Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII - Strona 55 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-05-25, 10:24   #1621
Maga83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Berbie ja płaczę przy takich wierszach. Kiedyś miałam zapisany jeszcze inny, ale co dzień go czytałam i beczałam, więc usunęłam żeby się nie męczyć


Cytat:
Napisane przez bacharybnik Pokaż wiadomość
Proszę, ale na wieczór je usuwam
Bardzo ładnie Basiu

Perse ja też długo zadawałam sobie pytanie dlaczego to się stało tak późno i do dzisiaj tego nie rozumiem...

Ja się coś męczę z żołądkiem, strasznie mi na nim ciężko, czy coś zjem czy nie i tak jest źle i przez to cały czas chodzę wymęczona
__________________

Maga83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 10:24   #1622
Alfahelisa
Zakorzenienie
 
Avatar Alfahelisa
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 271
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez black secret Pokaż wiadomość
Mamusie, ciezarne a czy Wy w ciazy czesto myslalyscie o swoich Aniolkach??
ja czesto mysle....I mam takie jakies uczucie jakby tesknoty.....Wiem,ze mam pod sercem mojego Skarba,ale Aniolek zawsze jest i bedzie dla mnie moim kochanym tak samo upragnionym dzieckiem, ktorego niestety nie moglam szczesliwie miec....
heh myślę, myślę, zwłaszcza że kolejna ciąża już nie jest taka jak pierwsza, teraz nie było już tej ogromnej radości i wyczekiwania jak było wtedy...

Ja nie potrzebowałam znać płci i czuć ruchów żeby "widzieć" to dziecko u naszego boku przez resztę życia, przez 4 tygodnie świadomej ciąży zdążyłam wymarzyć sobie naszą wspólną przyszłość, widziałam rączki, nóżki i bijące serduszko 13mm mojego dziecka...

niestety równo rok temu cała nasza wspólna przyszłość rozsypała się jak domek z kart, a wizja wspólnego spaceru po parku się rozmyła...

teraz układam sobie te karty od nowa w zupełnie inny domek, inne życie z innym, kolejnym ale tak samo kochanym dzieckiem, mam nadzieje, że tym razem się uda...
__________________
"Tego dnia
Upadł duch
Wygięła się do wewnątrz
Bezpowrotnie elipsa ma"
Aniołek 7t4d [*] 25.05.2011 i nic już nie będzie takie samo
Wiktor 13.07.2012 kochany szczęściarz urodzony 13ego w piątek
Gloria- 07.06.2015 - nasza księżniczka
Alfahelisa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 10:29   #1623
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez Alfahelisa Pokaż wiadomość

niestety równo rok temu cała nasza wspólna przyszłość rozsypała się jak domek z kart

heh mnie za kilka dni minie rocznica zobaczenia II. Myślałam, że jestem twardsza, bardziej racjonalna, silniejsza... heh kiepska ze mnie siłaczka rycząca pół nocy w poduchę...
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 10:29   #1624
Maga83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez Alfahelisa Pokaż wiadomość
myślę, zwłaszcza że kolejna ciąża już nie jest taka jak pierwsza, teraz nie było już tej ogromnej radości i wyczekiwania jak było wtedy...
Ja teraz nawet nie umiem się porządnie cieszyć, że jestem w ciąży. Za bardzo się boję, nawet nie mam chęci nikomu mówić o moim stanie, jedyne o czym bym mogła mówić to ogromny strach, a w podświadomości pojawiają mi się myśli, do kiedy tym razem będzie mi dane się cieszyć małym bąbelkiem. To jest okropne...
__________________

Maga83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 10:40   #1625
amilcia
Wtajemniczenie
 
Avatar amilcia
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 2 297
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość

heh mnie za kilka dni minie rocznica zobaczenia II. Myślałam, że jestem twardsza, bardziej racjonalna, silniejsza... heh kiepska ze mnie siłaczka rycząca pół nocy w poduchę...
- trzeba być z kamienia, żeby nie płakać w takich chwilach

Maga - do końca, do końca i na zawsze bedziesz sie teraz cieszyć - wierze w to

---------- Dopisano o 10:37 ---------- Poprzedni post napisano o 10:33 ----------

Ech... ciężkie jest życie Aniołkowej Mamy.

