Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2010r. - Strona 69 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-08-31, 14:55   #2041
megi-megi
Zakorzenienie
 
Avatar megi-megi
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 992
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez nataszka25 Pokaż wiadomość
Megi jak się czujesz w ogóle?

A dziękuję za pamięć.
Nie piszę, jak się czuję, bo nie chcę tu zbytnio narzekać
Ale jak już chcesz to nie będę się krępowała: mdłości minęły, nastała era bólów głowy . Do tego dochodzą problemy ze snem. Igor się budzi, idę do niego i później nie mogę zasnąć przez godzinę lub dwie (wcześniej zasypiałam w ciągu kilku seksund). Później jak zombie jestem w pracy. Dalej nie jem mięsa - fuuuj. Na owoce już patrzeć nie mogę - jadłam same prze kilka tygodni. Za to naleśniczki i inne słodkości chętnie. I co tam jeszcze fajnego... mam wrażenie, że mam w gardle gluta i mnie coś nieco strzela... nie powiem jak. Do tego kończę 11 tydzień a wyglądam jakbym była w 5 miesiącu. Wagowo... ważę nieco mniej. Cycki mam za☠☠☠iste.
Psychicznie mocno średnio, płaczę co chwilę - hormony.
I to tyle z dobrych wieści
megi-megi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 15:03   #2042
pl_madzia
Zakorzenienie
 
Avatar pl_madzia
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: :)
Wiadomości: 6 600
GG do pl_madzia
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Ja mojemu podawalam i teraz tez bede dawala tran dopellherz. Male kapsulki przeklowam igielka tylko do tego i mlodemu albo bezposrednio do buzi,albo w lyzke zupy.jedna kapsulke co drugi dzien.

Ja na obiad mialam pomidorowke z ryzem i pierogi ruskie.. Na kolacje gofry w planach, ale tak pada od wczoraj ze az nie chce mi sie na rynek isc.
Albo jutro na obiad nalesniki posmaze(choc sama nie jadam :P)
__________________
Eryk i Erwin



"Życie trzeba przeżyć tak żeby wstyd było opowiadać, ale przyjemnie wspominać"
pl_madzia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 15:08   #2043
nataszka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 5 866
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez monka23 Pokaż wiadomość
Nataszka jak ci mała ucieka przed stopami, to spróbuj dawać jej ten miod manuka , tez jest na odporność i na wzmocnienie, wcześniej linka podalam , zeby Pop sobie o nim poczytala.
Są tez smakowe, a miod możesz na wiele sposobów podać, na lyzce, z herbata, chlebem , tost .
hehe miało być syropami?? musze poczytac o tym. Jest on łatwo dostępny?
Cytat:
Napisane przez megi-megi Pokaż wiadomość
A dziękuję za pamięć.
Nie piszę, jak się czuję, bo nie chcę tu zbytnio narzekać
Ale jak już chcesz to nie będę się krępowała: mdłości minęły, nastała era bólów głowy . Do tego dochodzą problemy ze snem. Igor się budzi, idę do niego i później nie mogę zasnąć przez godzinę lub dwie (wcześniej zasypiałam w ciągu kilku seksund). Później jak zombie jestem w pracy. Dalej nie jem mięsa - fuuuj. Na owoce już patrzeć nie mogę - jadłam same prze kilka tygodni. Za to naleśniczki i inne słodkości chętnie. I co tam jeszcze fajnego... mam wrażenie, że mam w gardle gluta i mnie coś nieco strzela... nie powiem jak. Do tego kończę 11 tydzień a wyglądam jakbym była w 5 miesiącu. Wagowo... ważę nieco mniej. Cycki mam za☠☠☠iste.
Psychicznie mocno średnio, płaczę co chwilę - hormony.
I to tyle z dobrych wieści
Hmmm też miałam branie na słodkie, no cóż... bez krępacji mówisz i pojechałaś, ale wiesz, dobrze że masz troche "rozrywki" ciągle mdłości i mdłości no wymiotować się chce hehe
co do zasypania to nie ciekawie, musisz do Igora wstawać,
co do gluta to masakra, cos mozna z tym zrobic?
Cycki to fajnie, no chyba że bolą czy tylko chodzi ci o wielkosc???
Płacz oczyszcza, płacz sobie, no formony wariują
a powiedzą że to taki piękny okres- ciąża:P

---------- Dopisano o 15:08 ---------- Poprzedni post napisano o 15:07 ----------

Cytat:
Napisane przez pl_madzia Pokaż wiadomość
Ja mojemu podawalam i teraz tez bede dawala tran dopellherz. Male kapsulki przeklowam igielka tylko do tego i mlodemu albo bezposrednio do buzi,albo w lyzke zupy.jedna kapsulke co drugi dzien.

Ja na obiad mialam pomidorowke z ryzem i pierogi ruskie.. Na kolacje gofry w planach, ale tak pada od wczoraj ze az nie chce mi sie na rynek isc.
Albo jutro na obiad nalesniki posmaze(choc sama nie jadam :P)
Sama robilas pierogi czy kupne?
nataszka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 15:11   #2044
ASIULEK_23
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
Wiadomości: 5 486
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

A ja się pożalę bo chyba dawno tego nie robiłam
Otóż od kilku dni mam lekkiego dołka. Dołuję się, bo moje dziecko za szybko wyprowadza mnie z równowagi. I to nie chodzi o to, że jest taka straszna, tylko o to, że kiedyś w takich sytuacjach zachowywałam spokoj a ostatnio szybko wybucham. Dochodzi do tego, że musze się mocno starać opanować, zeby jej nie dac klapsa czy nią nie potrzasnąć. Niestety krzyknąc mi się na nia zdarza i to tak, że po sekundzie mam wyrzuty sumienia i wtedy znowu mam ochotę ją tak mocno przytulić zeby straciła dech... nie wiem o co chodzi. Tłumaczę sobie to tym, że byłam przed okresem, teraz jestem w trakcie, a po... moze minie? Fakt, jest ostatnio nieznośna, taka "wredna" bym powiedziala, wszystko na złośc robi i totalnie, W OGÓLE mnie nie słucha. Mogę mówić 100 razy i jak grochem o ścianę. I to mnie wyprowadza z równowagi... ostatnio jestesmy na spacerach po 10-20 minut bo zawsze za to, że nie slucha ma wracac... wiec zbyt długo nie wytrzymuje... a ja mam już tego dość. melisa nie pomaga... Potem wszystko dodatkowo odbija się na tż... A może to ta pełnia??
Nooo... to się pożaliłam... ulżyło
__________________
Weroniczka (05.04.2010r)

"Ktoś" ( tp. 3.12.2014 )
ASIULEK_23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 15:13   #2045
pl_madzia
Zakorzenienie
 
Avatar pl_madzia
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: :)
Wiadomości: 6 600
GG do pl_madzia
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Megi to teraz wazne usg na 12 tc.

