Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,cz.IX - Strona 84 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-06-24, 14:21   #2491
aga_bre
Rozeznanie
 
Avatar aga_bre
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 900
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Oddam 5-tygodniowego chłópca w dobre ręce.

Mikołaj nie śpi od 7 rano.
__________________
MIKOŁAJ
aga_bre jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 16:02   #2492
agatka661
Zakorzenienie
 
Avatar agatka661
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: podkarpacie
Wiadomości: 5 114
GG do agatka661
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

SPOKO, MOJ OD 3CIEJ w nocy dopiero 15 min temu usnal.
mial dzemki po 10 min, teraz widac ze zapadl w inny sen
przed 17 ide na spacer, pewnie go przebudze ubierajac go;/ bedzie zly ....
agatka661 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 17:00   #2493
_millena
Zadomowienie
 
Avatar _millena
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 718
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez Gaabbi Pokaż wiadomość
To kiedy ja uzbieram tego mleka 150ml, tak jak sugerowałyście? Bo rozumiem, że to 150ml, to na jeden raz powinnam podawać, tak???
ja bym jej tyle nie dawała mysle ze Hania zje ok 60ml i sie naje (mowisz ze je dosc czesto, tak jak moj Borys, on woli czesciej a mniej - taie racjonalne zywienie ), jak dlugo pospi to zje 90-100ml max. a tak to wtrząsa wlasnie 60. Ja odciagam czasem pokarm jak np spi a ja nie chce go budzić, bo wiadomo u nas sen dziecka na wage zlota. Jak mnie cyce bola to lece z laktatorem i to tak powiedzmy po 10 min max na piers, bo wiecej mi sie nie chce. Sciagam w sumie z dwóch okolo 100ml przez 20 min (10+10). Przechowywać w lodówce można do 3 dni , ale mnie sie nigdy nie zdarzyło, bo zawsze idzie butla w ciagu 24godzin. Np w nocy jak nie mam siły wstać to maz podaje butle z lodówki zamiast mm. Albo jak mnie bardzo bolą brodawki to wtedy daje mu cycowe mleko z butli.
Moze kup sobie woreczki i mroź pokarm. Chyba w woreczkach wygodniej mrozić, bo pojemniki sobie blokujesz, a woreczki sa jednorazowe

Cytat:
Napisane przez Ewunia_1984 Pokaż wiadomość
W ogole musze sie pochwalic ze p0radzilysmy sobie z kolkami. Mala zostala odgazowana, bierze delicol przed jedzenuem, espumisan po i 3 razy dziennie Debridat. Jest naprawde ok bi cierpiala okrutnie.
Poniewaz jestem pewna ze to przez moje fatalne odzywianie to bylam wczoraj i dietetyka i bedzie mi robil jadlospis na kazdy tydzien. Strasznie duzo podkadam wiec mam nadzieje ze pomige sobie i malej
Eunia, a kto Ci tak zasugerował z tymi kroplami ? sama wymysliłaś czy lekarz? bo ja podaje bobotic 3 razy dziennie + na noc, i zauważyłam, ze jak daje swojemu przed jedzeniem (szczegolnie cycowym) Delicol, to pozniej ma lepsze bąki , mam też esputicon, ale już nie dawałam, bo stwierdziłam, ze nafaszeruje za bardzo. w ulotce jest napisane zeby ten esputicon dawać 2-3 razy dziennie po 2 krople. Moze ja też sprobuje dawać Twoim sposobem.....

Cytat:
Napisane przez Gaabbi Pokaż wiadomość
Ja znowu odwrotnie. Chciałabym, żeby ciąża trwała 9 tygodni, a poród jakoś zniosę O cc nawet nie ma mowy Chyba, że będę musiała Napatrzyłam się w szpitalu na dziewczyny po cc i dziękuję bardzo. Ja w dniu porodu już śmigałam jak tralala, a one biedne się męczyły do samego wyjścia ze szpitala i później pewnie jeszcze długo w domu.
bo Ty jesteś jedną z tych szczęsliwych i sprawnych mam co to mogą codziennie rodzić. ja po porodzie naturalnym tak sie załatwiłam, ze laski po cesarce lepiej sie czuły ode mnie zaczelam siadac na pupie dopiero po 6 dobie, w ogóle zaczełam siadać dopiero po 2 dniach od porodu bo inaczej mdlałam leżałam w zasadzie w miedzyczasie z dziewczynami po cc (w czasie mojego pobytu przewinely sie przez moja sale 4 laski , 3 po cesarce , 1 w ostatnim dniu po porodzie sn) 2 zdazyly wyjsc a ja po sn wciaz lezalam ), a jedna z nich mi powiedziala, ze mi wspolczuje i ze cieszy sie ze wybrala cesarke...
ja na prawde płakałam jak siadałam na łóżku, one ryczały tylko w momencie zdejmowania plastra
nie mniej jednak, gdybym miala jeszcze raz wybierać , chyba zdecydowałabym się na porod fizjologiczny, perspektywa operacji mnie przeraża, liczyłabym po prostu, ze tym razem bedzie mniej pechowo. Do samego porodu nic nie mam, moglabym tak rodzić codziennie, poważnie... ale tylko z zopem tylko to co potem przeszłam na dlugo pozostanie w mojej pamięci.
jedno jest pocieszające - w zasadzie odrazu miałam płaski brzuch, zauwazylam natomiast pewną tendencję wśrod lasek po cesarkach - miały znacznie większe brzuszki po porodzie.

Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość


chcę żeby Tosia miała rodzeństwo z którym będzie mogła się bawić, będzie wesoło wiadomo- czas pokaże jak będzie ale za 2 lata chciałabym tulić kolejne maleństwo

a może sytuacja u Ciebie diametralnie się zmieni na lepsze i niedługo zaczniesz myslec o następnym dziecku

co do krocza, w szpitalu podczas podmywania sie byłam przerażona co tam na dole się dzieje ale w domu zajrzałam tam i troche zalowalam... teraz juz nie mam szwow, wszystko sie praktycznie zagoiło, rana jest faktycznie troszke wypukla ale mam nadzieje ze to sie jeszcze zmieni no i ogólnie moja mała jest inna... jakos tak wszystko jest "na widoku" iii nie podoba mi się to
ja nie zapuszczam się w te rejony bo boję się odciśniętego piętna na mej psychice ale wyczuwam sobie niezła bliznę... moja mama mowi, ze to sie wypłaszcza po paru miesiącach dopiero.... chociaż ona twierdzi, że nawet teraz potrafi sobie wyczuć blizne, natomiast nie jest już tak bardzo widoczna, jest raczej płaska, tyle że wyczuwalna (zakładając ze mama nie robi sobie depilacji brazylijskiej, podejrzewam, ze jej tam po prostu hery nie rosną ).
taką miałam ładną pupcię

co do dzieci, ja tez bym chciala mieć dwoje, ale wolałabym chyba to drugie dostać w gratisie do czegos nie wiem ile musi czasu minać, zebym zapomniala co przeżyłam PO porodzie, jak bardzo moje piskle dało mi w kość w ciągu pierwszych tygodni. Wiem co to znaczy roczne dziecko, to bąbel, którego trzeba miec wiecznie na oku, ktory jest chyba bardziej absorbujący niż taki noworodek. Nie wyobrażam sobie siebie w ciazy, rocznego dziecka, a potem dwulatka i noworodka w jednym czasie.To nie na moje nerwy, jak wspomnialam, nie jestem klasyczną Matką Polka chciałabym... ale nie umiem. Ja chyba bede miec znacznie dłuższa przerwe miedzy dziecmi, jesli już W OGÓLE się zdecyduje....załuję tylko ze nie jestem młodsza... bo w sumie za pasem 30tka, nie mam zbyt wiele czasu
mam męża jedynaka i na prawdę nie chciałabym zeby moj syn wychowywał się jako jedyne dziecko, ale ... czasem głową muru nie przebijesz.


jak Wy usypiacie swoje bobasy ?? Ja próbowałam swojego troszke tulić na rękach, ale nie umiem go odkładać potem... najpierw kładę pupę, a potem jak próbuje położyć głowkę, to zawsze się budzi, bo w sumie ta głowką rzadko delikatnie ląduje na materacyku ja mysle ze to moje dziecko jest takie a nie inne bo ja sie nie umiem nim zajmować, dobrze ze jade do tej mamy , to moze mi cos podpowie, w koncu wychowała trójkę darciuchów to ma doświadczenie.
Wciąz nie moge uwierzyć, ze tak sie wzbraniałam przed jej pomocą, a teraz biegnę lecę z podkulonym ogonem....
Cytat:
Napisane przez agatka661 Pokaż wiadomość
standard, u mnie to samo. rano babcia zaczela go rbac na rece jak plakal, kazalam jej odlozyc bo go uciszalam na macie. Bo sie nauczyl tylko na rekach;/

przed chwila maly usnal, przyszla mama i zaczela go po policzkach ruszac, bawic sie z nim jak sie rozbudzil, pobawila sie 5 min i poszla ;/
a maly lezy z oczami jak 5zlotowki i ani mysli spac. A nie spi od 3 w nocy.... tylko ma drzemki po 10-15 min. Nie wspominajac ze mi sie juz tak chce spac, ze szok.
nie karmie, laktacja sie normuje, tzn mleko sie chyba nie wytwarza i piersi mam miekkie, dopiero teraz zauwazylam ile na nich rozstepow i jaka skora dziwna;/... miekkie cialo jak babci 80 letniej;/


heheh wiesz co? wczoraj mowie do meza- popilnuj go, ja musze zadbac o siebie, poszlam umyc glowe trwalo to z 2 min, wlacyzlam suszarke i pisk, wrzaski z pokoju slysze.... wyszlam z wc, patrze a dziecko sie drze jakby go obdzierali ze skory a tz spi kolo niego z geba otwarta i chrapiac.
jak to sie nie zdenerwowac, jak wrzasnelam to odrazu dwojka sie uspokoila
a tz sie przebudzil i mowi- no przeciez go pilnujeeeeeee

fotoksiazke wygralam w konkursie fotograficznym, byla nagroda pocieszenia. Konkursu juz nie ma
u mnie tak jest codziennie i moj stary nigdy nie slyszy , ze dziecko sie drze. w nocy tez sie nie budzi, a potem słysze : no ale co ty chcesz, przeciez w nocy obudził się raz...
tak... ten jeden raz słyszał
haha i tez mi sie zdarzyło wrzasnac tak ze obydwoje sie uciszyli.
najgorsze jest to, ze ja trace cierpliwosc do tego mojego meza , na prawde. czasami jak widze jak spi to nie patrzę, bo wiem, ze jeszcze kilka sekund i normalnie sięgnę po siekierę ( tak jakbym miala ją w domu hahah). i śmiać mi się chciało , jak czytam, jak któras z Mam pisała, ze w nocy układa tresc pozwu rozwodowego - JA MAM TO SAMO !!!
mam nadzieje, ze kiedys nasze relacje wrocą do normy, bo na razie to ja nie moge na niego patrzeć momentami, a do tej mamy to chce jechać też po to , zeby nie musiec ogladać spiacego meża, zawsze to jakoś lżej na sercu jak cierpi sie w parach niż w pojedynke, a moj ma mnie w du.pie.
Cytat:
Napisane przez sailormaary Pokaż wiadomość
oj oj Ja też słyszałam wiele o tym zzopie co właśnie kobieta nie wie kiedy przeć i przez to są powikłania,,,
właśnie- gdzieś pytałaś o nacinanie krocza, też się dołączam do pytania, bo wczoraj sobie poczytałam i jestem przerażona, otóż w książce pewnej pisało, że te nacięcia źle się goją potem kobieta do końca życia może odczuwać bóle w tamtym miejscu a już nie ma mowy o przyjemności z seksu który potem jest bolesny;( Jak wy to zniosłyście?? Mnie w szpitalu położne nastraszyły "jak tak na panią patrzę to panią NA PEWNO natną!"
wiesz co ja czułam parcie, nie czułam tylko bólu. Więc wiedziałam kiedy przeć. Gdybym czuła ból, pewnie bym sie bardziej i mocniej zebrała do parcia, zeby to jak najszybciej mieć za sobą, a tak to sobie parłam na lajciku i chyba po prostu za słabo, skoro bobas nie chciał wyjść.

