Ślubujące w 2012 - część II - Strona 105 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne > Ślubny wizerunek

Notka

Ślubny wizerunek Ślubny wizerunek jest dla ciebie ważny? Zadaj pytanie na temat sukni ślubnej, makijażu, fryzury oraz dodatków ślubnych. Czuj się wyjątkowo w tym dniu.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-08-27, 16:59   #3121
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez szczesliwa25 Pokaż wiadomość
obrączki:
http://www.apart.pl/pl/obraczki,c,1,3,7085 - bardzo proste i klasyczne

a dla rodziców ponieważ nam bardzo finansowo pomagali - w zasadzie wyremontowali nam całe mieszkanie, kupiliśmy bon na wakacje z itaką żeby po naszym weselu polecieli gdzieś na wakacje

sliczne obrączki
pomysł dla rodziców- bomba

---------- Dopisano o 16:58 ---------- Poprzedni post napisano o 16:56 ----------

Cytat:
Napisane przez Neave Pokaż wiadomość

magnusia - rozliczenie mam co pół roku i dopiero jak dzisiaj na spokojnie usiadłam do tego zorientowałam się że te wszystkie wartości to są ich szacunkowe, bo nie mieli odczytu na koniec czerwca. więc wychodzi że w ferworze wybierania kiecki chyba zapomniałam im wysłać stany liczników...

a widzisz- policzyli Ci ryczałtem tak jak tych co nie mają liczników- czyli jakoś rak że średnia z bloku na osobę itp- no i tyle wyszło. Powinnaś przy następnym rozliczeniu mieć korektę czyli niedopłatę

---------- Dopisano o 16:59 ---------- Poprzedni post napisano o 16:58 ----------

Cytat:
Napisane przez Pradip Pokaż wiadomość

To jeszcze raz się Was dopytam jak ślub mamy o 16 gości będzie około 120 i z kościoła na salę mamy jakieś 30 minut to na która napisać ze będzie pierwszy posiłek?

ja myślę, że 18 to max, weź pod uwagę, że masz nie trwa 60 minut tylko 40-45 minut
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-27, 18:00   #3122
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez niki19 Pokaż wiadomość
Pytałam w kwiaciarni o ten bukiet ze słoneczników czy będzie dostępny w październiku i w jednej kobieta mi powiedziała ,że nie jest w stanie mi powiedzieć bo nie wie ale podeszłam do drugiej i Pani mówi, że bezproblemowo na początku października dostanę słoneczniki

No i kupiłam buty jednak z odkrytym palcem wieczorem postaram się wrzucić fotke
będziemy dwie słonecznikowe panny młode


Cytat:
Napisane przez katie99kasia Pokaż wiadomość
dostałam 'jadalną bieliznę' z cukiereczków i pilot do sterowania mężem jest super naciskam odpowiedni przycisk i mówi "kochanie zrob mi masaż' albo "czytaj w moich myślach" albo "bierz mnie"
hahah dobre, ciekawe czy są piloty z przyciskiem "posprzątaj" a do tego funkcja - "teraz"

Cytat:
Napisane przez duvala Pokaż wiadomość
-

No cóż, to jednak stworze jakąś opowiastke:

17.08 - piatek
Oczywiście to był bardzo zabiegany dzień, pomimo że wcześniej ustawialiśmy sprawy do załatwienia tak żeby na piątek zostało jak najmniej drobne komplikacje spowodowały że połowa spraw z czwartku spadła na piątek...
w całym zabieganiu, około 16 zorientowaliśmy sie że nie zaczeliśmy ćwiczyć pierwszego tańca - jeszcze wogóle- a czas mieliśmy rozpisany aż do 21 praktycznie.
ale udało nam sie jakoś wcisnąć to i w 1h stworzyliśmy całkiem przyzwoity taniec i do tego o dziwo świetnie sie przy tym bawiliśmy i naśmialiśmy

położyłam sie spać ok 22 ale nie mogłam zasnąc, pomalowałam sobie paznokcie jeszcze i wzięłam 2 tabl na uspokojenie


18.08 - sobota

zasnęłam dość szybko ale obudziłam se w połowie nocy i spanie sie skończyło, byłam zestresowana i zła że będę zmęczona na ślubie, wzięłam w sumie z 6 tabletek i powiem że nawet zaczęły działać troche podrzemałam i wstałam oczywiście za wcześnie

u fryzjerki była kolejna wpadka bo na fotelu siedziała inna pani- musiałam poczekać- nawet sie nie denerwowałam, skoda mi było tylkko makijażystki która musiała za mną czekać potem. fryzure zrobiła nawet fajną, zupełnie inną niż ta która była na próbnej, ale mężowi sie bardziej podobała- to najważniejsze.

mąż przywiózł kwiaty - byłam zachwycona bukietem- też oczywiście innym niż był planowany-ale dużo piękniejszy

mąż potem zabral mnie do rodziców na śniadanie - oczywiście zapomniałabym o tym.

malowana byłam w naszym nowym domu - to była genialna decyzja- nie było tam rodziców, spokój zero stresów.

jak już pisałam wcześniej mieliśmy 1,5h opóźnienie wiec zajechalismy akurat na błogosławiństwo - oczywiście sie wszyscy popłakaliśmy

przed kościołem czułam sie troche zagubiona, tylu ludzi przyszło, patrzyli sie na nas ale krępowali sie podejść żeby nam nie przeszkadzać w takiej chwili. nie wiedziałam przez chwile co ze sobą zrobić ale na szczęście przyjechaliśmy na styk i trzeba było iść do zakrysti podpisać dokumenty. oczywiście ręce mi latały ale podis chyba ważny, mimo że niewyraźny

organista i skrzypacza zaczęli grać przed rozpoczęciem mszy- przepięknie. staliśmy pod chórem czekając na księdza - wszyscy sie odwrócili i robili zdjęcia a my sie śmialiśmy jak dzieciaki - to naprawde zabawnie wyglądało, tyle wystających głowek i flesze aparatów. chwila dla reporterów minęła a my dalej czekaliśmy,patrzyliśmy co chwila na siebie i po policzku męża zaczęły spływać łzy, patrzył na mnie zachwycony. musieliśmy sie opanować więc każde patrzyło w inną strone no i potem weszliśmy...


msza była super, naprawde, to była najlepsza część całego dnia, nie tylko ze względu że przysięgaliśmy sobie ale że to była msza dla nas i o nas. kazanie było bardzo mądre, mam nadzieje że będziemy z niego czerpać długie lata.

