Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII - Strona 152 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-07-02, 18:40   #4531
Soleilka
Zakorzenienie
 
Avatar Soleilka
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Tarnobrzeg, woj. podkarpackie
Wiadomości: 15 086
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
Soleilka dzieci uwielbiaja byc skrępowane (otulone, zawiniete) na początku - czuja sie wtedy jak w brzuchu. Jest to też metoda nr 1 na uspokojenie noworodka. Tak na kładli do głowy w szkole rodzenia.

I myślę sobie że coś w tym jest - nawet dorosły człowiek, jak jest mu źle, to kuli się w kłębek przyjmując taką pozycję jak w życiu płodowym.
Jakoś sobie nie wyobrażam +30 i dziecko szczelnie opatulone, bo mu tak będzie lepiej... Ale zobaczymy jak to będzie



Ale TŻ się wolno zbiera
__________________
Mężczyzna mojego życia

Bloguję
Soleilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 18:42   #4532
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Jakoś sobie nie wyobrażam +30 i dziecko szczelnie opatulone, bo mu tak będzie lepiej... Ale zobaczymy jak to będzie



Ale TŻ się wolno zbiera
W takie pogody to zależy w co otulone. Ja mam "otulaczek" z Matherhood jedna warstwa cienkiej bawełenki. Prawie nic.
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 18:54   #4533
Irmusia81
Zakorzenienie
 
Avatar Irmusia81
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 9 283
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
Ponoć najczęściej uczulają mleko krowie, jajka..

Maciejka gratuluję pozytywnych newsów w wizyty.
ja nie chcę rezygnować z nabiału uwielbiam...

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Jakoś sobie nie wyobrażam +30 i dziecko szczelnie opatulone, bo mu tak będzie lepiej... Ale zobaczymy jak to będzie
możesz nawet pieluszkami owinąć
Irmusia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 18:56   #4534
Mandragorrka
Zakorzenienie
 
Avatar Mandragorrka
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 6 288
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez karmeelek Pokaż wiadomość
I jeszcze jedno pytanko szczególnie do tych, które mają kołyski - czy kupujecie do nich pościel (i w jakim rozmiarze) czy zostajecie przy śpiworku do spania lub tylko cienkim kocyku?
My mamy kołyskę - jest w niej taki cienki materacyk do tego mamy prześcieradełko. Będziemy używać bez pościeli, córcię będziemy przykrywać kocykiem chyba, że dorobię się jakiegoś otulacza


Maciejka__ super, że wizyta udana Szkoda, że w szpitalu rutynowo podają oksy ale najważniejsze, że jest dobra opieka noworodkowa
__________________

"To nie my daliśmy Ci życie...
To życie dało nam Ciebie..."




Mandragorrka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 18:57   #4535
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez Irmusia81 Pokaż wiadomość



możesz nawet pieluszkami owinąć
pieluszka tetrowa się sprawdzi idealnie
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 19:00   #4536
pumas
Zakorzenienie
 
Avatar pumas
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: z mojego przytulnego kąta
Wiadomości: 8 424
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Hejaa

Nadrobiłam tylko ostatnią stronę, jak mi net się rozhula to nadrobię całość, mam nadzieję, że nie pisałyście zbyt wiele
Maciejka, widzę, że pozytywne informacje po wizycie, tak trzymać!

Ja dziś cały dzień poza domem, było tak gorąco, że prawie zemdlałam. Dobrze, że się choć trochę ochłodziło, choć ulgę przyniesie pewnie deszcz, którego już długo nie było.
Dostaliśmy od przyjaciółki wanienkę, możemy iść rodzić
Chyba nie muszę wam mówić, ile pytań dziennie dostaje w sprawie "urodziłaś??" :P Mam dość.
pumas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 19:03   #4537
izasz-b
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 209
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez Irmusia81 Pokaż wiadomość
no to czekamy na Asię



nie znam się, ale ja też mam problem z poruszaniem się. Zwłąszcza w nocy i rano bolą mnie kości miednicy, krzyż, biodra. I przestają dopiero jak się rozruszam. A mówiłaś o tym lekarzowi?
nie zdążyłam, bo zaczęło się dopiero po pobycie w szpitalu,a le mam jutro lub pojutrze na ktg iść to się zapytam - jak się doczłapię...
Cytat:
Napisane przez natee Pokaż wiadomość
tak z innej beczki...

oglądaliśmy filmiki z pierwszego weselnego tańca, bo znajomych wesele sie zbliża i sie zastanawiają co wybrać. mają dwie córeczki dlatego na tapete poszedł tez taniec dzieci i patrzcie co znaleźliśmy :
http://www.youtube.com/watch?v=7QH8W...eature=related
po tym filmiku TŻ powiedział, ze z pewnością bedziemy robić córe
fajnie to wyglada - zdolne te skubane dzieciaki...
Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
wg mnie to wygląda strasznie - nie lubię jak dzieci zachowują się jak dorośli...
ale umiejętności trzeba przyznać niesamowite jak na ten wiek
jeśli to tylko wyuczony taniec to ok - ja też nie znoszę tych zawodów - mała miss - umalowane i wyfryzowane 4 i 5-latki, które reaalizują ambicje swoich nienormalnych matek...
Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
Soleilka dzieci uwielbiaja byc skrępowane (otulone, zawiniete) na początku - czuja sie wtedy jak w brzuchu. Jest to też metoda nr 1 na uspokojenie noworodka. Tak na kładli do głowy w szkole rodzenia.

I myślę sobie że coś w tym jest - nawet dorosły człowiek, jak jest mu źle, to kuli się w kłębek przyjmując taką pozycję jak w życiu płodowym.
u nas też tak mówili, ale podobno są dzieci, które nie lubią być otulane, a poza tym trzeba pamiętać o bioderkach - tam dzieci muszą mieć luz...
Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
W takie pogody to zależy w co otulone. Ja mam "otulaczek" z Matherhood jedna warstwa cienkiej bawełenki. Prawie nic.
ja też mam - na pierwszy rzut oka wygląda bardzo fajnie - zobaczymy jak się sprawdzi...
i mam jeszcze taki cienki otulaczyk z GROBAGa też jest fajny - trochę dłuższe ma boki niż motherhood i bez rzepów, żeby nic nie uwierało...
__________________
PCOs, Hashimoto, i inne ale ..... cuda się zdarzają - zostanę mamą

9.07.2012 przyszła na świat moja kochana córeczka Basia waga 3300 g (wg usg 3800 g).
izasz-b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 19:05   #4538
chce_byc_mama
Zakorzenienie
 
Avatar chce_byc_mama
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Preston UK
Wiadomości: 8 967
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

strasznie boli mnie krzyz i strasznie kluje podbrzusze... chyba zaraz oszaleje
__________________
Szczescie sie do mnie usmiechnelo

Amelcia
chce_byc_mama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 19:05   #4539
asia665
Wtajemniczenie
 
Avatar asia665
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: **Marzenia**
Wiadomości: 2 976
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Na wstępie dziekuje wszystkim za kciuki i wsparcie .

