Rozstanie z facetem, cz. XXII - Strona 101 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-02-26, 21:41   #3001
_Desolation
Zakorzenienie
 
Avatar _Desolation
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez willy_nilly Pokaż wiadomość
Co do powrotów - w moim przypadku był błędem. Ale z drugiej strony nie wiem czy do dzisiaj się bym nie zastanawiała: "a co by było gdybym....", więc kwestia przemyślenia sobie pewnych spraw...

_Desolation jak najdalej od naszych exów!

Cudownego popołudnia!
Chyba że za 10 lat, bo na kawę mnie zaprosił za tyle.
Przypuszczam że wtedy nawet ani nie będę o nim pamiętać, ani nie będę chciała do tego wracać ani go widzieć.

Cudowne nie było ale przeżyłam.
__________________
Roguc mym Bogiem,
Coma nałogiem
,
muzyka postawą,
koncerty zabawą

narCOMAnka

http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU

Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach

_Desolation jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-26, 22:32   #3002
Kallija
Raczkowanie
 
Avatar Kallija
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 278
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez natalia_90 Pokaż wiadomość
Wyszłam z domu, poszłam na przystanek, wsiadłam do tramwaju, byłam prawie pod jego drzwiami...wróciłam czuje się podle, nie chce prosić go o uczucie. Chyba jestem tutaj najsłabsza z Was wszystkich dziewczyny
Nie jesteś najsłabsza! Mnie też nachodzą różne myśli, żeby się do niego odezwać, spróbować znaleźć jakiś kompromis, powalczyć o związek. Na razie je odganiam, ale nie wiem na jak długo starczy mi sił. Po rozstaniu nie ma jednego, słusznego modelu zachowania, każdy reaguje inaczej. To, że Ty w chwili tęsknot pojechałaś pod jego dom nie jest niczym złym. Zobaczysz, dasz sobie radę
Kallija jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-26, 23:48   #3003
natalia_90
Raczkowanie
 
Avatar natalia_90
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 213
GG do natalia_90
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Tyle, że on zmienił numer telefonu, nie pozostał mi do niego żaden kontakt prócz osobistej wizyty następnym razem, będę się broniła, żeby nie pojechać tak jak dzisiaj się broniłam, żeby do niego nie zapukać

I znów przyszedł wieczór, znów nie wiem co z sobą robić. Dobrze, że zablokował dla mnie tego facebooka jednak. Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. Zniknęły wszystkie podejrzenia. Człowiek ma zbyt dużą wyobraźnię i pewne rzeczy zbyt wyolbrzymia.

Dobranoc kochane
natalia_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-26, 23:53   #3004
Kallija
Raczkowanie
 
Avatar Kallija
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 278
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Dla mnie też wieczory są najgorsze. Nie mogę znaleźć sobie miejsca. Ale dzisiaj i tak jest już lepiej niż wczoraj.
Kallija jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-27, 06:44   #3005
natalia_90
Raczkowanie
 
Avatar natalia_90
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 213
GG do natalia_90
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Kallija Pokaż wiadomość
Dla mnie też wieczory są najgorsze. Nie mogę znaleźć sobie miejsca. Ale dzisiaj i tak jest już lepiej niż wczoraj.
Wieczory są straszne, bo to czas kiedy zostajemy sam na sam z myślami i uświadamiamy sobie tak w pełni co się naprawdę stało. Ale dla mnie też jest okropnie rano, kiedy budzę się ze świadomością świata bez niego, do oczu napływają łzy i wszystko zaczyna się od nowa Jest okropnie w południe podczas wykonywania każdej czynności myśli krążą wokół niego, popołudnia.
Potrafię płakać idąc ulicą. Nie mam już sił. Już naprawdę nie mam sił

Edytowane przez natalia_90
Czas edycji: 2012-02-27 o 15:58
natalia_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-27, 09:17   #3006
macieja
Raczkowanie
 
Avatar macieja
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: z pociągu
Wiadomości: 159
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez natalia_90 Pokaż wiadomość
Wieczory są straszne, bo to czas kiedy zostajemy sam na sam z myślami i uświadamiamy sobie tak w pełni co się naprawdę stało. Ale dla mnie też jest okropnie rano, kiedy budzę się ze świadomością świata bez niego, do oczu napływają łzy i wszystko zaczyna się od nowa Jest okropnie w południe podczas wykonywania każdej czynności myśli krążą wokół niego, popołudnia kiedy robię wszystko żeby zapełnić czas a i tak się to nie udaje.
Potrafię płakać idąc ulicą. Nie mam już sił. Już naprawdę nie mam sił
też tak miałam jeszcze dwa tygodnie temu ciągle boli ale już nie mam takich napadów płaczu jak wtedy, daj sobie czas i płacz jak musisz
__________________

