Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II. - Strona 136 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-07-16, 00:03   #4051
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Plan na najblizsze dni:
Wstawac rano, scielic lozko, cwiczenia, toaleta, sniadanie wstalam o 10.30 nie cwiczylam
Wieksze zakupy spozywcze kupilam same zdrowe rzeczy
Depilacja zaraz sie biore
Mani, pedi
Plan na wakacje
...
Emilko, co robilas o 9.30 na wizazu? :p
Nie wlaczylam dzis komputera, pisze z kom

Edytowane przez Halimaa
Czas edycji: 2012-07-16 o 13:45 Powód: ,
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-16, 00:13   #4052
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

niestety, dzis poleglam... ponownie
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-16, 00:33   #4053
pani-jesień
Zakorzenienie
 
Avatar pani-jesień
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 412
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Doszliśmy do wniosku, że jak uda nam się zamieszkać razem(co mam nadzieję, że będzie miało miejsce do końca sierpnia) to chcemy iść do USC i zapytać o termin na czerwiec lub lipiec 2013.
Nie ma sensu pytać w USC o tak odległy termin.
Terminy w USC rezerwuje się najwcześniej 6 miesięcy przed ślubem (kwestia ważności dokumentów).
Przynajmniej tak było rok temu, kiedy my braliśmy ślub
__________________
Jesteś!
pani-jesień jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-16, 09:35   #4054
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cześć!


Cytat:
Napisane przez Halimaa Pokaż wiadomość
Plan na najblizsze dni:
Wstawac rano, scielic lozko, cwiczenia, toaleta, sniadanie
Wieksze zakupy spozywcze
Depilacja
Mani, pedi
Plan na wakacj
...
Ja właśnie muszę się zmierzyć z moim planem z ostatnich tygodni.
Na początku lata zrobiłam plan dnia i listę rzeczy, a później miesięczną listę priorytetów i zadań na szablonie z bloga Edyty - bardzo mi ta forma odpowiada
https://docs.google.com/file/d/0ByYM...Tdh/edit?pli=1

Potrzebuję zrobić rewizję po tygodniu...
W ogóle widzę, że najbardziej zaniedbuję... pielęgnację. Robię tylko to, co potrzebne. Może rozwinę się w tym kierunku trochę w najbliższym czasie, czyli zaniedbane balsamowanie, peelingi itp...


Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Mam jakiś dziwny komputerowy wstręt...nie chce mi się nawet na wizażu za bardzo pisać, podczytuję raczej. Mimo, że kłębi mi się trochę rzeczy do napisania. Ale to później...czytam książkę, o której wcześniej trochę zaczęłam pisać - uważam, że jest w niej wiele mądrości, przynajmniej do mnie bardzo to przemawia. Ale to jak przeczytam całą, to opowiem.

Cicho tutaj dosyć...

A tu mądrość na teraz
https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net...40733804_n.jpg
Wstręt komputerowy jest bardzo korzystny dla innych aktywności
Możesz przypomnieć co to za książka?

---------- Dopisano o 09:35 ---------- Poprzedni post napisano o 08:27 ----------

Jako pierwszy krok propielęgnacyjny zaplanowałam fryzjera
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-16, 10:29   #4055
bleedingsun
Zakorzenienie
 
Avatar bleedingsun
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 271
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Pogodę mamy jak w Skandynawii, aż chce się żyć!

DO ZROBIENIA DZIŚ
1. prysznic, mycie włosów + nakładanie odżywki i jedwabiu w końce, balsam na ciało, krem do twarzy
2. powtórzyć 200 słówek w programie Profesor Klaus
3. przeczytać 3 podrozdziały z przewodnika po Szwecji
4. przeczytać 1 rozdział książki Ich bin kein Serienkiller - przechodzi na jutro
5. powtórzyć zwroty szwedzkie i nauczyć się liczyć do 20
6. wziąć suplementy
7. wypić szklankę pokrzywy
8. wypić szklankę zielonej herbaty
9. jechać do Krakowa kupić walizkę i torbę na laptopa
10. wieczorem umyć twarz (mleczko, hydrolat) i nałożyć krem
11. posmarować się na noc olejkiem

*dodatkowo nauczyłam się liczyć do 100 po szwedzku, kupiłam nową pościel i kosmetyczkę
__________________
Vi alla, alla har något att ge.

Włosy: 43cm (03.11.2014)
Cel: 50


Drożdże: 6/30

Edytowane przez bleedingsun
Czas edycji: 2012-07-16 o 23:54
bleedingsun jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-16, 10:45   #4056
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Mam jakiś dziwny komputerowy wstręt...nie chce mi się nawet na wizażu za bardzo pisać, podczytuję raczej. Mimo, że kłębi mi się trochę rzeczy do napisania. Ale to później...czytam książkę, o której wcześniej trochę zaczęłam pisać - uważam, że jest w niej wiele mądrości, przynajmniej do mnie bardzo to przemawia. Ale to jak przeczytam całą, to opowiem.
O, witam w klubie
Ja się nie odzywam ostatnio też zbytnio, bo po pierwsze w weekend mnie nie było, a po drugie naprawdę chyba walczę z prokrastynacją ostatnio. Odgruzowuję dużo, nie tyle w sensie porządków w rzeczach, co w zaległych obowiązkach i planach i obietnicach które złożyłam samej sobie. Mam nową metodę Założyłam sobie malutki notesik (to w ramach minimalizmu oraz żeby mieć go zawsze przy sobie) i docelowo zamierzam tam wpisać i rozplanować WSZYSTKIE moje sprawy, plany itd, a pozbyć się wszystkich innych porozsiewanych po milionach zeszytów, notatników i luźnych kartek list. Mało tu w sumie mojej inwencji, to raczej zlepek tych wszystkich pomysłów, które się tu przewinęły. Napiszę tu o kilku, może coś Wam się przyda:

- Na przykład angielski. W planach mam zdanie CPE i koniecznie chciałabym na A. Mam mnóstwo książek, papierowych i pdfowych, które uznałam, że muszę przerobić, zanim na niego pójdę. I czasem coś robię, drukuję sobie jakiś rozdział albo coś i go przerabiam, ale jakoś mi to ginie potem, nie pamiętam już jak dużo zrobiłam. Wybrałam więc 6 najlepszych moim zdaniem książek i rozpisałam je w tym notesiku w taki sposób, że w "rozdziale" (notes podzielony jest na ponumerowane "rozdziały", które sukcesywnie dopisuję) pt. "Angielski" wypisałam w punktach tytuły tych książek oraz pod spodem tyle liczb, ile jest rozdziałów (o tak: 1,2,3,4,...) - za każdym razem jak przerobię jakiś rozdział, wykreślam odpowiedni numerek - dzięki temu mam kontrolę nad tym co robię, wiem ile mi zostało i widzę, że to nie jest tak, że NIC nie robię. Lasub z pewnością się przyczyniła do powstania tej metody
- Inne tysiąc rzeczy, w których też chciałabym się specjalizować, są rozpisane podobnie. Nie formułuję ich w formie rezultatu i pobożnego życzenia (na to mam osobną listę), tylko zaznaczam ile kroków zrobiłam, żeby się udoskonalić. Nie piszę - umieć szyć piękne suknie, tylko piszę od myślników ile czasu i co udało mi się zrobić (np. zwęzić spodnie)
- Lista stresorów. Wpisuję tam głównie zaległe rzeczy (nieodpisane maile, przeterminowane deadline'y itd) i tylko takie, o których myśl wywołuje mi skurcz żołądka i poczucie winy. Raz na kilka dni się zbieram i coś załatwiam. na ogół nie jest tak strasznie, a świadomość, że te wszystkie "straszne" niepozałatwiane sprawy są w jednym miejscu bardzo mi pomaga. Jak już coś odhaczę to wycieram gumką, żeby już tego więcej nie widzieć
- Lista obietnic. (inspired by Patri) Tak, wyślę Ci to mailem. Tak zadzwonię gdzieś tam. Tak, przyjdę Ci pomóc. Tak, zrobię skan "Francuzek" No, to wszystko tam jest i czeka na swoją kolej, więc jak coś Wam obiecałam i dotąd nie zrobiłam, to na pewno jest to w moim notesiku, więc nie traćcie nadziei

- Lista filmów, które mam na dysku i chcę w końcu obejrzeć. Lista książek do przeczytania - dopisuję jak tylko o czymś ciekawym usłyszę. Lista rzeczy do naprawienia (inspiracja z bloga Edyty). Lista pomysłów co bym kiedyś chciała uszyć. Lista potraw które chciałabym umieć ugotować. Lista książek które już kupiłam i stoją na półce i których jeszcze nie czytałam. Lista 12 priorytetowych zmian, które chciałabym przeprowadzić w swoim życiu od dziś za rok ("dziś" było jakoś pod koniec czerwca). Lista rzeczy które potrzebuję sobie kupić. Lista pomysłów na notki na bloga (muszę go niedługo reaktywować).

No to się rozpisałam, sorry Ale chyba dobrze mi takie rozdrobnienie na bardzo szczegółowe listy robi. I też pomysł, żeby wszystko pisać w mini notesiku, coś ok. 12cm x 9cm był dobry, bo daje mi poczucie bezpieczeństwa i kontroli.
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-16, 10:49   #4057
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Wstręt komputerowy jest bardzo korzystny dla innych aktywności
Możesz przypomnieć co to za książka?
Chodzi mi o książkę Tima Ferrisa "4-godzinny tydzień pracy"
A co do wstrętu komputerowego, to racja, dlatego za mocno z nim nie walczę...ale coś mi się wydaje, że jest spowodowany głównie tym, że mój komputer ma jakieś problemy ze sobą i odmawia porozumiewania się z siecią...nie widzi jej i muszę go kilka razy uruchamiać ponownie, dopiero wtedy wraca do normy

Cytat:
Napisane przez bleedingsun Pokaż wiadomość
Pogodę mamy jak w Skandynawii, aż chce się żyć!

DO ZROBIENIA DZIŚ
1. prysznic, mycie włosów + nakładanie odżywki i jedwabiu w końce, balsam na ciało, krem do twarzy
2. powtórzyć 200 słówek w programie Profesor Klaus
3. przeczytać 3 podrozdziały z przewodnika po Szwecji
4. przeczytać 1 rozdział książki Ich bin kein Serienkiller
5. powtórzyć zwroty szwedzkie i nauczyć się liczyć do 20
6. wypić szklankę pokrzywy
7. wypić szklankę zielonej herbaty
8. jechać do Krakowa obejrzeć mieszkanie
9. wieczorem umyć twarz (mleczko, hydrolat) i nałożyć krem
10. posmarować się na noc olejkiem
Aż miło poczytać jak ktoś się fascynuje czymś tak jak Ty Skandynawią
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-16, 10:52   #4058
bleedingsun
Zakorzenienie
 
Avatar bleedingsun
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 271
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Aż miło poczytać jak ktoś się fascynuje czymś tak jak Ty Skandynawią
Zaczynam się nakręcać przez te studia
__________________
Vi alla, alla har något att ge.

