Rozstanie z facetem, część XXIII - Strona 80 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-07-11, 13:38   #2371
asia1010
Zadomowienie
 
Avatar asia1010
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez taka_jedna_ Pokaż wiadomość
Widzę, że sezon na rozstania w pełni..ja właśnie po 8latach związku usłyszałam "koniec"..nie umiem sobie poradzić z tą sytuacją..z dnia na dzień straciłam wszystko..nie tylko narzeczonego, najlepszego przyjaciela..wszystkie plany na przyszłość legły w gruzach..muszę się wyprowadzić z mieszkania, które razem wybieraliśmy, czekaliśmy aż się zbuduje, urządzaliśmy przez ostatnie 3 lata..po prawie 10 latach wracam do domu z psem i garstką mebli..brakuje mi siły żeby zaczynać wszystko od nowa
Wróć do domu i zacznij nowe życie, bez niego tez może być piekne tylko to zalezy od nas jak wykorzystamy czas, czy na mysleniu o sobie, sprawianiu sobie przyjemności. Czy myśleniu o drugiej osobie która nie jest tego warta - siedzenie patrzenie w sciane i w głowie tylko jedna myśl "jego juz nie ma " ale TY jestes
__________________
Synek: 28.08.2015 !
asia1010 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 13:45   #2372
hittherock
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 347
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Juz mam w komorce wiadomosc ze nie chce miec takiego przyjaciela, ze po tym jak sie zachowal przy drugim powrocie, jego unikanie rozmow, lekcewazenie sprawiaja ze widze w nim innego czlowieka, sliskiego, niewiarygodnego, nieszczerego, ze ta grzecznosc to maska obludy... i ze teraz sobie uswiadomiłam jakim byl dupkiem i jak potrafil manipulowac moimi uczuciami, ze sam jest pozbawiony uczuc i egoistyczny, wyslac???? (a na wakacje nie jachac???)
hittherock jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 13:50   #2373
taka_jedna_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 58
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Najgorszy jest ten żal i tęsknota do tego co było..wiem, że to fajny, odpowiedzialny facet, żadna tam zdradliwa świnia.. i nigdy mnie nie chciał skrzywdzić on też cierpi..po prostu widzi, że nam nie wyjdzie, że coś się wypaliło i nie chce dłużej tego ciągnąć, bo z czasem będzie jeszcze trudniej to zakończyć..wiem też, że prędzej, czy później znajdzie sobie kogoś z kim będzie szczęśliwy..szkoda tylko, że ze mną nie mógł być..
taka_jedna_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 13:56   #2374
bulbulka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 566
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez taka_jedna_ Pokaż wiadomość
Najgorszy jest ten żal i tęsknota do tego co było..wiem, że to fajny, odpowiedzialny facet, żadna tam zdradliwa świnia.. i nigdy mnie nie chciał skrzywdzić on też cierpi..po prostu widzi, że nam nie wyjdzie, że coś się wypaliło i nie chce dłużej tego ciągnąć, bo z czasem będzie jeszcze trudniej to zakończyć..wiem też, że prędzej, czy później znajdzie sobie kogoś z kim będzie szczęśliwy..szkoda tylko, że ze mną nie mógł być..
co się w ogóle wydarzyło ?
bulbulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 14:10   #2375
taka_jedna_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 58
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Codzienność..wynieś śmieci, posprzątaj, co na obiad, dlaczego nie ma obiadu, dlaczego ten pies szczeka, zrób coś z psem itd. itp...plus jego wieczne zmęczenie i ogólnie natura realisty pesymisty a na dokładkę moje niskie poczucie wartości i skłonność do wyolbrzymiania..wszystkie te problemy zaczęły rosnąć jak lawina, aż w końcu doszedł do wniosku, że mamy chyba inna wizje życia..
taka_jedna_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 14:29   #2376
Monichulaa
Zakorzenienie
 
Avatar Monichulaa
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Garwolin
Wiadomości: 10 019
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Wiecie co? Spotkałam się wczoraj ze znajomym, ot tak po prostu na piwko, pogadać i w ogóle. On poruszył temat eks-a bo niby wie, że już nie jesteśmy razem. Dużo mu powiedziałam a raczej nie dla doinformowania go ale chyba bardziej, żeby się "wygadać" przed kimś postronnym.
W pewnym momencie mnie objął, przytulił, pocałował. Siedząc z Nim czułam się bezpieczna i tak jak dawniej. A nagle w mej głowie, ejjj, przecież jest Sz. przecież Ty Go zdradzasz, przecież nie wolno Ci przytulać się do innego.
Trzyma mnie cały czas a w podświadomości ciągle z Nim jestem
__________________
"Kto nie ma odwagi do marzeń,
nie będzie miał siły do walki."





A jednak przy każdej niepewności tkwi odrobina nadziei, z której nie potrafisz zrezygnować...
Monichulaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 14:35   #2377
bulbulka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 566
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez taka_jedna_ Pokaż wiadomość
Codzienność..wynieś śmieci, posprzątaj, co na obiad, dlaczego nie ma obiadu, dlaczego ten pies szczeka, zrób coś z psem itd. itp...plus jego wieczne zmęczenie i ogólnie natura realisty pesymisty a na dokładkę moje niskie poczucie wartości i skłonność do wyolbrzymiania..wszystkie te problemy zaczęły rosnąć jak lawina, aż w końcu doszedł do wniosku, że mamy chyba inna wizje życia..
wiem, jak Ci ciężko. wszystkie chciałybyśmy, żeby było pięknie i żeby to był On już na zawsze. ale czasem bywa inaczej, też się☠nie potrafię z tym pogodzić, dlaczego ludzie się rozstają, dlaczego kończy się☠miłość? to wszystko brzmi strasznie górnolotnie; jak faceci zdradzają, odwalają - to jeszcze jest do zrozumienia.. Ale gdy po prostu kończy się☠uczucie, a złaszcza gdy kończy się☠tylko po jednej stronie - to jest koniec świata. Trzymaj się☠mocno, nie będzie teraz łatwo ale kiedyś będzie łatwiej!!!!!! Trzymam za ciebie kciuki i myslę☠o tobie, niedługo będzie lżej.



