ślubujące w 2012:) - Strona 148 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne > Ślubny wizerunek

Notka

Ślubny wizerunek Ślubny wizerunek jest dla ciebie ważny? Zadaj pytanie na temat sukni ślubnej, makijażu, fryzury oraz dodatków ślubnych. Czuj się wyjątkowo w tym dniu.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-05-26, 16:13   #4411
wybOrOowa
Rozeznanie
 
Avatar wybOrOowa
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 900
GG do wybOrOowa
Dot.: ślubujące w 2012:)

Cytat:
Napisane przez Inusiaa88 Pokaż wiadomość
Obie mi się podobają, ale jak ja miałabym wybierać to chyba numer 1. Może dlatego, że sama bardzo lubię takie sukienki. Chociaż druga też jest fajna Oj tam, której nie wybierzesz to będzie ładnie!



Pomalowałam pazurki... Dołączyłam zdjęcie
Papiloty na głowie i teraz lecę się robić na bóstwo a potem ...
super pazurki będą pasowały do sukienki
ja pomalowałam na ostry róż idę na panieński świadkowej
obowiązują ubrania czarne więc jakiś akcent różu musi być
__________________
_______________________
wybOrOowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 16:34   #4412
Inusiaa88
Raczkowanie
 
Avatar Inusiaa88
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 359
Dot.: ślubujące w 2012:)

Cytat:
Napisane przez wybOrOowa Pokaż wiadomość
super pazurki będą pasowały do sukienki
ja pomalowałam na ostry róż idę na panieński świadkowej
obowiązują ubrania czarne więc jakiś akcent różu musi być
NO TO KOCHANA BAWMY SIĘ !!! :b ounce:
__________________

09.06.2012 godz. 13:00 - ŻONKA

"Jeżeli cokolwiek warto na tym świecie czynić,

to tylko jedno - miłować" - Jan Paweł II
Inusiaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 16:51   #4413
niki19
Zadomowienie
 
Avatar niki19
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: świetokrzyskie
Wiadomości: 1 331
Dot.: ślubujące w 2012:)

Cytat:
Napisane przez Inusiaa88 Pokaż wiadomość
Pomalowałam pazurki... Dołączyłam zdjęcie
Papiloty na głowie i teraz lecę się robić na bóstwo a potem ...
świetny kolor Udanej imprezki

Cytat:
Napisane przez wybOrOowa Pokaż wiadomość
super pazurki będą pasowały do sukienki
ja pomalowałam na ostry róż idę na panieński świadkowej
obowiązują ubrania czarne więc jakiś akcent różu musi być

Udanej imprezy Baw się dobrze
__________________

niki19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 17:29   #4414
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: ślubujące w 2012:)

qmpela86- zdecydowanie druga sukienka

Inusiaa88- szalej szalej udanej zabawy no i czekamy na relację


wrócilam z przymiarki wściekła jestem jak nie wiem co- myślałam, że nie dojadę był taki korek przy wyjeździe z Wawki, że zamiast na 12 dotarłam do salonu na 13.30 więc 30 min przed zamknięciem. Fotek nie zrobiłm bo wsciekła taka byłam że nie macie pojęcia.
Sukienka jest piękna muszą poprawić tylko takie małe pliski i halkę skrócić więc odbiorę ją 13 czerwca Do tego pożarłam się z TŻ-tem przez ten korek, ciągły pośpiech itp mam focha i się nie odzywam do niego i już
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 18:00   #4415
JJJustynAAA
Zakorzenienie
 
Avatar JJJustynAAA
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 3 116
Dot.: ślubujące w 2012:)

Dziewczyny udanej zabawy, szalejcie póki macie czas i okazję

Magnusia, nie złość się. Korki rzecz ludzka w obecnych czasach! Co zrobił tż, że zasłużył na takie zachowanie?

Ja mam dziewczyny do was pytanie z innej beczki, jak zmusić, nakłonić swojego przyszłego męża, narzeczonego, chłopaka z którym się mieszka do tego by sprzątał po sobie i nie chodzi o skarpetki, ale o każdą rzecz typu kubek na stoliku, tż wstaje od stolika kubek zostawia, przychodzi z nowym kubkiem, do kolekcji na stoliku zostają już dwa a on wychodzi. I jak ich sama nie wezmę to będą tak stały. Coś piszę na kompie, korzysta z jakiś materiałów, kończy pisanie odchodzi od biurka materiały zostają na biurku. Wraca ze szkolenia torba leży kilka dni nie rozpakowana, albo rozpakowana tylko z tych rzeczy które są mu potrzebne. Normalnie kiedyś nie zauważałam, żeby tak było, a teraz ciągle się o to spieramy bo mieszkanie mamy niewielkie, rzeczy dużo i do tego ciągle się coś plącze. Macie na to jakiś sposób?
__________________

Mama Franka







JJJustynAAA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 20:34   #4416
justiii87
Zakorzenienie
 
Avatar justiii87
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 730
Dot.: ślubujące w 2012:)

JJJustynAAA - mój TŻ też jest małym bałaganiarzem, ale Ja nie daje za wygrana i walczę z tym. Co prawda mieszkamy jakiś miesiąc razem więc to dopiero początki ale tresurę przechodzi od początku
Mój M ostatnio zostawił brudne koszulki na podłodze na środku w pokoju gdzie mamy jak na razie garderobę więc długo się nie zastanawiając wzięłam te koszulki włożyłam mu do szafy, więc biedaczek następnego dnia zestroił się w brudna koszulkę do pracy, tak samo zrobiłam ze skarpetkami. Od tamtej pory wie gdzie jest kosz na bieliznę
Jeśli chodzi o pozostawianie naczyń to tego nie robi od razu wynosi do kuchni i wkłada do zmywarki nie patrzy czy o moje czy jego
Miał tylko mały występ z ubraniami ale momentalnie się nauczył

Jeśli będziesz chodziła i po niem za każdym razem sprzątała to nigdy się tego nie oduczy. Jeśli zbraknie mu kubków albo szklanek do picia to następnym razem będzie wiedział gdzie ma je wynieść i do czego służy płyn do mycia naczyń. Na pewno będzie bałagan i będziesz dostawiać nerwacji ale jeśli nie pokażesz mu co go czeka to będzie tak zawsze, że Ty będziesz sprzątać a On będzie kładł nóżki na stół.
justiii87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 21:08   #4417
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: ślubujące w 2012:)

Cytat:
Napisane przez Wariate Pokaż wiadomość
Cześć dziewuszki długo mnie nie było ale to przez tę nową pracę opowiem w skrócie: poszłam w czwartek na 7:30, formalności formalności i jeszcze raz formalności.. do swojego biurka dotarłam niewiele przed końcem dnia pracy więc tylko zdążyłam przejrzeć jak wygląda moje stanowisko pracy i gdzie moje szafy, papiórki etc. W piątek formalności ciąg dalszy, szkolenie bhp. lekarz, ... ok 12.00 mogłam zsiąść do pracy. Okazało się, że nie mogę się 'przyuczać' bo nie ma na to ani czasu ani kogoś kto mógłby to zrobić ponieważ w wydziale, do którego trafiłam skład się posypał (babeczki na L4 ciążowe pouciekały) i została garstka która musiała ogarnąć obowiązki nieobecnych i swoje jednocześnie. Więc z grubsza powiedziano mi co i jak i... koniec pracy (dłużej w sądzie nie wolno zostawać). A w pn i wt (dwa całe dni od rana do końca dnia pracy) sesje.... czyli całe dnie spędzone na salach rozpraw a więc na gorąco bez konkretnego przygotowania, zabrałam na pentdrivie jakieś ogólne wzory protokołów i innych potrzebnych dokumentów i zostałam wyrzucona na wielki ocean niewiadomych ) po tych dwóch dniach wróciłam do domu i... wypiłam butelkę wina. Byłam zajechana - głównie psychicznie i stresowo. Teraz już trochę lepiej bo od tamtego czasu do tera starałam się ogarniać i przyswajać jak najwięcej inf, żeby wszystko szło sprawniej i z mniejszym zdenerwowaniem na obecną chwilę jest przyzwoicie nawet jest lepiej, niż w pewnym momencie przypuszczałam. Ale.... póki co mam inf., że osoba którą zastępuję ma chorobowe do 5 czerwca, więc jeśli wróci koniec mojej pracy a jeśli nie wróci, mam zapewnione siodełko do kolejnej daty chorobowego. Szczęście w nieszczęściu: kobitka chora a ja mam pracę. Tyle u mnie właściwie. TŻ wraca może 'już' jutro wieczorkiem więc kilka zaproszeń ostatnich trzeba rozwieźć, zamówić już alkohol, napoje, spotkać się ze skrzypaczką, organistą i uzgodnić ostatnie elementy umowy z florystką do dodekorowania sali kwiatami. I właściwie chyba tyle
heeej fajnie, że się pokazałaś bo dawno Cię nie było Trzymam kciuki za pracę, żeby może się udało na dłużej zaczepic

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
wybOrOowa- o matko za 15 ósma już drinkują mają zdrowie chłopaki ja nawet nie chcę myśleć co to będzie jak mi się te pijane chłopy do domu zwalą bo kilka z nich będzie uu nas nocować
Jak czytam posty Wyoborowej o wypadzie TŻ, to przychodzi mi na myśl "Kac Vegas"

Cytat:
Napisane przez qmpela86 Pokaż wiadomość
Dziewczyny przepraszam ale nie mam czasu żeby wszystko przeczytać i skomentować bo mam bardzo zapracowany dzień a jutro komunia..

Dlatego chciałabym was prosić o wybór sukienki na jutrzejsza komunie. Miały być białe spodnie i bluzka ale TŻ chciał sukienkę to niech ma
Chciałam je wykorzystać na wesela które mamy w tym roku ale może kupie coś innego

Wklejam zdjęcia. Ja chyba jestem bardziej za tą ostro różową a Wy? Oczywiście na to jeszcze marynarka bo nie zapowiada się upał...

Dodaje jeszcze zdjęcie welonu od kuzynki (zwykły tiulowy), który biorę na przymiarkę w poniedziałek . Jak będzie pasował to będzie już coś pożyczonego na ślub .

*przepraszam za jakość zdjęć
Różowa zdecydowanie Bardzo ładnie leży.