ja mysle ze to co czytałaś o skutkach nacięcia to bzdury moze tak jest jak są jakieś komplikacje, ale jest tyle kobiet, ktore miały nacinane krocze, a jakos nie słyszę, ani nie czytam o tym, ze tak im zle podczas stosunku. za pare miesiecy bede mogla sie wypowiedziec coś wiecej na ten temat


Cytat:
Napisane przez agatka661 Pokaż wiadomość
SPOKO, MOJ OD 3CIEJ w nocy dopiero 15 min temu usnal.
mial dzemki po 10 min, teraz widac ze zapadl w inny sen
przed 17 ide na spacer, pewnie go przebudze ubierajac go;/ bedzie zly ....
haha widzę ten sam strach w oczach co u mnie... "błagam cie boże niech sie nie rozedrze jak mu zakładam czapkę!" albo "błagam cie o panie, niech sie da przewinąć a potem niech zaśnie w sen zimowy"....
moj jeszcze do tego wszystkiego nie jest dzieckiem wozkowym, czyli nie zasypia zaraz po wlozeniu do wozka wiec jesli chcemy zeby spacer byl przespany to trzeba go wczesniej uspic i dopiero isc na spacer.
__________________


Edytowane przez _millena
Czas edycji: 2012-06-24 o 17:03
_millena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 17:23   #2494
sweetjoy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 408
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez pola_m Pokaż wiadomość
Kurczę, wiecie co, to macierzyństwo mnie uskrzydla normalnie. Czuję się taka głęboko zakochana, unoszę się normalnie nad ziemią Ciągle nie mogę uwierzyć, że przydarzył nam się taki niesamowity CUD, zmaterializowała się nasza miłość, i zadziwia mnie że coś TAK NIESAMOWITEGO jak rodzicielstwo przydarza się większości ludzi na świecie
Dla mnie największy dowód na istnienie Boga. Normalnie Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie, dziecko cudowne ze mnie...
Pięknie to napisałaś
Mnie też macierzyństwo uskrzydla i mimo że czasem mam dość, to naprawdę jestem szczęśliwa.....

Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
a czy któraś z Was planuje urodzić kolejnego dzieciaczka za rok? np w maju lub w czerwcu? bo ja mam taki zamysł
Tylko nie wiadomo czy do sierpnia/września odzyskasz płodność po porodzie. Ja też trochę żałuję że nie zdecydowałam sie kilka miesięcy wcześniej na drugiego bobasa, ale różnica dwóch lat jest wg mnie ok. Tylko sama nie mogę z dwojką wyjść na spacer, ale przez to mąż bardziej się angażuje

Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
jeszcze co do odciagnietego mleka ( Tosia skonczyla 3 tyg w pt) to moja wypija ok 90ml za 1 razem, czasem mniej
A mój ssak potrafi wyciągnąć 120ml co 2,5h.
Teraz już nie odciągam to nie wiem ile wypija


Jakieś cholerstwo mnie dopadło i mam 39,5st gorączki, jestem oslabiona, wszystko mnie boli, kręci mi się w głowie, znów bolą mnie sutki i piersi po bokach. Raczej to nie jest zapalenie piersi, ale sama juz nie wiem..... mam nadzieję że samo przejdzie....
sweetjoy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 17:23   #2495
sailormaary
Zadomowienie
 
Avatar sailormaary
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Żary/Zielona Góra
Wiadomości: 1 932
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
wiesz co ja czułam parcie, nie czułam tylko bólu. Więc wiedziałam kiedy przeć. Gdybym czuła ból, pewnie bym sie bardziej i mocniej zebrała do parcia, zeby to jak najszybciej mieć za sobą, a tak to sobie parłam na lajciku i chyba po prostu za słabo, skoro bobas nie chciał wyjść.

ja mysle ze to co czytałaś o skutkach nacięcia to bzdury moze tak jest jak są jakieś komplikacje, ale jest tyle kobiet, ktore miały nacinane krocze, a jakos nie słyszę, ani nie czytam o tym, ze tak im zle podczas stosunku. za pare miesiecy bede mogla sie wypowiedziec coś wiecej na ten temat


Ja już sama nie wiem czy brać tego zzopa czy nie;/
Ja dostałam od koleżanki książkę, i tam po prostu było tak napisane i jakieś wypowiedzi babek, o powikłaniach w związku z nacięciem i bliznami po nim. Aczkolwiek ta książka jest bardzo z takim negatywnym nastawieniem napisana,,, że aż się chce ryczeć w co ja się dałam wpakować;/ "pierwsze dziecko zmienia wszystko" Dodam, że u mnie dużo jest wspólnego z tym co ta babka w tej książce pisze,,, ale mimo wszystko mam nadzieję, że będzie trochę lepiej;/

Jeszcze dodatkowo u mnie dosyć ciężko goją się rany jeszcze zwłaszcza teraz, te siniaki po pobieraniu krwi jeszcze mnie bolą i dalej są fioletowe... ;/ a miałam kiedyś szwy to 2 razy mi się rana otwierała zanim się zagoiła;/ i to była na ręce a nie w takim miejscu;/ wiadomo, że bez dopływu powietrza gorzej się goi;/

Edytowane przez sailormaary
Czas edycji: 2012-06-24 o 17:27
sailormaary jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 17:39   #2496
_millena
Zadomowienie
 
Avatar _millena
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 718
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez sailormaary Pokaż wiadomość
Ja już sama nie wiem czy brać tego zzopa czy nie;/
Ja dostałam od koleżanki książkę, i tam po prostu było tak napisane i jakieś wypowiedzi babek, o powikłaniach w związku z nacięciem i bliznami po nim. Aczkolwiek ta książka jest bardzo z takim negatywnym nastawieniem napisana,,, że aż się chce ryczeć w co ja się dałam wpakować;/ "pierwsze dziecko zmienia wszystko" Dodam, że u mnie dużo jest wspólnego z tym co ta babka w tej książce pisze,,, ale mimo wszystko mam nadzieję, że będzie trochę lepiej;/

Jeszcze dodatkowo u mnie dosyć ciężko goją się rany jeszcze zwłaszcza teraz, te siniaki po pobieraniu krwi jeszcze mnie bolą i dalej są fioletowe... ;/ a miałam kiedyś szwy to 2 razy mi się rana otwierała zanim się zagoiła;/ i to była na ręce a nie w takim miejscu;/ wiadomo, że bez dopływu powietrza gorzej się goi;/
z zopem to zobaczysz podczas akcji, jesli w ogole sie nad tym zastanawiasz, to ja bym powiedziala na poczatku ze rozważam zopa, zrobia ci badania i jak bedziesz pewna ze nie dasz rady to wtedy poprosisz. ja chyba tez troszke za duzo tego znieczulenia dostałam, odrobinke ( tak coś pobąkiwała położna, ze mnie doktorek dość dobrze znieczulił), ja tam sie ciesze, bo nie czułam bolu a chyba tego bałam sie najbardziej. mimo pęknięcią i wyciskania z brzucha, nastepnym razem też rodziłabym ze znieczuleniem. nie ma co zgrywać bohaterki, ja sie bałam, nie ukrywałam tego i dlatego wziełam znieczulenie.

nacięcie krocza nie jest fajne, gdybym mogla cofnać czas i nie mialabym zagrozonej ciazy pewnie bym zrobiła coś w kierunku wycwiczenia tego krocza, ale coz, czasu i okolicznosci nie da sie cofnać.
dobrze jest miec jedynkę w szpitalu i wietrzyć krocze tak czesto jak sie da, albo chociaz jakiś parawan miedzy lozkami w salach wieloosobowych. w moim szpitalu nie bylo parawanów , a takie wietrzenie na prawde wiele daje, wiec albo szybko wychodzić do domu i wietrzyć psioche w domu, albo jak musisz byc dłuzej w szpitalu to probować chociażby nocą. nie polecam też majtek siateczkowych... ja w nich zaparzyłam sobie ranę. mimo iż przewiene to przeciez to wszystko sztuczne ( tak samo jak te podklady belli - podpaski poporodowe), najlepiej po prostu polezec z golym tylkiem na podkladzie i wymieniac je w razie koniecznosci. Ja potem to już zakładałam tylko majty i podpaskę jak sie wybierałam gdzieś "dalej" np do noworodków albo na dyżurkę. A tak to chodziłam z goła pupą, albo wkladalam sobie wkladkę miedzy nogi i trzymałam udami
__________________

_millena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 17:53   #2497
sailormaary
Zadomowienie
 
Avatar sailormaary
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Żary/Zielona Góra
Wiadomości: 1 932
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
z zopem to zobaczysz podczas akcji, jesli w ogole sie nad tym zastanawiasz, to ja bym powiedziala na poczatku ze rozważam zopa, zrobia ci badania i jak bedziesz pewna ze nie dasz rady to wtedy poprosisz. ja chyba tez troszke za duzo tego znieczulenia dostałam, odrobinke ( tak coś pobąkiwała położna, ze mnie doktorek dość dobrze znieczulił), ja tam sie ciesze, bo nie czułam bolu a chyba tego bałam sie najbardziej. mimo pęknięcią i wyciskania z brzucha, nastepnym razem też rodziłabym ze znieczuleniem. nie ma co zgrywać bohaterki, ja sie bałam, nie ukrywałam tego i dlatego wziełam znieczulenie.

nacięcie krocza nie jest fajne, gdybym mogla cofnać czas i nie mialabym zagrozonej ciazy pewnie bym zrobiła coś w kierunku wycwiczenia tego krocza, ale coz, czasu i okolicznosci nie da sie cofnać.
dobrze jest miec jedynkę w szpitalu i wietrzyć krocze tak czesto jak sie da, albo chociaz jakiś parawan miedzy lozkami w salach wieloosobowych. w moim szpitalu nie bylo parawanów , a takie wietrzenie na prawde wiele daje, wiec albo szybko wychodzić do domu i wietrzyć psioche w domu, albo jak musisz byc dłuzej w szpitalu to probować chociażby nocą. nie polecam też majtek siateczkowych... ja w nich zaparzyłam sobie ranę. mimo iż przewiene to przeciez to wszystko sztuczne ( tak samo jak te podklady belli - podpaski poporodowe), najlepiej po prostu polezec z golym tylkiem na podkladzie i wymieniac je w razie koniecznosci. Ja potem to już zakładałam tylko majty i podpaskę jak sie wybierałam gdzieś "dalej" np do noworodków albo na dyżurkę. A tak to chodziłam z goła pupą, albo wkladalam sobie wkladkę miedzy nogi i trzymałam udami
AAA ja niestety mam kupione te belli;/ Ja niestety tak samo nie mogłam nic zrobić ani ćwiczyć, też zagrożona ciąża;/ a teraz jak już mogę to za późno choć ćwiczę mięśnie kegla, aczkolwiek to chyba nie na to
Moja mama się jakoś nie uskarża na to nacinanie, a miała nacinane i pęknięte 3 razy (przy każdym porodzie) Może będę miała farta mnie dobrze zszyją
sailormaary jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 18:17   #2498
inwytka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 249
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez aga_bre Pokaż wiadomość
Oddam 5-tygodniowego chłópca w dobre ręce.

