Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II. - Strona 91 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-05-24, 19:29   #2701
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Te makijaże to chyba ja miałam robić Tylko że na tym spotkaniu może być ciężko jak przyjdzie sporo osób, bo ja i aktualnie malowana osoba byłybyśmy częściowo wyłączone z ogólnej rozmowy. I poza tym będą pewnie jakieś % i ręka mi się będzie trzęsła Poza tym ja się boję malować Na kursie i zaraz po robiłam to często, ale to już dawno było, teraz nawet sama siebie rzadko maluję, bo mi się nie chce. Zaczęło się chyba od tego że pod mym przewodem miałyśmy się analizować kolorystycznie i to zrobię bardzo chętnie jeśli tylko chcecie - mam sprzęt i jestem na świeżo w temacie.

Co do malowania to też możemy się zgadać, bo chętnie poćwiczę i pogadam (a gadam jeszcze więcej niż piszę) ale wolałabym w bardziej kameralnym gronie, bo tak na pierwszy rzut to się wstydzę. A no właśnie, Emilka i Halima, miałyśmy się jakoś spiknąć w maju i się jakoś rozlazło. To jak?
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-24, 19:31   #2702
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

jak mnie jutro przyjmą do pracy, bo dostałam wlasnie ofertę nic takiego wielkiego, ale może się uda to jeżeli również mogłabym się z wami poznać to moge z tej okazji zorganizować ciasto, moja siostra pyszne piecze

ja bym cię mogła bura kucurko odebrać i potem odransportować na dworzec w razie co, bo też nie korzystam z imprez do białego rana (nieTŻ jest z Twojego miasta tak w ogóle :P) bo do stolicy mam pare km :d
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-24, 19:43   #2703
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Tygrysku- baaaardzo chętnie, aczkolwiek sesja za pasem i jestem w takiej d...pie na studiach, także z czystym sumieniem mogę się spotkać w połowie/końcu czerwca. Wtedy możemy zaszaleć. 3 czerwca też nie powinnam iść, ale się zdeklarowałam i wyjątkowo wielu osobom wtedy pasuje.

Ja chciałabym być strasznie umalowana przez kogoś. Sama też umiem trochę (czysto amatorsko) i mogę kogoś też pomalować , aczkolwiek nie będzie to atrakcja dla kogoś kto sam się na tym zna. Zdarzało mi się wcześniej na imprezy czy na scenę malować inne osoby i były zadowolone. Ale mnie nikt nie chce malować.

Dla mnie analiza kolorystyczna to dobry pomysł na spotkanie w większym gronie.
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-24, 19:47   #2704
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Hej, żałuję, że nie mogę być na spotkaniu ogólnym!

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość

Co do malowania to też możemy się zgadać, bo chętnie poćwiczę i pogadam (a gadam jeszcze więcej niż piszę) ale wolałabym w bardziej kameralnym gronie, bo tak na pierwszy rzut to się wstydzę. A no właśnie, Emilka i Halima, miałyśmy się jakoś spiknąć w maju i się jakoś rozlazło. To jak?
Ja wciąż chętna, ale tak jak Halimaa bardziej realna jest dla mnie druga połowa czerwca
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-24, 20:00   #2705
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Szkoda dziewczyny, że nie mogę się z Wami spotkać.
Jestem w czarnej d...
Cały czas borykam się z literaturą amerykańską(ah Ginsberg i Stevens).
Muszę jeszcze dzisiaj przygotować resztę reklamy i dokończyć prezentacje.
Grrr...
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-24, 20:08   #2706
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

mnie malowac nie musisz tygrysku, ja chetnie popatrze jak to robisz

Change, trzymam kciuki!!