......


a może jeszcze do siebie wrócicie? może tak naprawdę nie potraficie oboje bez siebie żyć?
myslę, że możesz jeszcze spodziewać się zawirowań w tym wszystkim.. ale i tak trzymam kciuki!



są tu takie historie, że ludzie do siebie wracają☠i są razem szczęśliwi. na pewno Ty też☠będziesz, jeśli nie z nim, to z kimś innym

Edytowane przez bulbulka
Czas edycji: 2012-07-11 o 14:39
bulbulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 14:37   #2378
asia1010
Zadomowienie
 
Avatar asia1010
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez Monichulaa Pokaż wiadomość
Wiecie co? Spotkałam się wczoraj ze znajomym, ot tak po prostu na piwko, pogadać i w ogóle. On poruszył temat eks-a bo niby wie, że już nie jesteśmy razem. Dużo mu powiedziałam a raczej nie dla doinformowania go ale chyba bardziej, żeby się "wygadać" przed kimś postronnym.
W pewnym momencie mnie objął, przytulił, pocałował. Siedząc z Nim czułam się bezpieczna i tak jak dawniej. A nagle w mej głowie, ejjj, przecież jest Sz. przecież Ty Go zdradzasz, przecież nie wolno Ci przytulać się do innego.
Trzyma mnie cały czas a w podświadomości ciągle z Nim jestem
Wiesz co, ja jak jestem z tym nowym to o niczym innym nie mysle tylko o nim, poprostu sie przytulam bo mi tak dobrze, ale jesli chodzi o pocalunek to miałabym chyba dokladnie takie same mysli, tuż po , że jakbym go pocałowała to bym exa zdradziła. A tak mi sie cięzko powstrzymac. Mysle że poźniej włączyłby mi sie morlaniak Nie wiem dlaczego tak jest?
__________________
Synek: 28.08.2015 !

Edytowane przez asia1010
Czas edycji: 2012-07-11 o 14:39
asia1010 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 14:37   #2379
mogg
Zakorzenienie
 
Avatar mogg
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 5 084
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Z nowości okazało się że nie jadę do domu bo praktyki będę miała tu na miejscu trudno będę musiała do końca miesiąca z eksiem mieszkać no ale cóż....
mogg jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 14:42   #2380
magda170325
Wtajemniczenie
 
Avatar magda170325
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez Monichulaa Pokaż wiadomość
Wiecie co? Spotkałam się wczoraj ze znajomym, ot tak po prostu na piwko, pogadać i w ogóle. On poruszył temat eks-a bo niby wie, że już nie jesteśmy razem. Dużo mu powiedziałam a raczej nie dla doinformowania go ale chyba bardziej, żeby się "wygadać" przed kimś postronnym.
W pewnym momencie mnie objął, przytulił, pocałował. Siedząc z Nim czułam się bezpieczna i tak jak dawniej. A nagle w mej głowie, ejjj, przecież jest Sz. przecież Ty Go zdradzasz, przecież nie wolno Ci przytulać się do innego.
Trzyma mnie cały czas a w podświadomości ciągle z Nim jestem
Po prostu nadal czujesz, że jesteście razem. Nie pogodziłaś się jeszcze
z rozstaniem. Przejdzie
magda170325 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 14:46   #2381
Monichulaa
Zakorzenienie
 
Avatar Monichulaa
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Garwolin
Wiadomości: 10 019
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez asia1010 Pokaż wiadomość
Wiesz co, ja jak jestem z tym nowym to o niczym innym nie mysle tylko o nim, poprostu sie przytulam bo mi tak dobrze, ale jesli chodzi o pocalunek to miałabym chyba dokladnie takie same mysli, tuż po , że jakbym go pocałowała to bym exa zdradziła. A tak mi sie cięzko powstrzymac. Mysle że poźniej włączyłby mi sie morlaniak Nie wiem dlaczego tak jest?
Tylko, że między Nami nic nie będzie, jesteśmy tylko kumplami, poniosło nas wczoraj, ja zaczełam zamulać i smętać o eks-ie więc On jak stwierdził później "chciał mnie od tego oderwać". A kładąc się do łóżka, myślałam, ze go zdradziłam.
Dlaczego? Bo jeszcze emocjonalnie jesteśmy związane z eks-ami.

---------- Dopisano o 14:46 ---------- Poprzedni post napisano o 14:43 ----------

Cytat:
Napisane przez magda170325 Pokaż wiadomość
Po prostu nadal czujesz, że jesteście razem. Nie pogodziłaś się jeszcze
z rozstaniem. Przejdzie
Psychicznie mam nieodpartą myśl, że przecież my jesteśmy razem tylko aktualnie Jego nie ma.

btw. Dostałam płytkę ze zdjęciami z wesela od koleżanki, na którym oczywiście byłam jeszcze z Nim.
__________________
"Kto nie ma odwagi do marzeń,
nie będzie miał siły do walki."





A jednak przy każdej niepewności tkwi odrobina nadziei, z której nie potrafisz zrezygnować...
Monichulaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 14:48   #2382
magda170325
Wtajemniczenie
 
Avatar magda170325
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez mogg Pokaż wiadomość
Z nowości okazało się że nie jadę do domu bo praktyki będę miała tu na miejscu trudno będę musiała do końca miesiąca z eksiem mieszkać no ale cóż....
Chora sytuacja.
Dasz radę znieść jego widok?
On nadal chodzi do tej panny?
magda170325 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 15:11   #2383
mogg
Zakorzenienie
 
Avatar mogg
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 5 084
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez magda170325 Pokaż wiadomość
Chora sytuacja.
Dasz radę znieść jego widok?
On nadal chodzi do tej panny?
Będzie mi ciężko i zgadzam się chora sytuacja ale on zapłacił za mieszkanie i mimo tego wszystkiego co zrobił trochę by to było chamskie ja nie jestem taka jak on co trzeba zrobić to trzeba z moich informacji wynika że nie spotyka się z nią w ogóle ale kto go tam wie .... staram się o tym nie myśleć póki co gadam z kolegą który od jakiegoś czasu do mnie podbijał ale zawsze nie nachalnie oczywiście wie tylko że się rozeszłam ale nie wnikałam w szczegóły i nie zamierzam wnikać zaproponował że możemy razem pospędzać czas na pewno to lepsza opcja niż wiecie smęcenie a z kolegą gada mi się cudnie przy nim na chwilę zapominam a że jest taktowny a ja szczera to wie że między nami póki co jest koleżeństwo nic więcej i że lubię jego towarzystwo a on moje
mogg jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 15:14   #2384
hittherock
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 347
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

