Rozstanie z facetem, cz. XXII - Strona 102 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-02-28, 10:15   #3031
Manja25
Rozeznanie
 
Avatar Manja25
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 658
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez willy_nilly Pokaż wiadomość
masz rację - dupek. jakbym słyszała swojego... mam nadzieję, że nie odpisałaś? wdawanie się z dyskusję to najgorsze, co można zrobić w takim wypadku.
nie odpisałam - mimo, że wkurzyłam się z powodu tego tekstu- ale nie odpisałam i jestem z siebie dumna
__________________
Dajcie czasowi czas...
Manja25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-28, 11:48   #3032
mia88
Raczkowanie
 
Avatar mia88
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 68
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cześć Dziewczyny, w sobotę rozstałam się ze swoim już byłym... byliśmy razem ponad 6 lat. Na początku wszystko było cudowne, cieszyłam się na każde spotkanie, ale ostatnie 1,5 roku było zupełnie inne - kłótnie o byle co itp. Jakieś pół roku temu uświadomiłam sobie, że już go nie kocham, ale nie mogłam odejść. Wspólne lata rodzą tak silne przywiązanie, że ciężko nagle wszystko skończyć. Było mi o tyle łatwiej, że nie jesteśmy związani ślubem/dzieckiem/kredytem.
Wiem, że P. teraz cierpi, dla niego sobotnia rozmowa była szokiem, ale mam szczerą nadzieję, że kiedyś zostaniemy przyjaciółmi.
Mimo, że rozstaliśmy się z mojej inicjatywy, to też czuję smutek. Mam potworne wyrzuty sumienia, że go zraniłam, ale wiem, że jak poukłada sobie życie, to zrozumie tę decyzję.
Niestety moją decyzję rozumieją tylko najbliższe przyjaciółki, siostra mojego byłego nie może się nadziwić "dlaczego go rzuciłam, przecież byliście ze sobą tyle lat, on tak o ciebie dbał!" ;/
mia88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-28, 12:59   #3033
talkshit
Zakorzenienie
 
Avatar talkshit
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: bawimy się powietrzem.
Wiadomości: 16 562
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Phoce Pokaż wiadomość
Ja pamiętam
I pare razy zastanawiałam się co u Ciebie
Tak samo jak u innych, no, ale skoro nie odzywają się, to podejrzewam, że lepiej i bardzo dobrze
ooo jak milo co tam u ciebie ?

Cytat:
Napisane przez mia88 Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny, w sobotę rozstałam się ze swoim już byłym... byliśmy razem ponad 6 lat. Na początku wszystko było cudowne, cieszyłam się na każde spotkanie, ale ostatnie 1,5 roku było zupełnie inne - kłótnie o byle co itp. Jakieś pół roku temu uświadomiłam sobie, że już go nie kocham, ale nie mogłam odejść. Wspólne lata rodzą tak silne przywiązanie, że ciężko nagle wszystko skończyć. Było mi o tyle łatwiej, że nie jesteśmy związani ślubem/dzieckiem/kredytem.
Wiem, że P. teraz cierpi, dla niego sobotnia rozmowa była szokiem, ale mam szczerą nadzieję, że kiedyś zostaniemy przyjaciółmi.
Mimo, że rozstaliśmy się z mojej inicjatywy, to też czuję smutek. Mam potworne wyrzuty sumienia, że go zraniłam, ale wiem, że jak poukłada sobie życie, to zrozumie tę decyzję.
Niestety moją decyzję rozumieją tylko najbliższe przyjaciółki, siostra mojego byłego nie może się nadziwić "dlaczego go rzuciłam, przecież byliście ze sobą tyle lat, on tak o ciebie dbał!" ;/

siostra pewnie widzi jak jest mu ciezko i dlatego tak powiedziala ... po takim dlugim zwiazku rozstanie bylo na pewno dobrze przemyslane nie ma sensu tkwic w czyms bez przyszlosci tym bardziej jak sama napisalas ze juz Go nie kochasz Ex zrozumie w koncu dlaczego postąpiłaś tak a nie inaczej . A co do przyjazni, to niestety ale mało które zakończenie związku kończy sie przyjażnią ale oby u Ciebie tak bylo

A jak sie trzymasz ?
__________________
Dopiero gdy ulegamy pasji, jesteśmy naprawdę sobą.
Ze wszystkich naszych namiętności
najbardziej określają nas te,
których nie potrafimy okiełznać.

Motocykl
- mój sposób na życie.




Edytowane przez talkshit
Czas edycji: 2012-02-28 o 13:06
talkshit jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-28, 13:54   #3034
natalia_90
Raczkowanie
 
Avatar natalia_90
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 213
GG do natalia_90
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Dziewczyny dostałam takiej energii do życia, że szok! Spłynęło chyba coś na mnie z góry Jestem piękną, młodą, wartościową kobietą, mam zamiar wrócić do siebie sprzed 2,5 roku, znów być pewną siebie dziewczyną, która wie czego chce!

Włączyłam płyte Florence na cały regulator, sąsiedzi muszą wybaczyć, tańcze i skacze po pokoju
natalia_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-28, 13:58   #3035
talkshit
Zakorzenienie
 
Avatar talkshit
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: bawimy się powietrzem.
Wiadomości: 16 562
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez natalia_90 Pokaż wiadomość
Dziewczyny dostałam takiej energii do życia, że szok! Spłynęło chyba coś na mnie z góry Jestem piękną, młodą, wartościową kobietą, mam zamiar wrócić do siebie sprzed 2,5 roku, znów być pewną siebie dziewczyną, która wie czego chce!

Włączyłam płyte Florence na cały regulator, sąsiedzi muszą wybaczyć, tańcze i skacze po pokoju
i tak trzymaj
__________________
Dopiero gdy ulegamy pasji, jesteśmy naprawdę sobą.
Ze wszystkich naszych namiętności
najbardziej określają nas te,
których nie potrafimy okiełznać.

