|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2221 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 966
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Patri śliczne zdjęcia!
Za dwa miesiące się wyprowadzam, bo mieszkanie z byłą już przyjaciółką nie wypaliło. TŻ też bo dotychczas dzielił pokój z kolegą i oboje kończą studia a dodatkowo kończy się im umowa. I teraz męczy mnie o wspólne mieszkanie. Ciągle jakieś aluzje, albo samoistnie schodzimy na ten temat i są spięcia. Kurcze za rok mam magistra, egzamin końcowy i chcę zdawać na aplikację. To samo w sobie już dużo. Nie sądzę, że będę jeszcze mieć siłę, żeby z nim się docierać w jednym pokoju (nigdy z nikim nie dzieliłam, jestem jedynaczką). Jakoś w lutym pomieszkiwaliśmy przez 4 dni razem co w dniu 3 skończyło się moją histerią i płaczem (uczyłam się do kolokwium, on do egzaminu, całe dnie zamknięci w jednym pokoju i jeszcze stres). Już nie raz mi to wypomniał, że nie jestem w stanie z nim wytrzymać, pyta jak to będzie w przyszłości, a za chwilę mówi, że on już zamierza odkładać na przyszłe mieszkanie. No za szybko to wszystko jakoś dla mnie, nie czuję się jeszcze gotowa na takie decyzje Ech, musiałam się wygadać.A propos włosów to ja też zamierzam je trochę ściąć. Z długości do łopatek na coś do połowy szyi. A mama będzie robić za fryzjerkę i farbować
__________________
Ciekawostka na dziś |
|
|
|
#2222 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Kupiliśmy aparat gdy byłam w ciąży, wtedy, po urodzeniu małej, uwieczniało się każdą minkę dziecka, potem jakoś mniej ma się zapału do strzelania fot, ja się nie rozstałam z tą formą dokumentowania zdarzeń, życia, chwil i coraz bardziej zaczyna mi się to podobać.
---------- Dopisano o 07:04 ---------- Poprzedni post napisano o 07:03 ---------- Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 07:12 ---------- Poprzedni post napisano o 07:04 ---------- Plan na dziś:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-04-30 o 11:07 |
|
|
|
|
#2223 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
hmm motywujesz do przemyslen coz ja powinnam zrobic...marze o jednym -RELAKS no i chyba na marzeniach sie zakończy![]() -paznokcie -obiad -botanik -kupic farbe do wlosow -zdjac pranie
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
|
#2224 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Jeeezuuu...
jaka ja wczoraj byłam zła. Nie zrobiłam kompletnie nic z listy, którą sobie ustaliłam. Wczoraj wieczorem położyłam gdzieś notatki dla gimnazjalistki i za cholerę nie mogę ich dzisiaj znaleźć. Calm down... Pożarłam się prawie z Tż i podczas dzisiejszego obiadu będzie lekko napięta atmosfera. Ogólnie rzecz biorąc chodzi o dostosowywanie się do jego matki(ma specyficzne założenia odnośnie życia swojego i innych nie uznając jednocześnie alternatywy w postaci czyjegoś zdania...). Po raz kolejny tupnęłam nóżką bo to ja mam ustępować. I z jednej strony tą swoją złość rozumiem. Hasło ''ustąp jej, zrozum ją,zrób to dla mnie'' aż za bardzo przypomina mi sytuacje w szkole czy z młodszymi dziećmi w mojej rodzinie. Z drugiej zaś strony takie zachowanie też jest dziecinne bo tylko Tż na tym traci(jego matka co najwyżej może strzelić focha, ale robi to z tak dużą częstotliwością, że nie robi to na mnie żadnego wrażenia). Przewinął się ważny temat dotyczący dzieci. Podziwiam te dziewczyny,ktore mają swoje brzdące. Ja kiedyś mówiłam ''zdecydowanie nie''. Teraz dopuszczam taką możliwość, ale w przypadku ''awarii systemu'' w postaci pękniętej prezerwatywy natychmiast pobiegłabym po tabletkę 'po'' bo ten czas nie jest dobry na to, abym była dobrą matką. Jednak też odczuwam małe ciśnienie ze strony rodziny . Poza tym na FB widzę coraz więcej koleżanek w okołomacierzyńskich pieleszach, chociaż ani mnie to ziębi ani parzy. Myślę jednak, że macierzyństwo jest tak indywidualną sprawą, że każda kobieta powinna mieć prawo do indywidualnej decyzji. Dla mnie najgorszym argumentem są perswazje ze strony dziadków bo taka babcia nie ma nic do roboty i z chęcia by codziennie całowała te małe grubiutkie oponki na rączkach i brzusio.... Mam w sobie złą energię, więc czas przekuć ją w coś dobrego. Zaczynam od rozdziału Magic&Mystery. Zaczęłam też praktykować nowy sposób myślenia: na każdą wymówkę szukam 5 argumentów za. Mam nadzieję, że w ten sposób poprawię swój sposób myślenia (w sensie zmienię go na bardziej optymistyczny i bazujący, że życie zależy bardziej ode mnie aniżeli od czynników zewnętrznych. Miłego dnia! |
