Rozstanie z facetem, cz. XXII - Strona 94 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-02-22, 22:07   #2791
willy_nilly
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 1 208
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez aaanuuusiaaa Pokaż wiadomość
Czy gdybyśmy się skapli na czas i walczyli z rutyną to by coś z tego było, czy jak jest rutyna to już nic z tego nie będzie...?
Gdyby babcia miała wąsy... Olej. Nie zadręczaj się myślami pt. co by było gdyby... Patrz w przyszłość!
Cytat:
Napisane przez _Desolation Pokaż wiadomość
Poza tym tyle rozmów odbyliśmy o jego niemocy kochania, że jak ktoś mi jeszcze powie że nie umie kochać to zwymiotuje.
O, a ja myślałam, że tylko mój ex mi takie kazania prawił.
Cytat:
Napisane przez Kallija Pokaż wiadomość
Rozstałam się z chłopakiem po ponad rocznym związku. Był moją pierwszą poważną miłością. To ja podjęłam decyzję o odejściu od niego...
Trzymaj się dzielnie!
willy_nilly jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-22, 22:12   #2792
heliks
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Łódź/Tomaszów Maz.
Wiadomości: 1 231
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

witam nowe dziewczyny

ja wlasnie wrocilam ze spotkania/randki. w sumie bylo okey ale wlasnie tylko okey... chlopak okey,mily,kulturalny, sam zaplacil rachunek, odprowadzil na przystanek, dal buzi w policzek i po 30 min napisal smsa z podziekowaniem i checia nast spotkania. nie wiem moze wymagam od siebie za duzo ale chcialabym chociaz poczuc jakas wieksza radosc albo cos, nie wiem czuje sie jakos wypruta z uczuc;/
__________________
nie kłóć się z idiotą bo najpierw sprowadzi Cie do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem
heliks jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-22, 22:20   #2793
Ofelia 20
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 826
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
Spytałam się jego kiedy dojrzeje jak ma już tyle lat to coś odpowiedział w stylu "zostanę chyba starym kawalerem, ja już dawno dziewczyny nie miałem (aha) i nie potrafię z kimś być". Po dwóch tyg chyba zmienił zdanie HELIKS krótko z nim byłam 2 miesiące, ale sama tracę wiarę w mężczyzn. Myślę, że jednym z powodów dlaczego nie jesteśmy już razem jest to, że nie uprawialiśmy seksu. Niby nie nalegał, ale widać, że chciał to zrobić.
Tak zmienił zdanie Po prostu nowa dziewczyna to nowa dziewczyna, pare randek, parę tygodni może miesięcy, a jak zrobi się za poważnie, to przecież można znaleźć następną
Oczywiście, to mogła też być zwykła wymówka i tyle. Ale są tacy mężczyźni, którzy rzeczywiście, nigdy nie dojrzewają, albo bardzo późno.

Ja zawsze mówię o swoim wujku, który jak byl młody to wszystkie laski za nim latały, nawet mojej mamie się podobał No niestety po 40 się wszystko zmieniło, tamte dobre czasy minęły, ale ma młodą dziewczynę, bardzo fajną. I nawet podobno "dojrzał" do tego żeby mieć z nią dziecko (tzn teraz by chciał), ale za to do ślubu mu się nie spieszy A ona chce wszystko po kolei, wiec żyją sobie już parę lat (6-7?) w takim zawieszeniu. I to przykład mężczyzny, który zawsze był niedojrzały i pewnie skończy jako kawaler. Bo jego babce, szczerze życzę szczęścia z kimś innym, jest młoda ma 27 lat, mam nadzieję, że sobie z nim życia nie zmarnuje

Słuchaj dobrze, że to było tak krótko. Wiem, może dla Ciebie teraz to marne pocieszenie. Ale sama widzisz, na jaki typ trafiłaś. Widać, że gość niedojrzały, bo nawet gdyby doszedł do wniosku, że to nie jest to, że szuka dla siebie innej partnerki, to mógłby Ci kulturalnie o tym powiedzieć. A zaczął zachowywać się jak gimnazjalista
Szkoda życia na takich ludzi
__________________

"Pierwsza miłość z wiatrem gna, z niepokoju drży,
Druga miłość życie zna i z tej pierwszej drwi ,
A ta trzecia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz
I walizkę ma spakowaną już ... "

Ofelia 20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-22, 22:36   #2794
magda88
Zadomowienie
 
Avatar magda88
 
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: Dziki zachód
Wiadomości: 1 093
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
To prawda, tylko szkoda, ze jest mnóstwo cwaniaków, którzy dają nam wrażenie, że chcą byśmy byli ich częścią życia a tak de facto traktują jak zapchaj dziury, jak koło ratunkowe jak nikogo nie ma w pobliżu
Niestety Ja to nazywam "poczekalnią"- jak nie ma nic,to może być, ale jak się trafi coś lepszego to się zostawia...
Ale to zdanie chociaż uczy moim zdaniem tego, żeby się nie pchać w sytuacji kiedy jemu nie zależy, nie błagać i nie ciągnąć nic na siłę kiedy druga strona po prostu tego nie chce.

Strasznie dużo nowych dziewczyn...Dołujące. Część "starych" już ponownie randkuje i lepiej, żeby nikt nie musiał tu przybywać nowy Choć dobrze, że takie miejsce jest.

