego psa.... jest strasznie absorbujacy a w obecnej sytuacji nikt nie bedzie mial dla niego tyle czasu...mam nadzieje, ze okaze sie ze sie jednak z moim starym psem sie nie dogadaja i trzeba bedzie go oddac. komus kto sie nim dobrze zajmie...

po rozmowie z X czuje sie jak nieudacznik zyciowy, szkoda ze nie jestem w stanie niczym mu zaimponowac, a na dodatek cisnie mnie zwiazku z praca mgr, ale pod wzgledem okazywania, ze go troche obchodze przynajmniej mi poprawil humor...
mogloby sie w koncu wszystko zaczac ukladac
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-14, 14:49   #710
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
chociaz wczoraj ugotowałam obiad....zmylam podlogi,panele przepastowalam....pranie zrobilam...a dzis znow balagan i juz mi sie nie chce
BRAWO, zrobiłaś kilka konkretnych rzeczy
a dziś - no trudno, tzw "dzień konia". Zaplanuj jakiś konkret na jutro.

Cytat:
Napisane przez lazy day Pokaż wiadomość
Moim zdaniem najlepiej podzielić przestrzeń mieszkania na sfery i wyznaczyć jeden dzień na każdą. Czyli np. dzisiaj sprzątam tylko jedną szufladę, następnego dnia przeglądam zawartość kartonów pod łóżkiem/w szafie, kolejnego sprzątam jedną półkę itd. Wtedy nie zajmuje to wiele czasu a ma się satysfakcję z dobrze wykonanej i ukończonej roboty. Najgorzej jest dla mnie wywalić wszystko na środek pokoju, zrobić jeszcze gorszy bajzel niż był i potem cały dzień się męczyć z tym i mieć dość porządków na kilka miesięcy. Kiedyś tak robiłam np. z zawartością biurka i często nie kończyłam porządkowania rzeczy i wciskałam resztę szpargałów z powrotem do szuflad.
Ja jestem jeszcze na tym etapie, jeśli chodzi o szpargał i remanenty.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Kręcę się w kołko i kompletnie nie wiem za co się zabrać, o czym pomyślę, to mnie aż skręca na mysl o tym, ze mam się tym zajać.
Zmyłam naczynia.
Z minutnikiem zrobiłam przenosiny swoich ubrań do innych szafek. Pomyślałam, zę nie dam rady, bo mnie aż odrzuca. Nastawiłam na 15 minut - zajmę się tym tylko przez chwilę. W te 15 minut ogarnęlam całość, ale niepokoi mnie ten wstręt do każdej czynności. Dosłownie wstręt.
POMOCY!
Patri, a może nie skupiaj się na tym wstręcie? Dzis jest, wczoraj może był, może będzie jutro, a potem "sobie pójdzie" (w końcu...).

Plan - leży i kwiczy... Jak zalałam muszlę domestosem, to przypomniałam sobie o niej dopiero gdy synkiem już musiałam się zająć, ech. Przynajmniej zabiłam 99,9% sympatycznych stworków z reklamy.

A z młodym trzeba będzie jednak do lekarza - jak nie dziś to jutro.
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-14, 15:45   #711
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Halimaa Pokaż wiadomość
Nienawidzę uczelni na którą wracam !!!!!!
Przyszłam na pierwsze zajęcia na 8 rano, zajęć nie ma, nikogo nie ma, informacji na ten temat nie ma żadnych...
Można się załamać....
Halimaa, nie wiem skąd jesteś, ale np. w Wwie na większości uczelni rok akademicki zaczyna się 20.02.
Więc może jeszcze jest tydzień wolnego?

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Kręcę się w kołko i kompletnie nie wiem za co się zabrać, o czym pomyślę, to mnie aż skręca na mysl o tym, ze mam się tym zajać.
Zmyłam naczynia.
Z minutnikiem zrobiłam przenosiny swoich ubrań do innych szafek. Pomyślałam, zę nie dam rady, bo mnie aż odrzuca. Nastawiłam na 15 minut - zajmę się tym tylko przez chwilę. W te 15 minut ogarnęlam całość, ale niepokoi mnie ten wstręt do każdej czynności. Dosłownie wstręt.
POMOCY!
Myślałam o Tobie, co słychać i jak się miewasz.
Niepokój też mi towarzyszy w większości sytuacji decyzyjno-wykonawczych. Wielu rzeczy domowych po prostu nie znoszę robić i reaguję podobnie do Ciebie.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-14, 15:48   #712
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Kręcę się w kołko i kompletnie nie wiem za co się zabrać, o czym pomyślę, to mnie aż skręca na mysl o tym, ze mam się tym zajać.
Zmyłam naczynia.
Z minutnikiem zrobiłam przenosiny swoich ubrań do innych szafek. Pomyślałam, zę nie dam rady, bo mnie aż odrzuca. Nastawiłam na 15 minut - zajmę się tym tylko przez chwilę. W te 15 minut ogarnęlam całość, ale niepokoi mnie ten wstręt do każdej czynności. Dosłownie wstręt.
POMOCY!
to chyba dzis taki dzien dupowatynie skupiaj sie na tym zrob cos co ci sprawia przyjemnosc u mnie o tyle lipa,ze nawet tego mi sie nie chcenp.paznokcie i dłonie sa w opłakanym stanie ale nic z tym nie robie
z tym sprzataniem,to u mnie moze byc albo rano albo wieczorem ogarniete bo mlody w sekunde potrafi zrobic sajgona ja w sumie nie lubie chaosunie lubie tez non stop sprzatac,to dopiero napawa mnie wstretem
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-14, 19:54   #713
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Nebulka, jak poszło? Myślę ciepło o Tobie.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-14, 20:55   #714
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

lasubmersion
dopiero mój mózg załapał i doczytał, że się zaręczyłaś!!! gratulacje! pamiętam to uczucie- było cudowne!!! wszystkiego naj naj naj!
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-14, 23:37   #715
lazy day
Raczkowanie
 
