Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II. - Strona 55 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-04-01, 18:32   #1621
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;33276592]wiem, Patri, że się boisz- to chyba naturalne odczucie. I wcale nie mam zamiaru mówić: "nie bój się", "to błahostka" itd. Po prostu- trzeba stawić twarz wyzwaniu, a na pewno większość z nas tutaj zgromadzonych będzie Cię wspierać. Motywacji na wątku na pewno nie zabraknie
Tylko błagam Cię- nie poddawaj się! A jak najdą Ciebie myśli, aby zaniechać staraniom o własną firmę- to szybciutko je przepędzaj! [/QUOTE]
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-01, 19:48   #1622
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

http://www.youtube.com/watch?v=hqZAxLqJkzA

kop dla wszystkich- do anything
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-01, 20:12   #1623
aako
Zakorzenienie
 
Avatar aako
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 081
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

dziewczyny mam takie pytanie do Was, które chodziły na terapie do psychologa. Jak długo ona trwała i czy coś wam pomogła? nie wiem czy dobrze zadałam pytanie, może lepiej by było czy spełniła wasze oczekiwania?
__________________

aako jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-01, 23:00   #1624
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Ja dostałam od psycholog zadanie, żeby "monitorować' swoje emocje. Przez długi czas moją strategią było unikanie ich i dystansowanie się. Mam zobaczyć co mnie cieszy i za tym podążać. Trudno mi jest nazywać swoje emocje, przez większość czasu mam wrażenie, że jestem obok. Mogę powiedzieć co myślę, ale nie wiem co czuję. Jako "ściągę" znalazłam sobie taką listę.
http://www.listauczuc.pl/listauczuc.pdf

Przez większość czasu chyba te emocje są mi najbliższe:
Apatia
Bezradność
Bezsilność
Melancholia
Odrętwienie
Przygnębienie
Przygaszenie
Przymulenie
Pustka wewnętrzna
Samotność
Zmęczenie
Zobojętnienie
Chęć ucieczki
Nie wiem co ze sobą zrobić

same negatywne, większość związana ze smutkiem.

Ostatnio beznadziejnie się odżywiam. Zrobienie sobie obiadu jest ponad moje siły. Nie chce mi się dla siebie gotować. Nawet rozmrozić gotowych rzeczy z domu. Obiad w bufecie zjem, bez euforii, ale nie zmuszam się. Nie wiem czy to kwestia leków czy co? Ostatnio zwiększyłam dawkę.
Przez to chyba tym bardziej nie mam energii, nie jem śniadań, nie chce mi się iść po zakupy itp.

Też nie znoszę powtarzających się czynności. Jak pomyślę, że mam znowu iść na pociąg, spakować się do domu przed świętami, jechać tą samą trasą to mi się odechciewa. Choć w domu bardzo chętnie bym się znalazła, najchętniej przez teleportację.

Czuję, że zawodzę rodziców.
Zawalam studia, moja mama zawsze chyba chciała, żebym pracowała w biznesie, finanse itp. - zawalam studia, czuję że to nie dla mnie, zostałam w tyle, nie wiem co ze sobą zrobić.
Tata byłby szczęśliwy gdybym kogoś znalazła, mogła powoli zakładać rodzinę. Też bym tego chciała. Ale na razie nic ku temu nie zmierza, nie mam ŻADNYCH doświadczeń w tej dziedzinie, prawie 24 lata. Martwi mnie to też. Chyba odstraszam facetów swoją niedostępnością, chłodem i niepewnością. Wybieram niedostępnych (zazwyczaj okazuje się że są zajęci).
Nie mam z kim planować wspólnej przyszłości. Samej mi się nie chce.

Próbowałam poruszyć temat relacji damsko-meskich na terapii, ale mam wrażenie, że terapeutka nie czuje się z nim swobodnie. Nie wiem..
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-02, 10:22   #1625
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Gdzie jest ta pie...... motywacja...
obłęd jakiś z jednej strony bym bardzo chciala z drugiej sie cofam....typu krok do przodu a dwa w tył....do sadu dziś nie pojechałam...super pretekst nie mam korektora zeby powymazywac zmiany we wniosku(ze mój braciszek jednak nie odrzuca spadku)gdyby nie ten fakt to juz dawno bym miała sprawe rozwiązaną
mija kolejny dzien,dopiero róciłąm ze złobka a czuje ze zaraz czas mi przecieknie przez palce...spojrze i znów gnac do złobka trzeba bedzie...
- zrobic obiad
-zdjąc pranie i złozyc
-jechac do lekarza po l4
i to chyba maks moich mozliwosci na dzis...
gdzie jestescie?
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-02, 11:05   #1626
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;33280630]http://www.youtube.com/watch?v=hqZAxLqJkzA

kop dla wszystkich- do anything[/QUOTE]
It's great one, but my mind don't give up it's usual thinking:
OK, but still, doing something what is a "bad work"? What's the point?
Just don't do it at all...