I jak myslicie dziewczyny?
hittherock jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 15:16   #2385
mogg
Zakorzenienie
 
Avatar mogg
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 5 084
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez hittherock Pokaż wiadomość
Juz mam w komorce wiadomosc ze nie chce miec takiego przyjaciela, ze po tym jak sie zachowal przy drugim powrocie, jego unikanie rozmow, lekcewazenie sprawiaja ze widze w nim innego czlowieka, sliskiego, niewiarygodnego, nieszczerego, ze ta grzecznosc to maska obludy... i ze teraz sobie uswiadomiłam jakim byl dupkiem i jak potrafil manipulowac moimi uczuciami, ze sam jest pozbawiony uczuc i egoistyczny, wyslac???? (a na wakacje nie jachac???)
ja bym nie wysłała sms naprawde to niczego nie zmieni ja też mam w sobie mase rzeczy które bym muwykrzyczała ale po co i na co dawać satysfakcję że mnie to rusza wszystko.
mogg jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 15:32   #2386
bulbulka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 566
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez mogg Pokaż wiadomość
ja bym nie wysłała sms naprawde to niczego nie zmieni ja też mam w sobie mase rzeczy które bym muwykrzyczała ale po co i na co dawać satysfakcję że mnie to rusza wszystko.
zgadzam się w 100%, to i tak nic nie zmieni, a ciebie tylko rozdrażni i będziesz czekała jak na szpilkach aż odpisze czy oddzwoni, i jak już odpisze to pewnie nie po Twojej myśli.. i znów ci świat runie na głowę
bulbulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 15:32   #2387
EntiEnti
Raczkowanie
 
Avatar EntiEnti
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez mogg Pokaż wiadomość
ja bym nie wysłała sms naprawde to niczego nie zmieni ja też mam w sobie mase rzeczy które bym muwykrzyczała ale po co i na co dawać satysfakcję że mnie to rusza wszystko.

Przede wszystkim nobody gives a f*ck. Taka prawda.
EntiEnti jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 15:39   #2388
magda170325
Wtajemniczenie
 
Avatar magda170325
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez mogg Pokaż wiadomość
Będzie mi ciężko i zgadzam się chora sytuacja ale on zapłacił za mieszkanie i mimo tego wszystkiego co zrobił trochę by to było chamskie ja nie jestem taka jak on co trzeba zrobić to trzeba z moich informacji wynika że nie spotyka się z nią w ogóle ale kto go tam wie .... staram się o tym nie myśleć póki co gadam z kolegą który od jakiegoś czasu do mnie podbijał ale zawsze nie nachalnie oczywiście wie tylko że się rozeszłam ale nie wnikałam w szczegóły i nie zamierzam wnikać zaproponował że możemy razem pospędzać czas na pewno to lepsza opcja niż wiecie smęcenie a z kolegą gada mi się cudnie przy nim na chwilę zapominam a że jest taktowny a ja szczera to wie że między nami póki co jest koleżeństwo nic więcej i że lubię jego towarzystwo a on moje

Jesteś bardzo ułożoną i dojrzałą kobietą
Aż Ci zazdroszczę, że tak postępujesz mnie nie byłoby stać
na to, aby mieszkać z eks chłopakiem. Skoro on zawinił -
wyrzuciłabym go z tego mieszkania, nawet mimo tego, że
on też za nie płacił. No ale ja jeszcze nie jestem dojrzała,
jestem zbyt nerwowa i impulsywna - może kiedyś mi to przejdzie
A Ciebie na prawdę podziwiam, masz w sobie mnóstwo siły!
Dzielna dziewczyna oby tak zawszy było!
A z kolegą się spotykaj, jak najbardziej
Kto wie, może coś z tego wyniknie
magda170325 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 15:52   #2389
mogg
Zakorzenienie
 
Avatar mogg
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 5 084
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

szczerze ja też nigdy nie sądziłam że mnie będzie stać na takie zachowanie i zawsze byłam impulsywna i porywcza ale co mi da teraz kłótnia z nim on nie umiał się zachować ale za to ja potrafię za kilka lat będę patrzyła na moje rozstanie z nim i sobie mówiła : dziewczyno zachowałaś się z klasą". Wszyscy mówią że jestem dla niego nadal za dobra ale co mamy mieszkać razem do końca miesiąca i się kłócić po co mam go obwiniać jestem zraniona i urażona ale on o tym już teraz nie musi wiedzieć .
On też jest w szoku bo do tej pory nigdy tak nie było zawsze niecierpliwa byłam dosyć i czasem zdarzało mi się na nim pewne rzeczy wymuszać a teraz ? a teraz już on nic nie musi ja nic nie muszę po prostu sobie żyjemy jak współlokatorzy ja jestem zmęczona już kłótniami itp.
On nie wie dzięki temu co się dzieje ( a ja mam troszkę satysfakcję) bo nie wydzwaniam po znajomych nie wydzwaniam do niego ( co nie jest proste) nie pytam o nic nie płaszczę się nie poniżam ...
Kocham go nadal ale dla mnie całowanie się z inną dziewczyną i pisanie że się tęskni do tego wracanie do domu do mnie i mówienie mi że mnie kocha chce ze mną założyć rodzinę to dla mnie za dużo ! i on twierdzi że to nie zdrada no jak nie ? i jeszcze mówi że ona nie jest byle kim a ja przez 3.5 roku kim byłam że nie zasługiwałam na to żeby skończył ze mną i zaczął być z nią.
mogg jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 16:45   #2390
blue_apple
Zakorzenienie
 
Avatar blue_apple
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 883
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez ania230 Pokaż wiadomość
wychodze ale sama bo wszyscy zajeci... jeżdze na rolkach ale to sa chwilke kiedy nie mysle ale jak jeżdzę i tak myśle
myslalam ze po 2 miesiacach sie odezwie że coś tęskni a tu cisza... to tak boli

tyle lat razem 8 pieknych lat
zawsze pamieta się najbardziej to, co piękne, ale przecież... były tego też złe strony.

