|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2521 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Tak.
W tej chwili mam doła. Obwiniam niedospanie i dietę. Plus pogawędki z ludźmi, którzy dają radę w tej rzeczywistości. Ja nie daję, słowo daję... Ku.r.wa.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#2522 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Nie będę was wszystkich cytować...ale mam wrażenie że mamy jakiś mega zbiorowy dół
lepiej zacznijmy szukać rozwiązania normalnie to nie jest normalne ze mamy takie huśtawki ...lepiej ,gorzej,lepiej gorzej,koszmar ,masakra...spac nic nie robić,stagnacja...mozemy sie tłumaczyć np.pogodą,hormonami ale jak długo,ileż to będzie trwać...zastanawiam się ile części będzie miał ten wątek ...chyba zaraz skoczę do klubu i założę wątek o tym co nas spotkało pozytywnego...żeby jakos sie nakręcać ...pozytywnymi reakcjami...sytuacjami itp... nie mam weny ani pomysłu...w głowie huczą mi sprawy których nie załatwiam,ważne sprawy ,życiowe ,jestem jak nieodpowiedzialna gówniara...mam siebie tez dość...niech mnie ktoś zastrzeli
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#2523 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
|
|
|
|
|
#2524 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 926
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć Dziewczęta
![]() Długo podczytuje i w końcu piszę z pytaniem, mogę się z Wami pomotywować? |
|
|
|
#2525 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 804
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dilayla jestem za watkiem o pozytywnych rzeczach. Czesto dochodze do wniosku ze za bardzo skupiam sie w zyciu na porazkach, tym czego nie mam, a chcialabym/moglabym miec czy przezyc. I w tym wszystkim zapominam kompletnie o tym, ile dobrych rzeczy dzieje sie w moim zyciu. Nawet mialam takie postanowienie, ze wypisze sobie rzeczy ktore mnie ciesza kazdego dnia, z ktorych jestem dumna, ktore osiagnela i bede je czytac codziennie rano i wieczorem - zeby pozytywnie zaczac i zakonczyc dzien. Tylko ze nadal sie za to nie zabralam... Odnosze wrazenie ze takie podejscie do zycia to cecha ludzi ambitnych, ktorzy wysoko stawiaja sobie poprzeczke. Wtedy zawsze czegos brakuje, czegos jest za malo, ciagle do czegos sie dazy z nadzieja, ze to cos da nam szczescie. I kolejny raz okazuje sie, ze choc cos osiagnelam to wcale mi to szczescia nie dalo bo znowu brakuje czegos innego... Swoja droga - czy moglabym dolaczyc do klubu? Gdzie moge go znalezc?
|
|
|
|
#2526 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#2527 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#2528 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 444
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() Poza tym, dołować się nie można wiecznie i właśnie chciałam napisać coś mądrego, ale zapomniałam.... Aha, ktoś kiedyś powiedział, że czas i tak przeleci, wiec tak sobie mysle, że można by go wypełnić przyjemnością lub czymś pożytecznym, zamiast użalania się nad sobą takie coś napewno będzie zdrowsze niż pogrążanie się w złym nastroju, który tak czy inaczej ustąpi ![]() Nebula, podejrzewam, że czytałaś książkę "Tam gdzie spadają anioły" Doroty Terakowskiej. Jeśli nie, to bardzo polecam, w każdym razie jest tam tekst "Cierpienie należy do życia. Jeśli cierpisz, znaczy, że żyjesz". Może kontrastowe będzie to co teraz powiem i możesz mnie za to nie lubić, ale każdy cierpi w pewien sposób cały czas, nigdy nie będzie łatwo, a jedynym wyjściem jest się z tym pogodzić. I pod żadnym pozorem nie zaniżać swojej wartości!! Jeśli każdy będzie wyliczał co się złego w życiu przytrafiło, to raczej będzie to wątek depresyjno-narzekający a ma być raczej o rozwoju i walce z samym sobą tak przynajmniej myśle. Ale możecie na mnie nakrzyczeć, w końcu jestem najmłodsza
|
|
|
|
|
#2529 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć!
