Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II. - Strona 32 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-02-22, 21:44   #931
karateczka000
Zakorzenienie
 
Avatar karateczka000
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: ~.~.~.~
Wiadomości: 6 663
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dzisiaj miałam strasznie zabiegany dzien, spędziłam go w takim natłoku zdarzeń i ludzi, zero czasu na myslenie, zastanawianie się i brnięcie w głupie niepotrzebne myśli, mimo to rano miałam mały kryzys, bo chyba zaczęly wracac pewne kłopoty....mam nadzieję, że to tylko malutki przebłysk starych problemów i niegdy przenigdy się nie powtórzą! Będę się bardzo starać, bo wiem, ze to zalezy tylko i wyłącznie ode mnie
Jutro musi być piękny dzień!

Takie napisanie tu tego co we mnie siedzi duzo mi daje
__________________
~.~.~.~.~.~.~.~.~.~



Edytowane przez karateczka000
Czas edycji: 2012-02-22 o 21:45
karateczka000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-22, 22:04   #932
hiddenpuma
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 25
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cym, bardziej mi chodziło o pisanie książki, malowanie obrazów. Klienci by mnie chyba ubiczowali...

I błagam nie idź do urzędu pracować, zabiją Twoją indywidualność!
Dasz radę z tą firmą, podejmij wyzwanie!
hiddenpuma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-22, 22:06   #933
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

cymemont, powiedz mi dokladnie co bedzie Twoj TZ robic? zaczyna teraz doktorat? czy bedzie pracowac jako doktor na uczelni? bo doktorat to taki troszke wolny zawod....zalezy co robisz, albo zapieprzasz, albo masz wolne czasem. Nie denerwuj sie, jezeli bedzie jakas pilna potrzeba firmowa TZ na pewno znajdzie chwile by Ci pomoc. ja mam cholerny zapieprz z projektem a i tak znajduje czas na chwile lenia w pracy, czy jakies spotkania, zawsze w pracy jest przerwa 30 min na herbatke, to tez jest czas by cos zrobic prywatnego (przynajmniej u mnie...)

Nie martw sie, moze to bedzie nowa szansa dla Ciebie by nauczyc sie nowych obowiazkow? Moze bodziec by lepiej sobie radzic? umiejetnosc dyskutowania z ludzmi przyjdzie z czasem, im wczesniej tym lepiej poradzisz sobie w kazdej innej dziedzinie zycia.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-22, 22:08   #934
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

6:00-pobudka
6:00-7:00 pobudka/prysznic(pielęgnacja i higiena)/śniadanie()
7:30-8:30 angielski
roz 22, roz 23 roz 24
9:00 telefon do dziekanatu
9:15-10:30 przygotowanie poniedziałkowych korepetycji(x3)
opracowane w 50% bo nie wyrobiłam się czasowo
10:45 drugie śniadanie()
11:00-12:30 poczta(wysłanie paczki/wreszcie...)/ksero(na zajęcia popołudniowe)/biblioteka(oddanie książek+wypożyczenie MAKSYMA LNIE 2 co bym nie dźwigała)
12:30-18:30 praca
19:15 rezerwacja hotelu
20:15 powrót do domu
21:00-22:00 przeczytanie rozdziału V i rozdziału VI z ''Dziejów kultury Stanów Zjednoczonych''



Dieta-4 razy sukces.
Nie pominęłam żadnego posiłku, nie skusiłam się na żadną pachnącą masłem bułeczkę ani na wafelki z chałwą(moje ulubione...)

Iszka, gratulacje
hiddenpuma i oh Mandy-witajcie



Co do podejścia Nebulki to z jednej strony się zgadzam, zaś z drugiej strony nie bardzo.
Zarówno ja jak i mój narzeczony jesteśmy ateistami.
Niewielu ludzi dookoła nas wie o tym fakcie bo nie afiszujemy się z tym i nie mamy misji ''nawracania''(jak niestety wielu ateistów).
Ostatnio mój narzeczony rozmawiał ze swoim znajomym ze szkoły(który jest muzułmaninem). Ów znajomy stwierdził, że ateiści są najgorsi bo żyją nie mając żadnych wartości(przekazuje religia). Jednakże po dłuższej rozmowie okazało się, że bycie ateistą nie zawsze oznacza prowadzenie rozwiązłego trybu życia czy gwałcenie wszelakich norm etycznych i moralnych.
Dla nas wartości moralne są niezależne od naszej wiary czy jej braku.
Wspólne mieszkanie jest pewnym rodzajem sprawdzenia się-to fakt.
Jednakże (piszę cały czas o przypadku naszego związku) ilość problemów,które przeszliśmy(a które powodowały,że nasz związek kilka razy wisiał na włosku) świadczy o tym, że żadne symboliczne rozrzucone skarpetki nie są nam straszne.

Według mnie związek jest fantastyczną ''rzeczą''.
Dzięki związkowi z moim narzeczonym stałam się lepszym człowiekiem, który pragnie mocniej i piękniej żyć.
Dzięki ogromnej ilości radości, optymizmu i innym elementom filozofii życiowej mojego ukochanego uwierzyłam w coś,co jeszcze parę lat temu był totalnie niedostępnym marzeniem.
Pragniemy obydwoje wspólnego mieszkania-wspólnego urządzania mieszkania, gotowania i bycia ''na wyciągnęcie ręki''.
Jestem taką osobą,która potrzebuje mieć w pobliżu drugiego człowieka. Każde z nas może być zajęte swoimi sprawami,ale najważniejsze dla mnie żeby fizycznie był obok.

Nebula tutaj poruszyła ważną sprawę ''spowszednienia związku''.
Jednakże czy w małżenstwie związek ''nie powszednieje'' jeśli się o niego nie dba?
Jak dla mnie ''papierek małżeństwa'' nie jest żadnym magicznym hokus pokus, które uchroni od ''wszystkiego,co złe''.
My co prawda też nie mamy zamiary wiecznie żyć na kocią łapę, ale dla mnie sam status ''zamężna'' niewiele zmieni.
Wyznajemy pewne zasady w naszym związku, które dla niektórych być może konserwatywne, ale dla nas są one podstawą i niepisanym zbiorem zasad jakimi kierujemy się w naszej relacji.


Ah...i jeszcze jedno.
Miłość do R. jest dla mnie jednym z najważniejszym elementów w życiu.
Nie widzę możliwości, aby R. nie było przy mnie.
Ale wiem, że są też granice pewnych zachowań.
Zbyt wiele znam łzawych historii, kiedy kobieta nie mogła zdecydować się na rozwód(pomimo naprawdę ciężkich występków własnego męża) bo uważała, że powinna pozostać w związku POMIMO WSZYSTKO.
Niestety tutaj mogę skierować poważny zarzut w stronę ''naszego'' kościoła, który propaguje taką postawę.
Może mi jest nieco łatwiej(pod wględem sumienia) bo z jednej strony wyznaję pewne zasady(szanuję Tż itp), ale z drugiej zaś daję sobie prawo do własnego szczęścia i nie zagrzebywania się w tym, co ''mój kościół'' uważa za słuszne dla mnie(nie dając mi możliwości bym sama podejmowała decyzję jakie granice tolerować i jaką postawę przyjmować w razie problemów).


