Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII - Strona 61 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-06-26, 15:32   #1801
bebe1987
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Lokalizacja: kujawsko - pomorskie
Wiadomości: 865
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Jestem już po lekarzach i po obiadku.
U okulisty: miałam dziś dodatkowe badanie GDX i okazało się, że włókna nerwowe siatkówki mam jak u emeryta po paru operacjach oczu... Ale podobno nie mam co się martwić, tylko kontrolować. To podobno odziedziczyłam genetycznie.
U gina: pobrał mi wymaz GBS i powiedziałam mu, że dostałam insulinę na moją cukrzycę a on na to, że będę musiała rodzić w Bydgoszczy... Cholera, a tak liczyłam na swój miejscowy szpital... . Muszę się dowiedzieć jak wygląda porodówka w Bydgoszczy... Będę musiała jechać 50 km na porodówkę + przejazd przez centrum miasta...

Cytat:
Napisane przez nadalka Pokaż wiadomość
Na wstępie asia muminku
my dzisiaj ładnie sobie pospaliśmy prawie do 11 śniadanko zjedzone i leże , zszokowało mnie to spanie
dzisiaj wizyta na 19. Ciekawe czy będzie coś nowego.
za wizytę, oby coś już się ruszyło!

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
Mała dała mi się w nocy wyspać...
Super poród, wyczerpujący opis, tylko pozazdrościć!

Cytat:
Napisane przez pumas Pokaż wiadomość
Dzięki Asia za info, czekamy zatem na rozwój zdarzeń !!

Jestem już po wizycie i właściwie nie wiem, co mam wam powiedzieć.
Mała waży 3200 kg, wód mam b.dużo, łożysko młode, 1-2 stopień, więc mała się jeszcze najada i szkoda byłoby ją ewakuować z tak korzystnych warunków.
Zwolnienie dostałam do 9 lipca, jeśli nic się nie wydarzy, to wywołujemy.
Dostałam też leki na rozpulchnienie szyjki, mam je aplikować sobie 2 co wieczór - powodują lekką psychozę, lepiej się śpi Szyjki już prawie nie mam, jest miękka, główka naciska mocno, więc w połączeniu z tymi lekami powinnam urodzić do końca czerwca. Jeśli zależy mi na czasie, mam przyjść do gina w czwartek i bedziemy działać, a jeśli mi nie zależy, to we wtorek i też będziemy działać.
Skurcze na KTG wyszły mi co 10 min takie na poziomie 80-100, a co 5 minut takie na poziomie 60.
No i przytyłam od początku 13 kg.
Ogólnie dużo teraz zależy od mojej decyzji, czy jeszcze trochę wytrzymam i ponoszę, czy chcę kończyć tę ciążę. Z anatomicznego punktu widzenia, jestem na to w 100% gotowa. I co tu robić...
Ja bym zaczekała na rozwój wydarzeń, niech mała sama zdecyduje kiedy będzie chciała wyjść.

Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość
a tu pochwalę się fotką z działki z niedzieli, czyli 35tc


Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość
wiadomość od depoison:

no to trzymam kciuki za dziewczyny, oby u nich wywoływanie szło lepiej niż u mnie. U nas ok, wszystkie parametry super, prawdopodobnie jutro wypiszą mnie z ginekologii i będę mogła być z moim Pyszczkiem 24h/dobę
No i bardzo dobrze, nie ma to jak w swoim domku .

Cytat:
Napisane przez ooolllccciiiaaa Pokaż wiadomość
uwaga info od Muminka:

dostałam 3 zastrzyki i teraz oxy mi podłączyli skurcze są ale nieregularne! buziaki pozdrów dziewczyny jeszcze się później odezwę
w dalszym ciągu trzymamy !
bebe1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 15:32   #1802
chce_byc_mama
Zakorzenienie
 
Avatar chce_byc_mama
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Preston UK
Wiadomości: 8 967
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

ja jak lezalam po narkozie po wyrostku to jak rano mialam zabieg to pozniej caly dzien wymiotowalam :/
__________________
Szczescie sie do mnie usmiechnelo

Amelcia
chce_byc_mama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 15:34   #1803
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez nel_a Pokaż wiadomość
absolutnie nie jest to typowo chłopięce

przypomniałaś mi jak chrześniak mojego męża miał sobie wybrać zabawkę z mc donaldzie (smerfy) a on się uparł na smerfetkę
szwagier załamany a ja mu mówię że w sumie to dobrze, babka go kręci a nie chłop
Odruch bezwarunkowy Tatuś się powinien cieszyć, że Lalusia nie wybrał
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 15:34   #1804
prince_polo
Zakorzenienie
 
Avatar prince_polo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez chce_byc_mama Pokaż wiadomość
ja tez mam ochote sie przejsc do sklepu ale nie chce mi sie szykowac a siedze w leginsach i staniku z rozczochranymi wlosami i bez makijazu :P

za to opedzlowalam loda i teraz mloda ma czkawke
moja tez bedzie zaraz miala czkawke bo zawsz ema po slodkim i czyms dobrym
__________________

Ćwiczę
Zapuszczam naturalki!
prince_polo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 15:36   #1805
branzoletka
Branzoletka
 
Avatar branzoletka
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: DE
Wiadomości: 887
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

A ja się położyłam ale nie zasnęłam, bo jak zwykle włączyło mi się myślenie Mam dość tego niewyspania

agunia82; Opis porodu bardzo optymistyczny Super, że ci się udało bez większych problemów urodzić Czytając wzruszyłam się podwójnie, bo jutro jest 27 i 18 lat temu ja rodziłam i mi się wszystko przypomniało

