|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3151 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 14 171
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Błagam, mówcie do mnie po imieniu Nick to prastara historia
__________________
don't leave my hyper heart alone on the water cover me in rag and bone and sympathy 'cause i don't want to get over you i don't want to get over you wymienię
Edytowane przez paula-zla Czas edycji: 2012-06-07 o 17:11 |
|
|
|
|
#3152 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 55
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Ten wątek jest super. Powiem Wam, że tylko przeczytawszy pierwszy post zabrałam się za siebie
Jasne, ciągle coś się wysypie i zdarza się, że dopada mnie leń, ale pomysł z robieniem listy był strzałem w dziesiątkę! Dzięki!
|
|
|
|
#3153 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Wyjełam z szafy ubrania,rozłożyłam je w pokoju,mam zawalona całą podłogę...i wiem ze juz dzis nie dokoncze ,nie zrobie z tym nic...tz ubrania posegregowałam i ułożyłam do szafy w drugim pokoju...
nie umiem wyrzucac ubran ![]() dzis widzialam pierwszy raz odcinek polskiej edycji pani domu...masakra ..wogóle nie ma porównania ..Antheam Turner a właśnie orientuje sie ktoś czy sa gdzies do obejrzenia te odcinki które były na tvn? do konca tygodnia zostało mało czasu a ja jestem w ..''lesie''ale coż zrobie co w mojej mocy ,nastepna szansa na odgruzowanie w lipcu
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#3154 | ||||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Jestem tragicznie zapóźniona w odpisywaniu, aż zrezygnowałam z poruszania kilku tematów. Przewijały się na spotkaniu, albo były smutne i nie warto do nich wracać.
Dilayla, kiedyś na pewno będziesz mieć czas na obróbkę zdjęć. Nie przejmuj się tym zupełnie. Mam podobnie z różnymi robótkami ręcznymi - nie mogę się wziąć za to, ale się pocieszam, że jak teraz zacznę i za szybko się znudzę, to obrzydzę sobie fajne zajęcie na czas emerytury. ![]() I tak dzielnie walczysz z czasem przy Dzieciu. Cytat:
Cytat:
Cytat:
I z takim podejściem nie mogło nam się nie udać! ![]() Cytat:
), kawałek trawnika albo łąki do łapania modeli i każda z nas umiałaby podobne fotki zrobić. A żeby zwierzaki nie pouciekały zbyt szybko, zdaje się, że wystarczy je schłodzić.Cytat:
Cytat:
![]() [1=5f1447851d3ba77d64f785e d4a041c7f75da4f2c_6000db0 2776ef;34491203]W końcu maturę z polskiego ledwo zdałam. Jestem totalnym ścisłowcem. [/QUOTE] Riva, nie warto się tak szufladkować.
|
||||||
|
|
|
#3155 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 081
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
dzień dobry
plan na dziś: i wszystko to zrobić do 18 coby mecz jeszcze obejrzeć. dziewczyny czy któraś z was jest na diecie? to moja największa zmora, przez pół roku nie schudłam nawet grama i jak sobie pomyśle o jakimś wyjezdzie to mi się słabo robi. Nie mam silnej woli i nie smakuja mi zdrowe rzeczy macie jakieś sposoby jak sobie z tym radzić?