Life goes on. Everything stays the same.
I'm sad.

I don't give a fuck about whole the world.
I'm tired with all of it.
Give me a break.



Rozwałkowana na placek.
Tak się czuję.

---------- Dopisano o 10:56 ---------- Poprzedni post napisano o 10:52 ----------

Dilayla trzymajmy się mebli, żeby nas nie j.....
Nie wiem jak mogę pomóc. Mam kurka dość, dość, dość.
Kochana, nawet jak nie umiem pomóc, to jestem tu for you.
Trzymam kciuki i trzymajmy się mebli.
Ehhhhhhhhh...

---------- Dopisano o 11:05 ---------- Poprzedni post napisano o 10:56 ----------

Halimaa - kluczem do tego jest ODCZUWAĆ.
Albo jesteś odcięta od emocji i nie czujesz,
albo czujesz i masz kłopot z okresleniem co to właściwie jest.
Przez długi czas NIE DOSTRZEGAŁAM, że wśród moich uczuć wybrzmiewa złość. Terapeuta słyszał, ja nie. Pytał, co jeszcze?, co jeszcze?
I w końcu jako ostatnia wypełzła na wierzch...
To uczucia odzywają się, gdy dotyka się problemu, dlatego ważne jest, żeby je umieć rozpoznać.

Nie mam ochoty jechać na święta do domu.
Nie mam ochoty znów bać się, że przeze mnie ktoś będzie miał spaprany humor, bo ja nie w porę pochwalę zupę.
Nie mam ochoty znów czuć się jak w pułapce ze świadomością, że po prostu nie mam jak uciec i NIE WOLNO MI TAK SIĘ ZACHOWAĆ.
Mam ochotę krzyczeć

"Czuję, że zawodzę rodziców." - w wolnej chwili przeczytaj mój ostatni post. Ciekawe czy znajdziesz w nim elementy siebie.
Twoja mama chciała - a TY?

"Próbowałam poruszyć temat relacji damsko-meskich na terapii, ale mam wrażenie, że terapeutka nie czuje się z nim swobodnie. Nie wiem.."
Może tak być. Mnie się raz terapeutka pytała przed rozpoczęciem terapii, czy będziemy omawiać sprawy dotyczące seksu. Możliwe, że to temat, do którego i oni muszą być gotowi, nie wiem. Możesz się chyba zapytać, czy możesz poruszyć ten temat, bo drąży Ci głowę.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-04-02 o 11:18
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-02, 11:44   #1627
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;33280630]http://www.youtube.com/watch?v=hqZAxLqJkzA

kop dla wszystkich- do anything[/QUOTE]

Ten filmik jest idealny dla mnie!!!
Dzięki!


Cytat:
Napisane przez Halimaa Pokaż wiadomość
Ja dostałam od psycholog zadanie, żeby "monitorować' swoje emocje. Przez długi czas moją strategią było unikanie ich i dystansowanie się. Mam zobaczyć co mnie cieszy i za tym podążać. Trudno mi jest nazywać swoje emocje, przez większość czasu mam wrażenie, że jestem obok. Mogę powiedzieć co myślę, ale nie wiem co czuję. Jako "ściągę" znalazłam sobie taką listę.
http://www.listauczuc.pl/listauczuc.pdf

Przez większość czasu chyba te emocje są mi najbliższe:
Apatia
Bezradność
Bezsilność
Melancholia
Odrętwienie
Przygnębienie
Przygaszenie
Przymulenie
Pustka wewnętrzna
Samotność
Zmęczenie
Zobojętnienie
Chęć ucieczki
Nie wiem co ze sobą zrobić

same negatywne, większość związana ze smutkiem.

Ostatnio beznadziejnie się odżywiam. Zrobienie sobie obiadu jest ponad moje siły. Nie chce mi się dla siebie gotować. Nawet rozmrozić gotowych rzeczy z domu. Obiad w bufecie zjem, bez euforii, ale nie zmuszam się. Nie wiem czy to kwestia leków czy co? Ostatnio zwiększyłam dawkę.
Przez to chyba tym bardziej nie mam energii, nie jem śniadań, nie chce mi się iść po zakupy itp.

