|
|
#2791 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 179
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
Ogródek Śródziemnomorski- strasznie ostry, kłujący i nieprzyjemny dla mnie. Wolę nilowy.
Masaki Matsushima Mat Chocolat- przyjemny, czekoladowy i nie ulepkowaty. Może skuszę się zimą. AA Tiare Mimosa- cudo! Piękny, delikatny zapach kwiatów i miodu. Kojarzy mi się trochę z Eaudemoiselle. |
|
|
|
#2792 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 6 460
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
Z okazji wizyty w Sephorze testowałam dzisiaj:
Addict (ze złotą obrączką) - nie wiem już w końcu, czy ten zapach był poddawany reformulacji czy nie, ale po dzisiejszych testach wiem, że na jesień czy zimę muszę kupić flachę Wiele razy testowałam Addicta i za każdym razem wydawał mi się przytłaczający i po prostu dusił. Dzisiaj czuję piękną, otulającą wanilię i siedzę non stop z nadgarstkiem przy nosie... D&G L'Imperatrice - krótko mówiąc - owocowy sorbet wyraźnie czuć słodkiego, soczystego melona - tak, że aż ma się ochotę go zjeść Cesarzowa kojarzy mi się z kobietą beztroską i optymistycznie nastawioną do życia.
__________________
12
|
|
|
|
#2793 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 3 367
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
Cytat:
__________________
... panta rhei ... |
|
|
|
|
#2794 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: gród Kraka
Wiadomości: 6 434
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
czego ja dziś nie testowałam
![]() z tego co najbardziej było niesamowite i zapadło w pamięć to na pewno Oxiana Profumum Roma, niby są wymienione tylko cztery nuty ale jej bogactwo po prostu oszałamia mam na myśli zadziwiający rozwój, od ziołowo-żywicznego początku (dosyć odpychającego) poprzez kwiatowy środek aż po pudrowo-piżmowy koniec, prawdziwy kameleon![]() Mr. Hulot's Holiday CB IhP już kiedyś testowałam i tak je zapamiętałam: jako łąkę z kwiatami i trawami na piżmowej bazie, podobał mi się też inny zapach tej marki - At The Beach 1966, który zaskoczył brakiem nut morskich i ozonowych, to raczej połączenie delikatnego mydła, lekkich kwiatów i świeżego prania ![]() Molekuły 3 to trawa cytrynowa, świeży, zielony wetiwer i iso e super zadziwiająca trwałość!Poivre Sichuan Mad et Len pieprzu tu ni huhu raczej herbatka cytrusowo- jaśminowa, ale podoba mi się, zapach lekki, zwiewny, świeży, w sam raz na upały
|
|
|
|
#2795 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 316
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
SAUVIGNONNE GINESTET- ładny, delikatny, miły dla otoczenia. Najmocniej wyczuwam połączenie soczystych owoców i cierpkich zielonych listków. Typowo letni zapach, zdecydowanie zbyt mydełkowy. Romantyczny i niestety bez pazura. Kojarzy mi się z młodą blondyneczką w zwiewnej białej sukience, przechadzającej się, w ciepły letni dzień, po pachnącej łące. Przyjemny, relaksujący. Kupiłabym go sobie na lato, gdyby nie to, że są strasznie bliskoskórne i znikają ze skóry w skandalicznym tempie
![]() BLOOD CONCEPT GRUPA B- ) Do tego morze paczuli i metaliczne nuty, które tłumaczą dlaczego wyczuwam w perfumach nie tyle zapach, co smak krwi. Słodki i metaliczny, cudowny. MUSZMIEĆ |
|
|
|
#2796 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 2 247
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
Cytat:
Choć muszę przyznać, że jest to zapach, który jest "konkretny" i zapamiętywalny.
