Sponsoring czy paranoja - Strona 10 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2012-08-31, 10:57   #271
Iska00
Zadomowienie
 
Avatar Iska00
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 700
Dot.: Sponsoring czy paranoja

Jeszcze takie pytanie do osób, które twierdzą, że przed ślubem nie ma wspólnoty i rodzice są od płacenia za takie rzeczy:
a co, gdy przed ślubem dziewczyna zajdzie w ciąże i nie może podjąć pracy?
Sama się nie utrzyma, od faceta nie może takich rzeczy przyjmować (toż to obcy facet, wspólnoty nie ma). Rodzice mają ja utrzymywać pomimo, że nawet razem mieszkają?
Iska00 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:01   #272
CremaCatalana
Rozeznanie
 
Avatar CremaCatalana
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 808
Dot.: Sponsoring czy paranoja

Cytat:
Napisane przez Iska00 Pokaż wiadomość

Gdzieś w tej próbie niezależności znika sens związku.
Na wszystkie inne pytania już odpowiedziałam, natomiast co do tego zdania: dla mnie sensem związku nie jest wspólna wycieczka do Indii ani kawior.
__________________
"Ten wie, tamten wie tylko ja nie wiem
Może coś przeoczyłem, a może nie znam sam siebie"
CremaCatalana jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:02   #273
sine.ira
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 15 124
Dot.: Sponsoring czy paranoja

Cytat:
Napisane przez Iska00 Pokaż wiadomość
Jeszcze takie pytanie do osób, które twierdzą, że przed ślubem nie ma wspólnoty i rodzice są od płacenia za takie rzeczy:
a co, gdy przed ślubem dziewczyna zajdzie w ciąże i nie może podjąć pracy?
Sama się nie utrzyma, od faceta nie może takich rzeczy przyjmować (toż to obcy facet, wspólnoty nie ma). Rodzice mają ja utrzymywać pomimo, że nawet razem mieszkają?
A ciekawe co z tymi, którzy są np. po 4otce, mają kilkoro dzieci i żyją razem ale bez ślubu Jest wspólnota, czy nie ma i każdemu powinni płacić rodzice ?
sine.ira jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:06   #274
eae59dc78e1e9e84c064a10ad74dde2dd7f297a0_6313dc73a6c64
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 11 687
Dot.: Sponsoring czy paranoja

Tyle, ze tutaj moga sie rowniez gryzc kwestie natury. Dla mnie rzeczy materialne nie maja wiekszego znaczenia, jakkolwiek ciezko w to uwierzyc w dzisiejszych czasach. Nie musze byc oblozona gadzetami i nosic szpilek od Louboutin. Mnie zadowoli nawet taki angielski Primark gdzie znajde cos bardzo zblizonego. Metki mnie nie interesuja - chyba, ze buszuje po szmateksach - tam sobie lubie z satysfakcja popatrzec na znana metke i usmiechnac sie do swojego szczescia za takie znalezisko. Jestem sama sobie pania w tych kwestiach i dobrze mi z tym. Jezeli wyjazd, to rowniez koszty po polowie - lepiej sie na takim wyjezdzie bawie po prostu i swiadomosc tego jest dla mnie wazniejsza.

Przez taki sposob myslenia, zrezygnowalam z wielu butow i kosmetykow i nawet wakacji na Dominikanie... Czy mi zal? Absolutnie nie, bo robilam to w zgodzie ze swoja natura i swoimi przekonaniami. Wole sobie odpuscic Dominikane (ewentualnie zarobic na nia sama), ale wstawac rano i usmiechac sie do siebie. Daje mi to wolnosc. Pawlikowska, znana podrozniczka, niedawno napisala swietny artykul - napisala w nim, ze dziwi ja kiedy ludzie chca wyjechac w podroz, to zaczynaja szukac sponsora. Ze zyjemy w swiecie dotacji, funduszy unijnych i reklam. I wydaje sie, ze za pieniadze mozna kupic wszystko i wszystkich. I na pytanie jej fanow jak zdobyc fundusze na wymarzona podroz, ona odpowiada: zapracuj. Bo Ci ktorzy wiecznie licza na wsparcie, dofinansowanie, zasilki, staja sie coraz bardziej leniwi i zalezni i pewnie nawet nie zauwaza chwili kiedy przestana kierowac swoim zyciem. Wystarczy o niej poczytac - jeszcze kilkanascie lat temu sprzataczka w jednym z hoteli w Londynie, pare tygodni temu biegla przez to miasto z olimpijska pochodnia. Sama do wszystkiego doszla - nie potrzebowala do tego nikogo.

I ja tez nie potrzebuje kogos kto mi kupi buty i kosmetyki - sama mnie na to stac. Za to cenie sobie bardzo szacunek i zrozumienie z partnerem, przyjazn - tego od niego wymagam, tego chce.

