Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII - Strona 106 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-05-25, 12:11   #3151
8ewus8
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 1 389
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

agatka661 ale żarłoczek Ci się trafił Może próbuj go jakoś przetrzymać, nosić, na spacerze dzieci szybciej zasypiają. Wykończysz sie jak tak całe dnie na cycu będzie siedział. Chociaż łatwo mówić a co innego jak dziecko nad uchem płacze :/

jaki wystrojony na zdjęciu nie wygląda żeby ważył 5 kg

Agata, Maćkowi ewidentnie podoba sie na tym świecie teraz dopiero zdjęcie dojrzałam.

Edytowane przez 8ewus8
Czas edycji: 2012-05-25 o 12:14
8ewus8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 12:14   #3152
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez agatka661 Pokaż wiadomość
nie odciagam, ale....
tej nocy- mlody wisial na cycu pol h, ale nie mialam sily po wczorajszym dniu, zrobilam 120 ml mleka szgucznego, powinien zjesc max 90= zjadl calosc, pozniej sie darl i znow mu musialam dac cyca ;/
polozna dzis byla, powiedziala z tak to nie moze byc;/
ale co ja zrobie, jak on ciagle chce jesc;/?
leze z nim w sumie cala dobe, mialam konczyc prawko- nie mam zywcem jak!;/
probuje go oszukac smoczkiem, herbatkami.
Ale i tak ma tak silna potrzebe ssania mojego cyca, ze ja juz wymiekam
maz to sobie na tym dywanie pospi jeszcze pewnie dlugo biedaczek...
Zazdroszcze dziewczynom, ktore odkladaja dzieci do lozeczek i sobie spia po 3-4 h
No i malo siedze na internecie, nie udzielam sie choc czytam prawie wszystko
aha i moj mlody juz wazy ponad 5 kg

no i codziennie chyba od przejedzenia, albo od placzu keidy mu nie daje piersi- ma mega bole brzuszka, przechpodza po ok godzinie, ale mi sie serce kraja


anulka- ja tez mam serie z hippa- bardzo sobie ja chwale, spamruje mlodego raz dziennie i problem suchej skory zniknal

za to pojawil sie inny- potowki na calej glowce :P

Mlody ma policzki jak buldog i faldki na calym ciele
pozdrawiamy!
Cudownego masz synka
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 12:16   #3153
anulka4771
Wtajemniczenie
 
Avatar anulka4771
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 2 852
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez agatka661 Pokaż wiadomość
nie odciagam, ale....
tej nocy- mlody wisial na cycu pol h, ale nie mialam sily po wczorajszym dniu, zrobilam 120 ml mleka szgucznego, powinien zjesc max 90= zjadl calosc, pozniej sie darl i znow mu musialam dac cyca ;/
polozna dzis byla, powiedziala z tak to nie moze byc;/
ale co ja zrobie, jak on ciagle chce jesc;/?
leze z nim w sumie cala dobe, mialam konczyc prawko- nie mam zywcem jak!;/
probuje go oszukac smoczkiem, herbatkami.
Ale i tak ma tak silna potrzebe ssania mojego cyca, ze ja juz wymiekam
maz to sobie na tym dywanie pospi jeszcze pewnie dlugo biedaczek...
Zazdroszcze dziewczynom, ktore odkladaja dzieci do lozeczek i sobie spia po 3-4 h
No i malo siedze na internecie, nie udzielam sie choc czytam prawie wszystko
aha i moj mlody juz wazy ponad 5 kg

no i codziennie chyba od przejedzenia, albo od placzu keidy mu nie daje piersi- ma mega bole brzuszka, przechpodza po ok godzinie, ale mi sie serce kraja


anulka- ja tez mam serie z hippa- bardzo sobie ja chwale, spamruje mlodego raz dziennie i problem suchej skory zniknal

za to pojawil sie inny- potowki na calej glowce :P

Mlody ma policzki jak buldog i faldki na calym ciele
pozdrawiamy!
Wow niezle Ci przybiera w sumie co się dziwić jak wisi na cycu cały czas.Próbowałaś może glukozą go oszukać?Może to pomoże?


Jak tak polecacie hippa to zakupię i Szymon ma pleśniawki,już mu moja mama coś kupiła.
__________________
12.11.2009r-żonka

Filipek ur 28.12.2007
Szymonek ur 15.05.2012

Ćwiczę
anulka4771 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 12:21   #3154
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Listonosz przyniósł kasiorkę
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 12:22   #3155
niunia32
Zakorzenienie
 
Avatar niunia32
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 5 987
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

czesc

chciałybyście pewnie opis porodu, co? no to prosze:

w poniedziałek wieczorem obejrzeliśmy film. na koniec mąż jeszcze pogadał do brzuszka, żeby już wyszła. po paru min złapał mnie skurcz. bolący. pierwszy raz taki miałam. po 10 min znowu. w sumie miałam 3 skurcze co 10 min. przy 7min poszłam do wanny, ale nic to nie dało, no w sumie dało - częstsze skurcze, mąż zadzwonił na porodówkę, ale powiedzieli, żeby obserwować wziąć prysznic i jak nie przestanie to przyjechać... no ale że skurcze co 5 min zaczęliśmy sie szykować do wyjścia. jeszcze dopakowaliśmy parę rzeczy, mąż mnie ogolił i w drogę.
na izbie skurcze co 4-5min i rozwarcie 4-5cm. lekarz powiedział, że pójdzie szybko. o północy byliśmy już na sali porodowej - fajna fajne łózko do rodzenia, piłka, sofa, wanna i lazienka.
nam było wesoło podpieli mnie do ktg, rozwarcie rosło. było super do czasu skurczy co 2 min. nie wiedziałam co ze sobą zrobić... parcie??? nie wspominam tego dobrze. bolało bardzo, ja nie umiałam przeć.... męczyłam się... musieli mnie naciąć... ponoc dwa razy to zrobili - czułam tylko jedno cięcie. po wielkich trudach wyszła główka. przy wyciąganiu małej miałam wrażenie ze wsadzili mi ręce do środka... mała przeurocza...zaraz zaczęła płakać... jak mi ją położyli na klatce zapomniałam o bólu....

trochę mnie wyczyścili, szycie mimo znieczulenia gdzie niegdzie bolało.
mąż był ze mną. cieszę się z tego bardzo. sama bym nie dała rady.. wycierał mnie mokrym recznikiem. pomagał przy parciu.

ja straciłam sporo krwi, miałam anemię.. macica nie chciała się obkurczać i leżałam plackiem z lodem na brzuchu.

pierwsza doba była straszna, kręciło mi się w głowie. nie mogłam wstać ani usiąść.

mimo podwyższonej bilirubiny (z krwi była niższa niż ze skóry) wypuścili nas do domku
z karmieniem sobie radzimy. w sumie w szpitalu byłam dwa razy po butelkę, bo mała wyjadła z dwóch cycków i dalej chciała. teraz jest ok.

ja musze sporo jeszcze odpoczywać, unikać za długiego siedzenia.

była już u nas położna wszystko ok.

a oto moja Malwinka:
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg P1150172.jpg (34,5 KB, 130 załadowań)
__________________
Nasz Ślub 27.08.2011

Malinka

Haniusia
niunia32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 12:28   #3156
niunia32
Zakorzenienie
 
Avatar niunia32
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 5 987
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

o właśnie
czy jak karmicie dziecko za jednym karmieniem jedną piersią to z drugiej odciągacie czy czekacie do następnego karmienia...

w ogóle to Was nie nadrobię

---------- Dopisano o 12:28 ---------- Poprzedni post napisano o 12:25 ----------

Cytat:
Napisane przez Pandzia_2010 Pokaż wiadomość
22.05.2012 g.14 urodzilaa sie Julka przez cc wazyla 3240 mierzyla 52cm.


