Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo - Strona 133 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe > Wizażowe Społeczności

Notka

Wizażowe Społeczności Wizażowe społeczności to forum, na którym poznasz osoby w swoim wieku, spod tego samego znaku zodiaku, szkoły. Dołącz do nas i daj się poznać.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-03-19, 23:55   #3961
krolowazimy
Wtajemniczenie
 
Avatar krolowazimy
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 2 417
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

Cytat:
Napisane przez enjoy89 Pokaż wiadomość
W tamtym mieście mam dużo więcej znajomych Polaków, tutaj - więcej znam Anglików. Poza tym już kiedyś tam mieszkałam, ale nie podobało mi się i ciągnęło mnie do tego miasteczka, w którym mieszkam teraz. Ale może teraz będzie tam lepiej poradzę sobie napewno, ale przerażają mnie zmiany. Przyzwyczaiłam się, że każdy dzień jest taki sam, więc teraz najchętniej bym siedziała na dupie i nic nie robiła żeby coś zmienić. No i przeraża mnie to, że moja przeprowadzka jest już pewna - nowe miejsce, nowi ludzie w mieszkaniu, tyle spraw do pozamykania tutaj...
No i tak ma być

Nie bój się zmian.
Zgodnie ze wszystkimi pierdołowatymi szkoleniami miękkimi dotyczącymi motywacji, dla własnego rozwoju nie ma nic bardziej zbawiennego, od wychodzenia z tzw. strefy komfortu.

Robisz to, czego zwykle boisz się robić, co Cię zawstydza, na co niby nie masz ochoty itd.
Z czasem te "straszne sprawy" przestają być straszne, a Ty idziesz dalej, do przodu


I ja powinnam tak robić, bo jak już wspomniałam, czekają mnie trudne lata

Rodzina mnie niestety nie chce więc dalej będę tyrać sama.
Żeby mi sprawniej szło, postanowiłam zarzucić sobie netowy limit. W sieci będę się pławić jedynie w piątkowe wieczory

Żegnajcie zatem,do piątku

---------- Dopisano o 23:55 ---------- Poprzedni post napisano o 23:49 ----------

Cytat:
Napisane przez Fubizka Pokaż wiadomość
Wściekłość mi chyba tydzień nie przejdzie. Wychodzi na to, że wszyscy mnie mają w dupie, chociaż wolę, żeby mi to mówić wprost a nie jakimiś aluzjami
Może męczy ich trochę ta napięta sytuacja między Wami i dali temu wyraz w taki, a nie inny sposób.
krolowazimy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 00:34   #3962
Fubizka
Zakorzenienie
 
Avatar Fubizka
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

Cytat:
Napisane przez enjoy89 Pokaż wiadomość
Chyba tego się będę trzymać
Najbardziej mnie wkurza to, że on jest taki pewny siebie. Do jakiej laski nie podejdzie to ta się na niego patrzy z błyskiem w oku. No i ma gadane. Masakra
Wiesz co... Hitler też tak miał



enjoy -
Strach przed zmianami jest naturalny, ale nie może wpływać na życiowe wybory
Cytat:
Napisane przez krolowazimy Pokaż wiadomość
Może męczy ich trochę ta napięta sytuacja między Wami i dali temu wyraz w taki, a nie inny sposób.
ICH męczy, że on mnie zostawił, więc dowalają mi, żeby to wyrazić?
Wiesz co, chyba nie są aż tak popie-oleni. Tak sądzę przynajmniej, bo nie poznałam ich w klinice leczenia upośledzeń ani w zabiegowym na lobotomii


Jak ktoś używa, to szampon BD będzie w rossmannie w promocji za 2,49 od środy

PS. Czy tylko mi się wiecznie rozwala gniazdko zasilające w laptopie/wtyczka od kabla?

Edytowane przez Fubizka
Czas edycji: 2012-03-20 o 00:50
Fubizka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 01:04   #3963
krolowazimy
Wtajemniczenie
 
Avatar krolowazimy
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 2 417
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

Cytat:
Napisane przez Fubizka Pokaż wiadomość
Wiesz co, chyba nie są aż tak popie-oleni. Tak sądzę przynajmniej, bo nie poznałam ich w klinice leczenia upośledzeń ani w zabiegowym na lobotomii
Eks przyszedł, olałaś go ostentacyjnie, zrobiło się gęsto, eks siedział ze spuszczoną głową przy barze, Twoja ekipa zabrała się z nim.

Wiesz no, albo jednak są popie-oleni, albo czegoś mają dość.

---------- Dopisano o 00:59 ---------- Poprzedni post napisano o 00:58 ----------

Cytat:
Napisane przez Fubizka Pokaż wiadomość
Jak ktoś używa, to szampon BD będzie w rossmannie w promocji za 2,49 od środy
Kurde, kupiłam go za 3,99 zł. Zaoszczędziłam za to na przecenionej Isanie.

---------- Dopisano o 01:04 ---------- Poprzedni post napisano o 00:59 ----------

Cytat:
Napisane przez Fubizka Pokaż wiadomość
I to wszystko z ZSK zamówiłaś? Ja się boję gęby tykać czymkolwiek, fobia jakaś
Jep. Wszystko tam.
Zaczęłam od najprostszych mieszanek, z lajtowym składem.
krolowazimy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 01:33   #3964
Fubizka
Zakorzenienie
 
Avatar Fubizka
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

Cytat:
Napisane przez krolowazimy Pokaż wiadomość
Eks przyszedł, olałaś go ostentacyjnie, zrobiło się gęsto, eks siedział ze spuszczoną głową przy barze, Twoja ekipa zabrała się z nim.

