Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII - Strona 43 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-05-15, 20:24   #1261
blueelektron
Rozeznanie
 
Avatar blueelektron
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 977
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

ale zmienili tą kobietę , metamorfoza szok
http://dziendobry.tvn.pl/video/zmien...est,45018.html
__________________
w57vpc0z8sa98om5synuś
http://www.suwaczki.com/tickers/zem3x1hpno28lwjv.png
blueelektron jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 20:25   #1262
rinco
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 2 949
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Chyba dziś w końcu zbałamucę męża Nie lubię tak z tym brzuchem, bo nie można zaszaleć (zresztą i tak mieliśmy zakaz ostatnio), ale chyba trzeba zacząć przeprowadzać dzidziola
rinco jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 20:30   #1263
ania_85
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 756
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Czesc Dziewczyny!!!!

Dzisiaj nas wypuscili czuli,ze musze Wam szybko zdac relacje
Widze,ze tylko moj Mariusz rzucil sie na 13go?

Anulka i Kism gratuluje!!!

juz biore sie do pisania
ania_85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 20:30   #1264
blueelektron
Rozeznanie
 
Avatar blueelektron
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 977
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez rinco Pokaż wiadomość
Chyba dziś w końcu zbałamucę męża Nie lubię tak z tym brzuchem, bo nie można zaszaleć (zresztą i tak mieliśmy zakaz ostatnio), ale chyba trzeba zacząć przeprowadzać dzidziola
ja też mam ochotę to zrobić z moim poczekam do jutra, po wizycie u gina
__________________
w57vpc0z8sa98om5synuś
http://www.suwaczki.com/tickers/zem3x1hpno28lwjv.png
blueelektron jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 20:31   #1265
sweetjoy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 408
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez blueelektron Pokaż wiadomość
jutro wizyta u gina, więc kosiara poszła w ruch, trochę się pozacinałam.
Zauważyłam, że piersi się robią coraz cięższe, miednica nadal boli, w sumie to nie wiem czy mi już brzuch opadł, bo wydaje się być wysoko, ostatnio wieczorami robię się mega głodna, a nie chce się potem męczyć zasypiając, bo długo trawie i odbija mi się treścią. Zjadłam bułkę i mam ochotę na następną , idę zrobić
]

A już się bałam że tylko ja ciągle podjadam, nie mam konkretnych zachcianek, ale ciągle mam ochotę na coś innego

Cytat:
Napisane przez karozka Pokaż wiadomość
Zgadzam się w zupełności z tym co napisałaś
Nie zaniedbam córki żeby na siłę karmić młodego piersią
I tak samo mam przygotowane butelki i mleko.
Ile butelek kupiłaś?
Z perspektywy czasu bardzo żałuję, że męczyłam siebie i córkę tyle czasu zamiast pójść po rozum do głowy i dać jej butle
Kupilam 2 butelki 150ml i 2x 260ml TT. Na początek wystarczy, choć przyznam że najbardziej przeraża mnie ciągłe wyparzanie bądź sterylizowanie. Wrazie czego dokupię, bo tym razem mam zamiar myśleć też o własnej wygodzie
A powiem jeszcze, że moja córa wogóle nie lubiła chodzić na spacery, lub po prostu nienawidziła leżeć w gondoli (choć w mieszkaniu w niej czasem spała), bo dopóki nie przesadziłam jej do spacerówki, to spacery to był koszmar... ja ją niosłam na rękach, a tż pchał wozek
sweetjoy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 20:31   #1266
blueelektron
Rozeznanie
 
Avatar blueelektron
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 977
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez ania_85 Pokaż wiadomość
Czesc Dziewczyny!!!!

Dzisiaj nas wypuscili czuli,ze musze Wam szybko zdac relacje
Widze,ze tylko moj Mariusz rzucil sie na 13go?

Anulka i Kism gratuluje!!!

juz biore sie do pisania
to super, że już w domu, czekamy na relację
__________________
w57vpc0z8sa98om5synuś
http://www.suwaczki.com/tickers/zem3x1hpno28lwjv.png
blueelektron jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 20:33   #1267
sweetjoy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 408
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez ania_85 Pokaż wiadomość
Czesc Dziewczyny!!!!

Dzisiaj nas wypuscili czuli,ze musze Wam szybko zdac relacje
Widze,ze tylko moj Mariusz rzucil sie na 13go?

Anulka i Kism gratuluje!!!

juz biore sie do pisania
Super że jesteście
A co do 13-tego to jeszcze nie wiadomo, bo niektóre mamuśki ujawniają się po czasie
sweetjoy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 20:37   #1268
blueelektron
Rozeznanie
 
Avatar blueelektron
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 977
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez sweetjoy Pokaż wiadomość
]



Kupilam 2 butelki 150ml i 2x 260ml TT. Na początek wystarczy, choć przyznam że najbardziej przeraża mnie ciągłe wyparzanie bądź sterylizowanie. Wrazie czego dokupię, bo tym razem mam zamiar myśleć też o własnej wygodzie
też mam identyczną ilość tych TT, kurcze tylko czytałam, że trudno się je myję, zobaczę w praktyce
__________________
w57vpc0z8sa98om5synuś
http://www.suwaczki.com/tickers/zem3x1hpno28lwjv.png
blueelektron jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 20:41   #1269
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Wróciłam od gina, wszystko ok, mała waży 2500g, i zmieniła się orientacyjna waga przy porodzie z 3500g na 3100g. Kolejna wizyta za 2tyg.

Cytat:
Napisane przez doris888 Pokaż wiadomość
http://www.gogirl.pl/?gclid=CNy1pqCYgrACFUVc3wodhD5wTw
[COLOR="Silver"]

---------- Dopisano o 13:37 ---------- Poprzedni post napisano o 13:32 ----------


Cytat:
Napisane przez zaaaabcia Pokaż wiadomość
Witajcie
Na dzien dobry wrzucam zdjecia pokoju Dominika
Prawie skonczony jeszcze tylko ramki musimy kupic na ta pusta sciane.
Przepiękny zazdroszczę.
Cytat:
Napisane przez kism Pokaż wiadomość
Nie czytałam, co napisałyście, ale z góry dziękuję za wszystkie gratulacje!