Cytat:
Napisane przez pumas Pokaż wiadomość
Jestem już po wizycie i właściwie nie wiem, co mam wam powiedzieć.
Mała waży 3200 kg, wód mam b.dużo, łożysko młode, 1-2 stopień, więc mała się jeszcze najada i szkoda byłoby ją ewakuować z tak korzystnych warunków.
Zwolnienie dostałam do 9 lipca, jeśli nic się nie wydarzy, to wywołujemy.
Dostałam też leki na rozpulchnienie szyjki, mam je aplikować sobie 2 co wieczór - powodują lekką psychozę, lepiej się śpi Szyjki już prawie nie mam, jest miękka, główka naciska mocno, więc w połączeniu z tymi lekami powinnam urodzić do końca czerwca. Jeśli zależy mi na czasie, mam przyjść do gina w czwartek i bedziemy działać, a jeśli mi nie zależy, to we wtorek i też będziemy działać.
Skurcze na KTG wyszły mi co 10 min takie na poziomie 80-100, a co 5 minut takie na poziomie 60.
No i przytyłam od początku 13 kg.
Ogólnie dużo teraz zależy od mojej decyzji, czy jeszcze trochę wytrzymam i ponoszę, czy chcę kończyć tę ciążę. Z anatomicznego punktu widzenia, jestem na to w 100% gotowa. I co tu robić...
W sumie ciężko wybrać. Super, że mała się prawidłowo rozwija, szyjka szykuje się do porodu, dostałaś fajne leki po których się fajnie wyśpisz co ci się przyda za chwile. Ja bym jeszcze poczekała parę dni na twoim miejscu, (bo na swoim, to ja już mam dość i gdyby niuniek był gotowy, to chętnie bym go jednak wyprosiła z brzuszka). Cokolwiek nie zrobisz trzymam kciuki

Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość
a tu pochwalę się fotką z działki z niedzieli, czyli 35tc
Jaa jaki fajny zgrabny brzuszek Fajnie się masz, że nie dźwigasz gigancika jaki np. mam ja

Cytat:
Napisane przez sas Pokaż wiadomość

nio tak, czyli sugerujesz, ze jestem nudna: P
ale wiesz ja jestem jeszcze bardziej, bo gdzie mi tam do rodzenia

Cytat:
Napisane przez nel_a Pokaż wiadomość
patrzcie jaki mężuś http://fakty.interia.pl/ciekawostki/...gladac,1814201

pierwszy uciekł
No kochany świeżo upieczony małżonek baardzo przejął się swoją ukochaną, że jej inni pomagali wyjść z tej wody

Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość
wiadomość od depoison:

U nas ok, wszystkie parametry super, prawdopodobnie jutro wypiszą mnie z ginekologii i będę mogła być z moim Pyszczkiem 24h/dobę


Cytat:
Napisane przez Paula SHIN Pokaż wiadomość
Slyszalyscie o tym? http://metromsn.gazeta.pl/Portfel/1,...kochanie_.html
Myslicie ze to dobry pomysl?
Właściwie byłoby to sprawiedliwe A nie najpierw siedź w domu i usługuj panu(posprzątaj, ugotuj, wypierz, daj d.upy, wychowaj dobrze jego dumę czyli dzieci aha i chwal pana, schodź z oczu jak ma zły dzień) a po 20 latach wymiana na młodszy model a ty se radź sama i jeszcze użeraj się na rozprawie rozwodowej po której masz dość wszelkich związków...

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
ale mnie rwie spojenie i tutaj na dole jak an @

ej a wiecie co? ja dzis rnao (ja i tz) zauwayzlylismy ze moja Niunia jest juz na samym dole gdzie spojenie. Tutaj gdzie wloski są to w polowie Ją czułam!!!!!!! ale nie ze czułam tak w srodku tylko normalnie reke mialam tam i tam mnie cos pukło. Mozliwe z etak nisko??
aż mnie ciarki przeszły

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
Aha, i nie napisałam wam jeszcze jednej bardzo ważnej rzeczy, mój mąż był jednak ze mną od początku do końca i jestem mu bardzo za to wdzięczna, bo naprawdę dużo mi pomógł. Zwłaszcza już po jego obecność była dla mnie zbawienna, bo jak poszłam się myć, to byłam tak słaba, że właściwie to on mnie umył. No i nie wspomina porodu traumatycznie
Gratki dla twojej dzielnej połówki Oby każda z nas miała też takie wsparcie

Lece na działkę do teściówki pokazać jej fotki małego i pewnie zjem sobie coś dobrego Potem obiadek, uprasować koszulę tż do pracy i tak zleci do wieczorka zanim wpadnę na wątek.
__________________
10.05.2014- ost.rozjasnianie i zapuszczanie naturalek

15.10.2014- Leń ćwiczy

27.12.2014.


przepraszam ale pisze z klawiatòry bez polskich znakòw

13.08.12 mój mały cud
branzoletka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 15:36   #1806
phdwao
Zakorzenienie
 
Avatar phdwao
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 21 719
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez Irmusia81 Pokaż wiadomość
Hej

