Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II. - Strona 58 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-04-07, 21:47   #1711
Iskra14
Zakorzenienie
 
Avatar Iskra14
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 935
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Rozwaliłam sobie głowę na tysiące kawałków.
Nie wiem czemu i nie wiem skąd przychodzą do mojej głowy myśli dotyczące zaręczyn.
Pojawiły się myśli, że zmusiłam Tż do zaręczyn i że nasz związek dlatego nie ma szans na kontynuację.


Jakiś czas temu odwiedziliśmy dawne miejsce pracy Tż.
Jego znajomy zapytał czy rozpoczęliśmy przygotowania do ślubu.
Najpierw byłam w szoku, że można być tak wścibskim.
A potem miałam ochotę się rozpłakać bo każda rozmowa na temat ślubu z Tż kończyła się nieprzyjemnym zgrzytem.
''poczekajmy aż zamieszkamy razem, potem się zastanowimy''.

Nie mam zamiaru naciskać bo nie chcę powtórki z rozrywki.
Ale jakoś tak ostatnio czuję się przygnębiona w tym związku i przygnieciona codziennością.
Chyba w tym całym dążeniu do realizacji pewnych rzeczy zgubiliśmy siebie.


Rozumiem Cię doskonale. Ostatnio też się złapałam na tym, że chyba za bardzo zaczynam naciskać. Pytanie tylko czy po 4 latach związku zupełnie nie mam prawa wiedzieć czy mój TŻ wiąże ze mną poważne plany. Wiem, że można żyć bez ślubu itd. Nie chodzi może tyle o sam ślub, ale mój mężczyzna nie za bardzo nawet chce rozmawiać o przyszłości.

Mam dzisiaj kiepski dzień więc i ta kwestia jest dla mnie dziś drażliwa.
Iskra14 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-07, 22:34   #1712
Coffee With Milk
Zadomowienie
 
Avatar Coffee With Milk
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Nie wiem czy mnie pamiętacie, dawno nie pisałam, ale cały czas Was podczytuję Chciałabym życzyć Wam zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt Wielkanocnych, smacznego jajka i mokrego Śmingusa Dyngusa
Coffee With Milk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-08, 07:30   #1713
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Rozwaliłam sobie głowę na tysiące kawałków.
Nie wiem czemu i nie wiem skąd przychodzą do mojej głowy myśli dotyczące zaręczyn.
Pojawiły się myśli, że zmusiłam Tż do zaręczyn i że nasz związek dlatego nie ma szans na kontynuację.


Jakiś czas temu odwiedziliśmy dawne miejsce pracy Tż.
Jego znajomy zapytał czy rozpoczęliśmy przygotowania do ślubu.
Najpierw byłam w szoku, że można być tak wścibskim.
A potem miałam ochotę się rozpłakać bo każda rozmowa na temat ślubu z Tż kończyła się nieprzyjemnym zgrzytem.
''poczekajmy aż zamieszkamy razem, potem się zastanowimy''.

Nie mam zamiaru naciskać bo nie chcę powtórki z rozrywki.
Ale jakoś tak ostatnio czuję się przygnębiona w tym związku i przygnieciona codziennością.
Chyba w tym całym dążeniu do realizacji pewnych rzeczy zgubiliśmy siebie.

myśli zapewne z podświadomosci....myślisz o tym...''martwisz sie ''itp a ona wyrzuca to na zewnątrz...ostatnio zastanawiałam sie jak zablokowac tą strefe mózgu..np farmakologicznie ale to chyba nie mozliwe
tz moim zdaniem ma rację...i z własnego doswiadczenia powiem Ci ze zamieszkanie ze soba to podstawa!!!gdyz można sie niezle rozczarowac...
u nas leci 9 rok nie mieszkalismy ze soba ...zmieniło sie to jak zaszłam w ciążę i powiem Ci ze było mi mega ciężko...sie przyzwyczaic do czyichs nawyków i zachowań...i nie naciskaj ewentualnie jak wyczujesz moment to szukajcie mieszkania...poźniej sama wyczujesz.tak mi sie zdaje
ja slubu nie mam i brac nie zamierzam
nie ciągnie mnie do tego ani troche...

noc okropna,położyłam sie ok 22:30 a 0 1 obudził mnie taki ból zębów ze myslalam ze mi czaszke rozwali..wzielam 3 prochy przeciwbólowe i dopiero po jakims czasie odpusciło...bezgłosnie wyłam z bólu...wolę rodzic dziecko autentycznie!!
wichura jakas straszna była..chyba jestem meteopatka
pozatym okropny sen,że wierzyciele rozcieli zamki aby mnie złapac do spłacania długów matki i ze jak sie nie spłąci to wrzucają człowieka do ...i to jest najlepsze kotła z gorącymi rakami które bardzo mocno gryzą,szczypią itd
no powiem wam ze sen mnie przeraził
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-08, 11:39   #1714
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Iskra14,

w naszym związku temat zaręczyn był problemem.
Strasznie się kłóciliśmy w tamtym czasie, parę razy padły słowa o rozstaniu.
Dopiero po kilku miesiącach ''przeciągania liny'' usiedliśmy i spokojnie zaczęliśmy rozmawiać na temat tego, czego chcemy i czego się boimy.
Niedługo po tej rozmowie doszło do zaręczyn...

