|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3181 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Aper,
mieszkanie ma 45 metrów. Jest to kawalerka(pokój ma 25 metrów) z tarasem(około 10 metrów). Wczoraj byliśmy w 3 sklepie meblowym i widzimy, że jednak z pewnych rzeczy trzeba będzie zrezygnować. W pokoju planujemy: regał(który pozostawia właścicielka, robiony na zamówienie, moje meble z pokoju(komoda, szafa itp), kanapa tego typu: http://www.ordom.pl/meble,5,Meble-Ta...pa-Fenix-.html i stół z krzesłami(być może ten: http://www.ordom.pl/meble,61,Zestawy...w-Toronto.html http://www.ordom.pl/meble,61,Zestawy...aw-Markus.html Co do stołu mamy poważne wątpliwości bo z jednej strony kwota 1000 złotych kusi, ale nie wiem czy nie przejedziemy się na tym... Dilayla, poszłam spać około 24 bo zaczytałam się w książce M.Wojciechowskiej(Kobieta na końcu świata 2). Nie wiem czy synek kuzynki nas odwiedzi bo mój tata miał wczoraj poważny wypadek. Pojechał na zakupy rowerem. Wrócił w kiepskim stanie(odpadła mu przednia część kasku, która była we krwi. Miał rozcięty łuk brwiowy, zadrapania na twarzy i 2 kilkunastocentymetrowe rany na prawej ręce i nodze). Powiedział, że jechał rowerem i obudził się leżąc zakrwawiony na jakimś chodniku, więc najprawdopodobniej jakiś s....go potrącił . ![]() Dzisiaj moja matka pojechała z nim do lekarza bo nie ma apetytu i boli go głowa. Mam nadzieję, że nic poważnego z tego nie będzie, ale lepiej chyba, żeby go na parę dni zatrzymali w szpitalu. Edytowane przez lasubmersion Czas edycji: 2012-06-09 o 09:04 |
|
|
|
#3182 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
jezeli to ma byc stol do jadalni na wieki wiekow, to lepiej lepszy, jezeli to ma byc zestaw kuchenny, gdzie po prostu sie razem je, to lepszy jest stol nawet 'komplet za 500zl). Moi rodzice maja, kupili w salonei typu 'agata' jakies 5 lat temu i nadal nic sie nei dzieje. a ja jak mieszkalam sama, kupilam sobie wybajerzony strol kwadratowy za 2000 i oddalam po miesiacu, bo okleina odpadla. Takze... chyba na poczatek nastepnym razem wybiore cos prostego i taniego.
|
|
|
|
#3183 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Lasub no wspolczuje....matko jedyna ludzie sa teraz jacys popieprzeni i zapewne sprawcy nie da sie ując..
pewnie mysleli ,ze pijany sobie spadł z roweru i lezy...przeraza mnie to jaka znieczulica dopadła społeczeństwo![]() oby z tatą było wszystko ok...dawaj znac...i wspieram mentalnie
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#3184 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
czuje sie w tym momencie bezradna. nie moge sie dostac do lekarza, bo trzeba tam isc rano. Musze wybrac akis jeden dzien i nie byc w pracy od rana. a potem umowic sie na wizyte, ale z kim? tutaj jest tak, ze ide do GP, czyli cos jak lekarz pierwszego kontaktu, ale to jest...pielegniarz, albo ktos taki :/ siedzi w garniaku i pyta sie co Ci jest. taki wywiad. i potem sam ocenia, czy warto gdzies isc czy nie. pierwszy kontakt oceniam na bardzo negatywnie, bo musialam mu doglebnie wyjasniac, ze cierpie na ginekologiczny problem. no kur.... wiedzialam co mi jest, potrzebowalam tylko recepty, by nie zwariowac. A ten 'czy na pewno? a moze jednak? a moze chcialaby pani skorzystac z nowego czegostam?'AA NIE. ten gosciu do ktorego ponownie musze isc jawi mi sie jako naprawde niekompetentny typek. czuje sie jak w jakies klatce. kazde rozwiazanie jawi mi sie jak najgorsza kara. a sama tkwie wlasnie w klatce ktora ma dodatkowo same kolce a najgorsze jest to, ze w Pl bylo ok... ![]() ---------- Dopisano o 09:33 ---------- Poprzedni post napisano o 09:29 ---------- Cytat:
przykro mi jak wroci ze szpitala daj znac co u niego. A jak jechal w miejscu monitorowanym to moze mozna zobaczyc co sie stalo?