Jestesmy jeszcze w szzpitalu moze w poniedzialek dod domu
gratulacje!

Zabcia fajny wózek
__________________
Nasz Ślub 27.08.2011

Malinka

Haniusia
niunia32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 12:29   #3157
kapukat
Zakorzenienie
 
Avatar kapukat
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5 276
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez 8ewus8 Pokaż wiadomość
Mamusie pewnie siedzą zapatrzone w maleństwa

Zrobilam sobie zacierkę na mleku, gdzie ja nienawidzę mleka, ale wczoraj M mnie zmusil żebym mu to zrobiła, zjadłam trochę i nawet mi zasmakowało
chciałabym żeby to była prawda - niestety nie zapatrzona, a padająca na pysk - ale pocieszam się, że niebawem wybije mu trzy miesiące i wtedy w przerwie między kolkami a ząbkowaniem będę mmogła odpocząć
kapukat jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 12:30   #3158
moniczka1302
Wtajemniczenie
 
Avatar moniczka1302
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 965
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez agatka661 Pokaż wiadomość
nie odciagam, ale....
tej nocy- mlody wisial na cycu pol h, ale nie mialam sily po wczorajszym dniu, zrobilam 120 ml mleka szgucznego, powinien zjesc max 90= zjadl calosc, pozniej sie darl i znow mu musialam dac cyca ;/
polozna dzis byla, powiedziala z tak to nie moze byc;/
ale co ja zrobie, jak on ciagle chce jesc;/?
leze z nim w sumie cala dobe, mialam konczyc prawko- nie mam zywcem jak!;/
probuje go oszukac smoczkiem, herbatkami.
Ale i tak ma tak silna potrzebe ssania mojego cyca, ze ja juz wymiekam
maz to sobie na tym dywanie pospi jeszcze pewnie dlugo biedaczek...
Zazdroszcze dziewczynom, ktore odkladaja dzieci do lozeczek i sobie spia po 3-4 h
No i malo siedze na internecie, nie udzielam sie choc czytam prawie wszystko
aha i moj mlody juz wazy ponad 5 kg

no i codziennie chyba od przejedzenia, albo od placzu keidy mu nie daje piersi- ma mega bole brzuszka, przechpodza po ok godzinie, ale mi sie serce kraja


anulka- ja tez mam serie z hippa- bardzo sobie ja chwale, spamruje mlodego raz dziennie i problem suchej skory zniknal

za to pojawil sie inny- potowki na calej glowce :P

Mlody ma policzki jak buldog i faldki na calym ciele
pozdrawiamy!
jaką herbatke dajesz?
ale slodziak
__________________
Hania
moniczka1302 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 12:32   #3159
justys1358
Zakorzenienie
 
Avatar justys1358
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 8 637
GG do justys1358
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez agatka661 Pokaż wiadomość

Mlody ma policzki jak buldog i faldki na calym ciele
pozdrawiamy!
Jaki słodziak.
Cytat:
Napisane przez niunia32 Pokaż wiadomość
czesc

chciałybyście pewnie opis porodu, co? no to prosze:

w poniedziałek wieczorem obejrzeliśmy film. na koniec mąż jeszcze pogadał do brzuszka, żeby już wyszła. po paru min złapał mnie skurcz. bolący. pierwszy raz taki miałam. po 10 min znowu. w sumie miałam 3 skurcze co 10 min. przy 7min poszłam do wanny, ale nic to nie dało, no w sumie dało - częstsze skurcze, mąż zadzwonił na porodówkę, ale powiedzieli, żeby obserwować wziąć prysznic i jak nie przestanie to przyjechać... no ale że skurcze co 5 min zaczęliśmy sie szykować do wyjścia. jeszcze dopakowaliśmy parę rzeczy, mąż mnie ogolił i w drogę.
na izbie skurcze co 4-5min i rozwarcie 4-5cm. lekarz powiedział, że pójdzie szybko. o północy byliśmy już na sali porodowej - fajna fajne łózko do rodzenia, piłka, sofa, wanna i lazienka.
nam było wesoło podpieli mnie do ktg, rozwarcie rosło. było super do czasu skurczy co 2 min. nie wiedziałam co ze sobą zrobić... parcie??? nie wspominam tego dobrze. bolało bardzo, ja nie umiałam przeć.... męczyłam się... musieli mnie naciąć... ponoc dwa razy to zrobili - czułam tylko jedno cięcie. po wielkich trudach wyszła główka. przy wyciąganiu małej miałam wrażenie ze wsadzili mi ręce do środka... mała przeurocza...zaraz zaczęła płakać... jak mi ją położyli na klatce zapomniałam o bólu....

trochę mnie wyczyścili, szycie mimo znieczulenia gdzie niegdzie bolało.
mąż był ze mną. cieszę się z tego bardzo. sama bym nie dała rady.. wycierał mnie mokrym recznikiem. pomagał przy parciu.

ja straciłam sporo krwi, miałam anemię.. macica nie chciała się obkurczać i leżałam plackiem z lodem na brzuchu.

pierwsza doba była straszna, kręciło mi się w głowie. nie mogłam wstać ani usiąść.

mimo podwyższonej bilirubiny (z krwi była niższa niż ze skóry) wypuścili nas do domku
z karmieniem sobie radzimy. w sumie w szpitalu byłam dwa razy po butelkę, bo mała wyjadła z dwóch cycków i dalej chciała. teraz jest ok.

ja musze sporo jeszcze odpoczywać, unikać za długiego siedzenia.

była już u nas położna wszystko ok.

a oto moja Malwinka:
za opis, a mała jest słodziutka

W ogole nasze wizazowe dzieci są przecudne wszystkie.


Ja sprzatam tak na raty, ale chce miec to juz z głowy.
No i brzuch mi sie stawia strasznie, ale nic poza tym
justys1358 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 12:32   #3160
moniczka1302
Wtajemniczenie
 
Avatar moniczka1302
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 965
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez niunia32 Pokaż wiadomość
czesc

chciałybyście pewnie opis porodu, co? no to prosze:


a oto moja Malwinka:
biedna to wymęczyłaś się mocno ale najwazniejsze, ze juz w domku

a Malwinka to taki słodki pucek
__________________
Hania
moniczka1302 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 12:35   #3161
ladybird_1987
Rozeznanie
 
Avatar ladybird_1987
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 698
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Tak, widać że mamusie mają teraz ważniejsze rzeczy na głowie niż internet. Jeszcze trochę i wszystkie mamusie ucichną.