|
|
|
#2225 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#2226 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Patri,
''odrabiam moje ćwiczenie'':P No dobra, majówka majówką, ale trzeba się brać za robotę. Do zrobienia dzisiaj: -napisać kartkówkę dla uczennicy -rozpisać 4 czasy na dużej kartce dla tej samej osoby -jechać do biblioteki(książki+czasop isma) -zadzwonić po 8 do weta z zapytaniem czy dzisiaj pracują -jechać z Zosią do weta(jeśli dzisiaj pracują/jeśli nie to poszukać innego weta) -iść do sklepu zoologicznego po jedzenie dla Zosi -wejść do punktu ksero i zostawiać książkę do skserowania -umówić się z koleżanką na odbiór tej książki -odkurzyć -zamieść podłogę w kuchni i umyć ją -HISZPAŃSKI: roz,11-20 -FRANCUSKI: 12.1 La meteo 12.2 Le climat -NIEMIECKI odmiana czasowników nieregularnych-ćw.7,8,9,10,11,12 -praca 16:00-20:00 -zacząć przepisywać notatki z prawa finansów publicznych Do zrobienia jutro(wtorek): -PNJA-pisanie: chapter 2,chapter 3,chapter 4 -wydrukować notatki od znajomej na ekonomię -finanse -zespół kont 4,5,6 (przeczytać przynajmniej 3-4 razy) -NIEMIECKI ćwiczenie podsumowujące nr.1 czasowniki rozdzielnie złożone ćwiczenie nr.15 i 16 -FRANCUSKI: 12.3 Les cataclysmes 12.4 La faune et la flore -ANGIELSKI: dokończyć rozdział o rodzinie w podr.Global -dokończyć przepisywanie notatek z prawa finansów publicznych i wysłać je 2 osobom. Zamieściliśmy ogłoszenie(razy dwa) o kupnie mieszkania. Odpowiedzieliśmy też na 8 ofert, więc czekamy na wyniki. Po ''majówce'' będziemy próbowali kontaktować się telefonicznie z tymi, którzy chcą sprzedać mieszkanie. Ustaliliśmy, że na początku czerwca chcemy, żeby mieszkanie fizycznie było nasze, a do połowy czerwca chcemy się przeprowadzić. Oby się udało... A jak Wam mija weekend? |
|
|
|
#2227 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć!
Widze, że czas na farbowanie - ja też wczoraj zmieniłam ale to niech potwierdzi TygrySpecjalista ), i kurczę, zabrzmi to głupio może, ale masz takie mądre i doświadczone spojrzenie - wiesz? Czas na ważenie po 2 tygodniach diety faza I wyjściowa: 81 kg dziś: 76 (75, 8) kg czyli pooooszło 5 kg Jeszcze nigdy w życiu nie schudłam - przez kilkanaście lat zawsze tylko tyłam - od rozmiaru 36/38 aż do 44, prawie 46.... Więc sukces jest duży (choć już czai się niezadowolenie - "czemu nie 6kg?" dalej jestem tłusta..." - więc prosze o kopa )Dziękuję Wam A specjalne Zacyznam II fazę (dieta plaż południowych) dziś sobie zjem wreszcie jabłuszko i kiwi, mniam a na I półśniadanko zaliczyłam miniowsiankę z 3 łyżek płatków owsianych i pół szkl mleka. Za chwilę dalszy ciąg śniadania ![]() reszta posiłków pozostaje jak dotychczas, jutro wprowadzę kromkę chlebka pełnoziarnistego. I tak powolutko wejdą węgle (oprócz produktów nadal zakazanych). cdn ---------- Dopisano o 08:25 ---------- Poprzedni post napisano o 08:07 ---------- lasubmersion rozumiem, że formalności kredytowe Wam odpadają? To tylko tyle powiem w sprawie mieszkania, żeby: - "cisnąć właściciela" co do dokumentów potwierdzających własność mieszkania (już na etapie zastanawiania się), - sprawdzić księgę wieczystą mieszkania - lub czy jest założona w ogóle - żądać dokumentu ze społdzielni/wspólnoty mieszkaniowej o tym, że własciciel nie ma długów/ nie zalega z płatnościami. Jeszcze sprawdzić w księgach w. jaka jest sytuacja gruntów spółdzielni - z mieszkaniem kupuje się ułamek gruntu na którym stoi blok i lepiej, żeby nie było tam problemów, a bywa różnie... - dopilnować wymeldowania wszystkich/przeniesienia mediów (to już w finale, of course). I umówić się, co z nadpłatą/niedopłatą na koniec roku za wodę lub ogrzewanie. - jeszcze jest kwestia umowy przedwstępnej (staraliśmy się o kredyt, więc była potrzebna) - my podpisywaliśmy u notariusza - dodatkowy dupochron, aczkolwiek zwykła umowa i tak ma takie same zobowiązania. I nie zgadzać się na zbyt wysoki zadatek - bodajże max 5 % (już nie pamiętam) powinno być. |
|
|
|
#2228 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
dzis oddanie raportu. Weekend byl..Srogi. ale powiedzmy mam jeszcze pare godzin na dopracowanie i oddanie... bedzie praktycznie kompletny.
