|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2461 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
<-dla synka <-dla Ciebie
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-05-17 o 04:05 |
|
|
|
|
#2462 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dilayla- tez powinnam net zarzucić.... mój nałóg....a jak teraz stałam się posiadaczką telefonu z dostępem do netu to już przepadłam....
|
|
|
|
#2463 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Z wczoraj
dokonczyc prezentacje - prawie. Jeszcze kosmetyczne zmiany porozmawiac z promotorem silownia lekarz pojsc z dokumentami, pogadac o masterclass - bylam ale goscia nie bylo zakupyDowiedzialam sie tez u lekarza, ze jestem chora i bede chora do konca zycia. Malo tego, oznacza to, ze nie jestem sprawna jako kobieta i tak naprawe nie mozna uprawiac ze mna seksu, bo zawsze bedzie sie to konczylo kuracja 3 miesieczna. Fantastycznie. zabijcie mnie, blagam. Na dzis: *poprawic raport *pojsc na dwie prezentacje *zalatwic sprawe z dokumentami *silownia *jak starczy czasu dopracowac prezentacje |
|
|
|
#2464 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Nigdy nie słyszałam o przewlekłej chorobie uniemożliwiającej seks, poza jakimiś przejściowymi infekcjami Koniecznie skonsultuj się z innym lekarzem, już nie raz słyszałam różne rewelacyjne diagnozy, które potem były całkowicie obalane. Przytulam
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#2465 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
tak naprawde zmagam sie z tym od dluzszego czasu (jeszcze zanim rozpoczelam wspolzycie...), raz bylo lepiej, raz bylo gorzej, ale juz slyszalam wczesniej pogloski, ze raczej taka mam nature i nie da sie tego wyleczyc calkowicie...
a wszystko dlatego ze poszlam na basen. chcialam sie jakos wzmocnic, bo mam chory kregoslup. dostalam od zycia 'prezent'. bylo to w pierwszej klasie LO.
|
|
|
|
#2466 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć!
Wróciłam z Bydgoszczy! Piękne, choć obdrapane miasto. Podobno powstało na wielkiej leśnej polanie ... czuć to Przez chwilę pomyślałam, że jak skończę to, nad czym aktualnie pracuję, to się tam wyprowadzę ![]() Cytat:
Życie jest poza komputerem... Cytat:
![]() Widziałam obrączki - Wasze, czy to inspiracja? Cytat:
Napisz o swoich odkryciach. |
|||
|
|
|
#2467 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 804
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Kobiety dziekuje w imieniu mojej Koty za mile slowa
i przekazuje przeciagle mruuuczenie![]() Dilayla - oczywiscie, ze sie nie obraze czekam na pw, jesli tylko bede w stanie to z przyjemnoscia pomoge!Nebulko - zgadzam sie z Tigrinha - moze jeszcze nie wszystko stracone? Sprobuj isc do innego lekarza zeby potwierdzil diagnoze, bo dla mnie brzmi to troche dziwnie... Nigdy nie slyszalam o zadnym schorzeniu uniemozliwiajacym stosunek, co najwyzej utrudniajacym typu alergia na latex, badz nasienie. Nie odpuszczaj. Czesto jest tak ze lekarze stawiaja te diagnozy Bog jeden wie na jakiej podstawie. Pamietam ze u pierwszego gina uslyszalam, ze cierpie na endometrioze i powinnam jak najszybciej miec dzieci, najlepiej dwojke, rok po roku, tak do 23 roku zycia ( lekarz byl bylym ordynatorem oddzialu ginekologicznego w duzym miescie). Masakra! Drugi z kolei absolutnie wykluczyl jakakolwiek endometrioze - wole jego wersje takze niczego nie przekreslaj tylko sprobuj szukac pomocy gdzie indziej!Swoja droga to naprawde wrecz absurdalne ze bylabym w tej chwili matka dwojki dzieci przez bledna diagnoze... Ehh. Edytowane przez serena.avon Czas edycji: 2012-05-16 o 11:20 |
|
|
|
#2468 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Emilko, to nasze obraczki, odebrane w poniedzialek od jubilera. Swoja droga moge polecic go z czystym sumieniem, obraczki w sumie sami sobie zaprojektowalismy. wszystko recznie robione i bardzo tanie. Zainteresowanym moge podac nazwe firmy
Co do mnie - raczej nie ma szans. taki stan "przejsciowy" trwa juz hm...zeby nie klamac 9 lat. tylko ostatni rok jest bardzo nasilone i praktycznie nie da sie zaleczac... ech bylam u dermatologow, wenerologow, ginekologow, na leczenie wydalam rownowartosc dobrego samochodu a i tak nic to jak widac nie dalo. mam swoje podejrzenia co do calej sytuacji, ale mam do wyboru albo sie nie kochac wcale, albo sie wysterylizowac po urodzeniu dziecka. inaczej, bede raczej sie borykac z tym do konca zycia o ile w ogole moge miec dzieci, bo to nigdy nie wiadomo czy przy tak przewleklych chorobach jajniki jeszcze dzialaja... ech (( czuje ogromne zrezygnowanie...
|
|
|
|
#2469 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Sama mam bardzo podobne tylko z łączonego biało-czerwonego złota. Co wygrawerowaliście? (jeśli to nie tajemnica? )
|
|
|
|
|
#2470 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
to biale zloto
platyna to juz chyba zbyt wielka ekstrawagancja. ja mialam tylko 3 diamenciki + jeden dostalismy gratis, wiec mam tylko taki dodatek powiedzmy luksusowy.Joanna (serduszko) Aleksander 25.08.2012. Chcialam cos glebszego w stylu 'Twoj na zawsze' + data czy imie... ale poprzestalismy na prostocie. Aper jak dzieciatko po nocy ? Edytowane przez Nebula Czas edycji: 2012-05-16 o 12:30 |
|
|
|
#2471 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
p { margin-bottom: 0.21cm; } Noc przetrwaliśmy, 2 razy podałam paracetamol. Teraz śpi. Niby jest dziś poprawa, ale... Zobaczymy co dalej.