Cytat:
Napisane przez mogg Pokaż wiadomość
Boli bardzo boli jak pisałam chciał ze mną wczoraj porozmawiać sam zaproponował powiedziałam ok miał przyjechać wieczorem nie pojawił się nie napisał nie dał znaku życia i w ogóle...
normalnie to bym zaraz dzwoniła pisała powstrzymałam się ciężkie to ale powstrzymałam się cały czas widzę to jak oni się całują tylko to narazie widzę źle mi ale daje rade pakuje właśnie swoje rzeczy dziś wracam do domu oczywiście nie zamierzam zostawiać mu listów czego kol wiek nie .. po prostu pojadę i będę próbowała dać sobie z tym wszystkim radę
u mnie to samo + zdaje się, że był z inną. to boli. jakiś czas się nie układało między nami, ale jak mozna jednego dnia pisać 'kotku', a potem zamilknąć i jak widać - zacząć coś z inną.... a mi napisać tylko smsa, że nic z tego nie będzie... i niby mówić, że się spotkamy, ale jednak nie odzywać się, umówić - nie spotkać i ... nawet nie odwołać tego spotkania. "bo tak jakoś wczoraj wyszło, że nie zauważyłem, ze już tak późno..."
po 7 latach.

moja wyobraźnia też działa... ale damy radę, musimy.

Cytat:
Napisane przez asia1010 Pokaż wiadomość
Wydzwaniał wiec moja mama wzieła odebrała i mu powiedziała, że ja nie chce z nim rozmawiac. Niech da spokoj!
Po tym napisał, że juz wszystko wie i nie zawraca mi głowy wiecej.
może tym razem już przestanie na dobre.

Cytat:
Napisane przez taka_jedna_ Pokaż wiadomość
Widzę, że sezon na rozstania w pełni..ja właśnie po 8latach związku usłyszałam "koniec"..nie umiem sobie poradzić z tą sytuacją..z dnia na dzień straciłam wszystko..nie tylko narzeczonego, najlepszego przyjaciela..wszystkie plany na przyszłość legły w gruzach..muszę się wyprowadzić z mieszkania, które razem wybieraliśmy, czekaliśmy aż się zbuduje, urządzaliśmy przez ostatnie 3 lata..po prawie 10 latach wracam do domu z psem i garstką mebli..brakuje mi siły żeby zaczynać wszystko od nowa
ściskam mocno, po prostu przygniotła was codzienność.
ja się boję bardzo... że zawsze długie związki tak się konczą, tylko gdy ma się lat 30 i więcej już się ich nie kończy, tkwi się w tym, bo się nie opłaca.
nie wierzę, że można być tak samo szczęśliwym po tylu latach

Cytat:
Napisane przez hittherock Pokaż wiadomość
Juz mam w komorce wiadomosc ze nie chce miec takiego przyjaciela, ze po tym jak sie zachowal przy drugim powrocie, jego unikanie rozmow, lekcewazenie sprawiaja ze widze w nim innego czlowieka, sliskiego, niewiarygodnego, nieszczerego, ze ta grzecznosc to maska obludy... i ze teraz sobie uswiadomiłam jakim byl dupkiem i jak potrafil manipulowac moimi uczuciami, ze sam jest pozbawiony uczuc i egoistyczny, wyslac???? (a na wakacje nie jachac???)
nie wysyłać, jechać.
zdystansować się tak bardzo, jak tylko możesz, przeżyć to w środku siebie, nie na zewnątrz. bo to nic nie zmieni.

Cytat:
Napisane przez asia1010 Pokaż wiadomość
Wiesz co, ja jak jestem z tym nowym to o niczym innym nie mysle tylko o nim, poprostu sie przytulam bo mi tak dobrze, ale jesli chodzi o pocalunek to miałabym chyba dokladnie takie same mysli, tuż po , że jakbym go pocałowała to bym exa zdradziła. A tak mi sie cięzko powstrzymac. Mysle że poźniej włączyłby mi sie morlaniak Nie wiem dlaczego tak jest?
bo jeszcze emocjonalnie jesteś związana z eksem.
nie porównujecie nowych do eksów?
ja bym tak chyba miała..

Cytat:
Napisane przez mogg Pokaż wiadomość
szczerze ja też nigdy nie sądziłam że mnie będzie stać na takie zachowanie i zawsze byłam impulsywna i porywcza ale co mi da teraz kłótnia z nim on nie umiał się zachować ale za to ja potrafię za kilka lat będę patrzyła na moje rozstanie z nim i sobie mówiła : dziewczyno zachowałaś się z klasą". Wszyscy mówią że jestem dla niego nadal za dobra ale co mamy mieszkać razem do końca miesiąca i się kłócić po co mam go obwiniać jestem zraniona i urażona ale on o tym już teraz nie musi wiedzieć .
On też jest w szoku bo do tej pory nigdy tak nie było zawsze niecierpliwa byłam dosyć i czasem zdarzało mi się na nim pewne rzeczy wymuszać a teraz ? a teraz już on nic nie musi ja nic nie muszę po prostu sobie żyjemy jak współlokatorzy ja jestem zmęczona już kłótniami itp.
On nie wie dzięki temu co się dzieje ( a ja mam troszkę satysfakcję) bo nie wydzwaniam po znajomych nie wydzwaniam do niego ( co nie jest proste) nie pytam o nic nie płaszczę się nie poniżam ...
Kocham go nadal ale dla mnie całowanie się z inną dziewczyną i pisanie że się tęskni do tego wracanie do domu do mnie i mówienie mi że mnie kocha chce ze mną założyć rodzinę to dla mnie za dużo ! i on twierdzi że to nie zdrada no jak nie ? i jeszcze mówi że ona nie jest byle kim a ja przez 3.5 roku kim byłam że nie zasługiwałam na to żeby skończył ze mną i zaczął być z nią.
ważne, żeby być w porządku z samym sobą. brawo.
blue_apple jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 17:14   #2391
1049fcf7f74b9bbd9e896b064bc98e90e22ff320_640d1602d9fab
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 6 643
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Nie było mnie tu jakiś czas.

Blue_apple- pamiętam Cię z jakichś wątków z działów kosmetycznych. Jej, Ty też po wielu latach . Coraz więcej tu dziewczyn z dłuższym stażem...

Dziewczyny, wierzycie jeszcze w to, że można być z kimś długo? Czy to nie tak, że po ok 2-3 latach większości facetów się "odmienia/przechodzi/nudzi"? Ja już nie wierzę.

Nawet jak jakiś facet stanie obok mnie bliżej, to ja się zaraz odsuwam, żeby stworzyć dystans . Wczoraj kolega zbliżył się, by sprawdzić wzrost, a ja odruchowo od razu krok w tył, jak jakaś nawiedzona...