Powiem szczerze,ze pobyt w szpitalu to był jeden wielki koszmar. Tzn póki był mój gin to wszystko było ok,ale jak wyjechał to jeden wielki burdel- czyli to czego się spodziewałam .
W czwartek miałam robionego Dopplera, no i gin powiedział ,że zaczynamy wywoływać poród i na pewno do niedzieli urodzę. Więc dostałam czopek z oksycotyną,jakieś zastrzyki. Miałam skurcze,zaczęło się plamienie. Dopadły mnie skurcze krzyżowe- nie życzę nikomu . Ból okropny . Bujałam się na piłce-dzięki czemu mniej bolały mnie plecy,moja położna włączyła mi muzykę więc sobie śpiewałyśmy między skurczami . No i później jakoś koło 17 dostałam zastrzyk ,który miał spowodować jeszcze silniejsze skurcze i szybsze rozwarcie- skończyło się tym że mój organizm odmówił posłuszeństwa,czułam się tak jakbym była pijana. Spałam cały czas. Skurcze minęły. I tak od czwartku nic się nie dzieje . W sobote wieczorem przyszedł lekarz na wieczorny obchód i powiedział,że w niedziele rano mnie zbada. Ale powiedziałam mu,że słabo czuje ruchy. To powiedział,że w takim przypadku mam iść od razu na badanie. Więc poszłam. Po badaniu powiedział - "To co pani Joanno,jutro się żegnamy?" a ja mu mówie,że chyba nie bo ja przecież na wywołanie porodu,bo mam niewydolne łożysko itd. A on do mnie mówi ,że dziecko nie chce jeszcze wyjść,no ale zrobi mi jeszcze USG i Dopplera w poniedziałek. Dzisiaj USG i Dopplera zrobiła mi pani ginekolog,która nie umie obsługiwać się sprzętem . I dowiedziałam się od niej,że łożysko ma POJEDYNCZE zwapnienia , ale mam mało wód,a jeszcze w poniedziałek i czwartek łożysko miało LICZNE zwapnienia . Zapytałam się jej więc, dlaczego moje dziecko nie przybiera na wadze,to powiedziała ze nie wie . Później przyszedł lekarz i powiedział,że wychodze do domu,i że mam przyjść w piątek na KTG i on zadecyduje kiedy położy mnie na oddział .

W między czasie,jak Wam pewnie Karolina pisała Patryś miał problemy z tętnem,jakie to było straszne . To coś nie do opisania. . . słyszałam i widziałam na KTG jak bije jego serduszko początkowo 150-160 , a raptownie zwalniało i słyszałam tylko " puk" ,"puk" i tętno 65-70 . Położne szybko przybiegły,kazały mi głęboko oddychać brzuchem, położyć się na lewym boku,przyszła pani ginekolog,dała mi jakiś zastrzyk,nie wiem nawet jaki bo z tego stresu się rozpłakałam . Jak się okazało,Patryś źle zareagował na kroplówki,które dostawałam we wtorek i środe.

Czuje się rozbita,nie mogę znaleźć sobie miejsca i to co tutaj napisałam to jedynie kropla tego co czuje i myśle. Nie mam już na nic siły. Co lekarz to inne zdanie,opinia.
__________________
Mów mi : Asia


"...i jesteś już mym świadomym tak wolnym w niewoli."


Jestem mamą


asia665 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 19:11   #4540
Mandragorrka
Zakorzenienie
 
Avatar Mandragorrka
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 6 288
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez asia665 Pokaż wiadomość
Na wstępie dziekuje wszystkim za kciuki i wsparcie .

Powiem szczerze,ze pobyt w szpitalu to był jeden wielki koszmar. Tzn póki był mój gin to wszystko było ok,ale jak wyjechał to jeden wielki burdel- czyli to czego się spodziewałam .
W czwartek miałam robionego Dopplera, no i gin powiedział ,że zaczynamy wywoływać poród i na pewno do niedzieli urodzę. Więc dostałam czopek z oksycotyną,jakieś zastrzyki. Miałam skurcze,zaczęło się plamienie. Dopadły mnie skurcze krzyżowe- nie życzę nikomu . Ból okropny . Bujałam się na piłce-dzięki czemu mniej bolały mnie plecy,moja położna włączyła mi muzykę więc sobie śpiewałyśmy między skurczami . No i później jakoś koło 17 dostałam zastrzyk ,który miał spowodować jeszcze silniejsze skurcze i szybsze rozwarcie- skończyło się tym że mój organizm odmówił posłuszeństwa,czułam się tak jakbym była pijana. Spałam cały czas. Skurcze minęły. I tak od czwartku nic się nie dzieje . W sobote wieczorem przyszedł lekarz na wieczorny obchód i powiedział,że w niedziele rano mnie zbada. Ale powiedziałam mu,że słabo czuje ruchy. To powiedział,że w takim przypadku mam iść od razu na badanie. Więc poszłam. Po badaniu powiedział - "To co pani Joanno,jutro się żegnamy?" a ja mu mówie,że chyba nie bo ja przecież na wywołanie porodu,bo mam niewydolne łożysko itd. A on do mnie mówi ,że dziecko nie chce jeszcze wyjść,no ale zrobi mi jeszcze USG i Dopplera w poniedziałek. Dzisiaj USG i Dopplera zrobiła mi pani ginekolog,która nie umie obsługiwać się sprzętem . I dowiedziałam się od niej,że łożysko ma POJEDYNCZE zwapnienia , ale mam mało wód,a jeszcze w poniedziałek i czwartek łożysko miało LICZNE zwapnienia . Zapytałam się jej więc, dlaczego moje dziecko nie przybiera na wadze,to powiedziała ze nie wie . Później przyszedł lekarz i powiedział,że wychodze do domu,i że mam przyjść w piątek na KTG i on zadecyduje kiedy położy mnie na oddział .

W między czasie,jak Wam pewnie Karolina pisała Patryś miał problemy z tętnem,jakie to było straszne . To coś nie do opisania. . . słyszałam i widziałam na KTG jak bije jego serduszko początkowo 150-160 , a raptownie zwalniało i słyszałam tylko " puk" ,"puk" i tętno 65-70 . Położne szybko przybiegły,kazały mi głęboko oddychać brzuchem, położyć się na lewym boku,przyszła pani ginekolog,dała mi jakiś zastrzyk,nie wiem nawet jaki bo z tego stresu się rozpłakałam . Jak się okazało,Patryś źle zareagował na kroplówki,które dostawałam we wtorek i środe.

