Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom! - Strona 54 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe > Wizażowe Społeczności

Notka

Wizażowe Społeczności Wizażowe społeczności to forum, na którym poznasz osoby w swoim wieku, spod tego samego znaku zodiaku, szkoły. Dołącz do nas i daj się poznać.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2012-02-26, 19:28   #1591
anna3101
Raczkowanie
 
Avatar anna3101
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 404
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez Poli Mana Pokaż wiadomość
Aniu to ja Cie zapytam w takiej małej sprawie
http://spragnieninatury.pl/naturalny...jacy-p962.html
http://spragnieninatury.pl/organiczn...lat-p1091.html
Kojarzysz tego producenta? PIERWOJE RESHENIE
Ten sklep prowadzi produkty rosyjskie i maja bardzo fajne składy, ale nie mam zielonego pojęcia o tej firmie. Slyszałas o niej, miałas z nią stycznosc? Bo ciekawi mnie jaką one mają opinie wsrod konsumentów rosyjskich. Czy to popularna marka czy jakis za przeproszeniem badziew który sie nigdzie nie sprzedaje i wciskają na nasz rynek.

Ja od jakiegoś czasu eksperymentuje w kuchni, czasem polegam na jakims przepisie ale zmieniam składniki i przekształcam go na własną modlę
Nie mam kuchenki mikrofalowej ani piekarnika, pichce jedynie w piekarniku małym elektrycznym wolnostojącym. To jezeli chodzi o powazniejsze wypieki
Odkad interesuje sie tym co jem, szukam i probuje nowych skladników, produktów, smaków itd.
Mówie NIE: białej mące, białemu cukrowi, sztucznym dodatkom. Staram się aby to co jem było WARTOSCIOWE I NATURALNE.

Sylvi To w koncu watek plotkowy.. tu chyba nic nie może być off top No chyba, ze sie mylę w koncu jestem tu nowa
Nigdy nie słyszałam o tym producencie, ale nie mieszkam w Rosji od 4 lat, więc może akurat w tym czasie coś zaczęło się zmieniać... Kiedy jeszcze tam byłam, żadnych eko kosmetyków nie było, ani rosyjskich, ani zagranicznych. Niestety, wynika to tez z tego faktu, że mało kto interesuje się tematem. Więc nawet jeżeli jakieś firmy sa, najprawdopodobniej raczej eksportują do innych państw, niż sprzedają w Rosji. Bo większości Rosjan na to nie stać, a tych, co stać, ekologia raczej nie obchodzi

Mocno się identyfikuję z tym, co napisałaś o jedzeniu Ja też mam tylko mały piekarniczek, ale świetnie się sprawdza. Pozwalam sobie na ciastko lub inne słodyczy w sobotnie i niedzielne poranki, resztę tygodnia staram się odżywiać zdrowo Nie kupuję nic, co zawiera sztuczne farbniki, konserwanty, nieznane mi E i inne tego typu rzeczy. Nie kupuję też białego cukru, nierazowej mąki, nic z utwardzonym tłuszczem itp. W związku z czym czasami moje zakupy się przedłużają, bo niektóre rzeczy jest ciężko znaleźć... na przykład, śmietanę bez zagęstników lub ser bez konserwantów...

No i też często zmieniam przepisy, bo wyrzucam z nich "mniej zdrowe" rzeczy i zamieniam na, moim zdaniem, lepsze )) Albo po prostu zapominam jakieś składniki kupić i potem muszę kombinować

---------- Dopisano o 19:24 ---------- Poprzedni post napisano o 19:21 ----------

Cytat:
Napisane przez Poli Mana Pokaż wiadomość
Samantha Miałam na myśli pszenną biłą Po prostu nie kupuje tych bardzo oczyszczonych.
Jezeli chodzi o makarony to kupuje pelnoziarniste, razowe lub jak uda mi sie orkiszowe
Normalnie jesteś moją bratnią duszą Też kupuję tylko taki makaron

---------- Dopisano o 19:28 ---------- Poprzedni post napisano o 19:24 ----------

Cytat:
Napisane przez Samantha7 Pokaż wiadomość
Powiem Wam, ze nie szkoda mi ludzi, ze jedza te smieci bo sami jestesmy sobie winni jako gatunek. Najbardziej mi szkoda tych niewinnych istot, ktorym zrujnowalismy zycie nie majac do tego zadnego prawa. Ja wierze, ze jest jakas sprawiedliwosc i sad jest bliski- jakby to nie brzmialo.
Niestety, zgadzam się z Tobą Sam. Jest mi czasami strasznie wstyd i przykro, że należę akurat do tego gatunku, który potrafi zabijać dla przyjemności i być okrutnym tak po prostu, nie w celu przetrwania, nie w celu ochrony własnego życia...
__________________
Pomóż kociakom - kupuj na aukcjach charytatywnych na allegro: NADIR_stowarzysz, miauczykotek, Koty_sos, SosDlaZwierzat, TOZ_Szczecin, kocipazur_org,

Nakarm zwierzaka jednym klikiem:
www.pustamiska.pl
www.poomoc.pl

Mój blog: ekologicznie.wordpress.co m
anna3101 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-26, 19:33   #1592
Linusiaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Linusiaczek
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 2 857
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez sylvi300 Pokaż wiadomość
dziewczyny jakich podkładów używacie? tzn z jakich firm?
ja mam obecnie Revlona
Mineralne, w tym momencie Everyday Minerals. Serdecznie polecam
Linusiaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-26, 19:45   #1593
anna3101
Raczkowanie
 
Avatar anna3101
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 404
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez Chatul Pokaż wiadomość
1. Gdzie kupujecie jajka 0? Bo ja nie widziałam nigdzie jajek 0, które nie należałyby do producenta, który ma też 2 i 3 Chociaż ostatnio mnie po prostu odrzuca od jajek, nie wiem o co chodzi
2. U Was też są takie ohydne pomidory? Ja od kilku lat nie mogę kupić dobrych... Wszystkie z hodowli na wacie. Czerwone z zewnątrz i twarde białe w środku
3. Zaczęłam jeść pestki słonecznika. Są pyszne! W kolejce czekają jeszcze pestki dyni i żytnie otręby. Tu pojawia się kolejne pytanie...
4. Jak jeść żytnie otręby? One są prawie tak drobno mełte (mielone) jak mąka...
Ja kupuję jaka w Piotrze i Pawle. Pomidory są wstrętne chyba wszędzie, jedyny dla mnie wyjście - te cherry. Nie wiem czemu, ale cherry z Hiszpanii nawet w zimie smakują dobrze. Reszta - jak guma.
Żytnie otręby można dodawać do mąki, jeżeli lubisz wypieki. Można robić potem z nich bułeczki, zdrowe ciastka lub wege pizzę

---------- Dopisano o 19:38 ---------- Poprzedni post napisano o 19:34 ----------

Cytat:
Napisane przez EmilkaZ Pokaż wiadomość
niestety to prawda:/
Ale slyszalam, ze teraz maja poprawic jakos zycia kur i jajek 2,3 ma juz nie byc.
Niestety Też tak słyszałam, a co się okazało? Że po prostu mają mieć większe klatki:

---------- Dopisano o 19:41 ---------- Poprzedni post napisano o 19:38 ----------

Cytat:
Napisane przez sylvi300 Pokaż wiadomość
dziewczyny jakich podkładów używacie? tzn z jakich firm? ja mam obecnie Revlona
Ja używam Lavera, jestem bardzo zadowolona

---------- Dopisano o 19:45 ---------- Poprzedni post napisano o 19:41 ----------

Cytat:
Napisane przez Linusiaczek Pokaż wiadomość
Jeju, Girl, ja mam teraz problem z mamą. Jest po poważnej opercji wycięcia sporej części języka i przecięcia żuchwy, schudła już strasznie i jeszcze stale kaprysi. Czego ja już nie wymyślałam Dziewczny, to pojęcia nie macie. Jest wegetarianką z ogromną ilością ograniczeń w jedzeniu (nie za wiele owoców, kwasowach warzyw, niektóre przyprawy muszę omijać, nie może soji jeść, nie za dużo tłuszczu bo ją wątroba boli) a teraz jeszcze papki musi jeść... No i musi koniecznie przytyć, waży chyba 52kg Codziennie gotuję parę razy dziennie zupy: pomidorówka, wegetariańskie chili (acz tu muszę z przyprawami uważać), grochowa, grzybowa, z soczewicy, z czerwonej soczewicy, czarnej fasoli, czerwonej fasoli, ciecierzycy, curry, normalnie się tak wyrobię, że z osoby, która nigdy nic nie gotowała, zostanę kuchennym guru! Nawet się wprawiłam w mieszankach świeżo wyciśniętych soków, sorbetów (sorry Sorbecik ), koktajli, napojów kakakowo-owocowych, warzywnych, mlecznych, no mówię wam. Ale niestety mama jeść za dużo nie chce, a jak je, to bardzo rozwodnione. Pomysły mi się kończą, a na takim jedzeniu to ona za wiele nie przytyje, chociaż pcham zmiksowane pestki i orzechy, a także zmiksowaną gorzką czekoladę czy nawet chałwę gdzie się da. Masz może jakieś pomysły? W zamian oferuję opublikowanie paru przepisów
Linuś, a powiedz, jakie rzeczy (z tych, co wolno jej jeść) Twoja mama lubi, a my może jakieś pomysły Ci podrzucimy. Czy może jeść mufinki? Na nich można przytyć W opcji słonej i słodkiej. Pizzy z razowego ciasta? Makaron pełnoziarnisty z pesto czerwonym?
__________________
Pomóż kociakom - kupuj na aukcjach charytatywnych na allegro: NADIR_stowarzysz, miauczykotek, Koty_sos, SosDlaZwierzat, TOZ_Szczecin, kocipazur_org,

Nakarm zwierzaka jednym klikiem:
www.pustamiska.pl
www.poomoc.pl

Mój blog: ekologicznie.wordpress.co m
anna3101 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-26, 19:51   #1594
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Linus niestety nie pomogę ja od niedawna jestem w takim stanie jakim jestem i nie potrzebuję aż takiej gimnastyki w kuchni, moją koleżankę właśnie czeka operacja szczęki, poza wycięciem ósemek będzie miała przycinaną i górną szczękę i żuchwę nie wyobrażam sobie nawet jak po tym jest ciężko. Jej koleżanka miała podobną operację może jej wypytam co jadła, tylko wiadomo Twoja mama nie je wszystkiego więc te porady mogą okazać się nic nie warte, ale co tam zapytam nóż widelec

