Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII - Strona 56 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-06-26, 11:57   #1651
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez buena Pokaż wiadomość
No tak Ty się ukrywałaś.


Za mocnej też nie mogę, bo potem jest mi ciężko na żołądku.
Ja znowu wolę do kawy dodać trochę cukru niż mleko. Może dlatego, że nie lubię mleka.
tak, ja dość długo sie ukrywałam - do przełomu stycznia i lutego cały I trymestr

Cytat:
Napisane przez phdwao Pokaż wiadomość
dokładnie 5.07
byle do 5 lipca
potem niech się dzieje wola nieba....

---------- Dopisano o 11:57 ---------- Poprzedni post napisano o 11:52 ----------

jeśli chodzi o lewatywę... słyszałam ze jak ktos sie pojawi późno w szpitalu z duzym rozwarciem, to juz nie chca jej robić...
a ja bym wolała jednak ja mieć
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 11:58   #1652
phdwao
Zakorzenienie
 
Avatar phdwao
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 21 719
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
byle do 5 lipca
potem niech się dzieje wola nieba....

---------- Dopisano o 11:57 ---------- Poprzedni post napisano o 11:52 ----------

jeśli chodzi o lewatywę... słyszałam ze jak ktos sie pojawi późno w szpitalu z duzym rozwarciem, to juz nie chca jej robić...
a ja bym wolała jednak ja mieć
dokładnie

ja słysząłam też, że po odejściu wód nie robią lewatywy
phdwao jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 11:58   #1653
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez ewka5891 Pokaż wiadomość
z tego co wczoraj polozna mi powiedziala (w UK wiec moze byc inaczej niz w Polsce) woda siega powyzej brzucha,. musi go przykryc.
Wode mozna spuszczac i dolewac jak sie chce, tak aby była ciepla, sami mozemy sie obsługiwac tym. |Rodzic mozna w wodzie lub jak juz jest akcja to mozna wyjsc. Wszystko zalezy od rodzącej (jak nie ma zadnych problemow oczywiscie)
No to u mnie w szpitalu trochę inaczej Co szpital to obyczaj.
A z tym sięganiem wody to być może, wiem, że na pewno biust jest nad wodą. No i raczej na moment kulminacyjny chcą żeby wyjść
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 11:58   #1654
chce_byc_mama
Zakorzenienie
 
Avatar chce_byc_mama
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Preston UK
Wiadomości: 8 967
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
a czego nie masz ?
(
mam wszystko :P
__________________
Szczescie sie do mnie usmiechnelo

Amelcia
chce_byc_mama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 11:59   #1655
prince_polo
Zakorzenienie
 
Avatar prince_polo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez chce_byc_mama Pokaż wiadomość
mam wszystko :P
jaaaaaaaaasne nie kłam
__________________

Ćwiczę
Zapuszczam naturalki!
prince_polo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 12:00   #1656
blueberry88
Zakorzenienie
 
Avatar blueberry88
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 5 322
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez nadalka Pokaż wiadomość
dzisiaj wizyta na 19. Ciekawe czy będzie coś nowego.
za większe rozwarcie
blueberry88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 12:00   #1657
izasz-b
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 209
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Witam z rana,
Miałam fatalną noc - złapał mnie atak woreczka żółciowego - 3,5h się męczyłam... na początku pomyślałam, że to akcja się rozkręca, bo mnie w krzyżu łupało, ale zdziwiłam się, że tylko z prawej strony, a później skojarzyłam: placki ziemniaczane z gulaszem, sałata ze smietaną i woreczek się zbuntował...ale była masakra - jestem kompletnie niewyspana i nie wiem co mam jeść dzisiaj...

