|
|||||||
| Notka |
|
| Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2251 | ||||||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 2 623
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Cytat:
Sama zrobiłam w naszym już prawie byłym domu w salonie śliwkowe ściany i zielone zasłonki, dodatki![]() Cytat:
Trzymam kciuki, żeby wszystko poszło zgodnie z planem A kwiatami się nie przejmuj. Na pewno wybierzesz jakieś równie piękne![]() Cytat:
Ja byłam na stażu, miałam studia do zapłacenia i sami organizujemy wesele.Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
Zeszłam tylko do 38 (z 42-44). Do ślubu już raczej z dużo nie zrzucę, a podejrzewam, że przytyjęDużo za szybko jechałaś?
__________________
|
||||||
|
|
|
#2252 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 3 493
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Cytat:
__________________
Żona!
"Kobieta wierzy, że 2 i 2 zmieni się w 5, jeśli będzie długo płakać i zrobi awanturę" ![]() - George Elliot |
|
|
|
|
#2253 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Cytat:
![]() Margida może nic nie przyjdzie Mnie sfotografowano jakieś 2 lata temu i kumpel policjant mówił, że po tak długim czasie nie mam się o co martwić... oby!---------- Dopisano o 11:38 ---------- Poprzedni post napisano o 11:36 ---------- Cytat:
__________________
|
||
|
|
|
#2254 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 2 480
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Cytat:
Dziwna ta pogoda... raz swieci slonko, raz pochmurno jakby sie zbieralo na deszcz... oby sie dzis napadalo a jutro bylo ladnie dla Pm-ek Chociaz ja mialam deszczowo i nie narzekalam
|
|
|
|
|
#2255 | ||||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 151
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
dzień dobry
![]() Cytat:
![]() udanego wypoczynku ![]() trzymam kciuki za plener! Cytat:
Pogodą się nie przejmuj! Tenebrosko, oczywiście, że będę trzymała kciukasy!!! ![]() Cytat:
Cytat:
![]() super, że sielanka małżeńska trwa, oby trwała jak najdłużej! bardzo ładna Cytat:
![]() Doczytałam, że zeszłaś z rozmiaru 42 do 36 za wytrwałośćCytat:
piracie drogowy Cytat:
![]() Cytat:
Dziś wstałam wyjątkowo szybko....bo przed 9 Jutro czeka mnie intensywny dzień, więc muszę dziś się położyć szybciej spać, bo jutro wstanę szybciej niż "zwykle"
|
||||||||
|
|
|
#2256 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Dzięki za odp
![]() Część będę wywoływać u mojego foto, ale całość by mnie zrujnowała
__________________
|
|
|
|
#2257 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 176
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Dziękuję bardzo
__________________
Nie ma sensu szukać sensu w czymś co jest bez sensu ![]() 25.03.2011 ![]() 25.08.2012
![]() |
|
|
|
#2258 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 196
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
My byliśmy tu http://www.smrekowa-pokoje.pl/ w tym i w zeszłym roku. Za pokój z łazienką i aneksem kuchennym 35 zł/os. Wszystko ładnie, blisko do Krupówek. Tylko nie wiem czy mają wolne miejsca.
Ja wywoływałam i wyszły ok. Tylko niektóre były jakieś niewymiarowe, ale to pewnie moja wina, że w złym rozmiarze przesłałam.
__________________
22.09.2012 ![]() |
|
|
|
#2259 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: podkarpackie
Wiadomości: 3 806
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Co do fot może poszukaj ofert na portalach zniżkowych?
