rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce - Strona 4 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2012-08-26, 12:16   #91
leniwca
Zakorzenienie
 
Avatar leniwca
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 5 853
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez madana Pokaż wiadomość
- no i dlatego pisałam wyżej: ona ma problem z "stanięciem w prawdzie", zobaczeniem swojej sytuacji dokładnie taką , jaką jest, bo dopiero WTEDY można robić cokolwiek, bo wtedy odnosimy się do stanu realnego, a nie wyobrażonego , czyli "to wina teściowej czy intercyzy"', a nie wyboru takiego a nie innego chłopa.
Właśnie o to od początku mi chodziło

Dlatego takie było moje zdziwienie większością odpowiedzi na jej problem.
Już prawie myślałam, że się czepiam, młoda i głupia jestem, nie znam się 'dorosłych' sprawach
__________________
samica leniwca
_______________________
*projekt denko.
*o włosy dbam i zapuszczam!
leniwca jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 13:10   #92
Hultaj
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 783
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
widzisz, bo ja piszę dosadnie i lubię też dosadne odpowiedzi, dlatego jeśli dopytuję, to chcę tak prosto z mostu.
pozwolę sobie ocenić sytuację na podstawie napisanych tu postów. Mogę być szczera?
Cytat:
ale tak serio.. kto tu zawinił? czy sądzicie, że to przez tą intercyzę?
Absolutnie nie.
1. Nie powinnaś rezygnować z pracy, iść na wychowawczy, tylko opłacić żłobek/przedszkole/opiekunkę. Źle, że zgodziłaś się na wybór teściowa albo wychowawczy; małżeństwo, gdzie żona mąż nie jest przed czyjąkolwiek matką to w ogóle nie jest małżeństwo.
2. Mieszkanie jest Twoje ale mąż powinien finansować remont razem z Tobą, jak najbardziej, jako użytkownik mieszkania. Spiszcie umowę o kaucjach na wypadek rozstania, jeśli się rozstaniecie po 15 latach dostanie za wkład w remont tyle, jeśli po 10 to tyle, po 5 tyle itd. Przecież wyciera tyłek w Twoje kanapy, deszcz mu na głowę nie leci, bo ma nad głową Twój sufit. I jeszcze Ty w tym domu sprzątasz, a on ma odśnieżanie w zimie i skoszenie trawnika, komedia.
A jeśli Twój facet jest () tak niewydolny finansowo, że miałabyś brac kasę od niej to się nie przejmuj, że za to płacisz tylko płać sama i miej satysfakcję z tego, że wszystko Twoje.

I problem to masz nie z teściową, ale z mężem i swoją dupowatością , że trzymasz się czegoś co jest chorym układem. Ale skoro już tak żyjesz to czerp satysfakcję (serio) z tego, że masz rodzinę, męża, nie jesteś sama, a to w końcu też jest jakaś pociecha.
Cytat:
nie wiem już co robić
Jak to nie wiesz, nie zgadzasz się i już. Nie podoba się coś męzowi to mamusia ma mieszkania 2. I tak finansowo polegasz wyłącznie na sobie. W ogóle polagasz wyłącznie na sobie.
Cytat:
i nie rozumie,że można coś kupić bez pomocy mamy.
no i trudno mieć do niego pretensję, że myśli tak a nie inaczej, tak samo jak Ty nie rozumiesz, że nie można budować szczęśliwego związku z kimś, kto matkę i jej fanaberie tudzież głupie pomysły stawia na 1 miejscu.
Przepraszam za szczerość, ale nie wiem w ogóle jak zdrowy psychicznie czlowiek mógłby uważać, że matka, która wciąż jest młoda i ma 2 chaty mogłaby chcieć się wprowadzić do syna/córki, jest zdrowa na głowę, zapodając takie pomysły.
Wiesz, dom pokoleniowy można tworzyć, jak najbardziej, ale to nie może być tak, że teściowa radośnie zwala się synowej czy zięciowi na łeb. ;-)
Cytat:
nawet powiedział mi, w żartach czy nie, że będę mu płacić alimenty. a jeżeli dojdzie do rozwodu, to on zabiera dziecko.
Na jakiej podstawie? Jesteś matką i zarabiasz więcej?
Cytat:
tak,alimenty są przy stwierdzeniu winy. w sumie żadnej mojej winy jeszcze nie ma. i w sumie trzeba by duże środki zaangażować, żeby taką winę udowodnić jakby co.
No więc właśnie.
Jak dla mnie to strasznie wygodny ten Twój mąż, znalazł sobie frajerkę, która potulnie zaciska zęby, czasem popyszczy, ale daje mu się zastraszyć. Wcale mu się nie dziwię, że nie chce rozwodu. Dałaś się owinąć wokół palca.
Cytat:
gdybym ja była facetem, to taki układ byłby w porządku. przynajmniej takie jest społeczne przekonanie.
gdybym ja była facetem nigdy w życiu nie pozwoliłabym sobie na to, żeby moja żona nie robiła nic i wyliczała jakieś godziny robienia przy domu, dzieciach, albo, żeby nic nie robiła, nie pracowała i siedziała w domu, albo, żeby pracowała, i nie dokładała kasy do budżetu. Tak samo jak jako kobieta mogę mieć w dupie głęboko, czy jest brudne/nieugotowane czy nie.
Cytat:
umawia mi wizyty z lekarzem na rano, żebym sama poszła z młodą, jeżeli przypadkiem on pójdzie sam.po prostu wszystko musi być po równo. nieważne,że ja byłam setki razy sama u lekarza, ale jeżeli on pójdzie raz sam, to wtedy musi być odwet-ja też muszę iść sama.
śmiechowy temat, nie obraź się, ale w mojej opinii jesteś naprawdę głupia.
Cytat:
mam męża psychopatę
Jak dla mnie to Ty masz bardzo mądrego męża.
Cytat:
że mój mąż się maskował, a poglądy ojca ma gdzieś w głowie, bo notorycznie to wychodzi, że chce się mną wysługiwać.
gdybym po ślubie odkryła, że mój facet walił ściemę, żeby mnie urobić, to bardzo szybko byłoby po małżeństwie. Jakby zapomniał jak się gotuje to musiałby też sobie przypomnieć, jak mu się mieszkało u matki, bez dziewczyny/konkubiny/żony.

Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie, ale szczerze mówiąc, nie współczuję Ci nic a nic, bo jesteś młodą, wykształconą kobietą (teraz nie masz taty, ale miałaś, więc miałaś kogoś, kto Cię kochał i dbał o Ciebie), i wg mnie powinnaś mieć więcej rozumu.
No dobrze, trochę Ci współczuję, bo jeśli kiedyś się zdecydujesz z tego wyplątać, to łatwo Ci nie będzie. Ale tylko tego.

Edytowane przez Hultaj
Czas edycji: 2012-08-26 o 13:13
Hultaj jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 14:21   #93
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez leniwca Pokaż wiadomość
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=420829
Polecam przeczytać. Część z was tam też sie udzielała.
no coz. ja juz rady wczoraj wieczorem dalam... dziewczyny ja ostrzegaly wczesniej, ale ona wiedziala lepiej, wiec... to jest chyba troche jalowa dyskusja.
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 14:28   #94
Hultaj
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 783
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Po prostu w pale mi się nie mieści że dałaś się zaszantażować 'mamusia do dziecka albo ty' i to jeszcze przez kogoś kto nie dokłada złotówki więcej niż to konieczne i bezczelnie umawia ci wizyty dziecka u lekarza.
Hultaj jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 14:56   #95
_chocolate
Zakorzenienie
 
Avatar _chocolate
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 305
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Trafiłaś na chory układ matka-syn. Z tym się nie wygra. Błąd, że zwalasz wszystko na teściową, kiedy można ich rozpatrywać wyłącznie jako jedną całość. Podejrzewam jednak, że to taki mechanizm obronny, że winą za swoją sytuację obarczasz teściową, intercyzę i w ogóle cały świat. Tymczasem każdy z nas ma prawo do błędów, w tym do złego wyboru drugiej połówki. Czasem po prostu bardzo ciężko przyznać się do błędu, szczególnie kiedy byliśmy przekonani o słuszności danej decyzji.

Jeśli facet potrafi pokazać nadgorliwej matce jej "miejsce w szeregu", to nie ma takich problemów. Normalnie ta zmiana relacji z matką zaczyna się chyba gdzieś w okresie dojrzewania, kiedy to faceci odrywają się od maminej spódnicy.

Najlepsze co możesz zacząć robić to dojrzewać do decyzji o rozwodzie. Nie pozwól się szantażować zabraniem dziecka. Szkoda się tak męczyć całe życie - co najmniej do jej śmierci, a i to nie jest pewne, bo takie toksyczne osoby potrafią kontrolować nawet zza grobu -po prostu twój mąż już zawsze będzie myślał "co by na to powiedziała mama" i według tego żył.

Jeszcze zdążysz sobie ułożyć życie na nowo i być szczęśliwa. Wydajesz się być świetną babką

A mąż niech wraca do mamusi. Jego zachowania komentować nie będę, bo dla mnie to jest najgorszy sort ludzi, którzy zdradzają cię z uśmiechem na ustach i w białych rękawiczkach - a w rzeczywistości intrygują przeciwko tobie i wbijają ci nóż w plecy. A co dopiero kiedy robi to (teoretycznie) najbliższa osoba.
__________________


_chocolate jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 14:59   #96
Rajni
Zadomowienie
 
Avatar Rajni
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 351
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Zawsze się zastanawiałam czy w związku, który dorobił się dziecka bądź dzieci może się sprawdzić rozdzielność budżetów i jak w takiej sytuacji prowadzić wspólny dom. Przypadek Layla79 jest ekstremalny, ale tam dochodzi jeszcze maminsynkowaty mąż.
Osobiście nie wyobrażam sobie tak funkcjonować. Preferuje wspólne finanse, ewentualnie jakieś drobne sumy pozostawione do indywidualnej dyspozycji.
Rajni jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 16:48   #97
Kachulec
Zakorzenienie
 
Avatar Kachulec
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa - Vienna
Wiadomości: 6 305
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez leniwca Pokaż wiadomość
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=420829
Polecam przeczytać. Część z was tam też sie udzielała.
No to zmienia cały mój pogląd na tą sytuację...

---------- Dopisano o 16:48 ---------- Poprzedni post napisano o 16:42 ----------

Cytat:
Napisane przez Rajni Pokaż wiadomość
Zawsze się zastanawiałam czy w związku, który dorobił się dziecka bądź dzieci może się sprawdzić rozdzielność budżetów i jak w takiej sytuacji prowadzić wspólny dom. Przypadek Layla79 jest ekstremalny, ale tam dochodzi jeszcze maminsynkowaty mąż.
Osobiście nie wyobrażam sobie tak funkcjonować. Preferuje wspólne finanse, ewentualnie jakieś drobne sumy pozostawione do indywidualnej dyspozycji.
Mnie także ciężko byłoby to sobie wyobrazić. Chodzi o taką odpowiedzialność. Jestem w związku nie formalnym, zarabiam swoje i swoje wydaje. Ale jeśli już ma się rodzinę (dzieci) to nadchodzi czas na myślenie także o nich. I takie rozliczanie kto ile wydał i na co może zaprowadzić w ślepy zaułek.
__________________