Przesyłam pozytywne fluidy. Ja jestem zmęczona i tak do połowy czerwca nie będę mogła odpocząć, albo nauczę się odpoczywać inaczej. Problem z odkładaniem rzeczy na później jest u mnie bardziej niż aktualny i palący...co mogę zrobić? Nie wiem. Nebula kiedyś pytała o to, co robię z rzeczami ważnymi, które mają nie zginąć. Oczywiście, że mam magic box na papiery, ważne, ale nieprzejrzane...Jednak jak widać, nie wszystko się w nim mieści... czasem po prostu zostawiam rzeczy tam, gdzie były na początku... Jakbym przestała odkładać rzeczy na później, moje życie byłoby piękniejsze. Z "ruszonych" spraw - kuchnia "się robi". Sprzęty spływają do mieszkania, jest już zlew, zmywarka, pochłaniacz, płyta. Piekarnik zamówiony. Jeszcze bateria i uchwyty. Za tydzień w czwartek panowie od kuchni zapowiadają wejście, potrzebuję 4 dni. 4 dni bałaganu w mega intensywnym momencie dla mnie... no, ale będzie kuchnia prawie spełniająca moje pragnienia |
|
|
|
#2530 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Oj dziewczyny...widzę smuty i smuty.
Lecę z moją listą:P -Destination B2 roz. 15 The passive/the causative/direct and indirect objects roz.16 Food and drink -hiszpański dalsze rozdziały w testach z hiszpańskiego -przygotować korki dla 3 uczennic Jutro mam pierwsze zajęcia z nowym uczniem .I jutrzejszy dzień też zamierzam poświęcić na naukę rachunkowości bo w sobotę mam zajęcia. |
|
|
|
#2531 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 926
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dzięki Tygrysku
![]() Mam wrażenie, że bardzo dobrze Was znam, tak długo Was podglądam ;p Dlatego też myślę, że czas powiedzieć co mnie tu sprowadza. Tak, zgadłyście, prokrastynacja. Wielka i okropna. Dotychczas radziałam sobie jakoś, ostatnio mam spadek zmuszania się, tzn. mam wrażenie, że nie potrafię się dostatecznie zmotywować do działania. Cierpi na tym mój związek, niestety;/ Kiedy ta frustracja w związku z rosnącą góra obowiązków narasta, staję się koszmarnie nieznośna do tego stopnia że Tż przestaje mieć chęć na randki. Ale mówię głośne i stanowcze STOP odkładaniu! Dziś się wyspałam, więc zaczynamy: *poskładać mulinke *ogarnąć pokój *wyciągnąć notatki dla koleżanki *obliczyć ciśnienie minimalne *doszlifować część wodociągową *policzyć ścieki Myślę, że na dziś wystarczy. Będę meldować Aha i jeszcze jedno przesyłam Wam moje pozytywne nastawienie!
|
|
|
|
#2532 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 1 580
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Popadłam właśnie w dodatkową frustrację gdyż się okazało, że nie zaliczyłam kolokwium z geodezji, więc kolejna rzecz do poprawy. Przy czym powiem, że uczyłam się do niego sumiennie i nie wiem dlaczego tak się stało. Jestem po prostu tępa i dochodzę do wniosku, że powinnam rzucić studia i wracać na swoją wioskę aby hodować buraki (czego pewnie i tak bym nie potrafiła).