Cytat:
Napisane przez Inusiaa88 Pokaż wiadomość
Pomalowałam pazurki... Dołączyłam zdjęcie
Papiloty na głowie i teraz lecę się robić na bóstwo a potem ...
Super pazurki Baw się dobrze czekamy na relację
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/

jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 21:48   #4418
justiii87
Zakorzenienie
 
Avatar justiii87
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 730
Dot.: ślubujące w 2012:)



Chce takie zdjęcie
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg romantycznie.jpg (25,1 KB, 60 załadowań)
justiii87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 22:18   #4419
Pradip
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 5 519
Dot.: ślubujące w 2012:)

Cytat:
Napisane przez justiii87 Pokaż wiadomość
Pradip – TŻ powiedział że nie jedzie na wesele be ze mnie. Więc mój Miś odsypia ciężki tydzień a Ja siedzę i robię projekty na Inżynierie środowisk. Jeśli wesele było by w Naszych okolicach to Ja bym wróciła z zajęć i byśmy pojechali ale że to w Szczecinie to nie opłacał by się nam jechać 400 km bo w niedziele egzamin rano.

Powiem Wam dziewczyny że jestem już tym wszystkim tak zmęczona że na czasy nie daje rady W tym semestrze mam 11 projektów do tego przygotowania ślubno - weselne. Marzy mi się spakować walizki dla Nas i wyjechać daleko i we dwójkę... eh
Jak to miło jak Ci nasi mężczyźni nie chcą bez nas nigdzie chodzić
Więc spakujcie najpotrzebniejsze rzeczy i jedźcie gdzieś na weekend byle gdzie oby zostawić teraźniejszość i naładować baterie
Cytat:
Napisane przez Malgos_12 Pokaż wiadomość
Pradip - moja sukienka nie jest biała, jest właśnie ivory, ale nie jest żółta... na pewno bliżej jej do bieli
No nie wiem w takim razie. Sukienka bardzo mi się spodobała i Ty wyglądasz w niej extra.
Cytat:
Napisane przez Inusiaa88 Pokaż wiadomość
Dziewczęta:
tusiamar, Malgos_12, Viollet87, magnusia, qmpela86, malaOlaa, sara1988, haczyk7, jojla, JJJustynaAAA, Pradip...

Jesteście mega kochane Dziękuję Wam bardzo, jakoś tak mi lepiej i bardziej pozytywnie jak poczytałam tyle fajnych słów od Was. Macie racje, muszę wrzucić na luz, zrobić się na bóstwo - o ile to możliwe i dobrze bawić. Nogę smarowałam maścią cały dzień więc mam nadzieję, że jutro dam radę A później oczywiście podzielę się z Wami relacjami Mam nadzieję, że będę miała jakieś fotki
Buziaki dla Was moje drogie

Ps-dorobiłam się dziś w końcu podwiązki na ślub hehe
W kupie raźniej
Podwiazka fajna a kolor pazurków
Baw się dobrze i szybko wróć do nas jak już się wyśpisz
[1=be257fbd309f063d0b46a46 a8a3513ba0f4b3308_684a0a7 a57592;34332191]
u mnie podpisałam stoły rodzina i znajomi a i tak się wszyscy wymieszli.... w nosie, była przynajmniej integracja [/QUOTE]
A gdzie ustawiłaś te podpisy bo z tego co pamiętam też miałaś prostokątne stoły?
Cytat:
Napisane przez Wariate Pokaż wiadomość
Cześć dziewuszki długo mnie nie było ale to przez tę nową pracę opowiem w skrócie: poszłam w czwartek na 7:30, formalności formalności i jeszcze raz formalności.. do swojego biurka dotarłam niewiele przed końcem dnia pracy więc tylko zdążyłam przejrzeć jak wygląda moje stanowisko pracy i gdzie moje szafy, papiórki etc. W piątek formalności ciąg dalszy, szkolenie bhp. lekarz, ... ok 12.00 mogłam zsiąść do pracy. Okazało się, że nie mogę się 'przyuczać' bo nie ma na to ani czasu ani kogoś kto mógłby to zrobić ponieważ w wydziale, do którego trafiłam skład się posypał (babeczki na L4 ciążowe pouciekały) i została garstka która musiała ogarnąć obowiązki nieobecnych i swoje jednocześnie. Więc z grubsza powiedziano mi co i jak i... koniec pracy (dłużej w sądzie nie wolno zostawać). A w pn i wt (dwa całe dni od rana do końca dnia pracy) sesje.... czyli całe dnie spędzone na salach rozpraw a więc na gorąco bez konkretnego przygotowania, zabrałam na pentdrivie jakieś ogólne wzory protokołów i innych potrzebnych dokumentów i zostałam wyrzucona na wielki ocean niewiadomych ) po tych dwóch dniach wróciłam do domu i... wypiłam butelkę wina. Byłam zajechana - głównie psychicznie i stresowo. Teraz już trochę lepiej bo od tamtego czasu do tera starałam się ogarniać i przyswajać jak najwięcej inf, żeby wszystko szło sprawniej i z mniejszym zdenerwowaniem na obecną chwilę jest przyzwoicie nawet jest lepiej, niż w pewnym momencie przypuszczałam. Ale.... póki co mam inf., że osoba którą zastępuję ma chorobowe do 5 czerwca, więc jeśli wróci koniec mojej pracy a jeśli nie wróci, mam zapewnione siodełko do kolejnej daty chorobowego. Szczęście w nieszczęściu: kobitka chora a ja mam pracę. Tyle u mnie właściwie. TŻ wraca może 'już' jutro wieczorkiem więc kilka zaproszeń ostatnich trzeba rozwieźć, zamówić już alkohol, napoje, spotkać się ze skrzypaczką, organistą i uzgodnić ostatnie elementy umowy z florystką do dodekorowania sali kwiatami. I właściwie chyba tyle
Dzielna z Ciebie dziewczynka ucz sie kochana ile możesz będzie dobrze.
Cytat:
Napisane przez Wariate Pokaż wiadomość
Próbuję jeszcze raz wrzucić załączniki. Zmieniłam rozszerzenie plików może tutaj tkwił problem.
Przód i ostatnia jest na tył butelki taka malutka.
Świetne są
Cytat:
Napisane przez Wariate Pokaż wiadomość
Może tutaj coś ładnego znajdziesz ja zamawiałam u tej kobiety karteczki 3D jako podziękowania dla świadków, robiła mi na moje indywidualne zamówienie i wg mojego pomysłu. Jest bardzo miła, otwarta na sugestie i terminowa. http://www.fantazyjnekartki.pl/?ksie...w-weselnych,28 a i ceny ma bardzo przyzwoite
Dziękuje zajrzę.
Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
wrócilam z przymiarki wściekła jestem jak nie wiem co- myślałam, że nie dojadę był taki korek przy wyjeździe z Wawki, że zamiast na 12 dotarłam do salonu na 13.30 więc 30 min przed zamknięciem. Fotek nie zrobiłm bo wsciekła taka byłam że nie macie pojęcia.
Sukienka jest piękna muszą poprawić tylko takie małe pliski i halkę skrócić więc odbiorę ją 13 czerwca Do tego pożarłam się z TŻ-tem przez ten korek, ciągły pośpiech itp mam focha i się nie odzywam do niego i już
Oj już się nie złość Ty miałaś dziś przymiarkę a ja całym dniu biegania weszłam uradowana do domu czekając na nowiny od Tża i w ogóle szczęśliwa ze już jestem z nim a tam zastałam mega wielki bałagan, nic nie zrobione o co poprosiłam, Tz przed komputerem i zaraz po "cześć" "ale ja jestem zmęczony" no a potem oczywiście wyrzuty że już od progu czepiam się za wszystko... Aż mi sie odechciało wszystkiego
Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość
Ja mam dziewczyny do was pytanie z innej beczki, jak zmusić, nakłonić swojego przyszłego męża, narzeczonego, chłopaka z którym się mieszka do tego by sprzątał po sobie i nie chodzi o skarpetki, ale o każdą rzecz typu kubek na stoliku, tż wstaje od stolika kubek zostawia, przychodzi z nowym kubkiem, do kolekcji na stoliku zostają już dwa a on wychodzi. I jak ich sama nie wezmę to będą tak stały. Coś piszę na kompie, korzysta z jakiś materiałów, kończy pisanie odchodzi od biurka materiały zostają na biurku. Wraca ze szkolenia torba leży kilka dni nie rozpakowana, albo rozpakowana tylko z tych rzeczy które są mu potrzebne. Normalnie kiedyś nie zauważałam, żeby tak było, a teraz ciągle się o to spieramy bo mieszkanie mamy niewielkie, rzeczy dużo i do tego ciągle się coś plącze. Macie na to jakiś sposób?
Podłączam sie do pytania i odpowiadam co ja robie. Nie radze sobie z jego bałaganiarstwem. 90% naszych kłótni jest właśnie na ten temat. Długi czas chodziłam za nim i odnosiłam kubek, wrzucałam skarpetki do prania, odkładałam rzeczy na miejsce aż w końcu powiedziałam dość. Widzę wyraźną poprawę ale i tak muszę mu zrzędzić że ma posprzątać i jak nie dopilnuję to jest właśnie tak jak dzisiaj no i do tego muszę słuchać jego wyrzutów że jak on odnosi moje rzeczy to nic nie mówi a ja je ostentacyjnie zostawiam tylko że on ma okazję zanieść coś mojego raz na ruski rok a ja powinnam na okrągło.
Strasznie jestem padnięta po całym dniu spędzonym na dworze a jutro czeka nas maraton z zaproszeniami więc znów zajrzę do Was wieczorem. Idę sie wtulić w podusie bo Tż oczywiście obrażony
Pradip jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-27, 00:22   #4420
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: ślubujące w 2012:)

JJJustynAAA wiem że korki się zdarzają ale jaki mi TŻ trukał pół drogi, że 6 godzin wycieczka do Płocka trwała to mnie zirytował normalnie. Ale spoko jest już OK przeprosił, że niepotrzebnie tak gadał i jest spoko
Co do sprzątania- ja opracowałam metodę - zostawiasz niech leży . Po paru pytaniach typu "czy moja koszula w kratkę jest czysta" i odpowiedzi " a była w koszu na pranie?" TŻ pojął do czego jest kosz na pranie Drugi mój sposób na lenia to taki, że sprzątam to co moje- mój brudny kubek, mój brudny talerz itp. Parę razy wyjęłam tylko swoje rzeczy z pralki i powiesiłam na suszarce- poskutkowało.
Do tego opracowaliśmy metodę sprzątania mieszkania- mamy 6 pomieszczeń- 3 pokoje, kuchnia, łazienka i przedpokój. Jak sprzątamy to losujemy pomieszczenia (losy na kartkach) no i jak się komuś trafi tak ma. Dodatkowo są dwa losy- jeden odkurzanie a drugi mycie podłóg moperm- no i wychodzi tyle samo czynności na każde z nas a jak któreś trafi "najgorsze" lokalizacje to trudno- peszku
Czas mamy tyle ile trzeba-m uwieżciie wiele razy ja juz leżałam i relaks a TŻ do 12 w nocy czynności swoje wykonywał ale się nauczył- lepiej zrobić od razu a potem mieć spokój