---------- Dopisano o 19:51 ---------- Poprzedni post napisano o 19:50 ----------

muffinki i wypieki różnego rodzaju sądzę, że są ciężkie do spożycia gdyż są właśnie wypiekami, ja po operacji nie jadłam a nie miałam nic robionego ze szczęką więc to raczej nie w tę stronę idziemy a raczej właśnie płynne rzeczy, mam rację Linus czy coś tam może być stałego?
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-26, 19:55   #1595
Linusiaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Linusiaczek
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 2 857
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez anna3101 Pokaż wiadomość
Linuś, a powiedz, jakie rzeczy (z tych, co wolno jej jeść) Twoja mama lubi, a my może jakieś pomysły Ci podrzucimy. Czy może jeść mufinki? Na nich można przytyć W opcji słonej i słodkiej. Pizzy z razowego ciasta? Makaron pełnoziarnisty z pesto czerwonym?
Wiesz, wszystko by chyba polubiła, tylko takie zmiksowane ciężko jest po prostu dobrze zrobić, żeby się smaki nie zlały i nie zrobił się taki okropny glut. Na tapecie mam chwilowo zupy (w sumie bardzo jej smakowały, nie mogę narzekać) i różne rodzaje soków i napojów mlecznych. Czy coś jeszcze jest o takiej gładkiej, zmiksowanej konsystencji, co dobrze smakuje? Mama jest łasuch, hędnie jada słodkie smaki typu czekolada, chałwa, orzechy, kakao, lubi też różne potrawy - wariacje z twarożka, owoce. Ma fioła na punkcie zdrowego odżywiania, ale ponieważ nie uznaje wszystkich rodzai jedzenia to się boję, że trochę ta jej dieta monotonna (ma pewne braki już i niedobory właśnie przez to), poza tym malo jej się chce samej kombinować. Np. lubi obecnie jeść coś tam i stale je właśnie to. Gdyby mnie tu nie było to pewnie od 3 tygodni jadła by 3 rodzaju zup i 3 rodzaje potraw z twarożku i nic więcej. Dlatego wrzucam jej do diety wszystkie rodzaje soczewicy i fasoli, kombinowaliśmy też z pesto, świeżo wyciskanymi sokami, gdzie przemycam trochę soku z warzyw i inne takie. zastanawiam się po prostu czy jest jeszcze coś, na co nie wpadłam.

Ale Aniu, jeśli nie dla mojej mamy, to ja chętnie i dla siebie wysłucham jakiś dobrych przepisów. Masz coś dobrego, czym byś się mogła podzielić? Kiedyś wspominałaś coś o rosyjskich przysmakach....
Linusiaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-26, 20:20   #1596
meg22
Zakorzenienie
 
Avatar meg22
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 13 985
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!



kupiłam dzisiaj balsam do ust w rossmannie firmy Alterra zobaczymy czy się sprawdzi bo dobrze kojarzę, że Alterra nie testuje?!
__________________
"Zaiste, chciałoby się powiedzieć, że ludzie są diabłami na ziemi, a zwierzęta dręczonymi przez nich duszami"
meg22 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-26, 21:41   #1597
Chatul
ma zielone pojęcie
 
Avatar Chatul
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 388
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Linuś, a może zrobisz szpinak w różnych wersjach smakowych? Z pomidorami i serem jest dobry

Cytat:
Napisane przez anna3101 Pokaż wiadomość
Żytnie otręby można dodawać do mąki, jeżeli lubisz wypieki. Można robić potem z nich bułeczki, zdrowe ciastka lub wege pizzę
Wypieki lubię, ale nie mam ich gdzie robić... Mój piekarnik w bólach i mękach nagrzewa się do 150°C
__________________
Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”.
Spock („Star Trek”)
Chatul jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-26, 22:24   #1598
Linusiaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Linusiaczek
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 2 857
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
muffinki i wypieki różnego rodzaju sądzę, że są ciężkie do spożycia gdyż są właśnie wypiekami, ja po operacji nie jadłam a nie miałam nic robionego ze szczęką więc to raczej nie w tę stronę idziemy a raczej właśnie płynne rzeczy, mam rację Linus czy coś tam może być stałego?

Nie no, niestety masz rację, raczej musi być płynne, ewentualnie papka

Cytat:
Napisane przez Chatul Pokaż wiadomość
Linuś, a może zrobisz szpinak w różnych wersjach smakowych? Z pomidorami i serem jest dobry
Eeee, to jest bardzo dobry pomysł! Poszukam zaraz dobrego przepisu na szpinak!
Linusiaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-27, 01:50   #1599
Samantha7
Zakorzenienie
 
Avatar Samantha7
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Z daleka
Wiadomości: 4 258
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez Chatul Pokaż wiadomość
1. Gdzie kupujecie jajka 0? Bo ja nie widziałam nigdzie jajek 0, które nie należałyby do producenta, który ma też 2 i 3 Chociaż ostatnio mnie po prostu odrzuca od jajek, nie wiem o co chodzi
2. U Was też są takie ohydne pomidory? Ja od kilku lat nie mogę kupić dobrych... Wszystkie z hodowli na wacie. Czerwone z zewnątrz i twarde białe w środku
3. Zaczęłam jeść pestki słonecznika. Są pyszne! W kolejce czekają jeszcze pestki dyni i żytnie otręby. Tu pojawia się kolejne pytanie...
4. Jak jeść żytnie otręby? One są prawie tak drobno mełte (mielone) jak mąka...
Te sklepowe pomidory to dla mnie plastik,ale ze uwielbiam pomidory to jakos idzie. Mialam w lecie pomidory z dzialki i taki pomidor to ma wiecej miazszu bo te sklepowe to praktycznie same pestki :/

A otreby daje do jogurtow/kefirow lub poprostu dodaje do musli, ktore sama robie zreszta
Wlasnie ostatnio zamienilam pestki dyni po tym jak sie kapnelam, ze sa sprowadzane z Chin, na pestki slonecznika i uwielbiam bardzo.
smieszne to jest bo peski obrane z dyni sa z Chin, a nie obrane sa miejscowe

Cytat:
Napisane przez l4lena Pokaż wiadomość
Dzień dobry Mogę się przyłączyć? Wydaje mi się, że wątek tematycznie idealny dla mnie (jestem wege (co za tym idzie popieram wszystkie akcje chroniące zwierzęta, nie tylko w kwestii żywienia) i zdecydowanie jestem pro-eko i pro-zdrowe odżywianie. I cieszę się, że trafiłam na ten wątek, bo w swoim otoczeniu mam niestety niewiele osób, które dzieliłyby ze mną mój punkt patrzenia na tego typu rzeczy.


Cytat:
Napisane przez l4lena Pokaż wiadomość
Oj tak, odczuwam tę znieczulicę dookoła. I choć staram się swoich znajomych (szczególnie tych najbliższych) uświadamiać i nawracać jak tylko mogę, to działa najczęściej na chwilę i tylko bardzo drastyczne fakty. Ale to jest baaaardzo chwilowe. A później i tak robią swoje. Tego właśnie nie rozumiem - w momencie, gdy człowiek zostaje uświadomiony o pewnych faktach i rzeczach, jak może NIE próbować im przeciwdziałać?
Nie działać zgodnie ze swoją świadomością tego czy innego faktu? No nie zrozumiem tego nigdy.
Ja tez nigdy takich ludzi nie pojme. Ja chyba jestem mega wrazliwa bo jak tylko cos mi powie, ze gdzies jest jakas akcja to ja musze tam byc lub cos zadzialac.
Jak sie dowiedzialam o tym, ze kosmetyki sa testowane to od razupodjelam dzialania. W pierwszym dniu to chyba pol neta przewalilam i wiecej czytalam i wiekszego szoku doznawalam to bardziej sie mobilizowalam.
Wciaz nie jest tak do konca jak bym chciala,ale przynajmniej sie staram. A jak slysze tekst, ze wiecznie zyc nie bede etc. to mi rece opadaja.
Najbardziej to mnie wkurza moj TZ ze swoimi tekstami,ale jak ja mowie cos komus z naszych znajomych to on mnie broni i przytakuje wiec to choc dobre, ze cos tam jednak do niego dociera

Linus kurcze przykro mi z powodu tego co Twoja mama musi przezywac Moze procz tego jedzenia jakos poprobuj suplementacji. Ja przeczytalam ze aby zdobyc dzienna dawke wszystkic witamin i mineralow to czlowiek musi zjesc 4lbs owocow i 2lbs warzyw dziennie. Wiadomo, ze tyle sie nie zje. Nawet ja tyle nie zjem na dzien.
Mysle, ze w takim przypadku to jakies witaminy by sie przydaly.
Co do jakis potraw to moze biale sery byly by dobrym wyjsciem. Ja np. jak wiadomo do jedzenia jestem wybredna na maxa. Plubilam ostatnio ser feta lub mozzarela te biale kulki drobno skrojone do tego pomidory tez w kosteczke i bazylia swieza. Do tego dale przyprawy jak mi pasuje (glownie sol i pieprz). Gotuje takie duze muszelki makaronu i upycham te muszelki takim farszem z takiej salatki wlasnie
Mysle, ze jak bys wziela i z ta salatka jakis makaron zmielila to efekt smakowo moglby byc podobny. Mozesz do tego dodac tez pestki jakies.
Kasze rozne tez sa dobre z jakims sosikiem i drobno skrojonymi warzywami sa swietne.
Wlasnie jakies kleiki ryzowe czy kasza manna z syropem malinowym
Moze poszukaj cos na temat zywienia malych dzieci. nie znam sie na tym,ale wiem, ze dzieci przeciez wlasnie jedza takie przeciery
Podziwiam Ciebie i zycze wszystkiego dobrego

Edit: i wiem , ze flax seeds(nie wiem jak to po PL bedzie ) sa dobre bo maja duzo wit. B12 chyba nie jestem pewna. Ja czesto dodaje do zup bo moje zupy sa bez miesne wiec szukam zastepnika.
Czytalam kiedys o ludziach chorych na raka, ze wlasnie dobrze jest jesc/pic te ziarna- tylko nie pamietam dokladnie o co tam chodzilo wiec nie powiem.
Pamietam jedynie, ze trzeba na te nasiona tez uwazac i lepiej jest je jesc zmielone niz nie bo maja cos tam.
__________________
Nie uzywam kosmetykow testowanych na zwierzetach https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=597085

Moja galeria pazurkowa https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=611423

Edytowane przez Samantha7
Czas edycji: 2012-02-27 o 01:59
Samantha7 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-27, 06:48   #1600
Chatul
ma zielone pojęcie
 
Avatar Chatul
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 388
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez Samantha7 Pokaż wiadomość
Edit: i wiem , ze flax seeds(nie wiem jak to po PL bedzie ) sa dobre bo maja duzo wit. B12 chyba nie jestem pewna. Ja czesto dodaje do zup bo moje zupy sa bez miesne wiec szukam zastepnika.
To są nasiona lnu. Ciocia Wikipedia pomogła przetłumaczyć na polski
A czy mają B12, to nie wiem.

