Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II. - Strona 71 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-04-23, 21:11   #2101
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
dziewczyny, kocham moja siostre! Jest wspaniala!! Jedzie do Japonii na pokaz mody, przeszla casting dzis z przedstawicielka agencji modelek z Tokjo!

Poplakalam sie ze szczescia

to musi byc cudowne uczucie....gratulacje
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-23, 21:22   #2102
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Pięknie!
Gratulacje dla siostry Nebulko
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-23, 21:39   #2103
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dzień był... ciekawy po tej zarwanej nocy...
Wstałam o 7:30, wyszykowłam młodą do przedszkola, potem zgodnie z planem przysiadłam do włoskiego, potem matma, zamiast gimnastyki zapadłam w sen, obudziłam się o 14:30, umyłam, ubrałam, poszłam po dziecię. Dziecię powitalo mnie z dziurą w rajstopkach wielkości jabłka, nowiutkie rajstopki... super.
Poszłyśmy na hulajnogę.
Później wzięlam sie za porządki w swoich szafkach z ubraniami i wymianą zimowych na letnie. Zrobiłam pranie, obejrzałam z dziecięciem Kubusia Puchatka, poczytałam jej przed snem, potem poczytałam dalej swoją książkę.
Mam wrażenie, ze póki nie wyjdzie coś w tych ćwiczeń, które wpisałam ostatnio nie ma co rzucać się do przodu w tej książce, bo potem pracuje się na konkrecie.

Szydełkowałam przy oglądaniu bajki. Przejrzałam gazetę z ogłoszeniami o pracę i wręcz rozpacz mnie ogarnia, że muszę zrobić coś, czego w ogóle nie czuję, wysyłać swoją kandydaturę gdzieś, nie wiem po co. Porażka po prostu... W kłębek i pod kołdrę w trybie natychmiastowym. Na widok gazety mam mdłości. Jutro ostatnia wizyta u psycholog i potem kaplica.

Nie wiem co ze mną będzie...
Z planu nie wykonałam gimnastyki i PTC. Nie bedę się biczować. Następnym razem zrobię tak, zeby nie ominąć tych waznych punktów.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-23, 21:43   #2104
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dzieki dziewczyny naprawde bardzo sie ciesze, a najbardziej z tego, ze ona sie cieszy a nie chowa glowe w piasek (tzn troche chowa, ale skutecznie probuje jej uswiadomic, ze jak sie nie poswieci i wysili troche, to nic sie nie ma).

Na dzis:
dyfrakcja dokonczyc do jasnej anielki!! UDALO SIE
dowiedziec sie co z mikroskopem i FIBem, jak nie ma jutro sesji to sie przepisac
silownia 30 min
popracowac w domu po powrocie - mam cala sterte artykulow, zrobic chociaz w nich porzadek. bo w weekend przeciez sie nei da pracowac :/ - no NIE CHCE MI SIE!
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-23, 21:55   #2105
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Nebulka,
trochę mnie zmartwiło to, co napisałaś a propos swojego mężczyzny i Ciebie.
Uważam, że pisanie doktoratu zagranicą to jest coś, co możesz uważać za swój ogromny sukces.

Mój narzeczony(irytuje mnie już Tż, ostatnio nawet ''tworzyliśmy'' formy alternatywne takie jak TeŻetka) ma wiele talentów.
Uwielbia przedmioty ścisłe.
W technikum stypendium ministra za wyniki w nauce.
Na studiach inżynierskich jedna z najlepszych średnich i praca napisana z wyróżnieniem.
Od momentu ukończenia technikum do momentu ukończenia studiów cały czas łączył pracę(przynajmniej te 10-15 godzin tygodniowo) ze studiami(musiał-sytuacja rodzinna).
Godzinami może opowiadać mi o fizyce czy o matematyce.
Ma ciągotki manualne (jako mały chłopiec budował domki z zapałek i takie tam).
W poprzedniej firmie jako jedyny w jej historii awansował z ''jednej strefy do drugiej'' o przygotowywał projekty, których nikt w Polsce wcześniej nie robił.
Umie naprawić 80% sprzętów w domu.

Ale ja też mam wiele zalet i wiele pozytywnych cech.
I dlatego Nebulka nie możesz tak myśleć bo to myślenie prowadzące donikąd.
Ja wiem, że czasem lubimy(my-kobiety) gloryfikować naszych mężczyzn aż za bardzo, ale oni też mają wady i to czasem bardzo poważne...


Nie możemy umniejszać naszych zdolności(eee...doktorat za granicą??co to tam, przecież to nic wyjątkowego).
I dlatego:bac ik:: bacik::baci k::b acik::bacik :


:P



Aaaaa!
I jeszcze jedno a propos mojego mena:P
Od października chce zacząć studia magisterskie(ah, ta mechatronika), ale wije się jak węgorz bo boi się o kasę.
R. ma fajny pomysł, żeby kontynuować zabawę z uczelnią na doktoracie, więc codziennie drążę i drążę bo sam chyba nie ma odwagi jednak zawalczyć o to marzenie.
Ostatnio mu nawet zaczęłam wjeżdżać na ambicje, że ''no jak to??Twoja kobieta będzie mieć magisterskie skończone, a Ty nie...??''
Ale jestem wredna
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''

Edytowane przez lasubmersion
Czas edycji: 2012-04-23 o 21:58
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-23, 22:23   #2106
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Mam kryzys.
Marudzenie, werbalizowanie problemów, w ogóle wnikanie w nie nic mi nie da, to tylko techniki retardacyjne Czuję się, jakbym była w pułapce.

---------- Dopisano o 22:23 ---------- Poprzedni post napisano o 22:14 ----------

1 Pit - wypełnić i zanieść do US.
2. Brwi - regulacja u kosmetyczki.
3. Umówić się do fryzjera.
4. Pisać projekt = pracować.
->uzasadnione odłożenie5. Zadzwonić i umówić się - delegacje.
6. Pójść do biblioteki
7. 30 minut - popatrzeć na zebrane i dane i pomyśleć, co teraz z nimi zrobić.
8. 30 minut - ogarnąć jakiś folder w komputerze.
/9. 20 minut - popatrzeć na piekarniki i znaleźć dobry z małą mocą przyłączeniową.
10. czytanie - dla wiedzy i jeszcze nie - dla przyjemności.
11. Zrobić porządek w szafce z butami.
12. Zmienić pościel.