Jestem bardzo szczesliwa, bylo o niebo lepiej niz przy pierwszym porodzie, bardziej świadomie odnośnie tego, co się dzieje, co mam robic... O 13 bylismy na sali porodowej, rozwarcie bylo na 2 palce, po 14 zaczelo na serio bolec. O 15 polozna obwiescila mi zbawienie - ze niedlugo zaczna sie parte i o 15:30 Kaj wyskoczyl Mam male naciecie na 3 szwy, ale nic wiecej nie peklo Moge chodzic sama, po 2h bylam pod prysznicem Kaj spedzil te 2h przy piersi, potem potulil sie z tatusiem i teraz spi, a tż zbiera gratulacje.
Dziekuje jeszcze raz za kciuki i zycze Wam wszystkim powodzenia!
Moje gratulacje
Cytat:
Napisane przez ania_85 Pokaż wiadomość
Czesc Dziewczyny!!!!

Dzisiaj nas wypuscili czuli,ze musze Wam szybko zdac relacje
Widze,ze tylko moj Mariusz rzucil sie na 13go?
Super że już w domku
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 20:45   #1270
sweetjoy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 408
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez blueelektron Pokaż wiadomość
też mam identyczną ilość tych TT, kurcze tylko czytałam, że trudno się je myję, zobaczę w praktyce
Wręcz przeciwnie, bo butelki są dość szerokie, chyba najszersze na rynku i bez problemu można włożyć gąbkę, a smoczek zawsze można wywinąć i wlożyć palca, bądź użyć specjalnej szczoteczki do mycia butelek
Także ja nie widzę problemu, zresztą nie używałam innych butelek, więc nie mam porównania, ale chociażby butelki Avent są bardzo wąskie w porownaniu z TT
sweetjoy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 20:48   #1271
blueelektron
Rozeznanie
 
Avatar blueelektron
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 977
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez sweetjoy Pokaż wiadomość
Wręcz przeciwnie, bo butelki są dość szerokie, chyba najszersze na rynku i bez problemu można włożyć gąbkę, a smoczek zawsze można wywinąć i wlożyć palca, bądź użyć specjalnej szczoteczki do mycia butelek
Także ja nie widzę problemu, zresztą nie używałam innych butelek, więc nie mam porównania, ale chociażby butelki Avent są bardzo wąskie w porownaniu z TT
może to dziwnie zabrzmi ale nie ma doświadczenia , czy te butelki po dokładnym umyciu trzeba jeszcze wrzątkiem przelać?
__________________
w57vpc0z8sa98om5synuś
http://www.suwaczki.com/tickers/zem3x1hpno28lwjv.png
blueelektron jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 20:58   #1272
sweetjoy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 408
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez blueelektron Pokaż wiadomość
może to dziwnie zabrzmi ale nie ma doświadczenia , czy te butelki po dokładnym umyciu trzeba jeszcze wrzątkiem przelać?
Dopóki dziecko jest małe, czyli do ok 3, a nawet 6 m-cy powinno się butelki wyparzać, myślę że wystarczy przelać wrzątkiem, a raz dziennie dobrze by było wrzucić do wrzątku i chwilę pogotować. Dobrym rozwiązaniem jest też sterylizator parowy, który wkłada się do mikrofalowki, szybko i bezproblemowo. Ja używalam styrylizatora, który byl dołączony do laktatora TT, dla mnie super rozwiązanie, ale raz dziennie warto (przynajmniej na początku) wyparzyć porządnie. U takich maluszków często pojawiają się pleśniawki, więc nie ma co ryzykować
sweetjoy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 21:01   #1273
_millena
Zadomowienie
 
Avatar _millena
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 718
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez _Maya_ Pokaż wiadomość
Kism GRATULACJE! masz długaśnego syna
normalnie będzie wysoooooki i zapewne przystojny !!! pokazuj chłopa ! raz dwa


Cytat:
Napisane przez kism Pokaż wiadomość
Nie czytałam, co napisałyście, ale z góry dziękuję za wszystkie gratulacje!

Jestem bardzo szczesliwa, bylo o niebo lepiej niz przy pierwszym porodzie, bardziej świadomie odnośnie tego, co się dzieje, co mam robic... O 13 bylismy na sali porodowej, rozwarcie bylo na 2 palce, po 14 zaczelo na serio bolec. O 15 polozna obwiescila mi zbawienie - ze niedlugo zaczna sie parte i o 15:30 Kaj wyskoczyl Mam male naciecie na 3 szwy, ale nic wiecej nie peklo Moge chodzic sama, po 2h bylam pod prysznicem Kaj spedzil te 2h przy piersi, potem potulil sie z tatusiem i teraz spi, a tż zbiera gratulacje.
Dziekuje jeszcze raz za kciuki i zycze Wam wszystkim powodzenia!
jesteś niesamowita, dobrze, że nie pisałaś do nas z fotela porodowego to by było swoją drogą mega ciekawe
gratulacje kochana jeszcze raz!!! po prostu zrobiłaś to mega expresem, widocznie jesteś stworzona do rodzenia dzieci, to kiedy następne???

Cytat:
Napisane przez Gaabbi Pokaż wiadomość
Kasa rozchodzi się w mgnieniu oka. Jak policzyłam ile dzisiaj kasy wydałam, to o mało zawału nie dostałam Same badania w laboratorium kosztowały mnie 200zł A jeszcze fryzjer i dwa zamówienia na allegro dla dziecka... można oci.pieć.
a liczyłaś kiedyś ile poszło na lekarzy i leki ??? ja sobie policzyłam ostatnio koszty ciąży i wyprawki, tak pi razy oko. i

Cytat:
Napisane przez agatka661 Pokaż wiadomość
Malo pisze, bo maly mnie lekko wykancza :P, ma bole brzucha, napina sie, pierdy mu ida, ale wysila sie przy tym niemilosiernie.
Byla polozna, moj mlody nie najada sie moim pokarmem chyba lub mam go za malo, od dzis dokarmiamy butla.
Dokarmilismy po 15, maly jeszcze spi!
a próbowaliście tej metody suchej rurki ??? może by to pomogło trochę i mu ulżyło .... chyba że to nie kolki....

Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
Wróciłam od gina, wszystko ok, mała waży 2500g, i zmieniła się orientacyjna waga przy porodzie z 3500g na 3100g. Kolejna wizyta za 2tyg.
__________________

_millena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 21:03   #1274
andzya
Zakorzenienie
 
Avatar andzya
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 4 498
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
o matko...ja to na pewno będę miała więc już sobie zapisałam link w zakładkach...
No ja mam, tata mi sprawdził. Na dwa palce

Cytat:
Napisane przez Gaabbi Pokaż wiadomość
A moja ginka mi ostatnio mówiła, że tak się właśnie dzieje w czasie ciąży, że mięśnie na brzuchu się rozchodzą Tak, jakby to było normą. Ja to tak przynajmniej przyjęłam.
tak,ale po ciąży normalnie wracają na swoje miejsce, a u mnie nie wróciło Tata kazał mi czekać jeszcze,a na moje pytanie co jeśli się nie zejdą, powiedział, że mi to operacyjnie zrobi nie wiem, ale mam nadzieje, że robił sobie jaja.

Cytat:
Napisane przez kism Pokaż wiadomość
Nie czytałam, co napisałyście, ale z góry dziękuję za wszystkie gratulacje!

Jestem bardzo szczesliwa, bylo o niebo lepiej niz przy pierwszym porodzie, bardziej świadomie odnośnie tego, co się dzieje, co mam robic... O 13 bylismy na sali porodowej, rozwarcie bylo na 2 palce, po 14 zaczelo na serio bolec. O 15 polozna obwiescila mi zbawienie - ze niedlugo zaczna sie parte i o 15:30 Kaj wyskoczyl Mam male naciecie na 3 szwy, ale nic wiecej nie peklo Moge chodzic sama, po 2h bylam pod prysznicem Kaj spedzil te 2h przy piersi, potem potulil sie z tatusiem i teraz spi, a tż zbiera gratulacje.
Dziekuje jeszcze raz za kciuki i zycze Wam wszystkim powodzenia!
Gratuluję kochana
__________________
Run Girl Run !
andzya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 21:04   #1275
blueelektron
Rozeznanie
 
Avatar blueelektron
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 977
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez sweetjoy Pokaż wiadomość
Dopóki dziecko jest małe, czyli do ok 3, a nawet 6 m-cy powinno się butelki wyparzać, myślę że wystarczy przelać wrzątkiem, a raz dziennie dobrze by było wrzucić do wrzątku i chwilę pogotować. Dobrym rozwiązaniem jest też sterylizator parowy, który wkłada się do mikrofalowki, szybko i bezproblemowo. Ja używalam styrylizatora, który byl dołączony do laktatora TT, dla mnie super rozwiązanie, ale raz dziennie warto (przynajmniej na początku) wyparzyć porządnie. U takich maluszków często pojawiają się pleśniawki, więc nie ma co ryzykować
też mam to pudełko od laktatora TT, więc będę je wykorzystywać, nie ma co ryzykować

11 dni do rozwiązania?
u mnie też tyle
__________________
w57vpc0z8sa98om5synuś
http://www.suwaczki.com/tickers/zem3x1hpno28lwjv.png
blueelektron jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 21:13   #1276
SzmaragdowyKotek
Wtajemniczenie
 
Avatar SzmaragdowyKotek
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 332
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Dziewczyny, mam wiadomość od Timii!!!!


"Cześć kotku i dziewczyny. Martusia urodzila się dziś o 13:20, waży 3,28 i jest śliczna. ja jestem dość obolała ale staram się być dzielna. Oboje z mężem jesteśmy w małej zakochani. Trzymajcie się ciepło mamuśki, odezwę się jak nas wypuszczą."
SzmaragdowyKotek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 21:14   #1277
ania_85
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 756
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Wiec tak....