Dilayla,
mnie sprawa ślubu o tyle ''martwi'', że wiąże się on z kolejnymi wydatkami.
Wiem, że zanim weźmiemy ślub to wcześniej zamieszkamy razem.
Trochę sprawy z tym mieszkaniem się skomplikowały bo nie jest to zależne ode mnie(w sensie finansowym, tylko od moich rodziców).
Z jednej strony ciągłe wydatki(urządzanie mieszkania, moje studia, studia Tż).
Z drugiej zaś trochę we mnie zaczyna się rodzić bunt, że po raz kolejny wakacji nie będziemy mieć(Tż ma urlop w drugiej połowie września, ja zaś po sesji letniej zaczynam szukać pracy).
Może trochę mam niewłaściwy sposób myślenia(np. nie chcemy nic brać na raty/kredyt do mieszkania tylko wszystko kupić w miarę możliwości na jeden raz za gotówkę).
Wiem, że nie można mieć wszystkiego, ale czasem trudno wszystko jakoś pogodzić i poukładać.


A tak z innej beczki to czytam teraz bardzo interesującą książkę ''50 wielkich mitów psychologii popularnej''. Nie zdawałam sobie sprawy jak moje niektóre poglądy są totalnie nieprawdziwe(np.na temat stereotypu starszej osoby).
Dzisiaj mam zamiar skończyć tą książkę i porobić jeszcze ćwiczenia z angielskiego(mowa zależna, zdania względne, zaimki osobowe i rzeczowniki).
Wydrukowałam sobie do końca książkę do nauki słownictwa języka hiszpańskiego, więc może dzisiaj też zajrzę.
Chcę też zrobić sobie plan pracy na najbliższe 2 tygodnie na studia, administrację i ekonomię.

A jak Wam mija świąteczna niedziela?
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-08, 22:07   #1715
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

''Powiem ci coś, co już pewnie wiesz. Życie to nie tylko słodycz. To znój i trud. I jeśli mu się poddasz, to nieważne jaki jesteś twardy, przydusi cię do gleby.

Mnie, ciebie, każdego. Takie jest życie.

Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać.

Ale musisz być gotowy na ciosy.

I jeśli nie jesteś tym, kim chcesz być, nie szukaj winy w innych. Tak robią tchórze.''
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-09, 00:52   #1716
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Patri, ten cytat o który pytałaś, że to "nicnierobienie" jest męczące, a nie robienie czegoś jest z jednej z dwóch książek Dominique Loreau "Sztuka prostoty" albo "Sztuka planowania". Jak znajdę dokładny cytat i źródło, to mogę podać, a tymczasem chciałabym napisać Wam trochę o tych książkach. Nie są to arcydzieła i niektóre fragmenty są trochę zbyt filozoficzno-patetyczno-głupawe jak na mój gust (umieszczanie w jednej 200-stronicowej książce rad jak "prawidłowo" żyć i jak wybrać torebkę to jednak trochę zbyt karkołomne posunięcie moim zdaniem), ale pomimo wielu poważnych niedociągnięć, coś mnie w tych książkach fascynuje i codziennie czytam fragmenty - dziś chciałam tylko napisać Wam o jednym "ćwiczeniu"" ze "Sztuki planowania" które właśnie zaczęłam robić. Ideą tej książki jest uporządkowanie swojego życia poprzez spisywanie list - książek, które się przeczytało, swoich wad, zalet, umiejętności, problemów, ulubionych słów, rzeczy których nie chcielibyśmy powtórzyć i milion innych. Trochę to dziwne, ale jakoś ta idea mnie pociąga No i właśnie spisałam listę wspomnień z dzieciństwa, a właściwie nie wspomnień, tylko zabawek i innych rzeczy, które jako dziecko miałam i lubiłam. Może to głupie, ale przypomniałam sobie nagle mnóstwo rzeczy, o których nie myślałam/pamiętałam przez ostatnie co najmniej 15 lat - takie drobne głupotki które były moją codziennością jak miałam 6-7 lat, jak naklejka z psem Pluto na szafce z ubraniami, kolory i kształty moich "skarbów" (czyli plastikowych koralików które kolekcjonowałam) czy nawet okładki zeszytów do 1. klasy (musiałam być z nich strasznie dumna, skoro dotąd przechowały mi się w pamięci). To niesamowite jak wiele informacji przechowuje nasza pamięć - i jednocześnie jak bardzo zapominamy (a przynajmniej ja zapominam) rzeczy i ludzi, które przez długi czas były dla nas oczywistością. Np. dwa lata temu umarł mój Tata - tęsknię za nim i do tej pory jest mi go okropnie żal, jak myślę o jego chorobie, ale z drugiej strony mieszkanie z nim, rozmowy, różne jego cechy itd. totalnie mi się już zamazały, jakby to wszystko było w innym życiu, a przecież miałam go na co dzień przez 26 lat! Wiem że to wpis trochę nie na temat, ale chciałam się jakoś tym doświadczeniem z Wami podzielić, może też będziecie chciały spróbować odświeżyć swoje dzieciństwo - polecam, jest to naprawdę ciekawe, ale też trochę oszałamiające i straszne, chociaż nie umiem dokładnie wytłumaczyć dlaczego.