Idę kochane działać w domu... trzymajcie się w ten jakiś nostalgiczny dzień

---------- Dopisano o 10:40 ---------- Poprzedni post napisano o 10:37 ----------

Ale naszła mnie jeszcze jedna refleksja, jak strasznie się cieszę, że trafiłam na to forum i Was poznałam. Jestem wdzięczna za to losowi
__________________
"Kiedy pomnażają się cierpienia, pomnaża się też siła do ich zniesienia."

Amelka - 07.12.2006
Aniołek - 30.11.2010
Daria - 29.01. 2012
amilcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 10:41   #1626
eseska
Zakorzenienie
 
Avatar eseska
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 086
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez Alfahelisa Pokaż wiadomość
1 heh myślę, myślę, zwłaszcza że kolejna ciąża już nie jest taka jak pierwsza, teraz nie było już tej ogromnej radości i wyczekiwania jak było wtedy...


2 niestety równo rok temu cała nasza wspólna przyszłość rozsypała się jak domek z kart, a wizja wspólnego spaceru po parku się rozmyła...
1 - dokładnie, tez tak to czuje. izle mi z tym- ze może to dziecko poczuje ze nie ma tej radości, tego tworzenia więzi (o której tyle się na studiach naczytałam i nasłuchałam), - jest inaczej!
2 -
Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość

heh mnie za kilka dni minie rocznica zobaczenia II. Myślałam, że jestem twardsza, bardziej racjonalna, silniejsza... heh kiepska ze mnie siłaczka rycząca pół nocy w poduchę...
PANICZKO!!!

Cytat:
Napisane przez Maga83 Pokaż wiadomość
Ja teraz nawet nie umiem się porządnie cieszyć, że jestem w ciąży. Za bardzo się boję, nawet nie mam chęci nikomu mówić o moim stanie, jedyne o czym bym mogła mówić to ogromny strach, a w podświadomości pojawiają mi się myśli, do kiedy tym razem będzie mi dane się cieszyć małym bąbelkiem. To jest okropne...
Dokładnie! i cholernie niesprawiedliwe!!!!!!!!!
__________________
] Kubuś 16.09.2011 (8 tc)
Tyś dał....Tyś wziął.....
a serce płacze....

ZOSIA
eseska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 10:53   #1627
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Nie zostaje nic innego jak pogodzić się z tym co się stało, ale ja nie potrafie
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 10:57   #1628
bacharybnik
Zadomowienie
 
Avatar bacharybnik
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Rybnik
Wiadomości: 1 466
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez inutil Pokaż wiadomość
Bacha ile Tobiasz waży?
6,5 kg
__________________
17.09.2006 KAMIL
14.01.2012 TOBIASZ



07.11.2010[*] Mój Aniołek
10.02.2011[*] Mój Aniołek
10.10.2016[*] Mój Aniołek
bacharybnik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 11:19   #1629
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez eseska Pokaż wiadomość
PANI! Ty to zawsze umiesz tak wszystko ładnie podsumowac i zebrac to co ja nie umiem wyrazić !
Zgadzam się.

Cytat:
Napisane przez Maga83 Pokaż wiadomość
Berbie ja płaczę przy takich wierszach. Kiedyś miałam zapisany jeszcze inny, ale co dzień go czytałam i beczałam, więc usunęłam żeby się nie męczyć
Ja też, przy wszystkim, wierszach, piosenkach, programach. Nie mogę tego oglądać.

Cytat:
Napisane przez Alfahelisa Pokaż wiadomość
Ja nie potrzebowałam znać płci i czuć ruchów żeby "widzieć" to dziecko u naszego boku przez resztę życia, przez 4 tygodnie świadomej ciąży zdążyłam wymarzyć sobie naszą wspólną przyszłość, widziałam rączki, nóżki i bijące serduszko 13mm mojego dziecka...

niestety równo rok temu cała nasza wspólna przyszłość rozsypała się jak domek z kart, a wizja wspólnego spaceru po parku się rozmyła...

