Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV - Strona 101 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-07-12, 11:24   #3001
KarolinaPW
Zadomowienie
 
Avatar KarolinaPW
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: okolice Warszawy
Wiadomości: 1 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez depoison Pokaż wiadomość
dziewczyny, ja nie chcę straszyć, ale wy się do końca tak na to zzo nie nastawiajcie. Z moich obserwacji wynika, że bardzo często lekarze po prostu... nie zdążą go podać
Tak było też w moim przypadku - porodu się nie bałam, bo byłam nastawiona na zzo. Gdy skurcze miałam co 1,5 minuty a rozwarcie 3cm - poprosiłam położną o podanie. I co?
I dowiedziałam się dopiero po porodzie, co się stało. Położna wyszła mówiąc mi, że idzie dzwonić po anestozjologa, a naprawdę... mnie oszukali. Oszukali, by uspokoić. Gdy mi mówiła, że za chwilę dostanę zzo, mężowi tylko dała znak oczami i wyszeptała "nie zdążymy".
A ja tak czekałam... Jak nigdy na nic.

(znam co najmniej trzy podobne przypadki, cholera. I nie chcę was przestraszyć - po prostu jak wam zaproponują inne metody uśmierzania bólu, to bierzecie co leci i wypytajcie, czy na zzo NA PEWNO jest czas)
Trochę nie fair, że Cie tak oszukiwali, wiem, że w dobrej wierze, ale jednak...

Co do pogrubionego to nie chciałabym dostać Dolarganu, a jest to często podawane- kobiety są po nim jak naćpane a nie zawsze podziała uśmierzająco. Po porodzie matce i dziecku podaję się środek antynarkotyczny, znoszący jego działanie, więc chyba obojętne to nie jest, nie chcę żeby mi dziecko naćpali. Całą ciążę trzeba się nad sobą trząść i uważać a na koniec buch pochodna morfiny
Cytat:
Napisane przez bebe1987 Pokaż wiadomość
Za to do wyrwania zęba podejrzewam, że bez znieczulenia bym nie przyszła .
Podejrzewam, że dentysta też by się raczej nie zgodził rwać bez znieczulenia

Gratuluję wszystkich rozpoczętych tygodni,
chociaż 41 nie wiem czy gratulować Haniu
__________________
"When you’re in my arms
The world makes sense
There is no pretence
And you’re crying
When you’re by my side
There is no defence
I forget to sense I’m dying"


KarolinaPW jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 11:25   #3002
phdwao
Zakorzenienie
 
Avatar phdwao
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 21 719
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość

phdwao ja cykle miałam 32 dniowe
aa
Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
Ja też przez kapturki karmilam . też moim zdaniem są świetne dziś już mam lepsze Sutki ale mała ciągle spi.
była opita wczoraj wodami i jej sie ulewa do teraz.

jest bardzo spokojna najgrzeczniejsza tutaj ze wszystkich teraz sobie lula przy mnie ale w tym lozeczku swoim.

ja nie mam sily jeszcze się nią zajmowac a w sobotę podobno mamy wyjść.
ale fajnie ze masz taka grzeczniutką córeczkę


Blue napisała, że jak mała nie żżółknie to jutro wychodzą do domu, że w nocu godzinke dała jej popalić, a potem sapła 6h Wizażowe ciocie mają pozdrowienia
phdwao jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 11:26   #3003
Soleilka
Zakorzenienie
 
Avatar Soleilka
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Tarnobrzeg, woj. podkarpackie
Wiadomości: 15 086
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Ciastek zakochałam się
__________________
Mężczyzna mojego życia

Bloguję
Soleilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 11:29   #3004
ajka89
Zadomowienie
 
Avatar ajka89
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 796
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Ale u mnie się nagle rozpadało
ajka89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 11:31   #3005
bebe1987
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Lokalizacja: kujawsko - pomorskie
Wiadomości: 865
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez phdwao Pokaż wiadomość
Blue napisała, że jak mała nie żżółknie to jutro wychodzą do domu, że w nocu godzinke dała jej popalić, a potem sapła 6h Wizażowe ciocie mają pozdrowienia
żeby z malutką nic się nie działo i za szybkie wyjście do domku! Pozdrawiamy również!
bebe1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 11:33   #3006
karolka110
Wtajemniczenie
 
Avatar karolka110
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Stuttgart/Chocianów
Wiadomości: 2 352
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez depoison Pokaż wiadomość
w 38tc położna powiedziała, że powinnam to pić już od dobrych dwóch tygodni - ale skoro wtedy nie zaczęłam, to miałam niby 2 łyżeczki (na kubek) 3 razy dziennie. Jak wiadomo - szczególnie długo to ja sobie tych liści nie popiłam


dziewczyny, ja nie chcę straszyć, ale wy się do końca tak na to zzo nie nastawiajcie. Z moich obserwacji wynika, że bardzo często lekarze po prostu... nie zdążą go podać
Tak było też w moim przypadku - porodu się nie bałam, bo byłam nastawiona na zzo. Gdy skurcze miałam co 1,5 minuty a rozwarcie 3cm - poprosiłam położną o podanie. I co?
I dowiedziałam się dopiero po porodzie, co się stało. Położna wyszła mówiąc mi, że idzie dzwonić po anestozjologa, a naprawdę... mnie oszukali. Oszukali, by uspokoić. Gdy mi mówiła, że za chwilę dostanę zzo, mężowi tylko dała znak oczami i wyszeptała "nie zdążymy".
A ja tak czekałam... Jak nigdy na nic.