Wiesz no, albo jednak są popie-oleni, albo czegoś mają dość.
Jeżeli tak jest, to nie pogardzę, jak mi ktoś powie wprost, bo takich znajomych, to ja nie potrzebuję. Umawiają się ze mną na imprezę, on wpada niezaproszony, ja owszem olałam go, ale to, że zrobiło się gęsto jest raczej grubą przesadą, bo wszyscy bawili się, pili i wydurniali a nie gadali, bo byliśmy w klubie, gdzie generalnie nie da się gadać, gdyż jest 18 osób na metr kwadratowy i hałas taki, że możesz gadać tylko z osobą stojącą bezpośrednio obok Ciebie. Skoro podchodzi do mnie jego najlepszy przyjaciel, który mnie ściągnął do tego klubu i przeprasza za sytuacje, bo on nie wiedział, że mój eks przyjdzie a na koniec wychodzi, że to jest moja wina, że nie chcę gadać z gościem, który zrobił mi zestaw największych świństw świata, to ja mam w dupie coś takiego. I to raczej ja jestem osobą, która powinna tu czegoś mieć dość
W takiej sytuacji to uczciwsze byłoby powiedzenie mi od razu "wypier.." niż robienie jakichś scen i celowe zapraszanie mnie gdzieś, celem ich wystawienia.

Dodatkowo szkoda, że nie mieli dość, jak wparował na imprezę z jakąś lafiryndą, usiadł na środku między nami i zaczął się z nią lizać, żeby mi dowalić i nawet z nikim słowa nie zamienił. To było ok, a to, że ja z nim gadać nie chcę później na imprezie, to już jest przesada. No ja pier...

Poza tym, jak zerwałam z eks-eksem i on nie chciał mnie spotykać na imprezach, bo go to raniło, to nasi wspólni znajomi potrafili bez żadnego wysiłku zapraszać nas na imprezy osobno, że to ja zerwałam, to częściej z własnej woli ja ustępowałam. A mieszkamy wszyscy na jednym osiedlu, znamy się ponad 20 lat (!!!) i w czasach studenckich imprezowaliśmy (szczególnie na pierwszych latach) prawie codziennie wszyscy razem. Nikt nie robił kwasów i przedstawień i udawało się tak przez 4 lata, dopóki on się nie wyprowadził do innego miasta. Poza tym jak on powiedział moim kumplom, że nie chce ze mną chodzić na imprezy, to pierwszą rzeczą, jaką zrobiłam, nie było ubranie butów i zapieprzanie tam, gdzie on aktualnie się znajdował


Nie no, po prostu ręki mie opadli

Swoją drogą kumpel się na mnie obraził po tej imprezie, że go zostawiłam samego i napisał mi wiadomość, że to było chamskie z mojej strony. A fakt był taki, że ja go zwyczajnie... zgubiłam Poszłam po torebkę i mi zniknął. Szukałam go tam przez 20 min i za diabła nie mogłam go znaleźć, wyjaśniliśmy sobie i święty spokój mamy obydwoje i nie trzeba do takich sytuacji robić jakichś przedstawień, które kogoś za☠☠☠iście ranią

---------- Dopisano o 01:33 ---------- Poprzedni post napisano o 01:31 ----------

Cytat:
Napisane przez krolowazimy Pokaż wiadomość
Kurde, kupiłam go za 3,99 zł. Zaoszczędziłam za to na przecenionej Isanie.
Ja też mam zapas, ale to jest mój stały szampon, więc wolę sobie kupić za te 2,49 na przyszłość, bo za dychę mam 4 szampony

Edytowane przez Fubizka
Czas edycji: 2012-03-20 o 02:49
Fubizka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 07:50   #3965
enjoy89
Zakorzenienie
 
Avatar enjoy89
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 726
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

I tak się boję mam ochotę powiedzieć, że jednak zostaję i nie robić nic, ale wiem, że zostając tutaj tylko się pogrążę.


Poza tym wszyscy faceci są tacy sami. Wszyscy dosłownie. Rzygać się chce...
__________________
Good things come to those who wait!
enjoy89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 09:27   #3966
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

enjoy - nie wyprowadzasz się na księżyc, tylko 3 mile dalej, w dodatku do miejsca, które nie jest Ci obce, spokojnie

Fubi - ja to się w sumie dziwię jednemu. Cały czas zastanawia mnie dlaczego wtedy po prostu nie wyszłaś z klubu, przecież humor i tak już miałaś skopany.

---------- Dopisano o 09:24 ---------- Poprzedni post napisano o 09:23 ----------

Cytat:
Napisane przez enjoy89 Pokaż wiadomość
Poza tym wszyscy faceci są tacy sami. Wszyscy dosłownie. Rzygać się chce...
No zobacz, a ja mogłabym to samo napisać o laskach

---------- Dopisano o 09:27 ---------- Poprzedni post napisano o 09:24 ----------

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Skoro to kolejny raz i nadal się klei, to chyba go kręci
Albo nie umie się przeciwstawić. Albo ma ciągle nadzieję, że coś z tego wyniknie. Albo albo albo. Jest naprawdę sporo możliwych opcji.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 10:01   #3967
Connff
Zadomowienie
 
Avatar Connff
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
No zobacz, a ja mogłabym to samo napisać o laskach

Albo nie umie się przeciwstawić. Albo ma ciągle nadzieję, że coś z tego wyniknie. Albo albo albo. Jest naprawdę sporo możliwych opcji.
Ja też. I daleko bym szukać nie musiała, wystarczy w lustro popatrzeć .