Byliśmy rano w Kraku, zrobiłam morfologię i mocz, odebrałam wyniki (GBS ujemny Biocenoza bardzo dobrze), a teraz zajadam się czereśniami Już mi od nich niedobrze, ale są takie kuszące...
Stopy nadal jak banie Farmaceutka poleciła mi Lioton 1000 i generalnie stwierdziła, że i tak nic mi nie pomoże, bo to macica naciska na żyłę główną i prawdopodobnie zostanie tak już do porodu
Spróbuję tego Liotonu, bo nic innego mi nie pozostało... Wchodzę w jedną parę butów, tylko dlatego, że są stare i rozczłapane... i pomyśleć, że miałam je wyrzucić
ale super że wyniki dobre, moich jeszcze nie ma
Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
tak nisko????? ja czuje małą nisko juz dawno ale nie trzymam sobie raczej ręki tam wiec nie wiedzialam ze to az tak nisko
Ciastek ja tak od 3 tygodni mam, dlatego pisałam wam własnie ze to dziwne czy tez tak macie, ja moge sobie połozyc dlon na wysokosci gdzie rosna kłaczki i czuje jak on sie rusza
Cytat:
Napisane przez Irmusia81 Pokaż wiadomość
A ja bym chciała tak gdzieś pomiędzy 15 a 20 lipca urodzić. Ale czy doczekam....
noo ciekawe
Cytat:
Napisane przez ooolllccciiiaaa Pokaż wiadomość
uwaga info od Muminka:

dostałam 3 zastrzyki i teraz oxy mi podłączyli skurcze są ale nieregularne! buziaki pozdrów dziewczyny jeszcze się później odezwę
Muminuś jesteśmy z Tobą
Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
Soleilka napsiała
ze spi i lezy bo ją stopy bolą i nie chce za duzo siedziec ani chodzic. MAma jej zawiozla do analizy wynik ale bedzie miala dopiero jutro
niech odpoczywa kochana, mam nadzieje ze wyniki beda dobre
Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość
Linka przybornik super-uniwersalnypasuje Martynce

(a mojego Brzunia nikt nie zauważył)
zgrabniusi jak zawsze
Cytat:
Napisane przez asia665 Pokaż wiadomość
Ale glupio mi sie czyta przez tel. denerwuje mnie to ,ze nie moge sobie dopasowac wielkosci czcionki,bo albo jest za duza albo za mala. Ktoras z Was sie pytala czemu biora pod uwage cc,wiec moj gin powiedzial mi dzisiaj ze wczorajsze bicie serduszka mu sie nie podobalo,i ze musi to przemyslec. Powiedzial mi ze jutro bede miala robione usg i przeplywy, a nie mam tego wpisane w karcie, tzn mam ale na czwartek. Wiec sama juz nie wiem o co im chodzi.
Agus wspanialy opis porodu
Pumciu, moim zdaniem jesli lozysko i przeplywy sa ok to warto poczekac ,moze akcja sama sie rozkreci
ech pozostaje czekać na decyzję
phdwao jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 15:37   #1807
chce_byc_mama
Zakorzenienie
 
Avatar chce_byc_mama
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Preston UK
Wiadomości: 8 967
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

moze ja tez sie zdrzemne
__________________
Szczescie sie do mnie usmiechnelo

Amelcia
chce_byc_mama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 15:39   #1808
prince_polo
Zakorzenienie
 
Avatar prince_polo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez phdwao Pokaż wiadomość

Ciastek ja tak od 3 tygodni mam, dlatego pisałam wam własnie ze to dziwne czy tez tak macie, ja moge sobie połozyc dlon na wysokosci gdzie rosna kłaczki i czuje jak on sie rusza
__________________

Ćwiczę
Zapuszczam naturalki!
prince_polo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 15:40   #1809
houserka
Rozeznanie
 
Avatar houserka
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 974
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

linka25Martynka będzie rozpieszczoną księżniczką
houserka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 15:41   #1810
karolka110
Wtajemniczenie
 
Avatar karolka110
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Stuttgart/Chocianów
Wiadomości: 2 352
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
ja widzialam( mialam pisac ze sliczny a i nogi masz szczuplutkie!!!
a dziękować...nogi są ok, noszę jeansy sprzed ciąży, tylko w pasie gumeczkaale pod spodniami wciąż te ohydne pończochy antyżylakowe- no ale pomagają, żyła się nie pogarsza, także jest nadzieja, że po ciąży wróci do normy
__________________
Nasza CaLileczka
karolka110 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 15:41   #1811
Mandragorrka
Zakorzenienie
 
Avatar Mandragorrka
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 6 288
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Dziewczynki dziękuję za opinie odnośnie "ile dać w prezencie". Mój małż chciał dać 400, ja uznałam, że to za dużo więc musiałam to z Wami skonsultować Stanęło na tym, że damy 200 i dokupimy coś jeszcze - może jakiś ciuch, bo dziewczę nigdy nie ma się w co ubrać.

Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość
sms od depoison:

No to gratulacje dla Wanillki! ja Zosię mogę praktycznie cały czas trzymać w ramionach, inkubatora potrzebuje tylko w międzyczasie i do podawania kroplówki. jest bardzo silna, mało mi cyca nie urwie. Ja ogólnie czuję się ok, tylko mnie całe dupsko nieludzko boli. Całuję
Super wiadomości

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
Hej dziewczynki, melduję się już z domku, ale ulga! Jak się trochę ogarnę i dojdę do siebie po tym szpitalu to napiszę opis porodu. Ale mogę napisać już teraz, że chociaż był długi (12 godzin), to lekki i naprawdę miło wspominam i opiekę podczas porodu i po. Dzisiaj babki z intensywnej aż wyściskałam jak wychodziliśmy. Luśka właśnie leży obok mnie, śpi i coś pokwękuje przez sen, a nas czeka nauka siebie nawzajem.
Fantastycznie, że już jesteś z nami Buziaki dla Was dzielne kobiety

Cytat:
Napisane przez asia665 Pokaż wiadomość
Cześć ja już po wizycie . . .

Przyznać się,która pisała dzisiaj ,że jest nudny dzień . . .


A więc,spotkała mnie taka sama sytuacja co u Depoison .

