|
|||||||
| Notka |
|
| Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1321 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 086
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Dzień dobry!!!!!!!!!!!!!!
Cytat:
a to niedobry! Cytat:
FIO! no rzeczywiscie duze. własnie na allegro mi się wszystkei małe wydaja, ale to moze tylko takie wrażenie! |
||
|
|
|
#1322 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Bdg
Wiadomości: 6 271
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Kundziaaaaaa, o nieeeeeeeeeeeeeeeeeeee
![]() dzien dobry amilcia, tak lekko ubralas darie??? chcesz, by była chora??????? co z ciebie za matka! nie wiesz, ze w taki upał trzeba zakładac 3 długie rekawy, rajtuzy, spodnie i czapke????? |
|
|
|
#1323 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 086
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
AMILCIA! moja mama była z tych przegrzewających w 30 stopniowy upał poszła dolekarza w sukieneczce na ramiączkach a mnie wyubierała w podkoszulek, rajstopki, cienka czapeczke i na to tzw czeski kompecik- cały. Poszła do lekarza bo byłam niespokojna i miałam jakieś krosty. lekarak kazał się mamie tak ubrac jak mnie ubrała i być pogodną i bez potówek!
|
|
|
|
#1324 | |||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
HEJ!
Melduję, że mam wagary od remontu. Olałam wszystko, posłałam bigos, chłopu kazałam nakupić drożdżowek w piekarni i odpoczywam psychicznie. Tak - psychicznie! Mało tego, jutro planuję cd urlopu. Bigosu starczy na dwa dni! Pobyt TAM mnie wykańcza! fioluś- złe myśli odpędzaj, co to za sny, a sio! spodniami się nie przejmuj- będą jak znalazł na ostatnie tygodnie- mnie teraz takich brakuje- wszystko mam ciasnawe a Ty będziesz w 9 miesiacu śmigać w luźnych jeansach .Cytat:
"Jakbym zaczęła robić dokładne zdjęcia z tych remontów to każdy by myślał, że to fotomontaż ![]() Cytat:
chyba przeproszę parowar- sezon na jarzyny będzie więc myślę, że w te stronę pójdę Cytat:
![]() Maksi- spóźnione życzenia- samych radości! Perse- dużo zdrowia dla Tz-a i siły dla Ciebie. W końcu będzie z górki- pamietaj Cytat:
Cytat:
A sporo trosk już przeszliśmy więc wiem o czym piszę. Cytat:
![]() Cytat:
![]() inutil- Kasia Cię za to uwielbia- pogilgałam od Ciebie i się odezwała- a już martwiłam bo długo się nie odzywała ![]() [1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;34259390] Ja miałam zamiar zjeść chlebek kupiony w sobotę (bardzo go lubię). Patrzę, a nim pleśń Sobota, niedziela, poniedziałek i już by się zepsuł?[/QUOTE]ja wkładam chleb do reklamówki i pakuję do lodówki - najlepszy sposób na to aby był długo świeży
__________________
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ KASIA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ TOSIA Edytowane przez zebrawpaski Czas edycji: 2012-05-22 o 14:18 |
|||||||
|
|
|
#1325 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Rybnik
Wiadomości: 1 466
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Dziewczyny chyba oszalałyście, chwile mnie nie było a tyle nadrabiania.
Nadrobię później, bo Tobiasz jakiś marudny po szczepieniu. Był dzielny, trochę zapłakał ale tylko przy wkłuciu za to teraz bardziej marudny. Pytałam czy dawać mu już coś do jedzenia oprócz (.)(.) - dostałam odpowiedź, że tak walczyłam żeby karmić piersią i mam mu nic nie dawać dopóki nie skończy 6 miesięcy. No i bym Wam zapomniała napisać, Tobiasz waży 6,5 kg. Na jutro jestem umówiona z fryzjerką na farbowanie i obcięcie, ciekawe jak będę wyglądała w krótkich włosach
__________________
17.09.2006 KAMIL 14.01.2012 TOBIASZ 07.11.2010[*] Mój Aniołek
10.02.2011[*] Mój Aniołek 10.10.2016[*] Mój Aniołek |
|
|
|
#1326 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Zeberko staraj się nie przemęczać
A co do bigosu to dobry pomysł |
|
|
|
#1327 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 086
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
Odpocznij psychicznie ale i fzycznie ile sie da!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tylko potem trzeba TAM jakoś mieszkąc, bo domyslam się ze to nie remont Cię najbardzeij denerwuje! Cytat:
I Mały bedzie zadowolony bo (.)(.) mu smakują! Czekamy na zdjęcia z metamorfozy!