Cytat:
Czytalam kiedys o ludziach chorych na raka, ze wlasnie dobrze jest jesc/pic te ziarna- tylko nie pamietam dokladnie o co tam chodzilo wiec nie powiem.
Chodzi pewnie o dietę dr Budwig

---------- Dopisano o 06:48 ---------- Poprzedni post napisano o 06:29 ----------

Właśnie sprawdziłam kraj pochodzenia moich pestek słonecznika. Oczywiście Chiny
__________________
Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”.
Spock („Star Trek”)
Chatul jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-27, 07:02   #1601
Samantha7
Zakorzenienie
 
Avatar Samantha7
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Z daleka
Wiadomości: 4 258
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez Chatul Pokaż wiadomość
To są nasiona lnu. Ciocia Wikipedia pomogła przetłumaczyć na polski
A czy mają B12, to nie wiem.
Mam problem od jakiegos roku z PL. Niestety :0 Podobno to przejsciowe- mam nadzieje bo lipa czasem jak sie odezwe czy nie wiem jak cos tam jest po PL
Nie chcialo mi sie szukac tlumaczenia przyznaje


Cytat:
Chodzi pewnie o dietę dr Budwig
O wlasnie chyba o to chodzi

Cytat:
Właśnie sprawdziłam kraj pochodzenia moich pestek słonecznika. Oczywiście Chiny
Masakra A to co w PL slonecznikow nie maja czy jak. Nie wiem juz jak to wszystko dziala na tym swiecie.
Moje wlasnie sa na szczescie tutejsze stad zmiana na nie.
__________________
Nie uzywam kosmetykow testowanych na zwierzetach https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=597085

Moja galeria pazurkowa https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=611423
Samantha7 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-27, 08:55   #1602
anna3101
Raczkowanie
 
Avatar anna3101
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 404
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez Samantha7 Pokaż wiadomość
Masakra A to co w PL slonecznikow nie maja czy jak. Nie wiem juz jak to wszystko dziala na tym swiecie. Moje wlasnie sa na szczescie tutejsze stad zmiana na nie.
Słonecznik jeszcze da się znaleźć niechiński, natomiast z pestkami dyni jest prawdziwa masakra... Nawet z tymi "bio" i "eko". Na razie kupuję takie, bo chociaż większa pewność, że nie zatrute, ale robię wszystko, żeby znaleźć normalne pestki. Mam już 2 tropy, pracuję nad nimi. Dam wam znać, jak się uda.
__________________
Pomóż kociakom - kupuj na aukcjach charytatywnych na allegro: NADIR_stowarzysz, miauczykotek, Koty_sos, SosDlaZwierzat, TOZ_Szczecin, kocipazur_org,

Nakarm zwierzaka jednym klikiem:
www.pustamiska.pl
www.poomoc.pl

Mój blog: ekologicznie.wordpress.co m
anna3101 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-27, 10:59   #1603
Linusiaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Linusiaczek
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 2 857
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez Samantha7 Pokaż wiadomość

Linus kurcze przykro mi z powodu tego co Twoja mama musi przezywac Moze procz tego jedzenia jakos poprobuj suplementacji. Ja przeczytalam ze aby zdobyc dzienna dawke wszystkic witamin i mineralow to czlowiek musi zjesc 4lbs owocow i 2lbs warzyw dziennie. Wiadomo, ze tyle sie nie zje. Nawet ja tyle nie zjem na dzien.
Mysle, ze w takim przypadku to jakies witaminy by sie przydaly.
Co do jakis potraw to moze biale sery byly by dobrym wyjsciem. Ja np. jak wiadomo do jedzenia jestem wybredna na maxa. Plubilam ostatnio ser feta lub mozzarela te biale kulki drobno skrojone do tego pomidory tez w kosteczke i bazylia swieza. Do tego dale przyprawy jak mi pasuje (glownie sol i pieprz). Gotuje takie duze muszelki makaronu i upycham te muszelki takim farszem z takiej salatki wlasnie
Mysle, ze jak bys wziela i z ta salatka jakis makaron zmielila to efekt smakowo moglby byc podobny. Mozesz do tego dodac tez pestki jakies.
Kasze rozne tez sa dobre z jakims sosikiem i drobno skrojonymi warzywami sa swietne.
Wlasnie jakies kleiki ryzowe czy kasza manna z syropem malinowym
Moze poszukaj cos na temat zywienia malych dzieci. nie znam sie na tym,ale wiem, ze dzieci przeciez wlasnie jedza takie przeciery
Podziwiam Ciebie i zycze wszystkiego dobrego

Edit: i wiem , ze flax seeds(nie wiem jak to po PL bedzie ) sa dobre bo maja duzo wit. B12 chyba nie jestem pewna. Ja czesto dodaje do zup bo moje zupy sa bez miesne wiec szukam zastepnika.
Czytalam kiedys o ludziach chorych na raka, ze wlasnie dobrze jest jesc/pic te ziarna- tylko nie pamietam dokladnie o co tam chodzilo wiec nie powiem.
Pamietam jedynie, ze trzeba na te nasiona tez uwazac i lepiej jest je jesc zmielone niz nie bo maja cos tam.
czlowiek musi zjesc 4lbs owocow i 2lbs warzyw dziennie? To ja się muszę bardziej postarać! Teraz mama nie może przełykać tabletek, a sensownych preparatów mineralnych w płynie nie znalazłam Przywiozłam mamie tonę preparatów ze Stanów. Mam koleżankę farmaceutkę i ona dla mnie zrobiła wielki wywiad. No ale teraz to kicha, podawałam mamie przed zabiegiem.

Flax seeds to siemię lniane Bardzo smaczne i bardzo zdrowe, dobre na żołądek. Na chwilę obecną odpadają ze względu na szyne w szczęce, żeby się gdzieś tam nie zaplątały i czegoś nie zrobiły - nie zrozumiałam do końca :/

Natomiast kasze i zmielone rzeczy całkiem łatwo zrobić, może faktycznie makaron też można przepuścić przez blender i np. z pesto czy fetą powinien smakować tak samo
Linusiaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-27, 12:12   #1604
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Linuś ale masz takie siemie w nasionkach (siemienie - nie wiem jak to się odmienia) jak zalewasz, odcedzasz to co zostaje te nasionka i masz samą taką wodę (zabarwioną jak rumianek) bez żadnych pozostałości, ja tak dawałam pić dziadkowi jak miał raka. Niestety mój dziadzio nie wygrał tej walki
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-27, 12:48   #1605
Linusiaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Linusiaczek
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 2 857
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
Linuś ale masz takie siemie w nasionkach (siemienie - nie wiem jak to się odmienia) jak zalewasz, odcedzasz to co zostaje te nasionka i masz samą taką wodę (zabarwioną jak rumianek) bez żadnych pozostałości, ja tak dawałam pić dziadkowi jak miał raka. Niestety mój dziadzio nie wygrał tej walki
Przykro mi, Girl Rak zbiera ostatnio straszne żniwo, u mnie w rodznie się szerzy, w każdej rodzinie którejś z moich koleżanek ktoś nie przetrwał, zabrał też mojej mamy najlepszą przyjaciółkę... Masakra, bo zachorowały w tym samym tygodniu, ale tamta dostała przerzuty na kości... Chyba nie muszę mówić jakie to jest demotywujące dla chorego...

A mogę spytać raka czego miał dziadek? (nie musisz odpowiadać)

Co do siemienia masz rację, faktycznie powinnam zalać a nie miksować je.
Linusiaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-27, 14:39   #1606
Poli Mana
Raczkowanie
 
Avatar Poli Mana
 
Zarejestrowany: 2011-12
Lokalizacja: Pod stopami piasek a przede mną morskie fale :)
Wiadomości: 258
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Rany ile mam zaleglości

Cytat:
Napisane przez EmilkaZ Pokaż wiadomość
(...)
A co do zwierzat jeszcze to wiadomo wykorzystywanie i złe traktowanie jest najgorsze, ale jest jeszcze jedna kwestia taka, że ta cała przetworzona żywność ląduje w brzuchach pupili i dzikich zwierząt:/ i do tego dochodzi jeszcze zatrucie środowiska no i WODA. Dlatego wydaje mi sie, ze słowa" zrujnowalismy im zycie " doskonale pasuja i to sie tyczy nie tylko zwierzat hodowlanych, wykorzystywanych przez mode, urode, sport, rozrywke.
Tak jak piszesz, ja też wierze w sprawiedliwość gdybym nie wierzyła to na 100% bym sie tu nie udzielała bo bym chyba stała się złym człowiekiem albo wcześniej zwariowała oglądając to całe cierpienie.
Muszę puźniej odpalić sobie ten filmik, bo teraz sie nieco spieszę.

Ykhym, powiem Wam, że mi jest trasznie przykro do jakiego stanu doprowadzilismy Ziemie i jak zasmiecilismy świat. Nie mowie tylko o śmieciach = śmieciach ale też o syfie w produktach spozywczych, o zmianach w dna, dodatkach chemicznych itd. Naturę zepchnelismy na samo dno. W dodatku niszczymy wszystko po drodze, giną rosliny które już się nie odrodzą, gatunki zwierząt. Jestemy samolubni, zachłanni, bez uczuc i wspołodczuwania. Nie wszyscy taca są, ale prawda blesna ta garsta ludzi świata nie zmieni. Jak tak zaczne nad tym myślec, to jest mi strasznie żal i smutno, powiem Wam, ze gdyby przyszedl jakis kataklizm, koniec świata to nie rozpaczałabym. Zasluzylismy na to, powinnismy zniknąc z tej planety. Brzmi jak brzmi to to mowię, ale mi nie jest nas szkoda. Zwrócie uwage ze nas napisałam z małej litery. To my jestesmy najgorszym smieciem tej Planety.