Też nie znoszę powtarzających się czynności. Jak pomyślę, że mam znowu iść na pociąg, spakować się do domu przed świętami, jechać tą samą trasą to mi się odechciewa. Choć w domu bardzo chętnie bym się znalazła, najchętniej przez teleportację.
Też miałam problem tego rodzaju - stwierdzić, co czuję. Wiem, co myślę. Ale najczęściej nie wiem, co czuję, albo szybko reguluję te emocje...
I takie ćwiczenia są pomocne. Można spuścić z siebie powietrze. Poobserwować się. Potem poszukać źródeł. Pewne rzeczy zaakceptować.



Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
albo czujesz i masz kłopot z okresleniem co to właściwie jest.
Przez długi czas NIE DOSTRZEGAŁAM, że wśród moich uczuć wybrzmiewa złość. Terapeuta słyszał, ja nie. Pytał, co jeszcze?, co jeszcze?
I w końcu jako ostatnia wypełzła na wierzch...
To uczucia odzywają się, gdy dotyka się problemu, dlatego ważne jest, żeby je umieć rozpoznać.

Nie mam ochoty jechać na święta do domu.
Nie mam ochoty znów bać się, że przeze mnie ktoś będzie miał spaprany humor, bo ja nie w porę pochwalę zupę.
Nie mam ochoty znów czuć się jak w pułapce ze świadomością, że po prostu nie mam jak uciec i NIE WOLNO MI TAK SIĘ ZACHOWAĆ.
Mam ochotę krzyczeć

Patri, Halima, Cymemont, Dilayla - przytulam

Kopię też motywacyjnie, jeśli potrzebujecie...

U mnie jak zwykle najważniejsze kwestie leżą. Nastrój spadkowy. Staram się działać.
Ale mi się NIE CHCE.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-02, 12:57   #1628
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Byłam zapisać się na dalsze wizyty do psycholog.
Nie zapisałam się wcześniej, bo nie miałam pewności czy będę mieć RMUA.
Teraz gdy mam dokument, nie ma wizyt, bo terminy są pozajmowane.
A ja na maj znów nie mam RMUA.
Jestem zła na ten system, na własną nieudaczność, na tę cholerną uczciwość, na to, że znów zostanę sobie ze sobą sama.
Udało mi się zapisać na 13 kwietnia. 2 tygodnie odpoczynku od pani psycholog. Dała mi maila do siebie - myślicie, że powinnam do niej napisać? Wydaje mi się to próbą naciągania reguł...
Totalny zamęt.
Bez komentarza...
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-02, 13:01   #1629
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

aako,
Chodziłam na 3 terapie bodajże.
Spotkałam się z bardzo różnym podejściem psychologów do pacjentów.
Moja ostatnia terapia trwała prawie rok(przy czym czekałam na nią 1,5 roku).
Kiedy dostałam telefon z przychodni, że mam się zgłosić do psychologa to myślałam, że oszaleję z radości.
Rozpoczęłam terapię i najpierw było super.
A potem zaczęły się pojawiać następujące problemy:
-bardzo często przychodziłam na terapię wzburzona jakimś wydaniem i ''rozpracowywałyśmy sytuację'' zaś brakowało miejsce na głębiej ukryte problemy(chociaż kwestia z samoświadomością siebie)
-zaczęłam traktować psycholog jak zastępczą matkę.
Nawet ona sama na pierwszym spotkaniu powiedziała, że będzie starać się pełnić rolę ''protezy matki''.
-w ostatnich chwilach spotkania dostawałam wręcz histerii bo wiedziałam, że przez kolejny tydzień jestem zdana tylko na siebie

Strasznie bałam się rezygnacji z terapii bo bałam się momentu, kiedy będę zdana tylko na siebie samą.
Jednak po przerwaniu terapii(za chwilę minie rok od tego momentu) czuję się silniejsza i pomimo czasem tragicznych chwil i nastrojów to nie chcę wracać pod skrzydła terapeuty bo wiem, że poradzę sobie sama.
Założyłam sobie, że umiem i chcę poradzić sobie sama z problemami dlatego też nie widzę opcji, aby na chwilę obecną prosić o pomoc psychologa.

Halimaa
jak wygląda sytuacja z twoimi studiami?
studiujesz w systemi 3+2 czy pięcioletnie magisterskie?
jesteś bliżej końca czy bliżej początku?
''nie radzę sobie'' czyli nie radzisz sobie tak, jak Ty/Twoi rodzice tego oczekują czy ''nie radzisz sobie'' czyli nie spełniasz wymagań,które narzuca Ci kierunek/kierunki?