Wczoraj zeżarłam 3 tabletki ziołowe, później jeździłam parę godzin rowerem, aż mnie dupa dziś boli. Dziś wstałam i czuję się jak wrak emocjonalny, no i znowu tabletka .

Dodam, że widziałam się z nim jakoś 3 razy. I niepotrzebnie...


EDIT: Właśnie doczytałam, że Blue też nie wierzy. Jak to jak się ma 30 lat to się nie kończy, bo się nie opłaca?! Bez przesady... Są i tacy, co kończą w wieku 40 lat. Nie chciałabym, aby facet ze mną był, bo mu się "nie opłaca" odejść i szukać innej, choć nie kocha mnie już...
Ja porównuję... Mój ex za to powiedział, że nie porównuje, bo to głupie. Dziwnie się poczułam


Aha, a jakby jeszcze tego było mało, to jak już wracałam z tego rowera, zadzwoniłam i mu nawyrzucałam, jak on może tak robić, jak mógł po tym wszystkim co mu powiedziałam, przez co przechodziłam... Zrobić to po raz kolejny. Po co mnie zapraszał na spacery, pisał, że tęskni, że nie jestem dla niego koleżanką, i że "kimś więcej niż byłą"...?? Wykrzyczałam, że nie ma do mnie w ogóle szacunku, do tego co czuje, nie liczy się z tym, że mi cholernie ciężko i że czasem czuję, że po prostu nie daję rady, nie widzę sensu w niczym. Nie chcę być do końca życia sama, a on wszystko zniszczył we mnie- to, w co wierzyłam, w drugą połówkę, w miłość. Otwarłam się przy nim, potraktowałam faceta inaczej, chciałam z nim żyć, myślałam o przyszłości. Teraz wiem, że nic nie będzie już łatwe, wiem jakie mam myśli. Nie chcę się zakochać, wolę być z kimś z rozsądku, bo nie chcę cierpieć. Z drugiej strony wiem, że przez to się dużo traci, ale wolę nie czuć pełni szczęścia, niż później martwić się, że po paru latach facetowi się odmieni. Teraz żyję tak by sobie żyć, praca i w sumie wszystko od niechcenia... A chciałam mieć wspolne mieszkanie z ukochaną osobą, wracać do niej codziennie, wspierać się, czuć radośc z drobnych rzeczy...
Później jeszcze się pobeczałam na środku tej drogi w środku nocy, pech chciał, że przechodziły w odstępach czasu jakieś 3 osoby, a ja wrzeszczałam do tego telefonu jak on może się tak zachowywać i dlaczego do cholery nie rozumie, że cierpię . Musiałam wyjśc na jakąś niezrównoważoną psychicznie. Cóż, ale tak się czuję obecnie.

Edytowane przez 1049fcf7f74b9bbd9e896b064bc98e90e22ff320_640d1602d9fab
Czas edycji: 2012-07-11 o 17:27
1049fcf7f74b9bbd9e896b064bc98e90e22ff320_640d1602d9fab jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 17:36   #2392
bulbulka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 566
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

[1=1049fcf7f74b9bbd9e896b0 64bc98e90e22ff320_640d160 2d9fab;35234903]Nie było mnie tu jakiś czas.

Blue_apple- pamiętam Cię z jakichś wątków z działów kosmetycznych. Jej, Ty też po wielu latach . Coraz więcej tu dziewczyn z dłuższym stażem...

Dziewczyny, wierzycie jeszcze w to, że można być z kimś długo? Czy to nie tak, że po ok 2-3 latach większości facetów się "odmienia/przechodzi/nudzi"? Ja już nie wierzę.

Nawet jak jakiś facet stanie obok mnie bliżej, to ja się zaraz odsuwam, żeby stworzyć dystans . Wczoraj kolega zbliżył się, by sprawdzić wzrost, a ja odruchowo od razu krok w tył, jak jakaś nawiedzona...

Wczoraj zeżarłam 3 tabletki ziołowe, później jeździłam parę godzin rowerem, aż mnie dupa dziś boli. Dziś wstałam i czuję się jak wrak emocjonalny, no i znowu tabletka .

Dodam, że widziałam się z nim jakoś 3 razy. I niepotrzebnie...


EDIT: Właśnie doczytałam, że Blue też nie wierzy. Jak to jak się ma 30 lat to się nie kończy, bo się nie opłaca?! Bez przesady... Są i tacy, co kończą w wieku 40 lat. Nie chciałabym, aby facet ze mną był, bo mu się "nie opłaca" odejść i szukać innej, choć nie kocha mnie już...
Ja porównuję... Mój ex za to powiedział, że nie porównuje, bo to głupie. Dziwnie się poczułam


Aha, a jakby jeszcze tego było mało, to jak już wracałam z tego rowera, zadzwoniłam i mu nawyrzucałam, jak on może tak robić, jak mógł po tym wszystkim co mu powiedziałam, przez co przechodziłam... Zrobić to po raz kolejny. Po co mnie zapraszał na spacery, pisał, że tęskni, że nie jestem dla niego koleżanką, i że "kimś więcej niż byłą"...?? Wykrzyczałam, że nie ma do mnie w ogóle szacunku, do tego co czuje, nie liczy się z tym, że mi cholernie ciężko i że czasem czuję, że po prostu nie daję rady, nie widzę sensu w niczym. Nie chcę być do końca życia sama, a on wszystko zniszczył we mnie- to, w co wierzyłam, w drugą połówkę, w miłość. Otwarłam się przy nim, potraktowałam faceta inaczej, chciałam z nim żyć, myślałam o przyszłości. Teraz wiem, że nic nie będzie już łatwe, wiem jakie mam myśli. Nie chcę się zakochać, wolę być z kimś z rozsądku, bo nie chcę cierpieć. Z drugiej strony wiem, że przez to się dużo traci, ale wolę nie czuć pełni szczęścia, niż później martwić się, że po paru latach facetowi się odmieni. Teraz żyję tak by sobie żyć, praca i w sumie wszystko od niechcenia... A chciałam mieć wspolne mieszkanie z ukochaną osobą, wracać do niej codziennie, wspierać się, czuć radośc z drobnych rzeczy...
Później jeszcze się pobeczałam na środku tej drogi w środku nocy, pech chciał, że przechodziły w odstępach czasu jakieś 3 osoby, a ja wrzeszczałam do tego telefonu jak on może się tak zachowywać i dlaczego do cholery nie rozumie, że cierpię . Musiałam wyjśc na jakąś niezrównoważoną psychicznie. Cóż, ale tak się czuję obecnie.[/QUOTE]

