|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2821 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: francja
Wiadomości: 41
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
nie pozostało mi nic innego jak was za to uściskać!!! powodzenia ze wszystkimi żabami!
__________________
|
|
|
|
|
#2822 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Moje ogłoszenie o korepetycjach przynosi odzew:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-05-29 o 16:37 |
|
|
|
#2823 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 4 041
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
|
|
|
|
#2824 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
To ogłoszenie masz ze zdjęciem. Biorąc pod uwagę, że chyba mamy najczęsciej organizują korki dla swoich pociech- mogą się bać takiej pięknej kobiety do domu wpuszczać. Jeszcze nie daj Boże tatusiowi w oko wpadniesz. I romans gotowy. ![]() Już widzę wątek na intymnym... a poważnie, zawsze miło komplement dostać, taki bezinteresowny... Może pokaż TŻ, niech wie jaką ma łanię w domu
|
|
|
|
#2825 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
O kurka, może inne wstawię, takie co jestem na nim prawdziwsza ![]() To chyba dobry pomysł. A korków nie mam już w zasadzie wcale! ![]() TŻ robił to zdjęcie! A odpowiedź na ogłoszenie oczywiście mu pokazałam. Jutro usiądę do odpisywania na kolejne posty. Dziś UBRANIA! do uporzdkowania. Pokój Julci wymaga sprzątnięcia, caly syf tam wepchnełam i zamknęłam drzwi. Dziecko u babci, to mogłam. Wchodzę w ten bałagan. Dziś uporządkowałam już dwie szafki z książkami, maskotkami i pierdółkami. Ubrania na łóżku, w szafie jak po huraganie.... Spadam. Pa.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-05-29 o 17:09 |
|
|
|
|
#2826 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
No generalnie większości usług dotyczy zasada, że nie powinno się wyglądać lepiej od klienta.
|
|
|
|
#2827 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 804
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
|
|
|
|
#2828 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Mam taki problem z koncentracją, że nie mogę skupić się nawet na głupich dwóch zdaniach
Jeżeli pozwolicie to za godzinę zamelduję się tutaj z nauczoną częścią materiału... Może to mnie jakoś zmobilizuje ![]() --------------------------------------------- Minęła godzina. Ogarnięte: - Funkcje zarządzania marketingowego - rodzaje zarządzania + etapy - strategia marketingowa - misja ---------------------------------------------- Kolejna prawie godzina: NIC! ZERO! INTERNET! FORUM! FB! ![]() ----------------------------------------------- Edytowane przez Coffee With Milk Czas edycji: 2012-05-29 o 20:30 |
|
|
|
#2829 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Jak się zdrzemnę to odpowiem bo dziewczyny naprodukowałyście, przede wszystkim Patri wczoraj próbowałam, ale wiadomość mi ucieło
![]() Jestem po dwóch rozmowach kwalifikacyjnych, hitem dnia jest to, że do pracy w sklepie odzieżowym nie zostałam przyjęta, bo jestem za szczupła, a ma być to w założeniu sklep z fajną odzieżą dla pań 44+ ale właścicielka sympatyczna i powiedziala, ze jak bedzie miała jakies inne oferty to sie do mnie odezwie ![]() a jutro kolejna rozmowa tym razem w formie assestment center czyli jakis cwiczen grupowych chcialabym w koncu zakonczyc je sukcesem, dowiem sie o tym jak mi poszlo pod koniec tygodnia mam nadzieje, troche niedoknca jestem zadowolona, bo pytania zadaja podchwytliwe, ale kazde doswiadczenie sie liczy
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
Edytowane przez change Czas edycji: 2012-05-29 o 19:19 |
|
|
|
#2830 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dobreee
![]() Cytat:
![]() Ja kiedyś pracowałam przez uwaga...2 dni na stoisku w C.H. Ptak pod Łodzią, bo właścicielka potrzebowała zastępstwa (niby na 2 tygodnie chciała...ale później uznała, że jednak zamyka to stoisko i jakimś dziwnym trafem w ciągu tego jej "urlopu" widziałam stoisko otwarte a pilnowała koleżanka obok ze stoiska...żal ) - generalnie to sklep był z odzieżą w rozmiarach od 42 w górę...a ja byłam szczypiorem Jakoś nie bardzo się sprzedawało - może odstraszałam klientki, kto wie
__________________
|
|
|
|
|
#2831 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
No, widać jakiś gość ogarnięty