Patri,
a co by się stało, gdybyś nie pojechała do domu na święta?
Sądząc po tym, co piszesz to twoja mama być może (albo nawet jest) toksyczną osobą.
Gdybyś nie pojechała byłby za pewno ogromny foch, ale...
czy nie możesz/nie możecie pojechać na kilka godzin ''w celu odbębnienia wizyty''?(chociaż wiem,że to trochę taka zastępcza forma niestety).
Moja rodzina jest bardzo chora.
Dzieciaki w domu dziecka, aborcje, oddanie dziecka do adopcji, uzależnienia od alkoholu i innych używek, bezrobocie itp itd.
Dlatego też postanowiłam bardzo mocno ograniczyć swoje kontakty z pewnymi czlonkami mojej rodziny. Czy mam wyrzuty sumienia z tego powodu? Nie mam bo uważam,że obydwie strony muszą się starać o dobry kontakt.

Dilayla,
Z mojej strony mogę doradzić tylko:
ZRÓB TO!
Powiedz sobie: jutro pojadę do Sądu i zrobię to.
Chociażby za oknem byla wichura i i tramwaje przestały jeździć to i tak zrobię to.
Im szybciej to zrobisz tym szybciej będziesz miała to z głowy.
Jednakże coś mi intuicja podpowiada, że nie chodzi o samą czynność tylko o konsekwencje z niej płynące...
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-02, 13:02   #1630
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri;33290607u
:( :( :(

Rozwałkowana na placek.
Tak się czuję.[COLOR=Silver

---------- Dopisano o 10:56 ---------- Poprzedni post napisano o 10:52 ----------

[/COLOR]Dilayla trzymajmy się mebli, żeby nas nie j.....
Nie wiem jak mogę pomóc. Mam kurka dość, dość, dość.
Kochana, nawet jak nie umiem pomóc, to jestem tu for you.
Trzymam kciuki i trzymajmy się mebli.
Ehhhhhhhhh...

---------- Dopisano o 11:05 ---------- Poprzedni post napisano o 10:56 ----------

.
dzieki serdeczne..nie wiem co dzis jest...czy ten wiatr czy te zmainy pogody...o hormony teraz poinny byc oki...poniekad ja wiem co mi jest...jakbym miala konstruktywne zajecie czyli treningi(do zawodów)to napewno nie mialabym czasu ani weny na takie reakcje a przez to ,że siedze domu czuje sie jak uwieziony w klatce ptak....poniekad taka jest cena rodzicielsta ale nie sadziłam,że az tak mnie to dotknie...
została mi godzina musze zaraz obrac i wstawic ziemniaki zeby dac dziecku jak wrocimy...wyszłąm do sklepu i nie umialam nawet sie skupic czy cos do jedzenia brac...ja w sumie nie mam jakiegos łąknienia...zwale to na tz ,jak bedziemy wracac od lekarza to zeby wybrał co chce zjesc...sprytnie co?

nawet zakup tych butów jakos mnie nie potrafi uradowac....a jeszcze wczoraj wieczorem bym sie dała za nie pokroic i szantazowac tz...dzis je upolowałam za całe 30 zł
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg Zdjęcie002.jpg (90,6 KB, 37 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg Zdjęcie003.jpg (86,6 KB, 23 załadowań)
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”


Edytowane przez Dilayla
Czas edycji: 2012-04-02 o 13:27 Powód: dopisek
Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-02, 13:34   #1631
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Moja terapeutka chwyciła się na ostatnim spotkaniu tej metody:
http://www.adalta.pl/terapia-schematu.html
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-02, 14:13   #1632
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dzięki dziewczyny

Ekonomia jest w systemie 3+2, jestem na trzecim roku, także bliżej końca. Tutaj niestety mam problemy, głównie dlatego że nie potrafię się do tego przekonać, nie mam motywacji.

Nie chodzi mi w sumie o poruszanie kwestii związanych bezpośrednio z seksem, tylko o sferę emocjonalną. Czego szukam w mężczyznach, jakie mam nastawienie, skąd to wynika. Jak się czuję jako kobieta. Na pewno boję się bliskości (w sensie emocjonalnym), pokazania swojej wrażliwości, swoich słabości.

Nie wiem jak to wygląda z drugiej strony, jak odbierają mnie mężczyźni, bo nie zdobyłam się nigdy na taką szczerą rozmowę. Wolę uciec niż się konfrontować.

Ja właśnie nie wiem czego chcę, w momencie kiedy muszę sama sobą pokierować zupełnie nie wiem co mam robić.
U mnie dominuje chyba smutek.

Patri- chyba coś źle zinterpretowałam, nie jest to moja mocna strona. Wyjaśnię Ci na PW o co mi chodziło, bo nie wiem czy chcesz ciągnąć temat na wątku.