Włosy: 43cm (03.11.2014)
Cel: 50


Drożdże: 6/30
bleedingsun jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-16, 10:55   #4059
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
niestety, dzis poleglam... ponownie
Nebulka, a byłaś u tej psycholog-dietetyczki? Widziałam że chyba change się o to pytała, ale nie zauważyłam odpowiedzi? Czy to "poleganie" to odpowiedź na jakiś konkretny stres? Przytulam

W piątek wieczorem odebrałam perfumy, DZIĘKUJĘ:cmok : Są śliczne Na pewno Ci się jakoś ładnie odwdzięczę, jak Cię tylko dorwę w tygrysie łapy me

No to ruszam w dalszy bój. Odezwę się wieczorem, pomimo tej niechęci do komputera o której pisała też Kocurka, jakoś mi źle jak nie jestem na bieżąco z Waszymi sprawami. Najchętniej spotkałabym się na żywo.
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-16, 11:53   #4060
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Nebulka, a byłaś u tej psycholog-dietetyczki? Widziałam że chyba change się o to pytała, ale nie zauważyłam odpowiedzi? Czy to "poleganie" to odpowiedź na jakiś konkretny stres? Przytulam

W piątek wieczorem odebrałam perfumy, DZIĘKUJĘ:cmok : Są śliczne Na pewno Ci się jakoś ładnie odwdzięczę, jak Cię tylko dorwę w tygrysie łapy me
Nie bylam, bo tak lalo przez ostatni tydzien, ze nie dalam rady tam dosc bez przemoczenia ostatniej pary butow na amen. Poza tym teraz to najpierw musze sie zapisac, a potem dopiero bedzie wizyta...wiec nie wiem kiedy uda sie to zrobic.
Nie, to juz nie jest na konkretny stres czuje sie tak strasznie, tak strasznie....nie wiem czy jestescie w stanie sobie to wyobrazic co czuje czlowiek jedzac na raz np 4 zestawy z Big Mac'iem, potem zajadajac waniliowe czekoladki na raz tez, bo jakby to, a na koniec jeszcze polowa opakowania ptasiego mleczka i paczka orzeszkow. A nie, to nie koniec, jeszcze jogurt byl w lodowce, to tez mu nei darowalam. Gdybym tylko umiala wymiotowac to by bylo latwiej, a tak 3 dni konam w bolu zoladka... ;( niech mnie ktos uratuje;(

ciesze sie, ze perfumy Ci sie podobaja. albo raczej nie ciesze sie, bo teraz przyczynie sie moze do tego, ze zbankrutujesz przeze mnie. : ) Jak Ci sie bedzie chcialo to moze zostaw ostatniego psika na spotkanie? chetnie bym powachala...
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!

Edytowane przez Nebula
Czas edycji: 2012-07-16 o 11:54
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-16, 12:41   #4061
Choji
Zakorzenienie
 
Avatar Choji
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 5 880
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
O, witam w klubie
Ja się nie odzywam ostatnio też zbytnio, bo po pierwsze w weekend mnie nie było, a po drugie naprawdę chyba walczę z prokrastynacją ostatnio. Odgruzowuję dużo, nie tyle w sensie porządków w rzeczach, co w zaległych obowiązkach i planach i obietnicach które złożyłam samej sobie. Mam nową metodę Założyłam sobie malutki notesik (to w ramach minimalizmu oraz żeby mieć go zawsze przy sobie) i docelowo zamierzam tam wpisać i rozplanować WSZYSTKIE moje sprawy, plany itd, a pozbyć się wszystkich innych porozsiewanych po milionach zeszytów, notatników i luźnych kartek list. Mało tu w sumie mojej inwencji, to raczej zlepek tych wszystkich pomysłów, które się tu przewinęły. Napiszę tu o kilku, może coś Wam się przyda:

- Na przykład angielski. W planach mam zdanie CPE i koniecznie chciałabym na A. Mam mnóstwo książek, papierowych i pdfowych, które uznałam, że muszę przerobić, zanim na niego pójdę. I czasem coś robię, drukuję sobie jakiś rozdział albo coś i go przerabiam, ale jakoś mi to ginie potem, nie pamiętam już jak dużo zrobiłam. Wybrałam więc 6 najlepszych moim zdaniem książek i rozpisałam je w tym notesiku w taki sposób, że w "rozdziale" (notes podzielony jest na ponumerowane "rozdziały", które sukcesywnie dopisuję) pt. "Angielski" wypisałam w punktach tytuły tych książek oraz pod spodem tyle liczb, ile jest rozdziałów (o tak: 1,2,3,4,...) - za każdym razem jak przerobię jakiś rozdział, wykreślam odpowiedni numerek - dzięki temu mam kontrolę nad tym co robię, wiem ile mi zostało i widzę, że to nie jest tak, że NIC nie robię. Lasub z pewnością się przyczyniła do powstania tej metody
- Inne tysiąc rzeczy, w których też chciałabym się specjalizować, są rozpisane podobnie. Nie formułuję ich w formie rezultatu i pobożnego życzenia (na to mam osobną listę), tylko zaznaczam ile kroków zrobiłam, żeby się udoskonalić. Nie piszę - umieć szyć piękne suknie, tylko piszę od myślników ile czasu i co udało mi się zrobić (np. zwęzić spodnie)
- Lista stresorów. Wpisuję tam głównie zaległe rzeczy (nieodpisane maile, przeterminowane deadline'y itd) i tylko takie, o których myśl wywołuje mi skurcz żołądka i poczucie winy. Raz na kilka dni się zbieram i coś załatwiam. na ogół nie jest tak strasznie, a świadomość, że te wszystkie "straszne" niepozałatwiane sprawy są w jednym miejscu bardzo mi pomaga. Jak już coś odhaczę to wycieram gumką, żeby już tego więcej nie widzieć
- Lista obietnic. (inspired by Patri) Tak, wyślę Ci to mailem. Tak zadzwonię gdzieś tam. Tak, przyjdę Ci pomóc. Tak, zrobię skan "Francuzek" No, to wszystko tam jest i czeka na swoją kolej, więc jak coś Wam obiecałam i dotąd nie zrobiłam, to na pewno jest to w moim notesiku, więc nie traćcie nadziei

- Lista filmów, które mam na dysku i chcę w końcu obejrzeć. Lista książek do przeczytania - dopisuję jak tylko o czymś ciekawym usłyszę. Lista rzeczy do naprawienia (inspiracja z bloga Edyty). Lista pomysłów co bym kiedyś chciała uszyć. Lista potraw które chciałabym umieć ugotować. Lista książek które już kupiłam i stoją na półce i których jeszcze nie czytałam. Lista 12 priorytetowych zmian, które chciałabym przeprowadzić w swoim życiu od dziś za rok ("dziś" było jakoś pod koniec czerwca). Lista rzeczy które potrzebuję sobie kupić. Lista pomysłów na notki na bloga (muszę go niedługo reaktywować).

