|
|
#3121 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
Odezwał się do mnie stary przyjaciel na fb. Ot tak, chciał zapytać co słychać, co u mnie, co się zmieniło, jest w szczęśliwym i udanym związku, więc wiem, że pisze z czystej przyjaźni, bez podtekstów. Kiedyś potrafiłam całe noce z nim przegadać, potrafiłam ryczeć mu w ramię, był dla mnie jak brat. Teraz mam wyrzuty sumienia, że z nim rozmawiam, wiem, że były nie chciał żebym się z nim kontaktowała i teraz tak mi to siedzi w głowie, że nie potrafię. On nie przejmuje się niczym i obdarza buziakami inne a ja mam wyrzuty sumienia, że rozmawiam ze starym przyjacielem, co jest ze mną nie tak?
myśle o nim, ciągle myśle, każda noc od dwóch tygodni wygląda tak samo myślę i tęsknię
Edytowane przez natalia_90 Czas edycji: 2012-03-02 o 01:01 |
|
|
|
#3122 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 140
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
Cytat:
kiedy mu mówiłam że to koniec wyłam jak dziecko, on krzyczał i mówił jakim jestem zerem i w ogóle a ja wyłam jak dziecko. Nie potrafię określić czy go kocham czy nadal jestem w nim zakochana. Wyglądało zerwanie jakbym robiła coś wbrew sobie,,, z jednej stronych chciałam z nim być a z drugiej nie chciałam go ranić, będąc z nim a zastanawiając się cały czas jak to będzie Cierpię strasznie, bardzo mi go brakuje, naszych rozmów, wygłupów, jego buziaków, przytuleń wszystkiego ale nie potrafiłam zaakceptować jego wad, był 10 lat starszy a niestety... Wina lezy i po mojej stronie, bo zawsze się na wszystko zgadzałam, gdybym choć trochę stawiała od początku na swoim to pewnie nie trwało by to 5 miesięcy |
|
|
|
|
#3123 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
Więc dzisiaj mijają dwa tygodnie odkąd mnie zostawił. Dopiero dwa tygodnie a czuje jakby nie było go już dwa miesiące. Każdy dzień się ciągnie. Każdy dzień jest taki sam. Każdego dnia walczę, żeby w miarę normalnie funkcjonować. Nie mogę stwierdzić, że jest lepiej, bo ból w środku się nie zmniejszył a tęsknota jest coraz większa. Więc paradoksalnie jest jeszcze gorzej niż było. Nie potrafię rozmawiać z ludźmi, na siłę i rzadko wychodzę z domu. Czasem mam momenty kiedy dostaję mega kopa energii, jednak zaraz jest to tłumione wspomnieniami.
Czy można tak strasznie kochać kogoś kto wzgardził naszymi uczuciami? Kogoś kto odszedł nie licząc się ze mną, z tym co czuję i czego ja chcę? To jest straszne, ale czuje, że ta cała sytuacja jeszcze wzmacnia to uczucie miłości, utwierdza mnie w przekonaniu, że to był ten jedyny, że bez niego nie będzie już nigdy dobrze
|
|
|
|
#3124 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 865
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
Cytat:
ja po 3 latach od rozstania nigdy nie zmienilam zdania ze to byl TEN JEDYNY i dlatego z nikim innym mi już nie wyszło.
__________________
Dziś jesteś starszy niż wczoraj, ale czy lepszy?
"Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość." |
|
|
|
|
#3125 | |
|
Flawless
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
Cytat:
a) nie spotkałaś odpowiedniej osoby b) wychodzisz z założenia, że tamten to był TEN JEDYNY ? Gdyby rzeczywiście był tym jedynym, to pewnie nie doszło by do rozstania...chociaż ja osobiście nie wierze w teorię dwóch połówek jabłka
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know what she is and she settle for less. Check out your worth because you're worth more than that." |
|
|
|
|
#3126 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
Zastanawiam się na ile wiarygodne dla niego jest moje udawanie na facebooku, że jest wszystko dobrze
w sumie nawet nie wiem czy zagląda na mój profil, ale stworzyłam na nim niezłe pozory normalności To dziecinne, wiem, ale nie chcę, żeby miał świadomość tego jak słaba jestem a innego sposobu na pokazanie mu tego nie ma niestety.
|
|
|
|
#3127 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: z pociągu
Wiadomości: 159
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
Cytat:
Przez prawie dwa miesiące codziennie za nim płakałam mimo, że w międzyczasie skopał mnie jak psa wszyscy byli w szoku jak człowiek może się tak zachowywać jak on wobec mnie.To co teraz czujesz to jest jak odwyk, który musisz przetrwać. Jest ciężko doskonale to rozumiem. Jeśli nie potrafisz przestać o nim myśleć, to myśl o nim źle. Ja tylko tak potrafię przetrwać ten okres, bo myślenie nad tym czy go kocham to tylko zadawanie sobie samemu bólu, nie bądźmy masochistkami- ja za długo nią już jestem, a zaczęło się to w związku.
__________________
|
|
|
|
|
#3128 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Leszno :)
Wiadomości: 99
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
Cytat:
Dla mnie nawet po zerwaniu po 4, 5 miesącach inni faceci nie istnieli, nie interesowali mnie. Teraz już jest naszczęście inaczej ![]() Powodzenia i cierpliwości życze |
|
|
|
|
#3129 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
Po co ja wlazłam na profil exa znów
Jestem głupia. Zobaczyłam tylko, że pisze, że to przeze mnie nie był w zeszłym roku na koncercie Iron Maiden i za to będzie skazany na wieczność w piekle ![]() Pomijam,że nie był z braku kasy, którą wolał wydać na alkohol, ja mu wówczas niczego nie zabraniałam (W przeciwieństwie do niego). "J*****ć tych co za plecami sieją ferment" . ![]() Miałam się dziś spotkać z tym nowym, ale on mi napisał że jest przeziębiony, ja właściwie też nie najlepiej się czuję i przełożyliśmy spotkanie na niedzielę.
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii. |
|
|
|
#3130 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Garwolin
Wiadomości: 10 019
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
Cytat:
Jak na Niego patrzyłam, jak Go to męczy miałam taką ochotę Go ptzytulić, powiedzieć, że będzie dobrze ale przecież to On mnie zostawił, to On odchodził. Też się zgadzałam, nie potrafiłam mu odmówić, nie potrafiłam się z Nim kłócić bo wydawało mi się, że mogę pójść na ustępstwo, że tak będzie lepiej.
__________________
"Kto nie ma odwagi do marzeń, nie będzie miał siły do walki." A jednak przy każdej niepewności tkwi odrobina nadziei, z której nie potrafisz zrezygnować... |
|
|
|
|
#3131 | |
|
jesterhead
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Rohan
Wiadomości: 3 672
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
Cytat:
A jak kiciuś? Daje Ci popalić?
__________________
Oszukujemy siebie tak często, że gdyby nam za to płacili, moglibyśmy się spokojnie utrzymać. S. King To błogosławieństwo, że nie słychać myśli.
|
|
|
|
|
#3132 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Garwolin
Wiadomości: 10 019
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
To w takim razie ja jestem cholernie głupia bo robię to codziennie. Za każdym razem przy odpaleniu kompa włażę na Jego profil
---------- Dopisano o 21:19 ---------- Poprzedni post napisano o 21:16 ---------- Pewnie masz rację. Może im później się zobaczymy od rozstania tym bardziej normalnie bedziemy mogli ze sobą rozmawiać. Bo akurat rozmowy nam dobrze wychodziły, taki gadanie o niczym, o głupotach i te poważniejsze też.