Edytowane przez eae59dc78e1e9e84c064a10ad74dde2dd7f297a0_6313dc73a6c64
Czas edycji: 2012-08-31 o 11:08
eae59dc78e1e9e84c064a10ad74dde2dd7f297a0_6313dc73a6c64 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:06   #275
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
Dot.: Sponsoring czy paranoja

Wiecie co, ja współczuję tym rodzicom

Zadziwiające, że przyjmowanie wsparcia materialnego od faceta jest be i fuj, ale dojenie od rodziców już jest takie fajne
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:08   #276
sine.ira
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 15 124
Dot.: Sponsoring czy paranoja

Cytat:
Napisane przez CremaCatalana Pokaż wiadomość
Na wszystkie inne pytania już odpowiedziałam, natomiast co do tego zdania: dla mnie sensem związku nie jest wspólna wycieczka do Indii ani kawior.
A czy ktoś mówi, że sens związku to wycieczka do Indii i wpierniczanie kawioru ? No bez jaj. Sensem związku - jak ja go rozumiem - jest szeroko pojęta wspólnota.
Wakacje można spędzać osobno ale różnica jest w tym, czy jedna strona zostaje w domu, bo jej na dołożenie się na wspólny wyjazd nie stać, czy też zostaje w domu, bo ma taki kaprys.

---------- Dopisano o 11:08 ---------- Poprzedni post napisano o 11:07 ----------

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość

Zadziwiające, że przyjmowanie wsparcia materialnego od faceta jest be i fuj, ale dojenie od rodziców już jest takie fajne
No bo rodzinę można doić. To jak z tym mężem - jak się go ma formalnie w rodzie, to już bida baby nie ubodzie
sine.ira jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:09   #277
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
Dot.: Sponsoring czy paranoja

Tak mi przyszło do głowy - ciekawe, czy Jezus czuł się zależny od Trzech Króli, skoro przyjął od nich cenne podarunki
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:11   #278
Iska00
Zadomowienie
 
Avatar Iska00
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 700
Dot.: Sponsoring czy paranoja

Cytat:
Napisane przez CremaCatalana Pokaż wiadomość
Na wszystkie inne pytania już odpowiedziałam, natomiast co do tego zdania: dla mnie sensem związku nie jest wspólna wycieczka do Indii ani kawior.
Przecież napisałam, że to tylko przykład.
Chodzi o to, że związek to nie jest tylko siedzenie na doopie w domu, ale też inne rzeczy.
Chociażby wspólne wyjścia, wycieczki, zakupy do domu, itp.

I co, każdy ma żyć według swoich możliwości?
Chociażby ta wycieczka: mnie nie stać więc jedź sam?
Mnie nie stać na dołożenie się do Twojego obiadu, więc ugotuję sobie swój?
Mnie nie stać na dołożenie połowy do mebli za 10000 więc kupmy te za 1000?
Chcę się dowiedzieć na czym według Wad polega ten kompromis finansowy jeśli pomiędzy partnerami jest ogromna przepaść finansowa.
Bo moim zdanie, albo robią wszystko oddzielnie, albo jedna strona się ogranicza, albo druga bardzo przeciąża swój niewielki budżet.
Indie nie są sensem związku ale wspólne spędzanie czasu już tak.
Iska00 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:14   #279
CremaCatalana
Rozeznanie
 
Avatar CremaCatalana
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 808
Dot.: Sponsoring czy paranoja

Cytat:
Napisane przez sine.ira Pokaż wiadomość
A czy ktoś mówi, że sens związku to wycieczka do Indii i wpierniczanie kawioru ? No bez jaj. Sensem związku - jak ja go rozumiem - jest szeroko pojęta wspólnota.
Wakacje można spędzać osobno ale różnica jest w tym, czy jedna strona zostaje w domu, bo jej na dołożenie się na wspólny wyjazd nie stać, czy też zostaje w domu, bo ma taki kaprys.
Ale dlaczego osobno? Nie można pojechać tam, gdzie nas stać oboje? Zamiast Tajlandii camping? Osoba, z którą jestem, powinna szanować to, że mnie nie stać. Zaraz powiecie, że ja powinnam szanować to, że on chce mi sprawić przyjemność. Generalnie nikt nikogo nie przekona, no cóż, gdyby wszyscy mieli te same opinie, świat byłby nudny
__________________
"Ten wie, tamten wie tylko ja nie wiem
Może coś przeoczyłem, a może nie znam sam siebie"
CremaCatalana jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:14   #280
sine.ira
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 15 124
Dot.: Sponsoring czy paranoja

[1=eae59dc78e1e9e84c064a10 ad74dde2dd7f297a0_6313dc7 3a6c64;36230028]Tyle, ze tutaj moga sie rowniez gryzc kwestie natury. Dla mnie rzeczy materialne nie maja wiekszego znaczenia, jakkolwiek ciezko w to uwierzyc w dzisiejszych czasach. Nie musze byc oblozona gadzetami i nosic szpilek od Louboutin. Mnie zadowoli nawet taki angielski Primark gdzie znajde cos bardzo zblizonego. Metki mnie nie interesuja - chyba, ze buszuje po szmateksach - tam sobie lubie z satysfakcja popatrzec na znana metke i usmiechnac sie do swojego szczescia za takie znalezisko. Jestem sama sobie pania w tych kwestiach i dobrze mi z tym. Jezeli wyjazd, to rowniez koszty po polowie - lepiej sie na takim wyjezdzie bawie po prostu i swiadomosc tego jest dla mnie wazniejsza. [/QUOTE]

No właśnie tu nie tyle o te metki chodzi, a bardziej o to dlaczego jak za siebie płacisz, to się czujesz lepiej. Rozumiesz ?