Czyli co, kolejny raz spieprzyłam? Nie no, ale tak poważnie. Wiecie o co chodzi. Co ja mam zrobić? Da się to jakoś naprawić, czy zostawić w cholerę? Mi na tym człowieku bardzo zależy. Już pomijając kwestie damsko-męskie tak po prostu, jak na wartościowym człowieku.
Connff jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 10:04   #3968
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

Connff - jeśli nie chcesz robić do niego podchodów w celu bycia razem, to...ja bym nic nie robiła, zachowywałabym się jak zawsze, po prostu wystrzegałabym się takich akcji przy kolejnych okazjach.
Bo, generalnie, to już nie szkodzą Ci same te dziwne akcje, tylko późniejsze rozkminy
Nie warto.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 10:06   #3969
Fubizka
Zakorzenienie
 
Avatar Fubizka
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Fubi - ja to się w sumie dziwię jednemu. Cały czas zastanawia mnie dlaczego wtedy po prostu nie wyszłaś z klubu, przecież humor i tak już miałaś skopany.
Bo mam silne i nieodparte przeczucie, że to by go nakłoniło do zabawy pt "wyganiamy Fubizkę z losowych imprez w losowe dni miesiąca" i wpadałby sobie dla swojej chorej satysfakcji w miejsca, gdzie jestem, żebym z podkulonym ogonem musiała stamtąd iść. Mam prawie pewność, że tamta akcja w grudniu była mniej więcej na ten cel wymierzona.
Poza tym, mnie tak wkurzył, że stwierdziłam, że nie dam mu tej satysfakcji (wiedział, że go tam nie chcę oglądać) i pochodziło to ze zwykłego uparciowstwa

A tak w ogóle to ja się bawiłam całkiem nieźle (pierwsze 15 min z przymusu, potem na serio), dopóki nie zaczął do mnie mówić (nie chodzi o "cześć") Parę godzin tam siedziałam i do tej pory mam odciski na stopach od tańcowania, poznałam jakieś dziewczyny sympatyczne Tańczyłam sobie z kolegą i potem on poszedł je podrywać, nie wyszło mu, więc ja do nich poszłam i sobie tak gadamy a nagle one - ej ale Ty jesteś z tym gościem? Na co ja eee... no jestem (miałam na myśli, że przyszłam z nim ), a one "dziewczynoooo, nie warto! Podrywa tu wszystko!!!" Wtedy dopiero sobie wyjaśniłyśmy na czym moje "bycie" tam polega i uśmiałyśmy się, jednak jest jakaś solidarność jajników


Jestem wiecznie głodna, a jak już wezmę jedzenie do gęby, to przełknąć nie mogę. O co tu chodzi?

Edytowane przez Fubizka
Czas edycji: 2012-03-20 o 10:11
Fubizka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 10:14   #3970
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

Cytat:
Napisane przez Fubizka Pokaż wiadomość
Bo mam silne i nieodparte przeczucie, że to by go nakłoniło do zabawy pt "wyganiamy Fubizkę z losowych imprez w losowe dni miesiąca" i wpadałby sobie dla swojej chorej satysfakcji w miejsca, gdzie jestem, żebym z podkulonym ogonem musiała stamtąd iść. Mam prawie pewność, że tamta akcja w grudniu była mniej więcej na ten cel wymierzona.
Poza tym, mnie tak wkurzył, że stwierdziłam, że nie dam mu tej satysfakcji (wiedział, że go tam nie chcę oglądać) i pochodziło to ze zwykłego uparciowstwa
No tak, ale w tym momencie to z zewnątrz może temat wyglądać mniej więcej tak: chłop narozrabiał, naświnił, zachował się jak ostatnie bydle, ale kto go wie, może przemyślał, nieco dojrzał, chce mieć chociaż z grubsza normalne stosunki z Fubi, chce przeprosić, pogadać, chociażby ze względu na to, że mają wspólnych znajomych...a ona, podobno mądrzejsza, z klasą i tak dalej, odwala publicznie takie akcje, że aż chłopaka żal. Widać było, chodził za nią, chciał porozmawiać, a ta pełna ostentacja, no litości. Szkoda jej, wiadomo, on świnia jest, ale jego też w tym momencie szkoda.

Moim zdaniem źle kalkulujesz, bo dajesz mu szansę do wyrobienia sobie opinii biednego dziubaska, który zbłądził, ale chciał przeprosić, naprawić, a Ty mu nie dałaś szansy itd itp. Pamiętaj, że wciąż żyjemy w świecie, w którym niestety skuwysyństwa są facetom łatwiej wybaczane...trzeba brać na to poprawkę. Jeśli chcesz z nim walczyć, to nie podkładaj mu argumentów pod nos. Już lepiej wyjść ze 2-3 razy z imprezy przed czasem i potem pochlipać komu trzeba w rękaw, to Ci wtedy będą współczuli i bronili. A tak...jest jak jest.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 10:18   #3971
Connff
Zadomowienie
 
Avatar Connff
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Connff - jeśli nie chcesz robić do niego podchodów w celu bycia razem, to...ja bym nic nie robiła, zachowywałabym się jak zawsze, po prostu wystrzegałabym się takich akcji przy kolejnych okazjach.
Bo, generalnie, to już nie szkodzą Ci same te dziwne akcje, tylko późniejsze rozkminy
Nie warto.
A jeśli chcę?

