Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II. - Strona 107 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-06-09, 09:00   #3181
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Aper,
mieszkanie ma 45 metrów.
Jest to kawalerka(pokój ma 25 metrów) z tarasem(około 10 metrów).
Wczoraj byliśmy w 3 sklepie meblowym i widzimy, że jednak z pewnych rzeczy trzeba będzie zrezygnować.
W pokoju planujemy: regał(który pozostawia właścicielka, robiony na zamówienie, moje meble z pokoju(komoda, szafa itp), kanapa tego typu:
http://www.ordom.pl/meble,5,Meble-Ta...pa-Fenix-.html
i stół z krzesłami(być może ten:
http://www.ordom.pl/meble,61,Zestawy...w-Toronto.html
http://www.ordom.pl/meble,61,Zestawy...aw-Markus.html


Co do stołu mamy poważne wątpliwości bo z jednej strony kwota 1000 złotych kusi, ale nie wiem czy nie przejedziemy się na tym...


Dilayla,
poszłam spać około 24 bo zaczytałam się w książce M.Wojciechowskiej(Kobieta na końcu świata 2).
Nie wiem czy synek kuzynki nas odwiedzi bo mój tata miał wczoraj poważny wypadek.

Pojechał na zakupy rowerem.
Wrócił w kiepskim stanie(odpadła mu przednia część kasku, która była we krwi. Miał rozcięty łuk brwiowy, zadrapania na twarzy i 2 kilkunastocentymetrowe rany na prawej ręce i nodze). Powiedział, że jechał rowerem i obudził się leżąc zakrwawiony na jakimś chodniku, więc najprawdopodobniej jakiś s....go potrącił.
Dzisiaj moja matka pojechała z nim do lekarza bo nie ma apetytu i boli go głowa. Mam nadzieję, że nic poważnego z tego nie będzie, ale lepiej chyba, żeby go na parę dni zatrzymali w szpitalu.
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''

Edytowane przez lasubmersion
Czas edycji: 2012-06-09 o 09:04
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-09, 10:13   #3182
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość

Co do stołu mamy poważne wątpliwości bo z jednej strony kwota 1000 złotych kusi, ale nie wiem czy nie przejedziemy się na tym...

jezeli to ma byc stol do jadalni na wieki wiekow, to lepiej lepszy, jezeli to ma byc zestaw kuchenny, gdzie po prostu sie razem je, to lepszy jest stol nawet 'komplet za 500zl). Moi rodzice maja, kupili w salonei typu 'agata' jakies 5 lat temu i nadal nic sie nei dzieje. a ja jak mieszkalam sama, kupilam sobie wybajerzony strol kwadratowy za 2000 i oddalam po miesiacu, bo okleina odpadla. Takze... chyba na poczatek nastepnym razem wybiore cos prostego i taniego.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-09, 10:24   #3183
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Lasub no wspolczuje....matko jedyna ludzie sa teraz jacys popieprzeni i zapewne sprawcy nie da sie ując.. całe szczęście (w nieszczęściu)ze tak sie to zakonczyło ..i prosze nikt pomocy nie udzielił...pewnie mysleli ,ze pijany sobie spadł z roweru i lezy...przeraza mnie to jaka znieczulica dopadła społeczeństwo
oby z tatą było wszystko ok...dawaj znac...i wspieram mentalnie
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-09, 10:33   #3184
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Cześć!



Nebulka, ja kiedyś się wypowiadałam na temat Twojego problemu...
Napiszę szybko i krótko, że moim zdaniem trzeba działać dwutorowo:
z jednej strony zacząć odżywiać się optymalnie, z drugiej zająć się duszą, która niedomaga, więc każe Ci się zapychać.
nie wiem jak czuje sie w tym momencie bezradna. nie moge sie dostac do lekarza, bo trzeba tam isc rano. Musze wybrac akis jeden dzien i nie byc w pracy od rana. a potem umowic sie na wizyte, ale z kim? tutaj jest tak, ze ide do GP, czyli cos jak lekarz pierwszego kontaktu, ale to jest...pielegniarz, albo ktos taki :/ siedzi w garniaku i pyta sie co Ci jest. taki wywiad. i potem sam ocenia, czy warto gdzies isc czy nie. pierwszy kontakt oceniam na bardzo negatywnie, bo musialam mu doglebnie wyjasniac, ze cierpie na ginekologiczny problem. no kur.... wiedzialam co mi jest, potrzebowalam tylko recepty, by nie zwariowac. A ten 'czy na pewno? a moze jednak? a moze chcialaby pani skorzystac z nowego czegostam?'AA NIE. ten gosciu do ktorego ponownie musze isc jawi mi sie jako naprawde niekompetentny typek.

czuje sie jak w jakies klatce. kazde rozwiazanie jawi mi sie jak najgorsza kara. a sama tkwie wlasnie w klatce ktora ma dodatkowo same kolce a najgorsze jest to, ze w Pl bylo ok...

---------- Dopisano o 09:33 ---------- Poprzedni post napisano o 09:29 ----------

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość

Dilayla,
poszłam spać około 24 bo zaczytałam się w książce M.Wojciechowskiej(Kobieta na końcu świata 2).
Nie wiem czy synek kuzynki nas odwiedzi bo mój tata miał wczoraj poważny wypadek.
strasznie wspolczuje przykro mi jak wroci ze szpitala daj znac co u niego. A jak jechal w miejscu monitorowanym to moze mozna zobaczyc co sie stalo?
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-09, 16:10   #3185
serena.avon
Rozeznanie
 
Avatar serena.avon
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 804
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Lasub wyrazy wspolczucia az sie wierzyc nie chce, ze cos takiego sie dzieje... wiesz ale tak mysle, ze moze nie zostal potracony, slyszalby pewnie pisk hamujacych opon czy cos, moze stracil przytomnosc jadac? zaslabl? W glowie mi sie nie miesci, ze ktos moglby potracic czlowieka i pojechac dalej
A tak nawiasem mowiac - jestes moja inspiracja po prostu. Ja dzis na 7 mialam nastawiony budzik i nie bylam w stanie zwlec sie z lozka. W ostatecznosci wstalam kolo 10 zla na siebie, ze ranek zmarnowany nie moge znalezc w sobie motywacji zeby wstac wczesnie. Jak musze to wstane (ze wzgledu na zajecia czy egzamin), w ciagu 15 min dojde do siebie i moge dzialac, ale jak chcialabym wstac, zeby zajac sie moimi sprawami - nijak nie moge sie przemoc masz jakis patent na poranna motywacje?
serena.avon jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-09, 17:12   #3186
inga86
Rozeznanie
 