[1=eae59dc78e1e9e84c064a10 ad74dde2dd7f297a0_6313dc7 3a6c64;36230028]
Przez taki sposob myslenia, zrezygnowalam z wielu butow i kosmetykow i nawet wakacji na Dominikanie... Czy mi zal? Absolutnie nie, bo robilam to w zgodzie ze swoja natura i swoimi przekonaniami. Wole sobie odpuscic Dominikane (ewentualnie zarobic na nia sama), ale wstawac rano i usmiechac sie do siebie. Daje mi to wolnosc. Pawlikowska, znana podrozniczka, niedawno napisala swietny artykul - napisala w nim, ze dziwi ja kiedy ludzie chca wyjechac w podroz, to zaczynaja szukac sponsora. Ze zyjemy w swiecie dotacji, funduszy unijnych i reklam. I wydaje sie, ze za pieniadze mozna kupic wszystko i wszystkich. I na pytanie jej fanow jak zdobyc fundusze na wymarzona podroz, ona odpowiada: zapracuj. Bo Ci ktorzy wiecznie licza na wsparcie, dofinansowanie, zasilki, staja sie coraz bardziej leniwi i zalezni i pewnie nawet nie zauwaza chwili kiedy przestana kierowac swoim zyciem. Wystarczy o niej poczytac - jeszcze kilkanascie lat temu sprzataczka w jednym z hoteli w Londynie, pare tygodni temu biegla przez to miasto z olimpijska pochodnia. Sama do wszystkiego doszla - nie potrzebowala do tego nikogo.

I ja tez nie potrzebuje kogos kto mi kupi buty i kosmetyki - sama mnie na to stac. Za to cenie sobie bardzo szacunek i zrozumienie z partnerem, przyjazn - tego od niego wymagam, tego chce.[/QUOTE]

Czyli sugerujesz, że osoby o innym podejściu i rozumieniu istoty związku (czyli np. tacy, którzy umieją przyjąć "prezent" od ukochanej osoby w postaci drogiej wycieczki i nie mają z tego powodu wyrzutów sumienia - jak Ty), to pasożyty i ludzie nieudaczni ?
Acha.
sine.ira jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:17   #281
LatteLady
Raczkowanie
 
Avatar LatteLady
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 276
Dot.: Sponsoring czy paranoja

Widzę że był duża potrzeba rozmowy w tym temacie;0
Pewnie każdy ma swoją opinie
Ale wiele z was pomogło mi, za co bardzo serdecznie senkju
wiele też powiedziało dlaczego uważa moje zachowanie za złe i to też mi w głowie pozostanie!
__________________
A na imię dali mi Ironia...
LatteLady jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:18   #282
sine.ira
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 15 124
Dot.: Sponsoring czy paranoja

Cytat:
Napisane przez CremaCatalana Pokaż wiadomość
Ale dlaczego osobno? Nie można pojechać tam, gdzie nas stać oboje? Zamiast Tajlandii camping? Osoba, z którą jestem, powinna szanować to, że mnie nie stać. Zaraz powiecie, że ja powinnam szanować to, że on chce mi sprawić przyjemność. Generalnie nikt nikogo nie przekona, no cóż, gdyby wszyscy mieli te same opinie, świat byłby nudny
A nie, no - oczywiście, że można - jak najbardziej. Mówię tylko, że i w osobym spędzaniu wolnego czasu nie ma nic złego, o ile nie jest to skutek smutnej konieczności dla jednej strony, a jej wolnego wyboru.

No i wiesz, jak ktoś zarabia sporo, a nie kręcą go wakacje pod namiotem, a nie ma problemu z tym, żeby zapłacić za mniej zasobną stronę w związku, to dlaczego na chama ma się pod ten namiot pchać ? Zarabiać dużo i nie móc się tym cieszyć, specjalnie zaniżać sobie stopę życiową ? Czy to ma sens ?
sine.ira jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:19   #283
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
Dot.: Sponsoring czy paranoja

Cinderella, mam wrażenie, że dzielisz ludzi tylko na dwie skrajne grupy:

1. Ludzie, którzy od nikogo niczego nie biorą, nie oczekują, sami się dorabiają wszystkiego co mają i są super niezależni
2. Ludzie, którzy mają roszczeniowe podejście do życia, oczekują od wszystkich wsparcia materialnego, prezentów, zasiłków, a sami nie kiwną palcem żeby coś zrobić i są życiowymi leniami i nieudacznikami.