Nastepnym razem mozemy zrobic spotkanie w Lodzi
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-24, 20:22   #2707
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Szkoda dziewczyny, że nie mogę się z Wami spotkać.
Jestem w czarnej d...
Cały czas borykam się z literaturą amerykańską(ah Ginsberg i Stevens).
Muszę jeszcze dzisiaj przygotować resztę reklamy i dokończyć prezentacje.
Grrr...
Nie martw się, jak już wszystko pozaliczasz i się wyprowadzisz, to zrobimy jeszcze jedno spotkanie na Twoją cześć

Emilka, Halimka - to ustalcie pasujący termin i dajcie znać. Od połowy czerwca to ja już niewiele będę robić, bo większość kursów się pokończy, więc też jest dla mnie ok

Nebulka, zapomniałam Ci pogratulować udanej prezentacji. You rock, girl
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-24, 20:23   #2708
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Te makijaże to chyba ja miałam robić Tylko że na tym spotkaniu może być ciężko jak przyjdzie sporo osób, bo ja i aktualnie malowana osoba byłybyśmy częściowo wyłączone z ogólnej rozmowy. I poza tym będą pewnie jakieś % i ręka mi się będzie trzęsła Poza tym ja się boję malować Na kursie i zaraz po robiłam to często, ale to już dawno było, teraz nawet sama siebie rzadko maluję, bo mi się nie chce. Zaczęło się chyba od tego że pod mym przewodem miałyśmy się analizować kolorystycznie i to zrobię bardzo chętnie jeśli tylko chcecie - mam sprzęt i jestem na świeżo w temacie.

Co do malowania to też możemy się zgadać, bo chętnie poćwiczę i pogadam (a gadam jeszcze więcej niż piszę) ale wolałabym w bardziej kameralnym gronie, bo tak na pierwszy rzut to się wstydzę. A no właśnie, Emilka i Halima, miałyśmy się jakoś spiknąć w maju i się jakoś rozlazło. To jak?
Noo...dobra, darujemy Ci tym razem

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
jak mnie jutro przyjmą do pracy, bo dostałam wlasnie ofertę nic takiego wielkiego, ale może się uda to jeżeli również mogłabym się z wami poznać to moge z tej okazji zorganizować ciasto, moja siostra pyszne piecze

ja bym cię mogła bura kucurko odebrać i potem odransportować na dworzec w razie co, bo też nie korzystam z imprez do białego rana (nieTŻ jest z Twojego miasta tak w ogóle :P) bo do stolicy mam pare km :d
Chodź, chodź - spotkaj się z nami! A co do transportu, to generalnie nie mam nic na przeciw

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Szkoda dziewczyny, że nie mogę się z Wami spotkać.
Jestem w czarnej d...
Cały czas borykam się z literaturą amerykańską(ah Ginsberg i Stevens).
Muszę jeszcze dzisiaj przygotować resztę reklamy i dokończyć prezentacje.
Grrr...
Na pewno nie możesz się urwać na pół dnia? Ale rozumiemy...

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Nastepnym razem mozemy zrobic spotkanie w Lodzi
O! To jest jakaś myśl Lasubmersion zrobi parapetówkę jak już będzie miała trochę więcej spokoju... Albo wymyślimy coś innego...zaprosiłabym chętnie wszystkich do mnie, ale...rodzice


No...ale istnieje możliwość, że się w ogóle nie polubimy i wszystkie pouciekają z wątku Matko...co wtedy będzie?!
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-24, 20:24   #2709
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
mnie malowac nie musisz tygrysku, ja chetnie popatrze jak to robisz
Ha, Ciebie to ja już poniekąd pomalowałam ostatnio i dlatego wolisz tylko popatrzeć
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-24, 20:31   #2710
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

myśle, ze prokrastynatorka z druga prokrastynatorka (pokrewne dusze ), zwlaszcza gdy jest wizazanką zawsze znajdzie wspolny jezyk

strasznie chcialabym kazda z was poznac, bo co powatarzam do znudzenia, wydaje mi sie ze pisza tu wyjatkowe osoby
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg

Edytowane przez change
Czas edycji: 2012-05-24 o 20:32
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-24, 20:36   #2711
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Witam,
mini raport:
wizyta załatwiona bez szałowych rozstrzygnięć (bo tylko skierowanie na badanie krwi, jutro omówienie), za to z dużym opóźnieniem, bo tuż przed swoją godziną, czekając w kolejce, musiałam pobiec do łazienki oczywiście zostałam wyczytana, potem czekałam prawie godz zanim się odważyłam o sobie przypomnieć. Dobra jest - zdążyłam załatwić pobranie krwi.
Jutro będzie "niewesoło" - 1)decyzja co robimy z "obcym" w tarczycy - wracam do wersji sprzed roku, że chcę go radiojodem załatwić - już widzę minę lekarza, bo kiedyś stchórzyłam. 2) zapadnę sie pod ziemię ze wstydu, jeśli wyniki pokażą podwyższone hormony mimo leków - zapominałam ostatnio o regularnym braniu (ostatnio tak było). wstyd!