Nie teraz, nie w tej chwili. Ale... kiedyś?
Connff jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 10:20   #3972
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

Cytat:
Napisane przez Connff Pokaż wiadomość
A jeśli chcę?

Nie teraz, nie w tej chwili. Ale... kiedyś?
Już kiedyś chciałaś i uciekłaś. Najpierw popracuj nad sobą, a potem się będzie myślało czy się uda namieszać mu w dobrą stronę.

Tak mi się wydaje.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 10:23   #3973
Connff
Zadomowienie
 
Avatar Connff
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Już kiedyś chciałaś i uciekłaś. Najpierw popracuj nad sobą, a potem się będzie myślało czy się uda namieszać mu w dobrą stronę.

Tak mi się wydaje.
Ano uciekłam, fakt. Co OBIEKTYWNIE było niezmiernie głupie.

W ogóle tak się czasami zastanawiam, czy ja sobie nie wkręciłam, że jestem dla niego zbyt potworna i popaprana. Nie, żebym nie była, ale wiecie co mam na myśli. Hmmm. Przecież się staram pracować. Będzie lepiej, zobaczycie jeszcze.
Connff jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 10:26   #3974
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

Cytat:
Napisane przez Connff Pokaż wiadomość
W ogóle tak się czasami zastanawiam, czy ja sobie nie wkręciłam, że jestem dla niego zbyt potworna i popaprana.
Jasne, że sobie wkręciłaś (tak jak ja swoje )
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 10:27   #3975
Fubizka
Zakorzenienie
 
Avatar Fubizka
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

No ale oczywiście, że on robił z siebie ofiarę, bo usiadł ze spuszczoną mordą dopiero po tym jak nie wyszło mu zarywanie jakichś dwóch blondyn i ja nie chciałam z nim gadać Poza tym przecież nie wszyscy wiedzą co dokładnie między nami zaszło, nie latam po całym mieście opowiadając takie rzeczy, bo połowa ludzi i tak by nie uwierzyła.
Było tam ze mną (liczę...) oprócz niego 6 chłopaków. 2 z nich w ogóle poza tematem i widziałam ich może z 5 min, latali po parkiecie cały czas. 3 innym już się poryczałam wcześniej, jak kiedyś tam pytali i to nie z żadnego wyrachowania, tylko po prostu do tej pory jeszcze tak mam, że jak ktoś zada nie za bardzo pytanie tak ni stąd ni zowąd, to mi łzy stają w oczach. W tym jednemu z nich to ryczałam tak z 15 razy i on dobrze wie jak wygląda ta sytuacja i sam mi miliard razy mówił, żebym nie płakała po tym złamasie. A jeden generalnie nie wie dokładnie co tam się stało, ale sam powiedział w żartach, jak staliśmy po piwo, że koniec kumpelstwa z tym, co go przyprowadził (w żartach to było), na co ja odpowiedziałam, że no tak, reakcja taka jak u barneya stinsona, jak się dowiedział, że ted porzucił gwiazdę porno i się pośmialiśmy

Ci wszyscy ludzie zresztą byli również na tej imprezie w grudniu i widzieli jaka była moja reakcja na to, sami mi dawali chusteczki, powiedzieli, że mam nie ryczeć przy nim, jak chcę, to mam ryczeć później, ale nie warto mu dawać satysfakcji.

Może i teraz jest tak jak mówisz, nagadał ludziom jaki to on jest biedny, posiedział smutny przy barze (a może mu się rzygać chciało z przepicia, kto wie?) ale w gruncie rzeczy, to na tej imprezie tam nie działo się nic niezwykłego. Milion ton wściekłości, jaka jest przeze mnie opisana, to miała miejsce głównie we mnie. Oczywiście, że wszyscy to widzieli, że mi to nie pasuje, ale cała sytuacja była dość daleko od grobowej atmosfery, jaką opisujecie

Grobowa atmosfera to była jak ja już poszłam na autobus, co już wcześniej opisałam, ale tam nikogo nie było już

Nie chce mi się celowo robić z siebie ofiary i płakać ludziom przez kolejne 5 miesięcy, bo to się już robi chore. Wolę się popłakać w domu albo Ukraińcom na przystanku

PS. Jego najlepszy przyjaciel od przedszkola mi powiedział, że ja mu tego nie mogę wybaczyć. A czy on teraz opowiada jakąś swoją wersję całej historii - pewnie tak, ale niektórych rzeczy się nie wyprze, bo był na tyle głupi, że wszyscy widzieli. A jakbym ja miała prostować każdą głupotę, którą on o mnie mówi, to bym musiała żyć tylko tym.