Czy ogladacie moze na TLC cos? Ja sie uzaleznilam od wielkie historie malych pacjentow ( teraz leci) i porodowke. Codziennie przez pierwszy rycze,a przez drugi program sie smieje i dziekuje ze mam to za soba :P
Najlepszy tekst jak polozna przekonywala pacjetke do znieczulenia,a ta uparta nie chciala. To polozna jej sie spytala czy zeby wyrywa tez bez znieczulenia,choc to kilka sek.a porod tyle godzin . U mnie w szpitalu nie bylo mozliwosci znieczulenia ZO
__________________
Eryk i Erwin



"Życie trzeba przeżyć tak żeby wstyd było opowiadać, ale przyjemnie wspominać"
pl_madzia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 15:41   #2046
izazula
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Bytom
Wiadomości: 5 909
GG do izazula
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Asia to pewnie była pełnia połączona z okresem. My ciągle żegnamy jedne kryzys i zaczynamy kolejny. Jak to babcia powiedziała za bardzo się cackam z Zosią i mam za swoje.W domyśle powinnam dać w dupę i byłby spokój a tak sie ciągnie. Kocham takie rady
I do tego wszystkiego wracamy do nieprzespanych nocy bo dziecię zaczyna ładnie wołać siku w czasie najlepszego snu. I co cieszyć się czy płakać ? Pytanie retoryczne oczywiście bo się cieszę że nie leje tylko woła.
Także osobiście to w wielkim wykopie jestem a nie tylko dołku . Nie ma to jak sobie pomarudzić na marudzenie zaraz się człowiekowi lepiej na duszy robi

Madzia ja oglądałam porodówkę ale mi zmienili godziny emisji i doszło trochę różnych robótek i nie oglądam. Bawiło mnie to zawsze że poród tam to jakaś komedia, przychodzi rodząca,z miejsca podpinają do znieczulenia, oxy i innych cudów i te sobie leżą plackiem całymi godzinami. Te gromady gości przyglądające się samej już akcji wydobywania dziecka. No i te "ambitne" z planami porodów i absolutnym zakazem podawania znieczulenia.
Kliniki małych pacjentów nie oglądam bo depresja murowana.

Nataszka u nas dzisiaj pierś kurczaka z sosie słodko-kwaśnym (biedronka) i ryż
__________________
Żmijka najsłodsza

Edytowane przez izazula
Czas edycji: 2012-08-31 o 15:51
izazula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 15:49   #2047
ASIULEK_23
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
Wiadomości: 5 486
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez izazula Pokaż wiadomość
Asia to pewnie była pełnia połączona z okresem. My ciągle żegnamy jedne kryzys i zaczynamy kolejny. Jak to babcia powiedziała za bardzo się cackam z Zosią i mam za swoje.W domyśle powinnam dać w dupę i byłby spokój a tak sie ciągnie. Kocham takie rady
I do tego wszystkiego wracamy do nieprzespanych nocy bo dziecię zaczyna ładnie wołać siku w czasie najlepszego snu. I co cieszyć się czy płakać ? Pytanie retoryczne oczywiście bo się cieszę że nie leje tylko woła.
No jasne, że się cieszyć Moja też się budzi około 23 i czasem jeszcze koło 5 ale ja to uznaje za przespane nocki, bo nie jęczy z byle powodu tylko sika i idzie spać dalej
Mam nadzieje, że to były/sa powody i szybko miną... bo źle mi z tym...
__________________
Weroniczka (05.04.2010r)

"Ktoś" ( tp. 3.12.2014 )
ASIULEK_23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 16:05   #2048
monka23
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 10 330
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Nataszka u mnie bardzo łatwo dostępne, w sklepie ze zdrowa żywnością , sprawdź, może w aptece tez maja kij wie.
Tak tak miało być jak piszesz , ale zeby nie było to ci tez sie ryplo Hehe

Asiulek mini , trzymaj dyscyplinę, bądź konsekwentna i bedzie lepiej, choć moj ma 6 lat i teraz czasem mnie wyprowadza z równowagi . Może zacznij uprawiać sport, nie dość ze sie wyrzyjesz to sie wyloozujesz, endorfiny i te sprawy

Byliśmy przed chwila na rowerku wodnym, ze zjezdzalnia , zeby Lepki na glebinie poswirowali. I tak sobie plywamy w " miejscu " hehe a tam wielki zolw wypłynął koło nas, dzieciaki w pisk i krzyki z podjarki , a ja razem z nimi . Piękny widok .

Madzia ja to oglądam, teraz przerwa bo mnie mam pl tv.

Edytowane przez monka23
Czas edycji: 2012-08-31 o 16:09
monka23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 16:10   #2049
sara 85
Zakorzenienie
 
Avatar sara 85
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 3 835
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

mrowak- te plasterki są bardzo dobre, u nas katar teraz nie jest problemem, jak widze że się zaczyna to od razu inhalacje jej robie, przeważnie trzy razy dziennie i zakrapiam nosem kroplami. Zosia tak przesypia całe noce. Najgorszy jest pierwszy dzien bo wtedy musze budzić ją w nocy i wyciągać z noska a pozniej tylko przed spaniem i jak wstaje. My kropimy otriwinem po dwie dawki do jednej dziurki.
Zawsze jak ją coś bierze to lipomal i na gorączke nurofen.

Asiulek ja to znowu krzycze, nie szarpie i nie bije ale krzycze.

Ja dzisiaj na obiad mam knedle ze śliwkami
__________________
Zosia 26.03.2010 r.