---TRZEŹWY KOMENTARZ: co się liczy? moje zdrowie, konkretne decyzje i działanie, czy mój komfort? Liczy się zdrowie, więc odkładam na bok wspomniane wyżej rozterki i uodparniam się na reakcje lekarza.---

podoba mi się pomysł wątku/klubu outfitowego - nawet jeśli go odkładaniem zagłodzimy na śmierć.
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-24, 20:46   #2712
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

A ja proponuję, żeby przenieść się do klubu z rozmowami o spotkaniu.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-24, 20:57   #2713
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Witam,
mini raport:
wizyta załatwiona bez szałowych rozstrzygnięć (bo tylko skierowanie na badanie krwi, jutro omówienie), za to z dużym opóźnieniem, bo tuż przed swoją godziną, czekając w kolejce, musiałam pobiec do łazienki oczywiście zostałam wyczytana, potem czekałam prawie godz zanim się odważyłam o sobie przypomnieć. Dobra jest - zdążyłam załatwić pobranie krwi.
Jutro będzie "niewesoło" - 1)decyzja co robimy z "obcym" w tarczycy - wracam do wersji sprzed roku, że chcę go radiojodem załatwić - już widzę minę lekarza, bo kiedyś stchórzyłam. 2) zapadnę sie pod ziemię ze wstydu, jeśli wyniki pokażą podwyższone hormony mimo leków - zapominałam ostatnio o regularnym braniu (ostatnio tak było). wstyd!

---TRZEŹWY KOMENTARZ: co się liczy? moje zdrowie, konkretne decyzje i działanie, czy mój komfort? Liczy się zdrowie, więc odkładam na bok wspomniane wyżej rozterki i uodparniam się na reakcje lekarza.---

podoba mi się pomysł wątku/klubu outfitowego - nawet jeśli go odkładaniem zagłodzimy na śmierć.
Masz nadczynność tarczycy...i jakieś guzki tak? Moja mama też miała nadczynność i miała robiony zabieg radiojodem...teraz ma lekką niedoczynność. Lepiej dla zdrowia (również ze względu na przyjmowane leki i stan wątroby po nich...ale ogólnie dla zdrowia) mieć niedoczynność - jest mniej wykańczająca. Więc...nie wiem jak sytuacja dokładnie wygląda, ale dobrze by było zaatakować tarczycę tym jodem.
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-24, 22:04   #2714
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Patri ma rację...lepiej porozmawiac w klubie..o tym i o innych osobistszych historiach...a jak nam się zachce to sie przeniesiemy całkowicie i już nikt nie bedzie podczytywać

dzien dziwny nie jestem w stanie nawet napisac co zrobiłam a czego nie...
plan legł w gruzach Adus miał swój plan więc musiałam sie dostosowac
zaczyna mi sie ''gorączka'' przed niedziela...chyba za długo siedziałąm na dupie...
dziś zakupiłąm sobie ekspres z rosmanna(co by juz nic kompletnie nie robic tylko siedziec i pić kawę) w związku z tym ze mam imieninki samej sobie prezenty to lubię
czy na dzien matki tez powinnam sobie cos zakupic?
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-24, 22:31   #2715
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
czy na dzien matki tez powinnam sobie cos zakupic?
No wiesz...Adrian jeszcze za mały, to możesz kupić coś sobie w jego imieniu
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-24, 22:41   #2716
Coffee With Milk
Zadomowienie
 
Avatar Coffee With Milk
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
Patri ma rację...lepiej porozmawiac w klubie..o tym i o innych osobistszych historiach...a jak nam się zachce to sie przeniesiemy całkowicie i już nikt nie bedzie podczytywać
Zostanę sama


Mi jeszcze trochę zostało do nauki, ale nawet dobrze mi dzisiaj idzie Rano o 5 tylko wstanę i powtórzę i mam nadzieję, że jakoś zdam. Chyba, że ze stresu nic nie powiem, bo to zaliczenie ustne, a czasem tak bywa, że się zatnę, mętlik w głowie i koniec...