Mi udało się kupić pakiet 500 odbitek za 99,00 PLN w sprawdzonym zakładzie akurat w mojej miejscowości
__________________
|
|
|
|
#2260 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
marylka80, jak Ty pięknie wyglądałaś na ślubie
Yavanna84 - piękna suknia! ![]() Audrey, koniecznie daj znać jaki bukiet będziesz miała. Szkoda, że nie ma piwonii, ja też się na nie nastawiłam w swoim bukiecie Zakrecona - ładnie Ci w tej sukni Justyna - zacne zestawienie Twoja suknia niezmiennie mi się podoba |
|
|
|
#2261 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Ja wywoływałam, ale to juz było dawno z jakieś 6 lat temu. ale wywoływałam dużo i często i byłam zadowolaona z jakości. Ważne tylko, żeby fotki odpowiednio przygotować, żeby nic nie poucinało.
|
|
|
|
#2262 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-10
Wiadomości: 11 783
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Cytat:
![]() sprawdz groupony, cititeam itp. |
|
|
|
|
#2263 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 198
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Wczoraj w końcu skończylismy robić fotoksiążkę
dzisiaj zamówię wieczorem ![]() Chciałam tylko się upewnić, tzn ja raczej jestem pewna na 100% że dobrze myślę, ale TŻ myślał odwrotnie i wole się upewnić: Więc pytanie do dziewczyn które robiły fotoksiazkę ![]() Chodzi o projekt okładki i to jest jako pierwsza pozycja w programie. Jest tam kartka a4 i połówka po lewej stronie to jest tylna okładka, a ta połówka po prawej stronie to jest przód tak ??
__________________
Nasz dzień: 18.08.2012 ![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
#2264 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Ruda Śląska
Wiadomości: 1 130
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
RELACJA
![]() 12.07.2012 - czwartek Zaczęło się! Pierwszy dzień urlopu. Od rana robiłam plan sali, układałam winietki, ciężko było mi się skupić. Trzeba było zawieźć napoje na salę - wielkie wiązanie kokardek na wódkę, widzieliśmy się z szefem, który niestety wyjeżdżał na urlop, ale zostawił nas pod opieką szefowej restauracji. Na sali szykowano inne przyjęcie na piątek, więc nic nie było widać. Oddałam winietki, dogadaliśmy ostatnie szczegóły i myk do domu. Sprzątałam w domu, pakowałam kolejne rzeczy do przeprowadzki, żeby wszystko na drugi dzień mieć już u siebie w domu. Wieczorem TŻet zawiózł mnie do siebie do domu, gdzie od 13.00 szalała kosmetyczka. Ja miałam depilację całych nóg woskiem i malowanie paznokci u stóp, bo u rąk miałam zrobione w środę wieczorem żele. Podczas tych zabiegów udało mi się też wyciągnąć informację od Babci TŻeta, że jej syn (wujek TŻeta) nie przyjedzie :/…. byłam wkurzona, bo okazało się, że wiedzieli to już wcześniej, ale sala była już zapłacona, więc trudno…. 13.07.2012 - Piątek Na 7.30 pojechaliśmy do spowiedzi, potem msza, w kwiaciarni odebraliśmy kwiaty na grób Taty TŻeta i pojechaliśmy na cmentarz. Potem szybko do domu TŻeta wiązać kolejne kokardki na wódkę na poprawiny i szybki sprint do hurtowni po napoje na poprawiny - nakupiliśmy dużo, choć można było zwrócić to zostawiliśmy sobie wszystko, bo dużo taniej wychodzi, więc mamy zapas soków, coli i piwa na pół roku , no może piwa już nie Wykąpałam się na szybko bo u mnie w domu nie było ciepłej wody. Potem musieliśmy pościelić sobie łóżko i około 14 byłam w domu, gdzie trwało już strojenie klatki, mama bardzo się denerwowała i krzyczała na wszystkich, chciałam stamtąd uciekać….klatka wyglądała nawet całkiem fajnie, siostra robiła takie kwiaty z