|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1621 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;33276592]wiem, Patri, że się boisz- to chyba naturalne odczucie. I wcale nie mam zamiaru mówić: "nie bój się", "to błahostka" itd. Po prostu- trzeba stawić twarz wyzwaniu, a na pewno większość z nas tutaj zgromadzonych będzie Cię wspierać. Motywacji na wątku na pewno nie zabraknie
![]() Tylko błagam Cię- nie poddawaj się! A jak najdą Ciebie myśli, aby zaniechać staraniom o własną firmę- to szybciutko je przepędzaj! [/QUOTE]
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#1622 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
http://www.youtube.com/watch?v=hqZAxLqJkzA
kop dla wszystkich- do anything
|
|
|
|
#1623 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 081
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
dziewczyny mam takie pytanie do Was, które chodziły na terapie do psychologa. Jak długo ona trwała i czy coś wam pomogła? nie wiem czy dobrze zadałam pytanie, może lepiej by było czy spełniła wasze oczekiwania?
__________________
|
|
|
|
#1624 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Ja dostałam od psycholog zadanie, żeby "monitorować' swoje emocje. Przez długi czas moją strategią było unikanie ich i dystansowanie się. Mam zobaczyć co mnie cieszy i za tym podążać. Trudno mi jest nazywać swoje emocje, przez większość czasu mam wrażenie, że jestem obok. Mogę powiedzieć co myślę, ale nie wiem co czuję. Jako "ściągę" znalazłam sobie taką listę.
http://www.listauczuc.pl/listauczuc.pdf Przez większość czasu chyba te emocje są mi najbliższe: Apatia Bezradność Bezsilność Melancholia Odrętwienie Przygnębienie Przygaszenie Przymulenie Pustka wewnętrzna Samotność Zmęczenie Zobojętnienie Chęć ucieczki Nie wiem co ze sobą zrobić same negatywne, większość związana ze smutkiem. ![]() Ostatnio beznadziejnie się odżywiam. Zrobienie sobie obiadu jest ponad moje siły. Nie chce mi się dla siebie gotować. Nawet rozmrozić gotowych rzeczy z domu. Obiad w bufecie zjem, bez euforii, ale nie zmuszam się. Nie wiem czy to kwestia leków czy co? Ostatnio zwiększyłam dawkę. Przez to chyba tym bardziej nie mam energii, nie jem śniadań, nie chce mi się iść po zakupy itp. Też nie znoszę powtarzających się czynności. Jak pomyślę, że mam znowu iść na pociąg, spakować się do domu przed świętami, jechać tą samą trasą to mi się odechciewa. Choć w domu bardzo chętnie bym się znalazła, najchętniej przez teleportację. ![]() Czuję, że zawodzę rodziców. Zawalam studia, moja mama zawsze chyba chciała, żebym pracowała w biznesie, finanse itp. - zawalam studia, czuję że to nie dla mnie, zostałam w tyle, nie wiem co ze sobą zrobić. Tata byłby szczęśliwy gdybym kogoś znalazła, mogła powoli zakładać rodzinę. Też bym tego chciała. Ale na razie nic ku temu nie zmierza, nie mam ŻADNYCH doświadczeń w tej dziedzinie, prawie 24 lata. Martwi mnie to też. Chyba odstraszam facetów swoją niedostępnością, chłodem i niepewnością. Wybieram niedostępnych (zazwyczaj okazuje się że są zajęci). Nie mam z kim planować wspólnej przyszłości. Samej mi się nie chce. Próbowałam poruszyć temat relacji damsko-meskich na terapii, ale mam wrażenie, że terapeutka nie czuje się z nim swobodnie. Nie wiem.. |
|
|
|
#1625 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Gdzie jest ta pie...... motywacja...