__________________
|
|
|
|
#3156 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
ale wiem dlaczego i pracuję od wczoraj nad korektą błędów. więc walczę dalej!Za podpowiedzią emilki wybrałam dietę South beach (plaż południowych). Na 2 tygodnie zniknęły z menu: węglowodany (cukier/glukoza/fruktoza oczywiście, oprócz tego wszelkie pieczywo, makarony, kasze i wszelkie owoce). Było łatwiej niż się spodziewałam. Jadłam nawet 6 razy dziennie. Tylko, że mi taka dieta odpowiadała-akurat lubię "zieleninę" Nadal mam nadwagę, więc kontynuuję tzw 2 fazę (wróciły owoce i część węglowodanów w określonych ilościach). Do diety trzeba dojrzeć - 2 lata turlałam się z pociążowym nadbagażem, narzekałam, planowałam itd, aż w końcu jakiś przełącznik w głowie zrobił pstryk! - sięgnęłam dna i postanowiłam walczyć. Dwie rzeczy mogę doradzić (Tobie też lasubmersion, bo kojarzę, że planujesz walkę z kg, prawda? A teraz masz tak gorący czas - trzymam za Ciebie kciuki): 1) wypracowanie rutyny i patentów na zdrowe jedzenie w pracy/ na zajęciach/ na mieście - ja np na wyjście biorę ze sobą: -buteleczkę soku pomidorowego lub całego pomidora, -jabłko, -kromkę/kromki pełnoziarnistego pieczywa (np gryczany chlebek -kefir 0% w zakręcanej buteleczce -pudło (tak, tak - jeśli ma zastępować obiad to nie może być maleńkie pudełecko ) sałatki - opcje nieograniczone -zielenina (sałata, kapusta pekińskaj, brokuły gotowane, rzodkiewka, papryka, kiełki itp) z dodatkiem białkowym (filet z kurczaka, chuda wędlina, jajka gotowane, tuńczyk) bez majonezu, rzadko z kukurydzą,. Plusem jest to, że większość kombinacji można przygotować wieczorem.-czasem biorę kawałekdietetycznego sernika, lub 2 szt ciastek owsianych, -zawijańce z sałaty, papryki, wędliny - spakowane w folię aluminiową wyglądają i jak kanapki (i wygodnie się je) -pudełko serka wiejskiego -butelka wody to są propozycje, nie biorę wszystkiego naraz .Jestem przygotowana na cały dzień - unikam konieczności zakupów w sklepiku/ bufecie - unikam pokus. 2)walczyć mimo potknięć - jesli wpadnie coś szybkiego i niezdrowego w pracy - to zacząć zdrowo jeść od następnego posiłku, od następnego dnia nie wolno się karać dopychaniem ciastek i chipsów (bzdura z poprawą nastroju -bardziej przecież podniosłaby nastrój świadomośc, że robimy dla siebie coś dobrego - opychanie się słodyczami (dla mnie) zawsze ma w sobie cząstkę kary - do takich wniosków doszłam).Kochamy siebie, kochamy ciało - służy nam tak dobrze jak potrafi. To tłuszcz pod skórą jest tym do czego żywimy niechęć. Praca nad wybaczeniem ciału (zwłaszcza brzuchowi), że śmiał mnie zdradzić i tak spuchnąć/opaść i pokryć się rozstępami - była niezbędna - i to mi pomogło "zrobić pstryk". Rozpisałam się - po części dlatego, żeby się sama zmotywować, by czuć ten smak zwycięstwa (9 - 8 kg) bo nie doceniam tego co osiągnęłam - chcę więcej ![]() paula - już teraz, dzięki rozwodowi rodziców masz element "zamknięcia" rozdziału. Już wiesz co (kto ) i dlaczego Ci szkodziło - też myślę, że to dużo na początek.
|
|
|
|
|
#3157 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Walczę z dwoma szafami,ubraniami,recznik ami,poscielowym,obrusikam i,sciereczkami itp...jeszcze mi zostało duzo pracy
a weny coś brak...spac mi si echce znów sie wczoraj zasiedziałąmzostały mi na pewno dwie komody żeby poprzenosić ubranka młodego ![]() zrobiłam kolejne pranie ... to jest takie ogólne układanie itp...w lipcu znów bede walczyc he he
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#3158 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 1 580
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Ja walczyłam ale się poddaję. Dzisiaj mam zamiar umówić się z dietetykiem. Po ogromnej walce stwierdziłam, że przytyłam kilogram. Niedawno dowiedziałam się, że hashimotki powinny przejść na dietę bezglutenową. Nie chcę już sama kombinować dlatego wybieram się do specjalisty. Miejmy nadzieję, że on mi pomoże.