Motocykl
- mój sposób na życie.



talkshit jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-28, 14:59   #3036
Connff
Zadomowienie
 
Avatar Connff
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez mia88 Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny, w sobotę rozstałam się ze swoim już byłym... byliśmy razem ponad 6 lat. Na początku wszystko było cudowne, cieszyłam się na każde spotkanie, ale ostatnie 1,5 roku było zupełnie inne - kłótnie o byle co itp. Jakieś pół roku temu uświadomiłam sobie, że już go nie kocham, ale nie mogłam odejść. Wspólne lata rodzą tak silne przywiązanie, że ciężko nagle wszystko skończyć. Było mi o tyle łatwiej, że nie jesteśmy związani ślubem/dzieckiem/kredytem.
Wiem, że P. teraz cierpi, dla niego sobotnia rozmowa była szokiem, ale mam szczerą nadzieję, że kiedyś zostaniemy przyjaciółmi.
Mimo, że rozstaliśmy się z mojej inicjatywy, to też czuję smutek. Mam potworne wyrzuty sumienia, że go zraniłam, ale wiem, że jak poukłada sobie życie, to zrozumie tę decyzję.
Niestety moją decyzję rozumieją tylko najbliższe przyjaciółki, siostra mojego byłego nie może się nadziwić "dlaczego go rzuciłam, przecież byliście ze sobą tyle lat, on tak o ciebie dbał!" ;/
Byłam w praktycznie takiej samej sytuacji rok temu, więc doskonale Cię rozumiem. Też byliśmy razem ponad 6 lat. Też ostatnie w naszym przypadku pół roku było bez sensu. I też uświadomiłam sobie wtedy, że go nie kocham i nie mogę już z nim być. Niestety przez te sześć miesięcy miotałam się, szarpałam, próbowałam to skończyć... on prosił, dawałam kolejne szanse - bez zmian. W końcu sam musiał to skończyć. Co odczułam? Dziką ulgę.

... przez pierwszy tydzień . Kolejny miesiąc u mnie był wyjęty z życiorysu. Nie miałam siły podnosić się z łóżka rano. I nie, nie piszę tego żeby Cię zniechęcić czy zdołować. Będzie ciężko, ale jeśli już zdałaś sobie sprawę z tego, że go nie kochasz - musisz wytrzymać. Opłaci się. Po tym nieszczęsnym miesiącu znowu wróciła mi cała radość życia, a dodatkowo jak lekko mi było na duchu...

Dlatego trzymam kciuki mocno. On będzie cierpiał, tego nie jesteś w stanie zmienić. Nie wiem, jak wyglądała wasza relacja, ale my się mocno przyjaźniliśmy. Bardzo zależało mi na tym, żeby ta przyjaźń przetrwała i popełniłam przez to kilka błędów. Przede wszystkim: daj mu czas na początku. Spotykając się z nim krótko po rozstaniu będziesz go jeszcze bardziej ranić. Ciebie pewnie będzie to boleć, ale dla jego dobra warto się poświęcić.

Acha, oczywiście wątpliwości, czy dobrze zrobiłaś rozstając się z nim są włączone w pakiet . Będzie ciężko, ale dasz radę.
Connff jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-28, 15:02   #3037
Stokrotinka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 124
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Rozstania są bardzo trudne, ale trzeba na nie patrzeć jak na możliwość wejścia w nowe lepsze życie. Każde rozstanie boli, ale pozostawanie w łóżku i gapienie się w sufit nie pomaga, a wręcz przeciwnie. Choć to trudne trzeba wyjść do ludzi, zrobić coś dla siebie...
Stokrotinka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-28, 17:27   #3038
Kallija
Raczkowanie
 
Avatar Kallija
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 278
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Hej Mija kolejny dzień, a ja znów nie mam czasu na myślenie o eksie. Absolutnie mnie to nie martwi Teraz im mniej mam wolnego czasu, tym dla mnie lepiej.
Kallija jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-28, 18:45   #3039
justn2122
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Leszno :)
Wiadomości: 99
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Kallija Pokaż wiadomość
Hej Mija kolejny dzień, a ja znów nie mam czasu na myślenie o eksie. Absolutnie mnie to nie martwi Teraz im mniej mam wolnego czasu, tym dla mnie lepiej.
Gratuluje
Zajęcie sie praca i pogodzenie sie z sytuacją to najlepsze kroki żeby nie myśleć o byłych i być w końcu szczęśliwym bez nich
Lecz wiadomo że wspomnienia zawsze zostaną w pamięci, ale nie idzie ich wymazać.
justn2122 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-28, 19:28   #3040
Kallija
Raczkowanie
 
Avatar Kallija
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 278
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez justn2122 Pokaż wiadomość
Gratuluje
Zajęcie sie praca i pogodzenie sie z sytuacją to najlepsze kroki żeby nie myśleć o byłych i być w końcu szczęśliwym bez nich
Lecz wiadomo że wspomnienia zawsze zostaną w pamięci, ale nie idzie ich wymazać.
Ja nawet nie chcę ich wymazać, w końcu to część mojego życia. Byłam z nim szczęśliwa. Jednak wolałabym, żeby pozostały właśnie w pamięci- nie w sercu

Edytowane przez Kallija
Czas edycji: 2012-02-28 o 19:34
Kallija jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-28, 19:40   #3041
mia88
Raczkowanie
 
Avatar mia88
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 68
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez talkshit Pokaż wiadomość
ooo jak milo co tam u ciebie ?




siostra pewnie widzi jak jest mu ciezko i dlatego tak powiedziala ... po takim dlugim zwiazku rozstanie bylo na pewno dobrze przemyslane nie ma sensu tkwic w czyms bez przyszlosci tym bardziej jak sama napisalas ze juz Go nie kochasz Ex zrozumie w koncu dlaczego postąpiłaś tak a nie inaczej . A co do przyjazni, to niestety ale mało które zakończenie związku kończy sie przyjażnią ale oby u Ciebie tak bylo

A jak sie trzymasz ?
No nic, nie będę naciskać, może akurat kiedyś się do mnie odezwie, powie, że kogoś poznał i jest szczęśliwy. Trzymam się dosyć dzielnie, chociaż dziwnie jest nie dzwonić, nie pisać itp, ale muszę to przeczekać.



Cytat:
Napisane przez Connff Pokaż wiadomość
Byłam w praktycznie takiej samej sytuacji rok temu, więc doskonale Cię rozumiem. Też byliśmy razem ponad 6 lat. Też ostatnie w naszym przypadku pół roku było bez sensu. I też uświadomiłam sobie wtedy, że go nie kocham i nie mogę już z nim być. Niestety przez te sześć miesięcy miotałam się, szarpałam, próbowałam to skończyć... on prosił, dawałam kolejne szanse - bez zmian. W końcu sam musiał to skończyć. Co odczułam? Dziką ulgę.

... przez pierwszy tydzień . Kolejny miesiąc u mnie był wyjęty z życiorysu. Nie miałam siły podnosić się z łóżka rano. I nie, nie piszę tego żeby Cię zniechęcić czy zdołować. Będzie ciężko, ale jeśli już zdałaś sobie sprawę z tego, że go nie kochasz - musisz wytrzymać. Opłaci się. Po tym nieszczęsnym miesiącu znowu wróciła mi cała radość życia, a dodatkowo jak lekko mi było na duchu...