(znam co najmniej trzy podobne przypadki, cholera. I nie chcę was przestraszyć - po prostu jak wam zaproponują inne metody uśmierzania bólu, to bierzecie co leci i wypytajcie, czy na zzo NA PEWNO jest czas)
nio to juz piję pierwsza dawkę tej mikstury-aż mnie telepie od niej....fuj....

a otulaczek pewnie masz z TK MAXX?? bo jak widzę w normalnych, dzieciowych sklepach jakie ceny to mi szczęka opada.....

ależ mnie wystraszyłaś z tym ZZO!!!! nie chcę, by mnie oszukali....nie chcę......ja jestem tak słabo odporna na bół-ok będę łykać co dadzą....ale marzę i śnię o ZZO....teraz to mnie wytraszyłaś.....

gratulacjeza spokojną nockę

Ciastuś współczuję bólu....ale najważniejsze, że Rozalka ma się dobrze i zaczyna ładnie jeść

Paula dobrze, że już jesteś w domku

a PaulaSHIN nic się nie odezwała....zaraz chyba znów do niej napiszę, bo naprawdę się martwię....
__________________
Nasza CaLileczka
karolka110 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 11:34   #3007
prince_polo
Zakorzenienie
 
Avatar prince_polo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Ciastek zakochałam się
__________________

Ćwiczę
Zapuszczam naturalki!
prince_polo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 11:38   #3008
karolka110
Wtajemniczenie
 
Avatar karolka110
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Stuttgart/Chocianów
Wiadomości: 2 352
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
no to pytam się gdzie ona jest??też chcem zobaczyć....
__________________
Nasza CaLileczka
karolka110 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 11:39   #3009
anna99302
Zadomowienie
 
Avatar anna99302
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 897
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Co do znieczulenia to ja bym brała w ciemno! Kurde, jeżeli ktoś coś takiego wymyślił, to jest to dla ludzi, nie?? Nie wyobrażam sobie zęba ani innych zabiegów robić bez znieczulenia. Ja chciałabym żeby ten poród nie był jakiś dramatycznym, tragicznym wydarzeniem dla mnie i tym bardziej jest mi przykro, że szpital,w którym rodzę nie oferuje ZZO. Ogólnie jeden z głównych lekarzy strasznie negował znieczulenie- że porody kleszczowe i próżniowe właśnie, że spowalnia się akcja- ja sobie pomyślałam, dobra dobra, wszędzie na świecie jest ta wspaniała opcja oferowana i kobiety rodzą ładnie, elegancko, świadomie. Z resztą na końcu mojej rozmowy o ZZO lekarz sam przyznał, że podobno ma przejśc ustawa z Min. Zdrowia gdzie w przeciągu kilku lat każdy szpital będzie miał obowiązek oferowac ZZO rodzącym! ZA DARMO!

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
Anna nie rodzisz w CZMP?
NIe...stwierdziłam, że już tak daleko doszłam z moim brzuszkiem, że wykupiłam sobie prywatną położna-złota kobieta! i rodzę tutaj... tu jest ogromny argument na plus taki, że są sale jednoosobowe z łazienkami i ojciec może zostac cały czas.

