Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II. - Strona 109 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-06-11, 17:08   #3241
lord_blackwood
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 52
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Z okazji próbowania czegoś nowego mam chęć na:
-sushi z TŻ
-tenisa z Tygrysem
-salsę w szerszym gronie
-nie wiem co jeszcze (...)
Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
(...) TYDZIEN PROBOWANIA NOWYCH RZECZY
*rozpoczac diete
*zaczac czytac ksiazki po ang
*wrocic na silownie po dwoch tygodniach przerwy
*moze zapisac sie na zajecia ze strechingu, jezeli godziny beda odpowiadac
*cos jeszcze?ktos ma jakis pomysl?
Dokładam swoje:
-zacząć przygodę z medytacją
-0,5 h jogi codziennie [chodziłam na zajęcia przez pół roku, ale potem w domu nigdy sama nie próbowałam]
-wypróbować muzykę do "nastrajania" fal mózgowych w stan beta
-zmienić uczesanie, bo prawie zawsze chodzę w jednej fryzurze!
-myślę dalej!
lord_blackwood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-11, 20:17   #3242
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dziewczynki, w trakcie jak mnie tu nie było to was podczytywałam na komie, ale nie odpisywałam, bo jeden post na tej durnej klawiaturze dotykowej pisze się pół godziny Nie będę Was teraz cytować, tylko odniosę się do postów, które zapamiętałam:

Dilayla, nie ma "Sztuki Prostoty" i "Planowania" na necie, przeczesałam cały zanim je kupiłam Ale jeśli bardzo Ci się nie spieszy i nie masz nic przeciwko popodkreślanym zdaniom, to "Sztukę Prostoty" mogę Ci za kilka tygodni sprezentować pocztą. Jak byłam nad morzem, to czytałam sobie wieczorami blogi o minimalizmie i postanowiłam reaktywować mojego starego bloga o książkach i poszerzyć go o tematy minimalistyczno-makrofotograficzno-baletowe (oraz może jeszcze inne) Zacznę od recenzji "Sztuki Prostoty", więc teraz chcę ją sobie jeszcze raz przeczytać, a potem - zgodnie z zasadami sztuki - posłać dalej, coby sobie nie zagracać nią domu Daj znać jeśli ją chcesz.

Lasubmersion, bardzo mi przykro z powodu wypadku Twojego Taty. Jak się czuje? Robili mu tomografię?

Nebulka, może czegoś nie doczytałam ale chyba nie napisałaś co to za wypadek z Twoją Mamą? Czy już jest lepiej? Co za pech z tymi wypadkami Aha, jak zwykle nie mogłam uwierzyć jak napisałaś o pomarańczach i mango na kolację Przecież 1,5 kg pomarańczy to ze trzy szklanki soku, kilka łyżeczek miąższu a reszta to niejadalna skórka. Trzeba by cudu żeby się takim czymś najeść. No i jeszcze to na co zwróciła uwagę Fairy - naprawdę myślisz, że kilka kilogramów mniej sprawiłoby, że wróciłabyś do "dawnej siebie"? Co to znaczy "dawna Ty"? Czy poza tym, że był to ktoś, kto miał kilka kilo mniej jest jeszcze jakaś różnica pomiędzy tamtą osobą a Tobą? Próbuję zrozumieć Twój tok myślenia i wiem że Ty wiesz, że problem tkwi w psychice a nie wyglądzie, ale tego dążenia do schudnięcia kilku kilogramów zaledwie (czego pewnie nikt poza Tobą nie zauważy, bo przecież i tak jesteś szczupła) i nadziei jakie z tym wiążesz (powrót do dawnego ja) nie jestem sobie w stanie wytłumaczyć. Czy chodzi o to, że chcesz sobie udowodnić, że możesz to osiągnąć? Chcesz mieć "zapas" na wypadek gdybyś potem troszkę przytyła? Czy kiedyś czułaś się szczęśliwsza niż teraz i ten powrót do dawnego wyglądu ma zaczarować rzeczywistość?Przepraszam jeśli te domysły są idiotyczne, ale żadne sensowniejsze wytłumaczenie nie przychodzi mi do głowy A może idealizujesz i mitologizujesz to swoje "dawne ja"? Może właśnie teraz jesteś fajniejsza, mądrzejsza, bardziej doświadczona?

---------- Dopisano o 20:16 ---------- Poprzedni post napisano o 20:04 ----------

Co do mojego tygodnia nowości to muszę go trochę zmodyfikować, bo w zeszłym przez ten wyjazd nie miałam jak odgruzowywać, ale za to spróbowałam 2 nowych rzeczy - samotnego wyjazdu i w końcu, po jakimś roku od zakupu, porobiłam zdjęcia używając pierścieni makro. Jeszcze nie wiem co z tego wyjdzie, bo aparat mam analogowy, ale w końcu się zmobilizowałam, pomimo że nie przeczytałam tysiąca poradników, nie miałam statywu, światłomierza i cholera wie czego tam jeszcze. Więc w tym tygodniu mam mix odgruzowywania i próbowania:

- powywalać z szafy nieużywane rzeczy i razem z innymi rupieciami wystawić na all lub wyrzucić (mam plan, żeby za kasę za sprzedane rzeczy kupić sobie Kindle'a, ha!)
- porządek na kompie
- zamówić z restauracji na obiad curry i różne indyjskie dodatki doń
- salsalibre z Patri(?) i change w sobotę
- kurczę, kreatywność mnie zawodzi.... aha, reaktywować starego bloga i napisać coś wielce interesującego o stawaniu się minimalistką

---------- Dopisano o 20:17 ---------- Poprzedni post napisano o 20:16 ----------

Aha, inga, a jak się sprawuje olejek (poza tym, że śmierdzi przyprawą do zup?) Działa czy to jednak ściema była?

Edytowane przez tigrinha
Czas edycji: 2012-06-11 o 20:06
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-11, 20:26   #3243
inga86
Rozeznanie
 
Avatar inga86
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Halimaa Pokaż wiadomość
Powtórzyłam swój stary schemat, który się nie sprawdza: będę siedzieć 4 dni w domu i się uczyć. I co? Nic, tylko się zniechęciłam. Samą siebie traktuję jak robocik. Jeszcze na początku studiów mogłam się zmobilizować i zorganizować, a teraz blokada. Zmarnowanego czasu już nie cofnę, ale sytuacja zaczyna nieciekawie wyglądać. Jejku, jak ja bym chciała mieć te studia już skończone.
Mam to samo, obiecuję sobie, że się będę uczyć, a nie mogę się za to zabrać. Czy nie mogę? Zwyczajnie nie chcę. Wolę się uczyć angielskiego, którego nie tykałam przez kilka miesięcy niż powtórzyć zagadnienia do egzaminu :/

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
mam pytanie do nowej uczestniczki wątku,czemu zajmujesz się obroną swojego TŻ, to nie powinna być jego broszka?
Dokładnie o tym samym pomyślałam.


Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
to byl jeden z najbardziej bezproduktywnych dni w moim zyciu.
z rzeczy, ktore zrobilam:
*obejrzalam 3 filmy! Zaraz pewnie obejrze 4ty....
*zjadlam 1,5kg pomaranczy i jedno mango zamiast innych kalorycznych rzeczy (jako kolacja + podwieczorek)
*wzielam prysznic
*zmylam paznokcie, polozylam odzywke...
*pogadalam chwile z sisotra na skype.....
Moim zdaniem to sporo Zapisz się na newsletter "Zostań wege na 30 dni", może Ci pomoże w kwestii żywieniowej.
Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość

Z okazji próbowania czegoś nowego mam chęć na:
-sushi z TŻ
-tenisa z Tygrysem
-salsę w szerszym gronie
-nie wiem co jeszcze

Nadal doskwiera mi coś dziwnego.
Nadmiar, który powoduje, ze nie ruszam z miejsca.
Tak bardzo wielu rzeczy chcę się nauczyć i nie wiem co z tego wszystkiego najważniejsze.
Mam to samo. Chyba się umówię w końcu na spotkanie z Pauliną.
"Tydzień odgruzowywania" będę miała przy przeprowadzce, ale "próbowania czegoś nowego" chętnie spróbuję Choć obawiam się, że utknę w domu

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Czuję, że tydzień zaczynam w jakimś dołku, z nieokreślonymi powodami...
Na wstępie nic mi się nie chce
.
Ja tak samo. Dziś mam totalnie dupny dzień Siedzę cały czas w domu, zrobiłam pare rzeczy, a potem klops. Totalny paraliż. I wyszłabym z domu, i nie chce mi się. Pojechałabym na jogę, ale za daleko. Na zumbę też się nie ruszę, bo trzeba wyjść. A z drugiej strony w domu nudno i już mnie korci by poćwiczyć. W końcu włączyłam serial. Czuję się wymęczona nicnierobieniem. Zupełnie nie wiem jak sobie radzić z takimi dniami. Czuję niemoc do każdej z czynności

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość

Change, Patri - co z naszym seksi tańcem? Ja bym najchętniej poszła w tą sobotę, ale trzeba by mniejsca rezerwować. Potwierdźcie plis czy możecie, to zadzwonię.
Mogę się dołączyć? A gdzie ten taniec?

---------- Dopisano o 20:26 ---------- Poprzedni post napisano o 20:22 ----------

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
[/COLOR]Aha, inga, a jak się sprawuje olejek (poza tym, że śmierdzi przyprawą do zup?) Działa czy to jednak ściema była?
Ciężko powiedzieć, bo biorę jeszcze heviran. Zostały jak na razie małe blizny. Ale wydaje mi się, że pomogło, bo strupki szybko zeszły.
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania"
inga86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-11, 20:37   #3244
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
no to po kolei....
to jest wlasnie glowny problem - drob, ogolnie mieso. Jedyny sklep (rzeznik) jest srednio mowiac nie po drodze w ogole... a sklepy ktore sa kolo mnie albo maja kurczaka w kolorze linoleum, aalbo maja bardzo ograniczony asortyment - np jedno opakowanie piersi z kurczaka, nastepnego dnia dwa kawalki jakies ryby itd. Bo oni glownie sprzedaja warzywa i owoce. i tym sposobem, albo musze wyjsc wczesniej z pracy by kupic mieso zanim sie zamkna, albo kupowac bezsmakowego kurczaka w kolorze, ktoremu nie ufam, albo polowac na cos miesnego w sklepie, w ktorym najczesciej sie zaopatruje. pomijam juz to, ze jak to mieso sie tam trafi...to cena jest kosmiczna. (4£ za jeden kawalek piersi np....)
Nieciekawie. Pewnie próbowałaś też w marketach? Myślałam, że jest podobnie jak w Polsce: jak się sprawdza producenta i daty ważności to i z Biedronki można wyjść ze zdrowym i dobrej jakości jedzeniem (w tym mięsem).

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
a to fajnie wiedziec, kiedys cos zamowie mojemu, ale on jako TRULLY GUY jak mu powiem by uzywal kremu to mnie chyba wysmieje ;p no ale moze jakos grzecznie uda mi sie go naklonic, do tego, ze zadbany facet - seksowny facet do poznej starosci ;D

z perfum faktycznie flowerparty bylo spoko, takie rzeskie na codzien. Mi sie jeszcze bardzo podoba noir desir chyba? To samo co Change, to o ile dobrze pamietam jest zapach oparty na vanilii. mmm Ale po pewnym czasie chyba za slodki, w koncu nie zakupilam.

z kosmetykow ja chyba najbardziej sobei cenie zele do mycia, szampon pokrzywowy do wlosow przetluszczajacych sie (MAGIA!), peeling do stopek...i raz uzylam kawowego antycelultowego kremu - tez dzialal. ostatnio zakupilam (dwa tyg temu i paczka przyszla, wiec moze i Twoja przyjdzie) oliwke na noc (kosmiczna cena, ale mialam promocyjny kuponik, wiec chcialam sprobowac) w psikadelku. zapach ziolowy, wiec malo relaksujacy... no ale coz. ALE faktycznie po jednej nocy skora wyglada na odzywiona (test na jednym przedramieniu). A no i dbrze by bylo wspomniec o moim prywatnym spa, ktore zawsze poprawia humorek - mydelko do rak o zapachu waniliowym...
Kolorowka mi tez nie pasuje...jakos....wyglada mi to dosc 'tandetnie'. nie wiem, przepraszam jezeli kogos urazilam, ale jakos nie potrafie sie przekonac, ani do kolorow, ani konsystencji, do niczego :/ raz kupilam puder w proszku, ale w ogole go nie moglam uzywac, sypal sie w ogole twarzy sie nie 'trzymal', do tego pudelko niewygodne... wyrzucone 30zl o ile pamietam.
Dla TŻ możesz zacząć od pianki do golenia i balsamu po (seria z żeń-szeniem). Albo kupić zestaw 3 rzeczy i zasugerować dyskretnie to co pisałaś plus, że się krem nie może zmarnować.