Franio 24.07.2014 r.
sara 85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 16:23   #2050
pl_madzia
Zakorzenienie
 
Avatar pl_madzia
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: :)
Wiadomości: 6 600
GG do pl_madzia
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez izazula Pokaż wiadomość
Madzia ja oglądałam porodówkę ale mi zmienili godziny emisji i doszło trochę różnych robótek i nie oglądam. Bawiło mnie to zawsze że poród tam to jakaś komedia, przychodzi rodząca,z miejsca podpinają do znieczulenia, oxy i innych cudów i te sobie leżą plackiem całymi godzinami. Te gromady gości przyglądające się samej już akcji wydobywania dziecka. No i te "ambitne" z planami porodów i absolutnym zakazem podawania znieczulenia.
Kliniki małych pacjentów nie oglądam bo depresja murowana.
To lezenie najfajniejsze Leżą po kilkanaście lub kilkadziesiąt godzin jedząc lodyi czekają na ucisk w dupceJa to kilometrówki od ściany do ściany robiłam żeby przyspieszyć, z 2 h pod prysznicem siedziałam, skakałam na piłcea one leżą. Tylko 2 % porodów to takie bez znieczulenia(głównie żony pastorów, lub z wykształceniem medycznym)

Ale mam dzisiaj bezczynny dzień, normalnie nic nie robię
__________________
Eryk i Erwin



"Życie trzeba przeżyć tak żeby wstyd było opowiadać, ale przyjemnie wspominać"
pl_madzia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 16:41   #2051
monka23
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 10 330
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Przesadzacie z tymi porodowkami, ze tam leżą po kilkanaście godzin, kilkadziesiąt i odrazu znieczulenie.
znieczulenie daje sie przy pewnym rozwarciu , nie dają odrazu na wejściu, no chyba ze sie trafi . A dwa to to, ze to zmontowane filmiki, może i pokażą , ze któraś weszła a za 5 min dostaje znieczulenie, ale tylko dlatego ze przecież trzeba te parenascie godzin zmieścić w 30 min
Ja do szpitala przyjechałam o 20 tej we wtorek a znieczulenie dostałam dopiero o 17 w środę .
monka23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 16:49   #2052
mrowak
Zakorzenienie
 
Avatar mrowak
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Konin
Wiadomości: 3 256
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez ASIULEK_23 Pokaż wiadomość
A ja się pożalę bo chyba dawno tego nie robiłam
Otóż od kilku dni mam lekkiego dołka. Dołuję się, bo moje dziecko za szybko wyprowadza mnie z równowagi.
oj, kochana, ja nie mam w tej chwili za grosz cierpliwości-przykład sprzed chwileczki:Gabrysia pakuje się na krzesło przy stole siadając do obiadu, ja mówię z kuchni "Jeszcze rączki musimy umyc" a ta w ryk! Jak mowila ze brzuch ja boli to zrobiłam jej miętę do obiadu, a ta w ryk, ze nie ma soczku. Noż kur..........! Para mi uszami idzie i za cholere nie moge tego powstrzymac!

Cytat:
Napisane przez sara 85 Pokaż wiadomość
mrowak- te plasterki są bardzo dobre, u nas katar teraz nie jest problemem, jak widze że się zaczyna to od razu inhalacje jej robie,
z czego robisz inhalacje jak sie cos rozkręca? sama sól?
mrowak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 17:39   #2053
koglus
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 754
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez ASIULEK_23 Pokaż wiadomość
A ja się pożalę bo chyba dawno tego nie robiłam
Otóż od kilku dni mam lekkiego dołka. Dołuję się, bo moje dziecko za szybko wyprowadza mnie z równowagi. I to nie chodzi o to, że jest taka straszna, tylko o to, że kiedyś w takich sytuacjach zachowywałam spokoj a ostatnio szybko wybucham. Dochodzi do tego, że musze się mocno starać opanować, zeby jej nie dac klapsa czy nią nie potrzasnąć. Niestety krzyknąc mi się na nia zdarza i to tak, że po sekundzie mam wyrzuty sumienia i wtedy znowu mam ochotę ją tak mocno przytulić zeby straciła dech... nie wiem o co chodzi. Tłumaczę sobie to tym, że byłam przed okresem, teraz jestem w trakcie, a po... moze minie? Fakt, jest ostatnio nieznośna, taka "wredna" bym powiedziala, wszystko na złośc robi i totalnie, W OGÓLE mnie nie słucha. Mogę mówić 100 razy i jak grochem o ścianę. I to mnie wyprowadza z równowagi... ostatnio jestesmy na spacerach po 10-20 minut bo zawsze za to, że nie slucha ma wracac... wiec zbyt długo nie wytrzymuje... a ja mam już tego dość. melisa nie pomaga... Potem wszystko dodatkowo odbija się na tż... A może to ta pełnia??
Nooo... to się pożaliłam... ulżyło
Witam
Ja zaczelam 41tydzien ciazy , szok nie mam zadnych skurczy ani bóli i bede miala w poniedzialek wywolywane, troche sie martwie czy z malym wszystko ok.Wogole moja ciaza przebiegala bez zadnych wymiotow i mdlosci.Tylko brzuch mi rósl.
Moja corcia tez mnie nie slucha , taki wiek mozesz mowic i mowic, poprostu jest tyle atrakcji na okolo ze mnie olewa. Wiec czasami odpuszczam a jak naprawde mi na czym zalezy zeby zrozumiala to lapie ja za dwie rece tak zeby patrzyla na mnie i wtedy do niej mowie, czasem krzykne, poslucha sie a potem znowu swoje. Z klapsow w tylek to sie smieje mysli ze to taka zabawa , sama nawet sie klepie po tylku jak wie ze cos przeskrobala i mowi do siebie "nunu nu alunia " Trzeba troszke odczekac jak skoncza 3 latka to powinno byc lepiej

---------- Dopisano o 17:39 ---------- Poprzedni post napisano o 17:34 ----------

Cytat:
Napisane przez sara 85 Pokaż wiadomość
mrowak- te plasterki są bardzo dobre, u nas katar teraz nie jest problemem, jak widze że się zaczyna to od razu inhalacje jej robie, przeważnie trzy razy dziennie i zakrapiam nosem kroplami. Zosia tak przesypia całe noce. Najgorszy jest pierwszy dzien bo wtedy musze budzić ją w nocy i wyciągać z noska a pozniej tylko przed spaniem i jak wstaje. My kropimy otriwinem po dwie dawki do jednej dziurki.
Zawsze jak ją coś bierze to lipomal i na gorączke nurofen.