Halimaa, tak, dokładnie tak mam Nie idę na zajęcia, bo boję się, że będę musiała iść do tablicy i zrobię z siebie pośmiewisko. Na kolejne nie idę, bo się boję, że nie byłam na ostatnich i, że będę miała przez to niemiłe konsekwencje. I tak w kółko. Miałam już tak nie robić, miałam zmierzać się ze stresem, ale gdzie tam...


Jeszcze mam problem z opanowaniem emocji i złości. Dzisiaj zdenerwowałam się bardzo przez jednego profesora, po prostu się wściekłam, popłakałam ze złości i zamiast wsiąść w tramwaj i pojechać na angielski, na drugi koniec miasta to ja uciekłam do domu (mieszkam niedaleko uczelni). I nie wiem co mną wtedy kierowało. Bo jak weszłam do domu, usiadłam i się uspokoiłam to pomyślałam 'angielski!! Jaką jestem idiotką, że nie pojechałam', ale już było niestety za późno...

Mam też takie sytuacje, że idę na tramwaj, żeby pojechać na zajęcia (albo idę pieszo) i w pewnym momencie w tył zwrot i do domu. Czemu? Nie mam pojęcia. Dopiero po chwili uświadamiam sobie co ja robię, ale często już nie wracam...

Kolejny cel: panowanie nad takim zachowaniem.
Jak się przydarzy, zatrzymać się, spokojnie pooddychać, uspokoić się i nie dać się zwariować...
Coffee With Milk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-24, 22:49   #2717
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Coffee With Milk Pokaż wiadomość
Halimaa, tak, dokładnie tak mam Nie idę na zajęcia, bo boję się, że będę musiała iść do tablicy i zrobię z siebie pośmiewisko. Na kolejne nie idę, bo się boję, że nie byłam na ostatnich i, że będę miała przez to niemiłe konsekwencje. I tak w kółko. Miałam już tak nie robić, miałam zmierzać się ze stresem, ale gdzie tam...


Jeszcze mam problem z opanowaniem emocji i złości. Dzisiaj zdenerwowałam się bardzo przez jednego profesora, po prostu się wściekłam, popłakałam ze złości i zamiast wsiąść w tramwaj i pojechać na angielski, na drugi koniec miasta to ja uciekłam do domu (mieszkam niedaleko uczelni). I nie wiem co mną wtedy kierowało. Bo jak weszłam do domu, usiadłam i się uspokoiłam to pomyślałam 'angielski!! Jaką jestem idiotką, że nie pojechałam', ale już było niestety za późno...

Mam też takie sytuacje, że idę na tramwaj, żeby pojechać na zajęcia (albo idę pieszo) i w pewnym momencie w tył zwrot i do domu. Czemu? Nie mam pojęcia. Dopiero po chwili uświadamiam sobie co ja robię, ale często już nie wracam...

Kolejny cel: panowanie nad takim zachowaniem.
Jak się przydarzy, zatrzymać się, spokojnie pooddychać, uspokoić się i nie dać się zwariować...
No dokładnie tak samo mam... Te same myśli, ten sam mechanizm. Ze swojego doświadczenia wiem tylko, że dobrze znaleźć sobie takie bezpieczne miejsce na uczelni, żeby w razie czego tam ochłonąć, przeczekać, bo jak się ucieknie do domu to już po ptakach.

Tylko też mam problem, żeby w ogóle wyjść z domu i spróbować.

Jak z tym walczyć? Łażę na tę terapię pół roku, ale tego się nie dowiedziałam.
Może możemy stworzyć sobie mikrogrupę wsparcia, żeby jakoś się przelamywać? Bo mnie jest się ogólnie głupio przyznać w realu z jakimi rzeczami mam problemy.

http://www.coachowisko.org/ Fajnie wydarzenie w sobotę.

