Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II - Strona 15 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-08-25, 12:23   #421
FD_nika
Raczkowanie
 
Avatar FD_nika
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: 7 niebo :*
Wiadomości: 381
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
Robiłam wczoraj ciażowy i wyszła bardzo jasna kreseczka cień cienia widoczna tylko pod światłoAle chyba przyjdzie @ bo już czuje takie przelewanie w brzuchu
Lepszy cien cienia niz tylko jedna kreska a przelewanie w brzuszku to u niektorych tez objaw ciazy. Nie tracmy nadzieji !
__________________
Ciało jest moją świątynią a rodzina bogiem....
FD_nika jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-25, 12:30   #422
colorblue
Zakorzenienie
 
Avatar colorblue
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 3 394
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Cytat:
Napisane przez FD_nika Pokaż wiadomość
Lepszy cien cienia niz tylko jedna kreska a przelewanie w brzuszku to u niektorych tez objaw ciazy. Nie tracmy nadzieji !
Dokładnie!!!
Cień cienia + brak @= nadzieja na fasolke
__________________
START 64,7 kg
CEL 52 kg
OBECNIE 60,6 kg


min sierpnień 520/1000
Minuty lipiec 610/1000
Minuty CZERWIEC : 1205 /1000
Minuty MAJ: 1005 min/1000
colorblue jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-25, 12:38   #423
...Skierka...
Zakorzenienie
 
Avatar ...Skierka...
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 4 476
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Witam Was
właśnie natrafiłam na ten wątek i chciałabym do Was dołączyć, bo dobrze czasem podzielić sie myślami z kimś, kto ma je podobne i jest w podobnej sytuacji i na podobnym etapie

Mam 27 lat i jestem już 4 lata po ślubie. Na początku roku dojrzałam do świadomości że to już najwyższy czas na podjęcie decyzji o dzieciątku, jednak starania zaczely sie dopiero od maja. I tak jak pisałyście... już wtedy chciałabym mieć je od razu i mimo że są jednak jakieś obawy że jak to będzie, czy sobie damy rade, czy to faktycznie już ten moment... to mam nadzieje że są naturalne...
Jednak jak narazie te trzy próby nic nie dały teraz jest właśnie czas dalszych starań (13 d.c.) o których ewentualnych efektach dowiemy sie w polowie września, jednak juz nie mam w to takiej wiary jak na początku, dotarło do mnie że nie jest to takie proste jakby sie wydawało...

za pierwszym razem byłam prawie przekonana że coś sie dzieje (być może to podświadomie), ale wtedy mialam kłucia jajnika, jakos niedobrze czułam się od pasty do zębów ?, poza tym przy koszeniu trawy myslalam ze padne od strasznego zapachu paliwa z kosiarki, ktorego nikt prawie nie czuł... a jednak nic sie nie stało, @ przyszla idealnie co do dnia. Teraz mam już troszke mniej wiary, no ale może sie uda...?

a jak przebiega wasze podejście do prób, bądź w przypadku Was którym sie udało, jak długo trwały starania?

Pozdrawiam Was i trzymam kciuki za Wasze obecne lub niedługie fasoleczki
i witam Was jeszcze raz
__________________

kiedy byłam jak kropelka czułam serca twego bicie
i wiedzialam jak jest wielka miłość która daje życie...

20.11. ...nasze Szczęście...

Edytowane przez ...Skierka...
Czas edycji: 2012-08-25 o 12:41
...Skierka... jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-25, 12:45   #424
FD_nika
Raczkowanie
 
Avatar FD_nika
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: 7 niebo :*
Wiadomości: 381
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Ja tez staram sie od 7 miesiecy na poczatku co miesiac przed @ bylam pewna ze jestem w ciazy mialam chyba wszystkie mozliwe ojawy ale tez bardzo sie nakrecalam sprawdzałam sluz, piersi itp. potem odpuscilam w ubieglym cyklu okres spoznial mi sie 5 dni (zwykle mam regularne) i mimo negatywnego testu w dniu spodziewanej @ mialam nadzieje ze owulacja sie opoznila z powodu wyjazdu na urlop zmiany klimatu itp i ze stezenie w moczu jest jeszcze za male i dlatego test nic nie wykazal ale jednak okrutna miesiaczka przyszla no nic w pazdzierniku mamy 5 rocznice slubu i mam nadzieje ze juz chociaz wtedy bedzie juz z nami fasolka :P w brzuszku ... ale nie nakrecam sie juz
__________________
Ciało jest moją świątynią a rodzina bogiem....
FD_nika jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-25, 12:47   #425
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Cytat:
Napisane przez FD_nika Pokaż wiadomość
Lepszy cien cienia niz tylko jedna kreska a przelewanie w brzuszku to u niektorych tez objaw ciazy. Nie tracmy nadzieji !
Cytat:
Napisane przez colorblue Pokaż wiadomość
Dokładnie!!!
Cień cienia + brak @= nadzieja na fasolke
Jeżeli @ nie przyjdzie to za kilka dni powtórze test.
Cytat:
Napisane przez ...Skierka... Pokaż wiadomość
Witam Was
właśnie natrafiłam na ten wątek i chciałabym do Was dołączyć, bo dobrze czasem podzielić sie myślami z kimś, kto ma je podobne i jest w podobnej sytuacji i na podobnym etapie

Mam 27 lat i jestem już 4 lata po ślubie. Na początku roku dojrzałam do świadomości że to już najwyższy czas na podjęcie decyzji o dzieciątku, jednak starania zaczely sie dopiero od maja. I tak jak pisałyście... już wtedy chciałabym mieć je od razu i mimo że są jednak jakieś obawy że jak to będzie, czy sobie damy rade, czy to faktycznie już ten moment... to mam nadzieje że są naturalne...
Jednak jak narazie te trzy próby nic nie dały teraz jest właśnie czas dalszych starań (13 d.c.) o których ewentualnych efektach dowiemy sie w polowie września, jednak juz nie mam w to takiej wiary jak na początku, dotarło do mnie że nie jest to takie proste jakby sie wydawało...

za pierwszym razem byłam prawie przekonana że coś sie dzieje (być może to podświadomie), ale wtedy mialam kłucia jajnika, jakos niedobrze czułam się od pasty do zębów ?, poza tym przy koszeniu trawy myslalam ze padne od strasznego zapachu paliwa z kosiarki, ktorego nikt prawie nie czuł... a jednak nic sie nie stało, @ przyszla idealnie co do dnia. Teraz mam już troszke mniej wiary, no ale może sie uda...?

a jak przebiega wasze podejście do prób, bądź w przypadku Was którym sie udało, jak długo trwały starania?

Pozdrawiam Was i trzymam kciuki za Wasze obecne lub niedługie fasoleczki
i witam Was jeszcze raz
Witaj i powodzenia
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-25, 12:50   #426
colorblue
Zakorzenienie
 
Avatar colorblue
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 3 394
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Cytat:
Napisane przez ...Skierka... Pokaż wiadomość
Witam Was
właśnie natrafiłam na ten wątek i chciałabym do Was dołączyć, bo dobrze czasem podzielić sie myślami z kimś, kto ma je podobne i jest w podobnej sytuacji i na podobnym etapie

Mam 27 lat i jestem już 4 lata po ślubie. Na początku roku dojrzałam do świadomości że to już najwyższy czas na podjęcie decyzji o dzieciątku, jednak starania zaczely sie dopiero od maja. I tak jak pisałyście... już wtedy chciałabym mieć je od razu i mimo że są jednak jakieś obawy że jak to będzie, czy sobie damy rade, czy to faktycznie już ten moment... to mam nadzieje że są naturalne...
Jednak jak narazie te trzy próby nic nie dały teraz jest właśnie czas dalszych starań (13 d.c.) o których ewentualnych efektach dowiemy sie w polowie września, jednak juz nie mam w to takiej wiary jak na początku, dotarło do mnie że nie jest to takie proste jakby sie wydawało...

za pierwszym razem byłam prawie przekonana że coś sie dzieje (być może to podświadomie), ale wtedy mialam kłucia jajnika, jakos niedobrze czułam się od pasty do zębów ?, poza tym przy koszeniu trawy myslalam ze padne od strasznego zapachu paliwa z kosiarki, ktorego nikt prawie nie czuł... a jednak nic sie nie stało, @ przyszla idealnie co do dnia. Teraz mam już troszke mniej wiary, no ale może sie uda...?

a jak przebiega wasze podejście do prób, bądź w przypadku Was którym sie udało, jak długo trwały starania?

Pozdrawiam Was i trzymam kciuki za Wasze obecne lub niedługie fasoleczki
i witam Was jeszcze raz
Witaj
Trzymamy w takim razie kciuki za ten cykl, oby był owocny

Kurdee ale, tu dzisiaj ciszaaaaaaa
Ja już posprzatałam całe mieszkanie i zrobiłam 2 prania. Także mam luz na dzisiaj. Mąż skończy ciąć drzewo i wybierzemy się na jakiś spacer z dziećmi. A może na ogród...hmmm tam też wypadałoby zrobić porządek.
__________________
START 64,7 kg
CEL 52 kg
OBECNIE 60,6 kg


min sierpnień 520/1000
Minuty lipiec 610/1000
Minuty CZERWIEC : 1205 /1000
Minuty MAJ: 1005 min/1000

Edytowane przez colorblue
Czas edycji: 2012-08-25 o 13:46
colorblue jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-25, 13:50   #427
zaraz_a
Raczkowanie
 
Avatar zaraz_a
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 108
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Cytat:
Napisane przez MarudexuS Pokaż wiadomość
Cześć dziewczynki
Ja to mam pecha jakiegoś już wczoraj czułam się trochę nie teges no ale myślałam, że to z niewyspania.
Koło 23 poszłam spać i się zaczęło ... dreszcze, zimno, wszystko boli jak na grypę. Masakra.
W nocy obudziłam się na siku a baniak miałam taki jkaiś ciężki
Rano zmierzyłam temp jak zwykle a tu 38
Jest mi źle, bolą mnie plecy, głowa, jestem mega słaba.
Dobrze,ze w końcu nie dziś te okna będą robić. Bo bym chyba nie wyrobiła
Wzięłam sobie apap i rutinoscorbin, nie wiem co więcej wziać ...
Maru - a ja coraz bardziej stawiam na to, że Wam się w tym cyklu udało (cholera, chyba mam żyłkę hazardzisty ). Czasem oraganizm reaguje właśnie gorączką na nowego lokatota, a reszta objawów (bóle pleców i osłabienie) to już od gorączki. A czy jest szansa na ten 12-ty maja jesli rzeczywiscie w tym cyklu się wstrzeliliście?
zaraz_a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-25, 14:01   #428
colorblue
Zakorzenienie
 
Avatar colorblue
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 3 394
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Cytat:
Napisane przez zaraz_a Pokaż wiadomość
Maru - a ja coraz bardziej stawiam na to, że Wam się w tym cyklu udało (cholera, chyba mam żyłkę hazardzisty ). Czasem oraganizm reaguje właśnie gorączką na nowego lokatota, a reszta objawów (bóle pleców i osłabienie) to już od gorączki. A czy jest szansa na ten 12-ty maja jesli rzeczywiscie w tym cyklu się wstrzeliliście?