Cytat:
Napisane przez kasikkkkka Pokaż wiadomość
mój też tak ma, zawsze ma czas
zawsze go muszę poganiać, a on mi wtedy mówi, że przecież jest prawie gotowy, po czym okazuje się, że jeszcze z 10 min muszę na niego czekać
echhh te chłopy, wszystkie takie same
Ha! Najbardziej lubię jak jestem gotowa do wyjścia, umalowana, pachnąca, wychodzę na klatkę...a on idzie się załatwic. I to zazwyczaj na dłużej! A trza dodac, że jak ja się szykuję to on siedzi przed Tv i czeka na mnie...
Cytat:
Napisane przez Paulaaa23 Pokaż wiadomość
Wróciłam
Nie wiem co tam Soleilka ode mnie przekazywała, zaraz zacznę nadrabiać, ale pewnie trochę mi to zajmie W każdym razie po pierwsze gratuluję mamusiom nowych dzieciaczków, czyli Maciejce, Blue, Cynamonkowi, Nicki, Prince i Irmusi klask i:
Po drugie jak wiecie lub nie, do szpitala trafiłam, bo spadłam ze schodów. Naprawdę nie wiem jak ja to zrobiłam, schodziłam i nagle się poślizgnęłam i wylądowałam na plecach i tyłku. Pierwsze co, to poczułam plecy, tak uderzyłam, że nie mogłam dłuższą chwilę oddechu złapać. Dobiegł do mnie tz i zaczął pytać czy mnie coś boli. Wydukałam coś, że plecy i że chce jechać do szpitala. Poszedł więc po auto do garażu, a ja po kilku minutach zorientowałam się, że boli mnie też tyłek. Zaczęłam stukać w brzuch, ale mały się nie ruszał. Jak jechaliśmy już do szpitala, to zobaczyłam, że pozdzierałam sobie cały łokieć i pod koniec drogi mały zaczął się w końcu ruszać. W szpitalu od razu mnie przyjęli, wypisali wszystkie papiery, a potem ktg i badanie na fotelu. Wszystko wyszło dobrze, ale musiałam zostać na obserwacji. Tak więc codziennie rano i wieczorem miałam ktg, ciśnienie, temperaturę, a we wtorek miałam jeszcze USG. Wszystko dokładnie sprawdzone, przepływy, łożysko ok, dziecko zdrowe, waga równo 3000g. Odetchnęłam Wczoraj natomiast rano na ktg wyszły mi dwa skurcze na 80, ale nieregularne. Wieczorem co chwile zapisywał się skurcz, ale wszsytkie na 40, 50 lub 60 i jeden na 80. Dziś rano jeden wyszedł na 60 i jeden na 80. I tak od wczoraj mam ciągle skurcze, które już czuję, boli trochę, ale cały czas nieregularne są Zaczyna mnie to szczerze mówiąc już wkurzać, bo wolałabym, żeby się sprecyzowało. Albo tak, albo tak. A tak to cały czas się zastanawiam, czy zrobią się regularne, czy może jeszcze nie.... To tyle
Paula-chwała BOGU, że nie spadłas na brzuch!!!! A co do skurczy, to chyba już tak będzie...nie??
Cytat:
Napisane przez eninka84 Pokaż wiadomość
Co do zzo to mnie dziś wystarcza zapewnienie ze mogę o nie poprosić a jak wyjdzie to sie okaże w praniu przynajmniej jestem spokojniejsza
I tego ci kochana bardzo zazdroszczę!
Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
A mnie się wydaje, że na świecie byłyby same jedynaki, macierzyński (tacierzyński) trwałby 4-5 lat, cc byłoby porodem naturalnym, L4 od dnia poczęcia standard Ot, taka moja wariacja na temat
hahah tak!!!!!!!!!!!!!!!!!
Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
No to wiadomości mamy bardzo podobne Nam mówili, że odkąd jest gaz to zzo podają mniej niz jak go nie było. Podobno sam fakt, że można w każdej chwili podać działa bardzo uspokajająco i rodzące lecą na gazie i wystarcza. Można jeszcze poprosić o aparat tens - elektrostumulacja i też ponoć pomaga
No to teraz żeby zzo nie było potrzebne
A co do kleszczy to one chyba są już nieuzywane? Teraz mogą stosować tylko vacuum (tak mi mówiła położna na sr). I to jest bezpieczniejsze dla dziecka i dla mamy.
Uzywa się. Nie zawzse można użyc vacuum.

Cytat:
Napisane przez depoison Pokaż wiadomość
e w użyciu


witaj w klubie - mój też nie ma urlopu, bo po prostu nie może mieć, jego charakter pracy na to nie pozwala. No trudno, trzeba to przeżyć



dziewczyny, ja nie chcę straszyć, ale wy się do końca tak na to zzo nie nastawiajcie. Z moich obserwacji wynika, że bardzo często lekarze po prostu... nie zdążą go podać
Tak było też w moim przypadku - porodu się nie bałam, bo byłam nastawiona na zzo. Gdy skurcze miałam co 1,5 minuty a rozwarcie 3cm - poprosiłam położną o podanie. I co?
I dowiedziałam się dopiero po porodzie, co się stało. Położna wyszła mówiąc mi, że idzie dzwonić po anestozjologa, a naprawdę... mnie oszukali. Oszukali, by uspokoić. Gdy mi mówiła, że za chwilę dostanę zzo, mężowi tylko dała znak oczami i wyszeptała "nie zdążymy".
A ja tak czekałam... Jak nigdy na nic.

(znam co najmniej trzy podobne przypadki, cholera. I nie chcę was przestraszyć - po prostu jak wam zaproponują inne metody uśmierzania bólu, to bierzecie co leci i wypytajcie, czy na zzo NA PEWNO jest czas)


wierzcie lub nie - ale my wciąż żyjemy w brudzie

Nie wiem, czy mogę tak powiedzieć, ale moje dziecko dziś chyba pierwszy raz... przespało noc
Zośka była uprzejma przestać chcieć jeść/krzyczeć o 00:30 i obudziła się o... 7:30
(dziecko je i przybiera normalnie, więc nie dostałam dyrektywy wybudzania przy zbyt długim śnie)
Szalona! A może przez pogodę? Nie zmieniła Wam się pogoda na deszczową i chłodniejszą?
anna99302 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 11:41   #3010
Paulaaa23
Rozeznanie
 
Avatar Paulaaa23
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 637
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Doczytałam mniej więcej do końca... Widzę, że się martwiłyście o mnie, dziękuję wam za wszystko

Cytat:
Napisane przez pumas Pokaż wiadomość
Info od Houserki: dzisiaj mam mieć test OCT. Podłączają mnie do kroplówki. Napiszę, jakie będą decyzje.