Czuje się rozbita,nie mogę znaleźć sobie miejsca i to co tutaj napisałam to jedynie kropla tego co czuje i myśle. Nie mam już na nic siły. Co lekarz to inne zdanie,opinia.
Dobrze Kochana, że już jesteś Z Twoim szpitalem to kicha niesamowita. Mam nadzieję, że jak pojedziesz rodzić to będziesz miała lepszą opiekę. Trzymam kciuki za Ciebie i Patrysia
__________________

"To nie my daliśmy Ci życie...
To życie dało nam Ciebie..."




Mandragorrka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 19:12   #4541
Irmusia81
Zakorzenienie
 
Avatar Irmusia81
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 9 283
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez asia665 Pokaż wiadomość
Na wstępie dziekuje wszystkim za kciuki i wsparcie .

Powiem szczerze,ze pobyt w szpitalu to był jeden wielki koszmar. Tzn póki był mój gin to wszystko było ok,ale jak wyjechał to jeden wielki burdel- czyli to czego się spodziewałam .
W czwartek miałam robionego Dopplera, no i gin powiedział ,że zaczynamy wywoływać poród i na pewno do niedzieli urodzę. Więc dostałam czopek z oksycotyną,jakieś zastrzyki. Miałam skurcze,zaczęło się plamienie. Dopadły mnie skurcze krzyżowe- nie życzę nikomu . Ból okropny . Bujałam się na piłce-dzięki czemu mniej bolały mnie plecy,moja położna włączyła mi muzykę więc sobie śpiewałyśmy między skurczami . No i później jakoś koło 17 dostałam zastrzyk ,który miał spowodować jeszcze silniejsze skurcze i szybsze rozwarcie- skończyło się tym że mój organizm odmówił posłuszeństwa,czułam się tak jakbym była pijana. Spałam cały czas. Skurcze minęły. I tak od czwartku nic się nie dzieje . W sobote wieczorem przyszedł lekarz na wieczorny obchód i powiedział,że w niedziele rano mnie zbada. Ale powiedziałam mu,że słabo czuje ruchy. To powiedział,że w takim przypadku mam iść od razu na badanie. Więc poszłam. Po badaniu powiedział - "To co pani Joanno,jutro się żegnamy?" a ja mu mówie,że chyba nie bo ja przecież na wywołanie porodu,bo mam niewydolne łożysko itd. A on do mnie mówi ,że dziecko nie chce jeszcze wyjść,no ale zrobi mi jeszcze USG i Dopplera w poniedziałek. Dzisiaj USG i Dopplera zrobiła mi pani ginekolog,która nie umie obsługiwać się sprzętem . I dowiedziałam się od niej,że łożysko ma POJEDYNCZE zwapnienia , ale mam mało wód,a jeszcze w poniedziałek i czwartek łożysko miało LICZNE zwapnienia . Zapytałam się jej więc, dlaczego moje dziecko nie przybiera na wadze,to powiedziała ze nie wie . Później przyszedł lekarz i powiedział,że wychodze do domu,i że mam przyjść w piątek na KTG i on zadecyduje kiedy położy mnie na oddział .

W między czasie,jak Wam pewnie Karolina pisała Patryś miał problemy z tętnem,jakie to było straszne . To coś nie do opisania. . . słyszałam i widziałam na KTG jak bije jego serduszko początkowo 150-160 , a raptownie zwalniało i słyszałam tylko " puk" ,"puk" i tętno 65-70 . Położne szybko przybiegły,kazały mi głęboko oddychać brzuchem, położyć się na lewym boku,przyszła pani ginekolog,dała mi jakiś zastrzyk,nie wiem nawet jaki bo z tego stresu się rozpłakałam . Jak się okazało,Patryś źle zareagował na kroplówki,które dostawałam we wtorek i środe.

Czuje się rozbita,nie mogę znaleźć sobie miejsca i to co tutaj napisałam to jedynie kropla tego co czuje i myśle. Nie mam już na nic siły. Co lekarz to inne zdanie,opinia.
strasznie mi przykro, ze musisz przez to przechodzić... Mam nadzieję, że z Patrysiem wszystko jest w porządku Co oni wyprawiają w tym szpitalu
Irmusia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 19:14   #4542
chce_byc_mama
Zakorzenienie
 
Avatar chce_byc_mama
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Preston UK
Wiadomości: 8 967
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Do tego mnie czysci w ciagu dwoch godzin bylam trzeci raz na dwojce! Czuje sie spanikowana.
__________________
Szczescie sie do mnie usmiechnelo

Amelcia
chce_byc_mama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 19:17   #4543
Irmusia81
Zakorzenienie
 
Avatar Irmusia81
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 9 283
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez chce_byc_mama Pokaż wiadomość
Do tego mnie czysci w ciagu dwoch godzin bylam trzeci raz na dwojce! Czuje sie spanikowana.
ooo... czyżby Amelka zdecydowała, że wychodzi...
Irmusia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 19:19   #4544
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez asia665 Pokaż wiadomość
Na wstępie dziekuje wszystkim za kciuki i wsparcie .

Powiem szczerze,ze pobyt w szpitalu to był jeden wielki koszmar. Tzn póki był mój gin to wszystko było ok,ale jak wyjechał to jeden wielki burdel- czyli to czego się spodziewałam .
W czwartek miałam robionego Dopplera, no i gin powiedział ,że zaczynamy wywoływać poród i na pewno do niedzieli urodzę. Więc dostałam czopek z oksycotyną,jakieś zastrzyki. Miałam skurcze,zaczęło się plamienie. Dopadły mnie skurcze krzyżowe- nie życzę nikomu . Ból okropny . Bujałam się na piłce-dzięki czemu mniej bolały mnie plecy,moja położna włączyła mi muzykę więc sobie śpiewałyśmy między skurczami . No i później jakoś koło 17 dostałam zastrzyk ,który miał spowodować jeszcze silniejsze skurcze i szybsze rozwarcie- skończyło się tym że mój organizm odmówił posłuszeństwa,czułam się tak jakbym była pijana. Spałam cały czas. Skurcze minęły. I tak od czwartku nic się nie dzieje . W sobote wieczorem przyszedł lekarz na wieczorny obchód i powiedział,że w niedziele rano mnie zbada. Ale powiedziałam mu,że słabo czuje ruchy. To powiedział,że w takim przypadku mam iść od razu na badanie. Więc poszłam. Po badaniu powiedział - "To co pani Joanno,jutro się żegnamy?" a ja mu mówie,że chyba nie bo ja przecież na wywołanie porodu,bo mam niewydolne łożysko itd. A on do mnie mówi ,że dziecko nie chce jeszcze wyjść,no ale zrobi mi jeszcze USG i Dopplera w poniedziałek. Dzisiaj USG i Dopplera zrobiła mi pani ginekolog,która nie umie obsługiwać się sprzętem . I dowiedziałam się od niej,że łożysko ma POJEDYNCZE zwapnienia , ale mam mało wód,a jeszcze w poniedziałek i czwartek łożysko miało LICZNE zwapnienia . Zapytałam się jej więc, dlaczego moje dziecko nie przybiera na wadze,to powiedziała ze nie wie . Później przyszedł lekarz i powiedział,że wychodze do domu,i że mam przyjść w piątek na KTG i on zadecyduje kiedy położy mnie na oddział .