A nie sądzisz, że znaczna większość ludzi to zwykli i normalni zjadacze chleba, którzy sobie pracują, nie mają większych wymagań finansowych od partnerów, ale jak ktoś im sprawi fajny prezent to zwyczajnie mają z tego radochę?
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:20   #284
Iska00
Zadomowienie
 
Avatar Iska00
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 700
Dot.: Sponsoring czy paranoja

Cytat:
Napisane przez CremaCatalana Pokaż wiadomość
Ale dlaczego osobno? Nie można pojechać tam, gdzie nas stać oboje? Zamiast Tajlandii camping? Osoba, z którą jestem, powinna szanować to, że mnie nie stać. Zaraz powiecie, że ja powinnam szanować to, że on chce mi sprawić przyjemność. Generalnie nikt nikogo nie przekona, no cóż, gdyby wszyscy mieli te same opinie, świat byłby nudny
A Ty powinnaś szanować, że osoba, z którą jesteś chce zobaczyć inny zakątek świata niż tylko pole campingowe.
Czyli może jednak Ty camping a facet pod palmami?
Owszem facet powinien szanowac, że masz mniej. Ale Ty nie masz prawa go ograniczać w imię swojej niezależności.
Iska00 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:23   #285
sine.ira
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 15 124
Dot.: Sponsoring czy paranoja

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
Cinderella, mam wrażenie, że dzielisz ludzi tylko na dwie skrajne grupy:

1. Ludzie, którzy od nikogo niczego nie biorą, nie oczekują, sami się dorabiają wszystkiego co mają i są super niezależni
2. Ludzie, którzy mają roszczeniowe podejście do życia, oczekują od wszystkich wsparcia materialnego, prezentów, zasiłków, a sami nie kiwną palcem żeby coś zrobić i są życiowymi leniami i nieudacznikami.

A nie sądzisz, że znaczna większość ludzi to zwykli i normalni zjadacze chleba, którzy sobie pracują, nie mają większych wymagań finansowych od partnerów, ale jak ktoś im sprawi fajny prezent to zwyczajnie mają z tego radochę?
Nawet nie tyle co zwykli zjadacze chleba zacieszający, że coś im niespodziewanie skapło ale ludzie na tyle zaradni i pewnie siebie, że potrafiący sensownie w tych skrajnościach balansować. Takie przesuwanie się od granicy do granicy jest dla mnie niezrozumiałe. Życie jak zwykle toczy się po środku.
sine.ira jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:26   #286
eae59dc78e1e9e84c064a10ad74dde2dd7f297a0_6313dc73a6c64
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 11 687
Dot.: Sponsoring czy paranoja

Cytat:
Napisane przez sine.ira Pokaż wiadomość
No właśnie tu nie tyle o te metki chodzi, a bardziej o to dlaczego jak za siebie płacisz, to się czujesz lepiej. Rozumiesz ?
Oczywicie, ze rozumiem, bo pisze tu od poczatku o tym, ze jestem ta osoba, ktora jak placi za siebie, to czuje sie z tym wspaniale.


Cytat:
Napisane przez sine.ira Pokaż wiadomość
Czyli sugerujesz, że osoby o innym podejściu i rozumieniu istoty związku (czyli np. tacy, którzy umieją przyjąć "prezent" od ukochanej osoby w postaci drogiej wycieczki i nie mają z tego powodu wyrzutów sumienia - jak Ty), to pasożyty i ludzie nieudaczni ?
Acha.
Co za typowe pojscie w skrajnosc dla Wizazu Brawo za talent. No i nie acha, no nie. Nie twierdze, ze nieudaczni, ale twierdze razem z Pawlikowska, ze leniwi, zwyczajnie leniwi. Dziewczyna by sobie sama mogla zarobic na buty, ewentualnie kupic jedna pare, a nie kilka, albo pojsc i pobuszowac w szmateksach czy roznych miejscach/targach vintage i wygrzebac cos super. Czy jej sie chcialo? No nie. Ona wybrala najprostsze rozwiazanie - po prostu wziela/przyjela. To kwestia natury. Ja bym sie bala w wieku 19/20 lat pozwolic sobie na to, zeby ktos mi fundowal zagraniczna wycieczke na kilka tysiecy i tyle. Poza tym, dlaczego ktos mi ma ta wycieczke fundowac w calosci? Czy ja nie mam rak i nog - czy wspolnie do tego dojsc nie mozemy, zeby na taka wycieczke sobie pojechac? O matko, jaka wtedy satysfakcja z wyjazdu, nie mowiac juz o tym, ze dazenie do wspolnego celu szalenie nas zblizy. I juz wolalabym przesunac termin na za rok i wtedy pojechac, niz juz, teraz za jedynie mezczyzny pieniadze.
eae59dc78e1e9e84c064a10ad74dde2dd7f297a0_6313dc73a6c64 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:28   #287
leniwca
Zakorzenienie
 
Avatar leniwca
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 5 853
Dot.: Sponsoring czy paranoja

[1=eae59dc78e1e9e84c064a10 ad74dde2dd7f297a0_6313dc7 3a6c64;36230028]
I ja tez nie potrzebuje kogos kto mi kupi buty i kosmetyki - sama mnie na to stac. Za to cenie sobie bardzo szacunek i zrozumienie z partnerem, przyjazn - tego od niego wymagam, tego chce.[/QUOTE]
A czy obdarowanie ukochanej tymi butami czy pudrem za 100zł wyklucza się z szanowaniem jej?