|
||
|
|
|
#3185 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 804
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Lasub wyrazy wspolczucia
az sie wierzyc nie chce, ze cos takiego sie dzieje... wiesz ale tak mysle, ze moze nie zostal potracony, slyszalby pewnie pisk hamujacych opon czy cos, moze stracil przytomnosc jadac? zaslabl? W glowie mi sie nie miesci, ze ktos moglby potracic czlowieka i pojechac dalej![]() A tak nawiasem mowiac - jestes moja inspiracja po prostu. Ja dzis na 7 mialam nastawiony budzik i nie bylam w stanie zwlec sie z lozka. W ostatecznosci wstalam kolo 10 zla na siebie, ze ranek zmarnowany nie moge znalezc w sobie motywacji zeby wstac wczesnie. Jak musze to wstane (ze wzgledu na zajecia czy egzamin), w ciagu 15 min dojde do siebie i moge dzialac, ale jak chcialabym wstac, zeby zajac sie moimi sprawami - nijak nie moge sie przemoc masz jakis patent na poranna motywacje?
|
|
|
|
#3186 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć, miałam problemy z netem, więc dopiero teraz się pojawiam. Na wstępie chciałam podziękować za spotkanie u Tygrysa, niesamowite uczucie Was poznać i bardzo chętnie spotkam się ponownie
Poczułam ogromny niedosyt, że tak szybko się skończyło. Tygrys dziękuję bardzo za olejek, masz naprawdę przedobre serduszko Lasub, współczuję sytuacji jak najszybciej tomografia mózgu, wypadek to nie przelewki ![]() U mnie dość intensywny tydzień. W środę skończyłam zajęcia na studiach, myślałam, że odczuję mega radość, bo wiele się przez nie nacierpiałam i od pierwszego roku chciałam stamtąd odejść. A tu klops, najpierw była pustka i ogromne poczucie zmarnowanego czasu. Powstrzymałam się jednak przed wyrzutami do samej siebie (spędziłam na tym drugi rok) i pomyślałam, że trudno, nie wybrałam najlepiej, poświęciłam 3 lata na coś, czego nie znosiłam i było mi z tym źle, ale tak wybrałam. Uparłam się żeby skończyć licencjat, żeby móc iść dalej, teraz jestem blisko jak nigdy dotąd i będzie tylko lepiej. Wiem czego nie chcę, nauczyłam się słuchać siebie i to jest ogromny plus tej całej sytuacji. Teraz szukam w sobie siły by napisać pracę, mam ciekawy temat, mam motywację, tylko niech mnie ktoś na tyłek posadzi ![]() Zaczęłam też ponownie kurs angielskiego, mam taką książkę, w której są wzory gotowych zdań po angielsku i polskie zdania do przetłumaczenia. Książka leży u mnie od paru lat nieruszana. Więc znów najpierw złość na siebie, że tyle lat się za to nie zabrałam I znów musiałam się powstrzymać żeby sobie nie nawrzucać, ale idzie mi to coraz lepiej Zaczęłam robić dziś ćwiczenia, stwierdziłam, że najlepiej będzie zdania zapisywać, żeby lepiej zapamiętać i złapałam się na tym, że nie mam zeszytu. A nie mogę przecież pisać tego na zwykłych kartkach :p Więc Patri nie jesteś odosobniona w miłości do papierniczego ![]() Lecę, bo właśnie wychodzimy. Udanego popołudnia
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania" |
|
|
|
#3187 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 277
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć.