__________________
"Kto nie ma odwagi do marzeń, nie będzie miał siły do walki." A jednak przy każdej niepewności tkwi odrobina nadziei, z której nie potrafisz zrezygnować... |
|
|
|
#3133 |
|
jesterhead
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Rohan
Wiadomości: 3 672
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
Nie rób tego, usuń go ze znajomych, zablokuj czy co tam jeszcze (nie znam się na fb). Bez tego będzie Ci łatwiej wrócić do normalności, nie myśleć o nim.
__________________
Oszukujemy siebie tak często, że gdyby nam za to płacili, moglibyśmy się spokojnie utrzymać. S. King To błogosławieństwo, że nie słychać myśli.
|
|
|
|
#3134 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 2 683
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
Dziewczyny, dlaczego po prostu nie poblokujecie ex-ów na tym facebooku czy czymś innym? To na prawdę pomaga, bo wtedy nie można wejść na profil osoby zablokowanej, nie widzi się jej wpisów, komentarzy - tak jakby nie istniało jej konto. Mi pomogło
|
|
|
|
#3135 | |
|
Flawless
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
Cytat:
Co prawda jest opcja odblokowania, ale zanim przegrzebiecie opcje, żeby to zrobić, to trzeba się w tym czasie skarcić i tego nie robić!! ![]() Jeżeli nie podejmiecie kroków, żeby się do tego odciąć, to będzie się to za Wami jeszcze długo ciągnęło...
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know what she is and she settle for less. Check out your worth because you're worth more than that." |
|
|
|
|
#3136 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 140
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
|
|
|
|
#3137 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 2 683
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
Dokładnie, będziecie analizowały każdy status, zdjęcie... A już nie daj Boże komentarze do dziewczyn i od dziewczyn. Szkoda nerwów.
|
|
|
|
#3138 | ||
|
High Quality Since 2007
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: wild wild south
Wiadomości: 4 268
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
Potwierdzam - zablokowanie bardzo pomaga. Zwłaszcza, że jak się chce odblokować tylko na chwilkę to też nie ma potem takiej opcji.
A mnie się chyba w końcu na nowo zaczyna życie układać i mi z tym bardzo, bardzo dobrze... odzyskałam spokój i luz... i jest ktoś, kto wywołuje wielki uśmiech na mojej twarzy... ![]() Ściskam Was wszystkie!
__________________
Cytat:
Cytat:
|
||
|
|
|
#3139 | |
|
Flawless
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
Cytat:
Naprawdę Trzymam mocno kciukasy Ama
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know what she is and she settle for less. Check out your worth because you're worth more than that." |
|
|
|
|
#3140 | ||
|
High Quality Since 2007
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: wild wild south
Wiadomości: 4 268
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
Dzięki Phoce
Oby każda z nas wychodziła na prostą ![]() Widziałam ostatnio, że Tort szaleje
__________________
Cytat:
Cytat:
|
||
|
|
|
#3141 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Garwolin
Wiadomości: 10 019
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
Po co? Taki codzienny, zwykły nawyk z przyzwyczajenia.
Nie potrafię tego nie robić, jeszcze nie teraz, może jest za wcześnie żeby totalnie przestać na Niego patrzeć. I mam tą cholerną świadomość, że ranię się z tego powodu jeszcze bardziej. ---------- Dopisano o 22:07 ---------- Poprzedni post napisano o 22:05 ---------- Cytat:
![]() Bo jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie!
__________________
"Kto nie ma odwagi do marzeń, nie będzie miał siły do walki." A jednak przy każdej niepewności tkwi odrobina nadziei, z której nie potrafisz zrezygnować... |
|
|
|
|
#3142 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
|
|
|
|
#3143 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Garwolin
Wiadomości: 10 019
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
I chyba to "normalnie" jest tutaj słowem kluczowym i niezmiernie istotnym.