Dlatego trzymam kciuki mocno. On będzie cierpiał, tego nie jesteś w stanie zmienić. Nie wiem, jak wyglądała wasza relacja, ale my się mocno przyjaźniliśmy. Bardzo zależało mi na tym, żeby ta przyjaźń przetrwała i popełniłam przez to kilka błędów. Przede wszystkim: daj mu czas na początku. Spotykając się z nim krótko po rozstaniu będziesz go jeszcze bardziej ranić. Ciebie pewnie będzie to boleć, ale dla jego dobra warto się poświęcić.

Acha, oczywiście wątpliwości, czy dobrze zrobiłaś rozstając się z nim są włączone w pakiet . Będzie ciężko, ale dasz radę.
Dziękuję Właśnie to czuję - z jednej strony wielka ulga (nie radość, bo wciąż jest najważniejszą osobą w moim życiu), ale z drugiej mam ogromne wyrzuty sumienia, że go zraniłam. Bardzo chciałabym, żeby ułożył sobie życie na nowo i był szczęśliwy, ale rozumiem, że musi to trochę potrwać.

Mam mały problem ze znajomymi P. na fb (to są jego koledzy, zna ich praktycznie całe życie) i jego rodziną - usuwać? Kurde, kiedyś nie było fb i nie było problemu ;/
mia88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-28, 19:59   #3042
wydra33
Raczkowanie
 
Avatar wydra33
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 108
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Hej dziewczyny...
Ja zniknęłam z forum bo musiałam odciąć myśli od tematyki rozstania...
A jak u mnie? w niektóre dni lepiej, co pare dni przychodzi dół...Mam bardzo dużo zajęć i spraw na głowie. Dużym sukcesem dla mnie jest to, że uśmiecham sie codziennie.
Możliwe, że dlatego dobrze sobie radze z tym dlatego, że pojawił sie ktoś kto o mnie zabiega, i chyba też troszke odwraca moją uwagę od ex. Jednak dziś jest ten dzień kiedy baaardzo tęsknie, mam ochote do niego napisac ( ale spoko, nie zrobie tego) i jak pomyśle, że jego już nigdy nie będzie w moim życiu to mam ścisk w żołądku. Nienawidzę takich dni....
__________________
"Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać"
wydra33 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-28, 20:02   #3043
narzeczona_tudora
Raczkowanie
 
Avatar narzeczona_tudora
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Bucureşti (RO)
Wiadomości: 217
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Hej dziewczyny
Dawno mnie nie było, było co robić i to jest najważniejsze.

A tak zapytam dziewczyn, które długo były w związku: czy żałujecie, że byłyście z nimi? Bo ja, mimo że od rozstania minęło ok. 2 miesięcy (czyli w miarę emocje opadły, żyję, funkcjonuję, nie zamykam się na świat) to dalej żałuję, że straciłam na byłego prawie półtora roku... Trochę mnie ta myśl przeraża, myślałam, że po takim czasie zmienię zdanie... Może dalej tak mam to po tym co mi powiedział przy rozstaniu - bo pamiętam to jak dziś te słowa, nie wiem...

---------- Dopisano o 20:02 ---------- Poprzedni post napisano o 19:59 ----------

Cytat:
Napisane przez mia88 Pokaż wiadomość
Mam mały problem ze znajomymi P. na fb (to są jego koledzy, zna ich praktycznie całe życie) i jego rodziną - usuwać? Kurde, kiedyś nie było fb i nie było problemu ;/
Ja natomiast nie mam problemu z FB (bo dzięki Bogu chyba nie ma tam konta, a jak ma to już nie moja sprawa ) za to mam z n-k... Głupia byłam, bo na samym początku nie usunęłam go ze znajomych, a teraz się męczę, bo ostatnio jak wstawił zdjęcie wielce wystrojony w koszulę i krawat to aż mi się zagotowało. I mam problem: usunąć czy nie? Bo jak usunę to wyświetli mu się powiadomienie i będzie miał satysfakcję, że o nim myślę czy coś...
Do tego jego znajomi na FB już mnie znaleźli co mnie irytuje :| ba, jego była dziewczyna mnie nawet zaprosiła... Opowiadałam wam kiedyś - jak byliśmy razem to on z tą byłą na studiach mieszkał razem... Paranoja, a ja kiedyś uczestniczyłam w tym całym teatrzyku.
__________________
.Tylko Bóg ma prawo mnie osądzać.

"Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni"

"Należy kochać rzeczywistość, a nie urojenia"

"Polej kolejkę za te martwe marzenia, za wszystko co miało tu być, a czego nie ma"



Edytowane przez narzeczona_tudora
Czas edycji: 2012-02-28 o 20:04
narzeczona_tudora jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-28, 21:30   #3044
muffinka86
Przyczajenie
 
Avatar muffinka86
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 18
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez narzeczona_tudora Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny
Dawno mnie nie było, było co robić i to jest najważniejsze.

A tak zapytam dziewczyn, które długo były w związku: czy żałujecie, że byłyście z nimi? Bo ja, mimo że od rozstania minęło ok. 2 miesięcy (czyli w miarę emocje opadły, żyję, funkcjonuję, nie zamykam się na świat) to dalej żałuję, że straciłam na byłego prawie półtora roku... Trochę mnie ta myśl przeraża, myślałam, że po takim czasie zmienię zdanie... Może dalej tak mam to po tym co mi powiedział przy rozstaniu - bo pamiętam to jak dziś te słowa, nie wiem...
Ja nie żałuję, przeżyłam z nim naprawdę szczęśliwe chwile, przez większość związku czułam się ważna i kochana. Żałuję tylko, że uwierzyłam w te wszystkie zapewnienia, że nigdy mnie nie skrzywdzi, że nigdy nie zostawi, że nigdy nie oszuka, może teraz mniej bym cierpiała ale z drugiej strony gdybym nie wierzyła to wtedy chyba nie byłabym tak szczęśliwa. Ech
muffinka86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-28, 21:43   #3045
BeforeIForget
jesterhead
 
Avatar BeforeIForget
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Rohan
Wiadomości: 3 672
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez narzeczona_tudora Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny
Dawno mnie nie było, było co robić i to jest najważniejsze.