Trzymam kciuki za dziewczyny - za łatwe i szybkie porody!
__________________
PCOs, Hashimoto, i inne ale ..... cuda się zdarzają - zostanę mamą

9.07.2012 przyszła na świat moja kochana córeczka Basia waga 3300 g (wg usg 3800 g).
izasz-b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 12:01   #1658
blueberry88
Zakorzenienie
 
Avatar blueberry88
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 5 322
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
jaaaaaaaaasne nie kłam
A ja mam kompot z porzeczek
blueberry88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 12:07   #1659
chce_byc_mama
Zakorzenienie
 
Avatar chce_byc_mama
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Preston UK
Wiadomości: 8 967
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
jaaaaaaaaasne nie kłam
mam truskawki arbuza jogurty chipsy krewetkowe czekolade co chcesz :P

---------- Dopisano o 11:07 ---------- Poprzedni post napisano o 11:01 ----------

Cytat:
Napisane przez blueberry88 Pokaż wiadomość
A ja mam kompot z porzeczek
mniam mniam tez bym sie napila
__________________
Szczescie sie do mnie usmiechnelo

Amelcia
chce_byc_mama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 12:09   #1660
buena
Wtajemniczenie
 
Avatar buena
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Pomorze
Wiadomości: 2 379
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez nadalka Pokaż wiadomość
dzisiaj wizyta na 19. Ciekawe czy będzie coś nowego.
Powodzenia na wizycie!
Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość

jeśli chodzi o lewatywę... słyszałam ze jak ktos sie pojawi późno w szpitalu z duzym rozwarciem, to juz nie chca jej robić...
a ja bym wolała jednak ja mieć
Prawdopodobnie sama się przeczyścisz. Mnie strasznie ganiało do kibelka. W dużej części pewnie ze stresu.

Cytat:
Napisane przez izasz-b Pokaż wiadomość
Witam z rana,
Miałam fatalną noc - złapał mnie atak woreczka żółciowego - 3,5h się męczyłam... na początku pomyślałam, że to akcja się rozkręca, bo mnie w krzyżu łupało, ale zdziwiłam się, że tylko z prawej strony, a później skojarzyłam: placki ziemniaczane z gulaszem, sałata ze smietaną i woreczek się zbuntował...ale była masakra - jestem kompletnie niewyspana i nie wiem co mam jeść dzisiaj...

Trzymam kciuki za dziewczyny - za łatwe i szybkie porody!
Oj biedna... Nie wiem jak to jest, ale współczuję, takich ataków.
buena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 12:10   #1661
blueberry88
Zakorzenienie
 
Avatar blueberry88
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 5 322
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez chce_byc_mama Pokaż wiadomość
mniam mniam tez bym sie napila
No widzisz, to zawitaj
blueberry88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 12:16   #1662
chce_byc_mama
Zakorzenienie
 
Avatar chce_byc_mama
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Preston UK
Wiadomości: 8 967
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez blueberry88 Pokaż wiadomość
No widzisz, to zawitaj
zadzieram kiece i lece

---------- Dopisano o 11:16 ---------- Poprzedni post napisano o 11:12 ----------

ale mnie wysypalo na twarzy ramionach wszedzie!
__________________
Szczescie sie do mnie usmiechnelo

Amelcia
chce_byc_mama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 12:17   #1663
nel_a
Zakorzenienie
 
Avatar nel_a
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Zagłębie Dąbrowskie
Wiadomości: 6 708
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
tak, ja dość długo sie ukrywałam - do przełomu stycznia i lutego cały I trymestr



byle do 5 lipca
potem niech się dzieje wola nieba....

---------- Dopisano o 11:57 ---------- Poprzedni post napisano o 11:52 ----------

jeśli chodzi o lewatywę... słyszałam ze jak ktos sie pojawi późno w szpitalu z duzym rozwarciem, to juz nie chca jej robić...
a ja bym wolała jednak ja mieć
a nie można samemu zrobić w domu przed przyjazdem do szpitala?
__________________
Emilowe całusy

nel_a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 12:21   #1664
karolka110
Wtajemniczenie
 
Avatar karolka110
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Stuttgart/Chocianów
Wiadomości: 2 352
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

izasz-b - Kochana, zdradzaj mi tu skąd masz taki piękny ochraniacz z żyrafką???jaka firma?? i cena
__________________
Nasza CaLileczka
karolka110 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 12:22   #1665
nadalka
Zakorzenienie
 