Oprócz tego:
- zakupy
-trening
-gotowanie i pieczenie
- umycie szczotki od tuszu
- przeanalizowanie i odpisanie na maila z uzasadnieniem
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-23, 22:40   #2107
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

oj wiecie, ten doktorat to po prsotu... no nie wiem, ja to lubie i nie uwazam ze to cos ponadprzecietnego.

a w ogole wlasnie kawalek Rhyax leci w radiu Kampus w Warszawie!
Ja nie wiem, co za dzien
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-23, 23:59   #2108
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
dziewczyny, kocham moja siostre! Jest wspaniala!! Jedzie do Japonii na pokaz mody, przeszla casting dzis z przedstawicielka agencji modelek z Tokjo!

Poplakalam sie ze szczescia
: jupi:
Pogratuluj jej ode mnie! Zuch dziewczyna

---------- Dopisano o 23:37 ---------- Poprzedni post napisano o 23:35 ----------

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
oj wiecie, ten doktorat to po prsotu... no nie wiem, ja to lubie i nie uwazam ze to cos ponadprzecietnego.
Wiadomo, byle lump spod monopolowego na ogół gdzieś tam zagranicą się habilitował, wielkie mi rzeczy

---------- Dopisano o 23:49 ---------- Poprzedni post napisano o 23:37 ----------

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Mam kryzys.
Marudzenie, werbalizowanie problemów, w ogóle wnikanie w nie nic mi nie da, to tylko techniki retardacyjne Czuję się, jakbym była w pułapce.
Trzymaj się! A co konkretnie teraz opóźniasz? Wiesz, od jakiegoś tygodnia zapisuję sobie w notesiku wszystko co budzi mój niepokój i stres typu: prace do wykonania na niedługo, zaległe maile/smsy, nieopłacone rachunki, oderwany guzik od płaszcza, zapodziana książka z biblioteki... za każdym razem jak sobie przypomnę, że jeszcze to czy tamto powinnam załatwić, to zapisuję. Staram się też mieć kontrolę liczbową, ile stron w sumie mam przetłumaczyć, ile telefonów wykonać itd. Jak złapie mnie stres ile jeszcze powinnam, to sobie tam zerkam i świadomość, że wszystko co mnie gnębi jest spisane na jednej małej karteczce naprawdę znacznie mnie uspokaja. Nie wiem czy dokładnie o takie coś Ci chodziło i może zresztą sama tak robisz, ale pomyślałam, że Ci to napiszę, bo u mnie ta metoda się sprawdza - spisanie rzeczy stresujących mnie na ten moment, a nie rzeczy w ogóle do zrobienia Dzięki temu nie sprokrastynowałam dziś wysłania CV na nową ofertę pracy, bo nie chcę mieć więcej niż 10 punktów na mojej "stres-liście"

---------- Dopisano o 23:57 ---------- Poprzedni post napisano o 23:49 ----------

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Dzień był... ciekawy po tej zarwanej nocy...

Przejrzałam gazetę z ogłoszeniami o pracę i wręcz rozpacz mnie ogarnia, że muszę zrobić coś, czego w ogóle nie czuję, wysyłać swoją kandydaturę gdzieś, nie wiem po co. Porażka po prostu...

Z planu nie wykonałam gimnastyki i PTC. Nie bedę się biczować. Następnym razem zrobię tak, zeby nie ominąć tych waznych punktów.
Czuję się winna Chciałam Ci jeszcze jednego e-booka kupionego w tej samej szkole polecić, ale chyba poczekam z tym trochę, aż się wyśpisz

A nie możesz po prostu poszukać sobie więcej uczniów?
Wiem że sezon na korki dobiega końca, ale różne są sytuacje, poprawki na koniec roku, warunki itd.? Ogłaszasz się na jakichś portalach? Poza tym chyba wszystkie moje rozliczne prace wynalazłam w internecie, po kilku próbach na poniedziałkową Wyborczą szkoda mi już było kasy, bo i tak nic tam nigdy nie było.

Co to jest PTC?

---------- Dopisano o 23:59 ---------- Poprzedni post napisano o 23:57 ----------

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość

Ja dzisiaj jestem jak sparaliżowana - nic nie mogę zrobić. Za bardzo się denerwuję operacją mamy Normalnie nie uspokoję się dopóki nie usłyszę, że wszystko jest ok. Nie uspokoję się... i pewnie do tej pory nie zrobię nic. Zawsze tak mam - jak się denerwuję, to jestem kompletnie zablokowana. Najchętniej bym przespała ten czas
Kocurko, jak się czujesz? Czy już wiadomo co z Twoją Mamą? Czy to jakaś poważna operacja?
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-24, 07:17   #2109
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

''Kiedy zapuka, otwórz drzwi, kopnij i zwal ze schodów. Tak powitaj negatywną myśl''
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-24, 08:23   #2110
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Proste, ale prawdziwe. Dlatego m.in. lubię (dobre) książki dla dzieci

"DO OSZCZĘDZAJĄCYCH CZAS NALEŻY PRZYSZŁOŚĆ
albo
ZRÓB COŚ WIĘCEJ ZE SWEGO ŻYCIA - OSZCZĘDZAJ CZAS!
(...)
CZAS JEST DROGOCENNY - NIE TRAĆ GO
albo
CZAS TO ZŁOTO - DLATEGO GO OSZCZĘDZAJ

Ale rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej. Wprawdzie ciułacze czasu ubierali się lepiej niż ludzie mieszkający w okolicy. Zarabiali więcej pieniędzy i mogli ich więcej wydawać. Jednakże mieli markotne, zmęczone albo zgorzkniałe twarze i oczy, w ktorych nie było życzliwości. Nie mieli nikogo, kto umiałby ich słuchać tak, że stawaliby się dzięki temu mądrzejsi, skłonniejsi do zgody, a nawet pogodni. Ale nawet gdyby znalazłby się ktoś taki w pobliżu, byłoby bardzo wątpliwe, czy kiedykolwiek odwiedziliby go - chyba, że można by to załatwić w 5 minut.