Ja rozumiem, że niezależność jest ważna, ale moim zdaniem niektóre przeginają lekko w tą stronę. Żeby przyjęcie prezentu ugodziło w czyjeś poczucie własnej wartości czy szacunek to już przesada. Chyba jednak coś jest nie tak, skoro takie rzeczy uzależnia się od tego, co dostanie się w prezencie od faceta. dla niektórych widać to uwłaczające. Jakiś daleko posunięty, źle pojmowany feminizm i niezależność czy co?
__________________
samica leniwca
_______________________
*projekt denko.
*o włosy dbam i zapuszczam!
leniwca jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:30   #288
eae59dc78e1e9e84c064a10ad74dde2dd7f297a0_6313dc73a6c64
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 11 687
Dot.: Sponsoring czy paranoja

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
A nie sądzisz, że znaczna większość ludzi to zwykli i normalni zjadacze chleba, którzy sobie pracują, nie mają większych wymagań finansowych od partnerów, ale jak ktoś im sprawi fajny prezent to zwyczajnie mają z tego radochę?
Oczywiscie, ze sa i super, ze tak jest. Tyle, ze tutaj opisujemy przypadek dziewczyny, ktora przez 8 msc-y przyjmowala buty, kosmetyki, ubrania, jezdzila na wyjazdy, chodzila na kolacje i nawet palcem w tym wzgledzie nie kiwnela. TO chyba roznica od przypadku, ktory opisalas, prawda? Poza tym, jak sama piszesz - przynajmniej wnioskuje - to oboje sobie wzajemnie sprawiaja prezenty i maja z tego radoche, czyz nie? Raz on jej. Raz ona jemu. A nie, ze ciagle on jej czy ona jemu, bo chyba tego na mysli nie mialas?
eae59dc78e1e9e84c064a10ad74dde2dd7f297a0_6313dc73a6c64 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:31   #289
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
Dot.: Sponsoring czy paranoja

[1=eae59dc78e1e9e84c064a10 ad74dde2dd7f297a0_6313dc7 3a6c64;36230556]

Co za typowe pojscie w skrajnosc dla Wizazu Brawo za talent. No i nie acha, no nie. Nie twierdze, ze nieudaczni, ale twierdze razem z Pawlikowska, ze leniwi, zwyczajnie leniwi. Dziewczyna by sobie sama mogla zarobic na buty, ewentualnie kupic jedna pare, a nie kilka, albo pojsc i pobuszowac w szmateksach czy roznych miejscach/targach vintage i wygrzebac cos super. Czy jej sie chcialo? No nie. Ona wybrala najprostsze rozwiazanie - po prostu wziela/przyjela. To kwestia natury. Ja bym sie bala w wieku 19/20 lat pozwolic sobie na to, zeby ktos mi fundowal zagraniczna wycieczke na kilka tysiecy i tyle. Poza tym, dlaczego ktos mi ma ta wycieczke fundowac w calosci? Czy ja nie mam rak i nog - czy wspolnie do tego dojsc nie mozemy, zeby na taka wycieczke sobie pojechac? O matko, jaka wtedy satysfakcja z wyjazdu, nie mowiac juz o tym, ze dazenie do wspolnego celu szalenie nas zblizy. I juz wolalabym przesunac termin na za rok i wtedy pojechac, niz juz, teraz za jedynie mezczyzny pieniadze.[/QUOTE]

Tak samo najprostszym rozwiązaniem jest przyjąć prezent na urodziny, na święta, od Mikołaja, na ślub itd. Bo przecież można ofiarodawcom powiedzieć, że prezentów sobie nie życzysz, bo na wszystko, czego potrzebujesz, sama zarobisz.

Ale nie rozumiesz, że prezent to niekoniecznie musi być coś, czego potrzebujesz?

Ja dostałam w prezencie absolutnie bez okazji piękny i bardzo drogi model Scanii (w sensie taką miniaturę, nie prawdziwego tira ). Wiem, ile ten model kosztuje bo się orientuję. Sama nigdy bym go sobie nie kupiła, bo jest to gadżet bez którego da się życ. Ale miałam ogromną radochę, gdy go dostałam.

Wcale nie czułam potrzeby zarobienia na niego, dopóki go nie dostałam to nawet nie marzyłam o tym, że mogłabym go mieć, bo leżał poza sferą moich możliwości i tyle.