w czasie całej mszy co chwile łzy nabiegały nam do oczu ( żadna na szczęście nie wypłynęła mi na policzki więc na zewnątrz wszyscy myśleli że nie płakałam) w czasie przysięgi coś sie ze mną stało i wydaje mi sie że mówiłam dość pewnym i spokojnym tonem a byłam przekonanan że sie porycze.

potem były życzenia i kwiaty itp- bardzo mile to wspominam, to wcale nie było utrapienie

no i potem impreza w lokalu- no cóż wesele jak wesele nie wiem czy było świetnie - to już od gości zależy, mi sie bardzo podobało, goście mówili że im też ale to już zostawiam indywidualnej ocenie

i powiem Wam że uwielbiamy nasze obrączki jak wcześniej to był tylko złoty krążek i nie podobał mi sie na palcu tak teraz uwielbiam na nią patrzeć
bardzo fajna relacja i właśnie o to chodzi żeby nie przejmować się głupotami
a może choć zdjęcie sukienki, przecież możesz sobie "obciąć głowę"

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
ja myślę, że 18 to max, weź pod uwagę, że masz nie trwa 60 minut tylko 40-45 minut
oj nie w mojej starej parafii... na sam koniec księdzu dalej mało kasy ze składki i urządza adorację krzyża, oczywiście odpłatnie... więc się już nawet śmieją, że na ślubach jest droga krzyżowa... jak ja się cieszę, że nie miałam tam ślubu
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-27, 18:17   #3123
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Malgos_12 Pokaż wiadomość
oj nie w mojej starej parafii... na sam koniec księdzu dalej mało kasy ze składki i urządza adorację krzyża, oczywiście odpłatnie... więc się już nawet śmieją, że na ślubach jest droga krzyżowa... jak ja się cieszę, że nie miałam tam ślubu
no co Ty???? w życiu o czymś takim nie słyszałam.
Przesada i chamstwo
Na wszystkich ślubach co byłam masz trwała ok 45 minut no ale jak widac co kościół to inne zasady

---------- Dopisano o 18:17 ---------- Poprzedni post napisano o 18:16 ----------

duvala- piękna relacja, widać jak się czyta że podeszliście do tego na spokojnie i bez stresu Fotki prosimy!!!!!!!!!!!!
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-27, 18:35   #3124
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Neave Pokaż wiadomość
a my dzisiaj po kolejnym dniu malowania... i skończyliśmy tylko pierwszy pokój - jest już prawie cały żółto-pomarańczowy. został mi kawałek przy kaloryferze. do tego zamalowujemy na biało ściany w kuchni na zasadzie gruntu pod właściwą farbę i to w zasadzie tyle... strasznie się to ciągnie i strasznie się dzisiaj o to zezłościłam... pewnie dlatego że ze skrzynki wyjęłam rozliczenie za wodę i wychodzi że mam 3 stówy do dopłacenia ;( z najemcami już się niestety rozliczyłam, a czułam że powinnam poczekać. TŻ też mnie dobił bo stwierdził, że mogłam poczekać z wysyłaniem kaucji...sęk w tym, że jeszcze 2 tyg temu był zgodny z moją mamą - wysyłaj kaucję, wysyłaj... no i jak ten głupi baran wysłałam... ręce mi opadają z każdą minutą jak malujemy tą kuchnię, bo wszędzie się przyklejam... do tego TŻ stwierdził, że powinniśmy dokupić do tego pokoju po puszce bo ładniej wygląda jak są 2 warstwy położone...a ja się go pytam skąd na to kasę weźmiemy?bo to co przeznaczyliśmy wydaliśmy na te już kupione farby i wałki. na co on mi że części od kompa sprzeda... dodam tylko że robi to od marca i nawet nie miał "czasu" przez gierki żeby spisać co ma do sprzedania i jakie mogą być ceny... ;(
najgorsze z tego wszystkiego jest chyba to że dzisiaj jest nasza rocznica... już 5 lat jesteśmy razem...

mam nadzieję że mi wybaczycie że się tak wyżaliłam ale strasznie mnie to męczyło.
spokojnie, remonty i finanse sprawiają, że bardzo sie martwimy i denerwujemy wszystko się ułoży Masz jakiś kontakt z najemcami? Może napisz do nich i wyjaśnij, że dopiero teraz wyszło ile rzeczywiście zużyli, jak będa w porządku to zapłacą.

Cytat:
Napisane przez duvala Pokaż wiadomość
Cześć
ja juz jestem po

najfajniejsze z tego wszystkiego jest to jak inni ludzie mówią o nas "mąż i żona", gdy obcy ludzie widzą obrączki mówią" pani mąż..." "pana żona..."


Powiem tak: dużo rzeczy nie wyszło tak jak planowaliśmy, rano mieliśmy 1,5h obsówy, fotograf nie dojechał do sali na czas, sukienka popruła mi sie trakcie imprezy...

ale to naprawde nie ma żadnego znaczenia!! nie potrzebuje mieć super zdjęć i nagranej każdej minuty wesela, mieć idealnej fryzury i kreacji do końca imprezy żeby być SZCZĘSLIWĄ ZONĄ :-D

liczą sie też ludzie z którymi przeżywamy te chwile i co dla nich jest ważne, dla moich bliskich naważniejsza byłam ja i mój mąż i za to im bardzo dziękuje.

więc dziewczyny- nie przejmujcie sie pierdołami_- ich i tak nikt nie zauwża.




co do technicznych spraw:
mieliśmy na wesele na 80 osob +poprawiny
3 litry napojów na osobe (100l coli, 80 soku reszta woda) --- było akurat
32 butelki wina --- zostało kilkanaście
70 x 0.5 wódki --- zostało ok 10

sukienka im lżejsza tym lepiej, im krótsza tym lepiej ( w salonach robią za długą) ---- potrzebna igła żeby zszyć co sie mocno rozpruje albo nożyczki zeby odciąć

kwiatki w butonierkach i włosach szybko odpadaja po zyczeniach

obrączki nie mieszczą sie na palce: ie stresujcie sie-- po paru dniach leża idealnie :P

wesele leci szybko i nie ma czasu pogadac z gośćmi- to niestety prawda :-(


zycze wam wspaniałych przeżyć i dystansu--- najważniejsze jest to co zacznie sie po ślubie
heeeej Witaj kolejna Mrożonko Dzięki za cenne uwagi
Wszystkiego naj na nowej drodze zycia

Cytat:
Napisane przez niki19 Pokaż wiadomość
No i kupiłam buty jednak z odkrytym palcem wieczorem postaram się wrzucić fotke
Pokaż butki

Cytat:
Napisane przez szczesliwa25 Pokaż wiadomość
obrączki:
http://www.apart.pl/pl/obraczki,c,1,3,7085 - bardzo proste i klasyczne

a dla rodziców ponieważ nam bardzo finansowo pomagali - w zasadzie wyremontowali nam całe mieszkanie, kupiliśmy bon na wakacje z itaką żeby po naszym weselu polecieli gdzieś na wakacje
śliczne obrączki
Super prezent dla rodziców , my chcemy rodzicom TŻ sprawic bon na wypoczynek w Zakopanym a dla mojej mamy zaproszenie do SPA bo niestety na tyle możemy sobie finansowo pozwolic.