![]() obłęd jakiś z jednej strony bym bardzo chciala z drugiej sie cofam....typu krok do przodu a dwa w tył....do sadu dziś nie pojechałam...super pretekst nie mam korektora zeby powymazywac zmiany we wniosku(ze mój braciszek jednak nie odrzuca spadku)gdyby nie ten fakt to juz dawno bym miała sprawe rozwiązaną ![]() mija kolejny dzien,dopiero róciłąm ze złobka a czuje ze zaraz czas mi przecieknie przez palce...spojrze i znów gnac do złobka trzeba bedzie... - zrobic obiad -zdjąc pranie i złozyc -jechac do lekarza po l4 i to chyba maks moich mozliwosci na dzis... gdzie jestescie?
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#1626 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;33280630]http://www.youtube.com/watch?v=hqZAxLqJkzA
kop dla wszystkich- do anything [/QUOTE]It's great one, but my mind don't give up it's usual thinking: OK, but still, doing something what is a "bad work"? What's the point? Just don't do it at all... Life goes on. Everything stays the same. I'm sad. I don't give a fuck about whole the world. I'm tired with all of it. Give me a break. ![]() Rozwałkowana na placek. Tak się czuję. ---------- Dopisano o 10:56 ---------- Poprzedni post napisano o 10:52 ---------- Dilayla trzymajmy się mebli, żeby nas nie j..... Nie wiem jak mogę pomóc. Mam kurka dość, dość, dość. Kochana, nawet jak nie umiem pomóc, to jestem tu for you. Trzymam kciuki i trzymajmy się mebli. Ehhhhhhhhh... ---------- Dopisano o 11:05 ---------- Poprzedni post napisano o 10:56 ---------- Halimaa - kluczem do tego jest ODCZUWAĆ. Albo jesteś odcięta od emocji i nie czujesz, albo czujesz i masz kłopot z okresleniem co to właściwie jest. Przez długi czas NIE DOSTRZEGAŁAM, że wśród moich uczuć wybrzmiewa złość. Terapeuta słyszał, ja nie. Pytał, co jeszcze?, co jeszcze? I w końcu jako ostatnia wypełzła na wierzch... To uczucia odzywają się, gdy dotyka się problemu, dlatego ważne jest, żeby je umieć rozpoznać. Nie mam ochoty jechać na święta do domu. Nie mam ochoty znów bać się, że przeze mnie ktoś będzie miał spaprany humor, bo ja nie w porę pochwalę zupę. Nie mam ochoty znów czuć się jak w pułapce ze świadomością, że po prostu nie mam jak uciec i NIE WOLNO MI TAK SIĘ ZACHOWAĆ. Mam ochotę krzyczeć "Czuję, że zawodzę rodziców." - w wolnej chwili przeczytaj mój ostatni post. Ciekawe czy znajdziesz w nim elementy siebie. Twoja mama chciała - a TY? "Próbowałam poruszyć temat relacji damsko-meskich na terapii, ale mam wrażenie, że terapeutka nie czuje się z nim swobodnie. Nie wiem.." Może tak być. Mnie się raz terapeutka pytała przed rozpoczęciem terapii, czy będziemy omawiać sprawy dotyczące seksu. Możliwe, że to temat, do którego i oni muszą być gotowi, nie wiem. Możesz się chyba zapytać, czy możesz poruszyć ten temat, bo drąży Ci głowę.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-04-02 o 11:18 |
|
|
|
#1627 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;33280630]http://www.youtube.com/watch?v=hqZAxLqJkzA
kop dla wszystkich- do anything [/QUOTE]Ten filmik jest idealny dla mnie!!! Dzięki! Cytat:
I takie ćwiczenia są pomocne. Można spuścić z siebie powietrze. Poobserwować się. Potem poszukać źródeł. Pewne rzeczy zaakceptować. Cytat:
Patri, Halima, Cymemont, Dilayla - przytulam ![]() Kopię też motywacyjnie, jeśli potrzebujecie... U mnie jak zwykle najważniejsze kwestie leżą. Nastrój spadkowy. Staram się działać. Ale mi się NIE CHCE. |
||
|
|
|
#1628 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Byłam zapisać się na dalsze wizyty do psycholog.