Aper - co do diety, to gratuluje! jestem pelna podziwu I zazdroszcze. cos czuje, ze ja tez przejde na ta diete... bo normalnie trafia mnie cos. Jak sie na niej czujesz? dlugo zajmuje przygotowanie posilkow ? a jak z posilkami dla innych ? Od miesiaca codziennie chodze na silownie, cwiczenia nie silowe tylko cardio, spalam sporo kcal, nie jadam zbyt wiele wiecej niz przed silownia i co? Waga ANI drgnie. powiedzmy jest 54,5, 54,3, 54,7... wiec caly czas tyle samo nie jestem tez zadowolona z tego i nie wiem, ktorej wadze wierzyc, w Polsce jak sie warzylam bylo 52,8, 53,0, 52,9... a tu od razu 2kg wiecej? nie sadze, ale nie wiem ile tak naprawde waze... dzis moj tatus ma urodziny, a jak zwykle mnie tam nie ma
|
|
|
|
#2229 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
patri łądny kolorek Ci wyszedł
Aper za wagę najwazniejsze ze sa rezultatyja chora dziec chory z majówki nici...czuje sie tragicznie...fizycznie i jednoczesnie szwankuje mii mózg tyle u mnie czuje sie jak połamana...zaraz musze chyba coś wziąść...bo nie zniese...
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#2230 | ||||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
czas na farbowanie.Dziękuję za te słowa. Przypomniał mi się kawał: - Co mają wspólnego pies i student? - I ten i ten tak mądrze patrzy... ![]() Tygrys rzuci okiem i da znać czy się mylę czy nie. Pierwszy raz ta analiza kolorystyczna ma jakiś sens. Dzięki Tygrysie!!! Cytat:
Gratuluję wytrwałości, konsekwencji, naprawdę! Masz pierwszy efekt, będzie i dalszy. Być może ten dalszy nawet ważniejszy, choć cięższy do przejścia i mniej spektakularny. W pierwszych momentach gubi się głównie wodę, następnie zaczyna się wyżerka tkanki tłuszczowej. Mocno trzymam za Ciebie kciuki. Nigdy nie byłam tak wytrwała w diecie jak Ty. Pierwsze efekty mnie zachwycały i osiadałam na laurach wracając do starego trybu żywienia. Niestety. Więc i za dalszy ciąg.Jakoś Emilki nie mogę sobie wyobrazić chudnącej jeszcze bardziej, bo widziałam ją na oczy. No chyba, że chce zniknąć. :/ Wcześniej nie przyłożyłam jej decyzji do jej wyglądu, bo byłam za bardzo zajęta sobą a teraz mnie oprzytomniło. Emilka! Po co Ci dieta?! Cytat:
kochana!Cytat:
---------- Dopisano o 10:54 ---------- Poprzedni post napisano o 10:37 ---------- Flylady: We have 7 items on our list to do: 1.Empty Trash(all over the house) 2.Dust 3.Vacuum 4.Mop 5.Cull old magazines 6.Change Sheets 7.Polish mirrors and door. W poście jest jak zaangazować dzieci do takiego rodzaju sprzątania, ale mało tu dzieciatych. Jeśli któraś z Was ma chęć przeczytać po angielsku, mogę wkleić więcej. (Czy to zgodne z prawem? )---------- Dopisano o 11:05 ---------- Poprzedni post napisano o 10:54 ---------- Dziś:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-05-01 o 09:51 |
||||
|
|
|
#2231 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 1 580
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Aper gratuluję! Świetnie Ci idzie
Nie wiem skąd się wzięły historię, że student chodzi głodny. Od października przytyłam jakieś 5 kg. W ciągu roku 10. Jestem bardzo niska więc to wygląda koszmarnie. 57 kg przy wzroście 157. |
|
|
|
#2232 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
[1=5f1447851d3ba77d64f785e d4a041c7f75da4f2c_6000db0 2776ef;33837827]Aper gratuluję! Świetnie Ci idzie
Nie wiem skąd się wzięły historię, że student chodzi głodny. Od października przytyłam jakieś 5 kg. W ciągu roku 10. Jestem bardzo niska więc to wygląda koszmarnie. 57 kg przy wzroście 157. zmiana trybu zycia, bardziej dynamicznie, wiecej fast foodow, mniej obiadow w domu z dobrych skladnikow, je sie byle jak byle szybko, bo zaraz sesja, impreza, wiecej alkoholu...organizm nie pozostaje dluzny a ja znow dostalamd obra informacje, raport moge wyslac jutro do poludnia a nie dzis. Ale to i tak dobrze, bo dzis skoncze, a jutro z rana popracuje nad graficzna forma, by byl idealny - czcionki, boldy, italiki i inne tego typu sprawy. no i piekne zdjecia mojego autorstwa
|
|
|
|
#2233 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