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
no co Ty???? w życiu o czymś takim nie słyszałam.
Przesada i chamstwo
Na wszystkich ślubach co byłam masz trwała ok 45 minut no ale jak widac co kościół to inne zasady
Masakra



Nasz intensywny dzień uważam za udany zaprosiliśmy chrzestnego, mamy dokumenty z USC, byliśmy w cukierni (gdzie cenowo bardzo miło się zaskoczyłam ) i zapłacilismy zaliczkę w hotelu, uzgadniając co nie co jutro jeszcze spotkanie z fotografem muszę wracac do pakowania i wywózki rzeczy do teściów
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/

jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-27, 19:23   #3125
JJJustynAAA
Zakorzenienie
 
Avatar JJJustynAAA
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 3 116
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez duvala Pokaż wiadomość
wódki macie zdecydowanie za dużo, wina odpowiednio a nawet ciut z zapasem. a białego ile macie? my mieliśmy 5 a zeszło 4

myśle że na 18, zresztą tym sie nie przejmuj, sale maja doświadczenie w weselach- wiadomo że to jest orientacyjna godzina, u mnie na sali też wiedzieli gdzie mam msze i na którą takze sami tez mogli oszacować i której sie zjawimy

---------- Dopisano o 13:41 ---------- Poprzedni post napisano o 13:36 ----------



18.08
jakoś nie moge sie zebrać żeby coś napisać ale może sie zbiore i stworze coś krótkiego ;-)
co do zdjęć to niestety nie wrzuce ich - mąż nie chce żeby były w sieci - także musze to uszanować...

---------- Dopisano o 14:11 ---------- Poprzedni post napisano o 13:41 ----------

No cóż, to jednak stworze jakąś opowiastke:

17.08 - piatek
Oczywiście to był bardzo zabiegany dzień, pomimo że wcześniej ustawialiśmy sprawy do załatwienia tak żeby na piątek zostało jak najmniej drobne komplikacje spowodowały że połowa spraw z czwartku spadła na piątek...
w całym zabieganiu, około 16 zorientowaliśmy sie że nie zaczeliśmy ćwiczyć pierwszego tańca - jeszcze wogóle- a czas mieliśmy rozpisany aż do 21 praktycznie.
ale udało nam sie jakoś wcisnąć to i w 1h stworzyliśmy całkiem przyzwoity taniec i do tego o dziwo świetnie sie przy tym bawiliśmy i naśmialiśmy

położyłam sie spać ok 22 ale nie mogłam zasnąc, pomalowałam sobie paznokcie jeszcze i wzięłam 2 tabl na uspokojenie


18.08 - sobota

zasnęłam dość szybko ale obudziłam se w połowie nocy i spanie sie skończyło, byłam zestresowana i zła że będę zmęczona na ślubie, wzięłam w sumie z 6 tabletek i powiem że nawet zaczęły działać troche podrzemałam i wstałam oczywiście za wcześnie

u fryzjerki była kolejna wpadka bo na fotelu siedziała inna pani- musiałam poczekać- nawet sie nie denerwowałam, skoda mi było tylkko makijażystki która musiała za mną czekać potem. fryzure zrobiła nawet fajną, zupełnie inną niż ta która była na próbnej, ale mężowi sie bardziej podobała- to najważniejsze.

mąż przywiózł kwiaty - byłam zachwycona bukietem- też oczywiście innym niż był planowany-ale dużo piękniejszy

mąż potem zabral mnie do rodziców na śniadanie - oczywiście zapomniałabym o tym.

malowana byłam w naszym nowym domu - to była genialna decyzja- nie było tam rodziców, spokój zero stresów.

jak już pisałam wcześniej mieliśmy 1,5h opóźnienie wiec zajechalismy akurat na błogosławiństwo - oczywiście sie wszyscy popłakaliśmy

przed kościołem czułam sie troche zagubiona, tylu ludzi przyszło, patrzyli sie na nas ale krępowali sie podejść żeby nam nie przeszkadzać w takiej chwili. nie wiedziałam przez chwile co ze sobą zrobić ale na szczęście przyjechaliśmy na styk i trzeba było iść do zakrysti podpisać dokumenty. oczywiście ręce mi latały ale podis chyba ważny, mimo że niewyraźny

organista i skrzypacza zaczęli grać przed rozpoczęciem mszy- przepięknie. staliśmy pod chórem czekając na księdza - wszyscy sie odwrócili i robili zdjęcia a my sie śmialiśmy jak dzieciaki - to naprawde zabawnie wyglądało, tyle wystających głowek i flesze aparatów. chwila dla reporterów minęła a my dalej czekaliśmy,patrzyliśmy co chwila na siebie i po policzku męża zaczęły spływać łzy, patrzył na mnie zachwycony. musieliśmy sie opanować więc każde patrzyło w inną strone no i potem weszliśmy...


msza była super, naprawde, to była najlepsza część całego dnia, nie tylko ze względu że przysięgaliśmy sobie ale że to była msza dla nas i o nas. kazanie było bardzo mądre, mam nadzieje że będziemy z niego czerpać długie lata.

w czasie całej mszy co chwile łzy nabiegały nam do oczu ( żadna na szczęście nie wypłynęła mi na policzki więc na zewnątrz wszyscy myśleli że nie płakałam) w czasie przysięgi coś sie ze mną stało i wydaje mi sie że mówiłam dość pewnym i spokojnym tonem a byłam przekonanan że sie porycze.

potem były życzenia i kwiaty itp- bardzo mile to wspominam, to wcale nie było utrapienie

no i potem impreza w lokalu- no cóż wesele jak wesele nie wiem czy było świetnie - to już od gości zależy, mi sie bardzo podobało, goście mówili że im też ale to już zostawiam indywidualnej ocenie

i powiem Wam że uwielbiamy nasze obrączki jak wcześniej to był tylko złoty krążek i nie podobał mi sie na palcu tak teraz uwielbiam na nią patrzeć
Uwielbiam czytać wasze relacje. Ja sobie własnie uświadomiłam że za 6 tygodni to ja wam napiszę taką relację...