Avatar nadalka
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Hej Mazury, Mazury...
Wiadomości: 15 388
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Strasznie boli mnie krocze od 2 dni. Jak by mi ktoś kopa sprzedał
__________________
Iga i Ola
nadalka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 12:25   #1666
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Aż mam wyrzuty sumienia - Wy tu koktajle, kompociki, arbuzy... A mnie się zachciało chipsów solonych i piwa Więc sobie siedzę i jem chipsy i pije bezalkoholowego Lecha
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 12:27   #1667
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez nel_a Pokaż wiadomość
a nie można samemu zrobić w domu przed przyjazdem do szpitala?
niby można ale raz że nie tak "dokładana" a też samemu robić to trochę strach chyba... nie wiem ja się boję

---------- Dopisano o 12:27 ---------- Poprzedni post napisano o 12:26 ----------

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
Aż mam wyrzuty sumienia - Wy tu koktajle, kompociki, arbuzy... A mnie się zachciało chipsów solonych i piwa Więc sobie siedzę i jem chipsy i pije bezalkoholowego Lecha
haha wariatka

Edytowane przez Linka25
Czas edycji: 2012-06-26 o 12:29
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 12:30   #1668
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
niby można ale raz że nie tak "dokładana" a też samemu robić to trochę strach chyba... nie wiem ja się boję

---------- Dopisano o 12:27 ---------- Poprzedni post napisano o 12:26 ----------



haha wariatka
Masz rację Całe szczęście, że był w domu

Z tego wszystkiego to ta lewatywa to mnie trochę przeraża. Co prawda jeszcze nigdy nie miałam tej wątpliwej "przyjemności" ale sam fakt co robi i gdzie... no nie nastraja optymizmem
A na sr położna mówiła, że kiedyś mieli przypadek, że nie zdążyli zrobić lewatywy no i... mamusia dostała dzieciątko z kukurydzą pod pachą
Pamiętać na przyszłość - przed porodem nie jeść kukurydzy
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png

Edytowane przez wvictoria
Czas edycji: 2012-06-26 o 12:35
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 12:33   #1669
chce_byc_mama
Zakorzenienie
 
Avatar chce_byc_mama
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Preston UK
Wiadomości: 8 967
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

musze sie za obiad brac a tak mi sie nie chce
__________________
Szczescie sie do mnie usmiechnelo

Amelcia
chce_byc_mama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 12:34   #1670
nel_a
Zakorzenienie
 
Avatar nel_a
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Zagłębie Dąbrowskie
Wiadomości: 6 708
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
niby można ale raz że nie tak "dokładana" a też samemu robić to trochę strach chyba... nie wiem ja się boję

---------- Dopisano o 12:27 ---------- Poprzedni post napisano o 12:26 ----------



haha wariatka
ja wystarczy że się trochę mleka napiję i zaraz będę elegancko przeczyszczona
__________________
Emilowe całusy

nel_a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 12:35   #1671
izasz-b
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 209
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość
izasz-b - Kochana, zdradzaj mi tu skąd masz taki piękny ochraniacz z żyrafką???jaka firma?? i cena
Karolka, dzięki - kupiłam w Szczecinie, bo było najtaniej - taniej niż na allegro, ale i tak uważam, że drogo: http://sklep.bebeclub.pl/posciel/237...-exclusiv.html

To jest firma Amy - seria exclusive - 3 części plus rożek. Ochraniacz ma jeden duży plus - jest rozbierany - wyjmuje się tą włókninę ze środka i pierze tylko materiał... i jest b. śliczna i dobrej jakości, tylko droga...

Na allegro sam ochraniacz kosztuje prawie tyle samo: http://allegro.pl/amy-dwuczesciowy-o...377801064.html

Jest jeszcze seria Amy żyrafka, ale nie ma rozbieranego ochraniacza.