To samo Maru wcześniej odpisałam Chyba jednak to był sen proroczy. A do tego wychodzi na to,że jakby i mi sie w tym cyklu udało to też data wychodzi na 12.05.2013r
Maru chyba miałyśmy jednocześnie @ 6 sierpnia??
Sorki właśnie się zorientowałam że byłby to 13 maj
__________________
START 64,7 kg
CEL 52 kg
OBECNIE 60,6 kg


min sierpnień 520/1000
Minuty lipiec 610/1000
Minuty CZERWIEC : 1205 /1000
Minuty MAJ: 1005 min/1000

Edytowane przez colorblue
Czas edycji: 2012-08-25 o 14:10
colorblue jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-25, 14:35   #429
banka26
Zakorzenienie
 
Avatar banka26
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 4 218
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Cytat:
Napisane przez ...Skierka... Pokaż wiadomość
Witam Was
właśnie natrafiłam na ten wątek i chciałabym do Was dołączyć, bo dobrze czasem podzielić sie myślami z kimś, kto ma je podobne i jest w podobnej sytuacji i na podobnym etapie

Mam 27 lat i jestem już 4 lata po ślubie. Na początku roku dojrzałam do świadomości że to już najwyższy czas na podjęcie decyzji o dzieciątku, jednak starania zaczely sie dopiero od maja. I tak jak pisałyście... już wtedy chciałabym mieć je od razu i mimo że są jednak jakieś obawy że jak to będzie, czy sobie damy rade, czy to faktycznie już ten moment... to mam nadzieje że są naturalne...
Jednak jak narazie te trzy próby nic nie dały teraz jest właśnie czas dalszych starań (13 d.c.) o których ewentualnych efektach dowiemy sie w polowie września, jednak juz nie mam w to takiej wiary jak na początku, dotarło do mnie że nie jest to takie proste jakby sie wydawało...

za pierwszym razem byłam prawie przekonana że coś sie dzieje (być może to podświadomie), ale wtedy mialam kłucia jajnika, jakos niedobrze czułam się od pasty do zębów ?, poza tym przy koszeniu trawy myslalam ze padne od strasznego zapachu paliwa z kosiarki, ktorego nikt prawie nie czuł... a jednak nic sie nie stało, @ przyszla idealnie co do dnia. Teraz mam już troszke mniej wiary, no ale może sie uda...?

a jak przebiega wasze podejście do prób, bądź w przypadku Was którym sie udało, jak długo trwały starania?

Pozdrawiam Was i trzymam kciuki za Wasze obecne lub niedługie fasoleczki
i witam Was jeszcze raz
Witam, ja tez tu nowa jestem Ja mam 6 -letniego synka i z nim starałam sie 3 cykle , ale jakos mniej swiadomie to robilismy niz teraz i bardziej spontanicznie chyba, a teraz pomimo ze to 1 cykl , i wiem ze moge nawet rok sie starac i nic to jakos chyba mozg kobiety tak dziala ze nie darady sie nie nakrecac ja tez mam juz jakies klucia w brzuchu - pewnie to symptom bardziej emocjonalny niz fizyczny .... Mam cicha nadzieje ze fasolinka zagniezdza sie w brzusiu)
poki co staram sie nie myslec za duzo i znajduje sobie robote w domu ... juz wysprzatalam cala i mysle jeszcze o myciu okien heheh to pomaga na chwile sie zapomina
__________________
testowanie było 4x II słabe kreseczki Michaś
http://suwaczki.maluchy.pl/li-64773.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-64774.png
banka26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-25, 14:50   #430
ruda_not_grazyna
Rozeznanie
 
Avatar ruda_not_grazyna
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 681
GG do ruda_not_grazyna
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Cytat:
Napisane przez Atena564 Pokaż wiadomość
Kochana ja miałam z pęchcherzem tak samo, ciągłe infekcjie, pieczenie, bół, do tego zapalenia nerek i inne "cuda wianki" aż wkońcu trafiłam do szpitala i tam zrobili mi bardzooooo dokładny posiew moczu. Okazało się że mam jakąś tam bakterie w dużej ilości i jestem na nią "nieodporna" i zrobili mi wówczas antybiogram i dobrali odpowiednie leki na tą właśnie bakterie i jak ręką odioł!!!!! i od pół roku mam spokój - pfuu pfuu aby niezapeszać a tak to często łapałam, najczęściej po @, po basenie (już niechcodze), po kąpieli np. w morzu......teraz to robie sobie posiew dla kontroli i jest ok Więc zrób sobie dokładny posiew moczu, a będziesz wiedziała co i jak!
Kochana, ja właśnie miałam podobnie, też wykryli mi konkretną bakterię, która była odporna na brane do tej pory leki, dostałam antybiotyk właśnie na tą konkretną bakterię, miałam zrobić kontrolny posiew a tu wyszło, że znów jakieś inne się tworzą :/ Wychodzi na to, że póki jestem na lekach to jest w miarę ok, wystarczy, że je odstawię i historia się powtarza.. Zobaczymy jak teraz pójdzie z tym leczeniem, jak znów to nic nie da to wybieram się do porządnego urologa..

Witam nowe dziewczyny Jak fajnie, że ciągle nas przybywa !
I pozdrawiam resztę, czekam na piękne maleństwa
ruda_not_grazyna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-25, 15:02   #431
MarudexuS
Zakorzenienie
 
Avatar MarudexuS
 
Zarejestrowany: 2003-12
Lokalizacja: Boat City
Wiadomości: 5 420
GG do MarudexuS
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Cytat:
Napisane przez colorblue Pokaż wiadomość
Ja u Ciebie od początku czuje fasolke Uważaj na siebie i raczej póki się nie wyjaśni czy coś tam kiełkuje to nie bierz nic więcej.
Cytat:
Napisane przez zaraz_a Pokaż wiadomość
Maru - a ja coraz bardziej stawiam na to, że Wam się w tym cyklu udało (cholera, chyba mam żyłkę hazardzisty ). Czasem oraganizm reaguje właśnie gorączką na nowego lokatota, a reszta objawów (bóle pleców i osłabienie) to już od gorączki. A czy jest szansa na ten 12-ty maja jesli rzeczywiscie w tym cyklu się wstrzeliliście?
fajnie by było .. alejakoś nie czuję, żeby to było to.
A na 12 jest szansa, zależy kiedy tą owu miałam. No w każdym razie na pewno byłyby to okolice 12

Cytat:
Napisane przez colorblue Pokaż wiadomość
To samo Maru wcześniej odpisałam Chyba jednak to był sen proroczy. A do tego wychodzi na to,że jakby i mi sie w tym cyklu udało to też data wychodzi na 12.05.2013r
Maru chyba miałyśmy jednocześnie @ 6 sierpnia??
Sorki właśnie się zorientowałam że byłby to 13 maj
Ja miałam 3 sierpnia, ale mam trochę dłuższe cykle.
@ (nie)spodziewam się takna 1-2 września.

W każdym razie u mnie już lpeiej, zbiłam gorączkę do 37,2. Trochę tylko ejstem słaba.

... z drugiej strony tak zachorować w lecie? Żadnej epidemii wirusowej nie ma.. nie wiem no.
__________________
Gdyby wybory miały coś zmienić już dawno byłyby zakazane ...

Edytowane przez MarudexuS
Czas edycji: 2012-08-25 o 15:04
MarudexuS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-25, 15:18   #432
mooonis17
Raczkowanie
 
Avatar mooonis17
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Ch-ce
Wiadomości: 282
GG do mooonis17
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Witaj w naszym gronie Skierka

Iza
ja myślę że można już ci gratulować u mnie też był cień cienia i już myślałam że sobie wmawiam i co?2 dni później grube 2 kreski!!
Także trzymam kciuki za Ciebie żeby @ nie przyszła
mooonis17 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-25, 17:17   #433
IsiaG
Zadomowienie
 
Avatar IsiaG
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 1 970
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Cytat:
Napisane przez MarudexuS Pokaż wiadomość
Cześć dziewczynki
Ja to mam pecha jakiegoś już wczoraj czułam się trochę nie teges no ale myślałam, że to z niewyspania.
Koło 23 poszłam spać i się zaczęło ... dreszcze, zimno, wszystko boli jak na grypę. Masakra.
W nocy obudziłam się na siku a baniak miałam taki jkaiś ciężki
Rano zmierzyłam temp jak zwykle a tu 38
Jest mi źle, bolą mnie plecy, głowa, jestem mega słaba.
Dobrze,ze w końcu nie dziś te okna będą robić. Bo bym chyba nie wyrobiła
Wzięłam sobie apap i rutinoscorbin, nie wiem co więcej wziać ...
Maru - jak Ci nie przejdzie to Ty lepiej idź do lekarza. Objawy masz jak na grypę, albo może toxo przechodzisz? Tak z niczego możne być wirus. Wystarczy, że ktoś kichnie. Także nie lekceważ jak nie minie.