W srode juz mialam zmniejszona dawke fenka i od tego czasu mialam skurcze co 5-10 min,w piatek odstawilam calkowicie i skurcze utrzymywaly sie. Jak juz Wam pisalam, w sobote odszedl mi czop + cos wodnistego. Z mezem pojechalismy na IP, a tam dowiedzialam sie,ze nie sacza mi sie wody i jest wszystko w porzadku. Ale babeczka z ciekawosci zaczela sprawdzac ile mam tych wod i okazalo sie,ze malo no i do tego zauwazyla skurcze. Postanowili mnie przyjac na obserwacje, zrobili ktg i mialam skurcze 100-120,co 1,5-3min, siedzialam w miare spokojnie,bo to tego upierdliwego bolu juz sie przyzwyczailam -choc przyznaje,ze te porodowe sa turbomocne choc w tej samej skali-dziwne. Dziewczyny, ktore byly ze mna na obserwacji byly juz przeterminowane i jak w obraz patrzyly w moje ktg i marzyly o takich skurczach,kiedy moj kregoslup byl juz w dup.ie Przyszla polozna i im powiedziala,ze maja za male skurcze i nic na to nie poradzi,a one,ze chca moje, a ona powiedziala,ze lepiej nie takie,bo takie wystepuja w ostatniej fazie porodu,zeby tak hardkorowo nie zaczynaly Przez cala sobote mialam ktg no i te skurcze. Stwierdzili,ze maluch jeszcze potrzebuje czasu i czekamy na rozwarcie albo wody... W nocy zaczelo rozrywac mi plecy, biodra nagle zaczely eksplodowac, zebra tak nawalaly,ze myslalam,ze mi sie zaraz rozstapia, jak siadalam to byl do tego jeszcze bol podbrzusza. Przyszedl lekarz z polozna i polozna do niego mowi (to byla 2 w nocy),ze chyba musimy ciac,bo ona nie wytrzyma. A ja tego lekarza widzialam rano...czyli pracuja po 24 godz i do zmiany zostaly 6. Spojrzalam na jego zmeczona twarz i powiedzialam "troche boli,ale na poprzednim ktg odczuwalam wieksze skurcze wiec wytrzymam". Widzialam jak kamien spadl mu z serca,a ja poza tym nie chcialam,zeby ktos mnie operowal w takim stanie. W nocy- bez snu wymyslilam plan Skoro Mario jest jeszcze maly,to niech mnie jeszcze potrzymaja na fenku lub relanium z tydzien w szpitalu. Stwierdzilam,ze powiem im to o 8 jak bedzie obchod,a po obchodzie od razu sie wykapie-tylko o tym marzylam,bo niezle sie w nocy spocilam. Obudzialm sie po 5 i bylam najszczesliwsza na swiecie,bo bylo juz jasne i salowe chodzily,koszmarna noc za mna. Czekalam w lozku, juz bylo po 7..az bedzie obchod i powiem,ze chce relanium i poczekac z cieciem. Siedze sobie i nagle Mario tak mnie kopnal,ze uslyszlam to na zewnatrz...po chwili mysle, ja pierdziele- wody!! wyskoczylam z lozka i zaczelo sie ze mnie lac- uczucie jak wychodzi sie z basenu i po gaciach leje sie woda a klapki chlupoca i jest mokro zadzwonilam po polozna, przypominam,ze lekarz stwierdzil malo wod...jak przyszla, to cala sala byla zalana, wezwali lekarza i przeszlam na inna sale zeby mnie zbadal. Zalalam caly korytarz- wstrzymali ruch bo grozilo poslizgnieciem sie, pozniej zalam caly samolot i to pomieszczenie, przeszlam na sale porodowa i tez ja cala zalalam Lekarze z poprzedniej zmiany byli zadowoleni bo juz konczyli prace, mnie podpieli do ktg na ktorym moj kregoslup z zebrami juz odlatywal,ale czekalam cierpliwie i pisalam eski Powiedzieli mi,ze o 9:30 przejde na sale operacyjna,alez bylam podekscytowana (wczesniej sr.alam w gacie ze strachu,bo balam sie ze maluch sie przekrecil i beda mnie meczyc sn,na szczesnie nie grzeczny chlopczyk... ) o 9:35 przyszli, o 9:40 juz wkuwali mi sie w kregoslup,a o 9:58 mlody juz byl na swiecie wiec szybka akcja. Jak mnie operowali,to czulam sie jak w serialu,typu Na Wspolnej bo ja nic nie widzialam,a po nich nie widzialam,ze faktycznie operuja- wiecie jakby z mojego punktu widzenia byla kamera jak skoczyli,to powiedzialam im jak sie czuje i dodalam,dobra mamy to i teraz krecimy nastepna scene hehe w ogole to do mnie nie dochodzilo jak wytarli malego, polozna pokazala mi go, powiem tak jak _Agata- calkiem niebrzydki, plakal,ale jak zaczelam do niego mowic to przestal plakac i otworzyl oczy masakra,chociaz bardziej czulam ze to moj brat W niedziele bylam bardzo oslabiona, wiadomo znieczulenie,no i do tego zle mi sie oddychalo,bo znieczulili mnie troche za wysoko,ale przeszlo. Nie mialam sily zajmowac sie malym. Dostalam mleka i zaczelam przystawiac go do piersi, cos tam lapal i mlaskal. W poniedzialek tez,choc bylam juz bardzo zmeczona bo juz druga noc nie spalam. Pozniej maluch robil sie coraz bardziej glodny i moje mleko mu nie wystarczalo,zamias ssac to niepokoil sie i plakal, nie chcial ciagnac, puszczal,denerwowal sie- ryczal najlosniej na calym odddziale no i zaczely sie schody. Po godz 20 juz ryczalam-hormony,moje cycyuchy nie dawaly rady,bo mnie strasznie bolaly, polozne co chwile pomagaly mi przystawiac ehhh. O 23 peklam i zaczelam plakac poloznej no widziala,jak Mariusz,ze mna pogrywa wiec stwierdzilysmy,ze nie ma sie co meczyc i byl dokarmiany. Przed kazdym karmieniem probujemy razem cyca,tak 10 min,a potem dostaje bebiko. Kupilam laktator i bede sciagac,zeby pojawialo mi sie coraz wiecej mleka,no i moze po tym bedzie mu sie lepiej ssalo. Teraz spi grzeczny w domku, jak do niego mowie i otworzy oczka jest taki slodki Zdaje sobie sprawe,ze bedzie ciezko i troche mnie to przeraza,no ale z wsparciem mojego kochanego meza damy rade.

Ogolnie skurcze porodowe to jazda bez trzymanki na pewno je rozroznicie, jak pojda wody tez. Sluz wodnisty warto spr na IP,choc czesto sie zdarza,ze taki sluz wlasnie jest. Jak bylam na tej obserwacji to slyszlam kobiety rodzace sn. Szacun na prawde. Wiem,ze to jest taka adrenalina,ze sie tego az tak nie czuje,ale ja bylam przerazona. Jak zobaczylam glowe mojego malucha to stwierdzialm,ze takiego arbuzika nigdy bym nie przecisnela nastepny tez chce cc,bo od razu po pionizacji wstalam i latalam. Dzis jest troche gorzej bo od tego wszystkiego mam mega zakwasy na plecach-jak po martwych ciagach na silowni i na zebrach,ale mysle,ze jutro, pojutrze zejda. Rane mam mega mala, ladnie zszyta i nic nie boli. Ale lezalam tez z dziewczynami po sn i tez dobrze sie czuly,chyba nastawienie jest najwazniejsze. Ja moze nie czuje tego bolu,bo wiem,ze maluszek jest juz obok i nic mu nie grozi,a tak przez cala ciaze, kazdy bol byl tragiczny,bo martwilam sie o jego zdrowko. Poniekad dzieki skurczom i czkawce przez caly okres ciazy,maly bardzo dobrze wyksztalcil sobie pluca. Minus-jak sie wydrze,to tylko stopery,ktorych w koncu nie kupilam

Chyba opisalam juz wszystko, milosc przyszla do mnie stopniowo, dzisiaj w domu z mezem na spokojnie juz bylismy wpatrzeni jak w obrazek w naszego maluszka
Bede zagladac rzadziej,bo nie dostalam do niego instrukcji obslugi, dziwne...