Niunia, słodkie maleństwo.

Agatka Twój mały nie wygląda na takiego małego terrorystę. Słodziak! Rzeczywiście przytył od tego momentu jak nam ostatnio pokazywałaś. Nic dziwnego jak na cycu wisi.
__________________
ladybird_1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 12:37   #3162
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez niunia32 Pokaż wiadomość
czesc

chciałybyście pewnie opis porodu, co? no to prosze:

w poniedziałek wieczorem obejrzeliśmy film. na koniec mąż jeszcze pogadał do brzuszka, żeby już wyszła. po paru min złapał mnie skurcz. bolący. pierwszy raz taki miałam. po 10 min znowu. w sumie miałam 3 skurcze co 10 min. przy 7min poszłam do wanny, ale nic to nie dało, no w sumie dało - częstsze skurcze, mąż zadzwonił na porodówkę, ale powiedzieli, żeby obserwować wziąć prysznic i jak nie przestanie to przyjechać... no ale że skurcze co 5 min zaczęliśmy sie szykować do wyjścia. jeszcze dopakowaliśmy parę rzeczy, mąż mnie ogolił i w drogę.
na izbie skurcze co 4-5min i rozwarcie 4-5cm. lekarz powiedział, że pójdzie szybko. o północy byliśmy już na sali porodowej - fajna fajne łózko do rodzenia, piłka, sofa, wanna i lazienka.
nam było wesoło podpieli mnie do ktg, rozwarcie rosło. było super do czasu skurczy co 2 min. nie wiedziałam co ze sobą zrobić... parcie??? nie wspominam tego dobrze. bolało bardzo, ja nie umiałam przeć.... męczyłam się... musieli mnie naciąć... ponoc dwa razy to zrobili - czułam tylko jedno cięcie. po wielkich trudach wyszła główka. przy wyciąganiu małej miałam wrażenie ze wsadzili mi ręce do środka... mała przeurocza...zaraz zaczęła płakać... jak mi ją położyli na klatce zapomniałam o bólu....

trochę mnie wyczyścili, szycie mimo znieczulenia gdzie niegdzie bolało.
mąż był ze mną. cieszę się z tego bardzo. sama bym nie dała rady.. wycierał mnie mokrym recznikiem. pomagał przy parciu.

ja straciłam sporo krwi, miałam anemię.. macica nie chciała się obkurczać i leżałam plackiem z lodem na brzuchu.

pierwsza doba była straszna, kręciło mi się w głowie. nie mogłam wstać ani usiąść.

mimo podwyższonej bilirubiny (z krwi była niższa niż ze skóry) wypuścili nas do domku
z karmieniem sobie radzimy. w sumie w szpitalu byłam dwa razy po butelkę, bo mała wyjadła z dwóch cycków i dalej chciała. teraz jest ok.

ja musze sporo jeszcze odpoczywać, unikać za długiego siedzenia.

była już u nas położna wszystko ok.

a oto moja Malwinka:
super opis a malutka słodziutka
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 12:39   #3163
sweetjoy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 408
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Niunia super opis
A czemu chcesz odciągać z drugiej piersi? Ogólnie nie ma takiej potrzeby, chyba że chcesz mleko mrozić na zapas. Skoro dziecko najada sie z jednej piersi, to druga zostaw na nastepny raz.
sweetjoy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 12:41   #3164
cate_
Zadomowienie
 
Avatar cate_
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 542
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez niunia32 Pokaż wiadomość
czesc

chciałybyście pewnie opis porodu, co? no to prosze:

w poniedziałek wieczorem obejrzeliśmy film. na koniec mąż jeszcze pogadał do brzuszka, żeby już wyszła. po paru min złapał mnie skurcz. bolący. pierwszy raz taki miałam. po 10 min znowu. w sumie miałam 3 skurcze co 10 min. przy 7min poszłam do wanny, ale nic to nie dało, no w sumie dało - częstsze skurcze, mąż zadzwonił na porodówkę, ale powiedzieli, żeby obserwować wziąć prysznic i jak nie przestanie to przyjechać... no ale że skurcze co 5 min zaczęliśmy sie szykować do wyjścia. jeszcze dopakowaliśmy parę rzeczy, mąż mnie ogolił i w drogę.
na izbie skurcze co 4-5min i rozwarcie 4-5cm. lekarz powiedział, że pójdzie szybko. o północy byliśmy już na sali porodowej - fajna fajne łózko do rodzenia, piłka, sofa, wanna i lazienka.
nam było wesoło podpieli mnie do ktg, rozwarcie rosło. było super do czasu skurczy co 2 min. nie wiedziałam co ze sobą zrobić... parcie??? nie wspominam tego dobrze. bolało bardzo, ja nie umiałam przeć.... męczyłam się... musieli mnie naciąć... ponoc dwa razy to zrobili - czułam tylko jedno cięcie. po wielkich trudach wyszła główka. przy wyciąganiu małej miałam wrażenie ze wsadzili mi ręce do środka... mała przeurocza...zaraz zaczęła płakać... jak mi ją położyli na klatce zapomniałam o bólu....

trochę mnie wyczyścili, szycie mimo znieczulenia gdzie niegdzie bolało.
mąż był ze mną. cieszę się z tego bardzo. sama bym nie dała rady.. wycierał mnie mokrym recznikiem. pomagał przy parciu.

ja straciłam sporo krwi, miałam anemię.. macica nie chciała się obkurczać i leżałam plackiem z lodem na brzuchu.

pierwsza doba była straszna, kręciło mi się w głowie. nie mogłam wstać ani usiąść.

mimo podwyższonej bilirubiny (z krwi była niższa niż ze skóry) wypuścili nas do domku
z karmieniem sobie radzimy. w sumie w szpitalu byłam dwa razy po butelkę, bo mała wyjadła z dwóch cycków i dalej chciała. teraz jest ok.

ja musze sporo jeszcze odpoczywać, unikać za długiego siedzenia.

była już u nas położna wszystko ok.

a oto moja Malwinka:
Mała kluseczka

Anemie miałaś czy masz nadal, w jakiej formie dali Ci żelazo ??
__________________
ALEXANDER

MAXIMILIAN
cate_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 12:45   #3165
niunia32
Zakorzenienie
 
Avatar niunia32
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 5 987
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez cate_ Pokaż wiadomość
Mała kluseczka

Anemie miałaś czy masz nadal, w jakiej formie dali Ci żelazo ??
najpierw mi dali jakąś kroplówkę, potem żelazo i antybiotyk w tabletkach. jeszcze mam brać leki.

sweetjoy tak mi do głowy przyszło czy przypadkiem nie trzeba. w sumie nie odciągałam. dawałam po prostu drugiego cyca...

ja mam teraz mniej czasu, bo mąż ma wolne i chcemy spędzić trochę czasu razem jeszcze.
__________________
Nasz Ślub 27.08.2011

Malinka

Haniusia
niunia32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 12:52   #3166
GaTTa
Raczkowanie
 
Avatar GaTTa
 
Zarejestrowany: 2004-03
Wiadomości: 499
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez clauudik Pokaż wiadomość
Mam jeszcze pytanie do mam odciągających pokarm ile Wasze dzieci zjadają?? Ja rano odciągnęłam 110 ml, a później musiałam dokarmić z drugiej piersi
Moja zjada 60-70 zależy od pory dnia, nigdy nie zje tyle ile odciągnę....

karozka W dniu wypisu była u nas p. Z przelomu jeszcze mała się załapała na zdjęcie w gazecie



agatka661 Jaki słodki


Cytat:
Napisane przez Tacca Pokaż wiadomość
Cześć!