A tak zapytam dziewczyn, które długo były w związku: czy żałujecie, że byłyście z nimi? Bo ja, mimo że od rozstania minęło ok. 2 miesięcy (czyli w miarę emocje opadły, żyję, funkcjonuję, nie zamykam się na świat) to dalej żałuję, że straciłam na byłego prawie półtora roku... Trochę mnie ta myśl przeraża, myślałam, że po takim czasie zmienię zdanie... Może dalej tak mam to po tym co mi powiedział przy rozstaniu - bo pamiętam to jak dziś te słowa, nie wiem...
Ja żałuję. Więcej się napłakałam i nadenerwowałam przez niego niż byłam szczęśliwa. Cieszę się z miłych chwil, że było mi dobrze. A żałuję głównie ze względu na jego oszustwa i olewanie mnie. Teraz cieszę się że nie jestem już z tak dennym człowiekiem.
__________________
Oszukujemy siebie tak często, że gdyby nam za to płacili, moglibyśmy się spokojnie utrzymać.
S. King

To błogosławieństwo, że nie słychać myśli.
BeforeIForget jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-28, 22:43   #3046
YaggaYo
Raczkowanie
 
Avatar YaggaYo
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 298
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Witam, może to przez co przeszłam ostatnio nie było związkiem, ale rozrywa mnie od środka, także proszę o wyrozumiałość.
Pewnego pięknego dnia na portalu internetowym odezwał się do mnie chłopak. Bardzo dobrze nam sie pisało, wymieniliśmy sie kom i gg, zaczęliśmy codziennie rozmawiać, smsy, telefony, gadu, dzień przed spotkaniem skype. Mieliśmy ze sobą bardzo dobry i częsty kontakt, on mówił mi tyle pieknych rzeczy... że on czuje, że to jestem ja, że spotkanie ze mną jest jego priorytetem i wiele innych pięknych słow, w które ja- kretynka wierzyłam. Na początku, owszem miałam dystans, jednak z czasem wkręciłam się w to wszystko, ponieważ czułam, że on też. Spotkanie. Było po prostu cudownie, spędziliśmy razem 12 godzin, on powiedział, że jest mnie pewnien, że czuje ze to początek czegoś pięknego,że kwestie związku mamy już a sobą i teraz może być tylko lepiej, ,że sie nie spodziewał, iż w takim miejscu jak net znajdzie szczęscie, że sie zakochał, że jestem jego ideałem, była rozmowa o seksie, on stwierdził że przyjdzie na to czas i miejsce, więc to raczej nie było jego celem. Spotkanie się skończyło, widzieliśmy się tego samego dnia o 17, bo go na busa odprowadziłam, pożegaliśmy się, pocałował, powiedział 'pa skarbie'. Zaraz jak wsiadł do busa, napisal ze tęskni, że mu ze mną dobrze... Po spotkaniu przez jakiś czas było dobrze, ale on nagle zaczął sie spotykać z kumplami, pić i nie wiem co jeszcze. Jak pytalam czy przyjedzie, mówił, że nie ma kasy, to powiedzialam ze ja przyjade, na co on ze spoko ale jak przychodzilo co do konkretow to jakas wymowka byla. Pytałam co się dzieje i czy między nami wszystko w porządku, twierdził,że tak, tylko musi się ogarnąc bo ma problemy, to ja zabiegałam o kontakt, napisałam mu co do niego mam, ale że chce wiedziec na czym stoje i że wole prawdę niż zwodzenie, napisał że czuje coś do mnie ale musi się ogarnąć. Kilka dni później napisałam mu jak ja się z tym czuje, że boli mnie to ze mnie olewa, że czuje, ,że się narzucam, że wierze w to że nie bawiłby się moimi uczuciami i poprosiłam go, żeby się zastanowił czy mu zależy czy nie bo ja chcę wiedzieć co dalej, napisał ze on mnie rozumie ale teraz się nie zmieni, że on siebie nie może ogarnąć, więc tym bardziej nie będzie się zastanawiał czy mu zależy i żebym z niego zeszła i dała mu spokój, napisalam mu zeby tak do mnie nie mówił, na co on ze chce się ogarnąć i odpocząć od życia, na co ja, żeby to robił, ale niech nie krzywdzi przy tym innych ludzi, oraz ze to że jednego dnia mi mówi, że mnie kocha a kilka dni później, żebym dała mu spokój nie jest fajne, ja zrobiłam już wszystko co mogłam, a na to c on z tym zrobi, nie mam wpływu i jak podejmie jakąś decyzję, niech da mi znać, napisał 'ok".
To koszmarnie boli, ten brak kontaktu mnie po prostu zabija, mam ochotę umrzeć
YaggaYo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-28, 23:42   #3047
irisek91
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 140
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Hej dziewczyny,
Dzień cały minął ok, jakoś tak udało mi się być twardą i twardo stąpać po ziemi, ale kiedy przychodzi wieczór, wszystko powraca i nie da się nie myśleć, dlaczego nie potrafię zapomnieć o nim, wiem ile złego mnie spotkało a mimo to go idealizuję jestem zła na siebie
irisek91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-29, 00:09   #3048
iamxshi
Zadomowienie
 
Avatar iamxshi
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Lublin/Łódź
Wiadomości: 1 838
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Jak ja tego nie lubię, nie mogę znaleźć swojego miejsca, kurs mi się skończył a tak miałam o jedno zajęcie więcej eh
iamxshi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-29, 00:44   #3049
talkshit
Zakorzenienie
 
Avatar talkshit
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: bawimy się powietrzem.
Wiadomości: 16 562
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez wydra33 Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny...
Ja zniknęłam z forum bo musiałam odciąć myśli od tematyki rozstania...
A jak u mnie? w niektóre dni lepiej, co pare dni przychodzi dół...Mam bardzo dużo zajęć i spraw na głowie. Dużym sukcesem dla mnie jest to, że uśmiecham sie codziennie.
Możliwe, że dlatego dobrze sobie radze z tym dlatego, że pojawił sie ktoś kto o mnie zabiega, i chyba też troszke odwraca moją uwagę od ex. Jednak dziś jest ten dzień kiedy baaardzo tęsknie, mam ochote do niego napisac ( ale spoko, nie zrobie tego) i jak pomyśle, że jego już nigdy nie będzie w moim życiu to mam ścisk w żołądku. Nienawidzę takich dni....
dobrze że nie napiszesz do Niego , takich dni będzie już coraz mniej dasz rade juz chyba na dobrej drodze jestes dzieki temu facetowi

tez kogos takie miałam jak rozstałam sie z ex .. odnowilismy kontakty po paru miesiacach milczenia , spotkania itp itd , pomogl mi pozbierac sie , tylko w moim przypadku stalo sie tak , że teraz cierpie przez Niego ehh ..


Cytat:
Napisane przez narzeczona_tudora Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny
Dawno mnie nie było, było co robić i to jest najważniejsze.

A tak zapytam dziewczyn, które długo były w związku: czy żałujecie, że byłyście z nimi? Bo ja, mimo że od rozstania minęło ok. 2 miesięcy (czyli w miarę emocje opadły, żyję, funkcjonuję, nie zamykam się na świat) to dalej żałuję, że straciłam na byłego prawie półtora roku... Trochę mnie ta myśl przeraża, myślałam, że po takim czasie zmienię zdanie... Może dalej tak mam to po tym co mi powiedział przy rozstaniu - bo pamiętam to jak dziś te słowa, nie wiem...