Avatar inga86
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cześć, miałam problemy z netem, więc dopiero teraz się pojawiam. Na wstępie chciałam podziękować za spotkanie u Tygrysa, niesamowite uczucie Was poznać i bardzo chętnie spotkam się ponownie Poczułam ogromny niedosyt, że tak szybko się skończyło.
Tygrys dziękuję bardzo za olejek, masz naprawdę przedobre serduszko
Lasub, współczuję sytuacji jak najszybciej tomografia mózgu, wypadek to nie przelewki
U mnie dość intensywny tydzień. W środę skończyłam zajęcia na studiach, myślałam, że odczuję mega radość, bo wiele się przez nie nacierpiałam i od pierwszego roku chciałam stamtąd odejść. A tu klops, najpierw była pustka i ogromne poczucie zmarnowanego czasu. Powstrzymałam się jednak przed wyrzutami do samej siebie (spędziłam na tym drugi rok) i pomyślałam, że trudno, nie wybrałam najlepiej, poświęciłam 3 lata na coś, czego nie znosiłam i było mi z tym źle, ale tak wybrałam. Uparłam się żeby skończyć licencjat, żeby móc iść dalej, teraz jestem blisko jak nigdy dotąd i będzie tylko lepiej. Wiem czego nie chcę, nauczyłam się słuchać siebie i to jest ogromny plus tej całej sytuacji.
Teraz szukam w sobie siły by napisać pracę, mam ciekawy temat, mam motywację, tylko niech mnie ktoś na tyłek posadzi
Zaczęłam też ponownie kurs angielskiego, mam taką książkę, w której są wzory gotowych zdań po angielsku i polskie zdania do przetłumaczenia. Książka leży u mnie od paru lat nieruszana. Więc znów najpierw złość na siebie, że tyle lat się za to nie zabrałam I znów musiałam się powstrzymać żeby sobie nie nawrzucać, ale idzie mi to coraz lepiej Zaczęłam robić dziś ćwiczenia, stwierdziłam, że najlepiej będzie zdania zapisywać, żeby lepiej zapamiętać i złapałam się na tym, że nie mam zeszytu. A nie mogę przecież pisać tego na zwykłych kartkach :p Więc Patri nie jesteś odosobniona w miłości do papierniczego
Lecę, bo właśnie wychodzimy.
Udanego popołudnia
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania"
inga86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-09, 18:40   #3187
Mariposa3
Raczkowanie
 
Avatar Mariposa3
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 277
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cześć.
Dziewczyny, ale napisałyście! Przepraszam, że nie odniosę się do wiadomości każdej z Was.
Lasub i Nebula- bardzo mi przykro, że u Was sytuacja jest taka zła... Naprawdę nie umiem nic Wam doradzić, ale trzymam kciuki, żebyście czuły się lepiej i poukładały sobie to, co chcecie!
Paula- świetnie, że starasz się nad sobą pracować wiele zależy od Ciebie, od nastawienia. Wiem, że to brzmi banalnie i w dodatku jest strasznie trudne do zrobienia. Ale patrząc na niektórych ludzi, chyba jest możliwe... Szkoda tylko, że to czasem taka ciężka praca.
Lord blackwood- jesteś kolejną osobą, która poleca ten film! Chyba obejrzę.
A u mnie... Obecnie oglądanie meczu.
Pozdrawiam.
Mariposa3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-09, 20:23   #3188
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dzięki dziewczyny za słowa otuchy.
Wczoraj i dzisiaj rano mój tata był trochę w szoku i potem zaczął sobie przypominać, że sakwa(prawdopodobnie sznurek od niej) wkręcił się w koło i przeleciał przez kierownicę.
Dostał leki przeciwbólowe, sprej na rany i zwolnienie na 2 tygodnie.
Ogólnie wygląda kiepsko(szczególnie na twarzy),ale najważniejsze że jednak miał kask(bo według lekarki to go uratowało...).
W poniedziałek jedzie na prześwietlenie bodajże.


Nebulka,
stół w kuchni stoi, więc bardziej chodzi nam o stół, który będzie stał w pokoju.
''Tornado''po rozłożeniu ma 180 centymetrów, więc spokojnie nawet 10 osób może się zmieścić. Sama nie wiem, ale musimy się zdecydować już w przyszłym tygodniu.

serena.avon,
chyba jestem ''nienormalna'' pod względem snu:P.
6(czasem i nawet 5( godzin mi starcza.
Nie znoszę długiego leżakowania w łóżku i dostaję nerwicy na samą myśl, że miałam 30 minut po przebudzeniu jeszcze gnić w łóżku.
Natomiast Tż jest całkiem inny-gdy misio nie ma co robić to misiu lubi spać. Dla niego czasem i 10 godzin to za mało, ale może to i lepiej bo jak on będzie leżakował do 11 w niedzielę to ja będę mieć czas, aby nadrabiac wizażowe zaległości:P


Dzisiaj Tż ''całkiem przypadkiem zahaczył'' o stoisko z biżuterią. Były tam też obrączki i tak coś przebąkiwał dzisiaj, że obrączki z białego i żółtego złota są bardzo ładne...Do tej pory myśleliśmy raczej o klasycznych z białego złota z wygrawerowanym imieniem drugiej połówki i datą(plus ewentualnie dla mnie jakimiś brylancikami), więc Tż aż mnie zaskoczył.
Rozmawialiśmy na temat ślubu i chyba jednak luty 2013...

---------- Dopisano o 20:23 ---------- Poprzedni post napisano o 19:20 ----------

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Dzięki dziewczyny za słowa otuchy.
Wczoraj i dzisiaj rano mój tata był trochę w szoku i potem zaczął sobie przypominać, że sakwa(prawdopodobnie sznurek od niej) wkręcił się w koło i przeleciał przez kierownicę.
Dostał leki przeciwbólowe, sprej na rany i zwolnienie na 2 tygodnie.
Ogólnie wygląda kiepsko(szczególnie na twarzy),ale najważniejsze że jednak miał kask(bo według lekarki to go uratowało...).
W poniedziałek jedzie na prześwietlenie bodajże.