Dziś powtórka z rozrywki... Śluz bardziej krwisty, młody się słabiej rusza... Zadzwoniłam po męża i pojedziemy na IP. Teraz już jestem wystraszona... Oby tylko było wszystko z małym dobrze...

Cytat:
Napisane przez sweetjoy Pokaż wiadomość
Właśnie wróciłam z ktg, zapisał się jeden skurcz na 70% i lekarz każe się kłaść na porodówkę. Chyba go pogięło, mam 3 min drogi do szpitala, to jeszcze zdążę, wolę poleżeć w domu z córką, a nie spędzać weekend w szpitalu, a nikt nie da mi gwarancji że urodzę. Wkurzyłam się i poryczałam, a na dodatek nie było mojego lekarza prowadzącego, ja to mam pecha.... czekam na rozwój sytuacji, bo takie twardnienia to ja mam od dawna

dla Was dziewczyny Powodzenia

niunia32 za opis porodu Dzielna byłaś Słodka Twoja Malinka
GaTTa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 12:58   #3167
begie13
Zadomowienie
 
Avatar begie13
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 1 940
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

ale się załatwiłam....
parę dni temu pisałam, że strasznie bolą mnie migdały i mam zatkany nos, zamiast posłuchać rady kism i pójść od razu do lekarza, ja - mocno przeświadczona o sile czosnku zaczęłam leczyć się sama domowymi sposobami...
no i w sumie jakieś efekty były a wczoraj to już myślałam, że dziś będę zdrowa jak ryba...
a mnie...odebrało mowę całkowicie jestem w stanie mówić tylko szeptem i robię to z całej siły... poryczałam się dzisiaj rano jak bóbr, bo już dosyć miałam tej choroby, od niedzieli noce mam nieprzespane...
musiałam iść do lekarza ale mówię do męża - jak ja mam tam iść i rozmawiać z ludźmi jak ja nie mogę mówić... i wiecie co - poszła ze mną teściowa ( a właściwie pojechałyśmy taksówką) i cieszę się, a ostatnio tak na nią narzekam... że mi teraz głupio...
była ze mną w gabinecie lekarskim i to w sumie ona rozmawiała z lekarką a była taaaka przejęta jak nie wiem co... na koniec jak już wyszła i ja zostałam sam na sam z panią dr , ta powiedziała, że mam bardzo wrażliwą teściową i że wszystko będzie dobrze
przepisała mi antybiotyk, jeszcze jakieś tabletki kazała kupić i syrop, co do antybiotyku to powiedziała, że skoro ja w każdej chwili mogę rodzić, to jest konieczne jego zastosowanie, bo gdybym w takim stanie trafiła na porodówkę, to w wyniku osłabienia organizmu porodem to przekształciłoby się w zapalenie płuc i dostawałabym antybiotyki dożylnie a z dzieckiem i tak nie mogłabym być ani tym bardziej go karmić...
więc jak przez ostatnie dni pisałam, że chcę jak najszybciej urodzić, tak teraz cofam te słowa, jak najszybciej to ja chcę wyzdrowieć a potem dopiero urodzić, mam nadzieję, że los nie zrobi mi na przekór

i zdziwiło mnie jedno, a mianowicie, gdy spytałam czy ten antybiotyk jest bezpieczny dla dziecka teraz i w trakcie karmienia to powiedziała, że żadnej nie jest bezpieczny i to w kółko powtarzała, więc teraz nie wiem... co będzie jeśli naprawdę trafię na porodówkę przyjmując antybiotyk...



Cytat:
Napisane przez anulka4771 Pokaż wiadomość
Dzisiaj szymon miał w nocy dwie godziny guganiai wzięłam go do siebie.

takie guganie musi być słodkie

Cytat:
Napisane przez Gaabbi Pokaż wiadomość
Dzień dobry.


Gratuluję!

Nie uwierzycie, wczoraj mieliśmy telefon ze sklepu, że wózek na nas czeka Tak tak, x-lander move
A w ogóle to było tak, że dzisiaj wstałam i mówię do mojego P: śniło mi się, że dzwonili do nas ze sklepu i mówili, że wózek na nas czeka. A P mi na to: oooo Kochanie, zapomniałem Ci powiedzieć, że wczoraj dzwonili wieczorem, że wózek czeka
I jeszcze stwierdzenie na koniec- niesamowite, że zapomniałem
Czy Wasze Chłopy też notorycznie coś zapominają? Mój zapomina ciągle i wszystko, doprowadzając mnie tym do szału
to super, że wózeczek już jest
co do pogrubionego to z moim jest tak samo


Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
taaa.. a ja mojemu jaki pisze kartkę do sklepu to jeszcze muszę ją układac dostosowując ją do kolejności rozłożenia połek w sklepie bo jak tego nie zrobię to on nie może nic znależć.
mój mąż dzisiaj pierwszy raz jedzie sam na zakupy i też muszę mu zrobić takową listę, tak jak zawsze po kolei idziemy

Cytat:
Napisane przez Tacca Pokaż wiadomość
Cześć!