Avatar lazy day
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 99
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Z planu na dziś:
przerobić słówka z 3 i 4 lekcji. (z 3 tak, z 4 już nie. przesuwam na jutro)
powtórzyć słówka z 1 i 2
zjeść dwa posiłki przed wyjściem. (jak zwykle nie wyrobiłam się i zjadłam za mało )
zrobić sobie kanapkę. (i nawet jabłko wzięłam ^^)
wyjść z domu wcześniej
odebrać indeks z dziekanatu
dowiedzieć się, czy muszę zaliczać jeden przedmiot
zapytać się o termin poprawki
poćwiczyć
powtórzyć słówka z 3 i 4 lekcji. (nie przerobiłam do końca, to i nie powtórzyłam. przesuwam na jutro)
przerobić słówka z 5 i 6. (nie zdążyłam, przesuwam na jutro)

A, i zapomniałam napisać, że ten dzwonek sobie wreszcie w komórce zmieniłam na taki: http://www.youtube.com/watch?v=CR-ZAnil_Mw. Taka max 5-cio minutowa pierdoła, a chyba od 4 miesięcy nie mogłam się zebrać z załatwieniem tego, choć za każdym razem, jak dzwonił mi telefon, to się wkurzałam, bo dzwonek Nokii jest strasznie popularny i ciągle się myliłam, czy to do mnie ktoś dzwoni, czy do osoby obok. No, ale z głowy.
lazy day jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-14, 23:39   #716
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

hey dziewczyny!
jest zaa☠☠☠iscie ) serio swietni ludzie, super projek, moja prezentacja bardzo sie spodobala. z moim promotorem duzo gadalismy. wczoraj w koncu caly dzien w podrozy razem.. bardzo sie otworzylismy na siebie w sensie poznania - filmy, muzyka, odrobine osobistych historii o pracym studiach, doktoracie itd. sadze, ze teraz bedzie nam sie jeszcze lepiej pracowalo.

Co do Twojego pytania lasubmersion - decyzje o doktoracie odjelam dawno temu, nie wiedzialam tylko gdzie chcialabymn robic. ale doszlam do wniosku na ostatnim roku, ze zrobie za granica. poniewaz w Pl za bardzo sie koncentrujesz na innych tematach, by zarobic na tyle kasy by przezyc. tutaj koncentruje sie na swoim temacie, a nie na tym by przezyc. mam na to 3 lata.
No i po raz kolejny gratuluje zareczyn


Cymemont, dziekuje

Patri - tak, beda na slubie> ale wiesz co...mam ich w nosie. naprawde mam ich w nosie. po tym co mi ostatnio TZ powiedzial, wlasnie, ze ich nie bedzie, czuje i widze, ze jest za mna. nie musze sie stresowac, ze nasze malzenstwo sie rozpadnie, bo on pojdzie za tata. Jest dla mnie, dla nas i bedzie nas ochraniac. moga sobie nawet nie przyjsc i ostentacyjnie marudzic. mam to gdzies

ide spac moje drogie. zycze wam wszystkim sukcesu, walczcie wytrwale. kulac sie przed swoimi lekami nic nie osiagniemy....
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!

Edytowane przez Nebula
Czas edycji: 2012-02-14 o 23:42
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 08:37   #717
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Walczę
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 09:31   #718
isza89
tree hugger
 
Avatar isza89
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Walczę
Walcz! Ja też walczę z obiecanym odpisaniem na posty i PW.
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu.
isza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 10:35   #719
lazy day
Raczkowanie
 
Avatar lazy day
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 99
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Zadania a dziś:
- ogarnąć pokój,
- pomalować paznokcie,
- załatwić sprawę w spółdzielni (do godz. 16!!!),
- zrobić zakupy,
- sprawdzić telefon,
- ugotować zupę,
- zrobić drugie danie,
- przerobić 3 lekcję,
- przerobić 4 lekcję,
- przerobić 5 lekcję,
- przerobić 6 lekcję,
- przerobić 7 lekcję,
- przerobić 8 lekcję,
- przerobić 9 lekcję,
- poćwiczyć,
- wydrukować ocenę z systemu.

Uff, dużo tego.
lazy day jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 11:31   #720
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Znalazłam fajny cytat, więc się dzielę:

"Machnij ręką na siebie. Zacznij działać teraz, gdy jesteś neurotyczny, niedoskonały, wiecznie zwlekający, leniwy, niezdrowy czy też jakiejkolwiek innej niecelnej etykiety w odniesieniu do siebie używasz. Idź naprzód i bądź najlepszą niedoskonała osoba, jaką możesz być i zabierz się za rzeczy, jakich chcesz dokonać, zanim umrzesz."

Shōma Morita
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-12-16 10:51:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 01:48.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.