|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3241 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 52
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Cytat:
-zacząć przygodę z medytacją -0,5 h jogi codziennie [chodziłam na zajęcia przez pół roku, ale potem w domu nigdy sama nie próbowałam] -wypróbować muzykę do "nastrajania" fal mózgowych w stan beta -zmienić uczesanie, bo prawie zawsze chodzę w jednej fryzurze! -myślę dalej!
|
||
|
|
|
#3242 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dziewczynki, w trakcie jak mnie tu nie było to was podczytywałam na komie, ale nie odpisywałam, bo jeden post na tej durnej klawiaturze dotykowej pisze się pół godziny
Nie będę Was teraz cytować, tylko odniosę się do postów, które zapamiętałam:Dilayla, nie ma "Sztuki Prostoty" i "Planowania" na necie, przeczesałam cały zanim je kupiłam Ale jeśli bardzo Ci się nie spieszy i nie masz nic przeciwko popodkreślanym zdaniom, to "Sztukę Prostoty" mogę Ci za kilka tygodni sprezentować pocztą. Jak byłam nad morzem, to czytałam sobie wieczorami blogi o minimalizmie i postanowiłam reaktywować mojego starego bloga o książkach i poszerzyć go o tematy minimalistyczno-makrofotograficzno-baletowe (oraz może jeszcze inne ) Zacznę od recenzji "Sztuki Prostoty", więc teraz chcę ją sobie jeszcze raz przeczytać, a potem - zgodnie z zasadami sztuki - posłać dalej, coby sobie nie zagracać nią domuLasubmersion, bardzo mi przykro z powodu wypadku Twojego Taty Nebulka, może czegoś nie doczytałam ale chyba nie napisałaś co to za wypadek z Twoją Mamą? Czy już jest lepiej? Co za pech z tymi wypadkami Aha, jak zwykle nie mogłam uwierzyć jak napisałaś o pomarańczach i mango na kolację Przecież 1,5 kg pomarańczy to ze trzy szklanki soku, kilka łyżeczek miąższu a reszta to niejadalna skórka. Trzeba by cudu żeby się takim czymś najeść. No i jeszcze to na co zwróciła uwagę Fairy - naprawdę myślisz, że kilka kilogramów mniej sprawiłoby, że wróciłabyś do "dawnej siebie"? Co to znaczy "dawna Ty"? Czy poza tym, że był to ktoś, kto miał kilka kilo mniej jest jeszcze jakaś różnica pomiędzy tamtą osobą a Tobą? Próbuję zrozumieć Twój tok myślenia i wiem że Ty wiesz, że problem tkwi w psychice a nie wyglądzie, ale tego dążenia do schudnięcia kilku kilogramów zaledwie (czego pewnie nikt poza Tobą nie zauważy, bo przecież i tak jesteś szczupła) i nadziei jakie z tym wiążesz (powrót do dawnego ja) nie jestem sobie w stanie wytłumaczyć. Czy chodzi o to, że chcesz sobie udowodnić, że możesz to osiągnąć? Chcesz mieć "zapas" na wypadek gdybyś potem troszkę przytyła? Czy kiedyś czułaś się szczęśliwsza niż teraz i ten powrót do dawnego wyglądu ma zaczarować rzeczywistość?Przepraszam jeśli te domysły są idiotyczne, ale żadne sensowniejsze wytłumaczenie nie przychodzi mi do głowy A może idealizujesz i mitologizujesz to swoje "dawne ja"? Może właśnie teraz jesteś fajniejsza, mądrzejsza, bardziej doświadczona?---------- Dopisano o 20:16 ---------- Poprzedni post napisano o 20:04 ---------- Co do mojego tygodnia nowości to muszę go trochę zmodyfikować, bo w zeszłym przez ten wyjazd nie miałam jak odgruzowywać, ale za to spróbowałam 2 nowych rzeczy - samotnego wyjazdu i w końcu, po jakimś roku od zakupu, porobiłam zdjęcia używając pierścieni makro. Jeszcze nie wiem co z tego wyjdzie, bo aparat mam analogowy, ale w końcu się zmobilizowałam, pomimo że nie przeczytałam tysiąca poradników, nie miałam statywu, światłomierza i cholera wie czego tam jeszcze. Więc w tym tygodniu mam mix odgruzowywania i próbowania: - powywalać z szafy nieużywane rzeczy i razem z innymi rupieciami wystawić na all lub wyrzucić (mam plan, żeby za kasę za sprzedane rzeczy kupić sobie Kindle'a, ha!) - porządek na kompie - zamówić z restauracji na obiad curry i różne indyjskie dodatki doń ![]() - salsalibre z Patri(?) i change w sobotę ![]() - kurczę, kreatywność mnie zawodzi.... aha, reaktywować starego bloga i napisać coś wielce interesującego o stawaniu się minimalistką ![]() ---------- Dopisano o 20:17 ---------- Poprzedni post napisano o 20:16 ---------- Aha, inga, a jak się sprawuje olejek (poza tym, że śmierdzi przyprawą do zup?) Działa czy to jednak ściema była?