macieja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-27, 13:08   #3007
irisek91
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 140
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez macieja Pokaż wiadomość
też tak miałam jeszcze dwa tygodnie temu ciągle boli ale już nie mam takich napadów płaczu jak wtedy, daj sobie czas i płacz jak musisz
Wybuchy płaczu są straszne, u mnie minęło dwa miesiące od zerwania ale ostatnio w sobotę miałam taki napadzik płaczu że myślałam, że nie wytrzymam. Byłam zła że w kinie nie siedział obok mnie ex tylko jakiś obcy facet ... niee nie wiem kiedy się pozbieram, jest mi źle cały czas, ale czasem wysiadam choć wiem że nie ma do kogo wracać, ja decyzję podjełam o rozstaniu i myślę o daniu mu szansy ale nie widzę żadnych pozytywnych aspektów tej szansy, bo to człowiek który się nie zmieni mam mętlik w głowie ogromny. Czy cały czas kiedy spotkam kogoś innego bedę mysleć o eksie? Czy to się nie skończy?
irisek91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-27, 13:46   #3008
natalia_90
Raczkowanie
 
Avatar natalia_90
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 213
GG do natalia_90
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Dziewczyny
Siedziałam dzisiaj na praktykach i naszły mnie rozmyślania. Zastanawiałam się nad tym, gdzie teraz szukać siły. Do tej pory całą własciwie siłę czerpałam ze związku. Motywacja do działania, sens i chęć wszystkiego. Wszystko co robiłam miało konkretny cel i prawie zawsze wiązało się z NIM. Teraz kiedy on zniknął czuje taki okropny bezsens i brak sił na cokolwiek, że mam wrażenie jakbym wegetowała a nie żyła. Robię wszystko mechanicznie. "Odbębniam" swoje obowiązki, wracam do domu, kładę się do łóżka i ryczę w poduszkę. Koleżanki próbują jakkolwiek mi pomóc, jednak mam wrażenie, że z tą ich pomocą jest mi jeszcze gorzej. Bo nie mam ochoty na pocieszania, na rozmowy. Zmuszam się do słuchania ich. Straciłam wszelaką motywację.

Moja współlokatorka namówiła mnie własnie wczoraj na rozmowę. Ona po rozstaniu znalazła ukojenie w Bogu. Ma niesamowitą wiarę. Do tej pory mnie to śmieszyło jednak teraz szczerze ją podziwiam i jej zazdroszczę. Bo ma skąd czerpać siłę. Ja tej wiary nie mam, nie potrafię.

Wykręciłam jego numer. Był aktywny. Po jednym sygnale rozłączyłam się. Bo i co niby miałabym mu powiedzieć? Żeby wrócił? Że go kocham? On o tym doskonale wie. Zresztą i tak by pewnie nie odebrał. Tak bardzo chciałabym żeby się odezwał, żeby chociaż zapytał co u mnie, jak sobie radzę, żeby znów się o mnie martwił

Wali mi się wszystko naraz na głowę. Tydzień temu kiedy odszedł dowiedziałam się też, że mój dziadek ma raka. Na chemię nie ma już szans. Czekamy więc na najgorsze.
W domu też mi się sypie. Rodzice się prawie rozwodzą. Nie mam nic pewnego. Wszystkie jest kruche i mam wrażenie, że lada chwila się zawaliła.
Jak już na samym początku chyba wspominałam jestem też chora. Prócz bólu psychicznego muszę znosić też ból fizyczny i świadomość czasu jaki mi został na normalne życie

Mam niecałe 22 lata a czuje się jak dorosła kobieta po przejściach, która zamiast cieszyć się życiem powoli zapada się w problemy, nie radzi sobie z nimi i nie widzi jutra. A przede wszystkim nie ma nikogo kto by pomógł

Wybaczcie dziewczyny, ale musiałam. Łatwiej wygadać się obcym ludziom. A ja najnormalniej w świecie potrzebuję tego, żeby ktoś się o mnie martwił, żeby ktoś czasem zapytał jak sobie radzę, nawet może już nie tyle oczekuję pomocy, ale kogoś kto czasem zainteresuje się tym co u mnie
natalia_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-27, 16:19   #3009
justn2122
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Leszno :)
Wiadomości: 99
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez natalia_90 Pokaż wiadomość
Dziewczyny
Siedziałam dzisiaj na praktykach i naszły mnie rozmyślania. Zastanawiałam się nad tym, gdzie teraz szukać siły. Do tej pory całą własciwie siłę czerpałam ze związku. Motywacja do działania, sens i chęć wszystkiego. Wszystko co robiłam miało konkretny cel i prawie zawsze wiązało się z NIM. Teraz kiedy on zniknął czuje taki okropny bezsens i brak sił na cokolwiek, że mam wrażenie jakbym wegetowała a nie żyła. Robię wszystko mechanicznie. "Odbębniam" swoje obowiązki, wracam do domu, kładę się do łóżka i ryczę w poduszkę. Koleżanki próbują jakkolwiek mi pomóc, jednak mam wrażenie, że z tą ich pomocą jest mi jeszcze gorzej. Bo nie mam ochoty na pocieszania, na rozmowy. Zmuszam się do słuchania ich. Straciłam wszelaką motywację.