Patryś w ciągu 2 tygodni przybrał 100 g ,wg USG waży 2700 .
I to w sumie na upartego,bo lekarz robił mi chyba z 3 razy pomiary .No i jest bardzo drobny
Jutro o 8:00 mam się stawić w szpitalu na oddziale gin.-poł. no i jutro i środa będę dostawała zastrzyki na rozwinięcie płucek , kroplówki i prawdopodobnie w czwartek/piątek będą wywoływać mi poród .
Szyjka jest krótka,zgładzona ale wg gina kompletnie nie przygotowana jeszcze do porodu .
Asiu nie martw się 2700 to nie jest malutko a lekarze na pewno dobrze się Wami zaopiekują. Jestem dobrej myśli i trzymam za Was kciuki



Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Dobre
Dziewczyny prosimy o oddanie głosu na imię dla synka Wanilki
1. Prosper
2. Fiebrosław
3. Wilhelm
4. Antyd
5. Eulogiusz
6. Febron

Zwycięzkie imię zostanie wysłane Wanilce jako nasza propozycja. Bóg Wam to w dzieciach wynagrodzi

Ja głosuję na nr 2 takie piękne zdrobnienie Pierdek będzie
Jeszcze nie nadrobiłam wszystkiego i może sonda jest już rozstrzygnięta, ale i tak oddam głos na numer 5 - Eulogiusz mnie urzekł

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Info od Wanilki: U nas dobrze. Małemu ciężko złapać cyca ale cierpliwie próbuje. Jest przekochany i nie mogę się na niego napatrzeć
Cudnie

Cytat:
Napisane przez asia665 Pokaż wiadomość
Ja tylko na moment

Informuje,że mój mąż zdecydował się być ze mną przy porodzie - jestem w szoku .

Powiedział mi,że jak zobaczył mnie taką zapłakaną po wyjściu z gabinetu, to "coś" go ruszyło
Cieszę się bardzo, od razu jest mi lżej z tą myślą

Więc do jutra, dam znać jak już będę po obchodzie .

Buziaczki
Super wiadomości, razem dacie radę
__________________

"To nie my daliśmy Ci życie...
To życie dało nam Ciebie..."




Mandragorrka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 15:44   #1812
prince_polo
Zakorzenienie
 
Avatar prince_polo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość
a dziękować...nogi są ok, noszę jeansy sprzed ciąży, tylko w pasie gumeczkaale pod spodniami wciąż te ohydne pończochy antyżylakowe- no ale pomagają, żyła się nie pogarsza, także jest nadzieja, że po ciąży wróci do normy
ehhhhh ja juz w spodnie nie wchodze takie co nosilam przed ciazą.
wiec gratki ze U ciebie super z figurką zazdraszczam
__________________

Ćwiczę
Zapuszczam naturalki!
prince_polo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 15:44   #1813
Irmusia81
Zakorzenienie
 
Avatar Irmusia81
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 9 283
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
ja mialam pod narkozą lyzeczkowanie, i operacje na wyrostek i sie super czułam. kazali 2 godz tylko nie spac i lezec a potem smigałam (po lyzeczkowaniu) po operacji to wiadomo troche gorzej
Cytat:
Napisane przez chce_byc_mama Pokaż wiadomość
ja jak lezalam po narkozie po wyrostku to jak rano mialam zabieg to pozniej caly dzien wymiotowalam :/
no właśnie każdy reaguje inaczej Ja po prostu byłam zupełnie nieprzytomna tzn widziałam męża, pielęgniarki, ale nic do mnie nie docierało i nie mogłam przestać spać. Dopiero następnego dnia to minęło.

Cytat:
Napisane przez phdwao Pokaż wiadomość
ale super że wyniki dobre, moich jeszcze nie ma

Oj coś długo musisz czekać...
Ja się teraz boję o wynik moczu.... przez tą opuchliznę. Odbiorę dopiero w czwartek przed wizytą
Irmusia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 15:45   #1814
pumas
Zakorzenienie
 
Avatar pumas
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: z mojego przytulnego kąta
Wiadomości: 8 424
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Ale mam dzisiaj niemoc, nawet nie miałam sił obiadu zrobić, więc sobie kupiłam zestaw obiadowy. I zaraz idę spać, co za dzień.
pumas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 15:50   #1815
phdwao
Zakorzenienie
 
Avatar phdwao
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 21 719
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez Irmusia81 Pokaż wiadomość

Oj coś długo musisz czekać...
Ja się teraz boję o wynik moczu.... przez tą opuchliznę. Odbiorę dopiero w czwartek przed wizytą
wlasnie jak jutro nie bedzie to bede przyjmuje opcje ze zaniosly to we wtorek kolo 12 wiec dzis kolo 12 dopiero jest wynik

---------- Dopisano o 15:50 ---------- Poprzedni post napisano o 15:49 ----------

Cytat:
Napisane przez pumas Pokaż wiadomość
Ale mam dzisiaj niemoc, nawet nie miałam sił obiadu zrobić, więc sobie kupiłam zestaw obiadowy. I zaraz idę spać, co za dzień.
chyba nadmiar emocji, co? odpocznij
phdwao jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 15:52   #1816
pumas
Zakorzenienie
 
Avatar pumas
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: z mojego przytulnego kąta
Wiadomości: 8 424
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Wiesz Phdwao, nie emocji, tylko nie spałam całą noc, brzuch mnie bolał, było mi gorąco i tż chrapał jak niedźwiedź !!
pumas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 15:53   #1817
Irmusia81
Zakorzenienie
 
Avatar Irmusia81
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 9 283
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez pumas Pokaż wiadomość
Wiesz Phdwao, nie emocji, tylko nie spałam całą noc, brzuch mnie bolał, było mi gorąco i tż chrapał jak niedźwiedź !!
Mam nadzieję, że teraz uda Ci się odpocząć
Irmusia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 15:56   #1818
prince_polo
Zakorzenienie
 