Cytat:
Napisane przez ...Skierka... Pokaż wiadomość
Witam Was
właśnie natrafiłam na ten wątek i chciałabym do Was dołączyć, bo dobrze czasem podzielić sie myślami z kimś, kto ma je podobne i jest w podobnej sytuacji i na podobnym etapie

Mam 27 lat i jestem już 4 lata po ślubie. Na początku roku dojrzałam do świadomości że to już najwyższy czas na podjęcie decyzji o dzieciątku, jednak starania zaczely sie dopiero od maja. I tak jak pisałyście... już wtedy chciałabym mieć je od razu i mimo że są jednak jakieś obawy że jak to będzie, czy sobie damy rade, czy to faktycznie już ten moment... to mam nadzieje że są naturalne...
Jednak jak narazie te trzy próby nic nie dały teraz jest właśnie czas dalszych starań (13 d.c.) o których ewentualnych efektach dowiemy sie w polowie września, jednak juz nie mam w to takiej wiary jak na początku, dotarło do mnie że nie jest to takie proste jakby sie wydawało...

za pierwszym razem byłam prawie przekonana że coś sie dzieje (być może to podświadomie), ale wtedy mialam kłucia jajnika, jakos niedobrze czułam się od pasty do zębów ?, poza tym przy koszeniu trawy myslalam ze padne od strasznego zapachu paliwa z kosiarki, ktorego nikt prawie nie czuł... a jednak nic sie nie stało, @ przyszla idealnie co do dnia. Teraz mam już troszke mniej wiary, no ale może sie uda...?

a jak przebiega wasze podejście do prób, bądź w przypadku Was którym sie udało, jak długo trwały starania?

Pozdrawiam Was i trzymam kciuki za Wasze obecne lub niedługie fasoleczki
i witam Was jeszcze raz
Witaj. Wszystkie jak jeden mąż (albo jedna żona), powiem Ci - skąd my to znamy? Chyba nie ma tu osoby, która by sobie nie wkręcała objawów ciąży. My z małżem staraliśmy się 6 miesięcy w 7 zatrybiłam. Starania były od stycznia i zanim dostałam okres, to już WIEDZIAŁAM, że na pewno jestem w ciąży. Zrobiłam test rano, 1 krecha, wieczorem przyszła@. A objawy ciągle były. Potem już zaczynasz je ignorować, już się tak nie nakręcasz. Nakręcasz tak, ale już tak nie schizujesz. ze tak powiem, to przychodzi z wiekiem. I każdy okres witany jest tak samo .
Dziewczynki - nie martwcie się, na każdego, każdą przyjdzie czas. Ja twierdziłam, że będę ostatnią osobą na tym wątku, która zajdzie, albo i nie zajdzie. Też traciłam nadzieje, jeszcze jak mi endokrynolog powiedziała, że mam za wysoką prl to już w ogóle sobie odpuściłam z liczeniem, mierzeniem, macaniem. I stało się to właśnie wtedy. Jestem obecnie w końcówce 11 tygodnia.

Dziś zadzwoniła do mnie siostra i dowiedziałam się, że nasza bratowa jest w szpitalu zakaźnym. Podejrzewają zapalenie opon mózgowych. Kłuli ją dziś 7 razy aby pobrać z kręgosłupa płyn do badania i nie mogli trafić. Jutro znowu będą ją kłuć. A ja nawet nie mogę jej odwiedzić. Tak mi przykro, dzwoniłam do niej, to ma taki markotny głos. Jej synek 2 i pół roczka został z tatusiem, mają jeszcze córeczkę 9 lat. Jak jej musi być ciężko. Jutro wyjeżdżając stąd jadę do nich i zobaczę czy może będę mogła jakoś pomóc.
__________________

Chcę słyszeć Twój głośny śmiech, ciągle pamiętać każdą łzę i wszystkie Twoje smutki.
Chcę grać kołysanki do snu póki nie zaśniesz słodko znów
Maleńka i bezbronna
Szybko tak ucieka czas, cenny czas


córeczka



IsiaG jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-25, 17:58   #434
banka26
Zakorzenienie
 
Avatar banka26
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 4 218
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Cytat:
Napisane przez IsiaG Pokaż wiadomość
Maru - jak Ci nie przejdzie to Ty lepiej idź do lekarza. Objawy masz jak na grypę, albo może toxo przechodzisz? Tak z niczego możne być wirus. Wystarczy, że ktoś kichnie. Także nie lekceważ jak nie minie.



Witaj. Wszystkie jak jeden mąż (albo jedna żona), powiem Ci - skąd my to znamy? Chyba nie ma tu osoby, która by sobie nie wkręcała objawów ciąży. My z małżem staraliśmy się 6 miesięcy w 7 zatrybiłam. Starania były od stycznia i zanim dostałam okres, to już WIEDZIAŁAM, że na pewno jestem w ciąży. Zrobiłam test rano, 1 krecha, wieczorem przyszła@. A objawy ciągle były. Potem już zaczynasz je ignorować, już się tak nie nakręcasz. Nakręcasz tak, ale już tak nie schizujesz. ze tak powiem, to przychodzi z wiekiem. I każdy okres witany jest tak samo .
Dziewczynki - nie martwcie się, na każdego, każdą przyjdzie czas. Ja twierdziłam, że będę ostatnią osobą na tym wątku, która zajdzie, albo i nie zajdzie. Też traciłam nadzieje, jeszcze jak mi endokrynolog powiedziała, że mam za wysoką prl to już w ogóle sobie odpuściłam z liczeniem, mierzeniem, macaniem. I stało się to właśnie wtedy. Jestem obecnie w końcówce 11 tygodnia.

Dziś zadzwoniła do mnie siostra i dowiedziałam się, że nasza bratowa jest w szpitalu zakaźnym. Podejrzewają zapalenie opon mózgowych. Kłuli ją dziś 7 razy aby pobrać z kręgosłupa płyn do badania i nie mogli trafić. Jutro znowu będą ją kłuć. A ja nawet nie mogę jej odwiedzić. Tak mi przykro, dzwoniłam do niej, to ma taki markotny głos. Jej synek 2 i pół roczka został z tatusiem, mają jeszcze córeczkę 9 lat. Jak jej musi być ciężko. Jutro wyjeżdżając stąd jadę do nich i zobaczę czy może będę mogła jakoś pomóc.
Oby tak bylo jak mowisz, w sumie zazwyczaj tak jest jak czlowiek odpuszcza nie mysli to wtedy niespodziewanie zjawia sie ...
Juz niedlugo wrzesien - szkola to nie bede pewnie tak myslal\
__________________
testowanie było 4x II słabe kreseczki Michaś
http://suwaczki.maluchy.pl/li-64773.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-64774.png
banka26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-25, 18:12   #435
partytura
Zadomowienie
 
Avatar partytura
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: 2ga strona kabla ;) [Lubuskie]
Wiadomości: 1 220
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Cytat:
Napisane przez banka26 Pokaż wiadomość
(...)
W razie czego od dzis papieroski poszly w zapomnienie - mam nadzieje ze wytrwam bo podejrzewam ze bedzie ciezko, jak wytrwam do spodziewanej @ a jej nie bedzie, to bedzie motywowalo i mysle ze wtedy z fasolinka w brzusiu bedzie lżej.
(...)
Brawo! Trzymam za Ciebie kciuki i wiem, że się da! Bo kiedyś paliłam parę lat pod rząd. Fakt faktem, że nie umiem się uzależnić od substancji, żadnej się nie udało mną zawładnąć ważniejsi dla mnie są ludzie i to kontakt z nimi i jego zerwanie jest dla mnie cięższe... Bawiłam się nikotyną nie ona mną, nie musiałam palić tuż po wstaniu, kawie czy posiłku.. to była czysta odskocznia i zajęcie czasu. Dziś tego nie potrzebuję pomimo, że czasu mam duuużo więcej do zagospodarowania jako osoba poszukująca pracy. Także dasz radę kochana, i możesz być dumna, że podjęłaś to wyzwanie!

Cytat:
Napisane przez Atena564 Pokaż wiadomość
Dla mnie to też skompikowane grunt kochana że fasolka jest i tylko trzeba się cieszyć, a że gin mówi że to dany tydzień ciąży to jeszcze lepiej, bliżej do porodu
Hehe, to samo pomyślałam, że o, fajnie, to już bliżej
Cytat:
Napisane przez colorblue Pokaż wiadomość
Tak jak piszecie dziewczyny- tygodnie ciąży zaczynamy liczyć od 1 dnia ostatniej miesiączki A na usg przeważnie wychodzi 2 tygodnie mniej bo wtedy mniej wiecej doszło do zapłodnienia

A ja od wczoraj zaczęłam łykać kwas foliowy
(...)
Liczenie tyg. liczeniem i kiedy już wczoraj wieczorem sądziłam, że wszystko ogarnęłam to dziś rańcem okazuje się, że.. nie.. no patrzcie..
http://parenting.pl/kalkulator-ciazy-porodu.html to jest link do tego kalkulatora ciąży. Wklepałam 28.06.2012 jako ostatnią miesiączkę i czas trwania cyklu jako 32 dni. Wyłazi 7 tydzień i 6 dzień, a poniżej jest opcja "w którym tygodniu ciąży będziesz danego dnia" i jak wklepuję dzisiejszą datę to wyłazi już 5 tydzień 6 dzień.. nie kumam tego.. Jedyne wyjaśnienie to chyba te orientacyjne 2 tyg. od 1 tyg. ciąży do dnia zapłodnienia, NO ALE.. gdy czytam ' w którym jesteś tyg.' i ' w którym będziedz' z dzisiejszą datą to logicznie rzecz biorąc termin powinien być jednakowy.. czy może ja już na mózg dostałam?
Z ciekawości skoro pierwsze dane wskazują tam na 7 tydzień w polu jeszcze niżej "którego dni będziesz w określonym tyg. ciąży "wklepałam ten 7 tydzień i wyskakuje informacja, ze będę w nim 2 Września.. hahahaNo jak dla mnie - same rozbieżności i zezłościło mnie to.
A co do kwasu - dobre posunięcie

Cytat:
Napisane przez MarudexuS Pokaż wiadomość
Cześć dziewczynki
Ja to mam pecha jakiegoś już wczoraj czułam się trochę nie teges no ale myślałam, że to z niewyspania.
Koło 23 poszłam spać i się zaczęło ... dreszcze, zimno, wszystko boli jak na grypę. Masakra.
W nocy obudziłam się na siku a baniak miałam taki jkaiś ciężki
Rano zmierzyłam temp jak zwykle a tu 38
Jest mi źle, bolą mnie plecy, głowa, jestem mega słaba.
Dobrze,ze w końcu nie dziś te okna będą robić. Bo bym chyba nie wyrobiła
Wzięłam sobie apap i rutinoscorbin, nie wiem co więcej wziać ...
3mam kciuki za wiadomo jakie rozwiązanie sytuacji A jak wypadnie na inną to szybko wracaj do zdrowia
Cytat:
Napisane przez ...Skierka... Pokaż wiadomość
Witam Was
właśnie natrafiłam na ten wątek i chciałabym do Was dołączyć, bo dobrze czasem podzielić sie myślami z kimś, kto ma je podobne i jest w podobnej sytuacji i na podobnym etapie

Mam 27 lat i jestem już 4 lata po ślubie. Na początku roku dojrzałam do świadomości że to już najwyższy czas na podjęcie decyzji o dzieciątku, jednak starania zaczely sie dopiero od maja. I tak jak pisałyście... już wtedy chciałabym mieć je od razu i mimo że są jednak jakieś obawy że jak to będzie, czy sobie damy rade, czy to faktycznie już ten moment... to mam nadzieje że są naturalne...
Jednak jak narazie te trzy próby nic nie dały teraz jest właśnie czas dalszych starań (13 d.c.) o których ewentualnych efektach dowiemy sie w polowie września, jednak juz nie mam w to takiej wiary jak na początku, dotarło do mnie że nie jest to takie proste jakby sie wydawało...

za pierwszym razem byłam prawie przekonana że coś sie dzieje (być może to podświadomie), ale wtedy mialam kłucia jajnika, jakos niedobrze czułam się od pasty do zębów ?, poza tym przy koszeniu trawy myslalam ze padne od strasznego zapachu paliwa z kosiarki, ktorego nikt prawie nie czuł... a jednak nic sie nie stało, @ przyszla idealnie co do dnia. Teraz mam już troszke mniej wiary, no ale może sie uda...?

a jak przebiega wasze podejście do prób, bądź w przypadku Was którym sie udało, jak długo trwały starania?