Edytowane przez Halimaa
Czas edycji: 2012-04-02 o 15:53
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-02, 15:44   #1633
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.


Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-04-02 o 16:02
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-02, 17:06   #1634
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

dzisiaj ja też mogę powiedzieć: jestem rozwałkowana na placek..... i chcę krzyczeć: od$%$@$@%@olta się ode mnie!!!!!!!!!!!
Pokłóciłam się ze starym..... wnerwia mnie na maksa czasami

Dilayla
chyba Cię rozumiem. Mi rok czasu zajęło znalezienie zaświadczenia, że to ja nabyłam spadek po Tacie. A wystarczyło zejść do piwnicy i przerzucić kilka teczek..... Dzisiaj to w końcu zrobiłam, bo mam nóż na gardle. Nie załatwię jednej sprawy tylko- nie będę mieć aktu zgonu Taty Wszystkie się rozeszły, nowego nie zdążą mi przed świętami przysłać, a jechać kilkaset km w jedną stronę nie uśmiecha mi się
A mogłam to zrobić 2 tyg temu........

Edytowane przez 78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Czas edycji: 2012-04-02 o 17:13
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-02, 17:13   #1635
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;33280630]http://www.youtube.com/watch?v=hqZAxLqJkzA

kop dla wszystkich- do anything[/QUOTE]
Dobra rzecz!
Ja ostatnio budowałam w sobie taką postawę robiąc zdjęcia: go out and just take it.
Niestety, trudniej to odnieść do dziedzin pozaartystycznych.

Cytat:
Napisane przez Halimaa Pokaż wiadomość
Czuję, że zawodzę rodziców.
Zawalam studia, moja mama zawsze chyba chciała, żebym pracowała w biznesie, finanse itp. - zawalam studia, czuję że to nie dla mnie, zostałam w tyle, nie wiem co ze sobą zrobić.
Tata byłby szczęśliwy gdybym kogoś znalazła, mogła powoli zakładać rodzinę. Też bym tego chciała. Ale na razie nic ku temu nie zmierza, nie mam ŻADNYCH doświadczeń w tej dziedzinie, prawie 24 lata. Martwi mnie to też. Chyba odstraszam facetów swoją niedostępnością, chłodem i niepewnością. Wybieram niedostępnych (zazwyczaj okazuje się że są zajęci).
Nie mam z kim planować wspólnej przyszłości. Samej mi się nie chce.
Heej... To co chce mama i co uszczęśliwia tatę jest poza Tobą. Zupełnie gdzie indziej niż Ty. Takie myślenie byłoby dobre w kontekście świąt Bożego Narodzenia, a nie Twojego życia, studiów, szukania kogoś. Jeśli rodzice są dla Ciebie ważni, to okazujesz im to w waszej relacji, a nie całym życiem, dopasowywaniem się do oczekiwań i smutkiem, że gdzieś gubisz własne emocje, fascynacje, pomysły.
Jestem z Tobą.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
It's great one, but my mind don't give up it's usual thinking:
OK, but still, doing something what is a "bad work"? What's the point?
Just don't do it at all...

Life goes on. Everything stays the same.
I'm sad.

I don't give a fuck about whole the world.
I'm tired with all of it.
Give me a break.



Rozwałkowana na placek.
Tak się czuję.
Robisz to, co ja zwykle. Myślisz. Rozpracowujesz temat i te wszystkie kawałki zasypują Cię, całość nie daje się z powrotem poskładać, a Ty (ja) nie masz (nie mam) siły się wygrzebać spod nich. Czy tak jest?
Chciałabym coś napisać, ale teraz chyba nie umiem.
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-02, 17:20   #1636
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

z mojej bezsilności lecą mi łzy... same z siebie... nie umiem ich zatrzymać!!! AAAAaaaaaa co za paskudny dzień!
W pracy też lipnie dzisiaj Kurde no... nie chcę tak!
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-02, 17:29   #1637
201612280917
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 284
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dziewczyny, nie mam za bardzo motywacji do nauki. Wolę przełożyć wszytko i potem robić na ostatnią chwilę, a w międzyczasie zajmować się totalnymi pierdołami

Jestem w drugiej LO, mam ambicje, chcę dostać się na farmację. Lubię chemię i biologię, jednak nie mam motywacji, żeby wziąć ten zeszyt i się nauczyć.
Boję się, że nie poradzę sobie na studiach właśnie przez moje lenistwo
201612280917 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-02, 18:00   #1638
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Eh a ja odfajkowuje kolejne żabsko... poszłam do spowiedzi po dwóch latach. Więc łał.... Motywacje miałam dużą, chciałam to zrobić dla dziadka.