[1=5f1447851d3ba77d64f785e d4a041c7f75da4f2c_6000db0 2776ef;33837827]Aper gratuluję! Świetnie Ci idzie
Nie wiem skąd się wzięły historię, że student chodzi głodny. Od października przytyłam jakieś 5 kg. W ciągu roku 10. Jestem bardzo niska więc to wygląda koszmarnie. 57 kg przy wzroście 157. Dobre, zdrowe, nowe nawyki. Trzymam kciuki ![]() A co do bycia głodnym studentem, anegdota z mojego życia: Przyjechałam do cioci na obiad, rozkładamy sztućce, talerze, serwetki, ciocia wlewa zupę do wazy, ja niosę wazę na stół, ciocia idzie za mną z dwoma talerzami zupy. - yyy? To po co ja tę wazę tu niosę, jak ciocia już w kuchni nalewa do talerzy? - Jaką wazę? - No tę! - Wazę? To twój talerz z zupą!... -
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-04-30 o 13:06 |
|
|
|
#2234 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Do zrobienia dzisiaj:
-napisać kartkówkę dla uczennicy -rozpisać 4 czasy na dużej kartce dla tej samej osoby -jechać do biblioteki(książki+czasop isma) -zadzwonić po 8 do weta z zapytaniem czy dzisiaj pracują -jechać z Zosią do weta(jeśli dzisiaj pracują/jeśli nie to poszukać innego weta) -iść do sklepu zoologicznego po jedzenie dla Zosi -wejść do punktu ksero i zostawiać książkę do skserowania -umówić się z koleżanką na odbiór tej książki -odkurzyć -zamieść podłogę w kuchni i umyć ją -jechać do księgarnii i kupić książkę Lecę do hiszpańskiego, potem może uda się zrobić czytanki z hiszpańskiego i na korki... Miłego dnia!! |
|
|
|
#2235 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Nie masz łatwo tak daleko, ech... Ja Cię podziwiam za siłownię - teraz prawdopodobnie budujesz mięśnie, które ważą więcej niż tłuszcz przy tej samej objetości więc może lepiej byś porównywała wyniki pomiarów, a nie wagę? Co do wag - poszczególne egzemplarze różnie pokazują Od początku diety przez pierwsze ok 4 dni bolała mnie czasem głowa, bywałam rozkojarzona i zmęczona. W drugim tygodniu już ok ![]() To jest dieta South Beach - wcina się białko plus warzywa typu sałata, brokuły, ogórki i in. W tej pierwszej fazie wyklucza się całkiem pieczywo (otręby też) ziemniaki, marchew, i wszelkie owoce (nie wspomnę słodyczy, alkoholu). 5 do 6 posiłków - zawsze jem do syta (WAŻNE - nie mogę bardzo opóźnić lub pominąć posiłku, bo wtedy czuję sie ŹLE). Czasem robię 3 wersje obiadu dla każdego Gdy idę do pracy wstaję ok 15-20 min wcześniej niż dawniej, robię sobie na "lunch" "pudło" sałaty, rzodkiewki, papryki, kiełków z białkowym dodatkiem - chude mieso, lub jajka, lub chuda feta (zjadam na 2-3 posiedzenia); oprócz tego sok pomidorowy, i/lub zawijańce z szynką, sałatą, papryką. Trzeba planować i myśleć, żeby nie być głodną. Najgorzej jak raz dłużej byłam poza domem i nie nic nie mogłam kupić do zjedzenia w biegu - w końcu znalazłam jakiś jogurt pseudoowocowy 0% tłuszczu i bez cukru. Ale, ale - pamiętaj, że im więcej się waży na starcie, to tym więcej się zrzuca tych pierwszych kg Straciłam 5kg, bo zaczynałam z 81 kg - procentowo ok 6% wagi. moje wyjściowe BMI wynosiło 30, teraz jest ok 28, więc dalej walczyć będę Cytat:
Trzymam kciuki za zdrówko Adrianka. I za twoje. ja już nawet nie klnę, ja już wiem, że planowanie wyjazdu='akcja dzieciowa" mamy jechać w czw na drugi koniec Polski i co? Dziś doszłam do wniosku, że to co wygladało wczoraj na przygryzioną wargę u synka to może byc opryszczka Cytat:
![]() wklej o dzieciach - u nas na razie "składamy" zabawki na koniec dnia - raz jest lepiej, raz gorzej - najbardziej lubi zbierać kredki do pudełka. Za to co jutro zaczynasz z siostrą ![]() [1=5f1447851d3ba77d64f785e d4a041c7f75da4f2c_6000db0 2776ef;33837827]Aper gratuluję! Świetnie Ci idzie Nie wiem skąd się wzięły historię, że student chodzi głodny. Od października przytyłam jakieś 5 kg. W ciągu roku 10. Jestem bardzo niska więc to wygląda koszmarnie. 57 kg przy wzroście 157. Dzięki Twój plan wygląda rozsądnie. A co do studenta - ja zaczęłam tyć w połowie IV roku, gdy: zrezygnowałam ze stołówki (bo trafiłam na obrzydliwą) i zaczęłam sama kombinować/uczyć się gotować/wcinać ruskie przywiezione od mamy. I co jeszcze? Zaczęłam bardzo dołowac sie finałem - pracą mgr i przerażać tym, co mnie czeka po nich - i tak poleciało przy "pocieszaniu". Chcę wrócić do mojego dawnego sposobu jedzenia. Edytowane przez Aper Czas edycji: 2012-04-30 o 14:01 |
