|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3421 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 868
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
Pytanie z innej beczki:
Mamy karmiace - pilyscie juz jakis alkohol?
__________________
Uwielbiam moje życie po zmianach. Przeszłości nie zmienię, ale muszę pracować na lepszą przyszłość Bardzo, bardzo, bardzo szczesliwa Nasze Drugie Dziecko ![]() |
|
|
|
#3422 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 897
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
Cytat:
a ja swoją drogą do porodu bez wiatraka nie idę Cytat:
Cytat:
|
|||
|
|
|
#3423 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 986
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
Cytat:
a ty już czasem nie po terminie?Koleżanka z sali obok urodziła po kroplówce, podłączyli o 8, o 13 dostała skurczy a o 15 urodziła. Ciekawe czy mi się tak uda ![]() ---------- Dopisano o 15:51 ---------- Poprzedni post napisano o 15:47 ---------- vvictoria mi dzisiaj piguła przy zastrzyku powiedziała, że fenoterolowe i krążkowe ciąże zazwyczaj są wywoływane i że nie warto czytać doktora google i wierzyć że szybko się po tym urodzi To tak w ramach pocieszenia i dalszego czekania
|
|
|
|
|
#3424 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
Cytat:
![]() Idę sobie zrobić kanapkę z makrelą bo mi smaka zrobiłyście :P |
|
|
|
|
#3425 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 986
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
|
|
|
|
#3426 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 1 759
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
Karolka oby się ruszyło!
Malwina poważnie musisz leżeć w tym szpitalu? Bo w sumie nic Ci tam specjalnie nie robią. Oby się akcja rozkręciła i żebyś nie musiała tam zbyt długo siedzieć ![]() Super, że Norniczka wychodzi ![]() Kurcze... patrzyłam dziś na makrelę ale jej nie kupiłam - chyba będę musiała naprawić ten błąd bo mi smaka robicie... Poza tym moja mała dziś ciągle szaleje - jak nigdy! |
|
|
|
#3427 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 868
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
Ja wlasnie tez... A co maja ludzie powiedziec, jak dziecko sie dusi jakims plastikowym przedmiotem, albo wlozy sobie cos gleboko do nosa i nie wyjmie?
Ja nie wiem co to bedzie jak sie zacznie wiecej biegania na podworku - poobdzierane kolana, albo jakiekolwiek zlamanie ![]() Nie nadaje sie pod tym wzgledem. Chyba bym zawalu dostala, gdyby dziecko zlamalo reke czy noge. W zyciu nic sobie nie zlamalam... Jeszcze z takich opowiesci z zycia: Kolezanka, juz jako kilkuletnie dziecko wlozyla sobie zapalke do ucha, podobno krew sie lala ![]() Sasiadce wbieglo dziecko do kuchni, wlasnie cos gotowala na kuchence. Nie wiem dokladnie jak to sie stalo ani co gotowa (w kazdym razie jakas zupe albo cos innego, plynnego) i zawartosc garnka poleciala na ok. roczne albo 2-letnie dziecko. Chlopczyk mial na sobei rajtuzy, ona w panice szarpnela je w dol, a ze byl poparzony to zeszly tak ze skora, podobno straszny widok.