Moja współlokatorka namówiła mnie własnie wczoraj na rozmowę. Ona po rozstaniu znalazła ukojenie w Bogu. Ma niesamowitą wiarę. Do tej pory mnie to śmieszyło jednak teraz szczerze ją podziwiam i jej zazdroszczę. Bo ma skąd czerpać siłę. Ja tej wiary nie mam, nie potrafię.

Wykręciłam jego numer. Był aktywny. Po jednym sygnale rozłączyłam się. Bo i co niby miałabym mu powiedzieć? Żeby wrócił? Że go kocham? On o tym doskonale wie. Zresztą i tak by pewnie nie odebrał. Tak bardzo chciałabym żeby się odezwał, żeby chociaż zapytał co u mnie, jak sobie radzę, żeby znów się o mnie martwił

Wali mi się wszystko naraz na głowę. Tydzień temu kiedy odszedł dowiedziałam się też, że mój dziadek ma raka. Na chemię nie ma już szans. Czekamy więc na najgorsze.
W domu też mi się sypie. Rodzice się prawie rozwodzą. Nie mam nic pewnego. Wszystkie jest kruche i mam wrażenie, że lada chwila się zawaliła.
Jak już na samym początku chyba wspominałam jestem też chora. Prócz bólu psychicznego muszę znosić też ból fizyczny i świadomość czasu jaki mi został na normalne życie

Mam niecałe 22 lata a czuje się jak dorosła kobieta po przejściach, która zamiast cieszyć się życiem powoli zapada się w problemy, nie radzi sobie z nimi i nie widzi jutra. A przede wszystkim nie ma nikogo kto by pomógł

Wybaczcie dziewczyny, ale musiałam. Łatwiej wygadać się obcym ludziom. A ja najnormalniej w świecie potrzebuję tego, żeby ktoś się o mnie martwił, żeby ktoś czasem zapytał jak sobie radzę, nawet może już nie tyle oczekuję pomocy, ale kogoś kto czasem zainteresuje się tym co u mnie
Motywacji i siły musisz szukać przedewszystkim w sobie samej. Moim zdaniem to zależy wszystko od kwestii nastawienia sie. Pamietaj każda rzecz nie dzieje sie bez przyczyny. widocznie tak musiało być. poszukaj jakieś plusy w tej sytacaji ze nie jesteście razem, że np masz wiecej czasu dla siebie, ze możesz z koleżankami częściej sie widywać. Mi to pomogło Zawsze jeszcze możesz cieszyć sie z małych rzeczy które cie otaczają, np. ze słońce świeci, itp. Ale po rozstaniu co jest najcięższe do przejścia to właśnie ten pierwszy okres zeby już nie rozpaczać i nie załamać sie psychicznie. Mnie również pomogła zapomnieć o byłym ciągła praca. Spróbuj wypisać sobie korzyści z tego rozstania. nie ma sensu załamywać sie z powodu faceta. nie ten to bedzie inny, lepszy

Wiara w Boga, może pomóc, wzmocnić, ale nie kazdemu udaje sie być naprawde wierzącym. Warto spróbować.

Ja zawsze po rozstaniu kasowałam nr było z komórki, wtedy przynajmniej nie miałam mozliwości zadzwonienia. Wiadomo pamiętałam go na pamięć i też miałam gdzieś go zapisanego, ale to już musiał być jakiś wysiłek i tak łatwo bym całego nr nie wstukała:P

Każdy ma jakieś swoje problemy czy to w domu czy w rodzinie. Masz racje życie jest kruche, jutro lub za kilka lat może kogos nie być, albo Ciebie lub mnie może nie być. Różne sa zdarzenia w życiu. Nie warto płakać nad rozlanym mlekiem, trzeba posprzątać i iść dalej. rozpacz daje Ci szczęście? Jak płaczesz to jest Ci lżej? Jak sama sie katujesz ze tęsknisz, że wspominasz piękne chwile, jest fajnie?
pAmiętajcie nic nie dzieje sie bez przyczyny, widocznie tak musiało być. A my powinniśmy cieszyć sie życiem, choć daje nam czasami ładnie w du..e. Problemy zawsze bedą i bedzie trzeba być silnym żeby je rozwiązać.
Powodzenia życzę

Bedzie inny facet, który naprawde pokocha i bedzie szanował drugą osobe
justn2122 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-27, 16:44   #3010
natalia_90
Raczkowanie
 
Avatar natalia_90
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 213
GG do natalia_90
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez justn2122 Pokaż wiadomość
Powodzenia życzę
Dziękuje

Pisanie tutaj pomaga trochę, zawsze kiedy mam ochotę zadzwonić do niego czy cokolwiek staram się wchodzić na ten wątek i czytać posty innych dziewczyn lub sama kilka słów naskrobać.

Co do spotkań z koleżankami póki co to mnie bardziej męczy niż pomaga. Nie powinnam zamykać się w czterech ścianach, wiadomo, jednak narazie po prostu nie potrafię.