Aha maly ma niecale 2800 i 56cm

Edytowane przez ania_85
Czas edycji: 2012-05-15 o 21:17
ania_85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 21:17   #1278
SzmaragdowyKotek
Wtajemniczenie
 
Avatar SzmaragdowyKotek
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 332
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Prześliczny pokoik Dominisia!!!! cuuudny!
SzmaragdowyKotek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 21:19   #1279
niunia32
Zakorzenienie
 
Avatar niunia32
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 5 987
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Timi gratulacje! 3 dziecko dzisiaj urodzone

Ania za opis.

Ja trz jestem co chwile glodna

Dobranoc
__________________
Nasz Ślub 27.08.2011

Malinka

Haniusia
niunia32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 21:29   #1280
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez ania_85 Pokaż wiadomość
Wiec tak....

W srode juz mialam zmniejszona dawke fenka i od tego czasu mialam skurcze co 5-10 min,w piatek odstawilam calkowicie i skurcze utrzymywaly sie. Jak juz Wam pisalam, w sobote odszedl mi czop + cos wodnistego. Z mezem pojechalismy na IP, a tam dowiedzialam sie,ze nie sacza mi sie wody i jest wszystko w porzadku. Ale babeczka z ciekawosci zaczela sprawdzac ile mam tych wod i okazalo sie,ze malo no i do tego zauwazyla skurcze. Postanowili mnie przyjac na obserwacje, zrobili ktg i mialam skurcze 100-120,co 1,5-3min, siedzialam w miare spokojnie,bo to tego upierdliwego bolu juz sie przyzwyczailam -choc przyznaje,ze te porodowe sa turbomocne choc w tej samej skali-dziwne. Dziewczyny, ktore byly ze mna na obserwacji byly juz przeterminowane i jak w obraz patrzyly w moje ktg i marzyly o takich skurczach,kiedy moj kregoslup byl juz w dup.ie Przyszla polozna i im powiedziala,ze maja za male skurcze i nic na to nie poradzi,a one,ze chca moje, a ona powiedziala,ze lepiej nie takie,bo takie wystepuja w ostatniej fazie porodu,zeby tak hardkorowo nie zaczynaly Przez cala sobote mialam ktg no i te skurcze. Stwierdzili,ze maluch jeszcze potrzebuje czasu i czekamy na rozwarcie albo wody... W nocy zaczelo rozrywac mi plecy, biodra nagle zaczely eksplodowac, zebra tak nawalaly,ze myslalam,ze mi sie zaraz rozstapia, jak siadalam to byl do tego jeszcze bol podbrzusza. Przyszedl lekarz z polozna i polozna do niego mowi (to byla 2 w nocy),ze chyba musimy ciac,bo ona nie wytrzyma. A ja tego lekarza widzialam rano...czyli pracuja po 24 godz i do zmiany zostaly 6. Spojrzalam na jego zmeczona twarz i powiedzialam "troche boli,ale na poprzednim ktg odczuwalam wieksze skurcze wiec wytrzymam". Widzialam jak kamien spadl mu z serca,a ja poza tym nie chcialam,zeby ktos mnie operowal w takim stanie. W nocy- bez snu wymyslilam plan Skoro Mario jest jeszcze maly,to niech mnie jeszcze potrzymaja na fenku lub relanium z tydzien w szpitalu. Stwierdzilam,ze powiem im to o 8 jak bedzie obchod,a po obchodzie od razu sie wykapie-tylko o tym marzylam,bo niezle sie w nocy spocilam. Obudzialm sie po 5 i bylam najszczesliwsza na swiecie,bo bylo juz jasne i salowe chodzily,koszmarna noc za mna. Czekalam w lozku, juz bylo po 7..az bedzie obchod i powiem,ze chce relanium i poczekac z cieciem. Siedze sobie i nagle Mario tak mnie kopnal,ze uslyszlam to na zewnatrz...po chwili mysle, ja pierdziele- wody!! wyskoczylam z lozka i zaczelo sie ze mnie lac- uczucie jak wychodzi sie z basenu i po gaciach leje sie woda a klapki chlupoca i jest mokro zadzwonilam po polozna, przypominam,ze lekarz stwierdzil malo wod...jak przyszla, to cala sala byla zalana, wezwali lekarza i przeszlam na inna sale zeby mnie zbadal. Zalalam caly korytarz- wstrzymali ruch bo grozilo poslizgnieciem sie, pozniej zalam caly samolot i to pomieszczenie, przeszlam na sale porodowa i tez ja cala zalalam Lekarze z poprzedniej zmiany byli zadowoleni bo juz konczyli prace, mnie podpieli do ktg na ktorym moj kregoslup z zebrami juz odlatywal,ale czekalam cierpliwie i pisalam eski Powiedzieli mi,ze o 9:30 przejde na sale operacyjna,alez bylam podekscytowana (wczesniej sr.alam w gacie ze strachu,bo balam sie ze maluch sie przekrecil i beda mnie meczyc sn,na szczesnie nie grzeczny chlopczyk... ) o 9:35 przyszli, o 9:40 juz wkuwali mi sie w kregoslup,a o 9:58 mlody juz byl na swiecie wiec szybka akcja. Jak mnie operowali,to czulam sie jak w serialu,typu Na Wspolnej bo ja nic nie widzialam,a po nich nie widzialam,ze faktycznie operuja- wiecie jakby z mojego punktu widzenia byla kamera jak skoczyli,to powiedzialam im jak sie czuje i dodalam,dobra mamy to i teraz krecimy nastepna scene hehe w ogole to do mnie nie dochodzilo jak wytarli malego, polozna pokazala mi go, powiem tak jak _Agata- calkiem niebrzydki, plakal,ale jak zaczelam do niego mowic to przestal plakac i otworzyl oczy masakra,chociaz bardziej czulam ze to moj brat W niedziele bylam bardzo oslabiona, wiadomo znieczulenie,no i do tego zle mi sie oddychalo,bo znieczulili mnie troche za wysoko,ale przeszlo. Nie mialam sily zajmowac sie malym. Dostalam mleka i zaczelam przystawiac go do piersi, cos tam lapal i mlaskal. W poniedzialek tez,choc bylam juz bardzo zmeczona bo juz druga noc nie spalam. Pozniej maluch robil sie coraz bardziej glodny i moje mleko mu nie wystarczalo,zamias ssac to niepokoil sie i plakal, nie chcial ciagnac, puszczal,denerwowal sie- ryczal najlosniej na calym odddziale no i zaczely sie schody. Po godz 20 juz ryczalam-hormony,moje cycyuchy nie dawaly rady,bo mnie strasznie bolaly, polozne co chwile pomagaly mi przystawiac ehhh. O 23 peklam i zaczelam plakac poloznej no widziala,jak Mariusz,ze mna pogrywa wiec stwierdzilysmy,ze nie ma sie co meczyc i byl dokarmiany. Przed kazdym karmieniem probujemy razem cyca,tak 10 min,a potem dostaje bebiko. Kupilam laktator i bede sciagac,zeby pojawialo mi sie coraz wiecej mleka,no i moze po tym bedzie mu sie lepiej ssalo. Teraz spi grzeczny w domku, jak do niego mowie i otworzy oczka jest taki slodki Zdaje sobie sprawe,ze bedzie ciezko i troche mnie to przeraza,no ale z wsparciem mojego kochanego meza damy rade.