flizeliny białej i fioletowej, było trochę baloników i dużo firanek, które miały ukryć brzydotę korytarza, nawet całkiem nieźle to wyszło . O 16.30 właściwie wszystko było już gotowe na trzaskanie, ale wszyscy wiedzieli, że dopiero o 18 będzie, więc wcześniej przyjechała tylko ciocia z synami (dwóch mówi tylko po niemiecku, więc ciężko się było dogadać). Potem pojawiła się babcia z siostrą, teściowa z córką no i się zaczęło, trzaskali gdzieś do 21 (więc krótko), 2 razy nie udało nam się upilnować wiadra ze sprzątniętą porcelaną, więc sprzątaliśmy 2 raz to samo. Pod koniec byłam już trochę wkurzona, ale taka tradycja….w między czasie od moich przyjaciółek dostaliśmy deskę do prasowania, suszarkę na pranie i inne drobiazgi do sprzątania . Około 23 byłam już w łóżku, no i spałam ![]() 14.07.2012 - Sobota Obudziłam się około 4.30 i kręciłam na łóżku, około 6 już cały dom był na nogach . Umyłam włosy, ogarniałam mieszkanie, torbę do wzięcia ze sobą, niezbędnik i czekałam na wizażystkę. Pani Joanna była trochę po 7, mój pies ją bardzo polubił , a ona jego na spokojnie zaczęłyśmy fryzurę, jakoś się nie denerwowałam, biegałam w pomarańczowym szlafroku w chmurki w niecałą godzinkę fryzura była gotowa, po 8 przyjechał TŻet z kwiatami do włosów, ale go nie widziałam, zaczęłyśmy makijaż, był jaśniejszy niż na próbnym, było ok., za ciemny byłby zły choć taki chciałam, to wiedziałam, że nie będzie dobrze wyglądał… W między czasie zadzwonił TŻet, że przyjedzie jedna ciocia, która miała nie dojechać. Więc tata robił szybką akcję dokładania krzesła i włożył winietkę dla tej Cioci do butonierki. Moja sis wróciła od fryzjera cała w loczkach , fajnie wyglądała ok. 9.30 już wszystkie kobiety były zrobione, ja już w welonie i wpadła zrozpaczona fotografka, że nie będzie miała zdjęć z makijażu, bo my już zrobione , ale mamy pozowane Fotografka i Fotograf się rozłożyli i cykali mieliśmy dwóch, bo Bartek potem jechał do TŻeta robić, i był jeszcze w kościele, a Mirka była cały czas ze mną kazała mi zmienić szlafrok, bo nie mogła patrzeć na te przybrudzone chmurki na łososiowym tle , włożyłam więc satynowy czarny i dalej klachałyśmy, mama nawet dzielnie wszystko znosiła, o 10.30 przyjechał Świadek w bermudach po fotografa i dał mi chusteczki higieniczne w biedronki, żeby Świadkowa miała w kościele gdybym ryczała po 11 ubrały się mama i siostra, tata jeszcze trochę zwlekał, ale się ogolił, potem spakowali chłopaka siostry ok. 11.45, więc w czasie kiedy się ubierałam. Zapomniałam włożyć butów przed suknią, straszny problem był z pończochami bo ciągle się odpinały, ale jakoś w końcu chwyciły, po związaniu sukni mama musiała mi ubierać buty, ciężko było mi podwiązkę włożyć, ale jakoś się udało….12.10 byłam gotowa, w biżuterii i w perfumach, czekaliśmy na TŻeta….przyjechał lekko spóźniony 12.20, wyglądał pięknie denerwował się bardzo, ja zresztą trochę też, ledwo mu tą butonierkę przypięłam, choć miałam problem na jakiej wysokości w końcu przystąpiliśmy do błogosławieństwa, mama płakała i przemawiała, tata powiedział 2 słowa, Mama TŻeta i jego Babcia tylko położyły ręce i wygłosiły formułę błogosławieństwa. Mnie oczy się szkliły baaardzo…wychodziliśmy z bloku w strasznym wietrze, w samochodzie rozpięło mi się koło w sukience i wyszło przez otwór, w który je wkładałyśmy, więc pod kościołem siostra poprawiała. Mięliśmy 3 bramy na osiedlu i jeszcze przed kościołem kilka, Świadek stanął na wysokości zadania. CDN. ---------- Dopisano o 12:27 ---------- Poprzedni post napisano o 12:26 ---------- CD. Wysiedliśmy