Lista na jutro(czyli czwartek):
6:00 pobudka
6:00-7:00 prysznic/śniadanie/zakupy(wypili mi mleko)
7:00-9:00 przygotowanie materiałów na poniedziałkowe i środowe zajęcia
9:30-10:45 angielski
roz.27 future forms and meanings 1
roz.28 future forms and meanings 2
roz.29 other ways of talking about the future
roz.30 future in the past
Check 5
10:45 drugie śniadanie
11:00-13:30 R.
14:00-14:30 przygotowanie zwierzątek na korki
14:30 obiad
14:45-16:45 zestaw 3(może kawałek 4?)
17:00-18:00 korki
18:00 kolacja
18:20-20:20 Dzieje kulturu Stanów Zjednoczonych



Ależ jestem głodna...
W kuchni stoją pyszne amarantusowe ciasteczka, ale nie tknę ich.
O nie:P
http://www.youtube.com/watch?v=tA46Q0G_jM4 uwielbiam


No to teraz ja mam zagwozdkę:P
Z chęcia bym odpisała Cymci, ale cholerka-jak usiądę to zaraz ''dosiądą się'' ciasteczka...
Jutro z samego rana odpiszę bo siedzenie przy kompie=podjadanie, a tego chcę uniknąć.

Dobranoc dziewczyny
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''

Edytowane przez lasubmersion
Czas edycji: 2012-02-22 o 22:13
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-22, 22:22   #935
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez MaryAnne Pokaż wiadomość
w takich sytuacjach pomaga mi prosty tekst: "pamiętaj, że zawsze możesz zmienić zdanie"
wypisz sobie na kartce plusy jednego wyboru, a obok plusy drugiego i wtedy zdecyduj ale obojętnie od wersji nastaw się na przygodę i fascynującą naukę nowych rzeczy - mnie to pomaga
dziękuję masz rację- plusy i minusy trza wypisać, ale jakoś więcej plusów jest na własną firmę.... chyba.... wypiszę i Wam przedstawię, może obiektywniej na to spojrzycie

Cytat:
Napisane przez hiddenpuma Pokaż wiadomość
Cym, bardziej mi chodziło o pisanie książki, malowanie obrazów. Klienci by mnie chyba ubiczowali...

I błagam nie idź do urzędu pracować, zabiją Twoją indywidualność!
Dasz radę z tą firmą, podejmij wyzwanie!
aaa- to taki wolny zawód- faktycznie- po nocach maluje się super, cisza, spokój... tylko brak światła naturalnego mnie wkurzał
i dziękuję Tobie za słowa, abym nie szła się marnować! wpiszę to na listę

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
cymemont, powiedz mi dokladnie co bedzie Twoj TZ robic? zaczyna teraz doktorat? czy bedzie pracowac jako doktor na uczelni? bo doktorat to taki troszke wolny zawod....zalezy co robisz, albo zapieprzasz, albo masz wolne czasem. Nie denerwuj sie, jezeli bedzie jakas pilna potrzeba firmowa TZ na pewno znajdzie chwile by Ci pomoc. ja mam cholerny zapieprz z projektem a i tak znajduje czas na chwile lenia w pracy, czy jakies spotkania, zawsze w pracy jest przerwa 30 min na herbatke, to tez jest czas by cos zrobic prywatnego (przynajmniej u mnie...)

Nie martw sie, moze to bedzie nowa szansa dla Ciebie by nauczyc sie nowych obowiazkow? Moze bodziec by lepiej sobie radzic? umiejetnosc dyskutowania z ludzmi przyjdzie z czasem, im wczesniej tym lepiej poradzisz sobie w kazdej innej dziedzinie zycia.
Nebulko- mój TZt ma napisany doktorat w 80% (pisałam jakiś czas temu, że ma w piwnicy 30 wersji swojej pracy). Uczelnia jest mu potrzebna do otwarcia przewodu no i obronienia się. Generalnie pracę pisał sam, badania, opracowania statystyczne też (pomaga mu emerytowany znajomy). Licze na to, że nie będzie musiał siedzieć od rana do nocy na uczelni - miałby status asystenta, więc pewnie i jakieś zajęcia wchodzą w grę i praca, jak ja to mówię- odrabianie pańszczyzny


Dziękuję dziewczyny- potrzeba mi było tych słów!
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-22, 22:36   #936
MaryAnne
Rozeznanie
 
Avatar MaryAnne
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 762
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;32485179]dziękuję masz rację- plusy i minusy trza wypisać, ale jakoś więcej plusów jest na własną firmę.... chyba.... wypiszę i Wam przedstawię, może obiektywniej na to spojrzycie
[/QUOTE]

plusy i minusy to jedna opcja (przydatna), ale potem sobie zrób zestawienie samych plusów obu możliwości. tylko pamiętaj, żeby wypisywać, to co Ty uważasz, a nie np "TŻ myśli że to dobry pomysł" chodzi o to, żeby nie patrzeć na to tak, że możesz podjąć "złą" decyzję. nie, masz dwie możliwości, przy każdym wyborze nauczysz się czego innego i na pewno spotka Cię kupa miłych i satysfakcjonujących rzeczy, wybierz po prostu to na co masz ochotę
powodzenia
MaryAnne jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-22, 22:40   #937
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

cym
Jezeli chce zrobic tylko doktorat, bez chodzenia na zajecia to jest mozliwe, ale wtedy nie bedzie dostawal studenckiego stypendium. Nie wiem gdzie robi, ale na przyklad na Politechnice Warszawskiej to jest 1100zl, a na Szkole Glownej Gospodarstwa Wiejskiego nie ma go wcale! To jest praca niejako etatowa, wiec jezeli nie robi dlugoterminowaych badan, wymagajacych obslugi urzadzenia o konkretnej godzinie to pewnie od 8 do 16 i do domu. Czesto gesto i w dzien sa przerwy. Wiec, pogadajcie, ustalcie priorytety, w ktora strone ma isc wasza firma i ...chwytaj za ster!
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-22, 23:00   #938
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Nebulka- to już nie są studia doktoranckie tylko etat asystenta (był konkurs na uczelni)... więc pewnie będzie musiał odbębnić co trzeba

---------- Dopisano o 23:00 ---------- Poprzedni post napisano o 22:58 ----------

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
chwytaj za ster!
normalnie aż się popłakałam za te słowa! jutro sobie je tłustym drukiem napiszę i powieszę przed oczami!!!
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-22, 23:03   #939
fairytale
Raczkowanie
 
Avatar fairytale
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;32483237]-
a ja mam mega mega stresa.... z jednej strony cieszę się, a z drugiej mnie to przeraża.