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
Edytowane przez tigrinha Czas edycji: 2012-06-11 o 20:06 |
|
|
|
#3243 | ||||||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Zapisz się na newsletter "Zostań wege na 30 dni", może Ci pomoże w kwestii żywieniowej.Cytat:
"Tydzień odgruzowywania" będę miała przy przeprowadzce, ale "próbowania czegoś nowego" chętnie spróbuję Choć obawiam się, że utknę w domu ![]() Cytat:
Siedzę cały czas w domu, zrobiłam pare rzeczy, a potem klops. Totalny paraliż. I wyszłabym z domu, i nie chce mi się. Pojechałabym na jogę, ale za daleko. Na zumbę też się nie ruszę, bo trzeba wyjść. A z drugiej strony w domu nudno i już mnie korci by poćwiczyć. W końcu włączyłam serial. Czuję się wymęczona nicnierobieniem. Zupełnie nie wiem jak sobie radzić z takimi dniami. Czuję niemoc do każdej z czynności ![]() Cytat:
---------- Dopisano o 20:26 ---------- Poprzedni post napisano o 20:22 ---------- Ciężko powiedzieć, bo biorę jeszcze heviran. Zostały jak na razie małe blizny. Ale wydaje mi się, że pomogło, bo strupki szybko zeszły.
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania" |
||||||
|
|
|
#3244 | |||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Cytat:
![]() Na paczkę poczekam cierpliwie. ![]() Cytat:
Dobrze robi taki wypad. Ale po tygodniu to już się zaczyna wyrywać do ludzi bardziej. ![]() Cytat:
Gratulacje, że dałaś radę tam pójść i taki efekt. Cytat:
Po jakimś czasie światłomierz sam siedzi w oku. A co do Kindle'a ("Kundla" ) - polecam bardzo. Pewnie gdybym miała swojego kupić, to bym się nie zdecydowała, ale jak już mam, jestem zachwycona! A że jesteś angielskimwładająca, to na pewno skorzystasz z puli darmowych ebooków na amazonie i mmmmm... |
|||||
|
|
|
#3245 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Over the rainbow
Wiadomości: 29
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
U mnie w planie na ten tydzień:
Ech, czemu pokonywanie niechciejstwa jest trudniejsze niż by się wydawało? Nawet mi się nie chce porządnych posiłków przygotowywać, tylko jakieś kanapki na szybko pożeram... No dobra, nie będę narzekać Miłego wieczoru
__________________
Najbardziej odczujesz brak jakiejś osoby, kiedy będziesz siedział obok niej i będziesz wiedział, że ona nigdy nie będzie twoja. - Gabriel García Márquez
|
|
|
|
#3246 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
w jakiejs gazecie było, że na opryszczkę działa np. aloes i były różne sposoby tam też na nią podane...