Ja zaczęłam ćwiczyć. Ogólnie mam plan na jakieś 8mcy, mam nadzieję, że nie braknie mi zapału po 2 tygodniach jak zwykle Troszkę też miałam doła, ale jak tak myślę, to sama jestem już polowę tego czasu który byłam z ex. Aż niewiadrygodne. Dużo zrobiłam dobrego dla siebie od tego czasu, są przestoje, są i kroki w tył ale generalnie ciągle ku lepszemu.
A randka przełożona na sobotę Miał być dziś spontaniczny spacer ale była już 21 zanim bym się wyszykowała to byłby środek nocy A randkowicz mieszka całkiem niedaleko mnie Oby tylko ta randka nie była katastrofą a on burakiem
__________________
Miał ochotę wyjść ze swego życia tak, jak się wychodzi z domu na ulicę.
M.Kundera
magda88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-22, 23:18   #2795
Tort
Rozeznanie
 
Avatar Tort
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 535
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez magda88 Pokaż wiadomość
Strasznie dużo nowych dziewczyn...Dołujące. Część "starych" już ponownie randkuje i lepiej, żeby nikt nie musiał tu przybywać nowy Choć dobrze, że takie miejsce jest.
Tak i jestem bardzo szczęśliwa spędzając czas z Idealnym panem, który jest naprawdę cudowny. Dzisiaj naszą randkę przerwał nam ex i I zachował klasę i styl, zapytał czy wolałabym wyjść, albo przejść do innej sali, ale zdecydowaliśmy się do prostu dzieciaka ignorować. Jego rozmowy (bardzo głośne) polegały mniej więcej na relacjonowaniu imprez które były albo które będą, bardzo licznie okraszone k*****i Nie ma co, człowiek na poziomie, całe szczęście, że mnie rzucił zanim zupełnie się stoczył

Edytowane przez Tort
Czas edycji: 2012-02-22 o 23:21
Tort jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-22, 23:46   #2796
201703160948
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 2 683
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Dzisiaj spotkałam się z panem cudownym 3 raz
Dziewczyny, jestem przeszczęśliwa!
201703160948 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 00:52   #2797
willy_nilly
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 1 208
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Tort Pokaż wiadomość
Tak i jestem bardzo szczęśliwa spędzając czas z Idealnym panem, który jest naprawdę cudowny.
Cytat:
Napisane przez poziomkaa_ Pokaż wiadomość
Dzisiaj spotkałam się z panem cudownym 3 raz
Dziewczyny, jestem przeszczęśliwa!
Cieszę się razem z Wami! Szczęścia...
willy_nilly jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 01:59   #2798
_Desolation
Zakorzenienie
 
Avatar _Desolation
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Chyba rzeczywiście powinnam usunąć gg exa bo mnie marność bierze na jego opisy.
Na tyle go znam że wiem że zawsze jak ma piosenkę z yt na opisie to w tej chwili się utożsamia z jej słowami, w sumie obydwoje tak robimy (dlatego jak raz miałam piosenkę Gotye to od razu było że to do niego)
on teraz ma piosenkę Hugh Laurie - Guess I'm a Fool czego kompletnie nie ogarniam bo jest o miłości a dopiero co płakał że on się nie umie już zakochać.
Zrozum tu faceta.
Tak jak raz Malla napisała, nigdy się nie dowiem co mu naprawdę w głowie siedzi.

willy_nilly
- co do poprzedniego posta, widzę że nie jestem sama z takim "trudnym" exem
__________________
Roguc mym Bogiem,
Coma nałogiem
,
muzyka postawą,
koncerty zabawą

narCOMAnka

http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU

Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach

_Desolation jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 02:47   #2799
willy_nilly
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 1 208
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez _Desolation Pokaż wiadomość
Chyba rzeczywiście powinnam usunąć gg exa bo mnie marność bierze na jego opisy.
Usuń, usuń, ja usunęłam wszystko i dobrze mi to zrobiło!
Cytat:
Napisane przez _Desolation Pokaż wiadomość

willy_nilly
- co do poprzedniego posta, widzę że nie jestem sama z takim "trudnym" exem
Bo to takie biedaczki ze złamanymi serduszkami są i w miłość już nie wierzą.
willy_nilly jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 08:29   #2800
flu
Raczkowanie
 
Avatar flu
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: przedwojenna Warszawa
Wiadomości: 300
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez magda88 Pokaż wiadomość
Ja zaczęłam ćwiczyć. Ogólnie mam plan na jakieś 8mcy, mam nadzieję, że nie braknie mi zapału po 2 tygodniach jak zwykle Troszkę też miałam doła, ale jak tak myślę, to sama jestem już polowę tego czasu który byłam z ex. Aż niewiadrygodne. Dużo zrobiłam dobrego dla siebie od tego czasu, są przestoje, są i kroki w tył ale generalnie ciągle ku lepszemu.
A randka przełożona na sobotę Miał być dziś spontaniczny spacer ale była już 21 zanim bym się wyszykowała to byłby środek nocy A randkowicz mieszka całkiem niedaleko mnie Oby tylko ta randka nie była katastrofą a on burakiem
To świetnie, że wiele dziewczyn randkuje! Ja póki co układam sobie życie sama - dużo pracuję, planuję podróż w następnym miesiącu, zapisuję się na sambę (yeah). I mimo że eks nigdy mnie nie ograniczał, a ja zawsze byłam bardzo zajętą osobą, celebruję życie. Grunt to być szczęśliwym samym ze sobą, a wtedy reszta sama się ułoży
__________________
"A jeśli po kochanku chcesz żałobę nosić, upewniam, że ci będzie do twarzy z żałobą.." - Juliusz Słowacki




The best revenge of all: happiness
flu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 08:55   #2801
Kallija
Raczkowanie
 
Avatar Kallija
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 278
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez iamxshi Pokaż wiadomość
Szczerze mówiąc, często zastanawiałam się jakim cudem byliśmy razem. Dogadywaliśmy się rewelacyjnie, ale religia, podejście do przyszłości, to, że ja chcę się przeprowadzić, i te głupie małe sprawy jak muzyka, kultura, wygląd - wszystko to niebo a ziemia. Różnimy się strasznie, i pomimo, że wiem, że nigdy już nie spotkam takiego faceta, przy którym bym się czuła tak swobodnie i pewnie, że mogę mu powiedzieć o wszystkim, to po prostu za dużo nas dzieli.