Edytowane przez Fubizka
Czas edycji: 2012-03-20 o 10:29
Fubizka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 10:34   #3976
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

Cytat:
Napisane przez krolowazimy Pokaż wiadomość
Może męczy ich trochę ta napięta sytuacja między Wami i dali temu wyraz w taki, a nie inny sposób.
Też o tym pomyślałam. Może jest im tak głupio, że nie wiedzą, jak zareagować i co powiedzieć.

Kiedyś znajomi mi powiedzieli, że cieszy ich, że z eksem nie obgadujemy się na spotkaniach z nimi, bo czuliby się strasznie niezręcznie i pewnie zaczęliby nas obojga omijać. Zaznaczam, że nie spotykaliśmy się wszyscy razem, tylko z osobna.

Mimo tego, że rzucił mnie, bo "czego innego szuka w kobiecie" (tzn. bzykania mężatek albo studentek w kiblu), pozostali bezstronni i mają zarówno ze mną, jak i z nim dobre stosunki. Bo to, co między mną a nim się działo, to jest nasza sprawa, a nie naszych znajomych. To, że okazał się dupkiem w kwestiach sercowych nie znaczy, że jest dla nich złym kolegą i mają się od niego odwrócić. To nie z nimi spotykał się na jedną noc i nic ich to nie obchodzi, co robi i z kim w łóżku.

Uważam, że takie ostentacyjne olewanie, odwracanie głowy i niepodawanie ręki wywołuje chory klimat, rodzi niechęć znajomych i jest bardziej dziecinne niż usunięcie z facebooka, które to chociaż przynosi spokój.
Cytat:
Napisane przez Connff Pokaż wiadomość
A jeśli chcę?
Nie teraz, nie w tej chwili. Ale... kiedyś?
To szkoda marnować jego czas w chwili obecnej, bo może sobie ułożyć życie z kimś innym.
Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Jasne, że sobie wkręciłaś (tak jak ja swoje )
Nie da się ukryć, że obie sobie to wkręciłyście
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 10:36   #3977
Fubizka
Zakorzenienie
 
Avatar Fubizka
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

No a ja nie będę z nim rozmawiać tylko po to, żeby przyszpanować przed znajomymi jaka to jestem do przodu, fajna i odpowiedzialna i tyle

Poza tym, nie oszukujmy się, jak ostatnio z nim gadałam i szlag jasny mnie od jego głupot trafił, to mnie pytałyście po co ja w ogóle ucinam sobie z nim pogawędki, miałam z nim nie gadać, ile jeszcze tak będę itd. Czyli rozumiem, że teraz miałam z nim gadać dla dobrego zaprezentowania się wśród publiki

Edytowane przez Fubizka
Czas edycji: 2012-03-20 o 10:51
Fubizka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 10:50   #3978
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

Kto Ci każe z nim konwersować? Po prostu nie odstawiaj szopek jak pięciolatka, traktuj go jak powietrze.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 10:51   #3979
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

Cytat:
Napisane przez Fubizka Pokaż wiadomość
No a ja nie będę z nim rozmawiać tylko po to, żeby przyszpanować przed znajomymi jaka to jestem do przodu, fajna i odpowiedzialna i tyle
Ale może udałoby się znaleźć bezpieczny środek między ostentacyjnym odwracaniem się, a padaniem mu radośnie w ramiona...?
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 10:56   #3980
Fubizka
Zakorzenienie
 
Avatar Fubizka
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Kto Ci każe z nim konwersować? Po prostu nie odstawiaj szopek jak pięciolatka, traktuj go jak powietrze.
Dokładnie tak zrobiłam i to właśnie nazwałaś szopką...

---------- Dopisano o 10:56 ---------- Poprzedni post napisano o 10:52 ----------

Ech, nie dogadamy się, sorry. Dla mnie odpowiedź "NIE" na pytanie "czy chcesz pogadać" i odwrócenie się do innych ludzi jest średnio szopkowate, ale spoko, rozumiem, że lepsze byłoby powiedzenie "tak" i wyjście z nim na pogadanie po czym nie wyduszenie z siebie słowa, albo powiedzenie "nie" i czekanie na to, aż on zacznie mi tłumaczyć dlaczego jednak powinnam, albo siedzenie obok niego jak podrywa jakąś pannę i czekanie aż powtórzy akcję sprzed 3 miesięcy. Tak samo wyjście na jego widok i później użalanie się jego kumplom byłoby bardziej dojrzałe. No niestety, chyba nie ma szans, żebyśmy się zgodziły w tym temacie.

Btw. on mi nie podał ręki.
Fubizka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 10:59   #3981
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

Cytat:
Napisane przez Fubizka Pokaż wiadomość
Dokładnie tak zrobiłam i to właśnie nazwałaś szopką...
No to mamy trochę różniące się pojęcie zwrotu "traktować jak powietrze"

---------- Dopisano o 10:59 ---------- Poprzedni post napisano o 10:56 ----------

Cytat:
Napisane przez Fubizka Pokaż wiadomość
No niestety, chyba nie ma szans, żebyśmy się zgodziły w tym temacie.
My Ci tylko przedstawiamy jak to mogło wyglądać osobom nie do końca obczajonym w temacie.

Ja sugeruję po prostu, że być może zachowanie Twoich znajomych miało jakieś tam podstawy. Może warto by było z nimi o tym pogadać.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 11:04   #3982
Fubizka
Zakorzenienie
 
Avatar Fubizka
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

Dlaczego jego przyjaciel z nim wyszedł to chyba jest oczywiste. A reszty nie będę wypytywać dlaczego się zmyli z imprezy czy tam przenieśli w plener i jak mogli nas zostawić.