Czy to znaczy, że chodzę na łatwiznę? Bo moim zdaniem nie. Po prostu dostałam fajny podarunek i TYLE.
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:33   #290
kalincia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 021
Dot.: Sponsoring czy paranoja

Cytat:
Napisane przez leniwca Pokaż wiadomość
A czy obdarowanie ukochanej tymi butami czy pudrem za 100zł wyklucza się z szanowaniem jej?

Ja rozumiem, że niezależność jest ważna, ale moim zdaniem niektóre przeginają lekko w tą stronę. Żeby przyjęcie prezentu ugodziło w czyjeś poczucie własnej wartości czy szacunek to już przesada. Chyba jednak coś jest nie tak, skoro takie rzeczy uzależnia się od tego, co dostanie się w prezencie od faceta. dla niektórych widać to uwłaczające. Jakiś daleko posunięty, źle pojmowany feminizm i niezależność czy co?
Raczej nie feminizm tylko pojmowanie związku jako transakcji - będę od ciebie zależna, jak ci coś dam, bo będę musiała dać coś innego. Dla mnie takie podejście jest chore, bo jest zaprzeczeniem miłości w związku.
kalincia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:33   #291
eae59dc78e1e9e84c064a10ad74dde2dd7f297a0_6313dc73a6c64
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 11 687
Dot.: Sponsoring czy paranoja

Cytat:
Napisane przez leniwca Pokaż wiadomość
A czy obdarowanie ukochanej tymi butami czy pudrem za 100zł wyklucza się z szanowaniem jej?
A czy ja takie cos napisalam? Nie. Ale jezeli faktycznie zdarzylo sie, ze nie znasz odpowiedzi na to pytanie i mnie pytasz: to nie, oczywiscie, ze nie. Ale ja nie o tym pisalam. Mialam na mysli to, ze ja nie chce przyjmowac dobr materialnych - taka jestem. Kropka. Natomiast chce przyjmowac dobra duchowe - i nie musze sie wtedy z soba gryzc. Za duzo butow? Tak. Za duzo milosci? Nigdy.

Edytowane przez eae59dc78e1e9e84c064a10ad74dde2dd7f297a0_6313dc73a6c64
Czas edycji: 2012-08-31 o 11:35
eae59dc78e1e9e84c064a10ad74dde2dd7f297a0_6313dc73a6c64 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:34   #292
CremaCatalana
Rozeznanie
 
Avatar CremaCatalana
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 808
Dot.: Sponsoring czy paranoja

Cytat:
Napisane przez Iska00 Pokaż wiadomość
A Ty powinnaś szanować, że osoba, z którą jesteś chce zobaczyć inny zakątek świata niż tylko pole campingowe.
Czyli może jednak Ty camping a facet pod palmami?
Owszem facet powinien szanowac, że masz mniej. Ale Ty nie masz prawa go ograniczać w imię swojej niezależności.
Nikogo nie ograniczam. Jak chce zobaczyć wieżę Eiffla to niech jedzie z siostrą czy kumplem, nie mam z tym problemu. Wspólnie spędzać wakacje można w innych miejscach. Albo niech mi pożyczy kasę i tyle.
__________________
"Ten wie, tamten wie tylko ja nie wiem
Może coś przeoczyłem, a może nie znam sam siebie"
CremaCatalana jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:35   #293
LatteLady
Raczkowanie
 
Avatar LatteLady
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 276
Dot.: Sponsoring czy paranoja

[1=eae59dc78e1e9e84c064a10 ad74dde2dd7f297a0_6313dc7 3a6c64;36230663]Oczywiscie, ze sa i super, ze tak jest. Tyle, ze tutaj opisujemy przypadek dziewczyny, ktora przez 8 msc-y przyjmowala buty, kosmetyki, ubrania, jezdzila na wyjazdy, chodzila na kolacje i nawet palcem w tym wzgledzie nie kiwnela. TO chyba roznica od przypadku, ktory opisalas, prawda? Poza tym, jak sama piszesz - przynajmniej wnioskuje - to oboje sobie wzajemnie sprawiaja prezenty i maja z tego radoche, czyz nie? Raz on jej. Raz ona jemu. A nie, ze ciagle on jej czy ona jemu, bo chyba tego na mysli nie mialas?[/QUOTE]


Po pierwsze droga kolezanko moj związek trwa poł roku..mało tego jakie WYJAZDY???i jeszcze ubrania kosmetyki??chyba powodzi mi się lepiej niż myślałąm;/
:P
kosmetykow kilka
ubrań nie było
skąd masz takie interesujące informacje
o wyjazdach nie wspomnę bo mi cisnienie skoczy;p
__________________
A na imię dali mi Ironia...
LatteLady jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:35   #294
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Sponsoring czy paranoja

[1=eae59dc78e1e9e84c064a10 ad74dde2dd7f297a0_6313dc7 3a6c64;36230663]Tyle, ze tutaj opisujemy przypadek dziewczyny, ktora przez 8 msc-y przyjmowala buty, kosmetyki, ubrania, jezdzila na wyjazdy, chodzila na kolacje i nawet palcem w tym wzgledzie nie kiwnela.[/QUOTE]