Wszystkim życzę Wesołego Drugiego Dnia Świąt

Edytowane przez tigrinha
Czas edycji: 2012-04-09 o 01:06
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-09, 19:09   #1717
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Witajcie!
Święta ok - po masakrze przygotowań - nawet poczułam smak odpoczynku
U mnie w nocy spadł śnieg i przez pół dnia leżał w cieniu na trawnikach nie te święta...
Emilko - dziękuję za podpowiedź - powoli szykuję się do plaż...
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-09, 19:10   #1718
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

i po świętach
gdzie jestescie czyzbyscie zbierały się do jutrzejszego dnia.....czy moze jednak słodkie nic nie robienie...co w moim przypadku oczyiscie sie nie sprawdza ..Aper chyba wiesz cos o tym taka świąteczna gonitwa za dwulatkiem potrafi zmęczyc
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-09, 20:50   #1719
Jeanne22
Raczkowanie
 
Avatar Jeanne22
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 127
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Już po świętach. Ja jakoś nie lubię świąt Pobyt w domu raczej mnie rozleniwia, nie robię nic konkretnego, tv, komputer, jedzenie, czasem z kimś się spotkam. Nie umiem się tu uczyć, zawsze czekam aż wrócę do mojego studenckiego miasta, bo wiem, że tam jest jakoś inaczej, więcej mi się chce.
Na szczęście to już jutro, ale przede mną 6h jazdy PKSem z lekkimi objawamy choroby lokomocyjnej, czyli 6h wegetacji... Nawet książki nie da się czytać
__________________

Edytowane przez Jeanne22
Czas edycji: 2012-04-09 o 20:52
Jeanne22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-09, 22:12   #1720
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Wreszcie po świętach
U mnie święta to:
-stołowanie się rodzinki u nas więc wydatki na jeden weekend skaczą o 60%
-tony garów do mycia(totalne marnotrawstwo wody)
-niekończące się godziny spędzone przy stole i żarciu(przeciętnie spotkanie rodzinne trwa mniej więcej 6 godzin)

Dlatego cieszę się, że już po.
Uff.

Rozpisałam sobie plan na najbliższe 2 tygodnie w zakresie:
-studiów
-administracji
-ekonomii
-hiszpańskiego
-francuskiego
-języków skandynawskich(chcę rozpocząć przygodę ze szwedzkim i norweskim)

Z Tż nie widzimy się aż do piątkowego wieczoru, więc najbliższe 3,5 dnia mam zamiar wykorzystać bardzo efektywnie i na maksa.

Idę spać dziewczyny bo jutro pobudka o 5.30.
Dobranoc
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-09, 22:38   #1721
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Wreszcie po świętach
U mnie święta to:
-stołowanie się rodzinki u nas więc wydatki na jeden weekend skaczą o 60%
-tony garów do mycia(totalne marnotrawstwo wody)
-niekończące się godziny spędzone przy stole i żarciu(przeciętnie spotkanie rodzinne trwa mniej więcej 6 godzin)

Dlatego cieszę się, że już po.
Uff.

Rozpisałam sobie plan na najbliższe 2 tygodnie w zakresie:
-studiów
-administracji
-ekonomii
-hiszpańskiego
-francuskiego
-języków skandynawskich(chcę rozpocząć przygodę ze szwedzkim i norweskim)


Z Tż nie widzimy się aż do piątkowego wieczoru, więc najbliższe 3,5 dnia mam zamiar wykorzystać bardzo efektywnie i na maksa.

Idę spać dziewczyny bo jutro pobudka o 5.30.
Dobranoc
o 5:30???????????????????gd zi e i po co???
i gdzie tu problem z motywacją?czy organizacja?
ja dzis a wlasciwie drugi dzien siedzialam przy stole....i ..nie myślałam...

a co tu dopiero mówic o rozpisywaniu czegokolwiek...mam plan na jutro i na srode ale ...no własnie
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-09, 22:46   #1722
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Rozpisałam sobie plan na najbliższe 2 tygodnie w zakresie:
-studiów
-administracji
-ekonomii
-hiszpańskiego
-francuskiego
-języków skandynawskich(chcę rozpocząć przygodę ze szwedzkim i norweskim)

Z Tż nie widzimy się aż do piątkowego wieczoru, więc najbliższe 3,5 dnia mam zamiar wykorzystać bardzo efektywnie i na maksa.

Idę spać dziewczyny bo jutro pobudka o 5.30.
Dobranoc
Jednym słowem szalejesz
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-10, 08:13   #1723
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Witajcie!
Święta ok - po masakrze przygotowań - nawet poczułam smak odpoczynku
.
Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
czy moze jednak słodkie nic nie robienie...co w moim przypadku oczyiscie sie nie sprawdza ..Aper chyba wiesz cos o tym taka świąteczna gonitwa za dwulatkiem potrafi zmęczyc
pisałyśmy w tym samym czasie - to dzięki perspektywie/porównaniu poczułam, że w sobotę, niedz i pon troche odpoczęłam - czwartek i piątek były tak koszmarnymi dniami (moje przeziębienie, ból pleców męża, mnóstwo sprzątania, dziecko) że w sobotę w posprzątanym mieszkaniu poczułam luuz... Mąż przed południem bawił sie z Małym a ja "od niechcenia" szykowałam jedzenie w kuchni
Ogólnie muszę powiedzieć, że było miło. Gorzej ze snem - noce szalone - w sobotę synek miał gorączkę która skakała i spadała, - do tej pory jeszcze nic się nie wykluło - zobaczymy co dalej...