__________________
"Kto nie ma odwagi do marzeń, nie będzie miał siły do walki." A jednak przy każdej niepewności tkwi odrobina nadziei, z której nie potrafisz zrezygnować... |
|
|
|
#3144 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 535
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
Cytat:
Mówi to wszystkim, również wspólnym znajomym z Panem Idealnym (który nic sobie z tego nie robi), ale niesamowicie mnie to irytuje. Nie chcę się zniżać do tego poziomu, ale nie mam cierpliwości na to, żeby patrzeć jak mnie oczernia i opowiada o prywatnych problemach, które były pomiędzy nami. JA nie wylewam żalów do obcych ludzi, poza bliskimi znajomymi.---------- Dopisano o 22:27 ---------- Poprzedni post napisano o 22:23 ---------- A owszem, jest pięknie i dostałam nawet paczkę tofi w prezencie, cudowny chłop
|
|
|
|
|
#3145 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
Cytat:
![]() Ostatnio jak z imprezy wróciłam ok. 3 to wyszedł taki zaspany pod drzwi i nawet nie miauczał, tylko patrzył na mnie jednym okiem ![]() Usunełam subskrybcje ex'a, usunełabym go ze znajomych, ale nie chce mu dawać satysfakcji. Jego brat mi dziś zadał pytanie - masz kontakt z X. ? - nie nie mam od grudnia. - jak to, nawet jednego smsa nie napisał? No dziwne, faktycznie. Przecież on mnie nie zna już
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii. |
|
|
|
|
#3146 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Garwolin
Wiadomości: 10 019
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
Cytat:
Ex pytał mnie czy w domu wiedzą, ze nie jesteśmy razem. Jak ja zapytałam Go o to samo, nic nie odpowiedział. Intrygujące.
__________________
"Kto nie ma odwagi do marzeń, nie będzie miał siły do walki." A jednak przy każdej niepewności tkwi odrobina nadziei, z której nie potrafisz zrezygnować... |
|
|
|
|
#3147 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 88
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
cześć
![]() tak czytam Wasze wypowiedzi w tym wątku...może Wy pomożecie mi zrozumieć dlaczego tak jest, że facet, któremu na początku tak bardzo zależy, mówi że KOCHA, potrafi powiedzieć po zaledwie 3 miesiącach związku, że to jednak nie to..., że woli być sam...i nie chce nawet walczyć o związek.... Poznaliśmy się z exem w lutym zeszłego roku, najpierw zobaczył mnie w klubie na imprezie (mieliśmy wspólnego znajomego). Tylko się sobie przedstawiliśmy, ex twierdził, że już wtedy wpadłam mu w oko. Później nie widzieliśmy się jakieś kilka tyg i spotkaliśmy się ponownie na imprezie u wspólnych znajomych. Wymieniliśmy się numerami. Przez następne 2 miesiące dzień w dzień pokazywał mi, że mu na mnie zależy, przyjeżdżał po pracy, zapraszał na spacery, jednym słowem był zawsze blisko. Sprawiał, że powoli budziło się we mnie uczucie do niego( na początku nie myślałam o nas w kategoriach związku). Pomimo tego, że wiedział, że będzie ciężko mnie przekonać do związku był wytrwały i udało mu się to. Zostaliśmy parą. Był to jednak związek na odległość, bo musiałam wyjechać. Ex wiedział, że to wyjazd jedynie na 2 miesiące, przyjeżdzał do