|
|
|
|
|
#2797 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 4 038
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
Dzisiaj przyszła paczka z Halloweenami więc piszę na szybko o Halloween Freesia: podobny do klasyka, tylko zamiast fiołków i banana czuć własnie frezje, bardzo ładny choć ja wolę klasyka, który wg mnie bije na głowę inne Halloweeny
Ale moja mama- miłośniczka frezji jest bardzo zadowolona a i ja muszę przyznać, że czasem jej podkradnę frezjowego )
|
|
|
|
#2798 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
Cytat:
Mistero też mi się podoba, ale końcówka przypomina mi Just Her R. Cavalli, które mam, więc niepotrzebne mi kolejne podobne perfumy. Za to Roma niepodobna do niczego z mojej kolekcji i jest Cytat:
|
||
|
|
|
#2799 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 4 038
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
Cytat:
A ja muszę potestować te Kiss i Kiss Sexy bo nie pamiętam jak pachną
|
|
|
|
|
#2800 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
Cytat:
|
|
|
|
|
#2801 |
|
Perfume Lover
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 3 642
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
Truth or Dare- Madonna... Fracas do potegi n-tej. Tuberoza okazala sie nie do wytrzymania, nawet dla takiej milosniczki bialych kwiatow jak ja. Jasmin, gardenia sa po prostu zbyt intensywne. Plus za przeogromy ogon i niebywala trwalosc, ale sie chyba nie skusze. Dawno nie wachalam takiego killera.
Mala Czarna Guerlaina- to faktycznie wypisz wymaluj Lolita Lempicka w wydaniu Midnight- dosc slodko, wisniowo-anyzowo. Potem robi sie mdly i nijaki. Halloween Blue Drop- bardzo swiezy, w stylu Ming Shu. Lotos i nuty wodne baaardzo intensywne. Dla fanek, wodnych, swiezych zapachow. Tralosc ok 16 godzin. Nina Ricci Fantasy- slodko, nijako. Troche owockow, troche frezji. Flakon uroczy, ale to za malo.
__________________
[B]Z perfumami jest jak z alkoholem. Liczy się tylko kolejna flaszka ![]() WYMIANA: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1280992 |
|
|
|
#2802 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: jestem warszawianką
Wiadomości: 10 776
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
Cytat:
![]() Mistero di Roma- tak, jak klasyk jest w moim odbiorze brzoskwiniowo- ziołowo- pudrowy, o tyle Mistero ma w sobie jakiś element z Womanity, potem też pudrzeje, ale wg mnie gorszy od klasyka, ktorego bardzo lubię (kadzidła w nim nie czuję). Rose (...) Armani Prive- początek wspaniały- gryząca, krwawa róża, trochę dymna, krzykliwa, jednak w dobrym gatunku, no ale co z tego- tak samo, jak w Oud - zapach powoli zmienia się w jednoskładnikowiec w postaci smrodku często przeze mnie wspominanego- czyli szpiczasty ni to butapren, ni to folia
__________________
Nie jestem przesądna. To przynosi nieszczęście. BRULION MALARSKI. Justyna Neyman. http://justynaneyman.blogspot.com/ |
|
|
|
|
#2803 |
|
spin doctor
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 412
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
Womanity-kiedyś wywołały odruch wymiotny i jak najgorsze skojarzenia. Wczoraj postanowiłam dzielnie oswoić potwora
i obficie skropiłam nadgarstek. Najpierw, przez jakąś godzinę czulam słone orzeszki w czekoladzie. Potem nietypową różową słodycz-tzn. dla mnie Womanity to oddech kobiety żującej gumę owocową. Nie jest to zwykły różowy zapach-powoli oswajam i jestem bardzo ciekawa wersji Pour Elles
__________________
"Wybrałam osobę, którą chcę być, i nią jestem." |
|
|
|
#2804 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 5 118
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
Cytat:
I kurcze mam wspomnienia zupelnie odmienne od Twojego opisu jelsi rzecz jasna o tym samym zapachu piszemy. Mnie sie wydawalo, ze to zapachs wiezy, lekki, taki zwiewny, aczkolwiek trwaly no i szalenie ladny Odstraszyla mnie li tylko cena, ktorej notabene nie pamietam![]() A Mistero di Roma kupilam sobie niedawno i teraz w te upaly nie moge nosic. Chyba jednak wole ten zapach jesienia/zima. natomiast klasyczna Roma moglabym pachniec juz - chyba jednak ciekawsa jest... Edytowane przez ropuszka Czas edycji: 2012-07-07 o 08:28 |
|
|
|
|
#2805 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 2 097