Dziś powtórka z rozrywki... Śluz bardziej krwisty, młody się słabiej rusza... Zadzwoniłam po męża i pojedziemy na IP. Teraz już jestem wystraszona... Oby tylko było wszystko z małym dobrze...
ojej... trzymam kciuki, żeby wszystko było z Wami dobrze

Cytat:
Napisane przez sweetjoy Pokaż wiadomość
Właśnie wróciłam z ktg, zapisał się jeden skurcz na 70% i lekarz każe się kłaść na porodówkę. Chyba go pogięło, mam 3 min drogi do szpitala, to jeszcze zdążę, wolę poleżeć w domu z córką, a nie spędzać weekend w szpitalu, a nikt nie da mi gwarancji że urodzę. Wkurzyłam się i poryczałam, a na dodatek nie było mojego lekarza prowadzącego, ja to mam pecha.... czekam na rozwój sytuacji, bo takie twardnienia to ja mam od dawna
no widzisz ale coś tam się jednak dzieje

Cytat:
Napisane przez agatka661 Pokaż wiadomość
Mlody ma policzki jak buldog i faldki na calym ciele
pozdrawiamy!
jak słodko sobie drzemie

Cytat:
Napisane przez niunia32 Pokaż wiadomość
czesc

chciałybyście pewnie opis porodu, co? no to prosze:

w poniedziałek wieczorem obejrzeliśmy film. na koniec mąż jeszcze pogadał do brzuszka, żeby już wyszła. po paru min złapał mnie skurcz. bolący. pierwszy raz taki miałam. po 10 min znowu. w sumie miałam 3 skurcze co 10 min. przy 7min poszłam do wanny, ale nic to nie dało, no w sumie dało - częstsze skurcze, mąż zadzwonił na porodówkę, ale powiedzieli, żeby obserwować wziąć prysznic i jak nie przestanie to przyjechać... no ale że skurcze co 5 min zaczęliśmy sie szykować do wyjścia. jeszcze dopakowaliśmy parę rzeczy, mąż mnie ogolił i w drogę.
na izbie skurcze co 4-5min i rozwarcie 4-5cm. lekarz powiedział, że pójdzie szybko. o północy byliśmy już na sali porodowej - fajna fajne łózko do rodzenia, piłka, sofa, wanna i lazienka.
nam było wesoło podpieli mnie do ktg, rozwarcie rosło. było super do czasu skurczy co 2 min. nie wiedziałam co ze sobą zrobić... parcie??? nie wspominam tego dobrze. bolało bardzo, ja nie umiałam przeć.... męczyłam się... musieli mnie naciąć... ponoc dwa razy to zrobili - czułam tylko jedno cięcie. po wielkich trudach wyszła główka. przy wyciąganiu małej miałam wrażenie ze wsadzili mi ręce do środka... mała przeurocza...zaraz zaczęła płakać... jak mi ją położyli na klatce zapomniałam o bólu....

trochę mnie wyczyścili, szycie mimo znieczulenia gdzie niegdzie bolało.
mąż był ze mną. cieszę się z tego bardzo. sama bym nie dała rady.. wycierał mnie mokrym recznikiem. pomagał przy parciu.

ja straciłam sporo krwi, miałam anemię.. macica nie chciała się obkurczać i leżałam plackiem z lodem na brzuchu.

pierwsza doba była straszna, kręciło mi się w głowie. nie mogłam wstać ani usiąść.

mimo podwyższonej bilirubiny (z krwi była niższa niż ze skóry) wypuścili nas do domku
z karmieniem sobie radzimy. w sumie w szpitalu byłam dwa razy po butelkę, bo mała wyjadła z dwóch cycków i dalej chciała. teraz jest ok.

ja musze sporo jeszcze odpoczywać, unikać za długiego siedzenia.

była już u nas położna wszystko ok.

a oto moja Malwinka:
oj ... szybko poszło ale jednak trochę się namęczyłaś
rozumiem, że byłaś na Bogucicach tak? napisz jak znajdziesz chwilę jakieś szczegóły odnośnie warunków, personelu itp. może być na priv

jeszcze raz serdecznie Wam gratuluję a malutka śliczna pyzunia
__________________
Antosia


Wanda
begie13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 13:02   #3168
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Zamawiałyście coś od wozkolandia_pl ?? Bo my zamówiliśmy materac na wymiar 5maja, i od wczoraj dzwonię i piszę maile i cisza

---------- Dopisano o 13:02 ---------- Poprzedni post napisano o 12:59 ----------

[QUOTE=[B]begie13;34319526[/B]]ale się załatwiłam....
parę dni temu pisałam, że strasznie bolą mnie migdały i mam zatkany nos, zamiast posłuchać rady kism i pójść od razu do lekarza, ja - mocno przeświadczona o sile czosnku zaczęłam leczyć się sama domowymi sposobami...
no i w sumie jakieś efekty były a wczoraj to już myślałam, że dziś będę zdrowa jak ryba...
a mnie...odebrało mowę całkowicie jestem w stanie mówić tylko szeptem i robię to z całej siły... poryczałam się dzisiaj rano jak bóbr, bo już dosyć miałam tej choroby, od niedzieli noce mam nieprzespane...
musiałam iść do lekarza ale mówię do męża - jak ja mam tam iść i rozmawiać z ludźmi jak ja nie mogę mówić... i wiecie co - poszła ze mną teściowa ( a właściwie pojechałyśmy taksówką) i cieszę się, a ostatnio tak na nią narzekam... że mi teraz głupio...
była ze mną w gabinecie lekarskim i to w sumie ona rozmawiała z lekarką a była taaaka przejęta jak nie wiem co... na koniec jak już wyszła i ja zostałam sam na sam z panią dr , ta powiedziała, że mam bardzo wrażliwą teściową i że wszystko będzie dobrze
przepisała mi antybiotyk, jeszcze jakieś tabletki kazała kupić i syrop, co do antybiotyku to powiedziała, że skoro ja w każdej chwili mogę rodzić, to jest konieczne jego zastosowanie, bo gdybym w takim stanie trafiła na porodówkę, to w wyniku osłabienia organizmu porodem to przekształciłoby się w zapalenie płuc i dostawałabym antybiotyki dożylnie a z dzieckiem i tak nie mogłabym być ani tym bardziej go karmić...
więc jak przez ostatnie dni pisałam, że chcę jak najszybciej urodzić, tak teraz cofam te słowa, jak najszybciej to ja chcę wyzdrowieć a potem dopiero urodzić, mam nadzieję, że los nie zrobi mi na przekór

i zdziwiło mnie jedno, a mianowicie, gdy spytałam czy ten antybiotyk jest bezpieczny dla dziecka teraz i w trakcie karmienia to powiedziała, że żadnej nie jest bezpieczny i to w kółko powtarzała, więc teraz nie wiem... co będzie jeśli naprawdę trafię na porodówkę przyjmując antybiotyk...[QUOTE]

Dużo, dużo zdrówka życzę


Coś mi się pokićkało w tym cytowaniu
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"

Edytowane przez stokroteczka777
Czas edycji: 2012-05-25 o 13:04
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 13:04   #3169
niunia32
Zakorzenienie
 
Avatar niunia32
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 5 987
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
oj ... szybko poszło ale jednak trochę się namęczyłaś
rozumiem, że byłaś na Bogucicach tak? napisz jak znajdziesz chwilę jakieś szczegóły odnośnie warunków, personelu itp. może być na priv

jeszcze raz serdecznie Wam gratuluję a malutka śliczna pyzunia

tak, zdecydowaliśmy się na Bogucice. Jesteśmy bardzo zadowoleni. po pierwsze fajne sale porodowe. położne super, na noworodkowym panie też bardzo miłe, można im dziecko zostawić do opieki jak jest potrzeba.
lekarze też przyjemni..

hehe zapomniałam napisać, że jak przyszedł gin na porodówkę to się okazało, że to mój pierwszy lekarz :P nie wiem czy mnie poznał.