Kocurko, o oleju z pachnotki możesz poczytać tu: http://naturalnapielegnacja.blogspot...iezbednik.html (Uwaga, blog uzależnia i wyciąga kasę z portfela na kolejne "mazidła") oraz tu: http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Ole...ORGANICZNY/156 Serenka, kiedyś ściągnęłam sobie Brazil Butt Lift, ale oczywiście się nie zebrałam i odpuściłam. 3mam kciuki żeby Tobie lepiej poszło
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
#2832 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Bo ja to mam tak, że jak nic nie mam, to nie mam, ale jak mnie zacznie wysypywać, to od razu jakby wszystko na raz (np. teraz okolice ust i brody
__________________
|
|
|
|
|
#2833 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
halima wczesniej trafila z tym komentarzem, że klient nie może gorzej wygladac od sprzedawcy haha
jak widac sporo osob tym sie kieruje..podchwytliwe pytanie to np. z takich ogolnych pytanie o oczekiwane zarobki/dlugosc wspolpracy itp trudno udzielic na nie jedynej slusznej odpowiedzi
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
|
|
|
|
#2834 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#2835 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć Dziewczyny
Znowu sporo postów, których nie jestem w stanie nadrobić :/ Pojechałam na weekend na rower, tak jak pisałam. 150 km po okolicach Sandomierza, w górę i w dół. Do tego miałam niedokońca sprawny rower i bardzo ciężko mi się jechało. Towarzystwo było już zintegrowane z wcześniejszych wyjazdów, wieczorem pierwszego dnia zamknęłam się w sobie totalnie (dałam sobie do tego prawo). Generalnie przez cały wyjazd przebiegały mi myśli czy warto było? I nie wiem... Z jednej strony czuję ogromną satysfakcję, pojechałam, spróbowałam, dałam radę pokonać prawie wszystkie góry, na koniec nawet z ludźmi się moje stosunki ociepliły. Ale teraz to mocno odchorowuję Spaliłam się na słońcu i mój organizm zareagował MEGA opryszczką, ledwo mogę ustami ruszać (((Więc konkluzję mam raczej smutną, nie wiem czy warto za wszelką cenę spełniać swoje marzenia, czy każde. Co gorsza, nadal nie umiem znaleźć swojej pasji, nieprzytomnie się czymś "zarazić", mieć coś co mi daje wolność, energię. Wciąż szukam, próbuję, acz bywa to czasem bolesne. Ponawiam pytanie o spotkanie? W przyszłym tygodniu w środę by pasowało? ![]() Wiem, że jest coś organizowane w ten weekend, ale ja niestety nie mogę przyjść ![]() Nebula, też bym Ciebie chętnie poznała i z tego co piszesz jestem pełna podziwu dla Twoich osiągnięć (aczkolwiek pewnie i tak stwierdzisz, że mój podziw nic niewart, choć byłoby mi przykro gdybyś tak pomyślała. Chciałabym żebyś go sobie wzięła z radością.) Jeszcze się odniosę do rozmowy z dzieckiem, którą opisywała Patri. Ja to przeszłam u terapeutki pare miesięcy temu. Teraz staram się do siebie tak odnosić, jak do małego, potrzebującego opieki dziecka. Widzę ogromny postęp w traktowaniu siebie. Już się nie biczuję gdy coś zawalam, albo gdy nie wszystko idzie po mojej myśli. Duuuużo łatwiej się żyje.
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania" |
|
|
|
#2836 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Ale za parę tygodni może da się powtórzyć No chyba że się okaże, że żyć bez siebie nie możemy to wtedy wcześniej.Co do opryszczki to o ile wiem olej z tamanu się szybko z nią rozprawia, może spróbuj? Tylko nie wiem czy poza netem da się kupić. Ja też na terapii miałam rozmowę ze sobą jako dzieckiem i z moją mamą i generalnie całe te hece z krzesłami które opisywała Patri i nie znosiłam tego Czułam się kretyńsko mówiąc do pustego fotela, że potrzebuję opieki albo że mam żal albo coś i tylko siedziałam czekając aż ta farsa się skończy. Ciężka ze mnie była pacjentka![]() ---------- Dopisano o 22:21 ---------- Poprzedni post napisano o 22:12 ---------- Inga, a jeszcze co do pasji, to nie znajdziesz nie próbując. Dobrze że pojechałaś na tą wycieczkę, teraz możesz na spokojnie się zastanowić czy pokonywanie kilometrów na rowerze to coś co kochasz czy nie. Jeśli nie, to szukaj dalej, ale jedną opcję możesz już sobie z czystym sumieniem wykreślić. A wiesz chociaż w jakim obszarze chcesz szukać? Języki, sport, książki, sztuka. Kiedyś Patri wpisała ćwiczenie z tej książki o byciu swoim wrogiem, pamiętasz? Mniej więcej chodziło o to co byś robiła gdybyś miała mnóstwo wolnego czasu i pieniędzy i nic by Cię nie ograniczało - wypisz te rzeczy, może tam jest trop ?Kocurka, ostatnio się mazidłuję że hej, więc już nie wiem co działa a co nie, ale szkody pachnotka na pewno nie robi. No i jeszcze dość krótko się nią smaruję.