|||
|
|
|
#2236 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Aper,
jesteś moją ogromną inspirację w kwestii odchudzania. I chyba(tak na 99,9%) dołączę do twojej diety. Ja trochę biję się z myślami. Ale z drugiej-jak nie teraz to kiedy? Muszę sobie to wszystko przemyśleć, ale jakieś kroki chcę poczynić bo się kiepsko ze swoim ciałem czuję... |
|
|
|
#2237 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Jak już były przypisane miejsca zabawkom, to w kolejnych dniach mówiłam, ze czas spania nadszedł, zabawki chcą wrócić do swoich domków, tam się czują spokojnie i bezpiecznie. No i było: gdzie mieszka miś? TUTAJ!! O dzieciach. Proszę: "Now how can we get the family involved? By making a game out of it. Save the jobs that are the hardest for you. If you are going to be picky about the way they do it, then don't play this game; it won't be fun for you or them. KEEP THIS RULE IN MIND! HOUSEWORK DONE INCORRECTLY, STILL BLESSES YOUR FAMILY! Have fun! Decide on a good reward for getting the home blessing done without complaints, fussing or fighting. Go to the park. Family board games hot fudge sundaes or toasting marshmallows Take in a matinee or rent a movie and pop popcorn. You know what your children love to do; be creative List the items on a small sheet of paper. Then put them in a bag or a bowl and have them withdraw their assignment. Do not hold the children to your standards; this is supposed to be fun, not perfect. Do you understand this? Set a timer for 10 minutes and go to have some fun. After the buzzer goes off; draw another assignment. Afterwards go have fun. You can hold your older children to a little higher standards, but not perfection. I don't even hold you to that tough goal. BabySteps, the more they do this, the better they will get at it. Another way is to get the children to work along side of you. For instance if you are dusting, give them the feather duster and teach them how to use it without knocking things over. You take a dust cloth. Together you can dust the furniture top to bottom. Remember children are short and can get the lower spots easily. Have them help you vacuum. Put a basket in the middle of the room and have them put everything in it before you run the vacuum cleaner. You could even aim for the basket, if you allow tossing in the house. LOL Then let them push the vacuum around the room. Remember just the middles, we are not doing under the couches just yet. Now for mopping, you sweep the kitchen floor while the children get on their bathing suits. LOL This is from one of our members. Put some wet towels on the floor with a little more water, and let them scoot around on the floor on the their frannies. Have a spray bottle filled with plain water to add to the excitement. You could also put a tiny bit of baby shampoo on the floor for soap. This is more fun in the summer. Remember it doesn't have to be perfect, just fun. You get the floor clean and they get to be silly. They will love it. You can let them play as long as they are having fun. Then toss the dirty towel and swim suits in the washer. Oh you can do the bathroom this way too, then put the children in the tub and let them play, but they have to be cleaning in there too. It isn't the type of cleaner that gets things clean, it is the act of doing the cleaning that accomplishes the task. We don't have a magic potion. A little shampoo on a wash cloth will remove a bathtub ring. As of culling magazines; you can turn this into a learning event. Have them look for magazine with last month's date on them. Changing Sheets is not that hard, one of my fondest memories is when my father taught me to make hospital corners. Every time I put clean sheets on our bed I think about him. You can set a timer for this too and race to see who get them in the laundry room first. Each bed needs two sets of sheets, so you don't have to wait to put the fresh sheets on the