Kolejne info: Niestety test wyszedł ujemny i nie ma akcji porodowej. Jutro pewnie bede miec to samo i tak pewnie do soboty bo to jest koniec 42 tygodnia czyli ostateczny termin.

Biedna cały czas będzie w szpitalu do momentu porodu.
żeby szybciej się zaczęło

Cytat:
Napisane przez asia665 Pokaż wiadomość
Czas na opis mojego mega błyskawicznego porodu


Jak pamiętacie,w czwartek 05.07 byłam na KTG i badała mnie moja położna. Po tej wizycie miałam totalną załamke ,już miałam wizje wywoływania porodu ,przez tą moją głupią szyjke .
W czwartek sporo chodziliśmy, i troche bolały mnie plecy pod wieczór. No ale wiadomo - w ciąży to normalne.
W nocy nie mogłam spać,dokuczały mi te plecy niesamowicie no i chciało mi się cały czas kupe . O 3:30 rano wzięłam kołdre i poduszke i poszłam spać do salonu,szkoda mi było męża bo jak ja wstawałam to on się budził, a przecież rano do pracy. I tak od ok. 4 czułam jakby mi rozrywało coś biodra . Patrzyłam na zegarek i tak to się powtarzało co 20-25 minut. Arek wstał o 6 ,poszedł do łazienki. A mnie akurat złapał silny skurcz i zaczęłam jęczęc z bólu i płakać. Arek wypadł z łazienki jakby się paliło,przybiegł szybko pyta co się dzieje. Mówie mu,że mnie biodra bolą,to mówi że nie jedzie do pracy tylko zawiezie mnie do szpitala. Ja mówie ,że nie bo po co? Przecież o 9:00 i tak miałam być na KTG i pogadać z lekarzem kiedy mam przyjść do szpitala. Więc z bólem serca pojechał do tej pracy. Na KTG pojechałam SAMA samochodem, a skurcze miałam co 12-10 minut. W samochodzie myślałam ,że umre i modliłam się,żeby nie było korków. Na oddział ledwo doszłam,wytłumaczyłam że ja na KTG i później pogadać z lekarzem i że mnie bardzo plecy bolą. Podłączyli mnie pod KTG-skurcze na poziomie 20-30 . Poszłam z KTG do lekarza ,mówie o tym bólu pleców.Na co on powiedział że teraz tak już będzie,bo to koniec ciąży itd. (na KTG czekałam prawie godzine!! )

Jakoś dojechałam do domu.

W domu zaczęłam już krzyczeć z bólu ,żeby ktoś mi pomógł patrzę na zegarek a tam skurcze mam co 5-6 minut. Dzwonie do położnej,mówie jej co i jak. Na co ona do mnie,że mam pędem jechać do szpitala.
Arek w pracy,więc zadzwoniłam po szwagra.

O 10:50 byłam w szpitalu na oddziale (moja położna dopiero do mnie jechała), ale zbadała mnie jakaś inna i mówi " 6 cm rozwarcia" a ja poczułam jak lecą mi wody,więc zapraszam na porodówke. A ja od razu w płacz, zaczęłam się cała trząść , położna mnie przytuliła ,trzymała za rękę i powiedziała żebym była spokojna,że teraz już z górki. Zadzwoniłam po mężą ,że się zaczęło i do rodziców .

Na porodówce zostałam sama,płakałam z bólu leżąc na podłodze- tak mi było wygodnie. Zaproponowali mi wanne,więc mówie że chcę wejść do niej- dziewczyny jaka to była ulga,wybawienie po prostu.
Zaczęłam błagać o znieczulenie- położna mówi,że za późno już.

Raptownie wpada "moja" położna ,wystraszona że to już tak szybko,że przecież dzień wcześniej nic nie było. Ona zaczęła się przebierać,a ja krzycze,że musze do toalety,na co położna mówi ,że chyba jeszcze za wcześnie,zbadał a mnie i mówi prawie 9 cm rozwarcia -RODZIMY. Szybko wyszłam z wanny,ustawili mi fotel do rodzenia tak by było mi wygodnie i dziewczyny -WYBAWIENIE -skurcze parte to pikuś!! Nic a nic nie czułam bólu, mówiłam tylko do położnej "Długo jeszcze?kiedy ten skurcz?" .Wszyscy się ze mnie śmieli .

Przy porodzie uczestniczył student ginekologii -zapytali sie mnie czy wyrażam zgode.Powiedziałam ,ze tak .I powiem Wam,że to super chłopak,trzymał mnie za rękę i nogę,pomagał oddychać.
A mój mąż?? Siedział i chodził na zmiane po korytarzu. Raptownie czuje coś ciepłego na brzuchu ,patrze a tu Patryś,dali mi go do pocałowania i przytulenia .Był taki cieplutki ,jego gołe ciałko przytulone do mojego -uczucie nie do opisania .

Wzięli go na badania i ważenie, a mnie zszywali. Przez cały czas powtarzałam to samo "Mam synka, o boże mój synek,moje dziecko" - tych słów nie zapomne nigdy .