No to się rozpisałam, sorry Ale chyba dobrze mi takie rozdrobnienie na bardzo szczegółowe listy robi. I też pomysł, żeby wszystko pisać w mini notesiku, coś ok. 12cm x 9cm był dobry, bo daje mi poczucie bezpieczeństwa i kontroli.

Bardzo fajnie rozplanowane Chyba wezmę z Ciebie przykład.

ja dziś do zrobienia:
1. wizyta w UP
2. wizyta w bibliotece
3. j. niemiecki
4. j. angielski
5. odgruzować jedno z wymienionych: Chomik (pudło z pierdółkami), dokumenty, barek.
6. szkolenie online

Reszta w pokoju odgruzowana i jakoś mi z tym lepiej
__________________
Otwieraj śmiało nowe rozdziały życia





Choji jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-16, 12:46   #4062
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Musze chyba wypisac plan bo inaczej sie nie rusze:

depilacja
ogarnac pokoj
odkurzanie
kurze
zrobic placki
pokroic na obiad
obejrzec serial
1 godzia ruchu
stopy
obejrzec film
przestac wpatrywac sie co chwile w telefon!!!!!!
__________________
staram się być miłą dziewczyną
nie obgryzam paznokci

systematycznie pracuje nad angielskim
najwyższy czas nauczyć się gotować
5/50

Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-16, 14:46   #4063
monika1379
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 294
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Czesc dziewczeta
Dzisiaj w koncu wzielam sie za jedna z 5 poprawek, na ktore deadlinemam do tego piatku do 17:00. I powiem Wam, ze nie jest tak zle jak myslalam, ze bedzie. A czemu? A no dlatego, ze mam notatki, pozaczynane prace na ten temat z czasu, kiedy byly zadane. No i tym oto sposobem mam jeden dluuugi akapit z glowy. Napisalam jeden akapit, wlasnie robie obiad. Przede mna na dzis jeszcze:
* zadzwonic do przychodni,
* napisac reszte pracy (Lufthansa mnie wkrecila ),
* trening z Ewa,
* rozpoczac druga prace do napisania (a wlasciwie do zrobienia prezentacji),
* napisac plan dnia na jutro,
* rozpoczac jakas ksiazke (albo kontynuowac odlozona do szuflady - Opowiesci z Narnii),

Bylam w bilbiotece, ale niestety nigdzie nie moglam znalezc ksiazek, ktore mnie interesowaly, bo maja tam straszny balagan. Byl tam ogromny zbior ksiazek psychologicznych i innych motywujacych, jednak ja wypozyczylam....Alchemika . Jestem z siebie dumna, bo przeczytalam go momentalnie (juz raz go czytalam, teraz po angielsku).
Kiedys na jakims madrym blogu motywujacym znalazlam kilka cwiczen. I znalazlam moje zrobione cwiczenia ze stycznia. Postanowilam dzisiaj zrobic je jeszcze raz, na nowo. Cwiczenia to bylo wypisanie:20 rzeczy, ktore lubie robic; 30rzeczy, ktore chce miec i 30 rzeczy, ktore chce zrobic. Porownalam te dwie listy no i w niektorych nie zmienilo sie nic, a w niektorych sie niezle zdziwilam. Nawet niektore cele udalo mi sie osiagnac. Jest to dla mnie bardzo motywujace, bo w momencie wykonywania cwiczen, wypisywania tego co chce w zyciu osiagnac, wizualizuje to i daje mi kopa do dzialania
Powodzenia dziewczyny z dzisiejszymi zadaniami, ja mimo 'cudownej' angielskiej pogody dzialam!
monika1379 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-16, 15:36   #4064
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cześć dziewczyny,
czuję się fatalnie(pod względem fizycznym).
Wczoraj mnie bolało gardło, a dzisiaj to już nie wiem co mi jest.
Przez cały dzień zjadłam owsiankę na śniadanie i wypiłam jedną szklankę kompotu. Oprócz jedzenia jedynym zajęciem w dniu dzisiejszym był sen.
Czuję się rozbita, trochę pobolewa mnie głowa i ogólnie jest niefajnie.

Nebulka,
nie wiem co Ci doradzić, ale u mnie tak właśnie zaczęła się bulimia.
Pochłaniałam duże ilości jedzenia, a zaraz po skończeniu wiadomo co robiłam.
Rozregulowałam sobie żołądek(bo jednocześnie piłm herbatki przeczyszczające), popsułam sobie zęby(kwasy...) i ogólnie znienawidziłam swoje ciało. Po tym jak przestałam wymiotować oczywiście zaczęłam bardzo tyć i teraz pomimo, że już nie tyję to i tak nie potrafię wrócić do normalnego odżywania. W moim przypadku jedzenie było(i chyba nadal jest) związane z emocjami. Kiedy jest mi źle-jem za dużo nagradzając siebie kolejnym batonikiem(i znów cukry). Przy różnych okazjach rodzinnych też jem(przykład z wczoraj: obiadu u mojej cioci-4 kawałki ciasta...). Muszę chyba narzucić sobie jakąś ostrą dyscyplinę bo wiem, że to, co robię nie służy mojemu ciała i stanowi chwilowe pocieszenie po którym jest jeszcze gorzej...
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-16, 17:11   #4065
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Nie bylam, bo tak lalo przez ostatni tydzien, ze nie dalam rady tam dosc bez przemoczenia ostatniej pary butow na amen. Poza tym teraz to najpierw musze sie zapisac, a potem dopiero bedzie wizyta...wiec nie wiem kiedy uda sie to zrobic.
Nie, to juz nie jest na konkretny stres czuje sie tak strasznie, tak strasznie....nie wiem czy jestescie w stanie sobie to wyobrazic co czuje czlowiek jedzac na raz np 4 zestawy z Big Mac'iem, potem zajadajac waniliowe czekoladki na raz tez, bo jakby to, a na koniec jeszcze polowa opakowania ptasiego mleczka i paczka orzeszkow. A nie, to nie koniec, jeszcze jogurt byl w lodowce, to tez mu nei darowalam. Gdybym tylko umiala wymiotowac to by bylo latwiej, a tak 3 dni konam w bolu zoladka... ;( niech mnie ktos uratuje;(