Warto dodać, że spałam jeszcze przez 3,5h i obudziłam się przed chwilą a teraz nie wiem za co się wziąć. |
|
|
|
#2533 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() Tygrysie, ja po prostu poczekam na nasze wątkowe spotkanie. Patrzenie na buźki aktorek w moim stanie może się skończyć tylko dołem - choruję już od tygodnia i właśnie tak wyglądam. Zamiast oprawy oczu widać opuchliznę, zamiast koloru skóry bladość z czerwonym nosem, a włosy mam jakieś szare, jak nie ja... Ale może mogłabyś mi w kilku zdaniach odpowiedzieć na wątpliwość: typ urody mamy każda wrodzony, tylko jeden, ale zmiana koloru włosów i makijaż może spowodować "przeskoczenie" do innego, podobnego? Wczoraj mimo fatalnego samopoczucia działałam na dużej motywacji, ale dziś właściwie nie dałam rady wstać z łóżka. To już kolejne pogorszenie, jutro lekarz (nie lubię chodzić do internistów!). I przez cały dzień ta ciągle duża motywacja mnie gryzła i frustrowała, bo nie mogłam nic ruszyć. Czuję nad sobą jakieś fatum - od lutego obiecywałam sobie odpoczynek i wyjazd, a jak wreszcie mogłabym sobie na to pozwolić, znów mnie wszystko omija, bo leżę w łóżku z gorączką. Nie daję rady. |
|
|
|
|
#2534 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() Tak naprawdę to typ urody nie do końca jest niezmienny. Dużo osób z wiekiem "chłodnieje" i traci kontrastowość, nie zauważyłam żeby bywało na odwrót. Oczywiście typy można zmieniać, między innymi po to jest analiza, żeby wskazać nam jakie metamorfozy mają szansę się udać. Najważniejsze to znaleźć swoją główną cechę i jej nie ruszać, bo to się raczej nie ma szansy udać, tzn. z jasnego typu nie przeobrażamy się w ciemny, a z przygaszonego w kontrastowy, chyba że mamy do dyspozycji światowej sławy wizażystów i stylistów którzy co rano szykowaliby nas do wyjścia
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#2535 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Jak spojrzałam na swój post z południa to jakbym nie ja pisała. Jak się stresuję albo wyłączam to potem nie pamiętam co robiłam. Mam luki w pamięci.
Jedna rzecz zrobiona, teraz muszę się skupić na przygotowaniu slajdów do prezentacji. Nie cierpię robić slajdów, a tutaj jeszcze nie rozumiem zagadnienia. :/ |
|
|
|
#2536 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
), nie potrafię się powstrzymać! Patrzę sobie na innych i wyglądają na takich luzaków, którzy nic totalnie nie robią i niczym się nie przejmują...a tu okazuje się, że mają same piątki na studiach, władają 3 językami obcymi biegle i uczą się następnego, mają udane związki, świetną pracę, robią mnóstwo dodatkowych rzeczy typu taniec i jeszcze imprezują...a ja się załamuję, bo nie mam nawet połowy tego co oni, a przecież moja doba ma tyle samo godzin co ich...i jesteśmy w tym samym wieku, więc nie powinno mi się mniej chcieć niż im. Jak to jest?I przede wszystkim...jak wyleczyć się z tego obsesyjnego porównywania swojego życia z cudzym?
__________________
|
|
|
|
|
#2537 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 42
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Widzę, że coraz więcej nas tu nowych (cześć, lubieCie
) i aż tak dziwnie mi wpisywać się do tematu, gdzie wszyscy się znają a ja tu taka nowa, ale raz kozie śmierć, spróbuję ![]() Odkryłam właśnie, że samo czytanie o postępach innych straaasznie motywuje (przynajmniej mnie), szczególnie że osiągnęłam chyba szczyt lenistwa - zrobiłam sobie dwa dni wolnego żeby się w spokoju nauczyć, przebimbałam nadrabiając zaległości we wszystkich znanych mi serialach, i dopiero teraz zabieram się za pracę (o 21! Wściekła jestem na siebie niesamowicie, ale cóż zrobić. Są jakieś absolutnie skuteczne metody żeby mnie tak nie ciągnęło do wszystkiego poza nauką? A może ta niechęć to we mnie siedzi, źle kierunek rozwoju wybrałam? Przyłączam się do wysyłania pozytywnego nastawienia, może ono pomoże stawić czoła sobie samym
|
|
|
|
#2538 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
probuje sobie powtarzac, ze sa gorsi i lepsi tak jak w Desideracie... ale kurcze, do gorszych jakos sie nigdy nie porownuje...nie wiem, naprawde dlaczego zawsze Einstein albo Monica Belucci...dlaczego nie jakis 'pijak z centralnego'. http://www.desiderata.pl/ |
|
|
|
|
#2539 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Zamiast biernie obserwować z fotela życie innych, wstań i zacznij tworzyć własne!