Asiulek ja to znowu krzycze, nie szarpie i nie bije ale krzycze.

Ja dzisiaj na obiad mam knedle ze śliwkami
kurcze moja juz nie miala ponad rok kataru ze zapomnialam co ja jej wtedy dawalam
__________________
22.04.2010 kochana córcia Alicja 3630g
02.09.2012 kochany Oskarek 4350g

http://www.suwaczki.com/tickers/relgmg7yzd4bdxjh.png
http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0ah6tnr35k.png
koglus jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 17:39   #2054
nataszka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 5 866
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez monka23 Pokaż wiadomość
Nataszka u mnie bardzo łatwo dostępne, w sklepie ze zdrowa żywnością , sprawdź, może w aptece tez maja kij wie.
Tak tak miało być jak piszesz , ale zeby nie było to ci tez sie ryplo.
oj tam
Cytat:
Napisane przez ASIULEK_23 Pokaż wiadomość
A ja się pożalę bo chyba dawno tego nie robiłam
Otóż od kilku dni mam lekkiego dołka. Dołuję się, bo moje dziecko za szybko wyprowadza mnie z równowagi. I to nie chodzi o to, że jest taka straszna, tylko o to, że kiedyś w takich sytuacjach zachowywałam spokoj a ostatnio szybko wybucham. Dochodzi do tego, że musze się mocno starać opanować, zeby jej nie dac klapsa czy nią nie potrzasnąć. Niestety krzyknąc mi się na nia zdarza i to tak, że po sekundzie mam wyrzuty sumienia i wtedy znowu mam ochotę ją tak mocno przytulić zeby straciła dech... nie wiem o co chodzi. Tłumaczę sobie to tym, że byłam przed okresem, teraz jestem w trakcie, a po... moze minie? Fakt, jest ostatnio nieznośna, taka "wredna" bym powiedziala, wszystko na złośc robi i totalnie, W OGÓLE mnie nie słucha. Mogę mówić 100 razy i jak grochem o ścianę. I to mnie wyprowadza z równowagi... ostatnio jestesmy na spacerach po 10-20 minut bo zawsze za to, że nie slucha ma wracac... wiec zbyt długo nie wytrzymuje... a ja mam już tego dość. melisa nie pomaga... Potem wszystko dodatkowo odbija się na tż... A może to ta pełnia??
Nooo... to się pożaliłam... ulżyło
ja ze spaceru jeszcze nie wracalam bo mala sie mnie nie sluchala ale tez czasem trace cierpliwos i krzykne, ale ona wtedy mowi do mnie "mamo, nie krzycz na mnie, Amelka kocha" po tym wymiekam i ja przepraszam, siadam i spokojnie jej tlumacze co mi sie bardzo nie podobalo, ale tez miewam niekontrolowane wybuchy zlosci
nie jestes sama
nataszka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 18:04   #2055
ASIULEK_23
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
Wiadomości: 5 486
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez sara 85 Pokaż wiadomość

Asiulek ja to znowu krzycze, nie szarpie i nie bije ale krzycze.
Ja własnie też nie biję i nie szarpię ale jak pisałam- muszę się bardzo starać by tego nie zrobić bo nerwy mam czasem na skraju wyczerpania... mam nadzieję, że nigdy nie puszczą mi nerwy do końca...

mrowak- u nas takie sytuacje to norma. Poza tym wszystko to co nam się nie podoba jak robi i jej ciagle tlumaczymy, że tak nie wolno- to ona własnie jak na zlośc robi to jeszcze częściej więc chyba przestanę reagować. Ale jak nie reagowac kiedy np. podchodzi do niej w piaskownicy jakas mala dziewczynka (nie lubi młodszych dzieci) a ona mówi "nie dziewczynka, brzydka dziewczynka, bee...". czasem tak mówi do tż-ta, oczywiście on się wkurza i sie zaczyna...
No i sytuacja z dzisiejszego spaceru:
Mała wchodzi na zjeżdżalnię od dołu, tak wiecie, wkrobuje się zamiast wchodzić po schodkach... mówie do niej "nie wchodź, zejdź proszę, wejdź schodkami" ona robi dalej. Zdjęłam ją i mówię, że jeszcze raz mnie nie posłucha to idziemy do domu. za chwilkę podnosi kamień i zaczaja się żeby rzucić wiec mówię "weronika, połóż kamień, nie wolno rzucać" to ona bach, rzuciła pełna parą. Więc za łapsko i do domu na syrenie... Potrafię jej mówić, że ma np. wracać do mnie z 10 razy a ona udaje głuchą... szlag mnie wtedy trafia...

Dziś je obiad (pierogi) . Co chwila gryzie widelec, wiec jej tłumaczę, że ma wyjąc widelec z buzi bo sobie zrobić krzywdę... a ona po prostu jakby ogłuchła... i dalej grzebie tym widelcem w paszczy... no wymiękam ... wyciąga na 5 sekund i od nowa... więc skończyło się na tym, że jadła rękoma bo widelec zabrałam...

Albo wieczne wojny o skarpetki. Ściąga je i lata boso a u nas nie ma dywanow tylko panele i płytki a teraz zimno w domu... No czasem to na sile musze zakladac, ona wrzeszczy, wije się a za chwile znów ściąga...

No i najbardziej wkurza mnie jej złośliwość. Ona jest po prostu mega złośliwym dzieckiem. zawsze takie dzieci mnie "wkurzały" a teraz sama mam takiego wstręciucha...
ech... dużo by pisać...
__________________
Weroniczka (05.04.2010r)

"Ktoś" ( tp. 3.12.2014 )

Edytowane przez ASIULEK_23
Czas edycji: 2012-08-31 o 18:07
ASIULEK_23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 18:22   #2056
pl_madzia
Zakorzenienie
 
Avatar pl_madzia
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: :)
Wiadomości: 6 600
GG do pl_madzia
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Monka w tamtym szpitalu z programu o porodowkach jak zaczna byc skurcze bolesne dla pacjentki(u kazdej przy innym rozwarciu)daja znieczulenie ZO ale jakies z pompa ze jak rodzaca cos znowu zaczyna bolec to dusi guziczek i ma dodatkowa dawke.

