|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2641 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Witam naskrobałyście tyle,że ledo poczytałam...
change co do kolesia UCIEKAJ nie zmieni sie na lepsze nie ma na to siły aaa i nie probuj zmieniac czegos w sobie bo jego zachowanie i tak sie nie zmieni...nie arto dla tego typu ludzi tracic czasu...pisze to z własnego doswiadczenia ... ![]() Patri ogladałam kiedys program o tej pani bodajze tvn dzien dobry ale pewnosci nie mam wiem ze sie wzruszyłam wtedy mocno...revelo to piekna restauracja..po drugiej stronie kawałek dalej mam swoja przychodnię ![]() Lasub trzymaj sie dzielnie dasz rade ..matką tz sie nie przejmuj bo szkoda twojej energii jej nie zmienisz a po co tracic czas na to? Ciężka sytuacja ale mam nadzieje ze jednak sie uda Ci z tym mieszkaniem i bedziesz miec spokój...twoi rodzice tez niezłe podejscie maja -powinni byc z Ciebie dumni ..moim zdaniem ![]() a moje plany wzieły w łeb..młody mi sie własnie rozłożył....wiec do konca tyg pewnie bede uwiazana a organizacja dla niego przyjecia urodzinowego wymaga jednak czasu i spokoju ,skupienia bez wrzeszczacego nad głowa dziecka -jestem wsciekła....zamiast isc po zakupy to musze leciec z nim do poradnio tym ze nie mam co sprzatac jak on jest w domu nie wspomne -robi syf w tempie błyskawicznym..chyba przestane podawac mu chrupki czy inne błogosławione ,kruszace sie produkty spożywcze... dzis mialam isc na terapie ...no i znó wtrzeba przekłądać mam dosc....zadzwonie jeszcze do kumpeli moze mi pomoze jesli dzis ma wolne
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#2642 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dilayla,
współczuję chorej młodzieży w domu. Przygotowałam korepetycje na dzisiaj i na jutro. Rozpisałam sobie też plan dotyczący tego, co muszę zrobić jeszcze na zjazd w tym tygodniu. Dzisiejszy plan dnia przewiduje: -załatwienie dwóch spraw związanych z mieszkaniem(mam nadzieję, że w 1,5 godziny się zmieszczę) -korki(12:30-19:30) -przygotowanie mini prezentacji(x15 -jeśli nie padnę to chciałabym jeszcze przygotować 2 ostatnie teksty na literaturę(przeczytanie ich, wypisanie słówek, spisanie w kilku punktach biografii i ''założeń'' twórczości danego pisarza) Jeśli dzisiaj pójdę spać przed 23 to może jutro uda mi się wstać o 4 i mieć chociaż dodatkową godzinę na naukę. Hmmm... |
|
|
|
#2643 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Podziwiam. Nie zapomnij tylko, że masz o siebie dbać! Takie harowanie bez ustanku robi się w końcu kontrproduktywne. Trzymam kciuki!Coffee, a może idź uczyć się do biblioteki? Mnie nigdy nie szło uczenie się w domu, za dużo rozpraszaczy. I podobno olej z włoskich orzechów wspomaga koncentrację Change, bardzo dziękuję za pochwalenie mojego szczątkowego bloga Jak samopoczucie? Mam nadzieję, że intensywnie wyrzucasz z głowy pana X ?Aper, jak zdrówko? Dziewczynki, może znacie i możecie polecić jakiś pensjonat czy coś nad Bałtykiem, gdzie można łatwo dojechać i gdzie nie ma tłumów? Byłabym strasznie wdzięczna
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#2644 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
lasubmersion -
Ty mi się jawisz po prostu jako osoba niezwykła - i poradziłaś sobie z chorobą, i realizujesz cele związane z nauką, studiami (Twój blog - po prostu wcielenie przejrzystości, ładu i motywacji ) i w ogóle z życiem. A w bliskiej rodzinie masz ludzi ślepych na to wszystko, zresztą Twój tż też. Matka z takim podejściem to zło, niestety (mam też taką sytuację w bliskiej rodzinie). Próbuj to neutralizować, walczysz dla siebie/dla nowej własnej rodziny, a nie dla niej/nich.Dobrze, że się wyprowadzasz/-acie, nadal trzymam kciuki za gładkie załatwienie spraw. Raty na pralkę - to jeszcze drobiazg, powinniście dać sobie z nimi radę, prawda? A co do tego ośmieszającego zachowania przy obcych - moja babka do dziś robi to z moją mamą - nawet nie spostrzega że z siebie robi pośmiewisko, a nie z córki . A co do ślubu - może warto będzie wziąć kiedyś tylko świadków (szczerych przyjaciół) ze sobą i po prostu załatwić wyjazdowy ślub? Cywilny chyba bez problemów tak da się załatwić? Nie muszą być Hawaje , może być jakieś miłe miejsce w Polsce - załatwić apartament na kilka dni, formalności usc. A po powrocie zaprosić rodziców, dziadków, rodzeństwo na tort i kawę I tak wam wątrobę popsują, choćby wesele było bajkowe, więc może od razu "się wypiąć"? ps - spałaś 2 godz? Coffe with milk - co za historia! Chylę czoła, jesteś wielka. /nigdy nie zrobiłam czegoś takiego jak ten Twój wyjazd./ raport: -skończyć zaczęty projekt (dziś: wykonać jeden telefon w tej sprawie -regularnie współpracować z adminem strony - podsyłać materiały:w tym 1 stara zaległa sprawa - -założyć konto na FB (w celach powiedzmy "zawodowych", prywatnie nie czuję potrzeby) - w tym tygodniu poza tym: znaleźć kartkę (dlaczego zapodziewam takie rzeczy i trzeba będzie zdecydować co z tą tarczycą, ech. Coś