Dziewczyny, co mam dziś zjeść żeby mnie nie bolał brzuch? Coś lekkiego...
__________________
PCOs, Hashimoto, i inne ale ..... cuda się zdarzają - zostanę mamą

9.07.2012 przyszła na świat moja kochana córeczka Basia waga 3300 g (wg usg 3800 g).
izasz-b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 12:39   #1672
Balbinka1983
Rozeznanie
 
Avatar Balbinka1983
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 644
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Zazdroszczę ja ciągle chodzę przytkana w sobotę mnie przeczyściło i od tamtej pory znowu nic aż dziś wypiłam sporo Lactulozy i czekam na efekt próbowałam czopków glicerynowych ale nie działają na mnie. To jakiś koszmar. Mam nadzieję, że u mnie zdążą z lewatywą bo jak nie to może być hardcore przy porodzie...
__________________
Będę mamą w sumie to już jestem
Balbinka1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 12:39   #1673
asia665
Wtajemniczenie
 
Avatar asia665
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: **Marzenia**
Wiadomości: 2 976
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Hej;-) dostalam dzisiaj zastrzyk na rozwiniecie plucek. Mam jakas kroplowke,leci bardzo powoli. No i jutro mam miec usg i po tym usg lekarz ma podjac decyzje czy wywolujemy porod czy moze jednak cesarka- bo cos dzisiaj gadal w tym stylu.
__________________
Mów mi : Asia


"...i jesteś już mym świadomym tak wolnym w niewoli."


Jestem mamą


asia665 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 12:41   #1674
nel_a
Zakorzenienie
 
Avatar nel_a
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Zagłębie Dąbrowskie
Wiadomości: 6 708
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

ja pościeli nie mam - ale się teściowa zdziwi, wyjdę na wyrodną matkę
mam śpiworek a przecież podusia na razie nie będzie potrzebna

taki kocyk kupiliśmy - ten z koalą
tylko jeszcze tak do końca nie umiem go składać
jest mięciutki, lekki, duży
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 2353114891.jpg (36,5 KB, 13 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg hipcia_z_dzieckiem.jpg (17,2 KB, 14 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 835679_koa.101.jpg (26,6 KB, 15 załadowań)
__________________
Emilowe całusy

nel_a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 12:43   #1675
nel_a
Zakorzenienie
 
Avatar nel_a
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Zagłębie Dąbrowskie
Wiadomości: 6 708
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez asia665 Pokaż wiadomość
Hej;-) dostalam dzisiaj zastrzyk na rozwiniecie plucek. Mam jakas kroplowke,leci bardzo powoli. No i jutro mam miec usg i po tym usg lekarz ma podjac decyzje czy wywolujemy porod czy moze jednak cesarka- bo cos dzisiaj gadal w tym stylu.
kochana zaciskam mocno by wszystko było dobrze!
__________________
Emilowe całusy

nel_a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 12:43   #1676
ewka5891
Zakorzenienie
 
Avatar ewka5891
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 422
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez chce_byc_mama Pokaż wiadomość
musze sie za obiad brac a tak mi sie nie chce
ja nie mam pomyslu na obiad, nie chce mi sie go robic, ale musze
__________________
http://suwaczki.maluchy.pl/li-60657.png



Synek


"Wędrówką jedną życie jest człowieka..."
ewka5891 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 12:46   #1677
Balbinka1983
Rozeznanie
 
Avatar Balbinka1983
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 644
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez asia665 Pokaż wiadomość
Hej;-) dostalam dzisiaj zastrzyk na rozwiniecie plucek. Mam jakas kroplowke,leci bardzo powoli. No i jutro mam miec usg i po tym usg lekarz ma podjac decyzje czy wywolujemy porod czy moze jednak cesarka- bo cos dzisiaj gadal w tym stylu.
Trzymam kciuki A co byś właściwie wolała? Cesarkę czy sn?
__________________
Będę mamą w sumie to już jestem
Balbinka1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 12:46   #1678
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez ewka5891 Pokaż wiadomość
ja nie mam pomyslu na obiad, nie chce mi sie go robic, ale musze
Ja chyba zrobię ziemniaczki z koperkiem, jajko sadzone, mizerię i jak ktoś będzie miał ochotę to mleko
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 12:47   #1679
agunia82
Zakorzenienie
 
Avatar agunia82
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 10 930
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Mała dała mi się w nocy wyspać, teraz też śpi, więc miałam chwilę, żeby opisać swój poród

