|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#4051 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Plan na najblizsze dni:
Wstawac rano, scielic lozko, cwiczenia, toaleta, sniadanie wstalam o 10.30 nie cwiczylam Wieksze zakupy spozywcze kupilam same zdrowe rzeczy ![]() Depilacja zaraz sie biore Mani, pedi Plan na wakacje ... Emilko, co robilas o 9.30 na wizazu? :p Nie wlaczylam dzis komputera, pisze z kom
Edytowane przez Halimaa Czas edycji: 2012-07-16 o 13:45 Powód: , |
|
|
|
#4052 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
niestety, dzis poleglam... ponownie
|
|
|
|
#4053 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 412
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Terminy w USC rezerwuje się najwcześniej 6 miesięcy przed ślubem (kwestia ważności dokumentów). Przynajmniej tak było rok temu, kiedy my braliśmy ślub
__________________
|
|
|
|
|
#4054 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć!
Cytat:
Na początku lata zrobiłam plan dnia i listę rzeczy, a później miesięczną listę priorytetów i zadań na szablonie z bloga Edyty - bardzo mi ta forma odpowiada https://docs.google.com/file/d/0ByYM...Tdh/edit?pli=1 Potrzebuję zrobić rewizję po tygodniu... W ogóle widzę, że najbardziej zaniedbuję... pielęgnację. Robię tylko to, co potrzebne. Może rozwinę się w tym kierunku trochę w najbliższym czasie, czyli zaniedbane balsamowanie, peelingi itp... Cytat:
![]() Możesz przypomnieć co to za książka? ---------- Dopisano o 09:35 ---------- Poprzedni post napisano o 08:27 ---------- Jako pierwszy krok propielęgnacyjny zaplanowałam fryzjera
|
||
|
|
|
#4055 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 271
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Pogodę mamy jak w Skandynawii, aż chce się żyć!
DO ZROBIENIA DZIŚ 1. prysznic, mycie włosów + nakładanie odżywki i jedwabiu w końce, balsam na ciało, krem do twarzy 2. powtórzyć 200 słówek w programie Profesor Klaus 3. przeczytać 3 podrozdziały z przewodnika po Szwecji 4. przeczytać 1 rozdział książki Ich bin kein Serienkiller - przechodzi na jutro 5. powtórzyć zwroty szwedzkie i nauczyć się liczyć do 20 6. wziąć suplementy 7. wypić szklankę pokrzywy 8. wypić szklankę zielonej herbaty 9. jechać do Krakowa kupić walizkę i torbę na laptopa 10. wieczorem umyć twarz (mleczko, hydrolat) i nałożyć krem 11. posmarować się na noc olejkiem *dodatkowo nauczyłam się liczyć do 100 po szwedzku, kupiłam nową pościel i kosmetyczkę
__________________
Vi alla, alla har något att ge. Włosy: 43cm (03.11.2014) Cel: 50 Drożdże: 6/30 Edytowane przez bleedingsun Czas edycji: 2012-07-16 o 23:54 |
|
|
|
#4056 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() Ja się nie odzywam ostatnio też zbytnio, bo po pierwsze w weekend mnie nie było, a po drugie naprawdę chyba walczę z prokrastynacją ostatnio. Odgruzowuję dużo, nie tyle w sensie porządków w rzeczach, co w zaległych obowiązkach i planach i obietnicach które złożyłam samej sobie. Mam nową metodę Założyłam sobie malutki notesik (to w ramach minimalizmu oraz żeby mieć go zawsze przy sobie) i docelowo zamierzam tam wpisać i rozplanować WSZYSTKIE moje sprawy, plany itd, a pozbyć się wszystkich innych porozsiewanych po milionach zeszytów, notatników i luźnych kartek list. Mało tu w sumie mojej inwencji, to raczej zlepek tych wszystkich pomysłów, które się tu przewinęły. Napiszę tu o kilku, może coś Wam się przyda:- Na przykład angielski. W planach mam zdanie CPE i koniecznie chciałabym na A. Mam mnóstwo książek, papierowych i pdfowych, które uznałam, że muszę przerobić, zanim na niego pójdę. I czasem coś robię, drukuję