|
|||||||
| Notka |
|
| Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1621 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Berbie ja płaczę przy takich wierszach. Kiedyś miałam zapisany jeszcze inny, ale co dzień go czytałam i beczałam, więc usunęłam żeby się nie męczyć
Bardzo ładnie Basiu Perse ja też długo zadawałam sobie pytanie dlaczego to się stało tak późno i do dzisiaj tego nie rozumiem...Ja się coś męczę z żołądkiem, strasznie mi na nim ciężko, czy coś zjem czy nie i tak jest źle i przez to cały czas chodzę wymęczona
__________________
|
|
|
|
#1622 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 271
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
Ja nie potrzebowałam znać płci i czuć ruchów żeby "widzieć" to dziecko u naszego boku przez resztę życia, przez 4 tygodnie świadomej ciąży zdążyłam wymarzyć sobie naszą wspólną przyszłość, widziałam rączki, nóżki i bijące serduszko 13mm mojego dziecka... niestety równo rok temu cała nasza wspólna przyszłość rozsypała się jak domek z kart, a wizja wspólnego spaceru po parku się rozmyła... teraz układam sobie te karty od nowa w zupełnie inny domek, inne życie z innym, kolejnym ale tak samo kochanym dzieckiem, mam nadzieje, że tym razem się uda...
__________________
"Tego dnia Aniołek Upadł duch Wygięła się do wewnątrz Bezpowrotnie elipsa ma" Wiktor Gloria- 07.06.2015 - nasza księżniczka |
|
|
|
|
#1623 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
![]() heh mnie za kilka dni minie rocznica zobaczenia II. Myślałam, że jestem twardsza, bardziej racjonalna, silniejsza... heh kiepska ze mnie siłaczka rycząca pół nocy w poduchę...
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
|
#1624 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Ja teraz nawet nie umiem się porządnie cieszyć, że jestem w ciąży. Za bardzo się boję, nawet nie mam chęci nikomu mówić o moim stanie, jedyne o czym bym mogła mówić to ogromny strach, a w podświadomości pojawiają mi się myśli, do kiedy tym razem będzie mi dane się cieszyć małym bąbelkiem. To jest okropne...
__________________
|
|
|
|
#1625 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 2 297
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
Maga - do końca, do końca i na zawsze bedziesz sie teraz cieszyć - wierze w to ---------- Dopisano o 10:37 ---------- Poprzedni post napisano o 10:33 ---------- Ech... ciężkie jest życie Aniołkowej Mamy. Idę kochane działać w domu... trzymajcie się w ten jakiś nostalgiczny dzień ---------- Dopisano o 10:40 ---------- Poprzedni post napisano o 10:37 ---------- Ale naszła mnie jeszcze jedna refleksja, jak strasznie się cieszę, że trafiłam na to forum i Was poznałam. Jestem wdzięczna za to losowi
__________________
"Kiedy pomnażają się cierpienia, pomnaża się też siła do ich zniesienia." Amelka Aniołek Daria |
|
|
|
|
#1626 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 086
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
2 - ![]() ![]() ![]() Cytat:
Cytat:
|
|||
|
|
|
#1627 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Nie zostaje nic innego jak pogodzić się z tym co się stało, ale ja nie potrafie
|
|
|
|
#1628 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Rybnik
Wiadomości: 1 466
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
__________________
17.09.2006 KAMIL 14.01.2012 TOBIASZ 07.11.2010[*] Mój Aniołek
10.02.2011[*] Mój Aniołek 10.10.2016[*] Mój Aniołek |
|
|
|
#1629 | |||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Dwa okna umyte, zostało jeszcze trzecie. W takich chwilach gratuluję sobie zapału w trzymaniu się postanowień - a postanowiłam, że będę miała brązowe ramy do okien i dopięłam swego mimo pewnych trudności ("wspólnota się nie zgadza na brązowe okna!" - przerażone sąsiadki...). Dzięki temu umycie okna zajmuje mi pół godziny, a nie kilka - jak wcześniej, gdy miałam stare, białe, żółknące ramy (mieszkam na osiedlu, na którym wiele osób grzeje węglem), które musiałam szorować cifem. Rączki nie do pozazdroszczenia po takiej sesji. Potem ogarnę mieszkanie jak co dzień, potem do sklepu coś mamie na jutro wybrać. Już się przestała obrażać, ale ja znowu prawie się na nią wydarłam dzisiaj. Wałkuje jeden i ten sam temat 100 razy, dzwoni do mnie w jednej sprawie kilka razy dziennie, mimo, że ja wyraźnie określam swoje stanowisko. Cieszę się, że idę do pracy, będę miała wymówkę do nieodbierania telefonów... [ Jak to przeczytałam, to się przeraziłam, jaka jestem wyrodna. Tu chcę coś jej kupić na Dzień Matki, a tu tak piszę... To nie jest tak, ale przez te wieczne telefony ja mam trochę dość i wolałabym, żeby dzwoniła do mnie raz i z normalną sprawą, a nie mówić o jednym i tym samym kilka razy, co mnie irytuje i doprowadza do takich gorzkich słów. Poza tym nie da się ukryć, że nasze stosunki poprawiły się w momencie, gdy wyprowadziłam się z domu i trochę rzadziej się kontaktowałyśmy. Teraz jest znowu wieczna kontrola i ja już wysiadam powoli... ] Alfa, paniczka - przytulam Was mocno... Edytowane przez ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 Czas edycji: 2012-05-25 o 11:23 |
|||
|
|
|
#1630 | |||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 2 009
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
Cytat:
zmiana na duże TAK ![]() Cytat:
Byłam na zakupach, solarium, zaraz zabieram się za obiad i tiramisu (tydzień tż mnie prosił Agatka na wczasach? |
|||
|
|
|
#1631 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: mój świat :)
Wiadomości: 2 155
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
chyba przeze mnie ten dzien taki od rana na watku,bo mnie tak nachodza ostatnio mocniej znow te mysli i zaczelam ten temat,.....ale widze,ze Wy tez tak macie i razniej mi.....