pozytywnego - mieszczę się w stare ubrania! juhu! wczorajsza waga -72,9 kg, więc ciągle powolutku w dół. Choć tego nie czuję i mam często poczucie otłuszczenia, spuchnięcia. Więc wczoraj wyciągnęłam ubrania, które kiedyś postanowiłam zostawić mimo tego, że były za ciasne. Płaszcz, żakiet i spódnica z garsonki - mogę założyć i śmigać do ludzispodnie od garsonki, biały żakiecik - włożę i zapnę (i to już jest sukces), ale wyglądam jak owiązany baleronik - zatem jeszcze poczekają. ---------- Dopisano o 08:59 ---------- Poprzedni post napisano o 08:48 ---------- Tigrinha - pisz koniecznie! Piękna łopatologia stosowana w tych przykładach ciepłych/zimnych czerwieni i błękitów masz podejście pedagogiczne (serio mówię).Zdrowie w raczkującym tempie się poprawia Dilayla - oj, życzę zdrowia! I sił my "impreze" robimy 03.06. (brak pomysłów na razie). |
|
|
|
#2645 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Musieli mieć wsparcie...albo już na wstępie mieli całkiem sporo "na książeczce" i postanowili to wydać na wesele (ja bym wolała na coś innego, ale co kto lubi ). A co do tych ułatwionych startów...to właśnie, całkiem niedawno znów odczułam jak niektórzy mają...łatwiej Mam na studiach koleżankę, która jest rzeczywiście inteligentna, dużo wie i umie...ale jej cała rodzina siedzi w zawodzie, więc pracę ma zagwarantowaną, nie musi się martwić nawet o to, tak jak większość z nas, której myśl o bezrobociu spędza sen z powiek Poza tym dużo rzeczy może sobie zrobić "u siebie" i ma gigantyczną pomoc jeśli czegoś nie rozumie. Drugiej koleżance ostatnio pozazdrościłam...jeeeej, jaka ona mądra i zaradna, pracę sobie właśnie znalazła w zawodzie...i co usłyszałam od innej znajomej? Żebym się tym nie przejmowała, bo ona ma takie znajomości, o których my szarzy ludzie możemy sobie pomarzyć tylko Ekstra...rzeczywiście, czasem lepiej o tym nie myśleć, bo niepotrzebnie się człowiek zdenerwuje...Cytat:
A najlepiej hyc pod kołdrę ![]() Ile czasu jeszcze zamierzasz nie spać prawie wcale? Boję się, że się wykończysz...Cytat:
Fajną w miarę spokojną miejscowością jest Mikoszewo i słyszałam, bo tam też nie byłam, że Darłowo jest super ![]() Cytat:
A do jakiej wagi dążysz?
__________________
|
||||
|
|
|
#2646 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Tigrinha, nie wiem czy w bibliotece bym się skupiła, jakby się ludzie kręcili. Po za tym bardzo często muszę powtarzać coś na głos, bo inaczej za chiny nie zapamiętam
![]() Podejrzewam, że problem tkwi w tym, że odkładam naukę na ostatnią chwilę. Dzisiaj na 9 miałam zaliczenie przedmiotu. Przedmiot przyjemny, dosyć łatwy, myślę, że w jeden dzień spokojnie ogarnęłabym cały materiał. A ja o której usiadłam do nauki? O 22... Gdzie zamiast skupić się na materiale to miałam w głowie tylko: 'nie zdążę się nauczyć' i 'chcę mi się spać' I skutek był taki, że poszłam spać, rano obudziłam się nienauczona, wściekła i nie poszłam na zaliczenie. Wydaję mi się, że takie spokojniejsze miejscowości do Darłowo, Dąbki, Gąski, Łazy, Grzybowo. Ale hotelów żadnych nie znam, bo mieszkam blisko morza i zawsze jak jadę to wracam do domu ![]() Aper, dziękuję za te słowa, bardzo to miłe ![]() Jeżeli chodzi o wagę to gratuluję, bardzo. Ja ze swojej zejść nie mogę, a powoli przestaję się mieścić w niektóre rzeczy, ale nie mam głowy na razie do diety, a ciągle i tak chodzę głodna, może to ze stresu? ![]() -------------------------------------------------------------------------- Siedzę i zastanawiam się: iść najpierw po bułki czy umyć głowę? Jak umyję głowę, za nim wysuszę, pójdę po bułki to umrę z głodu. A jak najpierw pójdę po bułki, to muszę się pomalować, więc potem jak będę myć głowę, to może mi się zmyć podkład. I nie wiem co zrobić. Nie potrafię podjąć jednej głupiej decyzji, dlatego siedzę i nie robię nic. Może nie umyję głowy... Rzeczy na dzisiaj (w kolejności): - pomalować się - pójść po bułki - zjeść śniadanie - pójść na wydział, umówić się na egzamin - pójść po wpis z agro (o ile będzie profesor) - pójść po wpis z budownictwa - zjeść obiad - pójść do lekarza (jeżeli dostanę zaświadczenie) - wypisać słówka z angielskiego + wyjaśnić - nauczyć się słówek - nauczyć się gramatyki - przygotować notatki z wyceny nieruchomości - zacząć się uczyć z wyceny Edytowane przez Coffee With Milk Czas edycji: 2012-05-23 o 20:01 |
|
|
|
#2647 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Dzięki za polecanki
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#2648 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Władysławowo super, byłam raz. A dokładniej to byłam w Karwi, ale codziennie jeździliśmy do Władysławowa i bardzo mi się tam podobało
|
|
|
|
|
#2649 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
A ja najpierw poszłam do sklepu i właśnie umyłam głowę. Poproszę o oklaski
![]() Z tej desperacji wzięłam kalendarz i stosuję metodę co-półgodzinnych meldunków - pomogło jak widać
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