Dziękujęmy za gratulacje i za słowa o Malince

---------- Dopisano o 13:04 ---------- Poprzedni post napisano o 13:03 ----------

idę się położyć.
mąż śpi, mała też to ja też się położę :P
__________________
Nasz Ślub 27.08.2011

Malinka

Haniusia
niunia32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 13:06   #3170
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez niunia32 Pokaż wiadomość
[/COLOR]idę się położyć.
mąż śpi, mała też to ja też się położę :P
Masz rację, wykorzystaj sytuację

edit
ależ ja rymuję hehe
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 13:08   #3171
sweetjoy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 408
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
więc jak przez ostatnie dni pisałam, że chcę jak najszybciej urodzić, tak teraz cofam te słowa, jak najszybciej to ja chcę wyzdrowieć a potem dopiero urodzić, mam nadzieję, że los nie zrobi mi na przekór
W takim razie rzymam kciuki żebyś nie rodziła, póki nie wydobrzejesz

Ja też nie chcę już dziś rodzić, mam dość, siedzę i ryczę....
sweetjoy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 13:13   #3172
martula007
Raczkowanie
 
Avatar martula007
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 456
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Witam
Staram sie byc w miare na biezaco, ale przy moim babelku to raczej nie mozliwe. U mnie w miare okey... zaczynam nabierac sil, tylko na brak snu czy wolnego czasu moge narzekac

Gratuluje wszystkim rozpakowanym mamuska, macie sliczne pociechy

Agatka... mam ten sam problem. Moja mala tez caly czas wisi na cycku, a jak odstawiam ja chociaz na chwile to jest wieeeelki placz! az sie zanosi. pokarmu mam duzo, najada sie... ale dziamga dla samego dziamgania. staram sie walczyc ze smoczkiem, ale nie przynosi to skutku. Wczoraj byla polozna i sama stweirdzila, ze mala bardzo cwana jest i ze to maly terrorysta od wczoraj tak tez ja nazywam Najgorsze sa dnie... bo caly czas jest marudna i placze, ale coz.. jakos to trzeba przetrzymac- a musze tez znalezc dla siebie chociaz 10 minut zeby sie umyc czy zrobic sniadanie - o obiedzie juz nie wspomne! Serce sie lamie jak tego slucham. Ale i tak jest mega slodziakiem
martula007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 13:19   #3173
rozowa1987
Zadomowienie
 
Avatar rozowa1987
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 706
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez niunia32 Pokaż wiadomość
czesc

chciałybyście pewnie opis porodu, co? no to prosze:

w poniedziałek wieczorem obejrzeliśmy film. na koniec mąż jeszcze pogadał do brzuszka, żeby już wyszła. po paru min złapał mnie skurcz. bolący. pierwszy raz taki miałam. po 10 min znowu. w sumie miałam 3 skurcze co 10 min. przy 7min poszłam do wanny, ale nic to nie dało, no w sumie dało - częstsze skurcze, mąż zadzwonił na porodówkę, ale powiedzieli, żeby obserwować wziąć prysznic i jak nie przestanie to przyjechać... no ale że skurcze co 5 min zaczęliśmy sie szykować do wyjścia. jeszcze dopakowaliśmy parę rzeczy, mąż mnie ogolił i w drogę.
na izbie skurcze co 4-5min i rozwarcie 4-5cm. lekarz powiedział, że pójdzie szybko. o północy byliśmy już na sali porodowej - fajna fajne łózko do rodzenia, piłka, sofa, wanna i lazienka.
nam było wesoło podpieli mnie do ktg, rozwarcie rosło. było super do czasu skurczy co 2 min. nie wiedziałam co ze sobą zrobić... parcie??? nie wspominam tego dobrze. bolało bardzo, ja nie umiałam przeć.... męczyłam się... musieli mnie naciąć... ponoc dwa razy to zrobili - czułam tylko jedno cięcie. po wielkich trudach wyszła główka. przy wyciąganiu małej miałam wrażenie ze wsadzili mi ręce do środka... mała przeurocza...zaraz zaczęła płakać... jak mi ją położyli na klatce zapomniałam o bólu....

trochę mnie wyczyścili, szycie mimo znieczulenia gdzie niegdzie bolało.
mąż był ze mną. cieszę się z tego bardzo. sama bym nie dała rady.. wycierał mnie mokrym recznikiem. pomagał przy parciu.

ja straciłam sporo krwi, miałam anemię.. macica nie chciała się obkurczać i leżałam plackiem z lodem na brzuchu.

pierwsza doba była straszna, kręciło mi się w głowie. nie mogłam wstać ani usiąść.

mimo podwyższonej bilirubiny (z krwi była niższa niż ze skóry) wypuścili nas do domku
z karmieniem sobie radzimy. w sumie w szpitalu byłam dwa razy po butelkę, bo mała wyjadła z dwóch cycków i dalej chciała. teraz jest ok.

ja musze sporo jeszcze odpoczywać, unikać za długiego siedzenia.

była już u nas położna wszystko ok.

a oto moja Malwinka:
jaka śliczniutka jeszcze raz gratulacje
__________________
NASZ ŚLUB UJĘTY NA ZDJECIACH
http://fotoarkadiusz.blogspot.com/20...snia-2010.html
rozowa1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 13:25   #3174
begie13
Zadomowienie
 
Avatar begie13
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 1 940
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość

Dużo, dużo zdrówka życzę


Coś mi się pokićkało w tym cytowaniu
dziękuję kochana





Cytat:
Napisane przez sweetjoy Pokaż wiadomość
W takim razie rzymam kciuki żebyś nie rodziła, póki nie wydobrzejesz

Ja też nie chcę już dziś rodzić, mam dość, siedzę i ryczę....
dziękuję

a co się tam stało u Ciebie, że nie chcesz rodzić? opowiadaj


wiecie ale ten świat jest mały...
dałam na fb zdjęcie brzuszka i napisała do mnie pewna dziewczyna, że zaprasza do rodzenia w Szpitalu Kolejowym w Katowicach, bo jej mama jest tam położną, ja właśnie w tym szpitalu będę rodzić a ta pani jest koleżanką mojej mamy pochodzą z tej samej miejscowości i razem do szkoły chodziły
__________________
Antosia


Wanda
begie13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 13:26   #3175
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
wiecie ale ten świat jest mały...
dałam na fb zdjęcie brzuszka i napisała do mnie pewna dziewczyna, że zaprasza do rodzenia w Szpitalu Kolejowym w Katowicach, bo jej mama jest tam położną, ja właśnie w tym szpitalu będę rodzić a ta pani jest koleżanką mojej mamy pochodzą z tej samej miejscowości i razem do szkoły chodziły
No i po znajomości będzie
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 13:27   #3176
andzya
Zakorzenienie
 
Avatar andzya
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 4 498
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cześć
My dzisiaj już po spacerku, jak zwykle zresztą Antuan grzecznie spał, w odróżnieniu od wczoraj.
W ogóle to nie wiem czy Wam mówiłam, ale zrezygnowaliśmy z wynajmu mieszkania i wprowadziliśmy się do moich rodziców, bo chcemy kupić mieszkanie do końca tego roku, a szkoda kasę na wynajem wydawać.
Ja pierdylę, ale hardcore mieszkanie z rodzicami kocham ich bardzo, ale chyba się pozabijamy niedługo. I co ja mam w tej sytuacji zrobić?