---------- Dopisano o 20:02 ---------- Poprzedni post napisano o 19:59 ----------



Ja natomiast nie mam problemu z FB (bo dzięki Bogu chyba nie ma tam konta, a jak ma to już nie moja sprawa ) za to mam z n-k... Głupia byłam, bo na samym początku nie usunęłam go ze znajomych, a teraz się męczę, bo ostatnio jak wstawił zdjęcie wielce wystrojony w koszulę i krawat to aż mi się zagotowało. I mam problem: usunąć czy nie? Bo jak usunę to wyświetli mu się powiadomienie i będzie miał satysfakcję, że o nim myślę czy coś...
Do tego jego znajomi na FB już mnie znaleźli co mnie irytuje :| ba, jego była dziewczyna mnie nawet zaprosiła... Opowiadałam wam kiedyś - jak byliśmy razem to on z tą byłą na studiach mieszkał razem... Paranoja, a ja kiedyś uczestniczyłam w tym całym teatrzyku.

z moim exex żałuje że byłam , owszem bylo wspaniale przez pierwszy rok , potem tragedia , kłamstwa , zdrady z Jego strony i rozstanie przez gg a z moim ex nie żałuje ani jedno dnia spedzonego razem , mimo że rozstanie nie było zaciekawe , ale super wspomnienia mam ze związku z nim

najlepiej usuwać odrazu po rozstaniu ... chociaż jeśli ja bym nie miała kontaktu z ex to bym usuneła Go i miała gdzieś że pokaże mu sie komunikat .


Cytat:
Napisane przez YaggaYo Pokaż wiadomość
Witam, może to przez co przeszłam ostatnio nie było związkiem, ale rozrywa mnie od środka, także proszę o wyrozumiałość.
Pewnego pięknego dnia na portalu internetowym odezwał się do mnie chłopak. Bardzo dobrze nam sie pisało, wymieniliśmy sie kom i gg, zaczęliśmy codziennie rozmawiać, smsy, telefony, gadu, dzień przed spotkaniem skype. Mieliśmy ze sobą bardzo dobry i częsty kontakt, on mówił mi tyle pieknych rzeczy... że on czuje, że to jestem ja, że spotkanie ze mną jest jego priorytetem i wiele innych pięknych słow, w które ja- kretynka wierzyłam. Na początku, owszem miałam dystans, jednak z czasem wkręciłam się w to wszystko, ponieważ czułam, że on też. Spotkanie. Było po prostu cudownie, spędziliśmy razem 12 godzin, on powiedział, że jest mnie pewnien, że czuje ze to początek czegoś pięknego,że kwestie związku mamy już a sobą i teraz może być tylko lepiej, ,że sie nie spodziewał, iż w takim miejscu jak net znajdzie szczęscie, że sie zakochał, że jestem jego ideałem, była rozmowa o seksie, on stwierdził że przyjdzie na to czas i miejsce, więc to raczej nie było jego celem. Spotkanie się skończyło, widzieliśmy się tego samego dnia o 17, bo go na busa odprowadziłam, pożegaliśmy się, pocałował, powiedział 'pa skarbie'. Zaraz jak wsiadł do busa, napisal ze tęskni, że mu ze mną dobrze... Po spotkaniu przez jakiś czas było dobrze, ale on nagle zaczął sie spotykać z kumplami, pić i nie wiem co jeszcze. Jak pytalam czy przyjedzie, mówił, że nie ma kasy, to powiedzialam ze ja przyjade, na co on ze spoko ale jak przychodzilo co do konkretow to jakas wymowka byla. Pytałam co się dzieje i czy między nami wszystko w porządku, twierdził,że tak, tylko musi się ogarnąc bo ma problemy, to ja zabiegałam o kontakt, napisałam mu co do niego mam, ale że chce wiedziec na czym stoje i że wole prawdę niż zwodzenie, napisał że czuje coś do mnie ale musi się ogarnąć. Kilka dni później napisałam mu jak ja się z tym czuje, że boli mnie to ze mnie olewa, że czuje, ,że się narzucam, że wierze w to że nie bawiłby się moimi uczuciami i poprosiłam go, żeby się zastanowił czy mu zależy czy nie bo ja chcę wiedzieć co dalej, napisał ze on mnie rozumie ale teraz się nie zmieni, że on siebie nie może ogarnąć, więc tym bardziej nie będzie się zastanawiał czy mu zależy i żebym z niego zeszła i dała mu spokój, napisalam mu zeby tak do mnie nie mówił, na co on ze chce się ogarnąć i odpocząć od życia, na co ja, żeby to robił, ale niech nie krzywdzi przy tym innych ludzi, oraz ze to że jednego dnia mi mówi, że mnie kocha a kilka dni później, żebym dała mu spokój nie jest fajne, ja zrobiłam już wszystko co mogłam, a na to c on z tym zrobi, nie mam wpływu i jak podejmie jakąś decyzję, niech da mi znać, napisał 'ok".
To koszmarnie boli, ten brak kontaktu mnie po prostu zabija, mam ochotę umrzeć
mamy bardzo podobna historie widze tylko my sie dłużej znaliśmy , potem nie było kontaktu w grudniu odnowienie i też podchodziłam do tego z dystansem do czasu ... też było że mu zależy, spotkania , buziaki itp itd ... a przedwczoraj usłyszałam że zależy mu na mnie jak na przyjaciółce i że kocha inna .. fajnie wiedziec dzisiaj wrócił do domu pijany i napisał do mnie żeby wpadła , ja że nie moge dzisiaj , a on to nie , jak nie chcesz ... potem zero kontaktu . Wiem jak sie czujesz , jak brak kontaktu 'zabija' , mam to samo a nie chce się pierwsza odzywać, bo po co ? tylko ja cierpie , on ma to gdzieś z jednej strony chciałabym miec z nim kontakt , rozmawiac spotykac sie jak przyjaciele ale z 2 strony to bedzie straszne dla mnie .. chciałabym sie z nim spotkać , , bo ostatnia nasza rozmowa była własnie w wielkiej kłotni .. ale nie wiem czy jest sens sie w to pchac .

A u was ile taka cisza juz trwa ? może zatęskni jeśli nie bedzie kontaktu.