#2650 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Zamiast tego muszę szukać jakiejkolwiek pracy w miare stałym dochodem, żeby mieć za co opłacić bilet miesięczny, ratę (ok 190 zł) i odłożyć pieniądze na koncert pod koniec lipca, wszystko jest niby zapłacone dojazd/nocleg ze sniadaniem, ale zawsze taki wyjazd generuje dodatkowe koszty, więc wolałabym mieć chociaż 500 zl odłożone...Rozumiem, ze ciezko znalezc prace w zawodzie, ale w takich branzach jak praca w sklepie/uslugi nie jest wcale łatwiej, mimo, że człowiek ma już pod tym wzgledem dosyc bogate CV... Załamuje mnie to podwojnie, bo nawet jak cos takiego dostane to 5 lat studiow + dobre liceum i taki efekt, a wszystkiemu winny brak pewnosci siebie i przebojowosci, zaluje też ze nie mam predyspozycji informatycznych jak moj tata, wtedy nie miałabym problemu z praca...Musze sie wziac w garsc i w koncu wrocic do nauki jezykow i cwiczen, ale czuje sie totalnie przybita...od pazdziernika mialam oszczednosci i praktycznie nie pozyczalam od rodzicow, tyle ze z nimi mieszkam, czasami mama cos mi kupila itp, zdazalo mi sie oplacic niewielkie rachunki czy polise a teraz przyszedl czerwiec pracy ani widu ani sluchu tzn przepraszam mam mozliwosc pracy w sklepie spozywczy juhu... i chyba nie bede miala wyjscia i to wezme... (Bura kocurko poki masz status studentki zalatwiaj sobie staż dla studentow w jakiejs renomowanej firmie,oplaca sie wtedy przesunac obrone na wrzesien... Ja niestety nie mam takiej mozliwosci, chociaz jest takich ofert calkiem sporo, tak samo wiekszosc pracodawcow to cwaniaki i chcac status osoby uczacej sie :/... Mysle, zeby podjac studia - nie wiem czy ten kierunek drugi jest juz platny czy nie? Chociaz marzylam raczej po podyplomowce... Chyba znowu pójde się przejść do UP przywrócić sobie status bezrobotnego, który straciłam, bo przegapiłam datę podpisu o jeden dzień...mam nadzieje, ze juz w koncu moge. Ale czy oni mi coś znajdą? ![]() Dzieki pomocy taty udało mi się dostać na staż z uczelni, nie był to jednak latwy kawałek chleba i wymagał 3 m-cy wyjetych z zyciorysu, ale tez gdybym nie miała wsparcia to nigdy bym go nie dostała...Z tymze ze stałą pracą nie mam już tak latwo, moja mama niby pyta wsrod znajomych, ale ja jestem przerazona, czy dam sobie pozniej rade jesli cos sie znajdzie... Może zrobie tak jak wy i też w końcu napisze co mam zrobic - posprzatac łazienke na gorze, odkurzyc, posprzat u siebie w pokoju, ogarnac pokoj taty, dac psom jeść, wieczorem trening z płyty i godzina angielskiego + wysylanie CV i napisanie maila do fundacji... Miałam spelnic swoje marzenie i postanowienie noworoczne, tzn. zafundowac sobie minisesje zdjeciowa, zeby sie wreszcie poczuc ladnie i kobieco (zazdroszcze Bura kocurko wspolpracy z Agabill), sama minisesja to 450-800 + ewentualny makijaz (100-150) i stylizacja (?) Myslalam o tym zeby zrobic to we wrzesniu, ale jak tak dalej pojdzie to chyba moge sie pozegnac z tym planem ![]() Przepraszam za marudzenie..
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
|
|
|
|
|
#2651 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Change - ja tylko jeden makijaż i jedną sesję miałam z Agabil, więc nie ma się czym podniecać
Polecam mimo wszystko portal maxmodels - jaki by głupi nie był, to można znaleźć tam fotografa pół-amatora, który zrobi Ci piękne zdjęcia w zamian za Twoje pozowanie, tylko dlatego że potrzebuje na kimś ćwiczyć i rozbudowywać portfolio ![]() Co do statusu studenta...to mam drugi kierunek, także na tej obronie się moje studiowanie jeszcze nie kończy (mam nadzieję ). Skoro jesteś po studiach, to przecież Twój drugi kierunek będzie jak pierwszy - nic za niego nie zapłacisz, to by Cię dotyczyło gdybyś na raz chciała teraz pójść na dwa kierunki, ale nie wiem na czym w końcu stanęło z tymi opłatami ![]() Ja bym się chciała wyprowadzić z domu...czuję, że bardzo mnie ogranicza. Od lat oglądam tą samą przestrzeń, na którą nie mam żadnego w zasadzie wpływu, poza robieniem w niej coraz większego bałaganu. Ani nie mam możliwości, żeby w jakiś sposób zmienić pokój, przemeblować, odmalować...meble są nieprzesuwalne, a z malowaniem sama sobie nie dam rady, zresztą biorąc pod uwagę ile tu jest rzeczy, to już kompletnie odpada... Nie mam wpływu na nic, bo mieszkam z rodzicami - uważam, że to jest przede wszystkim ich mieszkanie, więc nie mogę sobie za dużo robić po swojemu. Przez większą część czasu w domu jest ktoś poza mną i nie mówię tu o kocie...co już mnie dobija, bo nie mogę się zachowywać w pełni swobodnie. Zrobić czegokolwiek nie narażając sie na pytania, a po co, a dlaczego, a czemu teraz? Ehh...szkoda, że zwyczajnie mnie nie stać na własne lokum - na razie dorabiam mniej ok. 400-450zł miesięcznie i więcej w tej firmie, w której pracuję nie mam możliwości wydolić...kiedyś było lepiej. A boję się, że jeśli z tego zrezygnuję, to już nic nie znajdę
__________________
|
|
|
|
#2652 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
?