Avatar prince_polo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez pumas Pokaż wiadomość
Wiesz Phdwao, nie emocji, tylko nie spałam całą noc, brzuch mnie bolał, było mi gorąco i tż chrapał jak niedźwiedź !!
moj chrapie codziennie ale z lokcia dostaje kilka razy w ciagu nocy
__________________

Ćwiczę
Zapuszczam naturalki!
prince_polo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 15:56   #1819
phdwao
Zakorzenienie
 
Avatar phdwao
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 21 719
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez pumas Pokaż wiadomość
Wiesz Phdwao, nie emocji, tylko nie spałam całą noc, brzuch mnie bolał, było mi gorąco i tż chrapał jak niedźwiedź !!
biedna ja tez kiepsko sypiam, szkoda gadac
phdwao jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 15:58   #1820
agunia82
Zakorzenienie
 
Avatar agunia82
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 10 930
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

dzięki dziewczyny tak właściwie jak sobie przypominam od nowa jak to było przy porodzie, to ja większość czasu tam przegadałam i prześmiałam się z moim mężem, studentką i położną jak przychodziła. Tylko przy skurczach musiałam się odciąć od wszystkiego.

Któraś pytała o nacinanie, właściwie to w tym szpitalu od tego odchodzą, ale to też zależy od położnej. Jest jedna, która nacina prawie wszystkim i jest ta co mnie prowadziła, która jak tylko może to nacięcia unika. Mnie masowała przy partych, kazała mi rozluźnić tam mięśnie, ale ja nie potrafiłam, strasznie się spinałam i tylko dlatego pękłam. Ale tylko 2 szwy mi założyli

Cytat:
Napisane przez Irmusia81 Pokaż wiadomość
Dziękuję za info Tak myślałam, tylko dlaczego oni listy na stronie nie aktualizują to nie wiem
A dla Malutkiej brałaś ręcznik, jakieś kosmetyki? Czy to było szpitalne?
Bo planuję zabrać tylko ubranka i pieluszki + bephanten na brodawki i do pupci. No i chusteczki do pupci też, ale ręczników itp to już chyba nie trzeba?
ręczników nie trzeba, kosmetyków też nie, bo oni kąpią dzieci co 2 dobę swoimi kosmetykami i sami wycierają. Jakbyś miała jeszcze jakieś pytania to pisz na priw, bo tu mogę przeoczyć. A sporo ci mogę poopowiadać, bo trochę czasu tam spędziłam i poobserwowałam co i jak
__________________



agunia82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:02   #1821
Paulaaa23
Rozeznanie
 
Avatar Paulaaa23
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 637
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez ewka5891 Pokaż wiadomość
No i zdecydowałam się na poród w wodzie (jak wszystko bedzie szło prawidłowo).
uzupełniłyśmy juz plan porodu i jestem zadowolona.
TZ juz rozmyslal jak to bedzie jak bedziemy jechac na porodówke, 'obczajał najlepszą drogę'
no to fajnie, że masz w ogóle taką możliwość ja też bym wolała w wodzie, ale u mnie to mogę sobie pomarzyć co najwyżej

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
Jeszcze z pozytywnych rzeczy to lekarz mi powiedział, tak sam z siebie, żebym pamiętała, ze jest dla mnie nie tylko na wizytach, ze nie tylko wtedy jest moim lekarzem, ale jest nim cały czas. I mam dzwonić w kazdej chwili, nieważne dzień czy noc.
fajnego lekarza masz

Cytat:
Napisane przez asia665 Pokaż wiadomość
Ja tylko na moment

Informuje,że mój mąż zdecydował się być ze mną przy porodzie - jestem w szoku .

Powiedział mi,że jak zobaczył mnie taką zapłakaną po wyjściu z gabinetu, to "coś" go ruszyło
Cieszę się bardzo, od razu jest mi lżej z tą myślą
no to super

Cytat:
Napisane przez phdwao Pokaż wiadomość
dokładnie

ja słysząłam też, że po odejściu wód nie robią lewatywy
eee, u mnie normalnie robią...

Cytat:
Napisane przez nadalka Pokaż wiadomość
Na wstępie asia muminku
my dzisiaj ładnie sobie pospaliśmy prawie do 11 śniadanko zjedzone i leże , zszokowało mnie to spanie
dzisiaj wizyta na 19. Ciekawe czy będzie coś nowego.
trzymam kciuki za wizytę

Cytat:
Napisane przez asia665 Pokaż wiadomość
Hej;-) dostalam dzisiaj zastrzyk na rozwiniecie plucek. Mam jakas kroplowke,leci bardzo powoli. No i jutro mam miec usg i po tym usg lekarz ma podjac decyzje czy wywolujemy porod czy moze jednak cesarka- bo cos dzisiaj gadal w tym stylu.
trzymam kciuki

Miałam okropną noc, zresztą jak zwykle ostatnio... Zasnęłam gdzieś o 23, po 24 obudziłam się na siku.. Potem znów po 4, po 5, po 6... A po 7 zadzwonił budzik, musiałam iść na górę do siostry, pilnuję dziś siostrzeńca.. Położyłam się jeszcze spać, obudziłam się znowu na siku po 8, a potem po 9.. I o 10:30 wstał Kubuś, więc też wstałam... Jak tak dalej pójdzie to rzeczywiście przeprowadzę się do wanny
__________________
Adaś

Paulaaa23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:02   #1822
houserka
Rozeznanie
 