Nieprzyzwoicie uparta i troszkę złośliwa




Kachulec jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 18:41   #98
Glodomorek
Zakorzenienie
 
Avatar Glodomorek
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 297
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez Layla79 Pokaż wiadomość
ach, zapomniałam o cudownym fakcie utrzymywania siebie podczas urlopu wychowawczego. mój mąż uznał, iż jako ta bogatsza powinnam utrzymywać się sama. także no cóż, utrzymywałam się z oszczędności i pracy dorywczej, dodajmy po godz. 18.
o drugim dziecku nawet nie chcę rozmawiać.
i nie wiem, kto tu jest egoistą-ja, on, czy oboje.
To ja dawno przymieralabym glodnem. A nie jestesmy malzenstwem tylko konubinatem Nie ma problemu, ze on mnie teraz utrzymuje, byl moment ze ja zarabialam wiecej, tz wcale bo stracil prace i nie bylo problemu. W takim razie maz powinien placic tobie polowe stawki za normalna opiekunke do dziecka na pelen etat Bo jak dalabys dziecko do zlobka i wrocila do pracy placilibyscie pewnie po rowno za opieke. Nie bede cytowac wszystkiego, bo generalnie zgadzam sie z przedmowczyniami. W szoku jestem. A tesciowa... ehh pytanie czy jestes gotowa postawic sprawe jasno - albo ty albo mamuska. Niech wybiera. Jesli wybralby ciebie to super, , a jesli mame Sytuacje finansowa masz wg mnie dobra, bo masz wlasne mieszkanie, jakas prace, dostalabys alimenty i jakos dalej by poszlo. No ale szczegolow nie znam wszystkich, tak sobie gdybam. A moze jakas terapia rodzinna

Nie bardzo rozumiem dlaczego nie poszukalas jakiejs innej opieki dla dziecka - niania, zlobek. Wiem ze juz po rekrutacji do zlobkow, ale niedlugo kilka miejsc moze sie zwolnic jak dzieci zaczna chorowac i rodzice zatrudnia np nianie zamiast do zlobka oddawac. Mozesz popytac.

Cytat:
Napisane przez Layla79 Pokaż wiadomość
nawet powiedział mi, w żartach czy nie, że będę mu płacić alimenty. a jeżeli dojdzie do rozwodu, to on zabiera dziecko.
O tym kto dostanie dziecko zdecyduje sad a w 99% bedzie to jednak matka. A jak macie intercyze to chyba zadne alimenty na niego sie nie naleza chyba nic nie pomieszalam.
Glodomorek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 19:19   #99
dawidowskasia
Zakorzenienie
 
Avatar dawidowskasia
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Gdzie indziej jestem
Wiadomości: 8 397
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez Layla79 Pokaż wiadomość
nawet powiedział mi, w żartach czy nie, że będę mu płacić alimenty. a jeżeli dojdzie do rozwodu, to on zabiera dziecko.
.
Z pewnością polski sąd przyzna mu dziecko
Chłopina troszkę niewydarzony..ale pocieszny
__________________
Cytat:
Napisane przez SALIX Pokaż wiadomość
a dla mnie liczą się intencje. facet, który nie zdradzi tylko dlatego, że nie ma z kim jest dla mnie taką samą szmatą jak facet zdradzający
dawidowskasia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 19:26   #100
Kachulec
Zakorzenienie
 
Avatar Kachulec
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa - Vienna
Wiadomości: 6 305
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez Glodomorek Pokaż wiadomość

O tym kto dostanie dziecko zdecyduje sad a w 99% bedzie to jednak matka. A jak macie intercyze to chyba zadne alimenty na niego sie nie naleza chyba nic nie pomieszalam.
Cytat:
Napisane przez dawidowskasia Pokaż wiadomość
Z pewnością polski sąd przyzna mu dziecko
Chłopina troszkę niewydarzony..ale pocieszny
Zwłaszcza, że to ona się tym dzieckiem głównie zajmuje
__________________


Nieprzyzwoicie uparta i troszkę złośliwa




Kachulec jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 19:46   #101
Chatul
ma zielone pojęcie
 
Avatar Chatul
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 388
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez Layla79 Pokaż wiadomość
problem sprowadza się natomiast w zamieszkiwaniu w domu jednego z nas. druga strona nie chce ładować żadnej kasy w ten dom, nawet w remont. nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy.
A to jest coś, czego należałoby się w pierwszej kolejności spodziewać. NIGDY nie włożyłabym kasy w remont CUDZEGO domu

[1=4e9f92519f0a2c998a884c2 af4c543da9bfeb435_5ffce6a 84e16b;36119090]Kurka, ja nie dalabym rady tak sie wyliczac. Za bardzo ze wspollokatorem mi sie kojarzy.[/QUOTE]

Mam takie samo odczucie. Rozliczać, to ja się mogą ze współlokatorem albo wspólnikiem od interesów. A mój partner nie jest ani jednym, ani drugim. Jest moim partnerem (i nie obchodzi mnie tutaj kwestia prawna, nie musimy być według prawa małżeństwem).

Cytat:
Nie krytykuje Twojego meza absolutnie, ale mnie by jasny szlag trafil.
Poswiecasz swoje cialo, rozciagasz skore, narazasz zdrowie, zygasz, jeczysz bo Ci zle, odpuszczasz robote zatem tracisz swoje dotychczasowe miejsce na rynku pracy, skladki na emeryture odprowadzasz mniejsze - pomiajac wzniosly temat matczynej milosci to same straty z posiadaniem dzieciaka . Nie dosc wiec, ze sie poswiecasz to dalej musisz dokladac do interesu? Niepojete dla mnie.
W takiej sytuacji mąż powinien płacić połowę ceny rynkowej za urodzenie i wychowanie dziecka
Generalnie, jeden wielki absurd.