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
Edytowane przez tigrinha Czas edycji: 2012-05-29 o 22:14 |
|
|
|
|
#2837 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dzien dupny
do poludnia przesiedizalam a pozniej spac z mlodym poszłam do 14 :30 nastepnie szybko sie ogarnełam i pojechalam do kumpeli zostawic jej młodego ,żeby pojechac na terapie..jak wrociłam to zajełam sie młodym,myslalam,ze bedzie zmeczony..a tu przeszło 1h lezałam z nim i nie chcial zasnąć...zjadłam kolacje ..wyszłam z psem i teraz juz nie mam weny a chcialam włosy ufarbowac i pomalowac paznokcie...nic a nic mi si enie chce...oprocz spania.....nawet nie potrafię sie w zaden sposob zrelaksować jutro z nim z nów do lekarza i cały tydzien z nim w domu obłęd gotowy ...wię w sprawie spotkań to moze bedzie jakies konieczne u mnie na Aleksandrowskiej jak juz mnie tam zamkną
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#2838 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Przydadzą mi się wszelkie sposoby na opryszczkę, mam ją mniej więcej co 2 miesiące, masakra
(( Rozmowa z pustym krzesłem faktycznie jest śmieszna, a nawet wstydliwa, ale ja stwierdziłam a co mi tam, zrobię każde dziwactwo, jeśli pomoże
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania" |
|
|
|
#2839 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
co do marzen - to Twoje doswiadczenie, wiesz jak to wyglada, wiesz czego sie spodziewac, teraz bedziesz mogla sama sobie cos takiego zorganizowac, zabdac o witaminki, lepsze jedzenie, kremik z filtrem +50 Ja sadze, ze lepiej byc nie moglo. A ludzie ? oni sa tylko tlem do marzen (tzn zalezy jacy, ale Ci akurat)
|
|
|
|
|
#2840 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dzięki Nebula, cieszę się, że przyjęłaś
masz rację mimo wszystko to jest bezcenne doświadczenie myślę, że docenię je jeszcze bardziej jak przestanę cierpieć a następnym razem nie zapomnę o kremie
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania" |
|
|
|
#2841 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć!
Wróciłam, padam na twarz. Poznań liznęłam, obowiązki wypełniłam, spędziłam wiele godzin w podróży i oczekiwaniu na podróż, połknęłam dwa kryminały Marininy, żeby zabić smak różnych żabsk, które grzecznie połknęłam. Kuchnia się robi! Jestem w szoku. Już jest szkielet mebli, czyli wiadomo co i gdzie! Pojutrze powinna być kompletna![]() Trzymajcie kciuki, końcówkę tygodnia mam mega ciężką. |
|
|
|
#2842 | ||||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Patri wpadaj na czytaczy. Z ogniska niewiele wyszło, bo się rozpadało, ale i tak było fajne. Na ten przykład Tygrys odkrył dla nas wątki kompleksu Edypa w Damie pikowej, co wywołało spory dreszcz odrazy wśród zgromadzonych.