Dziewczyny, ale napisałyście! Przepraszam, że nie odniosę się do wiadomości każdej z Was. Lasub i Nebula- bardzo mi przykro, że u Was sytuacja jest taka zła... Naprawdę nie umiem nic Wam doradzić, ale trzymam kciuki, żebyście czuły się lepiej i poukładały sobie to, co chcecie! Paula- świetnie, że starasz się nad sobą pracować wiele zależy od Ciebie, od nastawienia. Wiem, że to brzmi banalnie i w dodatku jest strasznie trudne do zrobienia. Ale patrząc na niektórych ludzi, chyba jest możliwe... Szkoda tylko, że to czasem taka ciężka praca. Lord blackwood- jesteś kolejną osobą, która poleca ten film! Chyba obejrzę. A u mnie... Obecnie oglądanie meczu. Pozdrawiam.
|
|
|
|
#3188 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dzięki dziewczyny za słowa otuchy.
Wczoraj i dzisiaj rano mój tata był trochę w szoku i potem zaczął sobie przypominać, że sakwa(prawdopodobnie sznurek od niej) wkręcił się w koło i przeleciał przez kierownicę Dostał leki przeciwbólowe, sprej na rany i zwolnienie na 2 tygodnie. Ogólnie wygląda kiepsko(szczególnie na twarzy),ale najważniejsze że jednak miał kask(bo według lekarki to go uratowało...). W poniedziałek jedzie na prześwietlenie bodajże. Nebulka, stół w kuchni stoi, więc bardziej chodzi nam o stół, który będzie stał w pokoju. ''Tornado''po rozłożeniu ma 180 centymetrów, więc spokojnie nawet 10 osób może się zmieścić. Sama nie wiem, ale musimy się zdecydować już w przyszłym tygodniu. serena.avon, chyba jestem ''nienormalna'' pod względem snu:P. 6(czasem i nawet 5( godzin mi starcza. Nie znoszę długiego leżakowania w łóżku i dostaję nerwicy na samą myśl, że miałam 30 minut po przebudzeniu jeszcze gnić w łóżku. Natomiast Tż jest całkiem inny-gdy misio nie ma co robić to misiu lubi spać. Dla niego czasem i 10 godzin to za mało, ale może to i lepiej bo jak on będzie leżakował do 11 w niedzielę to ja będę mieć czas, aby nadrabiac wizażowe zaległości:P Dzisiaj Tż ''całkiem przypadkiem zahaczył'' o stoisko z biżuterią. Były tam też obrączki i tak coś przebąkiwał dzisiaj, że obrączki z białego i żółtego złota są bardzo ładne...Do tej pory myśleliśmy raczej o klasycznych z białego złota z wygrawerowanym imieniem drugiej połówki i datą(plus ewentualnie dla mnie jakimiś brylancikami), więc Tż aż mnie zaskoczył. Rozmawialiśmy na temat ślubu i chyba jednak luty 2013... ---------- Dopisano o 20:23 ---------- Poprzedni post napisano o 19:20 ---------- Cytat:
Chciałam jeszcze zameldować, że mam pierwsze zaliczenie na admi-angielski na piątkę .Jutro czeka mnie cywilne i rodzinne. Przed chwilą skończyłam tworzyć listę jutrzejszych zakupów(2xpoduszka,2xkołd ra,2xpościel,2xmały i duży ręcznik i wyszło mi 600 złotych OMG Edytowane przez lasubmersion Czas edycji: 2012-06-09 o 19:29 |
|
|
|
|
#3189 | ||||||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 444
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
ostatnio wprawdzie nie mam nic do roboty, ale to moim zdaniem najlepsze rozwiązanie.Cytat:
. Dlatego pomalutku do celu ! Najpierw zabierz się za to co wymaga natychmiastowej realizacji, później za bardziej odległe plany. Wszystko się niedługo ułoży ![]() Cytat:
) nie przyjmą osoby nieśmiałej, wystraszonej i zestresowanej do granic możliwości. Lepiej miej dobre nastawienie już teraz - w przyszłości łatwiej będzie Ci uwierzyć w swoje możliwości bądź ambitna i do przodu !Cytat:
Cytat:
. Na początku wogóle zastanawiałam się, co robisz tutaj, na wątku walki z prokrastynacją, skoro nie masz z czym walczyć . Dasz radę z tym wszystkim jak zawsze . PS. Bardzo mi przykro z powodu taty. Chyba przekonam się do jazdy w kasku. Cytat:
|
||||||
|
|
|
#3190 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Przez całe studia wszystkie notatki i kserówki zbierałam. Nie lubię segregatorów, więc o ilości papieru niech świadczy opis, że było to pół szafki przy biurku. Miało to głębszy sens - młodsze roczniki były wdzięczne za możliwość skopiowania części zbiorów, a mi się sporo przydawało. Niedawno się za tą szafkę wzięłam i...wyrzuciłam ok. 20%, głównie brudnopisy i zdublowane wydruki. Reszta zostaje. Popakowana w opisane teczki i wciśnięta w ładne pudełko. Wiedzy zawartej w tym pudle nie ma w necie, wielu profesorów już nie wykłada (ich następcy mają bardziej nowoczesne wymagania, nie wymagają uczenia się wszystkich szczegółów, dają materiały w formie elektronicznej i w ogóle), a treść wykładów przetrwała tylko w notatkach u najwytrwalszych słuchaczy. Niech stoi - przecież nawet nie wiem, w którą stronę zawodu pójdę.Cytat:
A ilości snu bardzo Ci zazdroszczę. Dla mnie optimiu to 9h. I jak tu zrobić coś wielkiego, jak 3-4h dziennie mi ucieka na starcie, albo jestem nieprzytomna?? ![]() Gratuluję oceny i pomimo stresu wydatkowego możliwości urządzania własnego mieszkania. Nie jest za późno, żeby wziąć się za siebie i okolicę dzisiaj, prawda? Jest taki dzień, że listy tylko mnie wkurzają. Czas na spontanicznie ogarnianie przestrzeni! |
||
|
|
|
#3191 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Mielismy dzisiaj gosci wiec mega solidne wysprzatanie kuchni + łazienki + umycie podłogi a i tak mam wrazenie, że to nic...:P
Przegladam te oferty pracy i coraz bardziej się załamuje, chciałabym się obudzić i ją po prostu mieć, bo tak nawet jak robię coś innego to mam wyrzuty, ze nie szukam itp...Prokrastynuje w sprawie ćwiczeń i języków... Poza tym jak patrze na te wymagania i cv niektorych osob, to mam podobne refleksje jak http://2.bp.blogspot.com/-gyBEYq9gQ_...RUSTRATION.png (by cholernarejestracja)/ Nota bene to mnie najczesciej zniechecało do rysowania :P Naprawde zastanawiam się jak ludzie znajdują pracę, w ktorej moga sie rozwijac, w kilka miesiecy zdobyc status specjalisty/samodzielne stanowisko i dobrze zarabiac itp... Nie wiem mnie to jakoś przerasta :< Pani z ktora wspolpracuje w fundacji pracuje jako osoba zajmujaca sie ewaluacja projektow zabiła mnie informacją na temat dwoch kierunkow oraz odbyciu samodzielnej kilkumiesiecznej pracy w wenezueli i kolubii, czy stazu w niemczech, gdzie taki szary zuczek jak ja ma sie odnalezc w tej rzeczywistosci? :/ Mam wrazenie, ze totalnie wszystko nie ma u mnie sensu...Moze zly wybor studiow, moze trzeba bylo od poczatku robic je zaocznie, moze jednak isc na te podyplomowke, ale teraz to i tak nie widze mozliwosci zaczynania wszystkiego od nowa i tez zastanawiam sie ile jest osob, ktore mogą sobie na te bezplatne staze/praktyki pozwolic?
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
Edytowane przez change Czas edycji: 2012-06-09 o 22:02 |
|
|
|
#3192 |
|
Polka Ogarniaczka
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
puk, puk, można dołączyć?
__________________
|
|
|
|
#3193 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
czytam was ale brak weny zeby sie odniesc do postów..........