Cytat:
Napisane przez wika82 Pokaż wiadomość
Co do domu, to można zrozumieć, bo w końcu jest Twoim osobistym majątkiem, więc mąż pewnie boi się problemów przy ewentualnym zwrocie nakładów. Jednak ten problem można rozwiązać poprzez jasne określenie jaką kwotę mąż wykłada na remont, można wszystko spisać, etc.
A za x lat te pieniądze będą już mniej warte. W życiu nie inwestowałabym w cudzą nieruchomość Jeśli jest już zasada, że każdy sobie rzepkę skrobie (a tym dla mnie jest rozdzielność majątkowa), to niech sobie każdy tę rzepkę skrobie sam. A nie prosi o pomoc przy skrobaniu, ale kawałka ziemi nie odstąpi

[1=4e9f92519f0a2c998a884c2 af4c543da9bfeb435_5ffce6a 84e16b;36120482]Ja nigdy bym intercyzy nie podpisala. Albo kogos kocham najbardziej na swiecie i za niego wychodze albo kocham swoje pieniadze i kapie sie z nimi jak Sknerus MacKwacz.[/QUOTE]

Zgadzam się w 100%. Jeśli kogoś kocham, to jest to najbliższa mi osoba. A z taką osobą chcę się dzielić wszystkim, co mam, a nie rozliczać się z nią co do złotówki. Pomijając już fakt, że nie wyobrażam sobie małżeństwa, w którym muszę zbierać wszystkie rachunki, żeby w razie czego nie być stratna Takie małżeństwo, to dla mnie żadna frajda.

Cytat:
Napisane przez Layla79 Pokaż wiadomość
bo generalnie, to uważam, że skoro założyliśmy rodzinę, to powinien również dołożyć się do tego remontu, bo w końcu ten remont dla nas, dla całej rodziny, a nie tylko dla mnie.
Nieprawda. Dom jest Twój, więc najwięcej zyskałabyś na jego remoncie.
Absolutnie się nie dziwię Twojemu mężowi. Sama bym się nie dołożyła komuś do remontu jego domu. Przecież dla mnie to żaden zysk.

Cytat:
ja dałam dom i uważam, że to wystarczający wkład, żebyśmy dalej inwestowali we wspólne dobro wspólnie.
Dom nie jest Waszym wspólnym dobrem, tylko Twoim dobrem, które w sytuacji rozwodu sama zabierasz. Czyli tak naprawdę, on inwestowałby w Twoje dobro. Żadna korzyść dla niego.

Cytat:
i mam świadomość, że można na tę sprawę patrzeć z dwóch punktów widzenia-jeden, że mój dom, intercyza, to remontuj sobie sama, a drugi, taki jak ja widzę, że mój dom,ale w końcu nasz azyl.
Azyl, do którego on nie ma żadnych praw.
Sama chyba też nie byłabyś chętna do płacenia za remont cudzego domu, prawda?

Cytat:
a wszystko wygląda tak, jakbyśmy za chwilę mieli się rozwieść i mój mąż straciłby swój wkład. może on nie widzi po prostu trwałości tego związku i może dlatego tak jest?
Moim zdaniem on tylko stosuje Twoje zasady gry (pomijając tutaj cały wątek z teściową). Skoro macie rozdzielność majątkową i każde z Was pracuje samo na siebie, to dlaczego nagle on ma Ci się dokładać i ryzykować, że straci to, co zainwestował?

Cytat:
Napisane przez Layla79 Pokaż wiadomość
wiesz co, mi to by wystarczyło, żeby wzamian za remont zrobił porządek z trawnikiem, ale to jest ciągłe wyliczanie. dochodzi do tego, że wylicza godziny swojej pracy przy domu.
Na tym polega chronienie swoich interesów. Skoro każdy sobie rzepkę skrobie, to każdy wylicza drugiej osobie, żeby nie być stratnym.

Cytat:
doszło do tego, że teść ostatnio mi sprzedał historyjkę o tym, że zasadniczo genetycznie mężczyzni są wyżej rozwinięci intelektualnie od kobiet. i co lepsze, mówił to z pełnym przekonaniem wcale nie chcąc mnie urazić.
Nie odezwałabym się do niego dopóki by nie przeprosił. Szczyt chamstwa.
__________________
Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”.
Spock („Star Trek”)
Chatul jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 21:40   #102
deja vu
Raczkowanie
 
Avatar deja vu
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 83
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Napiszę jak jest u mnie (no właśnie - u mnie, nie -u nas). Związek nieformalny kobiety po przejsciach i mężczyzny z przeszłością. Konta osobne, on ma pełnomocnictwo do mojego, ja do jego rachunku nie jestem upoważniona. Pełnomocnictwo do mojego rachunku TŻ ma ze względów pragmatycznych - jemu łatwiej podjechac do banku i wziąć pieniądze - nie wszędzie da sie płacić kartą, czy przelewem. Ale generalnie - jeśli bierze pieniądze z mojego konta sa to pieniądze na "moje" wydatki - dom jest mój - więc nakłady na niego ponoszę ja. Mimo, że wybudowany został w czasie trwania związku, to jednak jest mój. Wyłącznie. Tak jak kredyt - też jest mój. TŻ nie inwestuje w dom w sposób istotny - nie mówię, że nie kupi kontaktu, czy uszczelki do kranu, ale nie partycypuje w większych inwestycjach - typu meble, ogrodzenie, płytki w łazience. I tak jak Chatul - ja to rozumiem i w pełni akceptuję. Jeśłi chodzi o koszty utrzymania domu - to w większości ponoszę ja (powiedzmy 60 do 40) - np. ja płace rachunki za gaz, on kupuje drewno kominkowe - sa to kwoty porównywalne. Co do bieżących wydatków i kosztów utrzymania - jedzenie kupujemy na zmianę - raz ja, raz on - bez planowania i rozliczania co do złotówki. Jak wchodzimy do sklepu razem - nie ustalamy kto płaci - mnie się to zdarza częściej -bo nie uważam, aby był zobowiązany do łożenia na mojego syna -a nastolatek jest kosztowny w utrzymaniu. TŻ jednak np. wozi go do szkoły, na basen itp., i nie jest to tak, że go "dziecko" nie obchodzi. Kiedy np. jedziemy do teatru - to ja płacę za bilety, on ponosi koszty dojazdu - kiepsko z teatrami w naszym mieście. Wyjścia do lokali - raz ja, raz on. Jak kupi mi w aptece, coś czego potrzebuje ja lub psy - nie oddaję mu za to pieniędzy. Wakacje - on płaci za siebie, ja za siebie i młodego. Nie liczymy się co do złotówki i jakoś to funkcjonuje.
Co istotne - moje dochody są zdecydowanie wyższe.