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#2653 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#2654 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
ok moje drogie. Wlasnie minela moja prezentacja. Bylo ok
teraz mam godzinke na nadrobienie waszych postow i odpowiedzenie... ---------- Dopisano o 13:57 ---------- Poprzedni post napisano o 13:54 ---------- Tygrysie - apropos morza - ja jestem odwieczna fanka Ustki. najlepsze miejsce EVER nad polskim morzem. Super szerokie plaze, spore fale i woda duzo cieplejsza niz we Wladyslawowie. Addicted - z checia Ci pomoge, chcesz mi wyslac co napisalas? czy mam Ci wyslac jakis przyklad? mam tylko CV i list motywacyjny na szybko, w dwoch jezykach, nie wiem czy cos Ci sie z tego przyda.. ---------- Dopisano o 14:14 ---------- Poprzedni post napisano o 13:57 ---------- Cymciu - trzymaj sie, nie daj sie lenistwu!! Na takie cos najlepsza rutyna rano PSU - Prysznic-Sniadanie-Ubranie i nie jest to psu na bude, tylko faktycznie pomaga!Lasubmersion - bardzo mi przykro z powodu takich strosunkow z Twoimi rodzicami. Ale moze tak jak napisala Coffee - probuja tak motywowac bo sami nie umiejaja inaczej? Albo ich tak wychowali? Nie usprawiedliwam ich, bo ja jestem zdania, ze kazdy czlowiek ma swoj rozum...ale rodziny sie nie wybiera. juz wkrotce bedziesz 'na swoim' i bedzie inaczej. Apropos, kto bedzie mial ksiege wieczysta, Wyc zy Twoi rodzice ? Choji, nie bardzo wiem, co mialabym sprowadzac z innego miasta ? to chyba bylo do kogos innego. Chyba---------- Dopisano o 14:14 ---------- Poprzedni post napisano o 14:14 ---------- Change - ja tez marze o takiej sesji...ale jeszcze sobie pomarze albo kupie sobei sesje na gruponie...---------- Dopisano o 14:16 ---------- Poprzedni post napisano o 14:14 ---------- Aper byle do przodu! Widze ze idzie Ci niezle. Nie moj sie, wszystko bedzie dobrze ![]() ---------- Dopisano o 14:19 ---------- Poprzedni post napisano o 14:16 ---------- ogolnie bardzo mi ulzylo. ale czuje sie teraz jak ktos kto ma mozg z galaretki....wiec przepraszam, ze odnosze sie do waszych wypowiedzi po jednym, czy dwoch zdaniach, ale naprawde, na wiecej mnie nie stac... potrzebuje lodow i jakiegos glupiego filma.... i bura kocurko - ja tez lubie jak tworzysz i chcialam sie dowiedziec gdzie ta sesje z Agabil mozna zobaczyc?;>---------- Dopisano o 14:32 ---------- Poprzedni post napisano o 14:19 ---------- Addicted - wzory ( o ile Twoja uczelnia Ci nie daje, a powinna) http://www.geo.uj.edu.pl/index.php?page=druki&menu=5 Edytowane przez Nebula Czas edycji: 2012-05-23 o 15:23 |
|
|
|
#2655 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Znalazłam kartkę z godziną
|
|
|
|
#2656 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Najlepsze jak to nieTz uslyszal, to powiedzial ze np. w parku to on mi może zrobić ;p Jeszcze ujal, ze cos takiego to glupie marzenie, bo łatwo można je spełnić. Ale wydaje mi sie, ze tylko kobieta widzi, ze nie chodzi o dostepnosc, tylko o to, zeby ktos w niej zobaczyl osobe, ktorej sama sie nie widzi, zeby sie poczuc lepiej w swojej skorze itp i dlatego potrzeba do tego wyjatkowych okolicznosci. Moja znajoma dostala taki prezent w postaci dziewczecej sesji od taty na 18tke i w sumie jej zazdroszcze, nie kazdemu moze to jest potrzebne, ale ja bym to bardzo docenila ![]() Cytat:
![]() Cytat:
Ja w tej chwili porzucilam nadzieje o wyprowadzce do konca roku... a jeszcze miałam takie niedawno, faktem jest że takie życie powoduje mocny zastój w miejscu, brak swobody o ktorej mowisz, ale serio poki nie bede miała realnych podstaw by o to powlczyc wole sie nie meczyc tymi myslami, niestety dojazdy nadal wychodza taniej...Tylu ludzi w moim wieku juz samodzielnie stoi na nogach i cos osiagnelo a ja ciagle nic Zadzownili do mnie z miejsca gdzie wczesniej pracowalam i oczywiscie nie czytaja CV i juz mnie zaprosili na podpisanie umowy, pytanie czy mam status studenta, ja ze nie i dowidzenia
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
Edytowane przez change Czas edycji: 2012-05-23 o 16:44 |
|||
|
|
|
#2657 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć!
