|
|||||||
| Notka |
|
| Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2071 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cześć,
Dopiero wróciłam, byłam na cmentarzu, w pracy i na drugim cmentarzu, bo babcia ma dzisiaj urodziny. To, co napiszę, zabrzmi co najmniej dziwnie, ale dziwne uczucie mnie ogarnia na cmentarzach, powoli czuję się tam... jak w domu :| Nie chcę się rozpisywać na ten temat, ale po prostu opuszczają mnie tam złe emocje, uczucia, przychodzę odwiedzić czy to babcię, dziadka czy synka.... Cytat:
Wczoraj jechałam z kolei z babką, która miała niepełnosprawnego syna. Temat nie jest mi obcy, bo mam w rodzinie niepełnosprawną osobę, ale nie w tym stopniu, co ten chłopak, którego widziałam, może mało elegancko to napiszę, ale był powyginany na wszystkie strony. A mama do niego mówiła, widać było taką miłość. I tak się zastanawiam, czemu te wszystkie nieszczęścia się dzieją, czemu dzieci rodzą się takie chore. Możecie mówić co chcecie, ale dla mnie - ten chłopak przecież nie będzie miał życia, będzie zawsze zależny od kogoś, nie założy rodziny, nie pójdzie do pracy... I może rodzice starają się ma dać wszystko co najlepsze, ale tyle rzeczy go ominie... To jest wszystko takie niesprawiedliwe, i to, że matkom dzieci umierają i to, że rodzą się takie chore... Tak nie powinno być Piszę jak jakaś 12-latka nieznająca życia, ale im dłużej żyję, tym bardziej to wszystko boli...
|
|
|
|
|
#2072 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Perse myślę podobnie jak ty, nieważne ile da sięmiłości takim dzieciakom ale bardzo wielu rzeczy w życiu nie doświadczą, właściwie dalej będą żyć jak dzieci;/ taki ten life głupi;/
__________________
|
|
|
|
#2073 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 2 297
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
- a TŻ badał żołnierzyki?
- nituś, przetłumacz na polski - brzmi poważnie.Komu Pina colady ?
__________________
"Kiedy pomnażają się cierpienia, pomnaża się też siła do ich zniesienia." Amelka Aniołek Daria Edytowane przez amilcia Czas edycji: 2012-05-30 o 22:03 |
|
|
|
#2074 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
lekarz zabraniał. # jest dowodem, że płodność z dwóch stron jest
aleee bym sie napiłaaaaaaaaa!
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
#2075 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Ja też..
Obojętnie czego, byleby na chwilę było milej
|
|
|
|
#2076 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 2 297
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
To posyłam Ci wirtualnie Paniczko - pisałaś, że Twój TŻ schudł 5kg, na jakiej jest diecie, jeśli można zapytać?
__________________
"Kiedy pomnażają się cierpienia, pomnaża się też siła do ich zniesienia." Amelka Aniołek Daria Edytowane przez amilcia Czas edycji: 2012-05-30 o 22:27 |
|
|
|
|
#2077 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
![]() dla mnie ciastko to od razu takie z czekoladą, najlepiej batonik....a czekolady to chyba nie wolno...? ale wymyśliłam takie ciasteczka zbożowe- chyba mogą być? Cytat:
Przypominam sobie rysunek z Twojego ogródka - Pan Kulawy z Panią Brzuchatką grasują po rabatkach ![]() Nitka- oby Sylwi szybko przeszło to choróbsko... Perse- mnie też pewnne sprawy i sytuacje przerażają......niesprawi edliwe to... ---------- Dopisano o 22:50 ---------- Poprzedni post napisano o 22:48 ---------- Pani- słuszne decyzje z tymi badaniami Tz-a
__________________
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ KASIA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ TOSIA |
||
|
|
|
#2078 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
i to jest dowód na to że gin też człowiek i może się mylić, przecież to jasne jak słońce że po drodze TŻ mógł np. coś złapać i przez to plemniki są niesprawne, zresztą moze wcześniej był problem z nimi zwłaszcza że też długo staraliście się
__________________
|
|
|
|
#2079 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
jasne
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
Edytowane przez pani22ka Czas edycji: 2012-05-30 o 23:04 |
|
|
|
|
#2080 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
najbardziej śmieszne dla mnie jest to jak oni muszę wydobyć z siebie to nasienie
ale co tam, jak my latamy na badania i co rusz nas kują i macają to mogą raz i oni takie badanie przeżyć:P teraz w sumie nie wiem czy wyganiać TŻ na to badanie nasienia, gin mówił żeby robić ale to jeszcze zanim prolaktynę zbadałam, teraz biorę ten bromek, on bierze w razie czego Salfazin i może to nam pomoże, gorzej jak okaże się że to nie wina prolaktyny, znowu będzie kolejny miesiąc spalony bo zanim wezmę Clo TŻ musi przebadać się;/ no nic, cykl mam dłuższy to jest jeszcze chwila na zastanowienie Pani napiszesz ile na badanie nasienia czeka się??