Cytat:
Napisane przez irisek91 Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny,
Dzień cały minął ok, jakoś tak udało mi się być twardą i twardo stąpać po ziemi, ale kiedy przychodzi wieczór, wszystko powraca i nie da się nie myśleć, dlaczego nie potrafię zapomnieć o nim, wiem ile złego mnie spotkało a mimo to go idealizuję jestem zła na siebie
noce sa najgorsze człowiek zostaje sam ze swoimi myślami trzeba sie pocieszać ze z każdym dniem bedzie nam łatwiej .

Cytat:
Napisane przez iamxshi Pokaż wiadomość
Jak ja tego nie lubię, nie mogę znaleźć swojego miejsca, kurs mi się skończył a tak miałam o jedno zajęcie więcej eh
znajdziesz sobie na pewno jakies zajęcie co nie pozwoli Ci rozmyslac
__________________
Dopiero gdy ulegamy pasji, jesteśmy naprawdę sobą.
Ze wszystkich naszych namiętności
najbardziej określają nas te,
których nie potrafimy okiełznać.

Motocykl
- mój sposób na życie.



talkshit jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-29, 00:50   #3050
natalia_90
Raczkowanie
 
Avatar natalia_90
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 213
GG do natalia_90
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Dzisiejszy dzień jak najbardziej na plus nie uroniłam ani jednej łzy, przeżyłam prowadzenie 5 lekcji w trzecich klasach gimnazjum, spędziłam miłe popołudnie, ćwiczyłam do upadłego wieczorem, teraz wzięłam długi prysznic, wskoczyłam do łóżka, poczytam coś i mam nadzieje spokojnie zasnąć. Da się? Da! Trzeba tylko dać z siebie 200 procent normy!

Mój poprawiacz humoru na dzisiaj: http://www.youtube.com/watch?v=NDGjKW0fp4Q

Edytowane przez natalia_90
Czas edycji: 2012-02-29 o 00:53
natalia_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-29, 08:29   #3051
mia88
Raczkowanie
 
Avatar mia88
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 68
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez narzeczona_tudora Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny
Dawno mnie nie było, było co robić i to jest najważniejsze.

A tak zapytam dziewczyn, które długo były w związku: czy żałujecie, że byłyście z nimi? Bo ja, mimo że od rozstania minęło ok. 2 miesięcy (czyli w miarę emocje opadły, żyję, funkcjonuję, nie zamykam się na świat) to dalej żałuję, że straciłam na byłego prawie półtora roku... Trochę mnie ta myśl przeraża, myślałam, że po takim czasie zmienię zdanie... Może dalej tak mam to po tym co mi powiedział przy rozstaniu - bo pamiętam to jak dziś te słowa, nie wiem...
Nie żałuję 3 lat, następne 3,5 mogliśmy sobie już darować...;/ teraz jak myślę, kiedy ostatnio byliśmy ze sobą szczęśliwi to...jest to czerwiec tamtego roku! ;/ Wiem, że gdybym była starsza, to na pewno byłabym na siebie zła, że wcześniej się nie rozstaliśmy, ale niedługo kończę 24 lata, więc wszystko przede mną

Cytat:
Napisane przez YaggaYo Pokaż wiadomość
Witam, może to przez co przeszłam ostatnio nie było związkiem, ale rozrywa mnie od środka, także proszę o wyrozumiałość.
Pewnego pięknego dnia na portalu internetowym odezwał się do mnie chłopak. Bardzo dobrze nam sie pisało, wymieniliśmy sie kom i gg, zaczęliśmy codziennie rozmawiać, smsy, telefony, gadu, dzień przed spotkaniem skype. Mieliśmy ze sobą bardzo dobry i częsty kontakt, on mówił mi tyle pieknych rzeczy... że on czuje, że to jestem ja, że spotkanie ze mną jest jego priorytetem i wiele innych pięknych słow, w które ja- kretynka wierzyłam. Na początku, owszem miałam dystans, jednak z czasem wkręciłam się w to wszystko, ponieważ czułam, że on też. Spotkanie. Było po prostu cudownie, spędziliśmy razem 12 godzin, on powiedział, że jest mnie pewnien, że czuje ze to początek czegoś pięknego,że kwestie związku mamy już a sobą i teraz może być tylko lepiej, ,że sie nie spodziewał, iż w takim miejscu jak net znajdzie szczęscie, że sie zakochał, że jestem jego ideałem, była rozmowa o seksie, on stwierdził że przyjdzie na to czas i miejsce, więc to raczej nie było jego celem. Spotkanie się skończyło, widzieliśmy się tego samego dnia o 17, bo go na busa odprowadziłam, pożegaliśmy się, pocałował, powiedział 'pa skarbie'. Zaraz jak wsiadł do busa, napisal ze tęskni, że mu ze mną dobrze... Po spotkaniu przez jakiś czas było dobrze, ale on nagle zaczął sie spotykać z kumplami, pić i nie wiem co jeszcze. Jak pytalam czy przyjedzie, mówił, że nie ma kasy, to powiedzialam ze ja przyjade, na co on ze spoko ale jak przychodzilo co do konkretow to jakas wymowka byla. Pytałam co się dzieje i czy między nami wszystko w porządku, twierdził,że tak, tylko musi się ogarnąc bo ma problemy, to ja zabiegałam o kontakt, napisałam mu co do niego mam, ale że chce wiedziec na czym stoje i że wole prawdę niż zwodzenie, napisał że czuje coś do mnie ale musi się ogarnąć. Kilka dni później napisałam mu jak ja się z tym czuje, że boli mnie to ze mnie olewa, że czuje, ,że się narzucam, że wierze w to że nie bawiłby się moimi uczuciami i poprosiłam go, żeby się zastanowił czy mu zależy czy nie bo ja chcę wiedzieć co dalej, napisał ze on mnie rozumie ale teraz się nie zmieni, że on siebie nie może ogarnąć, więc tym bardziej nie będzie się zastanawiał czy mu zależy i żebym z niego zeszła i dała mu spokój, napisalam mu zeby tak do mnie nie mówił, na co on ze chce się ogarnąć i odpocząć od życia, na co ja, żeby to robił, ale niech nie krzywdzi przy tym innych ludzi, oraz ze to że jednego dnia mi mówi, że mnie kocha a kilka dni później, żebym dała mu spokój nie jest fajne, ja zrobiłam już wszystko co mogłam, a na to c on z tym zrobi, nie mam wpływu i jak podejmie jakąś decyzję, niech da mi znać, napisał 'ok".
To koszmarnie boli, ten brak kontaktu mnie po prostu zabija, mam ochotę umrzeć
Kurcze, olej go. Wiem, że łatwo powiedzieć/napisać, ale nie ma co czekać na faceta, który woli pić z kumplami niż spotkać się z Tobą! Z pewnością będzie bolało, ale lepiej dać sobie z nim spokój teraz niż cierpieć jeszcze kilka m-cy/lat.