Linusiaczek i Samantha7
Bardzo i to bardzo dziekuje Wam za wyrazenie swojego zdania i opini na temat Indian w USA

Nie bede wniakac bo mozna o tym pisac i pisac. Ale jestem zdziwiona nie wiem czy na plus czy minus, ze mimo tego co przeszli i jak byli traktowani i nadal są, to nie maja az tak źle. Chodzi mi o to, ze decydujac sie na pozostaniu w rezerwacie (pomijam wszystko inne z czym to sie łaczy) to maja niezłe zycie bo nie płacą podatków i maja oddzielne suwerenne prawo. Jak ktos ma głowę na karku to moze to wykorzystac - tak jak w przypadku kasyn. Z czegos muszą zyc, na samych ozdobach Indianskich nie zarobią przeciez. Współczuje tylko młodym ktorzy muszą dokonac wyborow, ida na studia czy wyjezdzaja za praca w inny stan. Wtedy musza tak jakby "wyprzec" sie swego, bo decydujac sie zostac i zyc na stałe poza rezerwatem maja staja sie juz "zwyklym" obywaltelem. Tak mi sie przynajmniej wydaje z tego wnioskuje.
Cytat:
Napisane przez Naleeen Pokaż wiadomość
Niestety u nas jeszcze długo tak będzie, że za DOBRE, EKO, NATURALNE itd. trzeba będzie płacić więcej. Ja od ponad 4 lat kupuję jajka "O" albo "1". Ale w sumie pewności mieć nie mogę, że to wolny wybieg. Ostatnio mama kupiła jajka w P&P do placka, więc "3" i jak rozbiłam to myślałam, że zwymiotuje. Zamiast białka - krew. Czasami rodzice kupują mięso z hodowli eko i wiecie, że od razu da się to wyczuć? Na widok działu mięsnego w P&P robi mi się niedobrze :/
Cena produktów jest rozna. Jezeli cos pochodzi z ekologicznego zrodła cena jest znosna i porownywalna z reszta. Zas za kazde -bio na opakowaniu, certyfikaty.. cena rosnie.
Jajka kupuje a raczej przywozi mi czasem kuzyn z małego gospodarstwa na wsi, bo maja w okolicy tesciow. Kury biegaja sobie i jajka sa sprzedawane po rodzinie.
A tak to kupuje w rynku w małych stoiskach z 0 lub 1.
Ostatnio widziałam 0 i 1 w Almie reklamowane przez Makłowicza.

Cytat:
Napisane przez Chatul Pokaż wiadomość
1. Gdzie kupujecie jajka 0? Bo ja nie widziałam nigdzie jajek 0, które nie należałyby do producenta, który ma też 2 i 3 Chociaż ostatnio mnie po prostu odrzuca od jajek, nie wiem o co chodzi
2. U Was też są takie ohydne pomidory? Ja od kilku lat nie mogę kupić dobrych... Wszystkie z hodowli na wacie. Czerwone z zewnątrz i twarde białe w środku
3. Zaczęłam jeść pestki słonecznika. Są pyszne! W kolejce czekają jeszcze pestki dyni i żytnie otręby. Tu pojawia się kolejne pytanie...
4. Jak jeść żytnie otręby? One są prawie tak drobno mełte (mielone) jak mąka...
Jajka kupuje jak w/w.
Pomidory ja kupuje takie co smierdzą zielskiem Bardzo smakuja mi malinowe pomidory, gargamele albo takie owlane nie pamietam nazwy.
Otreby mozna pomieszac z tarta bułką (w Bomi mozna dostac bio razowa bułkę) i taka mieszanke uzywac jako panierka. Lub tez dodac do maki przy robieniu nalesnikow, plackow. Moja mama robi taka zapiekanke, ze kładzie warzywa i to co chce na spod głebokiego talerza i na to wylewa jajka+otreby.
Czasem obtacza samymi otrebami kotlety. Ja zas dodaje ich troche jak pieke ciasteczka z płatkow owsianych, mufinki itd.

Cytat:
Napisane przez l4lena Pokaż wiadomość
Dzień dobry Mogę się przyłączyć? Wydaje mi się, że wątek tematycznie idealny dla mnie (jestem wege (co za tym idzie popieram wszystkie akcje chroniące zwierzęta, nie tylko w kwestii żywienia) i zdecydowanie jestem pro-eko i pro-zdrowe odżywianie. I cieszę się, że trafiłam na ten wątek, bo w swoim otoczeniu mam niestety niewiele osób, które dzieliłyby ze mną mój punkt patrzenia na tego typu rzeczy.
Witaj
Cytat:
Napisane przez Linusiaczek Pokaż wiadomość
Ja też nigdy tego nie pojmę. Jak pierwszy raz zauważyłam znaczek cruelty - free to co prawda minęło parę tygodni zanim się tym tak na serio zainteresowałam, ale się zainteresowałam i od ponad roku jestem zupełnie innym człowiekiem. Ale że ludzie słyszą i chcą sobie żyć jak wcześniej... hmm. Niewrażliwi po prostu no.

Jeju, Girl, ja mam teraz problem z mamą. Jest po poważnej opercji wycięcia sporej części języka i przecięcia żuchwy, schudła już strasznie i jeszcze stale kaprysi. Czego ja już nie wymyślałam Dziewczny, to pojęcia nie macie. Jest wegetarianką z ogromną ilością ograniczeń w jedzeniu (nie za wiele owoców, kwasowach warzyw, niektóre przyprawy muszę omijać, nie może soji jeść, nie za dużo tłuszczu bo ją wątroba boli) a teraz jeszcze papki musi jeść... No i musi koniecznie przytyć, waży chyba 52kg Codziennie gotuję parę razy dziennie zupy: pomidorówka, wegetariańskie chili (acz tu muszę z przyprawami uważać), grochowa, grzybowa, z soczewicy, z czerwonej soczewicy, czarnej fasoli, czerwonej fasoli, ciecierzycy, curry, normalnie się tak wyrobię, że z osoby, która nigdy nic nie gotowała, zostanę kuchennym guru! Nawet się wprawiłam w mieszankach świeżo wyciśniętych soków, sorbetów (sorry Sorbecik ), koktajli, napojów kakakowo-owocowych, warzywnych, mlecznych, no mówię wam. Ale niestety mama jeść za dużo nie chce, a jak je, to bardzo rozwodnione. Pomysły mi się kończą, a na takim jedzeniu to ona za wiele nie przytyje, chociaż pcham zmiksowane pestki i orzechy, a także zmiksowaną gorzką czekoladę czy nawet chałwę gdzie się da. Masz może jakieś pomysły? W zamian oferuję opublikowanie paru przepisów
Jej, rozumiem Twoja mame na pewno ma dysyc tych papek i konsystencji pozywienia dlatego nie ma ochoty na jedzenie, bo to już nie "to" jedzenie i smak. Całeszczescie ma Ciebie i na pewno cieszy sie, ze jej starasz sie pomoc i smacznie cos przygotowac Chyba wszystko juz wyprobowałas. Moze jakis napoj energetyczny jak dla sportowców, zeby nadrobic zaległosci w weglowodanach, białkach? Wtedy przybierze na masie, bo bedzie miala podwojny zastrzyk kalorii.
Ja kiedys miewałam strasznie zapalenia krtwni i przełyku, ze puchłam tam strasznie i nie mogłam jesc ani przełykac. Moje stany zapalne były tego przyczyną a pochodziły od tego, ze mam przepuchlinke w przełyku i kwasy z żołądka wypalały mi śluzówkę i warstwę ochronną przełyku i łatwo łapałam infekcje. A wtedy wdawała się infekcja i puchłam, nie mogłam mowic, jesc.

Cytat:
Napisane przez sylvi300 Pokaż wiadomość
na tym świecie panuje znieczulica....



dziewczyny jakich podkładów używacie? tzn z jakich firm?
ja mam obecnie Revlona
Jakiego Revlona? Ja kiedys Colorstay uzywałam Z naszych to Dermika ma fajne podkłady.
A teraz to siedze w minerałach Zakochałam się w Blusche Ale chce tez wyprobobowac Lily Lolo, Pixie i wersje bez LL z EDM.
Cytat:
Napisane przez anna3101 Pokaż wiadomość


Nigdy nie słyszałam o tym producencie, ale nie mieszkam w Rosji od 4 lat, więc może akurat w tym czasie coś zaczęło się zmieniać... Kiedy jeszcze tam byłam, żadnych eko kosmetyków nie było, ani rosyjskich, ani zagranicznych. Niestety, wynika to tez z tego faktu, że mało kto interesuje się tematem. Więc nawet jeżeli jakieś firmy sa, najprawdopodobniej raczej eksportują do innych państw, niż sprzedają w Rosji. Bo większości Rosjan na to nie stać, a tych, co stać, ekologia raczej nie obchodzi

Mocno się identyfikuję z tym, co napisałaś o jedzeniu Ja też mam tylko mały piekarniczek, ale świetnie się sprawdza. Pozwalam sobie na ciastko lub inne słodyczy w sobotnie i niedzielne poranki, resztę tygodnia staram się odżywiać zdrowo Nie kupuję nic, co zawiera sztuczne farbniki, konserwanty, nieznane mi E i inne tego typu rzeczy. Nie kupuję też białego cukru, nierazowej mąki, nic z utwardzonym tłuszczem itp. W związku z czym czasami moje zakupy się przedłużają, bo niektóre rzeczy jest ciężko znaleźć... na przykład, śmietanę bez zagęstników lub ser bez konserwantów...

No i też często zmieniam przepisy, bo wyrzucam z nich "mniej zdrowe" rzeczy i zamieniam na, moim zdaniem, lepsze )) Albo po prostu zapominam jakieś składniki kupić i potem muszę kombinować

---------- Dopisano o 19:24 ---------- Poprzedni post napisano o 19:21 ----------



Normalnie jesteś moją bratnią duszą Też kupuję tylko taki makaron

---------- Dopisano o 19:28 ---------- Poprzedni post napisano o 19:24 ----------



Niestety, zgadzam się z Tobą Sam. Jest mi czasami strasznie wstyd i przykro, że należę akurat do tego gatunku, który potrafi zabijać dla przyjemności i być okrutnym tak po prostu, nie w celu przetrwania, nie w celu ochrony własnego życia...
Kupiłam ostatnio w Almie smietankę z owsa http://www.bbicentar.ba/upload/image...i%20vrhnje.jpg
Te małe opakowanie z lewej. Po prawej mleka ale ich nie widziałam.
Skład: baza owsiana, olej rzepakowy, palmowy,emulgator lecytyna rzepakowa, stabilizator guma ksantanowa, sol morska.