__________________
|
|
|
|
#2081 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Witam
|
|
|
|
#2082 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-09
Wiadomości: 6 189
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
dzien dobry
noc taka sobie , wachania gorączkowe , spała z nami w łózku. |
|
|
|
#2083 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
|
|
|
|
#2084 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 626
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
mamuśki ratujcie!!!
nie wiem dlaczego ale od wczoraj mam mega mało pokarmu ![]() :conf used:maluszek się nie najada, póki co nie dokarmiam ale nie wiem jak to się skończy ![]() wcześniej cyce mi rozwalało i tryskały mlekiem a teraz cały czas takie "flaczki"...walcze od wczoraj z herbatka na laktacje ale narazie bez efektów... może któraś doświadczona mama coś doradzi bo zaczynam sie dołować... chcę karmić piersią i jest to dla mnie mega ważne...
__________________
14.05.2012 Mikołaj |
|
|
|
#2085 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: mój świat :)
Wiadomości: 2 155
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
dzien dobry
![]() Zeberko jak teraz Ty tak sie pakujesz juz na szpitala na porod to zdalam sobie sprawe z tego jak ten czas szybko leci.... Niedawmo dolaczylam do Was,a teraz wlasnie dzis juz mam 20tc pelny za soba jutro zaczynamy 21![]() zanim sie obejrze,to sama bede torbe pakowala.... ![]() cos zaczynam sie zle czuc....tzn zamulona znow, czuje jakby mi slabo bylo....pogoda za oknem paskudna
__________________
|
|
|
|
#2086 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-09
Wiadomości: 6 189
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
to normalne taki kryzys , podobno trzeba przewalczyc , jak najczesceij przykladac dziecko do piersi , walcz !! |
|
|
|
|
#2087 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: zachodniopom.
Wiadomości: 1 884
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Dzien dobry
![]() Nitus, oby malej szybko przeszlo.... Dzwonilas juz do szefa ? Agusia.. nie mialam takiej sytuacji... ale przystawiaj malego |
|
|
|
#2088 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
)... hehe też tak myślę. Ale ja zawsze - we wszystkim - winy szukam przede wszystkim w sobie... Moja matka wiecznie o to na mnie krzyczy... Póki co wszystko wychodzi mi dobrze (puk puk w kolano), więc musi się przebadać. Nawet do inseminacji będzie to potrzebne. jasne. on dziś ma się umówić na badanie. biedna Mała. Marudna?! walcz Maleńka to jest niewiarygodne. Na Waszych suwaczkach, po zdjęciach forumowych Maluchów widzę realny upływ czasu...