|
||
|
|
|
#1328 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
fioluś- fasolka już była
![]() eseska- dokładnie, wiesz o czym pisze i jakoś szybko przeszło mi spieszenie się z tymi remontami, dużo się tam musi zmienić jeżeli mam tam zamieszkać
__________________
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ KASIA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ TOSIA Edytowane przez zebrawpaski Czas edycji: 2012-05-22 o 14:32 |
|
|
|
#1329 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 626
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
spacer zaliczony i to nawet długi bo zeszło nam 1,5 godz. mam nadzieje ze malemu nic nie będzie. w sumie w domu mamy przez te upały 25 stopni, a na dworze niewiele wiecej wiec chyba jest przyzwyczajony. dałam mu bodziaka z długim rękawem i lekki kocyk. miał rumieńce na buźce ale wiał lekki wiaterek więc chyba się nie przegrzał. zresztą jak go rozebrałam to nie był ani trochę spocony, rączki i karczek cieplutki więc zmarznąć też nie zmarzł... uffff miałam stresa przed tym spacerem ale daliśmy radę... z tego wszystkiego zapomniałam małemu buźkę kremem nasmarować, miał tylko oliwkę z rana ale budę zakrywałam pieluszką więc mam nadzieję że to też nie zaszkodziło... aż zmęczona jestem tym stresem
__________________
14.05.2012 Mikołaj |
|
|
|
|
#1330 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Zeberko to możesz jeszcze zrobić bryzol, albo strogonow w sumie nie wiem jak się u was to nazywa
Mnie też marzy się metamorfoza i zmiana koloru, ale na razie odpuszczę kolor ze względu na dziecko
|
|
|
|
#1331 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
agusia-
jutro już będzie łatwiej![]() inutil- zerkam na pierwszą str, patrzę na zafasolkowane - nie ma mnie, szukam się i nie mogę znaleźć. Patrzyłam od końca a ja pierwsza na liście! to wszystko staje się takie realne...
__________________
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ KASIA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ TOSIA |
|
|
|
#1332 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: dolnyśląsk
Wiadomości: 874
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Witam kochane
![]() ---------- Dopisano o 14:46 ---------- Poprzedni post napisano o 14:44 ---------- agusia,ania ania!!!!!!!!!!gratuluje malych Mikołajków
__________________
Wiktoria-29.01.2008r Amelia-13.12.2012r Aniołek 9tc(19.07.2011)
|
|
|
|
#1333 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
![]() na kolację serwuje kanapki albo grzaną kiłabachę itp. Swoimi chłopami się nie przejmuję bo i oni się sobą przejmować nie pozwalają tyle, że razem z Tatą i Bratem jest też znajomy Taty i głupio tak trochę aby pracowali 12 godzin bez jakiegoś ciepłego dania... w dodatku są tez hydraulicy- którzy od początku mówili, że obiadów nie chcą a jednak bardzo im moje obiady zasmakowały ![]() Teściowa chciała na dzisiaj robić obiad, wymyśliła, ze wyciągnie kurczaki i zrobimy je w południe. Ja od razu dostałam ciśnienia i mówię wczoraj, że wołałabym coś w domu ugotować przywieź i odgrzać jak zawsze. Ona sobie ubzdurała, że ja jej jedzeniem gardzę i boję się go podawać. A ja poprostu nie potrafię z nią współpracować, przygotowywać wspólnie posiłków, nie dość, że zawsze w tej kuchni gospodarczej czuję się zagubiona to teraz jest tam mega bałagan, gruz, pył, co chwile nie ma wody.... Wolę przygotować u siebie w domu i tam tylko odgrzać niż przygotowywać coś w takich warunkach. Najgorsze, że Tz ma zepsute auto i praktycznie jak tam jadę to musze tam siedzieć cały dzień bo razem wracamy. A że miejsca nie mam to siedzę przed domem na schodach- a obok mnie lata 80 srających kur, które też swojego miejsca nie mają...i nikogo to nie wzrusza tylko mnie! No taka jestem panicka z miasta co sie oburza jak kury do domu wchodzą... Wracam do domu Rodziców, siadam na huśtawkę i nie mogę się nadziwić, że u mnie przed domem trawa soczyście zielona, niczym nie skażona a kury mojej Mamy biegaja za domem w swoim wyznaczonym miejscu... Po takim maratonie sprawy normalne zaczynają być dla człowieka niezwykłe! heh własnie Tz zadzwonił abym przyjechała pod wieczór na "plac budowy"
__________________
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ KASIA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ TOSIA Edytowane przez zebrawpaski Czas edycji: 2012-05-22 o 15:14 |
|
|
|
|
#1334 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
|
|
|
|
#1335 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Perse- a jak się Tz-et czuje dzisiaj?