|
|
|
|
#3159 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
ja tez pojde do dietetyka. bo wczoraj, pierwszy dzien z glasgow i co? w pracy batonik, a w domu paczka chipsow (ok, warzywnych, ale to nawet jeszcze gorsze...) kg nektarynek, bulka i serek wiejski na kolacje. BAJER. musze cos wykombinowac, bo naprawde, powrot do pokoju kojarzy mi sie z wpieprzaniem jedzenia. Musze przelamac ten schemat. A bedzie dobrze. Moze wiecej jesc w ciagu dnia, ale nawet jak biore 500g winogron do pracy, ktore syca to i tak za godzine jestem glodna
w ogole dziewczyny jestem zalamana. Moja mama jest w kiepskim stanie, moj TZ jak sie okazalo ma ogromny problem...takie bomby na mnie spadly, ze czuje sie strasznie. poza tym ze was poznalam, to ten pobyt w Polsce byl okropny i zaluje, ze w ogole polecialam. A do tego jutro jeszcze wystep ;( tragedia. nic nie umiem. |
|
|
|
#3160 | |||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Mam nadzieję, że wszystko się ułoży. Dietetyk to dobry pomysł - sama świadomość konsultacji z profesjonalistą może pomóc, łatwiej może będzie wcielić w życie zalecenia. Moim zdaniem dobrze by Cię wyregulowała I faza South Beach - znikają te napady głodu. ---------- Dopisano o 12:43 ---------- Poprzedni post napisano o 12:33 ---------- Cytat:
Cytat:
Cytat:
W tym linku ostatni przeddietowy jadłospis (żeby zademonstrować moje destrukcyjne jedzenie): https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...postcount=1381 Polecam dietę South Beach. Ja schudłam 9 kg. Trzeba po prostu przez jakiś czas wytrwać, a smaki się zmieniają. Teraz np. nie wyobrażam sobie dnia bez masy warzyw, białych serów i owoców, a wcześniej pakowałam węgle na potęgę. Cytat:
-------------- Wczoraj miałam miły dzień, choć połowy zamierzeń nie udało się zrealizować. Byłam w kinie na "Nietykalnych" - serdecznie polecam, cudowny film!!!! Bardzo zabawny, dawno się tak nie uśmiałam. Mądry, nienachalny w przesłaniu. O radości życia, najogólniej, i o nieperfekcjonizmie (w pewnym sensie) jako wartości dodatniej
|
|||||
|
|
|
#3161 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 804
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Nebulko wydaje mi sie ze napady glodu wynikaja z tego, ze sporo zjadasz prostych cukrow, ktore organizm trawi raz-dwa i szybko znow chcemy siegnac po cos smacznego... Winogrona w gruncie rzeczy to tez cukry proste i wcale na dlugo nie beda sycic. Zgadzam sie z Emi - dieta South Beach opiera sie na jedzeniu rzeczy o niskim indeksie glikemicznym, czyli najprosciej rzecz ujmujac - rzeczy, które na dlugo podnosza poziom cukru we krwi i dzieki temu na dlugo pozostaje uczucie sytosci. Nie ma tez gwaltownego wzrostu a takze spadku poziomu cukru we krwi. Warto poszukac przekasek o niskim IG
Halimaa dziekuje za poprawienie ![]() Bardzo mi przykro z powodu mamy... ![]() Emi już jakiś czas temu oglądałam "nietykalnych", jestem absolutnie zakochana w tym filmie! Dawno nie widziałam tak dobrego filmu, ładuje pozytywną energią! Edytowane przez serena.avon Czas edycji: 2012-06-08 o 13:04 Powód: dopisek i poprawka |
|
|
|
#3162 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Ale na pewno się ułoży wkrótce, trzymam za to kciuki ![]() Ja też już jakiś czas temu widziałam "Nietykalnych" i naprawdę film...genialny! Prosty i świetny
__________________
|
|
|
|
|
#3163 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Nebulko - trzymam kciuki za dobre załatwienie sprawy Twojej mamy. Wyobrażam sobie jak Ci ciężko - gdybyś była na miejscu to byś działała, podtrzymała na duchu i inaczej by to wyglądało. A tak to siedzisz i się martwisz, możesz jedynie doradzać, pocieszyć. Ech.
Pora coś zrobić konstruktywnego. Czyli: obiad. A potem może odpocząć? / a reszta? kiedy????/ |
|
|
|
#3164 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Adele, tfu zanczy Aper..
![]() Twój post z radami dietowymi to chyba sobie gdzieś zapiszę Moje osiągnięcia z wczoraj są (delikatnie mówiąc) niezadowalające -znaleźć artykuł do opracowania -wydrukować 2x -przetłumaczyć słówka -słownictwo zw. ze streszczeniem przypomnieć -odświeżyć opisywanie się (napisać i wysłać do sprawdzenia na ling8 albo koleżance) -dwa zagadnienia gramatyczne przerobić dobrze by było napisać jeszcze maile Dziś muszę pozmieniac wszystkie Tfu, Dziś POZAMIENIEM wszystkie Zaczęłam dziś przeglądać stare zdjęcia i niepotrzebnie rozkminiać.. Edytowane przez Halimaa Czas edycji: 2012-06-08 o 15:57 |
|
|
|
#3165 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Halima jak tam idzie nauka?