Nie zapisałam się wcześniej, bo nie miałam pewności czy będę mieć RMUA. Teraz gdy mam dokument, nie ma wizyt, bo terminy są pozajmowane. A ja na maj znów nie mam RMUA. Jestem zła na ten system, na własną nieudaczność, na tę cholerną uczciwość, na to, że znów zostanę sobie ze sobą sama. Udało mi się zapisać na 13 kwietnia. 2 tygodnie odpoczynku od pani psycholog. Dała mi maila do siebie - myślicie, że powinnam do niej napisać? Wydaje mi się to próbą naciągania reguł... Totalny zamęt. Bez komentarza...
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#1629 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
aako,
Chodziłam na 3 terapie bodajże. Spotkałam się z bardzo różnym podejściem psychologów do pacjentów. Moja ostatnia terapia trwała prawie rok(przy czym czekałam na nią 1,5 roku). Kiedy dostałam telefon z przychodni, że mam się zgłosić do psychologa to myślałam, że oszaleję z radości. Rozpoczęłam terapię i najpierw było super. A potem zaczęły się pojawiać następujące problemy: -bardzo często przychodziłam na terapię wzburzona jakimś wydaniem i ''rozpracowywałyśmy sytuację'' zaś brakowało miejsce na głębiej ukryte problemy(chociaż kwestia z samoświadomością siebie) -zaczęłam traktować psycholog jak zastępczą matkę. Nawet ona sama na pierwszym spotkaniu powiedziała, że będzie starać się pełnić rolę ''protezy matki''. -w ostatnich chwilach spotkania dostawałam wręcz histerii bo wiedziałam, że przez kolejny tydzień jestem zdana tylko na siebie Strasznie bałam się rezygnacji z terapii bo bałam się momentu, kiedy będę zdana tylko na siebie samą. Jednak po przerwaniu terapii(za chwilę minie rok od tego momentu) czuję się silniejsza i pomimo czasem tragicznych chwil i nastrojów to nie chcę wracać pod skrzydła terapeuty bo wiem, że poradzę sobie sama. Założyłam sobie, że umiem i chcę poradzić sobie sama z problemami dlatego też nie widzę opcji, aby na chwilę obecną prosić o pomoc psychologa. Halimaa jak wygląda sytuacja z twoimi studiami? studiujesz w systemi 3+2 czy pięcioletnie magisterskie? jesteś bliżej końca czy bliżej początku? ''nie radzę sobie'' czyli nie radzisz sobie tak, jak Ty/Twoi rodzice tego oczekują czy ''nie radzisz sobie'' czyli nie spełniasz wymagań,które narzuca Ci kierunek/kierunki? Patri, a co by się stało, gdybyś nie pojechała do domu na święta? Sądząc po tym, co piszesz to twoja mama być może (albo nawet jest) toksyczną osobą. Gdybyś nie pojechała byłby za pewno ogromny foch, ale... czy nie możesz/nie możecie pojechać na kilka godzin ''w celu odbębnienia wizyty''?(chociaż wiem,że to trochę taka zastępcza forma niestety). Moja rodzina jest bardzo chora. Dzieciaki w domu dziecka, aborcje, oddanie dziecka do adopcji, uzależnienia od alkoholu i innych używek, bezrobocie itp itd. Dlatego też postanowiłam bardzo mocno ograniczyć swoje kontakty z pewnymi czlonkami mojej rodziny. Czy mam wyrzuty sumienia z tego powodu? Nie mam bo uważam,że obydwie strony muszą się starać o dobry kontakt. Dilayla, Z mojej strony mogę doradzić tylko: ZRÓB TO! Powiedz sobie: jutro pojadę do Sądu i zrobię to. Chociażby za oknem byla wichura i i tramwaje przestały jeździć to i tak zrobię to. Im szybciej to zrobisz tym szybciej będziesz miała to z głowy. Jednakże coś mi intuicja podpowiada, że nie chodzi o samą czynność tylko o konsekwencje z niej płynące... |
|
|
|
#1630 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