Kolgus daj znac w poniedzialek,albo przysiady rob do dwoch tyg po terminie jjest ok,nie martw sie.licz ruchy dziecka
__________________
Eryk i Erwin



"Życie trzeba przeżyć tak żeby wstyd było opowiadać, ale przyjemnie wspominać"
pl_madzia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 19:20   #2057
megi-megi
Zakorzenienie
 
Avatar megi-megi
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 992
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez ASIULEK_23 Pokaż wiadomość
Ja własnie też nie biję i nie szarpię ale jak pisałam- muszę się bardzo starać by tego nie zrobić bo nerwy mam czasem na skraju wyczerpania... mam nadzieję, że nigdy nie puszczą mi nerwy do końca...

mrowak- u nas takie sytuacje to norma. Poza tym wszystko to co nam się nie podoba jak robi i jej ciagle tlumaczymy, że tak nie wolno- to ona własnie jak na zlośc robi to jeszcze częściej więc chyba przestanę reagować. Ale jak nie reagowac kiedy np. podchodzi do niej w piaskownicy jakas mala dziewczynka (nie lubi młodszych dzieci) a ona mówi "nie dziewczynka, brzydka dziewczynka, bee...". czasem tak mówi do tż-ta, oczywiście on się wkurza i sie zaczyna...
No i sytuacja z dzisiejszego spaceru:
Mała wchodzi na zjeżdżalnię od dołu, tak wiecie, wkrobuje się zamiast wchodzić po schodkach... mówie do niej "nie wchodź, zejdź proszę, wejdź schodkami" ona robi dalej. Zdjęłam ją i mówię, że jeszcze raz mnie nie posłucha to idziemy do domu. za chwilkę podnosi kamień i zaczaja się żeby rzucić wiec mówię "weronika, połóż kamień, nie wolno rzucać" to ona bach, rzuciła pełna parą. Więc za łapsko i do domu na syrenie... Potrafię jej mówić, że ma np. wracać do mnie z 10 razy a ona udaje głuchą... szlag mnie wtedy trafia...

Dziś je obiad (pierogi) . Co chwila gryzie widelec, wiec jej tłumaczę, że ma wyjąc widelec z buzi bo sobie zrobić krzywdę... a ona po prostu jakby ogłuchła... i dalej grzebie tym widelcem w paszczy... no wymiękam ... wyciąga na 5 sekund i od nowa... więc skończyło się na tym, że jadła rękoma bo widelec zabrałam...

Albo wieczne wojny o skarpetki. Ściąga je i lata boso a u nas nie ma dywanow tylko panele i płytki a teraz zimno w domu... No czasem to na sile musze zakladac, ona wrzeszczy, wije się a za chwile znów ściąga...

No i najbardziej wkurza mnie jej złośliwość. Ona jest po prostu mega złośliwym dzieckiem. zawsze takie dzieci mnie "wkurzały" a teraz sama mam takiego wstręciucha...
ech... dużo by pisać...
Nie wiem, czy to Cię pocieszy, ale Igor generalnie podobnie się zachowuje. Jednak JA NIE UWAŻAM, ŻE TO JEST ZŁOŚLIWE! Wg mnie dziecko coś bardzo chce i to robi. A w momencie zakazu bierze pod uwagę możliwość, że mu się przerwie siłowo (np. zabierzesz dziecko, czy ten kamień) i po prostu działa szybko, bo bardzo tego chce.
Dziwne, ale mnie to w ogóle nie rusza. Powtarzam milion razy i czekam na efekty. Spokój, spokój... ogólnie mało co mnie w dziecku wyprowadza z równowagi. Mam nadzieję, że się nie mylę w teorii i w końcu gadanie przyniesie efekty.
megi-megi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 20:42   #2058
Gmyrelka
Wtajemniczenie
 
Avatar Gmyrelka
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Wwa
Wiadomości: 2 020
GG do Gmyrelka
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Witam
P0P co u zięcia pokrótce napisałam w klubie, generalnie nic się nie zmieniło - tak jak był tak nadal jest niewybujany Za tydzień w sobotę mam wizytę u jakiegoś super psychologa. Zobaczymy czy On coś zdziała.

Bao Ty już na finiszu! Dużo zdrówka dla Was! Boże a dopiero rodziłyśmy naszych chłopaków ... po takich samych przejściach. Już definitywnie Pati będzie?

Megi to Ty już zaawansowana w tej ciąży jesteś, się nie obejrze a urodzisz! Nic nie zażyłyśmy homoWarszawki ale spoko poczekam na Ciebie aż dojdziesz do siebie po drugim bobo

Daria ale sie porobiło... Tak czułam po Twoim opisie na fb. Kurcza taka miłość, intensywne dzieciowanie i dupa Życzę Wam abyście wszystkie 3 były najszczęśliwsze na świecie
__________________

Gmyrelka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 20:48   #2059
aneczkkaa
Zakorzenienie
 
Avatar aneczkkaa
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 3 345
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez ASIULEK_23 Pokaż wiadomość
Ja własnie też nie biję i nie szarpię ale jak pisałam- muszę się bardzo starać by tego nie zrobić bo nerwy mam czasem na skraju wyczerpania... mam nadzieję, że nigdy nie puszczą mi nerwy do końca...

mrowak- u nas takie sytuacje to norma. Poza tym wszystko to co nam się nie podoba jak robi i jej ciagle tlumaczymy, że tak nie wolno- to ona własnie jak na zlośc robi to jeszcze częściej więc chyba przestanę reagować. Ale jak nie reagowac kiedy np. podchodzi do niej w piaskownicy jakas mala dziewczynka (nie lubi młodszych dzieci) a ona mówi "nie dziewczynka, brzydka dziewczynka, bee...". czasem tak mówi do tż-ta, oczywiście on się wkurza i sie zaczyna...
No i sytuacja z dzisiejszego spaceru:
Mała wchodzi na zjeżdżalnię od dołu, tak wiecie, wkrobuje się zamiast wchodzić po schodkach... mówie do niej "nie wchodź, zejdź proszę, wejdź schodkami" ona robi dalej. Zdjęłam ją i mówię, że jeszcze raz mnie nie posłucha to idziemy do domu. za chwilkę podnosi kamień i zaczaja się żeby rzucić wiec mówię "weronika, połóż kamień, nie wolno rzucać" to ona bach, rzuciła pełna parą. Więc za łapsko i do domu na syrenie... Potrafię jej mówić, że ma np. wracać do mnie z 10 razy a ona udaje głuchą... szlag mnie wtedy trafia...