Myślę o Was, czytam, ale jestem w niedoczasie... W ciągu trzech tyg. zaliczyłam Katowice-Dąbrowę Górniczą, Bydgoszcz, Lublin (pobyty 2-3-dniowe). W niedzielę jadę do Poznania. Poza tym próbuję ogarnąć to, co na mnie spada po powrocie. Dochodzą do tego nieoczekiwane okoliczności, jak siadające zdrowie, pogrzeb w rodzinie. Ale walczę. Dziś idziemy na koncert Pink Martini (wyczekiwany od 3 miesięcy z perypetiami biletowymi ) - więc mam zamiar pozytywnie odpłynąć.Cytat:
![]() Aper, brawo za efekty diety! Nebulka, super, że prezentacja udana, jak i rozmowa z promotorem. Patri, wrzuć do klubu jakąś fotkę z Łodzi! Lasub, trzymam kciuki za Twoje poczynania, dasz radę! Change, dla mnie ten nieTŻ to okropny typ, ja bym nie mogła się z takim przyjaźnić. W prawdziwej przyjaźni (moim zdaniem) - większość opisanych przez Ciebie wątpliwości i sytuacji nie ma miejsca! Pozytywne fluidy ślę pozostałym dziewczynom - blogowiczkom ![]() ---------- Dopisano o 18:00 ---------- Poprzedni post napisano o 17:58 ---------- Tigrinha, widzę, że wybrałaś miejscówkę - choć dla mnie najcudowniejsza jest Jastarnia (wybaczcie, ale Władysławowo bardzo mi się nie podoba...) - też szeroka i bardzo długa plaża, przyjemne miasteczko, sporo fajnych miejsc kawowo-jedzeniowych. |
|
|
|
|
#2658 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
OK, tylko powiedz mi jak, bo ja nie widzę tam takiej opcji.
![]() ---------- Dopisano o 20:23 ---------- Poprzedni post napisano o 18:45 ---------- Cytat:
Pamiętać, że każdy medal ma dwie strony i zawsze, ale to zawsze tak już będzie. Bo tak jest. Od pewnego momentu mam wrażenie, że jesteś tak bardzo do mnie podobna, opisujesz to co mi samej doskwiera, lub doskwierało. NK przyprawiało mnie o złość na siebie, na swoje życie, swoją nijakość. FB - już zdołałam się trochę wyzwolić. Jeszcze jak czytam o ślubach a sama jestem przed okresem i popadam w doły, to wtedy włącza mi się tryb, że jestem stara panną, że nikt mnie nie chciał, że byłam zbyt kiepska na czyjąkolwiek żonę i że nigdy nie będę mieć romantycznego ślubu z białą suknią. Po prostu mnie to ominęło szerokim łukiem... i jest mi wtedy tak potwornie źle.... potem przychodzi okres i znów jestem zadowolona, że jest jak jest.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#2659 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Lasubmersion Naprawdę podziwiam Cię, że dajesz sobie radę. Bez leków, bez terapii. Pracujesz jak pszczółka, jesteś systematyczna, dobrze zorganizowana. To świadczy o Twoim silnym charakterze. Widząc konsekwencję, z którą dążysz do swoich celów jestem pewna, że je wszystkie osiągniesz. Mam nadzieję, że wyczekiwane wspólne zamieszkanie z TŻ, bez smęcących rodziców z obu stron, da Wam wiatru w żagle i siły.
Ja jestem cały czas pod wrażeniem, że tak szybko wyprowadzacie się, i to na swoje. Choć z Twojej perspektywy- oszczędzania na to dłuższy czas- pewnie nie jest tak szybko. Ale jeśli dobrze rozumiem, to nie macie kredytu na 30 lat. :P Ile osób w Twoim wieku może się tym pochwalić? ![]() Ja dziś miałam krótką rozmowę z psychiatrą (poprawa recepty), ostatnią sesję z dotychczasową terapeutką, i nieplanowaną wcześniej sesję z nową (te spotkanie indywidualne w ramach grupowej). Także wygadałam się za wsze czasy. Ale mi lepiej, opadł stres. Muszę teraz stoczyć ostatnią walkę o skończenie tych studiów. Pomożecie? ![]() Dlatego nie będę się rozpisywać, wrzucę może potem jakąś tygodniową listę. Ale najpierw muszę się wziąć do roboty. Czas upłnął. A ja znowu boję się za cokolwiek zabrać. Edytowane przez Halimaa Czas edycji: 2012-05-23 o 21:38 |
|
|
|
#2660 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dziewczyny!