bed. Polishing mirrors and door doesn't have to be perfect either. Just a little spray of your favorite cleaner on a paper towel or clothe and let them get the worst of it off. You will be surprised at how good the doors will look without dog nose prints and handprints on them. As for gathering up all the trash in the house; teach them that empting the trash means putting a new bag in the trashcan. Keep extra bags in the bottom of each can then they don't have to go searching for them. Blow your whistle have them run to their rooms and gather up trash. You can also put on their favorite music. You can stand anything for an hour! Let them know this is the way you get in the mood to clean; you have to set the stage for fun. This goes for you too. So do you see what I am doing here? Creating a fun time for blessing your home with the children helping. You can do this. Ask the children for suggestions and have fun. Home Blessing with FLYing Children Power, FlyLady" www.flylady.net
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#2238 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() tak więc bacznie obserwuje Twoje poczynania....ogłoszenia na korki napeno przyniosą efekt,teraz beda poprawki ii szał przed zakonczeniem roku ięc napeno pracy bedziesz miec dużo ![]() Cytat:
gdzie wy wszystkie jestescie?odpoczywacie czy działacie ja w sumie dzis troszkę lepiej sie czuję..fizycznie ,psychicznie nie jestem stanie narazie sie wypowiedziec... mam tylko wrazenie,że jesli nie ogarnę natychmiast''wszystkiego' 'całego chaosu to będzie źle więc nie iem na co wykorzystac dzisiejszy dzień...ale chyba ogólne sprzątanie....moją obecną żabą są książki na regale i dokumenty ![]() pozatym jak byłam na działce i zobaczyłam jak wyglądam w świetle dziennym to sie przeraziłąm....chyba czas zaczac uzywac brązującego balsamu ii ogólnie lepiej dbac o siebie..najgorsze są stopy,są brzydkie z zasady(haluksy,odciski)al e generalnie za mało o nie dbam,jesli wogole ![]() Aper daj znac co wyszło z synkiem?ja wczoraj pojechałam do przychodni i sie okazało,że juz zaden pediatra nie przyjmuje strasznie sie wkurzyłam,mialam jechac do nocnej opieki ale postanowilam poczekac,zapodałam,syropy ..nocka w miare...
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
||
|
|
|
#2239 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
u mnie zyciowy rolercoaster...wczoraj jakis urzednik stanal na drodze do bardzo waznej sprawy. Nienawidze tego, ze w Polsce prawo ustanawia 'pani w okienku'.
wczoraj moj tatus mial urodzinki...bylo calkiem milo. Skonczylam tez moj raport. Tzn skonczylam do takiego etapu do jakiego musze oddac, bo poprawki jeszcze na pewno beda i to liczne. Na dzis: zamieszczenie raportu na serwerze, popracowanie jeszcze nad nim chwilke - jakies ladniejsze zdania we wnioskach...*Kikuchi - na ta chwile odpada, czuje sie strasznie z brzuchem....silownia 30 min... (dzis tez otworzyli saune....ale chyba JESZCZE sie boje isc..)*dolaczam sie do dietowania, tzn ograniczam slodycze na rzecz owocow lub orzechow. Nie chce jakos wielce tutaj szarzowac, ale chce zdecydowanie ograniczyc jedzenie czipsow i przekasek slonych gdy jest mi zle (w sobotnia noc zjadlam ponaad 2000kcal....). Od dzis codziennie bede miec w pracy litrowy sok pomidorowy 'just in case'. nie wiem czy ide dzis do pracy, czuje sie bardzo kiepsko na brzuszek - poszlam, czyli zadanie niewykonane ;p ale to bardzo na plus (dla zdrowia na minus...rozwazam powrot do domu)a co u Was? Zaczal sie dlugi weekend, wiec pewnie leniuchujecie ? Tutaj bedzie wolny poniedzialek. Zawsze cos : ) Edytowane przez Nebula Czas edycji: 2012-05-01 o 13:40 |
|
|
|
#2240 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć.
Wstałam dziś z budzikiem o 7. Zmyłam naczynia - zaległość z wczoraj. Poszłam do sklepu po 2 brakujące składniki do sałatki. Zrobiłam sałatkę. Wstawiłam pranie. Uprałam ręcznie 2 sukienki. Dziś plany wyjazdowe. Miłego dnia
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-05-01 o 09:50 |
|
|
|
#2241 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
U mnie dzień zaczął się koło 6.