Na paczkę poczekam cierpliwie.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Wróciłam wczoraj w nocy z samotnych nadmorskich wojaży i przywiozłam z nich całą masę przemyśleń, z którymi niestety będziecie musiały się zapoznać jak tylko się wyrobię z najpilniejszymi sprawami. Zawsze myślałam że jestem mega towarzyską osobą - i jestem, bo uwielbiam się spotykać, gadać, umawiać itd -ale przez te 4 dni ani przez sekundę się nie nudziłam i najchętniej zostałabym jeszcze z tydzień, zupełnie sama
I ja chętnie poczytam!
Dobrze robi taki wypad. Ale po tygodniu to już się zaczyna wyrywać do ludzi bardziej.

Cytat:
Napisane przez Halimaa Pokaż wiadomość
W ogóle rano miałam zaliczenie ustne. Wieczorem nie byłam w stanie się uczyć, rano wstałam tak żeby zdążyć, była wieeeelka ochota zostania pod kołdrą. Poszłam z myślą, że powiem że nie dam rady, spróbuję we wrześniu. Ale wiedziałam, że pójść muszę. Przede mną był 1 chłopak więc czekając powtórzyłam sobie jeszcze.... i jakoś powiedziałam w końcu. Zaliczyłam, nawet na więcej niż 3.Kurna, po co ja tak panikuję!? Zamiast podejść na luzaka to dzień przed jestem już kłębkiem nerwów, obiektywnie bez powodu. Całą mnie mrowi/czuję jakbym nie miała krwi w naczyniach, okropne uczucie...
Znam...
Gratulacje, że dałaś radę tam pójść i taki efekt.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Co do mojego tygodnia nowości to muszę go trochę zmodyfikować, bo w zeszłym przez ten wyjazd nie miałam jak odgruzowywać, ale za to spróbowałam 2 nowych rzeczy - samotnego wyjazdu i w końcu, po jakimś roku od zakupu, porobiłam zdjęcia używając pierścieni makro. Jeszcze nie wiem co z tego wyjdzie, bo aparat mam analogowy, ale w końcu się zmobilizowałam, pomimo że nie przeczytałam tysiąca poradników, nie miałam statywu, światłomierza i cholera wie czego tam jeszcze. Więc w tym tygodniu mam mix odgruzowywania i próbowania:

- powywalać z szafy nieużywane rzeczy i razem z innymi rupieciami wystawić na all lub wyrzucić (mam plan, żeby za kasę za sprzedane rzeczy kupić sobie Kindle'a, ha!)
- porządek na kompie
- zamówić z restauracji na obiad curry i różne indyjskie dodatki doń
- salsalibre z Patri(?) i change w sobotę
- kurczę, kreatywność mnie zawodzi.... aha, reaktywować starego bloga i napisać coś wielce interesującego o stawaniu się minimalistką
Oooo, też robisz analogowe zdjęcia.
Po jakimś czasie światłomierz sam siedzi w oku. Statyw da się zaimprowizować. Poradniki są nudne i nie zastąpią "dobrego oka". Brakiem się nie przejmuj.

A co do Kindle'a ("Kundla" ) - polecam bardzo. Pewnie gdybym miała swojego kupić, to bym się nie zdecydowała, ale jak już mam, jestem zachwycona! A że jesteś angielskimwładająca, to na pewno skorzystasz z puli darmowych ebooków na amazonie i mmmmm...
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-11, 20:48   #3245
B_88
Przyczajenie
 
Avatar B_88
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Over the rainbow
Wiadomości: 29
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

U mnie w planie na ten tydzień:
  • 5 posiłków dziennie (tak, tak, jako nowość...)
  • rozpocząć projekt denko :p
  • dzień zaczynać owocem, a nie kawą
  • założyć sukienkę (pierwszy raz chyba od studniówki)
  • dokończyć odgruzowywanie z poprzedniego tygodnia

Ech, czemu pokonywanie niechciejstwa jest trudniejsze niż by się wydawało? Nawet mi się nie chce porządnych posiłków przygotowywać, tylko jakieś kanapki na szybko pożeram... No dobra, nie będę narzekać Miłego wieczoru
__________________
Najbardziej odczujesz brak jakiejś osoby, kiedy będziesz siedział obok niej i będziesz wiedział, że ona nigdy nie będzie twoja.

- Gabriel García Márquez
B_88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-11, 21:01   #3246
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

w jakiejs gazecie było, że na opryszczkę działa np. aloes i były różne sposoby tam też na nią podane...

Salsa Libre - Sexy Dance Moze napisz do Tygryska na PW, zeby sie tam zapisac?: Fajnie żebyś poszła będzie raźniej
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-11, 21:21   #3247
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Jest taki projekt
http://pomyslnaprzyszlosc.efsart.eu/?q=node/5
dla osób mieszkających w woj. mazowieckim.
Mówiłam o nim Patri, miałaś się zgłosić. Mówiłaś, że chcesz.
Jako, że miejsca pewnie uciekają, rzucam Ci wyzwanie na tydzień próbowania nowych rzeczy.
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-11, 21:22   #3248
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Ja chyba naprawdę liczę na to, że wiedza na egzamin sama na mnie spłynie...poprzez osmozę Bo od kilku godzin leżę i nie robię nic, poza słuchaniem muzyki, dumaniem i przeglądaniem internetu.... Czasem jestem naprawdę do kitu...uch

I nie mam pomysłu co do próbowania nowych rzeczy...tzn. coś tam mam pomysłów...ale chyba boję się tutaj nimi podzielić, bo moja psychika wtedy czuje, że jak nie zrobię tego co tu napisałam, to będę się musiała zbiczować

Tygrys - czekam na Twoje przemyślenia I zazdroszczę tego samotnego wyjazdu...kurcze, chyba muszę kiedyś takiego dokonać. Nigdy nie jechałam nigdzie zupełnie sama To aż dziwne...
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-11, 21:47   #3249
antonina_bielska
Polka Ogarniaczka
 
Avatar antonina_bielska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
mam pytanie do nowej uczestniczki wątku,czemu zajmujesz się obroną swojego TŻ, to nie powinna być jego broszka?
Pomagam mu, żeby wyrobił się z oddaniem wszystkiego, w związku tak się robi, right? A skoro i tak się na kompie siedzi to można i pomóc...