Pozdrawiam Was i trzymam kciuki za Wasze obecne lub niedługie fasoleczki
i witam Was jeszcze raz

Cytat:
Napisane przez banka26 Pokaż wiadomość
Witam, ja tez tu nowa jestem Ja mam 6 -letniego synka i z nim starałam sie 3 cykle , ale jakos mniej swiadomie to robilismy niz teraz i bardziej spontanicznie chyba, a teraz pomimo ze to 1 cykl , i wiem ze moge nawet rok sie starac i nic to jakos chyba mozg kobiety tak dziala ze nie darady sie nie nakrecac ja tez mam juz jakies klucia w brzuchu - pewnie to symptom bardziej emocjonalny niz fizyczny .... Mam cicha nadzieje ze fasolinka zagniezdza sie w brzusiu)
poki co staram sie nie myslec za duzo i znajduje sobie robote w domu ... juz wysprzatalam cala i mysle jeszcze o myciu okien heheh to pomaga na chwile sie zapomina
Witajcie wśród nas , no i oczywiście miłych podejść!
Cytat:
Napisane przez IsiaG Pokaż wiadomość
Maru - jak Ci nie przejdzie to Ty lepiej idź do lekarza. Objawy masz jak na grypę, albo może toxo przechodzisz? Tak z niczego możne być wirus. Wystarczy, że ktoś kichnie. Także nie lekceważ jak nie minie.



Witaj. Wszystkie jak jeden mąż (albo jedna żona), powiem Ci - skąd my to znamy? Chyba nie ma tu osoby, która by sobie nie wkręcała objawów ciąży. My z małżem staraliśmy się 6 miesięcy w 7 zatrybiłam. Starania były od stycznia i zanim dostałam okres, to już WIEDZIAŁAM, że na pewno jestem w ciąży. Zrobiłam test rano, 1 krecha, wieczorem przyszła@. A objawy ciągle były. Potem już zaczynasz je ignorować, już się tak nie nakręcasz. Nakręcasz tak, ale już tak nie schizujesz. ze tak powiem, to przychodzi z wiekiem. I każdy okres witany jest tak samo .
Dziewczynki - nie martwcie się, na każdego, każdą przyjdzie czas. Ja twierdziłam, że będę ostatnią osobą na tym wątku, która zajdzie, albo i nie zajdzie. Też traciłam nadzieje, jeszcze jak mi endokrynolog powiedziała, że mam za wysoką prl to już w ogóle sobie odpuściłam z liczeniem, mierzeniem, macaniem. I stało się to właśnie wtedy. Jestem obecnie w końcówce 11 tygodnia.

(...)
Same prawdy.. a historia z opisem Twojego przypadku to już uwieńczenie mądrych wypowiedzi Niezbadane są wyroki boskie. Sama babeczka z apteki wspomniała mi gdy byłam zapytać o ceny testów ciążowych o swej koleżance, której po spojrzeniu na wyniki powiedziano ABSOLUTNIE nie, i co ? I jest kobiecina w ciąży. Zresztą - ja też mam hormonalne niedogodności i proszę.. zaskoczyłam. Także zapomnijcie ( na tyle na ile się da oczywiście, bo wiem jak jest po sobie samej ) o minusach i ujmach odejmujących wiarę, bo można je jak się okazuje włożyć między bajki!
__________________

Jesteśmy tu m.in. po to by pomagać sobie nawzajem

partytura jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-25, 18:18   #436
banka26
Zakorzenienie
 
Avatar banka26
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 4 218
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Cytat:
Napisane przez partytura Pokaż wiadomość
Brawo! Trzymam za Ciebie kciuki i wiem, że się da! Bo kiedyś paliłam parę lat pod rząd. Fakt faktem, że nie umiem się uzależnić od substancji, żadnej się nie udało mną zawładnąć ważniejsi dla mnie są ludzie i to kontakt z nimi i jego zerwanie jest dla mnie cięższe... Bawiłam się nikotyną nie ona mną, nie musiałam palić tuż po wstaniu, kawie czy posiłku.. to była czysta odskocznia i zajęcie czasu. Dziś tego nie potrzebuję pomimo, że czasu mam duuużo więcej do zagospodarowania jako osoba poszukująca pracy. Także dasz radę kochana, i możesz być dumna, że podjęłaś to wyzwanie!
Dzieki dzieki... no to masz lepiej w sumie mi tez pare razy udalo sie zapomiec o paleniu na pare miesiecy , moze tym razem bedzie na zawsze.
__________________
testowanie było 4x II słabe kreseczki Michaś
http://suwaczki.maluchy.pl/li-64773.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-64774.png
banka26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-25, 18:44   #437
MarudexuS
Zakorzenienie
 
Avatar MarudexuS
 
Zarejestrowany: 2003-12
Lokalizacja: Boat City
Wiadomości: 5 420
GG do MarudexuS
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Hehe Partytura, jak wklepię w ten kalkulator datę @ i 30 dni cykl to wyskakuje dokładnie 12 maj i data zaciążenia 19 sierpień, czyli dzień kiedy podejrzewałam owu ... no jaja.
__________________
Gdyby wybory miały coś zmienić już dawno byłyby zakazane ...
MarudexuS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-25, 18:46   #438
colorblue
Zakorzenienie
 
Avatar colorblue
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 3 394
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Cytat:
Napisane przez MarudexuS Pokaż wiadomość
Hehe Partytura, jak wklepię w ten kalkulator datę @ i 30 dni cykl to wyskakuje dokładnie 12 maj i data zaciążenia 19 sierpień, czyli dzień kiedy podejrzewałam owu ... no jaja.
Maru dawaj no link do tego kalkulatora,którego Ty użyłaś. Sprawdze na nim z ciekawości jaką date zapłodnienia mi pokaże. Czy pokryje się z tym kiedy podejżewałam owu
__________________
START 64,7 kg
CEL 52 kg
OBECNIE 60,6 kg


min sierpnień 520/1000
Minuty lipiec 610/1000
Minuty CZERWIEC : 1205 /1000
Minuty MAJ: 1005 min/1000
colorblue jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-25, 19:04   #439
partytura
Zadomowienie
 
Avatar partytura
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: 2ga strona kabla ;) [Lubuskie]
Wiadomości: 1 220
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Cytat:
Napisane przez banka26 Pokaż wiadomość
Dzieki dzieki... no to masz lepiej w sumie mi tez pare razy udalo sie zapomiec o paleniu na pare miesiecy , moze tym razem bedzie na zawsze.
Rozpocznij to inną metodą. Skoro zależy Ci na bejbiszczku to może taką - pomyśl, że on czeka, aż mama nie będzie kopciła choć o m-c dłużej niż dotychczasz. Wtedy się ujawni A co! Jak już wkręcać to pożytecznie! On taki ma plan i licho wie, może plan ma dobry? Toksyny wyfruną, a fasolki ich nie lubią
Cytat:
Napisane przez MarudexuS Pokaż wiadomość
Hehe Partytura, jak wklepię w ten kalkulator datę @ i 30 dni cykl to wyskakuje dokładnie 12 maj i data zaciążenia 19 sierpień, czyli dzień kiedy podejrzewałam owu ... no jaja.
MarudexuS, bo kalkulator liczy bankowo wg tzw. książkowej metody termin na owulację (która wiadomo nie -musi być idealna skoro babki zaciążąją, w więc mają owu w dziwnych porach) Mi wylicza datę potencjalnego zapłodnienia taką gdy byłam z TŻ w różnych miastach więc książkowo być nie mogło Oczywistym jest, że jajo musiało mieć swoje widzi mi się i zaczekało sobie na swój dzień
Cytat:
Napisane przez colorblue Pokaż wiadomość
Maru dawaj no link do tego kalkulatora,którego Ty użyłaś. Sprawdze na nim z ciekawości jaką date zapłodnienia mi pokaże. Czy pokryje się z tym kiedy podejżewałam owu
Link jest w mojej wypowiedzi tam wyżej, stąd go ma Maru
__________________

Jesteśmy tu m.in. po to by pomagać sobie nawzajem


Edytowane przez partytura
Czas edycji: 2012-08-25 o 19:07
partytura jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-26, 08:13   #440
colorblue
Zakorzenienie
 
Avatar colorblue
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 3 394
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Witam się z rana w te deszczowa niedziele. Przynajmniej na DŚ jest deszczowo strasznie:/

Poraz kolejny się okazuje że cierpliwość jednak popłaca...
Nie wiem jaki dziad mnie pokusił,żeby z rana robić test
Zmarnowałam tylko ostatni jaki miałam w domu
No oczywiście I krecha. Niby pod światło dzienne jak popatrze i dobrze sie przypatrze to jakiś cień cienia jest.. Ale raczej to mój wymysł tylko niestety. Dla mnie taki cień z cienia cienia się nie liczy
Dzisiaj 21 dzień cyklu. Od wczoraj bóli okresowych brak-były do piątku 19dc..
Za to kłuje mnie w jajnikach, a bardziej w prawym no i piersi strasznie bolą i pieką Co prawda przed okresem też troszke bolą ale prawie wcale.
Nie będe się nakręcać,tymbardziej że test negatywny. Poczekam sobie do końca miesiąca. To jeszcze tydzień. Jak @ nie przyjdzie to zrobie test znowu.