Kontynuowałam czytanie książki(N.French-Tajemniczy uśmiech) i jakieś 20 minut temu ją skończyłam. Wzięłam prysznic i zadbałam o swoje ciało. Potem zabrałam się za hiszpański.Zrobiłam do rozdziału 34, ale planuję dzisiaj dotrzeć do rozdziału 45. Biorę się teraz za niemiecki, potem prawo. O 18:30 jestem umówiona z Tż, więc chciałabym wyrobić się z całą robotą. Jutro jesteśmy umówieni z siostrą Tż, że zabierzemy jej synka do figloraju. Podczas, gdy mały będzie zażywał atrakcji typu ''pluskanie się'' w basenie z piłeczkami, my na spokojnie wypijemy kawę i przedyskutujemy parę spraw. Od soboty razem z Tż mieszka jego babcia, ale to co na początku wydawało się najlepszym rozwiązaniem, na chwilę obecną rodzi pewne problemy... Będę raportować o postępach w pracy. Aper-dzięki za info dot.mieszkania(sama bym na to nie wpadła). Dilayla-powinnaś zlać mnie parę razy za te herbaty...jutro zerknę czy jest jakaś otwarta poczta w Łodzi i wyślę Ci herbaty. Wybacz za takie opóżnienie... W piątek idziemy oglądać pierwsze mieszkanie, w następnym tygodniu kolejne 5 .W następnym tygodniu wracają też normalne korepetycje-wreszcie... Jak ja nienawidzę nie mieć własnych pieniędzy... |
|
|
|
#2242 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Lasub...ale spoko poczekam ![]() poza tym jestem wściekła,wczoraj w sumie nie udsało mi sie zrobic nic oprocz ogarniecia kuchni,dziec nie poszedł spac i był tak marudny,ze ciagle cos ode mnie chciał....prowadzał za reke itd...masakra padł o 19 i juz nie mialam weny na nic...wieczorem udało mi sie jeszcze pomalować paznokcie ![]() dzis juz aktywny od 6 ![]() ja mam wene ale brak możliwości jak mi lata miedzy nogami drze się ,wszystko zabiera itp...
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
|
#2243 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć.
Wstałam o 7. Łóżko pościelone, pranie wstawione, kawa zrobiona. Mój dzisiejszy plan lekcji nieco mnie odstręcza. Wolałabym zająć się czymś innym-choć nie wiem czym. Zobaczymy jak sobie poradzę z tą niechęcią. Miłego dnia. ---------- Dopisano o 07:22 ---------- Poprzedni post napisano o 07:19 ---------- Ohhh Mi sie to nie udalo do tej pory... Może teraz? ![]() Nie, teraz ogarnę pokój, uzbierało się znów rzeczy do składania...
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-05-02 o 07:24 |
|
|
|
#2244 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć Wam!
W sumie wyszło, że ta opryszczka to wg wszystkich to fałszywy alarm - że to jednak tylko przygryzienie wargi (lekarz tego nie widział). Więc niby jest ok. Za to - od wczoraj młody kicha i ma przytkany nosek (obudził się po 6.00, zjadł mleko w łóżeczku i spokojnie się tam bawił, więc mu "nie przeszkadzałam "- sprawdzam ok 8.00 - spi w najlepsze! drzemki poranne już nie ma od dawna! Więc co? nabiera go choroba? Gorączki brak póki co.. Ręce mi opadają do kolan. Ciągle czuję niepokój i zamartwianie się. Teraz sobie wyrzucam, że spał odkryty w nocy, że powinnam go teraz wcześniej wziąć z łóżeczka Jutro wielka wyprawa (póki co- jedziemy). Cała lista spraw do załatwienia i znów niepokój, niepokój.... Jak sobie z nim poradzić? Spróbuje postawić na działanie. "Ogarniam się", nie bedę krążyć w kółko z termometrem w łapie, tylko robię co się da. Gdy się mały obudzi - mierzę temperaturę, obczajam gościa i zobaczymy co dalej. Jak w normie to odstawiam na godzine do dziadków, a sama idę na zakupy. Potem reszta "gonitwy". lasubmersion - zarumieniłam się, inspiracjo Ty naczelna . W sumie dobrze jest zacząć z rozbiegiem - tzn. np zacząć robić zdrowe przekąski na wyjście z domu - potem już wchodzi rutyna i przez to łatwiej.Trzymam za sprawę mieszkania. Patri - dziękuję; póki co, rozwala mnie ta flyfilozofia - jak wyluzować? Miłego dnia! |
|
|
|
#2245 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć dziewczyny
![]() Wczorajszy plan w niektórych kwestiach został wykonany na 130%, w innych na 0%... Dzisiaj od rana udało mi się pociągnąć hiszpański(do rozdziału 54) i niemiecki(czasowniki zwrotne+kawaek czasowników modalnych). A teraz lecę na spotkania i przy okazji zahaczę kiosk, żeby Newsweeka dorwać .Miłego dnia! |
|
|
|
#2246 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
prokrastynuję (czy jak tam się to odmienia) od 2 tygodni na maksa i w sumie.... czasem mam to gdzieś, czasem jest mi z tym dobrze....