z wrazenia zapomniałam o czym chcialam pisac tydzien sie konczy..a ja nie czuje ze cokolwiek odgruzowałam..hmm nie no zdaje sobie sprawe itd ale nadal nie akceptuję.....dobra nie bede mędzic,tylko czas myslec...o nadchodzacym tygodniu i kolejnych szansach ![]() najlepsze jest to.............Pari wracaj tu szybko bo tęsknię za Twoimi przemysleniami ![]() motywacjo moja
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#3194 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
czerwieclipiec,
to,że mniej śpię nie oznacza, że więcej robię. oznacza to tylko tyle, że mam więcej czasu na obijanie się:P. change, z tymi bezpłatnymi stażami to jest dla mnie porażka. Ja też miałam taki pomysł, aby spróbować się załapać na jakiś darmowy staż, ale teraz myślę, że to ma średni sens. Wolę zacząć pracę w firmie na niskim stanowisku, ale gdzie mam jakiekolwiek szanse rozwoju, aniżeli iść na staż po którym wiem, że niewiele zyskam. Staraj się iść w kierunku, który uważasz za słuszny. Zawsze znajdzie się ktoś lepszy od Ciebie, ale i Ty masz zestaw fantastycznych cech, które myślę, że w niejednej pracy będą stanowić naprawdę potężny atut w ręku. Ja też stoję przed dosyć ciekawym(ale i trudnym) wyborem. 1. łączyć pracę na pół etatu z korkami(tylko ta praca powinna być nieco stabilniejsza niż korki) dając sobie szansę na studia+rozwijanie kompetencji potrzebnych do mojego zawodu 2. spróbować dostać pracę w pełnym wymiarze czasowym, ale zrezygnować z korków. Z jednej strony rozum mówi, że opcja numer dwa jest bezpieczniejsza. Z drugiej zaś strony w ostatnim roku ''awansowałam'' bo coraz więcej osób z mam z polecenia(i 100% rodziców moich uczniów chciałoby kontynuować u mnie lekcje) i szkoda mi trochę ''renomy'' i opinii, którą na mój temat wyrobili sobie inni... antonina_bielska, witaj ![]() Plan na niedzielę: -od rana powtórka z rozrywki czyli cywilne i rodzinne -zajęcia (11-16) -spotkanie z królisiem -zakupy z Tż -przygotowanie korków na kolejny tydzień -przygotowanie planu pracy na studia i do egzaminu zawodowego -przygotowanie referatu o podatkach -pójść spać przed 24... |
|
|
|
#3195 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Ale nie umiem. Wiec tez jestem typem co oddaje innym ubrania (tym co szyc umieja, albo dla biednych, albo po prostu wyrzucam w zaleznosci od stanu zuzycia). Dziekuje za rade zwiazana z woda. postaram sie zastosowac. Ale to jest...takie dziwne uczucie. jak nalog.... |
|
|
|
|
#3196 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 52
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Witamy
Cytat:
. Ale to też takie rzeczy, które się przydadzą, do których chcę jeszcze wrócić. I masz rację z tym digitalizowaniem materiałów, nasza grupa ma konto na gmailu i po dwóch latach nic nie kasując zajęliśmy może 15%, a coraz więcej konspektów/kserówek nam przysyłają. I co wyszło ze spontanicznego ogarniania przestrzeni? ![]() Dzisiaj wieczorem będzie małe podsumowanie tygodnia wyrzucania, wczoraj zrobiłam porządek w chemii/kosmetykach/małym agd. Znowu pełny worek poleciał. Moją żabą są porządki na komputerze. Aż się boję za to zabrać... Miłej niedzieli, dziewczyny!
|
|
|
|
|
#3197 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Nebulko mi się wydaje, że zajadasz stres. Pomyśl co może Cię trapić. Tęsknota za domem, ślub, praca, samotność? Bądź ze sobą szczera. Potem pomyśl co możesz zrobić żeby rozwiązać problem. Np jeśli doskwiera Ci samotność to co możesz zrobić żeby czuć się mniej samotna: poznać nowych ludzi, częstsze kontakty ze współlokatorami itp. Mądrzy dorośli nie śmieją się z dziecka, które zajada się batonikami, tylko próbują mu pomóc. Potraktuj siebie jak kogoś kto potrzebuje pomocy. Twoje ciało wysyła do Ciebie sygnały, a Ty siebie za to karzesz. Spróbuj zamiast tego dowiedzieć się czego potrzebujesz.