W piątek wieczorem leżąc na pyskach i powstrzymując chęć wycia, opracowaliśmy WSPÓLNIE (mąż nic nie wie o tym wątku, a sam czasem działa jakby tu się udzielał) wstępny plan rozłożenia sprzątania na cały tydzień (do tego dochodzi podmiana 50 l wody w akwarium plus jego czyszczenie - 2 godz co tydz). Mąż zasugerował również "odpowiedzialność za strefy" - czyli "ktoś ma zrobić to i to, choćby skały pękały; chyba, że choroba lub zewnętrzne okoliczności nie pozwolą" - ale ja na razie tematu nie podjęłam.
Zatem na dziś:
-łazienka cz1: podłoga i muszla
co jeszcze? wiadomo, że obiad, 2 prania
co dziś jest żabą? odpowiedź szybka - burdel w papierach (zawsze żaba) i przygotowanie do pracy. I jeszcze ja chciałabym się zdrzemnąć w ciągu tych 2 godz drzemki synka, ech.

Wczorajszy post musiałam szybko wysłać niedokonczony - więc tytułem wyjaśnienia - powoli nastawiam się na dietę plaż południowych - emilko, pozwolę sobie zadać czasem jakieś pytanie.
Dziś będzie dzień bez kawy. A poza tym, niestety, czyszczenie lodówki. Dostaliśmy (co prawda mniej niż na Boże Nar) placków od obu naszych mam nie zamroziłam, bo jedne się nie nadawały, a poza tym ja mrożę placki od razu tego samego dnia, lub tuż nazajutrz.
Miłego dnia!
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-10, 10:22   #1724
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cześć Dziewczyny!
Tak na szybko piszę z telefonu. Aper, super, że sie mobilizujesz, pisz, pytaj, chętnie pomogę. W święta mialm trochę dyspensy, jadłam słodycze, ale o dziwo i tak nieco schudłam.
Dziś zapisuję się na siłownię, a wieczorem bieganie
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-10, 11:50   #1725
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

hej dziewczyny

ja dziś już zrobiłam:
- pranie
- przelew
- napisałam maila
póki co tyle, może nie za wiele, ale dla mnie mały sukces na początek. Zaraz lece do pracy, a po pracy też muszę zaplanować czas, bo doszłam do wniosku w te święta, że za dużo czasu przecieka mi przez palce, na rzeczy całkowicie zbędne, a te ważne leżą gdzies tam przysypane nie chciejstwem
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-10, 14:33   #1726
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Raport:
-łazienka cz1: podłoga i muszla
-wiadomo, że obiad, 2 prania - jedno drugie do powieszenia
burdel w papierach (zawsze żaba) i przygotowanie do pracy.
o drzemce własnej mogę zapomnieć.
miałąm nieciekawe przedpołudnie -rozwleczone i nijakie, dziecko mnie aż drażniło (wstyd się przyznać) poszło spać - włączyłam turbo-napęd - i to na plus.

Emilko, mam takie pytanka (faza1):
-jakie sery żółte, mozarellę można jeść
-czy można stosować olej sezamowy (na surowo)
-czy można smażyć raz na jakiś czas na sklarowanym maśle (nie chcę smażyć na oliwie), czy absolutnie wykluczone.
-co z marchewką -w której fazie wchodzi?
a jeśli masz książkę, to czy warto ją kupić?
Przepraszam, że zawracam głowę.
Mobilizacja musi się w końcu ruszyć (piszę to otumaniona węglowodanowym kopem po spożyciu kilku kawałków ciasta od rana)

lasubmersion
- widać, że złapałaś smaka na języki SUPER!
im lepiej znasz angielski (i niemiecki), to tym łatwiej załapiesz norweski i szwedzki. Jesteś moją inspiracją
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-10, 18:55   #1727
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Dominique Loreau "Sztuka prostoty" albo "Sztuka planowania". dziś chciałam tylko napisać Wam o jednym "ćwiczeniu"" ze "Sztuki planowania" które właśnie zaczęłam robić. [...]Może to głupie, ale przypomniałam sobie nagle mnóstwo rzeczy, o których nie myślałam/pamiętałam przez ostatnie co najmniej 15 lat [...] To niesamowite jak wiele informacji przechowuje nasza pamięć - i jednocześnie jak bardzo zapominamy (a przynajmniej ja zapominam) rzeczy i ludzi, które przez długi czas były dla nas oczywistością. [...] jest to naprawdę ciekawe, ale też trochę oszałamiające i straszne, chociaż nie umiem dokładnie wytłumaczyć dlaczego.
Interesuję się ostatnio głębią pamięci - tej która przechowuje wszystko, a do której dostęp bywa trudny. Czytałam jedną terapię Ericksona "Lutowy człowiek" - rzecz fenomenalna. Sięgnęłam po NLP, którego Erickson był w zasadzie prekursorem. Na terapii sięgnęłyśmy wstecz pamięcią.
W czasie świąt poszłam do mojego dawnego domu - starej kamienicy. Widziałam korytarze pełne pajęczyn i kurzu - te które kiedyś, jako dziecko, sprzątałam na święta. Widziałam podwórko, na którym minęło mi dzieciństwo. Wszystko to było jak obrazy z filmu Titanic - wrak, który ożywa za sprawą pamięci. Wspólne zabawy, ławeczka, piaskownica, których teraz brak. To było niezwykłe. Pociągnęło za sobą wspomnienia - na spotkaniu u babci widziałam się z wujkiem - przypomniałam sobie fascynację jego zdolnościami plastycznymi - rzeźbił w mydle piękne rzeczy, wytwarzał ceramikę, grał w szachy i na gitarze. Mnóstwo, mnóstwo, mnóstwo wspomnień. Chciałabym więcej, chciałabym poznać o sobie prawdę. Wiedzieć dlaczego łatwiej mi zdecydować o rezygnacji z życia niż o działaniu...