Jak już wiecie, w środę 13 czerwca zaczęłam odstawiać fenoterol. W czwartek cały dzień miałam skurcze jak na @, ale nieregularne. Po konsultacji z ginem decyzja, żeby dalej dawki nie zmniejszać i przyjść w piątek do niego na wizytę, a gdyby odeszły mi wody to jechać natychmiast do szpitala. Położyłam się spać koło północy, skurcze się wyciszyły i usnęłam. O 3 nad ranem w piątek 15 czerwca znowu obudziły mnie skurcze, tym razem miałam wrażenie, że są regularne więc zaczęłam liczyć odstępy. Skurcze miałam co 8-10 minut, potem się wyciszały na dłużej i znowu wracały. W pewnym momencie poszłam do łazienki, zrobiłam siku, wróciłam do łóżka, położyłam się i wtedy poczułam, że zaczyna mi się robić bardzo mokro między nogami. To była 5 rano. Pędem pognałam do łazienki, siadłam na kibelku, wody zaczęły mi cieknąć takim strumieniem jakby się robiło siku.

Szczerze to zawsze myślałam, że w takim momencie to ja zacznę panikować jak głupia. Ale nie, ogarnął mnie jakiś dziwny spokój. Poczekałam aż wody porządnie się wysączą, założyłam podpaskę i poszłam obudzić męża. Jego mina na niusa bezcenna Wstał, też bez paniki i zaczęliśmy się szykować do szpitala. Ja jeszcze wzięłam prysznic, ogoliłam się, spakowałam do końca torbę. Mąż w między czasie wyszedł z psem. Zjedliśmy jeszcze śniadanie i dopiero ruszyliśmy do szpitala. Skurcze miałam cały czas, ale znowu były one raz bardziej regularne raz mniej. Jeszcze nie bardzo bolesne. Do szpitala dojechaliśmy jakoś po 7. Pominę już opis jak się rejestrowaliśmy, chociaż to była istna komedia W końcu zabrali mnie na porodówkę, przebrałam się, położna mnie zbadała – miałam rozwarcie na jeden palec. Zrobili mi lewatywę (za moją zgodą, i wcale tego nie żałuje). Potem podłączyli KTG, zrobiła to studentka i źle mi przypięła, wychodziły mi bardzo słabe skurcze, a ja na fotelu już się niemal zwijałam z bólu. Przyszła położna, mąż powiedział, że coś chyba jest nie tak, poprawiła i skurcze wyszły już silniejsze, ale wg nich nie powinnam ich tak mocno czuć.

Potem zabrali mnie na USG i tu zaczęła się panika. Waga małej wyszła 2300g, gin kilka razy powtarzała mierzenie i za każdym razem to samo. I tutaj konsternacja co teraz dalej robić. Sprawdzili wszystkie moje poprzednie USG, ale tam było wszystko ok. Zbadali co z moją szyjką (koło godz. 10), dalej było rozwarcie na jeden palec. Stwierdzili, że nie ma co ryzykować i postanowili wysłać mnie na patologię i podać sterydy na rozwój płucek. Planowali dać przynajmniej 3 dawki, a mnie cofnąć na porodówkę jak akcja bardziej się rozkręci. Tyle tylko, że okazało się, że patologia zawalona i nie ma wolnych łóżek. Zostawili mnie więc na sali porodowej, kroplówka zeszła, a ja znowu mogłam chodzić. Leżenie przy skurczach to był dla mnie koszmar, bolało jak diabli, ulgę dawało mi chodzenie, kręcenie biodrami i siedzenie na piłce. Nie wiem ile ja kilometrów zrobiłam rodząc, ale śmiałam się do położnej, że szkoda, że nie mam licznika kroków


Koło 12 przyszli powiedzieć, że zwolniło się miejsce na patologii i mnie zabierają. Ja już miałam bardzo bolesne skurcze, mówiłam do męża, że jak mnie tam położą, to ja leżeć nie będę tylko ganiać po korytarzu, bo nie wyleżę. Mąż powiedział, że mnie bardzo już skurcze bolą i babka zawołała położną. Ponowne badanie na fotelu, rozwarcie dalej na jeden palec. Jednak położna stwierdziła, że nie jest co do mnie pewna i póki co zostawi mnie na porodówce. Mała ewidentnie schodziła coraz niżej w kanał rodny, bo z każdym badaniem tętna sondę trzeba było przykładać coraz niżej.