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
|
#2089 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-09
Wiadomości: 6 189
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
hejo
nie dzwonie do niego , niech mu ktos inny powie marudna jest jak gorączka przychodzi teraz podrzemalysmy ide wieszac pranie i kawę funduję!! PS. Jutro wszyscy mamy święto !! DZIEN DZIECKA !! a wszyscy dziecmi jestesmy nicola dzisiaj ma wyjazd do kina i spotkanie z bolkiem i lolkiem i reksiem ok ide bo maluch wychodzi z nosidelka |
|
|
|
#2090 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
A co do pierwszego zdania, ja w ciąży byłam wiele razy w szpitalu i badało mnie wielu lekarzy, "śmieję się", że rozkładałam nogi przed połową miasta
|
|
|
|
|
#2091 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Black nawet nie strasz pakowaniem torby
My zaczeliśmy dopiero 18 tc |
|
|
|
#2092 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
poproszę
![]() [1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;34419010]i badało mnie wielu lekarzy, "śmieję się"[/QUOTE]do # miałam straszną schizę ginekologiczną. Wstydałam się i w ogóle. Ale w czerwcu 2011 rozkraczyłabym się na Rynku Głównym gdyby to coś dało też byłam w szpitalu klinicznym więc wycieczki przechodziły...
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
#2093 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Rybnik
Wiadomości: 1 466
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
__________________
17.09.2006 KAMIL 14.01.2012 TOBIASZ 07.11.2010[*] Mój Aniołek
10.02.2011[*] Mój Aniołek 10.10.2016[*] Mój Aniołek Edytowane przez bacharybnik Czas edycji: 2012-05-31 o 09:09 |
|
|
|
#2094 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Jak byłam w szpitalu to raz na jakiś czas badał mnie sam ordynator, z 2 asystentów, jakiś jeden lekarz, oddziałowa była i 2 zwykłe położne, jakoś na początku mnie to krępowało, ale potem mi było obojętne kto jest i kto patrzy.
Jak byłam młodsza to zawsze mówiłam, że nigdy nie będę mieć dzieci, bo komplikują tylko życie, a o wizycie u gina to już nawet nie wspomnę, a teraz dałabym się pokroić za zdrowe dziecko |
|
|
|
#2095 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Dzień dobry!
POJECHALI.... przepraszam, nie nadrabiam. Nie wiem gdzie mam głowę ![]() Perse co do chorych dzieci... mój tż ma siostrę z dziecięcym porażeniem mózgowym... błędy lekarza przy porodzie... wiem co to znaczy |
|
|
|
#2096 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
też mam brata z dpm.Widziałam wiele...
Moja współlokatorka z internatu też miała dpm. Poziom jej niepełnosprawności był o wiele wyższy niż mojego brata. Dziewczyna przeszła bardzo wiele ciężkich i bolesnych operacji (ścięgien). Powiem Wam, że spotkała cudownego faceta, ma 8 letnią córę, pracuje. Nie potrafię, bez łez w oczach, pisać o dpm
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
#2097 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Aagusia przystawiać, przystawiać
Amilcia wysyłam Ci priv, bo kocyk leży a ja nie miałam kiedy napisać do Ciebie Cytat:
siostra tż ma porażenie na takim poziomie, że nie chodzi sama (teraz coraz gorzej nawet z kimś), nie mówi, tylko kilka słów... i do tego wiele, wiele innych.
|
|
|
|
|
#2098 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
a ile ma lat?!Zawsze czuję, że mojemu Młodemu w pewnym sensie udało się w tym nieszczęściu...
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
#2099 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Iwona ma 29lat. Jest całkowicie uzależniona od mamy :/
|
|
|
|
#2100 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Hej! Dzień jak co dzień, traktory dookoła mi buczą bo to sianokosy są ale za to pachnie siankiem wszędzie
Jestem w szoku bo wcześniej jak bromek brałam to przez dwa miesiące rano męczyłam się bo w głowie mi się kręciło i słabo było mi a teraz?? Jakbym witaminy łykałaDziś (mam nadzieję) pracowity dzień, właściwie cały czas na kompie, wieczorem jadę 70km na głupie konsultacje bo muszę oddać poprawiony projekt i obronę napisać;/
__________________
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Być rodzicem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:57.




Piszę jak jakaś 12-latka nieznająca życia, ale im dłużej żyję, tym bardziej to wszystko boli...


- brzmi poważnie.







walcz Maleńka
My zaczeliśmy dopiero 18 tc