![]() Podam własny przykład, rok temu mocno chorowałam, non-stop przeziębiona, opryszczka itd. Dopiero teraz zrozumiałam, że ja tak odchorowałam stres na studiach. Wiedziałam, że muszę wytrzymać, ale moje ciało wiedziało lepiej, że to nie jest dla mnie dobre. Starałam się jednak jak najmniej boleśnie przejść ten okres, zmieniłam grupę żeby mi było lepiej (za co byłam sobie ogromnie wdzięczna), zapisałam się na taniec. I przestałam siebie za wszystko obwiniać, bo takim myśleniem wpędzałam się tylko w depresję. Cytat:
A jaki rodzaj pracy Cię interesuje? Co najbardziej chciałabyś robić? Cześć Pisz śmiało
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania" |
|
|
|
|
#3198 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Powtórzyłam swój stary schemat, który się nie sprawdza: będę siedzieć 4 dni w domu i się uczyć. I co?
|
|
|
|
#3199 |
|
Polka Ogarniaczka
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
dzięki za przyjęcie zatem
wczoraj ewidentnie unikałam wszelkiej nauki do sesji, dziś już lepiej, ale nie wiem kiedy się nauczę tej jednej sonatiny ![]() bardzo często potrzeba mi motywacji i wsparcia. Jeśli nie zdam sesji dobrze i przeniosę sobie rzeczy na wrzesień, o na pewno po obronie Narzeczonego, nie będę się mogła przenieść z nim do miasta i szukać mieszkania - to mnie powinno mocno dyscyplinować, ale, bywa różnie... a plan na popołudnie jest taki: - opracować jak najwięcej pytań do obrony tż, - napisać mu szkic jednego z rozdziałów do pracy, - powklejać cholerne notatki do zeszytu, - powtórzyć harmonię, porobić z niej zadania, - 16 lub 17 - spotkanie z TŻ - pójść spać o ludzkiej porze
__________________
Edytowane przez antonina_bielska Czas edycji: 2012-06-10 o 13:42 |
|
|
|
#3200 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
relacja z ostatnich dni
Czwartek: Pogadac z Damianem odnosnie modelowania poszukac w artykulach, jak inni to modeluja Przygotowac artykul z Fe3Ga dla promotora Przygotowac plan przygotowania probki FIB - zamodelowac, jezeli znajde software Przeczytac reszte artykulow odnosnie modelowania FIB - prawie..poki co niepotrzebne Isc na taniec i sie nauczyc choreoPiatek: Isc na mikroskop przygotowac mikroskop z probka VC Wziac notatki z EFTEM + notowac wszystko inne co z promotorem powiemy Zakupy (pieczywo, mleko, platki, herbata) Wydrukowac fragment getting things done Choreografia wizyta u lekarza po recepte.Sobota: Dokonczyc nauke tanca zrobic pranie pedicure i manicure Pojsc na 17.00 na kurs tanca (warsztaty) i na 19.00 na wystep kupic paczke owocow morza zamiast chipsow w efekcie zjadlam 400kcal bialka na kolacje zamiast 600kcal wegli. +3/4 wna, ale bardzo tego potrzebowalam... obejrzalam dwa filmy - turyste (film taki sobie, ale kreacja postaci Jolie bardzo mi sie podobala...to taki typ kobiety jakim ja chcialabym byc) oraz 500 days of Summer. Film dziwny, moim zdaniem pokazujacy sprzeczna nature kobiet, niekoniecznie w dobrym swietle. Ale inni ludzie sie nim zachwycaja, wiec moze przez wino nie zrozumialam tego, ze mozna sie dymac z jednym gosciem i mowic mu, ze sie nie chce zwiazku, a po miesiacu wyjsc za maz za innego (to jednak zwiazku sie chce?). ale ciekawie zaaranzowany scenariusz. Niedziela: Przeczytac ksiazke Seks na wysokich obcasach - przeczytalam 40s poki co Przeczytac EELS zrobic plan oszczednosciowy uwzgledniajac pomoc rodzicom, zwlaszcza mamie... posprzatac w lazienceDodatkowo na dzis: *zrobic plan diety z rozpisaniem na dni, zakupy *isc na zakupy dietowe *obejrzec film Chéri z Michel Pfeiffer ogolnie czuje sie dzis lepiej (stabilnie apatycznie) bo postanowilam od jutra jednak przejsc na jakas tam diete. chce zobaczyc, czy dam rade wytrwac w diecie, gdzie moge jesc duzo, ale okreslonych rzeczy. Zobaczymy. Jak polegne, to trzeba bedzie znalezc inny sposob. Przepraszam, ze skupiam sie na sobie, ale ledwo jestem w stanie utrzymac swoja psychike w ryzach, nie umiem sie jakos odniesc do waszych klopotow wybaczcie mi ten egoizm czasem.Rowniez witam Antonine To imie czy pseudonim?