Cieszę się że jesteś szczęsliwa i zadowolona ze swojego ślubu! Pomimo małych niewidocznych dociągnięć

---------- Dopisano o 19:23 ---------- Poprzedni post napisano o 19:18 ----------

Odnośnie alkoholu potrzebuje porady.
Będziemy mieli około 90 gości z dziećmi - około 4.
Planujemy zakupić alkoholu za 1500 zł czyli około 75 razem z bramami, 25 butelek różowego wina. Czy waszym zdaniem wystarczy czy istnieje ryzyko że zabraknie? Najbardziej zastanawia mnie ilość wódki? Nie chcemy bez sensu wydawać kasy, ale nie chcemy żeby też zabrakło.
__________________

Mama Franka







JJJustynAAA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-27, 19:25   #3126
szczesliwa25
Rozeznanie
 
Avatar szczesliwa25
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 668
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

a ja (pewnie przez PMS) - miałam dziś nerwa z bukietami, bo prawdę mówiąc nic, ale to nic mi się nie podobało.
Niemniej stwierdziłam, że to tylko bukiet, wybrałam najbardziej pasujący moim zdaniem i koniec. Już nawet nie chcę o nim myśleć. Jutro idę zanieść wydruk do kwiaciarni i niech leży, przynajmniej będę mieć z głowy
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 6buko7.jpg (54,5 KB, 29 załadowań)
szczesliwa25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-27, 19:26   #3127
szczesliwa25
Rozeznanie
 
Avatar szczesliwa25
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 668
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Justyna, niby zwyczajowo liczy się 0,5 l na głowę - jednak zawsze zostaje! Ja bym zaokrągliła do 80 butelek i się niczym więcej nie martwiła
szczesliwa25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-27, 20:03   #3128
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez jojla Pokaż wiadomość
Nasz intensywny dzień uważam za udany zaprosiliśmy chrzestnego, mamy dokumenty z USC, byliśmy w cukierni (gdzie cenowo bardzo miło się zaskoczyłam ) i zapłacilismy zaliczkę w hotelu, uzgadniając co nie co jutro jeszcze spotkanie z fotografem muszę wracac do pakowania i wywózki rzeczy do teściów
super, kolejne sprawy załatwione jaki torcik zamówiłaś, mas jakieś foto?

---------- Dopisano o 20:02 ---------- Poprzedni post napisano o 19:56 ----------

Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość

Odnośnie alkoholu potrzebuje porady.
Będziemy mieli około 90 gości z dziećmi - około 4.
Planujemy zakupić alkoholu za 1500 zł czyli około 75 razem z bramami, 25 butelek różowego wina. Czy waszym zdaniem wystarczy czy istnieje ryzyko że zabraknie? Najbardziej zastanawia mnie ilość wódki? Nie chcemy bez sensu wydawać kasy, ale nie chcemy żeby też zabrakło.

z reguły liczi sie 0,5l na osobę- wiadomo ktoś wypije mniej ktoś więcej, komuś się rozleje, ktoś drinki itp.. poza tym musisz wziąć pod uwagę czy będiesz miała zabawy zz nagrodami w postaci flaszki. No i jeszcze jak Wam buty zabiorą to wykupne
U nas flaszek zostało 60 (kupiliśmy 250 butelek) pomimo, że rozdawaliśmy też na odchodne gościom i na poprawinach popili. Teściu stwierdził, że na chrzciny będzie, a ja na to "obawiam się, ze nie doczeka" Dużo się nie pomyliłam bo 2 kartony już wyparowały a pakowane są po 12 sztuk

---------- Dopisano o 20:03 ---------- Poprzedni post napisano o 20:02 ----------

Cytat:
Napisane przez szczesliwa25 Pokaż wiadomość
a ja (pewnie przez PMS) - miałam dziś nerwa z bukietami, bo prawdę mówiąc nic, ale to nic mi się nie podobało.
Niemniej stwierdziłam, że to tylko bukiet, wybrałam najbardziej pasujący moim zdaniem i koniec. Już nawet nie chcę o nim myśleć. Jutro idę zanieść wydruk do kwiaciarni i niech leży, przynajmniej będę mieć z głowy

bardzo ładny
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-27, 20:09   #3129
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

u nas na 120 osób poszło około 100 butelek (przez 2 dni), dużo rozdawaliśmy na koniec, potem było jeszcze kilka kolejnych dni poprawin, oprócz tego był bimber chyba z 16 litrów (poszedł praktycznie cały, a co troszkę zostało to wielu chętnych było), no i piwko, które było bardzo popularne zwłaszcza na drugi dzień... poszły dwie beczki. To strasznie zależy, czy są upały, czy goście pijący, ile młodych itd. Ale jak się policzy 0,5 na osobę to myślę, że z pewnością wystarczy.

Magnusia - kto komu buty zabiera?? jakie wykupne?? zupełnie nie znam tej tradycji...
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-27, 20:21   #3130
JJJustynAAA
Zakorzenienie
 
Avatar JJJustynAAA
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 3 116
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość

z reguły liczi sie 0,5l na osobę- wiadomo ktoś wypije mniej ktoś więcej, komuś się rozleje, ktoś drinki itp.. poza tym musisz wziąć pod uwagę czy będiesz miała zabawy zz nagrodami w postaci flaszki. No i jeszcze jak Wam buty zabiorą to wykupne
U nas flaszek zostało 60 (kupiliśmy 250 butelek) pomimo, że rozdawaliśmy też na odchodne gościom i na poprawinach popili. Teściu stwierdził, że na chrzciny będzie, a ja na to "obawiam się, ze nie doczeka" Dużo się nie pomyliłam bo 2 kartony już wyparowały a pakowane są po 12 sztuk
Zabawy z nagrodami... u nas za nagrodę będą robiły śmieszne nagrody typu deskorolka czyli deska do krojenia i rolka papieru toaletowego
albo kolacja dla dwoje w chińskiej restauracji: woreczek ryżu, patyczki i dwie plastikowe miseczki
i kilka innych teraz nie pamiętam.
Wykupin żadnych u nas nie będzie.
Wszyscy spotykamy się pod kościołem.
__________________