Dziś je obiad (pierogi) . Co chwila gryzie widelec, wiec jej tłumaczę, że ma wyjąc widelec z buzi bo sobie zrobić krzywdę... a ona po prostu jakby ogłuchła... i dalej grzebie tym widelcem w paszczy... no wymiękam ... wyciąga na 5 sekund i od nowa... więc skończyło się na tym, że jadła rękoma bo widelec zabrałam...

Albo wieczne wojny o skarpetki. Ściąga je i lata boso a u nas nie ma dywanow tylko panele i płytki a teraz zimno w domu... No czasem to na sile musze zakladac, ona wrzeszczy, wije się a za chwile znów ściąga...

No i najbardziej wkurza mnie jej złośliwość. Ona jest po prostu mega złośliwym dzieckiem. zawsze takie dzieci mnie "wkurzały" a teraz sama mam takiego wstręciucha...
ech... dużo by pisać...
asia mi się wydaje że musisz troszkę odpuścić , powiem tak mniej gadać więcej robić
co do 1 pogrubienia- jak cie nie posłucha do 3 razu weź ją za rękę i do domu
co do 2 pogrubienia - bardzo dobrze
co do 3 pogrubienia - nie zakładaj jej skarpet, jak zmarznie to może sama założy . Asiu troszkę trzeba wyluzować , ja odpuściłam bo też nie radziłam sobie z nerwami i jest wyraźna różnica dogadujemy się super Maciej jest w sumie teraz o wiele grzeczniejszy dużo mnie to kosztowało ale z czasem się tego nauczysz , ja po prostu przestałam się niepotrzebnie stresować i nakręcać

---------- Dopisano o 20:48 ---------- Poprzedni post napisano o 20:44 ----------

Cytat:
Napisane przez koglus Pokaż wiadomość
Witam
Ja zaczelam 41tydzien ciazy , szok nie mam zadnych skurczy ani bóli i bede miala w poniedzialek wywolywane, troche sie martwie czy z malym wszystko ok.Wogole moja ciaza przebiegala bez zadnych wymiotow i mdlosci.Tylko brzuch mi rósl.
Moja corcia tez mnie nie slucha , taki wiek mozesz mowic i mowic, poprostu jest tyle atrakcji na okolo ze mnie olewa. Wiec czasami odpuszczam a jak naprawde mi na czym zalezy zeby zrozumiala to lapie ja za dwie rece tak zeby patrzyla na mnie i wtedy do niej mowie, czasem krzykne, poslucha sie a potem znowu swoje. Z klapsow w tylek to sie smieje mysli ze to taka zabawa , sama nawet sie klepie po tylku jak wie ze cos przeskrobala i mowi do siebie "nunu nu alunia " Trzeba troszke odczekac jak skoncza 3 latka to powinno byc lepiej
fajnie że wpadłaś ja myślałam że już po wszystkim tak jak madzia polecam przysiady trzymam mocno kciuki za szybkie rozwiązanie , oczywiście daj nam znać jak będzie po wszystkim trzymaj się
__________________
'...Życie nie daje nam tego, czego chcemy, lecz to, co dla nas ma..."
Maciuś 10-04-10
7-06-05 11 tc
20-12-14 10 tc
aneczkkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 21:02   #2060
mrowak
Zakorzenienie
 
Avatar mrowak
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Konin
Wiadomości: 3 256
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez megi-megi Pokaż wiadomość
Spokój, spokój... ogólnie mało co mnie w dziecku wyprowadza z równowagi.
Cytat:
Napisane przez aneczkkaa Pokaż wiadomość
ja po prostu przestałam się niepotrzebnie stresować i nakręcać

ja mam do Was tylko jedno, krótkie pytanie: Jakim cudem???
Ja chyba na jakimś innym drzewie siedziałam jak rozdawali cierpliwość
mrowak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 21:19   #2061
megi-megi
Zakorzenienie
 
Avatar megi-megi
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 992
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

No normalnie.
Raz kiedyś mnie wyprowadził z równowagi. Z rok temu. I wtedy sobie postanowiłam, że to był ostatni raz. W końcu takie małe dziecko nie robi nic na złość. A i tak większość zależy ode mnie, co będzie z nim dalej, z tym nerwem dalej i z następnym razem. Jak widzę, że wpada w złość ma przymusowe wakacje w zamkniętym pokoju. Jak widzę, że płacze z żalu, staram się być z nim. A jak po prostu ma gdzieś wszystko, doprowadzam do tego, czego chce ja... z różnym skutkiem i sposobami.
A że miękka dupa ze mnie, to z reguły staram się wielokrotnie po dobroci.

Ostatnio mi nawiał z placu zabaw. Myślałam, że nie ucieknie. A on z mega śmiechem w długą... Wleciał na parking zanim go złapałam. Dobrze, że nic nie jechało. I tu zamiast złości... małe zastanowienie... jak przetłumaczyć. Pogadałam, byłam poważna, generalnie wydaje mi się, że nic nie trafiło... w końcu pewnie się uda. Za jakiś czas.
megi-megi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 21:20   #2062
aneczkkaa
Zakorzenienie
 