pod kościołem i auto zaczęło się zsuwać, więc musiałam się zaprzeć i trzymać , śmiesznie było, ale i trochę strasznie. Już 12.45 czekaliśmy w przedsionku kościoła i witaliśmy wchodzących gości, dreptaliśmy w miejscu, żartowaliśmy. TŻet powtarzał jaka ja piękna itd…. wreszcie przyszli świadkowie, a zaraz po nich ksiądz z moim kuzynem klerykiem! którego się nie spodziewałam, bo to dość daleka rodzina, ale bardzo fajnie, że był. Ksiądz uśmiechnięty powiedział, że piękni jesteśmy i weszliśmy do kościoła, nie wiem, co grał organista, ale pieśń na wejście dopiero zagrał, jak już byliśmy przy ołtarzu. Msza była piękna, Oskar śpiewał cudownie, kazanie było fajne, trochę siostra nawaliła, bo nie pomagała mi z suknią ani z welonem żeby się nie haczył o krzesło, ale dekoracja kościoła była piękna i w ogóle wszystko Siostra poczytała, Świadek zaśpiewał psalm, Szwagierka miała modlitwę wiernych, przysięgę podobno kiepsko było słychać, bo mikrofon kiepski ale udało się bez błędu i bez zacięcia, bez płakania, choć wzruszenie było wielkie, ale radość jeszcze większa. Łzę uroniłam po komunii… procesja z ofiarą ciągnęła się w nieskończoność (jak moja relacja ). Na końcu ksiądz przeczytał załatwione przez siostrę mojej babci BŁOGOSŁAWIEŃSTWO PAPIEŻA, prosto z Watykanu!!! Niesamowite to było, oprawimy je i zawiśnie na ścianie! Na zakończenie Oskar zaśpiewał Halellujah Cohena i dostaliśmy życzenia od księdza, kleryka i ministranta. Modliliśmy się jeszcze i czekaliśmy aż goście wyjdą, ale nie wyszli, nikt się nie ruszał, bo zobaczyli przed kościołem szpaler górników z szablami, no i wyszliśmy pierwsi my w takt marszu weselnego Mendelssohna, dostaliśmy po tyłkach szablami….. no i NICZYM NAS NIE OBSYPANO….bo wszyscy byli w środku…. no cóż….trochę dziwnie, ale to w końcu nie ode mnie zależało…dostaliśmy do rąk gołębie do wypuszczenia, biedne się trzęsły całe, byłam temu przeciwna, ale stanowiły komplet do szpaleru górników, na którym Nam zależało no i w końcu były, ale mało kto je widział dięki temu nikomu nie….no wiecie….Potem były życzenia, prezenty, koperty aż zaczęło kropić. Pojechaliśmy na salę, a ja znów miałam odpięte tylne paski pończoch i TŻet mi samochodzie zapinał w końcu w środku wesela zmieniłam je na rajstopy, bo mnie wkurzały i ciągle się odczepiały, aż w końcu prawie spadły….Na salę przyjechaliśmy jako PIERWSI…. po Świadkowej, bo kierowca autokaru zawiózł gości na inną salę kilka km dalej….no cóż, czekaliśmy więc i witaliśmy gości spod parasola. W końcu TŻet wniósł mnie na salę, był chleb, sól, potem szampan i tłuczenie, z którego zespół wywróżył nam trójkę dzieci - 3 duże kawałki były. Jedzonko było dobre, zespół dawał czadu, fajne konkursy, fajni goście, wszystko ok. Już i tak nikt nie dotrwał do końca relacji . Wszyscy goście zadowoleni, ale po oczepinach zebrały się wszystkie babcie, więc powoli gości ubywało, aż do 2 nie było już prawie nikogo, więc zespół skończył grać no i zaczęliśmy się zbierać. Najlepsza zabawa z całego wesela to chyba dzieciństwo Pana Młodego - byliśmy przebrani za bobasa - głowa TŻeta, ręce moje, a nogi to były ręce TŻeta - ubaw był niesamowity, a TŻeta nikt nie podejrzewał o taki talent aktorski, tylko ja go znałam z tej strony Na podziękowanie rodzice dostali wspomniane wcześniej koszulki i figury aniołów, a reszta gości małe aniołki z masy solnej. Z rodzicami zatańczyliśmy - Wonderful World Armstronga Nie wszystko wyszło idealnie, ale jesteśmy małżeństwem i to jest najważniejsze, jesteśmy RODZINĄ i nie możemy się tym nacieszyć Przenoszenie