Ale...... No więc to ale- teraz ja będę musiała przejąć stery w firmie, bo TZt zajmie się doktoratem i pracą na uczelni. A ja już panikuję!!! Nie umiem sama chodzić na spotkania i walczyć, nie umiem rozmawiać o kasie! Nie umiem marketingowo sprzedać projektu i się wykłócać z babami w urzędzie... No i druga kwestia- nie mam prawa jazdy Jestem szczęśliwa i dumna z TZta a zarazem ogarnia mnie stan paniki! Ja jestem stworzona do pracy gdzieś spokojnej, odtwórczej... zaszyć się.... i mało robić[/QUOTE]

Od kilku dni przezywam coś podobnego, tyle że nie w fazie koncepcyjnej, ale praktycznej. :P Przed pierwszym dniem rozbolał mnie brzuch z tzw. nerw. Też myślałam, że sobie siądę cichutko w kąciku i nikt nie będzie zwracał na mnie uwagi, ale od razu rozwiano moje nadzieje.
I powiem tak... jak musisz zrobić coś, czego sobie nie wyobrażasz nawet, jesteś przekonana, że nie potrafisz i nie dasz rady, to zaczynasz to robić i... nie zawsze się udaje. Ale robisz to. Nie wierzysz, że to już się toczy, ale to robisz. Jak pierwszy raz nie wyjdzie, to za drugim myślisz sobie "ale już to robiłam przecież..." i jest łatwiej, a za trzecim jeszcze łatwiej. Pisała o tym Nebula przy okazji wystąpień publicznych. Każde nowe doświadczcenie popycha nas do przodu.

A co do urzędu nie mam zdania. Jeśli zadania polegałyby na odtwórcczym powtarzaniu tych samych czynności, to uświrgniesz tam i znienawidzisz swoje zycie szybciej niż Ci się wydaje. :P
fairytale jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-22, 23:06   #940
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

fairytale a jak u Ciebie w pracy? jak sobie radzisz? co robisz? masz trudne obowiazki? cos ostatnio niewiele tutaj Ciebie...

chcialam tylko dodac, ze juz jest 7 stron moje panie
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!

Edytowane przez Nebula
Czas edycji: 2012-02-22 o 23:15
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-22, 23:08   #941
Life Skills Academy
Raczkowanie
 
Avatar Life Skills Academy
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 66
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny, wpadłam tylko napisać, że moje odwołanie i podanie rozpatrzono pozytywnie i mam termin złożenia pracy do 30 kwietnia.

Gratuluję wszystkim, które osiągnęły sukces i zjadły swoje żaby i trzymam kciuki za te z Was, które nadal walczą. Trzymajcie się ciepło!
To mnóstwo czasu - doskonale Do tego czasu zrobisz wszystko idealnie

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Ale takie ostatnie ostatnie? To nie mam pojęcia... Na razie próbuję sprostać terminom narzuconym przez "promotorkę"... i niestety mój entuzjazm wczorajszo-wieczorny gdzieś przepadł
Ostatnie, najostatniejsze Promotorka niech sobie ustala swoje terminy, ale najważniejszy jest ten Twój, własny, osobisty Zauważyłam, że gdy ustaliłam sobie mój termin zakończenia wszystkiego - oznajmiam uroczyście, że będzie to 30 marca 2012! - poczułam większą moc Ta magisterka wydaje się bardziej "moja"

Cytat:
Napisane przez MaryAnne Pokaż wiadomość
super

a poza tym u mnie to co zwykle - jak już się biorę do roboty i zajmuje różnymi rzeczami, to mam wieeelki problem z szacowaniem ile co mi zajmie czasu. w efekcie z większością swoich planów jestem ciągle do tyłu. używam remember the milk, ale i tak planuję za dużo, albo z kolei mam wrażenie, że za mało i nie chce mi się robić "no bo przecież tak mało, to jeszcze zdążę"
Chyba każdy tak ma Ja się troszkę irytuję gdy nie uda mi się zrealizować wszystkich rzeczy - która z nas nie przesadza? - ale strasznie cieszę się gdy najważniejsze rzeczy szybko zrealizuję Dziś błyskawicznie przygotowałam szkolenie, które mam w marcu i cieszyłam się tym pół dnia

Jeśli chodzi o RTM stwierdziłam, ze często codzienne zadania, które sobie ustalamy to nie te najważniejsze. W końcu jednak wdrożyłam się w codzienne ustalanie planu na następny dzień i zaczęłam wybierać z listy zadań te poważniejsze - szaleństwo

Od dawna używasz RTM?

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;32483237]
a ja mam mega mega stresa.... z jednej strony cieszę się, a z drugiej mnie to przeraża.

po krótce opisuję sytuację: właścicielem mojej firmy jest mój TZt. Współpracujemy razem, wszystkie uzgodnienia, rozmowy- wszystko razem. Oprócz tego zajmowaliśmy się też nauczaniem akademickim z tym, że TZt w bardziej zaawansowany sposób, bo napisał (tzn jest na końcówce) doktorat. Tzt od 2 miesięcy starał się o dostanie na uczelnię i dzisiaj się to udało (więc jestem szczęśliwa).
Ale...... No więc to ale- teraz ja będę musiała przejąć stery w firmie, bo TZt zajmie się doktoratem i pracą na uczelni. A ja już panikuję!!! Nie umiem sama chodzić na spotkania i walczyć, nie umiem rozmawiać o kasie! Nie umiem marketingowo sprzedać projektu i się wykłócać z babami w urzędzie... No i druga kwestia- nie mam prawa jazdy Jestem szczęśliwa i dumna z TZta a zarazem ogarnia mnie stan paniki! Ja jestem stworzona do pracy gdzieś spokojnej, odtwórczej... zaszyć się.... i mało robić
Inna jeszcze kwestia- w marcu mogę aplikować na stanowisko do urzędu, ale za najniższą krajową. Z tym, że już nie będę mogła prowadzić projektowej działalności w mieście... I waham się- iść za niską pensję do urzędu i zapierdzielać tam, czy jednak bawić się w firmę. TZt mówi, że za długo pracowaliśmy nad firmą, aby to teraz zrujnować, że mam ciągnąć firmę, ale ja się panicznie tego boję! Co by nie patrzeć to na pewno zarobki z własnej działalności są większe, ale jednak i odpowiedzialność i zakres robót również..... A jak nie będzie za pół roku roboty dla architektów? Przecież trąbią o tym kryzysie non stop! Nie wiem, nie wiem, nie wiem.... mam totalny mętlik w głowie!

Aaaaa...... no i TZt mówi, że jak pójdę do urzędu to się uwstecznię Tak samo jak bym poszła do pracy do innego biura projektowego..... Normalnie dzisiaj mam mega zagwostki do rozgryzienia i nie wiem, jak to ugryźć[/QUOTE]

Umiesz! kto jak nie Ty?? Na początku pewnie będzie trudniej i spędzisz mnóstwo czasu nad ogarnianiem tego, ale potem będziesz dumną kobietą sukcesu u boku prze-dumnego ukochanego Co Ty na to?
__________________
Rozsądni ludzie są zdrowymi egoistami

Mój życiowo-trenerski blog
Life Skills Academy

Mój ekologiczno-naturalny blog
The Body. Naturally.