mnie przynajmniej 1 raz w tygodniu, ja również odwiedzałam go w Gdańsku. Po tygodniu bycia razem powiedział mi, że KOCHA...Wiedział, że do Gdańska wrócę na pewno po tych 2 miesiacach....Pierwszy miesiąc wszytko było ok, później pomimo tego, że rzadko się widzieliśmy, odczuwałam, że coś zaczeło się psuć, coraz częściej się kłóciliśmy w sumie o nic. Przed moim powrotem do Gdańska, Ex wyjechał jeszcze na 5 dni do Chorwacji z grupą znajomych ze studiów. Planował ten wyjazd od dawna. Nie mogłam z nim jechać ze względów finansowych i wydawało mi się, że to rozumie. Po powrocie powiedział mi, że musimy porozmawiać, że przemyślał wszystko , że to jednak nie było to.... Wiem, że po naszym rozstaniu nie miał żadnej dziewczyny....a mimo to nie chciał walczyć o nasz związek. Zastanawiam się dlaczego... Rozmowa, podczas której się rozstaliśmy była naszym ostatnim spotkaniem. Pytał, czy chce abyśmy kontakt utrzymywali, na co ja odpowiedziałam, że nie. Podświadomie liczyłam jednak na to, że wszystko przemyśli, że wróci....nie wrócił ... Od naszego rozstania minęło już sporo czasu a ja mimo wszystko nie mogę zrozumieć dlaczego tak łatwo odpuścił. W grudniu zauważyłam, że usunął mnie również ze znajomych z facebooka....( nie wiem w czym mu przeszkadzałam) w końcu to on zerwał, więc odcinać się nie musiał....Dzisiaj próbuje do tego wszystkiego podejść z dystansem.....zastanawiam się jednak co sprawia....że ludzie tak łatwo odpuszczają, tracą coś, co wcale nie łatwo było zdobyć tak po prostu....przekreślając wszystko ....... |
|
|
|
#3148 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Nigdziebądź
Wiadomości: 696
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
.
Edytowane przez maymay6 Czas edycji: 2012-03-03 o 15:06 |
|
|
|
#3149 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
Boli, boli, boli
a ból nie pozwala spać znów katuję oczy łzamiDziewczyny aż mnie serce boli mój były świetnie się bawi, wychodzi do teatru, super spędza czas. Kiedy byliśmy razem każdy wieczór spędzaliśmy w domu...Ciągle narzekał na brak pieniędzy, narzekał, że mu się nie chce, że jest zmęczony, że dużo pracuje zanim go poznałam sama dużo wychodziłam, spędzałam aktywnie czas, ale zaakceptowałam jego wybór, bo nie chciałam naciągać go na koszty czy patrzeć jak się męczy jeśli faktycznie jest zmęczony a okazuje się, że nie miał ochoty wychodzić ze mną, bo nagle odzyskał życie po rozstaniu...nie mam już sił. To strasznie boli.Czuje się jak śmieć wyrzucony do kosza. Nie byłam mu do niczego potrzebna przez ten cały czas skoro doskonale sobie radzi? Jak to jest? Ja nie potrafię wykonywać podstawowych czynności po tym jak odszedł a on żyje pełnią życia, jakby pozbył się jakiegoś ciężaru. Nie umiem tego pojąć. Byłam naiwna wierząc w nas. Naiwnie oddałam siebie całą. Już nigdy więcej. Edytowane przez natalia_90 Czas edycji: 2012-03-03 o 11:41 |
|
|
|
#3150 | |||
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XXII
Cześć, nie było mnie tu jakiś czas, bo wyłączyłam subskrypcję, ale dziś mam Wam coś do napisania z życia wzięte, więc przejrzałam tylko obecną stronę.