Na dłuższą metę takie coś nie ma chyba racji bytu, chyba, że w wyjątkach. A pod koniec było źle i razem, i osobno. Tak źle, tak jeszcze gorzej. Rozstanie nie było dobre, ale w tej sytuacji najlepsze
My na codzień i w małych sprawach dogadywaliśmy się świetnie, ale jeśli chodzi o poglądy i plany na przyszłość, to mieliśmy zupełnie różne zdania. Komuś może się to wydać dziwne, ale naprawdę tak było. Wielokrotnie o tym rozmawialiśmy i nie widzę już szansy na porozumienie. Na przykład jak się poznaliśmy, to on nie chciał nigdy wziąć ślubu. Nie i koniec. Po jakimś czasie stwierdził, że może się dla mnie POŚWIĘCIĆ i go wziąć. Cóż za wspaniałomyślność... Mnie coś takiego nie satysfakcjonuje, a on nie może więcej dla mnie zrobić. Oczywiście to nie jedyna sprawa, kiedy mieliśmy odmienne zdania. Dlatego zdecydowałam o rozstaniu. Boli mnie to bardzo, ale nie widzę innego wyjścia
Kallija jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 08:58   #2802
_Desolation
Zakorzenienie
 
Avatar _Desolation
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez willy_nilly Pokaż wiadomość
Usuń, usuń, ja usunęłam wszystko i dobrze mi to zrobiło!
Bo to takie biedaczki ze złamanymi serduszkami są i w miłość już nie wierzą.
Usunęłam w cholerę!

Biedactwa.

Twój też tak pragnął żeby z tego powodu że nie wierzy w miłość się nad nim rozczulać. ?
Bo jak stwierdził nie ja tu jestem ofiarą tylko on, a ja na siłę chcę zrobić z siebie poszkodowaną.
A jak mu powiedzieć że jest po prostu słaby a kreuje się na nie wiadomo kogo, to wielkie oburzenie,a jak mówić mu jaki biedny to ojej..
__________________
Roguc mym Bogiem,
Coma nałogiem
,
muzyka postawą,
koncerty zabawą

narCOMAnka

http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU

Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach

_Desolation jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 09:01   #2803
flu
Raczkowanie
 
Avatar flu
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: przedwojenna Warszawa
Wiadomości: 300
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Kallija Pokaż wiadomość
My na codzień i w małych sprawach dogadywaliśmy się świetnie, ale jeśli chodzi o poglądy i plany na przyszłość, to mieliśmy zupełnie różne zdania. Komuś może się to wydać dziwne, ale naprawdę tak było. Wielokrotnie o tym rozmawialiśmy i nie widzę już szansy na porozumienie. Na przykład jak się poznaliśmy, to on nie chciał nigdy wziąć ślubu. Nie i koniec. Po jakimś czasie stwierdził, że może się dla mnie POŚWIĘCIĆ i go wziąć. Cóż za wspaniałomyślność... Mnie coś takiego nie satysfakcjonuje, a on nie może więcej dla mnie zrobić. Oczywiście to nie jedyna sprawa, kiedy mieliśmy odmienne zdania. Dlatego zdecydowałam o rozstaniu. Boli mnie to bardzo, ale nie widzę innego wyjścia
To wyobraź sobie, że mój poprzedni eks przez rok, dwa powiedzmy, nazywał mnie swoją przyszłą żoną i ślub planował, a po czterech, pewnego dnia (dzień przed rozstaniem) stwierdził, że przecież wiem, że on nie chce brać ślubu nigdy
Z kolei z byłym, po którym teraz rozpaczałam, mieliśmy bardzo podobne poglądy - on, rzekłabym, był nawet bardziej prorodzinny niż ja, a i tak nie wyszło.. Cóż, życie..
__________________
"A jeśli po kochanku chcesz żałobę nosić, upewniam, że ci będzie do twarzy z żałobą.." - Juliusz Słowacki




The best revenge of all: happiness

Edytowane przez flu
Czas edycji: 2012-02-23 o 09:04
flu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 09:23   #2804
Kallija
Raczkowanie
 
Avatar Kallija
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 278
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez flu Pokaż wiadomość
To wyobraź sobie, że mój poprzedni eks przez rok, dwa powiedzmy, nazywał mnie swoją przyszłą żoną i ślub planował, a po czterech, pewnego dnia (dzień przed rozstaniem) stwierdził, że przecież wiem, że on nie chce brać ślubu nigdy
Z kolei z byłym, po którym teraz rozpaczałam, mieliśmy bardzo podobne poglądy - on, rzekłabym, był nawet bardziej prorodzinny niż ja, a i tak nie wyszło.. Cóż, życie..
Ano życie... Ja trzymam się nadziei, że jeszcze spotkam kogoś, kto będzie miał takie same poglądy jak ja i nie będzie musiał się poświęcać. Niby nadzieja matką głupich, ale inaczej już w ogóle nie poradzę sobie po tym rozstaniu.
Kallija jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 09:35   #2805
heliks
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Łódź/Tomaszów Maz.
Wiadomości: 1 231
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez flu Pokaż wiadomość
To świetnie, że wiele dziewczyn randkuje! Ja póki co układam sobie życie sama - dużo pracuję, planuję podróż w następnym miesiącu, zapisuję się na sambę (yeah). I mimo że eks nigdy mnie nie ograniczał, a ja zawsze byłam bardzo zajętą osobą, celebruję życie. Grunt to być szczęśliwym samym ze sobą, a wtedy reszta sama się ułoży
i bardzo trafne podejsciew sumie jesli my same sie nie bedziemy kochac i zyc ze soba w zgodzie to kto inny bedzie;>

Cytat:
Napisane przez flu Pokaż wiadomość
To wyobraź sobie, że mój poprzedni eks przez rok, dwa powiedzmy, nazywał mnie swoją przyszłą żoną i ślub planował, a po czterech, pewnego dnia (dzień przed rozstaniem) stwierdził, że przecież wiem, że on nie chce brać ślubu nigdy
Z kolei z byłym, po którym teraz rozpaczałam, mieliśmy bardzo podobne poglądy - on, rzekłabym, był nawet bardziej prorodzinny niż ja, a i tak nie wyszło.. Cóż, życie..
hehe spoko byly narzeczony mojej kumpeli powiedzial jej, że oswiadczyl się jej tylko dlatego żeby sprawić jej przyjemność oraz, że ona tego chciala (dodam, że sama wgl nie poruszała tej kwesti:P) a po tym jak oddala pierscionek to w klotni (przy jego kumplach) powiedział jej, że wziął pieścionek bo zloto jest drogie:P
__________________
nie kłóć się z idiotą bo najpierw sprowadzi Cie do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem
heliks jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 09:43   #2806
Kallija
Raczkowanie
 