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-04-10 o 20:12
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-10, 19:13   #1728
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Ja dziś - jeszcze na urlopie - spędziłam prawie cały dzień na zakupach.
Naoglądałam się uchwytów meblowych i mam mętlik w głowie
Ale już się cieszę na myśl o nowej kuchni

Kupiłam do tego 2 sukienki wiosenne (turkusową i brzoskwiniową) oraz lekki żakiet. I parę drobiazgów, prezenty, bo różne okazje przed nami.

Patri, gdzie kupowałaś staniki? To pewnie gdzieś niedaleko mnie, więc chętnie się wybiorę. Napisz tu lub na pw.



Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość

Emilko, mam takie pytanka (faza1):
-jakie sery żółte, mozarellę można jeść
-czy można stosować olej sezamowy (na surowo)
-czy można smażyć raz na jakiś czas na sklarowanym maśle (nie chcę smażyć na oliwie), czy absolutnie wykluczone.
-co z marchewką -w której fazie wchodzi?
a jeśli masz książkę, to czy warto ją kupić?
Przepraszam, że zawracam głowę.
Mobilizacja musi się w końcu ruszyć (piszę to otumaniona węglowodanowym kopem po spożyciu kilku kawałków ciasta od rana)
Aper, ja mam tę książkę

http://www.empik.com/dieta-south-bea...1269,ksiazka-p

ale nie polecam - w zasadzie są tam głównie tabele z indeksem glikemicznym różnych potraw i lista produktów dozwolonych. Wszystko to z łatwością znajdziesz w internecie.

Podobno dobra jest "Dieta South Beach Turbo", ale ja jej nie oglądałam.

W internecie znajdziesz książkę "Dieta South Beach" (pdf na chomiku)
Są tam zasady diety, listy produktów dozwolonych w poszczególnych fazach, jadłospisy 14-dniowe dla I i II fazy oraz przepisy.
Ja z tych przepisów nie korzystałam, wydaja mi się nie do końca przystosowane do polskich warunków, ale zawsze coś można podpatrzeć.

W tym linku masz zebrane produkty dozwolone:
https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...postcount=1223

- brakuje tu skrobiowych, owoców i warzyw,

ale tu też masz listy:
https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...11&postcount=1

Tu wątek z przepisami:
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=196551

-> mam je w formacie .doc gdybyś chciała, prześlij mi maila - łatwiej szukać.

Polecam też tego bloga:
http://kuchnianaplazy.blox.pl/strony/I.html

oraz tego:
http://dietetyczniesiostro.blogspot.com/

->ale tu uwaga - nie wszystkie posty oznaczone tagiem I faza są zgodne z I fazą. Natomiast bardzo polecam przepisy na słodkości SB oraz pieczywko z fasoli.

A teraz konkretniej odpowiadając na Twoje pytania:
- sery żółte tylko odtłuszczone (do 6 g tłuszczu w 30 g), mozzarella oraz feta tylko light.
- można stosować olej sezamowy
- masło absolutnie wykluczone (ma 82% tłuszczu!)
- marchewkę można wprowadzić w II fazie i tylko surową.



---------- Dopisano o 19:13 ---------- Poprzedni post napisano o 19:10 ----------

Tigrinha, mi się bardzo podoba sposób, o którym piszesz - listy różnych rzeczy, a szczególnie odświeżanie spraw dawno zapomnianych...

Edytowane przez emi_lka
Czas edycji: 2012-04-10 o 19:11
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-10, 20:16   #1729
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
Rozpierdzieliłaś mnie....patrzac na tego kolorowego motyla i wpisy na twoim blogu normalnie nie wierze ze az jest tak jak piszesz....
zabawne jest to ze wasze a w szczególnosci twoje pocieszenia działaj na mnie pozytywnie...
co do nie spania to az dziwne jak mozna sie nakrecic jak nabic sobie głowe szystkim...nie myslałas ze to moze skutki leków?

a co do bliskich ja juz ich nie mam pomimo tz ale to nie jest tak jak z rodzina ze swojej strony....lepiej czuje sie tu...mam tu wieksze wsparcie i zrozumienie i za to wam wszystkim bardzo dziękuję
Kolorowego motyla dałam mamie kiedy miałam może 7 lat z jakiejś okazji. "Poohała": "oh oh oh" i trafił do szkatułki - nigdy go nie założyła - to była broszka.
Po niespełna 30 latach odnalazłam go w jakichś rupieciach, przerobiłam na naszyjnik i dałam córce.
Ten motylek nie jest symbolem szczęścia - ale bardzo osobistym symbolem odrzucenia, powstania z popiołów, uznania wartości mimo, że niektórzy jej nie widzieli.

Blog - z założenia pozytywny - patrz tytuł. Wyszło jak wyszło, przyznaję, czasem nieźle tam smucę. Staram się jednak wybierać pozytywy, negatywy okrasić cennymi spostrzeżeniami i myślami pozytywnymi, konstruktywnymi. Chyba mi się udaje.

A tak naprawdę jestem rozpieprzona.
Mam dziecko demona, faceta, któremu nie zależy, matkę, która marzyła o innym dziecku niż byłam, sama czuję, że moja wartość jest zerowa, nie mam swojego miejsca na świecie, nie pracuję. I często myślę o tym, że tak ciężko mi żyć, że byłoby lepiej zakończyć tę farsę.
I trzyma mnie myśl, że po to wyjście zawsze można sięgnąć.
Jutro może przynieść nieoczekiwane zmiany.
Daję sobie czas, choć jest mi ciężko bezgranicznie.