Cytat:
Napisane przez natalia_90 Pokaż wiadomość
Dzisiejszy dzień jak najbardziej na plus nie uroniłam ani jednej łzy, przeżyłam prowadzenie 5 lekcji w trzecich klasach gimnazjum, spędziłam miłe popołudnie, ćwiczyłam do upadłego wieczorem, teraz wzięłam długi prysznic, wskoczyłam do łóżka, poczytam coś i mam nadzieje spokojnie zasnąć. Da się? Da! Trzeba tylko dać z siebie 200 procent normy!

Mój poprawiacz humoru na dzisiaj: http://www.youtube.com/watch?v=NDGjKW0fp4Q
Haha, świetne! Gratuluję u mnie dziś trochę gorzej, bo jestem chora, ale nie mam czasu myśleć o P, na szczęście on do mnie nie pisze. Póki co planuję mały remont

ufff dobrze, że mam kochaną psinkę, do której zawsze mogę się przytulić, może to dlatego jeszcze nie odczuwam samotności
mia88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-29, 08:36   #3052
magda88
Zadomowienie
 
Avatar magda88
 
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: Dziki zachód
Wiadomości: 1 093
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Hej! Ja też ostatnio rzadko tu zaglądam. Za dużo tu nowych, smutnych historii....
Byłam wczoraj na randce 2,5 h minęło nawet nie wiem kiedy. Wybrał bardzo ładne miejsce, o wszystkim pomyślał (rezerwacja stolika). Zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, zabawny, bardzo kulturalny, niesamowicie podoba mi się jego sposób myślenia i podejście do życia, na pewno człowiek sensowny a nie kolejny gówniarz, ale...nie podoba mi się :/ Tzn nie uważam, że jest nieatrakcyjny, obiektywnie ot taki chłopak, ale nie i koniec. Z ex zaczynałam od poziomu "neutralnego" i potem stal się dla mnie ideałem, ale tutaj jestem bardziej w stronę nie i nie sądzę, żeby to się zmieniło. Ale mam nadzieję, że będzie chętny na zwykłą koleżeńską relację, bo to naprawdę pozytywny człowiek
A co najgorsze jak przyszłam do domu to pomyślałam,że gdyby nie świadomość, że ex kogoś ma to bym napisała do niego, żeby wrócił. A i w trakcie rozmowy z tym drugim przemknęło mi przez myśl "ja chcę mojego M." no kuuurka! Mnie to trzeba lać . Jeśli chodzi o osobowość to ten chłopak poznany wczoraj bije ex na głowę we wszystkich możliwych kategoriach. Tylko z tym wyglądem niestety przegrywa. Jak mówię, to nie jest dla mniej najistotniejsze, bo już dwa związki zaczynałam od punktu neutralnego (wiem, dziwna jestem) a potem bardzo mi się podobali ale tutaj nic z tego.
Szkoda, bo facet dobry materiał na męża

---------- Dopisano o 07:36 ---------- Poprzedni post napisano o 07:30 ----------

Cytat:
Napisane przez natalia_90 Pokaż wiadomość

Włączyłam płyte Florence na cały regulator, sąsiedzi muszą wybaczyć, tańcze i skacze po pokoju
Tak! Florence to mój nr 1 porozstaniowy Jej piosenki dają mi dużo energii i pozytywnego myślenia, szczególnie "Dog days are over" i "Shake it out"
taki mały off, wybaczcie
__________________
Miał ochotę wyjść ze swego życia tak, jak się wychodzi z domu na ulicę.
M.Kundera
magda88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-29, 09:27   #3053
natalia_90
Raczkowanie
 
Avatar natalia_90
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 213
GG do natalia_90
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Pora wstać i zacząć nowy dzień

Oczywiście noc musiała być niespokojna przez te przeklęte sny, ale powoli przyzwyczajam się do tego. Myślałam nad zrobieniem bilansu "zysków i strat" po tym związku, jednak doszłam do wniosku, że to jeszcze za wcześnie. Póki co strasznie mi go brakuje i pewnie na kartce znalazłyby się same plusy związku, bo przecież było mi tak dobrze. Więc spokojnie poczekam aż mój mózg zacznie racjonalnie myśleć.

Próbuje też udawać przed wszystkimi, że jest dobrze, na fb staram się nie wrzucać żadnych smutnych piosenek, opisów, linków, staram się rozmawiać z ludźmi i uśmiechać. Mam momenty kiedy dostaję mega energii do działania. Jednak wiecie co, w głębi serca jest mi tak strasznie ciężko i najgorsze jest to, że mam wrażenie, że tego bólu nie ukoi nic, bo z każdym dniem, gdzieś w środku czuję coraz większą tęsknotę.
natalia_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-29, 09:31   #3054
asvr
Zadomowienie
 
Avatar asvr
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 865
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez narzeczona_tudora Pokaż wiadomość
H
A tak zapytam dziewczyn, które długo były w związku: czy żałujecie, że byłyście z nimi?
Ja mojego 1 faceta w życiu nie żałowałam, super człowiek, rozstaliśmy się bo pare rzeczy nas podzieliło ale ciągle sie szanowaliśmy itp
Za to teraz rozstałam się z kimś z kim byłam zaledwie 4 mce a tyle kłótni - tragedia. I rozstanie też do kitu - nieprzyjemnie, nerwowo, w ogóle poczułam się jak zabawka. Troche załuję, że nie rozstaliśmy się po pierwszej kłótni kiedy zobaczyłam, że on nie zmieni tego co mi się nie podoba. Ale co zrobić powiem tak jak on mi wczoraj "trudno się mówi" nie wyszło i już. Myślę ze każda taka sytuacja coś nas uczy, mi przynajmniej nie chce sie póki co nikogo poznawać
__________________
Dziś jesteś starszy niż wczoraj, ale czy lepszy?

"Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:
z nich zaś największa jest miłość."

asvr jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-29, 09:34   #3055
Phoce
Flawless
 
Avatar Phoce
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Hah, a do mnie dziś napisał mój uwaga uwaga eks eks
Jestem w lekkim szoku.
Odpisałam mu, że nie chce utrzymywać z nim kontaktu. Przeszłość zostawmy przeszłości.
Muszę iść do przodu, a nie pozwalać na wracające wspomnienia. Co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr.
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know
what she is and she settle for less.
Check out your worth because you're worth more than that."
Phoce jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-29, 09:45   #3056
Kallija
Raczkowanie
 
Avatar Kallija
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 278
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez natalia_90 Pokaż wiadomość
Pora wstać i zacząć nowy dzień

Oczywiście noc musiała być niespokojna przez te przeklęte sny, ale powoli przyzwyczajam się do tego. Myślałam nad zrobieniem bilansu "zysków i strat" po tym związku, jednak doszłam do wniosku, że to jeszcze za wcześnie. Póki co strasznie mi go brakuje i pewnie na kartce znalazłyby się same plusy związku, bo przecież było mi tak dobrze. Więc spokojnie poczekam aż mój mózg zacznie racjonalnie myśleć.