Nebulka,
stół w kuchni stoi, więc bardziej chodzi nam o stół, który będzie stał w pokoju.
Ten droższy stół po rozłożeniu ma 180 centymetrów, więc spokojnie nawet 10 osób może się zmieścić. Sama nie wiem, ale musimy się zdecydować już w przyszłym tygodniu.

serena.avon,
chyba jestem ''nienormalna'' pod względem snu:P.
6(czasem i nawet 5( godzin mi starcza.
Nie znoszę długiego leżakowania w łóżku i dostaję nerwicy na samą myśl, że miałam 30 minut po przebudzeniu jeszcze gnić w łóżku.
Natomiast Tż jest całkiem inny-gdy misio nie ma co robić to misiu lubi spać. Dla niego czasem i 10 godzin to za mało, ale może to i lepiej bo jak on będzie leżakował do 11 w niedzielę to ja będę mieć czas, aby nadrabiac wizażowe zaległości:P


Dzisiaj Tż ''całkiem przypadkiem zahaczył'' o stoisko z biżuterią. Były tam też obrączki i tak coś przebąkiwał dzisiaj, że obrączki z białego i żółtego złota są bardzo ładne...Do tej pory myśleliśmy raczej o klasycznych z białego złota z wygrawerowanym imieniem drugiej połówki i datą(plus ewentualnie dla mnie jakimiś brylancikami), więc Tż aż mnie zaskoczył.
Rozmawialiśmy na temat ślubu i chyba jednak luty 2013...

Chciałam jeszcze zameldować, że mam pierwsze zaliczenie na admi-angielski na piątkę.
Jutro czeka mnie cywilne i rodzinne.
Przed chwilą skończyłam tworzyć listę jutrzejszych zakupów(2xpoduszka,2xkołd ra,2xpościel,2xmały i duży ręcznik i wyszło mi 600 złotych OMG).
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''

Edytowane przez lasubmersion
Czas edycji: 2012-06-09 o 19:29
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-09, 20:29   #3189
czarno czarna
Raczkowanie
 
Avatar czarno czarna
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 444
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Addicted to love Pokaż wiadomość
No wlasnie nie do konca sie pozbylam bo teraz te rzeczy leza na widoku i ponownie rozwazam czy aby na pewno juz sie zupelnie nie nadaja...
Obawiam sie ze polowa z nich znow wroci do szafy.
Ja nie wyrzucam ubrań jeśli wiem, że będzie mzna z nich coś jeszcze zrobić. Mam osobne miejsce na półce gdzie trafiają takie szmatki, a później przeszywam (narazie amatorsko) w coś innego ostatnio wprawdzie nie mam nic do roboty, ale to moim zdaniem najlepsze rozwiązanie.

Cytat:
Napisane przez brzydkie Pokaż wiadomość
zabijcie mnie: confused:

jestem pograzona tyle nauki, a mam 18stke siostry rodzinna dla mlodych i nic nie moge zrobic bo przygotowania i goscie

tzn dzisiaj mialam caly dzien i nic nie zrobilam wi w padlam w taka depresje ze juz nic nie moge zrobic.Jetem przerazona mam tyle zalcizen i poparwki jeszcze nie wiem jak ja dam rade.....caly semstr nie moglam sei zebrac to mam za swoje!:/

jakby tego bylo malo to jeszce chlopak co chwila pyta mnie kiedy skoncz eprawko...,ktore ronei juz 2 lata a mialam jedna probe tylko ale zapisac sie nie potrafie prze to odkladanie...ale teraz to naprawde nie mam jak! bo nauka za ktora tez nie umiem sie wziac..

Jestemw chyba w zzawansowanym stadium prokastynacji.
błędne ko0lo:P ......
Dobrze, że widzisz w sobie chęć zmian. Niektórych takie życie wcale nie boli i się nim nie przejmują, Ty zauważyłaś, że jest coś nie tak i znajdujesz w sobie tą chęć . Dlatego pomalutku do celu ! Najpierw zabierz się za to co wymaga natychmiastowej realizacji, później za bardziej odległe plany. Wszystko się niedługo ułoży

Cytat:
Napisane przez galagoo Pokaż wiadomość
Od kilku dni się nie poddaję!

Ale... zaczęłam się zastanawiać co będzie w przyszłości. I nie ukrywam, znalazłam kolejny powód do zmartwień! Kompletnie nie wiem co chcę robić w przyszłości... Marzyłam ( a może nadal marzę? ) o zawodzie nauczyciela. Niestety dobrze wiem jak ciężko o pracę... Za to jak pomyślę o pracy w wielkich korporacjach to już na samą myśl jestem przerażona... Żebym ja jeszcze wiedziała co robić.... :-(

Ściskam!
Wiara w siebie zdziała cuda, ktoś tu kiedyś pisał czym się kierują pracodawcy przy przyjmowaniu i (tak jakby to była nowość ) nie przyjmą osoby nieśmiałej, wystraszonej i zestresowanej do granic możliwości. Lepiej miej dobre nastawienie już teraz - w przyszłości łatwiej będzie Ci uwierzyć w swoje możliwości bądź ambitna i do przodu !

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
dzis praca poszla dobrze, ale ja ... nie wiem, ja nie potrafie sie kontrolowac z jedzeniem;( w Polsce jak bylam to jadlam 2 razy dziennie, kanapke + niewielki obiad, nie mialam potrzeby! bylo jak dawniej; wiem, ze malo, ale u mnie w rodzinie zawsze sie tak jadalo... a teraz? juz pomijam ile tak naprawde posilkow jadam, ale musze zjesc wszystko co jest moim w mieszkaniu! A jeszcze najchetniej zjadlabym cos od wspollokatorow i odkupila jutro. Nie wiem skad to uczucie. czuje sie jak nalogowiec jakis, albo naprawde ktos kto choruje na nerwice. 'jezeli tego nie zrobie to umre'. Zjadlam co mialam zjesc i sie uspokoilam. wczesniej nie bylam w stanie. tragedia dieta nic tu nie pomoze.

i znow walcze z uczuciem nienawisci do samej siebie. probuje byc pozytywna. probuje traktowac sie jak dziecko... widze mala chodzaca kulke, ktora wpieprza batoniki. z taich dzieci smieja sie i dzieci i dorosli. no i jak ja mam sie otoczyc opieka? zamknac lodowke na klucz? dziecko we mnie jest ...nie wiem. w poniedzialek mam rozmowe z psycholog, chyba ostatnia. jeszcze byla oplacona, wiec moze powie mi cos ciekawego, ponoc ma jakies przemyslenia...
dobranoc.
Myśle, że te problemy biorą się ze środka. Coś Cię męczy i daje o sobie znać w ten sposób. Może po prostu lepiej czułaś się w Polsce, a w Angli coś jest nie tak? Niestety psychologiem nie jestem. Może zamiast jedzenia trzymać wodę przy sobie? I popijać sobie po troszku. Wielu osobom pomaga.

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny!

Jakie macie plany na weekend?
Udało Wam się zrealizować plany w tygodniu?

Obudziłam się po piątej.
Zaraz idę pod prysznic, potem śniadanie i około 1,5 godziny czytania notatek przed wyjściem na zajęcia.
Znowu dopada mnie syndrom ''P''.