Ogolnie skurcze porodowe to jazda bez trzymanki na pewno je rozroznicie, jak pojda wody tez. Sluz wodnisty warto spr na IP,choc czesto sie zdarza,ze taki sluz wlasnie jest. Jak bylam na tej obserwacji to slyszlam kobiety rodzace sn. Szacun na prawde. Wiem,ze to jest taka adrenalina,ze sie tego az tak nie czuje,ale ja bylam przerazona. Jak zobaczylam glowe mojego malucha to stwierdzialm,ze takiego arbuzika nigdy bym nie przecisnela nastepny tez chce cc,bo od razu po pionizacji wstalam i latalam. Dzis jest troche gorzej bo od tego wszystkiego mam mega zakwasy na plecach-jak po martwych ciagach na silowni i na zebrach,ale mysle,ze jutro, pojutrze zejda. Rane mam mega mala, ladnie zszyta i nic nie boli. Ale lezalam tez z dziewczynami po sn i tez dobrze sie czuly,chyba nastawienie jest najwazniejsze. Ja moze nie czuje tego bolu,bo wiem,ze maluszek jest juz obok i nic mu nie grozi,a tak przez cala ciaze, kazdy bol byl tragiczny,bo martwilam sie o jego zdrowko. Poniekad dzieki skurczom i czkawce przez caly okres ciazy,maly bardzo dobrze wyksztalcil sobie pluca. Minus-jak sie wydrze,to tylko stopery,ktorych w koncu nie kupilam

Chyba opisalam juz wszystko, milosc przyszla do mnie stopniowo, dzisiaj w domu z mezem na spokojnie juz bylismy wpatrzeni jak w obrazek w naszego maluszka
Bede zagladac rzadziej,bo nie dostalam do niego instrukcji obslugi, dziwne...

Aha maly ma niecale 2800 i 56cm
Poród rodem z filmu, a instrukcji obsługi bobasa nie dali, no popatrz, popatrz super opisałaś poród
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 21:29   #1281
blueelektron
Rozeznanie
 
Avatar blueelektron
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 977
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez szmaragdowykotek Pokaż wiadomość
dziewczyny, mam wiadomość od timii!!!!


"cześć kotku i dziewczyny. Martusia urodzila się dziś o 13:20, waży 3,28 i jest śliczna. Ja jestem dość obolała ale staram się być dzielna. Oboje z mężem jesteśmy w małej zakochani. Trzymajcie się ciepło mamuśki, odezwę się jak nas wypuszczą."
gratuluje
Cytat:
Napisane przez ania_85 Pokaż wiadomość
wiec tak....