P.S. Layla79 - zanim zdecydujesz się na rozstanie z mężem, proponuję próbę "ratowania związku" - brrr... jak ja nie lubię tego wyrażenia. Ale z doświadczenia wiem, że łatwo powiedzieć "koniec", ale żeby powiedzieć to ze spokojem, trzeba też móc powiedzieć "zrobiłam ze swojej strony wszystko". Nie powiem że żałuję, że się rozwiodłam bo z ex mam bardzo dobre kontakty, to jednak nie mogę sobie powiedzieć, że "próbowałam", "zrobiłam wszystko" - no ale 10-12 lat temu, kto słyszął o terapii małżeńskiej...
deja vu jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 22:32   #103
wika82
Zakorzenienie
 
Avatar wika82
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 16 179
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez Chatul Pokaż wiadomość
A za x lat te pieniądze będą już mniej warte. W życiu nie inwestowałabym w cudzą nieruchomość Jeśli jest już zasada, że każdy sobie rzepkę skrobie (a tym dla mnie jest rozdzielność majątkowa), to niech sobie każdy tę rzepkę skrobie sam. A nie prosi o pomoc przy skrobaniu, ale kawałka ziemi nie odstąpi
Można to załatwić w taki sposób, że nie byłby stratny, w sensie: rozliczeń nie opierać na wartości pieniądza.
__________________
najważniejsze w życiu jest być zdrowym, mieć zdrowego małżonka, zdrowe dziecko, zdrowych rodziców, zdrowe rodzeństwo. wszystko inne jest kwestią chęci i siły, niekiedy szczęścia...
wika82 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 22:34   #104
Chatul
ma zielone pojęcie
 
Avatar Chatul
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 388
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez wika82 Pokaż wiadomość
Można to załatwić w taki sposób, że nie byłby stratny, w sensie: rozliczeń nie opierać na wartości pieniądza.
Czyli jak dokładnie można by to rozwiązać?
__________________
Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”.
Spock („Star Trek”)
Chatul jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 22:34   #105
wika82
Zakorzenienie
 
Avatar wika82
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 16 179
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez pani-jesień Pokaż wiadomość
Pogrubione - naprawdę ludzi to dziwi?
My z mężem też mamy wspólnotę, przy równoczesnym posiadaniu dwóch osobnych kont, bez wzajemnego dostępu do nich. Nigdy nie myślałam, że to jest dziwne, i że może być odbierane jako dziwne Prawdę mówiąc wspólnego konta konta jakoś sobie nie wyobrażam, nigdy mi nawet nie przyszło do głowy, żeby takowe założyć Nie wiem, chyba się przyzwyczailiśmy do osobnych kont i po ślubie nic już nam się nie chciało zmieniać w tej kwestii
Nie miałam na myśli wyłącznie osobnych kont, tylko ogólnego zarządzania finansami.
__________________
najważniejsze w życiu jest być zdrowym, mieć zdrowego małżonka, zdrowe dziecko, zdrowych rodziców, zdrowe rodzeństwo. wszystko inne jest kwestią chęci i siły, niekiedy szczęścia...
wika82 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 22:48   #106
Hultaj
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 783
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Nie chce mi się Chatul cytować, ale częsciowo bzdury gadasz;
sprawa nie jest taka prosta, w takiej sytuacji pani powinna wprowadzić panu comiesięczną opłatę za lokatorne, w koncu ona jest właścicielką a on tylko najemcą.
Oczywiście, że pan zyskuje, na komforcie życia, + w zależności od zakresu remontu np. na obniżeniu opłat (przypuśćmy ona ociepla dom i koszty za ogrzewanie będą mniejsze). Cena metrów też jest uzależniona od standardu czy lokalizacji, więc jak się panu coś nie podoba to niech wynajmie sobie pokój po 2 stronie ulicy np.

---------- Dopisano o 22:48 ---------- Poprzedni post napisano o 22:42 ----------

A wystarczy, żeby pan wysilił się dołożyć do remontu i zachował rachunki, tudzież był w stanie udowodnić zakres wkładu, np. historia przelewów z konta. W czasie rozwodu jak najbardziej jest podstawa do tego by mieli jak się rozliczać.
+ remont robiony jest nie tylko dla nich ale także dla dziecka więc pod tym względem on też musi w tym uczestniczyć w takim samym zakresie jak matka. Więc naprawdę żadna łaska z jego strony, żeby kupił farbę i chwycił za pędzle, on tam mieszka.
Hultaj jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 22:56   #107
CremaCatalana
Rozeznanie
 
Avatar CremaCatalana
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 808
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez Chatul Pokaż wiadomość
Czyli jak dokładnie można by to rozwiązać?
Dobry pomysł, ja to rozumiem tak, że np. kupno mebli czy wyposażenia na partnera, remonty na nią. W razie rozstania rzeczy ruchome zabiera on.