Mikołaj nie śpi od 7 rano.
Cytat:
Napisane przez agatka661 Pokaż wiadomość
SPOKO, MOJ OD 3CIEJ w nocy dopiero 15 min temu usnal.
mial dzemki po 10 min, teraz widac ze zapadl w inny sen
przed 17 ide na spacer, pewnie go przebudze ubierajac go;/ bedzie zly ....
hahaha dziś mam to samo. Albo Kali się coś pomieszało w łepku i myśli, że jest już dorosła, albo ktoś mnie okłamał mówiąc, że niemowlaki dużo śpią. Moja dziewucha od 8 dziś max godzinę pospała, w dodatku z przerwaminic nie zrobiłam, bo co chwilę kwękała i patrzyła z wyrzutem dlaczego się nią nie zajmuję no cóż, może w nocy pośpi

co do porodu, to mam podobne doświadczenie co millena, przez tydzień na du.pie nie mogłam usiąsc w szpitalu chodziłam jak połamana, a dziewczyny po cc śmigały też nie zaglądam na doł, bo się boję. Wystarczy mi, że jak ginka ostatnio włożyła mi wziernik, to tak lekko wszedł, a zawsze był z tym problem (przed porodem zapytała mnie jak ja chce urodzić, skoro tak się spinam przy badaniu) już nawet nie chce myślec co z seksem, bo nadal się nie odważyłam no i podziwiam dziewczyny, które już za rok chcą mieć kolejne dziecko. Ja już powiedziałam tż, że może za 5 lat kolejne, o ile Kalina nie da nam w kość cieszę się macierzyństwem, ale czasem mnie męczy to, że ta mała istotka zawłaszcza sobie moje ciało już od 10 miesięcy, a teraz jeszcze brakuje mi czasu dla siebie, co dziś dotkliwie odczułam
__________________
Kali

Zuzka
inwytka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 18:19   #2499
Gaabbi
Wtajemniczenie
 
Avatar Gaabbi
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 875
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Byliśmy na dłuuugim spacerze...za długim, bo pod koniec Hania się obudziła i krzyczała tak, że wszyscy się za nami oglądali Ale dałam jej butlę z wodą i o dziwo ściągnęła kilka łyczków, a później o dziwo wzięła smoczka i jakoś do domu dotrwaliśmy. Później 30min dojenia cyca, a teraz już godzina aktywności: kwilenie, rozglądanie się, machanie rączkami i nóżkami Na szczęście u P na rękach uspakaja się błyskawicznie i to właśnie P się Nią teraz zajmuje Śmieje się, że ja chyba pójdę do pracy, a P zostanie z Małą w domu.


Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
ja bym jej tyle nie dawała mysle ze Hania zje ok 60ml i sie naje (mowisz ze je dosc czesto, tak jak moj Borys, on woli czesciej a mniej - taie racjonalne zywienie ), jak dlugo pospi to zje 90-100ml max. a tak to wtrząsa wlasnie 60. Ja odciagam czasem pokarm jak np spi a ja nie chce go budzić, bo wiadomo u nas sen dziecka na wage zlota. Jak mnie cyce bola to lece z laktatorem i to tak powiedzmy po 10 min max na piers, bo wiecej mi sie nie chce. Sciagam w sumie z dwóch okolo 100ml przez 20 min (10+10). Przechowywać w lodówce można do 3 dni , ale mnie sie nigdy nie zdarzyło, bo zawsze idzie butla w ciagu 24godzin. Np w nocy jak nie mam siły wstać to maz podaje butle z lodówki zamiast mm. Albo jak mnie bardzo bolą brodawki to wtedy daje mu cycowe mleko z butli.
Moze kup sobie woreczki i mroź pokarm. Chyba w woreczkach wygodniej mrozić, bo pojemniki sobie blokujesz, a woreczki sa jednorazowe

jak Wy usypiacie swoje bobasy ?? Ja próbowałam swojego troszke tulić na rękach, ale nie umiem go odkładać potem... najpierw kładę pupę, a potem jak próbuje położyć głowkę, to zawsze się budzi, bo w sumie ta głowką rzadko delikatnie ląduje na materacyku ja mysle ze to moje dziecko jest takie a nie inne bo ja sie nie umiem nim zajmować, dobrze ze jade do tej mamy , to moze mi cos podpowie, w koncu wychowała trójkę darciuchów to ma doświadczenie.
Wciąz nie moge uwierzyć, ze tak sie wzbraniałam przed jej pomocą, a teraz biegnę lecę z podkulonym ogonem....

u mnie tak jest codziennie i moj stary nigdy nie slyszy , ze dziecko sie drze. w nocy tez sie nie budzi, a potem słysze : no ale co ty chcesz, przeciez w nocy obudził się raz...
tak... ten jeden raz słyszał
haha i tez mi sie zdarzyło wrzasnac tak ze obydwoje sie uciszyli.
najgorsze jest to, ze ja trace cierpliwosc do tego mojego meza , na prawde. czasami jak widze jak spi to nie patrzę, bo wiem, ze jeszcze kilka sekund i normalnie sięgnę po siekierę ( tak jakbym miala ją w domu hahah). i śmiać mi się chciało , jak czytam, jak któras z Mam pisała, ze w nocy układa tresc pozwu rozwodowego - JA MAM TO SAMO !!!
mam nadzieje, ze kiedys nasze relacje wrocą do normy, bo na razie to ja nie moge na niego patrzeć momentami, a do tej mamy to chce jechać też po to , zeby nie musiec ogladać spiacego meża, zawsze to jakoś lżej na sercu jak cierpi sie w parach niż w pojedynke, a moj ma mnie w du.pie.
Może faktycznie spróbuję z woreczkami i mrożeniem. Mam dwa pojemniki, ale w nich bardzo mało mleka się mieści.
Ściągnęłam w sumie 50ml i zostawiłam na szafce. Poszliśmy na spacer i chyba już teraz to mleko się do niczego nie nadaje, tak Mogłam schować do lodówki No nic, wyleję i ściągnę nowe. A istnieje możliwość, że jak Hania dostanie mleko w butelce, to później nie będzie chciała doić cycka?

Twój poród faktycznie nie należał do najłatwiejszych A wiesz skąd te wszystkie powikłania u Ciebie? Może ten krwotok miał właśnie powiązanie z zoo???

Czyli jedziesz do mamy? Myślisz, że to faktycznie dobry pomysł? Odciążysz swojego Chłopa już zupełnie. A może lepiej by było zagonić Go do opieki nad dzieckiem Musicie się przecież jakoś dogadać, bo kiedyś od Mamy wrócisz.
U nas, na szczęście, jest tak, że moje główne zadanie, to karmienie Hani. P zajmuje się resztą, no może za wyjątkiem porannej toalety dziecka, bo w tygodniu Go nie ma, a w niedzielę też ja to robię, bo On nawet nie wie jak W nocy, jak Hania mnie budzi na karmienie, to albo P wstaje pierwszy i przewija Hanię, albo po karmieniu Go budzę i wtedy przewija. Nie ma zlituj. Czasami sama pójdę przewinąć, ale to rzadko.

Edytowane przez Gaabbi
Czas edycji: 2012-06-24 o 18:22
Gaabbi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 18:33   #2500
inwytka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 249
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez Gaabbi Pokaż wiadomość
Czyli jedziesz do mamy? Myślisz, że to faktycznie dobry pomysł? Odciążysz swojego Chłopa już zupełnie. A może lepiej by było zagonić Go do opieki nad dzieckiem Musicie się przecież jakoś dogadać, bo kiedyś od Mamy wrócisz.
U nas, na szczęście, jest tak, że moje główne zadanie, to karmienie Hani. P zajmuje się resztą, no może za wyjątkiem porannej toalety dziecka, bo w tygodniu Go nie ma, a w niedzielę też ja to robię, bo On nawet nie wie jak W nocy, jak Hania mnie budzi na karmienie, to albo P wstaje pierwszy i przewija Hanię, albo po karmieniu Go budzę i wtedy przewija. Nie ma zlituj. Czasami sama pójdę przewinąć, ale to rzadko.
Taa, ja też byłam u rodziców parę dni, Tż został w domu. Po moim powrocie jak mała płakała późnym wieczorem, zapytałam dlaczego nie zajmie się nią, stwierdził, że ma więcej obowiązków ode mnie, więc nocna zmiana należy do mnieto kiedy do cholery jest jego zmiana?! dwie, trzy godziny po pracy? na szczęście postawiłam go trochę do pionu jednej nocy, tak jak clauudik, zaczęłam rozmyślać nad rozwodem. Tylko cholera...my nie jesteśmy małżeństwem muszę go jakoś inaczej ukarać

---------- Dopisano o 18:33 ---------- Poprzedni post napisano o 18:31 ----------

edit. dziecko mi usnęło szkoda, że za jakieś 40 min będę musiała ją obudzić do kąpieli
__________________
Kali