Dziękuję serena, Patri, Dilayla za podpowiedzi Dziś zrobiłam jedną, odkładaną od dawna rzecz. Znam osobę, która uczestniczy w rozmowach o pracę, i czasem ten temat sobie wałkujemy (debiutant w tej roli, potrzebuje rozmowy, by sobie poukładać, a przy okazji obydwoje staramy sie wyłapać te info, które nam w roli szukających pracy mogą sie kiedyś przydać). Spisałam kilka wniosków i subiektywnych! przemyśleń. To będzie wpis z jednej strony „motywująco-optymistyczny”, z drugiej strony „edukacyjny”. Podkreślam jeszcze raz, że ja tych rozmów nie przeprowadzam, tylko dobrze mi znana, godna zaufania osoba (mister X), pracująca w zupełnie innym mieście, branży, firmie niż ja). Opisuję sytuację w jednej firmie, w jednej branży – wnioski, sytuacje, przykłady – niektóre będą ogólne i ważne wszędzie, inne mogą być specyficzne tylko tam. ROZMOWA KWALIFIKACYJNA O PRACĘ - wnioski i przemyślenia osoby z drugiej strony biurka/rekrutera. 1)Selekcja cv – co się liczy? Wykształcenie – mile widziane zgodne ze stanowiskiem i prestiż uczelni (jednak!). Doświadczenie na podobnym stanowisku – też mile widziane, zwłaszcza, ze często brakuje czasu na przygotowanie „świeżaka”. Do tego konkretne umiejętności – powiedzmy deklarowana znajomość Autocada. Nie musi być to super, hiper poziom, podstawowy często wystarcza, by chcieć się przekonać co ta osoba sobą reprezentuje. Często zaprasza się studentów V (a nawet IV roku) i w ogóle absolwentów, nawet sprzed roku, dwóch jeśli mają odpowiedni kierunek, interesujący temat pracy mgr przy zerowym doświadczeniu. I jedna rzecz „szokująca”, biorąc pod uwagę olbrzymią ilość chętnych i bezrobotnych absolwentów w regionie - czasem szuka się długo odpowiedniej osoby. O wymaganiach jeszcze więcej napiszę, nie są one jedynym powodem. Po prostu pojawia się na rozmowach mnóstwo ludzi z przypadku i kłamiących w cv na temat znajomości np programów (nawet podstawowego nie mają pojęcia). I niestety są też ludzie, których zjada stres. Jeżeli ktoś w ciągu 40 min rozmowy wyciska z siebie jedno, dwa słowa w odp na pytania, to firma nie ma czasu i chęci na to by go jeszcze raz zapraszać w nadziei, że się otworzy – może jednak ten człowiek jest taki z charakteru, i nie poradzi sobie w pracy z ludźmi? Może faktycznie nie ma tak rozległej wiedzy? Wiele z tych osób zalicza pierwszą rozmowę z życiu – i trudno, pierwsze koty za płoty. Do czego zmierzam – nie skreśla się osób, którym na powitanie np.trzęsą się ręce/mówią ze ściśniętym gardłem, wtrącając yyy, ALE jednak w odpowiedzi na konkretne pytania np. dotyczących stanowiska, studiów, zainteresowań potrafią przekazać sensowne informacje. Takim osobom często daje się tę drugą szansę, jeśli pozostają wątpliwości.2)ROZMOWA - mister X uczestniczy w rozmowach jako kierownik działu, do którego potrzebny jest pracownik, odpowiada przede wszystkim za sprawdzenie kandydata pod względem jego umiejętności związanych ze stanowiskiem pracy. Najwięcej do powiedzenia ma szef działu personalnego, sprawdzający kandydata powiedzmy „ogólnie”. Kandydat jest proszony o przyniesienie indeksu i świadectwa szkoły średniej. Kiepskie oceny w LO – można przekuć w atut, jeśli na studiach było lepiej, tłumacząc się „błędami młodości”. A jeśli było na odwrót? Z piątek ktoś zjechał na dostateczne? Warto sobie przygotować sensowną odp (szczerą) – jeśli w cv praca podczas studiów – to np konieczność godzenia obowiązków. Jeśli praca mgr obroniona na świetną ocenę to powiedzieć o konkretnych zainteresowaniach, które była szansa rozwinąć na V roku. Odpowiedzieć szczerze, ale bez dokopywania sobie. Warto przygotowac sobie odpowiedź, zwracając uwagę na swoje atuty – np. nie tylko chodziłAm na zajęcia, ale też zrobiłam dodatkowy kurs/wyjechałam do. Jeśli poślizgi terminowe w ukończeniu – przyznać się do trudności np. w konkretnym przedmiocie (bez najeżdżania na wykładowców), czy pisaniu pracy mgr, zbieraniu materiałów, okolicznościami rodzinnymi (małe, często chorujące dziecko), czy koniecznością odłożenia nauki na rzecz zarabiania pieniędzy na rodzinę (oni też wiedzą, że w Polsce praca na czarno istnieje...). To są oczywiście tylko przykłady, bo liczy się jednak szczerość – fałsz im łatwo wychwycić. 