Cytat z produktywnie.pl Przeczytałam tam po raz kolejny o metodzie pomodoro - ściągnęłam specjalną aplikację na telefon do tej metody i zamierzam się zastosować...ciekawe co z tego wyniknie ![]() ---------- Dopisano o 23:26 ---------- Poprzedni post napisano o 23:11 ---------- A poza tym to chciałam jeszcze powiedzieć...że g...o umiem po tych moich studiach...i też stąd bierze mnie zwyczajne przerażenie, że mam gdzieś pójść i prosić kogoś o stanowisko zgodne z zawodem...ale jak ja mogę zaproponować siebie na stanowisko, na które nic nie potrafię? Na którym będę niczym dziecko we mgle...niemalże carte blanche - do zapełnienia. Komu chciałoby się mnie uczyć? Jeszcze nie dosyć, że uważam, że mało umiałam, to jeszcze przez ostatni semestr zupełnie zapomniałam z braku zajęć
__________________
|
|
|
|
#2540 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() ![]() ![]() bardzo mi poprawiłąś nastrój...chyba poleci do listy dzisiejszego pozytywu mam pytanie ..w czym płuczecie ubranka...chce aby moje ubrania wreszcie pachniały a cos nie mogę dobrac faktycznie dobrego płynu...albo proszku ![]() spadam spac...jutro rano rajd do złobka i nastepnie do stajni ...relaks w połaczeniu z pracą i pozytywne spotkanie z moją mega dobrą koleżanką dzisiejszy dzien i tak na plus zaczełam robic moja prezenterkę teraz sie suszy(klej)mam nadzieje ze rano nic nie odpadnie
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
|
#2541 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć dziewczyny!
Witam nowe koleżanki w naszym wątku ![]() Wstałam przed 6.(wniosek: jeśli nie będę zarywać nocy śledząc bezsensowne dyskusje na forach to wstanę z większą energią i chęcią na zmierzenie się z kolejnym dniem). Potem czynności pielęgnacyjne.(twarz:peel ing i tonik, ciało:peeling, depilacja, balsam) Układam sobie po ciuchutku listę na dzisiejszy dzień i o to, co na chwilę ułożyłam: -zespół kont 5(czytam, czytam i raz jeszcze czytam) -zespół kont 6(czytam, czytam i raz jeszcze czytam) -notatki od koleżanki z rachunkowości -zestaw 10 i zestaw 4(do egzaminu na technika ekonomii) -przygotowanie korków dla 4 najmłodszych uczniów -korki z nowym uczniem -1 godzina hiszpańskiego -1 godzina francuskiego -1 godzina niemieckiego(jeśli starczy mi sił i chęci) Teraz mam zamiar zjeśc porządne śniadanie, co by mieć jeszcze więcej energii. Miłego dnia dziewczyny ![]() Patri-zdrówka, szczęścia oraz pomyślności z okazji urodzin. Spełnienia wszystkich marzeń, wielu pozytywnych ludzi dookoła i duuużo energii do działania w Tobie. Wszystkiego naj
|
|
|
|
#2542 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Lasub, dzięki za cynk
![]() Patri ja również życzę wszystkiego dobrego z okazji urodzin, przede wszystkim szczęścia (ze wszystkimi składowymi, które będą je budować) oraz miłości |
|
|
|
#2543 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Witam w piękny słoneczny poranek!