Po południu będę miała w domu synka kuzynki(1,5 roku), więc za bardzo się nie pouczę. Naukę muszę odłożyć po 19, więc poranek trzeba wykorzystać w 100%.
Jutro mam zaliczenia i zakupy(chcemy kupić ręczniki/pościel itp). Jesteśmy umówieni też, żeby zobaczyć królisia do adopcji...
W domu zjawię się wieczorem, a tu jeszcze przygotować się na 15 godzin korków w następnym tygodniu i zjazd na studiach.
Prokrastynacjo-giń!.


Miłej soboty i ogólnie weekendu Wam życzę

ps1.Aper-dietę mamy zamiar zacząć po przeprowadzce.
ps2.Obiecałam sobie rozstanie z FB aż do momentu zaliczenia sesji-zobaczymy co z tego wyjdzie...
Zawsze Cię podziwiałam za ogromną siłę do sprostania wszystkim wyzwaniom . Na początku wogóle zastanawiałam się, co robisz tutaj, na wątku walki z prokrastynacją, skoro nie masz z czym walczyć . Dasz radę z tym wszystkim jak zawsze .
PS. Bardzo mi przykro z powodu taty. Chyba przekonam się do jazdy w kasku.

Cytat:
Napisane przez serena.avon Pokaż wiadomość
Ja dzis na 7 mialam nastawiony budzik i nie bylam w stanie zwlec sie z lozka. W ostatecznosci wstalam kolo 10 zla na siebie, ze ranek zmarnowany nie moge znalezc w sobie motywacji zeby wstac wczesnie. Jak musze to wstane (ze wzgledu na zajecia czy egzamin), w ciagu 15 min dojde do siebie i moge dzialac, ale jak chcialabym wstac, zeby zajac sie moimi sprawami - nijak nie moge sie przemoc masz jakis patent na poranna motywacje?
Ja mam tylko jeden. Im szybciej zrobie coś rano, tym więcej mam dla siebie czasu wolnego wieczorem...
czarno czarna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-09, 20:50   #3190
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez lord_blackwood Pokaż wiadomość
Dzisiaj dzień porządków pełną parą. Musiałam się odstresować po egzaminie, więc wzięłam się za... notatki ze studiów. I tak z 6 segregatorów zostały 3, z czego dwa idą na oddanie/sprzedaż na początku przyszłego roku akademickiego. Leży toto i się kurzy tylko. Brr. Miałam pewne poczucie winy, ta uparta myśl "a jeśli kiedyś się przyda". Ale w sumie 95% tych rzeczy można znaleźć w książkach w bibliotece albo w Internecie.
Po dwóch latach nazbierało się 5 segregatorów. Nie wyobrażam sobie, co musi być po całych studiach, jak ktoś wszystko trzyma .
O, piszesz o mnie. Przez całe studia wszystkie notatki i kserówki zbierałam. Nie lubię segregatorów, więc o ilości papieru niech świadczy opis, że było to pół szafki przy biurku. Miało to głębszy sens - młodsze roczniki były wdzięczne za możliwość skopiowania części zbiorów, a mi się sporo przydawało. Niedawno się za tą szafkę wzięłam i...wyrzuciłam ok. 20%, głównie brudnopisy i zdublowane wydruki. Reszta zostaje. Popakowana w opisane teczki i wciśnięta w ładne pudełko. Wiedzy zawartej w tym pudle nie ma w necie, wielu profesorów już nie wykłada (ich następcy mają bardziej nowoczesne wymagania, nie wymagają uczenia się wszystkich szczegółów, dają materiały w formie elektronicznej i w ogóle), a treść wykładów przetrwała tylko w notatkach u najwytrwalszych słuchaczy. Niech stoi - przecież nawet nie wiem, w którą stronę zawodu pójdę.

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Dzięki dziewczyny za słowa otuchy.
Wczoraj i dzisiaj rano mój tata był trochę w szoku i potem zaczął sobie przypominać, że sakwa(prawdopodobnie sznurek od niej) wkręcił się w koło i przeleciał przez kierownicę.
Dostał leki przeciwbólowe, sprej na rany i zwolnienie na 2 tygodnie.
Ogólnie wygląda kiepsko(szczególnie na twarzy),ale najważniejsze że jednak miał kask(bo według lekarki to go uratowało...).
W poniedziałek jedzie na prześwietlenie bodajże.

(...)

serena.avon,
chyba jestem ''nienormalna'' pod względem snu:P.
6(czasem i nawet 5( godzin mi starcza.
Nie znoszę długiego leżakowania w łóżku i dostaję nerwicy na samą myśl, że miałam 30 minut po przebudzeniu jeszcze gnić w łóżku.
Natomiast Tż jest całkiem inny-gdy misio nie ma co robić to misiu lubi spać. Dla niego czasem i 10 godzin to za mało, ale może to i lepiej bo jak on będzie leżakował do 11 w niedzielę to ja będę mieć czas, aby nadrabiac wizażowe zaległości:P

(...)

Chciałam jeszcze zameldować, że mam pierwsze zaliczenie na admi-angielski na piątkę.
Jutro czeka mnie cywilne i rodzinne.
Przed chwilą skończyłam tworzyć listę jutrzejszych zakupów(2xpoduszka,2xkołd ra,2xpościel,2xmały i duży ręcznik i wyszło mi 600 złotych OMG).
Lasub, szybkiego powrotu do zdrowia dla taty.

A ilości snu bardzo Ci zazdroszczę. Dla mnie optimiu to 9h. I jak tu zrobić coś wielkiego, jak 3-4h dziennie mi ucieka na starcie, albo jestem nieprzytomna??

Gratuluję oceny i pomimo stresu wydatkowego możliwości urządzania własnego mieszkania.


Nie jest za późno, żeby wziąć się za siebie i okolicę dzisiaj, prawda?
Jest taki dzień, że listy tylko mnie wkurzają. Czas na spontanicznie ogarnianie przestrzeni!
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-09, 21:53   #3191
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Mielismy dzisiaj gosci wiec mega solidne wysprzatanie kuchni + łazienki + umycie podłogi a i tak mam wrazenie, że to nic...:P
Przegladam te oferty pracy i coraz bardziej się załamuje, chciałabym się obudzić i ją po prostu mieć, bo tak nawet jak robię coś innego to mam wyrzuty, ze nie szukam itp...Prokrastynuje w sprawie ćwiczeń i języków...