Avatar aneczkkaa
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 3 345
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez mrowak Pokaż wiadomość
ja mam do Was tylko jedno, krótkie pytanie: Jakim cudem???
Ja chyba na jakimś innym drzewie siedziałam jak rozdawali cierpliwość
wiesz co nie wiem jak to się stało po prostu , któregoś pięknego dnia odpuściłam, wiesz to też nie jest tak że się nie stresuje i w ogóle luz blus, oczywiście że się stresuję ale dużo mniej, zacznijmy od tego że przestałam z Maćkiem dyskutować , wiesz o co chodzi , ja gadam a on swoje , teraz jest tak , jak powiem i koniec kropka, młody często dokonuje wyboru np. wybiera sobie co je na śniadanie, albo mleko z płatkami, albo kanapki (ma dwie opcje wyboru) jak np. jesteśmy na placu i jest niegrzeczny mówię mu jeszcze raz coś tam zrobisz to idziemy do domu, jeśli się nie posłucha od razu biorę go za rękę i idziemy jak ma na coś nerwy odwracam jego uwagę , po prostu zajmuję go czym innym i już.
__________________
'...Życie nie daje nam tego, czego chcemy, lecz to, co dla nas ma..."
Maciuś 10-04-10
7-06-05 11 tc
20-12-14 10 tc
aneczkkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 21:24   #2063
mrowak
Zakorzenienie
 
Avatar mrowak
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Konin
Wiadomości: 3 256
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Megi, aneczka - ile bierzecie za korki? będę jutro
mrowak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 21:27   #2064
aneczkkaa
Zakorzenienie
 
Avatar aneczkkaa
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 3 345
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez mrowak Pokaż wiadomość
Megi, aneczka - ile bierzecie za korki? będę jutro
jakoś odrobisz hehe najważniejsze żeby nie dać sobie wejść na głowę
__________________
'...Życie nie daje nam tego, czego chcemy, lecz to, co dla nas ma..."
Maciuś 10-04-10
7-06-05 11 tc
20-12-14 10 tc
aneczkkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 21:28   #2065
agnieszka09
Wtajemniczenie
 
Avatar agnieszka09
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 2 389
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

czesc mamuski ...po dlugiej przerwie
my w uk. wlasnie bedziemy sie przeprowadzac a poza tym nuda nuda i jeszcze raz nuda.
tak jak u Was moja Karina do szalu mnie potrafi doprowadzic...baaaa teraz to juz i Adrian potrafi kloca sie o zabawki.Karina czesto wyrywa Adrianowi z rak wszystko. jedno chce pic,drugie idzie wyleje z kubka.Karina sie zalatwia na kibelku,Adrian grzebie w tym czasie za nia w tym kiblu...aj mozna wypisywac i wypisywac.ale i tez sa pocieszni...wlasnie teraz Karinka sie kreci dookola a Adrian w glos sie smieje


bylismy na bilansie dwulatka .Karinka wazy 12,400 i mierzy 92 cm...wiec poszla ostro w gore


widze,ze wakacje i cos malo tu siedzicie zdjeciawszystkie widzialam i jestem w szoku jak te nasze maluchy wygladaja...pelna podziwu jestem jak juz mowia.Karinka mowi ale tak niezrozumiale i dalej woli wyslugiwac sie yyyyyyyyyyyyyyy mmmmmmmmmmmmm


a tu kilka fot moich wredot
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 013.jpg (49,4 KB, 21 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 017.jpg (114,0 KB, 21 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 028.jpg (103,4 KB, 30 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 038 (2).jpg (91,3 KB, 31 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 047.jpg (81,0 KB, 26 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 245.jpg (85,4 KB, 37 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 055.jpg (97,3 KB, 21 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 062.jpg (72,8 KB, 24 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 268.jpg (104,4 KB, 32 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 071.jpg (51,2 KB, 27 załadowań)
__________________
MOJA PRINCESSA 26.03.2010

http://s6.suwaczek.com/201003261565.png



ADRIANEK 11.10.2011



NASZ SLUB 11.08.2012
agnieszka09 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 21:38   #2066
izazula
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Bytom
Wiadomości: 5 909
GG do izazula
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Wiecie jak tak piszecie o swoich pociechach a właściwie o zachowaniu to mi lepiej. Niby moje dziecko generalnie nie jest złe ale jak pisałam jesteśmy od kryzysu do kryzysu.
Osobiście się łapię na tym że czasami zbyt spokojnie chce coś wyegzekwować, tzn. mówię zbyt spokojnie (ogólnie jak dupa jakaś wołowa) a tu trzeba stanowczo i mocno powiedzieć że się jakieś zachowanie nie podoba i nie po n-tym razie tylko w danym momencie, już i teraz. Nie mozna mówić tym samym tonem do dziecka że się kocha i tym samym że robi coś źle. Tak mi się wydaje.

Asia a po diabły teraz Werci skarpety w domu zakładasz ? Co założysz zimą ? Jak nie chce to niech lata boso. Jak stópki zmarzną to sama przylezie żeby jej założyć. My tez dywanów nie mamy a Zośka ciągle gania boso

Kogluś to już tak daleko

---------- Dopisano o 21:38 ---------- Poprzedni post napisano o 21:28 ----------

Aga Karinka laska nieziemska, buciki ma piękne .
Następna zwinęła mamie lakier do paznokci ?
Na tym zdjęciu z Adriankiem wyglądają trochę jak bliźniaki
__________________
Żmijka najsłodsza
izazula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 21:38   #2067
lindsley
Zakorzenienie
 
Avatar lindsley
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 7 262
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez madziwnia Pokaż wiadomość
a poza tym... byc może bede miała prace na pewno na wrzesien a moze i na dłużej...
Super! Gratuluję

Cytat:
Napisane przez nataszka25 Pokaż wiadomość
kobitki a wy mowicie na tesciow swoich Mamo, Tato??
Do teścia mówię tato (do swojego ojca na ty a o nim ojciec, teścia mam lepszego), teściowej nie mam.