__________________
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ KASIA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ TOSIA |
|
|
|
#1336 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Dziękuję, lepiej. Poszedł do pracy już - tak wyglądają te jego ataki, jeden dzień i jest już OK. Ale lekarka, u której byłam po L4 dla niego, była załamana tym, że poszedł do pracy, miał siedzieć i odpoczywać. A ja wiem, że jakby siedział w domu, to i tak przed kompem, więc w sumie na jedno by wyszło.
|
|
|
|
#1337 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
i nikomu to nie przeszkadza...
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
|
#1338 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
![]() czuję się tam jak z innej planety - dużo by
__________________
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ KASIA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ TOSIA |
|
|
|
|
#1339 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
na odstresowanie- zerkam tam gdzie moja prawdziwa radość
![]() eseska- dla Ciebie bo obiecałam strój pływacki i Kasia w brzuszku
__________________
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ KASIA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ TOSIA |
|
|
|
#1340 | |||||||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Rybnik
Wiadomości: 1 466
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
Córcie masz cudowne Fajny ten Twój kotek ![]() Cytat:
W końcu zasnął po szczepieniu. A zdjęcie postaram się zrobić jutro i wrzucę jutro. Cytat:
A mój pierwszy aniołek miałby 10 miesięcy a drugi 8 ![]() Z Julka to naprawdę klucha, kawał chłopa już ![]() Tż-ta nie ma, wraca 27 czerwca i będzie miesiąc w domu Jak na razie cioteczka się nie odzywa a Tż załatwia papiery na kredyt i kupujemy mieszkanie większe, w tej samej klatce co teraz mieszkamy tylko dwa piętra wyżej. Ciotka będzie zdziwiona jak powiemy jej, że ma sobie czynsz płacić za mieszkanie. Super, że zrobiłaś porządek z listą na pierwszej stronie. Według mnie to dobrze, że powyrzucałaś osoby co już dawno się nie odzywały. Jak się odezwą to zawsze można je znowu wpisać na listę. Cytat:
Cytat:
Cytat:
![]() Dzisiaj też w szczepieniu była kobieta z rocznym dzieckiem i mały miał długie spadnie i rękawy na dodatek grubaśna czapka. A ja weszłam z 4 miesięcznym dzieckiem w samym bodziaku. Cytat:
![]() A zdjęcia z metamorfozy? - Zobaczę jak będę wyglądała w krótkich włosach, jak źle to chyba Wam nie pokażę żebyście się nie wystraszyły. Cytat:
![]() Cytat:
Persephone_ dużo zdrówka życzę Tż-towi. No i dziewczyny zafasolkowane czekające na USG, pewnie każda z Was na następnej wizycie zobaczy bijące serduszko swojej fasolki. Będę trzymała żeby tak było ![]() W końcu nadrobiłam
__________________
17.09.2006 KAMIL 14.01.2012 TOBIASZ 07.11.2010[*] Mój Aniołek
10.02.2011[*] Mój Aniołek 10.10.2016[*] Mój Aniołek |
|||||||||
|
|
|
#1341 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 2 440
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
a na piechote to bedzie ok 2h jak nie wiecej w moim obecnym tempie...
__________________
Tosielka ![]() ok. 120cm ok. 20,5kg ![]() ...cel osiągnięty 64,5kg
|
|
|
|
|
#1342 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 943
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;34258375]A jeszcze taki dżołk z wczoraj. - Gdzie mogę znaleźć mojego męża, nazwisko XXX? - Na oddziale wewnętrznym, pierwsze piętro. - Dzień dobry, szukam męża, XXX. - Tutaj. A tam jakiś 80-letni pan o nazwisku XXX - Eeee ale to nie jest mój mąż, mój mąż ma 31 lat........ [/QUOTE]Dobre ale musiałaś mieć zdziwioną minę---------- Dopisano o 17:34 ---------- Poprzedni post napisano o 17:30 ---------- [QUOTE=czarnula 1982;34263891]Witam kochane ![]() Cudowna wiadomość Takie maleństwo a tyle szczęścia, super
__________________
ŻONA OD 17.06.2006 ![]() "Każda łza uczy nas jakiejś prawdy..." Ugo Foscolo Edytowane przez anusia1808 Czas edycji: 2012-05-22 o 17:31 |
|
|
|
|
#1343 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 086
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Agusia - brawo za pierwszy spacer!