co on na to wszystko w ogóle?
mam tak samo, nie chcę się już w nikim zakochochać, nie ma takiej miłości żeby po kilku latach było tak dobrze jak na początku.. chyba że jest się z mądrym facetem, który rozumie, że faza motylków nie trwa ZAWSZE. jak widać, trafiałysmy na kretynów.
bulbulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 18:13   #2393
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 106
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

wczoraj znów się poryczałam oglądałam nasze zdjęcia a ma ich aż 3 sztuki reszta jest na jego komputerze i ryczałam jak dziecko

mam się zająć sobą zacząć żyć wiem staram się i to robię , ale to nic nie pomaga cały czas o nim myślę, cały czas bym chciała być z nim
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 18:13   #2394
blue_apple
Zakorzenienie
 
Avatar blue_apple
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 883
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

[1=1049fcf7f74b9bbd9e896b0 64bc98e90e22ff320_640d160 2d9fab;35234903]Nie było mnie tu jakiś czas.

Blue_apple- pamiętam Cię z jakichś wątków z działów kosmetycznych. Jej, Ty też po wielu latach . Coraz więcej tu dziewczyn z dłuższym stażem...

Dziewczyny, wierzycie jeszcze w to, że można być z kimś długo? Czy to nie tak, że po ok 2-3 latach większości facetów się "odmienia/przechodzi/nudzi"? Ja już nie wierzę.

Nawet jak jakiś facet stanie obok mnie bliżej, to ja się zaraz odsuwam, żeby stworzyć dystans . Wczoraj kolega zbliżył się, by sprawdzić wzrost, a ja odruchowo od razu krok w tył, jak jakaś nawiedzona...

Wczoraj zeżarłam 3 tabletki ziołowe, później jeździłam parę godzin rowerem, aż mnie dupa dziś boli. Dziś wstałam i czuję się jak wrak emocjonalny, no i znowu tabletka .

Dodam, że widziałam się z nim jakoś 3 razy. I niepotrzebnie...


EDIT: Właśnie doczytałam, że Blue też nie wierzy. Jak to jak się ma 30 lat to się nie kończy, bo się nie opłaca?! Bez przesady... Są i tacy, co kończą w wieku 40 lat. Nie chciałabym, aby facet ze mną był, bo mu się "nie opłaca" odejść i szukać innej, choć nie kocha mnie już...
Ja porównuję... Mój ex za to powiedział, że nie porównuje, bo to głupie. Dziwnie się poczułam


Aha, a jakby jeszcze tego było mało, to jak już wracałam z tego rowera, zadzwoniłam i mu nawyrzucałam, jak on może tak robić, jak mógł po tym wszystkim co mu powiedziałam, przez co przechodziłam... Zrobić to po raz kolejny. Po co mnie zapraszał na spacery, pisał, że tęskni, że nie jestem dla niego koleżanką, i że "kimś więcej niż byłą"...?? Wykrzyczałam, że nie ma do mnie w ogóle szacunku, do tego co czuje, nie liczy się z tym, że mi cholernie ciężko i że czasem czuję, że po prostu nie daję rady, nie widzę sensu w niczym. Nie chcę być do końca życia sama, a on wszystko zniszczył we mnie- to, w co wierzyłam, w drugą połówkę, w miłość. Otwarłam się przy nim, potraktowałam faceta inaczej, chciałam z nim żyć, myślałam o przyszłości. Teraz wiem, że nic nie będzie już łatwe, wiem jakie mam myśli. Nie chcę się zakochać, wolę być z kimś z rozsądku, bo nie chcę cierpieć. Z drugiej strony wiem, że przez to się dużo traci, ale wolę nie czuć pełni szczęścia, niż później martwić się, że po paru latach facetowi się odmieni. Teraz żyję tak by sobie żyć, praca i w sumie wszystko od niechcenia... A chciałam mieć wspolne mieszkanie z ukochaną osobą, wracać do niej codziennie, wspierać się, czuć radośc z drobnych rzeczy...
Później jeszcze się pobeczałam na środku tej drogi w środku nocy, pech chciał, że przechodziły w odstępach czasu jakieś 3 osoby, a ja wrzeszczałam do tego telefonu jak on może się tak zachowywać i dlaczego do cholery nie rozumie, że cierpię . Musiałam wyjśc na jakąś niezrównoważoną psychicznie. Cóż, ale tak się czuję obecnie.[/QUOTE]

dawno już nie bywałam na tamtych wątkach, tylko zamówienia mineralne, nie chciałam trafić nigdy na ten wątek, no ale wyszło jak wyszło

to nie jest tak, że po kilku latach im się odmienia i przechodzi. byliśmy razem 7 lat i tak naprawdę ostatnie kilka miesięcy, myślę, że od grudnia było już średnie, chociaż bywały miłe chwile. w grudniu chciał się ze mną rozstać, ale nie wiedział. mówił, że jest ze mną tyle i że nie zostawi mnie tak po prostu, dlatego ze mną rozmawia i mówi mi w czym rzecz - że już nie kręci go tak czas spędzany ze mną, że robiąc to samo z innymi bardziej się cieszy - zaczęliśmy więcej robić razem z innymi ludźmi, było trochę lepiej, ale kłóciliśmy się ciągle, nie rozumieliśmy. teraz widzę, że od jakiegoś momentu mu nie zależało tak mocno jak kiedyś, ale to nie było po 3-4 latach i też nie tak, że znudził się i powiedział papa. chciał to posklejać, wtedy. teraz może juz nie ma czego.

boli mnie to, że pojawił się ktoś inny i... wiem, że mógł zawrócić w głowie, ale są dwa wyjścia - albo się zostawia obecnego partnera i zaczyna życie z tym, kto zawrócił w głowie albo się walczy o obecny związek, bo to, że interesujemy się mocno kimś innym wyraźnie wskazuje na albo problemy w związku albo brak miłości...
wybrał rozstanie. dostałam smsa, że nic z tego nie będzie.
boli cholernie, że nie miał tyle szacunku by spojrzeć w oczy.
zaraz się widzimy - stresuję się

z tym byciem bo się nie opłaca, oczywiście przesadzam, nie myślę tak, tylko tego się boję, że może tak jest najczęściej. bo nie zawsze. ale nawet jeśli, to sam ten fakt - długie związki - czy istnieją jeszcze dobre?
związek to dużo pracy, bardzo dużo i to nie jest kwestia tego, że nami znudzi się partner - tylko tego jak oboje się ze sobą po takim czasie czujemy, jak nam na sobie zależy i czy umiemy o siebie tak samo dbać, czy żywimy do siebie takie same uczucia - przywiązania, miłości, oddania.

nie przejmuj się tym, na jaką wyszłaś. nie jesteś niezrównoważona. i nie ważne, co oni pomyśleli.
lżej Ci po tym, co mu powiedziałaś? może czasem jest nam potrzebne takie oczyszczenie...