Mam bliskich, mamę, tatę, siostrę. Co z tego, skoro może zdrowiej dla mnie byłoby ich nie mieć? Jest ...średnio. Nieco poniżej jednak. Dosłownie nie mam nic pewnego w tym życiu. Chyba właśnie takie życie jest - niepewne... zdrowe, ze to widzę, nie zdrowe, że tak bardzo trudne wydaje mi się takie życie.
Tak bardzo trudne.

Też często czuję tu większe wsparcie niż gdziekolwiek indziej...
Jestem zmęczona.
Psychicznie wykończona.
W bezruchu, bez planów, perspektyw.

Pieprzenie o szopenie.
Idzie noc, jutro przyjdzie dzień.
Wstanę, bo dziecko musze naszykować do przedszkola.
Skoro wstanę, to pościelę łóżko, a w następnej kolejności zrobię swoją gimnastykę.
Lubie czuć moje ciało, w sensie lekkich zakwasów, nie potu...
I reszta dnia potoczy się niczym z równi pochyłej, aż znów nadejdzie noc.

---------- Dopisano o 20:16 ---------- Poprzedni post napisano o 20:04 ----------

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
''Powiem ci coś, co już pewnie wiesz. Życie to nie tylko słodycz. To znój i trud. I jeśli mu się poddasz, to nieważne jaki jesteś twardy, przydusi cię do gleby.

Mnie, ciebie, każdego. Takie jest życie.

Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać.

Ale musisz być gotowy na ciosy.

I jeśli nie jesteś tym, kim chcesz być, nie szukaj winy w innych. Tak robią tchórze.''
Oddane moje myśli cudzymi słowami.

A propos Twojego avatara - obejrzałam tę sagę w czasie świąt.
Podobało mi się.
Bardzo.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-04-10 o 20:28
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-10, 23:44   #1730
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Mam dziecko demona, faceta, któremu nie zależy, matkę, która marzyła o innym dziecku niż byłam, sama czuję, że moja wartość jest zerowa, nie mam swojego miejsca na świecie, nie pracuję. I często myślę o tym, że tak ciężko mi żyć, że byłoby lepiej zakończyć tę farsę.
I trzyma mnie myśl, że po to wyjście zawsze można sięgnąć.

Jutro może przynieść nieoczekiwane zmiany.
Daję sobie czas, choć jest mi ciężko bezgranicznie.

Też często czuję tu większe wsparcie niż gdziekolwiek indziej...
Jestem zmęczona.
Psychicznie wykończona.
W bezruchu, bez planów, perspektyw.
Nie wiem dlaczego, ale tym wpisem przypomniałaś mi taką teorię "ekonomiczną", że gdyby teraz rozdzielić wszystkie pieniądze świata po równo między wszystkich ludzi, to już po roku wszystko wróciłoby do punktu wyjścia i znów byliby biedni i bogaci. Co ja rozumiem tak, że nie jest ważne z jakiego punktu startujesz, ważne jest co robisz. A gdybyś tak skupiła się tylko na sobie, na tym co Ty chcesz i nie oglądała się na innych, nie roztrząsała, że moja matka to była taka, a nie inna, i że gdyby była inna to... myśląc o tym nie zaszłaś tam gdzie chciałaś, więc nie ma chyba sensu ciągnąć dalej tych rozmyślań, bo jeśli dotąd nie zadziałały, to szaleństwem byłoby wierzyć że może jednak kiedyś...

A teraz odwdzięcz mi się za dobrą radę i zrób coś żebym sama się do niej zastosowała

Co do pogrubionego - też tak myślę często i to chyba bardzo głupie jest niestety.

Emilko - fajnie że sposób "listowy" Ci się podoba A na czytaczach to ja Cię w końcu zobaczę kiedyś, hm? Za tydzień będzie "Tatuś Muminka i morze" (pomysł by tygrys)
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-11, 00:35   #1731
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Za tydzień będzie "Tatuś Muminka i morze" (pomysł by tygrys)
Wiem, że było do Emilki, ale książka: !
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-11, 01:06   #1732
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
Wiem, że było do Emilki, ale książka: !
jak jesteś z Warszawy to wpadaj kawiarnia Tarabuk niedaleko BUW-u, wtorek za tydzień 17:00
A co Ci się najbardziej w niej podobało? Bo mi chyba wątek tego jak różnie można postrzegać samotność i potrzebę bycia samemu A czytałaś może "Córkę rzeźbiarza" tej samej autorki?
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-11, 07:17   #1733
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cześć dziewczyny

Patri, totalnie zgadzam się z tym, co powiedział Tygrys
Pogoda się poprawia, więc więcej mam chęci do pracy i działania-też tak macie?

Do zrobienia dzisiaj:
8:00-9:00 przygotowanie korków
9:10-11:50 ćwiczenia z gramatyki języka angielskiego
(rozdział o rzeczownikach i przymiotnikach)
12:30-19:15 praca
20:00-21:30 francuski(2 teksty)+hiszpański(zwierz ątka)
22:00 może zacznę czytać ''Spokój doskonały'' (??)