Gadałam z gościem, który go przyprowadził, dlaczego to zrobił, to nie umiał mi powiedzieć, jedynie to, że jak się ze mną umawiał, to miał inny plan a mój eks powiedział, że "mimo wszystko chce się zabrać" i że całe szczęście się nie pożarliśmy, więc wszystko jest ok. EDIT - to mu powiedziałam, że dla mnie nie było ok.

---------- Dopisano o 11:04 ---------- Poprzedni post napisano o 11:03 ----------

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
My Ci tylko przedstawiamy jak to mogło wyglądać osobom nie do końca obczajonym w temacie.
No owszem, tylko ci co tam byli, to byli obczajeni w temacie. A ci dwaj co nie byli, to nawet nie zwrócili uwagi czy on przyszedł czy nie przyszedł. -> gdyż to miejsce wygląda mniej więcej tak: http://www.parosweb.com/media/templa...me/image_1.jpg
Co też pokazuje dlaczego zgubiłam tam kumpla.

Edytowane przez Fubizka
Czas edycji: 2012-03-20 o 11:14
Fubizka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 11:17   #3983
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

Cytat:
Napisane przez Fubizka Pokaż wiadomość
A reszty nie będę wypytywać dlaczego się zmyli z imprezy czy tam przenieśli w plener i jak mogli nas zostawić.
A szkoda. Ja mam taką zasadę, że jak idziemy w kupie, to wychodzimy w kupie, ewentualnie po intensywnej konsultacji i ogarnięciu tematu w sprawie powrotu do domu osoby, którą się zostawia. Jeśli ktoś to olewa, to jest foch jak stąd do Las Vegas.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 11:24   #3984
Connff
Zadomowienie
 
Avatar Connff
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
To szkoda marnować jego czas w chwili obecnej, bo może sobie ułożyć życie z kimś innym.

Nie da się ukryć, że obie sobie to wkręciłyście
Ale to chyba nie jest tak do końca wkręcanie. Sedno w tym, że on według mnie należy do "tych dobrych", a ja... no, ja nie należę. I nie wiem, czy chcę mu niszczyć psychikę bliższym kontaktem ze mną tylko dlatego, że ja bym tego chciała. Poza tym to przecież nie jest tak, że ja mu zabraniam układać sobie życie. Gdzie tam. Przecież przez te lata też miał jakieś tam laski. Nie robiłam mu z tego powodu fochów, jazd ani wyrzutów (no jakbym do jasnej cholery nawet mogła?). Tylko że jak widać co by nie było, ta historia cały czas wraca. No i czemu?

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
No to mamy trochę różniące się pojęcie zwrotu "traktować jak powietrze"

My Ci tylko przedstawiamy jak to mogło wyglądać osobom nie do końca obczajonym w temacie.

Ja sugeruję po prostu, że być może zachowanie Twoich znajomych miało jakieś tam podstawy. Może warto by było z nimi o tym pogadać.
Fubi. Ja chyba się muszę z dziewczynami zgodzić. MUSISZ jakoś inaczej zacząć sobie z tym radzić. Macie wspólnych znajomych i ich na pewno taka poryta sytuacja męczy. Wiesz, ja co prawda nie byłam w takiej sytuacji, bo tak jak pisałam wieloletni znajomi moi i eks-eksa poradzili sobie z tym świetnie, a i my się w miarę dogadywaliśmy, ale... jestem w stanie sobie wyobrazić chociaż w części, jak jest ciężko.

Wiem, że to pewnie brzmi dla Ciebie szokująco i niewyobrażalnie, ale wygląda na to, że musisz się nauczyć go tolerować. Albo przynajmniej sprawiać takie wrażenie. Bo unikanie tu już nic nie daje, jak widzisz.
Connff jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 11:28   #3985
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

Cytat:
Napisane przez Connff Pokaż wiadomość
Ale to chyba nie jest tak do końca wkręcanie. Sedno w tym, że on według mnie należy do "tych dobrych", a ja... no, ja nie należę.
No ale on też zdrowy na głowę nie jest, skoro tyle lat się tłucze po tej całej dziwnej sytuacji z Tobą Normalny by odpuścił, trzymał dystans i takie tam. A on...robisz mu i z nim co chcesz.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 11:38   #3986
Fubizka
Zakorzenienie
 
Avatar Fubizka
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
A szkoda. Ja mam taką zasadę, że jak idziemy w kupie, to wychodzimy w kupie, ewentualnie po intensywnej konsultacji i ogarnięciu tematu w sprawie powrotu do domu osoby, którą się zostawia. Jeśli ktoś to olewa, to jest foch jak stąd do Las Vegas.
No u nas tak nigdy nie jest, wracają razem co najwyżej osoby mieszkające w podobnych częściach miasta a i to nie zawsze. Poza tym samej mnie tam nie zostawili, tylko z gościem, z którym przyszłam (a że go zgubiłam potem to inna sprawa). Zresztą ja sobie tego w ogóle nie wyobrażam, zaczynamy imprezę w 4 różnych klubach, kończymy w jednym, część wychodzi, część nie, jak są imprezy, gdzie wszyscy wszędzie zbiorowo, to zwykle wymaga przewodnika wycieczki
Cytat:
Napisane przez Connff Pokaż wiadomość
Tylko że jak widać co by nie było, ta historia cały czas wraca. No i czemu?
W ogóle dziewczyny, to Ci muszą tam nieźle zazdrościć