Cytat:
Napisane przez bulbulka Pokaż wiadomość
co on na to wszystko w ogóle?
mam tak samo, nie chcę się już w nikim zakochochać, nie ma takiej miłości żeby po kilku latach było tak dobrze jak na początku.. chyba że jest się z mądrym facetem, który rozumie, że faza motylków nie trwa ZAWSZE. jak widać, trafiałysmy na kretynów.
to chyba czasem nie jest już kwestia motylków, u mnie np. to była kwestia zbyt wielu problemów i chyba braku chęci porozumienia... zbyt małej woli walki o to, bo dłuższy staż = dłuższa, cięższa przeszłość = więcej problemów się wydarzyło = wydaje się bądź tak po prostu jest, że więcej złego, niż dobrego...
blue_apple jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 18:26   #2395
1049fcf7f74b9bbd9e896b064bc98e90e22ff320_640d1602d9fab
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 6 643
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez bulbulka Pokaż wiadomość
co on na to wszystko w ogóle?
mam tak samo, nie chcę się już w nikim zakochochać, nie ma takiej miłości żeby po kilku latach było tak dobrze jak na początku.. chyba że jest się z mądrym facetem, który rozumie, że faza motylków nie trwa ZAWSZE. jak widać, trafiałysmy na kretynów.
To chodziło o to, że przedwczoraj sam prosił i spotkanie, twierdził, że chce sie spotkać, bo tęskni. No i te smsy mi wypisywal, ze jestem kimś więcej niż byłą itd. I ciągle mi powtarza, że nie chce póki co rozmawiać o uczuciach I że nie chce się na razie otwierać. Dla mnie to jednoznaczne. Kiedy mówiłam, że dla mnie to brzmi jak "nie czuję nic, ale może wróci" to zaraz krzyczał, że "oczywiście ty zawsze wiesz wszystko najlepiej!". No a wczoraj, kiedy miało być te spotkanie (nie zależało mi na nim jakoś, ale ...)...On spał. Miał nockę, po niej (jak mi sam powiedział) poszedł rano z kolegą na piwo (jak jakiś alkoholik- z rana), poszedł spać o 10 i spał potem, a mięliśmy się spotkać o 18... To mnie tak rozstroiło. Pisał mi takie rzeczy, na spotkaniach czasem zachowywał się, jakby miał jakieś zamiary... A tu nagle tak bezczelnie się zachował. Prosił o to spotkanie, choć ja mówiłam, że może dopiero w weekend. A on nalegał. Później ważniejsze było piwko z kolegą RANO, nie ważne było to, że się umówił. Stwierdził, że "myślałem, że wstanę". Później jak krzyczałam na niego dzwoniąc (wtedy w nocy na rowerze) mówił, że "koniec świata się stał, że się nie spotkaliśmy, wiem, zawalilem. Dlaczego tak emocjonalnie do tego podchodzisz?". Poczulam się wtedy jak skończona kretynka. Chyba nawet nią jestem.
A na spotkaniach najpierw mi mówił, że "chce się na razie spotykać, zobaczymy co będzie dalej, czas pokaże". I że "nie chce póki co rozmawiać o uczuciach", "nie otworzę się na razie". A za parę minut proponował mi wspólny wyjazd kiedy będzie miał urlop. Później przytulał mnie twierdząc, że jest zimno (kiedy zapytałam co robi, tak stwierdził- zimno nie było).
Kiedy mu to wyrzucałam wracając z tego roweru, mówiłam, że jest beznajdziejnym człowiekiem, że nie rozumiem jak można tak robić, nie martwić się o kogoś. Ze mógł się nie odzywać, dać mi spokój, skoro i tak było nie najlepiej. Ale przez to dodał jeszcze więcej i znów przeżywam wszystko i to jeszcze bardziej, bo widzę jego zachowanie. Na to zacząl krzyczeć, że oczywiście wszystko jest jego winą, że on zawsze jest najgorszy i wszystkiemu winny. I że po co mu zadaję jakieś pytania, skoro ja zawsze znam na wszystko odpowiedz.
On się zmienił i wiem, że nie jest już tym człowiekiem, którym był. Chyba, że udawał... I nie widzę już w nim tego, że jestem ważna... To, jak on do mnie mówi... tak bez uczucia... I rozmawiając ze mną przeklina, jak go zdenerwuję, tak jakos.. Dziwnie. Inaczej, niż kiedyś było.

Nie wiem po prostu po co to wszystko mówi. Nic w zamian mu nie dałam, ani nie miałam zamiaru. Nie dotykałam go, nie chciałam przytulać. Odpychałam, kiedy to robił...
1049fcf7f74b9bbd9e896b064bc98e90e22ff320_640d1602d9fab jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 18:29   #2396
asia1010
Zadomowienie
 
Avatar asia1010
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez blue_apple Pokaż wiadomość

bo jeszcze emocjonalnie jesteś związana z eksem.
nie porównujecie nowych do eksów?
ja bym tak chyba miała..
Chyba nie porównuje, nie wiem. Chociaż moze troche
Ale ja nawet ex ex porównywałam do exa tak sobie myslałam nieraz a ten miał takie a ten takie, czy ten był taki a ten taki
__________________
Synek: 28.08.2015 !
asia1010 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 18:30   #2397
1049fcf7f74b9bbd9e896b064bc98e90e22ff320_640d1602d9fab
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 6 643
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez blue_apple Pokaż wiadomość
dawno już nie bywałam na tamtych wątkach, tylko zamówienia mineralne, nie chciałam trafić nigdy na ten wątek, no ale wyszło jak wyszło

to nie jest tak, że po kilku latach im się odmienia i przechodzi. byliśmy razem 7 lat i tak naprawdę ostatnie kilka miesięcy, myślę, że od grudnia było już średnie, chociaż bywały miłe chwile. w grudniu chciał się ze mną rozstać, ale nie wiedział. mówił, że jest ze mną tyle i że nie zostawi mnie tak po prostu, dlatego ze mną rozmawia i mówi mi w czym rzecz - że już nie kręci go tak czas spędzany ze mną, że robiąc to samo z innymi bardziej się cieszy - zaczęliśmy więcej robić razem z innymi ludźmi, było trochę lepiej, ale kłóciliśmy się ciągle, nie rozumieliśmy. teraz widzę, że od jakiegoś momentu mu nie zależało tak mocno jak kiedyś, ale to nie było po 3-4 latach i też nie tak, że znudził się i powiedział papa. chciał to posklejać, wtedy. teraz może juz nie ma czego.