W między czasie co i rusz przychodziła do nas studentka położnictwa, bardzo sympatyczna dziewczyna, dużo z nią rozmawialiśmy, radziła mi jak oddychać, podpowiadała pozycje jakie przynoszą ulgę. Ale mi i tak najlepiej się chodziło.
O 13 wpadła znowu położna (nie była przy mnie cały czas, bo mieli straszny nawał porodów tego dnia i ledwo się wyrabiali) i powiedziała, że spróbujemy wejść do wanny z hydromasażem. Leżało mi się w niej genialnie aż do momentu, kiedy złapały mnie znowu skurcze. Wyszłam z niej po drugim skurczu, bo leżenie podczas skurczu było katorgą. Zaczął się też powoli zmieniać charakter skurczy, jak do tej pory bolał mnie przy nich dół brzucha i biodra (bóle krzyżowe mnie ominęły), tak teraz zaczęłam czuć, jak gdyby mi coś uda od wewnątrz rozrywało. Studentka stwierdziła, że to dobrze, to znaczy że dziecko jest już bardzo nisko i „dół” zaczyna przygotowywać się do porodu. Przed czternastą znowu przyszła położna, zbadała mnie i stwierdziła, że za godzinę – półtorej będzie po wszystkim.
W pewnym momencie studentka zaproponowała, że podepną mi TENS i zobaczę, czy mi to coś pomaga. Ułożyła mnie na piłce – klęczałam oparta całym tułowiem o piłkę – i podpięła to magiczne urządzenie. Zdążył minąć ledwie jeden skurcz (więc nie pytajcie, czy to urządzenie działa ) i przyszedł pierwszy party. Tak krzyczałam przy nim, że natychmiast zjawiła się położna, kazała mi wstać i położyć się na fotelu. Mnie przy tym partym tak zgięło, że powiedziałam, że ja raczej nie dam rady wstać. Dopiero mąż z położną mnie podnieśli i trafiłam na fotel. Zaraz przybiegł też ginekolog. Nie pamiętam ile partych minęło na fotelu, czy były to 2 czy 3, ale na pewno nie więcej. Właściwie to mnie prawie w ogóle nie instruowali co robić, wszystko robiłam intuicyjnie i tylko słyszałam „dobrze, bardzo ładnie, o właśnie tak, zaraz będziemy mieli dziecko”. W pewnym momencie położna powiedziała, żebym teraz mocno poparła to już urodzę. Schodzenie główki do kanału rodnego to faktycznie najgorszy etap porodu, ale udało się i zaraz potem poparłam jeszcze raz na tym samym skurczu i tak właśnie równo o godzinie 15.00 na świecie pojawiła się Łucja. Jej pierwszy krzyk to było coś niesamowitego, a jak mi ją wytoczyli na brzuch to zapomniałam już o całym tym bólu i wysiłku. Była tylko ona. Usłyszałam jak mówią, że faktycznie jest z niej malutka kruszynka. Położna wręczyła mężowi nożyczki, żeby przeciął pępowinę (żebyście widziały, w jakim szoku on był w tym momencie ) i zabrali małą do badania (wszystko odbywało się przy nas).


Mnie zaczęli szyć, bo odrobinę popękałam (nie nacinali mnie). Zmrozili mnie co prawda, ale i tak wszystko czułam i darłam się jak głupia przy tym szyciu, aż położna się ze mnie śmiała, że się spoufalam i krzyczę na nią Do tego jeszcze dostałam okropnych drgawek. Nigdy nie słyszałam, że to normalne po porodzie i aż się przeraziłam i spytałam co się dzieje. Tak mnie zginało wpół, że położna ledwo dała radę mnie zszyć. Jeszcze się śmiała, żebym się nie ruszała, bo mnie krzywo zszyje. No łatwo powiedzieć. Po szyciu dali mi jeszcze małą na chwilę do przytulenia. To były najpiękniejsze chwile, jak wgapiała się we mnie swoimi wielkimi oczami a ja czułam jej ciepło. Potem niestety musiała szybko trafić do inkubatorka, a my z mężem zostaliśmy jeszcze sami 2 godzinki na porodówce, żeby odpocząć zanim przewieźli mnie na poporodówkę. Dali mi też jeszcze obiad i kolację.