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Też mnie to zaciekawiło Ogólnie to witaj Antonino Widzę po przedmiotach, że pewnie studiujesz w akademii muzycznej - na jakim grasz instrumencie?
Witam. Na Akademię nie przyjęli, jestem w Kielcach na Edukacji Muzycznej, II rok I st. a gram na fortepianie [obowiązkowy] i gitarze klas. choć nie przepadam, za to przoduję w śpiewie, na tym się cały mój żywot opiera.

Nie wyrabiam z czytaniem wszystkich postów, ale obiecuję się poprawić i cytować

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
Oooo, też robisz analogowe zdjęcia.
Po jakimś czasie światłomierz sam siedzi w oku. Statyw da się zaimprowizować. Poradniki są nudne i nie zastąpią "dobrego oka". Brakiem się nie przejmuj.
I ja, i ja teraz nie mam za bardzo czasu i $ na wywoływanie, ale kto wie, może w kawalerce z tż jak będę mieszkać wreszcie, to ciemnię urządzę?

Plan na ten tydzień:
wtorek
- zdać zerówkę z harmonii
- fryzjer (przez ilość siwych znów będę blondi i tak już chyba do śmierci),
- wpisy pozbierać z metodyki i wf-u (oby z tym 2. bez problemów),
- zanim obejrzę mecz z tż i moim stadem domowym, grać na zal z fortepianu

środa
- wzorowo zaliczyć fortepian (choć na 3. ),
- pójść przygotowaną na zespół wokalny,
- wydukać coś na gitarze na zal

czwartek
- zebrać zaliczenia od takiej jednej
- dowiedzieć się o poziom i wygląd egzaminu z j.ang.
- wytrzymać w robocie bez narzekania,
- nie zamartwiać się dyrygowaniem (i ćwiczyć, kwa mać),
- pójść o ludzkiej godzinie spać i zadbać o siebie (nadrobić blogi na zwierciadło.pl lub poczytać do poduszki lub filmy nadrobić zaległe)

piątek
- nie paść z nerwów trupem śpiewając na mszy za profesora od emisji głosu

sobota
- iść do pracy zadowoloną,
- uczyć się na ew. pozostałe koncerty/zaliczenia,
- mniej kompa, więcej czasu z książką/filmem/gazetą,
- spacer jakiś
__________________
Lubię czytać

„Leć tam gdzie miłość głaszcze Cię dłonią, nie płacz za tymi, co miłość Twą trwonią”

Edytowane przez antonina_bielska
Czas edycji: 2012-06-11 o 21:50
antonina_bielska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-11, 21:52   #3250
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Antonino, może w wolnej chwili mogłabyś polecić jakąś książkę czy stronę z ćwiczeniami na emisję głosu?
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-11, 21:59   #3251
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.



---------- Dopisano o 21:59 ---------- Poprzedni post napisano o 21:53 ----------

Cytat:
Napisane przez Choji Pokaż wiadomość
dobra zaczął się nowy tydzień. przydałoby się coś ogarnąć. Ale godz. 10 a ja w piżamie.

na ten tydzień : Nauka, Nauka, Nauka!
patrzac na twój avatar wcale się nie dziwie ze jestes jeszcze w pizamiejak go zobaczyłam to spac mi sie zachciało
TYGRYSKU oczywiscie ze z miła checia przyjmę taki gest z twej strony...byłam dzis w empiku w zadnym nie jest dostepna 'sztuka planoewania'' wiec chyba zamowienie z netu mi pozostaje?była sztuka prostoty ,ale na dzien dzisiejszy 30 zł to dla mnie duzo,szczególnie,ze jutro mam sprawe spadkowa musze kupioc znaczki skarbowe...200 zł
zapłacic za złobek 180
panel na alergeny dla dziecka 180zł
szczepienie 140zł
mam dosc myslenia o tym wszystkim
co do dzisiejszego dnia to było tak
-9:00 złobek
-galeria (wizyta u siostry tz)
-11do 12 empik +antykwariat(sztuki planowania brak!)
-13 psycholog
-14 wycieczka po telefon(odbior z naprawy ,nie naprawiony)
-14:45 odbior dziecka
-15:30 wycieczka po l4 do aleksandrowa łódzkiego
-18 powrót szybka kawa!
-18:30 praca
-21 wreszcie w domu
padam na pysk to własnie mialam na mysli mówiac o teleportacji......niestet y nie udało mi sie wiec nie wiem czy tydzien planowania rozpoczełam dobrze
na pewno bede chciała
PRZEJŚĆ NA WEGETERIANIZM
kiedys nie jadłam miesa i zamierzam do tego wrócic...zakupiłam dzis w antykwariacie fajniusia ksiazke na ten temat Kuchnia Wegankiza całe 6zł50 grna taka pozycje jeszcze sobie pozwoliłam...
nie wiem dalej coż to mogą byc za sprawy ale napewno pomyślę nad tym...jutro po rozprawie

dla dziewczyn na diecie
http://stewia.info.pl/
myślę ze warto sie zainteresowac przy okazji jakie szkody w organizmie robi nam cukier
hmm do tego tygodnia dołączam próbę rzucenia cukru w diabły

bura ja bylam sama na zleceniu około poł roku...cudownie było..wies zabita deskami cisza i spokoj i koniki prawie jak w raju...własciciel byl w Londynie przyjezdzał co 2 tyg...ale byla tam jakas paniusia pilnujaca jego posiadlosci(19 wieczny dworek)i w sumie przez nia zrezygnowalam...pozatym dostałąm w jednym czasie lepsza propozycje finansowa
ale generalnie polecam taki wyjazd...
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”


Edytowane przez Dilayla
Czas edycji: 2012-06-11 o 22:04
Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-11, 22:07   #3252
antonina_bielska
Polka Ogarniaczka
 
Avatar antonina_bielska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Halimaa Pokaż wiadomość
Antonino, może w wolnej chwili mogłabyś polecić jakąś książkę czy stronę z ćwiczeniami na emisję głosu?
Najlepsza jest praktyka, ale mam kumpla, który ma jakąś super pozycję, jak dostanę namiary, to podrzucę