Mama Franka







JJJustynAAA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-27, 20:22   #3131
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Malgos_12 Pokaż wiadomość
Magnusia - kto komu buty zabiera?? jakie wykupne?? zupełnie nie znam tej tradycji...
ja też tego nie znałam ale spotkałam się z tym kika razy i nam też znajomi zabrali
Przed oczepinami gdy młodzi siadają na krzesełkach goście podlatują i ściągają im buty- jeden gość= 1 but, czasem zabierają też np podwiązkę, pończoche itp (zależy od regionu).
Po oczepinach jest wykupne fantów i każdy kto ma fanta mówi co chce np flaszka albo co młodzi mają zrobić. Jak flaszka to się jeszcze śpiewa takie przyśpiewki np "panie młody nie bądź felek, wykup młodej pantofelek, pantofelek jest malutki i kosztuje litra wódki"
Czasem śmiechu jest co niemiara Oczywście młodzi się targują np o ilość butelek.
Byłam na weselu gdzzie jakiś gość chciał ze skarpetkę młodego 4 flaszki (to już przesada) a że podpity był to świadek powiedział, że dostanie te flaszki jak jedną z nim teraz wypije. No i tak pili- kieliszek za kieliszkiem na stojaka na szybko - gość wymiękł i zadowolił się jedną flaszką a skarpetkę oddał. Świadek zyskał szacun u wszystkich ale przez kolejną godzinę pił gorzką herbatę
Byłam na weselu gdzie młody musiał pocałować w czółko wszystkie panie na sali aby but odzyskać. Gdy już się nabiegał i szczęśliwy wrócił to wodzirej do niego ::a kucharki??? no i poleciał do kuchni. Młoda musiała wejść na krzesło i krzyczeć, że kocha swojego męża itp.
Zazwyczaj wystarczy flaszka lub dwie ale jak są zabawy to też jjest ciekawie
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-27, 20:24   #3132
JJJustynAAA
Zakorzenienie
 
Avatar JJJustynAAA
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 3 116
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Malgos_12 Pokaż wiadomość
u nas na 120 osób poszło około 100 butelek (przez 2 dni), dużo rozdawaliśmy na koniec, potem było jeszcze kilka kolejnych dni poprawin, oprócz tego był bimber chyba z 16 litrów (poszedł praktycznie cały, a co troszkę zostało to wielu chętnych było), no i piwko, które było bardzo popularne zwłaszcza na drugi dzień... poszły dwie beczki. To strasznie zależy, czy są upały, czy goście pijący, ile młodych itd. Ale jak się policzy 0,5 na osobę to myślę, że z pewnością wystarczy.

Magnusia - kto komu buty zabiera?? jakie wykupne?? zupełnie nie znam tej tradycji...
Butów też nie znam. Wykupiny to o ile się dobrze orientuje, świadkowa przyjeżdza po pana młodego i żeby wyszedł z domu należy się targować o niego z kimś z domu młodego. I potem jak młody już jest to jedzie po panią młodą i też musi ją wykupić czyli znów o flaszki wódki. U mojego brata to było. Dla mnie to było zbyt długie i zbyt monotonne. DLatego u nas tego nie będzie.

Malgos u nas nie ma poprawin. Więc alkohol liczymy tylko na wesele.
__________________

Mama Franka







JJJustynAAA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-27, 20:26   #3133
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość
Zabawy z nagrodami... u nas za nagrodę będą robiły śmieszne nagrody typu deskorolka czyli deska do krojenia i rolka papieru toaletowego
albo kolacja dla dwoje w chińskiej restauracji: woreczek ryżu, patyczki i dwie plastikowe miseczki
ha ha ha dobre

---------- Dopisano o 20:26 ---------- Poprzedni post napisano o 20:25 ----------

Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość
Butów też nie znam. Wykupiny to o ile się dobrze orientuje, świadkowa przyjeżdza po pana młodego i żeby wyszedł z domu należy się targować o niego z kimś z domu młodego. I potem jak młody już jest to jedzie po panią młodą i też musi ją wykupić czyli znów o flaszki wódki. U mojego brata to było. Dla mnie to było zbyt długie i zbyt monotonne. DLatego u nas tego nie będzie.

nie nie- nie mówiłam o takich wykupinach - moim zdaniem też są nudne (u nas nie było bo nie ma takiej tradycji) tylko o wykupnym za buty
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-27, 20:27   #3134
JJJustynAAA
Zakorzenienie
 
Avatar JJJustynAAA
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 3 116
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
ja też tego nie znałam ale spotkałam się z tym kika razy i nam też znajomi zabrali
Przed oczepinami gdy młodzi siadają na krzesełkach goście podlatują i ściągają im buty- jeden gość= 1 but, czasem zabierają też np podwiązkę, pończoche itp (zależy od regionu).
Po oczepinach jest wykupne fantów i każdy kto ma fanta mówi co chce np flaszka albo co młodzi mają zrobić. Jak flaszka to się jeszcze śpiewa takie przyśpiewki np "panie młody nie bądź felek, wykup młodej pantofelek, pantofelek jest malutki i kosztuje litra wódki"
Czasem śmiechu jest co niemiara Oczywście młodzi się targują np o ilość butelek.
Byłam na weselu gdzzie jakiś gość chciał ze skarpetkę młodego 4 flaszki (to już przesada) a że podpity był to świadek powiedział, że dostanie te flaszki jak jedną z nim teraz wypije. No i tak pili- kieliszek za kieliszkiem na stojaka na szybko - gość wymiękł i zadowolił się jedną flaszką a skarpetkę oddał. Świadek zyskał szacun u wszystkich ale przez kolejną godzinę pił gorzką herbatę
Byłam na weselu gdzie młody musiał pocałować w czółko wszystkie panie na sali aby but odzyskać. Gdy już się nabiegał i szczęśliwy wrócił to wodzirej do niego ::a kucharki??? no i poleciał do kuchni. Młoda musiała wejść na krzesło i krzyczeć, że kocha swojego męża itp.
Zazwyczaj wystarczy flaszka lub dwie ale jak są zabawy to też jjest ciekawie
Zabawy ciekawe ale nie dla mnie. Mogę popatrzeć ale sama bym nie chciała w nich brać udziału. My z tż jesteśmy chyba zbyt sztywni
__________________

Mama Franka







JJJustynAAA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-27, 20:55   #3135
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

ja jakoś za tymi zabawami nie przepadam... tzn jak nie ma kto to idę ... ale wolę nie! Przed swoim weselem cały czas łapałam welony (chyba ze 6 razy pod rząd)... ale z wykupinami się nie spotkałam (o takich z domu to chyba usłyszałam od was tutaj, a i o tych butach też nie - aż do dziś), ile się człowiek z wizażu dowie
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-27, 22:25   #3136
Neave
Raczkowanie
 
Avatar Neave
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 359
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez duvala Pokaż wiadomość
18.08
jakoś nie moge sie zebrać żeby coś napisać ale może sie zbiore i stworze coś krótkiego ;-)
co do zdjęć to niestety nie wrzuce ich - mąż nie chce żeby były w sieci - także musze to uszanować...