W między czasie,jak Wam pewnie Karolina pisała Patryś miał problemy z tętnem,jakie to było straszne . To coś nie do opisania. . . słyszałam i widziałam na KTG jak bije jego serduszko początkowo 150-160 , a raptownie zwalniało i słyszałam tylko " puk" ,"puk" i tętno 65-70 . Położne szybko przybiegły,kazały mi głęboko oddychać brzuchem, położyć się na lewym boku,przyszła pani ginekolog,dała mi jakiś zastrzyk,nie wiem nawet jaki bo z tego stresu się rozpłakałam . Jak się okazało,Patryś źle zareagował na kroplówki,które dostawałam we wtorek i środe.

Czuje się rozbita,nie mogę znaleźć sobie miejsca i to co tutaj napisałam to jedynie kropla tego co czuje i myśle. Nie mam już na nic siły. Co lekarz to inne zdanie,opinia.
Asia bardzo Ci współczuję tych przeżyć, to wszystko nie powinno mieć miejsca... Najgorsze to spadające tętno.. Dzieci tak właśnie czasem reagują na oksytocynę. Słyszałam, że często tak się dzieje ((

Co teraz? Kiedy wraca Twój lekarz???
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 19:20   #4545
chce_byc_mama
Zakorzenienie
 
Avatar chce_byc_mama
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Preston UK
Wiadomości: 8 967
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez Irmusia81 Pokaż wiadomość
ooo... czyżby Amelka zdecydowała, że wychodzi...
Nie wiem wlasnie ale wpadlam w panike. Na razie nie mam skurczy a mala rusza sie leniwie. Polozylam sie i leze. Musze sie uspokoic przede wszystkim.
__________________
Szczescie sie do mnie usmiechnelo

Amelcia
chce_byc_mama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 19:21   #4546
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez chce_byc_mama Pokaż wiadomość
Nie wiem wlasnie ale wpadlam w panike. Na razie nie mam skurczy a mala rusza sie leniwie. Polozylam sie i leze. Musze sie uspokoic przede wszystkim.
spokojnie, może to fałszywy alarm
a nawet jeśli nie.. to nic złego
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 19:23   #4547
chce_byc_mama
Zakorzenienie
 
Avatar chce_byc_mama
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Preston UK
Wiadomości: 8 967
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Asia normalnie zaty sobie z Ciebie tam zrobili oni nie powinni buc lekarzami gnoje nie zdaja sobie sprawy ze sa odpowiedzialni za Ciebie i Patrysia! Trzymamy za Was kciuki!

---------- Dopisano o 18:23 ---------- Poprzedni post napisano o 18:22 ----------

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
spokojnie, może to fałszywy alarm
a nawet jeśli nie.. to nic złego
No wlasnir moze falszywy zreszta nie pierwszy falszywy a ja spanikowalam jakby byl prawdziwy. Musze sie zrelaksowac. Ale tak mnie od krzyza boli a brzuch jak kamien i tak ciagnie i kloje.
__________________
Szczescie sie do mnie usmiechnelo

Amelcia
chce_byc_mama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 19:28   #4548
Maciejka__
Zakorzenienie
 
Avatar Maciejka__
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 3 222
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
Humor mi się baaaardzo poprawił, bo dostałam list o przyznaniu mi macierzyńskiego
Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
Moi rodzice kiedyś wprowadzili się pod 13 numer mieszkania, blok był nowy i czekał na mieszkańców którzy zaczęli sie wprowadzać. Doszło do kradzieży - złodzieje okradli wszystkie mieszkania oprócz mieszkania nr 13 moich rodziców Los bywa przekorny.
Po prostu złodzieje byli przesądni.
Cytat:
Napisane przez izasz-b Pokaż wiadomość
Dziewczyny, czy to normalne, że mnie tak boli spojenie i pachwiny, że aż nie mogę nóg podnieść - prawie w ogóle nie chodzę, a pierwsze kroki po wstaniu to są strasznie bolesne - szuram stopami po dywanie - dopiero po chwili mogę lekko unieść nogi i iść normalnie, ale też z bólem... a z wanny jak wychodzę to nie mogę lewej nogi wyciągnąć (jako drugiej) - jak lewą wychodzę to prawą wyciągam bez problemu, a odwrotnie się nie da...
Mam tak od dość dawna. Gin stwierdził, że tak może być i pomoże tylko poród. Po domu zdarza mi się chodzić bez bólu, ale na zewnątrz ne ma szans.
Wspomniałam też ginowi o ostatnich blokujących mnie bólach typu rwy kulszowej - dopytał tylko, czy to takie z bólem całej nogi i też uznał za efekt ucisku macicy na jakiś nerw. Zwłaszcza, że zbiegło się to w czasie z obniżeniem brzucha.
Cytat:
Napisane przez karmeelek Pokaż wiadomość
Karolka super wieści z wizyty!
Ciastek to do roboty! Seksik swoją drogą a tak to okienka, podłogi szoruj, poprzestawiaj kilka mebelków i jakoś pójdzie
No to czekamy na relację Asi....
Skoro Ciastek przewraca się na ulicy, to mycie okien niech sobie daruje, bo jeszcze nam wypadnie.
Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość
aha a moja Lilutka to niemal już 3 tyg wyprzedza termin z OM....szalona kobitkaa czy to, że jej główka jest większa od brzuszka coś znaczy??
W skrajnych przypadkach hipotrofię płodu, ale jeśli gin nic nie mówił, to się nie martw, bo różnica chyba jest zawsze i to całkiem spora.
Maciejka__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 19:33   #4549
pumas
Zakorzenienie
 