sobie jakiś rozdział albo coś i go przerabiam, ale jakoś mi to ginie potem, nie pamiętam już jak dużo zrobiłam. Wybrałam więc 6 najlepszych moim zdaniem książek i rozpisałam je w tym notesiku w taki sposób, że w "rozdziale" (notes podzielony jest na ponumerowane "rozdziały", które sukcesywnie dopisuję) pt. "Angielski" wypisałam w punktach tytuły tych książek oraz pod spodem tyle liczb, ile jest rozdziałów (o tak: 1,2,3,4,...) - za każdym razem jak przerobię jakiś rozdział, wykreślam odpowiedni numerek - dzięki temu mam kontrolę nad tym co robię, wiem ile mi zostało i widzę, że to nie jest tak, że NIC nie robię. Lasub z pewnością się przyczyniła do powstania tej metody ![]() - Inne tysiąc rzeczy, w których też chciałabym się specjalizować, są rozpisane podobnie. Nie formułuję ich w formie rezultatu i pobożnego życzenia (na to mam osobną listę ), tylko zaznaczam ile kroków zrobiłam, żeby się udoskonalić. Nie piszę - umieć szyć piękne suknie, tylko piszę od myślników ile czasu i co udało mi się zrobić (np. zwęzić spodnie)- Lista stresorów. Wpisuję tam głównie zaległe rzeczy (nieodpisane maile, przeterminowane deadline'y itd) i tylko takie, o których myśl wywołuje mi skurcz żołądka i poczucie winy. Raz na kilka dni się zbieram i coś załatwiam. na ogół nie jest tak strasznie, a świadomość, że te wszystkie "straszne" niepozałatwiane sprawy są w jednym miejscu bardzo mi pomaga. Jak już coś odhaczę to wycieram gumką, żeby już tego więcej nie widzieć ![]() - Lista obietnic. (inspired by Patri ) Tak, wyślę Ci to mailem. Tak zadzwonię gdzieś tam. Tak, przyjdę Ci pomóc. Tak, zrobię skan "Francuzek" No, to wszystko tam jest i czeka na swoją kolej, więc jak coś Wam obiecałam i dotąd nie zrobiłam, to na pewno jest to w moim notesiku, więc nie traćcie nadziei![]() - Lista filmów, które mam na dysku i chcę w końcu obejrzeć. Lista książek do przeczytania - dopisuję jak tylko o czymś ciekawym usłyszę. Lista rzeczy do naprawienia (inspiracja z bloga Edyty). Lista pomysłów co bym kiedyś chciała uszyć. Lista potraw które chciałabym umieć ugotować. Lista książek które już kupiłam i stoją na półce i których jeszcze nie czytałam. Lista 12 priorytetowych zmian, które chciałabym przeprowadzić w swoim życiu od dziś za rok ("dziś" było jakoś pod koniec czerwca). Lista rzeczy które potrzebuję sobie kupić. Lista pomysłów na notki na bloga (muszę go niedługo reaktywować). No to się rozpisałam, sorry
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#4057 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() A co do wstrętu komputerowego, to racja, dlatego za mocno z nim nie walczę...ale coś mi się wydaje, że jest spowodowany głównie tym, że mój komputer ma jakieś problemy ze sobą i odmawia porozumiewania się z siecią...nie widzi jej i muszę go kilka razy uruchamiać ponownie, dopiero wtedy wraca do normy ![]() Cytat:
__________________
|
||
|
|
|
#4058 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 271
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
__________________
Vi alla, alla har något att ge. Włosy: 43cm (03.11.2014) Cel: 50 Drożdże: 6/30 |
|
|
|
|
#4059 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Nebulka, a byłaś u tej psycholog-dietetyczki? Widziałam że chyba change się o to pytała, ale nie zauważyłam odpowiedzi? Czy to "poleganie" to odpowiedź na jakiś konkretny stres? Przytulam
W piątek wieczorem odebrałam perfumy, DZIĘKUJĘ ![]() No to ruszam w dalszy bój. Odezwę się wieczorem, pomimo tej niechęci do komputera o której pisała też Kocurka, jakoś mi źle jak nie jestem na bieżąco z Waszymi sprawami. Najchętniej spotkałabym się na żywo.