ciesze sie, ze perfumy Ci sie podobaja. albo raczej nie ciesze sie, bo teraz przyczynie sie moze do tego, ze zbankrutujesz przeze mnie. : ) Jak Ci sie bedzie chcialo to moze zostaw ostatniego psika na spotkanie? chetnie bym powachala...
Kurczę Nebulka, to brzmi poważnie Aż niewiarygodnie, że tyle taka chudzinka jak Ty może w siebie zmieścić. Troszkę wiem co czujesz, bo czasem po prostu MUSZĘ napić się kawy albo zjeść coś słodkiego a zaraz potem czipsy pomimo że na 100% wiem, że będzie mi potem niedobrze. Ale to nigdy nie jest tak dużo jednak. Koniecznie zapisz się jak najszybciej do tej kobiety, bo już po raz kolejny dochodzę do wniosku, że choćbyśmy tu wszystkie miały jak najlepsze chęci i doradzały Ci różne rzeczy, to pomoże Ci to najwyżej na chwilę. Mnie się zdaje, że przyczyna tkwi gdzieś bardzo bardzo głęboko. W każdym razie nie powinnaś sobie robić wyrzutów, bo mam wrażenie, że nie zawsze jesteś w stanie te napady kontrolować i to zupełnie nie jest kwestia samodyscypliny.

Oczywiście zostawię Ci niucha
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-16, 17:13   #4066
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Halimaa Pokaż wiadomość
Plan na najblizsze dni:
Wstawac rano, scielic lozko, cwiczenia, toaleta, sniadanie wstalam o 10.30 nie cwiczylam
Wieksze zakupy spozywcze kupilam same zdrowe rzeczy
Depilacja zaraz sie biore
Mani, pedi
Plan na wakacje
...
Emilko, co robilas o 9.30 na wizazu? :p
Nie wlaczylam dzis komputera, pisze z kom
Jak tam plany?

Dziś blokada była od 9.40, bo ją niechcący wyłączyłam w piątek i dziś hulaj dusza
Ciężki intelektualnie to był dzień...
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-16, 17:13   #4067
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Choji Pokaż wiadomość
Bardzo fajnie rozplanowane Chyba wezmę z Ciebie przykład.
Dzięki
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-16, 17:23   #4068
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
O, witam w klubie
Ja się nie odzywam ostatnio też zbytnio, bo po pierwsze w weekend mnie nie było, a po drugie naprawdę chyba walczę z prokrastynacją ostatnio. Odgruzowuję dużo, nie tyle w sensie porządków w rzeczach, co w zaległych obowiązkach i planach i obietnicach które złożyłam samej sobie. Mam nową metodę Założyłam sobie malutki notesik (to w ramach minimalizmu oraz żeby mieć go zawsze przy sobie) i docelowo zamierzam tam wpisać i rozplanować WSZYSTKIE moje sprawy, plany itd, a pozbyć się wszystkich innych porozsiewanych po milionach zeszytów, notatników i luźnych kartek list. Mało tu w sumie mojej inwencji, to raczej zlepek tych wszystkich pomysłów, które się tu przewinęły. Napiszę tu o kilku, może coś Wam się przyda:

- Na przykład angielski. W planach mam zdanie CPE i koniecznie chciałabym na A. Mam mnóstwo książek, papierowych i pdfowych, które uznałam, że muszę przerobić, zanim na niego pójdę. I czasem coś robię, drukuję sobie jakiś rozdział albo coś i go przerabiam, ale jakoś mi to ginie potem, nie pamiętam już jak dużo zrobiłam. Wybrałam więc 6 najlepszych moim zdaniem książek i rozpisałam je w tym notesiku w taki sposób, że w "rozdziale" (notes podzielony jest na ponumerowane "rozdziały", które sukcesywnie dopisuję) pt. "Angielski" wypisałam w punktach tytuły tych książek oraz pod spodem tyle liczb, ile jest rozdziałów (o tak: 1,2,3,4,...) - za każdym razem jak przerobię jakiś rozdział, wykreślam odpowiedni numerek - dzięki temu mam kontrolę nad tym co robię, wiem ile mi zostało i widzę, że to nie jest tak, że NIC nie robię. Lasub z pewnością się przyczyniła do powstania tej metody
- Inne tysiąc rzeczy, w których też chciałabym się specjalizować, są rozpisane podobnie. Nie formułuję ich w formie rezultatu i pobożnego życzenia (na to mam osobną listę), tylko zaznaczam ile kroków zrobiłam, żeby się udoskonalić. Nie piszę - umieć szyć piękne suknie, tylko piszę od myślników ile czasu i co udało mi się zrobić (np. zwęzić spodnie)
- Lista stresorów. Wpisuję tam głównie zaległe rzeczy (nieodpisane maile, przeterminowane deadline'y itd) i tylko takie, o których myśl wywołuje mi skurcz żołądka i poczucie winy. Raz na kilka dni się zbieram i coś załatwiam. na ogół nie jest tak strasznie, a świadomość, że te wszystkie "straszne" niepozałatwiane sprawy są w jednym miejscu bardzo mi pomaga. Jak już coś odhaczę to wycieram gumką, żeby już tego więcej nie widzieć
- Lista obietnic. (inspired by Patri) Tak, wyślę Ci to mailem. Tak zadzwonię gdzieś tam. Tak, przyjdę Ci pomóc. Tak, zrobię skan "Francuzek" No, to wszystko tam jest i czeka na swoją kolej, więc jak coś Wam obiecałam i dotąd nie zrobiłam, to na pewno jest to w moim notesiku, więc nie traćcie nadziei