Cytat:
Fubi. Ja chyba się muszę z dziewczynami zgodzić. MUSISZ jakoś inaczej zacząć sobie z tym radzić. Macie wspólnych znajomych i ich na pewno taka poryta sytuacja męczy. Wiesz, ja co prawda nie byłam w takiej sytuacji, bo tak jak pisałam wieloletni znajomi moi i eks-eksa poradzili sobie z tym świetnie, a i my się w miarę dogadywaliśmy, ale... jestem w stanie sobie wyobrazić chociaż w części, jak jest ciężko.
Wiecie co, wszystko wszystkim, ale argument, że im biednym jest ciężko, bo raz na 3 miesiące jesteśmy wszyscy razem na imprezie... Nie no jasne, bo mi jest łatwo jak go spotykam, jak na jego widok mam ochotę albo kogoś zabić albo się poryczeć, bo nie wiem co zaraz odwali, czy chwyci kogoś z brzegu i zacznie obmacywać, żeby mi do☠☠☠ać, czy zacznie znowu tłumaczyć jak to on mnie kocha, ale jest mu ciężko (no fakt bo przecież jemu też! on najbiedniejszy ze wszystkich!) ale dla dobra biednych i stłamszonych kolegów (i jego ofkors) MUSZĘ się nauczyć tolerować gościa, który mnie prawie wpędził do grobu. Bo przecież im jest tak ciężko z tym!

Cytat:
Wiem, że to pewnie brzmi dla Ciebie szokująco i niewyobrażalnie, ale wygląda na to, że musisz się nauczyć go tolerować. Albo przynajmniej sprawiać takie wrażenie. Bo unikanie tu już nic nie daje, jak widzisz.
No właśnie dla mnie to jest szczyt fałszu i masochizmu i nie zamierzam się na niego wspinać, żeby koledzy raz na 3 miechy nie mieli popsutej imprezy. Możecie jeszcze tu tysiąc osób przyprowadzić, które mi powiedzą, że mam teraz zacząć się zachowywać jakby nigdy nic i tolerować tego gościa, ale sorry, postoję.

Edytowane przez Fubizka
Czas edycji: 2012-03-20 o 11:42
Fubizka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 11:56   #3987
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

Dobra, namieszałam Wam, to teraz spadam :P
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 12:02   #3988
Connff
Zadomowienie
 
Avatar Connff
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
No ale on też zdrowy na głowę nie jest, skoro tyle lat się tłucze po tej całej dziwnej sytuacji z Tobą Normalny by odpuścił, trzymał dystans i takie tam. A on...robisz mu i z nim co chcesz.
Wcale nie robię, co chcę. Poza tym on trzyma dystans... czasami. I ja mu się bym naprawdę nie dziwiła, jakby uciekał w popłochu mnie widząc. Więc może rzeczywiście nie jest do końca zdrowy. Ale to dobry człowiek. Znam go już ładnych parę lat, to wiem. Nie to co... niektórzy... tacy, co na pierwszy rzut oka wydawali się księciem z bajki. Hmm.

Cytat:
Napisane przez Fubizka Pokaż wiadomość
No u nas tak nigdy nie jest, wracają razem co najwyżej osoby mieszkające w podobnych częściach miasta a i to nie zawsze. Poza tym samej mnie tam nie zostawili, tylko z gościem, z którym przyszłam (a że go zgubiłam potem to inna sprawa). Zresztą ja sobie tego w ogóle nie wyobrażam, zaczynamy imprezę w 4 różnych klubach, kończymy w jednym, część wychodzi, część nie, jak są imprezy, gdzie wszyscy wszędzie zbiorowo, to zwykle wymaga przewodnika wycieczki

W ogóle dziewczyny, to Ci muszą tam nieźle zazdrościć

Wiecie co, wszystko wszystkim, ale argument, że im biednym jest ciężko, bo raz na 3 miesiące jesteśmy wszyscy razem na imprezie... Nie no jasne, bo mi jest łatwo jak go spotykam, jak na jego widok mam ochotę albo kogoś zabić albo się poryczeć, bo nie wiem co zaraz odwali, czy chwyci kogoś z brzegu i zacznie obmacywać, żeby mi do☠☠☠ać, czy zacznie znowu tłumaczyć jak to on mnie kocha, ale jest mu ciężko (no fakt bo przecież jemu też! on najbiedniejszy ze wszystkich!) ale dla dobra biednych i stłamszonych kolegów (i jego ofkors) MUSZĘ się nauczyć tolerować gościa, który mnie prawie wpędził do grobu. Bo przecież im jest tak ciężko z tym!

No właśnie dla mnie to jest szczyt fałszu i masochizmu i nie zamierzam się na niego wspinać, żeby koledzy raz na 3 miechy nie mieli popsutej imprezy. Możecie jeszcze tu tysiąc osób przyprowadzić, które mi powiedzą, że mam teraz zacząć się zachowywać jakby nigdy nic i tolerować tego gościa, ale sorry, postoję.
Zazdrościć mi to nie wiem czego, chyba zdolności do ładowania się w kłopoty albo braku pomyślunku .