Pradip- nie wiem czy to tych chłopów trzeba jakimś dialektem mówić? Powiesz "zrób" to głuche a powiesz "masz" to już lecą eh...
__________________
16.06.2012

Edytowane przez magnusia
Czas edycji: 2012-05-27 o 00:24
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-27, 07:53   #4421
Wariate
Raczkowanie
 
Avatar Wariate
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 309
Dot.: ślubujące w 2012:)

Dzień dobry w piękny, słoneczny niedzielny poranek

Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość
No niestety ja zamierzam ( bardzo chcę ) od prywatnego pracodawcy na państwową posadkę się dostać i niestety jest bardzo trudno! Od kilku miesięcy próbuję i jest masakra. Nawet jak dobrze ( tak mi się wydaje ) przejdę rozmowę kwalifikacyjną to potem posadę dostaje ktoś inny. Ech
Ale trzeba próbować cały czas.[COLOR="Silver"]
2 lata próbowałam się tam dostać i dostałam się jedynie na umowę na zastępstwo ;] która lada chwila ma się skończyć ale cóż, pierwszą wypłatę właśnie dostałam na konto o dziwo. Powiem tak.. z posadkami państwowymi szału nie ma jeśli chodzi o wynagrodzenie (minimum krajowe na start + ew. niewiele więcej po jakimś czasie) ale za to bezpieczeństwo zatrudnienia, terminowe wypłaty, można iść na macierzyński, rok przesiedzieć a praca na Ciebie czeka. Zatrudniają tylko na ten czas kogoś na Twoje miejsce a kiedy wracasz, oddają Twoje biurko Tobie (tzw. 13-stki chyba wciąż istnieją). Więc wszystko kwestią kalkulacji, na czym komu zalezy. Mnie ta praca póki co się podoba ale wiem, że nie jest dla mnie ja nauczona zawsze byłam gonitwy w prywatnej firmie, zawsze coś się działo, wszystko w biegu i tego mi brakuje. No i nie powiem, bo płaca nieporównywalna mimo wszystko jedyny minus to:
1) wiecznie pod tel i nienormowany czas pracy
2) nikt nie będzie czekał aż wrócisz np. z długiego macierzyńskiego albo chorobowego ciążowego
Nie można mieć wszystkiego: albo przysłowiowy święty spokój i minimum wynagrodzenia albo kasa, satysfakcja z tego co się robi i jednocześnie ryzyko, odpowiedzialność i niestabilność zatrudnienia.

---------- Dopisano o 07:53 ---------- Poprzedni post napisano o 07:49 ----------

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
wrócilam z przymiarki wściekła jestem jak nie wiem co- myślałam, że nie dojadę był taki korek przy wyjeździe z Wawki, że zamiast na 12 dotarłam do salonu na 13.30 więc 30 min przed zamknięciem. Fotek nie zrobiłm bo wsciekła taka byłam że nie macie pojęcia.
Sukienka jest piękna muszą poprawić tylko takie małe pliski i halkę skrócić więc odbiorę ją 13 czerwca Do tego pożarłam się z TŻ-tem przez ten korek, ciągły pośpiech itp mam focha i się nie odzywam do niego i już
Przejdzie i jemu i Tobie zanim się obejrzysz mnie straszą w kółko wszyscy, że im bliżej ślubu tym więcej rzeczy będzie nas stresować a im bardziej napięta atmosfera tym będziemy się częściej na siebie wściekać tak naprawdę z byle powodów. I masz tu babo pacek ślub to taka szczęśliwa chwila a ile nerwów przynosi....
__________________
Zdawało mi się, ze widziałem kotecka. Dobze mi się zdawało... widziałem kotecka...


http://suwaczki.slub-wesele.pl/20120818580214.html
Wariate jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-27, 08:04   #4422
Karina21
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 55
Dot.: ślubujące w 2012:)

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
JJJustynAAA wiem że korki się zdarzają ale jaki mi TŻ trukał pół drogi, że 6 godzin wycieczka do Płocka trwała to mnie zirytował normalnie. Ale spoko jest już OK przeprosił, że niepotrzebnie tak gadał i jest spoko
Co do sprzątania- ja opracowałam metodę - zostawiasz niech leży . Po paru pytaniach typu "czy moja koszula w kratkę jest czysta" i odpowiedzi " a była w koszu na pranie?" TŻ pojął do czego jest kosz na pranie Drugi mój sposób na lenia to taki, że sprzątam to co moje- mój brudny kubek, mój brudny talerz itp. Parę razy wyjęłam tylko swoje rzeczy z pralki i powiesiłam na suszarce- poskutkowało.
Do tego opracowaliśmy metodę sprzątania mieszkania- mamy 6 pomieszczeń- 3 pokoje, kuchnia, łazienka i przedpokój. Jak sprzątamy to losujemy pomieszczenia (losy na kartkach) no i jak się komuś trafi tak ma. Dodatkowo są dwa losy- jeden odkurzanie a drugi mycie podłóg moperm- no i wychodzi tyle samo czynności na każde z nas a jak któreś trafi "najgorsze" lokalizacje to trudno- peszku
Czas mamy tyle ile trzeba-m uwieżciie wiele razy ja juz leżałam i relaks a TŻ do 12 w nocy czynności swoje wykonywał ale się nauczył- lepiej zrobić od razu a potem mieć spokój

Pradip- nie wiem czy to tych chłopów trzeba jakimś dialektem mówić? Powiesz "zrób" to głuche a powiesz "masz" to już lecą eh...
Mam prawie tak samo co prawda bez kartek, ale równy podział musi być. Z tym że u nas jeszcze ja gotuję, on zmywa (zawsze, nie lubię zmywać) i nie wynoszę śmieci bo tego nie znoszę. Teraz sam jak widzi pełny kosz po prostu bierze worek i wychodzi. Bez gadania
Z wrzucaniem rzeczy do kosza nie ma na szczęście problemu, mało tego jak kilka razy zabrakło mu gatek to sam robił pranie, wywieszał co by szybko wyszło. A jak nie ma wyprasowanej koszuli (również prasuje raczej sam) i prosi mnie o wyprasowanie bo jest zmęczony, nie wyrobi się bla bla bla... to wychodzi na to jaką jestem super narzeczoną. Oczywiście za wszystkie czynności trzeba ładnie chwalić, żeby czuł się doceniony. Ale uwielbiamy moment, kiedy padamy na łóżko po sprzątaniu i jest wszędzie czyściutko, ulga i wspólne leniuchowanie. Także polecam podział obowiązków i "nie uzależnianie" TŻa od siebie, będę mogła go kiedyś spokojnie zostawić z dziećmi.

Justyna, Pradip - u nas też na początku były kubki na stole, gotowanie makaronu typu: wrzucenie go do zimnej wody i dopiero nastawienie i różne tego typu rzeczy. Kiedyś tylko ja robiłam zakupy- odkąd Tż zaczął jeździć w nocy do pracy i kilka razy nie miał chleba żeby zrobić kanapki, nagle zaczął dbać o to żeby jednak chlebek był, co prawda 2 razy w tygodniu tylko jeździ i tyle samo kupuje pieczywo ale zawsze coś. Także powodzenia dziewczyny w walce, ja wychodzę z założenia, że facet jest w stanie docenić naszą pracę tylko wtedy, jak wie ile to wysiłku. Także doceniajmy się nawzajem
Karina21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-27, 08:08   #4423
Wariate
Raczkowanie
 
Avatar Wariate
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 309
Dot.: ślubujące w 2012:)

Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość
Dziewczyny udanej zabawy, szalejcie póki macie czas i okazję

Magnusia, nie złość się. Korki rzecz ludzka w obecnych czasach! Co zrobił tż, że zasłużył na takie zachowanie?

Ja mam dziewczyny do was pytanie z innej beczki, jak zmusić, nakłonić swojego przyszłego męża, narzeczonego, chłopaka z którym się mieszka do tego by sprzątał po sobie i nie chodzi o skarpetki, ale o każdą rzecz typu kubek na stoliku, tż wstaje od stolika kubek zostawia, przychodzi z nowym kubkiem, do kolekcji na stoliku zostają już dwa a on wychodzi. I jak ich sama nie wezmę to będą tak stały. Coś piszę na kompie, korzysta z jakiś materiałów, kończy pisanie odchodzi od biurka materiały zostają na biurku. Wraca ze szkolenia torba leży kilka dni nie rozpakowana, albo rozpakowana tylko z tych rzeczy które są mu potrzebne. Normalnie kiedyś nie zauważałam, żeby tak było, a teraz ciągle się o to spieramy bo mieszkanie mamy niewielkie, rzeczy dużo i do tego ciągle się coś plącze. Macie na to jakiś sposób?
Ja znalazłam sposób, może pomógł mi fakt, że sama popadam w skrajności jestem z natury bałaganiarą ale ta opcja załącza mi się dopiero wtedy, kiedy już pozwolę sobie olać kilka rzeczy związanych z utrzymaniem porządku. Jak posprzątam, to pilnuję i co robię, z czego korzystam, odkładam na miejsce od razu. Wiem, że jak zostawię kilka spraw samym sobie to później nie chce mi się ogarniać więcej niż byłoby tego gdybym ogarniała na bieżąco i wtedy robi się spory bałagan. Wiedząc co mnie samą najbardziej zniechęca do bałaganiarstwa, wypróbowałam to na moim TŻ i .... działa Mój TŻ np gotuje czasami obiad, wynosi naczynia po kolacji w łóżku itd (mieszkamy prawie 5 lat ze sobą więc już się dotarliśmy raczej) ale.... nigdy nie włoży ich do zmywarki, mimo, że ta jest opróżniona z czystych naczyń to samo z praniem. W łazience stoi pralka (tak, tak pralka jest ) i kosz na brudną bieliznę. A mój TŻ wszystkie rzeczy do prania, uwaga.... układa NA pokrywie od tego kosza jedynie bieliznę wrzuca do pralki nie rozumiem dlaczego.... kolejna dziwna rzecz jak wkłada skarpetki do pralki to ZAWSZE w taki sposób, że przewiesza je przez wylot bębna... tak, że połowa nic jest w środku a połowa pięknie równiutko ułożona zwisa na zewnątrz pralki, co mnie doprowadza do szału. Kiedyś walczyłam o to, żeby segregował pranie w dziecinnie prosty sposób: jak widzi przez okienko w pralce kolorowe (czyt. nie białe) rzeczy to wkładam tam takie a białe wiadomo, że są wtedy w koszu. I odwrotnie. Do dziś nie rozumie o co mi chodzi
Ale wracając do meritum sprawy: jak nie mogę doprosić się o sprzątanie na bieżąco, to... mało, że po nim nie zbieram to jeszcze robię jak on. Wszystko zostawiam na wierzchu. I czekam (on nie lubi nieporządku o dziwo). Jak zaczyna mu przeszkadzać mówię dlaczego tak jest i że nie mieliśmy układu na sprzątaczkę i pana na włościach tylko na układ partnerski, więc albo razem dbamy o wspólny dom albo razem żyjemy w chlewie. Trzeba tylko przetrzymać punkt krytyczny kiedy to my mamy dosć bałaganu i poczekać aż facetowi zacznie przeszkadzać bardziej. Wtedy w ramach solidarności: bałaganiliśmy razem = razem sprzątamy, wkładamy rękawiczki i jedziemy z koksem od rana do wieczora żeby wysprzątać chałupkę. Wtedy dłuuuugo pamięta, żeby dbać o codzienny porządek rzadko zdarzają się takie akcje ale bynajmniej wiem, że lekcja działa. Ufff. ale się nagadałam
__________________
Zdawało mi się, ze widziałem kotecka. Dobze mi się zdawało... widziałem kotecka...