Avatar houserka
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 974
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez branzoletka Pokaż wiadomość
Właściwie byłoby to sprawiedliwe A nie najpierw siedź w domu i usługuj panu(posprzątaj, ugotuj, wypierz, daj d.upy, wychowaj dobrze jego dumę czyli dzieci aha i chwal pana, schodź z oczu jak ma zły dzień) a po 20 latach wymiana na młodszy model a ty se radź sama i jeszcze użeraj się na rozprawie rozwodowej po której masz dość wszelkich związków...
dobrze napisane
houserka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:03   #1823
Irmusia81
Zakorzenienie
 
Avatar Irmusia81
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 9 283
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
ręczników nie trzeba, kosmetyków też nie, bo oni kąpią dzieci co 2 dobę swoimi kosmetykami i sami wycierają. Jakbyś miała jeszcze jakieś pytania to pisz na priw, bo tu mogę przeoczyć. A sporo ci mogę poopowiadać, bo trochę czasu tam spędziłam i poobserwowałam co i jak
Dziękuję
Jak coś, to będę pytać, choć nie chcę Cię męczyć za bardzo
Wybieram się tam, tylko sama nie wiem jeszcze kiedy (jak ginka zdecyduje).
Irmusia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:05   #1824
Paula SHIN
Zakorzenienie
 
Avatar Paula SHIN
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 868
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Pumas mam to samo. W dodatku jakis pechowy dzien mi sie trafil, ciagle cos tluke, 5(!) razy sie oparzylam, stluklam talerz... Boje sie gotowac

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
moj chrapie codziennie ale z lokcia dostaje kilka razy w ciagu nocy
To jestes delikatniejsze, ja mojego kopie O dziwo wczesniej jego chrapanie w ogole mi nie przeszkadzalo, wszystko zmienilo sie w ciazy

---------- Dopisano o 16:05 ---------- Poprzedni post napisano o 16:03 ----------

Cytat:
Napisane przez branzoletka Pokaż wiadomość
Właściwie byłoby to sprawiedliwe A nie najpierw siedź w domu i usługuj panu(posprzątaj, ugotuj, wypierz, daj d.upy, wychowaj dobrze jego dumę czyli dzieci aha i chwal pana, schodź z oczu jak ma zły dzień) a po 20 latach wymiana na młodszy model a ty se radź sama i jeszcze użeraj się na rozprawie rozwodowej po której masz dość wszelkich związków...
Mialam podobne odczucia
__________________
Uwielbiam moje życie po zmianach. Przeszłości nie zmienię, ale muszę pracować na lepszą przyszłość

Bardzo, bardzo, bardzo szczesliwa
Nasze Drugie Dziecko


Paula SHIN jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:05   #1825
prince_polo
Zakorzenienie
 
Avatar prince_polo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez Paula SHIN Pokaż wiadomość
[


To jestes delikatniejsze, ja mojego kopie O dziwo wczesniej jego chrapanie w ogole mi nie przeszkadzalo, wszystko zmienilo sie w ciazy
mo zawsze przeszkadzało
__________________

Ćwiczę
Zapuszczam naturalki!
prince_polo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:06   #1826
dottta
Zakorzenienie
 
Avatar dottta
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 8 996
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez Malwina_a Pokaż wiadomość
Ale mi się Agatka w brzuchu rozbrykała, już niewiem jak mam usiąść czy się położyć. Ostatnio upodobała sobie moje lewe żebro, wypycha się po lewej stronie, że mam strasznie nierówny brzuch

Nie mam biustonosza do karmienia i wogóle nie wiem jaki mam kupić na moje wielkie cyce. Nie wiem jaki obwód kupić, bo nosiłam 70-75cm a teraz do nich przyczepiam przedłużkę bo się nie dopinam, no i jaką miseczkę kupić?Pozatym te do karmienia są innych firm, więc nic niewiem
ja też sie zastanawiam nad stanikiem do karmienia. Wszędzie piszą by brać obwód zbliżony do tego sprzed ciąży a miskę o rozmiar większą niż ta na koniec ciąży

Cytat:
Napisane przez Malwina_a Pokaż wiadomość
dotta a gdzie ty wkońcu będziesz rodzić?
w Gliwicach

Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość

mam pytanie do rodzących w wodzie- w czym w tej wannie występujecie??tylko w staniku??czy jak??bo ja też mam możliwość rodzenia w wodzie, ale zupełnie nie wiem co na siebie na ten czas ubrać
ja jeszcze nie wiem Na pewno coś na górę założę - może górę od bikini.

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
Mała dała mi się w nocy wyspać, teraz też śpi, więc miałam chwilę, żeby opisać swój poród

Jak już wiecie, w środę 13 czerwca zaczęłam odstawiać fenoterol. W czwartek cały dzień miałam skurcze jak na @, ale nieregularne. Po konsultacji z ginem decyzja, żeby dalej dawki nie zmniejszać i przyjść w piątek do niego na wizytę, a gdyby odeszły mi wody to jechać natychmiast do szpitala. Położyłam się spać koło północy, skurcze się wyciszyły i usnęłam. O 3 nad ranem w piątek 15 czerwca znowu obudziły mnie skurcze, tym razem miałam wrażenie, że są regularne więc zaczęłam liczyć odstępy. Skurcze miałam co 8-10 minut, potem się wyciszały na dłużej i znowu wracały. W pewnym momencie poszłam do łazienki, zrobiłam siku, wróciłam do łóżka, położyłam się i wtedy poczułam, że zaczyna mi się robić bardzo mokro między nogami. To była 5 rano. Pędem pognałam do łazienki, siadłam na kibelku, wody zaczęły mi cieknąć takim strumieniem jakby się robiło siku.