Poza tym jak patrze na te wymagania i cv niektorych osob, to mam podobne refleksje jak http://2.bp.blogspot.com/-gyBEYq9gQ_...RUSTRATION.png (by cholernarejestracja)/ Nota bene to mnie najczesciej zniechecało do rysowania :P

Naprawde zastanawiam się jak ludzie znajdują pracę, w ktorej moga sie rozwijac, w kilka miesiecy zdobyc status specjalisty/samodzielne stanowisko i dobrze zarabiac itp... Nie wiem mnie to jakoś przerasta :<
Pani z ktora wspolpracuje w fundacji pracuje jako osoba zajmujaca sie ewaluacja projektow zabiła mnie informacją na temat dwoch kierunkow oraz odbyciu samodzielnej kilkumiesiecznej pracy w wenezueli i kolubii, czy stazu w niemczech, gdzie taki szary zuczek jak ja ma sie odnalezc w tej rzeczywistosci? :/
Mam wrazenie, ze totalnie wszystko nie ma u mnie sensu...Moze zly wybor studiow, moze trzeba bylo od poczatku robic je zaocznie, moze jednak isc na te podyplomowke, ale teraz to i tak nie widze mozliwosci zaczynania wszystkiego od nowa i tez zastanawiam sie ile jest osob, ktore mogą sobie na te bezplatne staze/praktyki pozwolic?
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg

Edytowane przez change
Czas edycji: 2012-06-09 o 22:02
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-09, 22:08   #3192
antonina_bielska
Polka Ogarniaczka
 
Avatar antonina_bielska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

puk, puk, można dołączyć?
__________________
Lubię czytać

„Leć tam gdzie miłość głaszcze Cię dłonią, nie płacz za tymi, co miłość Twą trwonią”
antonina_bielska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-09, 22:17   #3193
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

czytam was ale brak weny zeby sie odniesc do postów..........
z wrazenia zapomniałam o czym chcialam pisac
tydzien sie konczy..a ja nie czuje ze cokolwiek odgruzowałam..hmm nie no zdaje sobie sprawe itd ale nadal nie akceptuję.....dobra nie bede mędzic,tylko czas myslec...o nadchodzacym tygodniu i kolejnych szansach
najlepsze jest to.............Pari wracaj tu szybko bo tęsknię za Twoimi przemysleniami motywacjo moja
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-09, 22:41   #3194
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

czerwieclipiec,
to,że mniej śpię nie oznacza, że więcej robię.
oznacza to tylko tyle, że mam więcej czasu na obijanie się:P.

change,
z tymi bezpłatnymi stażami to jest dla mnie porażka.
Ja też miałam taki pomysł, aby spróbować się załapać na jakiś darmowy staż, ale teraz myślę, że to ma średni sens.
Wolę zacząć pracę w firmie na niskim stanowisku, ale gdzie mam jakiekolwiek szanse rozwoju, aniżeli iść na staż po którym wiem, że niewiele zyskam.
Staraj się iść w kierunku, który uważasz za słuszny. Zawsze znajdzie się ktoś lepszy od Ciebie, ale i Ty masz zestaw fantastycznych cech, które myślę, że w niejednej pracy będą stanowić naprawdę potężny atut w ręku.

Ja też stoję przed dosyć ciekawym(ale i trudnym) wyborem.
1. łączyć pracę na pół etatu z korkami(tylko ta praca powinna być nieco stabilniejsza niż korki) dając sobie szansę na studia+rozwijanie kompetencji potrzebnych do mojego zawodu
2. spróbować dostać pracę w pełnym wymiarze czasowym, ale zrezygnować z korków.

Z jednej strony rozum mówi, że opcja numer dwa jest bezpieczniejsza.
Z drugiej zaś strony w ostatnim roku ''awansowałam'' bo coraz więcej osób z mam z polecenia(i 100% rodziców moich uczniów chciałoby kontynuować u mnie lekcje) i szkoda mi trochę ''renomy'' i opinii, którą na mój temat wyrobili sobie inni...

antonina_bielska, witaj


Plan na niedzielę:
-od rana powtórka z rozrywki czyli cywilne i rodzinne
-zajęcia (11-16)
-spotkanie z królisiem
-zakupy z Tż
-przygotowanie korków na kolejny tydzień
-przygotowanie planu pracy na studia i do egzaminu zawodowego
-przygotowanie referatu o podatkach
-pójść spać przed 24...
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-09, 23:56   #3195
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez czarno czarna Pokaż wiadomość
Ja nie wyrzucam ubrań jeśli wiem, że będzie mzna z nich coś jeszcze zrobić. Mam osobne miejsce na półce gdzie trafiają takie szmatki, a później przeszywam (narazie amatorsko) w coś innego ostatnio wprawdzie nie mam nic do roboty, ale to moim zdaniem najlepsze rozwiązanie.

Myśle, że te problemy biorą się ze środka. Coś Cię męczy i daje o sobie znać w ten sposób. Może po prostu lepiej czułaś się w Polsce, a w Angli coś jest nie tak? Niestety psychologiem nie jestem. Może zamiast jedzenia trzymać wodę przy sobie? I popijać sobie po troszku. Wielu osobom pomaga.
Chcialabym umiec szyc Ale nie umiem. Wiec tez jestem typem co oddaje innym ubrania (tym co szyc umieja, albo dla biednych, albo po prostu wyrzucam w zaleznosci od stanu zuzycia).

Dziekuje za rade zwiazana z woda. postaram sie zastosowac. Ale to jest...takie dziwne uczucie. jak nalog....
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-10, 10:16   #3196
lord_blackwood
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 52
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez antonina_bielska Pokaż wiadomość
puk, puk, można dołączyć?
Witamy

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
O, piszesz o mnie. Przez całe studia wszystkie notatki i kserówki zbierałam. Nie lubię segregatorów, więc o ilości papieru niech świadczy opis, że było to pół szafki przy biurku. Miało to głębszy sens - młodsze roczniki były wdzięczne za możliwość skopiowania części zbiorów, a mi się sporo przydawało. Niedawno się za tą szafkę wzięłam i...wyrzuciłam ok. 20%, głównie brudnopisy i zdublowane wydruki. Reszta zostaje. Popakowana w opisane teczki i wciśnięta w ładne pudełko. Wiedzy zawartej w tym pudle nie ma w necie, wielu profesorów już nie wykłada (ich następcy mają bardziej nowoczesne wymagania, nie wymagają uczenia się wszystkich szczegółów, dają materiały w formie elektronicznej i w ogóle), a treść wykładów przetrwała tylko w notatkach u najwytrwalszych słuchaczy. Niech stoi - przecież nawet nie wiem, w którą stronę zawodu pójdę.
(...)
Nie jest za późno, żeby wziąć się za siebie i okolicę dzisiaj, prawda?
Jest taki dzień, że listy tylko mnie wkurzają. Czas na spontanicznie ogarnianie przestrzeni!
To u mnie odwrotnie, 20% może zostało . Ale to też takie rzeczy, które się przydadzą, do których chcę jeszcze wrócić.
I masz rację z tym digitalizowaniem materiałów, nasza grupa ma konto na gmailu i po dwóch latach nic nie kasując zajęliśmy może 15%, a coraz więcej konspektów/kserówek nam przysyłają.