W srode juz mialam zmniejszona dawke fenka i od tego czasu mialam skurcze co 5-10 min,w piatek odstawilam calkowicie i skurcze utrzymywaly sie. Jak juz wam pisalam, w sobote odszedl mi czop + cos wodnistego. Z mezem pojechalismy na ip, a tam dowiedzialam sie,ze nie sacza mi sie wody i jest wszystko w porzadku. Ale babeczka z ciekawosci zaczela sprawdzac ile mam tych wod i okazalo sie,ze malo no i do tego zauwazyla skurcze. Postanowili mnie przyjac na obserwacje, zrobili ktg i mialam skurcze 100-120,co 1,5-3min, siedzialam w miare spokojnie,bo to tego upierdliwego bolu juz sie przyzwyczailam -choc przyznaje,ze te porodowe sa turbomocne:d choc w tej samej skali-dziwne. Dziewczyny, ktore byly ze mna na obserwacji byly juz przeterminowane i jak w obraz patrzyly w moje ktg i marzyly o takich skurczach,kiedy moj kregoslup byl juz w dup.ie przyszla polozna i im powiedziala,ze maja za male skurcze i nic na to nie poradzi,a one,ze chca moje, a ona powiedziala,ze lepiej nie takie,bo takie wystepuja w ostatniej fazie porodu,zeby tak hardkorowo nie zaczynaly:d przez cala sobote mialam ktg no i te skurcze. Stwierdzili,ze maluch jeszcze potrzebuje czasu i czekamy na rozwarcie albo wody... W nocy zaczelo rozrywac mi plecy, biodra nagle zaczely eksplodowac, zebra tak nawalaly,ze myslalam,ze mi sie zaraz rozstapia, jak siadalam to byl do tego jeszcze bol podbrzusza. Przyszedl lekarz z polozna i polozna do niego mowi (to byla 2 w nocy),ze chyba musimy ciac,bo ona nie wytrzyma. A ja tego lekarza widzialam rano...czyli pracuja po 24 godz i do zmiany zostaly 6. Spojrzalam na jego zmeczona twarz i powiedzialam "troche boli,ale na poprzednim ktg odczuwalam wieksze skurcze wiec wytrzymam". Widzialam jak kamien spadl mu z serca,a ja poza tym nie chcialam,zeby ktos mnie operowal w takim stanie. W nocy- bez snu wymyslilam plan:d skoro mario jest jeszcze maly,to niech mnie jeszcze potrzymaja na fenku lub relanium z tydzien w szpitalu. Stwierdzilam,ze powiem im to o 8 jak bedzie obchod,a po obchodzie od razu sie wykapie-tylko o tym marzylam,bo niezle sie w nocy spocilam. Obudzialm sie po 5 i bylam najszczesliwsza na swiecie,bo bylo juz jasne i salowe chodzily,koszmarna noc za mna. Czekalam w lozku, juz bylo po 7..az bedzie obchod i powiem,ze chce relanium i poczekac z cieciem. Siedze sobie i nagle mario tak mnie kopnal,ze uslyszlam to na zewnatrz...po chwili mysle, ja pierdziele- wody!! Wyskoczylam z lozka i zaczelo sie ze mnie lac- uczucie jak wychodzi sie z basenu i po gaciach leje sie woda a klapki chlupoca:d i jest mokro zadzwonilam po polozna, przypominam,ze lekarz stwierdzil malo wod...jak przyszla, to cala sala byla zalana, wezwali lekarza i przeszlam na inna sale zeby mnie zbadal. Zalalam caly korytarz- wstrzymali ruch bo grozilo poslizgnieciem sie, pozniej zalam caly samolot i to pomieszczenie, przeszlam na sale porodowa i tez ja cala zalalam:d lekarze z poprzedniej zmiany byli zadowoleni bo juz konczyli prace, mnie podpieli do ktg na ktorym moj kregoslup z zebrami juz odlatywal,ale czekalam cierpliwie i pisalam eski:d powiedzieli mi,ze o 9:30 przejde na sale operacyjna,alez bylam podekscytowana (wczesniej sr.alam w gacie ze strachu,bo balam sie ze maluch sie przekrecil i beda mnie meczyc sn,na szczesnie nie:d grzeczny chlopczyk... ) o 9:35 przyszli, o 9:40 juz wkuwali mi sie w kregoslup,a o 9:58 mlody juz byl na swiecie wiec szybka akcja. Jak mnie operowali,to czulam sie jak w serialu,typu na wspolnej :d bo ja nic nie widzialam,a po nich nie widzialam,ze faktycznie operuja- wiecie jakby z mojego punktu widzenia byla kamera:d jak skoczyli,to powiedzialam im jak sie czuje i dodalam,dobra mamy to i teraz krecimy nastepna scene hehe w ogole to do mnie nie dochodzilo jak wytarli malego, polozna pokazala mi go, powiem tak jak _agata- calkiem niebrzydki:d, plakal,ale jak zaczelam do niego mowic to przestal plakac i otworzyl oczy Masakra,chociaz bardziej czulam ze to moj brat:d w niedziele bylam bardzo oslabiona, wiadomo znieczulenie,no i do tego zle mi sie oddychalo,bo znieczulili mnie troche za wysoko,ale przeszlo. Nie mialam sily zajmowac sie malym. Dostalam mleka i zaczelam przystawiac go do piersi, cos tam lapal i mlaskal. W poniedzialek tez,choc bylam juz bardzo zmeczona bo juz druga noc nie spalam. Pozniej maluch robil sie coraz bardziej glodny i moje mleko mu nie wystarczalo,zamias ssac to niepokoil sie i plakal, nie chcial ciagnac, puszczal,denerwowal sie- ryczal najlosniej na calym odddziale no i zaczely sie schody. Po godz 20 juz ryczalam-hormony,moje cycyuchy nie dawaly rady,bo mnie strasznie bolaly, polozne co chwile pomagaly mi przystawiac ehhh. O 23 peklam i zaczelam plakac poloznej no widziala,jak mariusz,ze mna pogrywa wiec stwierdzilysmy,ze nie ma sie co meczyc i byl dokarmiany. Przed kazdym karmieniem probujemy razem cyca,tak 10 min,a potem dostaje bebiko. Kupilam laktator i bede sciagac,zeby pojawialo mi sie coraz wiecej mleka,no i moze po tym bedzie mu sie lepiej ssalo. Teraz spi grzeczny w domku, jak do niego mowie i otworzy oczka jest taki slodki Zdaje sobie sprawe,ze bedzie ciezko i troche mnie to przeraza,no ale z wsparciem mojego kochanego meza damy rade.

Ogolnie skurcze porodowe to jazda bez trzymanki:d na pewno je rozroznicie, jak pojda wody tez. Sluz wodnisty warto spr na ip,choc czesto sie zdarza,ze taki sluz wlasnie jest. Jak bylam na tej obserwacji to slyszlam kobiety rodzace sn. Szacun na prawde. Wiem,ze to jest taka adrenalina,ze sie tego az tak nie czuje,ale ja bylam przerazona. Jak zobaczylam glowe mojego malucha to stwierdzialm,ze takiego arbuzika nigdy bym nie przecisnela nastepny tez chce cc,bo od razu po pionizacji wstalam i latalam. Dzis jest troche gorzej bo od tego wszystkiego mam mega zakwasy na plecach-jak po martwych ciagach na silowni:d i na zebrach,ale mysle,ze jutro, pojutrze zejda. Rane mam mega mala, ladnie zszyta i nic nie boli. Ale lezalam tez z dziewczynami po sn i tez dobrze sie czuly,chyba nastawienie jest najwazniejsze. Ja moze nie czuje tego bolu,bo wiem,ze maluszek jest juz obok i nic mu nie grozi,a tak przez cala ciaze, kazdy bol byl tragiczny,bo martwilam sie o jego zdrowko. Poniekad dzieki skurczom i czkawce przez caly okres ciazy,maly bardzo dobrze wyksztalcil sobie pluca. Minus-jak sie wydrze,to tylko stopery,ktorych w koncu nie kupilam

chyba opisalam juz wszystko, milosc przyszla do mnie stopniowo, dzisiaj w domu z mezem na spokojnie juz bylismy wpatrzeni jak w obrazek w naszego maluszka
bede zagladac rzadziej,bo nie dostalam do niego instrukcji obslugi, dziwne...:d

aha maly ma niecale 2800 i 56cm
gratuluje super opis aniu

---------- Dopisano o 21:29 ---------- Poprzedni post napisano o 21:26 ----------