Później zaczęłam mówić,że nudzi mi się.To położna mówi do praktykanta"Daj jej komórke niech dzwoni do rodziny" .I tak dzwoniłam do wszystkich. Między innymi do Ciastka .

Później jeszcze wypełnianie papierów itd,ja leżałam a mój mąż z Patrysiem na rękach byli obok mnie.

No i Patryś urodził się o 12:20
super opis

Cytat:
Napisane przez nadalka Pokaż wiadomość
ok, to wklejam póki siedzę na kompie ... obiad dochodzi



No więc jak było wiadomo 4.07. miałam stawić się do szpitala, tak więc wstałam o 6,30 ogranęłam się i poszłam do sklepu po bułeczki to o 7.30 miał mnie już tata wieźć..
no i wróciłam z tego sklepu , jeszcze sraczki dostałam przed wyjściem - to chyba z nerwów... tak więc wyjechaliśmy.. ja prawie całą drogę po cichu płakałam z żalu że muszę tam jechać.. tak nienawidziłam tego szpitala ale w sumie było ok
No wiec zajechaliśmy , ip, te sprawy, potem na oddział, D pomógł mi się zatachać, akurat leżała moja koleżanka co i wcześniej z nią lezałam więc nawet się ucieszyłam ... no i po przyjęciu położyłam się na ktg.. było ok, skurcze chyba tam max 15 , no i nagle zaczeło spadać tętno.. z 140 na 120, 110, 100, aż do 60 ... mówię do D biegnij szybko po położną.. przylatuje położna zaczęła mi bujać brzuchem i zmienić bok... no i już było ok.. leżałam chyba pod ktg z 1,5h bo ordynator kazał... D poszedł bo ojciec na niego czekał , a ja zostałam , kasę na tv miałam, jedzienie miałam, wiatrak też więc super było bo i łózko elektryczne
no i potem chyba znowu ktg,
zabrali mnie na usg, wszystko było ok, przepływy ok, łożysko ok, mała ważyła niby 3700gr, a zaraz po usg poszłam na badanie ręczne.. mój lekarz mnie badał .. mówi że wszystko jest ładnie gotowe.. szyjka zgładzona, 3cm rozwarcia.. założył by mi balonik ale mówi że chyba nie ma sensu i lepiej poczekać aż samo się rozkręci... sobie pomyślałam - zesr.a sie a nie rozkręci :/
potem znowu ktg i znowu, i wieczorem zaś tętno spadło do 60, położna znowu mi każe boki zmieniać.. przyszedł ordynator i mówi że jutro zrobimy test oksy 5 ale nie po to by wywołać poród ale zobaczyć jak z tym tętnem , bo być może trzeba by było robić cc.. wieczorem jeszcze poszłam do wc i miałam brązowe upławy.. sobie pomyślałam znowu - jo jo i tak nic z tego pewnie nie będzie...
no więc nocka minęła fajnie i spokojnie
rano ktg wszystko ok ... mnie nic nie boli, bo to przeciez normalne że jak trzeba to nie boli... po ktg poszłam do wc się ogarnąć... i patrzę a krew się ze mnie leje.. ja pier.. sobie myslę - ale kurde chyba czas najwyższy.. poszłam do położnej i jej mówię że krew mi leci... ona zajrzała i mówi że to czop taki krwisty... no to ok..
ok 7:30 zabrali mnie na tą oksy.. położyłam się ..zanim mnie podpięli.. no i leci kroplóweczka.. tak patrzę .. co ona tak wolno .. może ją ścisnę to będzie szybciej.. ale nie - nie będę świrować no i nagle tętno zaczeło skakać między 60 - 230 położna przyszła i znowu zmienić boczek (kur.wa jaki boczek, babo? ) no i było ok... polezałam jeszcze chwilę i nagle zaczeły mi się dziwne skurcze... przyznam się że takich nie miałam... raz w krzyż, raz w jajniki... i to tak w odstępach od 1-3min.. kurde co się dzieje... aż mnie zaczęło wyginać na tym łózku.. przyszła babka sprawdzić ktg (oczywiście skurczy nie było) i jej mówię że może niech mnie już odłączy bo strasznie boli , a bym chętnie wzięła prysznic... ona - no to ok..
no i mnie odpięła i poszłam się moczyć... jak siedziałam na krzesełku to było ok ale jaK wstałam to tak bolało ...
no i jak wracałam zaczepiła mnie położna i się pyta czy dalej boli- mówię jej że już nie tak bardzo...
no i poszłam do swojej salki, zjadłam bułkę i ☠☠☠ skurcz... 2 minuty znowu ☠☠☠.. hmmm może zacznę zapisywać... ale zapisałam tylko 3 skurcze - pamiętam 10:13 10:15 10:17 ... o nie.. to za bardzo boli poszłam do dyżurki i mówię że mam skurcze co 2 minuty... a babka mówi "ale przed chwilą panią nie bolało" ja mówię że już boli.. no to na fotel i badanie... i mówi że rozwarcie już duże.. 6cm.. i nagle poczułam ciepło... pomyślałam sobie że mi tak krew poleciała a położna "kurde wody odeszły" ja gały jak 5 zł , zaczełam płakać , a ona do mnie czego płaczesz.. ja mówię że z szoku chyba... zaraz sms do D że rodzę wody mi odeszły, to on w samochód z ojcem i jedzie..
no i jak wody mi odeszły 10:45 polezałam z 10min bez bóli i się zaczęło zznowu do 1,2 min ale to były takie kosmiczne skurcze że omal na podłodze sie nie kładłam... szok macicy był idę do położnej i mówię , błagam ją żeby mi dała znieczulenie bo zaraz się wykończe a ona - kobieto ty rodzisz, to tak będzie boleć .. a spier. dalaj sobie pomyślałam...
poszłam na porodówkę znowu przyszła mnie zbadała (ok.11,20) i mówi kurde już 8cm.. i nagle zaczęło mi się chcieć kupe (wiedziałam że to parte ale co miałam błyskać wiedzą )
skurcz co pół minuty... ona każe mi oddychać , a ja drę morde na całe piętro .. nagle wpada Darek w fartuchu , nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać tak śmiesznie wyglądał.... no i głaszcze mnie.. wachluje i tak takie, do mnie oddychaj , ja nie dawałam rady tak bolało.. zaczęłam przeć, a babka do mnie - no kobieto, masz nie przeć bo zrobisz krzywdę sobie i dziecku.. a ja już nie mogę.. odpływałam między skurczami... i czułam jak one wracaja aż zapierałam się o fotel... i w krzyk.. mówię chcę kupę chcę kupę ja naprawdę zorbię kupę zabijcie mnie, po co mi było to wszystko.. ale położne miały ze mnie ubaw.. haha!
teraz to się mogę pośmiać ale wtedy ja na prawdę umierałam i nagle ciach szybko rozłożyły łóżko i zaczęłam przeć na całego... nie wiem ile razy parłam.. z 6, 5 razy? jak wyszła główka kazały kaszleć no i mała wyszła.. była taka sina... taka dziwna.. nie płakałam.. no może 1 łezka mi poleciała.. dostała 9kt.. miała starty naskórek z dłoni i stóp - lekarka powiedziała że to już za długo przenoszone było i dlateog... potem jak ją zabrLI D ze mną siedział i mnie głaskał , mówił że jest ze mnie taki dumny i tak mnie bardzo kocha...
no i to tyle chyba tej historii .. moze coś i poplątałam bo to jednak się zapomina.. ten ból to wszystko...
położne mówiły że rodziłam jak stara, od kroplówki 7:30 , skurcze po 8 a o 11:55 Iga już była...
Antybiotyk na gbs dostałam kiedy odeszły mi wody , więc i niunia dostała i na szczęscie było z nią wszystko ok
brawo