Dziękuję wszystkim za miłe słowa w moją stronę, dodałyście mi skrzydeł .Halimaa, mieszkanie będzie kupione za gotówkę. Nebula to mieszkanie nie będzie miało księgi wieczystej bo nie jest nam ona potrzebna w chwili obecnej. Zawsze można ją założyć za 260 złotych bodajże. Mieszkanie będzie moją własnością. Bura Kocurko, Wczoraj spałam jakieś około 5 godzin. Dzisiaj postanowiłam zmienić taktykę. Najbliższą godzinę mam zamiar poświęcić na pielęgnację swojego ciała. Jutro pobudka o 4(może się uda bo w końcu 6 godzin snu to nie aż tak mało). 4:00-4:30pobudka i ogarnięcie się 4:45-6:45 literatura amerykańska 7:00-8:00 przygotowanie mini prezentacji 5/15 9:00-11:00 notariusz 11:30-13:00 przygotowanie mini prezentacji 10/15 14:30-19:10 korepetycje 19:20-21:00 passive voice/causative 21:15-23:15 powtórzenie słówek/50 transkrypcji Na piątek zostawiam sobie: 5:30 ogarnięcie się/śniadanie 6:00-8:00 fonetyka 8:15-9:30 powtórzenie słówek 10:00-11:00 odebranie notatek z administracji 11:15-13:15 pisanina 15:00-20:00 zajęcia
|
|
|
|
#2661 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
A ja też sobie chętnie popstrykam jego aparatem, bo ma fajniejszy niż ja ![]() Ja pierwsze co wrzuciłam na maxmodels to zdjęcia robione samowyzwalaczem i własnoręcznie obrobione kolorystycznie...plus jakieś co mi robiła koleżanka. I tyle. Na początek to wiadomo, że nic się nie ma, bo i skąd ![]() I widziałam bardzo, bardzo różne osoby na tym portalu...z każdym da się zrobić ciekawe zdjęcie, tak uważam Cytat:
![]() Myślę, że widzisz te podobieństwa w nas...bo pewnie każda z tego wątku ma tego typu myśli jak patrzy na cudze życie W końcu skądś się te nasze wybujałe wymagania wobec własnej osoby biorą ![]() A ja tak mam chyba od zawsze - trawa wydaje mi się bardziej zielona w cudzym ogródku. Wszystko jest lepsze u kogoś...ja przecież wiem, zdaję sobie sprawę z tego, że u każdego raz jest dobrze, a raz źle...i przykro mi, jeśli jest źle. Ale jak jest bardzo dobrze, to znów nie do końca umiem się cieszyć cudzą radością, bo coś mnie kłuje...gdzieś głęboko w mózgu chyba ![]() Cytat:
Ale nie jest tak źle jak myślałam...kurcze, to Ty jednak niesamowicie gospodarujesz czasem, skoro potrafisz to wszystko zmieścić w ciągu dnia i jeszcze śpisz 5 godzin! Szacun ![]() Aaaa...gdzieś ostatnio czytałam, że jak uznamy, że zrobimy coś w np. godzinę, to powinniśmy to pomnożyć co najmniej razy dwa...bo zapewne się nie zmieścimy, a po co się dołować
__________________
Edytowane przez bura kocurka Czas edycji: 2012-05-24 o 18:13 |
|||
|
|
|
#2662 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Lasub, chylę czoła i podziwiam za taką organizację czasu, że mając tyle samo godzin do dyspozycji co ja (i każdy) robisz tak wiele rzeczy! Już nie raz Ci to pisałam, ale nie wiem, jak Ty to ogarniasz.. Na prawdę, podziwiam Cię!!!
![]() Rzeczy na dzisiaj (w kolejności): - pomalować się - pójść po bułki - zjeść śniadanie - pójść na wydział, umówić się na egzamin - pójść po wpis z agro (o ile będzie profesor) - pójść po wpis z budownictwa - zjeść obiad - pójść do lekarza (jeżeli dostanę zaświadczenie) - wypisać słówka z angielskiego + wyjaśnić - nauczyć się słówek - nauczyć się gramatyki - przygotować notatki z wyceny nieruchomości - zacząć się uczyć z wyceny Na jutro: - załatwić zaliczenie z seminarium (moja straszna, największa, obecna żaba. Opuściłam dwa seminaria pod rząd - gdzie obecność jest obowiązkowa. Na dodatek nie dowiedziałam się co robili, żeby ewentualnie nadrobić albo odrobić, jeżeli coś zadali, a jutro muszę iść i zapytać, jak mogę wcześniej zaliczyć )- iść do profesora i załatwić zaliczenie z prawa (kolejne żabsko )- napisać koło z angielskiego + uzyskać wpis (jeżeli się uda od razu) - wydrukować notatki z wyceny - odebrać paszport z wizą - kupić coś na obiad, żeby szybko przygotować - zrobić i zjeść obiad - nauczyć się na zaliczenie z wyceny - spakować się do domu - nie obejrzeć ani jednego serialu!!! Edytowane przez Coffee With Milk Czas edycji: 2012-05-23 o 23:24 |
|
|
|
#2663 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Kocurka, super fotki! Wyglądasz na taką mega zdecydowaną i pewną siebie osobę
![]() ---------- Dopisano o 00:10 ---------- Poprzedni post napisano o 00:05 ---------- Cytat:
Może, skoro masz dobrą passę, wpadłabyś teraz do mnie i znalazła zaginione sonety Szekspira z biblioteki ? Dzięki za miłe słowa pod adresem mojego szczątkowego bloga
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#2664 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Kocurko,
jestem tego samego zdania co Tygrys .Bardzo fajna sesja .I mój piękny plan się posypał bo wstałam o 5 Walczę dalej z literaturą amerykańską do 8 bo potem musimy jechać do notariusza. I jeszcze a propos robienia ''tylu'' rzeczy to niestety jest bardzo duży minus tego wszystkiego-za mało czasu na porządne zgłębianie tematu...Dlatego czekam z utęsknieniem na połowę lipca, kiedy będę mogła zająć się porządnie językami i poszukać jakiejś normalnej pracy. |
|
|
|
#2665 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Witajcie