ANIU mam pytanie


do małego co było Ci potrzebne w szpitalu?
__________________
w57vpc0z8sa98om5synuś
http://www.suwaczki.com/tickers/zem3x1hpno28lwjv.png
blueelektron jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 21:31   #1282
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Gin zapytał mnie jak zamierzam spędzić ostatni miesiąc ciąży że też mu nie powiedziałam że polecę na Majorkę
Dziewczyny ja się kładę. Dobranoc.
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 21:32   #1283
sweetjoy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 408
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez blueelektron Pokaż wiadomość
też mam to pudełko od laktatora TT, więc będę je wykorzystywać, nie ma co ryzykować

11 dni do rozwiązania?
u mnie też tyle
Dokładnie, też mam termin na Dzień Matki, choć chciałabym trochę wcześniej, ale niech sie dzieje wola nieba.... ja wszystko zniosę, byle bąbel byl zdrowy
sweetjoy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 21:41   #1284
rinco
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 2 949
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez SzmaragdowyKotek Pokaż wiadomość
Dziewczyny, mam wiadomość od Timii!!!!


"Cześć kotku i dziewczyny. Martusia urodzila się dziś o 13:20, waży 3,28 i jest śliczna. ja jestem dość obolała ale staram się być dzielna. Oboje z mężem jesteśmy w małej zakochani. Trzymajcie się ciepło mamuśki, odezwę się jak nas wypuszczą."
Gratulacje!!!

Cytat:
Napisane przez ania_85 Pokaż wiadomość
Wiec tak....
(...)
Bede zagladac rzadziej,bo nie dostalam do niego instrukcji obslugi, dziwne...

Aha maly ma niecale 2800 i 56cm
Z wrażenie nie wiem co napisać Ale uśmiałam się nieziemsko Gratulacje jeszcze raz

---------- Dopisano o 21:41 ---------- Poprzedni post napisano o 21:39 ----------

Cytat:
Napisane przez sweetjoy Pokaż wiadomość
Dokładnie, też mam termin na Dzień Matki, choć chciałabym trochę wcześniej, ale niech sie dzieje wola nieba.... ja wszystko zniosę, byle bąbel byl zdrowy
To jest nas chyba 5 z tym terminem Ja też liczę na wcześniejszą akcję, na Dzień Matki to ja już bym chciała być z Małym w domu
rinco jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 21:46   #1285
andzya
Zakorzenienie
 
Avatar andzya
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 4 498
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Aniu

---------- Dopisano o 21:46 ---------- Poprzedni post napisano o 21:42 ----------

Właśnie obejrzałam ostatni odcinek Gotowych na Wszystko i mimo,że ta seria była słaba, to jakoś tak mi się smutno zrobiło, że to już koniec
__________________
Run Girl Run !
andzya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 21:48   #1286
ania_85
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 756
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Blueelektron do malucha tylko chusteczki nawilzajace, mialam tez ze soba od razu ciuszki na wyjscie,ale to zawsze mozna dowiezc, w sumie tak samo jak te chusteczki..Na polnej bylo wszystko,a do tego super,rewelacyjne do rany przyloz polozne, takie jak nasza Miss Lekarze i opieka rowniez. Korzystalam z szpitalnych koszul i 3 z nich uwalilam krwia,wiec swoje szkoda,a one sa na prawde przyjemne, sa wklady, nawet maltan na cycuchy..




Smieszne bylo tez to, jak moj maz przyszedl do mnie,a ja mowilam mu co ma mi rozpakowac....
No i mowie: majtki- a on z bocznej wyjmuje- masz tylko takie i do tego jakies mokre,no i je tarmosi. A ja mowie do niego- aaaa w te wlasnie poszly mi wody
ania_85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 21:49   #1287
sweetjoy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 408
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez rinco Pokaż wiadomość
To jest nas chyba 5 z tym terminem Ja też liczę na wcześniejszą akcję, na Dzień Matki to ja już bym chciała być z Małym w domu
Dokladnie, najlepszym prezentem na Dzień Matki będzie utulić małego we własnym łóżku
Choć ja lubię takie w miarę okrągłe daty, czyli np. 20.05, 25.05 - i to wersja ostateczna Bardzo liczyłam i marzyłam o dzisiejszej dacie, ale niestety, już po ptokach. Córkę mam z 15.07, więc mialam nadzieję że syn się też tak urodzi, co by mąż nie miał problemu z zapamiętaniem
Choć dziś sobie pomyślałam, że fajnie było by urodzić w piątek, weekend w szpitalu, a w poniedziałek do domu. Bo wiadomo że w weekendy w szpitalach luuzik, brak lekarzy, cisza i spokój, więc łatwiej było by przetrwać, ale ja to za dużo ostatnio wymagam od życia.... więc sie poddaję i przestaje marzyć...
sweetjoy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 21:49   #1288
blueelektron
Rozeznanie
 
Avatar blueelektron
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 977
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

to jest jakaś masakra znów jestem głodna
__________________
w57vpc0z8sa98om5synuś
http://www.suwaczki.com/tickers/zem3x1hpno28lwjv.png
blueelektron jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 21:49   #1289
niunia32
Zakorzenienie
 
Avatar niunia32
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 5 987
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez rinco Pokaż wiadomość
To jest nas chyba 5 z tym terminem Ja też liczę na wcześniejszą akcję, na Dzień Matki to ja już bym chciała być z Małym w domu
ja bym chciała być na Dzień Matki w domu...
eh... 25.05 mam wizytę gdybym nie urodziła i pewnie dostanę skierowanie na kontrolę do szpitala na poniedziałek. zobaczymy jak to będzie
__________________
Nasz Ślub 27.08.2011

Malinka

Haniusia
niunia32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-15, 21:51   #1290
sweetjoy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 408
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez ania_85 Pokaż wiadomość
Smieszne bylo tez to, jak moj maz przyszedl do mnie,a ja mowilam mu co ma mi rozpakowac....
No i mowie: majtki- a on z bocznej wyjmuje- masz tylko takie i do tego jakies mokre,no i je tarmosi. A ja mowie do niego- aaaa w te wlasnie poszly mi wody
Chciałabym zobaczyć jego minę
sweetjoy jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:09.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.