![]() Cytat:
Cytat:
Nie wiem czemu. ![]() Cytat:
![]() W sumie to jeden z niewielu powodów negatywnej odpowiedzi podczas rozmowy o pracę, o który jakoś bardzo bym się nie obraziła. ![]() Cytat:
Namęczyłaś się, natrudziłaś, ale przeżyłaś. Jak przeżyłaś to, to przeżyjesz i inne rzeczy. ![]() Moim zdaniem sprawdzanie własnej wytrzymałości i próbowanie nowych rzeczy to jedne z najcenniejszych życiowych doświadczeń. Takie danie sobie rady w trudnej sytuacji pozwala potem myśleć: nie umarłam wtedy, nie umrę i teraz. Gratuluję wyczynu! Przypominam, że w niedzielę się spotykamy. Kto chce się spotkać - zapisy w klubie. Kogo nie ma w klubie - zgłaszać się do Nebuli. Nie ma że się boję, nie ma że się wstydzę! No dobra, to jeszcze na sam koniec jęknę: źle mi! Mój romans się zakończył, chłopak mnie ewidentnie nie chce. Może kiedyś in the future ale obecnie - nie. Co za los. W ciągu czterech dni zjadłam cztery tabliczki czekolady, ale jedynym skutkiem, jaki tym osiągnęłam, był przyrost masy tłuszczowej i lekkie mdłości. Smutek nie przeszedł. Chlip. Co za dziad. (Dzisiaj miałam przesilenie i mogę o tym pisać i się wyśmiewać, ale wcześniej miałam poczucie, że moje ciało waży tonę i że chcę spać i się nie obudzić.) |
||||
|
|
|
#2843 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Fairy, mam nadzieje, ze na spotkaniu dostaniesz duzo ciepla i przynajmniej na jakis czas zapomnisz... pôstaramy sie
![]() OK, definitywnie IDE SPAC. jutro wyprawa w nieznane (nie wiem gdzie jest lotnisko, ani jak tam dojechac....) Trzymac kciuki by udalo mi sie dotrwec do Polski
|
|
|
|
#2844 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Włosów nie farbowałam jako żywo, to kurde, może ja osiwiałam![]() A jakie włosy myślałaś że miałam wcześniej?Ja myślę, że przesilenie wzięło się stąd, że pewne arcydzieło literatury rosyjskiej dobitnie i z całym swoim autorytetem uświadomiło Ci nareszcie, że faceci chcą tylko jednego (dla nieczytaczy - chodzi o kasę, nie seks )
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#2845 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Nebulko kciuki zaciśnięte podwójnie
co do wczorajszego wieczoru...weszłam na ten blog o naturalnych kosmetykach ..szał teraz mam na głowie Czerwoną Porzeczkę jest nieźle ale matrzy mi sie kolor taki jak ma ''kasztan wypadający ze skorupki''dzis -pomalowałam juz paznokcie uu nóg ![]() -zrobic pranie napewno x 2 ![]() -podłogi ![]() -utrzymac porzadek z niedzieli -dopracowac poszczególne miejsca w domu co by wiedziec co gdzie sie znajduje ![]() -jechac z dzieckiem do przychodni -kupic krem dla adusia ![]() -połozyc sie o 23 -zrobic zupę koperkową...
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#2846 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
No, Dilayla, to wpadłaś
Przygotuj się na regularne dostawy półproduktów i lodówkę pełną tajemniczych ekstraktów, olejków i innych cudów Ja przestałam już kupować kremy, balsamy i maseczki ze sklepów (teraz muszę jeszcze powykańczać zapasy stare, bo wyrzucić jednak mi szkoda, tyle kasy na to poszło), bo jak się trochę poznałam na składach to widzę, że za o wiele niższe pieniądze mogę używać o wiele lepszych kosmetyków. Jak sobie pomyślę, że kiedyś wywaliłam ponad tysiaka na serię zabiegów kwasem migdałowym, a teraz robię to sobie sama - z tym samym efektem! - za ok 2zł za jeden peeling....
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
#2847 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
change, to cos dla Ciebie !!
http://www.groupon.pl/deals/warszawa..._0_0_151&a=397
|
|
|
|
#2848 | |||||||||||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
OK. Chwila dla wątku.