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość


---------- Dopisano o 21:59 ---------- Poprzedni post napisano o 21:53 ----------


patrzac na twój avatar wcale się nie dziwie ze jestes jeszcze w pizamiejak go zobaczyłam to spac mi sie zachciało
TYGRYSKU oczywiscie ze z miła checia przyjmę taki gest z twej strony...byłam dzis w empiku w zadnym nie jest dostepna 'sztuka planoewania'' wiec chyba zamowienie z netu mi pozostaje?była sztuka prostoty ,ale na dzien dzisiejszy 30 zł to dla mnie duzo,szczególnie,ze jutro mam sprawe spadkowa musze kupioc znaczki skarbowe...200 zł
zapłacic za złobek 180
panel na alergeny dla dziecka 180zł
szczepienie 140zł
mam dosc myslenia o tym wszystkim
co do dzisiejszego dnia to było tak
-9:00 złobek
-galeria (wizyta u siostry tz)
-11do 12 empik +antykwariat(sztuki planowania brak!)
-13 psycholog
-14 wycieczka po telefon(odbior z naprawy ,nie naprawiony)
-14:45 odbior dziecka
-15:30 wycieczka po l4 do aleksandrowa łódzkiego
-18 powrót szybka kawa!
-18:30 praca
-21 wreszcie w domu
padam na pysk to własnie mialam na mysli mówiac o teleportacji......niestet y nie udało mi sie wiec nie wiem czy tydzien planowania rozpoczełam dobrze
na pewno bede chciała
PRZEJŚĆ NA WEGETERIANIZM
kiedys nie jadłam miesa i zamierzam do tego wrócic...zakupiłam dzis w antykwariacie fajniusia ksiazke na ten temat Kuchnia Wegankiza całe 6zł50 grna taka pozycje jeszcze sobie pozwoliłam...
nie wiem dalej coż to mogą byc za sprawy ale napewno pomyślę nad tym...jutro po rozprawie

dla dziewczyn na diecie
http://stewia.info.pl/
myślę ze warto sie zainteresowac przy okazji jakie szkody w organizmie robi nam cukier
hmm do tego tygodnia dołączam próbę rzucenia cukru w diabły

bura ja bylam sama na zleceniu około poł roku...cudownie było..wies zabita deskami cisza i spokoj i koniki prawie jak w raju...własciciel byl w Londynie przyjezdzał co 2 tyg...ale byla tam jakas paniusia pilnujaca jego posiadlosci(19 wieczny dworek)i w sumie przez nia zrezygnowalam...pozatym dostałąm w jednym czasie lepsza propozycje finansowa
ale generalnie polecam taki wyjazd...
Reety, ale zatrzęsienie masz... Dasz radę ze wszystkim - uwaga! JESTEŚMY SILNE I WSPANIAŁE, ZADNE ZDANIA NAM NIESTRASZNE!
Motywujmy się wzajemnie, a pójdzie dobrze i przestaniemy odkładać na potem
__________________
Lubię czytać

„Leć tam gdzie miłość głaszcze Cię dłonią, nie płacz za tymi, co miłość Twą trwonią”
antonina_bielska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-11, 22:09   #3253
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez antonina_bielska Pokaż wiadomość
Pomagam mu, żeby wyrobił się z oddaniem wszystkiego, w związku tak się robi, right? A skoro i tak się na kompie siedzi to można i pomóc...



Witam. Na Akademię nie przyjęli, jestem w Kielcach na Edukacji Muzycznej, II rok I st. a gram na fortepianie [obowiązkowy] i gitarze klas. choć nie przepadam, za to przoduję w śpiewie, na tym się cały mój żywot opiera.

Nie wyrabiam z czytaniem wszystkich postów, ale obiecuję się poprawić i cytować
Śpiew Suuuperrr... A nie próbowałaś kolejny raz się dostać na akademię? Ogólnie wiem jak to jest trudno...tzn. sama rzuciłam szkołę muzyczną po 6 latach podstawówki, więc wcześnie, ale mam przez to pełno znajomych, którzy właśnie kończą swój pobyt na akademii. Jedna z nich, studiując już na instrumentalnym, kilka razy próbowała dostać się gdziekolwiek na wokalno-teatralny, bo również bardziej rajcuje ją śpiew...i nic z tego Ogólnie to ciężki kawałek chleba...nie żałuję, że byłam w szkole muzycznej, ale nie żałuję też, że z tego jednak zrezygnowałam
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-11, 22:12   #3254
antonina_bielska
Polka Ogarniaczka
 
Avatar antonina_bielska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

niee, już mi szajba nt. opery przeszła, jak będę chciała śpiewać to i tak to zrobię a tak to bym najbardziej emisji chciała uczyć głosu, w końcu 3 oktawy i kwinta się nie mogą zmarnować :P
__________________
Lubię czytać

„Leć tam gdzie miłość głaszcze Cię dłonią, nie płacz za tymi, co miłość Twą trwonią”

Edytowane przez antonina_bielska
Czas edycji: 2012-06-11 o 22:15
antonina_bielska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-11, 22:26   #3255
Choji
Zakorzenienie
 
Avatar Choji
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 5 880
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dilayla, na początku myślałam że to o moją żabę Ci chodzi
potem sobie przypomniałam że przecież zmieniłam avatar

ja dziś nawet się pouczyłam (wprawdzie nie dużo, ale zawsze to coś, prawda?)

Cześć Tośka
__________________
Otwieraj śmiało nowe rozdziały życia





Choji jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-11, 22:28   #3256
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Ja chyba naprawdę liczę na to, że wiedza na egzamin sama na mnie spłynie...poprzez osmozę Bo od kilku godzin leżę i nie robię nic, poza słuchaniem muzyki, dumaniem i przeglądaniem internetu.... Czasem jestem naprawdę do kitu...uch

I nie mam pomysłu co do próbowania nowych rzeczy...tzn. coś tam mam pomysłów...ale chyba boję się tutaj nimi podzielić, bo moja psychika wtedy czuje, że jak nie zrobię tego co tu napisałam, to będę się musiała zbiczować

Tygrys - czekam na Twoje przemyślenia I zazdroszczę tego samotnego wyjazdu...kurcze, chyba muszę kiedyś takiego dokonać. Nigdy nie jechałam nigdzie zupełnie sama To aż dziwne...
Dumanie dobra rzecz Napisz jakie masz pomysły, plis
Ja sama wcześniej pojechałam tylko raz do Berlina, ale to po materiały do pracy mgr - zwiedzanie było przy okazji. Samotne wyjeżdżanie to raczej mało popularny sposób spędzania wolnego czasu, więc nic w tym dziwnego, że tego nie robiłaś
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-11, 22:29   #3257
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cześć dziewczyny

bura kocurka,
zaraz Ci pupę złoję bacikiem:P
Do nauki już:P.
A tak poważnie mówiąc to pomyśl sobie jakie to cudowne uczucie, kiedy zdasz ten egzamin i nie będziesz musiała się nim więcej martwić.