3)doświadczenie, praca w poprzednich firmach – pada pytanie, dlaczego już się tam nie pracuje? Jeden kandydat pięknie „się podłożył”, opowiadając, że go zwolnili z powodu cięć etatów „ale on nie wie czy to prawda, bo na jego miejsce wzieli zaraz jakiegoś chłopaka” - z miejsca skreślony... 4)pytanie o stronę internetową firmy – czy widział, co zwróciło jego uwagę (zwłaszcza w kontekście działu, do którego aplikuje)? Warto pokazać, że już się wie, czym firma handluje, czym się chwali – zwłaszcza jeśli nie ma się doświadczenia zawodowego. Jest okazja do pokazania prawdziwego zainteresowania stanowiskiem i firmą. 5)oczekiwane zarobki pytanie-hit ...to jest region, gdzie o pracę trudno, praca na okres próbny, więc choć firma „super-ekstra” to (podkreslam w tej firmie) nie ma co strzelać kokosami – ot, 1800 – 2000 brutto... zaznaczając „na początek”. 6)zainteresowania – czasem ładnie to wyjdzie z cv – np. ktoś zaczyna rozwijać temat związany ze studiami, kursami, czy znajomością programów. Inne zainteresowania też się liczą. Różne hobby mają sami pytający, coś ich może zainteresować szczególnie. WARTO TU SIĘ ROZGADAĆ i pokazać, że: 1)mamy łatwość uczenia się nowych rzeczy (tak naprawdę to jest czynnik bardzo ważny w przypadku świeżynek! Często zatrudnia się kogoś bez doświadczenia, ale z potencjałem) 2)jesteśmy osobami z którymi można nawiązać kontakt/będzie się łatwo pracowało 3)jesteśmy w czymś biegli! 7)pytania pozornie z „czapy wzięte”np.: - kto jest Twym autorytetem? Czy masz uzdolnienia muzyczne lub plastyczne (firma z branży budowlanej )? Twoje silne strony? lubią zaskakiwać i patrzeć nie tylko na treść, ale i sposób odpowiedzi kandydata. 8)pytania (zadania praktyczne przy komputerze) z dziedziny związanej ze stanowiskiem. Jeśli ktoś już pracował na podobnym stanowisku, to się go przepytuje, by się zorientować, czy dużo wie, czy przez czas pracy się choć trochę rozwijał. Podsumowanie: Firma szuka kogoś w kogo zainwestuje czas i pieniądze na szkolenie, więc z rozwagą do tego podchodzą. Chcą mieć kogoś, kto będzie działał na rzecz zespołu (nie jest to tylko slogan!). Nie ma miejsca na "wyścig szczurów", podkopywanie, zatajanie informacji - tu liczy się konkretny całościowy efekt=wysokość sprzedaży uzyskiwany przez współdziałające osoby. Osoby rzucające kłody pod nogi innym, przeszkadzające, zatrzymujące ważne info dla siebie, zrzucające obowiązki na innych, nie podejmujące odpowiedzialności za swoje błędy - nie mają czego tam szukać. Brzmi to idealistycznie, ale to jest bardzo pragmatyczne podejście - liczy się zysk. Nie będzie zysku, jeśli ludzie nie dogadają sie ze sobą, jeśli będą pracować w skisłej atmosferze. Opisałam to jak ja to zrozumiałam. Myślę, że ogólny sens przekazałam. Podkreślam, że jest nadzieja dla tych, którzy nie mają doświadczenia, czy mają przerwy w życiorysie zawodowym, dla osób inteligentnych, chętnych do przyswojenia nowej wiedzy. (kieruję to zwłaszcza do siebie) Warto ćwiczyć swoją autoprezentację. Mówić na głos w domu, prowadzić wyimaginowane rozmowy, odpowiadając na podchwytliwe pytania. Ćwiczyć śmiałośc i opanowanie stresu.... ---------- Dopisano o 13:13 ---------- Poprzedni post napisano o 13:08 ---------- Nebulko - przesyłam wsparcie co za wiadomość
Edytowane przez Aper Czas edycji: 2012-05-16 o 13:16 |
|
|
|
#2472 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 804
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Nebulko - bardzo mi przykro w takim razie... Pamietaj tylko, ze to nie koniec swiata. I nie lam sie. Nie ma co przejmowac sie rzeczami, na ktore nie mamy wplywu. Wiem ze najlatwiej jest tak mowic osobie trzeciej... Ja trzymam kciuki za Ciebie mimo wszystko, badz silna!