Uważali, że nawet czas wolny od pracy powinni wykorzystywać i z największym pośpiechem czerpać z niego możliwie jak najwięcej rozrywki i odprężenia.

Nie mogli więc obchodzić prawdziwych uroczystości, ani wesołych, ani poważnych. Marzenia w ich kręgach uchodziły niemal za przestępstwo.

Najgorzej jednak znosili ciszę.
Bo w ciszy ogarniał ich strach, domyślali się bowiem, co dzieje się w rzeczywistości z ich życiem. Dlatego robili hałas, ilekroć groziła im cisza. Nie był to jednak wesoły zgiełk, jak na placu zabaw dla dzieci, lecz hałas wściekły i zły, który z dnia na dzień bardziej wypełniał miasto."

M. Ende, Momo, czyli osobliwa historia o złodziejach czasu i dziecku, które zwróciło ludziom skradziony im czas

---------- Dopisano o 08:23 ---------- Poprzedni post napisano o 08:16 ----------

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość



Trzymaj się! A co konkretnie teraz opóźniasz? Wiesz, od jakiegoś tygodnia zapisuję sobie w notesiku wszystko co budzi mój niepokój i stres typu: prace do wykonania na niedługo, zaległe maile/smsy, nieopłacone rachunki, oderwany guzik od płaszcza, zapodziana książka z biblioteki... za każdym razem jak sobie przypomnę, że jeszcze to czy tamto powinnam załatwić, to zapisuję. Staram się też mieć kontrolę liczbową, ile stron w sumie mam przetłumaczyć, ile telefonów wykonać itd. Jak złapie mnie stres ile jeszcze powinnam, to sobie tam zerkam i świadomość, że wszystko co mnie gnębi jest spisane na jednej małej karteczce naprawdę znacznie mnie uspokaja. Nie wiem czy dokładnie o takie coś Ci chodziło i może zresztą sama tak robisz, ale pomyślałam, że Ci to napiszę, bo u mnie ta metoda się sprawdza - spisanie rzeczy stresujących mnie na ten moment, a nie rzeczy w ogóle do zrobienia Dzięki temu nie sprokrastynowałam dziś wysłania CV na nową ofertę pracy, bo nie chcę mieć więcej niż 10 punktów na mojej "stres-liście"

Dzięki Tigrinha.
Faktycznie wokół mnie czai się wiele spraw - i sposób, który opisujesz być może będzie skutecznym antidotum... choć ciągle jestem z jakąś listą, taką najbardziej bieżącą... Ale podoba mi się spisywanie stresorów, a nie zadań, spróbuję.

Największy mój problem polega na tym, że nie umiem (???) zrobić tego, nad czym pracuję. Doświadczam frustracji, mam wrażenie, że siedzę, siedzę, a postępu brak... Wniosek: brakuje mi wiedzy, umiejętności, nie wspominając o cierpliwości, wytrwałości, dokładności....

Z drugiej strony czuję, że mam potencjał, żeby to zrobić, ale się to nie robi... Nie mogę zrozumieć, dlaczego mi tak źle idzie...

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
oj wiecie, ten doktorat to po prsotu... no nie wiem, ja to lubie i nie uwazam ze to cos ponadprzecietnego.

a w ogole wlasnie kawalek Rhyax leci w radiu Kampus w Warszawie!
Ja nie wiem, co za dzien
A wiesz, trawa zawsze zielona tam, gdzie nas nie ma
A to, co nasze to takie zwykłe i nic specjalnego. Myślę, że odwrócenie perspektywy - spojrzenie na siebie z boku, cudzymi oczami daję potrzebną informację o nas samych i trochę inaczej się odczuwa to swoje....
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-24, 09:17   #2111
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

przede wszystkim, przepraszam za wczorajszy blad - z emolszyn napisalam Tokio przez J. No trudno Grunt ze nie przez Y. To bardziej po polskiemu bylo.

Po drugie, zapewne macie racje, ja nie mam dystansu do siebie, wiec ciezej mi dostrzec pewne rzeczy.

Po trzecie, szczescie nie moze trwac wiecznie, dzis w nocy dostalam taka bombe od TZta, ze nie umiem sie podniesc. Powiedzial 'daj mi to zrobic po swojemu, zaufaj mi, na pewno wyjdzie dobrze'. Po czym ja czekajac na dobra informacje, ze juz czynnosc jest wykonana, jeszcze na skype sam mi powiedzial wczoraj wieczorem 'a nastepna rzecz to wiesz czym musze sie zajac, wybiore sie najszybciej jak moge'... A W NOCY.... dostaje smsa 'nie zrobie tego, sorry'. zapytalam dlaczego, przeciez nie mowil, ze cos jest nie tak. 'on nie da rady, jak chce to sama se moge zmienic faceta, albo cos'. O-O. Jestem z totalnym szoku i czuje sie potwornie oszukana. Zwlaszcza, ze tego samego dnia, dwie godziny wczesniej mowil, ze wszystko jest ok i to nastepna rzecz, ktora robi!! Mam wrazenie, ze stracilam potworna ilosc zaufania do niego, zwlaszcza, ze nie dal mi ani jednego sygnalu, ze cos jest nie tak. Nie naciskalam za bardzo na niego, mimo iz sprawe zalatwia od ponad dwoch miesiecy. Niestety, jest to bardzo powazna kwestia, ktora dotyczy rowniez mojej przyszlosci i uwazam, ze jezeli byly jakies watpliwosci powinien je ze mna omowic! A nie klamac mi w zywe (prawie, na skype) oczy, ze wszystko jest ok, tylko on nie ma czasu. Jak mam mu ufac, skoro powiedzial 'zaufaj mi' a potem wrzucil to do kosza na smieci? Czuje sie okropnie zawiedziona i nie wiem, co powinnam teraz zrobic. Zwlaszcza, ze to byl jego pomysl a nie moj, ta cala zmiana. ja tyklo pilnowalam czasu i formalnej strony.
Nie wiem, ale czuje, ze to wyborny klamca i nie umiem pozbyc sie tej mysli jest mi strasznie zle, bo jak mam mu teraz zaufac, jezeli mowiac mi takie rzeczy, nastepnie mi pokazuje, ze to zaufanie jest o kant D potluc ?
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-24, 09:38   #2112
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Kocurka,
trzymam kciuki za mamę.