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
#4060 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Nie, to juz nie jest na konkretny stres czuje sie tak strasznie, tak strasznie....nie wiem czy jestescie w stanie sobie to wyobrazic co czuje czlowiek jedzac na raz np 4 zestawy z Big Mac'iem, potem zajadajac waniliowe czekoladki na raz tez, bo jakby to, a na koniec jeszcze polowa opakowania ptasiego mleczka i paczka orzeszkow. A nie, to nie koniec, jeszcze jogurt byl w lodowce, to tez mu nei darowalam. Gdybym tylko umiala wymiotowac to by bylo latwiej, a tak 3 dni konam w bolu zoladka... ;( niech mnie ktos uratuje;(ciesze sie, ze perfumy Ci sie podobaja. albo raczej nie ciesze sie, bo teraz przyczynie sie moze do tego, ze zbankrutujesz przeze mnie. : ) Jak Ci sie bedzie chcialo to moze zostaw ostatniego psika na spotkanie? chetnie bym powachala... Edytowane przez Nebula Czas edycji: 2012-07-16 o 11:54 |
|
|
|
|
#4061 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 5 880
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Bardzo fajnie rozplanowane Chyba wezmę z Ciebie przykład.ja dziś do zrobienia: 1. wizyta w UP 2. wizyta w bibliotece 3. j. niemiecki 4. j. angielski 5. odgruzować jedno z wymienionych: Chomik (pudło z pierdółkami), dokumenty, barek. 6. szkolenie online Reszta w pokoju odgruzowana i jakoś mi z tym lepiej
|
|
|
|
|
#4062 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Musze chyba wypisac plan bo inaczej sie nie rusze:
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 |
|
|
|
#4063 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 294
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Czesc dziewczeta
![]() Dzisiaj w koncu wzielam sie za jedna z 5 poprawek, na ktore deadlinemam do tego piatku do 17:00. I powiem Wam, ze nie jest tak zle jak myslalam, ze bedzie. A czemu? A no dlatego, ze mam notatki, pozaczynane prace na ten temat z czasu, kiedy byly zadane. No i tym oto sposobem mam jeden dluuugi akapit z glowy. Napisalam jeden akapit, wlasnie robie obiad. Przede mna na dzis jeszcze: * zadzwonic do przychodni, * napisac reszte pracy (Lufthansa mnie wkrecila ),* trening z Ewa, * rozpoczac druga prace do napisania (a wlasciwie do zrobienia prezentacji), * napisac plan dnia na jutro, * rozpoczac jakas ksiazke (albo kontynuowac odlozona do szuflady - Opowiesci z Narnii), Bylam w bilbiotece, ale niestety nigdzie nie moglam znalezc ksiazek, ktore mnie interesowaly, bo maja tam straszny balagan. Byl tam ogromny zbior ksiazek psychologicznych i innych motywujacych, jednak ja wypozyczylam....Alchemika . Jestem z siebie dumna, bo przeczytalam go momentalnie (juz raz go czytalam, teraz po angielsku). Kiedys na jakims madrym blogu motywujacym znalazlam kilka cwiczen. I znalazlam moje zrobione cwiczenia ze stycznia. Postanowilam dzisiaj zrobic je jeszcze raz, na nowo. Cwiczenia to bylo wypisanie:20 rzeczy, ktore lubie robic; 30rzeczy, ktore chce miec i 30 rzeczy, ktore chce zrobic. Porownalam te dwie listy no i w niektorych nie zmienilo sie nic, a w niektorych sie niezle zdziwilam. Nawet niektore cele udalo mi sie osiagnac. Jest to dla mnie bardzo motywujace, bo w momencie wykonywania cwiczen, wypisywania tego co chce w zyciu osiagnac, wizualizuje to i daje mi kopa do dzialania ![]() Powodzenia dziewczyny z dzisiejszymi zadaniami, ja mimo 'cudownej' angielskiej pogody dzialam! |
|
|
|
#4064 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć dziewczyny,
czuję się fatalnie(pod względem fizycznym). Wczoraj mnie bolało gardło, a dzisiaj to już nie wiem co mi jest. Przez cały dzień zjadłam owsiankę na śniadanie i wypiłam jedną szklankę kompotu. Oprócz jedzenia jedynym zajęciem w dniu dzisiejszym był sen. Czuję się rozbita, trochę pobolewa mnie głowa i ogólnie jest niefajnie. Nebulka, nie wiem co Ci doradzić, ale u mnie tak właśnie zaczęła się bulimia. Pochłaniałam duże ilości jedzenia, a zaraz po skończeniu wiadomo co robiłam. Rozregulowałam sobie żołądek(bo jednocześnie piłm herbatki przeczyszczające), popsułam sobie zęby(kwasy...) i ogólnie znienawidziłam swoje ciało. Po tym jak przestałam wymiotować oczywiście zaczęłam bardzo tyć i teraz pomimo, że już nie tyję to i tak nie potrafię wrócić do normalnego odżywania. W moim przypadku jedzenie było(i chyba nadal jest) związane z emocjami. Kiedy jest mi źle-jem za dużo nagradzając siebie kolejnym batonikiem(i znów cukry). Przy różnych okazjach rodzinnych też jem(przykład z wczoraj: obiadu u mojej cioci-4 kawałki ciasta...). Muszę chyba narzucić sobie jakąś ostrą dyscyplinę bo wiem, że to, co robię nie służy mojemu ciała i stanowi chwilowe pocieszenie po którym jest jeszcze gorzej... |