Cytat:
![]() Mój wczoraj strącił na siebie ciężki mebel i najedliśmy się strachu. Cytat:
Satysfakcji? Daj sobie dziewczyno spokój. On ma dostęp do wszystkich Twoich publikowanych danych, może wklejać Twoje zdjęcia w ogłoszeniach erotycznych. Ot, tak, dla jaj. Po co Ci taki znajomy? Pamiętaj, że nasi znajomi są naszą wizytówką Cytat:
![]() _________________________ ________________ No, do rzeczy Co chciałam napisać... Opiszę to bez emotek, żeby nie narzucać Wam swoich emocji.Mój brat rzucił dziewczynę po paru latach kilka tygodni temu. W skrócie: robiła mu wiecznie awantury i sceny zazdrości (nawet o stare babki z pracy), nie chciała uczestniczyć w jego zainteresowaniach (podróże, koncerty, fotografowanie - wszystko robił z kolegami lub ze mną), ustawiała go po kątach, naciskała na ślub i dziecko. Wiecznie się rozstawali i wracali do siebie. Nie pasowali do siebie, mieli różne plany na przyszłość, ale kochali się. Po rozstaniu dziewczyna pisała, dzwoniła, przychodziła, płakała - standard. Dzwoniła też do moich rodziców z wyrzutami, jak syna wychowali, więc wzięłam ją pod swoje skrzydła i tłumaczyłam telefonicznie, że jeśli chce go odzyskać, to nie może się narzucać, nie powinna odzywać przez dłuższy czas, tylko po pewnym czasie pokazać od dobrej strony, a przede wszystkim pracować nad sobą, bo jego decyzja nikogo nie zdziwiła. Nawet jeśli do niej nie wróci, wyniesie z tego korzyści dla siebie. Skądś to znacie, nie? Brat był trochę przybity, bo w końcu parę lat z nią spędził, ale trwał przy swoim, zero kontaktu, pamiątki wyrzucone. Czułam, że chciałby, aby ona się zmieniła, ale na dzień bieżący miał jej dość. Potrzebował czasu i dowodów na jej zmianę, a nie błagalnych smsków. Powiedział jej na odczepnego, że ma już inną, choć nie ma - bardzo głupio, ale nie konsultował tego ze mną. Parę innych spraw zawalił jeszcze w związku, więc nie rysuję go jako idealnego pana. Wolałam, żeby męczyła mnie niż moją chorą mamę. Dawałam jej się wygadać. Pisała do mnie 20 smsów dziennie i co chwilę dzwoniła, ale odbierałam 1 na 10 telefonów, odpisywałam raz dziennie - wszystko, co miałam do powiedzenia, przekazałam jej w żołnierskich słowach, więc nie było potrzeby, abym sto razy pisała to samo, co zawarłam w poprzednich smsach i 1,5-godzinnej rozmowie rozkładającej ich związek na części pierwsze. Rozumiem, że ona nie za bardzo ma się do kogo odezwać, mieszka z rodzicami, koleżanki porozrzucane po świecie, w dodatku wszystkie mężate i dzieciate, ale trochę nie pasuje, by osoba, której się wyżala, była blisko spokrewniona z eksem... Okazało się, że dziś rano zrobiła aferę pod blokiem, w której interweniowała policja. Dobijała się do drzwi, krzyczała, całowała chodnik pod butami mojego brata, a po wpuszczeniu do domu raz padała na kolana z płaczem, a raz z krzykiem wywalała mu zawartość szaf, by poszukać śladów Innej. Brat wymknął się z domu, a ona zamiast iść za nim, usiadła i powiedziała, że nie wyjdzie, póki on nie wróci, bo chce z nim spokojnie porozmawiać. Wydrukowała smsy od niego i czytała je na głos mojej mamie i sąsiadowi, którzy zadzwonili do jej brata, ale ponieważ on nie chciał po nią przyjechać, zadzwonili na policję. Dziewczę trafiło pod asystą do domu, a z tych wszystkich nerwów mama trafiła do lekarza. Co takiego chciałam powiedzieć? Dziewczyny, szanujcie się, pilnujcie swoich palców, nóg i buzi, czy co tam jeszcze wykorzystujecie w kontaktach z eksami, bo w silnych emocjach bardzo łatwo zrobić z siebie idiotkę i popełnić nienaprawialne błędy
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:02.




myślę i tęsknię 

w sumie nawet nie wiem czy zagląda na mój profil, ale stworzyłam na nim niezłe pozory normalności
wszyscy byli w szoku jak człowiek może się tak zachowywać jak on wobec mnie.

![:]](http://static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)



Naprawdę