Konferencje Psychologiczne - strona informacyjna


http://www.suwaczki.com/tickers/f2w33e3kbrj3d565.png

Life Skills Academy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-22, 23:45   #942
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cymciu rymciu ,
pomyśl sobie, że praca w urzędzie Ci nie przepadnie w razie czego...jest to coś, co zawsze jest i każdy Cię przyjmie w razie czego (tak uważam...biorąc pod uwagę, że mój znajomy bez matury jest "urzędnikiem" ) Więc nie idź tam, bo się zmarnujesz...poza tym myślę, że odtwórcza praca nie jest pracą dla pani architekt i takiej osoby jak Ty (nie znam Cię osobiście, ale myślę, że masz trochę duszę artystki...mylę się?)

Jakby przyszedł kryzys na architektów...to nie martw się - gdzieś pracę znajdziesz A na razie zajmij się firmą i zrób to jak najlepiej potrafisz, co nie znaczy, że idealnie i doskonale. TŻ na pewno Ci pomoże, a jak się wdrożysz, to już samo będzie dalej szło

Isza - a kiedy masz mieć obronę?
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-22, 23:53   #943
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
cym
Jezeli chce zrobic tylko doktorat, bez chodzenia na zajecia to jest mozliwe, ale wtedy nie bedzie dostawal studenckiego stypendium. Nie wiem gdzie robi, ale na przyklad na Politechnice Warszawskiej to jest 1100zl, a na Szkole Glownej Gospodarstwa Wiejskiego nie ma go wcale! To jest praca niejako etatowa, wiec jezeli nie robi dlugoterminowaych badan, wymagajacych obslugi urzadzenia o konkretnej godzinie to pewnie od 8 do 16 i do domu. Czesto gesto i w dzien sa przerwy. Wiec, pogadajcie, ustalcie priorytety, w ktora strone ma isc wasza firma i ...chwytaj za ster!

Na moim wydziele na studiach doktoranckich sggw (WRiB) jest stypendium, ale nie wiem czy to dotyczy wszystkich.

---------- Dopisano o 23:53 ---------- Poprzedni post napisano o 23:50 ----------

jak mniemam pewnie termin obrony ustala sie po złożeniu pracy :P wiec albo bedzie go miala do 30 kwietnia, albo pozniej, zalezy pewnie od tego na jakim etapie jest praca czy w takim razie wyrobisz się jeszcze na rekrutacje na II stopien?


Streszczenie zaczelam, ale czuje sie jednak troche zdolowana i rozczarowana po raz kolejny zachowaniem bliskiej osoby, chcialam wyslac mu jako pierwszemu informacje o obronie, ale chyba po dzisiejszym dniu mam dosc i nie bede sobie wmawiac, ze go obchodze. Wiem, ze problemy nie znikna wraz z wydrukowaniem i obrona pracy ale poczuje sie przez chwile szczesliwa.... Potem szukanie pracy wiadomo...
Jednak jak sie obronie mam zamiar zapisac sie na prawo jazdy tak jak Lilith (gratuluje) i mam nadzieje, ze na zamiarach sie nie skonczy

do malego sukcesu dzisiejszego dnia moge zaliczyc tez ograniczenie jedzenia i 12 km na rowerze... wiec dołaczam do lasubmersion i też planuje trochę zgubić

Plan na jutro urząd (!) , promotorka (oby w koncu sie nie czepiala, albo bardzo malo...) moze fryzjer, dokonczyc streszczenie, ruch.

Co do terminów obron, mam nadzieje, w ciagu najblizszego tygodnia, gora poltorej wprowadze ostatnie zmiany i bede mogla spodziewac sie swojego terminu w marcu...
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg

Edytowane przez change
Czas edycji: 2012-02-23 o 00:05
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 06:58   #944
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

[QUOTE=lasubmersion;324847 99]6:00-pobudka
6:00-7:00 pobudka/prysznic(pielęgnacja i higiena)/śniadanie()
7:30-8:30 angielski
roz 22, roz 23 roz 24
9:00 telefon do dziekanatu
9:15-10:30 przygotowanie poniedziałkowych korepetycji(x3)
opracowane w 50% bo nie wyrobiłam się czasowo
10:45 drugie śniadanie()
11:00-12:30 poczta(wysłanie paczki/wreszcie...)/ksero(na zajęcia popołudniowe)/biblioteka(oddanie książek+wypożyczenie MAKSYMA LNIE 2 co bym nie dźwigała)
12:30-18:30 praca
19:15 rezerwacja hotelu
20:15 powrót do domu
21:00-22:00 przeczytanie rozdziału V i rozdziału VI z ''Dziejów kultury Stanów Zjednoczonych''



Dieta-4 razy sukces.
Nie pominęłam żadnego posiłku, nie skusiłam się na żadną pachnącą masłem bułeczkę ani na wafelki z chałwą(moje ulubione...)

Iszka, gratulacje
hiddenpuma i oh Mandy-witajcie






Lista na jutro(czyli czwartek):
6:00 pobudka
6:00-7:00 prysznic/śniadanie/zakupy(wypili mi mleko)
7:00-9:00 przygotowanie materiałów na poniedziałkowe i środowe zajęcia
9:30-10:45 angielski
roz.27 future forms and meanings 1
roz.28 future forms and meanings 2
roz.29 other ways of talking about the future
roz.30 future in the past
Check 5
10:45 drugie śniadanie
11:00-13:30 R.
14:00-14:30 przygotowanie zwierzątek na korki
14:30 obiad
14:45-16:45 zestaw 3(może kawałek 4?)
17:00-18:00 korki
18:00 kolacja
18:20-20:20 Dzieje kulturu Stanów Zjednoczonych
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 07:39   #945
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
Na moim wydziele na studiach doktoranckich sggw (WRiB) jest stypendium, ale nie wiem czy to dotyczy wszystkich.

---------- Dopisano o 23:53 ---------- Poprzedni post napisano o 23:50 ----------

jak mniemam pewnie termin obrony ustala sie po złożeniu pracy :P wiec albo bedzie go miala do 30 kwietnia, albo pozniej, zalezy pewnie od tego na jakim etapie jest praca czy w takim razie wyrobisz się jeszcze na rekrutacje na II stopien?


Streszczenie zaczelam, ale czuje sie jednak troche zdolowana i rozczarowana po raz kolejny zachowaniem bliskiej osoby, chcialam wyslac mu jako pierwszemu informacje o obronie, ale chyba po dzisiejszym dniu mam dosc i nie bede sobie wmawiac, ze go obchodze. Wiem, ze problemy nie znikna wraz z wydrukowaniem i obrona pracy ale poczuje sie przez chwile szczesliwa.... Potem szukanie pracy wiadomo...
Jednak jak sie obronie mam zamiar zapisac sie na prawo jazdy tak jak Lilith (gratuluje) i mam nadzieje, ze na zamiarach sie nie skonczy

do malego sukcesu dzisiejszego dnia moge zaliczyc tez ograniczenie jedzenia i 12 km na rowerze... wiec dołaczam do lasubmersion i też planuje trochę zgubić

Plan na jutro urząd (!) , promotorka (oby w koncu sie nie czepiala, albo bardzo malo...) moze fryzjer, dokonczyc streszczenie, ruch.