Cytat:
Napisane przez justn2122 Pokaż wiadomość
Bedzie inny facet, który naprawde pokocha i bedzie szanował drugą osobe
Tak prawdziwie ja nie pokocham już nigdy. Nie macie pojęcia jak wiele mu zawdzięczam, jak bardzo się dzięki niemu i dla niego zmieniłam. Z głupiej, niesfornej małolaty stałam się dorosłą, odpowiedzialną kobietą, myślącą o związku w perspektywie przyszłości, rodziny.
natalia_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-27, 16:52   #3011
sheneedslove
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Natalko, aż mi serce pęka, jak Ciebie czytam, bo widzę w Tobie dokładnie siebie tak 2,5 roku oraz 0,5 roku wstecz.
Przysięgam Ci, że ten ból będzie coraz słabszy, ale tylko wtedy, jak sobie na to pozwolisz sama.
Absolutnie nie możesz juz podejmować żadnej próby kontaktu. Gdyby chciał być z Tobą, to by był... Gdyby Cię kochał to by nie zostawił...
A nr do Ciebie ma przecież więc już proszę Cię, nie dzwoń do niego.
Rozmawiałam z wieloma facetami, którzy zostawili dziewczyny swoje i ich reakcja na telefon od byłej to była ''Boże, znowu ona''. Rusza ich właśnie nie tyle co obojętność, ale właśnie taka radość z życia i ruszenie do przodu z życiem pełną piersią. Twój były się cieszy teraz wolnością i teraz NA PEWNO nie będzie miał żadnych przemyśleń refleksyjnych na Twój temat. Za wcześnie. Teraz jest zachłyśnięty nowym życiem. Musisz rozmawiać o swoich uczuciach z innymi ludźmi, ale unikaj zwierzania się jego siostrze czy wspólnym znajomym. Nigdy nie wiadomo, jakie są ich intencje. I skup się teraz przede wszystkim na sobie. To Ty jesteś teraz najważniejsza. Może warto znaleźć sobie jakieś nowe hobby?

---------- Dopisano o 16:52 ---------- Poprzedni post napisano o 16:46 ----------

Cytat:
Napisane przez natalia_90 Pokaż wiadomość
Tak prawdziwie ja nie pokocham już nigdy.
Srutu tutu, majtki z drutu. Takie myślenie, na tym etapie jest normalne. Dwa razy tak myślałam... Raz pokochałam kogoś innego 100x mocniej. Teraz jestem na fazie zauroczenia po drugim rozstaniu, ale kto wie...
Z pewnością jeszcze kogoś pokochasz. I wtedy będziesz się zastanawiać, jak mogłaś tak przeżywać rozstanie, bo to co dopiero Cię czeka to będzie prawdziwa miłość

Edytowane przez sheneedslove
Czas edycji: 2012-02-27 o 16:48
sheneedslove jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-27, 17:29   #3012
natalia_90
Raczkowanie
 
Avatar natalia_90
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 213
GG do natalia_90
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez sheneedslove Pokaż wiadomość
Musisz rozmawiać o swoich uczuciach z innymi ludźmi, ale unikaj zwierzania się jego siostrze czy wspólnym znajomym. Nigdy nie wiadomo, jakie są ich intencje.
Już nie będę, rozmawiałam z jego siostrą a o tym, że zaprasza na fejsie dziewczyny, o jego byłej z którą nawiązał znajomość, a później dostałam w mejlu od niego informację na ten temat, więc już tego nie robię

Cytat:
Napisane przez sheneedslove Pokaż wiadomość
Srutu tutu, majtki z drutu. Takie myślenie, na tym etapie jest normalne. Dwa razy tak myślałam... Raz pokochałam kogoś innego 100x mocniej. Teraz jestem na fazie zauroczenia po drugim rozstaniu, ale kto wie...
Z pewnością jeszcze kogoś pokochasz. I wtedy będziesz się zastanawiać, jak mogłaś tak przeżywać rozstanie, bo to co dopiero Cię czeka to będzie prawdziwa miłość
To nie jest moje pierwsze rozstanie i nigdy nie przeżywałam niczego w taki sposób Zaangażowałam się w pełni w ten związek. Ja ciągle wierze, może i naiwnie, że on wciąż kocha. Przecież to niemożliwe, żeby przez tak długi czas udawać miłość. A jeśli się kogoś kocha to nie mija to ot tak.

Coś się we mnie totalnie odmieniło. Jeszcze kilka dni temu byłam zła za to co mi zrobił, chciałam robić mu na złość, szukałam jakiegoś haka, szukałam drugiego dna w tym, że odszedł. Teraz analizuję powoli nasz związek, cały ten czas i wiem, że nie mógłby mi zrobić niczego takiego. Był szczery, nie ukrywał niczego. Wiem, że zaraz dostanę ochrzan od dziewczyn, które uważają odchodzących i zostawiających kobiety facetów za świnie. Też tak uważałam kilka dni temu o czym świadczą moje pełne złości posty . Jednak człowiek musi usiąść spokojnie i wszystko przemyśleć, przeanalizować. Ja to zrobiłam i doszłam do wniosku, że jego po prostu zmęczyła moja zaborczość, zmęczyło go to, że zamknęliśmy się w swoim świecie i nie dopuszczaliśmy do tego świata nikogo. Trzymałam go na smyczy. Dlatego dużo w tym mojej winy, oj niestety dużo.