chciałam dopisać sobotni, bo coś mi w tym tygodniu dni pospieszyły do przodu (zapewne przez L4 na dziecko) czytałam posty, że Dilayla do żłobka, ktoś z cv i się dziwiłam - jak to?? w sobotę Patri - dzięki za relację ze szkolenia - mnie zwłaszcza ta klasyfikacja czynności 1-4 rozwaliła na kawałki... Jeszcze jeden argument dla ograniczenia bezmyślnego zombienia w monitor!!! Lepiej wyjść na balkon z kawą...ALBO PODŁUBAĆ PRZY PAZURACH wróciła mi " choroba/hobby paznokciowa", i bardzo mi zależy na znalezieniu na nią czasu. Najlepiej jeśli ograniczę neta - i wczoraj podczas synkowej drzemki, poświęciłam luźniejszą godzinę (zamiast na wizaż) na uporządkowanie sprzętu do przedłużania pazurów (po ponad 2 latach od odłożenia!) Przejrzałam żele i płyny - w kosz, bo przeterminowane, na szczęście nic się nie wylało, szkód nie było. Lampa nadal działa, żel na próbkowych tipsach się utwardził żeby cokolwiek próbować na łapkach muszę dokupić nowe, więc powoli wgryzam się w temat. I znów - jak przed 3 laty molestuję pazurkowy dział wizażu.Jestem samoukiem i dyletantką, na kurs (w związku z brakiem widoków i chęci na zawodowe wykorzystanie umiejętności) szkoda mi było pieniędzy. To ma być moje hobby, sposób na "wyżycie" pseudoartystyczne. Ale 3 lata temu, w czasach wypalenia zawodowego (albo raczej: cięższego stanu wypalenia, bo wypalenie to stan u mnie niemal permanentny) planowanie zdobień, ślęczenie w internecie na galeriach, zakupy w sklepie internetowym i w końcu dłubanie - to było jak łapanie oddechu, odskocznia. Fantazjowałam nawet, że zrobię jednak kurs, rzucę pracę i będę babom po domach dłubać pazury Zrobiłam wtedy sobie 10 "setów" w ciągu pół roku, zanim zarzuciłam. Odważę się i pokażę Wam 2 z najlepszych
|
|
|
|
#2544 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Patri - szczęścia dużo pozytywnej energii i żeby Ci się chciało tak jak Ci się nie chce,pociechy z córki oraz wszystkiego naj naj ...spełnienia marzeń...
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#2545 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 51
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Witajcie
ja zeby przestać sie porównywać musialam zmienić swój światopogląd. To znaczy zaakceptowałam ze kazdy człowiek jest INNY. Nie lepszy, nie gorszy. Czucie sie lepszym powoduje pychę. Czucie sie gorszym - kompleksy. Moim zdaniem najlepiej jest gdy przyjdzie myśl "ale ona robi to i tamto lepiej" złapać sie na tym. I gdy przyjdzie następna taka myśl szybko ucinać i powiedziec sobie ze kazdy człowiek ma inne życie, gdyby kazdy byl taki sam to by bylo nudne. Warto po prostu wyrzucić slowa lepszy i gorszy i isc swoją drogą nie patrząc na innych. Mi to pomogło proces odzwyczajania się trwał jakis rok ale juz przynajmniej mam to z glowy... ;-) ja (juz) nie mam problemu z prokastynacją. Robie to na co mam ochotę, otwarłam sie na przeczucie i robie to co czuje ze jest dla mnie dobre. Np mam nauczyć sie cos no to sie ucze tylko jak mam ochotę. Sprzątam tez kiedy mam ochotę. A ze czesto mi sie chce bo to lubie to z glowy nawet gdy nie lubie czegos robic po otworzeniu sie na przeczucie mam momenty w ktorych po prostu chce juz to mieć za sobą Ale jak kazdy człowiek mam lepsze i gorsze dni, moge do was dołączyć? Bo jak mam za duzo wolnego czasu to mi sie nic nie chce, brak powera, chęci zeby wstać z łóżka. Jak mam obowiązki jest inaczej. Jestem teraz po maturach, prace sezonową zacznę dopiero w lipcu a do tego czasu nie wiem czy sie nie zanudzę bo mieszkam na wsi i tutaj nic nie ma do roboty. Wiadomo czasem rower ze znajomymi itd ale oni mają tez swoje życie, drugie połówki to spędzamy razem raz na kilka dni jedno popołudnie... Dlatego czasem sie dołuje. |