Aper -ciesze sie, ze noc minela bez tragedii! A co jesli chodzi o rozmowy kwalifikacyjne - moj narzeczony miedzy innymi rekrutuje nowe osoby do pracy w firmie i naprawde zgadzam sie ze wszystkim co napisalas. W gruncie rzeczy czesto drobne niuanse potrafia zepsuc dobre pierwsze wrazenie, chocby adres e-mail podawany w cv. Czasami przegladam z tż cvki osob pretendujacych do pracy i naprawde nie rozumiem jak chce byc profesjonalnie traktowana kobieta, ktora jako mail podaje cos w stylu "slodkakiciulka82@amorki. pl". A takich kwiatkow jest naprawde sporo. Podobnie z zainteresowaniami -warto podac tam cos, o czym mozemy sie wypowiedziec w ciekawy sposob i najlepiej wskazujacy na nasze potencjalnie pozadane cechy w danej pracy. Dla przykladu tż opowiadal mi o kobietce ktora w zainteresowaniach miala wpisany decoupage. Poniewaz narzeczony jak to facet w temacie jest zielony zapytal, o co w tym chodzi. I kobietka w fajny sposob zaczela wszystko tlumaczyc, opowiadac i w piekny sposob sprzedala siebie jako osobe, ktora lubi sie pomeczyc, popracowac i nie odpuszczac, zeby z zniszczonych rzeczy zrobic cudenka. Choc zdazaja sie rowniez sytuacje odwrotne. Pamietam jednego pretendenta ktory w zainteresowaniach mial wymienione chyba wszystko co sie da - od baletu po wahadlowce. Niestety na temat zadnej z tych rzeczy nie byl w stanie nic sensownego powiedziec.☠ Tigrinha wstawilam do siebie na bloga kilka zdjec Koty, gdybys chciala futrzaka poogladac to serdecznie zapraszam!
Edytowane przez serena.avon Czas edycji: 2012-05-16 o 13:33 |
|
|
|
#2473 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
---------- Dopisano o 13:50 ---------- Poprzedni post napisano o 13:46 ---------- Wstałam rano. Wyszykowałam dziecko do przedszkola. Runęłam z powrotem na poduszkę, sądząc, że pewnie poleżę i wstanę, bo senność odeszła. Zapadłam w sen. Obudziłam się o 13:30. Potrzebuję snu. Potrzebuję bardzo. Chciałabym oddać dziecię na jakiś czas i po prostu nie musieć wstawać o 7. Wyspać się. Muszę poczekać jeszcze 2 tygodnie. Po przedstawieniu z okazji dla mamy i taty zawiozę ją do babci... Mój dom reaguje na moją niedyspozycję - od razu widać kiedy jestem w formie, a kiedy nie. Biorę się za ogarnianie otoczenia najpierw.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-05-16 o 13:52 |
|
|
|
|
#2474 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Nebula, to zła wiadomość i jasne, że się przejęłaś, ale nie poddasz się teraz, co? Skoro nie jest to dla Ciebie zupełnym zaskoczeniem, leczyłaś się już wcześniej i żaden lekarz nie powiedział nic takiego do tej pory... Lekarzom zdarzają się zamiast normalnie postawionych diagnoz, wypowiadane w dziwnym stylu opinie i tak pewnie jest w tym przypadku. I coś bardzo ważnego: nie jesteś przez to gorsza od nikogo, nie tracisz też nic z własnej wartości!
![]() Aper, dzięki za wskazówki. Przestraszyłaś mnie oglądaniem indeksu - mam tam dziwne rzeczy. Nawet jak na studenta. Od razu zaczęłam układać w myślach wyjaśnienia, ale czy ktoś w ogóle będzie tego słuchał, zamiast mnie od razu skreślić?Zdrowia dla Małego! |
|
|
|
#2475 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
hej dziewczyny :P witam po dłuższej przerwie, znowu mam syndrom takiej prokrastynacji, że nawet nadrobienie wątku jest dla mnie wyzwaniem, o szukaniu pracy (na gwałt:P) nie wspomnę..
wróciłam w końcu z wycieczki z X... (koszmarna recydywistka ze mnie , ale póki co najbliższy kontakt może pod koniec lipca więc jest szansa, ze w końcu się ogarnę i skończe to...).. nie obyło się bez różnych przygód, ale było naprawdę fajnie... na tyle fajnie, że teraz mi troche smutno, ze musze wrocic do szarej rzeczywistosci... mam tez teraz chec na urwanie kontaktu od razu,bo tylko przedluzanie tej gehenny - hustawek radosci i pustki :P widze, że piszecie o spotkaniu z tygrysem... tak mi się głupio jakoś wtrącać, ale cholernie chciałabym was poznać lajf , moja obawa jest podwójna, bo boję się, że się wam jakoś nie spodobam, nie polubicie mnie itp, nie będę pasowała, bo mogę sobie dać nogi i łapy uciąć, że wszystkie