A teraz jak myślę o czymkolwiek związanym ze słowem praca to dostaje dreszczy... nie jestem w stanie nawet odpalić podforum na ten temat, o jakiś ogłoszeniach i wysyłaniu CV nawet nie mówie, prokrastynacja przez duże Pe... :< Caly dzień w domu i jedyne co to umyta podłoga.... Ale jutro biorę się w garść i mam zamiar elegancko posprzątać...
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg

Edytowane przez change
Czas edycji: 2012-04-02 o 18:01
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-02, 19:30   #1639
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

zawzięłam się i tworzę tabelę z wydatkami, może tak zacznę się troche kontrolować, bo to jak mi się upłynniają pieniądze przechodzi póki, co moje pojęcie
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-02, 19:33   #1640
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
Robisz to, co ja zwykle. Myślisz. Rozpracowujesz temat i te wszystkie kawałki zasypują Cię, całość nie daje się z powrotem poskładać, a Ty (ja) nie masz (nie mam) siły się wygrzebać spod nich. Czy tak jest?
Chciałabym coś napisać, ale teraz chyba nie umiem.
Dokładnie tak jest.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-02, 21:35   #1641
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Lilith890502 Pokaż wiadomość
zawzięłam się i tworzę tabelę z wydatkami, może tak zacznę się troche kontrolować, bo to jak mi się upłynniają pieniądze przechodzi póki, co moje pojęcie
Mam ten sam problem nawet jak bardzo się ograniczam, to zawsze coś dojdzie...
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-02, 22:12   #1642
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

change,Lilith890502

dołączam do waszego grona oszczędzających
Dzisiaj założyłam sobie zeszyt i mam zamiar wpisywać wszystkie wydatki bo też coś czuję, że mi pieniądze wypływają.

Założenia finansowego na kwiecień:
-oszczędności powyżej 1000złotych
-maksymalnie 200 złotych na prezent dla chrześniaczki i kartkę dla chrześniaka(chrześniakowi prezent dam dopiero jak przyjdzie do Polski, komunika jednak będzie za granicą więc nie mogę pojechać)
-książka do gramatyka języka hiszpańskiego
-ciuchy i kosmetyki(maks 100 złotych bo czas najwyższy wykończyć zapasy).

Chciałabym wydać maksymalnie 500 złotych, ale zobaczymy jak to będzie.
Trochę mnie niepokoi to jak szybko czas leci bo to ostatnie miesiące korepetycji i kiedy przyjdzie połowa czerwca to raczej nic nie zarobię w ten sposób.
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-03, 03:48   #1643
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Udało się zrobić:

* owsianka z pomarańczami i migdałami na śniadanie
* notatki z książki
* napisać podanie
* suplementy
* umówić się z koleżanką
* policzenie i podsumowanie wydatków za marzec
* lekki obiad
* pomóc koledze w projekcie
* sprzątanie pokoju
* recenzja roboty TŻ na zajęcia
* zmywanie
* pasta ze szczypiorkiem na kolację


Parę rzeczy się nie udało: zdobycie daty urodzin M., zmierzenie miejsca pod szafkę w pokoju, omlet na deser, malowanie akrylami.

Na jutro: co się da na Uczelni. Jeśli załatwię chociaż kilka spraw, to będzie wielki postęp. Stresuję się.

A w ogóle nosi mnie na urządzanie mieszkania, wiosna przyszła, gniazdować chcę. Szkoda tylko, że zjada mi to czas, bo szukam inspiracji w necie godzinami.