Starałam się słuchać do tej pory mocnej, rockowej muzyki żeby jakoś zagłuszyć emocje, wczoraj moja współlokatorka poleciła mi piosenkę A Fine Frenzy - Near To You piosenkę znałam wcześniej, jednak dopiero teraz odkryłam jak niesamowity jest tekst, polecam !

Edytowane przez natalia_90
Czas edycji: 2012-02-27 o 17:49
natalia_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-27, 17:38   #3013
sheneedslove
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez natalia_90 Pokaż wiadomość
To nie jest moje pierwsze rozstanie i nigdy nie przeżywałam niczego w taki sposób Zaangażowałam się w pełni w ten związek. Ja ciągle wierze, może i naiwnie, że on wciąż kocha. Przecież to niemożliwe, żeby przez tak długi czas udawać miłość. A jeśli się kogoś kocha to nie mija to ot tak.!
To nie jest tak, że udawał. Przychylam się do teorii Malli, że z czasem coś gasło w nim, ale on nie dopuszczał tego do siebie i jeszcze mocniej okazywał Ci resztki tej gasnącej miłości, aby w ten sposób, jakoś ożywić to ledwo tlące się uczucie. Myślał, że w ten sposób zatrzyma ten proces. To bardzo częste postępowanie u ludzi.
A nam się wydaje, że przecież było tak cudownie, że ON był taki cudowny w ostatnich tygodniach. On to po prostu próbował ratować złą metodą. I nic z tego dobrego nie wyszło. Zresztą sam Ci powiedział, że to trwa od pół roku. Proszę Cię, nie żyj nadzieją... to najgorsze, co może być i tylko spowalnia proces wracania do normalnego życia. Wiem, że świat Ci się zawalił, ale MUSISZ się z tym pogodzić.
Ja uciekam na zajęcia, powodzenia !! ;*
sheneedslove jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-27, 18:04   #3014
Kallija
Raczkowanie
 
Avatar Kallija
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 278
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Hej dziewczyny
Dzisiaj po zajęciach spotkałam się z moimi dwoma przyjaciółkami, myślałam, że takie wyjście dobrze mi zrobi. Niestety, mocno się rozczarowałam Tak się złożyło, że obie moje przyjaciółki są teraz w początkujących związkach i chyba zapomniały, że są inne tematy do rozmów niż ich związki. Słuchałam przez 3 godziny jak cudownych mają chłopaków, jak to im dobrze i czego to nie robili w weekend. Cieszę się ich szczęściem, ale mojego nastroju wcale ta rozmowa nie poprawiła
Kallija jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-27, 18:16   #3015
muffinka86
Przyczajenie
 
Avatar muffinka86
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 18
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez natalia_90 Pokaż wiadomość
To nie jest moje pierwsze rozstanie i nigdy nie przeżywałam niczego w taki sposób Zaangażowałam się w pełni w ten związek. Ja ciągle wierze, może i naiwnie, że on wciąż kocha. Przecież to niemożliwe, żeby przez tak długi czas udawać miłość. A jeśli się kogoś kocha to nie mija to ot tak.

Właśnie jeśli się kogoś kocha to nie można tak po prostu wykreślić go ze swojego życia z dnia na dzień. Jeśli się kogoś kocha to nie zostawia się tej osoby, jeśli się kogoś kocha to walczy się do końca. Mój eks codziennie mi powtarzał, że kocha mnie najbardziej na świecie i nigdy mnie nie zostawi a tu nagle bum rozstaliśmy się i on tak po prostu przestał się odzywać, wyrzucił mnie ze swojego życia, nie interesuje go jak ja się czuje, co u mnie słychać, nie chce mieć ze mną żadnego kontaktu. Boli to cholernie ale chyba to znaczy, że tak naprawdę mnie nie kochał
muffinka86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-27, 18:40   #3016
justn2122
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Leszno :)
Wiadomości: 99
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez natalia_90 Pokaż wiadomość