Lęcę dalej z Waszymi postami. Ciekawe czy uda mi się nadrobić. ![]() Cytat:
A jak Ty change z tym wszystkim? Masz się ku niemu? Miałam kiedyś przyjaciela, który był moim przyjacielem dłuuuugie dłuuuugie lata. Poznaliśmy się za granicą w czasie urlopowym. Okazało się, że dzieli nas 250km. Znakomicie mi się z nim gadało, nic więcej nie było. Dzwonił bardzo często i nawijaliśmy przez słuchawkę 2-3 godziny. Czasem leżałam już w łóżku ze zgaszonym światłem i słuchawką przy uchu. Od czasu do czasu odwiedzaliśmy się jako znajomi/przyjaciele. Zresztą tak jak było było dobrze. Czasem żałowałam, ze nie mieszka bliżej, bo tak bardzo dobrze rozumiał co mam na myśli i tak mądrze na ten temat mówił. W ogóle o różnych rzeczach gadaliśmy - kurcze, chyba sięgnę po pamiętniki i poczytam o tym. Miał super poczucie humoru i zawsze rozmowy z nim wprawiały mnie w dobry nastrój. Kiedyś zaprosił mnie do siebie na Sylwestra. Przyjechałam wcześniej, pobyliśmy razem wśród typowej, codziennej krzątaniny. Zakupy, porządki, przygotowanie stołu, odwiedziny u rodziców. Leżałam mu na kolanach i uczył mnie chemii, dyskutowałam z nim, bo nie rozumiałam czegoś tam. Był taki pewny siebie w tym co mówił, był taki stabilny, miał ciepłe ciało i dużo się śmiał, a ja przy nim. Czułam się przy nim mała, bezpieczna i zupełnie beztroska. Sylwester udał się znakomicie, mimo, ze nie znałam tych ludzi. Bawił się ze mną cały czas, już myślałam, że usiądę, a ten mnie w tany - to jeszcze jest ekstra! idziemy tańczyć! Tańczyłam całą noc! Popiliśmy trochę. Spaliśmy parami. Ja z nim. Spaliśmy naprawdę Następne dni znów zwyczajne, codzienne jego obowiązki. I znów uśmiech, jakaś lekkość bytu, tak chętnie brał się za różne domowe czynności. W pewnym momencie wpadłam jak śliwka w kompot. On ...odkurzał. Odsuwał krzesełka i jeździł odkurzaczem dokładnie, nie omijając nic, ustawiał krzesełka na miejscu. Wtopiłam, coś w nim mnie wtedy oczarowało i tak chwyciło za serce, że nagle zapragnęłam, żeby był dla mnie kimś więcej niż kolegą. Nie wiem czy już wtedy się zakochałam, wiem, że objawił mi się w jakimś nowym świetle. Chyba w nim też coś przeskoczyło, bo wieczorem mieliśmy na siebie ochotę, wielką. Bardzo mocno nie chciałam tego wszystkiego zepsuć, za to bardzo mocno chciałam jego bliskości. I mam wrażenie, że on też. Dotykaliśmy twarzy, rąk, pleców, nic więcej. Była bariera, którą obydwoje chcieliśmy przekroczyć, ale wiedzieliśmy, ze to będzie koniec przyjaźni, a związku z tego nie będzie, bo jesteśmy od siebie za daleko. On myślał realistycznie, a ja chciałam negować wszelkie przeszkody. Odwiedzaliśmy się częściej, i ...nie kochaliśmy się, choć czasem było tak blisko... Grrrrrrrr, taki był, mmmm, silny. Przez telefon rozmawialiśmy wiele jak zawsze, niestety dominującym stał się temat przekonywania go, że damy radę, na co on przekonywał mnie, że nie damy. Tak się skończyła przyjaźń, tak się skończyła miłość. Kontakt po prostu wygasł. Przyjechał kiedyś, mówił o jakiejś Ani, chciał jej prezent kupić, mnie się radził, ja byłam w swoim miłosnym bałaganie z Największą Miłością Mojego Życia zwaną Nikt Ważny. I tak się opowieść kończy. *** Siedzisz w czymś dziwnym po uszy i wcale Ci tego nie zazdroszczę. Siedziałam w różnych dziwnych układach po uszy, po kokardę!! Zawsze lubię słuchać opowieści innych ludzi i zastanawiać się co bym czuła i jak się zachowała. Cytat:
Gdybym była na Twoim miejscu pewnie czułabym się rozczarowana. On jakby korzysta z tego co dajesz, nie dając nic w zamian. Podejrzewam, że sytuacja z wyjazdem otworzyła Ci oczęta trochę? Przytulam i w razie czego służę ramieniem albo poklepaniem po pleckach. ![]() ---------- Dopisano o 11:25 ---------- Poprzedni post napisano o 11:18 ---------- Cytat:
Torpeda! Cytat:
Nawet cieszyłam się na myśl, że to mogę być ja, ale był ten dziwny niepokój, gdzieś tam liczyłam, ze dadzą mi szansę, nie chciałam być w pakiecie tych zwolnionych. Przez tydzień chodziłam w stresie. Mimo, że na tej pracy nie zależało mi, same wiecie. Jak się masz, już coś się wyklarowało? ---------- Dopisano o 11:34 ---------- Poprzedni post napisano o 11:25 ---------- Cytat:
Z innymi facetami też tak masz, że opiekujesz się nimi? Może w jakieś schematy wchodzisz, które wcale nie są dla Ciebie dobre? Co myślisz? Nebula, czemu wrzucasz wszystkich do jednego wora? Nie sądzisz, że istnieją jedynacy, którzy potrafią się dzielić, być empatyczni, opiekuńczy, mądrzy? ---------- Dopisano o 11:38 ---------- Poprzedni post napisano o 11:34 ---------- Cytat:
Choć jeśli w grę wchodzą jakieś serduszkowe emocje, to nie jest tak łatwo odciąć się, ochłodzić, zapomnieć. No change, chyba Cię trzeba z tej braterskiej zażyłości wyciągnąć. ---------- Dopisano o 11:41 ---------- Poprzedni post napisano o 11:38 ---------- Cytat:
Bardzo mądre słowa. ---------- Dopisano o 11:42 ---------- Poprzedni post napisano o 11:41 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 11:49 ---------- Poprzedni post napisano o 11:42 ---------- Cytat:
Miałam szczęście, że mnie nie zgniotły te wszystkowiedzące wizażanki. Tez uważam, że tu jest otwarcie i bezpiecznie, przynajmniej z naszej strony. Zawsze może znaleźć się przypadkowa czytelniczka i coś czadowego od siebie napisać, coś po czym poczujesz ...złą moc słów... Ja Cię przytulam , Klubem zarządza Nebulka.---------- Dopisano o 11:52 ---------- Poprzedni post napisano o 11:49 ---------- Cytat:
Już nieraz to pisałam. Potraktuj siebie jak osobę, którą masz pocieszyć, której masz doradzić, bądź przyjacielem Nebulki. Naprawdę super sposób, żeby znaleźć rozwiązanie, które po prostu jest w nas, potrzeba je tylko odkryć. Myślę sobie, że w większości spraw Ty wiesz co robić i nie potrzebujesz porad, potrzebujesz się wyżalić, wywalić żale. Mylę się? ---------- Dopisano o 11:57 ---------- Poprzedni post napisano o 11:52 ---------- Cytat:
Wiem po sobie jak reaguję na osobę ciągle dostrzegającą problemy. Odkąd spotkałam mistrzynię w tym sporcie częściej gryzę się w język. I lepiej mi z tym. W moim życiu bywają kiepskie dni, ale bywają tez dobre. I tak jest u każdego.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-05-30 o 12:13 |
|||||||||||
|
|
|
#2849 | |||||||||||||||||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Największa spina teraz potrzebna. Trzymam kciuki. ![]() Cytat:
Siostra miała zawalony pracą tydzień, przestała mnie pilnować, poczułam się lekko i swobodnie. Kwestia pracy zawieszona w próżni... ![]() Dzięki za życzonka Cytat:
Już jestem ciekawa co to takiego! Wyguglowałam Quilling ! Jakie to piękne! Pokaż jakies swoje! Ja PLANUJĘ zrobić kilka frywolitek, nosić ze sobą na taką rozmowę, o ile się zdarzyyyyy..... ![]() Cytat:
RTM przypomina o kolejnych zalanowanych działaniach. Olewam je. Zabrałam się za pokój córki wczoraj, dokończyłam to, ciesze się. Nie frywolitkowałam, nie uczyłam się chemii i fizyki, nie szydełkowałam, nie robiłam tego wszystkiego co kazdego dnia chciałabym ze względu na czas - brak pracy - brak dziecka. Tak sobie mówię, że odpoczywam. Po czym?? No dobra, nie zapominajmy, jestem na lekach i z energią ciągle jest średnio, choć znacznie lepiej niż było. Choji możemy się motywować. Damy radę? ---------- Dopisano o 12:21 ---------- Poprzedni post napisano o 12:12 ---------- Cytat:
Mój profesor powiedział: Jeśli ktoś z komisji wyczai, że trafił tak z pytaniem, że student nie umie odpowiedzieć, to się ładnie z tego pytania wycofa. Tak po prostu jest. Obrona pracy to czyta formalność. Wiem, też się stresowałam. To nic, że tak mówi, ja musiałam umieć. Nockę przed obroną miałam straszną, budziłam się co chwilę z myślą, że nigdzie nie idę, bo z czym skoro nic nie umiem. Najbardziej stresowałam się prezentacją. Poszłam, pogadałam, postresowałam się, wyszłam, weszłam, przyjęłam gratulacje, i się okazało, że jestem mgr inż. i po wszystkim! ![]() Nadal to jeszcze do mnie nie dotarło, dacie wiarę?! Trzymam kciuki za dalsze pisanie i przygotowanie do obrony! ![]() ---------- Dopisano o 12:25 ---------- Poprzedni post napisano o 12:21 ---------- Cytat:
Ma kanciastą żuchwę, jak ja ![]() Nie znam tej pani przyznam się. Ładna. ---------- Dopisano o 12:29 ---------- Poprzedni post napisano o 12:25 ---------- Cytat:
It's time to change Change! ![]() Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 12:38 ---------- Poprzedni post napisano o 12:29 ---------- Każdy medal ma dwie strony lasubmersion. Nie znam sytuacji, osoby, ale to ma zastosowanie tez tutaj, uwierz. Znów sięgam po przykład własny - moja mama tak wychwalała Asię, Asia wyszła za mąż za chłopaka, który mi się podobał mnóstwo lat, w ogóle ja Asi do pięt nie dorastam. Słuchać czegoś takiego jest po prostu bolesne. Gdzie są moje zalety w tej paplaninie? Jakie moje zalety, skoro mowa o niej, nie? Okazuje się, że nie ma życia różami usłanego, niestety... ---------- Dopisano o 12:42 ---------- Poprzedni post napisano o 12:38 ---------- Cytat:
Bardzo mi dużo dało to szkolenie kobietki. Naprawdę. ---------- Dopisano o 12:45 ---------- Poprzedni post napisano o 12:42 ---------- Cytat:
Tez bym tak zrobiła. Zgadzam się po stokroć. Cytat:
Przytulam ![]() ---------- Dopisano o 12:52 ---------- Poprzedni post napisano o 12:45 ---------- Cytat:
Tę samą rozmowę o motywowaniu w ten sposób!! Dokładnie zrobiłam to samo!!!!!!!!!! Powiedziałam, że dość pytań co z uczelnią, jak będą jakieś sukcesy, to nie omieszkam ich poinformować. Poinformowałam ich o obronie, gdy wyszłam z uczelni i byłam już po wszystkim. Dokładnie. Szycie na maszynie? Każdy stołek to potrafi.. Rujnujące. Cytat:
---------- Dopisano o 12:53 ---------- Poprzedni post napisano o 12:52 ---------- Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 12:58 ---------- Poprzedni post napisano o 12:53 ---------- Cytat:
Masz naprawdę ogromną motywację! Wstawać tak wcześnie! Śpisz potem trochę po południu? Wstawałam tak gdy pisałam pracę, ale to po prostu było zadanie do wykonania niejako zlecone przez innych. Chciałabym umiec tak się zmobilizować i wstać o tej dziwnej porze żeby poszydełkować na przykład.... ---------- Dopisano o 13:04 ---------- Poprzedni post napisano o 12:58 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 13:07 ---------- Poprzedni post napisano o 13:04 ---------- Cytat:
Dobrze prawisz. Bardzo romantyczny taki ślub o jakim piszesz.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-05-30 o 13:55 |
|||||||||||||||||
|
|
|
#2850 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2 954
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Hej
Przygarnięcie jeszcze jedną odkładającą wszystko na później, na za godzinę, na następny dzień, tydzień? Mam ogrom rzeczy do zrobienia, to języki, to nauka, to ćwiczenia, to coś jeszcze, a wszystko przerzucam na kolejny dzień, a z tego kolejnego dnia, znów na następny. Zaczęłam się łapać na tym, że wiele rzeczy nie udaje mi się zrobić, które zaplanuję. I pierwszy post bardzo motywuje, daje kopa i uświadamia ![]() Jestem Miśka i obecnie studiuję na II roku FIRu.
__________________
'It's better to feel pain, than nothing at all So keep your head up, keep your love' Pomagam |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:04.


















jutro z nim z nów do lekarza i cały tydzien z nim w domu


, Klubem zarządza Nebulka.