- Lista filmów, które mam na dysku i chcę w końcu obejrzeć. Lista książek do przeczytania - dopisuję jak tylko o czymś ciekawym usłyszę. Lista rzeczy do naprawienia (inspiracja z bloga Edyty). Lista pomysłów co bym kiedyś chciała uszyć. Lista potraw które chciałabym umieć ugotować. Lista książek które już kupiłam i stoją na półce i których jeszcze nie czytałam. Lista 12 priorytetowych zmian, które chciałabym przeprowadzić w swoim życiu od dziś za rok ("dziś" było jakoś pod koniec czerwca). Lista rzeczy które potrzebuję sobie kupić. Lista pomysłów na notki na bloga (muszę go niedługo reaktywować).

No to się rozpisałam, sorry Ale chyba dobrze mi takie rozdrobnienie na bardzo szczegółowe listy robi. I też pomysł, żeby wszystko pisać w mini notesiku, coś ok. 12cm x 9cm był dobry, bo daje mi poczucie bezpieczeństwa i kontroli.
Tygrysku pozwolisz, że podkradnę te listy są świetne

ja często nie piszę, bo byłam w piątek u przyjaciółki, która mieszka w małej miejscowości, ale uzyskałam tam taki spokój i odpoczynek jak nigdy cudownie, zero pędu, przyroda na wyciągnięcie ręki i obiecałam jej że nie będę marnować czasu na kompa jak mogę zrobić tyle cudownych rzeczy podczas tego i zamierzam dziś zrobić tartę z owocami
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-16, 18:48   #4069
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Lilith890502 Pokaż wiadomość
Tygrysku pozwolisz, że podkradnę te listy są świetne

ja często nie piszę, bo byłam w piątek u przyjaciółki, która mieszka w małej miejscowości, ale uzyskałam tam taki spokój i odpoczynek jak nigdy cudownie, zero pędu, przyroda na wyciągnięcie ręki i obiecałam jej że nie będę marnować czasu na kompa jak mogę zrobić tyle cudownych rzeczy podczas tego i zamierzam dziś zrobić tartę z owocami
Podkradaj
Jutro będę w Lublinie o 11:10 i do 12 powinnam się wyrobić, więc jakby co to z godzinkę bym miała na kawkę i może tą analizę w formie szczątkowej, tylko trochę nie mam pomysłu jak to zrobić bez lustra i kompletu chust, bo wszystkich nie przytacham
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-16, 19:27   #4070
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Nebula - przytulam , bo nie wiem co poradzić...to rzeczywiście wygląda jak zalążek bulimii (moja koleżanka też miała tą chorobę, to tak trochę wiem). Skontaktuj się jak najszybciej z tą psycholog

Lasub - wyleż się trochę, nie ganiaj, bo Ci się jakaś angina z tego wylęgnie jeszcze Zdrowia życzę
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-16, 20:34   #4071
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Podkradaj
Jutro będę w Lublinie o 11:10 i do 12 powinnam się wyrobić, więc jakby co to z godzinkę bym miała na kawkę i może tą analizę w formie szczątkowej, tylko trochę nie mam pomysłu jak to zrobić bez lustra i kompletu chust, bo wszystkich nie przytacham
ja jutro niestety do 15 kwitnę w pracy więc będzie to musiało poczekać do jakiegoś spotkanka większego chyba
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-16, 20:58   #4072
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Co masz na myśli pisząc o epizodzie maniakalnym w okresie zwyżki energii? Zabrzmiało... intrygująco
Co mam na myśli? No epizod maniakalny. Byl to stan nienaturalnej, olbrzymiej energii, braku snu, braku apetytu, miliona pomysłów na sekundę, euforii i radości nie mieszczącej się w granicach normy. Wahnięcie z depresji w euforię = epizod maniakalny...a później znów zjazd - bo takie "bycie na fali" - nienaturalne, po prostu, zwyczajnie wykańcza. Nie zwiększyła mi dawki ze względu na ryzyko znów przejścia w stan manii. A tak fajnie było
Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Patri, mam nadzieję, że spotkania z psycholog i Twój namysł powoli wyprowadzą Cię z tych emocji związanych z pracą, że dotrzesz do sedna problemu.
Przytulam.
Też mam taką nadzieję. Czuję się jak przed ostatnią szansą z tą psycholog, jak ona nie pomoże, to kaplica, nikt nie pomoże. Wyciągnęła mnie z niezłych psychicznych zawiłości - 4 dni u rodziców - bez jednej sprzeczki nawet! Z córką jaki osiagam spokój!
Byłam w naszym UP. Takie miłe kobity, choć pierwsze wrażenie jest zabójcze... Wystałam sie nie do tego pokoju co było trzeba, a później postawiłam na szczerość, powiedziałam, że nie jestem zainteresowana pracą w TM, a jestem tu zarejestrowana ze wzgledu na ubezpieczenie, które potrzebne mi jest do leczenia...
Następną gotowośc mam wyznaczoną na... październik Ufff.
Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Ten tryb "czułość" to chyba najlepsze, co można zrobić.
Drugi tryb to "uważność" - dzięki której może przełamać schematyzm zachowań w powtarzających sytuacjach - dom, rutyny, obowiązki, wychwytując jakieś wyjątkowe momenty, czy "fragmenty" tej drugiej osoby - uśmiech, sposób myślenia, coś budzącego tę czułość
.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
No i fajnie, że znalazłaś lukę, trzymam kciuki za powodzenie.
No się okazało, że oni mają swoją odgórnie narzuconą definicję, przysłano mi 500 stron objaśnień i założeń projektowych. Chyba już daruję sobie ten projekt.