Slodkości:
Ostanio dostalam od sasiada czekolade z Selgrosa (sklep cos jak Makro).
Skład masa kakaowa 71%, cukier trzcinowy, maslo kakaowe. nazwa -Viviani.
Staram sie sama piec bo wtedy wiem co w srodku siedzi.
A jak nie to kupuje owsiane czekoladowe - kruche z firmy Sante.
Batoniki z serii Linessa z Lidla takie musli.
Czasem kupowałam Lu Go! czekoladowe ale w składzie jest cukier i tylko na prawde z barku laku je jem.
A tak to mam w moim miescie Bio Piekarnie, ktora sprzedaje ciasta i casteczka pieczone z ciemnych mąk i na cukrze trzcinowym. Podaja dokladny skład na plakietce wiec wiem co kupuje.
Cytat:
Napisane przez anna3101 Pokaż wiadomość
Ja kupuję jaka w Piotrze i Pawle. Pomidory są wstrętne chyba wszędzie, jedyny dla mnie wyjście - te cherry. Nie wiem czemu, ale cherry z Hiszpanii nawet w zimie smakują dobrze. Reszta - jak guma.
Żytnie otręby można dodawać do mąki, jeżeli lubisz wypieki. Można robić potem z nich bułeczki, zdrowe ciastka lub wege pizzę

---------- Dopisano o 19:38 ---------- Poprzedni post napisano o 19:34 ----------


Niestety Też tak słyszałam, a co się okazało? Że po prostu mają mieć większe klatki:

---------- Dopisano o 19:41 ---------- Poprzedni post napisano o 19:38 ----------



Ja używam Lavera, jestem bardzo zadowolona

---------- Dopisano o 19:45 ---------- Poprzedni post napisano o 19:41 ----------


Linuś, a powiedz, jakie rzeczy (z tych, co wolno jej jeść) Twoja mama lubi, a my może jakieś pomysły Ci podrzucimy. Czy może jeść mufinki? Na nich można przytyć W opcji słonej i słodkiej. Pizzy z razowego ciasta? Makaron pełnoziarnisty z pesto czerwonym?
Propo pizzy ja pieke z maki orkiszowej według przepisu z takiej ksiazki - bez drozdzy.
Potem wystarczy 5 minut w piekarniku i trzymam w zamrazarniku. Mam zapasy jak mnie najdzie ochota na pizze. Pychota, lepszej pizzy nie jadłam
Cytat:
Napisane przez meg22 Pokaż wiadomość


kupiłam dzisiaj balsam do ust w rossmannie firmy Alterra zobaczymy czy się sprawdzi bo dobrze kojarzę, że Alterra nie testuje?!
Mam go, jak dla mnie nie specjalny. Łatwo sie sciera, mało tresciwy a na ustach swieci się bardzo.
__________________
Wystarczy zwracać się do mnie Poli

Edytowane przez Poli Mana
Czas edycji: 2012-02-27 o 15:47
Poli Mana jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-27, 15:41   #1607
sylvi300
Zakorzenienie
 
Avatar sylvi300
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 5 262
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez Poli Mana Pokaż wiadomość

Jakiego Revlona? Ja kiedys Colorstay uzywałam Z naszych to Dermika ma fajne podkłady.
A teraz to siedze w minerałach Zakochałam się w Blusche Ale chce tez wyprobobowac Lily Lolo, Pixie i wersje bez LL z EDM.
kiedyś miałam colorstay, ale denerwowało mnie to, że nie było pompki, zresztą był za ciężki jak dla mnie, lubię lekkie podkłady, teraz mam photoready, myślę nad zmianą, jest ok, ale nie jest idealny
__________________
Twoje ciało może wiecej,niz podpowiada Ci Twój umysł



Zapraszam na bloga!!!!

http://tocosalata.blogspot.com/
sylvi300 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-27, 15:57   #1608
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Linuś - płuco znaczy nie jest to na 100% pewna informacja bo dziadek został przebadany już w momencie przerzutów, nie wiadomo czy nie zaczęło się od tarczycy. W każdym bądź razie miał całe zajęte płuco, tarczycę no i potem były przerzuty do mózgu i na inne organy. Dziadek dbał o siebie całe życie, to jest mistrz ekologicznego życia, nic chemicznego, nie zmywał naczyń płynem do mycia naczyń w domu nie miał żadnej chemii, na kolację wypijał łyżkę oleju, sam siał zioła i robił z nich herbaty, nalewki, wina, okaz zdrowia do 70tki. Wyniki miał wzorowe jak na osobe w swoim wieku mimo, że organizm miał przeżarty przez raka niemalże całkowicie, pewnie dlatego tak długo cierpiał. Zmarł dzień przed wigilią. Mega ciężka sprawa bo dziadek był prawdziwym autorytetem mogłabym o nim mówić godzinami. I niestety właśnie to sprawa rodzinna, bracia dziadka, siostry dziadka i jego ojciec zmarli właśnie na raka. Ja w tym roku miałam nowotwór jednak wyszło w badaniach, że łagodny mama ma guzki, siostra ma podejrzenie raka... więc to tak jakby nie mówić towarzysz życia codziennego

---------- Dopisano o 15:57 ---------- Poprzedni post napisano o 15:49 ----------

a i jeszcze jedno Linuś btw. tych suplementów może tran norweski? jest w płynie, spożywa się małą łyżeczkę dziennie a jest bardzo zdrowy, są wersje smakowe ale nie wiem czy to cokolwiek pomaga, ja zaczęłam pić bo niestety mam sporo komplikacji po operacji (dzisiaj mało co a bym zaliczyła dzwonka w ZUSie) więc zdecydowałam się na picie tranu bo jakoś te sztuczne witaminki obudowane w chemiczne kapsułeczki jakoś mi nie podchodzą.
__________________

Edytowane przez girlonthebridge
Czas edycji: 2012-02-27 o 15:58
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-27, 16:04   #1609
Poli Mana
Raczkowanie
 
Avatar Poli Mana
 
Zarejestrowany: 2011-12
Lokalizacja: Pod stopami piasek a przede mną morskie fale :)
Wiadomości: 258
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez sylvi300 Pokaż wiadomość
kiedyś miałam colorstay, ale denerwowało mnie to, że nie było pompki, zresztą był za ciężki jak dla mnie, lubię lekkie podkłady, teraz mam photoready, myślę nad zmianą, jest ok, ale nie jest idealny
W Douglasie maja probki Dermiki i w SuperPharm chyba tez. Dermika ma kilka roznych podkladów, ja mam z True magiq kryjacy. Ale widziłam, ze pod koniec zeszłego roku doszła nowa linia. Mają ładny jak na chemiczny skład i nie sa tak ciezkie jak Revlon.
Dermika o dziwo mnie nie zapychala jako jedyna z płynnych chemicznych podkładów. Polecam tą markę, jest lepsza niz podklady Revlona.
Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
Linuś - płuco znaczy nie jest to na 100% pewna informacja bo dziadek został przebadany już w momencie przerzutów, nie wiadomo czy nie zaczęło się od tarczycy. W każdym bądź razie miał całe zajęte płuco, tarczycę no i potem były przerzuty do mózgu i na inne organy. Dziadek dbał o siebie całe życie, to jest mistrz ekologicznego życia, nic chemicznego, nie zmywał naczyń płynem do mycia naczyń w domu nie miał żadnej chemii, na kolację wypijał łyżkę oleju, sam siał zioła i robił z nich herbaty, nalewki, wina, okaz zdrowia do 70tki. Wyniki miał wzorowe jak na osobe w swoim wieku mimo, że organizm miał przeżarty przez raka niemalże całkowicie, pewnie tak długo cierpiał. Zmarł dzień przed wigilią. Mega ciężka sprawa bo dziadek był prawdziwym autorytetem mogłabym o nim mówić godzinami. I niestety właśnie to sprawa rodzinna, bracia dziadka, siostry dziadka i jego ojciec zmarli właśnie na raka. Ja w tym roku miałam nowotwór jednak wyszło w badaniach, że łagodny mama ma guzki, siostra ma podejrzenie raka... więc to tak jakby nie mówić towarzysz życia codziennego
Pozazdroscic takiego Eko Dziadka Najcenniejsze, że spedził zycie żyjąc w zgodzie z samym sobą i w zgodzie z naturą. Na pewno jego osoba zasiała w Was miłość do natury i ekologii. Jego pasja i radosc zycia na pewno nie zginie bo jest nadal w Was. Nic tylko brac przykład z takich ludzi
Moze zabrzmi to pompatycznie ale jego duch jest teraz tam gdzie jest piękno, szczęście i pewnie teraz biega boso po kwiecistej łące w poszukiwaniu rajskiego ziółka Ja wierze, że po smierci jest lepsze życie, raj, drugie zycie, nowy wymiar.. nie wazne "co" bo tego nie wiemy, ale na pewno jest "coś" bo duch i energia zyjaca w nas nigdy nie umiera.
Przepraszam, jezeli zbyt osbiscie cos napisałam czy Cię uraziłam bezposrednoscią
__________________
Wystarczy zwracać się do mnie Poli

Edytowane przez Poli Mana
Czas edycji: 2012-02-27 o 16:05
Poli Mana jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-27, 16:12   #1610
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

nie, nie czuję się urażona też wierzę, że dziadek jest w tym lepszym świecie, zwłaszcza, że w wigilię miałam coś dziwnego co mogłoby mnie o tym zapewnić ale nie będę o tym pisała ))) Dziadek mega kochał zwierzaki, jak był młodym chłopakiem i spał na takiej poduszce ze słomy to dzielił ją z myszką, taką polną z jednej spał on, z drugiej ona. Miał milion kotów w domu rodzinnym. Zresztą jak ja przynosiłam do domu każde kolejne zwierze to bardzo się z niego cieszył. Świnka morska Fela, której przynosił jakieś nowe "zieloności", pies Rodman, którego uważał za najmądrzejszego z psów, Rexio którego dziadek nazywał słodyszką. (co więcej moje zwierzaki też zdychają na raka, Fela miała guza na skórze ale dożyła sędziwego wieku jak na świnkę, Rodman - rak śledziony z przerzutem na wątrobę dożył lat 12, Rex - rak wątroby musiał zostać uśpiony w wieku 10 lat).
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-27, 18:16   #1611
Samantha7
Zakorzenienie
 