Tak prawdziwie ja nie pokocham już nigdy. Nie macie pojęcia jak wiele mu zawdzięczam, jak bardzo się dzięki niemu i dla niego zmieniłam. Z głupiej, niesfornej małolaty stałam się dorosłą, odpowiedzialną kobietą, myślącą o związku w perspektywie przyszłości, rodziny.
Ja też zawdzięczam dużo mojemu byłemu. Też sie zminiłam, myślałam o ślubie, pokochałam byłego dziecko jak swoje. Ale miedzy nami coś sie skończyło. Ja po rozstaniu też sie pozbierac nie mogłam, czekałam. czekałam prawie pół roku aż sie zdecyduje i nic. Postanowiłam ze czekać za nim już nie mam co. Mamy konakt ze sobą, ale ja chce tylko przyjaźń. Moze też głównie dla tego ze lubie spędzać czas z byłego dzieckiem. Chłopiec przyjeżdza raz na tydzień do byłego, ja tam jest średnio raz na dwa tygodnie.
Mam świadomość ze każdy związek jest inny i każdy ma inny powód rozstania, ale możesz sobie poczytac moją sytuacje w wątku życie z rozwiedzionym facetem Byłam w stanie zrezygnować z mojej rodziny, zebyśmy mogli byli razem. Jak ktoś zrywa to znaczy że nie kocha/ nie wie co czuje. Bo w głebi serca ta osoba wie ze to nie była prawdziwa miłość!
Nie żałuje moich decyzji, ale postanowiłam sobie ze nie bede latać za facetem. Każdy w związku coś od siebie musi dać, zrobić zeby ten związek był szczęśliwy i trwały!
a jak już masz wielką ochote napisac coś do byłego. Napisz to, ale nie wysyłaj, tylko zapisz w roboczych. Za pare dni czytając te wiadomości bedziesz sie zastanawiać, po co chciałaś mu to wysłać. Facet potrafi zrobić dużo jeśli zalezy na kobiecie. Jak sie nie odzywa oznacza jedno, że nie mu już nie zależy.
Tez myślałam ze bedąc przez 3 lata w związku to musiał coś czuć do mnie i mnie kochać. Najwidoczniej ta miłość wygasła i nie poradze nic na to
Teraz cieszę sie życiem, poznaje nowych ludzi, nie mam od nikogo pretensji, nie musze sie tłumaczyć. Bycie singlem nie jest złe
Widocznie tak musiało być i ja znalazłam pozytywy mojej sytuacji, życze Tobie zebyś znalazła pozytywy tej sytuacji
justn2122 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-27, 18:42   #3017
flu
Raczkowanie
 
Avatar flu
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: przedwojenna Warszawa
Wiadomości: 300
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez sheneedslove Pokaż wiadomość

Srutu tutu, majtki z drutu. Takie myślenie, na tym etapie jest normalne. Dwa razy tak myślałam... Raz pokochałam kogoś innego 100x mocniej. Teraz jestem na fazie zauroczenia po drugim rozstaniu, ale kto wie...
Z pewnością jeszcze kogoś pokochasz. I wtedy będziesz się zastanawiać, jak mogłaś tak przeżywać rozstanie, bo to co dopiero Cię czeka to będzie prawdziwa miłość
Święta racja Za każdym razem tak jest. Umieramy z rozpaczy wierząc, że to był ten jedyny, że nikt nie będzie dla nas równie ważny, że z nikim nie będziemy równie szczęśliwe.. Ale to bzdura. Pojawi się kolejny, a może potem jeszcze kolejny i kolejny.. A szczęście wróci, tylko trzeba mu dać szansę.
__________________
"A jeśli po kochanku chcesz żałobę nosić, upewniam, że ci będzie do twarzy z żałobą.." - Juliusz Słowacki




The best revenge of all: happiness
flu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-27, 18:46   #3018
natalia_90
Raczkowanie
 
Avatar natalia_90
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 213
GG do natalia_90
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

W ramach zajmowania myśli zrobiłam pyszne bolognese, ale takie z prawdziwego zdarzenia, sos nie gotowy ze słoika tylko własnoręcznie przygotowany, mięsko, czosnek, bazylia, parmezan, pychaaa wprawdzie sama zjadłam niewiele, jakoś apetyt jeszcze nie wrócił, ale współlokatorki były zadowolone


Cytat:
Napisane przez muffinka86 Pokaż wiadomość
Właśnie jeśli się kogoś kocha to nie można tak po prostu wykreślić go ze swojego życia z dnia na dzień. Jeśli się kogoś kocha to nie zostawia się tej osoby, jeśli się kogoś kocha to walczy się do końca. Mój eks codziennie mi powtarzał, że kocha mnie najbardziej na świecie i nigdy mnie nie zostawi a tu nagle bum rozstaliśmy się i on tak po prostu przestał się odzywać, wyrzucił mnie ze swojego życia, nie interesuje go jak ja się czuje, co u mnie słychać, nie chce mieć ze mną żadnego kontaktu. Boli to cholernie ale chyba to znaczy, że tak naprawdę mnie nie kochał
Staram sobie wmawiać, że nie siedzę w jego głowie i nie wiem co on myśli, nie mogę zakładać, że nie tęskni czy, że nic go nie obchodzi, być może tylko udaje zimnego, a być może faktycznie tak jest. Jednak jeśli się kocha to tak jak mówisz, chce się być z drugą osobą, chce się jej szczęścia a nie takiego bólu Czasem też ciężko rozróżnić miłość od przyzwyczajenia. Niestety po rozstaniu jeśli była to miłość czuje się ból nie do opisania, rozrywający od środka, przesłaniający wszystko i nie pozwalający normalnie funkcjonować, taki jaki właśnie czuję ja