Nebulka,
gratulacje z okazji sukcesów siostry i narzeczonego.

Dilayla,
na temat ogrodu botanicznego słów kilka:
teren duży, mnóstwo roślin mniejszych i większych i przy okazji jeszcze więcej dzieci(wiek poniżej lat 6-przynajmniej z moich obserwacji).
Nie wiem jak wygląda kwestia biletu okresowego, ale ogród ma swoją stronę internetową, więc tam musisz zajrzeć. Dla mnie ogólnie na plus.



1. opracować rozdział o zawodach prawniczych po angielsku
2.opracować roz,6(people and workplace), roz.5(pay and benefits)
3. notatki z prawa rodzinnego i prawa cywilnego
4. przygotowanie korepetycji
5. niemiecki
-odmiana czasowników regularnych
-odmiana czasowników:haben,sein,we rden,tun
-odmiana czasowników nieregularnych
6.peeling+depilacja+balsa m
7.kąpiel wodna stópek+peeling+balsam
8. hiszpański roz.1,2,3,4 i 5
9.praca 16:00-19:00

Dzisiaj spojrzałam na nasze konto oszczędnościowe i brakuje nam 1600złotych do uzyskania kwoty, którą chcieliśmy osiągnąć zaczynając oszczędzanie w grudniu 2010 roku.
Aż siebie( i nas w ogóle) nie poznaję


Nebulka,
a zapytałaś go dlaczego tego nie zrobił?
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''

Edytowane przez lasubmersion
Czas edycji: 2012-04-24 o 09:43
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-24, 09:50   #2113
t_89
Zakorzenienie
 
Avatar t_89
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 6 002
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Ja muszę też wziąśc się w garśc bo ostatnio nic mi się nie chce
nie wiem co się ze mną dzieje, ale jestem cały dzień ospała i nie mam na nic ochoty, nie potrafie się już smiac tylko wiecznie się czymś zamartwiam ;(
nie wiem co mi jest.
Dzisiaj musze się wziąsc za naukę i ogarnąc troche w domu
zbieram sie
t_89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-24, 09:51   #2114
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość

Nebulka,
a zapytałaś go dlaczego tego nie zrobił?
bo nie da rady/bo nie potrafi/bo nie.

jestem bardzo negatywnie zawiedziona. Nie wiem jak mam mu teraz zaufac. jak, skoro moze zrobi tak ponownie w kolejnej waznej dla mnie kwestii? Moze na przyklad specjalnie zwodzil mnie pare miesiecy? Skad ja mam teraz wiedziec, co jest biale a co czarne ?

mogl ze mna pogadac, ze cos jest nie tak, ze ma watpliwosci...przeciez ja nie jestem kolezanka, mam byc jego zona ;(

jeszcze troche i ja tez potem stworze watek 'zostawil mnie na miesiac przed slubem, bo nie mial odwagi wczesniej mi o tym powiedziec'.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!

Edytowane przez Nebula
Czas edycji: 2012-04-24 o 10:01
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-24, 10:49   #2115
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
bo nie da rady/bo nie potrafi/bo nie.

jestem bardzo negatywnie zawiedziona. Nie wiem jak mam mu teraz zaufac. jak, skoro moze zrobi tak ponownie w kolejnej waznej dla mnie kwestii? Moze na przyklad specjalnie zwodzil mnie pare miesiecy? Skad ja mam teraz wiedziec, co jest biale a co czarne ?

mogl ze mna pogadac, ze cos jest nie tak, ze ma watpliwosci...przeciez ja nie jestem kolezanka, mam byc jego zona ;(

jeszcze troche i ja tez potem stworze watek 'zostawil mnie na miesiac przed slubem, bo nie mial odwagi wczesniej mi o tym powiedziec'.
Jeśli to Ci przychodzi do głowy, to na pewno warto się zatrzymać w działaniu, rozmawiać o tym, co się dzieje - oczekiwać wyjaśnienia - konkretnego, jednoznacznego i do bólu szczerego.
Nie wyobrażam sobie przeżywać takiej huśtawki.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-24, 11:09   #2116
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Nebulka
Dla mnie to dziwne zachowanie.
Skoro do czegoś się zobowiązuje(domyślam się, że chodziło o jakiś aspekt związany ze ślubem) to żadna wymówka nie wchodzi w grę.
Rozumiem, że z pewnymi rzeczami nie każdy musi sobie radzić, ale to chyba wystarczy porozmawiać...?

Dziwna trochę sytuacja.
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-24, 11:28   #2117
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Jeśli to Ci przychodzi do głowy, to na pewno warto się zatrzymać w działaniu, rozmawiać o tym, co się dzieje - oczekiwać wyjaśnienia - konkretnego, jednoznacznego i do bólu szczerego.
Nie wyobrażam sobie przeżywać takiej huśtawki.
nie to ze mam watpliwosci, bo to raczej byla taka ironia, apropos nowo powstalego watku na forum. ale czuje, ze nadszarpnal moje zaufanie bardzo mocno

kwestia dotyczy slubu, owszem. dlatego jestem tym bardziej zla, bo wplynie to rowniez na moje zycie, nie tylko na jego. NIE ROZUMIEM dlaczego ze mna o tym nie porozmawial. czuje sie bardzo rozczarowana i zawiedziona. Moze nie powinnam? pewnie, powinnam byc spokojna, poczekac do rana i zapytac sie skad watpliwosci, co sie stalo i dlaczego. ale stalo sie, emocje sa emocjami, a ja sie czuje zawiedziona.
pewnie wielokrotnie wam powtarzalam, ze sprawiedliwosc i szczerosc, to dla mnie najwazniejsze elementy. przede wszystkim dlatego, ze niesprawiedliwosc wywoluje u mnie agresje i niestety sprawia, ze niezbyt umiem ja wybaczyc, a naruszone zaufanie bardzo trudno odbudowac.

nawet jezeli sprawa ulegnie jakos zalagodzeniu..jak wy sobie radzicie z naruszonym zaufaniem ?