Zuzka
inwytka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 18:37   #2501
_Maya_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 4 801
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez anulka4771 Pokaż wiadomość
Tydzień temu mieliśmy ostatni wątkowy poród Kolejkę któraś wstrzymuje Pewnie jak jedna odblokuję to reszta też poleci na porodówki
Cytat:
Napisane przez clauudik Pokaż wiadomość
Też o tym dzisiaj myślałam, że coś się nam przyblokowało
Cytat:
Napisane przez Alfahelisa Pokaż wiadomość
która to która ? przyznac się
jaaaaa?? nieee tylko ponad tydzień jestem przeterminowana
Cytat:
Napisane przez Gaabbi Pokaż wiadomość
Może faktycznie spróbuję z woreczkami i mrożeniem. Mam dwa pojemniki, ale w nich bardzo mało mleka się mieści.
Ściągnęłam w sumie 50ml i zostawiłam na szafce. Poszliśmy na spacer i chyba już teraz to mleko się do niczego nie nadaje, tak Mogłam schować do lodówki No nic, wyleję i ściągnę nowe. A istnieje możliwość, że jak Hania dostanie mleko w butelce, to później nie będzie chciała doić cycka?
u mnie w przyszpitalnej szkole rodzenia i w folderach które czytałam było napisane, ze mleko w temperaturze pokojowej można trzymać kilka godzin, jednak nie wiem jak wygląda sprawa z temperaturą pow 24- 26 stopni
_Maya_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 18:44   #2502
Alfahelisa
Zakorzenienie
 
Avatar Alfahelisa
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 271
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez _Maya_ Pokaż wiadomość
jaaaaa?? nieee tylko ponad tydzień jestem przeterminowana
no i wszystko jasne "sprawca" korku został odnaleziony
__________________
"Tego dnia
Upadł duch
Wygięła się do wewnątrz
Bezpowrotnie elipsa ma"
Aniołek 7t4d [*] 25.05.2011 i nic już nie będzie takie samo
Wiktor 13.07.2012 kochany szczęściarz urodzony 13ego w piątek
Gloria- 07.06.2015 - nasza księżniczka
Alfahelisa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 18:45   #2503
Gaabbi
Wtajemniczenie
 
Avatar Gaabbi
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 875
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Wolę nie ryzykować. Podleję tym mlekiem kwiatki, może będą szybciej rosły W szpitalu ktoś opowiadał anegdotę, że jakaś kobita tak robiła, że odciągała mleko i podlewała nim kwiatki

Jutro odciągnę znowu i spróbuję Hani podać butelką. Muszę sprawdzić, czy to zda egzamin. Zastanawia mnie tylko to, czy Hania się nie rozleniwi i nie odrzuci cyca, jak zobaczy, że z butelki leci jak tralala, nie trzeba się męczyć.
Gaabbi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 18:50   #2504
ania_85
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 756
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Czesc dziewczyny
Maloka jak radzisz sobie z dziewczynami? widze Cie

---------- Dopisano o 18:50 ---------- Poprzedni post napisano o 18:49 ----------

chcialam dopisac bo wiekszosc z nas ma z jednym problem, mam nadzieje,ze dziewczyny grzeczne, bez kolek, jak karmisz? moj dzisiaj tfu tfu nie zapeszajac - Aniolek
ania_85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 18:50   #2505
_Maya_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 4 801
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez Alfahelisa Pokaż wiadomość
no i wszystko jasne "sprawca" korku został odnaleziony
Ty się nie śmiej...Mała pokrzyżowała plany urlopowe 4 osobom i wystawiła nas z weselem lipcowym będzie za mała żeby jechać na imprezę, moja mama już ma urlop, którego nie mogła przesunąć na dalszy termin - jak urodzę w połowie tygodnia to wpadnie tylko na 2-3 dni, 2 osoby przyjechały do PL z nadzieją, ze zdążą ją zobaczyć, bo były ponad miesiąc tutaj, moja siostra dzisiaj wyleciała z PL a ta sobie nic z tego nie robi i dalej siedzi w brzuchu - domatorka, cholera jasna


wiecie co...tyle już czekam, że zapomniałam już wszystko co czytałam o porodzie idę na żywioł byle nie na żywca

Edytowane przez _Maya_
Czas edycji: 2012-06-24 o 18:53
_Maya_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 19:00   #2506
Alfahelisa
Zakorzenienie
 
Avatar Alfahelisa
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 271
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez _Maya_ Pokaż wiadomość
Ty się nie śmiej...Mała pokrzyżowała plany urlopowe 4 osobom i wystawiła nas z weselem lipcowym będzie za mała żeby jechać na imprezę, moja mama już ma urlop, którego nie mogła przesunąć na dalszy termin - jak urodzę w połowie tygodnia to wpadnie tylko na 2-3 dni, 2 osoby przyjechały do PL z nadzieją, ze zdążą ją zobaczyć, bo były ponad miesiąc tutaj, moja siostra dzisiaj wyleciała z PL a ta sobie nic z tego nie robi i dalej siedzi w brzuchu - domatorka, cholera jasna


wiecie co...tyle już czekam, że zapomniałam już wszystko co czytałam o porodzie idę na żywioł byle nie na żywca
hehe zobaczymy czy będzie mi wesoło jak mój pójdzie w twojej córy ślady

tż już się w jednego wyjazdu wykręcał, bo bał się że poród przegapi a tu zdążył by już wrócić

a mama jeszcze z urlopem zwleka, a już chcieli ją wygonić
__________________
"Tego dnia
Upadł duch
Wygięła się do wewnątrz
Bezpowrotnie elipsa ma"
Aniołek 7t4d [*] 25.05.2011 i nic już nie będzie takie samo
Wiktor 13.07.2012 kochany szczęściarz urodzony 13ego w piątek
Gloria- 07.06.2015 - nasza księżniczka
Alfahelisa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 19:22   #2507
kism
Wtajemniczenie
 
Avatar kism
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 2 179
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Hello
Troszkę się nie odzywałam... Kaj już ewidentnie ma kolki, podaje mu Espumisan i Delicol, nosimy go, czasem suszarka pomaga, dostaje już czasem smoczek, żeby nie ssać ciągle z piersi (bo wcale mu lepiej po piersi nie było, ulewał dużo, jakby był przejedzony), są lepsze i gorsze dni... Dziś lepszy, więc jestem Na spacerze tak się uśpił, że jeszcze dosypia w wózku w domu.
Jedno dziecko miałam bezkolkowe i nie odbijające, to teraz mam odwrotnie dla równowagi we wszechświecie Ale jakoś sobie z tym radzimy, zajmujemy się nim na zmianę z tż, tylko po prostu boli serducho, jak się patrzy, jak on tak płacze
Ktoś pytał kiedy się zaczęły kolki? U nas chyba tak standardowo, tzn. tak lekko zaczęło się po 3 tyg., a po 4 tyg. już mocniej.

Gratuluję nowym mamom i cioci!!!
I witam wracające do domu
Czytam Wasze opisy i oglądam zdjęcia dzieciaczków - wszystkie super! Wybaczcie, że nie komentuję na bieżąco, ale chętnie zawsze czytam
Tak mi przykro wobec mam czerwcowych, że są takie "zaniedbane" tzn. nie ma dla nich tak dużo postów z kciukami i gratulacjami jak to było w maju, tyle mam już jest zajętych i coraz mniej zaglądają na forum.
Ale wiedzcie Kochane Czerwcóweczki, że kibicuję wszystkim i trzymam mocno kciuki za lekkie porody!

Co jeszcze z aktualnych tematów...
Nie dołączam do grupy na fb Jakiś czas temu uznałyśmy, że nie ma sensu zakładać klubu ani nowej poczty, dopóki wcześniejsza sprawa nie zostanie wyjaśniona i nic przecież w tym względzie się nie zmieniło (chyba że ja o czymś nie wiem... ), toteż nie mam ochoty ujawniać tak wielu informacji o sobie W dodatku, choć metoda doboru członków grupy w ten sposób, że bierzemy tylko tych którzy są od początku, wydaje się być dobra, to jest krzywdząca dla dziewczyn, które dołączyły do nas późno, ale są regularnie i się lubimy. Suma sumarum ja zostaję tutaj i będę pisać z tymi, którzy zostaną

I jeszcze chciałam słówko o karmieniu piersią. Może niektórzy pomyślą, że jestem nawiedzona w tym względzie, ale co tam, niech stracę... Tak mi przykro jak tyle z Was pisze, że nie ma mleka, ma złe mleko, itd... Tak więc piszę to do tych, którym zależy bardzo na karmieniu piersią. Wśród położnych i lekarzy zdania bywają mocno podzielone, więc jak macie jakiś problem, to szukajcie doradcy laktacyjnego zanim się poddacie! Jak się zaczyna dokarmiać, to zaczyna się błędne koło - sądzicie, że mleka jest za mało i zaczynacie dokarmiać, wtedy piersi są mniej ssane, czyli dostają sygnał, że potrzeba już mniej mleka i rzeczywiście mniej wtedy produkują, więc zaczyna się coraz więcej dokarmiać i znowu piersi mniej produkują i tak dalej...
Poza tym nie ma czegoś takiego jak "złe mleko". Organizm kobiety traktuje to jako priorytet i bez względu na dietę matki wyprodukuje takie mleko i w takiej ilości, jakie jest aktualnie dla dziecka potrzebne. A jeśli chodzi o laktator, to nie ma znaczenia, ile uda się nim odciągnąć - piersi są stworzone nie dla laktatora, tylko dla dziecka i nic nie działa lepiej na pobudzenie laktacji niż dziecko. Żeby sprawdzić czy dziecko się najada, nie ma potrzeba odciągać i mierzyć mu ml, tylko sprawdzać przyrosty wagi.
Jak mi dali w szpitalu przy wypisie książeczkę Kaja, to tam było napisane "karmienie mieszane", więc poszłam na noworodki i mówię, żeby to poprawili. Strasznie były zdziwione pielęgniarki, że nie dokarmiałam, bo "przecież WSZYSCY dokarmiają" Ale chyba ja nie jestem jakaś inna niż ogół społeczeństwa Uwierzcie, Kochane, w siebie i Wasze piersi
Jeszcze dam linka do ciekawego artykułu doradcy laktacyjnego (zauważyłam go przy tych naskarpetnikach, do których ktoś kiedyś dał linka) - http://www.nowamatkapolka.pl/plugins...ex.php?lang=pl
No to chyba wystarczy


Kochane Tarnowianki, kiedy umawiamy się na jakiś spacerek? Może park strzelecki? Macie ochotę?
__________________
2006.03.28 ur. Maksymilian
2012.05.15 ur. Kajetan
tp 2016.12.31 Kruszynka
kism jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 19:48   #2508
_Maya_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 4 801
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez kism Pokaż wiadomość