Szczerze to zawsze myślałam, że w takim momencie to ja zacznę panikować jak głupia. Ale nie, ogarnął mnie jakiś dziwny spokój. Poczekałam aż wody porządnie się wysączą, założyłam podpaskę i poszłam obudzić męża. Jego mina na niusa bezcenna Wstał, też bez paniki i zaczęliśmy się szykować do szpitala. Ja jeszcze wzięłam prysznic, ogoliłam się, spakowałam do końca torbę. Mąż w między czasie wyszedł z psem. Zjedliśmy jeszcze śniadanie i dopiero ruszyliśmy do szpitala. Skurcze miałam cały czas, ale znowu były one raz bardziej regularne raz mniej. Jeszcze nie bardzo bolesne. Do szpitala dojechaliśmy jakoś po 7. Pominę już opis jak się rejestrowaliśmy, chociaż to była istna komedia W końcu zabrali mnie na porodówkę, przebrałam się, położna mnie zbadała – miałam rozwarcie na jeden palec. Zrobili mi lewatywę (za moją zgodą, i wcale tego nie żałuje). Potem podłączyli KTG, zrobiła to studentka i źle mi przypięła, wychodziły mi bardzo słabe skurcze, a ja na fotelu już się niemal zwijałam z bólu. Przyszła położna, mąż powiedział, że coś chyba jest nie tak, poprawiła i skurcze wyszły już silniejsze, ale wg nich nie powinnam ich tak mocno czuć.

Potem zabrali mnie na USG i tu zaczęła się panika. Waga małej wyszła 2300g, gin kilka razy powtarzała mierzenie i za każdym razem to samo. I tutaj konsternacja co teraz dalej robić. Sprawdzili wszystkie moje poprzednie USG, ale tam było wszystko ok. Zbadali co z moją szyjką (koło godz. 10), dalej było rozwarcie na jeden palec. Stwierdzili, że nie ma co ryzykować i postanowili wysłać mnie na patologię i podać sterydy na rozwój płucek. Planowali dać przynajmniej 3 dawki, a mnie cofnąć na porodówkę jak akcja bardziej się rozkręci. Tyle tylko, że okazało się, że patologia zawalona i nie ma wolnych łóżek. Zostawili mnie więc na sali porodowej, kroplówka zeszła, a ja znowu mogłam chodzić. Leżenie przy skurczach to był dla mnie koszmar, bolało jak diabli, ulgę dawało mi chodzenie, kręcenie biodrami i siedzenie na piłce. Nie wiem ile ja kilometrów zrobiłam rodząc, ale śmiałam się do położnej, że szkoda, że nie mam licznika kroków

Koło 12 przyszli powiedzieć, że zwolniło się miejsce na patologii i mnie zabierają. Ja już miałam bardzo bolesne skurcze, mówiłam do męża, że jak mnie tam położą, to ja leżeć nie będę tylko ganiać po korytarzu, bo nie wyleżę. Mąż powiedział, że mnie bardzo już skurcze bolą i babka zawołała położną. Ponowne badanie na fotelu, rozwarcie dalej na jeden palec. Jednak położna stwierdziła, że nie jest co do mnie pewna i póki co zostawi mnie na porodówce. Mała ewidentnie schodziła coraz niżej w kanał rodny, bo z każdym badaniem tętna sondę trzeba było przykładać coraz niżej.

W między czasie co i rusz przychodziła do nas studentka położnictwa, bardzo sympatyczna dziewczyna, dużo z nią rozmawialiśmy, radziła mi jak oddychać, podpowiadała pozycje jakie przynoszą ulgę. Ale mi i tak najlepiej się chodziło.
O 13 wpadła znowu położna (nie była przy mnie cały czas, bo mieli straszny nawał porodów tego dnia i ledwo się wyrabiali) i powiedziała, że spróbujemy wejść do wanny z hydromasażem. Leżało mi się w niej genialnie aż do momentu, kiedy złapały mnie znowu skurcze. Wyszłam z niej po drugim skurczu, bo leżenie podczas skurczu było katorgą. Zaczął się też powoli zmieniać charakter skurczy, jak do tej pory bolał mnie przy nich dół brzucha i biodra (bóle krzyżowe mnie ominęły), tak teraz zaczęłam czuć, jak gdyby mi coś uda od wewnątrz rozrywało. Studentka stwierdziła, że to dobrze, to znaczy że dziecko jest już bardzo nisko i „dół” zaczyna przygotowywać się do porodu. Przed czternastą znowu przyszła położna, zbadała mnie i stwierdziła, że za godzinę – półtorej będzie po wszystkim.
W pewnym momencie studentka zaproponowała, że podepną mi TENS i zobaczę, czy mi to coś pomaga. Ułożyła mnie na piłce – klęczałam oparta całym tułowiem o piłkę – i podpięła to magiczne urządzenie. Zdążył minąć ledwie jeden skurcz (więc nie pytajcie, czy to urządzenie działa ) i przyszedł pierwszy party. Tak krzyczałam przy nim, że natychmiast zjawiła się położna, kazała mi wstać i położyć się na fotelu. Mnie przy tym partym tak zgięło, że powiedziałam, że ja raczej nie dam rady wstać. Dopiero mąż z położną mnie podnieśli i trafiłam na fotel. Zaraz przybiegł też ginekolog. Nie pamiętam ile partych minęło na fotelu, czy były to 2 czy 3, ale na pewno nie więcej. Właściwie to mnie prawie w ogóle nie instruowali co robić, wszystko robiłam intuicyjnie i tylko słyszałam „dobrze, bardzo ładnie, o właśnie tak, zaraz będziemy mieli dziecko”. W pewnym momencie położna powiedziała, żebym teraz mocno poparła to już urodzę. Schodzenie główki do kanału rodnego to faktycznie najgorszy etap porodu, ale udało się i zaraz potem poparłam jeszcze raz na tym samym skurczu i tak właśnie równo o godzinie 15.00 na świecie pojawiła się Łucja. Jej pierwszy krzyk to było coś niesamowitego, a jak mi ją wytoczyli na brzuch to zapomniałam już o całym tym bólu i wysiłku. Była tylko ona. Usłyszałam jak mówią, że faktycznie jest z niej malutka kruszynka. Położna wręczyła mężowi nożyczki, żeby przeciął pępowinę (żebyście widziały, w jakim szoku on był w tym momencie ) i zabrali małą do badania (wszystko odbywało się przy nas).