I co wyszło ze spontanicznego ogarniania przestrzeni?

Dzisiaj wieczorem będzie małe podsumowanie tygodnia wyrzucania, wczoraj zrobiłam porządek w chemii/kosmetykach/małym agd. Znowu pełny worek poleciał.
Moją żabą są porządki na komputerze. Aż się boję za to zabrać... . Zwłaszcza w folderach typu "studia", "zdjęcia", "muzyka". Tyle tego i nie wiem, co zostawić, co wyrzucić.
Miłej niedzieli, dziewczyny!
lord_blackwood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-10, 11:48   #3197
inga86
Rozeznanie
 
Avatar inga86
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Nebulko mi się wydaje, że zajadasz stres. Pomyśl co może Cię trapić. Tęsknota za domem, ślub, praca, samotność? Bądź ze sobą szczera. Potem pomyśl co możesz zrobić żeby rozwiązać problem. Np jeśli doskwiera Ci samotność to co możesz zrobić żeby czuć się mniej samotna: poznać nowych ludzi, częstsze kontakty ze współlokatorami itp. Mądrzy dorośli nie śmieją się z dziecka, które zajada się batonikami, tylko próbują mu pomóc. Potraktuj siebie jak kogoś kto potrzebuje pomocy. Twoje ciało wysyła do Ciebie sygnały, a Ty siebie za to karzesz. Spróbuj zamiast tego dowiedzieć się czego potrzebujesz.
Podam własny przykład, rok temu mocno chorowałam, non-stop przeziębiona, opryszczka itd. Dopiero teraz zrozumiałam, że ja tak odchorowałam stres na studiach. Wiedziałam, że muszę wytrzymać, ale moje ciało wiedziało lepiej, że to nie jest dla mnie dobre. Starałam się jednak jak najmniej boleśnie przejść ten okres, zmieniłam grupę żeby mi było lepiej (za co byłam sobie ogromnie wdzięczna), zapisałam się na taniec. I przestałam siebie za wszystko obwiniać, bo takim myśleniem wpędzałam się tylko w depresję.

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
Mielismy dzisiaj gosci wiec mega solidne wysprzatanie kuchni + łazienki + umycie podłogi a i tak mam wrazenie, że to nic...:P
Przegladam te oferty pracy i coraz bardziej się załamuje, chciałabym się obudzić i ją po prostu mieć, bo tak nawet jak robię coś innego to mam wyrzuty, ze nie szukam itp...
Naprawde zastanawiam się jak ludzie znajdują pracę, w ktorej moga sie rozwijac, w kilka miesiecy zdobyc status specjalisty/samodzielne stanowisko i dobrze zarabiac itp... Nie wiem mnie to jakoś przerasta :<
Pani z ktora wspolpracuje w fundacji pracuje jako osoba zajmujaca sie ewaluacja projektow zabiła mnie informacją na temat dwoch kierunkow oraz odbyciu samodzielnej kilkumiesiecznej pracy w wenezueli i kolubii, czy stazu w niemczech, gdzie taki szary zuczek jak ja ma sie odnalezc w tej rzeczywistosci? :/
Mam wrazenie, ze totalnie wszystko nie ma u mnie sensu...Moze zly wybor studiow, moze trzeba bylo od poczatku robic je zaocznie, moze jednak isc na te podyplomowke, ale teraz to i tak nie widze mozliwosci zaczynania wszystkiego od nowa i tez zastanawiam sie ile jest osob, ktore mogą sobie na te bezplatne staze/praktyki pozwolic?
Change też niedługo będę szukać pracy. Boję się tej konfrontacji, wiem, że nie mam super CV i kwalifikacji. Chciałabym też znaleźć coś ciekawego, bo nie wyobrażam sobie umierać z nudów przez 8 godzin.
A jaki rodzaj pracy Cię interesuje? Co najbardziej chciałabyś robić?

Cytat:
Napisane przez antonina_bielska Pokaż wiadomość
puk, puk, można dołączyć?
Cześć Pisz śmiało
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania"
inga86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-10, 13:00   #3198
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Powtórzyłam swój stary schemat, który się nie sprawdza: będę siedzieć 4 dni w domu i się uczyć. I co? Nic, tylko się zniechęciłam. Samą siebie traktuję jak robocik. Jeszcze na początku studiów mogłam się zmobilizować i zorganizować, a teraz blokada. Zmarnowanego czasu już nie cofnę, ale sytuacja zaczyna nieciekawie wyglądać. Jejku, jak ja bym chciała mieć te studia już skończone.
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-10, 13:38   #3199
antonina_bielska
Polka Ogarniaczka
 
Avatar antonina_bielska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

dzięki za przyjęcie zatem
wczoraj ewidentnie unikałam wszelkiej nauki do sesji, dziś już lepiej, ale nie wiem kiedy się nauczę tej jednej sonatiny
bardzo często potrzeba mi motywacji i wsparcia. Jeśli nie zdam sesji dobrze i przeniosę sobie rzeczy na wrzesień, o na pewno po obronie Narzeczonego, nie będę się mogła przenieść z nim do miasta i szukać mieszkania - to mnie powinno mocno dyscyplinować, ale, bywa różnie...

a plan na popołudnie jest taki:
- opracować jak najwięcej pytań do obrony tż,
- napisać mu szkic jednego z rozdziałów do pracy,
- powklejać cholerne notatki do zeszytu,
- powtórzyć harmonię, porobić z niej zadania,
- 16 lub 17 - spotkanie z TŻ
- pójść spać o ludzkiej porze
__________________
Lubię czytać

„Leć tam gdzie miłość głaszcze Cię dłonią, nie płacz za tymi, co miłość Twą trwonią”

Edytowane przez antonina_bielska
Czas edycji: 2012-06-10 o 13:42
antonina_bielska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-10, 13:56   #3200
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

relacja z ostatnich dni

Czwartek:
Pogadac z Damianem odnosnie modelowania
poszukac w artykulach, jak inni to modeluja
Przygotowac artykul z Fe3Ga dla promotora
Przygotowac plan przygotowania probki FIB - zamodelowac, jezeli znajde software
Przeczytac reszte artykulow odnosnie modelowania FIB - prawie..poki co niepotrzebne
Isc na taniec i sie nauczyc choreo

Piatek:
Isc na mikroskop
przygotowac mikroskop z probka VC
Wziac notatki z EFTEM + notowac wszystko inne co z promotorem powiemy
Zakupy (pieczywo, mleko, platki, herbata)
Wydrukowac fragment getting things done
Choreografia
wizyta u lekarza po recepte.