B_88, witaj
antonina_bielska-fajnie, że dołączyłaś do naszego grona. Coraz bardziej kolorowo zaczyna się robić na wątku
Dilayla-nienawidzę takich dni jak Twój. Załatwiania od cholery i człowiek czuje, że i tak nie zrobił przynajmniej 40% tego, co powinien zrobić.


A u mnie...
3 godziny korków dzisiaj.
Zrobiłam notatki z ekonomii i biznesu i przygotowałam częściowo korki na ten tydzień. Uporządkowałam papiery z ekonomii i administracji. Niestety po raz kolejny wyrzuciłam kilkanaście kartek(czyste marnotrawstwo papieru-czas jakoś to zmienić). Dzisiaj poświęciłam też sporo czasu na sprzątanie(śmieci, odkurzanie itp).

Do zrobienia jutro:
-wysłać koleżance notatki z pracowni
-wysłać koledze notatki z PNJA+część jego prezentacji
-zrobić 30 zadań na rachunkowość
-zrobić 15 mini prezentacji
-napisać chociaż 5 paragrafów
-2,5 godziny pracy(na szczęście u mnie w domu, więc nie jest źle)
-3xsłówka z PNJA media i sztuka


Tak w ogóle to zdałam sobie sprawę, że jeśli wszystko pójdzie okey to w następny czwartek będziemy sprzątać NASZĄ chałupę. Jakoś to tak dziwnie. Ale zanim zaczniemy ją sprzątać to czeka mnie jeszcze stos drobnych spraw związanych z całą papierkologią(spisanie liczników, wizyta w spółdzielni itp). Myślę, że zmobilizuję się wreszcie i w następną środę przejadę się do dwóch banków w celu likwidacji kont(które istnieją sobie od prawie 2 lat bez żadnych wpływów...).
Za tydzień mam egzamin zawodowy i zaczyna mi lekki stres już wchodzić...Chyba powinnam jednak więcej czasu wykroić na powtarzanie, ale przecież zajęć na uczelni nie mogę odpuścić. Eh...
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-11, 22:31   #3258
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez antonina_bielska Pokaż wiadomość
I ja, i ja teraz nie mam za bardzo czasu i $ na wywoływanie, ale kto wie, może w kawalerce z tż jak będę mieszkać wreszcie, to ciemnię urządzę?
Czerwiec, Antonina (mogę Ci mówić Tosia?) - a znacie jakieś książki/blogi/cokolwiek o fot. analogowej? Bo ja bym się chciała dokształcać, ale teraz wszystko o tych cyfrówkach tylko.... I dlaczego lubicie analogową?

Dilayla, to jak przeczytam i napiszę recenzję, to dasz mi adres i Ci wyślę Za jakieś 2-3 tygodnie, ok? To i "Sztuka Planowania" nie są jakieś nie wiadomo jak wspaniałe, chwilami mnie wnerwiają nawet, ale poczytać można. Jednak sama idea odgracenia i uproszczenia swojego życia jest dla mnie bardzo pociągająca

Edytowane przez tigrinha
Czas edycji: 2012-06-11 o 22:35
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-11, 22:51   #3259
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Ja chyba naprawdę liczę na to, że wiedza na egzamin sama na mnie spłynie...poprzez osmozę Bo od kilku godzin leżę i nie robię nic, poza słuchaniem muzyki, dumaniem i przeglądaniem internetu.... Czasem jestem naprawdę do kitu...uch

I nie mam pomysłu co do próbowania nowych rzeczy...tzn. coś tam mam pomysłów...ale chyba boję się tutaj nimi podzielić, bo moja psychika wtedy czuje, że jak nie zrobię tego co tu napisałam, to będę się musiała zbiczować

Tygrys - czekam na Twoje przemyślenia I zazdroszczę tego samotnego wyjazdu...kurcze, chyba muszę kiedyś takiego dokonać. Nigdy nie jechałam nigdzie zupełnie sama To aż dziwne...
Cytat:
Napisane przez lord_blackwood Pokaż wiadomość
Dokładam swoje:
-zacząć przygodę z medytacją
-0,5 h jogi codziennie [chodziłam na zajęcia przez pół roku, ale potem w domu nigdy sama nie próbowałam]
-wypróbować muzykę do "nastrajania" fal mózgowych w stan beta
-zmienić uczesanie, bo prawie zawsze chodzę w jednej fryzurze!
-myślę dalej!
Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Czerwiec, Antonina (mogę Ci mówić Tosia?) - a znacie jakieś książki/blogi/cokolwiek o fot. analogowej? Bo ja bym się chciała dokształcać, ale teraz wszystko o tych cyfrówkach tylko.... I dlaczego lubicie analogową?

Dilayla, to jak przeczytam i napiszę recenzję, to dasz mi adres i Ci wyślę Za jakieś 2-3 tygodnie, ok? To i "Sztuka Planowania" nie są jakieś nie wiadomo jak wspaniałe, chwilami mnie wnerwiają nawet, ale poczytać można. Jednak sama idea odgracenia i uproszczenia swojego życia jest dla mnie bardzo pociągająca
oki oki poczekam cierpliwie...przegladałam ja ale nie mialam czasu sie bardziej w nia ''wgryźć''
oczywiscie co do ksiazki polecanej przez Patri ty jako swoj wrog w empikach niedostepna
a ja własnie wynalazłam takie cosi zastanawiam sie czy nie zakupic...i nie trzymac w domu
http://allegro.pl/rarytas-stewia-zio...393704442.html
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-11, 23:26   #3260
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dilayla - ja teraz jestem ciut bardziej sceptyczna do stewii (mam wrażenie, ze internet jest dobrze nasiąknięty "szeptaczami" - mnóstwo pozytywów i zachytów, a trudno znaleźć info o jakich niżej) Kupiłam tabletki i nie używam, bo ma dla mnie gorzko-kwaśny posmak pełzający od ślinianek - przechodzą mnie ciary na samo wspomnienie, brrr. Dopiero po zakupie doczytałam opinie w internecie, "że niektórzy tak mogą odczuwać jej smak". Co do sadzonki - ciekawostka, tylko trzeba wiedzieć, jak stosować, żeby sobie krzywdy nie zrobić.
Zacytuję dozwolone stosowanie z pudełka ("Betterstevia"):
"bezpieczne akceptowane dzienne spożycie glikozydów stewiolowych jako ekwiwalentu stewiolu wynosi 4 mg/1 kg masy ciała"

1 (jedna!) tabletka tego słodzika zawiera 139 mg, więc dzielimy na 4mg: wychodzi ok 34 - czyli ktoś, kto waży ok 68 kg może dziennie użyć 2 tabletek. 1 tabletka ma posłodzić 1 szkl napoju.