Z drugiej strony zgadzam się z Hultajem, w końcu wynajem też kosztuje. No i generalnie osoby, które wynajmują cudze mieszkania też w nich robią remont.

Jednak najlepszym rozwiązaniem jest inwestycja w taki dom po połowie, a w razie rozwodu rozliczenie z tego, jeśli jest możliwe zabezpieczenie prawne, nie znam się. Zachowywanie faktur itd, a potem spłata partnera wg kosztów.
__________________
"Ten wie, tamten wie tylko ja nie wiem
Może coś przeoczyłem, a może nie znam sam siebie"

Edytowane przez CremaCatalana
Czas edycji: 2012-08-26 o 22:59
CremaCatalana jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 23:08   #108
TmargoT
Zakorzenienie
 
Avatar TmargoT
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 25 102
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez CremaCatalana Pokaż wiadomość
Dobry pomysł, ja to rozumiem tak, że np. kupno mebli czy wyposażenia na partnera, remonty na nią. W razie rozstania rzeczy ruchome zabiera on.

Z drugiej strony zgadzam się z Hultajem, w końcu wynajem też kosztuje. No i generalnie osoby, które wynajmują cudze mieszkania też w nich robią remont.

Jednak najlepszym rozwiązaniem jest inwestycja w taki dom po połowie, a w razie rozwodu rozliczenie z tego, jeśli jest możliwe zabezpieczenie prawne, nie znam się. Zachowywanie faktur itd, a potem spłata partnera wg kosztów.


jak się chce to można,tylko trzeba chcieć,a nie oglądać się na mamę ,tatę,czy rozdzielność majątkową.
TmargoT jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 23:18   #109
milka8686
Zadomowienie
 
Avatar milka8686
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 441
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez CremaCatalana Pokaż wiadomość
Dobry pomysł, ja to rozumiem tak, że np. kupno mebli czy wyposażenia na partnera, remonty na nią. W razie rozstania rzeczy ruchome zabiera on.

Z drugiej strony zgadzam się z Hultajem, w końcu wynajem też kosztuje. No i generalnie osoby, które wynajmują cudze mieszkania też w nich robią remont.

Jednak najlepszym rozwiązaniem jest inwestycja w taki dom po połowie, a w razie rozwodu rozliczenie z tego, jeśli jest możliwe zabezpieczenie prawne, nie znam się. Zachowywanie faktur itd, a potem spłata partnera wg kosztów.
No, to niech jej płaci za wynajem. Plus opłaty za wodę, gaz, media

Paranoja
milka8686 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 23:21   #110
Chatul
ma zielone pojęcie
 
Avatar Chatul
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 388
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez Hultaj Pokaż wiadomość
sprawa nie jest taka prosta, w takiej sytuacji pani powinna wprowadzić panu comiesięczną opłatę za lokatorne, w koncu ona jest właścicielką a on tylko najemcą.
Jasne, że mogłaby wprowadzić comiesięczną opłatę. Można wymienić jeszcze wiele rzeczy, które obie strony mogłyby zrobić. Tylko po co? Moim zdaniem ta sytuacja już teraz jest niezdrowa i absurdalna. Nie widzę powodu, by sprowadzać ją do jeszcze większego absurdu.

Cytat:
A wystarczy, żeby pan wysilił się dołożyć do remontu i zachował rachunki, tudzież był w stanie udowodnić zakres wkładu, np. historia przelewów z konta. W czasie rozwodu jak najbardziej jest podstawa do tego by mieli jak się rozliczać.
Ja i tak bym się w takiej sytuacji komuś do remontu nie dołożyła. Umarłabym wśród rachunków, które musiałabym kolekcjonować na wszelki wypadek.

Zresztą, dokładanie się komuś do remontu, to kiepski pomysł. Wiedziała już o tym sama Layla79, kiedy pisała w styczniu tego roku słowa: „możesz sobie zbierać rachunki, ale po latach te pieniądze na skutek inflacji będą o wiele mniej warte. i dostaniesz wzamian tyle, że kupisz paczkę zapałek” w wątku pt. „Intercyza…”
https://wizaz.pl/forum/showpost.php?p=31350020&p ostcount=22

Cytat:
+ remont robiony jest nie tylko dla nich ale także dla dziecka więc pod tym względem on też musi w tym uczestniczyć w takim samym zakresie jak matka. Więc naprawdę żadna łaska z jego strony, żeby kupił farbę i chwycił za pędzle, on tam mieszka.
A co jak on nie uważa tego remontu za konieczny? Co jak się okaże, że on ma inną wizję remontu niż ona? I on nie chce finansować jej pomysłów?
Generalnie, absurd goni absurd.

Cytat:
Napisane przez CremaCatalana Pokaż wiadomość
Dobry pomysł, ja to rozumiem tak, że np. kupno mebli czy wyposażenia na partnera, remonty na nią. W razie rozstania rzeczy ruchome zabiera on.
Tak też można, choć po latach mogłoby się okazać, że on zostaje z wieloma sprzętami AGD, których nie ma jak i dokąd przewieźć, bo np. ma tylko samochód osobowy i nie ma własnego mieszkania. Też niezbyt fajna wizja.
__________________
Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”.
Spock („Star Trek”)
Chatul jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 23:26   #111
Krusiak
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Szczecin/Z.Góra/Kołobrzeg
Wiadomości: 3 148
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Temat dla mnie ;-)
Jestesmy po slubie, mamy 2 dzieci i dwa konta. Zadne nie ma wstepu do drugiego ;-) tzn ja wiem ile on ma a on nie wie ile ja..
Potrzebuje niezaleznoci... Zarabiamy duzo i jakos tak wyszlo ze nie musimy liczyc pieniedzy i chyba z tego powodu jest jak jest
Oczywiscie moj maz nie moze przezyc ze nie mamy wspolngo bo ja za duzo wydaje(taaa jasne no moze troche ;-P), bo jego ojciec mowi ze to on powinnien "wydzielac" pieniadze itp
Nie chce sluchac wymowek "zobacz ile kosztowal Twoj puder"... (off top jak by zobaczyl ile to by zawalu dostal ha ha)
Nie mam intercyzy wszystkie dobra materialne sa wspolne
Krusiak jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 23:32   #112
CremaCatalana
Rozeznanie
 