Moje male szczescie w brzuszku jest tez dzieki Aniolkowi....gdyby nie on to teraz jego nie byloby.... ja zaraz koncze sprzatac w domku i wykapie sie,a pozniej lenistwo na balkonie.... na obiadek juz mam przygotowane tlyko ziemniaczki nastawic( a juz i je nawet obralam).... Maga teraz napewno bedzie wszystko dobrze
__________________
|
|
|
|
#1632 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Pani kochana przytulam Cię bardzo mocno
heh każda z nas pociesza tu resztę dziewczyn, a często samym ze sobą jest nam ciężko sobie poradzić...
__________________
|
|
|
|
#1633 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
Ja często czytam fora o stracie dziecka. Po prostu czytam tam swoją historię, swoje emocje. I często - szczęśliwe zakończenie. Ale na razie jestem na etapie artykułowania uczuć. Gdybym miała okazję dołączyć do jakiejś grupy wsparcia, to chętnie bym to zrobiła. Nie chce mi się o tym rozmawiać z koleżankami ani nawet z bliskimi, bo wiem, że oni i tak tego nie rozumieją. Przykro mi, jakkolwiek bym chciała - to tak właśnie jest. I też dlatego wszyscy wokół myślą, że jestem taka twarda, że jakoś to przechodzę, a to nieprawda, ja po prostu nie chcę o tym z nimi rozmawiać, a to we mnie jest. Ale z ludźmi, którzy przeżyli coś podobnego, łatwiej mi się rozmawia. Nie wiem jednak, czy tu gdzieś wokół są takie zorganizowane grupy wsparcia. |
|
|
|
|
#1634 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: mój świat :)
Wiadomości: 2 155
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Perse skad jestes??
Dokladnie...inaczej jak rozmawia sie z osobami ktore rozumieja to co sie przezylo, jednak wspolne cierpienia, bol, podobne przezycia bardzo lacza.... Dookola mnie tez wiele osob nie rozumie, nie wiedza czym jest teraz dla mnie ta ciaza po stracie poprzedniej.... Kilka najblizszych osob wie i chyba domyslaja sie,ze nie jest mi z tym latwo i nie poruszaja pprpstu tematu....powiedzialam kiedy sama chcialam i jak chce to ja mowie, oni nie naciskaja.... choc spotkalam sie z czyms takim,ze dowiedzialy sie osoby dalsze (choc przez chwile myslalam,ze zyczliwe mi i Tz) i dla nich to" taki trudny temat do pogadania sobie...." czasami mam wrazenie,ze to,ze ja tak cierpialam, przezylam strate dziecka to dla nich temat rzeka, niby tam mowia,ze to zapewne straszne i w ogole,ale sa jakos malo prawdziwi....? chyba to dobre okreslenie. nie potrafia nawet chyba wczuc sie w sytuacje,zwyczajnie zamknac skoro i tak ich gadanie,a raczej paplanie to nic dobrego....
__________________
|
|
|
|
#1635 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;34318862]Nie chce mi się o tym rozmawiać z koleżankami ani nawet z bliskimi, bo wiem, że oni i tak tego nie rozumieją. Przykro mi, jakkolwiek bym chciała - to tak właśnie jest. I też dlatego wszyscy wokół myślą, że jestem taka twarda, że jakoś to przechodzę, a to nieprawda, ja po prostu nie chcę o tym z nimi rozmawiać, a to we mnie jest. Ale z ludźmi, którzy przeżyli coś podobnego, łatwiej mi się rozmawia. Nie wiem jednak, czy tu gdzieś wokół są takie zorganizowane grupy wsparcia.[/QUOTE]
Ja też nie mam z kim o tym rozmawiać, jak tak sobie policzę to jak na moje nie mówienie o trudnych rzeczach to sporo osób wie co się stało, ale tematu wszyscy unikają jak ognia, nawet jeśli ja go zacznę to szybko się kończy, zmienia na "lżejszy". Trochę mi przykro z tego powodu bo na prawdę mam potrzebę rozmawiania. O mnie generalnie wszyscy mają takie zdanie, że jestem silna, twarda, samowystarczalna i nie potrzebuję wsparcia, może dlatego, że o rzeczach trudnych i tych, z którymi sobie nie radzę mówię bardzo. A tak na prawdę, mimo, że potrafię się ogryźć, odpysknąć i trochę, choć nie zawsze powalczyć o swoje, to jestem strasznie wrażliwa i sporo rzeczy mnie przerasta. Tylko w kwestii wsparcia, zrozumienia, wysłuchania, jakiejś bliskości i głębszej relacji nie potrafię walczyć o swoje
|
|
|
|
#1636 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: mój świat :)
Wiadomości: 2 155
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Monika jakbym czytala o sobie....na ogol jestem pyskata, potrafie walczyc o swoje, nie dam sobie wejsc na glowe,ale jesli chodzi akurat o ten temat wsparcia, tego co we mnie siedzi,to jestem slaba jak nie wiem....wszyscy mysla,ze ja jakos zawsze sobie dam rade, ze jestem twarda.....a tak naprawde nikt nie wie co siedzi w glowie, w serduchu....