|
|
|
#2546 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Patri
Kocurko - jako autorka tego tekstu zaręczam, że myśląc w tym temacie, tworząc tekst i czytając go - osobiście mam "zdrętwiałą d.upę" ze strachu w temacie szukania pracy. Ostatnio nie dokształcam się zawodowo, nie mam też pasjonujących hobby (paznokcie do mojego zawodu mają się nijak, a poza tym kojarzą się ludziom z "tipsiarami/blacharami"), o czym opowiem? Że uprawiam namiętnie turystykę górską, bo wyszłam kiedyś na Rysy? Że jestem specem od akwarystyki, bo mam męża zapaleńca (i akwarium w domu)? Puuustka. Ale wiem 3 rzeczy: - nie przewidzę przebiegu rozmowy, nastawienia osób i ich prawdziwych oczekiwań. Szkoda tracić czas na przygotowanie się jak na szczegółową prezentację. - najlepiej wypadają osoby na luzie - ten luz szczęśliwie udaje się złapać w dobrym dniu, albo po "pierwszych kotach przez płoty", albo w stanie totalnego zwisu. - w życiu (choćby na egzaminach ustnych) często musiałam się ratować rozmową, nawijaniem, i chociaż generalnie mam często "zatwardzenie intelektualne" gdy chcę rozpocząć i utrzymać z kimś rozmowę, to jednak w sytuacjach podbramkowych często udawało mi się wskoczyć w tryb pozytywnego słowotoku. Zacznę o czymś nawijać (ryzyko, ze powiem za dużo - trudno). Pozbieraj takie pozytywy w sobie - nie wierzę, że nie miałaś w życiu żadnej zakończonej pozytywnie rozmowy w formie egzaminu, załatwienia ważnych spraw? Nie boję się teraz generalizować - tu na wątku, z Waszych/naszych postów, celów, podjętych działań i sukcesów - wyłania się obraz osób, które są (w zalewie bylejakości nadsyłanych cv) atrakcyjne dla pracodawców!!! Stańmy się wreszcie swoimi przyjaciółmi, a nie wrogami! |
|
|
|
#2547 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Cześć Happy! Fajny nick ![]() Właśnie ja też - w ramach akcji Dilayli żeby pisać o pozytywach - chciałam się pochwalić, że udało mi się pokonać skłonność do porównywania się z "lepszymi" i zgadzam się że najlepsza metoda to po prostu przyłapywać się na tych myślach i je ucinać (i jeszcze ograniczyć portale społecznościowe do minimum albo wręcz do zera). Tak się składa, że pod wieloma - ważnymi dla mnie - względami byłam gorsza od moich przyjaciółek. Jedna z nich miała niesamowite powodzenie u facetów, lepiej się uczyła i była naprawdę zdolna, ambitna i wiedziała czego chce i to zdobywała. Drugą poznałam na studiach. Chociaż startowała z trudniejszej sytuacji (nie byłą z Wawy, na początku nikogo tu nie znała, musiała dorabiać na utrzymanie) to teraz jest po prostu lata świetlne przede mną, mieszkała i pracowała w kilku miejscach za granicą, zjeździła pół świata, skończyła kolejne studia i robi doktorat, ma świetną pracę... gdybym zaczęła teraz robić listę tego co one zrobiły a