|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2701 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Te makijaże to chyba ja miałam robić
Tylko że na tym spotkaniu może być ciężko jak przyjdzie sporo osób, bo ja i aktualnie malowana osoba byłybyśmy częściowo wyłączone z ogólnej rozmowy. I poza tym będą pewnie jakieś % i ręka mi się będzie trzęsła Poza tym ja się boję malować Na kursie i zaraz po robiłam to często, ale to już dawno było, teraz nawet sama siebie rzadko maluję, bo mi się nie chce. Zaczęło się chyba od tego że pod mym przewodem miałyśmy się analizować kolorystycznie i to zrobię bardzo chętnie jeśli tylko chcecie - mam sprzęt i jestem na świeżo w temacie.Co do malowania to też możemy się zgadać, bo chętnie poćwiczę i pogadam (a gadam jeszcze więcej niż piszę ) ale wolałabym w bardziej kameralnym gronie, bo tak na pierwszy rzut to się wstydzę. A no właśnie, Emilka i Halima, miałyśmy się jakoś spiknąć w maju i się jakoś rozlazło. To jak?
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
#2702 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
jak mnie jutro przyjmą do pracy, bo dostałam wlasnie ofertę nic takiego wielkiego, ale może się uda to jeżeli również mogłabym się z wami poznać to moge z tej okazji zorganizować ciasto, moja siostra pyszne piecze
![]() ja bym cię mogła bura kucurko odebrać i potem odransportować na dworzec w razie co, bo też nie korzystam z imprez do białego rana (nieTŻ jest z Twojego miasta tak w ogóle :P) bo do stolicy mam pare km :d
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
|
|
|
|
#2703 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Tygrysku- baaaardzo chętnie, aczkolwiek sesja za pasem i jestem w takiej d...pie na studiach, także z czystym sumieniem mogę się spotkać w połowie/końcu czerwca. Wtedy możemy zaszaleć.
3 czerwca też nie powinnam iść, ale się zdeklarowałam i wyjątkowo wielu osobom wtedy pasuje.Ja chciałabym być strasznie umalowana przez kogoś. Sama też umiem trochę (czysto amatorsko) i mogę kogoś też pomalować , aczkolwiek nie będzie to atrakcja dla kogoś kto sam się na tym zna. Zdarzało mi się wcześniej na imprezy czy na scenę malować inne osoby i były zadowolone. Ale mnie nikt nie chce malować. ![]() Dla mnie analiza kolorystyczna to dobry pomysł na spotkanie w większym gronie.
|
|
|
|
#2704 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Hej, żałuję, że nie mogę być na spotkaniu ogólnym!
Cytat:
|
|
|
|
|
#2705 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Szkoda dziewczyny, że nie mogę się z Wami spotkać.
Jestem w czarnej d... Cały czas borykam się z literaturą amerykańską(ah Ginsberg i Stevens ).Muszę jeszcze dzisiaj przygotować resztę reklamy i dokończyć prezentacje. Grrr... |
|
|
|
#2706 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
mnie malowac nie musisz tygrysku, ja chetnie popatrze jak to robisz
Change, trzymam kciuki!! Nastepnym razem mozemy zrobic spotkanie w Lodzi
|
|
|
|
#2707 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() Emilka, Halimka - to ustalcie pasujący termin i dajcie znać. Od połowy czerwca to ja już niewiele będę robić, bo większość kursów się pokończy, więc też jest dla mnie ok ![]() Nebulka, zapomniałam Ci pogratulować udanej prezentacji. You rock, girl
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#2708 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() Cytat:
A co do transportu, to generalnie nie mam nic na przeciw ![]() Cytat:
O! To jest jakaś myśl Lasubmersion zrobi parapetówkę jak już będzie miała trochę więcej spokoju... Albo wymyślimy coś innego...zaprosiłabym chętnie wszystkich do mnie, ale...rodzice ![]() No...ale istnieje możliwość, że się w ogóle nie polubimy i wszystkie pouciekają z wątku Matko...co wtedy będzie?!