drogie koleżanki prokastynatorki jesteście wspaniałe kobiety... mimo wszystko jeżeli nic nie wypadnie to czy ja też mogę wpaść? ![]() Btw. podziwiam Cię tygrysku za taką oryginalną pasję ![]() co do dbania o siebie to u mnie jest różnie, bardzo mnie motywują do tego spotkania m-d... a tak to generalnie też bardziej staram się czuć wygodnie niżeli ładnie, w szpilkach niestety nie da się szybko poruszac i biegać z dużym obciążeniem :P depiluje sie tez jak juz musze, bo niestety mam bardzo wrazliwa skore i jest dla mnie uciazliwe, a zeby miec gladkie nogi musialabym to robic codziennie... Trochę mam też problem z wydawaniem pieniedzy na siebie, chociaz mam pare rzeczy na tzw. wish liscie, chcialabym kiedyś zakrecic sobie wlosy, mieć kilka flakonow markowych perfum, wymienic torebki, kupic fajne buty, pojsc na manicure..ale predzej zrobie komus prezent niz sobie, a po wycieczce kompletnie sie splukałam :P Jeszcze bardzo mnie dotknelo to co napisała Nebula o swoich watpliwosciach i zmartwieniach, ze musi sie trzymać i boi się, że bedzie ciezarem dla TZ... Moim zdaniem nie masz takich powodow by tak myslec, ze to wszystko jest w Twojej glowie i po to masz kochajacego faceta z ktorym zalozysz rodzine, ze to wszystko sie w koncu uspokoi jak juz poczujesz stabilizacje, to jego zreszta swiadomy wybor, on Cie taka poznal, zaakceptowal, pokochal wiec moim zdaniem bedzie dobrze.. ale mimo wszystko rozumiem doskonale, ja np. nie cierpie swojej nieporadnosci i braku pewnosci siebei.... ktora bardzo się daje znac przy szukaniu pracy...wiem, ze moge wiecej, a wydaje mi sie, ze nawet w byle jakiej pracy sie nie sprawdze... teraz jeszcze mialam mozliwosci i jakos nie dalam X odczuc ze znajduje sie w totalnej czarnej d...e, ale czuje, ze nie umiem sie odbic i przeskoczyc tego etapu bycia na garnuszku rodzicow i pelnej samodzielnosci, czasami miewam obawy, ze gdy ten wentyl bezpieczenstwa sie skonczy, ze sobie nie poradze, nie zanosi sie, zebym miala jakiegos stalego partnera wiec bede musiala dawac rade sama... i nie wiem jak ja mam zyc nastepne X lat, skoro po studiach nie umiem znalezc sobie miejsca i miewam wrazenie, ze do niczego sie nie nadaje, wszystko jest takie przerazajace dla mnie....i czesto sie zastanawiam, po co to wszystko... tez nie umiem sobie wyobrazic, zeby ktos moglby sie zwiazac na stale z takim ja... z drugiej strony, wiem, ze to jest do zmiany przy sprzyjajacych okolicznosciach....
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
|
|
|
|
#2476 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Aper - szczerze mówiąc, to jak przeczytałam to co napisałaś o rozmowach kwalifikacyjnych itd., to się załamałam i uznałam, że w ogóle nikt mnie do żadnej poważnej pracy nie przyjmie
No...ale wiedziałam to już wcześniej, więc nie pozostaje nic innego tylko schować się pod kołdrą...![]() Nebula - to chodzi o jakąś chorobę infekcyjną w formie bardziej przewlekłej? Ja też uważam, że powinnaś się skonsultować jeszcze z przynajmniej jednym lekarzem. Nigdy nie można brać pod uwagę tylko jednej diagnozy, bo lekarze też ludzie - mogą się mylić...poza tym czasami przesadzają w swoich osądach. Bo to raz się zdarzyło, że np. orzekli u kogoś totalną bezpłodność, a skończyła się ta bezpłodność na kilkorgu dzieciach? Nic więc nie jest przesądzone...i to co dla jednego jest niewyleczalne, dla innego jest jak najbardziej wyleczalne. Ściskam
__________________
|
|
|
|
#2477 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
oj baby ..
jak ja postanowiłam net ograniczyc to wy sie rozpisujecie jak szalone ![]() ![]() baty wam sie naleza bo zamiast sie ogarniac to ja wyjsc nie moge bo probuje nadrobic ze zrozumieniem.....chyba przestane oplacac internet ![]() ![]() lece do złobka..
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#2478 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Nebulko - trzymaj się i nie trać nadziei. Jeśli to wirus, to pamiętaj, że jest możliwość, że organizm sam go zwalczy - potrzeba do tego jednak mocnej odporności, odpowiedniego odżywiania i braku stresu...