---------- Dopisano o 10:28 ---------- Poprzedni post napisano o 10:27 ----------

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Nebulka
Dla mnie to dziwne zachowanie.
Skoro do czegoś się zobowiązuje(domyślam się, że chodziło o jakiś aspekt związany ze ślubem) to żadna wymówka nie wchodzi w grę.
Rozumiem, że z pewnymi rzeczami nie każdy musi sobie radzić, ale to chyba wystarczy porozmawiać...?

Dziwna trochę sytuacja.
wlasnie boli brak sygnalu, ze cos bylo nie tak. a teraz zwala cala wine na mnie, ze sie zdenerwowalam. czuje sie taka...no oszukana.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-24, 13:11   #2118
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Wiesz, od jakiegoś tygodnia zapisuję sobie w notesiku wszystko co budzi mój niepokój i stres typu: prace do wykonania na niedługo, zaległe maile/smsy, nieopłacone rachunki, oderwany guzik od płaszcza, zapodziana książka z biblioteki... za każdym razem jak sobie przypomnę, że jeszcze to czy tamto powinnam załatwić, to zapisuję.
- spisanie rzeczy stresujących mnie na ten moment, a nie rzeczy w ogóle do zrobienia
To super metoda.
Na warsztatach kazała nam prowadząca spisac na karteczkę rzecz, która nas martwi tu i teraz - dziecko chore w domu, telefon do wykonania lub odebrania - słowem wszystko co każe dzielić naszą uwagę. ...a później schować tę kartke do kieszeni.
Taki jakiś psychologiczny trick.

Z innych warsztatów - to co spisane odciąża mózg. On już nie musi pamiętać tych dziesiątków spraw i stresować się, że mimo wszystko zapomni.

Ważne też, ze te informacje są w jednym miejscu. U mnie do tego świetnie sprawdziło się RTM w telefonie.

Twoja metoda Tygrysie ma naukowe dowody skuteczności
I jest super.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Czuję się winna Chciałam Ci jeszcze jednego e-booka kupionego w tej samej szkole polecić, ale chyba poczekam z tym trochę, aż się wyśpisz
Tak, to zdecydowanie Twoja wina!!

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
A nie możesz po prostu poszukać sobie więcej uczniów?[/B] Wiem że sezon na korki dobiega końca, ale różne są sytuacje, poprawki na koniec roku, warunki itd.? Ogłaszasz się na jakichś portalach? Poza tym chyba wszystkie moje rozliczne prace wynalazłam w internecie, po kilku próbach na poniedziałkową Wyborczą szkoda mi już było kasy, bo i tak nic tam nigdy nie było.
Przyniósł mi TŻ gazetę w poniedziałek. Powaliło mnie na ziemię, nie tyle braki ofert ile szelest gazety i wszystko co z pracą wiąże sobie mój mózg. Wczoraj w nocy ryczałam jak bóbr (bobry ryczą?).
Sieczka w mózgu, znów stały repertuar, że się do niczego nie nadaję, że życie mnie przerasta, ze jestem tylko kłopotem dla wszystkich, i ciągłe porównania do tych co cokolwiek w moim mniemaniu osiągnęli.
Oczywiście, do niczego to nie prowadzi, ale dzieje się. Wyryczałam się jak dawno nie ryczałam.
W końcu doszło do świadomości, że ten dół to stan przejściowy. Ktoś tak ładnie napisał o tym, że czasem zapomina się, że emocje są jak fale, przypływają i odpływają, zamiast im na to pozwolić my się zatrzymujemy w nich i utożsamiamy z nimi i uzewnętrzniamy je poddając się im. "Potęga teraźniejszości". Brzmi to enigmatycznie, ale przyszło mi to do głowy w tej głębokiej rozpaczy. Zapaliłam światło i sięgnęłam po "Panią Bovary".
Czytanie mnie ukoiło i w końcu zasnęłam.

Boję się dawać ogłoszenia o korepetycje, bo czuję, że tak wiele rzeczy nie umiem. Jestem w stanie takiego rozwalenia psychicznego - nie wliczam wczoraj- ale ogólnie ostatni czas, że koncentrowanie się na problemie typu zadanie, nie jest moją mocną stroną. Owszem, nadal daje mi to radość, ale ta iskra, czekanie na wyzwanie gdzieś uciekły. Czuję, ze nie sprostam jeśli zjawi się osoba z trudniejszymi zadaniami. Jaki więc sens ogłaszać się?
Ględzę, ale uwierz, nie mam siły stać w pionie.

Zbieram się zrywami w walce o siebie.
Tak było z tym planem tygodniowym. 2 pierwsze dni na hura, później zjazd w dół, bo już nie byłam w stanie jednocześnie zapanować nad porządkiem w mieszkaniu. Uporządkowałam książki, potrzebne rzeczy, tak żeby mieć je pod ręką. Skubię ten plan po troszeczku, opuszczam niektóre "przedmioty" bo są mniej istotne niż inne albo potrzeba w nie włożyć więcej wysiłku niż mogę, niż chcę.

To działa jakoś tak, że postawiłam sobie zbyt wysoką poprzeczkę z tym planem i runęłam znów. Zamiast cieszyc się z małych osiągniętych celów, widzę wielką porażkę i przeświadczenie, ze za co sie nie zabiorę będzie fail.

Matury rozszerzonej w matematyki nie zrobiłam, bo to jakoś przerasta moje umiejętności - mimo klasy mat-fiz, mimo studiów technicznych i znów wrzuta w głowę - jestem beznadziejna, z czym do ludzi... z czym do ludzi... jakie ogłoszenia o korepetycje?????