--Chyba mam niedosyt zombienia po nocach.-- a jutro trzeba wstać ok 5, żeby sie wyrobić--
dobranoc.
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-11, 23:56   #3261
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Dilayla - ja teraz jestem ciut bardziej sceptyczna do stewii (mam wrażenie, ze internet jest dobrze nasiąknięty "szeptaczami" - mnóstwo pozytywów i zachytów, a trudno znaleźć info o jakich niżej) Kupiłam tabletki i nie używam, bo ma dla mnie gorzko-kwaśny posmak pełzający od ślinianek - przechodzą mnie ciary na samo wspomnienie, brrr. Dopiero po zakupie doczytałam opinie w internecie, "że niektórzy tak mogą odczuwać jej smak". Co do sadzonki - ciekawostka, tylko trzeba wiedzieć, jak stosować, żeby sobie krzywdy nie zrobić.
Zacytuję dozwolone stosowanie z pudełka ("Betterstevia"):
"bezpieczne akceptowane dzienne spożycie glikozydów stewiolowych jako ekwiwalentu stewiolu wynosi 4 mg/1 kg masy ciała"

1 (jedna!) tabletka tego słodzika zawiera 139 mg, więc dzielimy na 4mg: wychodzi ok 34 - czyli ktoś, kto waży ok 68 kg może dziennie użyć 2 tabletek. 1 tabletka ma posłodzić 1 szkl napoju.

--Chyba mam niedosyt zombienia po nocach.-- a jutro trzeba wstać ok 5, żeby sie wyrobić--
dobranoc.
nie sprawdzaąłm stewii wczesniej w necie........zakupiłąm w tamtym roku w sklepie bio z mysla o synu i sobie dodawałąm te listki(kupilam suszone liscie i je rozkruszalam,jest tez taki proszeczek) do herbaty np.nie kupowałąm tabletek bo to juz jest przetworzone wiec dla mnie mniej naturalne


„Poczułam – Umysł się rozszczepił –
Mózg na dwie części się rozpruł
Chciałam je zszyć – nie pasowały
Do siebie w żaden sposób

Związać następną myśl z poprzednią
Usiłowałam – lecz Związek
Następstw bezgłośnie się rozmotał
Jak Kłębki – na Podłodze”
na dobranoc...........poszuk uje nadal diagnozy na me rózne przypadłości.....spadam spac za 6 godz pobudka......
Tygrysku zaczytuje sie w blogu wielki powrot do natury,ale przeraza mnie to krecenie kremowi kupowanie tego wszystkiego i wogole duzo zachodu z tymrobilas juz sobie cos sama?moze jakis film instruktazowy
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 01:44   #3262
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez antonina_bielska Pokaż wiadomość
Pomagam mu, żeby wyrobił się z oddaniem wszystkiego, w związku tak się robi, right? A skoro i tak się na kompie siedzi to można i pomóc...

Może nie jestem odpowiednią osobą, żeby coś takiego wypominać (klubowiczki wiedzą o co chodzi), ale...skoro mi się zapala czerwona lampka czytając coś takiego...to jest coś na rzeczy...

moim skromnym zdaniem...w związku można kogoś motywować, dać czas, wspierać duchowo i pomagać w inny sposób, a pisanie/robienie czegoś za kogoś to już jest nadużycie i ostateczność...

przypomina mi to podejście chłopaka mojej koleżanki i jej brata.
Koleżanka napisała bratu licencjat zaniedbując swoją magisterkę, ty z tego co piszesz też masz swoje zajecia i sesje...więc aż tak sie chyba nie nudzisz...
Teraz wzieła się za wymyślenie tematu pracy magisterskiej z informatyki swojemu chłopakowi, pisanie mu planu i nie zdziwi mnie jak też zrobi to za niego....

przepraszam ogólnie jestem na nie w stosunku do osób, ktore upraszczają sobie drogę do wyższego wykształcenia wyręczaniem się innymi, czy kupowaniem prac...

można kogoś przepytać z pracy, pomóc przy robieniu prezentacji jak ktoś nie ma ku temu zdolności, można zanieść podanie jak osoba nie wyrabia z czasem...ale pisanie/opracowywanie czegos to nie jest domena związku, tylko wykorzystywanie sytuacji.

ale skoro Tobie to odpowiada to ok :P to najwazniejsze
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg

Edytowane przez change
Czas edycji: 2012-06-12 o 09:22
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 09:30   #3263
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Antonino, zgadzam sie z change. Wyreczanie doroslego chlopa w takiej kwestii? to on powinien sie juz dawno nauczyc tak sobie czas zorganizowac by sie ze wszystkim wyrobic. Akurat tez jestem w temacie bo moj TZ teraz oddaje projekt dyplomowy na arch (te co studiowaly, to wiedza....). I jedyne w czym mu pomagam, to szukam artykulow naukowych (bo mam dostep do bazy do ktorej on nie ma), albo czytam to co napisal i poprawiam ewentualne bledy stylistyczne. Ale opracowanie pytan to akurat glupota, bo on podczas opracowywania sie uczy. potem moze miec do Ciebie pretensje, ze cos istotnego pominelas, bo nie jestes w temacie np... studiujecie ten sam kierunek?

na dzis:
*dalsze opracowanie EELS,
*zakupy (serek wiejski, twarog, ogolnie wizyta w polskim sklepie)
*wizyta w herbaciarni ze wspolokatorka
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 09:57   #3264
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Ja mojemu TZtowi też staram się pomóc, ale w trochę inny sposób- czytam to co napisał (jak Nebula) lub wyszukuję informacje. On natomiast za mnie nie będzie rysować ani projektować, co najwyżej pomaga mi w załatwianiu spraw urzędowych i organizacji mojego bajzlu. Ale znam osoby, które robią coś za kogoś (np pani psycholog pisze referaty dla hodowcy koni itd). To jest mega wyręczanie!