Avatar Kallija
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 278
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

To mój przynajmniej był uczciwy i od początku mówił jak u niego ta sprawa wygląda. Niestety, nie jestem w stanie tego zaakceptować, bo są to zbyt ważne kwestie jak dla mnie.
Jakimś wyjściem byłoby też nierozmawianie na ten temat. Tylko na jak długo?
Kallija jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 09:53   #2807
flu
Raczkowanie
 
Avatar flu
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: przedwojenna Warszawa
Wiadomości: 300
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Kallija Pokaż wiadomość
Ano życie... Ja trzymam się nadziei, że jeszcze spotkam kogoś, kto będzie miał takie same poglądy jak ja i nie będzie musiał się poświęcać. Niby nadzieja matką głupich, ale inaczej już w ogóle nie poradzę sobie po tym rozstaniu.
A ja nie podchodzę do tego w ten sposób, tylko wierzę, że wszystko będzie dobrze .Co więcej, po prostu wiem, że tak będzie
I choć zdarzają się zdecydowanie gorsze dni (kilka dni temu spotkałam się na chwilę z eksem, bo miałam urodziny i przy okazji miałam mu coś dać, no i składając życzenia mnie przytulił.. nie muszę mówić, jak to mnie zdołowało), to staram się zdecydowanie nie myśleć, że nic mi się nie układa i już nie ułoży, bo to nieprawda!

---------- Dopisano o 10:53 ---------- Poprzedni post napisano o 10:52 ----------

Cytat:
Napisane przez heliks Pokaż wiadomość
i bardzo trafne podejsciew sumie jesli my same sie nie bedziemy kochac i zyc ze soba w zgodzie to kto inny bedzie;>



hehe spoko byly narzeczony mojej kumpeli powiedzial jej, że oswiadczyl się jej tylko dlatego żeby sprawić jej przyjemność oraz, że ona tego chciala (dodam, że sama wgl nie poruszała tej kwesti:P) a po tym jak oddala pierscionek to w klotni (przy jego kumplach) powiedział jej, że wziął pieścionek bo zloto jest drogie:P
O kurde... Cóż, można powiedzieć, że chłopak miał przynajmniej łeb na karku Nie mogę, co za typ..
__________________
"A jeśli po kochanku chcesz żałobę nosić, upewniam, że ci będzie do twarzy z żałobą.." - Juliusz Słowacki




The best revenge of all: happiness
flu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 09:58   #2808
heliks
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Łódź/Tomaszów Maz.
Wiadomości: 1 231
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez flu Pokaż wiadomość
A ja nie podchodzę do tego w ten sposób, tylko wierzę, że wszystko będzie dobrze .Co więcej, po prostu wiem, że tak będzie
I choć zdarzają się zdecydowanie gorsze dni (kilka dni temu spotkałam się na chwilę z eksem, bo miałam urodziny i przy okazji miałam mu coś dać, no i składając życzenia mnie przytulił.. nie muszę mówić, jak to mnie zdołowało), to staram się zdecydowanie nie myśleć, że nic mi się nie układa i już nie ułoży, bo to nieprawda!

wszystko sie ułoży dziewczyny tylko trzeba cierpliwości ja w sumie troche się cieszę, że jestem sama bo mam czas zastanowić się czego potrzebuję tak na prawdę a poza tym doszłam do wniosku, że nie warto zadowalać się półśrodkami tylko jak kochać to księcia

---------- Dopisano o 10:53 ---------- Poprzedni post napisano o 10:52 ----------


O kurde... Cóż, można powiedzieć, że chłopak miał przynajmniej łeb na karku Nie mogę, co za typ..
on to wgl byl ewenement:P tak nie lubiłam tego typka, że masakra:/ i jeszcze do mnie się próbował przystawiać jak z nią był ;]
__________________
nie kłóć się z idiotą bo najpierw sprowadzi Cie do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem
heliks jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 10:09   #2809
Kallija
Raczkowanie
 
Avatar Kallija
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 278
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez flu Pokaż wiadomość
A ja nie podchodzę do tego w ten sposób, tylko wierzę, że wszystko będzie dobrze .Co więcej, po prostu wiem, że tak będzie
I choć zdarzają się zdecydowanie gorsze dni (kilka dni temu spotkałam się na chwilę z eksem, bo miałam urodziny i przy okazji miałam mu coś dać, no i składając życzenia mnie przytulił.. nie muszę mówić, jak to mnie zdołowało), to staram się zdecydowanie nie myśleć, że nic mi się nie układa i już nie ułoży, bo to nieprawda!
W przypadku mojego eksa to ja już straciłam wiarę, że nam się ułoży. Po prostu wydaje mi się to niemożliwe. A jeśli chodzi o przyszłość, to patrzę w nią z optymizmem i wierzę, że jeszcze będę szczęśliwa
Kallija jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 10:32   #2810
flu
Raczkowanie
 
Avatar flu
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: przedwojenna Warszawa
Wiadomości: 300
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez heliks Pokaż wiadomość
on to wgl byl ewenement:P tak nie lubiłam tego typka, że masakra:/ i jeszcze do mnie się próbował przystawiać jak z nią był ;]
Oooo tak, ja też takich lubię.. A jeszcze bardziej, jak oni się przystawiają, a potem mówią, że to ty robiłaś

Co do księcia, to absolutnie się zgadzam i ja podchodzę podobnie - teraz się ogarniam, skupiam na sobie, jak ktoś się trafi to fajnie, ale na pewno nic na siłę. Poza tym jak już, to ma to być wersja de lux Szkoda życia na inny pakiet..