przez próg nagrał komórką kolega, który nas odwoził, więc może będziemy mieć pamiątkę jeszcze w sukni ślubnej przymocowałam tabliczkę na drzwi, a potem nastąpiła najprzyjemniejsza część nocy, a raczej świtu ![]() 15.07.2012 - Niedziela Rano rozpakowywanie prezentów, potem msza na 13 i poprawiny na 14, mamie i siostrze już puściły nerwy, więc wyżywały się na mnie, a ja byłam wykończona…no nie będę tego najlepiej wspominać, ale to też już za nami Dziękuję Wam za wszystkie rady i słowa otuchy podczas przygotowań. Dziękuję, jeśli choć 1/8 relacji udało Wam się przetrawić. Zdjęcia dołożę, jak będę jakieś miała
__________________
Edytowane przez maly_czlowieczek Czas edycji: 2012-07-20 o 12:31 |
|
|
|
#2265 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: podkarpackie
Wiadomości: 3 806
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#2266 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 5 202
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
rozmawiałam właśnie z ojcem;( powiedział, że nie wie czy będzie na ślubie bo ma mieć jakiś zabieg kardiologiczny we wrześniu...
![]()
__________________
Zostaniesz na stałe? |
|
|
|
#2267 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Krk
Wiadomości: 4 710
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Cytat:
__________________
07.07.2012 JA+ON 25.04.2015 ONA |
|
|
|
|
#2268 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 757
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Cześć dziewczyny!
Świetna relacja! Bedzie co wspominać!!! DUŻO DUŻO SZCZĘŚCIA NA NOWEJ DRODZE ŻYCIA!!! - ale jak to auto zaczęło Wam się zsuwać? A poniżej trochę spamu uczuciowo-ślubno-weselnego i nie wiadomo jeszcze co ![]() 15 dni do ślubu... ![]() Po weekendowym weselnym imprezowaniu oficjalnie ogłaszam, iż zaczynam się stresować... Wszyscy znajomi dogadywali nam na nim, że za 3 tygodnie to Wy tak będziecie i w ogóle, w efekcie zaczęliśmy bardzo intensywnie o tym wszystkim myśleć. Wczoraj spotkałam się z kumpelą na plotki to już w ogóle, po ekscytacjach i łzach szczęścia z jej strony odnośnie naszego ślubu totalnie zostałam rozwalona od środka. A jeszcze kilka dni temu uważałam, że mam wszystko pod kontrolą... teraz już nie jestem tego taka pewna ![]() Nie mam czasu na nic, codziennie coś! ( to i tak, że już teraz nie pracuję) A to przywieszki, polowania po hurtowniach papierniczych na papier wizytówkowy, szukanie wycieczek na podróż poślubną, bieganie z welonem do krawcowej, kursy tańca, próby i milion innych rzeczy które musimy ogarnąć przed wyjazdem do domu ( 27 lipca!) - bo tam to już zacznie się totalny zjazd niekontrolowany zaczynając od panieńskich, kawalerskich, ostatnich porządków, spotkaniami z zespołem, fotografem, kamerzystą, menadżerem restauracji, koronami, spowiedziami, księżami, próbnymi fryzurami, paznokciami, paczkowania ciast, winietkami i innymi , do samej soboty 4 sierpnia, kiedy to w ogóle nie będę komentować... przeraża mnie najbardziej to, że mogę się w kościele tak rozkleić, że nie będę w stanie mogła wydusić z siebie ani pół słowa Nie boję się ślubu, tylko całej otoczki z nim związanej i swojej bliźniaczej natury, która może wyjść w trakcie ślubu i wesela czyt. będę ryczeć jak małe dziecko Musiałam się chodź trochę wygadać... bo kto lepiej zrozumie pannę młodą jak nie inna panna młoda ![]() Nie mam czasu wizażowac teraz kompletnie jednak pamiętam o Was i zastanawiam się jak Wy to wszystko odczuwacie! TRZYMAJCIE SIĘ KOCHANE Aaaa i dla jutrzejszych PM... WSZYSTKIEGO NAJPIĘKNIEJSZEGO W DNIU ŚLUBU!!!!!