Dziewczyny, naprawdę życzę Wam tak fajnych i lekkich porodów jak ja miałam, oczywiście bez tych komplikacji w międzyczasie. Miałam fantastyczną położną i świetną studentkę, która naprawdę dużo mi pomogła. Przeżyliśmy chwile strachu, kiedy okazało się, że dziecko jest za małe, ale na szczęście szybko zaczęłam dostawać pokrzepiające wieści. Mała co prawda musiała być na porządku dożywiana kroplówką, bo za mało jadła, ale poza tym była całkiem zdrowa i szybko nabierała sił. Z płuckami wszystko było ok, chociaż zdążyli ostatecznie podać tylko jedną dawkę sterydu.
A teraz już w domku uczymy się siebie nawzajem. Jestem w mojej córze zakochana po uszy , to jest naprawdę wielki cud!

A co po porodzie? Byłam zmęczona przeokrutnie, ale to też nałożył się na to brak snu i to, że prawie cały czas chodziłam, a sam poród trwał przecież bite 12 godzin (jak to powiedzieli – rodziłam książkowo). Następnego dnia strasznie ciągnęły mnie szwy, ledwo siadałam, jeszcze wychodziło ze mnie zmęczenie. Ale już w niedzielę śmigałam nieźle, a w poniedziałek cały personel śmiał się, że ja wyglądam i zachowuję się jakbym w ogóle nie rodziła. Także doszłam do siebie naprawdę migiem, a teraz to już nawet prawie śladu po brzuchu nie ma, tylko taki maciupeńki jeszcze flaczek został, ale szybko doprowadzimy się do porządku
__________________



agunia82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 12:48   #1680
cynamonowy_deser
Raczkowanie
 
Avatar cynamonowy_deser
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 450
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez chce_byc_mama Pokaż wiadomość
Dzien dobry. Nocke mialam tragiczna.
Najpierw nie umialam zasnac,
pozniej obudzilam sie o 2 na siku.
pozniej obudzilam sie o 4 tez na siku i nie spalam prawie do 6 po czym o 6 znowu wstalam na siku no i jakos mi sie usnelo i spalam az do 9.30 :P
masakra.
u mnie taka nocka to jak każda, niestety

Cytat:
Napisane przez dottta Pokaż wiadomość
to dobrze Powodzenia
ja też mam wizytę 9.07.

ja piję całą ciążę mniej niż przed i słabszą ale piję Moja lekarka nie widziała przeciwwskazań.


znów kolejna kiepska noc za mną ale ciśnienie mam trochę wyższe niż przez ostatnie dni i od razu lepiej się czuję.
przeciwwskazaniem do picia kawy w ciąży jest nadciśnienie, przy normalnym i niskim można śmiało, uwielbiam smak kawy, z 4 przed ciążą ograniczyłam do 1 dziennie obecnie, nie znoszę mleka, dodaję odrobinę cukru

Cytat:
Napisane przez nadalka Pokaż wiadomość
Na wstępie asia muminku
my dzisiaj ładnie sobie pospaliśmy prawie do 11 śniadanko zjedzone i leże , zszokowało mnie to spanie
dzisiaj wizyta na 19. Ciekawe czy będzie coś nowego.
kciuki za wizytę

Cytat:
Napisane przez asia665 Pokaż wiadomość
Hej;-) dostalam dzisiaj zastrzyk na rozwiniecie plucek. Mam jakas kroplowke,leci bardzo powoli. No i jutro mam miec usg i po tym usg lekarz ma podjac decyzje czy wywolujemy porod czy moze jednak cesarka- bo cos dzisiaj gadal w tym stylu.
powodzenia Asiu
cynamonowy_deser jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:43.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.