Reszta jutro.
Idziemy się z Julcią się myć, a potem w łóżku obejrzymy "Zaplątani"
Buziaki laseczki.

---------- Dopisano o 20:58 ---------- Poprzedni post napisano o 20:42 ----------

Nebulka - ja miałam bulimię. To co piszesz brzmi dosłownie jak napad wilczego głodu. I te naprzemienne ataki z drastycznym, morderczym odchudzaniem, z siłownią po kilka godzin dziennie i ze środkami na przeczyszczenie (u mnie tak było).
Gdybyś traktowała w ten sposób dziecko - zlościła się na nie że za dużo zjadło na raz i karała je dietkami i dawkami jakimi siebie karmisz, to poszłabyś siedzieć za znęcanie się.........
Już nie wiem jak przemówić do Ciebie, ręce rozkładam, widzę co ze sobą robisz i płakać mi się chce...
Tak jakbyś nie panowała nad tym. Tak, tak jak bulimiczki.
Nie wiem tylko czy zmuszasz się już do wymiotów, albo nie doczytałam....
Boże, dziewczyno.
Jesteś tak mądra. Piękna. Szczupła. Śliczna! Egzotyczna! Czarodziejska!

Twoje ciało nie wie co Ty z nim robisz!
Najpierw głodzisz, no to włącza tryb oszczędzania, potem wrzucasz bomby kaloryczne, a ono jest w trybie oszczędzania, zaczyna magazynować, puchniesz! No to heja, ograniczyć żarło na 3 dni!!! No to organizm znowu w szoku! No to wzmożone oszczędzanie!

Nie ma innego wyjścia jak uregulować to wszystko....
Kobieto...
Mój TŻ powiedział do mnie - nie chcesz jeść - ok, co 3 godziny wsadź se do ust kostkę czekolady. Niech to ciało wie, że co 3 godziny dostanie kalorie!!
Niech się uspokoi i nie boi się, że je zagłodzisz!

Nebulka! Dosłownie się zwijam z bezsilnosci jak czytam o tych wyczynach dziwnych. Wiem, że masz wrażenie, że nie od Ciebie to zależy, ale od okoliczności zewnętrznych. Mam wiadomość. Ty decydujesz, Ty działasz, Ty zjadasz i Ty narzucasz diety. Ty, Ty, Ty.

Ja wymiotowałam, do 8 razy dziennie, wyszlam z tego postanowieniem noworocznym, że więcej sobie tego nie zrobię. Po kolejnym obżarstwie miałam straszne poczucie winy, ale przypominałam sobie co sobie samej obiecałam. Nie zwymiotowłam choć miałam wielką chęć. Tego roku zrobiłam to jeszcze 2 razy - w czasie jednych i drugich świąt. I po każdym z tych razów czułam jak bardzo siebie krzywdzę.
Jestem wolna od wymiotowania. Jedzenie nie ma nade mną władzy. Ani batoniki, ani lody, ani chrupiące chipsy, ani nie wiem co jeszcze. No dobra, kawa rozpuszczalna z mlekiem i z cukrem, kocham i nie rozstaję się na razie, oto moja heroina

Nebulko.......... odbierz ode mnie te sygnały ciepła, wsparcia, przytulenie.
Odbierz ode mnie tak jak ja Cię widzę, a nie tak jak widzisz się Ty w jakimś dziwnym krzywym, zepsutym zwierciadle.
Proszę

Całuję mocno i przytulam.



Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-07-16 o 21:06
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-16, 21:29   #4073
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dziewczyny bardzo bym Was prosila o rade i pomoc. Nie chcialam tutaj pisac, wiec napisalam w klubie, watek -relacje. Jesli, bedziecie mialy chwilke to doradzcie mi. Czuje sie taka zagubiona...
__________________
staram się być miłą dziewczyną
nie obgryzam paznokci

systematycznie pracuje nad angielskim
najwyższy czas nauczyć się gotować
5/50

Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-16, 23:10   #4074
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Wstawac rano, scielic lozko, cwiczenia, toaleta, sniadanie- wstalam o 10.30 nie cwiczylam
Wieksze zakupy spozywcze- kupilam same zdrowe rzeczy
Depilacja
Mani, pedi- nie zrobiłam, ale nie jest jeszcze źle
Plan na wakacje- w drodze w sumie troche popisałam.
umyłam włosy, zrobiłam peeling kawowy
spotkałam się z grupą
spotkanie rodzinne
ogarnęłam nieco pokój

Podsumowując dzień całkiem pozytywny.
Widzę dziewczyny, że u Was różnie. Przytulam. Zostałam w realu przysypana problemami bliskich, i w ogóle jakoś nie czuję się kompetentna chociażby coś sensownego napisać.

Muszę przemyśleć co chcę zrobić jutro żeby dzień mi nie przeleciał przez palce. Dziś ogromnym plusem było to że dopiero kwadrans temu pierwszy raz włączyłam komputer.
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-17, 01:13   #4075
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dzisiaj pozwoliłam sobie na marnowanie czasu. Niby zrobiłam parę rzeczy (składanie ubrań, zmywanie, rozdział z książki, odżywka na włosy), ale motywem przewodnim całego dnia było picie terere przed kompem. Niby wiedziałam, co mam robić i małe kroki byłyby jak najbardziej do przełknięcia, a mimo to przeważył ciężki tyłek.
Jednak małe przyjemności cieszą bardziej, jak się jest w ruchu.
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-17, 08:38   #4076
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cześć!