Cytat:
Napisane przez justn2122 Pokaż wiadomość
Widocznie tak musiało być i ja znalazłam pozytywy mojej sytuacji, życze Tobie zebyś znalazła pozytywy tej sytuacji
Ile czasu upłynęło od Waszego rozstania?
natalia_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-27, 18:52   #3019
justn2122
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Leszno :)
Wiadomości: 99
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Kallija Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny
Dzisiaj po zajęciach spotkałam się z moimi dwoma przyjaciółkami, myślałam, że takie wyjście dobrze mi zrobi. Niestety, mocno się rozczarowałam Tak się złożyło, że obie moje przyjaciółki są teraz w początkujących związkach i chyba zapomniały, że są inne tematy do rozmów niż ich związki. Słuchałam przez 3 godziny jak cudownych mają chłopaków, jak to im dobrze i czego to nie robili w weekend. Cieszę się ich szczęściem, ale mojego nastroju wcale ta rozmowa nie poprawiła
Hm przyjaciółki mówisz. Ok rozumiem ze cieszą sie, ze nie należy ukrywać szczęścia swojego, ale tez mogły sie powstrzymać, umówić sie w inny dzień i pogadać o swoich obiektach westchnień. Wiadomo, ze nie unikniesz tematu o związkach swoich przyjaciółek, ale one tez mogły sie troche powstrzymać. Przecież przyjaciółki nie tylko gadaja o swoich facetach.
A może też chciały dać Ci do zrozumienia ze możesz być szczęśliwa z nowo poznanym facetem, a nie ciągle myśleć o byłym.
Wiem że trudno zapomnieć o tym co was łączyło, ale to już skońcyo sie i trzeba ruszyć z miejsca i iśc dalej


Cytat:
Napisane przez natalia_90 Pokaż wiadomość

Ile czasu upłynęło od Waszego rozstania?
Za kilka dni minie pół roku od rozstania.
justn2122 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-27, 19:27   #3020
Kallija
Raczkowanie
 
Avatar Kallija
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 278
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez justn2122 Pokaż wiadomość
Hm przyjaciółki mówisz. Ok rozumiem ze cieszą sie, ze nie należy ukrywać szczęścia swojego, ale tez mogły sie powstrzymać, umówić sie w inny dzień i pogadać o swoich obiektach westchnień. Wiadomo, ze nie unikniesz tematu o związkach swoich przyjaciółek, ale one tez mogły sie troche powstrzymać. Przecież przyjaciółki nie tylko gadaja o swoich facetach.
A może też chciały dać Ci do zrozumienia ze możesz być szczęśliwa z nowo poznanym facetem, a nie ciągle myśleć o byłym.
Wiem że trudno zapomnieć o tym co was łączyło, ale to już skońcyo sie i trzeba ruszyć z miejsca i iśc dalej
Tym razem wykazały się małą wyrozumiałością wobec mnie. Słuchałam ich cierpliwie, ale jeśli za kilka dni to się powtórzy, to postaram się delikatnie zmienić temat. W końcu jest wiele innych interesujących tematów do omówienia
Kallija jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-27, 20:20   #3021
heliks
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Łódź/Tomaszów Maz.
Wiadomości: 1 231
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

dziewczyny a ja ciagle chora dzis spotkalam sie z 2 raz z tym co sie widzialam w zeszla srode i mam wrazenie ze juz sie wiecej nie zobaczymy to taka przestroga dla Was zeby w takim stanie sie z nikim nie widywac
co do mnie i mojego eksa, wstawil zdjecia na fb z jakiegos wypadu m.in. z zoo. niby sie ciesze jak zobaczylam go usmiechnietego ale cos ścisnęło mnie w żoładku... co prawda nie byl z żadną inna panna ani nawet żadna nie dała komentarza więc teoretycznie powinno mi to latać ale przez chwilę zrobiło mi się szkoda, że nie było mnie z nim... czy to jest głupie?
__________________
nie kłóć się z idiotą bo najpierw sprowadzi Cie do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem
heliks jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-27, 22:16   #3022
Kallija
Raczkowanie
 
Avatar Kallija
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 278
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Nie sądziłam, że kiedykolwiek to napiszę, ale cieszę się, że skończył się weekend i zaczął nowy tydzień. Mam dużo zajęć, dużo obowiązków i tym samym mniej czasu na rozmyślanie o eksie. Dzisiejszy wieczór zaliczam do całkiem niezłych. Zajęłam się nauką, pisaniem licencjatu, sprzątaniem i nawet nie wiem kiedy minął
Kallija jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-27, 22:18   #3023
Phoce
Flawless
 