I jeszcze chciałam słówko o karmieniu piersią. Może niektórzy pomyślą, że jestem nawiedzona w tym względzie, ale co tam, niech stracę... Tak mi przykro jak tyle z Was pisze, że nie ma mleka, ma złe mleko, itd... Tak więc piszę to do tych, którym zależy bardzo na karmieniu piersią. Wśród położnych i lekarzy zdania bywają mocno podzielone, więc jak macie jakiś problem, to szukajcie doradcy laktacyjnego zanim się poddacie! Jak się zaczyna dokarmiać, to zaczyna się błędne koło - sądzicie, że mleka jest za mało i zaczynacie dokarmiać, wtedy piersi są mniej ssane, czyli dostają sygnał, że potrzeba już mniej mleka i rzeczywiście mniej wtedy produkują, więc zaczyna się coraz więcej dokarmiać i znowu piersi mniej produkują i tak dalej...
Poza tym nie ma czegoś takiego jak "złe mleko". Organizm kobiety traktuje to jako priorytet i bez względu na dietę matki wyprodukuje takie mleko i w takiej ilości, jakie jest aktualnie dla dziecka potrzebne. A jeśli chodzi o laktator, to nie ma znaczenia, ile uda się nim odciągnąć - piersi są stworzone nie dla laktatora, tylko dla dziecka i nic nie działa lepiej na pobudzenie laktacji niż dziecko. Żeby sprawdzić czy dziecko się najada, nie ma potrzeba odciągać i mierzyć mu ml, tylko sprawdzać przyrosty wagi.
Jak mi dali w szpitalu przy wypisie książeczkę Kaja, to tam było napisane "karmienie mieszane", więc poszłam na noworodki i mówię, żeby to poprawili. Strasznie były zdziwione pielęgniarki, że nie dokarmiałam, bo "przecież WSZYSCY dokarmiają" Ale chyba ja nie jestem jakaś inna niż ogół społeczeństwa Uwierzcie, Kochane, w siebie i Wasze piersi
Jeszcze dam linka do ciekawego artykułu doradcy laktacyjnego (zauważyłam go przy tych naskarpetnikach, do których ktoś kiedyś dał linka) - http://www.nowamatkapolka.pl/plugins...ex.php?lang=pl
No to chyba wystarczy
brawo

jak dobrze, ze tu wpadłaś, takie proste a tylu Mamom może pomóc
_Maya_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 20:10   #2509
Gaabbi
Wtajemniczenie
 
Avatar Gaabbi
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 875
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez kism Pokaż wiadomość

I jeszcze chciałam słówko o karmieniu piersią. Może niektórzy pomyślą, że jestem nawiedzona w tym względzie, ale co tam, niech stracę... Tak mi przykro jak tyle z Was pisze, że nie ma mleka, ma złe mleko, itd... Tak więc piszę to do tych, którym zależy bardzo na karmieniu piersią. Wśród położnych i lekarzy zdania bywają mocno podzielone, więc jak macie jakiś problem, to szukajcie doradcy laktacyjnego zanim się poddacie! Jak się zaczyna dokarmiać, to zaczyna się błędne koło - sądzicie, że mleka jest za mało i zaczynacie dokarmiać, wtedy piersi są mniej ssane, czyli dostają sygnał, że potrzeba już mniej mleka i rzeczywiście mniej wtedy produkują, więc zaczyna się coraz więcej dokarmiać i znowu piersi mniej produkują i tak dalej...
Poza tym nie ma czegoś takiego jak "złe mleko". Organizm kobiety traktuje to jako priorytet i bez względu na dietę matki wyprodukuje takie mleko i w takiej ilości, jakie jest aktualnie dla dziecka potrzebne. A jeśli chodzi o laktator, to nie ma znaczenia, ile uda się nim odciągnąć - piersi są stworzone nie dla laktatora, tylko dla dziecka i nic nie działa lepiej na pobudzenie laktacji niż dziecko. Żeby sprawdzić czy dziecko się najada, nie ma potrzeba odciągać i mierzyć mu ml, tylko sprawdzać przyrosty wagi.
Jak mi dali w szpitalu przy wypisie książeczkę Kaja, to tam było napisane "karmienie mieszane", więc poszłam na noworodki i mówię, żeby to poprawili. Strasznie były zdziwione pielęgniarki, że nie dokarmiałam, bo "przecież WSZYSCY dokarmiają" Ale chyba ja nie jestem jakaś inna niż ogół społeczeństwa Uwierzcie, Kochane, w siebie i Wasze piersi
Jeszcze dam linka do ciekawego artykułu doradcy laktacyjnego (zauważyłam go przy tych naskarpetnikach, do których ktoś kiedyś dał linka) - http://www.nowamatkapolka.pl/plugins...ex.php?lang=pl
No to chyba wystarczy
Witaj kism
Trzymajcie się dzielnie z tymi cholernymi kolkami Pocieszające jest to, że kolki mijają. Pozostaje czekać.
Świetnie napisane o karmieniu piersią Myślę, że dobre nastawienie to połowa sukcesu. Ja od początku byłam bardzo nastawiona na karmienie piersią i jakoś daję radę Bolą suty jak cholera, czasami się zastanawiam, czy Małej wystarcza pokarmu itp., ale się nie poddaję. Odciąganie pokarmu chcę praktykować tylko po to, że jak przyjdzie mi gdzieś wyjść, to P będzie mógł nakarmić Hanię moim mlekiem, a nie mm.

Co do fb, to ja chyba też nie dołączę Nadal nie wiemy kto nam nabruździł z mailem...

Hania usnęła po ostatnim karmieniu i śpi już 40min. Im bliżej nocy, tym bardziej się wycisza, grzeczna Dziewczynka Zaraz musimy ją obudzić na kąpanie. Później cyc i znowu nyny Może jeszcze zdążymy przed meczem

Edytowane przez Gaabbi
Czas edycji: 2012-06-24 o 20:12
Gaabbi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 20:15   #2510
blueelektron
Rozeznanie
 
Avatar blueelektron
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 977
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez kism Pokaż wiadomość
Hello
Troszkę się nie odzywałam... Kaj już ewidentnie ma kolki, podaje mu Espumisan i Delicol, nosimy go, czasem suszarka pomaga, dostaje już czasem smoczek, żeby nie ssać ciągle z piersi (bo wcale mu lepiej po piersi nie było, ulewał dużo, jakby był przejedzony), są lepsze i gorsze dni... Dziś lepszy, więc jestem Na spacerze tak się uśpił, że jeszcze dosypia w wózku w domu.
Jedno dziecko miałam bezkolkowe i nie odbijające, to teraz mam odwrotnie dla równowagi we wszechświecie Ale jakoś sobie z tym radzimy, zajmujemy się nim na zmianę z tż, tylko po prostu boli serducho, jak się patrzy, jak on tak płacze
Ktoś pytał kiedy się zaczęły kolki? U nas chyba tak standardowo, tzn. tak lekko zaczęło się po 3 tyg., a po 4 tyg. już mocniej.

Gratuluję nowym mamom i cioci!!!
I witam wracające do domu
Czytam Wasze opisy i oglądam zdjęcia dzieciaczków - wszystkie super! Wybaczcie, że nie komentuję na bieżąco, ale chętnie zawsze czytam
Tak mi przykro wobec mam czerwcowych, że są takie "zaniedbane" tzn. nie ma dla nich tak dużo postów z kciukami i gratulacjami jak to było w maju, tyle mam już jest zajętych i coraz mniej zaglądają na forum.
Ale wiedzcie Kochane Czerwcóweczki, że kibicuję wszystkim i trzymam mocno kciuki za lekkie porody!

Co jeszcze z aktualnych tematów...
Nie dołączam do grupy na fb Jakiś czas temu uznałyśmy, że nie ma sensu zakładać klubu ani nowej poczty, dopóki wcześniejsza sprawa nie zostanie wyjaśniona i nic przecież w tym względzie się nie zmieniło (chyba że ja o czymś nie wiem... ), toteż nie mam ochoty ujawniać tak wielu informacji o sobie W dodatku, choć metoda doboru członków grupy w ten sposób, że bierzemy tylko tych którzy są od początku, wydaje się być dobra, to jest krzywdząca dla dziewczyn, które dołączyły do nas późno, ale są regularnie i się lubimy. Suma sumarum ja zostaję tutaj i będę pisać z tymi, którzy zostaną

I jeszcze chciałam słówko o karmieniu piersią. Może niektórzy pomyślą, że jestem nawiedzona w tym względzie, ale co tam, niech stracę... Tak mi przykro jak tyle z Was pisze, że nie ma mleka, ma złe mleko, itd... Tak więc piszę to do tych, którym zależy bardzo na karmieniu piersią. Wśród położnych i lekarzy zdania bywają mocno podzielone, więc jak macie jakiś problem, to szukajcie doradcy laktacyjnego zanim się poddacie! Jak się zaczyna dokarmiać, to zaczyna się błędne koło - sądzicie, że mleka jest za mało i zaczynacie dokarmiać, wtedy piersi są mniej ssane, czyli dostają sygnał, że potrzeba już mniej mleka i rzeczywiście mniej wtedy produkują, więc zaczyna się coraz więcej dokarmiać i znowu piersi mniej produkują i tak dalej...
Poza tym nie ma czegoś takiego jak "złe mleko". Organizm kobiety traktuje to jako priorytet i bez względu na dietę matki wyprodukuje takie mleko i w takiej ilości, jakie jest aktualnie dla dziecka potrzebne. A jeśli chodzi o laktator, to nie ma znaczenia, ile uda się nim odciągnąć - piersi są stworzone nie dla laktatora, tylko dla dziecka i nic nie działa lepiej na pobudzenie laktacji niż dziecko. Żeby sprawdzić czy dziecko się najada, nie ma potrzeba odciągać i mierzyć mu ml, tylko sprawdzać przyrosty wagi.
Jak mi dali w szpitalu przy wypisie książeczkę Kaja, to tam było napisane "karmienie mieszane", więc poszłam na noworodki i mówię, żeby to poprawili. Strasznie były zdziwione pielęgniarki, że nie dokarmiałam, bo "przecież WSZYSCY dokarmiają" Ale chyba ja nie jestem jakaś inna niż ogół społeczeństwa Uwierzcie, Kochane, w siebie i Wasze piersi
Jeszcze dam linka do ciekawego artykułu doradcy laktacyjnego (zauważyłam go przy tych naskarpetnikach, do których ktoś kiedyś dał linka) - http://www.nowamatkapolka.pl/plugins...ex.php?lang=pl
No to chyba wystarczy


Kochane Tarnowianki, kiedy umawiamy się na jakiś spacerek? Może park strzelecki? Macie ochotę?
super ten artykuł
__________________
w57vpc0z8sa98om5synuś
http://www.suwaczki.com/tickers/zem3x1hpno28lwjv.png
blueelektron jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 21:05   #2511
clauudik
Rozeznanie
 
Avatar clauudik
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 906
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

_millena to ja spisywałam w myślach pozew rozwodowy a do tego co napisała kism dodałabym tylko - AMEN! Ja też tu trąbie od samego początku, że nie ma niewartościowego mleka itp, ale z drugiej strony jak widać na przykładzie agatki czasem karmienie mm jest po prostu lepsze dla dziecka. Szkoda, że tak jest. A co do spaceru to chętnie

Moja gadzina już śpi, ale też cały dzień miał na czuwaniu. Na szczęście miał babcię i ciocię do noszenia i bawienia. Ja szczerze nie rozumiem robienia afery z tego, że babcia chce wziąć na ręce wnuczka. Wręcz byłoby dla mnie dziwne gdyby nie chciała.Zwłaszcza, że Gaabbi chyba Ty pisałaś, że mogłabyś rodzić z teściową i chodziła z Tobą na wizyty (chyba, że się mylę).
I współczuję blizn dziewczęta, ja na szczęście w tym temacie jestem zielona.
__________________
Razem od 14/08/2009
Zaręczeni od 01/06/2010
Mąż i Żona od 14/08/2011