teraz układam sobie te karty od nowa w zupełnie inny domek, inne życie z innym, kolejnym ale tak samo kochanym dzieckiem, mam nadzieje, że tym razem się uda...
Ja też już od początku to wszystko "widziałam". Pokoik, łóżeczko, wózek miałam wybrany już koło 10 tygodnia. Tylko potem stawało się coraz bardziej realne, I trymestr minął - uff, połówkowe - uff, III trymestr - no to już trzeba by myśleć o kupowaniu, bo już NA PEWNO nic się nie stanie.... A tu ktoś się bardzo wrednie uśmiechnął pod nosem i postanowił złamać mi życie. No i choć TŻ twierdzi, że jest inaczej, to ja myślę że się temu komuś udało. Choć jesteśmy w dwójkę, oboje zdrowi, to już nie jest i nigdy nie będzie to samo. Nawet jak będzie dziecko (dzieci - choć planowałam zawsze jedno, dwójkę, teraz biorę każdą ilość, jaką mi da los - no w granicach zdrowego rozsądku ofkorz), ukochane przez nas jak nic na tym świecie, to nie będzie tak, jak miało być. I nigdy już nie powiem o niczym "na pewno".

Dwa okna umyte, zostało jeszcze trzecie. W takich chwilach gratuluję sobie zapału w trzymaniu się postanowień - a postanowiłam, że będę miała brązowe ramy do okien i dopięłam swego mimo pewnych trudności ("wspólnota się nie zgadza na brązowe okna!" - przerażone sąsiadki...). Dzięki temu umycie okna zajmuje mi pół godziny, a nie kilka - jak wcześniej, gdy miałam stare, białe, żółknące ramy (mieszkam na osiedlu, na którym wiele osób grzeje węglem), które musiałam szorować cifem. Rączki nie do pozazdroszczenia po takiej sesji.
Potem ogarnę mieszkanie jak co dzień, potem do sklepu coś mamie na jutro wybrać. Już się przestała obrażać, ale ja znowu prawie się na nią wydarłam dzisiaj. Wałkuje jeden i ten sam temat 100 razy, dzwoni do mnie w jednej sprawie kilka razy dziennie, mimo, że ja wyraźnie określam swoje stanowisko.
Cieszę się, że idę do pracy, będę miała wymówkę do nieodbierania telefonów...

[ Jak to przeczytałam, to się przeraziłam, jaka jestem wyrodna. Tu chcę coś jej kupić na Dzień Matki, a tu tak piszę... To nie jest tak, ale przez te wieczne telefony ja mam trochę dość i wolałabym, żeby dzwoniła do mnie raz i z normalną sprawą, a nie mówić o jednym i tym samym kilka razy, co mnie irytuje i doprowadza do takich gorzkich słów. Poza tym nie da się ukryć, że nasze stosunki poprawiły się w momencie, gdy wyprowadziłam się z domu i trochę rzadziej się kontaktowałyśmy. Teraz jest znowu wieczna kontrola i ja już wysiadam powoli... ]

Alfa, paniczka - przytulam Was mocno...

Edytowane przez ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Czas edycji: 2012-05-25 o 11:23
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 12:05   #1630
maksikola
Wtajemniczenie
 
Avatar maksikola
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 2 009
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez black secret Pokaż wiadomość
Mamusie, ciezarne a czy Wy w ciazy czesto myslalyscie o swoich Aniolkach??
ja czesto mysle....I mam takie jakies uczucie jakby tesknoty.....Wiem,ze mam pod sercem mojego Skarba,ale Aniolek zawsze jest i bedzie dla mnie moim kochanym tak samo upragnionym dzieckiem, ktorego niestety nie moglam szczesliwie miec....
Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Black ja nie zapomnę słów jednej z nas, bodajże to była Natalia, ale już nie pamiętam, po wyjściu ze szpitala z dzieckiem siedziała i trzymała swojego synka ale i tak myślała o swoim straconym Aniołku..
Tego nie da się wymazać z pamięci, bo to było Twoje dziecko, a nie rzecz wyrzucona na śmietnik.
Straconego dziecka nie zastąpi kolejne. Tamto już odeszło, to jest całkiem inne.
Czasem tak bardzo tęsknie za Filipem, tak bym chciała go przytulić, ale wiem, że kiedyś to nastąpi, teraz muszę zaopiekować się Lena, ona mnie bardziej potrzebuje, jemu nic nie brakuje.