Salsa Libre - Sexy Dance Moze napisz do Tygryska na PW, zeby sie tam zapisac?: Fajnie żebyś poszła będzie raźniej
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
|
|
|
|
#3247 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Jest taki projekt
http://pomyslnaprzyszlosc.efsart.eu/?q=node/5 dla osób mieszkających w woj. mazowieckim. Mówiłam o nim Patri, miałaś się zgłosić. Jako, że miejsca pewnie uciekają, rzucam Ci wyzwanie na tydzień próbowania nowych rzeczy. |
|
|
|
#3248 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Ja chyba naprawdę liczę na to, że wiedza na egzamin sama na mnie spłynie...poprzez osmozę
Bo od kilku godzin leżę i nie robię nic, poza słuchaniem muzyki, dumaniem i przeglądaniem internetu....![]() I nie mam pomysłu co do próbowania nowych rzeczy...tzn. coś tam mam pomysłów...ale chyba boję się tutaj nimi podzielić, bo moja psychika wtedy czuje, że jak nie zrobię tego co tu napisałam, to będę się musiała zbiczować ![]() Tygrys - czekam na Twoje przemyślenia I zazdroszczę tego samotnego wyjazdu...kurcze, chyba muszę kiedyś takiego dokonać. Nigdy nie jechałam nigdzie zupełnie sama To aż dziwne...
__________________
|
|
|
|
#3249 | |||
|
Polka Ogarniaczka
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Cytat:
Nie wyrabiam z czytaniem wszystkich postów, ale obiecuję się poprawić i cytować ![]() Cytat:
Plan na ten tydzień: wtorek - zdać zerówkę z harmonii ![]() - fryzjer (przez ilość siwych znów będę blondi i tak już chyba do śmierci), - wpisy pozbierać z metodyki i wf-u (oby z tym 2. bez problemów), - zanim obejrzę mecz z tż i moim stadem domowym, grać na zal z fortepianu środa - wzorowo zaliczyć fortepian (choć na 3. ),- pójść przygotowaną na zespół wokalny, - wydukać coś na gitarze na zal ![]() czwartek - zebrać zaliczenia od takiej jednej ![]() - dowiedzieć się o poziom i wygląd egzaminu z j.ang. - wytrzymać w robocie bez narzekania, - nie zamartwiać się dyrygowaniem (i ćwiczyć, kwa mać), - pójść o ludzkiej godzinie spać i zadbać o siebie (nadrobić blogi na zwierciadło.pl lub poczytać do poduszki lub filmy nadrobić zaległe) piątek - nie paść z nerwów trupem śpiewając na mszy za profesora od emisji głosu ![]() sobota - iść do pracy zadowoloną, - uczyć się na ew. pozostałe koncerty/zaliczenia, - mniej kompa, więcej czasu z książką/filmem/gazetą, - spacer jakiś
__________________
Edytowane przez antonina_bielska Czas edycji: 2012-06-11 o 21:50 |
|||
|
|
|
#3250 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Antonino, może w wolnej chwili mogłabyś polecić jakąś książkę czy stronę z ćwiczeniami na emisję głosu?
|
|
|
|
#3251 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
---------- Dopisano o 21:59 ---------- Poprzedni post napisano o 21:53 ---------- Cytat:
![]() TYGRYSKU oczywiscie ze z miła checia przyjmę taki gest z twej strony...byłam dzis w empiku w zadnym nie jest dostepna 'sztuka planoewania'' ![]() zapłacic za złobek 180 ![]() panel na alergeny dla dziecka 180zł szczepienie 140zł mam dosc myslenia o tym wszystkim ![]() co do dzisiejszego dnia to było tak -9:00 złobek -galeria (wizyta u siostry tz) -11do 12 empik +antykwariat(sztuki planowania brak!) -13 psycholog -14 wycieczka po telefon(odbior z naprawy ,nie naprawiony -14:45 odbior dziecka -15:30 wycieczka po l4 do aleksandrowa łódzkiego -18 powrót szybka kawa! -18:30 praca -21 wreszcie w domu padam na pysk to własnie mialam na mysli mówiac o teleportacji......niestet y nie udało mi sie wiec nie wiem czy tydzien planowania rozpoczełam dobrze ![]() na pewno bede chciała PRZEJŚĆ NA WEGETERIANIZM kiedys nie jadłam miesa i zamierzam do tego wrócic...zakupiłam dzis w antykwariacie fajniusia ksiazke na ten temat Kuchnia Weganki nie wiem dalej coż to mogą byc za sprawy ale napewno pomyślę nad tym...jutro po rozprawie ![]() dla dziewczyn na diecie http://stewia.info.pl/ myślę ze warto sie zainteresowac przy okazji jakie szkody w organizmie robi nam cukier hmm do tego tygodnia dołączam próbę rzucenia cukru w diabły ![]() bura ja bylam sama na zleceniu około poł roku...cudownie było..wies zabita deskami cisza i spokoj i koniki prawie jak w raju...własciciel byl w Londynie przyjezdzał co 2 tyg...ale byla tam jakas paniusia pilnujaca jego posiadlosci(19 wieczny dworek)i w sumie przez nia zrezygnowalam...pozatym dostałąm w jednym czasie lepsza propozycje finansowa ![]() ale generalnie polecam taki wyjazd...