Co do terminów obron, mam nadzieje, w ciagu najblizszego tygodnia, gora poltorej wprowadze ostatnie zmiany i bede mogla spodziewac sie swojego terminu w marcu...
Bo to jest tak, że i Ty i Isza macie 3,5 letni I stopień, tak?
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 07:59   #946
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny, wpadłam tylko napisać, że moje odwołanie i podanie rozpatrzono pozytywnie i mam termin złożenia pracy do 30 kwietnia.

Gratuluję wszystkim, które osiągnęły sukces i zjadły swoje żaby i trzymam kciuki za te z Was, które nadal walczą. Trzymajcie się ciepło!
Isza jest dobrze. Teraz dużo sił, kopa energii i tony natchnienia Ci życzę.
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 08:09   #947
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cześć Dziewczyny!
Wróciłam z Wrocławia... Podróż pociągiem w obie strony - 14 godzin
Ale odkryłam, że są nowe linie oferujące przeloty po Polsce - 100 zł (z podatkami) - przelot z Wwy do Wrocławia, Szczecina, Poznania. Wchodzą od kwietnia... czuję, że wypróbuję

Ogarniam się... a w niedzielę kolejny wyjazd do Krakowa.
Było ok. Praca wykonana, choć nie było łatwo. Bez większych fajerwerków, ale i bez doła - więc dobrze

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny, wpadłam tylko napisać, że moje odwołanie i podanie rozpatrzono pozytywnie i mam termin złożenia pracy do 30 kwietnia.

Gratuluję wszystkim, które osiągnęły sukces i zjadły swoje żaby i trzymam kciuki za te z Was, które nadal walczą. Trzymajcie się ciepło!
Iszka, super!
Niesamowicie się cieszę i dopinguję do ogarnięcia odłożonych spraw, dokończenia pracy dyplomowej i odzyskania radości z tego, co robisz

Cytat:
Napisane przez hiddenpuma Pokaż wiadomość
U mnie chyba głownym problemem jest to, że przez przekładanie wszystkiego na później zarywam noce, a potem nie wstaję do szkoły, robią się przez to jeszcze większe zaległości i jest coraz gorzej. Macie jakieś pomysły, jak sobie poradzić z wczesnym chodzeniem spać? Bo ja najchętniej kładłabym się o 5.00 rano a wstawała o 12.00...
Przez trzy dni wstawałam o 6. Czwartego dnia musiałam się położyć o 22, bo byłam nieprzytomna. Zafunduj sobie terapię szokową - codziennie pobudka o 6, może się wyregulujesz? Tylko dobrze zaplanuj, co masz robić rano

Cytat:
Napisane przez Lilith890502 Pokaż wiadomość
gratuluję i trzymam kciuki

uwaga, uwaga, umówiłam się na egzamin na prawko
Brawo
Jak tylko miną roztopy zapisuję się na doszkalanie. Już się uczę teorii.
Może więc po 10 latach projekt prawo jazdy zostanie zakończony i u mnie sukcesem!

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
I to też robię.
Choćby pod pretekstem puszczenia sobie audiobooka do sprzątania - jakbym nie miała mp3 z słuchawkami.... Dziwne to wszystko.
Też tak czasem mam niestety... Pomaga mi się maksymalne skupienie na zadaniu, przelanie zainteresowania na zadanie (choć sprzątanie, wiadomo, mało pasjonujące)...

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;32483237]

a ja mam mega mega stresa.... z jednej strony cieszę się, a z drugiej mnie to przeraża.

po krótce opisuję sytuację: właścicielem mojej firmy jest mój TZt. Współpracujemy razem, wszystkie uzgodnienia, rozmowy- wszystko razem. Oprócz tego zajmowaliśmy się też nauczaniem akademickim z tym, że TZt w bardziej zaawansowany sposób, bo napisał (tzn jest na końcówce) doktorat. Tzt od 2 miesięcy starał się o dostanie na uczelnię i dzisiaj się to udało (więc jestem szczęśliwa).
Ale...... No więc to ale- teraz ja będę musiała przejąć stery w firmie, bo TZt zajmie się doktoratem i pracą na uczelni. A ja już panikuję!!! Nie umiem sama chodzić na spotkania i walczyć, nie umiem rozmawiać o kasie! Nie umiem marketingowo sprzedać projektu i się wykłócać z babami w urzędzie... No i druga kwestia- nie mam prawa jazdy Jestem szczęśliwa i dumna z TZta a zarazem ogarnia mnie stan paniki! Ja jestem stworzona do pracy gdzieś spokojnej, odtwórczej... zaszyć się.... i mało robić
Inna jeszcze kwestia- w marcu mogę aplikować na stanowisko do urzędu, ale za najniższą krajową. Z tym, że już nie będę mogła prowadzić projektowej działalności w mieście... I waham się- iść za niską pensję do urzędu i zapierdzielać tam, czy jednak bawić się w firmę. TZt mówi, że za długo pracowaliśmy nad firmą, aby to teraz zrujnować, że mam ciągnąć firmę, ale ja się panicznie tego boję! Co by nie patrzeć to na pewno zarobki z własnej działalności są większe, ale jednak i odpowiedzialność i zakres robót również..... A jak nie będzie za pół roku roboty dla architektów? Przecież trąbią o tym kryzysie non stop! Nie wiem, nie wiem, nie wiem.... mam totalny mętlik w głowie!

[/QUOTE]

Pierwsza odpowiedź, jaka mi przyszła do głowy <na pewno Ci znana, ale nigdy nie za wiele moim zdaniem>:

http://www.youtube.com/watch?v=sb2YOg_dkQM


Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
fairytale a jak u Ciebie w pracy? jak sobie radzisz? co robisz? masz trudne obowiazki? cos ostatnio niewiele tutaj Ciebie...