Tez jestem Monika
__________________
|
|
|
|
#1637 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
No więc widzę, że generalnie wszystkie mamy tak samo.
Dlatego ja wolę internet, fora, itd., bo tu jest ktoś, kto mnie zrozumie. A dla całej reszty świata jestem "normalna". Okna zrobione, ja to jednak umiem spaścić te firanki, moja mama zawsze (i u siebie i u mnie) wiesza je tak równiutko, zakładki są idealne, a ja jeden odstęp do Chin, a drugi 2 mm... No ale to wciąż brak talentów manualnych się kłania :/ Ogarniam mieszkanie, idę wiadomo gdzie i do sklepu. Jeszcze spodnie TŻa do czyszczenia. OMG jem jak opętana, wszystkiego po trochu, może to oznaka zbliżającej się @ (oby!).. W każdym razie dzięki PMS moja dieta idzie w łeb :/ Edytowane przez ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 Czas edycji: 2012-05-25 o 13:22 |
|
|
|
#1638 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
|
|
|
|
|
#1639 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
A ja nie Monika, ale miałam przyjaciółkę Monikę, koleżankę z pracy i dwie szefowe o tym imieniu i wszystkie Moniki, jaki znam, bardzo lubię. Wszystkie bardzo pracowite i poukładane
|
|
|
|
#1640 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;34321040]wszystkie Moniki, jaki znam, bardzo lubię. Wszystkie bardzo pracowite i poukładane
[/QUOTE] choć w siłę imion nie wierzę
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
#1641 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
|
|
|
|
#1642 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
A u mnie dziś na obiad krupnik, a na drugie parówki z ketchupem
|
|
|
|
#1643 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: mój świat :)
Wiadomości: 2 155
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;34321040]A ja nie Monika, ale miałam przyjaciółkę Monikę, koleżankę z pracy i dwie szefowe o tym imieniu i wszystkie Moniki, jaki znam, bardzo lubię. Wszystkie bardzo pracowite i poukładane
[/QUOTE]ojej,a ja zakret totalny w rodzinie mi mowia,ze postrzal ze mnie niezly....chociaz tak naprawde mimo,ze jestem zakrecona, chaotyczna czasami to lubie miec wszystko dograne, poukladane w miare....Szczerze mowiac ja tez nie wierze jakos w znaczenia imion itp ale czasami cos w tym jest ![]() a ja dzis na obiadek mam ziemniaczki i sosik pieczarkowy ![]()
__________________
|
|
|
|
#1644 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
A ja mam taką ochotę na zupę pieczarkową
Albo jakiegoś owoca, a tu w domu pustki |
|
|
|
#1645 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Od 14 zero postów?:O Ale się ktoś tu leni...
Pozałatwiałam, znowu prawie kłótnia z mamą przez telefon, ale zaczyna przesadzać... Wiecznie mnie wypytuje gdzie byłam, gdzie jest TŻ :/ Mam tego dość... |
|
|
|
#1646 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Perse
Ja właśnie wcinam jogurt z płatkami owsianymi |
|
|
|
#1647 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
![]() Tym bardziej, że pamiętam jak dziś, jak miała o to samo pretensje do swojej mamy - mojej babci, że ciągle dzwoni. Ale ja widzę, że moja mama robi się coraz bardziej podobna do babci, łagodnieje z wiekiem, mówi te same rzeczy 5 razy nie zdając sobie z tego sprawy... Jest mieszanką babci i dziadka, wypisz wymaluj. |
|
|
|
|
#1648 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Witam
Maxi w domku jestem...nie na wczasach chociaż bym chciała....
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem.... 26,01,2011[*] 23,04,2013[*] Nasze Szczęście- IGOREK |
|
|
|
#1649 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
|
|
|
|
#1650 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
dzięki że pytasz ale u mnie nic ciekawego....leci dzień po dniu....byleby do urlopu Tż...
![]()
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem.... 26,01,2011[*] 23,04,2013[*] Nasze Szczęście- IGOREK |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Być rodzicem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:50.





i do dzisiaj tego nie rozumiem...










choć w siłę imion nie wierzę
![:]](http://static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)
Jak się czujesz