W ogóle to dzisiaj mam wizytę u gina Krwawić przestałam już dawno, ale dzisiaj coś tam mi się pojawiło - akurat dzisiaj. I tak w sumie idę na wizytę tydzień wcześniej niż powinnam, ale chyba już wszystko okej, zresztą niech sam oceni moją pipkę


Cytat:
Napisane przez anulka4771 Pokaż wiadomość
Ja bez żadnego trudu potrafie odciągnąć 150ml z jednego cyca a Szymon je 80-90 raz mu się zdarzyło zjeść 150ml.
i dlatego cyce mnie bolą bo ja za dużo produkuję a on tyle nie zjada czuje takie ciągnięcie,szczypanie w cycach.
mnie też cyce bolą, bo produkuje więcej niż Anteks zjada i taka właśnie z nim robota A odciągać nie chcę, bo nie ogarnę przecież sytuacji
Też mnie cyce bolą, a właściwie to nie bolą tylko pieką

Cytat:
Napisane przez Tacca Pokaż wiadomość
Cześć!

Dziś powtórka z rozrywki... Śluz bardziej krwisty, młody się słabiej rusza... Zadzwoniłam po męża i pojedziemy na IP. Teraz już jestem wystraszona... Oby tylko było wszystko z małym dobrze...
oo,

Cytat:
Napisane przez agatka661 Pokaż wiadomość
nie odciagam, ale....
tej nocy- mlody wisial na cycu pol h, ale nie mialam sily po wczorajszym dniu, zrobilam 120 ml mleka szgucznego, powinien zjesc max 90= zjadl calosc, pozniej sie darl i znow mu musialam dac cyca ;/
polozna dzis byla, powiedziala z tak to nie moze byc;/
ale co ja zrobie, jak on ciagle chce jesc;/?
leze z nim w sumie cala dobe, mialam konczyc prawko- nie mam zywcem jak!;/
probuje go oszukac smoczkiem, herbatkami.
Ale i tak ma tak silna potrzebe ssania mojego cyca, ze ja juz wymiekam
maz to sobie na tym dywanie pospi jeszcze pewnie dlugo biedaczek...
Zazdroszcze dziewczynom, ktore odkladaja dzieci do lozeczek i sobie spia po 3-4 h
No i malo siedze na internecie, nie udzielam sie choc czytam prawie wszystko
aha i moj mlody juz wazy ponad 5 kg

no i codziennie chyba od przejedzenia, albo od placzu keidy mu nie daje piersi- ma mega bole brzuszka, przechpodza po ok godzinie, ale mi sie serce kraja


anulka- ja tez mam serie z hippa- bardzo sobie ja chwale, spamruje mlodego raz dziennie i problem suchej skory zniknal

za to pojawil sie inny- potowki na calej glowce :P

Mlody ma policzki jak buldog i faldki na calym ciele
pozdrawiamy!
ale puciek mój też się powoli taki robi
ja w nocy mam z moim w miarę spokój. Budzi mnie dwa razy, karmienie, pielucha i spanie. Jak w książce

Cytat:
Napisane przez niunia32 Pokaż wiadomość
czesc

chciałybyście pewnie opis porodu, co? no to prosze:

w poniedziałek wieczorem obejrzeliśmy film. na koniec mąż jeszcze pogadał do brzuszka, żeby już wyszła. po paru min złapał mnie skurcz. bolący. pierwszy raz taki miałam. po 10 min znowu. w sumie miałam 3 skurcze co 10 min. przy 7min poszłam do wanny, ale nic to nie dało, no w sumie dało - częstsze skurcze, mąż zadzwonił na porodówkę, ale powiedzieli, żeby obserwować wziąć prysznic i jak nie przestanie to przyjechać... no ale że skurcze co 5 min zaczęliśmy sie szykować do wyjścia. jeszcze dopakowaliśmy parę rzeczy, mąż mnie ogolił i w drogę.
na izbie skurcze co 4-5min i rozwarcie 4-5cm. lekarz powiedział, że pójdzie szybko. o północy byliśmy już na sali porodowej - fajna fajne łózko do rodzenia, piłka, sofa, wanna i lazienka.
nam było wesoło podpieli mnie do ktg, rozwarcie rosło. było super do czasu skurczy co 2 min. nie wiedziałam co ze sobą zrobić... parcie??? nie wspominam tego dobrze. bolało bardzo, ja nie umiałam przeć.... męczyłam się... musieli mnie naciąć... ponoc dwa razy to zrobili - czułam tylko jedno cięcie. po wielkich trudach wyszła główka. przy wyciąganiu małej miałam wrażenie ze wsadzili mi ręce do środka... mała przeurocza...zaraz zaczęła płakać... jak mi ją położyli na klatce zapomniałam o bólu....

trochę mnie wyczyścili, szycie mimo znieczulenia gdzie niegdzie bolało.
mąż był ze mną. cieszę się z tego bardzo. sama bym nie dała rady.. wycierał mnie mokrym recznikiem. pomagał przy parciu.

ja straciłam sporo krwi, miałam anemię.. macica nie chciała się obkurczać i leżałam plackiem z lodem na brzuchu.

pierwsza doba była straszna, kręciło mi się w głowie. nie mogłam wstać ani usiąść.

mimo podwyższonej bilirubiny (z krwi była niższa niż ze skóry) wypuścili nas do domku
z karmieniem sobie radzimy. w sumie w szpitalu byłam dwa razy po butelkę, bo mała wyjadła z dwóch cycków i dalej chciała. teraz jest ok.

ja musze sporo jeszcze odpoczywać, unikać za długiego siedzenia.

była już u nas położna wszystko ok.

a oto moja Malwinka:
Gratulacje kochana

Cytat:
Napisane przez niunia32 Pokaż wiadomość
o właśnie
czy jak karmicie dziecko za jednym karmieniem jedną piersią to z drugiej odciągacie czy czekacie do następnego karmienia...
zwykle czekam do następnego karmienia, ale jeśli cyc jest baardzo pełny, cieknie i jest twardy to odciągam sobie trochę, żeby go rozładować
__________________
Run Girl Run !
andzya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 13:28   #3177
Gaabbi
Wtajemniczenie
 
Avatar Gaabbi
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 875
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez clauudik Pokaż wiadomość
O matko dziewczyny, ale dobrze tu wpaść i Was poczytać Za nami dosyć ciężka noc, mały się pręży i płacze, a ja prawie razem z nim... Godzinę temu w końcu zasnął (od 4 się wiercił) i właśnie się obudził. Nienawidzę takiej bezsilności. Chodzę jak zombi od wczoraj, bo też średnio spał. Była u nas położna, kazała ściągać pokarm z tej poranionej piersi i czekać aż się zagoi. Mąż jedzie na poszukiwania lano-maści. Gaabbi gdzie kupowałaś lanolinę?? Bo może łatwiej będzie ją dostać od maści...
Lanolinę do wełny??? Bo pisałam o lanolinowaniu wełny