Nasz skarb 06/05/2012

...and nothing else matters...

http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b9vvjae3cdu8n.png
clauudik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 21:11   #2512
Gaabbi
Wtajemniczenie
 
Avatar Gaabbi
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 875
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez clauudik Pokaż wiadomość
_millena to ja spisywałam w myślach pozew rozwodowy a do tego co napisała kism dodałabym tylko - AMEN! Ja też tu trąbie od samego początku, że nie ma niewartościowego mleka itp, ale z drugiej strony jak widać na przykładzie agatki czasem karmienie mm jest po prostu lepsze dla dziecka. Szkoda, że tak jest. A co do spaceru to chętnie

Moja gadzina już śpi, ale też cały dzień miał na czuwaniu. Na szczęście miał babcię i ciocię do noszenia i bawienia. Ja szczerze nie rozumiem robienia afery z tego, że babcia chce wziąć na ręce wnuczka. Wręcz byłoby dla mnie dziwne gdyby nie chciała.Zwłaszcza, że Gaabbi chyba Ty pisałaś, że mogłabyś rodzić z teściową i chodziła z Tobą na wizyty (chyba, że się mylę).
I współczuję blizn dziewczęta, ja na szczęście w tym temacie jestem zielona.
Nie mylisz się, to ja pisałam i Mama P była z nami przy porodzie. Tzn. była i nie była. Wchodziła co jakiś czas, ale więcej Jej nie było.
Nie wiem co mi się porobiło. Już właśnie w czasie porodu nie chciałam, żeby mi pomagała. Nawet jak jechaliśmy do szpitala, to prosiłam P, żeby powiedział swojej Mamie, żeby z nami nie jechała. Ale jak zajechaliśmy zostawić klucze, to Mama P już była gotowa do wyjścia i żadne z nas nie miało odwago Jej powiedzieć, że nie chcemy, żeby jechała Teraz, to już w ogóle jestem nastawiona bojowo. Drażni mnie bardzo, jak chcą brać moją Hanię na ręce Zaraz po porodzie mnie to nie denerwowało i praktycznie wszyscy mieli Ją na rękach, a teraz...czuję się jak lwica, która broni swojego dziecka, ale przed czym/kim Tak jak pisałam, może to hormony
Gaabbi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 21:14   #2513
_millena
Zadomowienie
 
Avatar _millena
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 718
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez sailormaary Pokaż wiadomość
AAA ja niestety mam kupione te belli;/ Ja niestety tak samo nie mogłam nic zrobić ani ćwiczyć, też zagrożona ciąża;/ a teraz jak już mogę to za późno choć ćwiczę mięśnie kegla, aczkolwiek to chyba nie na to
Moja mama się jakoś nie uskarża na to nacinanie, a miała nacinane i pęknięte 3 razy (przy każdym porodzie) Może będę miała farta mnie dobrze zszyją
chyba wszystkie podpaski sa "plastikowe" wiec firma nieistotna.
co do szycia: ja bym myslala raczej w kategoriach : nie miec pecha . nie trzeba miec farta zeby byc dobrze zszytym mam wrazenie,ze wiekszosc kobiet nie ma z tym problemu.

Cytat:
Napisane przez inwytka Pokaż wiadomość
co do porodu, to mam podobne doświadczenie co millena, przez tydzień na du.pie nie mogłam usiąsc w szpitalu chodziłam jak połamana, a dziewczyny po cc śmigały też nie zaglądam na doł, bo się boję. Wystarczy mi, że jak ginka ostatnio włożyła mi wziernik, to tak lekko wszedł, a zawsze był z tym problem (przed porodem zapytała mnie jak ja chce urodzić, skoro tak się spinam przy badaniu) już nawet nie chce myślec co z seksem, bo nadal się nie odważyłam no i podziwiam dziewczyny, które już za rok chcą mieć kolejne dziecko. Ja już powiedziałam tż, że może za 5 lat kolejne, o ile Kalina nie da nam w kość cieszę się macierzyństwem, ale czasem mnie męczy to, że ta mała istotka zawłaszcza sobie moje ciało już od 10 miesięcy, a teraz jeszcze brakuje mi czasu dla siebie, co dziś dotkliwie odczułam
ja tez sie czuje oszukana wszedzie pisza ze noworodki spia po 20 godzin .... a moj jakos nie wyciaga normy
ciekawa jestem jak to bedzie u mnie z przytulankami,na razie wlos mi sie jezy na glowie jak o tym pomysle.....

Cytat:
Napisane przez Gaabbi Pokaż wiadomość
Byliśmy na dłuuugim spacerze...za długim, bo pod koniec Hania się obudziła i krzyczała tak, że wszyscy się za nami oglądali Ale dałam jej butlę z wodą i o dziwo ściągnęła kilka łyczków, a później o dziwo wzięła smoczka i jakoś do domu dotrwaliśmy. Później 30min dojenia cyca, a teraz już godzina aktywności: kwilenie, rozglądanie się, machanie rączkami i nóżkami Na szczęście u P na rękach uspakaja się błyskawicznie i to właśnie P się Nią teraz zajmuje Śmieje się, że ja chyba pójdę do pracy, a P zostanie z Małą w domu.



Może faktycznie spróbuję z woreczkami i mrożeniem. Mam dwa pojemniki, ale w nich bardzo mało mleka się mieści.
Ściągnęłam w sumie 50ml i zostawiłam na szafce. Poszliśmy na spacer i chyba już teraz to mleko się do niczego nie nadaje, tak Mogłam schować do lodówki No nic, wyleję i ściągnę nowe. A istnieje możliwość, że jak Hania dostanie mleko w butelce, to później nie będzie chciała doić cycka?

Twój poród faktycznie nie należał do najłatwiejszych A wiesz skąd te wszystkie powikłania u Ciebie? Może ten krwotok miał właśnie powiązanie z zoo???

Czyli jedziesz do mamy? Myślisz, że to faktycznie dobry pomysł? Odciążysz swojego Chłopa już zupełnie. A może lepiej by było zagonić Go do opieki nad dzieckiem Musicie się przecież jakoś dogadać, bo kiedyś od Mamy wrócisz.
U nas, na szczęście, jest tak, że moje główne zadanie, to karmienie Hani. P zajmuje się resztą, no może za wyjątkiem porannej toalety dziecka, bo w tygodniu Go nie ma, a w niedzielę też ja to robię, bo On nawet nie wie jak W nocy, jak Hania mnie budzi na karmienie, to albo P wstaje pierwszy i przewija Hanię, albo po karmieniu Go budzę i wtedy przewija. Nie ma zlituj. Czasami sama pójdę przewinąć, ale to rzadko.
mysmy tez byli dzis dlugo na spacerku i tez pod koniec sie rozdarło piskle, ale mysmy wody nie mieli wiec na łeb na szyje pędzilismy na karmienie do domku.
Jesli chodzi o krwotok to ani polozna ani lekarz nie odpowiedzieli mi na pytanie co go spowodowało. Usłyszałam , że nie wiedzą. Wyglądali też na takich co to się go nie spodziewali
Wyjazd do Mamy - wiesz ja już nie daję rady. Nie moge angażować meza bo on oprocz swojego etatu , przejał też moją firmę. Z czegoś trzeba zyc, wiec albo rybki albo akwarium. Domyslam sie ze jest zmeczony, bo ciagnie dwa etaty tak na prawdę, ale szlag mnie trafia jak widze go bawiacego sie nowym telefonem albo spiacego na kanapie, albo nie reagujacego na placz dziecka w nocy. Czesto sie klocimy, ja na prawde kiepsko znosze trudy macierzyństwa, chce sobie odpocząc chociac od trudów małzenskich. Moze i jest to zamiatanie problemow pod dywan, ale u mamy przynajmniej bede miec ugotowane, posprzatane i poprasowane. Nie bede sie musiala martwić o zakupy i cala reszte obowiązków domowych, ktore jednak mam na głowie. Poza tym przyjacilka mojej mamy jest pediatrą, zresztą byla też moim lekarzem w dzieciństwie. Zamierzam sie do niej udać, zbada małego, moze coś doradzi w kwestii kolek, placzu i niesypiania. Chce , zeby mnie jeszcze umowiła z doradcą laktacyjnym, może wreszcie mi ktoś wytknie błedy ktore popełniam i pomoze je jakoś naprawić.
KOlejna sprawa - rodzice mieszkaja na wsi, maja super ogród, jest spokojnie , czysto, pachnie swieżo ścieta trawą i krowimi plackami od sąsiada hahaha. Moze taki sielski klimat lepiej zadziała na młodego niż zasmogowany Kraków.
W sumie to mysle, ze przy dziecku bede miec mniejsza pomoc, obydwoje rodzice pracuja , wiec w gruncie rzeczy bede sama w domu, ale musze sprobować, bo jestem na skraju załamania nerwowego i niestety mam wrazenie ze krok od deprechy. Macierzynstwo mnie rozczarowało, moj maz mnie rozczarował, świat mnie rozczarował. Muszę sie pozbierać, chociazby dla dobra dziecka, bo nie hcce zeby potem mialo jakies stany lekowe przez swoją niezrównoważona psychicznie matkę.
ja sobie jeszcze meza ustawię, ale potrzebuje zregenerować siły, zeby nie ustawiać wrzaskiem i pretensjami i rozkazami, tylko normalną szczerą rozmową, bo na dzien dzisiejszy , moge smialo stwierdzić, ze cierpliwość ma sięgneła dna. zarówno do dziecka jak i do męza.

Cytat:
Napisane przez Gaabbi Pokaż wiadomość
Wolę nie ryzykować. Podleję tym mlekiem kwiatki, może będą szybciej rosły W szpitalu ktoś opowiadał anegdotę, że jakaś kobita tak robiła, że odciągała mleko i podlewała nim kwiatki

Jutro odciągnę znowu i spróbuję Hani podać butelką. Muszę sprawdzić, czy to zda egzamin. Zastanawia mnie tylko to, czy Hania się nie rozleniwi i nie odrzuci cyca, jak zobaczy, że z butelki leci jak tralala, nie trzeba się męczyć.
najpierw zobacz czy ona bedzie w ogole potrafiła ssać z butelki
moj je ze 3-4 razy dziennie butle mleka mm i absolutnie sie nie odzwyczaił od cyca, a wrecz odwrotnie. Nie ma to jak cyc mamy.
jakie masz butelki ? ja np zauwazylam ze z butelek Lovi leci wolniej , jest twardy smoczek i trzeba sie nameczyc zeby wyciagnac, ale z kolei malec sie zapowietrza bardziej niż przy butelkach Aventu.

Cytat:
Napisane przez kism Pokaż wiadomość
Hello
Troszkę się nie odzywałam...
fajnie, ze sie odezwałaś ! zastanawialam sie ostatnio co u Ciebie.