Sobota:
Dokonczyc nauke tanca
zrobic pranie
pedicure i manicure
Pojsc na 17.00 na kurs tanca (warsztaty) i na 19.00 na wystep
kupic paczke owocow morza zamiast chipsow w efekcie zjadlam 400kcal bialka na kolacje zamiast 600kcal wegli. +3/4 wna, ale bardzo tego potrzebowalam...
obejrzalam dwa filmy - turyste (film taki sobie, ale kreacja postaci Jolie bardzo mi sie podobala...to taki typ kobiety jakim ja chcialabym byc) oraz 500 days of Summer. Film dziwny, moim zdaniem pokazujacy sprzeczna nature kobiet, niekoniecznie w dobrym swietle. Ale inni ludzie sie nim zachwycaja, wiec moze przez wino nie zrozumialam tego, ze mozna sie dymac z jednym gosciem i mowic mu, ze sie nie chce zwiazku, a po miesiacu wyjsc za maz za innego (to jednak zwiazku sie chce?). ale ciekawie zaaranzowany scenariusz.

Niedziela:
Przeczytac ksiazke Seks na wysokich obcasach - przeczytalam 40s poki co
Przeczytac EELS
zrobic plan oszczednosciowy uwzgledniajac pomoc rodzicom, zwlaszcza mamie...
posprzatac w lazience

Dodatkowo na dzis:
*zrobic plan diety z rozpisaniem na dni, zakupy
*isc na zakupy dietowe
*obejrzec film Chéri z Michel Pfeiffer


ogolnie czuje sie dzis lepiej (stabilnie apatycznie) bo postanowilam od jutra jednak przejsc na jakas tam diete. chce zobaczyc, czy dam rade wytrwac w diecie, gdzie moge jesc duzo, ale okreslonych rzeczy. Zobaczymy. Jak polegne, to trzeba bedzie znalezc inny sposob.

Przepraszam, ze skupiam sie na sobie, ale ledwo jestem w stanie utrzymac swoja psychike w ryzach, nie umiem sie jakos odniesc do waszych klopotow wybaczcie mi ten egoizm czasem.

Rowniez witam Antonine To imie czy pseudonim?
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!

Edytowane przez Nebula
Czas edycji: 2012-06-10 o 13:58
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-10, 14:50   #3201
antonina_bielska
Polka Ogarniaczka
 
Avatar antonina_bielska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

pseudo i 3-cie imię w realu

dobrze, że o sobie piszesz, mamy się tu w ryzach trzymać, right? Ja wypisze plan na cały tydzień, jak wrócę od tż
__________________
Lubię czytać

„Leć tam gdzie miłość głaszcze Cię dłonią, nie płacz za tymi, co miłość Twą trwonią”
antonina_bielska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-10, 14:55   #3202
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Witajcie!
Odnośnie ilości snu -po południu zaliczyłam prawie 2,5 godz drzemki (ewenement, rzadkość niezwykła!!!!).
I co? Nie mogłam zasnąć wieczorem, tłukłam się na wyrku do 1.00, wstałam i posiedziałam nad papierami pół godz, i dopiero ok 2-3 zasnęłam, by obudzić się ok 7.00 i wstać przed 8. Dziś czuje się "normalnie"
Więc jednak się przestawiłam na mniejszą ilość snu dzięki dziecku
nadrobiłam zaległości, pora brać się do pracy, ech.
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-10, 15:06   #3203
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

mam pytanie do nowej uczestniczki wątku,czemu zajmujesz się obroną swojego TŻ, to nie powinna być jego broszka?
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-10, 19:52   #3204
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Stwierdzam, że ten tydzień nie był najlepszy na rozpoczynanie wyzwania 30-dniowego...ale mam jeszcze szansę to nadrobić. Najwyżej w przyszłym miesiącu więcej posprzątam. Cały weekend bezproduktywny, ale za to spędziłam cały dzień i noc na pobycie w stolicy i koncercie
Łażenie od 0:30 do 5:30 po Warszawie...bezcenne przeżycie

Lasubmersion - współczuję wypadku taty - mam nadzieję, że porządnie mu zbadali głowę, bo jakieś ewentualne skutki obicia w tym miejscu pojawiają się często dopiero później Dobrze, że miał kask - jednak to jest potrzebna rzecz, nawet jak jedziesz ostrożnie, to nigdy nie wiadomo co się stanie

Nebula - rzeczywiście coś jakbyś zajadała za granicą. Nudę? Tęsknotę? Trzeba by czymś zająć mózg...albo może przynajmniej pozbawić się niezdrowych przekąsek z mieszkania, za to przygotować zapas tych mniej kalorycznych

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
Poza tym jak patrze na te wymagania i cv niektorych osob, to mam podobne refleksje jak http://2.bp.blogspot.com/-gyBEYq9gQ_...RUSTRATION.png (by cholernarejestracja)/ Nota bene to mnie najczesciej zniechecało do rysowania :P

Naprawde zastanawiam się jak ludzie znajdują pracę, w ktorej moga sie rozwijac, w kilka miesiecy zdobyc status specjalisty/samodzielne stanowisko i dobrze zarabiac itp... Nie wiem mnie to jakoś przerasta :<
Pani z ktora wspolpracuje w fundacji pracuje jako osoba zajmujaca sie ewaluacja projektow zabiła mnie informacją na temat dwoch kierunkow oraz odbyciu samodzielnej kilkumiesiecznej pracy w wenezueli i kolubii, czy stazu w niemczech, gdzie taki szary zuczek jak ja ma sie odnalezc w tej rzeczywistosci? :/
Mam wrazenie, ze totalnie wszystko nie ma u mnie sensu...Moze zly wybor studiow, moze trzeba bylo od poczatku robic je zaocznie, moze jednak isc na te podyplomowke, ale teraz to i tak nie widze mozliwosci zaczynania wszystkiego od nowa i tez zastanawiam sie ile jest osob, ktore mogą sobie na te bezplatne staze/praktyki pozwolic?
Też mi zawsze źle w temacie pracy - również nie wiem czego to jest przede wszystkim zasługa, że ludzie sobie tak świetnie w tym zakresie radzą? Ja się czuję jak pracowo-upośledzona Jeszcze ostatnio się mnie opiekunka pracy mgr pytała jak tam, czy szukam sobie jakiejś pracy...i nie wiedziałam co jej odpowiedzieć Głównie z tego względu, że mam ten drugi kierunek o którym kobita nie wie (już sama nie wiem po co mi te studia, nienawidzę tej sesji teraz, jakaś jest trudna i wszyscy się na nas uwzięli ) i nie jestem wolna na pełny etat, więc jednym słowem...w sferach laboratoryjnych nie mam czego szukać

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
mam pytanie do nowej uczestniczki wątku,czemu zajmujesz się obroną swojego TŻ, to nie powinna być jego broszka?
Też mnie to zaciekawiło Ogólnie to witaj Antonino Widzę po przedmiotach, że pewnie studiujesz w akademii muzycznej - na jakim grasz instrumencie?
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-10, 21:00   #3205
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez lord_blackwood Pokaż wiadomość
To u mnie odwrotnie, 20% może zostało . Ale to też takie rzeczy, które się przydadzą, do których chcę jeszcze wrócić.
I masz rację z tym digitalizowaniem materiałów, nasza grupa ma konto na gmailu i po dwóch latach nic nie kasując zajęliśmy może 15%, a coraz więcej konspektów/kserówek nam przysyłają.