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” Edytowane przez Dilayla Czas edycji: 2012-06-11 o 22:04 |
|
|
|
|
#3252 | ||
|
Polka Ogarniaczka
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() Cytat:
Motywujmy się wzajemnie, a pójdzie dobrze i przestaniemy odkładać na potem
__________________
|
||
|
|
|
#3253 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#3254 |
|
Polka Ogarniaczka
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
niee, już mi szajba nt. opery przeszła, jak będę chciała śpiewać to i tak to zrobię
a tak to bym najbardziej emisji chciała uczyć głosu, w końcu 3 oktawy i kwinta się nie mogą zmarnować :P
__________________
Edytowane przez antonina_bielska Czas edycji: 2012-06-11 o 22:15 |
|
|
|
#3255 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 5 880
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dilayla, na początku myślałam że to o moją żabę Ci chodzi
![]() potem sobie przypomniałam że przecież zmieniłam avatar ![]() ja dziś nawet się pouczyłam (wprawdzie nie dużo, ale zawsze to coś, prawda?) Cześć Tośka
|
|
|
|
#3256 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Napisz jakie masz pomysły, plis![]() Ja sama wcześniej pojechałam tylko raz do Berlina, ale to po materiały do pracy mgr - zwiedzanie było przy okazji. Samotne wyjeżdżanie to raczej mało popularny sposób spędzania wolnego czasu, więc nic w tym dziwnego, że tego nie robiłaś
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#3257 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć dziewczyny
![]() bura kocurka, zaraz Ci pupę złoję bacikiem:P Do nauki już:P. A tak poważnie mówiąc to pomyśl sobie jakie to cudowne uczucie, kiedy zdasz ten egzamin i nie będziesz musiała się nim więcej martwić .B_88, witaj ![]() antonina_bielska-fajnie, że dołączyłaś do naszego grona. Coraz bardziej kolorowo zaczyna się robić na wątku ![]() Dilayla-nienawidzę takich dni jak Twój. Załatwiania od cholery i człowiek czuje, że i tak nie zrobił przynajmniej 40% tego, co powinien zrobić. A u mnie... 3 godziny korków dzisiaj. Zrobiłam notatki z ekonomii i biznesu i przygotowałam częściowo korki na ten tydzień. Uporządkowałam papiery z ekonomii i administracji. Niestety po raz kolejny wyrzuciłam kilkanaście kartek(czyste marnotrawstwo papieru-czas jakoś to zmienić). Dzisiaj poświęciłam też sporo czasu na sprzątanie(śmieci, odkurzanie itp). Do zrobienia jutro: -wysłać koleżance notatki z pracowni -wysłać koledze notatki z PNJA+część jego prezentacji -zrobić 30 zadań na rachunkowość -zrobić 15 mini prezentacji -napisać chociaż 5 paragrafów -2,5 godziny pracy(na szczęście u mnie w domu, więc nie jest źle) -3xsłówka z PNJA media i sztuka Tak w ogóle to zdałam sobie sprawę, że jeśli wszystko pójdzie okey to w następny czwartek będziemy sprzątać NASZĄ chałupę. Jakoś to tak dziwnie Za tydzień mam egzamin zawodowy i zaczyna mi lekki stres już wchodzić...Chyba powinnam jednak więcej czasu wykroić na powtarzanie, ale przecież zajęć na uczelni nie mogę odpuścić. Eh... |
|
|
|
#3258 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
?) - a znacie jakieś książki/blogi/cokolwiek o fot. analogowej? Bo ja bym się chciała dokształcać, ale teraz wszystko o tych cyfrówkach tylko.... I dlaczego lubicie analogową?Dilayla, to jak przeczytam i napiszę recenzję, to dasz mi adres i Ci wyślę Za jakieś 2-3 tygodnie, ok? To i "Sztuka Planowania" nie są jakieś nie wiadomo jak wspaniałe, chwilami mnie wnerwiają nawet, ale poczytać można. Jednak sama idea odgracenia i uproszczenia swojego życia jest dla mnie bardzo pociągająca
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
Edytowane przez tigrinha Czas edycji: 2012-06-11 o 22:35 |
|
|
|
|
#3259 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Cytat:
Cytat:
oczywiscie co do ksiazki polecanej przez Patri ty jako swoj wrog w empikach niedostepna ![]() a ja własnie wynalazłam takie cos i zastanawiam sie czy nie zakupic...i nie trzymac w domuhttp://allegro.pl/rarytas-stewia-zio...393704442.html
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|||
|
|
|
#3260 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dilayla - ja teraz jestem ciut bardziej sceptyczna do stewii (mam wrażenie, ze internet jest dobrze nasiąknięty "szeptaczami" - mnóstwo pozytywów i zachytów, a trudno znaleźć info o jakich niżej) Kupiłam tabletki i nie używam, bo ma dla mnie gorzko-kwaśny posmak pełzający od ślinianek - przechodzą mnie ciary na samo wspomnienie, brrr. Dopiero po zakupie doczytałam opinie w internecie, "że niektórzy tak mogą odczuwać jej smak". Co do sadzonki - ciekawostka, tylko trzeba wiedzieć, jak stosować, żeby sobie krzywdy nie zrobić.
Zacytuję dozwolone stosowanie z pudełka ("Betterstevia"): "bezpieczne akceptowane dzienne spożycie glikozydów stewiolowych jako ekwiwalentu stewiolu wynosi 4 mg/1 kg masy ciała" 1 (jedna!) tabletka tego słodzika zawiera 139 mg, więc dzielimy na 4mg: wychodzi ok 34 - czyli ktoś, kto waży ok 68 kg może dziennie użyć 2 tabletek. 1 tabletka ma posłodzić 1 szkl napoju. --Chyba mam niedosyt zombienia po nocach.-- a jutro trzeba wstać ok 5, żeby sie wyrobić dobranoc. |
|
|
|
#3261 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() „Poczułam – Umysł się rozszczepił – Mózg na dwie części się rozpruł Chciałam je zszyć – nie pasowały Do siebie w żaden sposób Związać następną myśl z poprzednią Usiłowałam – lecz Związek Następstw bezgłośnie się rozmotał Jak Kłębki – na Podłodze” na dobranoc...........poszuk uje nadal diagnozy na me rózne przypadłości.....spadam spac za 6 godz pobudka...... Tygrysku zaczytuje sie w blogu wielki powrot do natury,ale przeraza mnie to krecenie kremowi kupowanie tego wszystkiego i wogole duzo zachodu z tym
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
|
#3262 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Może nie jestem odpowiednią osobą, żeby coś takiego wypominać ![]() moim skromnym zdaniem...w związku można kogoś motywować, dać czas, wspierać duchowo i pomagać w inny sposób, a pisanie/robienie czegoś za kogoś to już jest nadużycie i ostateczność... przypomina mi to podejście chłopaka mojej koleżanki i jej brata. Koleżanka napisała bratu licencjat zaniedbując swoją magisterkę, ty z tego co piszesz też masz swoje zajecia i sesje...więc aż tak sie chyba nie nudzisz... Teraz wzieła się za wymyślenie tematu pracy magisterskiej z informatyki swojemu chłopakowi, pisanie mu planu i nie zdziwi mnie jak też zrobi to za niego.... przepraszam ogólnie jestem na nie w stosunku do osób, ktore upraszczają sobie drogę do wyższego wykształcenia wyręczaniem się innymi, czy kupowaniem prac... można kogoś przepytać z pracy, pomóc przy robieniu prezentacji jak ktoś nie ma ku temu zdolności, można zanieść podanie jak osoba nie wyrabia z czasem...ale pisanie/opracowywanie czegos to nie jest domena związku, tylko wykorzystywanie sytuacji. ale skoro Tobie to odpowiada to ok :P to najwazniejsze
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
Edytowane przez change Czas edycji: 2012-06-12 o 09:22 |
|
|
|
|
#3263 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Antonino, zgadzam sie z change. Wyreczanie doroslego chlopa w takiej kwestii? to on powinien sie juz dawno nauczyc tak sobie czas zorganizowac by sie ze wszystkim wyrobic. Akurat tez jestem w temacie bo moj TZ teraz oddaje projekt dyplomowy na arch (te co studiowaly, to wiedza....). I jedyne w czym mu pomagam, to szukam artykulow naukowych (bo mam dostep do bazy do ktorej on nie ma), albo czytam to co napisal i poprawiam ewentualne bledy stylistyczne. Ale opracowanie pytan to akurat glupota, bo on podczas opracowywania sie uczy. potem moze miec do Ciebie pretensje, ze cos istotnego pominelas, bo nie jestes w temacie np... studiujecie ten sam kierunek?