![]() change - "tez nie umiem sobie wyobrazic, zeby ktos moglby sie zwiazac na stale z takim ja" to mnie walnęło między oczy... Mam wrażenie, że nie tyle nie moge znaleźć pokrewnej duszy, co moja dusza po prostu nie ma krewnych, jest adoptowana, nieprzystosowana i nie nadaje się życia w stadle małżeńskim. Jestem oschła, egoistyczna, rozmamłana i brak mi swojego zdania. Odnalazłam się w obrazie Dorosłego Dziecka Rozwiedzionych Rodziców: http://www.polityka.pl/spoleczenstwo...-rodzicow.read i czuję się teraz skazana na klęskę jeśli chodzi o związki romantyczne. ![]() Co nie przeszkadza mi być zakochaną w X. Tak dawno nie chodzilam na randki, że musiałam poszukać w necie info na temat tego, jak to się teraz robi i wyszło mi, że zrobiłam wszystko źle. On prawdopodobnie myśli, że chcę się tylko przyjaźnić. Przez to, że jestem zakochana, zawalam wszystkie obowiązki, bo bujam w obłokach 24 godziny na dobę. :/ To do: - WYPEŁNIĆ I ODNIEŚĆ TEN PRZEKLĘTY DOKUMENT - umówić się na wizytę do lekarza - wykonać telefon, którego się boję - zrobić wstępny konspekt mojej pisaniny - wstać rano (dzisiaj/jutro) i zrobić gimnastykę |
|
|
|
#2479 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Ale z nią chyba nie wszystko było OK. Tak więc, o ile nie przyjdziesz na spotkanie z gotową listą pomysłów jak każdemu dogryźć, to naprawdę nie wiem dlaczego miałybyśmy Cię nie lubić. Jak dla mnie piszesz równie fajne posty jak inni![]() Dziękuję za miłe słowa !" (typ rzadko w PL spotykany)Co do perfum - próbowałaś kiedyś kupować wspólnie przez wizaż? Przez rok uzbierałam z kilkadziesiąt odlewek za naprawdę nieduże pieniądze, a perfumy które mam są czasem tak drogie, że w życiu nie kupiłabym całej butelki. Metoda jest sprawdzona i bezpieczna, nigdy nie miałam problemów jak dołączałam do rozbiórek. ---------- Dopisano o 20:16 ---------- Poprzedni post napisano o 20:15 ---------- Serenko, dzięki za zdjątka! Jestem oficjalną fanką Twojej Koty )
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#2480 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
nie, to nie wirus
to tez nie bakteria ech...juz pare razy uslyszalam, ze byc moze to nigdy nie minie. I to nie od jednego lekarza. Ale zawsze gdzies ta nadzieja jest, ze jednak moze... liczylam sie ze tym, ale za kazdym razem gdy slysze ten werdykt, to peka mi serce tak bardzo chcialabym pocieszyc sie moim TZ, a to rosnie we mnie jakas bariera przed jakimkolwiek dotykiem...na przyklad jak moj TZ byl u mnie w glasgow, to sobie moj wspolokator rano po jego wyjezdzie zazartowal..'hehehe nic nie slyszalem, serio'... a co mial slyszec, jak jedyne co robilismy to ogladalismy filmy Z dzis: Na dzis: poprawic raport - prawie prawie caly poprawiony pojsc na dwie prezentacje zalatwic sprawe z dokumentami silownia - 45min jak starczy czasu dopracowac prezentacjeDzieki za wszelkie wsparcie i komentarze, dzis sie czuje troche lepiej niz wczoraj, ale niemniej jestem bardzo przytloczona tym wszystkim jedna rzecz sie ulozyla to druga sie wali...Zawsze tak jest;ech. Rownowaga... |
|
|
|
#2481 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 804
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Tigrinha czy kontrastowa wiosna to tak zwane "przedwiosnie" czyli wiosna o cechach zimy? Jesli tak to w mojej grupie w szkole wizazu mam dziewczyne, ktorej stwierdzilismy na zajeciach taki typ
bylam wtedy mocno zaskoczona ze w ogole wiosna moze byc polaczona z zima, no bo wiosna przeciez jasna i ciepla, a zima ciemna i chlodna. Musze w skrypcie poczytac wiecej na ten temat. Albo nie! Poczekam na Twoja notke o tym typie urody - niech to bedzie moj sposob na zmobilizowanie Cie do dalszego pisania ☠Serena patrzy...
|
|
|
|
#2482 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Melduję się, ale jeszcze trochę cichutko posiedzę i Was poczytam.
Górki, ale i doliny. Chyba za dużo ''tego dobrego'' dla mnie... ... |
|
|
|
#2483 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() Nebulko, myślę o Tobie dużo i mam nadzieję, że wszystko się ułoży. Już tyle przeszkód pokonałaś, dasz radę i z tym
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#2484 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Lasub... nie... nie... i jeszcze raz nie ...tylko ni eTy...Ty jestes wielka ,ambitna ,pedzisz jak czołg...głowa do góry ..wracaj na włąsciwe tory...
![]() chce czytac o tych wszystkich rozdzialach itp i tomach i w ogóle... a tak dla mnie idealnie byłoby...i jets ![]() http://demotywatory.pl/3802005/Po-ca...c-nie-robienia tygrysie co to jest kontrastowa wiosna????? jakis przykłąd na fotce bo zdebialam......
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” Edytowane przez Dilayla Czas edycji: 2012-05-16 o 21:32 |
|
|
|
#2485 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Mam tyle nauki, pokoj zarasta brudem. A co robi Addicted? A no nic, lezy i gapi sie w sufit. BRAWO
![]() Owszem, mam zrywy kiedy chcialabym wszystko zrobic, ale nim zejde z lozka to zapal mija.
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 |
|
|
|
#2486 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Kontrastowa wiosna to taka, która pomimo że jest jasna i ciepła, to nie jest taką delikatną, "rozbieloną" blondynką, tylko jej naturalne kolory (oczy, włosy, skóra) są nasycone i dlatego - w przeciwieństwie do innych Wiosen, którym zaleca się łagodniejsze kolory - może, a wręcz powinna nosić dość jaskrawe kolory, które na ogół polecane są Zimom. Jakbym mogła sobie wybrać jakiś typ urody, to właśnie taki bym wybrała (a mam zupełnie odwrotny
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#2487 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 263
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
no wątek idealny dla mnie, w dodatku zbiegł się w czasie z moim hmm kopem do działania
![]() można dołączyć? ;>
__________________
Maturzystka '12
![]() |
|
|
|
#2488 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
). Mam ciemną oprawę oczu (ciemne brwi i rzęsy), ale same oczy jasnoniebieskie. Ciepły odcień skóry, naturalnie włosy mam mysie, ale w dzieciństwie na słońcu rozjaśniały się do miodowego blondu...pasują mi ciepłe kolory, to na pewno. I zdecydowanie gryzie się ze mną śnieżnobiała biel.A ta inna wiosna to jaka? Masz dobry przykład na kimś znanym?