Edytowane przez Halimaa
Czas edycji: 2012-05-24 o 23:15
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-24, 22:51   #2718
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość



Co do tej optymalizacji - to o tym też czytałam. Że w zasadzie to zawsze rozciągamy to co mamy do zrobienia na cały czas, który mamy. Więc jeśli mamy projekt na tydzień, to będziemy go robić tydzień, mimo, że w rzeczywistości zająłby nam 3 dni Ale mnie chodzi raczej o to, że jak sobie ustalimy godzinę na zrobienie czegoś, a coś nam wypadnie, że nie będziemy mogli tego zrobić w godzinę, tylko przedłuży się to do dwóch, to się cały plan posypie

To jest mądre...a ja jeszcze myślę coś takiego: tak czy siak muszę to zrobić, odwlekanie tylko to rozciągnie w czasie i będę się z tym dłużej męczyć. Ale przecież i tak musi być zrobione!
To mi pomaga trochę zabrać się za to co muszę...ale nie pomaga mi w nieodwlekaniu spraw, których nie muszę, ale fajnie by było jakbym zrobiła (np. języki)
Fakt, też mam ten problem

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Ha, Ciebie to ja już poniekąd pomalowałam ostatnio i dlatego wolisz tylko popatrzeć
To Wy się już spotkałyście kiedyś? Gdzie ja wtedy byłam?
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-24, 22:59   #2719
Coffee With Milk
Zadomowienie
 
Avatar Coffee With Milk
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Halimaa Pokaż wiadomość
No dokładnie tak samo mam... Te same myśli, ten sam mechanizm. Ze swojego doświadczenia wiem tylko, że dobrze znaleźć sobie takie bezpieczne miejsce na uczelni, żeby w razie czego tam ochłonąć, przeczekać, bo jak się ucieknie do domu to już po ptakach.

Tylko też mam problem, żeby w ogóle wyjść z domu i spróbować.

Jak z tym walczyć? :conf used:Łażę na tę terapię pół roku, ale tego się nie dowiedziałam.
Może możemy stworzyć sobie mikrogrupę wsparcia, żeby jakoś się przelamywać?
Bardzo chętnie Razem raźniej przejść przez problem

Jak chodziłam do psychologa to wspominałam o tym problemie, ponieważ między innymi przez to zawaliłam ostatni semestr na studiach. Nie dał mi jakiejś konkretnej porady. Analizował ze mną dlaczego tak się dzieje, co powoduje taki stan, a nie inne, że nogi za pas i uciekam zamiast zmierzyć się ze strachem i stawić mu czoła.
Wyszło w sumie na to, że dużą rolę odgrywali w tym ludzie z grupy. Nie mogłam w ogóle złapać z nimi kontaktu. Na dodatek potworzyły się grupki, a ja jakoś nie pasowałam do żadnej. To sprawiało, że czułam się odosobniona i nie cierpiałam tam chodzić.
Teraz jest inaczej. Jestem w nowej grupie, może nie mam jakiś zaprzyjaźnionych osób, ale ludzie są mili, można o wszystko zapytać, można poprosić o notatki, nie ma jakiejś chorej rywalizacji i chodzę na zajęcia o wiele chętniej, niż w zeszłym roku.
Ale to nie zmienia faktu, że zdarzają mi się dni, kiedy albo w ogóle nie wstanę rano z łóżka, albo uszykuję się, wyjdę i nagle w tył zwrot.
Zdarzyło mi się ostatnio nawet jechać już tramwajem i nagle na jednym przystanku wysiadłam I dopiero po chwili pomyślałam 'co ja zrobiłam', tak jakbym przez moment była poza swoją świadomością... Nawet nie wiem, jak to wytłumaczyć do końca, bo nie mogę pojąć takiego swojego zachowania...

A do tego dochodzi jeszcze taka ulga, że nie muszę tam jechać, że tam nie jadę, nie idę, nie pójdę. Takie uffff i kamień z serca, a potem wyrzuty sumienia, że znowu to zrobiłam...