Cytat:
Cytat:
Jak się czujecie?Cytat:
Dziekuje |
|||
|
|
|
#1344 | ||||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 2 297
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
Cytat:
![]() A ja kogo nie spotkam i zagląda do wózka to ciągle mi morałyprawi o uszach ... bo ja nie zakrywam Darii całkiem uszu jak jest ciepło. Czytałam, że właśnie jak się ucho spoci to prędzej dziecko zachoruje na zapalenie ucha i jak nie jest wietrznie to nie zakładam wiązanych czapek ani kapelusików ![]() Cytat:
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;34264273]W różnych miejscach, akurat ten jest z małej piekarni... [/QUOTE]- wiesz, to może dobrze świadczy o tym chlebie, tzn, że miał mało konserwantów i polepszaczy dlatego szybko się zepsuł. Chleb z marketu to tydzień stoi i nie pleśnieje ![]() Cytat:
![]() heheh, te panie u mnie w przychodni do mnie mówiły "4 miesiące i tak lekko ubrane?" A to one są nienormalne a nie ja ![]() Czarnula - Zeberko - mi trudno na diecie wytrzymać, strasznie lubię jeść. Boski ten zestaw do pływania agusia - super, że spacerek udany, dzielna mamusia z Ciebie, poradziłaś sobie z ubraniem małego szkraba. Ubrałabym tak samo.
__________________
"Kiedy pomnażają się cierpienia, pomnaża się też siła do ich zniesienia." Amelka Aniołek Daria Edytowane przez amilcia Czas edycji: 2012-05-22 o 18:09 |
||||
|
|
|
#1345 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Mnie też się wydaje, że nie ma sensu ubierać grubo dziecka, bo przecież w takie upały i jemu też jest gorąco
Wczoraj naszła mnie refleksja :brzyda l: Jak urodzę to będzie już późna jesień a może i nawet zima. Jak ja będę wychodzić z Małą na zewnątrz? Nic nie wiem na ten temat kiedy można pierwszy raz wychodzić z noworodkiem ani nawet nie umiem takiego trzymać żeby mi nie wypadł, a o kąpieli nawet nie wspomne![]() Opiekowałam się już 4 miesięcznymi szkrabami, ale noworodek to już hardcore
|
|
|
|
#1346 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 2 297
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
poradzisz sobie kochana.
__________________
"Kiedy pomnażają się cierpienia, pomnaża się też siła do ich zniesienia." Amelka Aniołek Daria |
|
|
|
|
#1347 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: dolnyśląsk
Wiadomości: 874
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
prawie przeszły,jeszcze zgaga została no i spanie a poza tym nie narzekam amilcia-
__________________
Wiktoria-29.01.2008r Amelia-13.12.2012r Aniołek 9tc(19.07.2011)
|
|
|
|
|
#1348 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Mam nadzieję, bo tak się boję, żeby dziecku krzywdy nie zrobić
![]() ---------- Dopisano o 19:05 ---------- Poprzedni post napisano o 19:02 ---------- Cytat:
|
|
|
|
|
#1349 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: dolnyśląsk
Wiadomości: 874
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
__________________
Wiktoria-29.01.2008r Amelia-13.12.2012r Aniołek 9tc(19.07.2011)
|
|
|
|
|
#1350 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
PO WIZYCIE zdecydowaliśmy że w tym cyklu wstrzymujemy się z CLO, zresztą już był 7dc a Clo bierze się od 5 do 10dc, nie przejęłam się tym bardzo bo teraz wypada krótszy cykl (mam nadzieję), mam jednak koniecznie przychodzić na usg, pierwsze za tydzień w poniedziałek i tak do owu, po owu też mam iść zobaczyć czy pęcherzyk pęka, jak pęcherzyk będzie miał 20mm to jakoś skłonię doktorka żeby mi dał zastrzyk na pęknięcie
tak poza tym to trzymam kciuki za wszystkie mamusie i serduszka!!!!
__________________
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Być rodzicem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:13.





teraz probuje myslec pozytywnie, wtedy chodzilam do pracy, stres, zadnych wspomagaczy, teraz odpoczynek, staram sie nie stresowac, i luteina.... mam nadzieje ze teraz MUSI byc dobrze...



Sobota, niedziela, poniedziałek i już by się zepsuł?[/QUOTE]
Odpocznij psychicznie ale i fzycznie ile sie da!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tylko potem trzeba TAM jakoś mieszkąc, bo domyslam się ze to nie remont Cię najbardzeij denerwuje! 








żeby tak było
ale musiałaś mieć zdziwioną minę


prawie przeszły,jeszcze zgaga została no i spanie