chcialam tylko dodac, ze juz jest 7 stron moje panie
Pięknie
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 08:36   #948
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dziś inny post - postanowiłam przedstawić Wam panią Paciarrrę
- zatem mini przepis i zdjęcia.
Jest to wiejskie, proste żarcie - z mąki razowej i mleka.
na 2 skromne porcje:
1) zagotuj (około) szklanki wody + sól (na czubku łyżeczki)
2) na wrzątek szybko wysyp mąkę razową (około pół szklanki - ilość do wyczucia)
3) zmniejsz ogień, energicznie mieszaj mątewką i łyżką - cel: pozbyć się grudek.
4) mieszając, trzymajna ogniu kilka minut, aż masa zgęstnieje i zacznie robić "puf" - jak budyń/kisiel.
5) wyłóż na miseczkę, odczekaj kwadrans (żeby masa lekko ostygła i stwardniała)
6) zalej ciepłym/gorącym mlekiem,
7) jedz, odkrawając łyżką kęsy-niby-kluseczki z mlekiem
-to jest akurat mój sposób.
od dawna odkładałam zrobienie tego dania i dziś sobie wreszcie przypomniałam jak je kocham...
Nie daję gwarancji natychmiastowych rozkoszy kulinarnych - możliwe, że miłość do paciary jest genetycznie "zaprogramowana" w mojej rodzinie, albo przynajmniej wyuczona przez częste spożywanie
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 1.jpg (80,7 KB, 9 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 2.jpg (95,5 KB, 5 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 3.jpg (105,8 KB, 9 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 4.jpg (86,4 KB, 13 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 5.jpg (91,1 KB, 23 załadowań)
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 10:29   #949
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Tak, ja akurat mialam 3,5 I stopnia (obrona w terminie) i semestr zaczynal sue pod koniec marca,teraz. I jeszcze 1,5 mgr. Jestem juz 9 mcy po terminie : p
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 10:54   #950
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;32483237] teraz ja będę musiała przejąć stery w firmie, bo TZt zajmie się doktoratem i pracą na uczelni. A ja już panikuję!!! Nie umiem sama chodzić na spotkania i walczyć, nie umiem rozmawiać o kasie! Nie umiem marketingowo sprzedać projektu i się wykłócać z babami w urzędzie... No i druga kwestia- nie mam prawa jazdy Jestem szczęśliwa i dumna z TZta a zarazem ogarnia mnie stan paniki! Ja jestem stworzona do pracy gdzieś spokojnej, odtwórczej... zaszyć się.... i mało robić[/quote]
Aż zrobiłam odruchowo: hura! Ale za.je.biaszczo!!!
I zaraz potem równe optymizmowi przerażenie - że oto teraz ja sama z tym wszystkim na co nie jestem gotowa.
Ciężki orzech do zgryzienia.
Mi się zdaje...: GO FOR IT!
Trochę głęboka woda, ale teren Ci znany, jak wypłyniesz to dopiero będziesz PANIĄ WSZECHŚWIATA Nic nie będzie Ci straszne
Sama z tym nie zostaniesz przecież...
Będę śledzić Twoje decyzje. Mocno trzymam kciuki za Ciebie!!!!!
(Ja osobiście - wielce prawdopodobne, że bym uciekła od tego wyzwania gdzie pieprz rośnie! )
[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;32483237]
Inna jeszcze kwestia- w marcu mogę aplikować na stanowisko do urzędu, ale za najniższą krajową. Z tym, że już nie będę mogła prowadzić projektowej działalności w mieście... I waham się- iść za niską pensję do urzędu i zapierdzielać tam, czy jednak bawić się w firmę. TZt mówi, że za długo pracowaliśmy nad firmą, aby to teraz zrujnować, że mam ciągnąć firmę, ale ja się panicznie tego boję! Co by nie patrzeć to na pewno zarobki z własnej działalności są większe, ale jednak i odpowiedzialność i zakres robót również.....([/QUOTE]
Nie jestem na Twoim miejscu, choć może chciałabym być.
Nie stoję przed takim trudnym wyborem.
...ale wyobrażam sobie, że gdybym już zdryfiła i poszła do tego urzędu...
...to plułabym sobie w brodę każdego dnia, że zdryfiłam...
Tak mi się zdaje, choć to tylko wyobraźnia.
Nie łatwa decyzja.
Nie łatwa.
Jeszcze raz kciuki Kochana

---------- Dopisano o 10:49 ---------- Poprzedni post napisano o 10:47 ----------

Cytat:
Napisane przez MaryAnne Pokaż wiadomość
w takich sytuacjach pomaga mi prosty tekst: "pamiętaj, że zawsze możesz zmienić zdanie"
wypisz sobie na kartce plusy jednego wyboru, a obok plusy drugiego i wtedy zdecyduj ale obojętnie od wersji nastaw się na przygodę i fascynującą naukę nowych rzeczy - mnie to pomaga
Nic dodać nic ująć SUPER!

---------- Dopisano o 10:54 ---------- Poprzedni post napisano o 10:49 ----------

Cytat:
Napisane przez MaryAnne Pokaż wiadomość
plusy i minusy to jedna opcja (przydatna), ale potem sobie zrób zestawienie samych plusów obu możliwości. tylko pamiętaj, żeby wypisywać, to co Ty uważasz, a nie np "TŻ myśli że to dobry pomysł" chodzi o to, żeby nie patrzeć na to tak, że możesz podjąć "złą" decyzję. nie, masz dwie możliwości, przy każdym wyborze nauczysz się czego innego i na pewno spotka Cię kupa miłych i satysfakcjonujących rzeczy, wybierz po prostu to na co masz ochotę
powodzenia
Znów post wart odnotowania. SUPER!
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 10:56   #951
isza89
tree hugger
 
Avatar isza89
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dziękuję bardzo za wszystkie gratulacje, trzymanie kciuków, doping, pozytywne myśli i przejawy entuzjazmu.

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;32474566]Iszko- fantastyczna wiadomość. Teraz kwestia zmobilizowania się- masz 2 miesiące Przez 2 miesiące można zrobić bardzo dużo w kwestii projektowania- działamy ?[/QUOTE]
To raczej nie jest kwestia mobilizacji, bo tę mam - zewnętrzną bardzo silną, własną nieco mniejszą (ale sukcesem jest już samo przerwanie obojętności, w końcu na czymś zaczęło mi zależeć!) - ale podleczenia się. Pewnych spraw na chwilę obecną nie jestem w stanie ogarnąć, choćbym bardzo chciała. Zdaję sobie sprawę, że mogę nie dać rady (i to nie jest tylko mój pesymizm, tylko obiektywna opinia psychiatry), ale chcę spróbować - i to jest najważniejsze. Mam cel. Mam powód, żeby wyzdrowieć.

Cytat:
Napisane przez Life Skills Academy Pokaż wiadomość
To mnóstwo czasu - doskonale Do tego czasu zrobisz wszystko idealnie
To niestety bardzo niewiele czasu, biorąc pod uwagę fakt, że leczę się z ciężkiej depresji.

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Isza - a kiedy masz mieć obronę?
Wniosek o wyznaczenie terminu obrony składa się razem z pracą dyplomową.

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
jak mniemam pewnie termin obrony ustala sie po złożeniu pracy :P wiec albo bedzie go miala do 30 kwietnia, albo pozniej, zalezy pewnie od tego na jakim etapie jest praca czy w takim razie wyrobisz się jeszcze na rekrutacje na II stopien?
Jeśli ten fragment był skierowany do mnie (bo nie mam pewności), to rekrutacja na II stopień została już dawno zakończona. Mam nadzieję wyrobić się na przyszłoroczną.

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Bo to jest tak, że i Ty i Isza macie 3,5 letni I stopień, tak?
Tak.



Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie!
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu.