http://suwaczki.slub-wesele.pl/20120818580214.html
Wariate jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-27, 09:13   #4424
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: ślubujące w 2012:)

Wstałam i mam w domu trzech chłopów razem z TŻ-tem odsypiających kawalerski Wrócili o 3.30 tanecznym krokiem i grzecznie spać poszli. Z tego co mi TŻ zdążył powiedzieć było super i wybawili się na maxa- wszyscy cali i zdrowi bez śladów uszczerbku na zdrowiu więc jest OK teraz czekam aż się obudzą i zaczną lamentować,że ich głowy bolą hi hi hi
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-27, 09:55   #4425
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 11 862
Dot.: ślubujące w 2012:)

Cytat:
Napisane przez Wariate Pokaż wiadomość
Cześć dziewuszki długo mnie nie było ale to przez tę nową pracę opowiem w skrócie: poszłam w czwartek na 7:30, formalności formalności i jeszcze raz formalności.. do swojego biurka dotarłam niewiele przed końcem dnia pracy więc tylko zdążyłam przejrzeć jak wygląda moje stanowisko pracy i gdzie moje szafy, papiórki etc. W piątek formalności ciąg dalszy, szkolenie bhp. lekarz, ... ok 12.00 mogłam zsiąść do pracy. (...)
gratuluję nowej pracy! a gdzie udało Ci się złapać? ja jestem na etapie zmiany a raczej wysyłania cv...

---------- Dopisano o 09:45 ---------- Poprzedni post napisano o 09:41 ----------

Cytat:
Napisane przez Wariate Pokaż wiadomość
Dziękuję



) Kurcze nie znalazłąm adekwatnej emotikonki ale poczekaj... o taka jest: Z tą kartką to nie takie głupie, ale co tam pisać tzn nie zrozum mnie źle nie pytam co Ty pisałaś ale nie bardzo wiem czy powinnam zamieścić tam coś 'ekstra'?
wiesz, ja mam tak, że nawet jak wszystko pamiętam i jestem wykuta na blachę to....zapominam. i tu, aby nie zapomnieć swoich grzechów, spisałam wsio na kartce, ale to generalnie były drobne rzeczy, bo ja jestem w sumie grzeczna za wiele czasu poświęcam pracy a nie najbliższym, nie chodzę do kościoła, bo mi nie po drodze i mi się nie chce, z resztą nie odczuwam takiej potrzeby, potem coś wspomniałam, że nie przestrzegam przepisów drogowych no i że seks. nie użyłam tej kartki, ale zrobiłam sobie taki rachunek sumienia. aczkolwiek bardzo głupkowato się czułam mówiąc to wszystko:/

---------- Dopisano o 09:47 ---------- Poprzedni post napisano o 09:45 ----------

Cytat:
Napisane przez Wariate Pokaż wiadomość
Próbuję jeszcze raz wrzucić załączniki. Zmieniłam rozszerzenie plików może tutaj tkwił problem.
Przód i ostatnia jest na tył butelki taka malutka.
jakie śmieszne ja myślałam o takich ale potem i tak te zawieszki giną, więc zdecydowałam się na jedną kremową kartkę z kokardką i wierszykiem. sama projektowałaś?

---------- Dopisano o 09:48 ---------- Poprzedni post napisano o 09:47 ----------

Cytat:
Napisane przez Wariate Pokaż wiadomość
Oooo.. pisanki też musze schować


---------- Dopisano o 09:49 ---------- Poprzedni post napisano o 09:48 ----------

Cytat:
Napisane przez Inusiaa88 Pokaż wiadomość
kochana mój panieński odbędzie się dziś wieczorem




dziś czyli wczoraj? nie wiem czemu mi się jakoś ubzdurało, że w pt

---------- Dopisano o 09:50 ---------- Poprzedni post napisano o 09:49 ----------

Cytat:
Napisane przez qmpela86 Pokaż wiadomość

Dlatego chciałabym was prosić o wybór sukienki na jutrzejsza komunie. Miały być białe spodnie i bluzka ale TŻ chciał sukienkę to niech ma
Chciałam je wykorzystać na wesela które mamy w tym roku ale może kupie coś innego

mam nadzieje, ze zalozyłaś tę różową

---------- Dopisano o 09:51 ---------- Poprzedni post napisano o 09:50 ----------

Cytat:
Napisane przez katushka Pokaż wiadomość
Malgos_12, JJJustynAAA, sara1988, Inusiaa88, magnusia, tusiamar - Dziękuję dziewczęta za opinię. Zostanę przy tej pierwszej sukience. Jej kolor to taki koralowy, malinowy - coś takiego.
słusznie

---------- Dopisano o 09:52 ---------- Poprzedni post napisano o 09:51 ----------

Cytat:
Napisane przez Inusiaa88 Pokaż wiadomość


Pomalowałam pazurki... Dołączyłam zdjęcie
Papiloty na głowie i teraz lecę się robić na bóstwo a potem ...
ależ błękit oceanu ja mam chabrowy w domu zakupiony ostatnio...
jutro mam plener i właśnie nie wiem czy nie zaszaleć i nie walnąć różu na paznokciach... czy lepiej tylko bezbarwnie zrobic?

---------- Dopisano o 09:53 ---------- Poprzedni post napisano o 09:52 ----------

Cytat:
Napisane przez wybOrOowa Pokaż wiadomość
super pazurki będą pasowały do sukienki
ja pomalowałam na ostry róż idę na panieński świadkowej
obowiązują ubrania czarne więc jakiś akcent różu musi być
mrauuuuuu róż

---------- Dopisano o 09:55 ---------- Poprzedni post napisano o 09:53 ----------

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość

wrócilam z przymiarki wściekła jestem jak nie wiem co- myślałam, że nie dojadę był taki korek przy wyjeździe z Wawki, że zamiast na 12 dotarłam do salonu na 13.30 więc 30 min przed zamknięciem. Fotek nie zrobiłm bo wsciekła taka byłam że nie macie pojęcia.
Sukienka jest piękna muszą poprawić tylko takie małe pliski i halkę skrócić więc odbiorę ją 13 czerwca Do tego pożarłam się z TŻ-tem przez ten korek, ciągły pośpiech itp mam focha i się nie odzywam do niego i już


Kochana, wczoraj ja stałam w kroku pod domem 20 minut a mieszkam na końcu Warszawy. Wisłostrada stała. Szlag człowieka może trafić. Ja wiem, jak to jest, bo często jak się gdzieś jedizie to korek/wypadek i ja zła na tż a przecież to nie jego wina. Nie fochajta się
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-27, 09:58   #4426
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 11 862
Dot.: ślubujące w 2012:)

Cytat:
Napisane przez justiii87 Pokaż wiadomość


Chce takie zdjęcie
o w mordkę!!!!!!!!!!!!!!:love :

---------- Dopisano o 09:57 ---------- Poprzedni post napisano o 09:55 ----------

Cytat:
Napisane przez Pradip Pokaż wiadomość

A gdzie ustawiłaś te podpisy bo z tego co pamiętam też miałaś prostokątne stoły?

na stołach stały takie hmmm.... jak Ci to powiedzieć. może znajde w googlach - takie stojaki http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:A...eygxe8CmVVkt7w po dwa na każdym stole i karta A4 z napisem

---------- Dopisano o 09:58 ---------- Poprzedni post napisano o 09:57 ----------

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
Wstałam i mam w domu trzech chłopów razem z TŻ-tem odsypiających kawalerski Wrócili o 3.30 tanecznym krokiem i grzecznie spać poszli. Z tego co mi TŻ zdążył powiedzieć było super i wybawili się na maxa- wszyscy cali i zdrowi bez śladów uszczerbku na zdrowiu więc jest OK teraz czekam aż się obudzą i zaczną lamentować,że ich głowy bolą hi hi hi

czyli obyło się bez ofiar
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-27, 11:21   #4427
wesola84
Rozeznanie
 
Avatar wesola84
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 767
Dot.: ślubujące w 2012:)

Magnusia, Malgos, Sara1988, Haczyk, Jojla, Wyborowa, JustynA, Pradip, Justii, Inusiaa, Tusia dziękuję bardzo za miłe słowa! To bardzo podbudowuje!
Z tyłu na sukni są 3 kwiatki; początkowo chciałam je odpruć, ale moja świadkowa i pani z salony odradziły - podobno dodają uroku sukni
Buty pokażę jak tylko zrobię zdjęcie, choć powiem szczerze, że nie są one obiektem mojego zachwytu
Magnusia pokazuj winietki Jeśli chodzi o usadzanie przy stołach, to ja jeszcze nie usłyszałam "życzeń"... może większość nie zdaje sobie sprawy z tego, że one będą?
Haczyk super pomysł ze stylizacją wieczoru panieńskiego
Wyborowa my też musimy zapłacić za salę 2 tygodnie przed ślubem (wtedy ustalamy dokładne menu i ilość gości i za wszystkich trzeba już zapłacić). Powiem szczerze, że nie bardzo mi się to uśmiecha, ale skoro umowa jest tak skonstruowana to trudno... mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze (jedzenie, obsługa itp.). Co do kawalerskiego Twojego TŻa - współczuję... ale daj się wyszaleć chłopakowi Chociaż jak piszesz ile jeszcze przed nim takich imprez - o zgrozo!
JustynA my prezenty będziemy przekazywać od razu świadkom. Zamiast kwiatów chcemy przybory szkolne dla dzieciaczków, dlatego pomyślałam, że wezmę duże plastikowe pudło i tam świadkowie będą wkładać prezenty... a koperty chyba do jakiejś torebki takiej jak na prezenty, ale to jest jeszcze do przemyślenia Butelki wina możesz powkładać do dużego wiklinowego kosza - łądnie będzie wyglądało
Katushka jestem zdecydowanie za pierwszą sukienką, choc wiem, że powtarzam już resztę
Inusiaa śliczna podwiązka! I te pazurrrrrki! A jak impreza??
Wariate gratuluję pracy Na pewno z każdym dniem będzie coraz lżej Super macie te zawieszki na alkohol!!!
Qmpela ślicznie wyglądasz w obu, ale ja bym wybrała nr 2
Magnusia współczuję gorszego dnia Na pewno nerwy opadną i wszystko wróci do normy... fajnie, że sukienka Ci się podoba
JustynA odnośnie porządków, to tak jak pisałam Justii - nie sprzątaj po TŻ, bo nigdy nie nauczy się porządku... musi zauważyć, że brakuje mu tego czy tamtego to wpadnie na to, że trzeba samemu co nieco posprzątać My mieszkamy ze sobą już 4 lata, więc tego typu boje mamy za sobą - mamy podział obowiązków jeśli chodzi o sprzątanie całego mieszkanka. A jeśli chodzi o indywidualne brudne rzeczy czy naczynia, to On w tej kwestii zwykle jest solidny chyba tylko po to by nie słuchać mojego zrzędzenia A jak parę razy nie schował do szafy swoich ciuchów, to ja mu tak schowałam, że później szukał dość długo i się wkurzał
Ufff... a myślałam, że Was nie nadrobię
__________________
ex-aparatka damonowa
25.08.2010 - 25.06.2012
https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...postcount=2710