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
Najpierw zaległy Greyland Montale
niestety nie polubilismy sie Wild Tobacco Tlluminum Pierwsze kilkanaście sekund to badylowo-amolowo-kwiatowy zapach chaszczów z pokrzywy, miety, róznych dzikich kwaitów rosnących na skraju beskidzkich lasów. Po czym pojawiają sie świeżo rostarte w moździeżu goździki również z kamforowo-amolową nutką. Na tym etapie projekcja jest bardzo dobra. Później goździki słabną, robią sie bardziej szorskie i gorzkie, ale jednak nie wyczuwam wyraźnie tytoniu i olibanum. Ogólnie to zapach mi sie podoba, jest na prawdę ładny, tylko że nie jest to to na co liczyłam ![]() Oud Absolu YSL Początek na bardzo przyjęmne, "sprężyste" owoce - troche zamszowe, troche kwaskowato-cytrusowe. Niestety szybko wychodzi taka ambrowo-mleczno-fizjologiczna nuta choć ambry w spisie nut nie ma. Aż sie zdziwiłam cóż to za nieświeża woń i skąd dochodzi
__________________
Szukam i wymienię Kadzidła (z paczulami, skórami, przyprawami, drzewami w tym oudami)
|
|
|
|
#2806 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Seventh Heaven
Wiadomości: 4 411
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
Cytat:
choć w tym przypadku opis z moim odbiorem również się nie pokrywa ale jak powszechnie wiadomo, co nos, to inne doznania, często zupełnie skrajne ![]() Dla mnie Rose D'Arabie jest po prostu ... a Rose Alexandrie bardzo, ale to bardzo chcę poznać |
|
|
|
|
#2807 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: jestem warszawianką
Wiadomości: 10 776
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
To było Rose D'Arabie
__________________
Nie jestem przesądna. To przynosi nieszczęście. BRULION MALARSKI. Justyna Neyman. http://justynaneyman.blogspot.com/ |
|
|
|
#2808 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 906
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
A New Scent Comme des Garcons – bardzo ciekawy – pierwszy zapach CdG, który mogłabym mieć. Chemiczna woń taśmy pakowej zmieszana z kwiatami-głównie wyczuwam całkiem realistycznie oddany bez-i sterylnymi, czystymi aldehydami. Szkoda, że z trwałością średnio,bo zastanawiałabym się nad flaszką.
Songes Annick Goutal – intensywna, odurzająca, lekko dusząca kompozycja białych kwiatów-głównie jaśmin i ylang-ylang-baza jest pudrowo-waniliowa, odrobinę retro w klimacie. Bardzo przypomina mi tegoroczną Aqua Allegorię-Lys Soleia. Piękny zapach Itasca Lubin – igły sosnowe, sporo wetiweru i cytrusów, baza jest dziwacznie kwaśna-męski i zupełnie dla mnie niestrawny zapach, brr . Na szczęście mało intensywny i nietrwały.Farnesiana Caron – od kiedy zagłębiłam się w temat staroci Carona Farnesiana była jednym z pierwszych, które chciałam poznać. Powstał w 1947 roku-nuty-mimoza ( a właściwie jej odmiana zwana acacia farnesiana), siano i drzewo sandałowe. Główną nutą jest akacja, która ma bardzo specyficzny zapach-tak jakby woń benzyny wymieszać z kwiatami. Ten sam akord występuje w Un Fleur de Cassie Malle, tylko tam jest bardziej nowoczesny i przestrzenny.Farnesiana jest pudrowa, gęsta, w ostatniej fazie nieco migdałowo-mleczna, bardzo retro. Niestety trwałość i intensywność jest dość średnia Taken Jane Booke – natknęłam się na ten zapach kiedy poszukiwałam jakiejś fajnej, nietypowej wanilii. Taken miał taki być wedlug recenzji w sieci-ale tak naprawdę to nic specjalnego.Bardzo statyczny, monotonny zapach-początek jest nieco dymny, jak indyjskie kadzidełko, a później to już sama,nieco toporna, pachnąca jak aromat do ciast wanilia, do tego wszystkiego nietrwała. White Diamonds Elizabeth Taylor – świetny,aldehydowo-kwiatowy zapach. Głównie czuć gorzkawe aldehydy, z kwiatów przede wszystkim duszną lilię i nieco korzennego goździka. Zdecydowanie niedzisiejszy zapach, dla niektórych pewnie "starobabciny", dla mnie wart dalszych testów
__________________
Some organisms are so good at camouflage they forget they exist. |
|
|
|
#2809 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: jestem warszawianką
Wiadomości: 10 776
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
A na mnie White Diamonds były jakieś takie pretensjonalne, do tego niestety coś się w nich boleśnie gryzło. I chociaż tuż po pierwszym niuchu obiecywały, że będzie pięknie, zapach szybko się psuł.