O której ja się kładę... Jak zwykle.
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-03, 08:05   #1644
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
O której ja się kładę... Jak zwykle.
No, niezła godzinka...
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-03, 09:36   #1645
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Byłam zapisać się na dalsze wizyty do psycholog.
Nie zapisałam się wcześniej, bo nie miałam pewności czy będę mieć RMUA.
Teraz gdy mam dokument, nie ma wizyt, bo terminy są pozajmowane.
A ja na maj znów nie mam RMUA.
Jestem zła na ten system, na własną nieudaczność, na tę cholerną uczciwość, na to, że znów zostanę sobie ze sobą sama.
Udało mi się zapisać na 13 kwietnia. 2 tygodnie odpoczynku od pani psycholog. Dała mi maila do siebie - myślicie, że powinnam do niej napisać? Wydaje mi się to próbą naciągania reguł...
Totalny zamęt.
Bez komentarza...
hmm no z tym rmua to jest poprostu śmieszne ale nie wiem czy gdzies pracujesz czy jestes na zwolnieniu?czy na zasiłku?bo takto zazwyczaj stempel w legitymacji,albo papier z urzedu pracy ,bynajmniej u mnie to wystarcza....
co do meila jak czujesz ze chcesz napisac to pisz skoro ona sama dała ci adres to nie idze tu niczego do naciaganiazawsz e meilem moze ci napisac pare słównim pojdziesz na wizyte...
Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
aako,
Chodziłam na 3 terapie bodajże.
Spotkałam się z bardzo różnym podejściem psychologów do pacjentów.
Moja ostatnia terapia trwała prawie rok(przy czym czekałam na nią 1,5 roku).
Kiedy dostałam telefon z przychodni, że mam się zgłosić do psychologa to myślałam, że oszaleję z radości.
Rozpoczęłam terapię i najpierw było super.
A potem zaczęły się pojawiać następujące problemy:
-bardzo często przychodziłam na terapię wzburzona jakimś wydaniem i ''rozpracowywałyśmy sytuację'' zaś brakowało miejsce na głębiej ukryte problemy(chociaż kwestia z samoświadomością siebie)
-zaczęłam traktować psycholog jak zastępczą matkę.
Nawet ona sama na pierwszym spotkaniu powiedziała, że będzie starać się pełnić rolę ''protezy matki''.
-w ostatnich chwilach spotkania dostawałam wręcz histerii bo wiedziałam, że przez kolejny tydzień jestem zdana tylko na siebie

Strasznie bałam się rezygnacji z terapii bo bałam się momentu, kiedy będę zdana tylko na siebie samą.
Jednak po przerwaniu terapii(za chwilę minie rok od tego momentu) czuję się silniejsza i pomimo czasem tragicznych chwil i nastrojów to nie chcę wracać pod skrzydła terapeuty bo wiem, że poradzę sobie sama.
Założyłam sobie, że umiem i chcę poradzić sobie sama z problemami dlatego też nie widzę opcji, aby na chwilę obecną prosić o pomoc psychologa.


Patri,
a co by się stało, gdybyś nie pojechała do domu na święta?
Sądząc po tym, co piszesz to twoja mama być może (albo nawet jest) toksyczną osobą.
Gdybyś nie pojechała byłby za pewno ogromny foch, ale...
czy nie możesz/nie możecie pojechać na kilka godzin ''w celu odbębnienia wizyty''?(chociaż wiem,że to trochę taka zastępcza forma niestety).
Moja rodzina jest bardzo chora.
Dzieciaki w domu dziecka, aborcje, oddanie dziecka do adopcji, uzależnienia od alkoholu i innych używek, bezrobocie itp itd.
Dlatego też postanowiłam bardzo mocno ograniczyć swoje kontakty z pewnymi czlonkami mojej rodziny. Czy mam wyrzuty sumienia z tego powodu? Nie mam bo uważam,że obydwie strony muszą się starać o dobry kontakt.

Dilayla,
Z mojej strony mogę doradzić tylko:
ZRÓB TO!
Powiedz sobie: jutro pojadę do Sądu i zrobię to.
Chociażby za oknem byla wichura i i tramwaje przestały jeździć to i tak zrobię to.
Im szybciej to zrobisz tym szybciej będziesz miała to z głowy.
Jednakże coś mi intuicja podpowiada, że nie chodzi o samą czynność tylko o konsekwencje z niej płynące...
dokładnie tak....machina ruszy i nie bedzie odwrotu....
ale dzis i tak juz postanowilam pojechac i to złożyc i generalnie miec w d...... wszystko inne i to co sie wydarzy ...bede sie pozniej martwic a moze nie bedzie powodu?

Wczorajszy zakup butów....przetrwały godzine pojechałąm do złobka i wracam a tu zastaje mojego yorka z butami w kojcu...całe pogryzione ....myslalam ze go zabije juz była decyzja o oddaniu go bo mam go dosc...ale chyba mi troche juz przeszło.....
no wiec zaraz lece po zakupy wstawie sobie na zupke warzywka
-poprawię ten wniosek(korektor juz kupiony a nawet 2)
-do sadu pojade
-odbiore dziecko ze złobka(co by nie zapomniec)
-na zakupy kupic mu buciki na wiosnę

dzis tendencja wyzowa...wczoraj musiał byc taki do d......dzien ..pogoda cisnienie itd bo mnóstwo osób narzekało ze sie zle czuja itp....