__________________
|
|||
|
|
|
#2709 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Ha, Ciebie to ja już poniekąd pomalowałam ostatnio i dlatego wolisz tylko popatrzeć
![]() ![]()
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
#2710 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
myśle, ze prokrastynatorka z druga prokrastynatorka (pokrewne dusze
), zwlaszcza gdy jest wizazanką zawsze znajdzie wspolny jezyk![]() strasznie chcialabym kazda z was poznac, bo co powatarzam do znudzenia, wydaje mi sie ze pisza tu wyjatkowe osoby
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
Edytowane przez change Czas edycji: 2012-05-24 o 20:32 |
|
|
|
#2711 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Witam,
mini raport: wizyta załatwiona bez szałowych rozstrzygnięć (bo tylko skierowanie na badanie krwi, jutro omówienie), za to z dużym opóźnieniem, bo tuż przed swoją godziną, czekając w kolejce, musiałam pobiec do łazienki oczywiście zostałam wyczytana, potem czekałam prawie godz zanim się odważyłam o sobie przypomnieć. Dobra jest - zdążyłam załatwić pobranie krwi.Jutro będzie "niewesoło" - 1)decyzja co robimy z "obcym" w tarczycy - wracam do wersji sprzed roku, że chcę go radiojodem załatwić - już widzę minę lekarza, bo kiedyś stchórzyłam. 2) zapadnę sie pod ziemię ze wstydu, jeśli wyniki pokażą podwyższone hormony mimo leków - zapominałam ostatnio o regularnym braniu (ostatnio tak było). wstyd!---TRZEŹWY KOMENTARZ: co się liczy? moje zdrowie, konkretne decyzje i działanie, czy mój komfort? Liczy się zdrowie, więc odkładam na bok wspomniane wyżej rozterki i uodparniam się na reakcje lekarza.--- podoba mi się pomysł wątku/klubu outfitowego - nawet jeśli go odkładaniem zagłodzimy na śmierć.
|
|
|
|
#2712 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
A ja proponuję, żeby przenieść się do klubu z rozmowami o spotkaniu.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#2713 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#2714 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Patri ma rację...lepiej porozmawiac w klubie..o tym i o innych osobistszych historiach...a jak nam się zachce to sie przeniesiemy całkowicie i już nikt nie bedzie podczytywać
dzien dziwny nie jestem w stanie nawet napisac co zrobiłam a czego nie... plan legł w gruzach Adus miał swój plan więc musiałam sie dostosowac ![]() zaczyna mi sie ''gorączka'' przed niedziela...chyba za długo siedziałąm na dupie... dziś zakupiłąm sobie ekspres z rosmanna(co by juz nic kompletnie nie robic tylko siedziec i pić kawę samej sobie prezenty to lubięczy na dzien matki tez powinnam sobie cos zakupic?
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#2715 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
No wiesz...Adrian jeszcze za mały, to możesz kupić coś sobie w jego imieniu
__________________
|
|
|
|
#2716 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Mi jeszcze trochę zostało do nauki, ale nawet dobrze mi dzisiaj idzie Rano o 5 tylko wstanę i powtórzę i mam nadzieję, że jakoś zdam. Chyba, że ze stresu nic nie powiem, bo to zaliczenie ustne, a czasem tak bywa, że się zatnę, mętlik w głowie i koniec...Halimaa, tak, dokładnie tak mam Nie idę na zajęcia, bo boję się, że będę musiała iść do tablicy i zrobię z siebie pośmiewisko. Na kolejne nie idę, bo się boję, że nie byłam na ostatnich i, że będę miała przez to niemiłe konsekwencje. I tak w kółko. Miałam już tak nie robić, miałam zmierzać się ze stresem, ale gdzie tam...Jeszcze mam problem z opanowaniem emocji i złości. Dzisiaj zdenerwowałam się bardzo przez jednego profesora, po prostu się wściekłam, popłakałam ze złości i zamiast wsiąść w tramwaj i pojechać na angielski, na drugi koniec miasta to ja uciekłam do domu (mieszkam niedaleko uczelni). I nie wiem co mną wtedy kierowało. Bo jak weszłam do domu, usiadłam i się uspokoiłam to pomyślałam 'angielski!! Jaką jestem idiotką, że nie pojechałam', ale już było niestety za późno... Mam też takie sytuacje, że idę na tramwaj, żeby pojechać na zajęcia (albo idę pieszo) i w pewnym momencie w tył zwrot i do domu. Czemu? Nie mam pojęcia. Dopiero po chwili uświadamiam sobie co ja robię, ale często już nie wracam... ![]() Kolejny cel: panowanie nad takim zachowaniem. Jak się przydarzy, zatrzymać się, spokojnie pooddychać, uspokoić się i nie dać się zwariować... |
|
|
|
|
#2717 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Tylko też mam problem, żeby w ogóle wyjść z domu i spróbować. Jak z tym walczyć? Łażę na tę terapię pół roku, ale tego się nie dowiedziałam. ![]() Może możemy stworzyć sobie mikrogrupę wsparcia, żeby jakoś się przelamywać? Bo mnie jest się ogólnie głupio przyznać w realu z jakimi rzeczami mam problemy.http://www.coachowisko.org/ Fajnie wydarzenie w sobotę.