Buzka dla wszystkich!!!
__________________
START 64,7 kg
CEL 52 kg
OBECNIE 60,6 kg


min sierpnień 520/1000
Minuty lipiec 610/1000
Minuty CZERWIEC : 1205 /1000
Minuty MAJ: 1005 min/1000
colorblue jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-26, 08:53   #441
MarudexuS
Zakorzenienie
 
Avatar MarudexuS
 
Zarejestrowany: 2003-12
Lokalizacja: Boat City
Wiadomości: 5 420
GG do MarudexuS
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Dzień dobry
A ja już zdrowa nie wiem co to mnie złapało, że po 1 dniu przeszło. Obudziłam się dziś jak nowo narodzona
Za to mój pech nie śpi - dziś rozciełam sobie palucha i to tak konkretnie, lało się jak cholera.
__________________
Gdyby wybory miały coś zmienić już dawno byłyby zakazane ...
MarudexuS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-26, 10:36   #442
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Cytat:
Napisane przez colorblue Pokaż wiadomość
Witam się z rana w te deszczowa niedziele. Przynajmniej na DŚ jest deszczowo strasznie:/

Poraz kolejny się okazuje że cierpliwość jednak popłaca...
Nie wiem jaki dziad mnie pokusił,żeby z rana robić test
Zmarnowałam tylko ostatni jaki miałam w domu
No oczywiście I krecha. Niby pod światło dzienne jak popatrze i dobrze sie przypatrze to jakiś cień cienia jest.. Ale raczej to mój wymysł tylko niestety. Dla mnie taki cień z cienia cienia się nie liczy
Dzisiaj 21 dzień cyklu. Od wczoraj bóli okresowych brak-były do piątku 19dc..
Za to kłuje mnie w jajnikach, a bardziej w prawym no i piersi strasznie bolą i pieką Co prawda przed okresem też troszke bolą ale prawie wcale.
Nie będe się nakręcać,tymbardziej że test negatywny. Poczekam sobie do końca miesiąca. To jeszcze tydzień. Jak @ nie przyjdzie to zrobie test znowu.

Buzka dla wszystkich!!!
hej
Jak bolą cie piersi to myśle że jest fasolka

Ja wczoraj byłam ze znajomymi na dniach naszego miasta.Fajnie było

Wczoraj też miałam plamienie różowe także jestem pewna że @ idzieNo trudno może w następnym cyklu się uda
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek

Edytowane przez iza243
Czas edycji: 2012-08-26 o 10:37
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-26, 11:26   #443
Mokka_83
Wtajemniczenie
 
Avatar Mokka_83
 
Zarejestrowany: 2012-04
Lokalizacja: duży pokój
Wiadomości: 2 154
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Cytat:
Napisane przez partytura Pokaż wiadomość
Cieszę się, że moje doedukowanie się mogło i Tobie pomóc
Szkoda tylko, że nadal zachodzę w głowę kiedy jajeczko zaskoczyło i jak to tak funkcjonuje, bo przecież jak sam mój dr powiedział są przypadki gdy kobiety współżyły i zaszły w ciążę w pierwszy lub ostatni dzień ciąży. Skoro blastocysta zaczyna istnieć w różnych tyg. ciąży to jak potem czytając np. 5 tydzień mieć odniesienie do tych samych opisów rozwoju i przeradzania się w zarodek itd. Troszkę tego nie kumam
partytura, gratuluję dedukcji Ja też jak zaczęliśmy konkretne staranka nie mogłam tego zakumać Moim zdaniem usg zawsze pokazuje kiedy faktycznie dzidzia została poczęta (czyli nie od terminu owu ale od terminu zapłodnienia) plus 2 tygodnie
Cytat:
Napisane przez colorblue Pokaż wiadomość
Tak jak piszecie dziewczyny- tygodnie ciąży zaczynamy liczyć od 1 dnia ostatniej miesiączki A na usg przeważnie wychodzi 2 tygodnie mniej bo wtedy mniej wiecej doszło do zapłodnienia
z tym się nie zgodze Sprzęt usg też dodaje te 2 tygodnie. A dlatego pomiędzy datą z tych wszystkich kalkulatorów a datą na usg wychodzą czasami kulkudniowe lub nawet tygodniowe rozbieżności, że kalendarze zakładają sztywną datę owulacji - a usg pokazuje kiedy faktycznie doszło do zapłodnienia Może tak na moim przykładzie, ponieważ ze względu na IUI wiem kiedy dokładnie co było: termin ostatniej miesiączki 14 czerwca. Termin owu oraz IUI 27 czerwca. A więc zgodnie z kalkulatorami przy 29dniowym cyklu wychodzi że dziś jestem w 10tyg 2 dniu. Ale na usg mi zawsze wychodzi ciążą o 2 dni mniejsza - czyli dziś 10tydzień sie skończył A więc z tego wynika, że pomimo, że owu była 27czerwca, to do zapłodnienia doszło 29 czerwca i tą datę bierze pod uwagę usg Mam nadzieję, że jasno napisałam
Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
Robiłam wczoraj ciażowy i wyszła bardzo jasna kreseczka cień cienia widoczna tylko pod światłoAle chyba przyjdzie @ bo już czuje takie przelewanie w brzuchu
iza, wiele dziewczyn które miało cieniutkie kreseczki jest dziś już w pokaźnej ciąży Więc trzymam kciuki :ciuki:
Cytat:
Napisane przez ruda_not_grazyna Pokaż wiadomość
Kochana, ja właśnie miałam podobnie, też wykryli mi konkretną bakterię, która była odporna na brane do tej pory leki, dostałam antybiotyk właśnie na tą konkretną bakterię, miałam zrobić kontrolny posiew a tu wyszło, że znów jakieś inne się tworzą :/ Wychodzi na to, że póki jestem na lekach to jest w miarę ok, wystarczy, że je odstawię i historia się powtarza.. Zobaczymy jak teraz pójdzie z tym leczeniem, jak znów to nic nie da to wybieram się do porządnego urologa..
Dziewczyny, z tymi bakteriami nie ma żartów. Moja koleżanka tak się męczy z nimi od 2 lat! Co się jednej pozbędzie to inną złapie. A chodzi po najlepszych lekarzach i kasy nie szczędzi. I biedulka chce już starać się o drugie dziecko, bo ma 37 lat, ale te świństwa nie chcą się od niej odczepić - a przecież nie będzie starała się zajść dopoki się nie wyleczy. Więc naprawdę trzeba jak najszybciej coś z tym robić, żeby potem nie bylo takiej sytuacji że przez takie coś trzezba czekać ze staraniem o dziecko
Cytat:
Napisane przez IsiaG Pokaż wiadomość
Dziś zadzwoniła do mnie siostra i dowiedziałam się, że nasza bratowa jest w szpitalu zakaźnym. Podejrzewają zapalenie opon mózgowych. Kłuli ją dziś 7 razy aby pobrać z kręgosłupa płyn do badania i nie mogli trafić. Jutro znowu będą ją kłuć. A ja nawet nie mogę jej odwiedzić. Tak mi przykro, dzwoniłam do niej, to ma taki markotny głos. Jej synek 2 i pół roczka został z tatusiem, mają jeszcze córeczkę 9 lat. Jak jej musi być ciężko. Jutro wyjeżdżając stąd jadę do nich i zobaczę czy może będę mogła jakoś pomóc.
biedna ta Twoja bratowa. Żeby tylko szybko do zdrowia wróciła
Cytat:
Napisane przez partytura Pokaż wiadomość
Liczenie tyg. liczeniem i kiedy już wczoraj wieczorem sądziłam, że wszystko ogarnęłam to dziś rańcem okazuje się, że.. nie.. no patrzcie..
http://parenting.pl/kalkulator-ciazy-porodu.html to jest link do tego kalkulatora ciąży. Wklepałam 28.06.2012 jako ostatnią miesiączkę i czas trwania cyklu jako 32 dni. Wyłazi 7 tydzień i 6 dzień, a poniżej jest opcja "w którym tygodniu ciąży będziesz danego dnia" i jak wklepuję dzisiejszą datę to wyłazi już 5 tydzień 6 dzień.. nie kumam tego.. Jedyne wyjaśnienie to chyba te orientacyjne 2 tyg. od 1 tyg. ciąży do dnia zapłodnienia, NO ALE.. gdy czytam ' w którym jesteś tyg.' i ' w którym będziedz' z dzisiejszą datą to logicznie rzecz biorąc termin powinien być jednakowy.. czy może ja już na mózg dostałam?
Z ciekawości skoro pierwsze dane wskazują tam na 7 tydzień w polu jeszcze niżej "którego dni będziesz w określonym tyg. ciąży "wklepałam ten 7 tydzień i wyskakuje informacja, ze będę w nim 2 Września.. hahahaNo jak dla mnie - same rozbieżności i zezłościło mnie to.
no coś nie tak z tym kalkulatorem Brak w nim konsekwencji
Cytat:
Napisane przez MarudexuS Pokaż wiadomość
Hehe Partytura, jak wklepię w ten kalkulator datę @ i 30 dni cykl to wyskakuje dokładnie 12 maj i data zaciążenia 19 sierpień, czyli dzień kiedy podejrzewałam owu ... no jaja.
Maru... kurcze ale by było, jakby to było TO
Cytat:
Napisane przez partytura Pokaż wiadomość
MarudexuS, bo kalkulator liczy bankowo wg tzw. książkowej metody termin na owulację (która wiadomo nie -musi być idealna skoro babki zaciążąją, w więc mają owu w dziwnych porach) Mi wylicza datę potencjalnego zapłodnienia taką gdy byłam z TŻ w różnych miastach więc książkowo być nie mogło Oczywistym jest, że jajo musiało mieć swoje widzi mi się i zaczekało sobie na swój dzień
chyba faktycznie tak jest z tymi kalkulatorami jak piszesz, tzn - jeśli kobieta wpisuje 28dniowy cykl, to kalkulator zakłada że owu była w 14 dc, jeśli 29dniowy cykl, to owu w 15 dc... itd... A to przecież nie zawsze tak nampada
Cytat:
Napisane przez colorblue Pokaż wiadomość
Witam się z rana w te deszczowa niedziele. Przynajmniej na DŚ jest deszczowo strasznie:/

Poraz kolejny się okazuje że cierpliwość jednak popłaca...
Nie wiem jaki dziad mnie pokusił,żeby z rana robić test
Zmarnowałam tylko ostatni jaki miałam w domu
No oczywiście I krecha. Niby pod światło dzienne jak popatrze i dobrze sie przypatrze to jakiś cień cienia jest.. Ale raczej to mój wymysł tylko niestety. Dla mnie taki cień z cienia cienia się nie liczy
Dzisiaj 21 dzień cyklu. Od wczoraj bóli okresowych brak-były do piątku 19dc..
Za to kłuje mnie w jajnikach, a bardziej w prawym no i piersi strasznie bolą i pieką Co prawda przed okresem też troszke bolą ale prawie wcale.
Nie będe się nakręcać,tymbardziej że test negatywny. Poczekam sobie do końca miesiąca. To jeszcze tydzień. Jak @ nie przyjdzie to zrobie test znowu.