Gratuluję wszystkich rozpoczętych tygodni, udanych wizyt u gina

Ja jestem strasznie poirytowana tymi skurczami, pielęgniarka wczoraj co chwile do mnie przychodziła i pytała, czy coś się rozkręca. Szczerze mówiąc miałam nadzieję, że się rozkręci, ale moje dziecko się chyba nie może zdecydować.... Do tego dziś podczas ktg miałam "przyjemność" słuchać jęków jakiejś biednej rodzącej dziewczyny po 5 minutach chciałam stamtąd wyjść.. (zapisy ktg robią u mnie w sali przed porodowej, a drzwi od porodówki otwarte więc wszystko dokładnie słyszałam) Ta dziewczyna przyjechała do szpitala kilka dni wcześniej ze skurczami, ale przeszły i we wtorek wyszła do domu. Dzisiaj rano wróciła, ale już prawdopodobnie urodziła, bo pielęgniarka mówiła, że główka nisko, rozwarcie prawie dobre, więc na pewno dziś urodzi...
__________________
Adaś

Paulaaa23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 11:41   #3011
prince_polo
Zakorzenienie
 
Avatar prince_polo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Ciastek zakochałam się
Kochana wstaw Zdjecie na wątek jak możesz
__________________

Ćwiczę
Zapuszczam naturalki!
prince_polo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 11:43   #3012
Paulaaa23
Rozeznanie
 
Avatar Paulaaa23
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 637
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez anna99302 Pokaż wiadomość
Paula-chwała BOGU, że nie spadłas na brzuch!!!! A co do skurczy, to chyba już tak będzie...nie??
nie wiem, ja myślałam, że te skurcze to łapią raz na jakiś czas, a nie non stop, tylko że nieregularnie.... Do tego cały czas czuję, jakby mi się chciało na przemian raz siku, raz wiadomo co...
__________________
Adaś

Paulaaa23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 11:43   #3013
prince_polo
Zakorzenienie
 
Avatar prince_polo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość
no to pytam się gdzie ona jest??też chcem zobaczyć....
Spokojnie zobaczysz
__________________

Ćwiczę
Zapuszczam naturalki!
prince_polo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 11:44   #3014
eninka84
Zadomowienie
 