Edytowane przez Halimaa Czas edycji: 2012-05-24 o 23:15 |
|
|
|
|
#2718 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() Cytat:
Gdzie ja wtedy byłam? |
||
|
|
|
#2719 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() Jak chodziłam do psychologa to wspominałam o tym problemie, ponieważ między innymi przez to zawaliłam ostatni semestr na studiach. Nie dał mi jakiejś konkretnej porady. Analizował ze mną dlaczego tak się dzieje, co powoduje taki stan, a nie inne, że nogi za pas i uciekam zamiast zmierzyć się ze strachem i stawić mu czoła. Wyszło w sumie na to, że dużą rolę odgrywali w tym ludzie z grupy. Nie mogłam w ogóle złapać z nimi kontaktu. Na dodatek potworzyły się grupki, a ja jakoś nie pasowałam do żadnej. To sprawiało, że czułam się odosobniona i nie cierpiałam tam chodzić. Teraz jest inaczej. Jestem w nowej grupie, może nie mam jakiś zaprzyjaźnionych osób, ale ludzie są mili, można o wszystko zapytać, można poprosić o notatki, nie ma jakiejś chorej rywalizacji i chodzę na zajęcia o wiele chętniej, niż w zeszłym roku. Ale to nie zmienia faktu, że zdarzają mi się dni, kiedy albo w ogóle nie wstanę rano z łóżka, albo uszykuję się, wyjdę i nagle w tył zwrot. Zdarzyło mi się ostatnio nawet jechać już tramwajem i nagle na jednym przystanku wysiadłam I dopiero po chwili pomyślałam 'co ja zrobiłam', tak jakbym przez moment była poza swoją świadomością... Nawet nie wiem, jak to wytłumaczyć do końca, bo nie mogę pojąć takiego swojego zachowania...A do tego dochodzi jeszcze taka ulga, że nie muszę tam jechać, że tam nie jadę, nie idę, nie pójdę. Takie uffff i kamień z serca, a potem wyrzuty sumienia, że znowu to zrobiłam...
Edytowane przez Coffee With Milk Czas edycji: 2012-05-24 o 23:02 |
|
|
|
|
#2720 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Emilka, Nebulkę przerobiłam kiedyś komputerowo coby jej uświadomić, że jest typem chłodnym i ciepły makijaż jej nie pasuje. Ale chyba się nie dała przekonać, bo już nie chce żebym ją malowała ![]()
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#2721 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 4 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Witam
![]() tak się wbiję w wątek, bo prokrastynacja to powinno być moje drugie imię ![]() Zaczęłam właśnie wakacje i zapisałam sobie kilka rzeczy, które chciałabym zrobić. Jestem po maturze, mam 4 miesiące wolnego, a znając mnie nie zrobię nic, oglądając po raz setny te same filmy, przeglądając bezsensowne obrazki i filmiki w necie... I obiecując sobie "że od jutra". Np. mam strasznie słabą kondycję, mówię sobie - od dziś biegam, pierwszy dzień wakacji, wiadomo. I co? Nie ruszyłam tyłka z domu przez cały dzień ! Co do nauki: Mój problem polega na tym, że odkładam wszystko na ostatnią chwilę (prezentację na maturę ustną z polskiego pisałam 2 dni przed egzaminem, a uczyłam się dzień przed i to wieczorem) albo olewam totalnie. A i tak zazwyczaj mi uchodzi to płazem, jakoś się udaje (z owej matury 20/20pkt). I to mnie jeszcze bardziej demotywuje do działania. Bo po co, skoro i tak się uda? Kiedyś się zwyczajnie na tym przejadę... Pomocyyyyy i kopa w tyłek poproszę ![]() Zabieram się za czytanie wątku i Waszych porad mam nadzieję, że uda mi się przezwyciężyć to cholerne lenistwo i odkładanie na później...
|
|
|
|
#2722 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Przebudziłam się dzisiaj po trzeciej.