Buzka dla wszystkich!!!
potwierdzam, że na DŚ deszczowo
A co do wyniku testu... jesteś dopiero w 21 dniu! Zdecydowanie za wcześnie
__________________
Leonek
Mokka_83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-26, 11:43   #444
colorblue
Zakorzenienie
 
Avatar colorblue
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 3 394
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Heloł laseczki!

Mokka no wiem,że może i za szybko i zła jestem na siebie
Ale brałam pod uwagę,że ostatni cykl trwał 22 dni. Więc postanowiłam zatestować. Zdaję sobie sprawę,że to wszystko po tabsach i że ten cykl z kolei może być dłuższy od poprzedniego. Przytulanka były w tym cyklu 3 razy pełne w odstępach tygodniowych. Czyli odpowiednio 6,12 i bodajże 18 dc. Także a nóż widelec się jednak udało nawet jak cykl się troszke wydłuży:P
Dzisiaj poprawimy co by nie było

Maru współczuję pecha, mój też dzielnie mi towarzyszy
A co do jednodniowej "choroby" to może zagnieżdżenie? Ponoć wtedy gwałtownie spada odporność organizmu i wogóle w tym dniu kobieta może czuć się źle i mega osłabiona. Dalej mocno i nie zmiennie trzymam za Ciebie kciuki. Jak ten sen okaże się proroczy to chyba padne z wrażenia

U nas brzydkiej pogody ciąg dalszy:/ rosołek już mężuś zgotował jak co niedziele To jego danie. Owszem ja umiem gotować wszystko, ale rosół to jego pasja eheheh. A ja tam się cieszę,że chociaż niedziele mam wolną prawie od garów.
Na drugie robie Pomysł na karkówkę. Czyli karkóweczka zapiekana z ziemniakami,papryka,cebul a,marchewka.

Wczoraj robiłam sałatkę z zupek chińskich. Mniam. Chce któraś???

Młodszy syn mi gorączkuje od wczoraj wieczora narazie zbijam mu okładami zimnymi i raz podałam ibufen. W razie czego czopki też mam. Jutro do lekarza... ehhh jak nie urok to sraczka normalnie

Iza różowe plamienia to nie @ Może to implantacja? Trzymam kciuki
__________________
START 64,7 kg
CEL 52 kg
OBECNIE 60,6 kg


min sierpnień 520/1000
Minuty lipiec 610/1000
Minuty CZERWIEC : 1205 /1000
Minuty MAJ: 1005 min/1000
colorblue jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-26, 12:22   #445
partytura
Zadomowienie
 
Avatar partytura
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: 2ga strona kabla ;) [Lubuskie]
Wiadomości: 1 220
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Cytat:
Napisane przez colorblue Pokaż wiadomość
(...)
Poraz kolejny się okazuje że cierpliwość jednak popłaca...
Nie wiem jaki dziad mnie pokusił,żeby z rana robić test
Zmarnowałam tylko ostatni jaki miałam w domu
No oczywiście I krecha. Niby pod światło dzienne jak popatrze i dobrze sie przypatrze to jakiś cień cienia jest.. Ale raczej to mój wymysł tylko niestety. Dla mnie taki cień z cienia cienia się nie liczy
Dzisiaj 21 dzień cyklu. Od wczoraj bóli okresowych brak-były do piątku 19dc..
Za to kłuje mnie w jajnikach, a bardziej w prawym no i piersi strasznie bolą i pieką Co prawda przed okresem też troszke bolą ale prawie wcale.
Nie będe się nakręcać,tymbardziej że test negatywny. Poczekam sobie do końca miesiąca. To jeszcze tydzień. Jak @ nie przyjdzie to zrobie test znowu.
(...)
Miałam podobnie i też nie spodziewałam się pasażera, a jednak. Może i piersi nie piekły, ale zdecydowanie czułam je bardziej niż przy miesiączkach, przy których od paru lat siedziały niemal cicho. Tak więc wszystko się może zdarzyć uzbrój się w cierpliwość, może coś z tego wyjdzie

Cytat:
Napisane przez MarudexuS Pokaż wiadomość
Dzień dobry
A ja już zdrowa nie wiem co to mnie złapało, że po 1 dniu przeszło. Obudziłam się dziś jak nowo narodzona
Za to mój pech nie śpi - dziś rozciełam sobie palucha i to tak konkretnie, lało się jak cholera.
Uuuaaaa, biedna Oby się paluszek prędko zagoił! A co do zdrówka to dobrze, że już lepiej. No i dobrze by było gdyby był to objaw uzasadniony wiadomo czym..może może...
Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
hej
Jak bolą cie piersi to myśle że jest fasolka
(...)
Po moich ostatnich doświadczeniach też mam takie myśli, pożyjemy, zobaczymy (Oby fajne usg )
Cytat:
Napisane przez Mokka_83 Pokaż wiadomość
partytura, gratuluję dedukcji Ja też jak zaczęliśmy konkretne staranka nie mogłam tego zakumać Moim zdaniem usg zawsze pokazuje kiedy faktycznie dzidzia została poczęta (czyli nie od terminu owu ale od terminu zapłodnienia) plus 2 tygodnie

z tym się nie zgodze Sprzęt usg też dodaje te 2 tygodnie. A dlatego pomiędzy datą z tych wszystkich kalkulatorów a datą na usg wychodzą czasami kulkudniowe lub nawet tygodniowe rozbieżności, że kalendarze zakładają sztywną datę owulacji - a usg pokazuje kiedy faktycznie doszło do zapłodnienia Może tak na moim przykładzie, ponieważ ze względu na IUI wiem kiedy dokładnie co było: termin ostatniej miesiączki 14 czerwca. Termin owu oraz IUI 27 czerwca. A więc zgodnie z kalkulatorami przy 29dniowym cyklu wychodzi że dziś jestem w 10tyg 2 dniu. Ale na usg mi zawsze wychodzi ciążą o 2 dni mniejsza - czyli dziś 10tydzień sie skończył A więc z tego wynika, że pomimo, że owu była 27czerwca, to do zapłodnienia doszło 29 czerwca i tą datę bierze pod uwagę usg Mam nadzieję, że jasno napisałam
(...)
no coś nie tak z tym kalkulatorem Brak w nim konsekwencji

Maru... kurcze ale by było, jakby to było TO

chyba faktycznie tak jest z tymi kalkulatorami jak piszesz, tzn - jeśli kobieta wpisuje 28dniowy cykl, to kalkulator zakłada że owu była w 14 dc, jeśli 29dniowy cykl, to owu w 15 dc... itd... A to przecież nie zawsze tak nampada

potwierdzam, że na DŚ deszczowo
A co do wyniku testu... jesteś dopiero w 21 dniu! Zdecydowanie za wcześnie
Mokka jesteś genialna Bo jak czytam, że usg u lekarza też dodaje 2 tyg. to od razu wszystko mi się układa w spójną całość Dlaczego? Ano dlatego, że pokazało 6tyg. i 1 dzień, ja obstawiałam 4 i se myślę - no ale jak, ginekologiczne usg i źle pokazuje? No,a teraż pasowało by takie "6" jak ulał w sumie, bo był 22 Sierpnia, a ja z kochaniem moim byłam 20/21/22 Lipca. Owulacja wyliczeniowo wychodzi prędzej, ale mam wyliczenia w nosie, i jestem jej wdzięczna, że zaczekała, hehe...

A te kalkulatory z sieci faktycznie mącą w głowie, popieram Weszłam na suwaczek by ustawić go sobie i co? Tam mi wyłazi 8tyg. , na tym, którego link wcześniej zostawiłam wychodziło 7 ( lub 5 ) i drażni mnie to już cholipcia! Dlatego ustawiłam sobie suwaczek bez tygodni tylko z m-cami i dniami do narodzin. I tu był szok, bo pierw myślę - błąd! A później.. dotarło do mnie, że jeśli to faktycznie miałoby być już 4 Kwietnia to to jest 7 m-cy i niewiele dni... Dacie wiarę?!

Cytat:
Napisane przez colorblue Pokaż wiadomość
(...)

U nas brzydkiej pogody ciąg dalszy:/ rosołek już mężuś zgotował jak co niedziele. To jego danie. Owszem ja umiem gotować wszystko, ale rosół to jego pasja eheheh. A ja tam się cieszę,że chociaż niedziele mam wolną prawie od garów.
Na drugie robie Pomysł na karkówkę. Czyli karkóweczka zapiekana z ziemniakami,papryka,cebul a,marchewka.

Wczoraj robiłam sałatkę z zupek chińskich. Mniam. Chce któraś???

Młodszy syn mi gorączkuje od wczoraj wieczora (...)
(...)
U mnie słonko, aż za dużo, bo wczoraj rano doszłam do wniosku, że jednak po wstaniu czuję się lekko odmiennie, jakby mi coś siedziało w gardle, więc to taka namiastka ciążowych mdłości u mnie chyba Tak lekko mi niedobrze.. A w dodatku mam pokój z balkonem i słońce nagrzewa wnętrze, przez co i ciepło i lekko duszno i jakoś tak.. niefajnie..