---------- Dopisano o 13:11 ---------- Poprzedni post napisano o 13:05 ----------

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Proste, ale prawdziwe. Dlatego m.in. lubię (dobre) książki dla dzieci

"DO OSZCZĘDZAJĄCYCH CZAS NALEŻY PRZYSZŁOŚĆ
albo
ZRÓB COŚ WIĘCEJ ZE SWEGO ŻYCIA - OSZCZĘDZAJ CZAS!
(...)
CZAS JEST DROGOCENNY - NIE TRAĆ GO
albo
CZAS TO ZŁOTO - DLATEGO GO OSZCZĘDZAJ

Ale rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej. Wprawdzie ciułacze czasu ubierali się lepiej niż ludzie mieszkający w okolicy. Zarabiali więcej pieniędzy i mogli ich więcej wydawać. Jednakże mieli markotne, zmęczone albo zgorzkniałe twarze i oczy, w ktorych nie było życzliwości. Nie mieli nikogo, kto umiałby ich słuchać tak, że stawaliby się dzięki temu mądrzejsi, skłonniejsi do zgody, a nawet pogodni. Ale nawet gdyby znalazłby się ktoś taki w pobliżu, byłoby bardzo wątpliwe, czy kiedykolwiek odwiedziliby go - chyba, że można by to załatwić w 5 minut.

Uważali, że nawet czas wolny od pracy powinni wykorzystywać i z największym pośpiechem czerpać z niego możliwie jak najwięcej rozrywki i odprężenia.

Nie mogli więc obchodzić prawdziwych uroczystości, ani wesołych, ani poważnych. Marzenia w ich kręgach uchodziły niemal za przestępstwo.

Najgorzej jednak znosili ciszę.
Bo w ciszy ogarniał ich strach, domyślali się bowiem, co dzieje się w rzeczywistości z ich życiem. Dlatego robili hałas, ilekroć groziła im cisza. Nie był to jednak wesoły zgiełk, jak na placu zabaw dla dzieci, lecz hałas wściekły i zły, który z dnia na dzień bardziej wypełniał miasto."

M. Ende, Momo, czyli osobliwa historia o złodziejach czasu i dziecku, które zwróciło ludziom skradziony im czas

---------- Dopisano o 08:23 ---------- Poprzedni post napisano o 08:16 ----------



Dzięki Tigrinha.
Faktycznie wokół mnie czai się wiele spraw - i sposób, który opisujesz być może będzie skutecznym antidotum... choć ciągle jestem z jakąś listą, taką najbardziej bieżącą... Ale podoba mi się spisywanie stresorów, a nie zadań, spróbuję.

Największy mój problem polega na tym, że nie umiem (???) zrobić tego, nad czym pracuję. Doświadczam frustracji, mam wrażenie, że siedzę, siedzę, a postępu brak... Wniosek: brakuje mi wiedzy, umiejętności, nie wspominając o cierpliwości, wytrwałości, dokładności....

Z drugiej strony czuję, że mam potencjał, żeby to zrobić, ale się to nie robi... Nie mogę zrozumieć, dlaczego mi tak źle idzie...



A wiesz, trawa zawsze zielona tam, gdzie nas nie ma
A to, co nasze to takie zwykłe i nic specjalnego. Myślę, że odwrócenie perspektywy - spojrzenie na siebie z boku, cudzymi oczami daję potrzebną informację o nas samych i trochę inaczej się odczuwa to swoje....
WOW!!!

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-04-24 o 13:07
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-24, 13:19   #2119
konfitura_
Rozeznanie
 
Avatar konfitura_
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 940
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Coraz częściej myślę, żeby rzucić studia. Przemilczę to, że zniechęciły mnie do mojej pasji, że każdego dnia gdy się budzę, jest mi źle. Cała się trzęsę ze strachu, bo wiem że na jednych zajęciach znów pewien profesor obrzuci mnie błotem. Nie sypiam dobrze, bo ciągle czegoś nie umiem, nie mam siły, nie wiem kiedy zacznę się do sesji uczyć. Na bieżąco mam tysiąc rzeczy w jeden dzień, a i tak wykładowcy ciągle kpią i twierdzą, że nic nie robimy. Ja już mam dość, nie chcę tu wracać. Każdy dzień to tragedia, wysiada mi już serce z nerwów. Nie wiem co mam robić. Po prostu niech to wszystko się jakoś samo ułoży.
konfitura_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-24, 13:21   #2120
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Ach, PTC, to Podstawy Technologii Chemicznej.

---------- Dopisano o 13:21 ---------- Poprzedni post napisano o 13:20 ----------

Cytat:
Napisane przez konfitura_ Pokaż wiadomość
Coraz częściej myślę, żeby rzucić studia. Przemilczę to, że zniechęciły mnie do mojej pasji, że każdego dnia gdy się budzę, jest mi źle. Cała się trzęsę ze strachu, bo wiem że na jednych zajęciach znów pewien profesor obrzuci mnie błotem. Nie sypiam dobrze, bo ciągle czegoś nie umiem, nie mam siły, nie wiem kiedy zacznę się do sesji uczyć. Na bieżąco mam tysiąc rzeczy w jeden dzień, a i tak wykładowcy ciągle kpią i twierdzą, że nic nie robimy. Ja już mam dość, nie chcę tu wracać. Każdy dzień to tragedia, wysiada mi już serce z nerwów. Nie wiem co mam robić. Po prostu niech to wszystko się jakoś samo ułoży.
Nie rzucać studiów, bo każde kolejne mogą okazać się identyczne.
Takie jest moje zdanie.
Rzucisz. I co dalej? Wiesz już? Masz plan?
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-24, 13:23   #2121
Iskra14
Zakorzenienie
 
Avatar Iskra14
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 935
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Witajcie dziewczyny, trochę tu nie pisałam, bo musiałam się sama ze sobą ogarnąć, ale widzę już jakiś postęp, dlatego wracam nie tylko, żeby się żalić, ale też żeby cieszyć się z sukcesów

Nebula - poniekąd Cię rozumiem. Mój chłopak ostatnio w ogóle nie słucha mnie a propo tego, że okropnie marnujemy nasz czas, że ucieka nam przez palce. Zamiast pomóc mi zapanować nad moim czasem czuję, że zaczynam się zmieniać a on zostaje w tyle i mnie wręcz spowalnia. Rozmawiałam z nim o tym, ale nie dociera :/ dzisiaj ja zdążyłam wyjść na spacer z psem, zrobić śniadanie dla nas obojga a on nawet nie zdążył wstać (ostatecznie wstał na śniadanie :/ ) Ja staram się rozwijać, a mój facet zatrzymał się w jednym miejscu od kilku lat i nic mu się nie chce. Robi co musi i nic ponad to.