Tygrysie
Zakupiłam sobie gramatykę do hiszpańskiego o której Ci wspominałam(z PWNu) i jest świetna.
Może do końca czerwca uda mi się ją zrobić
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-11, 07:46   #1734
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Patri dzis juz nowy dzien ....samopoczucie lepsze?Ja chyba naprawde mam cos nie tak...dzis juz zdecydowanie lepiej sie czuję,zas dla odmiany dzieć mi sie rozłożył i muszę z nim śmigac do lekarza bo ma nieciekawy kaszel a miałam tyle planów(w głowie)na dzisiejszy dzien..mialam po zawiezieniu go do złobka jechgac sama!do ikei skupic sie co mi potrzebne i zaplanowac pokoj dla młodzienca...niestety po raz kolejny plany idą w łeb i tego tez włąsnie nienawidzę....ja zawsze mialam planowane treningii i tygodnie itp np.do zawodow...teraz tak naprawde nic nie da sie zaplanowac i to mnie troche przeraża..wczoraj udało mi sie pojechac i zrobic dobry trening...
mialam jechac w piatek a tymczasem zaraz musze sie szykowac aby jechac do lekarzaa nie do ikeio treningu moge zapomniec...
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-11, 08:31   #1735
serena.avon
Rozeznanie
 
Avatar serena.avon
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 804
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Witam! Czy moge dolaczyc? Trafilam wczoraj przez przypadek i bardzo mi sie tu podoba jesli nie mialybyscie nic przeciwko to za niedlugo wkleje liste rzeczy na dzis ale najpierw sniadanie!
serena.avon jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-11, 08:58   #1736
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
wczoraj udało mi sie pojechac i zrobic dobry trening...
Pewnie dlatego dziś lepiej
U mnie? bliah. Bez ekstazy, ale tez bez doła. Nieco nijak.

Tygrysie, też myślałam, że matkę już zostawię w spokoju i będę żyć bez jej udziału w mojej głowie. Przestałam o niej rozmyślać, zajmować się przeszłością - zgodnie z podejściem poznawczo-behawioralnym - pracujemy nad tym co tu i teraz, na bieżących kłopotach.
Pierwsze spotkanie z terapeutą i słyszę: nie wiem czy jest pani gotowa na informację, że pani mama jest osobą dla pani toksyczną. Wypłynęło to zdanie przy okazji nieposłuszeństwa dziecka i podważania autorytetu. A dalsze spotkania pokazały, że tkwię w schemacie, który trzeba rozgromić. Chcąc nie chcąc zderzę się z przeszłością ponownie. Bo tam są źródła problemów, które mam teraz. Bez względu na to, jak próbowałam się odsunąć, odciąć, przestać grzebać - to ciągle tam jest, tkwi i sobie działa.
Wiem, że jak ktoś ma przekonanie, że samemu jest się odpowiedzialnym za siebie, to takie gadanie wkurza, bo się robi z siebie ofiarę losu. Kiedyś też to widziałam w ten sposób. Nurzanie się w tym co było, rozmyślanie, złość, rozpacz, to wszystko ani trochę nie przybliżało do rozwiązania problemów tu i teraz. Myślałam, że terapia poznawczo-behawioralna nie grzebie w przeszłości - a jednak grzebie. Wszystko mi jedno, niech wygrzebie, spali na stosie, utopi, obleje kwasem, wszystko mi jedno, obym mogła żyć bez tych cholernych kamieni czymkolwiek są.
Ciągłym poczuciem winy, unikaniem, niechęcią do działania, poddawaniem się przy pierwszej próbie, nieumiejętnością podjęcia najprostszej decyzji, lękiem przed przyszłością, poczuciem nieadekwatności wszędzie gdzie się znajdę.
Kropka, co za dużo to nie zdrowo.
To się rozpisałam. Nie wiem po co w sumie.

Ehhh.

Miłego dnia.

---------- Dopisano o 08:58 ---------- Poprzedni post napisano o 08:56 ----------

Cytat:
Napisane przez serena.avon Pokaż wiadomość
Witam! Czy moge dolaczyc? Trafilam wczoraj przez przypadek i bardzo mi sie tu podoba jesli nie mialybyscie nic przeciwko to za niedlugo wkleje liste rzeczy na dzis ale najpierw sniadanie!
Dobry początek dnia
Witaj
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-11, 09:12   #1737
serena.avon
Rozeznanie
 
Avatar serena.avon
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 804
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

A wiec moja lista na dzis:


9:30-10:00 - kapiel, maseczki na twarz
10:00 - 13:00 - praca magisterska(zaba)
13:00 - 14:00- toksykologia
14-14:30 - cwiczenia
14:30 - 15:30 - odpoczynek, obiad
15:30 - 19 - farmakologia
19-21 - ostatecznie zrobic projekt stylizacji

W miedzy czasie (tak zwanym):
Wstawienie zmywarki
Ogolne posprzatanie w domu
2 prania
Zdjac rzeczy z suszarki
serena.avon jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-11, 09:26   #1738
Kahlo91
Raczkowanie
 
Avatar Kahlo91
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 55
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Ała jak dawno mnie tu nie było - podejście numer 3 . Co chcę dzisiaj załatwić?
  • remont mieszkania,
  • iść do urzędu,
  • zadanie z metod zarządzania zasobami (3h),
  • hiszpański (4h),
  • iść do PZU - ubezpieczenie,
  • iść do biblioteki oddać książki i zapłacić karę
Kahlo91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-11, 09:30   #1739
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Nie wiem dlaczego, ale tym wpisem przypomniałaś mi taką teorię "ekonomiczną", że gdyby teraz rozdzielić wszystkie pieniądze świata po równo między wszystkich ludzi, to już po roku wszystko wróciłoby do punktu wyjścia i znów byliby biedni i bogaci. Co ja rozumiem tak, że nie jest ważne z jakiego punktu startujesz, ważne jest co robisz.