|
|
|
#4065 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Aż niewiarygodnie, że tyle taka chudzinka jak Ty może w siebie zmieścić. Troszkę wiem co czujesz, bo czasem po prostu MUSZĘ napić się kawy albo zjeść coś słodkiego a zaraz potem czipsy pomimo że na 100% wiem, że będzie mi potem niedobrze. Ale to nigdy nie jest tak dużo jednak. Koniecznie zapisz się jak najszybciej do tej kobiety, bo już po raz kolejny dochodzę do wniosku, że choćbyśmy tu wszystkie miały jak najlepsze chęci i doradzały Ci różne rzeczy, to pomoże Ci to najwyżej na chwilę. Mnie się zdaje, że przyczyna tkwi gdzieś bardzo bardzo głęboko. W każdym razie nie powinnaś sobie robić wyrzutów, bo mam wrażenie, że nie zawsze jesteś w stanie te napady kontrolować i to zupełnie nie jest kwestia samodyscypliny.Oczywiście zostawię Ci niucha ![]()
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#4066 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() Dziś blokada była od 9.40, bo ją niechcący wyłączyłam w piątek i dziś hulaj dusza ![]() Ciężki intelektualnie to był dzień... |
|
|
|
|
#4067 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
#4068 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
ja często nie piszę, bo byłam w piątek u przyjaciółki, która mieszka w małej miejscowości, ale uzyskałam tam taki spokój i odpoczynek jak nigdy cudownie, zero pędu, przyroda na wyciągnięcie ręki i obiecałam jej że nie będę marnować czasu na kompa jak mogę zrobić tyle cudownych rzeczy podczas tego i zamierzam dziś zrobić tartę z owocami
|
|
|
|
|
#4069 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Jutro będę w Lublinie o 11:10 i do 12 powinnam się wyrobić, więc jakby co to z godzinkę bym miała na kawkę i może tą analizę w formie szczątkowej, tylko trochę nie mam pomysłu jak to zrobić bez lustra i kompletu chust, bo wszystkich nie przytacham
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#4070 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Nebula - przytulam
, bo nie wiem co poradzić...to rzeczywiście wygląda jak zalążek bulimii (moja koleżanka też miała tą chorobę, to tak trochę wiem). Skontaktuj się jak najszybciej z tą psycholog Lasub - wyleż się trochę, nie ganiaj, bo Ci się jakaś angina z tego wylęgnie jeszcze Zdrowia życzę
__________________
|
|
|
|
#4071 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
więc będzie to musiało poczekać do jakiegoś spotkanka większego chyba
|
|
|
|
|
#4072 | |||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Byl to stan nienaturalnej, olbrzymiej energii, braku snu, braku apetytu, miliona pomysłów na sekundę, euforii i radości nie mieszczącej się w granicach normy. Wahnięcie z depresji w euforię = epizod maniakalny...a później znów zjazd - bo takie "bycie na fali" - nienaturalne, po prostu, zwyczajnie wykańcza. Nie zwiększyła mi dawki ze względu na ryzyko znów przejścia w stan manii. A tak fajnie było ![]() Cytat:
Byłam w naszym UP. Takie miłe kobity, choć pierwsze wrażenie jest zabójcze... Wystałam sie nie do tego pokoju co było trzeba, a później postawiłam na szczerość, powiedziałam, że nie jestem zainteresowana pracą w TM, a jestem tu zarejestrowana ze wzgledu na ubezpieczenie, które potrzebne mi jest do leczenia... Następną gotowośc mam wyznaczoną na... październik Ufff. Cytat:
No się okazało, że oni mają swoją odgórnie narzuconą definicję, przysłano mi 500 stron objaśnień i założeń projektowych. Chyba już daruję sobie ten projekt. Reszta jutro. Idziemy się z Julcią się myć, a potem w łóżku obejrzymy "Zaplątani" Buziaki laseczki. ---------- Dopisano o 20:58 ---------- Poprzedni post napisano o 20:42 ---------- Nebulka - ja miałam bulimię. To co piszesz brzmi dosłownie jak napad wilczego głodu. I te naprzemienne ataki z drastycznym, morderczym odchudzaniem, z siłownią po kilka godzin dziennie i ze środkami na przeczyszczenie (u mnie tak było). Gdybyś traktowała w ten sposób dziecko - zlościła się na nie że za dużo zjadło na raz i karała je dietkami i dawkami jakimi siebie karmisz, to poszłabyś siedzieć za znęcanie się......... Już nie wiem jak przemówić do Ciebie, ręce rozkładam, widzę co ze sobą robisz i płakać mi się chce... Tak jakbyś nie panowała nad tym. Tak, tak jak bulimiczki. Nie wiem tylko czy zmuszasz się już do wymiotów, albo nie doczytałam.... Boże, dziewczyno. Jesteś tak mądra. Piękna. Szczupła. Śliczna! Egzotyczna! Czarodziejska! Twoje ciało nie wie co Ty z nim robisz! Najpierw głodzisz, no to włącza tryb oszczędzania, potem wrzucasz bomby kaloryczne, a ono jest w trybie oszczędzania, zaczyna magazynować, puchniesz! No to heja, ograniczyć żarło na 3 dni!!! No to organizm znowu w szoku! No to wzmożone oszczędzanie! Nie ma innego wyjścia jak uregulować to wszystko.... Kobieto... Mój TŻ powiedział do mnie - nie chcesz jeść - ok, co 3 godziny wsadź se do ust kostkę czekolady. Niech to ciało wie, że co 3 godziny dostanie kalorie!! Niech się uspokoi i nie boi się, że je zagłodzisz! ![]() Nebulka! Dosłownie się zwijam z bezsilnosci jak czytam o tych wyczynach dziwnych. Wiem, że masz wrażenie, że nie od Ciebie to zależy, ale od okoliczności zewnętrznych. Mam wiadomość. Ty decydujesz, Ty działasz, Ty zjadasz i Ty narzucasz diety. Ty, Ty, Ty. Ja wymiotowałam, do 8 razy dziennie, wyszlam z tego postanowieniem noworocznym, że więcej sobie tego nie zrobię. Po kolejnym obżarstwie miałam straszne poczucie winy, ale przypominałam sobie co sobie samej obiecałam. Nie zwymiotowłam choć miałam wielką chęć. Tego roku zrobiłam to jeszcze 2 razy - w czasie jednych i drugich świąt. I po każdym z tych razów czułam jak bardzo siebie krzywdzę. Jestem wolna od wymiotowania. Jedzenie nie ma nade mną władzy. Ani batoniki, ani lody, ani chrupiące chipsy, ani nie wiem co jeszcze. No dobra, kawa rozpuszczalna z mlekiem i z cukrem, kocham i nie rozstaję się na razie, oto moja heroina Nebulko.......... odbierz ode mnie te sygnały ciepła, wsparcia, przytulenie. Odbierz ode mnie tak jak ja Cię widzę, a nie tak jak widzisz się Ty w jakimś dziwnym krzywym, zepsutym zwierciadle. Proszę ![]() Całuję mocno i przytulam.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-07-16 o 21:06 |
|||
|
|
|
#4073 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dziewczyny bardzo bym Was prosila o rade i pomoc. Nie chcialam tutaj pisac, wiec napisalam w klubie, watek -relacje. Jesli, bedziecie mialy chwilke to doradzcie mi. Czuje sie taka zagubiona...
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 |
|
|
|
#4074 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Wstawac rano, scielic lozko, cwiczenia, toaleta, sniadanie- wstalam o 10.30 nie cwiczylam Wieksze zakupy spozywcze- kupilam same zdrowe rzeczy ![]() Depilacja Plan na wakacje- w drodze w sumie troche popisałam. umyłam włosy, zrobiłam peeling kawowy spotkałam się z grupą spotkanie rodzinne ogarnęłam nieco pokójPodsumowując dzień całkiem pozytywny. Widzę dziewczyny, że u Was różnie. Przytulam. Zostałam w realu przysypana problemami bliskich, i w ogóle jakoś nie czuję się kompetentna chociażby coś sensownego napisać. Muszę przemyśleć co chcę zrobić jutro żeby dzień mi nie przeleciał przez palce. Dziś ogromnym plusem było to że dopiero kwadrans temu pierwszy raz włączyłam komputer.
|
|
|
|
#4075 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dzisiaj pozwoliłam sobie na marnowanie czasu. Niby zrobiłam parę rzeczy (składanie ubrań, zmywanie, rozdział z książki, odżywka na włosy), ale motywem przewodnim całego dnia było picie terere przed kompem. Niby wiedziałam, co mam robić i małe kroki byłyby jak najbardziej do przełknięcia, a mimo to przeważył ciężki tyłek.