Miłość to jedyny sens tego szalonego snu, w którym jesteśmy uwięzieni.
wesola84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-27, 13:02   #4428
JJJustynAAA
Zakorzenienie
 
Avatar JJJustynAAA
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 3 116
Dot.: ślubujące w 2012:)

Dziękuje wszystkim za rady co do porządku. Prawda jest taka że TŻ nie znosi nieporządku, ale jakoś nie widzi problemu w tym jeśli w kuchni jest kupa naczyń, pozmywa się jutro !!!!!!!!! Jak ja nie znoszę jak jest sterta naczyń przez cały wieczór, więc zabiera się za nie sama bo TŻ mówi zostaw ja pozmywam jutro. Moim zdaniem problem tkwi w tym, że jego częściej nie ma w mieszkaniu niż jest, więc jak wpada to zazwyczaj zmęczony i z poczuciem że teraz to on może robić więcej przyjemniejszych rzeczy... Ma nie normowany czas pracy, więc jak ja jestem w pracy on jest w mieszkaniu. Nie powiem wracam jest pozmywane, obiad nastawiony, ale kubki ze stołu nie zabrane czy stolika w sypialni. Ogrania zmywaniem tylko to co w zlewie Nie chce narzekać, ale czasem mi się wydaje, że mężczyźni w pewnych kwestiach są ograniczeni myślowo
Najgorsze jak zadają pytania po co to zmywać teraz jeśli można to zrobić jutro, a dziś obejrzeć coś w tv. A mnie trafia szlag
NO nic weekend spędziłam sama bo tż był na szkoleniu właśnie wraca )
Ja posprzątałam całe mieszkaniu, ugotowałam coś mam nadzieje że doceni porządek

Ciekawe jak impreza inusi88 ????????? Panieński się udał ???

Wyborowa mówiłam że nie będzie tak źle. Ważne że są cali i zdrowi a co najważniejsze zadowoleni, że imprezka się udała.
__________________

Mama Franka







JJJustynAAA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-27, 13:24   #4429
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: ślubujące w 2012:)

Dziewczynki chcialam się tylko przywitać i pozdrowić was z Wrocławia. Wczoraj byliśmy na pokazie fontanny a dziś idziemy na wyścigi konne... zajadam świeże truskawki i czereśnie... w końcu odpoczywamy choć chwilkę. Jutro odbiór sukienki i jedziemy do mnie.... jeszcze 6 dni... proszę trzymajcie kciuki za pogodę w sobotę!
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-27, 15:32   #4430
wybOrOowa
Rozeznanie
 
Avatar wybOrOowa
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 900
GG do wybOrOowa
Dot.: ślubujące w 2012:)

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
wrócilam z przymiarki wściekła jestem jak nie wiem co- myślałam, że nie dojadę był taki korek przy wyjeździe z Wawki, że zamiast na 12 dotarłam do salonu na 13.30 więc 30 min przed zamknięciem. Fotek nie zrobiłm bo wsciekła taka byłam że nie macie pojęcia.
Sukienka jest piękna : muszą poprawić tylko takie małe pliski i halkę skrócić więc odbiorę ją 13 czerwca Do tego pożarłam się z TŻ-tem przez ten korek, ciągły pośpiech itp mam focha i się nie odzywam do niego i już
kochana nie fochaj się na tż za korki , ale mnie też złości swoją drogą jak się spieszymy a tu korki i wszystko idzie nie po mojej myśli
no i super że dużo poprawek nie ma i zaraz będziesz miała suknie w domku
Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość
Dziewczyny udanej zabawy, szalejcie póki macie czas i okazję
Ja mam dziewczyny do was pytanie z innej beczki, jak zmusić, nakłonić swojego przyszłego męża, narzeczonego, chłopaka z którym się mieszka do tego by sprzątał po sobie i nie chodzi o skarpetki, ale o każdą rzecz typu kubek na stoliku, tż wstaje od stolika kubek zostawia, przychodzi z nowym kubkiem, do kolekcji na stoliku zostają już dwa a on wychodzi. I jak ich sama nie wezmę to będą tak stały. Coś piszę na kompie, korzysta z jakiś materiałów, kończy pisanie odchodzi od biurka materiały zostają na biurku. Wraca ze szkolenia torba leży kilka dni nie rozpakowana, albo rozpakowana tylko z tych rzeczy które są mu potrzebne. Normalnie kiedyś nie zauważałam, żeby tak było, a teraz ciągle się o to spieramy bo mieszkanie mamy niewielkie, rzeczy dużo i do tego ciągle się coś plącze. Macie na to jakiś sposób?
ja poszalałam , pierwsze takie wyjście babskie od kiedy zaszłam w ciąże czyli ponad 3 lata , wróciłam do domu po 3 nad ranem i się ubawiłam jak głupia
chyba najlepszym sposobem jest zostawianie tych rzeczy tak jak dziewczyny piszą tyle że może doprowadzić czasami do białej gorączki nnas , do sterta rzeczy będzie leżała a oni nie będą i tak widzieli ale jak nie będzie mógł znaleźć swoich rzeczy to zacznie sprzątać
Cytat:
Napisane przez justiii87 Pokaż wiadomość
JJJustynAAA - mój TŻ też jest małym bałaganiarzem, ale Ja nie daje za wygrana i walczę z tym. Co prawda mieszkamy jakiś miesiąc razem więc to dopiero początki ale tresurę przechodzi od początku
Mój M ostatnio zostawił brudne koszulki na podłodze na środku w pokoju gdzie mamy jak na razie garderobę więc długo się nie zastanawiając wzięłam te koszulki włożyłam mu do szafy, więc biedaczek następnego dnia zestroił się w brudna koszulkę do pracy, tak samo zrobiłam ze skarpetkami. Od tamtej pory wie gdzie jest kosz na bieliznę
Jeśli chodzi o pozostawianie naczyń to tego nie robi od razu wynosi do kuchni i wkłada do zmywarki nie patrzy czy o moje czy jego
Miał tylko mały występ z ubraniami ale momentalnie się nauczył

Jeśli będziesz chodziła i po niem za każdym razem sprzątała to nigdy się tego nie oduczy. Jeśli zbraknie mu kubków albo szklanek do picia to następnym razem będzie wiedział gdzie ma je wynieść i do czego służy płyn do mycia naczyń. Na pewno będzie bałagan i będziesz dostawiać nerwacji ale jeśli nie pokażesz mu co go czeka to będzie tak zawsze, że Ty będziesz sprzątać a On będzie kładł nóżki na stół.
dokładnie , cała prawda
Cytat:
Napisane przez jojla Pokaż wiadomość
Jak czytam posty Wyoborowej o wypadzie TŻ, to przychodzi mi na myśl "Kac Vegas"

Super pazurki Baw się dobrze czekamy na relację
może na szczęście nie oglądałam ? a co tam było ?
Cytat:
Napisane przez justiii87 Pokaż wiadomość

Chce takie zdjęcie
super
Cytat:
Napisane przez Pradip Pokaż wiadomość

Oj już się nie złość Ty miałaś dziś przymiarkę a ja całym dniu biegania weszłam uradowana do domu czekając na nowiny od Tża i w ogóle szczęśliwa ze już jestem z nim a tam zastałam mega wielki bałagan, nic nie zrobione o co poprosiłam, Tz przed komputerem i zaraz po "cześć" "ale ja jestem zmęczony" no a potem oczywiście wyrzuty że już od progu czepiam się za wszystko... Aż mi sie odechciało wszystkiego

Podłączam sie do pytania i odpowiadam co ja robie. Nie radze sobie z jego bałaganiarstwem. 90% naszych kłótni jest właśnie na ten temat. Długi czas chodziłam za nim i odnosiłam kubek, wrzucałam skarpetki do prania, odkładałam rzeczy na miejsce aż w końcu powiedziałam dość. Widzę wyraźną poprawę ale i tak muszę mu zrzędzić że ma posprzątać i jak nie dopilnuję to jest właśnie tak jak dzisiaj no i do tego muszę słuchać jego wyrzutów że jak on odnosi moje rzeczy to nic nie mówi a ja je ostentacyjnie zostawiam tylko że on ma okazję zanieść coś mojego raz na ruski rok a ja powinnam na okrągło.
Strasznie jestem padnięta po całym dniu spędzonym na dworze a jutro czeka nas maraton z zaproszeniami więc znów zajrzę do Was wieczorem. Idę sie wtulić w podusie bo Tż oczywiście obrażony
przykro że tż tak się zachował , zamiast przytulić się do stęsknionej przyszłej żonki, ale może faktycznie był bardzo zmęczony ..kurde ale ty też możesz być zmęczona po całym tygodniu ah te chłopy
udanego i owocnego rozdawania jutrzejszych zaproszeń bez fochów
Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
Co do sprzątania- ja opracowałam metodę - zostawiasz niech leży . Po paru pytaniach typu "czy moja koszula w kratkę jest czysta" i odpowiedzi " a była w koszu na pranie?" TŻ pojął do czego jest kosz na pranie Drugi mój sposób na lenia to taki, że sprzątam to co moje- mój brudny kubek, mój brudny talerz itp. Parę razy wyjęłam tylko swoje rzeczy z pralki i powiesiłam na suszarce- poskutkowało.
Do tego opracowaliśmy metodę sprzątania mieszkania- mamy 6 pomieszczeń- 3 pokoje, kuchnia, łazienka i przedpokój. Jak sprzątamy to losujemy pomieszczenia (losy na kartkach) no i jak się komuś trafi tak ma. Dodatkowo są dwa losy- jeden odkurzanie a drugi mycie podłóg moperm- no i wychodzi tyle samo czynności na każde z nas a jak któreś trafi "najgorsze" lokalizacje to trudno- peszku
Czas mamy tyle ile trzeba-m uwieżciie wiele razy ja juz leżałam i relaks a TŻ do 12 w nocy czynności swoje wykonywał ale się nauczył- lepiej zrobić od razu a potem mieć spokój