A teraz odwdzięcz mi się za dobrą radę i zrób coś żebym sama się do niej zastosowała

Co do pogrubionego - też tak myślę często i to chyba bardzo głupie jest niestety.

Emilko - fajnie że sposób "listowy" Ci się podoba A na czytaczach to ja Cię w końcu zobaczę kiedyś, hm? Za tydzień będzie "Tatuś Muminka i morze" (pomysł by tygrys)
Podzielam to myślenie, dlatego tylko w naprawdę ciężkich emocjonalnie momentach analizuję przeszłe i staram się to uporządkować, żeby się uspokoić. We wszystkich innych sytuacjach - startuję już z tymi zasobami, jakie mam...

Ha! Lektura mi bardziej niż pasuje Może to właśnie będzie ten wtorek! A co!

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Pewnie dlatego dziś lepiej
U mnie? bliah. Bez ekstazy, ale tez bez doła. Nieco nijak.

Tygrysie, też myślałam, że matkę już zostawię w spokoju i będę żyć bez jej udziału w mojej głowie. Przestałam o niej rozmyślać, zajmować się przeszłością - zgodnie z podejściem poznawczo-behawioralnym - pracujemy nad tym co tu i teraz, na bieżących kłopotach.
Pierwsze spotkanie z terapeutą i słyszę: nie wiem czy jest pani gotowa na informację, że pani mama jest osobą dla pani toksyczną. Wypłynęło to zdanie przy okazji nieposłuszeństwa dziecka i podważania autorytetu. A dalsze spotkania pokazały, że tkwię w schemacie, który trzeba rozgromić. Chcąc nie chcąc zderzę się z przeszłością ponownie. Bo tam są źródła problemów, które mam teraz. Bez względu na to, jak próbowałam się odsunąć, odciąć, przestać grzebać - to ciągle tam jest, tkwi i sobie działa.
Zobaczenie pewnego schematu swojego działania jest bardzo ... powiedziałabym twórcze i mobilizujące, bo można go uchwycić w działaniu i naprawdę coś zmienić.
Ja sama zdałam sobie ostatnio sprawę z pewnych schematycznych zachowań, też w stosunku do mamy... Jakoś niekiedy działa na mnie w ten sposób, że uruchamiam mechanizmy dziecięce - ustawiam się względem niej jak zbuntowana nastolatka... I sama się sobie dziwie dlaczego właśnie tak się zachowuję, przecież "to nie ja". Staram się to zmieniać - dystansować się w trakcie dziania się. Milczeć, odsuwać. Żeby nie reagować afektywnie.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-11, 11:23   #1740
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Podczas przygotowywania materiałów na korepetycje buszowałam w necie w poszukiwaniu interesujących i wartych odwiedzenia miejsc w Wielkiej Brytanii.
Niektóre są z nich są cudowne, a widoki niesamowite.
Mam nadzieję, że kiedyś przyjdzie taki czas dla mnie i Tż, abyśmy mogli wybrać się w podróż nie zważając na czas, koszty i inne ''mało ważne sprawy'' .

U mnie grzebanie w przeszłości(a raczej irytacja z tego powodu) była jedną z przyczyn rezygnacji z terapii.
Terapeutka uwielbiała wracać do mojego dzieciństwa, ja z niego w sumie niewiele pamiętam.
Też wielokrotnie wałkowałyśmy temat matki/rodziny itp.
Jedyne, co udało mi się zrobić to nabrać dystansu.
Zaakceptowałam fakt, że raczej nie zdażą nam się wspólne zakupy(z których nie będę chciała zwiać po 10 minutach) i , że raczej nie będę się jej zwierzać z moich osobistych problemów.

Widzę po ludziach dookoła jak ciągłe wracanie do przeszłości może niszczyć teraźniejszość.
Siostra Tż ma bardzo napięte stosunki z ich matką i nie ma takiej rozmowy/takiej wizyty, która nie skończyłaby się obrażeniem i wypominaniem czegoś, co zdarzyło się x lat temu.
Każda z nich jest tym zmęczona, ale żadna nie chce odpuścić(bo są do siebie tak cholernie podobne).
I kółko się zamyka.

Rzeczowniki przetrwałam, przymiotniki i przysłówki ruszyłam(ale dokończę dzisiaj wieczorem).
Muszę jeszcze kupić sobie bilet miesięczny, co by nie wydawać niepotrzebnie pieniędzy na bilety.

serena.avon,
witaj
Obawiam się,że Twój plan nie jest zbyt dobrze ułożony ze względu na nierealne założenia.
Studiujesz farmację?

Kahlo91,
witaj
Również obawiam się, że Twój plan może nie wypalić.
Z czego uczysz się hiszpańskiego?
Studiujesz socjologię/psychologię/pedagogikę?(trafiłam?)

taaaaka ładna pogoda, a tu do pracy trzeba iść...
ale za to w następnym tygodniu idziemy z Tż do Ogrodu Botanicznego pooddychać świeżym powietrzem i z oniemiałym zachwytem podziwiać, jak przyroda budzi się do życia na wiosnę
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-12-16 10:51:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:41.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.