Edytowane przez isza89
Czas edycji: 2012-02-23 o 11:00
isza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 11:28   #952
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Cymciu rymciu ,
pomyśl sobie, że praca w urzędzie Ci nie przepadnie w razie czego...jest to coś, co zawsze jest i każdy Cię przyjmie w razie czego (tak uważam...biorąc pod uwagę, że mój znajomy bez matury jest "urzędnikiem" ) Więc nie idź tam, bo się zmarnujesz...poza tym myślę, że odtwórcza praca nie jest pracą dla pani architekt i takiej osoby jak Ty (nie znam Cię osobiście, ale myślę, że masz trochę duszę artystki...mylę się?)

Jakby przyszedł kryzys na architektów...to nie martw się - gdzieś pracę znajdziesz A na razie zajmij się firmą i zrób to jak najlepiej potrafisz, co nie znaczy, że idealnie i doskonale. TŻ na pewno Ci pomoże, a jak się wdrożysz, to już samo będzie dalej szło
No właśnie

---------- Dopisano o 11:01 ---------- Poprzedni post napisano o 10:58 ----------

Cytat:
Napisane przez karateczka000 Pokaż wiadomość
Dzisiaj miałam strasznie zabiegany dzien, spędziłam go w takim natłoku zdarzeń i ludzi, zero czasu na myslenie, zastanawianie się i brnięcie w głupie niepotrzebne myśli

Takie napisanie tu tego co we mnie siedzi duzo mi daje
Pisz pisz karateczka
Może nie komentuję wszystkiego, ale czytam.
Zabiegany dzień to dobry sposób na odgonienie złych myśli.
Pozdrawiam.

---------- Dopisano o 11:28 ---------- Poprzedni post napisano o 11:01 ----------

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
Pewnych spraw na chwilę obecną nie jestem w stanie ogarnąć, choćbym bardzo chciała. Zdaję sobie sprawę, że mogę nie dać rady (i to nie jest tylko mój pesymizm, tylko obiektywna opinia psychiatry), ale chcę spróbować - i to jest najważniejsze. Mam cel. Mam powód, żeby wyzdrowieć.

To niestety bardzo niewiele czasu, biorąc pod uwagę fakt, że leczę się z ciężkiej depresji.
Jakkolwiek to zabrzmi, wierzę w Ciebie.
Czasu niewiele, ale masz świadomość tego i przychylność ludzi.
Mocno, mocno Cię przytulam.
Może rosołku?

Powodzenia Iszka!!!

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-02-23 o 11:02
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 12:28   #953
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dziękuję dziewczyny za słowa otuchy i wsparcia- każdej z Was z osobna Emilko- obejrzałam sobie filmik i się poryczałam (wiem wie... mam PMSa)
Rozmawiałam z bliskimi mi osobami- wszyscy mówią- idź na posadkę, będzie lżej, łatwiej, mniej roboty, stresu... dziecko w końcu urodzisz... kurcze- słucham tych argumentów i znowu mętlik w głowie! wrrrr- jako prokrastynator nienawidzę podejmować decyzji!!!!!!!
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 14:42   #954
MaryAnne
Rozeznanie
 
Avatar MaryAnne
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 762
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
Dziękuję bardzo za wszystkie gratulacje, trzymanie kciuków, doping, pozytywne myśli i przejawy entuzjazmu.
To raczej nie jest kwestia mobilizacji, bo tę mam - zewnętrzną bardzo silną, własną nieco mniejszą (ale sukcesem jest już samo przerwanie obojętności, w końcu na czymś zaczęło mi zależeć!) - ale podleczenia się. Pewnych spraw na chwilę obecną nie jestem w stanie ogarnąć, choćbym bardzo chciała. Zdaję sobie sprawę, że mogę nie dać rady (i to nie jest tylko mój pesymizm, tylko obiektywna opinia psychiatry), ale chcę spróbować - i to jest najważniejsze. Mam cel. Mam powód, żeby wyzdrowieć.
Isza powiem Ci jak ja napisałam prace licencjacką. Cała moja rodzina pogodziła się z myślą, że nie obronię się w terminie, bo mogę po prostu nie dać rady psychicznie (brałam antydepresanty i już naprawdę wszystko wyszło). Miałam jakiś problem z podejściem do tej pracy a promotorka mi nie potrafiła nic podpowiedzieć (nie wiem czy nie chciała, czy nie wiedziała). Sama olałam sprawę (chociaż stres, wiadomo był). I wtedy moja współlokatorka (z tego samego roku) zaczęła się powoli brać do pracy. Siadała wieczorami i pisała. No i ja sobie pomyślałam, że no dobra, jak ona jest zajęta, to ja też popatrzę na swoją. W ten sposób zupełnie na luzie okryłam jak rozwiązać swój problem z pracą, prace napisałam i się obroniłam w terminie. To znaczy zupełnie na luzie w sensie bez presji, oczywiście w ostatnich dniach było sporo nerwów typu kserowanie na czas i takie różne Ale byłyśmy w tym dwie i to naprawdę super zabawa dla mnie była. I często jak pisałam chodziłam sobie o północy na spacer np do sklepu po chipsy moje ulubione, a potem na luzie siadałam do komputera, no bo "może teraz coś tam zaglądnę". Ja bym na Twoim miejscu tak do tego podeszła teraz. Żeby się nie zastanawiać w ogóle, czy się wyrobisz czy nie, tylko sobie tam zaglądać. Może zacznie Ci to sprawiać radość po prostu?
Jak moja "historia" do Ciebie zupełnie nie trafia, to olej to co napisałam

Cytat:
Napisane przez Life Skills Academy Pokaż wiadomość
Chyba każdy tak ma Ja się troszkę irytuję gdy nie uda mi się zrealizować wszystkich rzeczy - która z nas nie przesadza? - ale strasznie cieszę się gdy najważniejsze rzeczy szybko zrealizuję Dziś błyskawicznie przygotowałam szkolenie, które mam w marcu i cieszyłam się tym pół dnia

Jeśli chodzi o RTM stwierdziłam, ze często codzienne zadania, które sobie ustalamy to nie te najważniejsze. W końcu jednak wdrożyłam się w codzienne ustalanie planu na następny dzień i zaczęłam wybierać z listy zadań te poważniejsze - szaleństwo

Od dawna używasz RTM?
kurcze, jesteś dla mnie guru produktywności ja rtm używam od kilku tygodni dopiero, z przerwami. czytałam Twoje artykuły i na razie staram się zoptymalizować korzystanie z tego dla siebie jak najbardziej
na początku patrzyłam głównie na listę wszystkich zadań, ale to mnie w końcu zaczęło dołować (dłuuuga lista). teraz staram się przeglądać wszystkie moje listy (poza kiedyś/może) często, nawet codziennie i zaznaczać na każdej sprawy priorytetowe. w ciągu dnia zaglądam na przegląd dnia i zaległe i sobie coś wybieram pomarańczowego albo niebieskiego staram się robić na zmianę kolorowe-priorytetowe i coś z listy niżej, w ramach relaksu jak na razie to podział co kiedy robię jest umowny, mam problem z szacowaniem i coś co miałam w planie zrobić w godzinę robię przez kilka dni po ileś tam minut - no a pomarańcza sobie tak wisi... no ale trudno. najbardziej mnie denerwuje jak zaznaczam zajęcia do powtarzania codziennie i jak ich nie zrobię, bo to znacznie wydłuża mi listę po kilku dniach ostatnio odkryłam dopiero smart listy, muszę z nimi trochę poeksperymentować
a, no i niestety nie synchronizuje mi się ten system z telefonem, Tobie synchronizacja działa?