Pradip- nie wiem czy to tych chłopów trzeba jakimś dialektem mówić? Powiesz "zrób" to głuche a powiesz "masz" to już lecą eh...
ah genialne metody na to żeby się nauczyli
no i podsumowanie genialne zrób to głuche , masz to lecą dokładnie
Cytat:
Napisane przez Wariate Pokaż wiadomość

2 lata próbowałam się tam dostać i dostałam się jedynie na umowę na zastępstwo ;] która lada chwila ma się skończyć ale cóż, pierwszą wypłatę właśnie dostałam na konto o dziwo. Powiem tak.. z posadkami państwowymi szału nie ma jeśli chodzi o wynagrodzenie (minimum krajowe na start + ew. niewiele więcej po jakimś czasie) ale za to bezpieczeństwo zatrudnienia, terminowe wypłaty, można iść na macierzyński, rok przesiedzieć a praca na Ciebie czeka. Zatrudniają tylko na ten czas kogoś na Twoje miejsce a kiedy wracasz, oddają Twoje biurko Tobie (tzw. 13-stki chyba wciąż istnieją). Więc wszystko kwestią kalkulacji, na czym komu zalezy. Mnie ta praca póki co się podoba ale wiem, że nie jest dla mnie ja nauczona zawsze byłam gonitwy w prywatnej firmie, zawsze coś się działo, wszystko w biegu i tego mi brakuje. No i nie powiem, bo płaca nieporównywalna mimo wszystko jedyny minus to:
1) wiecznie pod tel i nienormowany czas pracy
2) nikt nie będzie czekał aż wrócisz np. z długiego macierzyńskiego albo chorobowego ciążowego
Nie można mieć wszystkiego: albo przysłowiowy święty spokój i minimum wynagrodzenia albo kasa, satysfakcja z tego co się robi i jednocześnie ryzyko, odpowiedzialność i niestabilność zatrudnienia.

---------- Dopisano o 07:53 ---------- Poprzedni post napisano o 07:49 ----------



Przejdzie i jemu i Tobie zanim się obejrzysz mnie straszą w kółko wszyscy, że im bliżej ślubu tym więcej rzeczy będzie nas stresować a im bardziej napięta atmosfera tym będziemy się częściej na siebie wściekać tak naprawdę z byle powodów. I masz tu babo pacek ślub to taka szczęśliwa chwila a ile nerwów przynosi....
niestety tak to jest z tą pracą , ale ważne że udało się póki co na zastępstwo , może jak dobrze pójdzie to dostaniesz umowę , nigdy nic nie wiadomo . Więc powodzenia na nowym ,3mam kciuki
__________________
_______________________
wybOrOowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-27, 16:43   #4431
wybOrOowa
Rozeznanie
 
Avatar wybOrOowa
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 900
GG do wybOrOowa
Dot.: ślubujące w 2012:)

Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość
Dziękuje wszystkim za rady co do porządku. Prawda jest taka że TŻ nie znosi nieporządku, ale jakoś nie widzi problemu w tym jeśli w kuchni jest kupa naczyń, pozmywa się jutro !!!!!!!!! Jak ja nie znoszę jak jest sterta naczyń przez cały wieczór, więc zabiera się za nie sama bo TŻ mówi zostaw ja pozmywam jutro. Moim zdaniem problem tkwi w tym, że jego częściej nie ma w mieszkaniu niż jest, więc jak wpada to zazwyczaj zmęczony i z poczuciem że teraz to on może robić więcej przyjemniejszych rzeczy... Ma nie normowany czas pracy, więc jak ja jestem w pracy on jest w mieszkaniu. Nie powiem wracam jest pozmywane, obiad nastawiony, ale kubki ze stołu nie zabrane czy stolika w sypialni. Ogrania zmywaniem tylko to co w zlewie Nie chce narzekać, ale czasem mi się wydaje, że mężczyźni w pewnych kwestiach są ograniczeni myślowo
Najgorsze jak zadają pytania po co to zmywać teraz jeśli można to zrobić jutro, a dziś obejrzeć coś w tv. A mnie trafia szlag
NO nic weekend spędziłam sama bo tż był na szkoleniu właśnie wraca )
Ja posprzątałam całe mieszkaniu, ugotowałam coś mam nadzieje że doceni porządek

Ciekawe jak impreza inusi88 ????????? Panieński się udał ???

Wyborowa mówiłam że nie będzie tak źle. Ważne że są cali i zdrowi a co najważniejsze zadowoleni, że imprezka się udała.
ja dostaję białej gorączki jak słyszę "jutro rano pozmywam" a zlew zapchany że wody do czajnika nie da się nalać ograniczeni są czasami
No panowie wracają już są gdzieś koło łomianek więc lada moment się zjawią w domu mam taką nadzieję że już imprezka się skończyła .Czekam na jego relację , choć wydaje mi się że dużo nie pamięta
właśnie Iusiaaaaaanjak panieński ?????
moja świadkowa miała najpierw w domu imprezkę a później pojechałyśmy do Mirage na zabawe , tam miałyśmy zarezerwowane stoliki i otwarty bar
ależ mi głowa rano pękała , nie wyspałam się ale nie żałuję super impreza

Cytat:
Napisane przez Malgos_12 Pokaż wiadomość
Dziewczynki chcialam się tylko przywitać i pozdrowić was z Wrocławia. Wczoraj byliśmy na pokazie fontanny a dziś idziemy na wyścigi konne... zajadam świeże truskawki i czereśnie... w końcu odpoczywamy choć chwilkę. Jutro odbiór sukienki i jedziemy do mnie.... jeszcze 6 dni... proszę trzymajcie kciuki za pogodę w sobotę!
Witamy w PL odpoczywaj , nie stresuj się , super że tż Cię zabrał na fontanny no i te konie dzisiaj
3mam kciuki za pogodę i cały dzień i noc żeby wszystko było po waszej myśli

---------- Dopisano o 16:43 ---------- Poprzedni post napisano o 15:41 ----------

[1=be257fbd309f063d0b46a46 a8a3513ba0f4b3308_684a0a7 a57592;34345148]
na stołach stały takie hmmm.... jak Ci to powiedzieć. może znajde w googlach - takie stojaki http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:A...eygxe8CmVVkt7w po dwa na każdym stole i karta A4 z napisem[COLOR="Silver"]

[/QUOTE]
a jak to się nazywa i gdzie to kupić ? kurcze i mi by się przydało ale nie wiem jak to wpisać
[1=be257fbd309f063d0b46a46 a8a3513ba0f4b3308_684a0a7 a57592;34344997]

mrauuuuuu róż[COLOR="Silver"]


Kochana, wczoraj ja stałam w kroku pod domem 20 minut a mieszkam na końcu Warszawy. Wisłostrada stała. Szlag człowieka może trafić. Ja wiem, jak to jest, bo często jak się gdzieś jedizie to korek/wypadek i ja zła na tż a przecież to nie jego wina. Nie fochajta się[/QUOTE]
dzisiaj też Wisłostrada stoi ....
róż róż mrau
__________________
_______________________
wybOrOowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-27, 17:37   #4432
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: ślubujące w 2012:)

właśnie wróciłam- rozwoziłam chłopów po domach bo jeszcze nie tomni ej zawalczyli ostro wczoraj z tego co opowiadali ledwo zyję bo się najeździłam i padam normalnie.
TŻ już doszedł do siebie i porządek po śniadaniu robi

Inusiaa88- jak tam wieczór?????? opowiadaj!!!!

Małgoś- witamy w PL
__________________
16.06.2012

Edytowane przez magnusia
Czas edycji: 2012-05-27 o 17:39
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-27, 19:14   #4433
JJJustynAAA
Zakorzenienie
 
Avatar JJJustynAAA
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 3 116
Dot.: ślubujące w 2012:)

Gdzie ta Inusia88 ???? Czyżby panieński się przedłużył również na niedzielę ???
Czekamy z niecierpliwością na info i foty.
__________________

Mama Franka







JJJustynAAA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-27, 20:42   #4434
qmpela86
Raczkowanie
 
Avatar qmpela86
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 490
Dot.: ślubujące w 2012:)

Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość
Dziewczyny udanej zabawy, szalejcie póki macie czas i okazję

Magnusia, nie złość się. Korki rzecz ludzka w obecnych czasach! Co zrobił tż, że zasłużył na takie zachowanie?

Ja mam dziewczyny do was pytanie z innej beczki, jak zmusić, nakłonić swojego przyszłego męża, narzeczonego, chłopaka z którym się mieszka do tego by sprzątał po sobie i nie chodzi o skarpetki, ale o każdą rzecz typu kubek na stoliku, tż wstaje od stolika kubek zostawia, przychodzi z nowym kubkiem, do kolekcji na stoliku zostają już dwa a on wychodzi. I jak ich sama nie wezmę to będą tak stały. Coś piszę na kompie, korzysta z jakiś materiałów, kończy pisanie odchodzi od biurka materiały zostają na biurku. Wraca ze szkolenia torba leży kilka dni nie rozpakowana, albo rozpakowana tylko z tych rzeczy które są mu potrzebne. Normalnie kiedyś nie zauważałam, żeby tak było, a teraz ciągle się o to spieramy bo mieszkanie mamy niewielkie, rzeczy dużo i do tego ciągle się coś plącze. Macie na to jakiś sposób?
Mój TŻ jest pedantem . I w sumie to nie wiem co gorsze.. Co prawda nie mieszkamy jeszcze razem, ale mieszkaliśmy kilka miesięcy i ja to mam z nim przerąbane . Na przykład ustawianie równo kapci przed snem . Ale staram się go trenować . Myślę że w naszym związku to on będzie mnie upominał żebym coś sprzątnęła. Chociaż bałaganiarą nie jestem...