---------- Dopisano o 09:57 ---------- Poprzedni post napisano o 09:56 ----------

na dzisiaj:
-dokończyć koncepcję hali
-dokończyć inwentaryzację maciupeńkiego domeczku, a która wisi mi od 3 tyg
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 10:25   #3265
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Ale mam pecha wrrr

Przez pracę w sobotę przepadnie mi warsztat z tygryskiem Mam nadzieje, że dostałaś mojego smsa

Ale widzę, że jest jeszcze opcja w niedziele, przyznam, że trochę się napaliłam na taką okazje, więc może jest ktoś kto gdyby były miejsca chciałby mi w niedziele towarzyszyć, żeby było raźniej?
11:30-13:40?
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg

Edytowane przez change
Czas edycji: 2012-06-12 o 10:38
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 10:50   #3266
Elladorea
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 869
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Kolejny tydzień z 30dniowego planu zaczął się nieszczególnie Miałam w planach pójście do McDonalda (nie byłam tam od wieków), ale była taka kolejka, że weszłam i natychmiast obróciłam się na pięcie No, ale chyba liczy się sam fakt pójścia

Plany na tydzień:
- telefon do instruktora nauki jazdy (żaba )
- pójście do drogerii,
- codzienne ćwiczenia,
- przeczytanie książki z biblioteki,
- nie więcej niż godzina na kompie (chyba że będę się uczyć języków),
- poczytanie o ofertach banku,
- wysyłanie cv (gruba żaba ),
- notatki,
- zabranie się do pisania.

Wczoraj miałam dramatyczny spadek motywacji... oby się jakoś to wszystko ułożyło

Cytat:
Napisane przez change
pisanie/robienie czegoś za kogoś to już jest nadużycie i ostateczność
Zgadzam się. Dorosła osoba powinna potrafić zająć się własną nauką.

Cytat:
Napisane przez bura kocurka
I zazdroszczę tego samotnego wyjazdu...kurcze, chyba muszę kiedyś takiego dokonać. Nigdy nie jechałam nigdzie zupełnie sama To aż dziwne...
Też nie, a jednocześnie wciąż marzę o dalekich, nieustających podróżach Wypadałoby zacząć te marzenia realizować, a nie wciąż odkłądać na później
Elladorea jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 10:53   #3267
aako
Zakorzenienie
 
Avatar aako
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 081
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

uf już po egzaminie, niestety chyba został oblany ale zobaczymy jutro wyniki.

Mogę wrócić do życia do sprzątania i porządkowania
Dzisiaj zaczęłam 'dietę płaskiego brzucha' mam zamiar ją troche zmodyfikować ale zaparłam się i może tym razem się uda.
Kochane co myślicie o tych butach https://schaffashoes.pl/klapki_sanda...OWN-Ecco,22989 ? Sama juz nie wiem.

I w ogole nie mam pomysłu na zadania w tygodniu próbowania czegoś nowego
__________________

aako jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 11:39   #3268
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Halimaa Pokaż wiadomość
Jest taki projekt
http://pomyslnaprzyszlosc.efsart.eu/?q=node/5
dla osób mieszkających w woj. mazowieckim.
Mówiłam o nim Patri, miałaś się zgłosić. Mówiłaś, że chcesz.
Jako, że miejsca pewnie uciekają, rzucam Ci wyzwanie na tydzień próbowania nowych rzeczy.

chcę, ale jak się zrobi za mnie.
Głupio to brzmi, ten czas wypełnia mi nie wiem co....
Tu gdzie jestem jest beznadziejny komp, nawet nie próbuję się przebijać po różne papierki do wypełniania.
Nadal chcę
Wiem, że jak zawalę to, to sama bedę sobie winna.


Wczoraj miałam ciśnienie 89/60.
Byłam u swojej babci, pełzłam tam, pełzłam z powrotem.
Muszę poszukać czegoś do podniesienia i uregulowania ciśnienia, nawet nie mogę iść do lekarza. Taka jestem fajna.

Wszystko musi poczekać, wszystko musi być wstrzymane, bo znów stoję pod ścianą tylu rzeczy do zrobienia, że jest to nie wiem czemu nierealne....
Boże, wiem, że tu znów chodzi o podejmowanie decyzji.

Tak, koniecznie muszę się uspokoić.


No jest tak sobie.

---------- Dopisano o 11:39 ---------- Poprzedni post napisano o 11:36 ----------

Cytat:
Napisane przez aako Pokaż wiadomość
I w ogole nie mam pomysłu na zadania w tygodniu próbowania czegoś nowego
Nie martw się, ja też jakoś chyba czekam aż ten tydzień minie bez mojego udziału...
Idę bo sieję kiepskie fluidy dziś.

Idę sobie do miasta.
Pa.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 11:48   #3269
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość


Muszę poszukać czegoś do podniesienia i uregulowania ciśnienia,
W sobotę o 11:30 idziesz na gorący taniec latino, na pewno pomoże

Patri, wracaj już Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie, że jak tam jesteś to trochę wpadasz w stare koleiny i zaczynasz akceptować rzeczy, które wcale nie są fajne... Choć mam nadzieję, że się mylę.

Aha, chciałam ogłosić wszem i wobec że Nebulka jest najfajniejsza na świecie!!! Wynalazła mi perfumy których szukam od niepamiętnych czasów. Dzięki Kochana

---------- Dopisano o 11:48 ---------- Poprzedni post napisano o 11:42 ----------

Aha, a ten nasz "dęs" jak właśnie doczytałam jest na szpilkach! Aaaaaa! Ja w szpilkach ledwie łażę, więc to moje tańczenie to śmieszne chyba będzie trochę. Patri, Ty pewnie jesteś niezła w te klocki, może wyłożysz nam (a przynajmniej mi) teorię chodzenia na obcasach? Ale w sumie się cieszę, bo to dla mnie serio będzie coś nowego, przez duże N Zapisałam 3 osoby - mnie, Patri i Ingę - tzn. wysłałam maila i potem zadzwoniłam czy na pewno są miejsca i pani powiedziała, że odpisują po kolei, ale miejsca na razie jeszcze są więc powinno być OK
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 11:50   #3270
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Tygrysie, a ile ten dens kosztuje? Bo nie doczytałam...

Patri, się spotkamy to wszystkiemu zaradzimy
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-12-16 10:51:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 02:55.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.