Cytat:
Napisane przez moniczka1302 Pokaż wiadomość

Kurcze jest jeszcze jeden problem poporodowy - a mianowicie zaparcia
POLECAM LEN!!! Na prawdę działa. Na pewno nie zaszkodzi dzidziusiowi, a Tobie pomoże. Ja jem dziennie łyżeczkę mielonego lnu z jogurtem
Gaabbi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 13:33   #3178
begie13
Zadomowienie
 
Avatar begie13
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 1 940
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

ok dziołszki idę się położyć, może zasnę...
__________________
Antosia


Wanda
begie13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 13:37   #3179
sweetjoy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 408
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
a co się tam stało u Ciebie, że nie chcesz rodzić? opowiadaj
Pisałam wcześniej, że chcieli mnie zostawić na porodowce, profilaktycznie, bo za mało mają pacjentek, bo lakarzowi tak się chcialo itd. Uciekłam, jakby coś się dzialo to mam bliziutko do szpitala.... Gdyby lekarz dał mi gwarancję że dziś lub jutro urodzę (oxy lub zastrzyk na przyśpieszenie) to spoko, moglabym się położyć, ale iść do szpitala i leżeć przez weekend tylko przez widzimisie lekarza, mam to gdzieś. Jeszcze gdyby mnie zbadał i stwierdził jakieś rozwarcie, to ok, ale on chciał mnie położyć tylko dlatego że na ktg zapisał się jeden skurcz, dla mnie to było niewielkie twardnienie od którego na pewno nie urodzę. Popłakałam się na myśl, że musiałabym zostawić córeczkę z mężem na nie wiadomo ile, a ja żyć bez niej nie potrafię. Wiadomo że nie wypuścili by mnie aż bym nie urodziła, a kiedy to będzie? Tak sie wkurzyłam, że aż sie przestraszyłam, że z tych nerwów naprawdę dostane skurczy, ale cisza.... czekam i mam nadzieję że nie trafie do szpitala wcześniej niż jutro po 8 jak ten lekarz skończy dyżur
sweetjoy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 13:48   #3180
Gaabbi
Wtajemniczenie
 
Avatar Gaabbi
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 875
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez Tacca Pokaż wiadomość
Cześć!

Dziś powtórka z rozrywki... Śluz bardziej krwisty, młody się słabiej rusza... Zadzwoniłam po męża i pojedziemy na IP. Teraz już jestem wystraszona... Oby tylko było wszystko z małym dobrze...
powodzenia!

Cytat:
Napisane przez agatka661 Pokaż wiadomość

Mlody ma policzki jak buldog i faldki na calym ciele
pozdrawiamy!
hehe, fajny Chopok
Cytat:
Napisane przez niunia32 Pokaż wiadomość

a oto moja Malwinka:
oooo, jaka puca piękna
Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
ale się załatwiłam....
parę dni temu pisałam, że strasznie bolą mnie migdały i mam zatkany nos, zamiast posłuchać rady kism i pójść od razu do lekarza, ja - mocno przeświadczona o sile czosnku zaczęłam leczyć się sama domowymi sposobami...
no i w sumie jakieś efekty były a wczoraj to już myślałam, że dziś będę zdrowa jak ryba...
a mnie...odebrało mowę całkowicie jestem w stanie mówić tylko szeptem i robię to z całej siły... poryczałam się dzisiaj rano jak bóbr, bo już dosyć miałam tej choroby, od niedzieli noce mam nieprzespane...
musiałam iść do lekarza ale mówię do męża - jak ja mam tam iść i rozmawiać z ludźmi jak ja nie mogę mówić... i wiecie co - poszła ze mną teściowa ( a właściwie pojechałyśmy taksówką) i cieszę się, a ostatnio tak na nią narzekam... że mi teraz głupio...
była ze mną w gabinecie lekarskim i to w sumie ona rozmawiała z lekarką a była taaaka przejęta jak nie wiem co... na koniec jak już wyszła i ja zostałam sam na sam z panią dr , ta powiedziała, że mam bardzo wrażliwą teściową i że wszystko będzie dobrze
przepisała mi antybiotyk, jeszcze jakieś tabletki kazała kupić i syrop, co do antybiotyku to powiedziała, że skoro ja w każdej chwili mogę rodzić, to jest konieczne jego zastosowanie, bo gdybym w takim stanie trafiła na porodówkę, to w wyniku osłabienia organizmu porodem to przekształciłoby się w zapalenie płuc i dostawałabym antybiotyki dożylnie a z dzieckiem i tak nie mogłabym być ani tym bardziej go karmić...
więc jak przez ostatnie dni pisałam, że chcę jak najszybciej urodzić, tak teraz cofam te słowa, jak najszybciej to ja chcę wyzdrowieć a potem dopiero urodzić, mam nadzieję, że los nie zrobi mi na przekór

i zdziwiło mnie jedno, a mianowicie, gdy spytałam czy ten antybiotyk jest bezpieczny dla dziecka teraz i w trakcie karmienia to powiedziała, że żadnej nie jest bezpieczny i to w kółko powtarzała, więc teraz nie wiem... co będzie jeśli naprawdę trafię na porodówkę przyjmując antybiotyk...
Masz nauczkę na następny raz. Trzeba iść od razu do lekarza i słuchać kism
A antybiotyk nie jest żaden bezpieczny w ciąży, bo żaden nie był badany na kobietach w ciąży. Tutaj jest kwestia wybrania lepszego zła
Także kuruj się i nie myśl o niczym złym.

Ja jestem już po spotkaniu z położną środowiskową. Była u mnie ponad dwie godziny
Bardzo fajna Kobitka. Przypadła mi do gustu
Mówiła mi baaaaaaardzo dużo o żywieniu podczas ciąży i karmienia piersią. Ale nie tylko, bo o ogólnym znaczeniu żywienia w naszym życiu też rozmawiałyśmy
Dostałam też wstępne instrukcje, jak dostawiać dzidziolka do piersi, jak przygotowywać piersi do karmienia, co robić jak dzidziuś źle zasysa pierś itp.
O kąpieli też rozmawiałyśmy i kosmetykach do pielęgnacji.
Generalnie dużo informacji, które muszę szybko gdzieś zapisać, bo uciekną
Gdybyście chciały coś wiedzieć konkretnego, to pytajcie

Zabijcie mnie, ale przez całą rozmowę z położną myślałam o co ją miałam zapytać i sobie nie przypomniałam Pamięć w ciąży mnie zawodzi bardzo. Do tej pory nie pamiętam o czym wczoraj pisałyśmy, co miałam zapytać położnej Przepraszam.
Gaabbi jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:40.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.