__________________
Uwielbiam moje życie po zmianach. Przeszłości nie zmienię, ale muszę pracować na lepszą przyszłość Bardzo, bardzo, bardzo szczesliwa Nasze Drugie Dziecko ![]() |
|
|
|
#3428 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 10 930
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
Wróciłam ze spaceru, dziecię nadal śpi
Pewnie wieczorem sobie odbije i będzie koncertowaćCytat:
i ułożenia psa. Nasz może mistrzem posłuszeństwa nie jest, ale jednak sporo mamy z nim wypracowane i to pomaga. Początkowo spacery to był koszmar, ale teraz idzie nam super ![]() ja też chce z tej duchoty aż mnie głowa koszmarnie rozbolałanie Cytat:
tam pewnie od razu dali szczepionkę hib oprócz dtp i żółtaczki. My hib mamy za 2 tygodnie, rozdzielają je u nas Cytat:
![]() Cytat:
no dobra, znam jeszcze jeden taki przypadek
__________________
Edytowane przez agunia82 Czas edycji: 2012-08-03 o 16:06 |
||||
|
|
|
#3429 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
Cytat:
Swoją drogą to jedzenie szpitalne to tragedia...No właśnie mi mąż wczoraj kupił makrelę. I strasznie mnie ucieszył bo coś za mną chodziło tylko nie wiedziałam co... dopiero jak zobaczyłam makrelę to sobie uświadomiłam, że to właśnie ona... |
|
|
|
|
#3430 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 5 322
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Heh, tak mi kapie, że siedzę z butelką podłożona pod pierś
|
|||
|
|
|
#3431 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 974
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 16:14 ---------- Poprzedni post napisano o 16:12 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
#3432 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
Cytat:
![]() Ale co to znaczy z nogą? Głupoty gadasz i tyle!! To tylko kwestia dobrania odpowiednich butów. W Twoim przypadku - cieliste szpilki bez palca zapomnij o zaokrąglonych czubach - skrócą nogę. I żeby szpilka nie była za cienka bo to też będzie średnio wyglądać A jak cieliste szpilki to wyraźna torebka, i duża.
|
|
|
|
|
#3433 | ||||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-04
Lokalizacja: kujawsko - pomorskie
Wiadomości: 865
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
Cytat:
za ktg!Tam, gdzie ja chodzę na ktg jest urządzenie, które ma skalę do 100 na wykresie a na samym urządzeniu pokazuje te ponad 100 też. U mnie najwięcej pokazało 115, ale najczęściej są te w granicach 70-80 (chodzę regularnie na ktg już 4 tydzień...). Chociaz nie wiem jak patrzeć na te skurcze, bo nieraz lekko czuję te na 100 a innym razem odczuwam boleśnie te na 70... Cytat:
kochana, żeby się akcja pojawiła!!!Cytat:
Wszystkiego najlepszego kochana!!! ![]() Cytat:
|
||||
|
|
|
#3434 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 5 322
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
Cytat:
Dzięki, może strzelę nowe szpile sobie, a co! Już nakapało 60ml... i jak mi maja wkładki laktacyjne wytrzymać... |
|
|
|
|
#3435 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 10 930
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
Cytat:
Blue no to niezłą masz produkcję!
__________________
Edytowane przez agunia82 Czas edycji: 2012-08-03 o 16:20 |
|
|
|
|
#3436 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 5 322
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
Cytat:
No, ja nie wiem skąd tego się tyle bierze! |
|
|
|
|
#3437 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
Cytat:
![]() http://moda.allegro.pl/carolina-0006...528641801.html http://global.images9.fotosik.pl/392...207dc7a262.jpg Może coś z takich? Cytat:
Dzięki bo zapomniałam tego napisać ![]() ---------- Dopisano o 16:45 ---------- Poprzedni post napisano o 16:29 ---------- Nie wiem kim ona jest ale chyba przepakuję torbę do szpitala ![]() I uzupełnię kosmetyczkę ![]() http://www.pudelek.pl/artykul/42109/...c_w_szpilkach/ |
||
|
|
|
#3438 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 12 618
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
Najlepsze życzenia dla Blanki i Fabianka
Pogoda u nas zmienna, ale wykorzystujemy czas kiedy akurat świeci słońce i nie siedzimy w domu Dziś byliśmy nad morzem-pooddychaliśmy morskim powietrzem, Dorotka się wybiegała, Marysia spacer przespała-z przerwą na lunch![]() Cytat:
ale nie chcę pić alko póki karmię. Tż kupuje mi takie coś bezalkoholowe-o smaku gruszkowym
|
|
|
|
|
#3439 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Tarnobrzeg, woj. podkarpackie
Wiadomości: 15 086
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
Ta położna sobie jaja robi. Dalej jej nie ma a ja chcę iść na grilla
![]() ---------- Dopisano o 17:14 ---------- Poprzedni post napisano o 17:13 ---------- Ja dziś mam w planach wypić Karmi. Myślicie, że wolno?