---------- Dopisano o 14:11 ---------- Poprzedni post napisano o 13:41 ----------

No cóż, to jednak stworze jakąś opowiastke:

17.08 - piatek
Oczywiście to był bardzo zabiegany dzień, pomimo że wcześniej ustawialiśmy sprawy do załatwienia tak żeby na piątek zostało jak najmniej drobne komplikacje spowodowały że połowa spraw z czwartku spadła na piątek...
w całym zabieganiu, około 16 zorientowaliśmy sie że nie zaczeliśmy ćwiczyć pierwszego tańca - jeszcze wogóle- a czas mieliśmy rozpisany aż do 21 praktycznie.
ale udało nam sie jakoś wcisnąć to i w 1h stworzyliśmy całkiem przyzwoity taniec i do tego o dziwo świetnie sie przy tym bawiliśmy i naśmialiśmy

położyłam sie spać ok 22 ale nie mogłam zasnąc, pomalowałam sobie paznokcie jeszcze i wzięłam 2 tabl na uspokojenie


18.08 - sobota

zasnęłam dość szybko ale obudziłam se w połowie nocy i spanie sie skończyło, byłam zestresowana i zła że będę zmęczona na ślubie, wzięłam w sumie z 6 tabletek i powiem że nawet zaczęły działać troche podrzemałam i wstałam oczywiście za wcześnie

u fryzjerki była kolejna wpadka bo na fotelu siedziała inna pani- musiałam poczekać- nawet sie nie denerwowałam, skoda mi było tylkko makijażystki która musiała za mną czekać potem. fryzure zrobiła nawet fajną, zupełnie inną niż ta która była na próbnej, ale mężowi sie bardziej podobała- to najważniejsze.

mąż przywiózł kwiaty - byłam zachwycona bukietem- też oczywiście innym niż był planowany-ale dużo piękniejszy

mąż potem zabral mnie do rodziców na śniadanie - oczywiście zapomniałabym o tym.

malowana byłam w naszym nowym domu - to była genialna decyzja- nie było tam rodziców, spokój zero stresów.

jak już pisałam wcześniej mieliśmy 1,5h opóźnienie wiec zajechalismy akurat na błogosławiństwo - oczywiście sie wszyscy popłakaliśmy

przed kościołem czułam sie troche zagubiona, tylu ludzi przyszło, patrzyli sie na nas ale krępowali sie podejść żeby nam nie przeszkadzać w takiej chwili. nie wiedziałam przez chwile co ze sobą zrobić ale na szczęście przyjechaliśmy na styk i trzeba było iść do zakrysti podpisać dokumenty. oczywiście ręce mi latały ale podis chyba ważny, mimo że niewyraźny

organista i skrzypacza zaczęli grać przed rozpoczęciem mszy- przepięknie. staliśmy pod chórem czekając na księdza - wszyscy sie odwrócili i robili zdjęcia a my sie śmialiśmy jak dzieciaki - to naprawde zabawnie wyglądało, tyle wystających głowek i flesze aparatów. chwila dla reporterów minęła a my dalej czekaliśmy,patrzyliśmy co chwila na siebie i po policzku męża zaczęły spływać łzy, patrzył na mnie zachwycony. musieliśmy sie opanować więc każde patrzyło w inną strone no i potem weszliśmy...


msza była super, naprawde, to była najlepsza część całego dnia, nie tylko ze względu że przysięgaliśmy sobie ale że to była msza dla nas i o nas. kazanie było bardzo mądre, mam nadzieje że będziemy z niego czerpać długie lata.

w czasie całej mszy co chwile łzy nabiegały nam do oczu ( żadna na szczęście nie wypłynęła mi na policzki więc na zewnątrz wszyscy myśleli że nie płakałam) w czasie przysięgi coś sie ze mną stało i wydaje mi sie że mówiłam dość pewnym i spokojnym tonem a byłam przekonanan że sie porycze.

potem były życzenia i kwiaty itp- bardzo mile to wspominam, to wcale nie było utrapienie

no i potem impreza w lokalu- no cóż wesele jak wesele nie wiem czy było świetnie - to już od gości zależy, mi sie bardzo podobało, goście mówili że im też ale to już zostawiam indywidualnej ocenie

i powiem Wam że uwielbiamy nasze obrączki jak wcześniej to był tylko złoty krążek i nie podobał mi sie na palcu tak teraz uwielbiam na nią patrzeć
piękna relacja!!! szkoda trochę że zdjęć nie będzie, ale męża decyzję trzeba uszanować

Cytat:
Napisane przez Pradip Pokaż wiadomość
Wstawisz linka do tych sztućców?
Radziłabym przemalować drugi raz. Początkowo też chciałam oszczędzać i twierdziłam ze biały podkład i raz kolor wystarczy ale jednak jest spora różnica jak się maluje dwukrotnie szczególnie przy maluchu który swoje łapki odciśnie wszędzie
oto sztućce, teraz widzę, że się kopsnęłam z tą ceną http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/50087185/
nie są może jakieś super wypasione, ale jak się nie ma nic to jest to zawsze coś i za tą cenę można spokojnie 2 komplety kupić (dla 8 osób wtedy wyjdzie)

TŻ wczoraj fragment maznął 2 razy i rzeczywiście widać różnicę ;( eh...
a my dopiero 1 pokój skończyliśmy... nie pojechał dziś do pracy i miał jechać malować, ale... coś mu nie wyszło, a potem było, że sam to on nie będzie jechał...

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
a widzisz- policzyli Ci ryczałtem tak jak tych co nie mają liczników- czyli jakoś rak że średnia z bloku na osobę itp- no i tyle wyszło. Powinnaś przy następnym rozliczeniu mieć korektę czyli niedopłatę
w czwartek jadę do administracji to wyjaśniać bo to jakieś horrendalne nieporozumienie - rozliczenie jako prognoza prognozy i ceny totalnie od czapy... o zwiększeniu ceny podgrzania nie mam żadnego zawiadomienia od nich, ostatnie co dostałam to zmiana ceny zimnej wody... zobaczymy.