została mi godzina musze zaraz obrac i wstawic ziemniaki zeby dac dziecku jak wrocimy...wyszłąm do sklepu i nie umialam nawet sie skupic czy cos do jedzenia brac...ja w sumie nie mam jakiegos łąknienia...zwale to na tz ,jak bedziemy wracac od lekarza to zeby wybrał co chce zjesc...sprytnie co? nawet zakup tych butów jakos mnie nie potrafi uradowac....a jeszcze wczoraj wieczorem bym sie dała za nie pokroic i szantazowac tz...dzis je upolowałam za całe 30 zł
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” Edytowane przez Dilayla Czas edycji: 2012-04-02 o 13:27 Powód: dopisek |
|
|
|
|
#1631 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Moja terapeutka chwyciła się na ostatnim spotkaniu tej metody:
http://www.adalta.pl/terapia-schematu.html
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#1632 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dzięki dziewczyny
Ekonomia jest w systemie 3+2, jestem na trzecim roku, także bliżej końca. Tutaj niestety mam problemy, głównie dlatego że nie potrafię się do tego przekonać, nie mam motywacji. Nie chodzi mi w sumie o poruszanie kwestii związanych bezpośrednio z seksem, tylko o sferę emocjonalną. Czego szukam w mężczyznach, jakie mam nastawienie, skąd to wynika. Jak się czuję jako kobieta. Na pewno boję się bliskości (w sensie emocjonalnym), pokazania swojej wrażliwości, swoich słabości. Nie wiem jak to wygląda z drugiej strony, jak odbierają mnie mężczyźni, bo nie zdobyłam się nigdy na taką szczerą rozmowę. Wolę uciec niż się konfrontować. Ja właśnie nie wiem czego chcę, w momencie kiedy muszę sama sobą pokierować zupełnie nie wiem co mam robić. U mnie dominuje chyba smutek. Patri- chyba coś źle zinterpretowałam, nie jest to moja mocna strona. Wyjaśnię Ci na PW o co mi chodziło, bo nie wiem czy chcesz ciągnąć temat na wątku.
Edytowane przez Halimaa Czas edycji: 2012-04-02 o 15:53 |
|
|
|
#1633 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-04-02 o 16:02 |
|
|
|
#1634 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
dzisiaj ja też mogę powiedzieć: jestem rozwałkowana na placek..... i chcę krzyczeć: od$%$@$@%@olta się ode mnie!!!!!!!!!!!
Pokłóciłam się ze starym..... wnerwia mnie na maksa czasami Dilayla chyba Cię rozumiem. Mi rok czasu zajęło znalezienie zaświadczenia, że to ja nabyłam spadek po Tacie. A wystarczyło zejść do piwnicy i przerzucić kilka teczek..... Dzisiaj to w końcu zrobiłam, bo mam nóż na gardle. Nie załatwię jednej sprawy tylko- nie będę mieć aktu zgonu Taty Wszystkie się rozeszły, nowego nie zdążą mi przed świętami przysłać, a jechać kilkaset km w jedną stronę nie uśmiecha mi się![]() A mogłam to zrobić 2 tyg temu........ Edytowane przez 78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 Czas edycji: 2012-04-02 o 17:13 |
|
|
|
#1635 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;33280630]http://www.youtube.com/watch?v=hqZAxLqJkzA
kop dla wszystkich- do anything [/QUOTE]Dobra rzecz! Ja ostatnio budowałam w sobie taką postawę robiąc zdjęcia: go out and just take it. Niestety, trudniej to odnieść do dziedzin pozaartystycznych. Cytat:
Jestem z Tobą. ![]() Cytat:
Chciałabym coś napisać, ale teraz chyba nie umiem. |
||
|
|
|
#1636 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
z mojej bezsilności lecą mi łzy... same z siebie... nie umiem ich zatrzymać!!! AAAAaaaaaa co za paskudny dzień!