Avatar Samantha7
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Z daleka
Wiadomości: 4 258
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez anna3101 Pokaż wiadomość
Słonecznik jeszcze da się znaleźć niechiński, natomiast z pestkami dyni jest prawdziwa masakra... Nawet z tymi "bio" i "eko". Na razie kupuję takie, bo chociaż większa pewność, że nie zatrute, ale robię wszystko, żeby znaleźć normalne pestki. Mam już 2 tropy, pracuję nad nimi. Dam wam znać, jak się uda.
Moj dziadek czesto sam suszyl pestki z dyni, a babcia sie denerwoawala na niego bo pestki byly wszedzie. Jak dziadek przychodzil do nas to zawsze wyciagal z kieszeni garsc tych pestek i nas dzielil
Jak juz pisalam dziwne u mnie jest, ze pestki w lupince sa tutejsze z USA, a obrane z Chin. Czyli co w USA nie ma chetnych na obranie czy jak

Cytat:
Napisane przez Linusiaczek Pokaż wiadomość
czlowiek musi zjesc 4lbs owocow i 2lbs warzyw dziennie? To ja się muszę bardziej postarać! Teraz mama nie może przełykać tabletek, a sensownych preparatów mineralnych w płynie nie znalazłam Przywiozłam mamie tonę preparatów ze Stanów. Mam koleżankę farmaceutkę i ona dla mnie zrobiła wielki wywiad. No ale teraz to kicha, podawałam mamie przed zabiegiem.

Flax seeds to siemię lniane Bardzo smaczne i bardzo zdrowe, dobre na żołądek. Na chwilę obecną odpadają ze względu na szyne w szczęce, żeby się gdzieś tam nie zaplątały i czegoś nie zrobiły - nie zrozumiałam do końca :/

Natomiast kasze i zmielone rzeczy całkiem łatwo zrobić, może faktycznie makaron też można przepuścić przez blender i np. z pesto czy fetą powinien smakować tak samo
Nie wiem czy smaczne bo nie jadlam na zywca jak dodam do czegos to nie czuje,ale podobno zdrowe.
Tylko wlasnie chodzi o to, ze jest z tym podobnie jak z pestkami wisni, ze zawiera sladowe ilosci arszeniku bodajze i proces przygotowani amusi byc odpowiedni.
Ja tam nie wiem. My z tata stawialismy winto na samych pestkach z wisni i jakos nie popadalim Sponiewieralo dorze w kazdym razie

Aha, a z tymi tabletkami to ja np. od dziecka mam problem z polykaniem tabletek i sa specjalne maszynki do mielenia. Nigdy nie kupuje takich co sa w jakiejs plastikowej obudowie. Traktuje to jak leki i wole kupic cos dobrego i drozszego niz byle co. Z tym jest tyle sciemy, ze masakra. Ile jest wit.C w wit. C? Nigdy nie wiadomo. Ja znalazlam taka firme co udowodnila mi jakosc ich witamin etc.
Najgorszy shit jaki chyba jest na rynku do Centrum. Doslownie tynk ze sciany Taka dobra witaminka to mi musi jechac ziolami na maxa

Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
Linuś ale masz takie siemie w nasionkach (siemienie - nie wiem jak to się odmienia) jak zalewasz, odcedzasz to co zostaje te nasionka i masz samą taką wodę (zabarwioną jak rumianek) bez żadnych pozostałości, ja tak dawałam pić dziadkowi jak miał raka. Niestety mój dziadzio nie wygrał tej walki


Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
Linuś - płuco znaczy nie jest to na 100% pewna informacja bo dziadek został przebadany już w momencie przerzutów, nie wiadomo czy nie zaczęło się od tarczycy. W każdym bądź razie miał całe zajęte płuco, tarczycę no i potem były przerzuty do mózgu i na inne organy. Dziadek dbał o siebie całe życie, to jest mistrz ekologicznego życia, nic chemicznego, nie zmywał naczyń płynem do mycia naczyń w domu nie miał żadnej chemii, na kolację wypijał łyżkę oleju, sam siał zioła i robił z nich herbaty, nalewki, wina, okaz zdrowia do 70tki. Wyniki miał wzorowe jak na osobe w swoim wieku mimo, że organizm miał przeżarty przez raka niemalże całkowicie, pewnie dlatego tak długo cierpiał. Zmarł dzień przed wigilią. Mega ciężka sprawa bo dziadek był prawdziwym autorytetem mogłabym o nim mówić godzinami. I niestety właśnie to sprawa rodzinna, bracia dziadka, siostry dziadka i jego ojciec zmarli właśnie na raka. Ja w tym roku miałam nowotwór jednak wyszło w badaniach, że łagodny mama ma guzki, siostra ma podejrzenie raka... więc to tak jakby nie mówić towarzysz życia codziennego
Przykro mi nawet nie wiesz jak bardzo
Nie lubie pocieszac ludzi,ale nie moge nie zareagowac
__________________
Nie uzywam kosmetykow testowanych na zwierzetach https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=597085

Moja galeria pazurkowa https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=611423
Samantha7 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-28, 00:12   #1612
Linusiaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Linusiaczek
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 2 857
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez Poli Mana Pokaż wiadomość
Rany ile mam zaleglości
No, nie ma lekko, jak się dzieczyny rozkręcą, to nie ma mocnych

Cytat:
Napisane przez Poli Mana Pokaż wiadomość
Linusiaczek i Samantha7
Bardzo i to bardzo dziekuje Wam za wyrazenie swojego zdania i opini na temat Indian w USA

Nie bede wniakac bo mozna o tym pisac i pisac. Ale jestem zdziwiona nie wiem czy na plus czy minus, ze mimo tego co przeszli i jak byli traktowani i nadal są, to nie maja az tak źle. Chodzi mi o to, ze decydujac sie na pozostaniu w rezerwacie (pomijam wszystko inne z czym to sie łaczy) to maja niezłe zycie bo nie płacą podatków i maja oddzielne suwerenne prawo. Jak ktos ma głowę na karku to moze to wykorzystac - tak jak w przypadku kasyn. Z czegos muszą zyc, na samych ozdobach Indianskich nie zarobią przeciez. Współczuje tylko młodym ktorzy muszą dokonac wyborow, ida na studia czy wyjezdzaja za praca w inny stan. Wtedy musza tak jakby "wyprzec" sie swego, bo decydujac sie zostac i zyc na stałe poza rezerwatem maja staja sie juz "zwyklym" obywaltelem. Tak mi sie przynajmniej wydaje z tego wnioskuje.
Nie ma za co Myślę, że nie jest lekko być postawionym przed wyborem, ale dla niektórych sprawa jest oczywista i wiedzą jak chcą żyć. Przjeżdżałam kiedyś przez Arizonę i akurat trafiłam na taką małą rodzinę. Kobieta, w wyraźnej ciąży, sprzedawała swoje ręczne wyroby. Jej mąż i chyba teść coś sobie budowali, a teściowa im komenderowała. wydawali mi się niesamowicie szczęśliwi, ona się cały czas uśmiechała, taka była promieniejąca. Rzadko widuję takie obrazki u nas w Polsce.

Cytat:
Napisane przez Poli Mana Pokaż wiadomość
Jej, rozumiem Twoja mame na pewno ma dysyc tych papek i konsystencji pozywienia dlatego nie ma ochoty na jedzenie, bo to już nie "to" jedzenie i smak. Całeszczescie ma Ciebie i na pewno cieszy sie, ze jej starasz sie pomoc i smacznie cos przygotowac Chyba wszystko juz wyprobowałas. Moze jakis napoj energetyczny jak dla sportowców, zeby nadrobic zaległosci w weglowodanach, białkach? Wtedy przybierze na masie, bo bedzie miala podwojny zastrzyk kalorii.
Ja kiedys miewałam strasznie zapalenia krtwni i przełyku, ze puchłam tam strasznie i nie mogłam jesc ani przełykac. Moje stany zapalne były tego przyczyną a pochodziły od tego, ze mam przepuchlinke w przełyku i kwasy z żołądka wypalały mi śluzówkę i warstwę ochronną przełyku i łatwo łapałam infekcje. A wtedy wdawała się infekcja i puchłam, nie mogłam mowic, jesc.
Dzięki za radę, może zaproponuję mamie A powiedz, jak dałaś sobie radę z tą całą sprawą z przełykiem? Jakoś to się da podleczyć albo chociaż złagodzić przebieg? Wybacz, ale nie wiem jak się postępuje z czymś takim, nie słyszałam jeszcze o takim przypadku


Cytat:
Napisane przez Poli Mana Pokaż wiadomość
Jakiego Revlona? Ja kiedys Colorstay uzywałam Z naszych to Dermika ma fajne podkłady.
A teraz to siedze w minerałach Zakochałam się w Blusche Ale chce tez wyprobobowac Lily Lolo, Pixie i wersje bez LL z EDM.

Kupiłam ostatnio w Almie smietankę z owsa http://www.bbicentar.ba/upload/image...i%20vrhnje.jpg
Te małe opakowanie z lewej. Po prawej mleka ale ich nie widziałam.
Skład: baza owsiana, olej rzepakowy, palmowy,emulgator lecytyna rzepakowa, stabilizator guma ksantanowa, sol morska.

Slodkości:
Ostanio dostalam od sasiada czekolade z Selgrosa (sklep cos jak Makro).
Skład masa kakaowa 71%, cukier trzcinowy, maslo kakaowe. nazwa -Viviani.
Staram sie sama piec bo wtedy wiem co w srodku siedzi.
A jak nie to kupuje owsiane czekoladowe - kruche z firmy Sante.
Batoniki z serii Linessa z Lidla takie musli.
Czasem kupowałam Lu Go! czekoladowe ale w składzie jest cukier i tylko na prawde z barku laku je jem.
A tak to mam w moim miescie Bio Piekarnie, ktora sprzedaje ciasta i casteczka pieczone z ciemnych mąk i na cukrze trzcinowym. Podaja dokladny skład na plakietce wiec wiem co kupuje.