Avatar Phoce
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Kallija Pokaż wiadomość
Nie sądziłam, że kiedykolwiek to napiszę, ale cieszę się, że skończył się weekend i zaczął nowy tydzień. Mam dużo zajęć, dużo obowiązków i tym samym mniej czasu na rozmyślanie o eksie. Dzisiejszy wieczór zaliczam do całkiem niezłych. Zajęłam się nauką, pisaniem licencjatu, sprzątaniem i nawet nie wiem kiedy minął
No widzisz
Mnie też dopadają różne głupie myśli, jak siedzę bezczynnie, już nawet niekoniecznie związane z eksem
Dziś mialam szalony dzień, biegałam z jednego miejsca w drugie, ale pozałatwiałam pare spraw i trochę poćwiczyłam, żebym miała piękne ciałko
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know
what she is and she settle for less.
Check out your worth because you're worth more than that."
Phoce jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-27, 22:34   #3024
Kallija
Raczkowanie
 
Avatar Kallija
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 278
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Phoce Pokaż wiadomość
No widzisz
Mnie też dopadają różne głupie myśli, jak siedzę bezczynnie, już nawet niekoniecznie związane z eksem
Dziś mialam szalony dzień, biegałam z jednego miejsca w drugie, ale pozałatwiałam pare spraw i trochę poćwiczyłam, żebym miała piękne ciałko
Wiosna idzie, więc o ciałko trzeba zadbać Też powinnam, ale codziennie zaczynam od jutra.
Kallija jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-27, 23:24   #3025
justn2122
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Leszno :)
Wiadomości: 99
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Kallija Pokaż wiadomość
Wiosna idzie, więc o ciałko trzeba zadbać Też powinnam, ale codziennie zaczynam od jutra.
Haha, skąd ja to znam. No ja nie tylko cwiczenia zaczynam codziennie od jurta, ale tez pisanie pracy licencjackiej
Jakoś motywacji nie moge znaleźć do pisania Może macie jakieś sposoby na znalezienie chęci i motywacji?
justn2122 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-28, 01:00   #3026
Manja25
Rozeznanie
 
Avatar Manja25
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 658
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Po 2 miesiącach ustawiłam sobie na gg optymistyczny opis bo i tak się czułam ' ) )) '

A teraz dostałam nagle sms od byłego o tresci ' humor wrócił ?....'


no co za dupek.
__________________
Dajcie czasowi czas...
Manja25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-28, 02:01   #3027
willy_nilly
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 1 208
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Manja25 Pokaż wiadomość
A teraz dostałam nagle sms od byłego o tresci ' humor wrócił ?....'
masz rację - dupek. jakbym słyszała swojego... mam nadzieję, że nie odpisałaś? wdawanie się z dyskusję to najgorsze, co można zrobić w takim wypadku.
willy_nilly jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-28, 03:33   #3028
talkshit
Zakorzenienie
 
Avatar talkshit
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: bawimy się powietrzem.
Wiadomości: 16 562
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

hej dziewczyny pamieta mnie ktos ?
przestalam sie odzywac , bo ciagle mi wszystko tutaj ex przypominalo , teraz wpakowałam sie znowu w bagno i ucierpialam na tym tylko ja .. ale no trudno chyba sie powinnam do tego przyzwyczaic nadrobie troche zeby byc w temacie
__________________
Dopiero gdy ulegamy pasji, jesteśmy naprawdę sobą.
Ze wszystkich naszych namiętności
najbardziej określają nas te,
których nie potrafimy okiełznać.

Motocykl
- mój sposób na życie.




Edytowane przez talkshit
Czas edycji: 2012-02-28 o 03:34
talkshit jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-28, 06:47   #3029
natalia_90
Raczkowanie
 
Avatar natalia_90
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 213
GG do natalia_90
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez justn2122 Pokaż wiadomość
Jakoś motywacji nie moge znaleźć do pisania Może macie jakieś sposoby na znalezienie chęci i motywacji?
Też muszę pracę pisać niestety tak samo nie potrafię znaleźć motywacji Oglądam w kółko jakieś idiotyczne seriale, które mają śmieszyć, niestety u mnie wywołują momentami odwrotną reakcję.

Po jakim czasie byłyście w stanie zajrzeć do wspólnych zdjęć? Nie wiem, ja się tak panicznie ich boje, że to aż straszne. Przecież na nich zostało wszystko tak jak było

Mam ochotę rzucić tym wszystkim i wyjechać gdzieś daleko, myślę, że teraz byłaby to jedyna dobra decyzja

Edytowane przez natalia_90
Czas edycji: 2012-02-28 o 06:59
natalia_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-28, 08:11   #3030
Phoce
Flawless
 
Avatar Phoce
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez talkshit Pokaż wiadomość
hej dziewczyny pamieta mnie ktos ?
przestalam sie odzywac , bo ciagle mi wszystko tutaj ex przypominalo , teraz wpakowałam sie znowu w bagno i ucierpialam na tym tylko ja .. ale no trudno chyba sie powinnam do tego przyzwyczaic nadrobie troche zeby byc w temacie
Ja pamiętam
I pare razy zastanawiałam się co u Ciebie
Tak samo jak u innych, no, ale skoro nie odzywają się, to podejrzewam, że lepiej i bardzo dobrze
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know
what she is and she settle for less.
Check out your worth because you're worth more than that."
Phoce jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:19.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.