Co do tego karmienia mieszanego to z jednej strony chyba przynaje Ci racje, ale z drugiej strony co ma zrobic matka taka jak ja, gdzie powtarza sie schemat :
jemy z jednej piersi przez 30 minut, potem odkladam goscia do lozeczka, nastepnie jest ryk, jemy z drugiej piersi kolejne 20-30 min , odkladam, ryk, szukanie cyca, zjadanie raczek, i tym podobne ceregiele. Widze ze dziecko jest glodne, a ja zmeczona. Jak nie dam butli to bedzie ryk . Owszem , moge dostawic do piersi ( tak robilam na poczatku), ale to by oznaczalo ze moj dzien bedzie polegał na przystawianiu raz do jednej piersi raz do drugiej... w koncu dochodzi do tego, ze piersi przestają nadążać z produkcją, albo inaczej - produkuja na potege. Mlody w koncu po 5 godzinach zasypia, a ja z poranionymi brodawkami musze dociagać pokarm laktatorem bo moje piersi nadal sa na wysokich obrotach i tylko czekaja na przyssanie sie ssaka cycoholika.
Na pewno bede odchodzić od butli, staram sie jak najrzadziej ją podawać. Dzisiaj dostal akurat juz 3 butle bo jest wyjatkowo marudny. Natomiast przeważnie sprowadza sie to do 2 butli max na dobe. Jedną podaje okolo 10 , bo zauwazylam ze jak nie walnie klocka to jak podam mu rano butle to pojdzie i kupa i wtedy sie nie meczy z gazami . I jedną mu daje na noc, zeby troche pospać.
Bardzo bym chciala, zeby moje dziecko po cycu spało chociaż 1,5 godziny, ale on po cycku ma po prostu 15-30 minutowe drzemki, a ja takiego tempa po prostu nie wytrzymuje i nie mam zamiaru udawać matki teresy i nie jestem też zadną meczennicą wiec troche dla wlasnej wygody stosuje to karmienie mieszane, jednoczesnie zdajac sobie sprawe, ze jesli mu podam butle to dzieciak wreszcie sie wyspi, bo po cycku jakos nie moze.
__________________

_millena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 21:20   #2514
Alfahelisa
Zakorzenienie
 
Avatar Alfahelisa
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 271
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez kism Pokaż wiadomość
Jeszcze dam linka do ciekawego artykułu doradcy laktacyjnego (zauważyłam go przy tych naskarpetnikach, do których ktoś kiedyś dał linka) - http://www.nowamatkapolka.pl/plugins...ex.php?lang=pl
No to chyba wystarczy
to byłam ja
też już kiedyś podawałam link do tych felietonów (przy okazji prawidłowego przystawiania do piersi pisałam) w zakładce "biust w wielkim mieście" jest 8 artykułów które warto przeczytać


jeszcze apropo dopajania, moja położna mówi, żeby nie dopajać tylko do piersi przystawiać. W gruncie rzeczy nie wiele to wnosi do tematu, bo ile osób tyle opinii i porad
__________________
"Tego dnia
Upadł duch
Wygięła się do wewnątrz
Bezpowrotnie elipsa ma"
Aniołek 7t4d [*] 25.05.2011 i nic już nie będzie takie samo
Wiktor 13.07.2012 kochany szczęściarz urodzony 13ego w piątek
Gloria- 07.06.2015 - nasza księżniczka

Edytowane przez Alfahelisa
Czas edycji: 2012-06-24 o 21:22
Alfahelisa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 21:44   #2515
niunia32
Zakorzenienie
 
Avatar niunia32
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 5 987
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

PO chrzcinach

Malwinka była grzeczna w kościele. w domu też. została wynoszona przez ciotki, wujków, babcie, dziadka. jedynie kuzynki nie nosiły, ale bujały w wózku...

wracam sprzątać. odezwe się jutro
__________________
Nasz Ślub 27.08.2011

Malinka

Haniusia
niunia32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 21:45   #2516
szerylka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 183
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Ciekawy artykuł dla mam karmiących

Mit kapusty
Karmiące matki słyszą często zalecenia, by nie jeśćkapusty, czekolady, i innych tego typu pokarmów, ponieważ mogą one „przenikać” do ich mleka. To nonsens! Normalna, urozmaicona dieta nie ma wpływu na kobiece mleko. Przypominają mi sięw tym miejscu kobiety indyjskie, których ostra, pikantna dieta może zaburzyć trawienie większości dorosłych Amerykanów. A jednak ich pokarm służy niemowlętom.
Przyczyną gazów u dziecka nie jest obecnośćkapusty lub czegokolwiek podobnego w pożywieniu matki. Zjawisko to powstaje na skutek połykania powietrza, nieprawidłowego odbijania (przed karmieniem, w trakcie i po jego zakończeniu) oraz niedojrzałości układu trawiennego niemowląt.
Od czasu do czasu może wystąpić wrażliwość dziecka na niektóre składniki pożywienia matki. Przeważnie są to białka pochodzące z mleka krowiego, soi, pszenicy, ryb, kukurydzy, jajek i orzechów. Będąc przekonaną, że dziecko reaguje na jakiś element diety matki, należy pokarm ten wyeliminować z jadłospisu na dwa do trzech tygodni i po upływie tego okresu wprowadzić go ponownie.
Należy pamiętać, że również ćwiczenia fizyczne wpływają na jakość kobiecego mleka. Podczas intensywnego wysiłku mięśnie wytwarzają kwas mlekowy, który może wywołać ból brzuszka u niemowląt karmionych metodą naturalną. Powinna upłynąć co najmniej godzina od zakończenia treningu do rozpoczęcia karmienia.
Ilości pokarmu
Jeżeli nie odciągamy i nie ważymy pokarmu (patrz: dalej), trudno ocenić, ilefaktycznie dziecko otrzymuje. Jakkolwiek nie zalecam karmienia według zegarka, tojednak wiele matek prosi o określenie przybliżonego czasu karmienia. U niemowlątstarszych ssanie staje się bardziej efektywne, w związku z czym karmienie zajmuje mniejczasu. Poniżej podaję ramowe okresy karmienia wraz z przybliżonymi ilościami pokarmu:
4-8 tygodni: Do 40 minut (60-150 g)
8-12 tygodni: Do 30 minut (120-180 g)
3-6 miesięcy: Do 20 minut (150-240 g)


• Świeżo odciągnięty pokarm należy natychmiast umieścić w lodówce; przechowuje się go nie dłużej niż 72 godziny.
• W zamrażarce lub zamrażalniku pokarm można przechowywać do sześciu miesięcy, jednak po upływie tego czasu potrzeby dziecka będą już inne. Zapotrzebowania pokarmowe niemowlęcia miesięcznego, trzymiesięcznego i półrocznego znacznie się od siebie różnią. Cud naturalnego karmienia polega na tym, że skład pokarmu zmienia się wraz z rozwojem dziecka. Jeśli zamrożony pokarm ma zaspokoić zapotrzebowanie kaloryczne, to nie należy przechowywać więcej niż dwanaście woreczków 120-gramowych. W pierwszej kolejności wykorzystujemy oczywiście pokarm najstarszy.
• Kobiece mleko przechowuje się w sterylizowanych butelkach lub w woreczkach plastikowych przeznaczonych specjalnie do tego celu (chemikalia wydzielające się ze zwykłych torebek foliowych mogą wchodzić w reakcje z pokarmem i zmieniać jego skład). Każdy woreczek lub butelkę opatrujemy datą i godziną. Pokarm przechowujemy w pojemnikach sześćdziesięcio-i studwudziestogramowych, dla uniknięcia strat.
• Pamiętajmy, że pokarm jest ludzką wydzieliną Zawsze myjemy ręce i unikamy niepotrzebnego przelewania. Najlepiej odciągać mleko wprost do woreczków, w których będzie zamrażane.
• Rozmrażanie polega na umieszczeniu szczelnego pojemnika w misce z ciepłą wodą na około trzydziestu minut. Nigdy nie używamy do tego celu kuchenek mikrofalowych, które zmieniają mleko, rozkładając zawarte w nim białka. Wstrząsamy pojemnikiem, by wymieszać tłuszcz, który mógł się oddzielić i unieść podczas rozmrażania. Pokarm rozmrożony trzeba natychmiast wykorzystać; nie wolno go przechowywać w lodówce dłużej niż 24 godziny. Można go mieszać z pokarmem świeżym, nie należy go jednak nigdy ponownie zamrażać.
WSKAZÓWKA: Po zakończeniu karmienia wycieramy brodawki czystą myjką. Resztki pokarmu mogą stać się pożywką dla bakterii i przyczyną powstania pleśniawek

Edytowane przez szerylka
Czas edycji: 2012-06-24 o 21:50
szerylka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 21:47   #2517
clauudik
Rozeznanie
 