Męża masz kochanego i zdolnego, tylko pozazdrościć Mój wuja też odkąd pamiętam w niedziele zajmuje cioci gary i robi rosołki hehe! Smacznego! Saka narobiłaś, mmm... Sałatki chętnie bym spróbowała choćby z czystej ciekawości No i mam nadzieję, że dzieciaczek szybko Ci wróci do zdrowia
__________________

Jesteśmy tu m.in. po to by pomagać sobie nawzajem

partytura jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-26, 12:45   #446
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Cytat:
Napisane przez colorblue Pokaż wiadomość
Heloł laseczki!

Mokka no wiem,że może i za szybko i zła jestem na siebie
Ale brałam pod uwagę,że ostatni cykl trwał 22 dni. Więc postanowiłam zatestować. Zdaję sobie sprawę,że to wszystko po tabsach i że ten cykl z kolei może być dłuższy od poprzedniego. Przytulanka były w tym cyklu 3 razy pełne w odstępach tygodniowych. Czyli odpowiednio 6,12 i bodajże 18 dc. Także a nóż widelec się jednak udało nawet jak cykl się troszke wydłuży:P
Dzisiaj poprawimy co by nie było

Maru współczuję pecha, mój też dzielnie mi towarzyszy
A co do jednodniowej "choroby" to może zagnieżdżenie? Ponoć wtedy gwałtownie spada odporność organizmu i wogóle w tym dniu kobieta może czuć się źle i mega osłabiona. Dalej mocno i nie zmiennie trzymam za Ciebie kciuki. Jak ten sen okaże się proroczy to chyba padne z wrażenia

U nas brzydkiej pogody ciąg dalszy:/ rosołek już mężuś zgotował jak co niedziele To jego danie. Owszem ja umiem gotować wszystko, ale rosół to jego pasja eheheh. A ja tam się cieszę,że chociaż niedziele mam wolną prawie od garów.
Na drugie robie Pomysł na karkówkę. Czyli karkóweczka zapiekana z ziemniakami,papryka,cebul a,marchewka.

Wczoraj robiłam sałatkę z zupek chińskich. Mniam. Chce któraś???

Młodszy syn mi gorączkuje od wczoraj wieczora narazie zbijam mu okładami zimnymi i raz podałam ibufen. W razie czego czopki też mam. Jutro do lekarza... ehhh jak nie urok to sraczka normalnie

Iza różowe plamienia to nie @ Może to implantacja? Trzymam kciuki
Trzymam za ciebie kciukiMam nadzieje że synek szybko wyzdrowieje

U mnie pogoda brzydka leje.Nic mi się nie chce siedze i zamulam.
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-26, 13:20   #447
MarudexuS
Zakorzenienie
 
Avatar MarudexuS
 
Zarejestrowany: 2003-12
Lokalizacja: Boat City
Wiadomości: 5 420
GG do MarudexuS
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Cytat:
Napisane przez colorblue Pokaż wiadomość
Mokka no wiem,że może i za szybko i zła jestem na siebie
Ale brałam pod uwagę,że ostatni cykl trwał 22 dni. Więc postanowiłam zatestować. Zdaję sobie sprawę,że to wszystko po tabsach i że ten cykl z kolei może być dłuższy od poprzedniego. Przytulanka były w tym cyklu 3 razy pełne w odstępach tygodniowych. Czyli odpowiednio 6,12 i bodajże 18 dc. Także a nóż widelec się jednak udało nawet jak cykl się troszke wydłuży:P
Dzisiaj poprawimy co by nie było
Spokojnie, poczekaj kilka dni i się wszystko wyjaśni

Cytat:
Napisane przez colorblue Pokaż wiadomość
Maru współczuję pecha, mój też dzielnie mi towarzyszy
A co do jednodniowej "choroby" to może zagnieżdżenie? Ponoć wtedy gwałtownie spada odporność organizmu i wogóle w tym dniu kobieta może czuć się źle i mega osłabiona. Dalej mocno i nie zmiennie trzymam za Ciebie kciuki. Jak ten sen okaże się proroczy to chyba padne z wrażenia
Hmm oby, ale z tego co czytam to w dzień implantacji tempka raczej spada a nie rośnie. Z drugiej strony nigdy nie miałam 1 dniowej choroby z 38 stopniową gorączką ...
Sama padnę jak się okaże proroczy

Cytat:
Napisane przez partytura Pokaż wiadomość
Uuuaaaa, biedna Oby się paluszek prędko zagoił! A co do zdrówka to dobrze, że już lepiej. No i dobrze by było gdyby był to objaw uzasadniony wiadomo czym..może może...
paluch trochę rozharatany i boli, niewiele mogę robić, bo mi się rozwala i krwawi ale jutro powinien być ok

A co do gotowania to u nas króluje TŻ w kuchni a ja jestem operatorem zmywarki (czyt. zlewu )
__________________
Gdyby wybory miały coś zmienić już dawno byłyby zakazane ...
MarudexuS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-26, 13:38   #448
colorblue
Zakorzenienie
 
Avatar colorblue
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 3 394
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
Trzymam za ciebie kciukiMam nadzieje że synek szybko wyzdrowieje

U mnie pogoda brzydka leje.Nic mi się nie chce siedze i zamulam.
No ja też mam taką nadzieję,że szybko mu to dziadostwo przejdzie. Jutro lekarz nas czeka bo nawet nie wiem co powoduje te gorączkę u niego:/

Cytat:
Napisane przez partytura Pokaż wiadomość
Miałam podobnie i też nie spodziewałam się pasażera, a jednak. Może i piersi nie piekły, ale zdecydowanie czułam je bardziej niż przy miesiączkach, przy których od paru lat siedziały niemal cicho. Tak więc wszystko się może zdarzyć uzbrój się w cierpliwość, może coś z tego wyjdzie


Uuuaaaa, biedna Oby się paluszek prędko zagoił! A co do zdrówka to dobrze, że już lepiej. No i dobrze by było gdyby był to objaw uzasadniony wiadomo czym..może może...

Po moich ostatnich doświadczeniach też mam takie myśli, pożyjemy, zobaczymy (Oby fajne usg )

Mokka jesteś genialna Bo jak czytam, że usg u lekarza też dodaje 2 tyg. to od razu wszystko mi się układa w spójną całość Dlaczego? Ano dlatego, że pokazało 6tyg. i 1 dzień, ja obstawiałam 4 i se myślę - no ale jak, ginekologiczne usg i źle pokazuje? No,a teraż pasowało by takie "6" jak ulał w sumie, bo był 22 Sierpnia, a ja z kochaniem moim byłam 20/21/22 Lipca. Owulacja wyliczeniowo wychodzi prędzej, ale mam wyliczenia w nosie, i jestem jej wdzięczna, że zaczekała, hehe...

A te kalkulatory z sieci faktycznie mącą w głowie, popieram Weszłam na suwaczek by ustawić go sobie i co? Tam mi wyłazi 8tyg. , na tym, którego link wcześniej zostawiłam wychodziło 7 ( lub 5 ) i drażni mnie to już cholipcia! Dlatego ustawiłam sobie suwaczek bez tygodni tylko z m-cami i dniami do narodzin. I tu był szok, bo pierw myślę - błąd! A później.. dotarło do mnie, że jeśli to faktycznie miałoby być już 4 Kwietnia to to jest 7 m-cy i niewiele dni... Dacie wiarę?!


U mnie słonko, aż za dużo, bo wczoraj rano doszłam do wniosku, że jednak po wstaniu czuję się lekko odmiennie, jakby mi coś siedziało w gardle, więc to taka namiastka ciążowych mdłości u mnie chyba Tak lekko mi niedobrze.. A w dodatku mam pokój z balkonem i słońce nagrzewa wnętrze, przez co i ciepło i lekko duszno i jakoś tak.. niefajnie..

Męża masz kochanego i zdolnego, tylko pozazdrościć Mój wuja też odkąd pamiętam w niedziele zajmuje cioci gary i robi rosołki hehe! Smacznego! Saka narobiłaś, mmm... Sałatki chętnie bym spróbowała choćby z czystej ciekawości No i mam nadzieję, że dzieciaczek szybko Ci wróci do zdrowia
Współczuję mdłości
Co do męża to się zgodzę, chociaż nieraz lubi mi podnieść ciśnienie
Sałatką częstuję i mogę podać przepis jak masz chęć

Co do pasażera to się już nie nakręcam. Wrzuciłam na zupełny luz. Co ma być to będzie. Nic na siłę. Mam już 2 dzieci i 1 aniołka w niebie. Więc w sumie może dlatego tak na spokojnie podchodzę do tematu. Choć przyznam że jak @ jednak przylezie to będzie mi smutno troszkę.
Nasze dzieci były "zrobione" odrazu w 1cs każde. Więc może dlatego tym razem jakoś sobie ubzdurałam,że w moim przypadku jak było 3 razy bzykanko to i maluszek będzie
__________________
START 64,7 kg
CEL 52 kg
OBECNIE 60,6 kg


min sierpnień 520/1000
Minuty lipiec 610/1000
Minuty CZERWIEC : 1205 /1000
Minuty MAJ: 1005 min/1000
colorblue jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-26, 13:45   #449
zaraz_a
Raczkowanie
 
Avatar zaraz_a
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 108
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Cytat:
Napisane przez teorema Pokaż wiadomość
Czesc!
U mnie 26 dc i wszystko boli, boli
teorema - akiedy się NIE spodziewasz? I kiedy testujesz?

[QUOTE=ANTERIA;36108277]Kurcze jaki miałam dzisiaj sen że aż jak się obudziłam to byłam wściekła na Tż-ta a teraz jeszcze patrze na historie przeglądarki i cisza wszystko skasowane co on robił a rano zawsze siedzi chyba będzie przesłuchanie robione /QUOTE]

ANTERIA - ja też się jakiś czas temu zagotowałam i podejrzewałam już mego chłopa o najgorsze, jak skasował historię przeglądania, a okazał się całkiem niewinny. Zrobiłam mu awanturę, a okazało się, ze chciał mi zrobić niespodziankę i zabrać na miły weekend w góry. Jednak umysł kobiety to całkim nieźle potrafi się sam nakręcić

Cytat:
Napisane przez ...Skierka... Pokaż wiadomość
Witam Was
właśnie natrafiłam na ten wątek i chciałabym do Was dołączyć, bo dobrze czasem podzielić sie myślami z kimś, kto ma je podobne i jest w podobnej sytuacji i na podobnym etapie
Skierka - witaj i zaglądaj czesto. My tu chyba wszystkie jesteśmy równo zafiksowane na jeden cel, ale oprócz tego żyjemy też codziennością. I całe szczęście, bo pewnie połowa z nas wylądowałaby już dawno w psychiatryku, gdyby nie codzienne obowiązki i możliwość wygadania się tutaj, czyli dziewczynom z podobnymi problemami, oczekiwaniami i niepokojami.