a i mam pytanie ...pozwoliłabym sobie założyc wątek w klubie na temat naszych wizyt u lekarzy....bo tu nie chce tak do konca sie uzenetrzniac ,nigdy nie wiadomo kto to czyta....co wy na to??
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-03, 09:55   #1646
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość

Wczorajszy zakup butów....przetrwały godzine pojechałąm do złobka i wracam a tu zastaje mojego yorka z butami w kojcu...całe pogryzione ....myslalam ze go zabije juz była decyzja o oddaniu go bo mam go dosc...ale chyba mi troche juz przeszło.....

dzis tendencja wyzowa...wczoraj musiał byc taki do d......dzien ..pogoda cisnienie itd bo mnóstwo osób narzekało ze sie zle czuja itp....

a i mam pytanie ...pozwoliłabym sobie założyc wątek w klubie na temat naszych wizyt u lekarzy....bo tu nie chce tak do konca sie uzenetrzniac ,nigdy nie wiadomo kto to czyta....co wy na to??
Dobrze, że dziś górka - jeśli chodzi o nastrój i motywację!
Ja wczoraj miałam beznadziejny nastrój, może rzeczywiście trzeba to zwalić na pogodę

Dobrze, że założyłaś wątek w klubie, myślę, że to będzie prowokować do bardziej otwartych dyskusji ---> doczytałam, że masz to w planach - moim zdaniem to dobry pomysł!

aaaa - butów współczuję!
A gdzie je udało Ci się upolować za taką cenę?
Imponujące

Edytowane przez emi_lka
Czas edycji: 2012-04-03 o 09:56
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-03, 10:55   #1647
Choji
Zakorzenienie
 
Avatar Choji
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 5 880
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dziś w DD TVN było krótko o prokastynacji
__________________
Otwieraj śmiało nowe rozdziały życia





Choji jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-03, 12:26   #1648
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Choji Pokaż wiadomość
Dziś w DD TVN było krótko o prokastynacji
Podaję link:
http://dziendobry.tvn.pl/video/syndr...est,40109.html
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-03, 13:49   #1649
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
Heej... To co chce mama i co uszczęśliwia tatę jest poza Tobą. Zupełnie gdzie indziej niż Ty. Takie myślenie byłoby dobre w kontekście świąt Bożego Narodzenia, a nie Twojego życia, studiów, szukania kogoś. Jeśli rodzice są dla Ciebie ważni, to okazujesz im to w waszej relacji, a nie całym życiem, dopasowywaniem się do oczekiwań i smutkiem, że gdzieś gubisz własne emocje, fascynacje, pomysły.
Jestem z Tobą.
Dzięki. Ja niby to wiem, ale nie umiem wcielić w życie. Muszę sobie wbić do głowy, że chcą po prostu żebym była szczęśliwa, na swój sposób. Tylko jeszcze go znaleźć...

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
a i mam pytanie ...pozwoliłabym sobie założyc wątek w klubie na temat naszych wizyt u lekarzy....bo tu nie chce tak do konca sie uzenetrzniac ,nigdy nie wiadomo kto to czyta....co wy na to??
Super pomysł. Też mam opory w tym temacie, powód taki sam jak u Ciebie. Czekam na wątek, na pewno będę się tam udzielać.
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-03, 14:36   #1650
martina@
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 4 328
GG do martina@
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
Gdzie jest ta pie...... motywacja.


GDZIE, PYTAM GDZIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!


mam nadzieje, ze jeszcze mnie pamietacie, chociaz troszke...


Wracam, bo tkwie w jakims otepieniu, doslownie tyle rzeczy zawalilam, ze az nie wierze, nie wierze ze TAK SIE STALO! Dodatkowo mam ZA*EBISCIE wielki problem z podjeciem decyzji, a czas ucieka...

Nie odzywalam sie, gdyz dwa tygodnie przed moim wyjazdem okazalo sie, ze moja babcia ma raka mozgu (tudziez guzy), nieoperowalne - bardzo to przezylismy a ja zajmowalam sie sprawami organizacyjnymi typu wypisy ze szpitala, organizacja opieki itp. Potem mialam cyrki z dostaniem wizy, ale finalnie znalazlam sie na miejscu i juz drugi miesiac jestem w Brazylii.


Wracam, bo chcę pomóc i Wam i sobie. Ale żeby nie rzucac słów na wiatr - najpierw zrobię to, co MUSZĘ zrobić, a potem przeczytam i na spokojnie odpiszę.


Do usłyszenia Głowy do góry! Damy radę, tylko jeszcze nie wiem jak!
__________________
ŻYCIE, KOCHAM CIĘ NAD ŻYCIE!

73->72->71->65->60
martina@ jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-12-16 10:51:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:48.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.