Dobra koniec marudzenia Osobiście staram się stosować do porad na blogu Life Skill Academy i powiem Wam, że mi pomaga
Plany robię tygodniowe z podziałem na dni i staram się w każdy z nich coś zrobić

Na dzisiaj:
-wyprowadzić psa
-zjeść porządne, zdrowe śniadanie (była owsianka z owocami)
-napisać maila w sprawie projektu
-dokończyć projekt z sieci zdarzeń
-zadzwonić do kolegi i umówić się na spotkanie
-pielęgnacja: włosy, pedicure, manicure
-podejść do sklepu po krem do twarzy i peeling do twarzy
-kupić olejek rycynowy i naftę kosmetyczną
-iść na rolki


Jak mi się coś przypomni to dopisze na razie lecę na zakupy
Iskra14 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-24, 13:27   #2122
konfitura_
Rozeznanie
 
Avatar konfitura_
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 940
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Nie rzucać studiów, bo każde kolejne mogą okazać się identyczne.
Takie jest moje zdanie.
Rzucisz. I co dalej? Wiesz już? Masz plan?
Ale ja wiem że nie dam sobie rady. Mam plan.
konfitura_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-24, 13:37   #2123
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Boję się dawać ogłoszenia o korepetycje, bo czuję, że tak wiele rzeczy nie umiem. Jestem w stanie takiego rozwalenia psychicznego - nie wliczam wczoraj- ale ogólnie ostatni czas, że koncentrowanie się na problemie typu zadanie, nie jest moją mocną stroną. Owszem, nadal daje mi to radość, ale ta iskra, czekanie na wyzwanie gdzieś uciekły. Czuję, ze nie sprostam jeśli zjawi się osoba z trudniejszymi zadaniami. Jaki więc sens ogłaszać się?

Matury rozszerzonej w matematyki nie zrobiłam, bo to jakoś przerasta moje umiejętności - mimo klasy mat-fiz, mimo studiów technicznych i znów wrzuta w głowę - jestem beznadziejna, z czym do ludzi... z czym do ludzi... jakie ogłoszenia o korepetycje?????

No Kotek, słuchaj, jak mi tu zaraz nie wrzucisz czegoś na korepetycje.n et to Ci nie zrobię analizy i nie wyślę profesjonalnego e-booka "jak dobierać kolory w ubiorze" (wg tych typów właśnie), a zamierzałam, o! Żebyś nie pisała mi tu, że nie wiesz jak to ująć, to proszę tutaj masz wzór:

Witam, jestem absolwentką klasy mat-fiz oraz studiów na wydziale ......................... . z wieloletnim doświadczeniem w w udzielaniu korepetycji. Oferuję lekcje matematyki/chemii/fizyki/..../ na poziomie szkoły podstawowej, gimnazjum i liceum. Lekcje odbywają się u mnie w domu (okolice.....) lub w domu ucznia (okolice...). Cena to .... zł za godzinę zegarową/lekcyjną. Serdecznie zapraszam!

Z doświadczenia wiem że najlepsze jest: .e-kore pet ycje.net/ i gumtree

Jak wolisz coś zmienić, to zmień, a jak nie to tylko uzupełnij szczegóły. Do wieczora mam mieć tu link z ogłoszeniem, bo jak nie to: !

A tak serio - jeśli ktoś się zgłosi i pomyślisz że nie dasz rady, to po prostu powiedz że masz już zajęty grafik. Jeśli przyjdzie ktoś ze zbyt trudnym dla Ciebie zadaniem, to go przeproś i nie bierz kasy za lekcję - wyjdziesz z twarzą i będziesz wiedziała, czego powinnaś się douczyć. Kiedyś dostałam podobne zadanie od terapeutki, byłam na rozmowie o pracę, takie fajne zlecenie tłumaczenia strony internetowej. Pani powiedziała że da znać czy mnie wybrali czy nie i przez 2 tygodnie się nie odzywała, więc ta terapeutka zrobiła mi zadanie, że następnego dnia mam zadzwonić do tej firmy, zapytać czy są jakieś wieści i potwierdzić sms-em że to zrobiłam. Czaiłam się ze 2 godziny, napisałam sobie tekst na kartce, stres jak 150 A pani nie tylko mnie nie zwymyślała, ale wręcz się tłumaczyła, że szef wyjechał i nie ma kto podjąć decyzji o wyborze tłumacza. Ostatecznie później też nie oddzwoniła, ale to było cenne doświadczenie. (Nagrodziłam się później za ten bohaterski wyczyn pyszną kawą i czytaniem w kawiarni)
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-24, 13:55   #2124
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
''Kiedy zapuka, otwórz drzwi, kopnij i zwal ze schodów. Tak powitaj negatywną myśl''

gdzie te schody cholera...

na dzis i jutro:
zrobic plan raportu
opisac BF, DF
*zrobic rozplanowanie co gdzie z metodami eksperymentalnymi
*wybrac zdjecia, ktore beda moimi wynikami
*opisac ladnie te zdjecia, opracowac tak zwane wyniki po prostu...
*wyciagnac pierwsze wnioski
*podac plan pracy na nastepne dwa lata

silownia dzis 30 min - to moj osobisty sukces. mimo bardzo BARDZO kiepskiego nastroju zmobilizowalam sie i poszlam. taki rutynowiec. codziennie po pracy ide na silownie, koniec kropka.
*silownia jutro 30 min

+cale paczki chusteczek zuzyte
+dwie 30g paczki chipsow

jestem do niczego
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!