Avatar pumas
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: z mojego przytulnego kąta
Wiadomości: 8 424
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Asiu, przykro mi, że takie miałaś przeżycia. Najgorsze, że poród dalej przed Tobą, a Ty się tyle wymęczyłaś. Nie wiem, co bym zrobiła w takiej sytuacji....
pumas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 19:33   #4550
asia665
Wtajemniczenie
 
Avatar asia665
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: **Marzenia**
Wiadomości: 2 976
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez Mandragorrka Pokaż wiadomość
Dobrze Kochana, że już jesteś Z Twoim szpitalem to kicha niesamowita. Mam nadzieję, że jak pojedziesz rodzić to będziesz miała lepszą opiekę. Trzymam kciuki za Ciebie i Patrysia
Dzięki

Cytat:
Napisane przez Irmusia81 Pokaż wiadomość
strasznie mi przykro, ze musisz przez to przechodzić... Mam nadzieję, że z Patrysiem wszystko jest w porządku Co oni wyprawiają w tym szpitalu
Póki co to KTG wychodzi idealnie,ale na wszelki wypadek będę codziennie jeździła na KTG.

Cytat:
Napisane przez chce_byc_mama Pokaż wiadomość
Do tego mnie czysci w ciagu dwoch godzin bylam trzeci raz na dwojce! Czuje sie spanikowana.
Czyżby porodzik?

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
Asia bardzo Ci współczuję tych przeżyć, to wszystko nie powinno mieć miejsca... Najgorsze to spadające tętno.. Dzieci tak właśnie czasem reagują na oksytocynę. Słyszałam, że często tak się dzieje ((

Co teraz? Kiedy wraca Twój lekarz???
Mój gin wraca jakoś po 20stym lipca
Cytat:
Napisane przez chce_byc_mama Pokaż wiadomość
Asia normalnie zaty sobie z Ciebie tam zrobili oni nie powinni buc lekarzami gnoje nie zdaja sobie sprawy ze sa odpowiedzialni za Ciebie i Patrysia! Trzymamy za Was kciuki!

-
Dziękuję


Z perspektywy tego co przeżyłam,życzę wszystkim dziewczynom,aby ich poród rozpoczął się w domu,bez potrzeby wywoływania w szpitalu .
__________________
Mów mi : Asia


"...i jesteś już mym świadomym tak wolnym w niewoli."


Jestem mamą


asia665 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 19:36   #4551
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

wywoływanie nie jest niczym dobrym, bo częsta reakcja na oksy to spadek tętna właśnie

ale czasem trzeba wywoływać

ale właśnie jak nic się nie dzieje i porodu nie ma konieczności przyśpieszać to ostrożnie z oksytocyną...
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 19:55   #4552
agunia82
Zakorzenienie
 
Avatar agunia82
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 10 930
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Hej

Znowu nie nadrobiłam i niestety nie nadrobię, dzisiaj miałam cały dzień zajęty, bo rano byliśmy w przychodni pobrać krew na te badania przesiewowe (samo pobieranie to okropność, jak mi szkoda Luśki było jak jej z piętki wyciskali tą krewkę na bibułkę na szczęście mała zniosła to dzielnie, zapłakała tylko przy ukłuciu) i się zważyć, mała waży 2350g, więc przybieramy
Poza tym byli u nas teściowie, teściowa za każdym razem jak na małą patrzyła to ryczała ze wzruszenia

A poza tym z pozytywnych wieści przerzuciliśmy się z małą całkiem na pierś Od wczoraj wieczorem butla w odstawce i póki co jest super, trzymajcie kciuki żeby było tak dalej.

Doczytałam tylko post Asi o szpitalu i brak mi słów na to, co ci lekarze tam wyrabiali. Współczuje Ci bardzo słońce takich nieciekawych przeżyć
__________________



agunia82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 19:55   #4553
houserka
Rozeznanie
 
Avatar houserka
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 974
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Asiuprzykra sprawa z tym szpitalem i pracującymi tam ludźmi...

ja jestem po wizycie i nic nie wskazuje na to żeby Pola chciała wyjść:ma dużo wód, młode łożysko, przepływy prawidłowe, przybiera pięknie na wadze(prawie 3700g, czyli średnio 250g na tydzień). Poza tym rozwarcia brak. Jak do niedzieli nie urodzę to w pon. mam się zgłosić do szpitala. Dostałam już skierowanie.
Główka jest na 39tydz. i 4 dni, brzuszek na 39, a kość udowa na 38 i 4 dni.Poza tym zastępczyni bardziej kontaktowa niż moja ginka, więcej gada od siebie i dużo tańsza.kazała mi zbierać grosiki i ryż, chodzić po schodach itp, by wykurzyć małą z brzucha
houserka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 19:59   #4554
Alexandraaa88
Raczkowanie
 
Avatar Alexandraaa88
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 381
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez Irmusia81 Pokaż wiadomość
cieszę się
Dziękuję!


Cytat:
Napisane przez Maciejka__ Pokaż wiadomość
Witam i dziękuję za .


Już po wizycie i właściwie usłyszałam to, co chciałam. Szyjka skrócona, rozmiękczona, rozwarcia brak, czyli wstęp taki, jak w czasie ostatniej wizyty, ale podobno wyraźnie widać różnicę i główka jest już wstawiona w kanał rodny. Tylko skurczy brak.


Gin od przyszłego tygodnia będzie na urlopie, więc zamiast się umawiać na wizytę do kogoś innego, to ok. 9-11 lipca mam jechać na IP, żeby mi zrobili KTG. Powiedział, że mogę nawet nakłamać, że mnie boli.
Co prawda z zasady nie kłamię, ale boli mnie właściwie ciągle, więc to akurat będzie prawda, a jak jeszcze wcześniej przejdę się na spacer, to bez żadnych oporów będę mogła powiedzieć, że ból się nasilił.


Ze względu na urlop poprosiłam go o ocenę łożyska, to zrobił USG - nadal pomiędzy II a III stopniem dojrzałości (bliżej III) i nie ma żadnych zaburzeń w przepływach, tętno właściwe itd. Automat wylicza wagę 3270-3400g, ale gin mówi, że dzisiejszy pomiar główki jest niewiarygodny, a poza tym dzidzia jest długonoga i jego zdaniem będzie mniej.


Któraś z Was pisała, że Nospa na pewno nie powstrzymuje skurczy porodowych i można ją brać bez obaw, więc dzisiaj spytałam o Scopolan. Też nie szkodzi , a jak już pojawią się te właściwe skurcze, to nawet pomaga rozmiękczyć szyjkę.