Avatar eninka84
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: CK
Wiadomości: 1 202
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

ide zobaczyc jak wyglada łazienka w moim domku ten dom budujemu obok tego w którym mieszkam teraz, wiec mam mozliwosc podglądania cały czas Teraz jeden Pan maluje, druki ukłąda łazienke, lece do nich...oczywiscie powoli, nie przemeczajac sie ;P
__________________
[url=http://www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/74dix1hpx25aivmn.png[/url
eninka84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 11:44   #3015
anna99302
Zadomowienie
 
Avatar anna99302
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 897
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez phdwao Pokaż wiadomość
Blue napisała, że jak mała nie żżółknie to jutro wychodzą do domu, że w nocu godzinke dała jej popalić, a potem sapła 6h Wizażowe ciocie mają pozdrowienia
No to super! Trzymamy kciuki: kciuki: za szybkie wyjście
anna99302 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 11:47   #3016
karolka110
Wtajemniczenie
 
Avatar karolka110
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Stuttgart/Chocianów
Wiadomości: 2 352
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
Spokojnie zobaczysz
czekam... bo jak nie to foch murowany....
__________________
Nasza CaLileczka
karolka110 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 11:47   #3017
anna99302
Zadomowienie
 
Avatar anna99302
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 897
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez Paulaaa23 Pokaż wiadomość
nie wiem, ja myślałam, że te skurcze to łapią raz na jakiś czas, a nie non stop, tylko że nieregularnie.... Do tego cały czas czuję, jakby mi się chciało na przemian raz siku, raz wiadomo co...
ehh moje dwie koleżanki, z których jedna urodziła wczoraj, a druga tydzień t emu, miały skurcze takie nieregularne trwające około 10dni-2 tyg!!! nie chcę ani Ciebie, ani siebie przerażac, ale tak już chyba jest na końcu
anna99302 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 11:50   #3018
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez KarolinaPW Pokaż wiadomość

Co do pogrubionego to nie chciałabym dostać Dolarganu, a jest to często podawane- kobiety są po nim jak naćpane a nie zawsze podziała uśmierzająco. Po porodzie matce i dziecku podaję się środek antynarkotyczny, znoszący jego działanie, więc chyba obojętne to nie jest, nie chcę żeby mi dziecko naćpali. Całą ciążę trzeba się nad sobą trząść i uważać a na koniec buch pochodna morfiny
otóż to

Cytat:
Napisane przez anna99302 Pokaż wiadomość
ehh moje dwie koleżanki, z których jedna urodziła wczoraj, a druga tydzień t emu, miały skurcze takie nieregularne trwające około 10dni-2 tyg!!! nie chcę ani Ciebie, ani siebie przerażac, ale tak już chyba jest na końcu
ja tak mam - skurcze bolesne i nieregularne od jakiś 2 tyg
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 11:50   #3019
ewka5891
Zakorzenienie
 
Avatar ewka5891
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 422
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez Paulaaa23 Pokaż wiadomość
nie wiem, ja myślałam, że te skurcze to łapią raz na jakiś czas, a nie non stop, tylko że nieregularnie.... Do tego cały czas czuję, jakby mi się chciało na przemian raz siku, raz wiadomo co...
tez tak mam
na szczescie nie musze z nikim rywalizowac o toalete
__________________
http://suwaczki.maluchy.pl/li-60657.png



Synek


"Wędrówką jedną życie jest człowieka..."
ewka5891 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 12:00   #3020
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Ciekawie o bólu porodowym:
Cytat:
Ból od zawsze towarzyszył porodowi i narodzinom dziecka. Jest to fakt, a z faktami nie dyskutuje się. Dyskutować jedynie możemy o jego natężeniu i różnicach w odczuwaniu. Są kobiety dla których skurcze porodowe są odczuwane jako zwiększone napięcie mięśniowe. Dla innych skurcze są silnym doznaniem, a jeszcze inne podczas porodu doświadczają bólu trudnego wprost do zaakceptowania!

Każda kobieta ma inny próg bólowy i inaczej przeżywa swój poród. Jak pokazują badania dla 40% kobiet ból porodowy jest do zaakceptowania. Dla kolejnych 20% kobiet ból jest tak silny, że potrzebują farmakologicznego wsparcia. A pozostałe 20 % odbiera go jako nie do zniesienia (i te najczęściej decydują się na znieczulenie zewnątrzoponowe).

O tym, co to jest ból porodowy, tak naprawdę możesz przekonać się dopiero podczas swojego pierwszego porodu. Niestety rozwój cywilizacji i jego skutki w postaci "kanapowego stylu życia" (siedzimy za kierownicą, przy biurku, przed komputerem, przed telewizorem), osłabiły w nas - kobietach procesy adaptacyjne i odpornościowe. A ból podczas porodu potęgowany jest jeszcze przez lęk i napięcie towarzyszące narodzinom dziecka. Gdy rośnie ból - nasila się lęk, który wzmacnia napięcie, a ono dodatkowo potęguje ból. I tak powstaje błędne koło! Ale jest szansa , aby je przerwać. Mamy do dyspozycji metody farmakologiczne i pozafarmakologiczne.
Cytat:
Chyba największym paradoksem w porodzie fizjologicznym jest to, że towarzyszy mu ból, mimo że przy wielu porodach nie stwierdza się żadnego uszkodzenia tkanek. Ból porodowy, to jedyny w swoim rodzaju ból, który nie oznacza choroby , a jedynie informuje o postępie narodzin dziecka. Często motywuje on i mobilizuje kobiety do zakończenia porodu bez użycia jakichkolwiek środków farmakologicznych. Jest jednak dobra wiadomość dla tych kobiet, które panicznie boją się porodu! Ta wiadomość brzmi - znieczulenie zewnątrzoponowe (ZZO).