![]() to do: Dziewczyny, chociaz nie podjelam sie wyzwania 30 days to change to postanowilam odgruzowac szafe. Nie wiem czy tylko ja jestem takim chomikiem? znalazlam rzeczy, w ktorych w ogole nie chodzilam, a juz kompletnie nie pasuja do mojego stylu. Wiem, ze ich na pewno nie zaloze, ale mimo wszystko odkladam do szafy. Bo mam jakies wyrzuty sumienia, ze kupilam cos, nawet raz nie zalozylam, a teraz oddam. Przewaznie sa to rzeczy, ktore kupilam 3-4 lata temu i tak leza i leza.
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 |
|
|
|
#3166 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Addicted, niestety nie idzie.
![]() Widzę, że ty przynajmniej coś pożytecznego poza tym zrobiłaś.. |
|
|
|
#3167 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Ja mam zamiar usiasc do nauki za godzine i czekac na stan flow
Sprobuj![]() Podsumowanie porzadkow w szafie Lista mieszkancow, ktorzy zostali eksmitowani: 3 bluzy 10 par spodni 3 spodniczki 20 bluzekCzy ja troche nie przesadzilam
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 |
|
|
|
#3168 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
i nie potraie wyrzucic ubran.. sa niemodne bynajmniej jakos inaczej sie dziewczyny teraz ubieraja...ale ja jakos wczesniej nie mialam parcia na to by byc ''modnym'' co ten wizaz robi z ludzmizreszta szukam nadal jakiegos stylu i nic mi z tego nie wychodzi...mam marynarki ale nie takie jak sa teraz modne mam klasyczne jak do biura cos zakiety itp... Cytat:
![]() hmm te ksiazki chyba sa nie do zdobycia w wersji elektronicznej ![]() sztuka prostoty i sztuka planowania???wie ktos cos...
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
||
|
|
|
#3169 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
bo teraz te rzeczy leza na widoku i ponownie rozwazam czy aby na pewno juz sie zupelnie nie nadaja...Obawiam sie ze polowa z nich znow wroci do szafy.
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 |
|
|
|
|
#3170 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 52
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Dzisiaj dzień porządków pełną parą. Musiałam się odstresować po egzaminie, więc wzięłam się za... notatki ze studiów. I tak z 6 segregatorów zostały 3, z czego dwa idą na oddanie/sprzedaż na początku przyszłego roku akademickiego. Leży toto i się kurzy tylko. Brr. Miałam pewne poczucie winy, ta uparta myśl "a jeśli kiedyś się przyda". Ale w sumie 95% tych rzeczy można znaleźć w książkach w bibliotece albo w Internecie. Po dwóch latach nazbierało się 5 segregatorów. Nie wyobrażam sobie, co musi być po całych studiach, jak ktoś wszystko trzyma .Tez bardzo lubię "Nietykalnych"! To jest taki pozytywny film. Aż mi się zachciało obejrzeć jeszcze raz
|
|
|
|
|
#3171 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 |
|
|
|
#3172 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 14 171
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dziękuję za wsparcie i odzew w mojej sprawie. Przez ostatni rok strasznie się zmieniłam. Z uśmiechniętej, tryskającej życiem dziewczyny zmieniłam się w kłębek nerwów, małego płaczka wpadającego w czarne dziury, rozkminiacza. Podupadłam na zdrowiu, większość rzeczy zdiagnozowanych na tle nerwowym, niestety. W końcu trzeba się za siebie zabrać. Chciałabym wrócić do tej dziewczyny, którą byłam kiedyś.
Jeżeli szkoda Wam coś oddać, albo wyrzucić - sprzedajcie na Allegro ![]() Ja tak robię z ubraniami, których nie noszę. Nie zarabiam majątku, ale zawsze wpadnie parę groszy, a wolę to plus więcej miejsca w szafie od kiszących się w szafie nieużywanych rzeczy. Tylko, że jestem bezwzględna. Skoro nie noszę - OUT! ![]() Fajnym sposobem jest swap, gdzie babeczki zbierają się ze swoimi ubraniami i wymieniają się nimi nawzajem, albo sprzedają.