Jak wtedy leżałam w szpitalu to czułam, że moje leżenie nie ma sensu, bo on i tak umrze, ale teraz patrząc na to z perspektywy czasu, gdybym wtedy poroniła to nie wiedziałabym, że to był chłopiec, nie widziałabym go, nie czułabym jego kopniaków.. Teraz wiem, że wszystko ma sens.
tak jak pisze Amilcia, gdyby nie # to nie byłoby pewnie mojego Kacperka na świecie. Tak miało być. A o Aniołku myślę i rozmawiam z nim, mówię, że go mamusia bardzo kocha.
Cytat:
Napisane przez bacharybnik Pokaż wiadomość
Proszę, ale na wieczór je usuwam
zmiana na duże TAK
Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość

heh mnie za kilka dni minie rocznica zobaczenia II. Myślałam, że jestem twardsza, bardziej racjonalna, silniejsza... heh kiepska ze mnie siłaczka rycząca pół nocy w poduchę...
Kochana Ty moja siłaczko

Byłam na zakupach, solarium, zaraz zabieram się za obiad i tiramisu (tydzień tż mnie prosił )

Agatka na wczasach?
maksikola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 12:09   #1631
black secret
Wtajemniczenie
 
Avatar black secret
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: mój świat :)
Wiadomości: 2 155
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

chyba przeze mnie ten dzien taki od rana na watku,bo mnie tak nachodza ostatnio mocniej znow te mysli i zaczelam ten temat,.....ale widze,ze Wy tez tak macie i razniej mi.....
Moje male szczescie w brzuszku jest tez dzieki Aniolkowi....gdyby nie on to teraz jego nie byloby....
ja zaraz koncze sprzatac w domku i wykapie sie,a pozniej lenistwo na balkonie....
na obiadek juz mam przygotowane tlyko ziemniaczki nastawic( a juz i je nawet obralam)....

Maga teraz napewno bedzie wszystko dobrze
__________________




black secret jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 12:11   #1632
Maga83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Pani kochana przytulam Cię bardzo mocno

heh każda z nas pociesza tu resztę dziewczyn, a często samym ze sobą jest nam ciężko sobie poradzić...
__________________

Maga83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 12:19   #1633
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez Maga83 Pokaż wiadomość
Pani kochana przytulam Cię bardzo mocno

heh każda z nas pociesza tu resztę dziewczyn, a często samym ze sobą jest nam ciężko sobie poradzić...
Ale jednak podobieństwo przeżyć jakoś łączy i jest łatwiej.
Ja często czytam fora o stracie dziecka. Po prostu czytam tam swoją historię, swoje emocje. I często - szczęśliwe zakończenie. Ale na razie jestem na etapie artykułowania uczuć.
Gdybym miała okazję dołączyć do jakiejś grupy wsparcia, to chętnie bym to zrobiła.
Nie chce mi się o tym rozmawiać z koleżankami ani nawet z bliskimi, bo wiem, że oni i tak tego nie rozumieją. Przykro mi, jakkolwiek bym chciała - to tak właśnie jest. I też dlatego wszyscy wokół myślą, że jestem taka twarda, że jakoś to przechodzę, a to nieprawda, ja po prostu nie chcę o tym z nimi rozmawiać, a to we mnie jest.
Ale z ludźmi, którzy przeżyli coś podobnego, łatwiej mi się rozmawia. Nie wiem jednak, czy tu gdzieś wokół są takie zorganizowane grupy wsparcia.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 12:32   #1634
black secret
Wtajemniczenie
 
Avatar black secret
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: mój świat :)
Wiadomości: 2 155
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Perse skad jestes??