Dochodzę do wniosku, że jestem ekspertką w tropieniu ukrytych wad rozwojowych
__________________
Nie jestem przesądna. To przynosi nieszczęście. BRULION MALARSKI. Justyna Neyman. http://justynaneyman.blogspot.com/ |
|
|
|
#2810 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 12 087
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
Cytat:
Miałam, sprzedałam i od jakiegoś czasu strasznie tęsknię i chcę powrotu. U mnie poza białymi kwiatami, aldehydami i pudrem pojawił się też delikatny śliwkowy akord. |
|
|
|
|
#2811 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 4 038
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
Testowałam oba zapachy Rihanny i niestety w obu przypadkach jestem na nie
Po krótce moje wrażenia:Reb'l Fleur- syntetyczny kwiatowy zapach, nie wyczułam kokosa ani słodyczy, ani wanilii. Dla mnie to pomieszanie kwiatków o słabej sile rażenia. Zapach nijaki i nie zapadający w pamięć Rebelle- strasznie słodki, jednolity, mdły nawet dla mnie- miłośniczki słodkości jest on za słodki, spożywczy, kojarzący się z olejkiem do ciasta. W ogóle się nie zmienia i bardzo męczy po dłuższym czasie.Tak więc po owych testach Rihannie mówię stanowcze NIE
|
|
|
|
#2812 |
|
Noc żywych, dzikich tru(p)skawek
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Kraków/Lublin
Wiadomości: 12 627
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
Costume National Scent - jedwabista amra, nieco lżejsza niż Intense, na początku z delikatnie kwaskową nutką - może to hibiskus? Po kilku godzinach staje się bardziej pudrowa i nieco posolona, poszukiwanej przeze mnie jaśminowej herbaty brak. A ogólnie ani na tak, ani na nie, choć zapach ciekawy
__________________
"Kobieta, która się nie perfumuje nie ma przyszłości" Coco Chanel Rozpaczliwie poszukuję chociaż kropelki:Guerlain Aqua Allegoria Rosa Blanca, Thierry Mugler A*Men: Pure Coffee, Pure Malt Creation, Pure Energy, Pure Wood, Ultra Zest |
|
|
|
#2813 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 4 038
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
Dzisiaj dostałam próbkę Laury Rose Laury Biagiotti i muszę przyznać, że zapach bardzo mi się podoba
Ostatnio jakoś mnie ciągnie do różanych zapachów Ja czuję tu prawie wyłącznie różę, delikatną i pozbawioną kwaskowatej nuty która często towarzyszy zapachom różanym. Po jakichś 15 minutach od aplikacji zapach się "ociepla", staje bardziej kremowy ale róże czuć nadal
|
|
|
|
#2814 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Leszno
Wiadomości: 1 913
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
dziś Amouage Interlude Man, póki co jest niesamowicie. Bergamotkowo, ze stosowną dozą kadzidła i przypraw.
__________________
|
|
|
|
#2815 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
Cytat:
nie, nie i jeszcze raz nie
__________________
|
|
|
|
|
#2816 |
|
Noc żywych, dzikich tru(p)skawek
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Kraków/Lublin
Wiadomości: 12 627
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
Penhaligon's Blenheim Bouquet - cudowny aromat rozgrzanych słońcem ziół, z przewagą lawendy, i gdzieś w tle chyba jeszcze plącze się jakaś różyczka i drewienko. Wspaniały
__________________
"Kobieta, która się nie perfumuje nie ma przyszłości" Coco Chanel Rozpaczliwie poszukuję chociaż kropelki:Guerlain Aqua Allegoria Rosa Blanca, Thierry Mugler A*Men: Pure Coffee, Pure Malt Creation, Pure Energy, Pure Wood, Ultra Zest |
|
|
|
#2817 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 2 356
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
Cytat:
__________________
nie perfum, a perfumy! tak jak spodnie czy skrzypce, a nie spodeń i skrzypiec! (¨`·.·´¨)
`·.(¨`·.·´¨) ` ·.,.·´ |
|
|
|
|
#2818 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 12 087
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
Nie wytrzymałam i mam wersję Gold Pani Walewskiej - mocarna, gęsta, ciężka kompozycja złożona z do bólu kosmetycznych kwiatów. Trzy psiki i miałam wrażenie, że przegięłam (do tej pory miałam podobnie TYLKO z Angelem, przy 4 psikach w 30-stopniowy upał).