Jeśli piszemy o autorce, to wspominała coś o ciachach, pisała też że jak pracowała, to z jej strony też były podarunki...
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:38   #295
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
Dot.: Sponsoring czy paranoja

[1=eae59dc78e1e9e84c064a10 ad74dde2dd7f297a0_6313dc7 3a6c64;36230663]Oczywiscie, ze sa i super, ze tak jest. Tyle, ze tutaj opisujemy przypadek dziewczyny, ktora przez 8 msc-y przyjmowala buty, kosmetyki, ubrania, jezdzila na wyjazdy, chodzila na kolacje i nawet palcem w tym wzgledzie nie kiwnela. TO chyba roznica od przypadku, ktory opisalas, prawda? Poza tym, jak sama piszesz - przynajmniej wnioskuje - to oboje sobie wzajemnie sprawiaja prezenty i maja z tego radoche, czyz nie? Raz on jej. Raz ona jemu. A nie, ze ciagle on jej czy ona jemu, bo chyba tego na mysli nie mialas?[/QUOTE]

Tylko że Autorka kiwnęła palcem. Piekła facetowi ciasta, pomagała w różnych czynnościach i robiła wiele rzeczy, które nie były kosztowne, ale były miłym gestem w jego stronę.

Przecież to nie o to chodzi, żeby komuś koniecznie coś kupować i najlepiej drogie.

---------- Dopisano o 11:38 ---------- Poprzedni post napisano o 11:36 ----------

Cytat:
Napisane przez sine.ira Pokaż wiadomość
Nawet nie tyle co zwykli zjadacze chleba zacieszający, że coś im niespodziewanie skapło ale ludzie na tyle zaradni i pewnie siebie, że potrafiący sensownie w tych skrajnościach balansować. Takie przesuwanie się od granicy do granicy jest dla mnie niezrozumiałe. Życie jak zwykle toczy się po środku.
Tak, to prawda dobrze to ujęłaś
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:39   #296
sine.ira
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 15 124
Dot.: Sponsoring czy paranoja

[1=eae59dc78e1e9e84c064a10 ad74dde2dd7f297a0_6313dc7 3a6c64;36230556]Oczywicie, ze rozumiem, bo pisze tu od poczatku o tym, ze jestem ta osoba, ktora jak placi za siebie, to czuje sie z tym wspaniale. [/QUOTE]

A ja się równie wspaniale czuję jak zapłacę za wycieczkę moją i kogoś komu chcę sprawić radość.
I kto szlachetniejszy ? Ha ! Jeden zero dla mnie w tym wyścigu - jestem idealna, walą mnie metki (chociaż mnie akurat faktycznie walą ) i cudze prezenta.


[1=eae59dc78e1e9e84c064a10 ad74dde2dd7f297a0_6313dc7 3a6c64;36230556]
Co za typowe pojscie w skrajnosc dla Wizazu Brawo za talent. No i nie acha, no nie. Nie twierdze, ze nieudaczni, ale twierdze razem z Pawlikowska, ze leniwi, zwyczajnie leniwi. Dziewczyna by sobie sama mogla zarobic na buty, ewentualnie kupic jedna pare, a nie kilka, albo pojsc i pobuszowac w szmateksach czy roznych miejscach/targach vintage i wygrzebac cos super. Czy jej sie chcialo? No nie. Ona wybrala najprostsze rozwiazanie - po prostu wziela/przyjela. To kwestia natury. Ja bym sie bala w wieku 19/20 lat pozwolic sobie na to, zeby ktos mi fundowal zagraniczna wycieczke na kilka tysiecy i tyle. Poza tym, dlaczego ktos mi ma ta wycieczke fundowac w calosci? Czy ja nie mam rak i nog - czy wspolnie do tego dojsc nie mozemy, zeby na taka wycieczke sobie pojechac? O matko, jaka wtedy satysfakcja z wyjazdu, nie mowiac juz o tym, ze dazenie do wspolnego celu szalenie nas zblizy. I juz wolalabym przesunac termin na za rok i wtedy pojechac, niz juz, teraz za jedynie mezczyzny pieniadze.[/QUOTE]

Już weź nie wciskaj, że to ja tu popadam w skrajności
Leniwi, nieudacznicy - co za różnica ?