Avatar clauudik
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 906
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez Gaabbi Pokaż wiadomość
Nie mylisz się, to ja pisałam i Mama P była z nami przy porodzie. Tzn. była i nie była. Wchodziła co jakiś czas, ale więcej Jej nie było.
Nie wiem co mi się porobiło. Już właśnie w czasie porodu nie chciałam, żeby mi pomagała. Nawet jak jechaliśmy do szpitala, to prosiłam P, żeby powiedział swojej Mamie, żeby z nami nie jechała. Ale jak zajechaliśmy zostawić klucze, to Mama P już była gotowa do wyjścia i żadne z nas nie miało odwago Jej powiedzieć, że nie chcemy, żeby jechała Teraz, to już w ogóle jestem nastawiona bojowo. Drażni mnie bardzo, jak chcą brać moją Hanię na ręce Zaraz po porodzie mnie to nie denerwowało i praktycznie wszyscy mieli Ją na rękach, a teraz...czuję się jak lwica, która broni swojego dziecka, ale przed czym/kim Tak jak pisałam, może to hormony
Oo to nie chwaliłaś się, że rodziłaś z teściową chyba może to faktycznie hormony. Ja miałam agresora strasznego tylko na ludzi, którzy zaczepiali/dotykali! moje dziecko jak spało, i podobnie jak ktoś wyżej pisał, na pytania "On znowu śpi?!". Gdybym nie pozwoliła mojej mamie brać na ręce małego to pewnie wisiałby non stop na rękach, a ja nie mogłabym się nigdzie ruszyć z domu.
Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
Wyjazd do Mamy - wiesz ja już nie daję rady. Nie moge angażować meza bo on oprocz swojego etatu , przejał też moją firmę. Z czegoś trzeba zyc, wiec albo rybki albo akwarium. Domyslam sie ze jest zmeczony, bo ciagnie dwa etaty tak na prawdę, ale szlag mnie trafia jak widze go bawiacego sie nowym telefonem albo spiacego na kanapie, albo nie reagujacego na placz dziecka w nocy. Czesto sie klocimy, ja na prawde kiepsko znosze trudy macierzyństwa, chce sobie odpocząc chociac od trudów małzenskich. Moze i jest to zamiatanie problemow pod dywan, ale u mamy przynajmniej bede miec ugotowane, posprzatane i poprasowane. Nie bede sie musiala martwić o zakupy i cala reszte obowiązków domowych, ktore jednak mam na głowie. Poza tym przyjacilka mojej mamy jest pediatrą, zresztą byla też moim lekarzem w dzieciństwie. Zamierzam sie do niej udać, zbada małego, moze coś doradzi w kwestii kolek, placzu i niesypiania. Chce , zeby mnie jeszcze umowiła z doradcą laktacyjnym, może wreszcie mi ktoś wytknie błedy ktore popełniam i pomoze je jakoś naprawić.
KOlejna sprawa - rodzice mieszkaja na wsi, maja super ogród, jest spokojnie , czysto, pachnie swieżo ścieta trawą i krowimi plackami od sąsiada hahaha. Moze taki sielski klimat lepiej zadziała na młodego niż zasmogowany Kraków.
W sumie to mysle, ze przy dziecku bede miec mniejsza pomoc, obydwoje rodzice pracuja , wiec w gruncie rzeczy bede sama w domu, ale musze sprobować, bo jestem na skraju załamania nerwowego i niestety mam wrazenie ze krok od deprechy. Macierzynstwo mnie rozczarowało, moj maz mnie rozczarował, świat mnie rozczarował. Muszę sie pozbierać, chociazby dla dobra dziecka, bo nie hcce zeby potem mialo jakies stany lekowe przez swoją niezrównoważona psychicznie matkę.
ja sobie jeszcze meza ustawię, ale potrzebuje zregenerować siły, zeby nie ustawiać wrzaskiem i pretensjami i rozkazami, tylko normalną szczerą rozmową, bo na dzien dzisiejszy , moge smialo stwierdzić, ze cierpliwość ma sięgneła dna. zarówno do dziecka jak i do męza.
Ja Cię w pełni rozumiem i popieram. Mam nadzieję, że u mamy odżyjesz, a klimat będzie sprzyjał Małemu i oboje zaczniecie się cieszyć macierzyństwem. Co do zamiatania problemów pod dywan, nie traktuj tak tego. Czasem chyba lepiej przeczekać. A swoją drogą ja mam w domu (garażu) siekierę
Cytat:
Napisane przez Alfahelisa Pokaż wiadomość
jeszcze apropo dopajania, moja położna mówi, żeby nie dopajać tylko do piersi przystawiać. W gruncie rzeczy nie wiele to wnosi do tematu, bo ile osób tyle opinii i porad
Gdybym nie proponowała mojej bestii wody to nie odrywałby się od cyca wcale. Inna sprawa, że woda mu nie bardzo smakuje i rzadko da się oszukać.

Ja jestem zadowolona z antykolkowych TT, dużo lepsze bąki niż po Avencie chociaż porównanie mam chyba średnie, bo z Aventu mam tylko butelkę w komplecie z laktatorem.
__________________
Razem od 14/08/2009
Zaręczeni od 01/06/2010
Mąż i Żona od 14/08/2011

Nasz skarb 06/05/2012

...and nothing else matters...

http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b9vvjae3cdu8n.png
clauudik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 21:53   #2518
Alfahelisa
Zakorzenienie
 
Avatar Alfahelisa
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 271
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez szerylka Pokaż wiadomość
Ciekawy artykuł dla mam karmiących

Mit kapusty
Karmiące matki słyszą często zalecenia, by nie jeśćkapusty, czekolady, i innych tego typu pokarmów, ponieważ mogą one „przenikać” do ich mleka. To nonsens! Normalna, urozmaicona dieta nie ma wpływu na kobiece mleko. Przypominają mi sięw tym miejscu kobiety indyjskie, których ostra, pikantna dieta może zaburzyć trawienie większości dorosłych Amerykanów. A jednak ich pokarm służy niemowlętom.
Przyczyną gazów u dziecka nie jest obecnośćkapusty lub czegokolwiek podobnego w pożywieniu matki. Zjawisko to powstaje na skutek połykania powietrza, nieprawidłowego odbijania (przed karmieniem, w trakcie i po jego zakończeniu) oraz niedojrzałości układu trawiennego niemowląt.
Od czasu do czasu może wystąpić wrażliwość dziecka na niektóre składniki pożywienia matki. Przeważnie są to białka pochodzące z mleka krowiego, soi, pszenicy, ryb, kukurydzy, jajek i orzechów. Będąc przekonaną, że dziecko reaguje na jakiś element diety matki, należy pokarm ten wyeliminować z jadłospisu na dwa do trzech tygodni i po upływie tego okresu wprowadzić go ponownie.
Należy pamiętać, że również ćwiczenia fizyczne wpływają na jakość kobiecego mleka. Podczas intensywnego wysiłku mięśnie wytwarzają kwas mlekowy, który może wywołać ból brzuszka u niemowląt karmionych metodą naturalną. Powinna upłynąć co najmniej godzina od zakończenia treningu do rozpoczęcia karmienia.
Ilości pokarmu
Jeżeli nie odciągamy i nie ważymy pokarmu (patrz: dalej), trudno ocenić, ilefaktycznie dziecko otrzymuje. Jakkolwiek nie zalecam karmienia według zegarka, tojednak wiele matek prosi o określenie przybliżonego czasu karmienia. U niemowlątstarszych ssanie staje się bardziej efektywne, w związku z czym karmienie zajmuje mniejczasu. Poniżej podaję ramowe okresy karmienia wraz z przybliżonymi ilościami pokarmu:
4-8 tygodni: Do 40 minut (60-150 g)
8-12 tygodni: Do 30 minut (120-180 g)
3-6 miesięcy: Do 20 minut (150-240 g)


• Świeżo odciągnięty pokarm należy natychmiast umieścić w lodówce; przechowuje się go nie dłużej niż 72 godziny.
• W zamrażarce lub zamrażalniku pokarm można przechowywać do sześciu miesięcy, jednak po upływie tego czasu potrzeby dziecka będą już inne. Zapotrzebowania pokarmowe niemowlęcia miesięcznego, trzymiesięcznego i półrocznego znacznie się od siebie różnią. Cud naturalnego karmienia polega na tym, że skład pokarmu zmienia się wraz z rozwojem dziecka. Jeśli zamrożony pokarm ma zaspokoić zapotrzebowanie kaloryczne, to nie należy przechowywać więcej niż dwanaście woreczków 120-gramowych. W pierwszej kolejności wykorzystujemy oczywiście pokarm najstarszy.
• Kobiece mleko przechowuje się w sterylizowanych butelkach lub w woreczkach plastikowych przeznaczonych specjalnie do tego celu (chemikalia wydzielające się ze zwykłych torebek foliowych mogą wchodzić w reakcje z pokarmem i zmieniać jego skład). Każdy woreczek lub butelkę opatrujemy datą i godziną. Pokarm przechowujemy w pojemnikach sześćdziesięcio-i studwudziestogramowych, dla uniknięcia strat.
• Pamiętajmy, że pokarm jest ludzką wydzieliną Zawsze myjemy ręce i unikamy niepotrzebnego przelewania. Najlepiej odciągać mleko wprost do woreczków, w których będzie zamrażane.
• Rozmrażanie polega na umieszczeniu szczelnego pojemnika w misce z ciepłą wodą na około trzydziestu minut. Nigdy nie używamy do tego celu kuchenek mikrofalowych, które zmieniają mleko, rozkładając zawarte w nim białka. Wstrząsamy pojemnikiem, by wymieszać tłuszcz, który mógł się oddzielić i unieść podczas rozmrażania. Pokarm rozmrożony trzeba natychmiast wykorzystać; nie wolno go przechowywać w lodówce dłużej niż 24 godziny. Można go mieszać z pokarmem świeżym, nie należy go jednak nigdy ponownie zamrażać.
WSKAZÓWKA: Po zakończeniu karmienia wycieramy brodawki czystą myjką. Resztki pokarmu mogą stać się pożywką dla bakterii i przyczyną powstania pleśniawek
czy mi się wydaje, czy to z "Język niemowląt" Tracy Hogg jest
akurat wczoraj skończyłam czytać i tak mi się jakoś kojarzy
__________________
"Tego dnia
Upadł duch
Wygięła się do wewnątrz
Bezpowrotnie elipsa ma"
Aniołek 7t4d [*] 25.05.2011 i nic już nie będzie takie samo
Wiktor 13.07.2012 kochany szczęściarz urodzony 13ego w piątek
Gloria- 07.06.2015 - nasza księżniczka
Alfahelisa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 22:02   #2519
szerylka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 183
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez Alfahelisa Pokaż wiadomość
czy mi się wydaje, czy to z "Język niemowląt" Tracy Hogg jest
akurat wczoraj skończyłam czytać i tak mi się jakoś kojarzy
dokładnie wczoraj zaczęłam czytać
szerylka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 22:12   #2520
andzya
Zakorzenienie
 
Avatar andzya
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 4 498
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
a my sie dzisiaj rozwodzimy
czemu faceci są tacy durni to ja nie wiem....
chyba sie spakuje i poprosze mamę zeby po mnie przyjechała bo juz nie wytrzymymam we własnym domu z jednym darciuchem i z drugim leniem i wielkim indywidualistą, któremu wydaje się, ze dziecko to lalka, której mozna wyciągnąc baterie i będziesz miał na ten czas spokój

DAJ BOŻE OBY SIĘ NIE PRZYTRAFIŁO !!!!
ja nie wiem czy się zdecyduje jeszcze kiedykolwiek na 2gie dziecko a Ty mowisz o takiej bliskiej perspektywie.....zazdrosz czę !!!
Też tak miałam ostatnio...Ale na szczęście mój mąż się opamiętał,bo nie wiem jakby się to skończyło.

I też nie planuję dzieci na przyszły rok

Cytat:
Napisane przez aga_bre Pokaż wiadomość
Oddam 5-tygodniowego chłópca w dobre ręce.

Mikołaj nie śpi od 7 rano.
Cytat:
Napisane przez agatka661 Pokaż wiadomość
SPOKO, MOJ OD 3CIEJ w nocy dopiero 15 min temu usnal.
mial dzemki po 10 min, teraz widac ze zapadl w inny sen
przed 17 ide na spacer, pewnie go przebudze ubierajac go;/ bedzie zly ....
nie wiem co to dzisiaj za dzień,ale moje bobo też cały dzień nie spało i marudziło.Masakra

---------- Dopisano o 22:12 ---------- Poprzedni post napisano o 22:06 ----------

Mam pytanie do Mam doświadczonych. Mój Antoś budził się jeszcze do niedawna o 24,3 i 6 zasypiając punkt 21. Od pewnego czasu przesypia mi porę karmienia o 24 i budzi się dopiero o 3. Co zrobić,żeby przesypiał trzecią a jadł np tylko o 24? Dawałam mu o północy na śpiocha butlę, zjadał całą i spał dalej,ale i tak budził się o trzeciej. Zrobiłam tak dwa razy i odpuściłam,bo stwierdziłam,że to bez sensu,zwiększam mu przecież tym samym o jeden posiłek dziennie.
Da się to jakoś zmienić? Czy mam po prostu czekać aż samoistnie to nastąpi?
__________________
Run Girl Run !
andzya jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:05.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.