Edytowane przez Coffee With Milk
Czas edycji: 2012-05-24 o 23:02
Coffee With Milk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-24, 23:34   #2720
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Coffee With Milk Pokaż wiadomość
Halimaa, tak, dokładnie tak mam Nie idę na zajęcia, bo boję się, że będę musiała iść do tablicy i zrobię z siebie pośmiewisko.
Ale to chyba nie jest realne zagrożenie - tzn. czy Ty się kiedykolwiek śmiałaś z tego, że ktoś czegoś nie wiedział? Albo czy kiedykolwiek ktokolwiek w Twojej grupie się w takiej sytuacji śmiał?

Emilka, Nebulkę przerobiłam kiedyś komputerowo coby jej uświadomić, że jest typem chłodnym i ciepły makijaż jej nie pasuje. Ale chyba się nie dała przekonać, bo już nie chce żebym ją malowała
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 00:36   #2721
70dd468e07eb673ab65e89e138309c61dced7434_5f137f251019b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 4 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Witam
tak się wbiję w wątek, bo prokrastynacja to powinno być moje drugie imię

Zaczęłam właśnie wakacje i zapisałam sobie kilka rzeczy, które chciałabym zrobić. Jestem po maturze, mam 4 miesiące wolnego, a znając mnie nie zrobię nic, oglądając po raz setny te same filmy, przeglądając bezsensowne obrazki i filmiki w necie... I obiecując sobie "że od jutra".
Np. mam strasznie słabą kondycję, mówię sobie - od dziś biegam, pierwszy dzień wakacji, wiadomo. I co? Nie ruszyłam tyłka z domu przez cały dzień !

Co do nauki:
Mój problem polega na tym, że odkładam wszystko na ostatnią chwilę (prezentację na maturę ustną z polskiego pisałam 2 dni przed egzaminem, a uczyłam się dzień przed i to wieczorem) albo olewam totalnie. A i tak zazwyczaj mi uchodzi to płazem, jakoś się udaje (z owej matury 20/20pkt). I to mnie jeszcze bardziej demotywuje do działania. Bo po co, skoro i tak się uda? Kiedyś się zwyczajnie na tym przejadę...

Pomocyyyyy i kopa w tyłek poproszę
Zabieram się za czytanie wątku i Waszych porad mam nadzieję, że uda mi się przezwyciężyć to cholerne lenistwo i odkładanie na później...
70dd468e07eb673ab65e89e138309c61dced7434_5f137f251019b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 05:59   #2722
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Przebudziłam się dzisiaj po trzeciej.
Ptaki śpiewały, króliś dopominał sę wyjścia z klatki, ale nie dałam się.
Wstałam ''dopiero'' po 5.

Włączyłam kompa, zachodzę na profil mojej uczelnianej grupy na FB i co widzę?
Ano widze, że zostały odwołane zajęcia z przedmiotów nad którymi zmusiłam się pracować(opracowanie mini prezentacji+opracowanie reklamy+napisanie paragrafów+napisanie paragrafów z zachowaniem koherencji i ''unity'').

To już drugi albo i trzeci raz,kiedy ten wykładowca odwołuje zajęcia.
Na chwilę obecną mamy do odrobienia 3 zajęcia(2xpisanie,1xkonwe rsacje).
Kolejny zjazd mam 15 czerwca(tak,tak...), a zajęcia z tą osobą mam 16 czerwca , więc będzie cyrk z odrabianiem i być może będziemy mieć np.2 zajęcia z nią w sobotę i 2 w niedzielę.
Niestety tak paskudnie się składa, że 16 czerwca mam ostatnie zajęcia na ekonomii(przygotowanie do egzaminu praktycznego) i będę dostępna dopiero po 14:35, więc jakieś zajęcia na pewno stracę.
Mam bardzo mocne postanowienie:
1. konwersacje
*reklama na 5
*25 mini prezentacji(wybrać te najtrudniejsze, żeby solidnie się do nich przygotować)
2. pisanie
-uzupełnić raz jeszcze ćwiczenia z Chaptera1 i Chaptera2
-napisać 10 paragrafów uwzględniając koherencję i kohazję
-zrobić ćwiczenia z Chaptera3 + napisać 5 sztuk eseju
-zrobić ćwiczenia z Chaptera4 + napisać 5 sztuk eseju z zachowaniem porządku chronologicznego
-zrobić ćwiczenia z Chaptera5 + napisać 5 sztuk eseju ''cause/effect''
-zrobić ćwiczenia z Chaptera6 + napisać 5 sztuk eseju ''comparison/contrast''

Mam na to 3 tygodnie, więc wystarczająco dużo czasu.
Zaczynam w tą niedzielę.