Ptaki śpiewały, króliś dopominał sę wyjścia z klatki, ale nie dałam się. Wstałam ''dopiero'' po 5. Włączyłam kompa, zachodzę na profil mojej uczelnianej grupy na FB i co widzę? Ano widze, że zostały odwołane zajęcia z przedmiotów nad którymi zmusiłam się pracować(opracowanie mini prezentacji+opracowanie reklamy+napisanie paragrafów+napisanie paragrafów z zachowaniem koherencji i ''unity''). To już drugi albo i trzeci raz,kiedy ten wykładowca odwołuje zajęcia. Na chwilę obecną mamy do odrobienia 3 zajęcia(2xpisanie,1xkonwe rsacje). Kolejny zjazd mam 15 czerwca(tak,tak...), a zajęcia z tą osobą mam 16 czerwca , więc będzie cyrk z odrabianiem i być może będziemy mieć np.2 zajęcia z nią w sobotę i 2 w niedzielę. Niestety tak paskudnie się składa, że 16 czerwca mam ostatnie zajęcia na ekonomii(przygotowanie do egzaminu praktycznego) i będę dostępna dopiero po 14:35, więc jakieś zajęcia na pewno stracę. ![]() Mam bardzo mocne postanowienie: 1. konwersacje *reklama na 5 *25 mini prezentacji(wybrać te najtrudniejsze, żeby solidnie się do nich przygotować) 2. pisanie -uzupełnić raz jeszcze ćwiczenia z Chaptera1 i Chaptera2 -napisać 10 paragrafów uwzględniając koherencję i kohazję -zrobić ćwiczenia z Chaptera3 + napisać 5 sztuk eseju -zrobić ćwiczenia z Chaptera4 + napisać 5 sztuk eseju z zachowaniem porządku chronologicznego -zrobić ćwiczenia z Chaptera5 + napisać 5 sztuk eseju ''cause/effect'' -zrobić ćwiczenia z Chaptera6 + napisać 5 sztuk eseju ''comparison/contrast'' Mam na to 3 tygodnie, więc wystarczająco dużo czasu. Zaczynam w tą niedzielę. Egzamin z konwersacji wydaje mi się najtrudniejszy bo jeśli trafię na cudowny temat(ostatnio dostałam o tym jak starożytne ludy budowały swoje ogromne konstrukcje ) to przepadnę z kretesem.Dzisiaj muszę dokończyć: -literaturę amerykańską(ile można...) -fonetykę i fonologię(ukochane transkrypcje i drzewka z sylabami) -słówka na kolokwium Dilayla, wszystkiego najlepszego z okazji imienin ![]() Co do spotkania w moim mieszkanku to czemu nie .Eksmituję Tż na popołudnie i wieczór i możemy szaleć:P. olanina-witaj ![]() Ah,jeszcze a propos miłości rodziców do dzieci... Wczoraj na spotkaniu u notariusza doszliśmy do wniosku, że sobie założę konto w tym samym banku w którym ma moja mama i właścicielka mieszkania. Powiedziałam, że założę sobie to konto w poniedziałek bo wtedy będę mogła wybrać się do banku i zrobić to bezpośrednio. Usłyszałam, że jestem bezmyślna bo ''na wniosek czeka się 2 tygodnie''. Wczoraj wieczorem wypełniłam wniosek i w poniedziałek idę do banku, aby podpisać papiery...i niestety takich sytuacji jest mnóstwo. Najgorzej jest jak mamy gdzieś razem wyjść(co się baaardzo rzadko zdarza). Od samego początku krytykowany jest mój strój(wczoraj mój ojciec stwierdził, że powinnam ubrać się wizytowo-po przyjściu do notariusza okazało się, że nikt się nie ubrał wizytowo...), komunikacja(za wolno/za szybko się ubieram, więc trzeba czekać na tramwaj albo właśnie uciekł-a mój ojciec nie lubi stać na przystanku) i inne drobnostki. Z całego serca nie cierpię wychodzić z nimi gdziekolwiek bo nie dosyć, że istnieje 99% pewności, że się pokłócą to i mnie się obrywa. Co do matki Tż to założyłam temat w klubie. I jeszcze fantastyczny link: http://www.yanivfridman.com/ (aż jestem ciekawa w jakim programie zrobili ten filmik). Edytowane przez lasubmersion Czas edycji: 2012-05-25 o 06:15 |
|
|
|