__________________
don't leave my hyper heart alone on the water cover me in rag and bone and sympathy 'cause i don't want to get over you i don't want to get over you wymienię
|
|
|
|
#3173 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 653
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
zabijcie mnie
![]() : confused:jestem pograzona tyle nauki, a mam 18stke siostry rodzinna dla mlodych i nic nie moge zrobic bo przygotowania i goscie ![]() tzn dzisiaj mialam caly dzien ![]() ![]() ![]() i nic nie zrobilam wi w padlam w taka depresje ze juz nic nie moge zrobic.Jetem przerazona ![]() mam tyle zalcizen i poparwki jeszcze nie wiem jak ja dam rade.....caly semstr nie moglam sei zebrac to mam za swoje!:/jakby tego bylo malo to jeszce chlopak co chwila pyta mnie kiedy skoncz eprawko...,ktore ronei juz 2 lata a mialam jedna probe tylko ale zapisac sie nie potrafie prze to odkladanie...ale teraz to naprawde nie mam jak! bo nauka za ktora tez nie umiem sie wziac..Jestemw chyba w zzawansowanym stadium prokastynacji. błędne ko0lo:P ......
__________________
zapuszczam wlosy ![]() JESZCZE BĘDZIE PRZEPIĘKNIE, JESZCZE BEDZIE NORMALNIE..... Edytowane przez brzydkie Czas edycji: 2012-06-08 o 22:59 |
|
|
|
#3174 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 15
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Od kilku dni się nie poddaję!
Ale... zaczęłam się zastanawiać co będzie w przyszłości. I nie ukrywam, znalazłam kolejny powód do zmartwień! Kompletnie nie wiem co chcę robić w przyszłości... Marzyłam ( a może nadal marzę? ) o zawodzie nauczyciela. Niestety dobrze wiem jak ciężko o pracę... Za to jak pomyślę o pracy w wielkich korporacjach to już na samą myśl jestem przerażona... Żebym ja jeszcze wiedziała co robić.... :-( Ściskam! |
|
|
|
#3175 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
dzis praca poszla dobrze, ale ja ... nie wiem, ja nie potrafie sie kontrolowac z jedzeniem;( w Polsce jak bylam to jadlam 2 razy dziennie, kanapke + niewielki obiad, nie mialam potrzeby! bylo jak dawniej; wiem, ze malo, ale u mnie w rodzinie zawsze sie tak jadalo... a teraz? juz pomijam ile tak naprawde posilkow jadam, ale musze zjesc wszystko co jest moim w mieszkaniu! A jeszcze najchetniej zjadlabym cos od wspollokatorow i odkupila jutro. Nie wiem skad to uczucie. czuje sie jak nalogowiec jakis, albo naprawde ktos kto choruje na nerwice. 'jezeli tego nie zrobie to umre'. Zjadlam co mialam zjesc i sie uspokoilam. wczesniej nie bylam w stanie. tragedia
dieta nic tu nie pomoze. i znow walcze z uczuciem nienawisci do samej siebie. probuje byc pozytywna. probuje traktowac sie jak dziecko... widze mala chodzaca kulke, ktora wpieprza batoniki. z taich dzieci smieja sie i dzieci i dorosli. no i jak ja mam sie otoczyc opieka? zamknac lodowke na klucz? dziecko we mnie jest ...nie wiem. w poniedzialek mam rozmowe z psycholog, chyba ostatnia. jeszcze byla oplacona, wiec moze powie mi cos ciekawego, ponoc ma jakies przemyslenia... dobranoc. |
|
|
|
#3176 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Szczecin/Malmö
Wiadomości: 282
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() No i mam zaplanowane przebieranie ubrań letnich i zimowych - muszę wszystko jeszcze raz poprzymierzać, pooglądać, powyrzucać i poukładać. Nie znoszę mierzyć ciuchów, ale kiedyś trzeba to zrobić, a poza tym dłłłłługi spacer. Mam nadzieję, że nie będzie padać. |
|
|
|
|
#3177 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć dziewczyny!