I co wyszło ze spontanicznego ogarniania przestrzeni?
Wyszedł parapet bez zbędnych elementów, ogarnięte kosmetyki (wołają denkowanie , choć nie jest ich dużo) i dużo dobrego jedzenia .

To Halima ostatnio wspomniała o czyś podobnym: że trzeba szybko kończyć studia, bo nowe pokolenia gonią i zaczyna być widać różnicę wieku? No to ja się załapałam na schyłek ery pre-elektronicznej wśród studentów i wykładowców. I stąd może przywiązanie do co cenniejszych notatek.

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Lasubmersion - współczuję wypadku taty - mam nadzieję, że porządnie mu zbadali głowę, bo jakieś ewentualne skutki obicia w tym miejscu pojawiają się często dopiero później Dobrze, że miał kask - jednak to jest potrzebna rzecz, nawet jak jedziesz ostrożnie, to nigdy nie wiadomo co się stanie
Nigdy nie namawiam nieprzekonanych do kasków, ale moi znajomi wiedzą, że jeden uratował mi czaszkę.



Przez Rossmanna i Yves Rocher grozi mi zakupoholizm w czerwcu.

Edytowane przez czerwieclipiec
Czas edycji: 2012-06-10 o 21:01
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-10, 21:19   #3206
czarno czarna
Raczkowanie
 
Avatar czarno czarna
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 444
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Chcialabym umiec szyc Ale nie umiem. Wiec tez jestem typem co oddaje innym ubrania (tym co szyc umieja, albo dla biednych, albo po prostu wyrzucam w zaleznosci od stanu zuzycia).

Dziekuje za rade zwiazana z woda. postaram sie zastosowac. Ale to jest...takie dziwne uczucie. jak nalog....
Nałogi są różne, ale mam wrażenie, że topisz w tym smutki (tak jak ktoś wyżej napisał). Może ta rozmowa z psychologiem w czymś pomoże . Trzymam kciuki
czarno czarna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-10, 21:31   #3207
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

to byl jeden z najbardziej bezproduktywnych dni w moim zyciu.
z rzeczy, ktore zrobilam:
*obejrzalam 3 filmy! Zaraz pewnie obejrze 4ty....
*zjadlam 1,5kg pomaranczy i jedno mango zamiast innych kalorycznych rzeczy (jako kolacja + podwieczorek)
*wzielam prysznic
*zmylam paznokcie, polozylam odzywke...
*pogadalam chwile z sisotra na skype....

lista rzeczy, ktore dokonalam konczy sie w tym miejscu. tzn jeszcze przemyslalam kwestie diety i zaczne chyba od wtorku, bo mam poki co jeszcze troszke chleba, a szkoda mi go wyrzucac bo orkiszowy... no i jedno mango zostalo. Ale jutro po poludniu pojde na zakupy. przeraza mnie tylko mieso...nie mam gdzie kupowac miesa Nie wiem jak to bedzie. najwyzej przetrwam na twarogach...

Czerwieclipiec, co kupujesz z YR? bo ja osobiscie tez uwielbiam ich kosmetyki, ale tylko do piellegnacji.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-10, 21:39   #3208
lord_blackwood
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 52
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
Wyszedł parapet bez zbędnych elementów, ogarnięte kosmetyki (wołają denkowanie , choć nie jest ich dużo) i dużo dobrego jedzenia .



No i po tygodniu wyrzucania. To się zamelduję. Rozprawiłam się z:

ubraniami,
kosmetykami,
chemią,
papierami ze studiów,
15 kubkami (!) i w ogóle taką drobnicą agd,
podręczną szufladą, w której było... eee.. czego tam nie było?

Zostały:

parapet
zapasy jedzeniowe

Ale tym zajmę się poza programem za kilka dni, jak będę się wyprowadzać. Bo to wszystko w mieszkaniu studenckim. W przyszłym miesiącu (lub za dwa, jeśli akurat uda nam się wyjechać na wakacje) będą porządki w moim domu rodzinnym .

I już, już zaraz wyczekiwany przeze mnie tydzień próbowania czegoś nowego. Już mam parę pomysłów .
A Wam, dziewczyny, jak się udał ten pierwszy tydzień?
lord_blackwood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-10, 21:49   #3209
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cześć dziewczyny

Zaliczone kolejne rzeczy-4(technika biurowa) i 4(prawo cywilne).
Za 2 tygodnie mam jeszcze egzamin z prawa finansów publicznych i wsio...witamy na III semestrze.

Byliśmy dzisiaj na zakupach.
Zakupiliśmy:
-2x pikowana kołdra
-2x duże poduszki i 2xjaśki
-2x komplet pościeli
-2x zestaw ręczników(do rąk, średniej wielkości i kąpielowy) w kolorze błękitnym i turkusowym
Zapłaciliśmy tyle, że na PayBacku Tż dodali 1000 punktów
Póki co z zakupami asceza bo ten tydzień i połowę kolejnego muszę poświęcić na coś innego.

Zobaczyliśmy też królisia...
Cwaniak lizał nas po rękach i rozdawał całusy...
I oczywiście nas kupił...

24 czerwca jedziemy po niego

Plany na jutro:
-pobudka 0 5
-rozpisanie planu pracy do egzaminu zawodowego i na studia
-przygotowanie korków
-kontakt z dwoma mamami moich uczennic
-załatwienie sprawy z migawką
-wykonanie 1/4 pracy związanej ze studiami
-wykonanie 1/4 zadań na rachunkowość
-1 godzina poświęcona na konto 0 i 1
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-10, 22:23   #3210
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Zobaczyliśmy też królisia...
Cwaniak lizał nas po rękach i rozdawał całusy...
I oczywiście nas kupił...

24 czerwca jedziemy po niego
Kochany Wie jak sobie dom znaleźć Gratulacje

Ja w ramach sprzątania dzisiaj...wystawiłam kilka kiecek na allegro, liczy się? Może jeszcze coś wystawię, żeby już mieć z głowy, skoro i tak nie robię nic bardziej produktywnego...
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-12-16 10:51:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:01.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.