No i nie wiem skąd założenie, że jak ktoś korzysta ze wsparcia finansowego pracującego partnera w wieku lat 20tu kiedy się uczy, to potem mu już tak zostanie ? Nie mieści Ci się w głowie, że po skończeniu szkoły można iść do pracy, a potem w rewanżu rozpieszczać tego rzekomo ograbianego frajera ? A dlaczego akurat w wieku 19/20 lat byś się bała ? A potem już nie, czy bałabyś się jeszcze bardziej ? Co to ma do rzeczy w ogóle ?
sine.ira jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:39   #297
eae59dc78e1e9e84c064a10ad74dde2dd7f297a0_6313dc73a6c64
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 11 687
Dot.: Sponsoring czy paranoja

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
Tak samo najprostszym rozwiązaniem jest przyjąć prezent na urodziny, na święta, od Mikołaja, na ślub itd. Bo przecież można ofiarodawcom powiedzieć, że prezentów sobie nie życzysz, bo na wszystko, czego potrzebujesz, sama zarobisz.
Moglabym sama sobie zarobic, ale na te okazje - nie chce. W koncu milo jest dostawac i dawac prezenty, a te okazje sa dla nich wymarzone. Pozbawiac sie w zupelnosci tej przyjemnosci - dawania i brania - nie mam zamiaru.

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
Ale nie rozumiesz, że prezent to niekoniecznie musi być coś, czego potrzebujesz?
Dziewczyny, wy to jakies dziwne retoryczne pytania zadajecie. Oczywiscie, ze to rozumiem. Aczkolwiek, po dostaniu ow modelu Scanii, pewnie sama w najblizszym czasie bym sie czyms zrewanzowala - gdyby mnie bylo stac. Gdyby nie, to partner by o tym wiedzial, a ja zastrzeglabym sobie tego typu 'niespodzianek', bo jak sama piszesz: da sie bez tego zyc, a bukiet kwiatow pewnie sprawilby mi podobna - chwilowa radosc.
eae59dc78e1e9e84c064a10ad74dde2dd7f297a0_6313dc73a6c64 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:43   #298
sine.ira
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 15 124
Dot.: Sponsoring czy paranoja

[1=eae59dc78e1e9e84c064a10 ad74dde2dd7f297a0_6313dc7 3a6c64;36230663] Poza tym, jak sama piszesz - przynajmniej wnioskuje - to oboje sobie wzajemnie sprawiaja prezenty i maja z tego radoche, czyz nie? Raz on jej. Raz ona jemu. A nie, ze ciagle on jej czy ona jemu, bo chyba tego na mysli nie mialas?[/QUOTE]

Ona mu się rewanżuje upieczonym ciastem czy czym tam, co leży w zakresie jej skromnych możliwości. Pisała coś o tym.
Nie dla każdego za wycieczkę do Tajlandii trzeba odpłacić wycieczką do Australii. Wyobraź sobie, że za wycieczkę do Australii można zaprosić ukochaną osobę do siebie na obiad i własnoręcznie usmażone naleśniki ze szpinakiem. Ku obopólnemu zadowoleniu.
Ale masz rację, to kwestia podejścia.
sine.ira jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:46   #299
TmargoT
Zakorzenienie
 
Avatar TmargoT
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 25 102
Dot.: Sponsoring czy paranoja

Cytat:
Napisane przez sine.ira Pokaż wiadomość
Ona mu się rewanżuje upieczonym ciastem czy czym tam, co leży w zakresie jej skromnych możliwości. Pisała coś o tym.
Nie dla każdego za wycieczkę do Tajlandii trzeba odpłacić wycieczką do Australii. Wyobraź sobie, że za wycieczkę do Australii można zaprosić ukochaną osobę do siebie na obiad i własnoręcznie usmażone naleśniki ze szpinakiem. Ku obopólnemu zadowoleniu.
Ale masz rację, to kwestia podejścia.

bo prawdziwej miłości,ciepła i szacunku nie kupisz za żadne pieniądze.

teraz już wiem,dlaczego prostytutki mają tylu klientów. dają namiastkę emocji,uczucia w trakcie seksu,a nie mechanicznego działania
TmargoT jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-31, 11:46   #300
LatteLady
Raczkowanie
 
Avatar LatteLady
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 276
Dot.: Sponsoring czy paranoja

[1=eae59dc78e1e9e84c064a10 ad74dde2dd7f297a0_6313dc7 3a6c64;36230922]Moglabym sama sobie zarobic, ale na te okazje - nie chce. W koncu milo jest dostawac i dawac prezenty, a te okazje sa dla nich wymarzone. Pozbawiac sie w zupelnosci tej przyjemnosci - dawania i brania - nie mam zamiaru.



Dziewczyny, wy to jakies dziwne retoryczne pytania zadajecie. Oczywiscie, ze to rozumiem. Aczkolwiek, po dostaniu ow modelu Scanii, pewnie sama w najblizszym czasie bym sie czyms zrewanzowala - gdyby mnie bylo stac. Gdyby nie, to partner by o tym wiedzial, a ja zastrzeglabym sobie tego typu 'niespodzianek', bo jak sama piszesz: da sie bez tego zyc, a bukiet kwiatow pewnie sprawilby mi podobna - chwilowa radosc.[/QUOTE]


traktujesz dawanie prezentów jako formę wykupienia\odkupienia?

on mi mogel ja mu koszulkę żeby nie było że on chce mnie kupić?
Masz lęk przed tym?
__________________
A na imię dali mi Ironia...
LatteLady jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:13.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.