Avatar CremaCatalana
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 808
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez Chatul Pokaż wiadomość
A co jak on nie uważa tego remontu za konieczny? Co jak się okaże, że on ma inną wizję remontu niż ona? I on nie chce finansować jej pomysłów?
Generalnie, absurd goni absurd.
Ale przecież takie problemy różnych wizji zdarzają się też we wspólnych nieruchomościach. Zachowywanie faktur to nie jest dużo roboty. Ludzie, którzy biorą razem kredyt też po rozwodzie jakoś się muszą rozliczyć.

Cytat:
Napisane przez Chatul Pokaż wiadomość
Tak też można, choć po latach mogłoby się okazać, że on zostaje z wieloma sprzętami AGD, których nie ma jak i dokąd przewieźć, bo np. ma tylko samochód osobowy i nie ma własnego mieszkania. Też niezbyt fajna wizja.
W sumie racja.

---------- Dopisano o 23:32 ---------- Poprzedni post napisano o 23:29 ----------

Cytat:
Napisane przez Krusiak Pokaż wiadomość
Nie chce sluchac wymowek "zobacz ile kosztowal Twoj puder"... (off top jak by zobaczyl ile to by zawalu dostal ha ha)
Dokładnie Ja wydaję na pewne rzeczy sporo, jak się czasem zawieruszy jakiś rachunek to jest marudzenie (w sensie: "O matko, ja bym na to w życiu tyle nie wydał"), ale skoro mamy oddzielną kasę to tylko na marudzeniu się kończy, bo nie może inaczej haha.
__________________
"Ten wie, tamten wie tylko ja nie wiem
Może coś przeoczyłem, a może nie znam sam siebie"
CremaCatalana jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 23:33   #113
Hultaj
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 783
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Ja i tak bym się w takiej sytuacji komuś do remontu nie dołożyła. Umarłabym wśród rachunków, które musiałabym kolekcjonować na wszelki wypadek.
wystarczy 1 mały segregator i koszulki, nie przesadzaj.
Cytat:
A co jak on nie uważa tego remontu za konieczny? Co jak się okaże, że on ma inną wizję remontu niż ona? I on nie chce finansować jej pomysłów?
Oczywiście, że w takiej sytuacji ona powinna uwzględniać również jego wizje.
Cytat:
Zresztą, dokładanie się komuś do remontu, to kiepski pomysł. Wiedziała już o tym sama Layla79, kiedy pisała w styczniu tego roku słowa: „możesz sobie zbierać rachunki, ale po latach te pieniądze na skutek inflacji będą o wiele mniej warte. i dostaniesz wzamian tyle, że kupisz paczkę zapałek” w wątku pt. „Intercyza…”
wszystkie ceny się zmieniają lub nie, sporo ludzi spłaca kredyty przekraczające wartości nieruchomości, na które je zaciągali.
Idiotyzmu całej tej opisywanej sytuacji zwyczajnie nie będę komentować, bo nie ma czego. Jeśli on nie chce nic w domu sfinansować to nie powinien w nim mieszkać i tyle, ona wymaga od niego płacenia i ma rację, bo jeśli on tylko korzysta to pasożytuje.
Hultaj jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 23:36   #114
Layla79
Zakorzenienie
 
Avatar Layla79
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 739
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

słuchajcie, prawda jest taka, że przynajmniej ja osobiście zakochałam się w życiu 2 razy, raz w mojej pierwszej nastoletniej młodości, a potem w moim mężu. w międzyczasie byłam oczywiście w krótszych, dłuższych związkach, ale tak na zabój, to mogę mówić o 2 miłościach.
utraty pierwszej bardzo żałowałam i już nikt nigdy jej nie dorównał. wtedy zrozumiałam,że jednak nie mam zbyt łatwego charakteru.
zrozumiałam też, że skoro w ciągu 10 lat nie spotkałam nikogo, kto by mną tąpnął, to znaczy że miłość -przynajmniej mi-znależć nie jest łatwo. i tak sobie myślę, że pomimo tych ostrzeżeń o maminsynkowatości, ja weszłam do tej rzeki, bo uważam mimo wszystko, że ja dam sobie z tym radę. co dziwne, mój mąż uznał jednak,że zamierza mieć wkład w ten remont, co mnie cieszy, bo jakkolwiek idiotycznie to nie zabrzmi, ja mam potrzebę wspólnoty i zresztą zawsze miałam. po prostu życie tak się ułożyło.
jeżeli mówicie o profesjonalnej poradzie, to ja zasięgnęłam takiej i wiem, że jakkolwiek to ujmiecie w system obronny, to jednak przyczyną konfliktów jest właśnie teściowa. długo dywagowaliśmy na ten temat i nijak inaczej nie wychodzi. mąż jest uległy wobec matki i stara się przeforsować jej pomysły na nasze życie, bo jak ktoś wspomniał oni niejako są jednością. i to on właśnie powinien załatać tą swoją dziurę w butach, ale dopóki jej nie ujrzy, dopóty potrzeby łatania nie odczuje. ja nie patrzę na sprawę, tak jak Wy, zero-jedynkowo, ja zawsze widzę różne aspekty. natomiast teraz aspekt jest taki, że chwasty trzeba wyplenić i sobie zasiać ładną trawę. albo trawa wzejdzie albo nie wzejdzie, natomiast z uwagi na fakt, iż bez miłości czuję się jak zdechły mlecz, to zamierzam jednakowoż poczynić kroki ku tej trawie. a jak chwast przylezie, to zaleję randapem i tyle go widzieli
tak czy inaczej, nie zamierzam tego schrzanić, jak już mi się raz udało. natomiast, jak się będę męczyć, to cóż, zawsze mam wyjście.
tak czy inaczej, dzięki za wszystkie dobre słowa
Layla79 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 23:40   #115
Hultaj
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 783
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