ja nie, to chyba musiałabym popełnić seppuku. Z Wami jest tak samo - nie robię doktoratu zagranicą (ani w ogóle) jak Nebulka, nie jestem tak wysoka i atrakcyjna jak Patri, nie jeżdżę konno jak Dilayla, nie robię nic z makijażem (jakbym chciała) jak Serena... jak widać, od takiego myślenia naprawdę można oszaleć. Jakość mojego życia naprawdę się poprawiła odkąd zwalczyłam ten zwyczaj. Fajnie byłoby mieć to wszystko, ale z drugiej strony, skoro tych rzeczy nie robię, to może aż tak bardzo mi na nich nie zależy? Moją ulubioną historyjką jest ta o Diogenesie, który kiedyś leżał sobie na plaży i przyszedł do niego Aleksander Wielki (czy tam jakaś inna szycha ) i zapytał go, co mógłby dla niego zrobić, na co Diogenes odpowiedział, że najbardziej pragnie, żeby przesunął się trochę, bo mu zasłania słońce Przemawia do mnie ta filozofia![]() Aha, i jeszcze nie zgadzam się z tym desideratowym podziałem na lepszych i gorszych, jakoś budzi to we mnie bunt. Pijak z centralnego nie jest moim zdaniem gorszy, jest po prostu nieszczęśliwy, może przytrafiła mu się w życiu jakaś tragedia, może jego matka prowadziła taki sam tryb życia i nigdy nie przyszło mu do głowy, że on mógłby inaczej... Patri, sto lat! Obyś pozbyła się wszystkich swoich lęków, dzielnie stawiała czoło trudnościom i zdobyła wszystko czego pragniesz!
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#2548 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 51
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Ja popieram ze warto stać sie własną przyjaciółką i nad tym tez pracuje.
Na razie moj wakacyjny plan wyglada następująco : - schudnąć jeszcze ze 3 kilo. - nauczyć sie gotować - wysprzatac porządnie dom i podwórko (teraz brudu tez nie ma ale chce wysprzątać na błysk) - przygotować sie zdawać fce albo cae (aktualnie napisalam mature rozszerzoną z ang na myślę jakies 70-90 % czyli jest ok. - no ale to i tak troche mało, nie wiem czym wiecej sie zająć zeby sie nie nudzić i miec energię do życia.... |
|
|
|
#2549 | ||||||||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Dzięki Cytat:
Wpisałam, że kocham szlaki górskie, bo kocham, choć byłam w górach 2 razy. Na pytanie w jakich górach odpowiem w takich dużych... Powiesz góry, szlak, potok, szczyt i oczy mi zaczynają iskrzyć, nic nie muszę nawet mówić. To jest jedyne miejsce, co do którego jestem pewna, że ładuje moje akumulatory. Wpisałam też frywolitkę igłową, choć potrafię zrobić jedynie jeden kształt kwiatka i wcale mi oczy przy tym nie iskrzą. Plusem jest to, że wasze mogę wyjąć próbkę takiej robótki z torebki i zwyczajnie pokazać, co raz zrobiłam. Wniosek nasuwa mi się taki, że do rozmowy muszę się PRZYGOTOWAĆ. Niestety. Na spontan i słowotok nie mam co liczyć. Cytat:
Inna szycha!!! ![]() Boska jesteś! Cytat:
Cytat:
Kończę dziś 35 lat. I tak się czuje jakbym pisała to o kimś innym.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
||||||||
|
|
|
#2550 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Patri, wszystiego najlepszego, przede wszystkim opanowania swoich demonow. ;*