Edytowane przez Nebula
Czas edycji: 2012-04-24 o 19:09
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-24, 17:34   #2125
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
dziewczyny, kocham moja siostre! Jest wspaniala!! Jedzie do Japonii na pokaz mody, przeszla casting dzis z przedstawicielka agencji modelek z Tokjo!
gratulacje jestem pod wielkim wrażeniem
Poplakalam sie ze szczescia
Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
''Kiedy zapuka, otwórz drzwi, kopnij i zwal ze schodów. Tak powitaj negatywną myśl''
bardzo motywujące
Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
nawet jezeli sprawa ulegnie jakos zalagodzeniu..jak wy sobie radzicie z naruszonym zaufaniem ?
ja generalnie ciężko to przechodzę, dośc traumatycznie, bo nawet jak chcę zmienić swoje myślenie o tym, że od teraz będzie już ok i mnie dana osoba nie zawiedzie to idzie to dosłownie jak po grudzie, myśli nadal krążą wokół wydarzenia, co powoduje mój dystans i zamknięcie w skorupie...

a teraz uwaga, zamierzam raz dziennie wchodzić na wizaż , to musi być twarde postanowienie, bo niedługo tu zakwitne i zapuszcze korzenie, na przeglądaniu przeróżnych wątków zupełnie bezcelowo
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-24, 18:34   #2126
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
No Kotek, słuchaj, jak mi tu zaraz nie wrzucisz czegoś na korepetycje.n et to Ci nie zrobię analizy i nie wyślę profesjonalnego e-booka "jak dobierać kolory w ubiorze" (wg tych typów właśnie), a zamierzałam, o!
OOOOOOOOOOO nie!!!!! Tylko nie taka kara!!!!
Mam kilka darmowych stron, na których można zamieścić ogłoszenie o korkach.
Link mówisz, inaczej nici z zabawy kolorami :/

OK.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-24, 20:12   #2127
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

1. opracować rozdział o zawodach prawniczych po angielsku
2.opracować roz,6(people and workplace), roz.5(pay and benefits)
3. notatki z prawa rodzinnego i prawa cywilnego 1/2 z prawa cywilnego , resztę teraz mam zamiar zrobić
4. przygotowanie korepetycji
5. niemiecki
-odmiana czasowników regularnych
-odmiana czasowników:haben,sein,we rden,tun
-odmiana czasowników nieregularnych (też mam zamiar jeszcze dzisiaj zrobić)
6.peeling+depilacja+balsa m wieczorem...
7.kąpiel wodna stópek+peeling+balsam wieczorem...
8. hiszpański roz.1,2,3,4 i 5
9.praca 16:00-19:00
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-24, 20:52   #2128
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Z pozdrowieniami z dzisiejszej sesji...
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg _dsc0048.jpg (112,1 KB, 60 załadowań)
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-24, 21:53   #2129
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dilayla swietne zdjecie... chcialabym umiec jezdzic konno, wyglada sie wtedy tak elegancko, swiezo (mimo zapachu ;p) i pelno-energicznie...
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-24, 22:13   #2130
fairytale
Raczkowanie
 
Avatar fairytale
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dilayla - mam na swojej liście marzeń popróbować jazdy konnej - i to takiej po lesie/łące a nie na padoku. Może się uda to zrealizować w to lato (Mój prawie 90letni dziadek też chce spróbować "bo za czasów partyzantki byłem kawalerzystą, bez siodła i uzdy się jeździło, to teraz chce zobaczyć czy po 70 latach coś pamiętam" XD)

Patri - tak sobie myślę, że Ty strasznie rygorystyczna dla siebie jesteś. Plany są potrzebne i ważne, ale to trochę jak z jedzeniem i odchudzaniem/anoreksją... Że dla niektórych jedzenie przestaje być normalną sprawą, a staje się obiektem rozmyślań, pożądania, kompulsywnych zachowań, poczucia winy itd. Że zjedzą czekoladkę i tragedia. Że nie mogą przestać jeść, że wymiotą lodówkę itd. I głupio to zabrzmi, ale u Ciebie(ale u siebie często też - żeby nie było) zauważam podobny stosunek do planowania. Zamiast zdrowego podejścia "coby tu dzisiaj zrobić, zdziałać, załatwić" są wielkie plany bitew, rozmyślania, potem jak coś nie wyjdzie to dół itd.

W którejś książce... zdaje się że coś Pawlikowskiej to było?... przeczytałam, że człowiek potrzebuje patrzeć na siebie jak na przyjaciela, traktować się z czułością i wybaczać błędy. Szczerze mówiąc nie umiałam tego sama wobec siebie uskutecznić. Ale ciągle próbuję i jest lepiej. Jak coś odkładam naprawdę długo (mam jeden dokument do wypełnienia i zaniesienia - OD DWÓCH MIESIĘCY zwlekam - a jak go nie zaniosę to mnie wywalą z pracy) to mam taki wstręt do tej rzeczy i do samej siebie że ciarek i dreszczy dostaję. Metodą na to stała się u mnie technika salami plus pobłażanie sobie (Nie wypełniłaś dokumntu? to chociaż zanieś go do pracy, niech tam leży. Trzeba zdobyć dane? Broń Boże nie będziesz nic wpisywać, tylko zadzwoń i się popytaj. W życiu nie wpisuj wszystkiego, tylko imię i nazwisko, góra adres. Resztę wypełnisz później. Zerknij do netu po potrzebne dane, ale nie spisuj! tylko wydrukuj, niech leżą z dokumentem. itd :P) No i jakoś to potem idzie, czasem flow mnie złapie i macham wszystko za jednym zamachem, czasem pomału jakoś dobijam do końca zadania.

Może popróbuj tak z pracą? Co Ci szkodzi zerknąć na oferty i tak nie masz zamiaru nic wysyłać, tylko sobie do ulubionych dodasz linki, a potem się zobaczy. :P

Dziś drugi raz z rzędu udało mi się dotrzeć na czytaczy.

No i jeszcze muszę się pochwalić - mam pierwszy (niewielki) sukces w pracy, jako że moja samodzielna robota została doceniona. Normalnie nie mogę uwierzyć, bo zupełnie nie wiedziałam co o niej sądzić. Aż mi się chce jutro wstawać z łóżka.

Edytowane przez fairytale
Czas edycji: 2012-04-24 o 22:14
fairytale jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-12-16 10:51:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:13.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.