W pracy też lipnie dzisiaj Kurde no... nie chcę tak!
|
|
|
|
#1637 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 284
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dziewczyny, nie mam za bardzo motywacji do nauki. Wolę przełożyć wszytko i potem robić na ostatnią chwilę, a w międzyczasie zajmować się totalnymi pierdołami
Jestem w drugiej LO, mam ambicje, chcę dostać się na farmację. Lubię chemię i biologię, jednak nie mam motywacji, żeby wziąć ten zeszyt i się nauczyć. Boję się, że nie poradzę sobie na studiach właśnie przez moje lenistwo
|
|
|
|
#1638 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Eh a ja odfajkowuje kolejne żabsko... poszłam do spowiedzi po dwóch latach. Więc łał.... Motywacje miałam dużą, chciałam to zrobić dla dziadka.
A teraz jak myślę o czymkolwiek związanym ze słowem praca to dostaje dreszczy... nie jestem w stanie nawet odpalić podforum na ten temat, o jakiś ogłoszeniach i wysyłaniu CV nawet nie mówie, prokrastynacja przez duże Pe... :< Caly dzień w domu i jedyne co to umyta podłoga.... Ale jutro biorę się w garść i mam zamiar elegancko posprzątać...
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
Edytowane przez change Czas edycji: 2012-04-02 o 18:01 |
|
|
|
#1639 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
zawzięłam się i tworzę tabelę z wydatkami, może tak zacznę się troche kontrolować, bo to jak mi się upłynniają pieniądze przechodzi póki, co moje pojęcie
|
|
|
|
#1640 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dokładnie tak jest.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#1641 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Mam ten sam problem nawet jak bardzo się ograniczam, to zawsze coś dojdzie...
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
|
|
|
|
#1642 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
change,Lilith890502
dołączam do waszego grona oszczędzających ![]() Dzisiaj założyłam sobie zeszyt i mam zamiar wpisywać wszystkie wydatki bo też coś czuję, że mi pieniądze wypływają. Założenia finansowego na kwiecień: -oszczędności powyżej 1000złotych -maksymalnie 200 złotych na prezent dla chrześniaczki i kartkę dla chrześniaka(chrześniakowi prezent dam dopiero jak przyjdzie do Polski, komunika jednak będzie za granicą więc nie mogę pojechać) -książka do gramatyka języka hiszpańskiego -ciuchy i kosmetyki(maks 100 złotych bo czas najwyższy wykończyć zapasy). Chciałabym wydać maksymalnie 500 złotych, ale zobaczymy jak to będzie. Trochę mnie niepokoi to jak szybko czas leci bo to ostatnie miesiące korepetycji i kiedy przyjdzie połowa czerwca to raczej nic nie zarobię w ten sposób. |
|
|
|
#1643 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Udało się zrobić:
* owsianka z pomarańczami i migdałami na śniadanie * notatki z książki * napisać podanie * suplementy * umówić się z koleżanką * policzenie i podsumowanie wydatków za marzec * lekki obiad * pomóc koledze w projekcie * sprzątanie pokoju * recenzja roboty TŻ na zajęcia * zmywanie * pasta ze szczypiorkiem na kolację Parę rzeczy się nie udało: zdobycie daty urodzin M., zmierzenie miejsca pod szafkę w pokoju, omlet na deser, malowanie akrylami. Na jutro: co się da na Uczelni. Jeśli załatwię chociaż kilka spraw, to będzie wielki postęp. Stresuję się. A w ogóle nosi mnie na urządzanie mieszkania, wiosna przyszła, gniazdować chcę. Szkoda tylko, że zjada mi to czas, bo szukam inspiracji w necie godzinami.O której ja się kładę... Jak zwykle.