Cytat:
Napisane przez jojla Pokaż wiadomość
spokojnie, remonty i finanse sprawiają, że bardzo sie martwimy i denerwujemy wszystko się ułoży Masz jakiś kontakt z najemcami? Może napisz do nich i wyjaśnij, że dopiero teraz wyszło ile rzeczywiście zużyli, jak będa w porządku to zapłacą
najpierw muszę wszystko wyjaśnić w administracji, bo rozliczenie jest prognozą prognozy (nie uwzględnili stanów liczników na koniec czerwca...). jesli chodzi o najemców, wątpię by się odzywali, nieźle zarobili na tym wynajmie (kaucja która wynosiła połowę miesięcznego czynszu pomniejszona o 100zł! sic!), zostawili syf i brud na który patrzeć nie mogę bo mi się płakać chce... malujemy i co próbuję się do czegoś dotknąć to się lepię ;(

Cytat:
Napisane przez szczesliwa25 Pokaż wiadomość
a ja (pewnie przez PMS) - miałam dziś nerwa z bukietami, bo prawdę mówiąc nic, ale to nic mi się nie podobało.
Niemniej stwierdziłam, że to tylko bukiet, wybrałam najbardziej pasujący moim zdaniem i koniec. Już nawet nie chcę o nim myśleć. Jutro idę zanieść wydruk do kwiaciarni i niech leży, przynajmniej będę mieć z głowy
bardzo ładny bukiecik!

dobra, biorę się do roboty, bo zaraz będę miała konferencję z szefową
Neave jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 10:42   #3137
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Neave - my kiedyś dostawalismy takie rachunki za gaz, coraz większe i większe, aż doszło do tego że nam przyszło chyba z 600euro, jak się okazało nie sprawdzali stanów licznika przez chyba pół roku! ale za to potem przez kolejne kilka miesięcy nie płaciliśmy wcale

Dziewczynki skacze i cieszę się jak dziecko. Dostałam paczuszkę pełną prezentów od moich rodziców Moje zdjęcia i album też dotarły więc wieczorkiem coś powrzucam - tylko na które się zdecyduję?? haha
a i proszę o magiczne kciuki, jadę wieczorem z autkiem na NCT (tutejszy przegląd) i chciałabym żeby przeszło, bo jak nie to dodatkowe wydatki się szykują...
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 10:43   #3138
gawa
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: krk
Wiadomości: 601
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez szczesliwa25 Pokaż wiadomość
Justyna, niby zwyczajowo liczy się 0,5 l na głowę - jednak zawsze zostaje! Ja bym zaokrągliła do 80 butelek i się niczym więcej nie martwiła
Dziewczyny moje wesele było w sobotę 18, to było 3 wesele które robili moi rodzice , na każdym liczone było 0,5 na głowę, z pierwszego została połowa wódki, z drugiego została również połowa a na moim o 23 brakło! Całe szczęście tata zabezpieczył się zabierając wódkę z wcześniejszych wesel do bagażnika więc wstydu nie było Wszyscy jesteśmy do dzisiaj w szoku ale niczego się nie da przewidzieć.
gawa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 10:51   #3139
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

właśnie o tym mówiłam, każde wesele jest inne, różne towarzystwo, my mieliśmy zapas, a to przez to, że część gości odmówiła, a alkohol rodzice kupili już wcześniej... więc byliśmy spokojni...

Gawa - opowiadaj jak było?

Edytowane przez Malgos_12
Czas edycji: 2012-08-28 o 10:52
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 11:04   #3140
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
super, kolejne sprawy załatwione jaki torcik zamówiłaś, mas jakieś foto?
Foto nie mam, bo jeszcze nie zdecydowaliśmy jak chcemy, żeby wyglądał choc ja raczej minimalstką jestem i wolałabym jakiś bardziej skromny Ale dziś pójdziemy chyba ostatecznie coś wybrac, wczoraj była wizyta bardziej zwiadowcza myślę o smietanowym torcie przekładanym wiśniami, TŻ coś wspomina o orzechowym i nie bardzo wiem na co się zdecydowac

Cytat:
Napisane przez Malgos_12 Pokaż wiadomość
Dziewczynki skacze i cieszę się jak dziecko. Dostałam paczuszkę pełną prezentów od moich rodziców Moje zdjęcia i album też dotarły więc wieczorkiem coś powrzucam - tylko na które się zdecyduję?? haha
a i proszę o magiczne kciuki, jadę wieczorem z autkiem na NCT (tutejszy przegląd) i chciałabym żeby przeszło, bo jak nie to dodatkowe wydatki się szykują...
i czekamy na fotki

Cytat:
Napisane przez gawa Pokaż wiadomość
Dziewczyny moje wesele było w sobotę 18, to było 3 wesele które robili moi rodzice , na każdym liczone było 0,5 na głowę, z pierwszego została połowa wódki, z drugiego została również połowa a na moim o 23 brakło! Całe szczęście tata zabezpieczył się zabierając wódkę z wcześniejszych wesel do bagażnika więc wstydu nie było Wszyscy jesteśmy do dzisiaj w szoku ale niczego się nie da przewidzieć.
heeej opowiadaj coś więcej



Zaczęłam wczoraj urlop i już jestem chora mam chrypę jak stary pijak ja to mam zwykle takie szczęście
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/

jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 11:15   #3141
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Malgos_12 Pokaż wiadomość
Dziewczynki skacze i cieszę się jak dziecko. Dostałam paczuszkę pełną prezentów od moich rodziców Moje zdjęcia i album też dotarły więc wieczorkiem coś powrzucam - tylko na które się zdecyduję?? haha
a i proszę o magiczne kciuki, jadę wieczorem z autkiem na NCT (tutejszy przegląd) i chciałabym żeby przeszło, bo jak nie to dodatkowe wydatki się szykują...

o super- jaki prezencik fajny od rodziców no i za samochodzik

---------- Dopisano o 11:14 ---------- Poprzedni post napisano o 11:13 ----------

Cytat:
Napisane przez jojla Pokaż wiadomość
Foto nie mam, bo jeszcze nie zdecydowaliśmy jak chcemy, żeby wyglądał choc ja raczej minimalstką jestem i wolałabym jakiś bardziej skromny Ale dziś pójdziemy chyba ostatecznie coś wybrac, wczoraj była wizyta bardziej zwiadowcza myślę o smietanowym torcie przekładanym wiśniami, TŻ coś wspomina o orzechowym i nie bardzo wiem na co się zdecydowac

my mieliśmy taki i był pyszny- lekki i nie słodki więc wszyscy chętnie zjedli

---------- Dopisano o 11:15 ---------- Poprzedni post napisano o 11:14 ----------

Cytat:
Napisane przez gawa Pokaż wiadomość
Dziewczyny moje wesele było w sobotę 18, to było 3 wesele które robili moi rodzice , na każdym liczone było 0,5 na głowę, z pierwszego została połowa wódki, z drugiego została również połowa a na moim o 23 brakło! Całe szczęście tata zabezpieczył się zabierając wódkę z wcześniejszych wesel do bagażnika więc wstydu nie było Wszyscy jesteśmy do dzisiaj w szoku ale niczego się nie da przewidzieć.

o0powiadaj, opowiadaj i fotki dawaj
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 11:21   #3142
magalska
Zadomowienie
 