ale dzisiaj muszę się sprężyć i wykonać jeden projekt koncepcyjny- a tak mi się mega mega nie chce, bo takie słonko za oknem i w ogóle..... no ale- do dzieła! |
|
|
|
#2247 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 6 002
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Ja też mam dzisiaj ciężki dzień
![]() zaraz się zabieram za wszystkie zaległe sprawy, muszę liste zrobic bedzie mi łatwiej zapamietac zyczę wszystkim powodzenia
__________________
WYMIANA https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=839675 UBRANKA DLA DZIECI https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=835143 KOSMETYKI https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...2#post72384832 |
|
|
|
#2248 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Aper oby wyjazd sie udał
![]() patri czekam,na twoje pomalowane paznokcie ![]() ![]() moje były juz i czerwone i zielone a dzis sa czarne zaraz wszystko zleci bo zmywanie naczyn poala kazdy,nawet najlepszy lakier...w rekawiczkach nie potrafię sprzątać ![]() wkurzyłąm sie i juz -oficerki nasmarowane naftą(teraz schną do czyszczenia) -kuchnia ogarnieta(blat,naczynia,p odłoga) -śniadanko zrobione(smazone placuszki) -reczna przepierka -nastawiony czesciowo obiad do zrobienia : -czesanie -maloanie -usypianie -gotoanie -marzy mi sie zrobienie ciasta ![]() i główny cel dzisiejszy...ogarnięcie balkonu..wyobrazcie sobie ze gołębie postanowiły sobie uwic gniazdko na naszym balkonie wczoraj jeden proboał mnie zaatakoac poczułam sie jak w ''ptakach'' atakował bo nie chcial opuscic miejsca ,zbieraja tam juz patyczki itd....juz ja im dam,nienawidze gołębi,moja siostra zachorowała najpierw na kryptokokozę ,nastepnie zapalenie opon mózgowych,pozniej sepsa itd...
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#2249 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
dzis zatrucia ciag dalszy...wczoraj wyszlam z pracy przed 15.00 w domu gleblam sie na lozko ale jakos nic nie przeszlo dzis...niby wczoraj nie jadlam obiadu, tylko jakas lekka kanapke ale i tak...dzis rano powtorka z rozgrywki.
Ale dzis nie ma przebacz:/ Za duzo do zrobienia: byc albo nie byc - zdecydowanie byc Mnostwo uwag w styly 'za bardzo szczegolowo, nikt tego nie zrozumie...' - przez to zmiana planow. mam dwa dni na poprawki...maks 3. *zaplanowanie ewentualnych poprawek *zaplanowac obrobki w PS - do tego dopracowac dyfrakcje *silownia 30 min *zakupy kosmetyczne Plany na dalsza przyszlosc (chce je wypisac bo zapomne) *opisac proces dimpling *Opisac EFTEM w ujeciu procesu dlugoterminowego *opracowanie EELS *przeczytac zielona ksiazke o micro *dokonczyc Williamsa *poszukac zdjec do mojego dokrotatu - schematy mikroskopow, oddzialywania elektronow i takie tam inne.... *wymyslic moj styl naglowkow, jaka wielkosc fontow, no i jaki font, nie ma na to normy *zaplanowac do konca tego tygodnia wesele - gdzie, co wykupujemy, hotel, zespol, oraz kosciol *zaplanowac podroz do Manchesteru *zaplanowac podroz na sierpien *wypastowac buty x4 *zaczac gromadzic (znow moje przepisy na jedzonko, kupic segregator i wkladac wydruki z moimi notatkami) *napisac do helpdesk po program do referencji... Edytowane przez Nebula Czas edycji: 2012-05-02 o 13:49 |
|
|
|
#2250 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Hej dziewczynki! Właśnie wróciłam z jednej części majówki i jutro z rana uskuteczniam kolejną. Miałam Wam tu napisać, że w maju zamierzam być szczęśliwa choćby nie wiem co, bo to taki ładny miesiąc jest, ale od wczoraj po południu boli mnie głowa i strasznie mi niedobrze (Nebulka, łączę się z Tobą w bólu) co niestety bardzo mi umniejszyło radość życia i optymizm
Przez to debilne zatrucie nie mogę się napić kawy, a Tygrys z rana bez kawy = bardzo zły TygrysPatri, bardzo ładny kolorek Mam milion rzeczy dziś do zrobienia. Nie chce mi się.
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:51.



Ech, musiałam się wygadać.




)
Nieco smutna na razie wyszłam, ale i tak bardzo mi się podoba.

rozumiem, że formalności kredytowe Wam odpadają? 



)