Zapach nie tyle na jesień, co w moim odczuciu wyłącznie na zimę i to srogą. Wymaga wyjątkowej ostrożności. L'Imperatrice, D&G - pierwszy raz testowałam jakieś 2 lata temu. Wtedy kojarzyły mi się z podgniłymi jabłkami leżącymi w trawie. Dzisiaj aplikuję i... zupełnie inny zapach. Wyraźny arbuz, do tego banan (?), w tle jakieś inne owoce, całość słodka, wakacyjna, pasuje do obrazka ilustrującego leniwy wypoczynek w ciepłych krajach pod palmą, z drinkiem, morzem i błękitnym niebem, ale to wszystko ma miejsce jakieś 2 dekady wstecz. Uniseks? No comment. Edytowane przez Pin up girl Czas edycji: 2012-07-12 o 17:17 |
|
|
|
#2819 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
F.Malle Une Rose - miała być róża arcypiękna, jest jakiś paskudny sztuczno-plastikowy "posmak" - trochę róży, i sporo tej syntetycznej mieszanki. Nie podoba mi się, dobrze, że nie testowałam globalnie.
Diptyque Eau Rose - tu trochę lepiej, ale róża jest tandetnie słodka - nie słodyczą konfiturową, jaka bywa w różanych zapachach, ale taką z dezodorantu z lat 90-tych - zapach kojarzy mi się z którymś, kórego używałam w ostatnich klasach podstawówki - jakaś Limara, Extasy. Pytanie - zna ktoś Vengeance Extreme? Jak się ma do Lady Vengeance? Aż boję się pytać, bo Lady V mnie zachwyca (mimo że pierwszy raz byłam na nie). |
|
|
|
#2820 |
|
spin doctor
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 412
|
Dot.: Ostatnio testowałam - cz. III
Burberry Classic for Woman-jeszcze z 10 lat temu byłabym zachwycona-uwielbiałam takie zapachy. Burberry to dla mnie przede wszystkim pieczone jabłko, gruszka zanurzone w karmelu z odrobiną pieprzu. Niestety wyczuwam też jakąś ciężką, męską nutę. Skojarzyły mi się z All About Eve(które są o wiele ładniejsze i bardziej kobiece). Po dłuzszym czasie zaczęły mnie trochę męczyć, bo trwałość jest powalająca, ale zapach jest bardzo jednostajny. Fajnie potestować, ponosić od czasu do czasu, ale miłości nie wzbudziły
__________________
"Wybrałam osobę, którą chcę być, i nią jestem." |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Perfumy
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:22.




Wiele razy testowałam Addicta i za każdym razem wydawał mi się przytłaczający i po prostu dusił. Dzisiaj czuję piękną, otulającą wanilię i siedzę non stop z nadgarstkiem przy nosie...
wyraźnie czuć słodkiego, soczystego melona - tak, że aż ma się ochotę go zjeść
Cesarzowa kojarzy mi się z kobietą beztroską i optymistycznie nastawioną do życia.



mam na myśli zadziwiający rozwój, od ziołowo-żywicznego początku (dosyć odpychającego) poprzez kwiatowy środek aż po pudrowo-piżmowy koniec, prawdziwy kameleon
zadziwiająca trwałość!

) Do tego morze paczuli i metaliczne nuty, które tłumaczą dlaczego wyczuwam w perfumach nie tyle zapach, co smak krwi. Słodki i metaliczny, cudowny. 







choć w tym przypadku opis z moim odbiorem również się nie pokrywa 