__________________
|
|
|
|
|
#2489 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Wbijaj!
![]() Cytat:
Zrobione: * suplementy, niestety ciągle też leki :/ * sałatka z brokułami na śniadanie * pranie * drukowanie materiałów * odpisywanie na maile * montaż pudełek * sałatka z mozarellą na obiad * wielkie sprzątanie w notatkach * pomoc M. z plikami * zupa na kolację * relaks przy filmie * w nagrodę: deser kokosowy! Na jutro: * czyszczenie kurtki * drobne naprawy krawieckie * notatki z książki * porządek w papierach z biurka I jeszcze: wyzdrowieć! Mam dość gorączki, osłabienia, kaszlu, kataru, zgadzam się tylko na chrypę.
|
|
|
|
|
#2490 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Spała w dzień, to w nocy oczy w słup, mimo leków na spanie.
No to jestem. ![]() ---------- Dopisano o 04:06 ---------- Poprzedni post napisano o 04:01 ---------- Cytat:
Skorzystałam i wybrałam się na to szkolenie. Prowadząca : Paulina Perka. Znakomita! Niczym skalpel dostaje się do wnętrza i jednym celnym zdaniem potrafi człowieka powalić. Oczy mam szersze o jakieś 2 centymetry ze zdziwienia po spotkaniu tak przenikliwej osoby. Poważnie. Zarządzanie czasem, sobą w czasie. A.Obecna sytuacja - orientacja w czasie - obecne gospodarowanie czasem. I. Podział ludzi na typ zanurzony w przeszłości, typ tu i teraz, typ zorientowany w przyszłość: 1) zorientowany na przeszłość: a) nic dobrego mnie już nie spotka, bo wszystko co najlepsze już się zdarzyło Antidotum: W przeszłości były tez minusy, znajdź je dla równowagi. b) moja przeszłość to porażka po całości Antidotum: Nie porażka lecz LEKCJA. Czego dobrego, potrzebnego przeszłość mnie nauczyła? 2) typ tu i teraz: a) jętka - jedno zadanie za drugim, jedno za drugim, nigdy nie siedzi bezczynnie Antidotum: Dla kogo to robię? - zwykle sie okazuje, że dla innych. b) leniwiec - wieczny błogostan i odkładanie na później Antidotum: Czego chcę? Cel. 3) zorientowany na przyszłość: a) wizjoner - ma cel, ale brak planu realizacji - małych kroków - pustka między teraźniejszością a planem - kiedyś będę szczęśliwy. Antidotum: Odpowiedz sobie na pytanie co cię powstrzymuje? (jeśli było b) to nie pamiętam. )II. Orientacja w czasie - obecne gospodarowanie czasem - obecna sytuacja. 1. Rejestr czasu: REWELACJA! Kartka z podziałem na półgodziny: od 6 rano do 1:30 nocą. Należy wpisywać przez tydzień co pół godziny co się robi. Pisałam o tej metodzie - jest nawet w pierwszym poście. Rewelacyjnie pokazuje na co się traci czas. Przy samym wypisywaniu wydajność rośnie,, bo pomaga ta myśl: no coś tam muszę przecież wpisać. Więc robię to coś. 2. Koło reprezentujące nasze 24 godziny , na takie kategorie:a)sen b)rodzina c)praca d)hobby i relaks e)rozwój osobisty f)relacje z innymi g)codzienne czynności h)inne (np. dojazdy) i) (inne własne) 3. Podział "tortu czasowego" odpowiadający naszym oczekiwaniom, tak, jak chcielibyśmy żeby było, idealny dla nas podział czasu. Badanie rozbieżności między stanem obecnym a stanem idealnym. III.Dobowy wykres energii - aktywności. Na osi poziomej czas, na pionowej moja energia w skali od 1 do 10. Kiedy jestem w stanie zrobić najwięcej 10, kiedy jestem niewydajna 1. Niektórzy pracują wydajnie rano, niektórzy rozkręcają się wieczorem, ważne, zeby uchwycić kiedy ma się wyż, a kiedy niż energetyczny. Klasycznie w ciągu doby są 2 maksima, jeden dołek. Zadania wykonujmy w czasie zwyżki. Relaksujmy się gdy mamy energetyczny dołek. B. Narzędzia - planowanie i priorytetowanie zadań. I. Priorytetowanie. 1.Zasada Pareto 80/20 2.Reguła ABC :A - ważne - 15% zadań, 65% zysku B - średnio ważne - 20% zadań, 20% zysku C - mało ważne - 65% zadań, 15 % zysku (liczenie procentów zysków i procentów wykonanych zadań które to zapewnią przewidywalny procet zysków mogloby mnie pochłonąć na wieki wieków amen, więc krucyfiksem strzegę się niczym przed wampirem )3.Matryca Eisenhowera (ważne-nieważne;pilne-niepilne) - (wreszcie nauczyłam się z tego korzystać!!! Wymagało to niemal indywidualnych korepetycji z prowadzącą, ale pojęłam (mam nadzieję)) http://www.youtube.com/watch?v=Y-bK3Tj6XEY II.Planowanie. Zarządzanie czasem (wykonywanie zadań dla kogoś lub pracy nie będącej moim celem