Propo pizzy ja pieke z maki orkiszowej według przepisu z takiej ksiazki - bez drozdzy.
Potem wystarczy 5 minut w piekarniku i trzymam w zamrazarniku. Mam zapasy jak mnie najdzie ochota na pizze. Pychota, lepszej pizzy nie jadłam
Ja też zakochana w minerałach

Kiedyś jadłam byle co i byle jak. Jak ja sobie przypominam teraz, co ja ze sobą wyprawiałam to cud że ja w ogóle nie padłam na niedobory minerałów albo się nie wykończyłam przez skoki cukru A mnie się wydawało, że ja taka mądra jestem, znalazłam sposób na dietę

Teraz naprawdę wprawiłam się w zdrowym odżywianiu, czytam nalepki na każdym produkcie, porównuję składy, sama robię wiele rzeczy. Ostatnio nawet znalazłam przepis na zrobienie własnej czekolady, ale aż taka szalona to chyba jednak nie jestem Za to szukam dużo fajnych rzeczy jak na przykład przepisy na soki owocowe czy owocowo - warzywne, takie, żeby smakowały jak shake, ale bez dodatku cukru czy konserwantów (fajny patent to dodanie do miksera 2 daktyli i słodzenie tymi daktylami zamiast cukrem). Znalazłam też kupę świetnych przepisów na zupy - ile na tym świecie jest ciekawych zup! Dużo czytałam o używaniu zdrowych tłuszczy w diecie i np. włączyłam do diety awokado, pesto i oliwki, których wcześniej prawie nie używałam. Obecnie używam też świeżych ziół w gotowaniu - bez porównania.

W pieczeniu jestem noga, dopiero się będę wprawiać. Jak Wam się chce kombinować, to polecam poszukać po necie blogów kulinarnych z różnych krajów. Ostatnio zbieram przepisy kuchni egipskiej, hinduskiej, marokańskiej itp. Mają niesamowite pomysły na kuskus, potrawy z fasolą, ciekawe zupy i inne takie

Cytat:
Napisane przez sylvi300 Pokaż wiadomość
kiedyś miałam colorstay, ale denerwowało mnie to, że nie było pompki, zresztą był za ciężki jak dla mnie, lubię lekkie podkłady, teraz mam photoready, myślę nad zmianą, jest ok, ale nie jest idealny
Może jednak minerał? No i podobno podkłady Catrice są bardzo dobre, ale szczerze mówiąc nie używałam, więc nie mogę się pod tym podpisać.

Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
Linuś - płuco znaczy nie jest to na 100% pewna informacja bo dziadek został przebadany już w momencie przerzutów, nie wiadomo czy nie zaczęło się od tarczycy. W każdym bądź razie miał całe zajęte płuco, tarczycę no i potem były przerzuty do mózgu i na inne organy. Dziadek dbał o siebie całe życie, to jest mistrz ekologicznego życia, nic chemicznego, nie zmywał naczyń płynem do mycia naczyń w domu nie miał żadnej chemii, na kolację wypijał łyżkę oleju, sam siał zioła i robił z nich herbaty, nalewki, wina, okaz zdrowia do 70tki. Wyniki miał wzorowe jak na osobe w swoim wieku mimo, że organizm miał przeżarty przez raka niemalże całkowicie, pewnie dlatego tak długo cierpiał. Zmarł dzień przed wigilią. Mega ciężka sprawa bo dziadek był prawdziwym autorytetem mogłabym o nim mówić godzinami. I niestety właśnie to sprawa rodzinna, bracia dziadka, siostry dziadka i jego ojciec zmarli właśnie na raka. Ja w tym roku miałam nowotwór jednak wyszło w badaniach, że łagodny mama ma guzki, siostra ma podejrzenie raka... więc to tak jakby nie mówić towarzysz życia codziennego

---------- Dopisano o 15:57 ---------- Poprzedni post napisano o 15:49 ----------

a i jeszcze jedno Linuś btw. tych suplementów może tran norweski? jest w płynie, spożywa się małą łyżeczkę dziennie a jest bardzo zdrowy, są wersje smakowe ale nie wiem czy to cokolwiek pomaga, ja zaczęłam pić bo niestety mam sporo komplikacji po operacji (dzisiaj mało co a bym zaliczyła dzwonka w ZUSie) więc zdecydowałam się na picie tranu bo jakoś te sztuczne witaminki obudowane w chemiczne kapsułeczki jakoś mi nie podchodzą.
Ojej, bardzo mi przykro, Girl... Naprawdę smutna historia. Z opisu Twój dziadek jest bardzo podobny do mojego, mój też jest cudownym człowiekiem. Mogę sobie tylko wyobrażać jak to przeżyłaś... :glaszcze: Z tego, co piszesz, to Twój Dziadzio był wyjątkowy. Ja przez Dziadka zostałam praktycznie wychowana, jest to naprawdę autorytet dla wszystkich. żył tak jak Twój - w zgodzie z naturą i w zgodzie z samym sobą, teraz już jest starszym człowiekiem i niestety, powoli też już niedomaga. Ale prawdę mówiąc to on nauczył mnie większości rzeczy, które teraz wiem. No on i mama.

Przykro mi też, że masz już tyle różnych doświadczeń z guzami. Powiem Ci, że mnie też trochę stresuje fakt, że mam historię takiej choroby w rodzinie. Skłoniło mnie to do czytania nawet więcej o zdrowym żywieniu i możliwych dietach profilaktycznych. Sporo razy przewija się jednak jedzenie albo niskiego indeksu glikemicznego plus sporo surowych warzyw i owoców albo niejedzenie mięsa plus jedzenie wielu surowych warzyw. Z tego wywnioskowałam, że co by się nie dzaiło, to na pewno będę jadać olbrzymie ilości sałatek.

Cytat:
Napisane przez Samantha7 Pokaż wiadomość
Moj dziadek czesto sam suszyl pestki z dyni, a babcia sie denerwoawala na niego bo pestki byly wszedzie. Jak dziadek przychodzil do nas to zawsze wyciagal z kieszeni garsc tych pestek i nas dzielil
Jak juz pisalam dziwne u mnie jest, ze pestki w lupince sa tutejsze z USA, a obrane z Chin. Czyli co w USA nie ma chetnych na obranie czy jak


Nie wiem czy smaczne bo nie jadlam na zywca jak dodam do czegos to nie czuje,ale podobno zdrowe.
Tylko wlasnie chodzi o to, ze jest z tym podobnie jak z pestkami wisni, ze zawiera sladowe ilosci arszeniku bodajze i proces przygotowani amusi byc odpowiedni.
Ja tam nie wiem. My z tata stawialismy winto na samych pestkach z wisni i jakos nie popadalim Sponiewieralo dorze w kazdym razie
No w USA są wyższe koszty pracy, trzeba pracowników dobrze traktować, więc zawsze łatwiej ich w Chinach znaleźć i traktować źle Siemię zawiera arszenik? O matko To ja chcę mamę leczyć, a nie ją podtruwać!
Linusiaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-28, 10:22   #1613
EmilkaZ
Wtajemniczenie
 
Avatar EmilkaZ
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 2 017
GG do EmilkaZ
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
a propos poprawy życia kur w chowie klatkowym, faktycznie klatki miały być większe ale... http://wiadomosci.ekologia.pl/srodow...jka,16596.html widać w Polsce zawsze musi być na odwrót, może jak stracą kasę z UE to się nauczą

ja jajka kupuję albo na wsi u sprawdzonej osoby albo w sklepie ze zdrową żywnością, mają tylko 0 z firmy nie wiem jakiej, sprawdzę potem w lodówce o ile je jeszcze mam

dzisiaj kupiłam sobie otręby i owsiankę otręby takie bardziej pozlepiane bo po operacji nadal mam problemy z jedzeniem i tę mączne sprawiają, że się duszę. A otręby jak wspomniane wyżej: naleśniki, jogurty - mój tata mięsożerca używał też do panierki do mielonych.
no świetnie:/ moja mama kupiła jajka ostatnio bo jej nagadalam, że teraz wszystkie będą dobre otwieramy patrzymy a tam 3!!!!! a były droższe o 5zł!dlatego tymbardziej myślałysmy, ze to 1 albo O.
Ja do jajek też czuje obrzydzenie, i sama ich nie używam w ogóle, a po tym jak przeczytałam, o krwi zamiast białka w trojkach to juz w ogole.

Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
Linuś - płuco znaczy nie jest to na 100% pewna informacja bo dziadek został przebadany już w momencie przerzutów, nie wiadomo czy nie zaczęło się od tarczycy. W każdym bądź razie miał całe zajęte płuco, tarczycę no i potem były przerzuty do mózgu i na inne organy. Dziadek dbał o siebie całe życie, to jest mistrz ekologicznego życia, nic chemicznego, nie zmywał naczyń płynem do mycia naczyń w domu nie miał żadnej chemii, na kolację wypijał łyżkę oleju, sam siał zioła i robił z nich herbaty, nalewki, wina, okaz zdrowia do 70tki. Wyniki miał wzorowe jak na osobe w swoim wieku mimo, że organizm miał przeżarty przez raka niemalże całkowicie, pewnie dlatego tak długo cierpiał. Zmarł dzień przed wigilią. Mega ciężka sprawa bo dziadek był prawdziwym autorytetem mogłabym o nim mówić godzinami. I niestety właśnie to sprawa rodzinna, bracia dziadka, siostry dziadka i jego ojciec zmarli właśnie na raka. Ja w tym roku miałam nowotwór jednak wyszło w badaniach, że łagodny mama ma guzki, siostra ma podejrzenie raka... więc to tak jakby nie mówić towarzysz życia codziennego[COLOR="Silver"]
.
Bardzo mi przykro. Fajnie, że masz takie dobre wspomnienia związane z dziadkiem. Najbardziej mi się podoba historia z myszką. Hihihi, moja koleżanka też mi opowaidała, że miała mysz w domu w kotłowni i zawsze jak paliła w piecu to ta mysz paliła z nią siedziała i patrzyła na piec. I pozniej jej zaczela przynosic serek to juz w ogole.
Moze mieszkacie w jakis kiepskim terenie, ogladalam ostatnio film o wodzie. I tam ludzie z jakiegos miasta tez umierali na raka bo bylo jakies promieniowanie czy cos. Smutne to.

i dla Linusa i jej mamy też
Co do przepisów to nic mi nie przychodzi teraz do głowy ale pomyślę. Ale szejki(zwlaszcza zielone) jak sie ociepli beda odpowiednie, moge wkleic jakies przepisy jakbys chciała. A mozesz blendowac warzywa i robic zupy- kremy zupa krem z brokulow, zupa krem z dyni..hm?ja wlasnie otreby-zarodki pszenne i zmielone siemie dodawalam do szejkow i do tego typu zup. nic odkrywczego nie napisałam;/ za to narobiłam sobie sama apetytu.