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;32493788]Dziękuję dziewczyny za słowa otuchy i wsparcia- każdej z Was z osobna Emilko- obejrzałam sobie filmik i się poryczałam (wiem wie... mam PMSa)
Rozmawiałam z bliskimi mi osobami- wszyscy mówią- idź na posadkę, będzie lżej, łatwiej, mniej roboty, stresu... dziecko w końcu urodzisz... kurcze- słucham tych argumentów i znowu mętlik w głowie! wrrrr- jako prokrastynator nienawidzę podejmować decyzji!!!!!!![/QUOTE]

a czy Ci wszyscy bliscy pracują na posadkach? lepiej posłuchaj intuicji!
MaryAnne jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 15:39   #955
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;32493788]Dziękuję dziewczyny za słowa otuchy i wsparcia- każdej z Was z osobna Emilko- obejrzałam sobie filmik i się poryczałam (wiem wie... mam PMSa)
Rozmawiałam z bliskimi mi osobami- wszyscy mówią- idź na posadkę, będzie lżej, łatwiej, mniej roboty, stresu... dziecko w końcu urodzisz... kurcze- słucham tych argumentów i znowu mętlik w głowie! wrrrr- jako prokrastynator nienawidzę podejmować decyzji!!!!!!![/QUOTE]

naprawde chcesz sluchac tego co masz robic od innych? Naprawde chcesz codziennie robic te same nudne i nierozwijajace w zaden sposob rzeczy? sterty plikow i dokumentow? praca za biurkiem? Pomysl co chcesz, do czego nadaje sie Twoj charakter. Znam takie osoby co uwielbiaja taka prace...ja bym padla z nudow po tygodniu.

pojdziesz na posadke powiesz, ze jestes w ciazy i Cie zwolnia. super plan, kto na to wpadl?
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 15:44   #956
anja0804
Raczkowanie
 
Avatar anja0804
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 209
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

znajdzie się tu miejsce dla jeszcze jednej prokrastynatorki?
__________________

it's funny how day by day nothing changes..but when you look back, everything is different.
anja0804 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 16:05   #957
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Tak- macie rację! Przecież ja chyba kocham to co robię??? No chyba tak Tu mogę realizować swoje pomysły, a nie cudze

Podjęłam dzisiaj wyzwanie Life Skills Academy - robię codziennie foty. Ba! Nawet bloga w tym celu założyłam
Pochwalę się, jak już coś umieszczę (fotki zrobione- czekają na obróbkę)
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 16:22   #958
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Ogarniam się... a w niedzielę kolejny wyjazd do Krakowa.
Było ok. Praca wykonana, choć nie było łatwo. Bez większych fajerwerków, ale i bez doła - więc dobrze
To dobrze.
Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Przez trzy dni wstawałam o 6. Czwartego dnia musiałam się położyć o 22, bo byłam nieprzytomna. Zafunduj sobie terapię szokową - codziennie pobudka o 6, może się wyregulujesz? Tylko dobrze zaplanuj, co masz robić rano
Dokładnie, bez tego planu wstanie się nie uda, przynajmniej mi się nie udawalo!
Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Pierwsza odpowiedź, jaka mi przyszła do głowy <na pewno Ci znana, ale nigdy nie za wiele moim zdaniem>:

http://www.youtube.com/watch?v=sb2YOg_dkQM


Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Dziś inny post - postanowiłam przedstawić Wam panią Paciarrrę
- zatem mini przepis i zdjęcia.
Jest to wiejskie, proste żarcie - z mąki razowej i mleka.
na 2 skromne porcje:
1) zagotuj (około) szklanki wody + sól (na czubku łyżeczki)
2) na wrzątek szybko wysyp mąkę razową (około pół szklanki - ilość do wyczucia)
3) zmniejsz ogień, energicznie mieszaj mątewką i łyżką - cel: pozbyć się grudek.
4) mieszając, trzymajna ogniu kilka minut, aż masa zgęstnieje i zacznie robić "puf" - jak budyń/kisiel.
5) wyłóż na miseczkę, odczekaj kwadrans (żeby masa lekko ostygła i stwardniała)
6) zalej ciepłym/gorącym mlekiem,
7) jedz, odkrawając łyżką kęsy-niby-kluseczki z mlekiem
-to jest akurat mój sposób.
od dawna odkładałam zrobienie tego dania i dziś sobie wreszcie przypomniałam jak je kocham...
Nie daję gwarancji natychmiastowych rozkoszy kulinarnych - możliwe, że miłość do paciary jest genetycznie "zaprogramowana" w mojej rodzinie, albo przynajmniej wyuczona przez częste spożywanie
Nazwa jest śliczna paciarrrra, gdy zwielokrotnić rrr z włoska lekko zabrzmiewa
Ale chyba nie mam odwagi spróbować... przepis zachowam, może kiedyś najdzie mnie ochota na taki eksperyment. A nuż stanę się amatorką tego dania?
To jest smaku słonawego, prawda?
Kurka, jestem tego ciekawa.

Pozdrowionka!!

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-02-23 o 16:26
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 16:31   #959
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Iszo ja za Ciebie tez mocno trzymam kciuki, jestem jak widac tez sporo do tylu z terminem obrony jeszcze troche a bedzie rok :/ i tez po 2 latach pracy nad badaniami i mgr mam wszystkiego serdecznie dosyc, moglabym juz od dawna miec stala prace, wyprowadzic sie z domu nie stracilabym tylu wlosow itp ale bywa. Niewazne ze to tyle trwa najwazniejsze ze malymi krokami do przodu. Czasami takie priblemy i obsuwy nam pomagaja... (Edyta wrzucila na bloga link do fajnego artykulu o tym a ja dzisiaj zrealizowalam to co zaplanowalam czyli urzad , promotorka - ma mi sprawdzic do czwartku gora poniedzialku te rzeczy, sama powiedzials ze juz tak na dobra sprawe wszystko w tej pracy mam dzisiaj zrobie poprawki o ktorych pamietam i jej dosle. zaliczylam tez fryzjera i o niebo lepiej sie czuje. Jutro w takim razue zrobue sobie zdjecia do dyplomu, zeby miec to z glowy. A i u mojej promitorki pisaly prace inz inne dziewczyny, do tej pory po 1,5 roku nic nie napisaly co wiecej z czegos tam maja nie pozaliczane cwiczenia i egzaminy i jakos nie maja z tego powodu zalamki.. :p
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 16:32   #960
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez anja0804 Pokaż wiadomość
znajdzie się tu miejsce dla jeszcze jednej prokrastynatorki?
witamy
Btw, jestes pewna, ze Anna zostala scieta z milosci? Chyba, ze masz na mysli milosc do wielu...;p
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-12-16 10:51:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:37.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.