na dzis: *dalsze opracowanie EELS, *zakupy (serek wiejski, twarog, ogolnie wizyta w polskim sklepie) *wizyta w herbaciarni ze wspolokatorka |
|
|
|
#3264 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Ja mojemu TZtowi też staram się pomóc, ale w trochę inny sposób- czytam to co napisał (jak Nebula) lub wyszukuję informacje. On natomiast za mnie nie będzie rysować ani projektować, co najwyżej pomaga mi w załatwianiu spraw urzędowych i organizacji mojego bajzlu. Ale znam osoby, które robią coś za kogoś (np pani psycholog pisze referaty dla hodowcy koni itd). To jest mega wyręczanie!
---------- Dopisano o 09:57 ---------- Poprzedni post napisano o 09:56 ---------- na dzisiaj: -dokończyć koncepcję hali -dokończyć inwentaryzację maciupeńkiego domeczku, a która wisi mi od 3 tyg |
|
|
|
#3265 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Ale mam pecha wrrr
Przez pracę w sobotę przepadnie mi warsztat z tygryskiem Mam nadzieje, że dostałaś mojego smsa![]() Ale widzę, że jest jeszcze opcja w niedziele, przyznam, że trochę się napaliłam na taką okazje, więc może jest ktoś kto gdyby były miejsca chciałby mi w niedziele towarzyszyć, żeby było raźniej? 11:30-13:40?
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
Edytowane przez change Czas edycji: 2012-06-12 o 10:38 |
|
|
|
#3266 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 869
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Kolejny tydzień z 30dniowego planu zaczął się nieszczególnie
Miałam w planach pójście do McDonalda (nie byłam tam od wieków), ale była taka kolejka, że weszłam i natychmiast obróciłam się na pięcie No, ale chyba liczy się sam fakt pójścia ![]() Plany na tydzień: - telefon do instruktora nauki jazdy (żaba - pójście do drogerii, - codzienne ćwiczenia, - przeczytanie książki z biblioteki, - nie więcej niż godzina na kompie (chyba że będę się uczyć języków), - poczytanie o ofertach banku, - wysyłanie cv (gruba żaba - notatki, - zabranie się do pisania. Wczoraj miałam dramatyczny spadek motywacji... oby się jakoś to wszystko ułożyło ![]() Cytat:
Cytat:
Wypadałoby zacząć te marzenia realizować, a nie wciąż odkłądać na później |
||
|
|
|
#3267 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 081
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
uf już po egzaminie, niestety chyba został oblany ale zobaczymy jutro wyniki.