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
qmpela86- zdecydowanie druga sukienka

Inusiaa88- szalej szalej udanej zabawy no i czekamy na relację


wrócilam z przymiarki wściekła jestem jak nie wiem co- myślałam, że nie dojadę był taki korek przy wyjeździe z Wawki, że zamiast na 12 dotarłam do salonu na 13.30 więc 30 min przed zamknięciem. Fotek nie zrobiłm bo wsciekła taka byłam że nie macie pojęcia.
Sukienka jest piękna muszą poprawić tylko takie małe pliski i halkę skrócić więc odbiorę ją 13 czerwca Do tego pożarłam się z TŻ-tem przez ten korek, ciągły pośpiech itp mam focha i się nie odzywam do niego i już
Oj szkoda że nie masz zdjęć. A z TŻtem na pewno się pogodzicie. Ta bieganina i stres przed ślubem na pewno budują niepotrzebne napięcie..

Cytat:
Napisane przez Malgos_12 Pokaż wiadomość
Dziewczynki chcialam się tylko przywitać i pozdrowić was z Wrocławia. Wczoraj byliśmy na pokazie fontanny a dziś idziemy na wyścigi konne... zajadam świeże truskawki i czereśnie... w końcu odpoczywamy choć chwilkę. Jutro odbiór sukienki i jedziemy do mnie.... jeszcze 6 dni... proszę trzymajcie kciuki za pogodę w sobotę!
Super odpoczywaj sobie . Czekamy na foty!!!

---------- Dopisano o 20:41 ---------- Poprzedni post napisano o 20:40 ----------

[1=be257fbd309f063d0b46a46 a8a3513ba0f4b3308_684a0a7 a57592;34344997]



mam nadzieje, ze zalozyłaś tę różową

[/QUOTE]

Taaak . I wysokie szpilki.. nogi mi odpadają!!! Ale było warto

---------- Dopisano o 20:42 ---------- Poprzedni post napisano o 20:41 ----------

Cytat:
Napisane przez Wariate Pokaż wiadomość
Dzień dobry w piękny, słoneczny niedzielny poranek



2 lata próbowałam się tam dostać i dostałam się jedynie na umowę na zastępstwo ;] która lada chwila ma się skończyć ale cóż, pierwszą wypłatę właśnie dostałam na konto o dziwo. Powiem tak.. z posadkami państwowymi szału nie ma jeśli chodzi o wynagrodzenie (minimum krajowe na start + ew. niewiele więcej po jakimś czasie) ale za to bezpieczeństwo zatrudnienia, terminowe wypłaty, można iść na macierzyński, rok przesiedzieć a praca na Ciebie czeka. Zatrudniają tylko na ten czas kogoś na Twoje miejsce a kiedy wracasz, oddają Twoje biurko Tobie (tzw. 13-stki chyba wciąż istnieją). Więc wszystko kwestią kalkulacji, na czym komu zalezy. Mnie ta praca póki co się podoba ale wiem, że nie jest dla mnie ja nauczona zawsze byłam gonitwy w prywatnej firmie, zawsze coś się działo, wszystko w biegu i tego mi brakuje. No i nie powiem, bo płaca nieporównywalna mimo wszystko jedyny minus to:
1) wiecznie pod tel i nienormowany czas pracy
2) nikt nie będzie czekał aż wrócisz np. z długiego macierzyńskiego albo chorobowego ciążowego
Nie można mieć wszystkiego: albo przysłowiowy święty spokój i minimum wynagrodzenia albo kasa, satysfakcja z tego co się robi i jednocześnie ryzyko, odpowiedzialność i niestabilność zatrudnienia.

---------- Dopisano o 07:53 ---------- Poprzedni post napisano o 07:49 ----------

Kurcze ja państwowej posadki nie miałam jeszcze.. Za to doświadczam tego drugiego obecnie.. Myślałam że to tylko ja mam takie odczucia ale widzę że w wielu prywatnych firmach jest to samo.. (" kasa, satysfakcja z tego co się robi i jednocześnie ryzyko, odpowiedzialność i niestabilność zatrudnienia."). eh
__________________
01.09.2012

Edytowane przez qmpela86
Czas edycji: 2012-05-27 o 20:44
qmpela86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-27, 20:54   #4435
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: ślubujące w 2012:)

Cytat:
Napisane przez wybOrOowa Pokaż wiadomość
może na szczęście nie oglądałam ? a co tam było ?
a to nie będę mówić, trzeba sobie obejrzeć

Cytat:
Napisane przez Malgos_12 Pokaż wiadomość
Dziewczynki chcialam się tylko przywitać i pozdrowić was z Wrocławia. Wczoraj byliśmy na pokazie fontanny a dziś idziemy na wyścigi konne... zajadam świeże truskawki i czereśnie... w końcu odpoczywamy choć chwilkę. Jutro odbiór sukienki i jedziemy do mnie.... jeszcze 6 dni... proszę trzymajcie kciuki za pogodę w sobotę!
a to fajnie, że już jesteście w kraju Trzymam kciuki za sobotę podwójnie bo moja przyjaciółka również bierze ślub i będę u niej na ślubie i weselu
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/

jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-27, 21:03   #4436
Pradip
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 5 519
Dot.: ślubujące w 2012:)

A co tu dzisiaj tak cicho?
Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
Co do sprzątania- ja opracowałam metodę - zostawiasz niech leży . Po paru pytaniach typu "czy moja koszula w kratkę jest czysta" i odpowiedzi " a była w koszu na pranie?" TŻ pojął do czego jest kosz na pranie Drugi mój sposób na lenia to taki, że sprzątam to co moje- mój brudny kubek, mój brudny talerz itp. Parę razy wyjęłam tylko swoje rzeczy z pralki i powiesiłam na suszarce- poskutkowało.
Do tego opracowaliśmy metodę sprzątania mieszkania- mamy 6 pomieszczeń- 3 pokoje, kuchnia, łazienka i przedpokój. Jak sprzątamy to losujemy pomieszczenia (losy na kartkach) no i jak się komuś trafi tak ma. Dodatkowo są dwa losy- jeden odkurzanie a drugi mycie podłóg moperm- no i wychodzi tyle samo czynności na każde z nas a jak któreś trafi "najgorsze" lokalizacje to trudno- peszku
Czas mamy tyle ile trzeba-m uwieżciie wiele razy ja juz leżałam i relaks a TŻ do 12 w nocy czynności swoje wykonywał ale się nauczył- lepiej zrobić od razu a potem mieć spokój

Pradip- nie wiem czy to tych chłopów trzeba jakimś dialektem mówić? Powiesz "zrób" to głuche a powiesz "masz" to już lecą eh...
Nie mam pojęcia jak do nich mówić. Chyba następnym razem jak bedę chciała żeby odkurzył to brzydko mówiąc wsadze mu odkurzacz za pasek od spodni i zacznę kręcić się po pokoju w samej bieliźnie wtedy chociaż będę miała pewność że biegając za mną odkurzy. Ale smiechy śmiechami a ja już na prawdę nie ma siły. Piszecie żeby nie sprzątać po nim i tak właśnie robię tylko że jemu nie przeszkadza brud wokół niego jak mieszkał sam to brudne ciuchy leżały z brudnymi talerzami i jeszcze pełna popielniczka do tego a on nic. Nie wiem jak można nie czuć i nie widzieć tego ale Tż twierdzi że tak ma. Odkąd zaczęłam do niego przynależąc a potem jak zamieszkaliśmy razem zmienił sie bardzo ale dla mnie to nadal za mało szczególnie że jestem uczulona na różne detergenty i na kórz. Bardzo podoba mi sie Wasza metoda z losowaniem
Cytat:
Napisane przez Karina21 Pokaż wiadomość
Justyna, Pradip - u nas też na początku były kubki na stole, gotowanie makaronu typu: wrzucenie go do zimnej wody i dopiero nastawienie i różne tego typu rzeczy. Kiedyś tylko ja robiłam zakupy- odkąd Tż zaczął jeździć w nocy do pracy i kilka razy nie miał chleba żeby zrobić kanapki, nagle zaczął dbać o to żeby jednak chlebek był, co prawda 2 razy w tygodniu tylko jeździ i tyle samo kupuje pieczywo ale zawsze coś. Także powodzenia dziewczyny w walce, ja wychodzę z założenia, że facet jest w stanie docenić naszą pracę tylko wtedy, jak wie ile to wysiłku. Także doceniajmy się nawzajem
Czasem kiedy go coś najdzie i dla mnie bierze sie za sprzątanie całego domu to mam wrażenie ze dla niego to jest pryszcz. Ja codziennie cos sprzątam, mamy duży dom i zajmuje mi to trochę czasu a on raz raz i jest zrobione. Dlatego tym bardziej nie rozumiem czemu na codzień nie może po sobie posprzątać...
Cytat:
Napisane przez Wariate Pokaż wiadomość
Mój TŻ np gotuje czasami obiad, wynosi naczynia po kolacji w łóżku itd (mieszkamy prawie 5 lat ze sobą więc już się dotarliśmy raczej) ale.... nigdy nie włoży ich do zmywarki, mimo, że ta jest opróżniona z czystych naczyń to samo z praniem. W łazience stoi pralka (tak, tak pralka jest ) i kosz na brudną bieliznę. A mój TŻ wszystkie rzeczy do prania, uwaga.... układa NA pokrywie od tego kosza jedynie bieliznę wrzuca do pralki nie rozumiem dlaczego.... kolejna dziwna rzecz jak wkłada skarpetki do pralki to ZAWSZE w taki sposób, że przewiesza je przez wylot bębna... tak, że połowa nic jest w środku a połowa pięknie równiutko ułożona zwisa na zewnątrz pralki, co mnie doprowadza do szału.
Ale wracając do meritum sprawy: jak nie mogę doprosić się o sprzątanie na bieżąco, to... mało, że po nim nie zbieram to jeszcze robię jak on. Wszystko zostawiam na wierzchu. I czekam (on nie lubi nieporządku o dziwo). Jak zaczyna mu przeszkadzać mówię dlaczego tak jest i że nie mieliśmy układu na sprzątaczkę i pana na włościach tylko na układ partnerski, więc albo razem dbamy o wspólny dom albo razem żyjemy w chlewie. Trzeba tylko przetrzymać punkt krytyczny kiedy to my mamy dosć bałaganu i poczekać aż facetowi zacznie przeszkadzać bardziej. Wtedy w ramach solidarności: bałaganiliśmy razem = razem sprzątamy, wkładamy rękawiczki i jedziemy z koksem od rana do wieczora żeby wysprzątać chałupkę. Wtedy dłuuuugo pamięta, żeby dbać o codzienny porządek rzadko zdarzają się takie akcje ale bynajmniej wiem, że lekcja działa. Ufff. ale się nagadałam
Ja nie wiem skąd się u nich biorą takie rzeczy ja gdybym chciała to nie umiałabym ułożyć skarpetek w połowie pralki a dla nich jest to takie naturalne. Mój z kolei zamiast wyrzucić karton po mleku do kosza stawia go na parapecie który jest zaraz obok szafki z koszem paranoja
Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
Wstałam i mam w domu trzech chłopów razem z TŻ-tem odsypiających kawalerski Wrócili o 3.30 tanecznym krokiem i grzecznie spać poszli. Z tego co mi TŻ zdążył powiedzieć było super i wybawili się na maxa- wszyscy cali i zdrowi bez śladów uszczerbku na zdrowiu więc jest OK teraz czekam aż się obudzą i zaczną lamentować,że ich głowy bolą hi hi hi
No to super że impreza sie udała i ze byli grzeczni teraz jeszcze kac i powrót do rzeczywistości
[1=be257fbd309f063d0b46a46 a8a3513ba0f4b3308_684a0a7 a57592;34344997--
jutro mam plener i właśnie nie wiem czy nie zaszaleć i nie walnąć różu na paznokciach... czy lepiej tylko bezbarwnie zrobic?[/QUOTE]
Jak tam przed plenerem? Macie zaplanowane konkretne miejsca? Udało Ci się pozamieniać okularki?
[1=be257fbd309f063d0b46a46 a8a3513ba0f4b3308_684a0a7 a57592;34345148]
na stołach stały takie hmmm.... jak Ci to powiedzieć. może znajde w googlach - takie stojaki http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:A...eygxe8CmVVkt7w po dwa na każdym stole i karta A4 z napisem[/QUOTE]
Świetne te stojaczki ale mogłabyś opisać mi bardziej obrazowo gie one stały? Miałaś długie stoły czy krótkie lub okrągłe ?
Cytat:
Napisane przez wybOrOowa Pokaż wiadomość
ja dostaję białej gorączki jak słyszę "jutro rano pozmywam" a zlew zapchany że wody do czajnika nie da się nalać ograniczeni są czasami
No panowie wracają już są gdzieś koło łomianek więc lada moment się zjawią w domu mam taką nadzieję że już imprezka się skończyła .Czekam na jego relację , choć wydaje mi się że dużo nie pamięta
właśnie Iusiaaaaaanjak panieński ?????
moja świadkowa miała najpierw w domu imprezkę a później pojechałyśmy do Mirage na zabawe , tam miałyśmy zarezerwowane stoliki i otwarty bar
ależ mi głowa rano pękała , nie wyspałam się ale nie żałuję super impreza
U mnie zamiast "jutro" jest "zaraz"i też mnie krew zalewa jak to słyszę bo zazwyczaj to "zaraz" nigdy nie następuje...
No to i super że i Tż i Ty się dobrze bawiliście a powiem Ci ze ten Twój mężczyzna to ma zdrowie i powinien o nie dbać jeśli jeszcze przez kilka lat planują takie wypady kawalerskie chyba że uznają że nad morzem już byli w górach i nad jeziorami też wiec teraz w mieście zostaną
Iusia jak było???
Wyborowa napisz mi jak te Twoje buciki bo jestem ciekawa szczególnie ze w tym tygodniu powinnam swoje odebrać.