Aduś chory gardło i krtań...i ząb...do zrobienia na dziś -najpierw spacer do piaskownicy -zakupy -sprzątnąc pokój Adriana(tylko jak ,skoro nadal nie mam szafy) -ogarniac po kolei w miare możliwosci pomieszczenia.... -zdjąc i złożyc pranie -wstawic kolejne pranie ![]() -wyczyscic wc he i jak rozwiązać ten problem..ide do piaskownicy..liczę,że moj syn zajmie sie zabawą a ja będe mogła poczytac wybór.czytac luźną gazetęnp.flesz? czytac ''Charaktery''(polecam bardzo mi pomagaja) czytac książke.np Kocia kołyska czy może czytac ksiażkę tematyczną jeździecką? czy może wziąść angielski?? albo książkę o dzieciach lub tez perfekcyjną panią domu? no nie wiem juz jestem wkurzona ![]() nie wezmę pewnie nic bo nie umiem podjąć decyzji ![]() ![]() co do zdjec w klubie: wchodzicie na stronę: http://www.imageshack.us/ Klikacie BROWSE i wybieracie z kompa fotkę. E-maila nie podajecie. Klikacie PRZEŚLIJ TERAZ. Fotka się ładuje szybciutko, a potem kopiujecie link bezpośredni. Klikacie już tu na ikonkę WSTAW OBRAZEK, wklejacie tam link i voila - obrazek mamy tutaj ![]() to jest skopioane z innego klubu...ja nadal nie umiem wklejac zdjec tym sposobem.... ![]() ''Jak wkleić zdjęcie z Picasy: - wchodzimy w dane zdjęcie w albumie Picasy, - klikamy prawym na zdjecie i dajemy "pokaz obraz", tak zeby na całej stronie tyło tylko to zdjęcie, a adres strony kończył sie skrótem ".jpg", - kopiujemy adres strony, - juz tutaj klikamy w "wstaw obraz" - trzecia ikonka z prawej strony w dolnym rzędzie i wklejamy skopiowany wczesniej link Gotowe ''tym sposobem rowniez nie umiem chyba ze trzeba sie rejestroac czy logoac pojecia nie mam....ale moze am sie uda?---------- Dopisano o 08:02 ---------- Poprzedni post napisano o 07:43 ---------- Lasub widze na blogu wpis o jakims kursie jezykowym...hmm dasz link lub tez podzielisz sie jakas info? ![]()
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” Edytowane przez Dilayla Czas edycji: 2012-05-24 o 07:58 Powód: dopisek. |
|
|
|
#2666 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Bura Kocurko wyglądasz mega na tej sesji
Jak jakaś modelka naprawdę, albo przynajmniej osoba w reklamach, aż dziwie się, że nie bawisz się w to dalej... i faktycznie taka bezpretensjonalna stylizacja sesji a i tak bije ze zdjeć silna osobowość i kobiecość No i imię masz śliczne ![]() Mozna było pociagnac temat tej sesji dorzucić jakiś fajny cabriolet, fajnego faceta i psa, piknik na trawie itp... tak jak patrzę na zdjęcie nr. 2 i fajnie byś wygladała w stylizacji na lata 60te bo genialnie Ci w tym kapeluszu ![]() ---------- Dopisano o 08:49 ---------- Poprzedni post napisano o 08:40 ---------- jak patrze na te dziewczyny, to zaluje ze nie jestem skrzypaczką http://photos-c.ak.fbcdn.net/hphotos..._7209260_a.jpg http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphot...9_275005_n.jpg http://photos-g.ak.fbcdn.net/hphotos...0_304560_a.jpg http://photos-a.ak.fbcdn.net/hphotos..._8170139_n.jpg http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphot..._7147498_n.jpg http://photos-h.ak.fbcdn.net/hphotos...4_987439_a.jpg http://photos-d.ak.fbcdn.net/hphotos..._2676517_a.jpg http://photos-f.ak.fbcdn.net/hphotos..._3795524_a.jpg http://photos-c.ak.fbcdn.net/hphotos..._4503730_a.jpg http://photos-h.ak.fbcdn.net/hphotos..._4861229_a.jpg http://photos-b.ak.fbcdn.net/hphotos..._3750547_a.jpg http://photos-d.ak.fbcdn.net/hphotos..._3466115_a.jpg http://photos-f.ak.fbcdn.net/hphotos..._5540771_a.jpg http://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphot..._6245996_n.jpg http://photos-g.ak.fbcdn.net/hphotos..._5226808_a.jpg
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
Edytowane przez change Czas edycji: 2012-05-24 o 08:58 |
|
|
|
#2667 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Hej!
Po wczorajszym koncercie cudnie! Pewne rzeczy się na moje szczęście przesunęły (zamiast jutro, montaż mebli kuchennych zacznie się w poniedziałek) - dzięki temu mogę jakoś opanować otaczającą mnie rzeczywistość. Nie mam pojęcia Ale Dilayla coś wymyśliłaCytat:
![]() Co do tego ostatniego - ja ostatnio przeczytałam, że zrobienie danej rzeczy zajmuje zazwyczaj mniej czasu, niż sobie zaplanujemy (mam na myśli czynności ściśle wykonawcze, nie czynniki zewnętrzne wydłużające ten proces). W wielu sytuacjach, to, na co przeznaczamy np. 2 godziny, można zrobić w godzinę. Ale dając sobie dwie, będziemy robić dwie lub dłużej. To u mnie w wielu sytuacjach się sprawdza: np. wstęp projektu przygotowuję przez tydzień, a później szczegółowy opis, kosztorys i harmonogram przez 3 dni Bo więcej nie mam![]() Ostatnio uskuteczniam to, co napisałaś, ale mam zamiar przerzucić się na optymalizację ![]() Cytat:
![]() I do mnie!!! Mam ostatnio taki młyn, że rzucam papierzyska gdzie popadnie, zapominam o drukach i formularzach i potem muszę przekładać każdy papierek na inne miejsce, żeby wyszukać to, czego potrzebuję! Więc ogólnie jestem cała zaginiona ![]() ----------------------------------------- Jeszcze kilka moich luźnych uwag...dotyczących mnie, ale może ktoś też tak ma? ![]() Jednak wygospodarowanie czasu rano - wstanie rano, dużo daje o ile się ma plan.Ostatnio sama siebie zaskakuję, jak wiele udało mi się zrobić tylko dzięki temu, że wstałam o godzinę wcześniej. Rewelacja, taki prosty trick, a czuję, jakbym zdobyła wiedzę tajemną ![]() Druga kwestia - to, co mnie ostatnio mimo nawału zadań odstresowuje, to przeświadczenie, że czas mija/minie. Minie wysiłek, dyskomfort, niechęć, zmęczenie, niemoc. Więc nie ma co się nimi za bardzo przejmować. Po prostu jeśli coś trzeba zrobić, no robię mimo niewygody. Nim się obejrzę będzie tydzień po. Pewnie, że nie można przedobrzyć i zlekceważyć barometr uczuć. Ale w podbramkowych sytuacjach to mi się przydaje. No i trzeci rzecz - naprawdę dużo daje popatrzeć na dzień, który mija i wypunktowanie dobrych rzeczy/zdarzeń/sytuacji w nim. To mi zdejmuje klapki z oczu. Naprawdę nie mam tak źle. Może być gorzej. Serio, myślę np. o tym, że ktoś z moich bliskich mógłby zachorować, albo mogłoby się zdarzyć coś naprawdę złego... I wtedy jakoś się otrząsam z dołująco-marudzących myśli. Znowu - w sumie banał. ale na ten czas bardzo mnie to reguluje. |
||
|
|
|
#2668 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
O jaaa....dziewczyny, dzięki
No...ale nie jestem mega pewna siebie, chociaż chyba nawet sprawiam takie powierzchowne wrażenie. Jak komuś kto mnie zna tak lekko, z doskoku od kilku nawet miesięcy, powiem że w gruncie rzeczy to ja taka trochę nieśmiała jestem, to się na mnie patrzy w takim zdziwieniu A na tej sesji miałam być Brigitte Bardot Fajniej była "zrobiona" moja koleżanka - razem miałyśmy sesję Ale trzeba wziąć pod uwagę ile mam tam makijażu...i że zdjęcia są jednak nieco obrobione...i w zasadzie to nie jestem fotogeniczna ![]() Imię też lubię Dzięki ![]() ---------- Dopisano o 09:05 ---------- Poprzedni post napisano o 08:54 ---------- Change - piękne te zdjęcia Zresztą to by była ściema, bo co ze mnie za skrzypaczka? Ale mam dużo znajomych muzyków i mają świetne sesje zdjęciowe ze swoimi instrumentami - osobiście jestem wielbicielką zdjęć jednej koleżanki z wiolonczelą, mega! I w dodatku strasznie jej jakoś pasuje ten instrument ![]() Cytat:
Ale mnie chodzi raczej o to, że jak sobie ustalimy godzinę na zrobienie czegoś, a coś nam wypadnie, że nie będziemy mogli tego zrobić w godzinę, tylko przedłuży się to do dwóch, to się cały plan posypie ![]() To jest mądre...a ja jeszcze myślę coś takiego: tak czy siak muszę to zrobić, odwlekanie tylko to rozciągnie w czasie i będę się z tym dłużej męczyć. Ale przecież i tak musi być zrobione! To mi pomaga trochę zabrać się za to co muszę...ale nie pomaga mi w nieodwlekaniu spraw, których nie muszę, ale fajnie by było jakbym zrobiła (np. języki)
__________________
|
|
|
|
|
#2669 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Nie wydaje mi się, żebyś tam była baaardzo zrobiona więc ja trzymam się zdania, że masz ogromny potencjał i powinnaś namiać tż, żebyście jeszcze robili sobie (może wspólnie?) sesje, poki sie jest pięknym i mlodym
Aga też się niesamowicie potrafi zmienić porzadnym makeupem i fryzurą, w prawdziwego wampa, a bez jak dziewczyna z sąsiedctwa ![]() ---------- Dopisano o 09:08 ---------- Poprzedni post napisano o 09:06 ---------- jedna z tych skrzypaczek też Basia na pocieszenie
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
|
|
|
|
#2670 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
http://demotywatory.pl/3801090/Nie-m...jny-na-starcie
motywujący demotywator (jak to brzmi )
__________________
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:27.






a organizacja dla niego przyjecia urodzinowego wymaga jednak czasu i spokoju ,skupienia bez wrzeszczacego nad głowa dziecka -jestem wsciekła....zamiast isc po zakupy to musze leciec z nim do poradni


Podziwiam. Nie zapomnij tylko, że masz o siebie dbać! Takie harowanie bez ustanku robi się w końcu kontrproduktywne. Trzymam kciuki!
Jak samopoczucie? Mam nadzieję, że intensywnie wyrzucasz z głowy pana X
.
) i w ogóle z życiem. A w bliskiej rodzinie masz ludzi ślepych na to wszystko, zresztą Twój tż też. Matka z takim podejściem to zło, niestety (mam też taką sytuację w bliskiej rodzinie). Próbuj to neutralizować, walczysz dla siebie/dla nowej własnej rodziny, a nie dla niej/nich.
, może być jakieś miłe miejsce w Polsce - załatwić apartament na kilka dni, formalności usc. A po powrocie zaprosić rodziców, dziadków, rodzeństwo na tort i kawę
Musieli mieć wsparcie...albo już na wstępie mieli całkiem sporo "na książeczce" i postanowili to wydać na wesele (ja bym wolała na coś innego, ale co kto lubi 
I skutek był taki, że poszłam spać, rano obudziłam się nienauczona, wściekła i nie poszłam na zaliczenie.








No...ale nie jestem mega pewna siebie, chociaż chyba nawet sprawiam takie powierzchowne wrażenie. Jak komuś kto mnie zna tak lekko, z doskoku od kilku nawet miesięcy, powiem że w gruncie rzeczy to ja taka trochę nieśmiała jestem, to się na mnie patrzy w takim zdziwieniu 