Zwolnienie dostałam do 22, ale lepiej, żebym wcześniej urodziła.

***
Gorsza wiadomość jest taka, że u położnej porozmawiałam z dziewczyną załatwiającą becikowe i usłyszałam, że w wybranym przeze mnie szpitalu oxytocynę podaje się właściwie rutynowo , a po porodzie zostawiają mamusie bez żadnego wparcia. Mają radzić sobie same.
Za to ewentualne badania dziecka po porodzie robią bez problemu, a dobra opieka neonatologiczna jest dla mnie jednym z głównych kryteriów oceny placówki.
***
Zaraz poczytam, co u Was.
Czyli dobre wieści
Gorzej z tą oxytocyną ale dużym plusem jest dobra opieka neonatologiczna.

Cytat:
Napisane przez asia665 Pokaż wiadomość
Na wstępie dziekuje wszystkim za kciuki i wsparcie .

Powiem szczerze,ze pobyt w szpitalu to był jeden wielki koszmar. Tzn póki był mój gin to wszystko było ok,ale jak wyjechał to jeden wielki burdel- czyli to czego się spodziewałam .
W czwartek miałam robionego Dopplera, no i gin powiedział ,że zaczynamy wywoływać poród i na pewno do niedzieli urodzę. Więc dostałam czopek z oksycotyną,jakieś zastrzyki. Miałam skurcze,zaczęło się plamienie. Dopadły mnie skurcze krzyżowe- nie życzę nikomu . Ból okropny . Bujałam się na piłce-dzięki czemu mniej bolały mnie plecy,moja położna włączyła mi muzykę więc sobie śpiewałyśmy między skurczami . No i później jakoś koło 17 dostałam zastrzyk ,który miał spowodować jeszcze silniejsze skurcze i szybsze rozwarcie- skończyło się tym że mój organizm odmówił posłuszeństwa,czułam się tak jakbym była pijana. Spałam cały czas. Skurcze minęły. I tak od czwartku nic się nie dzieje . W sobote wieczorem przyszedł lekarz na wieczorny obchód i powiedział,że w niedziele rano mnie zbada. Ale powiedziałam mu,że słabo czuje ruchy. To powiedział,że w takim przypadku mam iść od razu na badanie. Więc poszłam. Po badaniu powiedział - "To co pani Joanno,jutro się żegnamy?" a ja mu mówie,że chyba nie bo ja przecież na wywołanie porodu,bo mam niewydolne łożysko itd. A on do mnie mówi ,że dziecko nie chce jeszcze wyjść,no ale zrobi mi jeszcze USG i Dopplera w poniedziałek. Dzisiaj USG i Dopplera zrobiła mi pani ginekolog,która nie umie obsługiwać się sprzętem . I dowiedziałam się od niej,że łożysko ma POJEDYNCZE zwapnienia , ale mam mało wód,a jeszcze w poniedziałek i czwartek łożysko miało LICZNE zwapnienia . Zapytałam się jej więc, dlaczego moje dziecko nie przybiera na wadze,to powiedziała ze nie wie . Później przyszedł lekarz i powiedział,że wychodze do domu,i że mam przyjść w piątek na KTG i on zadecyduje kiedy położy mnie na oddział .

W między czasie,jak Wam pewnie Karolina pisała Patryś miał problemy z tętnem,jakie to było straszne . To coś nie do opisania. . . słyszałam i widziałam na KTG jak bije jego serduszko początkowo 150-160 , a raptownie zwalniało i słyszałam tylko " puk" ,"puk" i tętno 65-70 . Położne szybko przybiegły,kazały mi głęboko oddychać brzuchem, położyć się na lewym boku,przyszła pani ginekolog,dała mi jakiś zastrzyk,nie wiem nawet jaki bo z tego stresu się rozpłakałam . Jak się okazało,Patryś źle zareagował na kroplówki,które dostawałam we wtorek i środe.

Czuje się rozbita,nie mogę znaleźć sobie miejsca i to co tutaj napisałam to jedynie kropla tego co czuje i myśle. Nie mam już na nic siły. Co lekarz to inne zdanie,opinia.
Nie powinnaś była przez to wszystko przechodzić... Trzymam kciuki żeby wszystko było w porządku. A tych "lekarzy"...
__________________
Sebastianek

Edytowane przez Alexandraaa88
Czas edycji: 2012-07-02 o 20:13
Alexandraaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 20:01   #4555
anna99302
Zadomowienie
 
Avatar anna99302
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 897
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
A co robicie dziewczyny by jakoś przyśpieszyć poród? oprócz Sexu ? już powiedziałam tz że od jutra będziemy działać tO się ucieszył
Prince podobno ananas z puszki przyspiesza poród

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
Masakra!
ja chyba powiem by tz mi kupił ta herbatę z liści malin i olej z Wiesiolka. może mnie chwyci szybciej jak tak to będę próbować sn najpierw. jak nie to pojde w zaplanowany dzień na cc.
będę sprzatac i się sexic i lazic po schodach
A po schodach to co drugi stopień.

Cytat:
Napisane przez Maciejka__ Pokaż wiadomość

Już po wizycie i właściwie usłyszałam to, co chciałam. Szyjka skrócona, rozmiękczona, rozwarcia brak, czyli wstęp taki, jak w czasie ostatniej wizyty, ale podobno wyraźnie widać różnicę i główka jest już wstawiona w kanał rodny. Tylko skurczy brak.

Ze względu na urlop poprosiłam go o ocenę łożyska, to zrobił USG - nadal pomiędzy II a III stopniem dojrzałości (bliżej III) i nie ma żadnych zaburzeń w przepływach, tętno właściwe itd. Automat wylicza wagę 3270-3400g, ale gin mówi, że dzisiejszy pomiar główki jest niewiarygodny, a poza tym dzidzia jest długonoga i jego zdaniem będzie mniej.

***
Gorsza wiadomość jest taka, że u położnej porozmawiałam z dziewczyną załatwiającą becikowe i usłyszałam, że w wybranym przeze mnie szpitalu oxytocynę podaje się właściwie rutynowo , a po porodzie zostawiają mamusie bez żadnego wparcia. Mają radzić sobie same.
Za to ewentualne badania dziecka po porodzie robią bez problemu, a dobra opieka neonatologiczna jest dla mnie jednym z głównych kryteriów oceny placówki.
***
Zaraz poczytam, co u Was.
Ale fajnie, że dzidziuś już taki duży!!

Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość

Jak sobie pomyślę, że za parę dni znów będę mieć takiego bejbika
Przesłodko wygląda Dorotka z konikiem właśnie tym zdjeciem sprzedalaś mi konika i kupiłam Frankowi również
Cytat:
Napisane przez natee Pokaż wiadomość
tak z innej beczki...

oglądaliśmy filmiki z pierwszego weselnego tańca, bo znajomych wesele sie zbliża i sie zastanawiają co wybrać. mają dwie córeczki dlatego na tapete poszedł tez taniec dzieci i patrzcie co znaleźliśmy :
http://www.youtube.com/watch?v=7QH8W...eature=related
po tym filmiku TŻ powiedział, ze z pewnością bedziemy robić córe
ooo mi się bardziej ten chłopczyk podoba! Jest czaderski!!!!

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
Soleilka dzieci uwielbiaja byc skrępowane (otulone, zawiniete) na początku - czuja sie wtedy jak w brzuchu. Jest to też metoda nr 1 na uspokojenie noworodka. Tak na kładli do głowy w szkole rodzenia.

I myślę sobie że coś w tym jest - nawet dorosły człowiek, jak jest mu źle, to kuli się w kłębek przyjmując taką pozycję jak w życiu płodowym.
Linka to na poczatku nie dajesz w ogóle pościeli do łożeczka?? Bo się zastanawiam...

Cytat:
Napisane przez asia665 Pokaż wiadomość
Na wstępie dziekuje wszystkim za kciuki i wsparcie .

Powiem szczerze,ze pobyt w szpitalu to był jeden wielki koszmar. Tzn póki był mój gin to wszystko było ok,ale jak wyjechał to jeden wielki burdel- czyli to czego się spodziewałam .
W czwartek miałam robionego Dopplera, no i gin powiedział ,że zaczynamy wywoływać poród i na pewno do niedzieli urodzę. Więc dostałam czopek z oksycotyną,jakieś zastrzyki. Miałam skurcze,zaczęło się plamienie. Dopadły mnie skurcze krzyżowe- nie życzę nikomu . Ból okropny . Bujałam się na piłce-dzięki czemu mniej bolały mnie plecy,moja położna włączyła mi muzykę więc sobie śpiewałyśmy między skurczami . No i później jakoś koło 17 dostałam zastrzyk ,który miał spowodować jeszcze silniejsze skurcze i szybsze rozwarcie- skończyło się tym że mój organizm odmówił posłuszeństwa,czułam się tak jakbym była pijana. Spałam cały czas. Skurcze minęły. I tak od czwartku nic się nie dzieje . W sobote wieczorem przyszedł lekarz na wieczorny obchód i powiedział,że w niedziele rano mnie zbada. Ale powiedziałam mu,że słabo czuje ruchy. To powiedział,że w takim przypadku mam iść od razu na badanie. Więc poszłam. Po badaniu powiedział - "To co pani Joanno,jutro się żegnamy?" a ja mu mówie,że chyba nie bo ja przecież na wywołanie porodu,bo mam niewydolne łożysko itd. A on do mnie mówi ,że dziecko nie chce jeszcze wyjść,no ale zrobi mi jeszcze USG i Dopplera w poniedziałek. Dzisiaj USG i Dopplera zrobiła mi pani ginekolog,która nie umie obsługiwać się sprzętem . I dowiedziałam się od niej,że łożysko ma POJEDYNCZE zwapnienia , ale mam mało wód,a jeszcze w poniedziałek i czwartek łożysko miało LICZNE zwapnienia . Zapytałam się jej więc, dlaczego moje dziecko nie przybiera na wadze,to powiedziała ze nie wie . Później przyszedł lekarz i powiedział,że wychodze do domu,i że mam przyjść w piątek na KTG i on zadecyduje kiedy położy mnie na oddział .

W między czasie,jak Wam pewnie Karolina pisała Patryś miał problemy z tętnem,jakie to było straszne . To coś nie do opisania. . . słyszałam i widziałam na KTG jak bije jego serduszko początkowo 150-160 , a raptownie zwalniało i słyszałam tylko " puk" ,"puk" i tętno 65-70 . Położne szybko przybiegły,kazały mi głęboko oddychać brzuchem, położyć się na lewym boku,przyszła pani ginekolog,dała mi jakiś zastrzyk,nie wiem nawet jaki bo z tego stresu się rozpłakałam . Jak się okazało,Patryś źle zareagował na kroplówki,które dostawałam we wtorek i środe.

Czuje się rozbita,nie mogę znaleźć sobie miejsca i to co tutaj napisałam to jedynie kropla tego co czuje i myśle. Nie mam już na nic siły. Co lekarz to inne zdanie,opinia.
oj Asiu tyle się nacierpiałaś. a co zamierzasz? nie chcesz iśc do drugiego szpitala??
Cytat:
Napisane przez chce_byc_mama Pokaż wiadomość
Do tego mnie czysci w ciagu dwoch godzin bylam trzeci raz na dwojce! Czuje sie spanikowana.
MOże coś zjadłaś przystarego. albo Amelcia...
Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
Hej

Znowu nie nadrobiłam i niestety nie nadrobię, dzisiaj miałam cały dzień zajęty, bo rano byliśmy w przychodni pobrać krew na te badania przesiewowe (samo pobieranie to okropność, jak mi szkoda Luśki było jak jej z piętki wyciskali tą krewkę na bibułkę na szczęście mała zniosła to dzielnie, zapłakała tylko przy ukłuciu) i się zważyć, mała waży 2350g, więc przybieramy
Poza tym byli u nas teściowie, teściowa za każdym razem jak na małą patrzyła to ryczała ze wzruszenia

A poza tym z pozytywnych wieści przerzuciliśmy się z małą całkiem na pierś Od wczoraj wieczorem butla w odstawce i póki co jest super, trzymajcie kciuki żeby było tak dalej.