---------- Dopisano o 11:32 ---------- Poprzedni post napisano o 11:31 ----------

Cytat:
Napisane przez Kallija Pokaż wiadomość
W przypadku mojego eksa to ja już straciłam wiarę, że nam się ułoży. Po prostu wydaje mi się to niemożliwe. A jeśli chodzi o przyszłość, to patrzę w nią z optymizmem i wierzę, że jeszcze będę szczęśliwa
O eksie to ja nawet nie mówię Najważniejsze jest to, co przed nami, a i tak nie wiemy, jakie figle nam jeszcze spłata los
__________________
"A jeśli po kochanku chcesz żałobę nosić, upewniam, że ci będzie do twarzy z żałobą.." - Juliusz Słowacki




The best revenge of all: happiness
flu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 10:40   #2811
heliks
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Łódź/Tomaszów Maz.
Wiadomości: 1 231
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez flu Pokaż wiadomość
Oooo tak, ja też takich lubię.. A jeszcze bardziej, jak oni się przystawiają, a potem mówią, że to ty robiłaś

Co do księcia, to absolutnie się zgadzam i ja podchodzę podobnie - teraz się ogarniam, skupiam na sobie, jak ktoś się trafi to fajnie, ale na pewno nic na siłę. Poza tym jak już, to ma to być wersja de lux Szkoda życia na inny pakiet..
dokładnie nie no w tym przypadku wiedział, że taka ściema by nie przeszła bo chyba bym go zmiotła z powierzchni ziemi
z doświadczenia wiem,że jak się na coś czeka to nie wychodzi a jak się niczego nie oczekuje to wtedy jest najlepiej
__________________
nie kłóć się z idiotą bo najpierw sprowadzi Cie do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem
heliks jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 10:54   #2812
flu
Raczkowanie
 
Avatar flu
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: przedwojenna Warszawa
Wiadomości: 300
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez heliks Pokaż wiadomość
dokładnie nie no w tym przypadku wiedział, że taka ściema by nie przeszła bo chyba bym go zmiotła z powierzchni ziemi
z doświadczenia wiem,że jak się na coś czeka to nie wychodzi a jak się niczego nie oczekuje to wtedy jest najlepiej
Ja się dowiedziałam po fakcie mocno i nie miałam okazji od tamtej pory go ujrzeć Szkoda...

Zdecydowanie, poza tym moim zdaniem często sukces przyciąga sukces (przynajmniej u mnie tak działa), więc inwestuję w siebie, a im bardziej będę czuła się spełniona, tym bardziej będę szczęśliwa Najgorszy błąd to desperacja, którą można zauważyć u wielu dziewczyn, wierzących, że tylko facet może podnieść ich wartość..
__________________
"A jeśli po kochanku chcesz żałobę nosić, upewniam, że ci będzie do twarzy z żałobą.." - Juliusz Słowacki




The best revenge of all: happiness
flu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 11:51   #2813
oh Mandy
Zakorzenienie
 
Avatar oh Mandy
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cześć dziewczyny . Wybaczcie, że się nie udzielam zbyt często, ale mam taki masakryczny plan na uczelni, że codziennie jestem w domu ok. 21 I jak wracam do domu, to nie ma mowy o posiedzeniu przy komputerze, bo kot szaleje i muszę się z nim bawić. A do tego, zaczęłam uczyć się na poprawkę.

Śnił mi się dzisiaj ex, że wprowadził się tu z powrotem A mnie wcale to nie ucieszyło.
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii.
oh Mandy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 12:14   #2814
narzeczona_tudora
Raczkowanie
 
Avatar narzeczona_tudora
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Bucureşti (RO)
Wiadomości: 217
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Dzień dobry dziewczyny
Ostatnio też rzadziej tu bywałam, ale byłam kompletnie zalatana i zajęta, no i ten plan na uczelni...
Smuci mnie to, że dochodzą nowe dziewczyny, ale za to dobrze, że te, które już tu są, układają sobie życie, chodzą na randki.
Już nie wiem co robić, mam totalne dołki momentami, że to rozstanie to moja wina, że wszystko przeze mnie, że nie wytrzymał ze mną, że jestem okropna... Czy ja jestem normalna...?
Do tego kumpela się mnie zapytała ostatnio, czy ex się odzywał, więc odpowiadam jej zgodnie z prawdą, że nie (a mija już z 6-7 tygodni), na co on "a to cham..."... To lepiej by było jakby się odzywał, pisał, a ja bym miała mętlik w głowie? Już sama nie wiem...

---------- Dopisano o 13:13 ---------- Poprzedni post napisano o 13:10 ----------

Cytat:
Napisane przez flu Pokaż wiadomość
Ja się dowiedziałam po fakcie mocno i nie miałam okazji od tamtej pory go ujrzeć Szkoda...

Zdecydowanie, poza tym moim zdaniem często sukces przyciąga sukces (przynajmniej u mnie tak działa), więc inwestuję w siebie, a im bardziej będę czuła się spełniona, tym bardziej będę szczęśliwa Najgorszy błąd to desperacja, którą można zauważyć u wielu dziewczyn, wierzących, że tylko facet może podnieść ich wartość..
Popieram flu, a wiele dziewczyn popełnia ten błąd - uważa, że bez faceta są nikim, nie poradzą sobie w życiu, popadają w depresję... Od tego się trzymamy z daleka, jako singielki jesteśmy również dużo warte i interesujące.

---------- Dopisano o 13:14 ---------- Poprzedni post napisano o 13:13 ----------

Cytat:
Napisane przez heliks Pokaż wiadomość
dokładnie nie no w tym przypadku wiedział, że taka ściema by nie przeszła bo chyba bym go zmiotła z powierzchni ziemi
z doświadczenia wiem,że jak się na coś czeka to nie wychodzi a jak się niczego nie oczekuje to wtedy jest najlepiej
To prawda, wiem również po swoim przykładzie - exa poznałam zupełnie przez przypadek, gdy się tego w ogóle nie spodziewałam nie czekamy, żyjemy pełnią życia!
__________________
.Tylko Bóg ma prawo mnie osądzać.

"Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni"

"Należy kochać rzeczywistość, a nie urojenia"

"Polej kolejkę za te martwe marzenia, za wszystko co miało tu być, a czego nie ma"


narzeczona_tudora jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 12:22   #2815
ZielonookaAla
Przyczajenie
 
Avatar ZielonookaAla
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 3
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cześć dziewczyny!