Poli Mana a co to za podklady Blushe? mozna je dostac w Pl?
ja uzywam Pixie i dla mnie jest idealny. Ale konczy mi sie sloiczek i chyba wyprobuje inny.
A przepis na ciasto do pizzy orkiszowej bez drozdzy pojawi sie tu?
EmilkaZ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-28, 11:01   #1614
anna3101
Raczkowanie
 
Avatar anna3101
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 404
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez Linusiaczek Pokaż wiadomość
Wiesz, wszystko by chyba polubiła, tylko takie zmiksowane ciężko jest po prostu dobrze zrobić, żeby się smaki nie zlały i nie zrobił się taki okropny glut. Na tapecie mam chwilowo zupy (w sumie bardzo jej smakowały, nie mogę narzekać) i różne rodzaje soków i napojów mlecznych. Czy coś jeszcze jest o takiej gładkiej, zmiksowanej konsystencji, co dobrze smakuje? Mama jest łasuch, hędnie jada słodkie smaki typu czekolada, chałwa, orzechy, kakao, lubi też różne potrawy - wariacje z twarożka, owoce. Ma fioła na punkcie zdrowego odżywiania, ale ponieważ nie uznaje wszystkich rodzai jedzenia to się boję, że trochę ta jej dieta monotonna (ma pewne braki już i niedobory właśnie przez to), poza tym malo jej się chce samej kombinować. Np. lubi obecnie jeść coś tam i stale je właśnie to. Gdyby mnie tu nie było to pewnie od 3 tygodni jadła by 3 rodzaju zup i 3 rodzaje potraw z twarożku i nic więcej. Dlatego wrzucam jej do diety wszystkie rodzaje soczewicy i fasoli, kombinowaliśmy też z pesto, świeżo wyciskanymi sokami, gdzie przemycam trochę soku z warzyw i inne takie. zastanawiam się po prostu czy jest jeszcze coś, na co nie wpadłam.

Ale Aniu, jeśli nie dla mojej mamy, to ja chętnie i dla siebie wysłucham jakiś dobrych przepisów. Masz coś dobrego, czym byś się mogła podzielić? Kiedyś wspominałaś coś o rosyjskich przysmakach....
Chyba już jesteś mistrzem kuchni, nawet nie wiem, co jeszcze można wymyślić... Próbowałaś pure ziemniaczane z dodatkami typu szpinak mielony, brokuły? Koktejle mleczno-truskawkowo-bananowe? Dobre są też twarożki/kefir/jogurt z rozmrożonymi śliwkami lub wiśniami. Nie wiem, czy może też jeść zimne? Mrożone jogurty i sorbety też są dobre i smaczne. Nic więcej mi nie przychodzi do głowy Zdrowia życzę Twojej mamie i Tobie też.

O daniach rosyjskich kiedyś napiszę. Muszę najpierw je ugotować i sfotografować Nie wiem, jak wy, ale ja nie lubię przepisów bez zdjęć

---------- Dopisano o 10:43 ---------- Poprzedni post napisano o 10:40 ----------

Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
Linuś ale masz takie siemie w nasionkach (siemienie - nie wiem jak to się odmienia) jak zalewasz, odcedzasz to co zostaje te nasionka i masz samą taką wodę (zabarwioną jak rumianek) bez żadnych pozostałości, ja tak dawałam pić dziadkowi jak miał raka. Niestety mój dziadzio nie wygrał tej walki
Jest mi przykro, Girl. Z tego, co napisałaś, widzę, że był wspaniałym człowiekiem i zostawił po sobie prawdziwe dziedzictwo dobra. Tacy ludzi są dla nas wszystkich przykładem.

---------- Dopisano o 10:56 ---------- Poprzedni post napisano o 10:43 ----------

Cytat:
Napisane przez Poli Mana Pokaż wiadomość
Kupiłam ostatnio w Almie smietankę z owsa http://www.bbicentar.ba/upload/image...i%20vrhnje.jpg
Te małe opakowanie z lewej. Po prawej mleka ale ich nie widziałam.
Skład: baza owsiana, olej rzepakowy, palmowy,emulgator lecytyna rzepakowa, stabilizator guma ksantanowa, sol morska.

Slodkości:
Ostanio dostalam od sasiada czekolade z Selgrosa (sklep cos jak Makro).
Skład masa kakaowa 71%, cukier trzcinowy, maslo kakaowe. nazwa -Viviani.
Staram sie sama piec bo wtedy wiem co w srodku siedzi.
A jak nie to kupuje owsiane czekoladowe - kruche z firmy Sante.
Batoniki z serii Linessa z Lidla takie musli.
Czasem kupowałam Lu Go! czekoladowe ale w składzie jest cukier i tylko na prawde z barku laku je jem.
A tak to mam w moim miescie Bio Piekarnie, ktora sprzedaje ciasta i casteczka pieczone z ciemnych mąk i na cukrze trzcinowym. Podaja dokladny skład na plakietce wiec wiem co kupuje.
Śmietanka wygląda nieźle, chociaż mam dużą niechęć do zagęstników i stabilizatorów, nawet tych nieszkodliwych. Oprócz może pektyny i mąki kukurydzianej

Viviani jest super. Polecam też bardzo Rapunzel, mniam. Jest bio i fair trade, do tego z całymi orzechami.

Natomiast nie polecam Lu Go, bo należą do Kraft Foods. Teraz już podobno nie mają powiązań z testowaniem na zwierzętach (aczkolwiek nie ma do tego 100% pewności), ale jakość ich produktów jednak pozostawia wiele do życzenia... Są na mojej osobistej czarnej liście.

I zazdroszczę bio piekarni

---------- Dopisano o 11:01 ---------- Poprzedni post napisano o 10:56 ----------

Cytat:
Napisane przez Linusiaczek Pokaż wiadomość
No w USA są wyższe koszty pracy, trzeba pracowników dobrze traktować, więc zawsze łatwiej ich w Chinach znaleźć i traktować źle Siemię zawiera arszenik? O matko To ja chcę mamę leczyć, a nie ją podtruwać!
Nie, no to chyba Sam coś przesadza Za czytałam, że siemie lnu to samo zdrowie Często go dodaję do potraw, bo to jedyne dostępne dla mnie źródło omega3.
__________________
Pomóż kociakom - kupuj na aukcjach charytatywnych na allegro: NADIR_stowarzysz, miauczykotek, Koty_sos, SosDlaZwierzat, TOZ_Szczecin, kocipazur_org,

Nakarm zwierzaka jednym klikiem:
www.pustamiska.pl
www.poomoc.pl

Mój blog: ekologicznie.wordpress.co m
anna3101 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-28, 11:48   #1615
sylvi300
Zakorzenienie
 
Avatar sylvi300
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 5 262
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez Poli Mana Pokaż wiadomość
W Douglasie maja probki Dermiki i w SuperPharm chyba tez. Dermika ma kilka roznych podkladów, ja mam z True magiq kryjacy. Ale widziłam, ze pod koniec zeszłego roku doszła nowa linia. Mają ładny jak na chemiczny skład i nie sa tak ciezkie jak Revlon.
Dermika o dziwo mnie nie zapychala jako jedyna z płynnych chemicznych podkładów. Polecam tą markę, jest lepsza niz podklady Revlona.
Cytat:
Napisane przez Linusiaczek Pokaż wiadomość


Może jednak minerał? No i podobno podkłady Catrice są bardzo dobre, ale szczerze mówiąc nie używałam, więc nie mogę się pod tym podpisać.


dzięki dziewczyny, pomyślę nad jakimś
Cytat:
Napisane przez EmilkaZ Pokaż wiadomość
no świetnie:/ moja mama kupiła jajka ostatnio bo jej nagadalam, że teraz wszystkie będą dobre otwieramy patrzymy a tam 3!!!!! a były droższe o 5zł!dlatego tymbardziej myślałysmy, ze to 1 albo O.
Ja do jajek też czuje obrzydzenie, i sama ich nie używam w ogóle, a po tym jak przeczytałam, o krwi zamiast białka w trojkach to juz w ogole.

jak kupuję jajka to otwieram i patrzę jaki rzeczywiście mają numerek
__________________
Twoje ciało może wiecej,niz podpowiada Ci Twój umysł



Zapraszam na bloga!!!!

http://tocosalata.blogspot.com/
sylvi300 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-28, 11:53   #1616
wampir
Zakorzenienie
 
Avatar wampir
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: gdzie diabeł zamiata ogonem
Wiadomości: 18 619
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cześć, można dołączyć?
__________________
Nie podoba mi się świat,
gdzie "właściwe" zdarza się tak rzadko,
że uważamy je za "uprzejmość".

-J.C

31
/365
wampir jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-28, 12:08   #1617
EmilkaZ
Wtajemniczenie
 
Avatar EmilkaZ
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 2 017
GG do EmilkaZ
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez sylvi300 Pokaż wiadomość
kupuję jajka to otwieram i patrzę jaki rzeczywiście mają numerek
ale te byly zapakowane z osiedlowego sklepiku, no coz moglam sie domyslic, ze jeszcze troche poczekamy na to, zeby wszystkie byly o. Cos mi sie wydaje ze do tego czasu to juz bede weganka.

Cytat:
Napisane przez wampir Pokaż wiadomość
Cześć, można dołączyć?
Pewnie, witamy
Fajnie, ze jest nas coraz wiecej
EmilkaZ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-28, 12:25   #1618
Linusiaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Linusiaczek
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 2 857
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez wampir Pokaż wiadomość
Cześć, można dołączyć?
Hej! Dołączać dołączać! Właśnie marudzimy sobie na zły świat i dzielimy aktualnie kulinarną wiedzą
Linusiaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-28, 14:23   #1619
wampir
Zakorzenienie
 
Avatar wampir
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: gdzie diabeł zamiata ogonem
Wiadomości: 18 619
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Bardzo się cieszę !

Bardzo chętnie poczytam o jedzeniu bo lubię pichcić
__________________
Nie podoba mi się świat,
gdzie "właściwe" zdarza się tak rzadko,
że uważamy je za "uprzejmość".

-J.C

31
/365
wampir jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-28, 14:32   #1620
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

czytałyście http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,1...owac_PETA.html
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2018-03-04 08:09:31


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:25.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.