__________________
Edytowane przez anusia-girl Czas edycji: 2012-07-20 o 12:43 |
|
|
|
#2269 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 581
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Cytat:
Cudowna relacja |
|
|
|
|
#2270 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Mała mieścina niedaleko Lublina :)
Wiadomości: 5 943
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
mały człowieczek
za relacjęja właśnie kończę moje arcydzieło..wymyśliłam sobie malowanie drzewaa w pokoju na ścianie |
|
|
|
#2271 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 198
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Ok
![]() Wogóle chyba u Ciebie widziałam na tylnej okładce "I zyli długo i szczęśliwie"? I bardzo mi się to spodobało, nie masz nic przeciwko żebym też tak zrobiła
__________________
Nasz dzień: 18.08.2012 ![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
#2272 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 3 493
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Człowieczku - przytałam do końca
Bardzo się cieszę, że właśnie tak opisujesz ten dzień
__________________
Żona!
"Kobieta wierzy, że 2 i 2 zmieni się w 5, jeśli będzie długo płakać i zrobi awanturę" ![]() - George Elliot |
|
|
|
#2273 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 581
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
|
|
|
|
#2274 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Rybnik
Wiadomości: 1 618
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Hej
![]() Byliśmy na zakupach,i musiałam wstąpić do apteki bo tak mnie kłuję w gardle,że masakra ;/ wszystko jeszcze trzyma od soboty :P Na 15 idę do fryzjera włosy podciąć troszkę
__________________
14.07.2012 |
|
|
|
#2275 | |||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
|
|||
|
|
|
#2276 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: lubelskie
Wiadomości: 19 134
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
mały człwieczku
za relacjeprawie złożyliśmy łóżko 3/4 pokoju to samo loże
__________________
14.07.2012 ![]() II kreseczki 23.11.2013 |
|
|
|
#2277 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 6 103
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
ufff wróciłam... ale sie urobiłam z tym tortem... my jutro robimy taki jakby paniensko kawalerski dla bratówki i brata.
jutro przymiarka... ja już chcę... <prosi>
__________________
MYŚLI I SŁOWA BY ZNOWU BUDOWAĆ NOWY DZIEŃ, NOWY, NOWY DZIEŃ... |
|
|
|
#2278 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 5 202
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
dziewczyny jak wysylalyscie zaproszenia to adresowalyscie ta jedna koperte od zaproszenia czy wkladalyscie w jeszcze jedną kopertę?
__________________
Zostaniesz na stałe? |
|
|
|
#2279 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 6 103
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
dobre pytanie...
__________________
MYŚLI I SŁOWA BY ZNOWU BUDOWAĆ NOWY DZIEŃ, NOWY, NOWY DZIEŃ... |
|
|
|
#2280 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 20 527
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
cudna relacja
przeczytałam cała oczywiście czekam z niecierpliwością na zdjęcia Cytat:
z pocztą to różnie bywa
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum ślubne
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:47.




Sama zrobiłam w naszym już prawie byłym domu w salonie śliwkowe ściany i zielone zasłonki, dodatki
więc dzisiaj jadę kombinować inny bukiet.

za szybko i zrobili mi zdjęcie 




bardzo ładna
piracie drogowy 