Próbuje też udawać przed wszystkimi, że jest dobrze, na fb staram się nie wrzucać żadnych smutnych piosenek, opisów, linków, staram się rozmawiać z ludźmi i uśmiechać. Mam momenty kiedy dostaję mega energii do działania. Jednak wiecie co, w głębi serca jest mi tak strasznie ciężko i najgorsze jest to, że mam wrażenie, że tego bólu nie ukoi nic, bo z każdym dniem, gdzieś w środku czuję coraz większą tęsknotę.
Mam podobnie. Też pokazuję przed innymi, że wszystko u mnie dobrze. Część znajomych nawet nie wie, że się rozstaliśmy i jakoś na razie nie czuję potrzeby tłumaczenia się im. Zauważyłam też, że bardzo potrzebuję towarzystwa. Jak jestem sama, to od razu nachodzą mnie czarne myśli, chyba że mam dużo pracy. Dzisiaj zacznę już robić projekt na uczelnię. Termin oddania przypada dopiero za dwa tygodnie, ale muszę się koniecznie czymś zająć, bo inaczej złapię doła
Kallija jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-29, 09:45   #3057
Lanessa
Zadomowienie
 
Avatar Lanessa
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Gdańsk/Trones
Wiadomości: 1 773
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez natalia_90 Pokaż wiadomość
Pora wstać i zacząć nowy dzień

Oczywiście noc musiała być niespokojna przez te przeklęte sny, ale powoli przyzwyczajam się do tego. Myślałam nad zrobieniem bilansu "zysków i strat" po tym związku, jednak doszłam do wniosku, że to jeszcze za wcześnie. Póki co strasznie mi go brakuje i pewnie na kartce znalazłyby się same plusy związku, bo przecież było mi tak dobrze. Więc spokojnie poczekam aż mój mózg zacznie racjonalnie myśleć.

Próbuje też udawać przed wszystkimi, że jest dobrze, na fb staram się nie wrzucać żadnych smutnych piosenek, opisów, linków, staram się rozmawiać z ludźmi i uśmiechać. Mam momenty kiedy dostaję mega energii do działania. Jednak wiecie co, w głębi serca jest mi tak strasznie ciężko i najgorsze jest to, że mam wrażenie, że tego bólu nie ukoi nic, bo z każdym dniem, gdzieś w środku czuję coraz większą tęsknotę.
Natalia, mogłabym się podpisać pod Twoimi słowami. Na razie wszystko jest czarną dziurą, nie mam ochoty nic robić. Chwilami coś mnie ruszy i czuję energię, potem znów dziura. Nie mogę sobie wyobrazić, że kiedyś będę szczęśliwa, boję się wpaść w depresję.
Z rana maluję się, dbam o siebie, wieczorami zmywam makijaż łzami. Widzenie go codziennie nie ułatwia.
Lanessa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-29, 10:15   #3058
natalia_90
Raczkowanie
 
Avatar natalia_90
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 213
GG do natalia_90
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Lanessa Pokaż wiadomość
Z rana maluję się, dbam o siebie, wieczorami zmywam makijaż łzami
DOKŁADNIE tak. Staram się dbać o siebie, zaczęłam robić codziennie makijaż, odświeżyłam fryzurę, ćwiczę, na pozór trzymam się dobrze. Na pozór...
Jemu być może już ktoś inny daje szczęście. Zresztą przy rozstaniu mówił, że nie ma sił, w mejlu napisał mi, że jest silniejszy po tym związku, że w związku tego nie czuł. Widocznie to ja odbierałam mu tę energię.
Przykro mi, jednak co mogę zrobić? Dlatego staram się za wszelką cenę przynajmniej udawać. Po co ma widzieć, wiedzieć, że był wszystkim dla mnie i tak ciężko wrócić do normalności? Mężczyznom daje to podobno satysfakcję. Więc chociaż tyle mogę zrobić, żeby uratować resztki godności, udawać.
natalia_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-29, 10:21   #3059
Phoce
Flawless
 
Avatar Phoce
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez natalia_90 Pokaż wiadomość
DOKŁADNIE tak. Staram się dbać o siebie, zaczęłam robić codziennie makijaż, odświeżyłam fryzurę, ćwiczę, na pozór trzymam się dobrze. Na pozór...
Jemu być może już ktoś inny daje szczęście. Zresztą przy rozstaniu mówił, że nie ma sił, w mejlu napisał mi, że jest silniejszy po tym związku, że w związku tego nie czuł. Widocznie to ja odbierałam mu tę energię.
Przykro mi, jednak co mogę zrobić? Dlatego staram się za wszelką cenę przynajmniej udawać. Po co ma widzieć, wiedzieć, że był wszystkim dla mnie i tak ciężko wrócić do normalności? Mężczyznom daje to podobno satysfakcję. Więc chociaż tyle mogę zrobić, żeby uratować resztki godności, udawać.
Lepsze to, niż leżenie i użalanie się nad sobą
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know
what she is and she settle for less.
Check out your worth because you're worth more than that."
Phoce jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-29, 10:29   #3060
Kallija
Raczkowanie
 
Avatar Kallija
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 278
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII

Cytat:
Napisane przez natalia_90 Pokaż wiadomość
DOKŁADNIE tak. Staram się dbać o siebie, zaczęłam robić codziennie makijaż, odświeżyłam fryzurę, ćwiczę, na pozór trzymam się dobrze. Na pozór...
Jemu być może już ktoś inny daje szczęście. Zresztą przy rozstaniu mówił, że nie ma sił, w mejlu napisał mi, że jest silniejszy po tym związku, że w związku tego nie czuł. Widocznie to ja odbierałam mu tę energię.
Przykro mi, jednak co mogę zrobić? Dlatego staram się za wszelką cenę przynajmniej udawać. Po co ma widzieć, wiedzieć, że był wszystkim dla mnie i tak ciężko wrócić do normalności? Mężczyznom daje to podobno satysfakcję. Więc chociaż tyle mogę zrobić, żeby uratować resztki godności, udawać.
A mi z kolei nie chce się dbać o siebie. Nie maluję się, ubieram to co mi akurat wpadnie w ręce, nie ćwiczę. Tak nie może być Idzie wiosna i trzeba się wylaszczyć!
Kallija jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:53.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.