Cytat:
Napisane przez sara 85 Pokaż wiadomość
jutro idziemy pierwszy raz do przedszkola, jest jakieś spotkanie adaptacyjne dzieci.
A od poniedziałku Zosia już normalnie będzie chodziła, a ja się tak stresuje, nie wiem czy ją tam zostawie, strasznie mi cięzko jak o tym myśle.
Ja dziś byłam na zebraniu w przedszkolu.Listę wyprawkową dostałam, trzeba na zakupy się bujnąć. Chyba bardziej zestresowana niż Michaś będę w pn. Będzie jednym z najmłodszych dzieci (jedna dziewczynka tylko młodsza) ale da sobie radę. Póki co na max 4h, w pon ma zostać 9.30-12 sam, mam nadzieję że nie będzie płakać. Okazało się że będzie chodził z córką mojej najlepszej koleżanki z LO której nie widziałam już 7lat
Cytat:
Napisane przez mrowak Pokaż wiadomość
Zapomniałam napisać, że my w sierpniu pozbyłyśmy się dziennej pieluchy-zakładamy na drzemkę (choć pewnie niedługo przestaniemy, bo zwykle jest potem sucha), na dłuższe wyjścia no i na noc. A,no i niestety jeszcze na kupę, ale nie mam ciśnienia-sama załapie.
Sorry że akurat pod Twoim postem ale musiałam... Już któryś raz ktoś pisze że dzieci robią w pieluchę kupę i nic, żadnego a jak Michał robił pół roku temu w majty i czy pieluchę to wielkie halo było i z☠☠☠ki dostałam...

Cytat:
Napisane przez Darusiaaaa Pokaż wiadomość
tz sie wyprowadza dzisiaj, myslalam ze inaczej bedzie to wgladac ale zabral mi nawet telefon komorkowy bo stwierdzil ze jest jego....ma po pracy przyjsc spaowac sie , w przyszlym tygodniu ide do sądu papiery poskładać...
Przykro że się tak potoczyło ale jeśli w ten sposób macie być szczęśliwi to trzymam kciuki za szybką i najmniej bolesną przeprawę przez to wszystko.

Cytat:
Napisane przez Baobabek Pokaż wiadomość
to mnie nie ten napsi wyłazi, ze przeładowana grafiką, tylko po ang., że nie udało się wysłać wiadomości, odśwież stronę - i jak odświeżam to raz, ze znika to co napisze a dwa, od razu ten sam napis co chwilę wychodzi.
kochana ja też odliczam dni! jutro zaczynam 36 tydzień - 9 miesiąc to dla mnie zbawienie, wizyte mam w pon, licze, że leki mi odstawi a po fenoterolu to raz dwa i sie rodzi.jezu minek mi brakuje...
Gratuluję 9mca
Ja zawsze cofam stronę w przeglądarce jak mi nie wyśle wiadomości i przeważnie wszystko co napisałam jest znów w okienku

Cytat:
Napisane przez libra777 Pokaż wiadomość
Madzia mam ten płyn ,ale ten odcisk u mnie to nie taki typowy tylko on jest na środku stopy pod spodem taki duży taka jakby plama i nie wiem za bardzo czy tym mogę żeby mi pół nogi nie wyżarło
Robiłam tym płynem odcisk na tej dużej poduszce pod stopą i dało radę. Tylko trzeba precyzyjnie malować co by stopy nie wyżarło

Kot przeżył?

Cytat:
Napisane przez ASIULEK_23 Pokaż wiadomość
Ja własnie też nie biję i nie szarpię ale jak pisałam- muszę się bardzo starać by tego nie zrobić bo nerwy mam czasem na skraju wyczerpania... mam nadzieję, że nigdy nie puszczą mi nerwy do końca...
Miło że sama nie jestem. Moja cierpliwość czasem leży i kwiczy...

Cytat:
Napisane przez mrowak Pokaż wiadomość
ja mam do Was tylko jedno, krótkie pytanie: Jakim cudem???
Ja chyba na jakimś innym drzewie siedziałam jak rozdawali cierpliwość
To chyba ja z Tobą siedziałam

Nie było mnie kilka dni, w ndz wyskoczyliśmy odwiedzić babcię w Bieszczadach. Wróciliśmy wczoraj wieczorem. Trochę się średnio opłacało bo to kawał drogi ale zabraliśmy się z siostrą tz i w sumie za free... Nie bardzo wypoczęłam bo się bunty dwulatka z buntami 30latka (tz) i pms-em (moim) nałożyły.... No i pogoda trochę się skiepściła, lenia mieliśmy i tylko rodzinkę poodwiedzaliśmy. Za rok już się umawiamy na łażenie po górach, ciekawe czy Misiek da radę, a może jeszcze w jakieś nosidło by się zmieścił?

Asiulek pod koniec przyszłego tyg może jakieś spotkanko ale tym razem po południu?
__________________
Pojawiłeś się niespodziewanie w kwietniowy poranek i wywróciłeś nasz świat do góry nogami

Michaś

Edytowane przez lindsley
Czas edycji: 2012-08-31 o 21:44
lindsley jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 21:53   #2068
agnieszka09
Wtajemniczenie
 
Avatar agnieszka09
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 2 389
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

IZAZULA zdazy sie,ze podstawi palucha jak sobie maluje to i jej pomaluje ale i dwa razy sama pomalowala sobie paznokcie.raz jak ja moja mama pilnowala a raz jak tz ja pilnowal.ale pazokncie i na pol palca wymalowane




BAO dawaj jakas fote brzusia



ANECZKA kuchnia super.cos na styl angielskibardzo mi sie podoba
__________________
MOJA PRINCESSA 26.03.2010

http://s6.suwaczek.com/201003261565.png



ADRIANEK 11.10.2011



NASZ SLUB 11.08.2012
agnieszka09 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 22:01   #2069
ASIULEK_23
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
Wiadomości: 5 486
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

izz- bo mi chodząc w skarpetkach jest zimno, a jak ona lata na boso to ma stopy jak lody po prostu i często kicha. Jak są upały to no problem ale teraz u nas naprawdę zimno w domu Tu nie chodzi o to, ze jej nie jest zimno tylko o to, że LUBI być na boso. Ona jeszcze nigdy nie powiedziała że jej zimno, nawet jakbyś ja zimą na boso na dwór wystawiła ten sam problem z przykrywaniem. Za nic nie chce się przykryć do spania a budzi się cała jak lód...

lind- mam wolne środę i piątek jakby co
__________________
Weroniczka (05.04.2010r)

"Ktoś" ( tp. 3.12.2014 )
ASIULEK_23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-31, 22:03   #2070
mrowak
Zakorzenienie
 
Avatar mrowak
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Konin
Wiadomości: 3 256
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez lindsley Pokaż wiadomość
To chyba ja z Tobą siedziałam
tak mi się też wydawało, że ktoś siedział obok mnie, ale nie widziałam twarzy i nie wiedziałam kto-teraz już wiem
mrowak jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:06.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.