Egzamin z konwersacji wydaje mi się najtrudniejszy bo jeśli trafię na cudowny temat(ostatnio dostałam o tym jak starożytne ludy budowały swoje ogromne konstrukcje) to przepadnę z kretesem.
Dzisiaj muszę dokończyć:
-literaturę amerykańską(ile można...)
-fonetykę i fonologię(ukochane transkrypcje i drzewka z sylabami)
-słówka na kolokwium

Dilayla,
wszystkiego najlepszego z okazji imienin

Co do spotkania w moim mieszkanku to czemu nie.
Eksmituję Tż na popołudnie i wieczór i możemy szaleć:P.


olanina-witaj

Ah,jeszcze a propos miłości rodziców do dzieci...
Wczoraj na spotkaniu u notariusza doszliśmy do wniosku, że sobie założę konto w tym samym banku w którym ma moja mama i właścicielka mieszkania. Powiedziałam, że założę sobie to konto w poniedziałek bo wtedy będę mogła wybrać się do banku i zrobić to bezpośrednio. Usłyszałam, że jestem bezmyślna bo ''na wniosek czeka się 2 tygodnie''. Wczoraj wieczorem wypełniłam wniosek i w poniedziałek idę do banku, aby podpisać papiery...i niestety takich sytuacji jest mnóstwo. Najgorzej jest jak mamy gdzieś razem wyjść(co się baaardzo rzadko zdarza). Od samego początku krytykowany jest mój strój(wczoraj mój ojciec stwierdził, że powinnam ubrać się wizytowo-po przyjściu do notariusza okazało się, że nikt się nie ubrał wizytowo...), komunikacja(za wolno/za szybko się ubieram, więc trzeba czekać na tramwaj albo właśnie uciekł-a mój ojciec nie lubi stać na przystanku) i inne drobnostki. Z całego serca nie cierpię wychodzić z nimi gdziekolwiek bo nie dosyć, że istnieje 99% pewności, że się pokłócą to i mnie się obrywa.

Co do matki Tż to założyłam temat w klubie.

I jeszcze fantastyczny link:
http://www.yanivfridman.com/
(aż jestem ciekawa w jakim programie zrobili ten filmik).
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''

Edytowane przez lasubmersion
Czas edycji: 2012-05-25 o 06:15
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 08:07   #2723
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Masz nadczynność tarczycy...i jakieś guzki tak? Moja mama też miała nadczynność i miała robiony zabieg radiojodem...teraz ma lekką niedoczynność. Lepiej dla zdrowia (również ze względu na przyjmowane leki i stan wątroby po nich...ale ogólnie dla zdrowia) mieć niedoczynność - jest mniej wykańczająca. Więc...nie wiem jak sytuacja dokładnie wygląda, ale dobrze by było zaatakować tarczycę tym jodem.
napiszę Ci PW
Wszystkim życzę słonecznego dnia, bez względu na pogodę!
Plan na dziś:
-wizyta u lekarza (czytam sobie to, co napisałam o rozsądnym podejściu - pomaga)
-obiad - 3wersje (jak zawsze)
- i co jeszcze? wpiszę tak - godzina na pracę (nie skończyłam tej jednej zaległej rzeczy)
-godzina na "reperacje" ubrań i butów

lasubmersion - świetnie, że umowa podpisana (ja też podpisywałam u notariusza - zawsze to więcej pewności, mimo wszystko). Trzymam kciuki za tę jedną ważną sprawę finansową taty. Obyś jak najszybciej męczyła się (tak Ci źle życzę) z przeprowadzką i urządzaniem mieszkania. I szczerze trzymam kciuki za zdrowie i sprawy Twojej mamy.
PS - wiesz co, przykro pomyśleć, że Twoi rodzice są po prostu nieszczęśliwymi ludźmi, Tobie chyba czasem trudno się złościć - bo bardziej można im współczuć.
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 08:41   #2724
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cześć!