Z wczoraj prawie lista wykonana, nie bylo czasu na maseczke i peeling. Moze jutro wieczorem... przygotowanie raportu, tip top, albo co najmniej wprowadzic ostatnie poprawki i poczytac pare razy w celu 'dostrzezenia czegos wiecej' dopracowac prezentacje taniec paznokcie peeling maseczka zalatwic sprawe z logowaniem sie na strone gdzie mam zamiescic raport (sa klopoty)raport nadal niedopracowany tak jakbym chciala. Jutro kolejne zajecia z dzieciakami... czyli sobota pracujaca. Aper, ladne pazurki. Ja pracujac w arkadii mialam zele przez 2 lata..ale zwykly french. W sumie wygodne to bylo, ale oczywiscie nie ja sama robilam. Ale jak zdjelam je, to mialam fantastyczne naturalne paznokcie - dluga plytka, mocne itd. Chetnie poogladam jak robisz, wiec miej motywacje robic zdjecia kolejnym tworom od 30 minut mialam otwarta ta wiadomosc i nic wiecej mi do glowy do napisania nie wpadlo. ![]() http://www.youtube.com/watch?v=IFe9w...layer_embedded Nawet w takiej irracjonalnej historyjce, nie mozna miec wszystkiego. 'pijak z centralnego' byl wziety w cudzyslow. Poza tym Tygrysku, zgodze sie z Toba, ze los czlowieka nie wplywa na to czy jest gorszy czy lepszy. Czesto sie wzruszam takimi ludzmi, bo bardzo bym chciala by caly swiat byl szczesliwy. Znam jednak za wiele przypadkow, gdzie ludzie to robia z wyboru. Jezeli ktos wybiera by byc zlym/agresywnym/leniwym/pijakiem co zabiedbuje obowiazki wobec rodziny/ to nadal uwazacie, ze jest nieszczesliwy? Jezeli robi to z wyboru, a nie z przyczyn od niego/niej niezaleznych, to dla mnie to nie jest nieszczescie, tylko patologia. Nie bez powodu mamy wolna wole, ktora pozwala nam podejmowac decyzje o tym jak sie zachowujemy wobec innych i wobec swiata, a czesto gesto wobec samego siebie. A juz najbardziej w moich oczach traca ludzie, ktorzy zebrza o pieniadze na jedzenie, a jak dasz im jedzenie to jeszcze kijem przepedza. Za czesto mnie tak potraktowano, dlatego nie wierze juz w te historie o tragedii, przez ktora sie tak potoczyl ich 'los'. Mozecie mnie za to zlinczowac, ale takie mam zdanie.... Edytowane przez Nebula Czas edycji: 2012-05-18 o 11:18 |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:12.





lepiej zacznijmy szukać rozwiązania
ze mamy takie huśtawki ...lepiej ,gorzej,lepiej gorzej,koszmar ,masakra...spac nic nie robić,stagnacja...
...chyba zaraz skoczę do klubu i założę wątek o tym co nas spotkało pozytywnego...żeby jakos sie nakręcać ...pozytywnymi reakcjami...sytuacjami itp...
nie mam weny ani pomysłu...w głowie huczą mi sprawy których nie załatwiam,ważne sprawy ,życiowe ,jestem jak nieodpowiedzialna gówniara...mam siebie tez dość...niech mnie ktoś zastrzeli




na papiery, ważne, ale nieprzejrzane...
.

), nie potrafię się powstrzymać! Patrzę sobie na innych i wyglądają na takich luzaków, którzy nic totalnie nie robią i niczym się nie przejmują...a tu okazuje się, że mają same piątki na studiach, władają 3 językami obcymi biegle i uczą się następnego, mają udane związki, świetną pracę, robią mnóstwo dodatkowych rzeczy typu taniec i jeszcze imprezują...a ja się załamuję, bo nie mam nawet połowy tego co oni, a przecież moja doba ma tyle samo godzin co ich...i jesteśmy w tym samym wieku, więc nie powinno mi się mniej chcieć niż im. Jak to jest?
wróciła mi "
przygotowanie raportu, tip top, albo co najmniej wprowadzic ostatnie poprawki i poczytac pare razy w celu 'dostrzezenia czegos wiecej'