boli mnie to, że pojawił się ktoś inny i... wiem, że mógł zawrócić w głowie, ale są dwa wyjścia - albo się zostawia obecnego partnera i zaczyna życie z tym, kto zawrócił w głowie albo się walczy o obecny związek, bo to, że interesujemy się mocno kimś innym wyraźnie wskazuje na albo problemy w związku albo brak miłości...
wybrał rozstanie. dostałam smsa, że nic z tego nie będzie.
boli cholernie, że nie miał tyle szacunku by spojrzeć w oczy.
zaraz się widzimy - stresuję się

z tym byciem bo się nie opłaca, oczywiście przesadzam, nie myślę tak, tylko tego się boję, że może tak jest najczęściej. bo nie zawsze. ale nawet jeśli, to sam ten fakt - długie związki - czy istnieją jeszcze dobre?
związek to dużo pracy, bardzo dużo i to nie jest kwestia tego, że nami znudzi się partner - tylko tego jak oboje się ze sobą po takim czasie czujemy, jak nam na sobie zależy i czy umiemy o siebie tak samo dbać, czy żywimy do siebie takie same uczucia - przywiązania, miłości, oddania.

nie przejmuj się tym, na jaką wyszłaś. nie jesteś niezrównoważona. i nie ważne, co oni pomyśleli.
lżej Ci po tym, co mu powiedziałaś? może czasem jest nam potrzebne takie oczyszczenie...

To możliwe, że właśnie z mineralnych Cię kojarzę. Choć udział biorę już sporadycznie bardzo.


Mogę spytać ile masz lat i jak dawno się z nim rozstałaś?
1049fcf7f74b9bbd9e896b064bc98e90e22ff320_640d1602d9fab jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 18:40   #2398
asia1010
Zadomowienie
 
Avatar asia1010
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez blue_apple Pokaż wiadomość
dawno już nie bywałam na tamtych wątkach, tylko zamówienia mineralne, nie chciałam trafić nigdy na ten wątek, no ale wyszło jak wyszło

to nie jest tak, że po kilku latach im się odmienia i przechodzi. byliśmy razem 7 lat i tak naprawdę ostatnie kilka miesięcy, myślę, że od grudnia było już średnie, chociaż bywały miłe chwile. w grudniu chciał się ze mną rozstać, ale nie wiedział. mówił, że jest ze mną tyle i że nie zostawi mnie tak po prostu, dlatego ze mną rozmawia i mówi mi w czym rzecz - że już nie kręci go tak czas spędzany ze mną, że robiąc to samo z innymi bardziej się cieszy - zaczęliśmy więcej robić razem z innymi ludźmi, było trochę lepiej, ale kłóciliśmy się ciągle, nie rozumieliśmy. teraz widzę, że od jakiegoś momentu mu nie zależało tak mocno jak kiedyś, ale to nie było po 3-4 latach i też nie tak, że znudził się i powiedział papa. chciał to posklejać, wtedy. teraz może juz nie ma czego.

boli mnie to, że pojawił się ktoś inny i... wiem, że mógł zawrócić w głowie, ale są dwa wyjścia - albo się zostawia obecnego partnera i zaczyna życie z tym, kto zawrócił w głowie albo się walczy o obecny związek, bo to, że interesujemy się mocno kimś innym wyraźnie wskazuje na albo problemy w związku albo brak miłości...
wybrał rozstanie. dostałam smsa, że nic z tego nie będzie.
boli cholernie, że nie miał tyle szacunku by spojrzeć w oczy.
zaraz się widzimy - stresuję się

z tym byciem bo się nie opłaca, oczywiście przesadzam, nie myślę tak, tylko tego się boję, że może tak jest najczęściej. bo nie zawsze. ale nawet jeśli, to sam ten fakt - długie związki - czy istnieją jeszcze dobre?
związek to dużo pracy, bardzo dużo i to nie jest kwestia tego, że nami znudzi się partner - tylko tego jak oboje się ze sobą po takim czasie czujemy, jak nam na sobie zależy i czy umiemy o siebie tak samo dbać, czy żywimy do siebie takie same uczucia - przywiązania, miłości, oddania.

nie przejmuj się tym, na jaką wyszłaś. nie jesteś niezrównoważona. i nie ważne, co oni pomyśleli.
lżej Ci po tym, co mu powiedziałaś? może czasem jest nam potrzebne takie oczyszczenie...



to chyba czasem nie jest już kwestia motylków, u mnie np. to była kwestia zbyt wielu problemów i chyba braku chęci porozumienia... zbyt małej woli walki o to, bo dłuższy staż = dłuższa, cięższa przeszłość = więcej problemów się wydarzyło = wydaje się bądź tak po prostu jest, że więcej złego, niż dobrego...
My nie mogliśmy sie soba znudzić bo jak co tydzień , dwa były wielkie kłótnie a pozniej wielkie godzenia to sie nie dało. Przy każdym godzeniu big love Cóż bylo mineło.

Uwielbiam :
Klik
__________________
Synek: 28.08.2015 !

Edytowane przez asia1010
Czas edycji: 2012-07-11 o 18:45
asia1010 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 18:45   #2399
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 106
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

idę pojeździć na rolkach może nie będę tak bardzo myśleć
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 18:54   #2400
asia1010
Zadomowienie
 
Avatar asia1010
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez ania230 Pokaż wiadomość
idę pojeździć na rolkach może nie będę tak bardzo myśleć
U mnie wieje, i pada.
__________________
Synek: 28.08.2015 !
asia1010 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:41.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.