#2723 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Wszystkim życzę słonecznego dnia, bez względu na pogodę! Plan na dziś: -wizyta u lekarza (czytam sobie to, co napisałam o rozsądnym podejściu - pomaga) -obiad - 3wersje (jak zawsze - i co jeszcze? wpiszę tak - godzina na pracę (nie skończyłam tej jednej zaległej rzeczy) -godzina na "reperacje" ubrań i butów lasubmersion - świetnie, że umowa podpisana (ja też podpisywałam u notariusza - zawsze to więcej pewności, mimo wszystko). Trzymam kciuki za tę jedną ważną sprawę finansową taty. Obyś jak najszybciej męczyła się (tak Ci źle życzęPS - wiesz co, przykro pomyśleć, że Twoi rodzice są po prostu nieszczęśliwymi ludźmi, Tobie chyba czasem trudno się złościć - bo bardziej można im współczuć. |
|
|
|
|
#2724 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
|
|
|
|
#2725 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Zmieniłam podpis - i co by Wam oszczędzić cennego czasu - przetłumaczę.
"połowę pracy ma za sobą, kto dobrze zaczął, miej odwagę być mądrym - zacznij". Czyli - weź się do roboty, zacznij pisać ten utwór o którym myślisz, układasz w głowie. Zatem prokrastynacja - znana od starożytności
|
|
|
|
#2726 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() Choć prokrastynuję głupio od rana.... i nie zaczynam
|
|
|
|
|
#2727 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
ja tez siedze i nic nie robie
doszłam do wniosków na swoja obronę...ze przesadzam i nie powinnam sie zadreczac pięknie...chociaz wypadałoby sie naszykowac do wyjscia
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#2728 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Nebula dziekuje bardzo
ale niestety musiałam miec to juz na rano Ja i moje zostawianie wszystkiego na ostatnia chwile![]() Ale milo miec swiadomosc, ze jest ktos kto chetnie pomoze, dziekuje Bura gdzie te Twoje zdjecia? przekopalam juz tyle stron i nie moge znalezc. Pomoz ![]()
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 |
|
|
|
#2729 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Do pożarcia wstrętne żabsko - telefon. Ciężkostrawny. Trzymajcie kciuki, jestem maksymalnie zestresowana....
---------- Dopisano o 09:32 ---------- Poprzedni post napisano o 09:21 ---------- Lepiej niż myślałam - jak zawsze!!!! Zgadnijcie jak długo odkładałam to??? 5 miesięcy. Teraz jestem przyszpilona i na gwałt muszę załatwić sprawę, której ten telefon jest wstępem... ale chyba się uda
|
|
|
|
#2730 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() Cytat:
Mogę do klubu wrzucić jeśli bardzo chcesz, bo tu już się nie będę ujawniać
__________________
|
||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:39.



Tylko że na tym spotkaniu może być ciężko jak przyjdzie sporo osób, bo ja i aktualnie malowana osoba byłybyśmy częściowo wyłączone z ogólnej rozmowy. I poza tym będą pewnie jakieś % i ręka mi się będzie trzęsła
Poza tym ja się boję malować
Na kursie i zaraz po robiłam to często, ale to już dawno było, teraz nawet sama siebie rzadko maluję, bo mi się nie chce. Zaczęło się chyba od tego że pod mym przewodem
miałyśmy się analizować kolorystycznie i to zrobię bardzo chętnie jeśli tylko chcecie - mam sprzęt i jestem na świeżo w temacie.
. 
![:]](http://static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)









(ostatnio tak było). wstyd!
Gdzie ja wtedy byłam?
I dopiero po chwili pomyślałam 'co ja zrobiłam', tak jakbym przez moment była poza swoją świadomością... Nawet nie wiem, jak to wytłumaczyć do końca, bo nie mogę pojąć takiego swojego zachowania...
(ja też podpisywałam u notariusza - zawsze to więcej pewności, mimo wszystko). Trzymam kciuki za tę jedną ważną sprawę finansową taty. Obyś jak najszybciej męczyła się (tak Ci źle życzę