Edytowane przez Nebula Czas edycji: 2012-06-10 o 13:58 |
|
|
|
#3201 |
|
Polka Ogarniaczka
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
pseudo i 3-cie imię w realu
![]() dobrze, że o sobie piszesz, mamy się tu w ryzach trzymać, right? Ja wypisze plan na cały tydzień, jak wrócę od tż
__________________
|
|
|
|
#3202 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Witajcie!
Odnośnie ilości snu -po południu zaliczyłam prawie 2,5 godz drzemki (ewenement, rzadkość niezwykła!!!!). I co? Nie mogłam zasnąć wieczorem Więc jednak się przestawiłam na mniejszą ilość snu dzięki dziecku ![]() nadrobiłam zaległości, pora brać się do pracy, ech. |
|
|
|
#3203 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
mam pytanie do nowej uczestniczki wątku,czemu zajmujesz się obroną swojego TŻ, to nie powinna być jego broszka?
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
|
|
|
|
#3204 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Stwierdzam, że ten tydzień nie był najlepszy na rozpoczynanie wyzwania 30-dniowego...ale mam jeszcze szansę to nadrobić. Najwyżej w przyszłym miesiącu więcej posprzątam. Cały weekend bezproduktywny, ale za to spędziłam cały dzień i noc na pobycie w stolicy i koncercie
Łażenie od 0:30 do 5:30 po Warszawie...bezcenne przeżycie ![]() Lasubmersion - współczuję wypadku taty - mam nadzieję, że porządnie mu zbadali głowę, bo jakieś ewentualne skutki obicia w tym miejscu pojawiają się często dopiero później Dobrze, że miał kask - jednak to jest potrzebna rzecz, nawet jak jedziesz ostrożnie, to nigdy nie wiadomo co się stanie ![]() Nebula - rzeczywiście coś jakbyś zajadała za granicą. Nudę? Tęsknotę? Trzeba by czymś zająć mózg...albo może przynajmniej pozbawić się niezdrowych przekąsek z mieszkania, za to przygotować zapas tych mniej kalorycznych ![]() Cytat:
Jeszcze ostatnio się mnie opiekunka pracy mgr pytała jak tam, czy szukam sobie jakiejś pracy...i nie wiedziałam co jej odpowiedzieć Głównie z tego względu, że mam ten drugi kierunek o którym kobita nie wie (już sama nie wiem po co mi te studia, nienawidzę tej sesji teraz, jakaś jest trudna i wszyscy się na nas uwzięli ![]() Cytat:
Ogólnie to witaj Antonino
__________________
|
||
|
|
|
#3205 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
, choć nie jest ich dużo) i dużo dobrego jedzenia To Halima ostatnio wspomniała o czyś podobnym: że trzeba szybko kończyć studia, bo nowe pokolenia gonią i zaczyna być widać różnicę wieku? No to ja się załapałam na schyłek ery pre-elektronicznej wśród studentów i wykładowców. I stąd może przywiązanie do co cenniejszych notatek. Cytat:
![]() Przez Rossmanna i Yves Rocher grozi mi zakupoholizm w czerwcu. Edytowane przez czerwieclipiec Czas edycji: 2012-06-10 o 21:01 |
||
|
|
|
#3206 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 444
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
. Trzymam kciuki
|
|
|
|
|
#3207 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
to byl jeden z najbardziej bezproduktywnych dni w moim zyciu.
z rzeczy, ktore zrobilam: *obejrzalam 3 filmy! Zaraz pewnie obejrze 4ty.... *zjadlam 1,5kg pomaranczy i jedno mango zamiast innych kalorycznych rzeczy (jako kolacja + podwieczorek) *wzielam prysznic *zmylam paznokcie, polozylam odzywke... *pogadalam chwile z sisotra na skype.... lista rzeczy, ktore dokonalam konczy sie w tym miejscu. tzn jeszcze przemyslalam kwestie diety i zaczne chyba od wtorku, bo mam poki co jeszcze troszke chleba, a szkoda mi go wyrzucac bo orkiszowy... no i jedno mango zostalo. Ale jutro po poludniu pojde na zakupy. przeraza mnie tylko mieso...nie mam gdzie kupowac miesa Nie wiem jak to bedzie. najwyzej przetrwam na twarogach... Czerwieclipiec, co kupujesz z YR? bo ja osobiscie tez uwielbiam ich kosmetyki, ale tylko do piellegnacji.