Jakie macie plany na weekend? Udało Wam się zrealizować plany w tygodniu? Obudziłam się po piątej. Zaraz idę pod prysznic, potem śniadanie i około 1,5 godziny czytania notatek przed wyjściem na zajęcia. Znowu dopada mnie syndrom ''P''. ![]() Po południu będę miała w domu synka kuzynki(1,5 roku), więc za bardzo się nie pouczę. Naukę muszę odłożyć po 19, więc poranek trzeba wykorzystać w 100%. Jutro mam zaliczenia i zakupy(chcemy kupić ręczniki/pościel itp). Jesteśmy umówieni też, żeby zobaczyć królisia do adopcji... W domu zjawię się wieczorem, a tu jeszcze przygotować się na 15 godzin korków w następnym tygodniu i zjazd na studiach. Prokrastynacjo-giń!. Miłej soboty i ogólnie weekendu Wam życzę ![]() ps1.Aper-dietę mamy zamiar zacząć po przeprowadzce. ps2.Obiecałam sobie rozstanie z FB aż do momentu zaliczenia sesji-zobaczymy co z tego wyjdzie... |
|
|
|
#3178 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć!
Cytat:
Napiszę szybko i krótko, że moim zdaniem trzeba działać dwutorowo: z jednej strony zacząć odżywiać się optymalnie, z drugiej zająć się duszą, która niedomaga, więc każe Ci się zapychać. ------------- A swoją drogą wczoraj był jakiś dziwny dzień. Ja się też nażarłam ciastek i wafelków. I poszłam biegać wieczorem. |
|
|
|
|
#3179 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
lasubmersion - mądra decyzja, zaczekaj z dietą. Jeśli mogę spytać - ile m2 ma to mieszkanie? Kawalerka, czy większe? adopcja
addicted - jeśli masz chwilkę czasu to zrób sobie zdjęcia w tych ubraniach i wstaw do wątku w klubie - może Cię "zdopingujemy" do wyrzucenia, lub przekonamy do wyrzucenia/sprzedania ( już będziesz mieć zdj na allegro). Może część z nich nada się do "chodzenia po domu"? Może masz kogoś, komu się spodobają? Na razie odłóż je do worka/pudła, tak żeby nie zajmowały miejsca ubranioni na codzień. Dziś będzie dzień aktywny...
|
|
|
|
#3180 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() no jak ma 1,5 roku to napewno sie nie pouczysz ...bedziesz miała przedsmak super z ta adopcją ,jestes gotowa?Ja np jak zginoł mi pies to chyba z 10 lat musialo minąć ,żebym się zdecydowała na innego ![]() he he zaplanowałam dokładnie tak samo własnie zapisywalam sobie co chce ,musze skonczyc aby zdazyc do konca tygodnia z ogarnięciem...chociaz szczerze w to wątpię aby mi sie to udało ![]() największy dylemat..co na obiad szybko i łatwo ma być...chyba zostanie pomidorowa lub sterta nalesnikow,aczkolwiek stanie przy patelni i ipilnowanie zeby to to sie nie przypaliło doprowadza mnie do szałlu![]() patri siedzi zapewne z córką...ach jak wroci to zasypie nas nową motywacja ![]() jakijest nastepny tydzien?chyba patri ma to na blogu rozpisane ,musze sprawdzic
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:55.




Pomyśl sobie co chciałabyś zmienić/osiągnąć, jak bardzo te rany przeszkadzają Ci w życiu, oraz czy masz obecnie czas i energię na terapię. Jeśli masz jakieś pytania/wątpliwości- chętnie odpowiem.
Na swoje usprawiedliwienie mam tylko, że boli mnie głowa. Zmiany ciśnienia chyba, apap nie pomógł.
Mam zamiar pójść na spacer jeszcze.



macie jakieś sposoby jak sobie z tym radzić?
) sałatki - opcje nieograniczone -zielenina (sałata, kapusta pekińskaj, brokuły gotowane, rzodkiewka, papryka, kiełki itp) z dodatkiem białkowym (filet z kurczaka, chuda wędlina, jajka gotowane, tuńczyk) bez majonezu, rzadko z kukurydzą,. Plusem jest to, że większość kombinacji można przygotować wieczorem.









.