|
|
|
|
#3440 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Stuttgart/Chocianów
Wiadomości: 2 352
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
Cytat:
a tak dalej doopa....![]() termin mam dziś ![]() dziękuję oby, oby ![]() ![]()
__________________
|
|
|
|
|
#3441 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
moja niunia jest genialna poprostu juz któryś raz złapała się mocno za włosy i ciągnęła wydzierajac się strasznie z bolu
nawet nie mogłam jej tej piastki otworzyć tak zacisnela!! wasze też tak się ciągną?? Byliśmy na spacerze i na lodach a teraz będę włosy farbować korzystam bo mala jeszcze śpi
__________________
Ćwiczę Zapuszczam naturalki! |
|
|
|
#3442 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 1 089
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
dziękuję wszystkim za kciuki, trzymajcie mocno dalej
![]() Szykuje nam się spora córcia, ale właściwie jak ja się urodziłam to miałam 64 cm i ważyłam 4300 Lekarz mówi że swoje też zrobił fenek.w nocy już miałam takie pojedyncze skurcze i takie mam do teraz, nieregularne i niezbyt mocne. Zobaczymy co się będzie działo dalej. W południe się nacytowałam, internet szlag trafił Jestem taka słaba przez ten upał... i stopy mam tak spuchnięte jak mamcia kiedyś swoje pokazywała ![]() Jak dobrze pamiętam to Maciejka pisała, że na moim miejscu wolałaby poczekać i mieć później cesarkę... Ja sama nie wiem co lepsze, muszę zaufać swojemu lekarzowi, bo to z nim jestem umówiona na to wywoływanie. Powiedział, że jeśli do wtorku rozwarcie się nie powiększy to odeśle mnie do domu a umówimy się na za tydzień prawdopodobnie na cc. Także zobaczymy co ten wtorek przyniesie. Małż mi się pochorował i raczej z zaleceń lekarza nie skorzysta i nie pomoże mi Hani wykurzać ![]() Cytat:
jakoś zbytnio porodu się nie boję, ale to wywoływanie jakieś takie dla mnie jest nienaturalne
|
|
|
|
|
#3443 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 10 930
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#3444 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
Cytat:
![]() żeby poszło dobrze ![]() Nie znam się ale wydaje mi się, że jedno karmi... czemu nie? |
|
|
|
|
#3445 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 1 089
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
przypomniało mi się jeszcze że Agunia wklejała zdjęcie Lusi... jaka ona zdolna i śliczna dziewczynka
wvctoria tyle że ja się urodziłam terminowo a moja dziecinka jeszcze jest 4 tyg przed tp
|
|
|
|
#3446 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
Cytat:
To chyba bym się pisała na cc. Nie wyobrażam sobie rodzenia takiego dużego dziecka Kiedyś słyszałam, ze poród to jak wypychanie arbuza przez otwór wielkości cytryny, ale w Twoim przypadku to może być jeszcze trudniejsze. |
|
|
|
|
#3447 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: ostr/ krk
Wiadomości: 613
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
hej dziewczyny w poniedziałek urodził sie mój synek Jakub, 56 cm 3700 gr. Wczoraj wyszliśmy do domu a to mój opis porodu:
W niedzielę jeszcze nic nie zapowiadało, że się zacznie akcja, wieczorem jeszcze jeździłam sama samochodem. W poniedziałek rano po godzinie 5 wstałam do łazienki i zobaczyłam że odchodzi mi krwisty czop śluzowy, ale jakoś mnie to nie przejęło bo czytałam, że może minąć parę dni do porodu. Więc się położyłam a tu czuje skurcz trochę bolesny. No nic leże dalej, bo jakoś nie mogłam już usnąć a tu kolejny więc patrze na zegarek i za 8 minut znowu, potem kolejny co 6 minut. Mąż wstawał do pracy ale zauważył że coś jest nie tak więc stwierdził, że nie idzie a ja go prawie na siłe chciałam wypchnąć bo naczytałam się że takie skurcze mogą ustanąć ,ale nie posłuchał mnie i został w domu. Poszłam sobie pod prysznic na spokojnie, wcześniej mnie jeszcze przeczyściło. Maż wypił kawę i wziął sie za śniadanie a ja dopakowałam torbę do szpitala bo skurcze juz coraz mocniejsze co 5 minut. Nie dojadł już mąż śniadania bo ja już nie dawałam rady ze skurczami i pojechaliśmy. Nie dało sie przyspieszyć po drodze bo jechhała za nami policja ale w końcu dojechaliśmy. Na izbie przyjęć kolejka. Poczekaliśmy trochę, bo akurat ktoś był w środku a ja czuje że mam już dość. W końcu wyszła pielęgniarka, mówię jej co mi jest więc mnie przyjęli bez kolejki. Przyszła lekarka, zbadała mnie i mówi że rozwarcie prawie na 4 palce, więc zaczynam rodzić. Akurat udało się że sala do porodów rodzinnych była wolna, więc mąż stwierdził że bierzemy chociaż do końca nie był przekonany. Na izbie jeszcze kupa papierów do wypełnienia a ja już nie moggę. Pielęgniarka pyta czy dojdę na nogach na sale czy na wózku chce, więc ja mówię że na nogach. A ona do mnie, że jak na każdym skurczu bedziemy się zatrzymywać to za 2 dni tam dojdziemy (więc po co pyta jak wie lepiej?). W windzie mówi mi, że 4 palce to już sprawa zaawansowana a ja do niej że do 10 palców to kupa czasu a ta się zaczęła smiać z moim mężem że kto by czekał do 10, czeka się do 5 palców. Na sali położna nawet fajna. Przyszedł mój lekarz, bo akurat wrócił z urlopu. Poskakałam chwilę na piłce ale kazali mi sie położyc bo ktg zrobią. Zapięła mi babka pasy ale za chwilę je zdjęła bo było za późno na ktg. Skurcze już były co chwila, kazali mi się położyć na boku i podnosić nogę w skurczu, ale ja nie miałam siły więc mąż mi podnosił, trzymał za rękę. A ja go ściskałam, w pewnym momencie miałam ochotę go ugryźć. Mały nie mógł się wstawić w kanał rodny. Podłączyli mi oksytocynę, potem kroplówkę nawadniającą. JA ostatkiem sił pytałam co mi podają. W pewnym ,momencie przyszła taka wredna położna, dawała mi jakieś rady ale potem stwierdziła, że i tak jej nie słucham. Łatwo jej było mówić zrób to czy tamto jak ja nie miałam siły. KAzali mi przeć, żeby wstawić małego w kanał więc parłam w różnych pozycjach, na kolanach, na boku, na leżąco, ale nic nie dawało rady. Lekarz mnie zbadał i powiedział że trzeba podjąć jakąc decyzję, bo małemu zaczyna sie coś tam robić. Modliłam się żeby mi cesarkę zrobili. ale za chwilę przyszedł cały zespół, meża przeggonili na drugą stronę i zaczęło się. Podczas skurczu mnie nacięli, nawet nie czułam kiedy i za chhwilę kazali bardzo mocno przeć, lekarz nagniótł mi brzuch. Ból nie do opisania, ale główka wyszła, nawet ją zobaczyłam, reszta ciała już jakoś wyszła i pojawił się na świecie mój synek. Mąż się popłakał i nie chciał przeciąć pępowiny. położyli mi synka na piersiach i to był najpiekniejszy moment. Potem go zabrali, ja urodziłam łożysko ale to już pikuś. Dalej było szycie, męża wyprosili. Ja mimo nacięcia popękałam w srodku. Szycie też było okropnie nieprzyjemne, bolało okrutnie. Potem leżałam na tej sali jeszcze 2 godziny, był przy mnie mąż i mama, która czuła od rana że coś się dzieje a nie zdążyliśmy jej poinformować.Z tej sali do was pisałam. Obecność męża przy porodzie bezcenna, bardzo mi pomógł, dopingował mnie, mimo że nie chodził do sr mówił kiedy wymieniać powietrze przy skurczach. ggratuluje przy okazji wszystkim mamusiom a reszcie życzę lekkich porodów |