Jednak małe przyjemności cieszą bardziej, jak się jest w ruchu. |
|
|
|
#4076 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć!
Nebulka, przytulam Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
|||
|
|
|
#4077 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
minal wczorajszy dzien. Nie bylo tak fatalnie...tzn w kontekscie jedzenia, bo w kontekscie aktywnosci bylo kiepsko. przelezalam caly dzien w lozku, ale nie mialam sily na nic:/ nawet na ksiazke. ale za to nie zjadlam duzo, ale musialam caly czas cos w siebie wlewac. wypilam prawie 4l wody. ale chyba wole pic wode niz jesc. z czasem moze woda zmieniszy sie do okolo 2l dziennie i jakos zdrowiej wszystko bedzie wygladac?
poki co jest u mnie 10.20, zjadlam sniadanie o 8 i nie panikuje jeszcze. zazwyczaj godzina 11 to byl juz napad glodu, a wytrzymanie do 12tej (pory lunchu) bylo dosc ciezkie. Trzymam sie poki co. boje sie tylko wieczoru. dzis nie mam za wiele planow, nie chce by to sie zle skonczylo. Przepraszam, ze nie odnosze sie do waszych problemow, ale czuje sie skrajnie wykonczona. dziekuje za wsparcie, za to co piszecie, nawet jezeli to tylko jedna mordka z przytuleniem. ogolnie chcialam podziekowac, ze w ogole moge na was liczyc...to tak wiele znaczy, ze ciezko dobrac mi odpowiednie slowa. Dziekuje;* kazdej. |
|
|
|
#4078 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 294
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Plan na dzis?
* dokonczyc czytac 'Sekret', * pocwiczyc z Ewa Chodakowska ( dzieki niej przez miesiac ubylo mi 25 cm z calego ciala, a cwiczylam tylko 8 razy !), * reassessments.... (stal sie cud! myslalam, ze deadline jest do konca tego tyg., ale jest do konca przyszlego!) * pochodzic po charity shopach, * zrobic obiad, * pojsc po warzywa i owoce, Dzien Dobry
|
|
|
|
#4079 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Napisałam w klubie swój plan na wakacje :p
Potrzebuję zrobić zdjęcie do CV. Zanim dostanę okres i mnie wysypie. Jakieś rady? Chciałabym sama zrobić, ale nie mam statywu, nie wiem jakie tło, światło... HELP ![]() Kolejne pytanie. Co dla rodziców na okrągłą rocznicę ślubu? Hint: są na etapie budowy domu, ale nie będzie do tego czasu wykańczany. Ktoś ma jakieś plany na dzisiejsze popołudnie/wieczór? Bacik dla mnie, znów sniadanie o 12. :/ Dziś na tapetę idzie CV
Edytowane przez Halimaa Czas edycji: 2012-07-17 o 12:26 |
|
|
|
#4080 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
A jeśli zdecydujesz się na samodzielne fotografowanie, to musisz sobie stworzyć statyw i najlepiej na tle jednorodnej kolorystycznie, jasnej ściany. Tylko dzisiaj np. w Łodzi kiepskie światło ;pDla rodziców na rocznicę fajnym prezentem jest album ze zdjęciami - sama pomagałam koleżance taki robić (tzn. ozdabiałam go adekwatnymi rysunkami ). To był taki przegląd przez ich życie...randki, ślub, dzieci, wakacje, ważne chwile...podobało mi się to
__________________
Edytowane przez bura kocurka Czas edycji: 2012-07-17 o 12:40 |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:07.

















, bo nie wiem co poradzić...to rzeczywiście wygląda jak zalążek bulimii (moja koleżanka też miała tą chorobę, to tak trochę wiem). Skontaktuj się jak najszybciej z tą psycholog
Zdrowia życzę
więc będzie to musiało poczekać do jakiegoś spotkanka większego chyba