Nebulka, przytulam


Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Nie zwiększyła mi dawki ze względu na ryzyko znów przejścia w stan manii. A tak fajnie było
Powiem Ci, że przemknęła mi przez chwilę myśl, gdy byłaś taka naładowana, że to jakieś niezdrowe ekstremum (w porównaniu z wcześniejszymi stanami)... choć faktycznie energia była niesamowita

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Też mam taką nadzieję. Czuję się jak przed ostatnią szansą z tą psycholog, jak ona nie pomoże, to kaplica, nikt nie pomoże. Wyciągnęła mnie z niezłych psychicznych zawiłości - 4 dni u rodziców - bez jednej sprzeczki nawet! Z córką jaki osiagam spokój!
Sama sobie pomożesz - tylko z asystą






Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Nebulka! Dosłownie się zwijam z bezsilnosci jak czytam o tych wyczynach dziwnych. Wiem, że masz wrażenie, że nie od Ciebie to zależy, ale od okoliczności zewnętrznych. Mam wiadomość. Ty decydujesz, Ty działasz, Ty zjadasz i Ty narzucasz diety. Ty, Ty, Ty.

Ja wymiotowałam, do 8 razy dziennie, wyszlam z tego postanowieniem noworocznym, że więcej sobie tego nie zrobię. Po kolejnym obżarstwie miałam straszne poczucie winy, ale przypominałam sobie co sobie samej obiecałam. Nie zwymiotowłam choć miałam wielką chęć. Tego roku zrobiłam to jeszcze 2 razy - w czasie jednych i drugich świąt. I po każdym z tych razów czułam jak bardzo siebie krzywdzę.
Jestem wolna od wymiotowania. Jedzenie nie ma nade mną władzy. Ani batoniki, ani lody, ani chrupiące chipsy, ani nie wiem co jeszcze. No dobra, kawa rozpuszczalna z mlekiem i z cukrem, kocham i nie rozstaję się na razie, oto moja heroina
Dzięki za podzielenie się doświadczeniem...
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-17, 11:40   #4077
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

minal wczorajszy dzien. Nie bylo tak fatalnie...tzn w kontekscie jedzenia, bo w kontekscie aktywnosci bylo kiepsko. przelezalam caly dzien w lozku, ale nie mialam sily na nic:/ nawet na ksiazke. ale za to nie zjadlam duzo, ale musialam caly czas cos w siebie wlewac. wypilam prawie 4l wody. ale chyba wole pic wode niz jesc. z czasem moze woda zmieniszy sie do okolo 2l dziennie i jakos zdrowiej wszystko bedzie wygladac?

poki co jest u mnie 10.20, zjadlam sniadanie o 8 i nie panikuje jeszcze. zazwyczaj godzina 11 to byl juz napad glodu, a wytrzymanie do 12tej (pory lunchu) bylo dosc ciezkie. Trzymam sie poki co.
boje sie tylko wieczoru. dzis nie mam za wiele planow, nie chce by to sie zle skonczylo.

Przepraszam, ze nie odnosze sie do waszych problemow, ale czuje sie skrajnie wykonczona. dziekuje za wsparcie, za to co piszecie, nawet jezeli to tylko jedna mordka z przytuleniem.

ogolnie chcialam podziekowac, ze w ogole moge na was liczyc...to tak wiele znaczy, ze ciezko dobrac mi odpowiednie slowa. Dziekuje;* kazdej.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-17, 11:50   #4078
monika1379
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 294
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Plan na dzis?
* dokonczyc czytac 'Sekret',
* pocwiczyc z Ewa Chodakowska ( dzieki niej przez miesiac ubylo mi 25 cm z calego ciala, a cwiczylam tylko 8 razy !),
* reassessments.... (stal sie cud! myslalam, ze deadline jest do konca tego tyg., ale jest do konca przyszlego!)
* pochodzic po charity shopach,
* zrobic obiad,
* pojsc po warzywa i owoce,
Dzien Dobry
monika1379 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-17, 11:56   #4079
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Napisałam w klubie swój plan na wakacje :p

Potrzebuję zrobić zdjęcie do CV. Zanim dostanę okres i mnie wysypie. Jakieś rady? Chciałabym sama zrobić, ale nie mam statywu, nie wiem jakie tło, światło... HELP

Kolejne pytanie. Co dla rodziców na okrągłą rocznicę ślubu? Hint: są na etapie budowy domu, ale nie będzie do tego czasu wykańczany.

Ktoś ma jakieś plany na dzisiejsze popołudnie/wieczór?

Bacik dla mnie, znów sniadanie o 12. :/
Dziś na tapetę idzie CV

Edytowane przez Halimaa
Czas edycji: 2012-07-17 o 12:26
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-17, 12:39   #4080
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Halimaa Pokaż wiadomość
Napisałam w klubie swój plan na wakacje :p

Potrzebuję zrobić zdjęcie do CV. Zanim dostanę okres i mnie wysypie. Jakieś rady? Chciałabym sama zrobić, ale nie mam statywu, nie wiem jakie tło, światło... HELP

Kolejne pytanie. Co dla rodziców na okrągłą rocznicę ślubu? Hint: są na etapie budowy domu, ale nie będzie do tego czasu wykańczany.

Ktoś ma jakieś plany na dzisiejsze popołudnie/wieczór?

Bacik dla mnie, znów sniadanie o 12. :/
Dziś na tapetę idzie CV
Halimaa, a nie masz kogoś zaprzyjaźnionego kto potrafi robić takie zdjęcia? Albo idź gdzieś do fotografa i powiedz o co Ci chodzi, zrobi Ci bardziej profesjonalne foto A jeśli zdecydujesz się na samodzielne fotografowanie, to musisz sobie stworzyć statyw i najlepiej na tle jednorodnej kolorystycznie, jasnej ściany. Tylko dzisiaj np. w Łodzi kiepskie światło ;p

Dla rodziców na rocznicę fajnym prezentem jest album ze zdjęciami - sama pomagałam koleżance taki robić (tzn. ozdabiałam go adekwatnymi rysunkami ). To był taki przegląd przez ich życie...randki, ślub, dzieci, wakacje, ważne chwile...podobało mi się to
__________________


Edytowane przez bura kocurka
Czas edycji: 2012-07-17 o 12:40
bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-12-16 10:51:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:07.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.