|
|
|
|
#3208 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 52
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() No i po tygodniu wyrzucania. To się zamelduję. Rozprawiłam się z: ![]() Zostały: Ale tym zajmę się poza programem za kilka dni, jak będę się wyprowadzać. Bo to wszystko w mieszkaniu studenckim. W przyszłym miesiącu (lub za dwa, jeśli akurat uda nam się wyjechać na wakacje) będą porządki w moim domu rodzinnym .I już, już zaraz wyczekiwany przeze mnie tydzień próbowania czegoś nowego. A Wam, dziewczyny, jak się udał ten pierwszy tydzień? |
|
|
|
|
#3209 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć dziewczyny
![]() Zaliczone kolejne rzeczy-4(technika biurowa) i 4(prawo cywilne). Za 2 tygodnie mam jeszcze egzamin z prawa finansów publicznych i wsio...witamy na III semestrze .Byliśmy dzisiaj na zakupach. Zakupiliśmy: -2x pikowana kołdra -2x duże poduszki i 2xjaśki -2x komplet pościeli -2x zestaw ręczników(do rąk, średniej wielkości i kąpielowy) w kolorze błękitnym i turkusowym Zapłaciliśmy tyle, że na PayBacku Tż dodali 1000 punktów Póki co z zakupami asceza bo ten tydzień i połowę kolejnego muszę poświęcić na coś innego. Zobaczyliśmy też królisia... Cwaniak lizał nas po rękach i rozdawał całusy... I oczywiście nas kupił... 24 czerwca jedziemy po niego Plany na jutro: -pobudka 0 5 -rozpisanie planu pracy do egzaminu zawodowego i na studia -przygotowanie korków -kontakt z dwoma mamami moich uczennic -załatwienie sprawy z migawką -wykonanie 1/4 pracy związanej ze studiami -wykonanie 1/4 zadań na rachunkowość -1 godzina poświęcona na konto 0 i 1 |
|
|
|
#3210 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Gratulacje ![]() Ja w ramach sprzątania dzisiaj...wystawiłam kilka kiecek na allegro, liczy się? Może jeszcze coś wystawię, żeby już mieć z głowy, skoro i tak nie robię nic bardziej produktywnego...
__________________
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:56.



. 


pewnie mysleli ,ze pijany sobie spadł z roweru i lezy...przeraza mnie to jaka znieczulica dopadła społeczeństwo
czuje sie w tym momencie bezradna. nie moge sie dostac do lekarza, bo trzeba tam isc rano. Musze wybrac akis jeden dzien i nie byc w pracy od rana. a potem umowic sie na wizyte, ale z kim? tutaj jest tak, ze ide do GP, czyli cos jak lekarz pierwszego kontaktu, ale to jest...pielegniarz, albo ktos taki :/ siedzi w garniaku i pyta sie co Ci jest. taki wywiad. i potem sam ocenia, czy warto gdzies isc czy nie. pierwszy kontakt oceniam na bardzo negatywnie, bo musialam mu doglebnie wyjasniac, ze cierpie na ginekologiczny problem. no kur.... wiedzialam co mi jest, potrzebowalam tylko recepty, by nie zwariowac. A ten 'czy na pewno? a moze jednak? a moze chcialaby pani skorzystac z nowego czegostam?'AA NIE. ten gosciu do ktorego ponownie musze isc jawi mi sie jako naprawde niekompetentny typek. 




bo teraz te rzeczy leza na widoku i ponownie rozwazam czy aby na pewno juz sie zupelnie nie nadaja...
.


Trzeba by czymś zająć mózg...albo może przynajmniej pozbawić się niezdrowych przekąsek z mieszkania, za to przygotować zapas tych mniej kalorycznych 