|
|
|
#3448 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 1 089
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
Cytat:
|
|
|
|
|
#3449 | |||||||||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2003-12
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 761
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
Cytat:
![]() I też przeszłam z 75C przed ciążą do 90B. Pamiętajcie, że im więcej pod biustem tym głębsza miska. Zresztą rozmarówkę każda firm ma inną Cytat:
Cytat:
Dojrzałość szyjki macicy, czyli tzw. gotowość porodową u pierworódek stwierdzamy, gdy szyjka jest częściowo lub całkowicie "zgładzona" znacznie skrócona) i otwarta co najmniej na 1 cm. Procesowi temu towarzyszy przemieszczanie się szyjki macicy w oś kierunkową porodu. Ja mam od 34tc takie rozwarcie i brak szyjki... a Ty? Cytat:
no i fajnie, że masz taką pomoc ![]() Cytat:
a huby - nie znałam ![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
Wczoraj prosiłam gina czy może mi poradzić jak przyspieszyć poród. (miał to odczytać, da Pan radę coś zrobić czy nie...) Powiedział, że przed terminem mnie nie rusza, nie będzie mi krzywdy robił, a to, że się źle czuję i chcę rodzić przed jego kolejnym urlopem nie jest żadnym uzasadnieniem, więc... Cytat:
U nas żarówa max, jak wracałam z miasta w aucie termometr pokazał 37 stopni Teraz się zachmurzyło ale czy zacznie padać ![]() ![]() Mnie napierdzieląją nogi, więc może to znaczy, że prawa kończyna jest dobrym barometrem. I mam pytanie: z dużą przerwą pojawiają mi się skurcze ale są bardzo konkretne. Tzn. zaczynają się pod piersiami - spina mnie i zaczyna ogarniać cały brzuch do dołu, ból przy tym intensywny jak na miesiączkę - czy to też są przepowiadacze?? Edytowane przez red_scorpio Czas edycji: 2012-08-03 o 18:11 |
|||||||||
|
|
|
#3450 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Hej Mazury, Mazury...
Wiadomości: 15 388
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV
Dla Fabianka i Blanki 100lat z okazji miesiąca!!!
Cytat:
współczuję mojej matce co musiała przeżyć.. a to wszystko przez to że mój brat nie domknął pokoju w którym byłam a ciotka grzebiąc przy prodziżu zsunęła kabel z blatu który sobie wisiał i czekał na mnie... ---------- Dopisano o 18:14 ---------- Poprzedni post napisano o 18:09 ---------- Cytat:
gratulacje!!!! mi przy szyciu nawet zdarzyło się krzyknąć - tak bolało ![]() anna ja do końca porodu miałam skurcze max 30. |
||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:08.








szybko go wzielam na kolana, nogami do mnie, glowa troche nizej, juz przed moimi kolanami, on na brzuchu i uderzalam w panice i ze lzami w oczach, bo juz mi sie wydawalo, ze siny jest, na szczescie dosc szybko sie udalo...
:confused :






i ułożenia psa. Nasz może mistrzem posłuszeństwa nie jest, ale jednak sporo mamy z nim wypracowane i to pomaga. Początkowo spacery to był koszmar, ale teraz idzie nam super 