Cytat:
Napisane przez colorblue Pokaż wiadomość
Poraz kolejny się okazuje że cierpliwość jednak popłaca...
Nie wiem jaki dziad mnie pokusił,żeby z rana robić test
Zmarnowałam tylko ostatni jaki miałam w domu
No oczywiście I krecha.
colorblue - za wcześnie, zdecydowanie za wcześnie . Poczekaj jeszcze przynajmniej te 5-6 dni (wiem, łatwo mówić, tzn. pisać). No chyba, że nie wytrzymasz . Ja na początku robiłam te testy zupełnie bez sensu w dużych ilościach, dopóki nie zorientowałam się, że to widok tej jednej kreski boli najbardziej. Teraz już będę czekać do najwcześniejszego możliwego terminu NIE spodziewanej @ i ewentualnie wtedy testować. Co nie zmienia faktu, że mam nadzieję, że za te kilka dni u Ciebie cień cienia będzie berdziej wyraźny.

Cytat:
Napisane przez colorblue Pokaż wiadomość
Maru. Dalej mocno i nie zmiennie trzymam za Ciebie kciuki. Jak ten sen okaże się proroczy to chyba padne z wrażenia
... ja też padnę z wrażenia, a później szybko wstanę i pojadę Maru hipnotyzować, żeby we śnie widziała wielką, spuchniętą zarazę z mega-brzuchem gnającą na porodówkę ... np. w Dzień Dziecka .

Wiecie co, zrobiłam wyniki, oto one:
TSH 3 generacji- 2,69 mlU/l (norma 0,53 - 4,60), w marcu było 2,025 mlU/l
FT 3 - 3,23 pg/ml (norma 1,80 - 4,20),
FT 4 - 0,937 ng/dl (norma 0,84 - 1,76),
prolaktyna - 4,93 ng/ml (norma 1,9 - 25,0).
no i cholerna glukoza i przeciwciała :
glukoza - 123 mg/dl (norma 74 - 106), w marcu było 139 mg/dl
Anty TPO - 70 IU/ml (norma 1,0 - 16,0).

Czy to TSH przypadkiem, mimo że w normie, nie powinno być mniejsze, żeby łatwiej zaciążyć? Moja ginekolożnka nie widzi w tym problemu. Coraz częściej mam wrażenie, że ona w niczym nie widzi problemu . Doradźcie, co poza znalezieniem dobrego endokrynoga zrobić. Zmienić też ginkę? Mam wrażenie, że ona nie dońca jest pewna siebie i swojej wiedzy - coraz częściej widzę, że dzwoni do innnych lekarzy podczas wizyty (czyli do innych gabinetów w tej samej klinice) i pyta, czy powinna mi zlecić jakieś badania, albo czy wyniki są OK.

Edytowane przez zaraz_a
Czas edycji: 2012-08-26 o 13:48
zaraz_a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-26, 14:02   #450
partytura
Zadomowienie
 
Avatar partytura
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: 2ga strona kabla ;) [Lubuskie]
Wiadomości: 1 220
Dot.: Starania,problemy i pierwsze objawy ciąży :)- część II

Cytat:
Napisane przez MarudexuS Pokaż wiadomość
(...)
paluch trochę rozharatany i boli, niewiele mogę robić, bo mi się rozwala i krwawi ale jutro powinien być ok

A co do gotowania to u nas króluje TŻ w kuchni a ja jestem operatorem zmywarki (czyt. zlewu )
No i wszystko fajnie - pod warunkiem,że każde z Was robi to co bardziej lubi/ woli Tylko kurczaczek z palcem rozharatanym to w zlewie nie za fajnie, powinnaś mieć taryfę ulgową, masz?
U mnie jest tak, że TŻ nie mieszka jeszcze ze mną na stałe, bo szuka pracy w mojej mieścinie, ale jak jesteśmy razem to pichcimy na współę, a czasem osobno, bo on zna się nie gorzej ode mnie, ba, wg mnie lepiej, na tych klimatach Ja niestety jak na swoje lata wcale nie umiem wiele. Jakoś ani ja ani młodsza siostra z mamą w kuchni nie mogłyśmy się do końca odnaleźć. Ale nie ma to jak 'naumieć' się samodzielnie, jak się chce to podobno całkiem nieźle wychodzi,więc jakoś to będzie Wigilii sama jeszcze nie zrobię, ale co tam haha.. Nie na wigilii świat zbudowano, poza tym mój TŻ wywodzi się z domu, w którym nie było takich świąt, bo rodzice po rodzicach własnych inne mają wyznanie.. Więc łba mi nie urwie za to, to raczej ja będę miała z tym kłopot, że chce wigilię haha Szymon jest jak ja - niby w domu jakieś wyznanie panuje,ale mu to jest dość obojęne. Mi jednak na tyle, że szanuję pewne tradycje, przywykłam do nich. Taka powszechniaczka, dosć wierząća, nie praktykująca, no cóż, taka prawda. I żyje się dalej, szanuje bliźniego, odbiega od poszczególnych osobistych zachowań poszczególnych jednostek. Jedni siedzą w kościele i są bogobojni, inni to robią żyją sprzecznie z zasadami kościoła, a ja to ja, Bóg jeśłi jest to jest wszędzie, nie czuję konieczności uczestniczenia w mszy by zachowywać się jak należy i uważać co uważam

---------- Dopisano o 14:02 ---------- Poprzedni post napisano o 13:46 ----------

Cytat:
Napisane przez colorblue Pokaż wiadomość
(...)
Współczuję mdłości
Co do męża to się zgodzę, chociaż nieraz lubi mi podnieść ciśnienie
Sałatką częstuję i mogę podać przepis jak masz chęć

Co do pasażera to się już nie nakręcam. Wrzuciłam na zupełny luz. Co ma być to będzie. Nic na siłę. Mam już 2 dzieci i 1 aniołka w niebie. Więc w sumie może dlatego tak na spokojnie podchodzę do tematu. Choć przyznam że jak @ jednak przylezie to będzie mi smutno troszkę.
Nasze dzieci były "zrobione" odrazu w 1cs każde. Więc może dlatego tym razem jakoś sobie ubzdurałam,że w moim przypadku jak było 3 razy bzykanko to i maluszek będzie
Dziękuję Na razie nie jest źle, nie przeszkadza mi to póki co zbyt mocno, przynajmniej wiem, że to ciąża hahaha.. No ponoć im więcej hormonów tym większe mdłości i lepiej dla ciąży gdy hormony silne ponoć, więc.. Odnośne sałatki to pewnie nieprędko zrobię, ale czemu nie, chętnie poznam przepis Jak znajdziesz wolną chwilę to wrzuć mi go proszę, jak wolisz to tu jak wolisz to priv, będę wdzięczna Napisałaś, że mmm to kusi spróbować co tam w niej siedzi i jak smakuje
Z dzieciaczkami nie miałaś źle, ba, lekko poszło! Pierwsze podejścia i hop, pasażerowie. Pozazdrościć! No, ale wiadomo, wypada brać poprawkę, że nie za każdym razem musi być tak bezproblemowo i szybciutko, a także pamiętać, że dłuższe staranie niczego nie musi odbierać, na pewno nie szanse. Ba! Może dodać miłych wieczorków jeśli seks jest naprawdę udany
Cytat:
Napisane przez zaraz_a Pokaż wiadomość
(...)
Wiecie co, zrobiłam wyniki, oto one:
TSH 3 generacji- 2,69 mlU/l (norma 0,53 - 4,60), w marcu było 2,025 mlU/l
FT 3 - 3,23 pg/ml (norma 1,80 - 4,20),
FT 4 - 0,937 ng/dl (norma 0,84 - 1,76),
prolaktyna - 4,93 ng/ml (norma 1,9 - 25,0).
no i cholerna glukoza i przeciwciała :
glukoza - 123 mg/dl (norma 74 - 106), w marcu było 139 mg/dl
Anty TPO - 70 IU/ml (norma 1,0 - 16,0).

Czy to TSH przypadkiem, mimo że w normie, nie powinno być mniejsze, żeby łatwiej zaciążyć? Moja ginekolożnka nie widzi w tym problemu. Coraz częściej mam wrażenie, że ona w niczym nie widzi problemu . Doradźcie, co poza znalezieniem dobrego endokrynoga zrobić. Zmienić też ginkę? Mam wrażenie, że ona nie dońca jest pewna siebie i swojej wiedzy - coraz częściej widzę, że dzwoni do innnych lekarzy podczas wizyty (czyli do innych gabinetów w tej samej klinice) i pyta, czy powinna mi zlecić jakieś badania, albo czy wyniki są OK.
Hm, z tą panią gin. to mieszane uczucia. Po części niepewność czuć, a po drugiej części zaangażowanie, że chce jak najlepiej i ciągle się uczy.. szuka najlepszego rozwiązania. Nie wiem co Ci napisać, ciężko jednoznacznie zadecydować, szczególnie znając tylko opis zachowań Odnośnie wyników to moje TSH pewnie chwiejne, ale okolice 2,3 ma( spada z wyniku 3,47 więc pewnie było wyższe niż to 2,3) , prolaktyna z dużym prawdopodobieństwem mogła nadal lekko przekraczać normę, a udało mi się, więc nie ma reguły, ciężko prorokować. Podoba mi się to, że endo zleciła Ci parę badań jednocześnie, ja miałam przy pierwszej wizycie u mojej skierowanie do szpitala, to był 2010r. tam mnie przebadali solidnie, ale potem już u niej na wizytach w mojej mieścince to bada niemal tylko TSH i troszkę mnie to w ciąży martwi, bo przecież sporo czasu minęło, a ciąża jest ciążą i powinna być monitorowana.. nie wiem czy mi się przeciwciała czy FT3 i 4 nie pozmieniały i nie wiem jak zareaguje na moją sugestię by to sprawdzić.... Także Twoja endo nie wydaje się być taka byle jaka Przemyśl. No i jeśli masz wybór, a będą ciągoty na to by spróbować innego lekarza - to wówczas czemu nie
__________________

Jesteśmy tu m.in. po to by pomagać sobie nawzajem


Edytowane przez partytura
Czas edycji: 2012-08-26 o 14:18
partytura jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:00.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.