Niestety, ale dołączam do Waszego grona! Napisałam niestety, bo wiadomo co się z tym musi wiązać. Rozstanie. Byliśmy ze sobą 5 lat, było cudownie, dobrze, źle, tragicznie, beznadziejnie, naprawdę różnie, ale zawsze jakoś ze wszystkim sobie radziliśmy. Jednak w ostatnich m-cach zaczęło się psuć. Najpierw przed świętami Bożego Narodzenie się wyprowadziłam od niego, bo myślałam, że pomoże to pokonać kryzys, ze może jak zatęsknimy do siebie, to coś się naprawi. I było nawet okay, spotykalismy sie regularnie, jednak nie do końca czułam, że wszystko jest tak jak powinno być, coś w jego zachowaniu nie dawało mi spokoju. Jak się okazało on wykorzystał ten moment mojej wyprowadzki i za moimi plecami zaczął kręcić z nowo poznaną znajomą jego znajomego. Poznali się kiedy ja pojechałam na weekend do mojej przyjaciółki zza granicy. Oczywiście słowem nic nie wspomniał. Pewnego dnia idąc do pracy zostawił telefon, a w nim smsy do niej. Chciał się spotkać z nią. Zadzwoniłam na służbowy i powiedziałam, że wiem. Nawet się nie chciał wytłumaczyć, wściekł się, że grzebałam mu w telefonie, powiedziałam, że nie chcę go widzieć, a on, że dobrze, że dla niego to też już się skończyło. To była nasza ostatnia rozmowa, dokładnie tydzień temu. Do dziś się nie odezwał. Zrobiło się tak cicho w moim życiu i tak smutno. Nie potrafię myśleć o niczym innym.
A na dodatek, dzień po rozstaniu dostałam wypowiedzenie z pracy, podziękowali mi po 3 latach ciężkiego zasuwania, a jeszcze m-c temu mówili o awansie i szkoleniach na lepsze stanowisko.
Miałam tyle planów związanych z moim byłym T., z pracą, w maju mieliśmy wspólnie wyjechać do przyjaciół z Czech. A tu nagle wszystko runęło... Jak to przetrwać, no jak?
ZielonookaAla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 12:23   #2816
kobieta_wamp
Wtajemniczenie
 
Avatar kobieta_wamp
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 2 165
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Można się dołączyć?

Ja podobnie jak Kallija rozstałam się z facetem po prawie 4 latach. To była teoretycznie i praktycznie moja decyzja. Nie zmienia to faktu, że jest mi okrutnie źle. Pan X był (jest jeszcze?) moim "uzależnieniem". Bardzo dużo ze sobą przeżyliśmy (m.in. jego pobyt w zk, wspólne mieszkanie). Wydawało mi się, że nic nie może nas rozłączyć, ale jego zachowanie, poglądy, priorytety nie do końca pokrywały się z moimi. Obydwoje mieliśmy silne charaktery. Byliśmy jak ogień i woda. 2 różne światy. Nasze kłótnie były niczym jak bomba atomowa, a zdarzały się dosyć często. Potrafiliśmy nie odzywać się do siebie przez tydzień. Nie będę wspominać o naszych kryzysach, bo było już dużo, ale zawsze jakoś to wszystko sobie układaliśmy. Miałam wrażenie, że każdy nasz rozwiązany kryzys zbliżał nas do siebie, ale również i oddalał..
Jest mi tak ciężko, po podjęciu tej decyzji, że nie umiem sobie z tym poradzić. Mam takie kryzysy, że chce do niego napisać, posklejać wszystko, może jednak uda nam się to wszystko naprawić, że będzie ok, ale czy jest sens? Związek nie polega na wiecznej walce o drugą osobę, ale ja jestem chyba masochistką :/ Muszę to jakoś przetrwać, zacisnąć zęby, ale czasem nie daje rady. Najgorsze jest to, że jestem taką idiotką, która potrafi żyć wspomnieniami, a one niszczą moje trzeźwe myślenie na sytuacje. Jeszcze w tak beznadziejny sposób się rozstaliśmy, że jestem wściekła, ale nie dał mi wyboru, nie chciał się spotkać.
Mówiąc krótko jestem w maksymalnym dole psychicznym. Telefon milczy od tyg, czuję się samotna.
Jeżeli pozwolicie smęcić mi tutaj w momentach kryzysu, to będę wdzięczna.
__________________
"Sarkazm to ostatnia deska ratunku dla osób o upośledzonej wyobraźni"

Edytowane przez kobieta_wamp
Czas edycji: 2012-02-23 o 12:26
kobieta_wamp jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 12:43   #2817
narzeczona_tudora
Raczkowanie
 
Avatar narzeczona_tudora
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Bucureşti (RO)
Wiadomości: 217
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez ZielonookaAla Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny!

Niestety, ale dołączam do Waszego grona! Napisałam niestety, bo wiadomo co się z tym musi wiązać. Rozstanie. Byliśmy ze sobą 5 lat, było cudownie, dobrze, źle, tragicznie, beznadziejnie, naprawdę różnie, ale zawsze jakoś ze wszystkim sobie radziliśmy. Jednak w ostatnich m-cach zaczęło się psuć. Najpierw przed świętami Bożego Narodzenie się wyprowadziłam od niego, bo myślałam, że pomoże to pokonać kryzys, ze może jak zatęsknimy do siebie, to coś się naprawi. I było nawet okay, spotykalismy sie regularnie, jednak nie do końca czułam, że wszystko jest tak jak powinno być, coś w jego zachowaniu nie dawało mi spokoju. Jak się okazało on wykorzystał ten moment mojej wyprowadzki i za moimi plecami zaczął kręcić z nowo poznaną znajomą jego znajomego. Poznali się kiedy ja pojechałam na weekend do mojej przyjaciółki zza granicy. Oczywiście słowem nic nie wspomniał. Pewnego dnia idąc do pracy zostawił telefon, a w nim smsy do niej. Chciał się spotkać z nią. Zadzwoniłam na służbowy i powiedziałam, że wiem. Nawet się nie chciał wytłumaczyć, wściekł się, że grzebałam mu w telefonie, powiedziałam, że nie chcę go widzieć, a on, że dobrze, że dla niego to też już się skończyło. To była nasza ostatnia rozmowa, dokładnie tydzień temu. Do dziś się nie odezwał. Zrobiło się tak cicho w moim życiu i tak smutno. Nie potrafię myśleć o niczym innym.
A na dodatek, dzień po rozstaniu dostałam wypowiedzenie z pracy, podziękowali mi po 3 latach ciężkiego zasuwania, a jeszcze m-c temu mówili o awansie i szkoleniach na lepsze stanowisko.
Miałam tyle planów związanych z moim byłym T., z pracą, w maju mieliśmy wspólnie wyjechać do przyjaciół z Czech. A tu nagle wszystko runęło... Jak to przetrwać, no jak?
Może w tydzień po rozstaniu w to nie uwierzysz, ale dziękuj Bogu, że już z nim nie jesteś. Po co Ci ktoś, kto Cię oszukuje, mąci? Jeszcze kiedyś powiesz, że dobrze się stało i będziesz szczęśliwa z kimś innym, kto będzie Cię naprawdę kochał i będzie uczciwy.
Nie wiem, dla mnie jak facet oszukiwał, zdradzał, to nie miał szans, napawałam automatycznie do niego... obrzydzeniem.
__________________
.Tylko Bóg ma prawo mnie osądzać.

"Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni"

"Należy kochać rzeczywistość, a nie urojenia"

"Polej kolejkę za te martwe marzenia, za wszystko co miało tu być, a czego nie ma"


narzeczona_tudora jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 13:00   #2818
willy_nilly
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 1 208
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez _Desolation Pokaż wiadomość
Usunęłam w cholerę!

Twój też tak pragnął żeby z tego powodu że nie wierzy w miłość się nad nim rozczulać. ?
Bo jak stwierdził nie ja tu jestem ofiarą tylko on, a ja na siłę chcę zrobić z siebie poszkodowaną.
A jak mu powiedzieć że jest po prostu słaby a kreuje się na nie wiadomo kogo, to wielkie oburzenie,a jak mówić mu jaki biedny to ojej..
I bardzo dobrze, że usunęłaś! A nie, bo mój twierdził, że to moja wina. Bo ja zła kobieta byłam, bo kiedy ze mną pierwszy raz zerwał to śmiałam się z kimś związać i kiedy do niego wróciłam do nagle mi zaczął wypominać czas, kiedy nie byliśmy razem... że niby przestałam być dla niego wyjątkowa, że zniszczyłam w nim wiarę w miłość, że to moja wina, że jest źle... a kiedy padałam niemalże do stóp i się upokarzałam, byle to ratować, to stwierdzał, że mam przestać, bo on nie ma czasu, bo uczy się (bardzo dziwne, że później mu musiałam pisać smsami odpowiedzi na pytania na egzaminie, bo mimo "nauki" nic nie umiał ) albo idzie na piwo. Po 3 miesiącach wmawiania mi jaka to jestem zła i burzenia mojego poczucia własnej wartości, rzuciłam w cholerę. Kilka miesięcy później uznał, że on chyba wciąż mnie... by za trzy tygodnie być z inną.
Cytat:
Napisane przez Kallija Pokaż wiadomość
Oczywiście to nie jedyna sprawa, kiedy mieliśmy odmienne zdania. Dlatego zdecydowałam o rozstaniu. Boli mnie to bardzo, ale nie widzę innego wyjścia
Podziwiam Cię, wiesz? Nie każda kobieta znalazłaby w sobie tyle siły i wolałyby żyć w układzie, który ich nie satysfakcjonuje, bo "kochają". Będzie dobrze, będzie cudnie!
Cytat:
Napisane przez heliks Pokaż wiadomość
i bardzo trafne podejsciew sumie jesli my same sie nie bedziemy kochac i zyc ze soba w zgodzie to kto inny bedzie;>
pokooochaj siebie, jedną szansę sobie daj la la la....
Cytat:
Napisane przez heliks Pokaż wiadomość
powiedział jej, że wziął pieścionek bo zloto jest drogie:P
sorry. ja bym na jego oczach wyrzuciła przez okno, jakby chciał to by sobie znalazł.
Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
I jak wracam do domu, to nie ma mowy o posiedzeniu przy komputerze, bo kot szaleje i muszę się z nim bawić. A do tego, zaczęłam uczyć się na poprawkę.
Śnił mi się dzisiaj ex, że wprowadził się tu z powrotem A mnie wcale to nie ucieszyło.
Widzę, że kotek Ci się nudzić nie daje! Trzymam kciuki za poprawkę, ja już zaliczyłam tę moją nieszczęsną. A co do snu - nie było się z czego cieszyć. Jak najdalej od niego!
Cytat:
Napisane przez narzeczona_tudora Pokaż wiadomość
Już nie wiem co robić, mam totalne dołki momentami, że to rozstanie to moja wina, że wszystko przeze mnie, że nie wytrzymał ze mną, że jestem okropna... Czy ja jestem normalna...?
To lepiej by było jakby się odzywał, pisał, a ja bym miała mętlik w głowie? Już sama nie wiem...
Nie możesz się tak zadręczać, że to Twoja wina. To nie jest dobre, sama przez to przechodziłam. Aż zobaczyłam, do jakiego poziomu stoczył się mój ex. I nie, lepiej, żeby się NIE odzywał.
Cytat:
Napisane przez ZielonookaAla Pokaż wiadomość
Niestety, ale dołączam do Waszego grona! Napisałam niestety, bo wiadomo co się z tym musi wiązać. Rozstanie. Byliśmy ze sobą 5 lat, było cudownie, dobrze, źle, tragicznie, beznadziejnie, naprawdę różnie, ale zawsze jakoś ze wszystkim sobie radziliśmy. Jednak w ostatnich m-cach zaczęło się psuć.
I w takich sytuacjach tracę wiarę w facetów... Nawet nie potrafił się sam do wszyskiego przyznać, tylko bezczelnie zarzucał Ci, że śmiałaś ruszać jego telefon... Ciesz się, że jesteś już jak najdalej od niego...
Cytat:
Napisane przez kobieta_wamp Pokaż wiadomość
Można się dołączyć?
Ja podobnie jak Kallija rozstałam się z facetem po prawie 4 latach. To była teoretycznie i praktycznie moja decyzja. Nie zmienia to faktu, że jest mi okrutnie źle. Pan X był (jest jeszcze?) moim "uzależnieniem".
Będzie dobrze... przestanie boleć, przestanie Cię do niego ciągnąć. Popatrz ile tu dziewczyn bylo w podobnej sytuacji... a teraz? Randkują. Są szczęśliwe. Trzymaj się!
willy_nilly jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 13:12   #2819
heliks
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Łódź/Tomaszów Maz.
Wiadomości: 1 231
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez ZielonookaAla Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny!