Dokladnie...inaczej jak rozmawia sie z osobami ktore rozumieja to co sie przezylo, jednak wspolne cierpienia, bol, podobne przezycia bardzo lacza....
Dookola mnie tez wiele osob nie rozumie, nie wiedza czym jest teraz dla mnie ta ciaza po stracie poprzedniej....
Kilka najblizszych osob wie i chyba domyslaja sie,ze nie jest mi z tym latwo i nie poruszaja pprpstu tematu....powiedzialam kiedy sama chcialam i jak chce to ja mowie, oni nie naciskaja....
choc spotkalam sie z czyms takim,ze dowiedzialy sie osoby dalsze (choc przez chwile myslalam,ze zyczliwe mi i Tz) i dla nich to" taki trudny temat do pogadania sobie...." czasami mam wrazenie,ze to,ze ja tak cierpialam, przezylam strate dziecka to dla nich temat rzeka, niby tam mowia,ze to zapewne straszne i w ogole,ale sa jakos malo prawdziwi....? chyba to dobre okreslenie. nie potrafia nawet chyba wczuc sie w sytuacje,zwyczajnie zamknac skoro i tak ich gadanie,a raczej paplanie to nic dobrego....
__________________




black secret jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 12:42   #1635
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;34318862]Nie chce mi się o tym rozmawiać z koleżankami ani nawet z bliskimi, bo wiem, że oni i tak tego nie rozumieją. Przykro mi, jakkolwiek bym chciała - to tak właśnie jest. I też dlatego wszyscy wokół myślą, że jestem taka twarda, że jakoś to przechodzę, a to nieprawda, ja po prostu nie chcę o tym z nimi rozmawiać, a to we mnie jest. Ale z ludźmi, którzy przeżyli coś podobnego, łatwiej mi się rozmawia. Nie wiem jednak, czy tu gdzieś wokół są takie zorganizowane grupy wsparcia.[/QUOTE]

Ja też nie mam z kim o tym rozmawiać, jak tak sobie policzę to jak na moje nie mówienie o trudnych rzeczach to sporo osób wie co się stało, ale tematu wszyscy unikają jak ognia, nawet jeśli ja go zacznę to szybko się kończy, zmienia na "lżejszy". Trochę mi przykro z tego powodu bo na prawdę mam potrzebę rozmawiania. O mnie generalnie wszyscy mają takie zdanie, że jestem silna, twarda, samowystarczalna i nie potrzebuję wsparcia, może dlatego, że o rzeczach trudnych i tych, z którymi sobie nie radzę mówię bardzo. A tak na prawdę, mimo, że potrafię się ogryźć, odpysknąć i trochę, choć nie zawsze powalczyć o swoje, to jestem strasznie wrażliwa i sporo rzeczy mnie przerasta. Tylko w kwestii wsparcia, zrozumienia, wysłuchania, jakiejś bliskości i głębszej relacji nie potrafię walczyć o swoje
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 13:01   #1636
black secret
Wtajemniczenie
 
Avatar black secret
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: mój świat :)
Wiadomości: 2 155
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Monika jakbym czytala o sobie....na ogol jestem pyskata, potrafie walczyc o swoje, nie dam sobie wejsc na glowe,ale jesli chodzi akurat o ten temat wsparcia, tego co we mnie siedzi,to jestem slaba jak nie wiem....wszyscy mysla,ze ja jakos zawsze sobie dam rade, ze jestem twarda.....a tak naprawde nikt nie wie co siedzi w glowie, w serduchu....
Tez jestem Monika
__________________




black secret jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 13:04   #1637
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

No więc widzę, że generalnie wszystkie mamy tak samo.
Dlatego ja wolę internet, fora, itd., bo tu jest ktoś, kto mnie zrozumie. A dla całej reszty świata jestem "normalna".


Okna zrobione, ja to jednak umiem spaścić te firanki, moja mama zawsze (i u siebie i u mnie) wiesza je tak równiutko, zakładki są idealne, a ja jeden odstęp do Chin, a drugi 2 mm... No ale to wciąż brak talentów manualnych się kłania :/

Ogarniam mieszkanie, idę wiadomo gdzie i do sklepu. Jeszcze spodnie TŻa do czyszczenia.