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość

Emilka, Nebulkę przerobiłam kiedyś komputerowo coby jej uświadomić, że jest typem chłodnym i ciepły makijaż jej nie pasuje. Ale chyba się nie dała przekonać, bo już nie chce żebym ją malowała
Aha
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 08:43   #2725
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Zmieniłam podpis - i co by Wam oszczędzić cennego czasu - przetłumaczę.

"połowę pracy ma za sobą, kto dobrze zaczął, miej odwagę być mądrym - zacznij".

Czyli - weź się do roboty, zacznij pisać ten utwór o którym myślisz, układasz w głowie. Zatem prokrastynacja - znana od starożytności
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 08:53   #2726
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Zmieniłam podpis - i co by Wam oszczędzić cennego czasu - przetłumaczę.

"połowę pracy ma za sobą, kto dobrze zaczął, miej odwagę być mądrym - zacznij".

Czyli - weź się do roboty, zacznij pisać ten utwór o którym myślisz, układasz w głowie. Zatem prokrastynacja - znana od starożytności
Zauważyłam właśnie i miałam pisać, że bardzo mi się on podoba
Choć prokrastynuję głupio od rana.... i nie zaczynam
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 09:05   #2727
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

ja tez siedze i nic nie robie
doszłam do wniosków na swoja obronę...ze przesadzam i nie powinnam sie zadreczac
pięknie...chociaz wypadałoby sie naszykowac do wyjscia
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 09:12   #2728
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Nebula dziekuje bardzo ale niestety musiałam miec to juz na rano Ja i moje zostawianie wszystkiego na ostatnia chwile

Ale milo miec swiadomosc, ze jest ktos kto chetnie pomoze, dziekuje

Bura gdzie te Twoje zdjecia? przekopalam juz tyle stron i nie moge znalezc. Pomoz
__________________
staram się być miłą dziewczyną
nie obgryzam paznokci

systematycznie pracuje nad angielskim
najwyższy czas nauczyć się gotować
5/50

Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 09:32   #2729
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Do pożarcia wstrętne żabsko - telefon. Ciężkostrawny. Trzymajcie kciuki, jestem maksymalnie zestresowana....

---------- Dopisano o 09:32 ---------- Poprzedni post napisano o 09:21 ----------

: jupi:
Lepiej niż myślałam - jak zawsze!!!!
Zgadnijcie jak długo odkładałam to??? 5 miesięcy. Teraz jestem przyszpilona i na gwałt muszę załatwić sprawę, której ten telefon jest wstępem... ale chyba się uda
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 09:44   #2730
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Zmieniłam podpis - i co by Wam oszczędzić cennego czasu - przetłumaczę.

"połowę pracy ma za sobą, kto dobrze zaczął, miej odwagę być mądrym - zacznij".

Czyli - weź się do roboty, zacznij pisać ten utwór o którym myślisz, układasz w głowie. Zatem prokrastynacja - znana od starożytności
Haha, ja to dobra jestem Zobaczyłam podpis w poście wyżej - i szukam po necie co to znaczy. Znalazłam, spodobało mi się Czytam dalej...a tu tłumaczenie

Cytat:
Napisane przez Addicted to love Pokaż wiadomość
Nebula dziekuje bardzo ale niestety musiałam miec to juz na rano Ja i moje zostawianie wszystkiego na ostatnia chwile

Ale milo miec swiadomosc, ze jest ktos kto chetnie pomoze, dziekuje

Bura gdzie te Twoje zdjecia? przekopalam juz tyle stron i nie moge znalezc. Pomoz
Bo...już go skasowałam Mogę do klubu wrzucić jeśli bardzo chcesz, bo tu już się nie będę ujawniać
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-12-16 10:51:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:39.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.