Avatar magalska
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 1 548
GG do magalska Send a message via Skype™ to magalska
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Niestety jeszcze nie zdążyłam was nadrobić ale postaram się do końca tygodnia zdać relacje a narazie napisze że było cudownie i dodaje kilka zdjęć
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg IMG_7721.jpg (48,8 KB, 27 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMG_7754.jpg (44,2 KB, 44 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMG_7905.jpg (28,0 KB, 40 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMG_7982.jpg (33,0 KB, 47 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMG_7988.jpg (46,5 KB, 26 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMG_8476.jpg (61,5 KB, 60 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMG_8489.jpg (45,4 KB, 43 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMG_8557.jpg (42,4 KB, 52 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMG_8641.jpg (78,1 KB, 52 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMG_8936.jpg (83,6 KB, 46 załadowań)
__________________
Zaręczyny 04.12.2010
Ślub 25.08.2012

<3 SzCzĘśLiWa ŻoNkA <3

MÓj nowy WYMARZONY zawód: FOTOGRAFka! Oddałam temu całe serce: www.mn-foto.pl

Bruno 13.10.2013 g 21:20 3720 g szczęścia
Leon 31.03.2015 g 12:10 3920 g szczęścia
magalska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 11:26   #3143
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez jojla Pokaż wiadomość
Foto nie mam, bo jeszcze nie zdecydowaliśmy jak chcemy, żeby wyglądał choc ja raczej minimalstką jestem i wolałabym jakiś bardziej skromny Ale dziś pójdziemy chyba ostatecznie coś wybrac, wczoraj była wizyta bardziej zwiadowcza myślę o smietanowym torcie przekładanym wiśniami, TŻ coś wspomina o orzechowym i nie bardzo wiem na co się zdecydowac



i czekamy na fotki



heeej opowiadaj coś więcej



Zaczęłam wczoraj urlop i już jestem chora mam chrypę jak stary pijak ja to mam zwykle takie szczęście
śmietanowy z wiśniami kuzyn miał i był przepyszny! lekki, nie za słodki więc myślę, że duże lepszy niż orzechowy
na chrype najlepiej herbata z whiskey i miodem (najlepiej jakbyś miała lipę na herbatę), u mnie każde przeziębienie albo zaczyna się albo kończy utrata głosu, jeśli jest jakieś troszkę gorsze przeziębienie to polecam whiskey z saszetką paracetamolu albo fervexem

dzięki za kciuki dam znać wieczorkiem jak poszło

---------- Dopisano o 10:26 ---------- Poprzedni post napisano o 10:24 ----------

Magalska - piękne zdjęcia... ach człowiek by chciał swój ślub raz jeszcze
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 11:30   #3144
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez magalska Pokaż wiadomość
Niestety jeszcze nie zdążyłam was nadrobić ale postaram się do końca tygodnia zdać relacje a narazie napisze że było cudownie i dodaje kilka zdjęć
klask i:

---------- Dopisano o 11:30 ---------- Poprzedni post napisano o 11:29 ----------

Cytat:
Napisane przez Malgos_12 Pokaż wiadomość
---------- Dopisano o 10:26 ---------- Poprzedni post napisano o 10:24 ----------

Magalska - piękne zdjęcia... ach człowiek by chciał swój ślub raz jeszcze
oj tak, tak.....
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 11:41   #3145
gawa
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: krk
Wiadomości: 601
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Oj, długo by opowiadać... ale było cudnie Pogodę mieliśmy wymarzoną, z racji tego że nasza trasa z domu do kościółka a później do pałacu przebiegała przez ojcowski park sceneria piękna, do tego asysta kilkunastu harlejowców, pod pałacem głośne przywitanie rykiem silników, a później rewelacyjna zabawa i dużo wesołych sytuacji. Ciężko to wszystko opowiedzieć słowami, czekam z niecierpliwością na zdjęcia. Obyło się bez łez
gawa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 11:59   #3146
Neave
Raczkowanie
 
Avatar Neave
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 359
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez magalska Pokaż wiadomość
Niestety jeszcze nie zdążyłam was nadrobić ale postaram się do końca tygodnia zdać relacje a narazie napisze że było cudownie i dodaje kilka zdjęć
pięknie wyglądaliście!

widzę, że masz podobną górę sukienki do mojej śliczny naszyjnik - mogę zapytać gdzie kupiłaś? nie mam kompletnie pomysłu na naszyjnik dla siebie, TŻ uważa że powinnam mieć bez czegokolwiek na szyi...

malgos - no to ładnie my mamy tak, że co miesiąc jest płacony ryczałt za wodę, a co pół roku tzw. rozliczenie - czyli wyliczenie ile faktycznie zostało zużytej wody. muszę się na to przestawić, bo póki mieszkamy w domku to za wodę się nie płaci wogóle
Neave jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 12:16   #3147
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Neave - ja przy twojej sukience też bym nie zakładała naszyjnika...
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 12:47   #3148
magalska
Zadomowienie
 
Avatar magalska
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 1 548
GG do magalska Send a message via Skype™ to magalska
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Neave Pokaż wiadomość
pięknie wyglądaliście!

widzę, że masz podobną górę sukienki do mojej śliczny naszyjnik - mogę zapytać gdzie kupiłaś? nie mam kompletnie pomysłu na naszyjnik dla siebie, TŻ uważa że powinnam mieć bez czegokolwiek na szyi...
To są perły ale nie okrągłe tylko podłużne a kupiłam na jakimś stoisku w galerii w Gdańsku.
__________________
Zaręczyny 04.12.2010
Ślub 25.08.2012

<3 SzCzĘśLiWa ŻoNkA <3

MÓj nowy WYMARZONY zawód: FOTOGRAFka! Oddałam temu całe serce: www.mn-foto.pl

Bruno 13.10.2013 g 21:20 3720 g szczęścia
Leon 31.03.2015 g 12:10 3920 g szczęścia
magalska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 13:21   #3149
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

wrzuciłam więcej zdjęć do klubu

---------- Dopisano o 12:21 ---------- Poprzedni post napisano o 11:59 ----------

Duvala - a jeszcze odniosę się do jednej z twoich wypowiedzi, na temat za długich sukienek, moja też z salonu a nie miałam najmniejszych problemów, nie nadeptywałam na nią ani nic, była idealnej długości, więc pewnie zależy od salonu.
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 13:49   #3150
gawa
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: krk
Wiadomości: 601
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Mam tylko w miare dwie ładne fotki od koleżanki bo wiadomo na zdjęcia od fotografa trzeba poczekać dosyć długo
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg DD wiz.jpg (112,9 KB, 62 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DDDDDDwiz.jpg (108,0 KB, 61 załadowań)
gawa jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Ślubny wizerunek


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:03.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.