Mogę wrócić do życia do sprzątania i porządkowania Dzisiaj zaczęłam 'dietę płaskiego brzucha' mam zamiar ją troche zmodyfikować ale zaparłam się i może tym razem się uda. Kochane co myślicie o tych butach https://schaffashoes.pl/klapki_sanda...OWN-Ecco,22989 ? Sama juz nie wiem. I w ogole nie mam pomysłu na zadania w tygodniu próbowania czegoś nowego
__________________
|
|
|
|
#3268 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
chcę, ale jak się zrobi za mnie. Głupio to brzmi, ten czas wypełnia mi nie wiem co.... Tu gdzie jestem jest beznadziejny komp, nawet nie próbuję się przebijać po różne papierki do wypełniania. Nadal chcę Wiem, że jak zawalę to, to sama bedę sobie winna. Wczoraj miałam ciśnienie 89/60. Byłam u swojej babci, pełzłam tam, pełzłam z powrotem. Muszę poszukać czegoś do podniesienia i uregulowania ciśnienia, nawet nie mogę iść do lekarza. Taka jestem fajna. Wszystko musi poczekać, wszystko musi być wstrzymane, bo znów stoję pod ścianą tylu rzeczy do zrobienia, że jest to nie wiem czemu nierealne.... Boże, wiem, że tu znów chodzi o podejmowanie decyzji. Tak, koniecznie muszę się uspokoić. ![]() No jest tak sobie. ![]() ---------- Dopisano o 11:39 ---------- Poprzedni post napisano o 11:36 ---------- Nie martw się, ja też jakoś chyba czekam aż ten tydzień minie bez mojego udziału... Idę bo sieję kiepskie fluidy dziś. Idę sobie do miasta. Pa.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#3269 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
W sobotę o 11:30 idziesz na gorący taniec latino, na pewno pomoże
Patri, wracaj już Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie, że jak tam jesteś to trochę wpadasz w stare koleiny i zaczynasz akceptować rzeczy, które wcale nie są fajne... Choć mam nadzieję, że się mylę.Aha, chciałam ogłosić wszem i wobec że Nebulka jest najfajniejsza na świecie!!! ---------- Dopisano o 11:48 ---------- Poprzedni post napisano o 11:42 ---------- Aha, a ten nasz "dęs" jak właśnie doczytałam jest na szpilkach! Aaaaaa! Ja w szpilkach ledwie łażę, więc to moje tańczenie to śmieszne chyba będzie trochę. Patri, Ty pewnie jesteś niezła w te klocki, może wyłożysz nam (a przynajmniej mi) teorię chodzenia na obcasach? Ale w sumie się cieszę, bo to dla mnie serio będzie coś nowego, przez duże N Zapisałam 3 osoby - mnie, Patri i Ingę - tzn. wysłałam maila i potem zadzwoniłam czy na pewno są miejsca i pani powiedziała, że odpisują po kolei, ale miejsca na razie jeszcze są więc powinno być OK
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
#3270 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Tygrysie, a ile ten dens kosztuje? Bo nie doczytałam...
Patri, się spotkamy to wszystkiemu zaradzimy
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 02:55.







Nie będę Was teraz cytować, tylko odniosę się do postów, które zapamiętałam:
Przecież 1,5 kg pomarańczy to ze trzy szklanki soku, kilka łyżeczek miąższu a reszta to niejadalna skórka. Trzeba by cudu żeby się takim czymś najeść. No i jeszcze to na co zwróciła uwagę Fairy - naprawdę myślisz, że kilka kilogramów mniej sprawiłoby, że wróciłabyś do "dawnej siebie"? Co to znaczy "dawna Ty"? Czy poza tym, że był to ktoś, kto miał kilka kilo mniej jest jeszcze jakaś różnica pomiędzy tamtą osobą a Tobą? Próbuję zrozumieć Twój tok myślenia i wiem że Ty wiesz, że problem tkwi w psychice a nie wyglądzie, ale tego dążenia do schudnięcia kilku kilogramów zaledwie (czego pewnie nikt poza Tobą nie zauważy, bo przecież i tak jesteś szczupła) i nadziei jakie z tym wiążesz (powrót do dawnego ja) nie jestem sobie w stanie wytłumaczyć. Czy chodzi o to, że chcesz sobie udowodnić, że możesz to osiągnąć? Chcesz mieć "zapas" na wypadek gdybyś potem troszkę przytyła? Czy kiedyś czułaś się szczęśliwsza niż teraz i ten powrót do dawnego wyglądu ma zaczarować rzeczywistość?Przepraszam jeśli te domysły są idiotyczne, ale żadne sensowniejsze wytłumaczenie nie przychodzi mi do głowy
. 

Ale po pewnym czasie chyba za slodki, w koncu nie zakupilam.




Bo od kilku godzin leżę i nie robię nic, poza słuchaniem muzyki, dumaniem i przeglądaniem internetu....