OMG jem jak opętana, wszystkiego po trochu, może to oznaka zbliżającej się @ (oby!).. W każdym razie dzięki PMS moja dieta idzie w łeb :/

Edytowane przez ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Czas edycji: 2012-05-25 o 13:22
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 13:37   #1638
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez black secret Pokaż wiadomość
Monika jakbym czytala o sobie....na ogol jestem pyskata, potrafie walczyc o swoje, nie dam sobie wejsc na glowe,ale jesli chodzi akurat o ten temat wsparcia, tego co we mnie siedzi,to jestem slaba jak nie wiem....wszyscy mysla,ze ja jakos zawsze sobie dam rade, ze jestem twarda.....a tak naprawde nikt nie wie co siedzi w glowie, w serduchu....
Tez jestem Monika
ile nas łączy
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 14:09   #1639
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

A ja nie Monika, ale miałam przyjaciółkę Monikę, koleżankę z pracy i dwie szefowe o tym imieniu i wszystkie Moniki, jaki znam, bardzo lubię. Wszystkie bardzo pracowite i poukładane
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 14:13   #1640
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;34321040]wszystkie Moniki, jaki znam, bardzo lubię. Wszystkie bardzo pracowite i poukładane [/QUOTE]znam świetnie 5 takich Monik. Dokładnie takich jak piszesz choć w siłę imion nie wierzę
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 14:23   #1641
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
znam świetnie 5 takich Monik. Dokładnie takich jak piszesz choć w siłę imion nie wierzę
Ja też nie, ale akurat z tym bardzo mi się to sprawdza.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 14:34   #1642
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

A u mnie dziś na obiad krupnik, a na drugie parówki z ketchupem
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 14:48   #1643
black secret
Wtajemniczenie
 
Avatar black secret
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: mój świat :)
Wiadomości: 2 155
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;34321040]A ja nie Monika, ale miałam przyjaciółkę Monikę, koleżankę z pracy i dwie szefowe o tym imieniu i wszystkie Moniki, jaki znam, bardzo lubię. Wszystkie bardzo pracowite i poukładane [/QUOTE]

ojej,a ja zakret totalny w rodzinie mi mowia,ze postrzal ze mnie niezly....chociaz tak naprawde mimo,ze jestem zakrecona, chaotyczna czasami to lubie miec wszystko dograne, poukladane w miare....

Szczerze mowiac ja tez nie wierze jakos w znaczenia imion itp ale czasami cos w tym jest

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
ile nas łączy


Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
A u mnie dziś na obiad krupnik, a na drugie parówki z ketchupem
a ja dzis na obiadek mam ziemniaczki i sosik pieczarkowy
__________________




black secret jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 15:01   #1644
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

A ja mam taką ochotę na zupę pieczarkową
Albo jakiegoś owoca, a tu w domu pustki
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 16:28   #1645
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Od 14 zero postów?:O Ale się ktoś tu leni...

Pozałatwiałam, znowu prawie kłótnia z mamą przez telefon, ale zaczyna przesadzać... Wiecznie mnie wypytuje gdzie byłam, gdzie jest TŻ :/ Mam tego dość...
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 16:43   #1646
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Perse Wiem, że jest Ci ciężko, ale pamiętaj, że to Twoja mama

Ja właśnie wcinam jogurt z płatkami owsianymi
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 17:34   #1647
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Perse Wiem, że jest Ci ciężko, ale pamiętaj, że to Twoja mama

Ja właśnie wcinam jogurt z płatkami owsianymi
Pamiętam, pamiętam... I pamiętam ile dobrego dla mnie robi/robiła. Ale z kontrolą mogłaby już sobie dać spokój
Tym bardziej, że pamiętam jak dziś, jak miała o to samo pretensje do swojej mamy - mojej babci, że ciągle dzwoni. Ale ja widzę, że moja mama robi się coraz bardziej podobna do babci, łagodnieje z wiekiem, mówi te same rzeczy 5 razy nie zdając sobie z tego sprawy... Jest mieszanką babci i dziadka, wypisz wymaluj.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 17:56   #1648
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Witam

Maxi w domku jestem...nie na wczasach chociaż bym chciała....
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 18:00   #1649
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez agatkaa1 Pokaż wiadomość
Witam

Maxi w domku jestem...nie na wczasach chociaż bym chciała....
Hey
Co tam u Ciebie Jak się czujesz Wpadaj częściej
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 18:19   #1650
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Hey
Co tam u Ciebie Jak się czujesz Wpadaj częściej
dzięki że pytasz ale u mnie nic ciekawego....leci dzień po dniu....byleby do urlopu Tż...
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:50.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.