samym w sobie) 1. "to do" list 2. kalendarz 3. matryca Eisenhowera i priorytety Zarządzanie sobą w czasie poprzez swoje cele. 4. własne cele i ich realizacja - zarządzanie sobą w czasie. Cele krótkoterminowe i listy zadań: bieżące - dziś, jutro, za tydzień, za miesiąc, za 3 miesiące taktyczne - roczne, 2-letnie strategiczne - 3-5-letnie i dalej. Krótko mówiąc, nasz główny cel rozpisany na malutkie cele, które jesteśmy w stanie wykonać codziennie i monitorować naszą drogę w kierunku osiągnięcia celu. Cel: SMART S-Specific-konkretny M-Measurable-mierzalny A-Attainable/Ambitious-osiągalny R-Realistic-ważny/istotny( T-Timely-określony w czasie link: http://kaczor.info/pl/artykuly/jak-w...toda-smart-117 - jaki masz cel? (obszar życia, okres czasu) - ustal priorytety względem celu - zaplanuj działania (OATS, Zasada Parkinsona) - zaplanuj 60% dnia - działaj zgodnie ze swoją energią - zadanie nieważne - deleguj lub odpuść - pozbądź się perfekcji Zasada Parkinsona: Praca trwa tyle czasu ile tej pracy przeznaczymy. Jeśli na zrobienie masz tydzień, to będziesz robić tydzień. Zwykle tę pracę można wykonać w krótszym terminie, o czym świadczy nasza tendencja do odkładania na ostatnią chwilę. OATS: O - outcomes = wynik A - activities = działanie T - time = czas S - scedule = harmonogram link do tej metody: http://produktywnie.pl/2495/zarzadza...rocedure-oats/ Oraz HIT sezonu!!!!! Alokacja czasu - 4 wymiary. 1. ZADANIA - mają cel i termin realizacji. 2. RELACJE Z INNYMI - dla przyjemności, nie dla realizacji zadań, dla podtrzymania więzi, rozmowa "o nas wzajemnie". 3. JA - to co robimy dla własnej przyjemności - książka, kąpiel, spacer, o ile żadne z tych nie należy do zadań 4. ALOKACJA BEZKIERUNKOWA - pożeracze czasu, gadanie o dupie Maryny, FB, internet, i inne. I teraz: Czas przyspiesza, dominuje "myślenie na zewnątrz", rządzi abstrakcja, wtedy gdy jestesmy w trybie 1 lub 4. Dlatego tak łatwo przeskakujemy między tymi trybami. Jeśli to jest nasz sposób na odpoczynek pomiędzy zadaniami, to wiedzmy, że umysł w tym stanie W OGÓLE SIĘ NIE RELAKSUJE. Czas zwalnia, dominuje "myślenie tu i teraz", rządzi przyjemność, wtedy gdy jesteśmy w trybie 2 lub 3. To jest dla naszej głowy relaks. Stan 1 i4 powoduje ubytek(!!!) energii. Stan 2 i 3 pomaga naładować baterie. W rejestrze czasu należy zaznaczyć czy dana czynność była Z, A, J czy W. Jeśli jest ich po równo, jest super, brak równowagi powinniśmy widzieć po własnej energii... Zatkało mnie ponownie. Mój poziom energii = byle dociągnąć do wieczora. W rejestrze czasu większość czasu to zadaniowość zwiazana z domem i dzieckiem, brak RELACJI Z INNYMI!!!, odrobina luksusu gdy czytam lub biorę kąpiel... Ten podział mi pokazał jak wprowadzić równowage energetyczną do życia. Brak relacji z innymi wyszedł też na diagramie kołowym - na kołowym podziale czasu. Jeszcze jeden HIT! Ćwiczenie w parach. Jedna osoba jest reporterem - przeprowadza wywiad z tą drugą osobą. Druga osoba wciela się w siebie za jakiś czas, gdy osiągnie już swój cel. Ma opowiadać reporterowi o sobie, o tym w jaki sposób ten cel osiągnęła itp. Rewelacyjne ćwiczenie na poczucie swojego celu we własnym życiu. Nie jest to takie proste, przyznam. I nie wiem czy opisałam to tak, że rozumiecie... ![]() Rozumiecie, prawda? Laski!!!!! Bardzo gorąco polecam to szkolenie!!!!! Literatura: Zimbardo "Paradoks Czasu" Szkolenie nie tylko samo w sobie przekazało cenne informacje, ale dowiedziałam się tam przede wszystkim ważnej rzeczy o sobie. -Co cie powtrzymuje? Boisz się, że się uda! -Hm, że się nie uda. -Tego, ze się nie uda się już nie boisz, stąd płyną lekcje na przyszłość. Nie miałam wyjścia jak przyznać jej rację. ![]() No to pa.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-05-17 o 08:24 |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:32.








porozmawiac z promotorem
silownia
Nigdy nie słyszałam o przewlekłej chorobie uniemożliwiającej seks, poza jakimiś przejściowymi infekcjami


czekam na pw, jesli tylko bede w stanie to z przyjemnoscia pomoge!



pytanie-hit

Od razu zaczęłam układać w myślach wyjaśnienia, ale czy ktoś w ogóle będzie tego słuchał, zamiast mnie od razu skreślić?


:
)