Niestety, ale dołączam do Waszego grona! Napisałam niestety, bo wiadomo co się z tym musi wiązać. Rozstanie. Byliśmy ze sobą 5 lat, było cudownie, dobrze, źle, tragicznie, beznadziejnie, naprawdę różnie, ale zawsze jakoś ze wszystkim sobie radziliśmy. Jednak w ostatnich m-cach zaczęło się psuć. Najpierw przed świętami Bożego Narodzenie się wyprowadziłam od niego, bo myślałam, że pomoże to pokonać kryzys, ze może jak zatęsknimy do siebie, to coś się naprawi. I było nawet okay, spotykalismy sie regularnie, jednak nie do końca czułam, że wszystko jest tak jak powinno być, coś w jego zachowaniu nie dawało mi spokoju. Jak się okazało on wykorzystał ten moment mojej wyprowadzki i za moimi plecami zaczął kręcić z nowo poznaną znajomą jego znajomego. Poznali się kiedy ja pojechałam na weekend do mojej przyjaciółki zza granicy. Oczywiście słowem nic nie wspomniał. Pewnego dnia idąc do pracy zostawił telefon, a w nim smsy do niej. Chciał się spotkać z nią. Zadzwoniłam na służbowy i powiedziałam, że wiem. Nawet się nie chciał wytłumaczyć, wściekł się, że grzebałam mu w telefonie, powiedziałam, że nie chcę go widzieć, a on, że dobrze, że dla niego to też już się skończyło. To była nasza ostatnia rozmowa, dokładnie tydzień temu. Do dziś się nie odezwał. Zrobiło się tak cicho w moim życiu i tak smutno. Nie potrafię myśleć o niczym innym.
A na dodatek, dzień po rozstaniu dostałam wypowiedzenie z pracy, podziękowali mi po 3 latach ciężkiego zasuwania, a jeszcze m-c temu mówili o awansie i szkoleniach na lepsze stanowisko.
Miałam tyle planów związanych z moim byłym T., z pracą, w maju mieliśmy wspólnie wyjechać do przyjaciół z Czech. A tu nagle wszystko runęło... Jak to przetrwać, no jak?
taa moj 1 ex tez po zerwaniu prowadzil sie ze swojo niby tylko kolezanka( a przynajmniej tak mi mowil jak bylismy razem;])

Cytat:
Napisane przez kobieta_wamp Pokaż wiadomość
Można się dołączyć?

Ja podobnie jak Kallija rozstałam się z facetem po prawie 4 latach. To była teoretycznie i praktycznie moja decyzja. Nie zmienia to faktu, że jest mi okrutnie źle. Pan X był (jest jeszcze?) moim "uzależnieniem". Bardzo dużo ze sobą przeżyliśmy (m.in. jego pobyt w zk, wspólne mieszkanie). Wydawało mi się, że nic nie może nas rozłączyć, ale jego zachowanie, poglądy, priorytety nie do końca pokrywały się z moimi. Obydwoje mieliśmy silne charaktery. Byliśmy jak ogień i woda. 2 różne światy. Nasze kłótnie były niczym jak bomba atomowa, a zdarzały się dosyć często. Potrafiliśmy nie odzywać się do siebie przez tydzień. Nie będę wspominać o naszych kryzysach, bo było już dużo, ale zawsze jakoś to wszystko sobie układaliśmy. Miałam wrażenie, że każdy nasz rozwiązany kryzys zbliżał nas do siebie, ale również i oddalał..
Jest mi tak ciężko, po podjęciu tej decyzji, że nie umiem sobie z tym poradzić. Mam takie kryzysy, że chce do niego napisać, posklejać wszystko, może jednak uda nam się to wszystko naprawić, że będzie ok, ale czy jest sens? Związek nie polega na wiecznej walce o drugą osobę, ale ja jestem chyba masochistką :/ Muszę to jakoś przetrwać, zacisnąć zęby, ale czasem nie daje rady. Najgorsze jest to, że jestem taką idiotką, która potrafi żyć wspomnieniami, a one niszczą moje trzeźwe myślenie na sytuacje. Jeszcze w tak beznadziejny sposób się rozstaliśmy, że jestem wściekła, ale nie dał mi wyboru, nie chciał się spotkać.
Mówiąc krótko jestem w maksymalnym dole psychicznym. Telefon milczy od tyg, czuję się samotna.
Jeżeli pozwolicie smęcić mi tutaj w momentach kryzysu, to będę wdzięczna.
jestes taka masochistka jak ja:P tez w swoich zwiazkach mialam pewno hustawek ale masz racje zwiazek to nie jest stala walka jak dla mnie teraz poczucie bezpieczenstwa jest najwazniejsze
__________________
nie kłóć się z idiotą bo najpierw sprowadzi Cie do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem
heliks jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-23, 13:21   #2820
Kallija
Raczkowanie
 
Avatar Kallija
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 278
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez willy_nilly Pokaż wiadomość
Podziwiam Cię, wiesz? Nie każda kobieta znalazłaby w sobie tyle siły i wolałyby żyć w układzie, który ich nie satysfakcjonuje, bo "kochają". Będzie dobrze, będzie cudnie!
Dziękuję Ale ja wcale taka silna nie jestem. Płaczę sobie w samotności nad tym, że on nie był taki, jakiego ja chciałam go mieć. I mam takie straszne poczucie bezradności, bo przecież nie mogę zmienić drugiego człowieka. Może on jest w stanie się poświęcić, ale ja nie poświęcę się na tyle, żeby przyjąć jego poświęcenie.
Kallija jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:33.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.