U mnie swoją drogą też ludzie wracają raczej razem, no ale...

Słuchaj, ja trochę rozumiem tą Twoją wojowniczą postawę, ale zrozum też jedno: nie oceniam waszych znajomych, ale z tego co piszesz, to jest FAKTEM, że oni mają już dość tej całej sytuacji. I to jest kwestia być może nawet wyboru w zawziętości w tępieniu eksa a znajomością z tymi ludźmi. Zastanów się, czy warto.

Naprawdę ich nie rozumiesz? Ja już kiedyś o tym pisałam chyba, że osobiście czuję się potwornie w momencie, gdy wynika jakiś konflikt między dwojgiem ludzi, których lubię tak samo mocno lub porównywalnie. Bo jeśli skonfliktowany jest mój przyjaciel z moim znajomym, to za przyjacielem będę stała murem. Ale w przypadku znajomości o równorzędnym charakterze, to ja się po prostu strasznie męczę i nie wiem co robić, źle mi jest i w ogóle. Zwłaszcza jeśli nie wiem, jak naprawdę było... a nie oszukujmy się, zwykle się tego nie wie.

Edytowane przez Connff
Czas edycji: 2012-03-20 o 12:17
Connff jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 12:24   #3989
Fubizka
Zakorzenienie
 
Avatar Fubizka
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

Nie nie rozumiem. Bo fakt jest taki, że eks wpadł na dwie imprezy ze mną, w tym na pierwszej ja nie miałam nic przeciwko temu, żeby wpadał, nawet mnie o to pytali i powiedziałam, że luz. I wpadł i zrobił taką scenę, że do tej pory wszyscy pamiętają. I kuwra mać nie jest to moją winą co on zrobił i szlag mnie trafia jak mi zarzucacie winę za to, co on wtedy odwalił. Może jeszcze ja mu tą pannę przyprowadziłam To już się nie mieści w pale, serio. A kolejny raz miał miejsce 3 miesiące później i objawił się tym, że powiedziałam jasno, żeby nie zapraszać mnie tam, gdzie on będzie, umówiłam się ze znajomymi i ktoś to miał w dupie i tak czy inaczej go przyprowadził, chociaż godzinę wcześniej mówił co innego. I NIE nie czuję się winna, że ci biedni ludzie mieli zwalone dwie imprezy, szczególnie, że bawili się świetnie i przede wszystkim SZCZEGÓLNIE, że za pierwszym razem poziom s☠☠☠☠ysyństwa, jakiego sięgnął mój eks jest dla mnie niemierzalny żadnym sposobem. Gdybym ja coś takiego odwaliła, to byście powiedziały, że nikt już nigdy więcej w życiu nie powinien się ze mną zadawać, ale nie, on jest w porządku i to ja robię sceny. I gówno mnie w tym momencie obchodzi, że ktoś ma tego dosyć, bo oni to mieli dwa razy i to dwa razy nie z mojej inicjatywy tylko raz z jego a raz ze swojej własnej a ja to mam codziennie.
Dla mnie, skoro mówię, że na imprezę z nim nie chcę chodzić i dostaję odpowiedź "daj spokój nikt nie jest takim debilem, żeby go przyprowadzać do Ciebie" a godzinę później jest inaczej, to jest zwyczajny brak szacunku do mnie, do tego co ja czuję i do tego jak MNIE boli jego widok. Ale rzeczywiście, to oni są tu pokrzywdzeni i poszkodowani i powinnam teraz wszystkich jechać przeprosić. I powinnam jechać przeprosić tak samo wtedy, że popłakałam się, bo facet którego kochałam ponad życie 3 dni po wyznaniu mi, że on mnie też kocha i jestem kobietą jego życia całuje się ostentacyjnie z jakąś laską, upewniając się, że widzę. Jak ja mogłam? Rzeczywiście to był szczyt nieobycia w towarzystwie.

Jak ktoś ma na tyle w dupie, co ja czuje, to NIE, znajomość z nim nie jest warta żadnego poświęcenia a już na pewno nie takiego.

Widocznie ja zostałam po prostu inaczej wychowana i tego się nie przeskoczy.
Fubizka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-20, 12:39   #3990
Connff
Zadomowienie
 
Avatar Connff
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo

Ale to nie jest tak, że ja Twoich znajomych usprawiedliwiam. Tylko że jeśli sama piszesz, że widocznie mają w dupie Twoje potrzeby i odczucia, no to może tak jest, może wybrali eksa, może nie chcą wybrać żadnego z was, ch. wie. Tymczasem to TY się w tej sytuacji najbardziej męczysz, bo jeśli po jednej takiej akcji jako ostatnio jesteś tak psychicznie rozjechana przez walec, to może to się nie kalkuluje po prostu. Może trzeba albo spróbować jeszcze raz z nimi porozmawiać, że sobie tego nie życzysz, albo po prostu się odciąć, no nie wiem.

Ja rozumiem, mi TEŻ byłoby źle, jakby moi znajomi mieli gdzieś moje potrzeby. Stwierdzam fakt, że coś po prostu z tym musisz zrobić, no.

Nie będę komentować zachowania Twojego eksa, bo to dla mnie nie ma sensu po raz któryś. Nie będę się zniżać do tego poziomu.
Connff jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:35.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.