Edytowane przez Linka25
Czas edycji: 2012-07-12 o 12:01
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 12:02   #3021
prince_polo
Zakorzenienie
 
Avatar prince_polo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość
czekam... bo jak nie to foch murowany....
Jak sie pojawi solilka tO wstawi

lekarz kazał mi puszczać gazy. ciekawe jak jak mnie wszystko boli i mi sie nie chce
__________________

Ćwiczę
Zapuszczam naturalki!
prince_polo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 12:07   #3022
karmeelek
Zadomowienie
 
Avatar karmeelek
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 1 759
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Dzień dobry kochane!
Ja dziś miałam kiepską noc więc po śniadaniu poszłam dalej spać. Tyle rzeczy jest do zrobienia a mi się totalnie nic nie chce!
Irmusia ogromne gratulacje dla Ciebie i buziaki dla Leosia!
Paula dobrze, że tak się to skończyło - uważaj na siebie kochana
nela dobrze, że to nie cholestaza - oby maść pomogła a z kiciakiem wybierzcie się do weta.
karmeelek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 12:12   #3023
Balbinka1983
Rozeznanie
 
Avatar Balbinka1983
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 644
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
Jak sie pojawi solilka tO wstawi

lekarz kazał mi puszczać gazy. ciekawe jak jak mnie wszystko boli i mi sie nie chce
Ale że tak na sali? sama w niej jesteś?
__________________
Będę mamą w sumie to już jestem
Balbinka1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 12:15   #3024
chce_byc_mama
Zakorzenienie
 
Avatar chce_byc_mama
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Preston UK
Wiadomości: 8 967
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

wrocilam z shopingu ale nic ciekawego nie kupilam :P zrobilam tylko spozywke i tyle
__________________
Szczescie sie do mnie usmiechnelo

Amelcia
chce_byc_mama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 12:16   #3025
prince_polo
Zakorzenienie
 
Avatar prince_polo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez Balbinka1983 Pokaż wiadomość
Ale że tak na sali? sama w niej jesteś?
No sama
gdzieś mój bąk krąży we mnie bo czuje ale chyba zapomniał którędy się wychodzi
__________________

Ćwiczę
Zapuszczam naturalki!
prince_polo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 12:16   #3026
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
Jak sie pojawi solilka tO wstawi

lekarz kazał mi puszczać gazy. ciekawe jak jak mnie wszystko boli i mi sie nie chce
Chyba trochę za późno na gaz rozweselający?
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 12:17   #3027
ewka5891
Zakorzenienie
 
Avatar ewka5891
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 422
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez chce_byc_mama Pokaż wiadomość
wrocilam z shopingu ale nic ciekawego nie kupilam :P zrobilam tylko spozywke i tyle
ja się za chwile wybieram, jak przyjdzie listonosz
mam dzisiaj autko wiec moge sobie polazic po sklepach
__________________
http://suwaczki.maluchy.pl/li-60657.png



Synek


"Wędrówką jedną życie jest człowieka..."
ewka5891 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 12:19   #3028
kasikkkkka
Zadomowienie
 
Avatar kasikkkkka
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 1 690
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

dziewczyny, mam pytanko do was
długo czekałyście na pierwszą kasę z ZUS-u? bo ja właśnie mam taką sytuację, że za czerwiec za połowę miesiąca dostałam jeszcze od pracodawcy, a reszta ma być już z ZUS-u, no i tak się zastanawiam ile przyjdzie mi czekać...

---------- Dopisano o 12:19 ---------- Poprzedni post napisano o 12:19 ----------

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
No sama
gdzieś mój bąk krąży we mnie bo czuje ale chyba zapomniał którędy się wychodzi
__________________
Moje szczęścia
Hania i Franuś
kasikkkkka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 12:21   #3029
bebe1987
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Lokalizacja: kujawsko - pomorskie
Wiadomości: 865
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez kasikkkkka Pokaż wiadomość
dziewczyny, mam pytanko do was
długo czekałyście na pierwszą kasę z ZUS-u? bo ja właśnie mam taką sytuację, że za czerwiec za połowę miesiąca dostałam jeszcze od pracodawcy, a reszta ma być już z ZUS-u, no i tak się zastanawiam ile przyjdzie mi czekać...
Ja dostaje tak samo, jak wcześniej dostawałam wypłatę.
Za pierwszy miesiąc płaci pracodawca a potem ZUS.
bebe1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-12, 12:22   #3030
prince_polo
Zakorzenienie
 
Avatar prince_polo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
Chyba trochę za późno na gaz rozweselający?


moja niunia dalej spi .
__________________

Ćwiczę
Zapuszczam naturalki!
prince_polo jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:01.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.