No i dotarliśmy do domu... nie był to jakiś super dzień ale udało nam sie zaprosić 16 osób więc w końcu zbliżamy się do końca. Idę się wymoczyć w wannie buźka dziewczynki.
Pradip jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-27, 22:50   #4437
Matitka87
Raczkowanie
 
Avatar Matitka87
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 421
Dot.: ślubujące w 2012:)

Hej dziewczyny Melduje się jako "ślubująca w 2012 roku". Wszystkim gratuluje jestem nowa i mam pytanie? Jak się robi tą kręskę odzielajaca wiadomość od np. daty slubu lub cytat itp.
Pozdrawiam
Matitka87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 00:50   #4438
Inusiaa88
Raczkowanie
 
Avatar Inusiaa88
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 359
Dot.: ślubujące w 2012:)

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
właśnie wróciłam- rozwoziłam chłopów po domach bo jeszcze nie tomni ej zawalczyli ostro wczoraj z tego co opowiadali ledwo zyję bo się najeździłam i padam normalnie.
TŻ już doszedł do siebie i porządek po śniadaniu robi

Inusiaa88- jak tam wieczór?????? opowiadaj!!!!

Małgoś- witamy w PL
Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość
Gdzie ta Inusia88 ???? Czyżby panieński się przedłużył również na niedzielę ???
Czekamy z niecierpliwością na info i foty.

Witajcie dziewczyny!!! jestem
Przepraszam, że tak późno ale niestety mój organizm nie toleruje wódki i dziś baardzo ciężko odchorowywałam wczorajszy dzień ale nie żałuję, było warto! Ubawiłam się świetnie Dziewczyny się postarały i zorganizowały panieński bardzo pod mój gust
Najpierw mój szofer przywiózł mnie do mieszkania jednej z dziewczyn, która mieszka sama więc miałyśmy mieszkanko tylko dla siebie,a było nas 8, no i tam zaczęłyśmy zabawę: torcik, jedzonko, pićku Były balony takie słodkie na panieński i w każdym była karteczka z zadaniem jakie mam wykonać Dostałam taką słodką opaskę z kokardką i welonikiem i seksi strój stewardessy aaa i karty do gry na panieński, które zabrałyśmy na dalszą część, która była w klubie. Dziewczyny wszystko przygotowały, zarezerwowały loże specjalnie na panieński, przekąski i alkohol oczywiście, grałyśmy w tą gre - czyli przeróżne zadania, które miałyśmy wykonać, masakra normalnie Ogólnie bawiłam się BOSKO! Wróciłam do domu o 5 rano... Więc to chyba też świadczy o tym, że impreza była super...
Aaaaa i co najfajniejsze, wygrałam 2 bilety na jakąś muzyczną imprezę do Katowic. Ale najbardziej podobał mi się sposób w jaki to wygrałam, bo w pewnym momencie DJ zaczął mówić, że są bilety do wygrania i że dostanie je najfajniejsza dziewczyna na parkiecie i jakoś tak to olałam i bawiłam się z moim dziewczynami a tu w pewnym momencie DJ mnie woła i mówi, że wygrałam.Mowię wam jaką miałam radochę i tak obrosłam w piórka że hoho
Załączam kilka zdjęć bo obiecałam, że pokaże jak wyglądałam i przy okazji pochwalę się moim strojem
I dodam też zdjęcie torcika, który niestety nie jest szałowy, ale sama go robiłam więc nie można oczekiwać cudów

Ps-jakoś tak z przyzwyczajenia zamalowywuję twarzyczki, bo nie lubię wrzucać swoich zdjęć do neta
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 1.jpg (46,3 KB, 43 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 2.jpg (63,8 KB, 48 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSCF3387.jpg (51,5 KB, 46 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSCF3381.jpg (74,0 KB, 38 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSCF3417.jpg (62,1 KB, 38 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg P1070384.jpg (50,6 KB, 42 załadowań)
__________________

09.06.2012 godz. 13:00 - ŻONKA

"Jeżeli cokolwiek warto na tym świecie czynić,

to tylko jedno - miłować" - Jan Paweł II

Edytowane przez Inusiaa88
Czas edycji: 2012-05-28 o 00:52
Inusiaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 07:33   #4439
niki19
Zadomowienie
 
Avatar niki19
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: świetokrzyskie
Wiadomości: 1 331
Dot.: ślubujące w 2012:)

Witam poniedziałkowo


Cytat:
Napisane przez Matitka87 Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny Melduje się jako "ślubująca w 2012 roku". Wszystkim gratuluje jestem nowa i mam pytanie? Jak się robi tą kręskę odzielajaca wiadomość od np. daty slubu lub cytat itp.
Pozdrawiam
Witaj

Jak wejdziesz w ustawienia konta i wpiszesz jakiś cytat czy cokolwiek w pole edytuj podpis to , automatycznie ci ten podpis odzieli od wiadomości

Cytat:
Napisane przez Inusiaa88 Pokaż wiadomość
Witajcie dziewczyny!!! jestem
Przepraszam, że tak późno ale niestety mój organizm nie toleruje wódki i dziś baardzo ciężko odchorowywałam wczorajszy dzień ale nie żałuję, było warto! Ubawiłam się świetnie Dziewczyny się postarały i zorganizowały panieński bardzo pod mój gust
Najpierw mój szofer przywiózł mnie do mieszkania jednej z dziewczyn, która mieszka sama więc miałyśmy mieszkanko tylko dla siebie,a było nas 8, no i tam zaczęłyśmy zabawę: torcik, jedzonko, pićku Były balony takie słodkie na panieński i w każdym była karteczka z zadaniem jakie mam wykonać Dostałam taką słodką opaskę z kokardką i welonikiem i seksi strój stewardessy aaa i karty do gry na panieński, które zabrałyśmy na dalszą część, która była w klubie. Dziewczyny wszystko przygotowały, zarezerwowały loże specjalnie na panieński, przekąski i alkohol oczywiście, grałyśmy w tą gre - czyli przeróżne zadania, które miałyśmy wykonać, masakra normalnie Ogólnie bawiłam się BOSKO! Wróciłam do domu o 5 rano... Więc to chyba też świadczy o tym, że impreza była super...
Aaaaa i co najfajniejsze, wygrałam 2 bilety na jakąś muzyczną imprezę do Katowic. Ale najbardziej podobał mi się sposób w jaki to wygrałam, bo w pewnym momencie DJ zaczął mówić, że są bilety do wygrania i że dostanie je najfajniejsza dziewczyna na parkiecie i jakoś tak to olałam i bawiłam się z moim dziewczynami a tu w pewnym momencie DJ mnie woła i mówi, że wygrałam.Mowię wam jaką miałam radochę i tak obrosłam w piórka że hoho
Załączam kilka zdjęć bo obiecałam, że pokaże jak wyglądałam i przy okazji pochwalę się moim strojem
I dodam też zdjęcie torcika, który niestety nie jest szałowy, ale sama go robiłam więc nie można oczekiwać cudów

Ps-jakoś tak z przyzwyczajenia zamalowywuję twarzyczki, bo nie lubię wrzucać swoich zdjęć do neta
Super ,że i mprezka udana widzę , że dziewczyny się postarały



Ja po wczorajszej komuni mega zadowolona miałam okazje poznać tę część rodziny tż- ta której jeszcze nie znałam
Wszyscy przesympatyczni ,mili i rozrywkowi było bardzo wesoło
__________________

niki19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 08:06   #4440
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: ślubujące w 2012:)

Inusiaa88- super że imprezka udana, dziewczyny się postarały no ale czego nie robi się dla Młodej

Pradip- wiem, że bałagan wkurza ale jak będziemy po nich sprzątać to za chwilę zrobimy się pokojówkami moja moetoda to nie sprzątać a jak tż sprzątnie to trzeba pochwalić- chłopy to lubią Ja sama nie jestem pedantem ale wiadomo- sprzątać niestety trzeba

Matitka87-witaj pokazuj co masz ciekawego
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Ślubny wizerunek


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:24.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.