|
|
|
|
#1644 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#1645 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
co do meila jak czujesz ze chcesz napisac to pisz skoro ona sama dała ci adres to nie idze tu niczego do naciagania zawsz e meilem moze ci napisac pare słów nim pojdziesz na wizyte...Cytat:
ale dzis i tak juz postanowilam pojechac i to złożyc i generalnie miec w d...... wszystko inne i to co sie wydarzy ...bede sie pozniej martwic a moze nie bedzie powodu? Wczorajszy zakup butów....przetrwały godzine pojechałąm do złobka i wracam a tu zastaje mojego yorka z butami w kojcu...całe pogryzione ....myslalam ze go zabije juz była decyzja o oddaniu go bo mam go dosc...ale chyba mi troche juz przeszło..... no wiec zaraz lece po zakupy wstawie sobie na zupke warzywka -poprawię ten wniosek(korektor juz kupiony a nawet 2) -do sadu pojade -odbiore dziecko ze złobka(co by nie zapomniec) -na zakupy kupic mu buciki na wiosnę ![]() dzis tendencja wyzowa...wczoraj musiał byc taki do d......dzien ..pogoda cisnienie itd bo mnóstwo osób narzekało ze sie zle czuja itp.... a i mam pytanie ...pozwoliłabym sobie założyc wątek w klubie na temat naszych wizyt u lekarzy....bo tu nie chce tak do konca sie uzenetrzniac ,nigdy nie wiadomo kto to czyta....co wy na to??
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
||
|
|
|
#1646 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Ja wczoraj miałam beznadziejny nastrój, może rzeczywiście trzeba to zwalić na pogodę ![]() Dobrze, że założyłaś wątek w klubie, myślę, że to będzie prowokować do bardziej otwartych dyskusji aaaa - butów współczuję! A gdzie je udało Ci się upolować za taką cenę? Imponujące Edytowane przez emi_lka Czas edycji: 2012-04-03 o 09:56 |
|
|
|
|
#1647 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 5 880
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dziś w DD TVN było krótko o prokastynacji
|
|
|
|
#1648 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#1649 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Ja niby to wiem, ale nie umiem wcielić w życie. Muszę sobie wbić do głowy, że chcą po prostu żebym była szczęśliwa, na swój sposób. Tylko jeszcze go znaleźć...Cytat:
Też mam opory w tym temacie, powód taki sam jak u Ciebie. Czekam na wątek, na pewno będę się tam udzielać.
|
||
|
|
|
#1650 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
GDZIE, PYTAM GDZIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!! mam nadzieje, ze jeszcze mnie pamietacie, chociaz troszke... Wracam, bo tkwie w jakims otepieniu, doslownie tyle rzeczy zawalilam, ze az nie wierze, nie wierze ze TAK SIE STALO! Dodatkowo mam ZA*EBISCIE wielki problem z podjeciem decyzji, a czas ucieka... Nie odzywalam sie, gdyz dwa tygodnie przed moim wyjazdem okazalo sie, ze moja babcia ma raka mozgu (tudziez guzy), nieoperowalne - bardzo to przezylismy a ja zajmowalam sie sprawami organizacyjnymi typu wypisy ze szpitala, organizacja opieki itp. Potem mialam cyrki z dostaniem wizy, ale finalnie znalazlam sie na miejscu i juz drugi miesiac jestem w Brazylii. Wracam, bo chcę pomóc i Wam i sobie. Ale żeby nie rzucac słów na wiatr - najpierw zrobię to, co MUSZĘ zrobić, a potem przeczytam i na spokojnie odpiszę. Do usłyszenia Głowy do góry! Damy radę, tylko jeszcze nie wiem jak!
__________________
ŻYCIE, KOCHAM CIĘ NAD ŻYCIE! 73->72->71->65->60
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:36.


















zawsz e meilem moze ci napisac pare słów
Głowy do góry! Damy radę, tylko jeszcze nie wiem jak!