A poza tym tak na zakończenie z mojej strony to nie ma się co czepiać dziewczyny, że kupiła dom za swoje i na siebie bo ona chciała kupić go ze swoim facetem a nie z jego matką. Wcale jej się nie dziwię, że nie zdecydowała sie na współwłasność pośrednio czy bezpośrednio z jakąś obcą kobietą, w szczególności, że męża stać tylko on musi na/przez mamusię or dzięki mamusi. Więc sorry memory ;-) ale sam się przyczynił do tego, że nie jest tego domu współwłaścicielem.
Hultaj jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 23:45   #116
Layla79
Zakorzenienie
 
Avatar Layla79
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 739
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

acha, i układ jest taki, że ja finansuję to, co stanowi mury domu, a on w połowie to, co stanowi wykończenie tych murów. i układ moim zdaniem jest w porządku. w ogóle nie wiem, jak doszło do tego że zmienił zdanie i zaczynam się zastanawiać, czy nie czyta aby tego wątku.

---------- Dopisano o 23:45 ---------- Poprzedni post napisano o 23:44 ----------

Cytat:
Napisane przez Hultaj Pokaż wiadomość
A poza tym tak na zakończenie z mojej strony to nie ma się co czepiać dziewczyny, że kupiła dom za swoje i na siebie bo ona chciała kupić go ze swoim facetem a nie z jego matką. Wcale jej się nie dziwię, że nie zdecydowała sie na współwłasność pośrednio czy bezpośrednio z jakąś obcą kobietą, w szczególności, że męża stać tylko on musi na/przez mamusię or dzięki mamusi. Więc sorry memory ;-) ale sam się przyczynił do tego, że nie jest tego domu współwłaścicielem.
ja odziedziczyłam ten dom. teściowa chciała, żebym go sprzedała i kupiła mieszkanie z nią na spółkę.

Edytowane przez Layla79
Czas edycji: 2012-08-26 o 23:48
Layla79 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 23:45   #117
Hultaj
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 783
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
że jakkolwiek to ujmiecie w system obronny, to jednak przyczyną konfliktów jest właśnie teściowa.
no bo nie jest, ujęcie problemu z gatunku gdyby nie te góry i lasy to by tu wcale nie było tak ładnie.
Cytat:
zero-jedynkowo, ja zawsze widzę różne aspekty
no ja też zawsze widzę różne aspekty w i opisywanym przez Ciebie przypadku widzę przede wszystkim beznadzieję, ale to jest Twój tron, to po 1, a po 2 to Ty sama musisz decydować, co robisz ze swoim życiem, nie w oparciu o to co Ci ktoś napisze na jakimś forum tylko w oparciu jedynie o to, jak Ci się w jakimś układzie funkcjonuje. Gdybym miała takiego faceta jak ten opisany przez Ciebie jako Twój to chyba byśmy się musieli pozabijać , Ty jak widać, masz się świetnie, co tam dla Ciebie.

Edytowane przez Hultaj
Czas edycji: 2012-08-26 o 23:47
Hultaj jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 23:52   #118
Layla79
Zakorzenienie
 
Avatar Layla79
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 739
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

wolę mieć emocje, niż bezemocjonalny związek z kimś kto mi się nawet nie podoba.
Layla79 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 23:56   #119
Hultaj
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 783
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Nie ma sensu, żebyś broniła swojego związku po tym jak go przedstawiłaś. Zresztą ja akurat nie oczekiwałabym w żadnym razie, żebyś porzuciła swojego męża, to Ty musisz wiedzieć, co powinnaś robić ze swoim życiem.
Zwyczajnie szeroko otwierają mi się ze zdumienia oczy, że Tobie to pasuje, ale takie teksty jak to o tych emocjach uważam za permanentne bzdury. Taką z gatunku, że jak bije bo jest zazdrosny to znaczy, że kocha.
I ja np. wolałabym mieć żaden związek niż taki jak opisałaś. Bo nie wiem, jak można być w bez emocjonalnym związku z kims kto się nawet nie podoba.

Edytowane przez Hultaj
Czas edycji: 2012-08-26 o 23:59
Hultaj jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 23:59   #120
leniwca
Zakorzenienie
 
Avatar leniwca
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 5 853
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez Layla79 Pokaż wiadomość
wolę mieć emocje, niż bezemocjonalny związek z kimś kto mi się nawet nie podoba.
I to nie jest wg ciebie system 0-1? Sama sobie zaprzeczasz.
Albo związek z kimś, kto ci się nawet nie podoba, albo wielkie emocje, z okropną teściową i mężem maminsynkiem. No bo innych opcji nie ma, trzeba się męczyć...

Niby widzisz zawsze różne aspekty, a wg mnie to sobie wmawiasz. Tylko teściowa zła, ewentualnie intercyza. W sobie i mężu żadnych błędów i wad nie widzisz
__________________
samica leniwca
_______________________
*projekt denko.
*o włosy dbam i zapuszczam!
leniwca jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:15.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.