Mnie zaczęli szyć, bo odrobinę popękałam (nie nacinali mnie). Zmrozili mnie co prawda, ale i tak wszystko czułam i darłam się jak głupia przy tym szyciu, aż położna się ze mnie śmiała, że się spoufalam i krzyczę na nią Do tego jeszcze dostałam okropnych drgawek. Nigdy nie słyszałam, że to normalne po porodzie i aż się przeraziłam i spytałam co się dzieje. Tak mnie zginało wpół, że położna ledwo dała radę mnie zszyć. Jeszcze się śmiała, żebym się nie ruszała, bo mnie krzywo zszyje. No łatwo powiedzieć. Po szyciu dali mi jeszcze małą na chwilę do przytulenia. To były najpiękniejsze chwile, jak wgapiała się we mnie swoimi wielkimi oczami a ja czułam jej ciepło. Potem niestety musiała szybko trafić do inkubatorka, a my z mężem zostaliśmy jeszcze sami 2 godzinki na porodówce, żeby odpocząć zanim przewieźli mnie na poporodówkę. Dali mi też jeszcze obiad i kolację.

Dziewczyny, naprawdę życzę Wam tak fajnych i lekkich porodów jak ja miałam, oczywiście bez tych komplikacji w międzyczasie. Miałam fantastyczną położną i świetną studentkę, która naprawdę dużo mi pomogła. Przeżyliśmy chwile strachu, kiedy okazało się, że dziecko jest za małe, ale na szczęście szybko zaczęłam dostawać pokrzepiające wieści. Mała co prawda musiała być na porządku dożywiana kroplówką, bo za mało jadła, ale poza tym była całkiem zdrowa i szybko nabierała sił. Z płuckami wszystko było ok, chociaż zdążyli ostatecznie podać tylko jedną dawkę sterydu.
A teraz już w domku uczymy się siebie nawzajem. Jestem w mojej córze zakochana po uszy , to jest naprawdę wielki cud!

A co po porodzie? Byłam zmęczona przeokrutnie, ale to też nałożył się na to brak snu i to, że prawie cały czas chodziłam, a sam poród trwał przecież bite 12 godzin (jak to powiedzieli – rodziłam książkowo). Następnego dnia strasznie ciągnęły mnie szwy, ledwo siadałam, jeszcze wychodziło ze mnie zmęczenie. Ale już w niedzielę śmigałam nieźle, a w poniedziałek cały personel śmiał się, że ja wyglądam i zachowuję się jakbym w ogóle nie rodziła. Także doszłam do siebie naprawdę migiem, a teraz to już nawet prawie śladu po brzuchu nie ma, tylko taki maciupeńki jeszcze flaczek został, ale szybko doprowadzimy się do porządku
super opis jeszcze raz serdeczne gratulacje
Cytat:
Napisane przez ooolllccciiiaaa Pokaż wiadomość
uwaga info od Muminka:

dostałam 3 zastrzyki i teraz oxy mi podłączyli skurcze są ale nieregularne! buziaki pozdrów dziewczyny jeszcze się później odezwę

Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość
Linka przybornik super-uniwersalnypasuje Martynce

(a mojego Brzunia nikt nie zauważył)
ja zauważyłam super wyglądasz
dottta jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:07   #1827
houserka
Rozeznanie
 
Avatar houserka
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 974
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
moj chrapie codziennie ale z lokcia dostaje kilka razy w ciagu nocy
mój też chrapie(gdy śpi na plecach albo jest b. zmęczony) Wtedy go mocno szturcham i się drę chrapiesz!!wtedy we śnie się obraca i śpi jak niemowlę
houserka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:09   #1828
pumas
Zakorzenienie
 
Avatar pumas
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: z mojego przytulnego kąta
Wiadomości: 8 424
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

tż też dostaje z łokcia, ma zatykany nos, jest przykrywany kołdrą, odwracany, ale to i tak pomaga doraźnie.

---------- Dopisano o 16:09 ---------- Poprzedni post napisano o 16:08 ----------

houserka, wystawiłam niezłą opinię tej konferencji, a ty??
pumas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:09   #1829
Paula SHIN
Zakorzenienie
 
Avatar Paula SHIN
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 868
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez pumas Pokaż wiadomość
tż też dostaje z łokcia, ma zatykany nos, jest przykrywany kołdrą, odwracany, ale to i tak pomaga doraźnie.
Zatykanie nosa u nas dziala doslownie na 2 sekundy Wiec juz tak nie robie.
__________________
Uwielbiam moje życie po zmianach. Przeszłości nie zmienię, ale muszę pracować na lepszą przyszłość

Bardzo, bardzo, bardzo szczesliwa
Nasze Drugie Dziecko


Paula SHIN jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:13   #1830
ooolllccciiiaaa
Wtajemniczenie
 
Avatar ooolllccciiiaaa
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 2 164
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

uwaga sms od Muminka:
był u mnie mój gin rozwarcie 3cm o 17 mamy podjąć decyzję czy zgadzamy się na przebicie pęcherza płodowego i poszedł nikt nic nam nie chce powiedzieć czy możesz sprawdzić mi na necie jak długo może później trwać akcja?jeny udusiłabym tego doktora!alternatywa jest czekanie 3 dni i wszystko od nowa
ooolllccciiiaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:30.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.