Doczytałam tylko post Asi o szpitalu i brak mi słów na to, co ci lekarze tam wyrabiali. Współczuje Ci bardzo słońce takich nieciekawych przeżyć
Super wieści!!!!!
Cytat:
Napisane przez houserka Pokaż wiadomość
Asiuprzykra sprawa z tym szpitalem i pracującymi tam ludźmi...

ja jestem po wizycie i nic nie wskazuje na to żeby Pola chciała wyjść:ma dużo wód, młode łożysko, przepływy prawidłowe, przybiera pięknie na wadze(prawie 3700g, czyli średnio 250g na tydzień). Poza tym rozwarcia brak. Jak do niedzieli nie urodzę to w pon. mam się zgłosić do szpitala. Dostałam już skierowanie.
Główka jest na 39tydz. i 4 dni, brzuszek na 39, a kość udowa na 38 i 4 dni.Poza tym zastępczyni bardziej kontaktowa niż moja ginka, więcej gada od siebie i dużo tańsza.kazała mi zbierać grosiki i ryż, chodzić po schodach itp, by wykurzyć małą z brzucha
Ale olbrzymek już!!!!
anna99302 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 20:01   #4556
chce_byc_mama
Zakorzenienie
 
Avatar chce_byc_mama
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Preston UK
Wiadomości: 8 967
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
Hej

Znowu nie nadrobiłam i niestety nie nadrobię, dzisiaj miałam cały dzień zajęty, bo rano byliśmy w przychodni pobrać krew na te badania przesiewowe (samo pobieranie to okropność, jak mi szkoda Luśki było jak jej z piętki wyciskali tą krewkę na bibułkę na szczęście mała zniosła to dzielnie, zapłakała tylko przy ukłuciu) i się zważyć, mała waży 2350g, więc przybieramy
Poza tym byli u nas teściowie, teściowa za każdym razem jak na małą patrzyła to ryczała ze wzruszenia

A poza tym z pozytywnych wieści przerzuciliśmy się z małą całkiem na pierś Od wczoraj wieczorem butla w odstawce i póki co jest super, trzymajcie kciuki żeby było tak dalej.

Doczytałam tylko post Asi o szpitalu i brak mi słów na to, co ci lekarze tam wyrabiali. Współczuje Ci bardzo słońce takich nieciekawych przeżyć
super brawa dla Lusii !
__________________
Szczescie sie do mnie usmiechnelo

Amelcia
chce_byc_mama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 20:06   #4557
pumas
Zakorzenienie
 
Avatar pumas
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: z mojego przytulnego kąta
Wiadomości: 8 424
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Agunia, cieszę się, że idzie wam coraz lepiej i, że mała przybiera. Choć powiem Ci szczerze, że zaszokowała mnie waga, jaką podałaś. Przecież to odrobinka, jezusie.

Houserka, nie za ciekawie to u Ciebie wygląda, ale miejmy nadzieję, że coś się ruszy do tego czasu... Może jakiś spacerek ?
pumas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 20:08   #4558
agunia82
Zakorzenienie
 
Avatar agunia82
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 10 930
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez pumas Pokaż wiadomość
Agunia, cieszę się, że idzie wam coraz lepiej i, że mała przybiera. Choć powiem Ci szczerze, że zaszokowała mnie waga, jaką podałaś. Przecież to odrobinka, jezusie.
a no kruszynka, ale ona przy urodzeniu ważyła ledwie 2110g. Taka moja najsłodsza calineczka Najważniejsze, że przybiera, rośnie i nabiera sił - a to widzę po tym jak karmię piersią, na początku męczyła się po minucie i zasypiała, a potem ciężko było ją dobudzić, a dzisiaj budzi się co 2-3 godziny i potrafi mi z przerwami nawet pół godziny na cycu wisieć
__________________



agunia82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 20:09   #4559
buena
Wtajemniczenie
 
Avatar buena
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Pomorze
Wiadomości: 2 379
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez Maciejka__ Pokaż wiadomość
Już po wizycie i właściwie usłyszałam to, co chciałam. Szyjka skrócona, rozmiękczona, rozwarcia brak, czyli wstęp taki, jak w czasie ostatniej wizyty, ale podobno wyraźnie widać różnicę i główka jest już wstawiona w kanał rodny. Tylko skurczy brak.


Gin od przyszłego tygodnia będzie na urlopie, więc zamiast się umawiać na wizytę do kogoś innego, to ok. 9-11 lipca mam jechać na IP, żeby mi zrobili KTG. Powiedział, że mogę nawet nakłamać, że mnie boli.
Co prawda z zasady nie kłamię, ale boli mnie właściwie ciągle, więc to akurat będzie prawda, a jak jeszcze wcześniej przejdę się na spacer, to bez żadnych oporów będę mogła powiedzieć, że ból się nasilił.


Ze względu na urlop poprosiłam go o ocenę łożyska, to zrobił USG - nadal pomiędzy II a III stopniem dojrzałości (bliżej III) i nie ma żadnych zaburzeń w przepływach, tętno właściwe itd. Automat wylicza wagę 3270-3400g, ale gin mówi, że dzisiejszy pomiar główki jest niewiarygodny, a poza tym dzidzia jest długonoga i jego zdaniem będzie mniej.
No to czekamy na poród.

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
wg mnie to wygląda strasznie - nie lubię jak dzieci zachowują się jak dorośli...
ale umiejętności trzeba przyznać niesamowite jak na ten wiek
Mi też to się nie podoba. Sam taniec fajnie, ale dlaczego ta dziewczynka jest tak umalowana.
Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
Hej

Znowu nie nadrobiłam i niestety nie nadrobię, dzisiaj miałam cały dzień zajęty, bo rano byliśmy w przychodni pobrać krew na te badania przesiewowe (samo pobieranie to okropność, jak mi szkoda Luśki było jak jej z piętki wyciskali tą krewkę na bibułkę na szczęście mała zniosła to dzielnie, zapłakała tylko przy ukłuciu) i się zważyć, mała waży 2350g, więc przybieramy
Poza tym byli u nas teściowie, teściowa za każdym razem jak na małą patrzyła to ryczała ze wzruszenia

A poza tym z pozytywnych wieści przerzuciliśmy się z małą całkiem na pierś Od wczoraj wieczorem butla w odstawce i póki co jest super, trzymajcie kciuki żeby było tak dalej.

Doczytałam tylko post Asi o szpitalu i brak mi słów na to, co ci lekarze tam wyrabiali. Współczuje Ci bardzo słońce takich nieciekawych przeżyć
No to za karmienie piersią.

Asia i co będziesz wracać do tego szpitala?

Irmusia, sama nie wiem. Może przez tą chorę dziewczynkę, co wkleiłam tego linka. Tak strasznie mi przykro...
buena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-02, 20:11   #4560
chce_byc_mama
Zakorzenienie
 
Avatar chce_byc_mama
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Preston UK
Wiadomości: 8 967
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
a no kruszynka, ale ona przy urodzeniu ważyła ledwie 2110g. Taka moja najsłodsza calineczka Najważniejsze, że przybiera, rośnie i nabiera sił - a to widzę po tym jak karmię piersią, na początku męczyła się po minucie i zasypiała, a potem ciężko było ją dobudzić, a dzisiaj budzi się co 2-3 godziny i potrafi mi z przerwami nawet pół godziny na cycu wisieć
no to supe !! strasznie sie ciesze trzymamy kciuki za Lusie zeby rosla cala i zdrowa!
__________________
Szczescie sie do mnie usmiechnelo

Amelcia
chce_byc_mama jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:42.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.