Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2010r. - Strona 75 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-09-03, 12:55   #2221
sara 85
Zakorzenienie
 
Avatar sara 85
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 3 835
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez ania p Pokaż wiadomość
Olka kocha koraliki i inne kobiece cudeńka .
Dziś jej na festynie kupił takie fioletowe koraliki i pierścionek z hello kitty . ale była radocha . Bardziej niż z jakiejś zabawki .
Zosia też uwielbia koraliki, pierścionki i bransoletki

My już po przedszkolu, zaprowadziliśmy ja na 8, weszła bez płaczu zaczeła się bawić ale jak zobaczyła że nas nie ma to tak płakała. Słyszałam jak woła gdzie moja mamusia, serce mi pękało, ale zostawiłam ją tam. Pozniej zajrzałam to leżała na kanapie i płakała i tak 40 min. W końcu panie mnie wygoniły do domu. Pojechałam po nią po godzinie 10 to się bawiła, nie chciała do domu jechać, ale zostać sama też nie chciała tylko z mamą.
Teraz mówi że jej się podobało i jutro pojdzie bez mamy. Już to widze.

W domu nie mogłam nie wysiedzieć.Jutro mi bedzie już lżej ją tam zostawić bo wiem że popłacze i przestanie.
__________________
Zosia 26.03.2010 r.

Franio 24.07.2014 r.
sara 85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 13:11   #2222
izazula
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Bytom
Wiadomości: 5 909
GG do izazula
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Witajcie

U nas dzisiaj z rana była moja mama. Zasiliła mnie troszkę kasą (bardzo tego nie lubię) bo miesiąc będzie okropny Zosia poszalała z babcią, poopowiadała co robiła i jak ryczy nieładnie i takie tam.

Sprzedałam dzisiaj jeden kombinezon zimowy po Zosi i czapkę z szalikiem i jeszcze nad jednym się babka zastanawia ale wkurza mnie coś bo zależało jej na czasie, ja się pozbierałam, dodatkowe zdjęcia porobiłam a ta milczy od 2 dni. Niepoważne, nie lubię takich ludzi.

Megi superowo że wszystko ok. Dbaj o siebie
Ja uwielbiałam podglądać Zosię na usg. Każda wizyta to był najpierw stresik (nie czułam jeszcze ruchów) a później wielka radość.

Bao i Lind współczuję nocy i łączę się w bólu

Cytat:
Napisane przez pl_madzia Pokaż wiadomość
I się chwalę bo wczoraj jechałam na bieg 10km i wygrałam, fotka
klask i:
Pięknie wyglądałaś na tym podium

Cytat:
Napisane przez aneczkkaa Pokaż wiadomość
Jesteśmy już nad morzem dwa tygodnie laby idę się byczyć
Miłego odpoczynku i fajnej (dla Was) pogody

Cytat:
Napisane przez Gmyrelka Pokaż wiadomość
Mój Marcuś dzisiaj dzielnie poszedł rano (8:20) O 9:20 zadzwoniła do mnie Pani, że jako jedyne dziecko nie może się uspokoić i cały czas szlocha Pojechałam po Niego po 10. Zajrzałam - siedział babce na kolanach i szlochał "gdzie jest mama", zobaczył mnie i przybiegł "o jest mama" Serce mi normalnie pękło na pół Jak się uspokoił to mówił, że było fajnie, że w ogóle nie płakał i bawił się z dziećmi - co za bajerant
Prawdziwa masakra będzie jutro - zapewne już w domu będzie ryczał, że nigdzie nie chce iść
Teraz pogdybam sobie. Żeby nie było że się wymądrzam albo co bo nie wiem co sama bym zrobiła . Ten moment mam cały czas przed sobą.
Niestety dla mnie ta pani jakaś niepoważna jest żeby po godzinie alarm robić że dziecko (małe), pierwszy raz w przedszkolu, bez rodziców nie umie się uspokoić. W końcu ona jest od tego żeby mu pomóc przejść przez te trudne chwile. Tak doprowadziła do sytuacji że Ty zmuszona sumieniem i sercem pojechałaś szybko a tak być nie powinno. Mały dostał jasny sygnał że mama zawsze przyjedzie jak tylko będzie płakał. Przecież nie możesz codziennie jeździć i go zabierać albo uspokajać.
Gmyrelka to nic przeciwko Tobie, nie, nie. Żeby nie było że naskakuję i wykłady robię. Jak mówię sama nie wiem co bym zrobiła. Poprostu pani przedszkolanka jest do wymiany.
__________________
Żmijka najsłodsza
izazula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 13:18   #2223
Gmyrelka
Wtajemniczenie
 
Avatar Gmyrelka
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Wwa
Wiadomości: 2 020
GG do Gmyrelka
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Iza cenię Twoje rady, ale Pani przedszkolanka do wymiany nie jest. Umowa była, że jeśli dziecko jest nadmiernie zrozpaczone daje rodzicowi sygnał. Ja go dostałam, ale nie na zasadzie "proszę natychmiast przyjechać" tylko zasygnalizowała że super nie jest, że robią co mogą i tak dalej. Ja powiedziała że mam wolne i zadzownie za godzine z zapytaniem o sytuacje i tak też było. Powiedziała, że jest lepiej ale nadal szlocha i że jeśli mam możliwość to mogę Go zabrać, żeby się nie zraził. Marci w żaden sposób nie odczuł, że zaczął wyć i od razu jestem - wył przez dwie h i dopiero po Niego przyszłam

Sara zazdroszczę tego, że Zosia nie chciała wyjść! I wierzę, że jest Ci mega ciężko, bo mi też jest, ale takie życie. Marcuś jutro też pewnie poryczy, ale może w środę już przestanie? Do końca tygodnia niania ma Go wcześniej odbierać - marzy mi się by wytrwał do obiadu czyli 12:30 Ten tydzień to opcja bez spania, w przyszłym tygodniu poczynimy próbę leżakowania
__________________


Edytowane przez Gmyrelka
Czas edycji: 2012-09-03 o 13:22
Gmyrelka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 13:26   #2224
izazula
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Bytom
Wiadomości: 5 909
GG do izazula
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Widzę ze ciężko z tym zostawaniem.
U nas teraz niby jak są jakieś dzieci to Zosia ucieka do zabawy i nie interesuję się nami rodzicami ale już widzę ryk w obcym miejscu jak tylko poczuje ze nikogo z nas nie ma. Im będzie starsza tym będzie gorzej

Nic biorę się za robotę bo Tż ma urodziny i robię torcik tiramisu. Biszkopt już w nocy upiekłam. Jak na zawołanie to zamiast być w okolicach 17-tej to będzie po 20-tej

---------- Dopisano o 13:26 ---------- Poprzedni post napisano o 13:21 ----------

Cytat:
Napisane przez Gmyrelka Pokaż wiadomość
Iza cenię Twoje rady, ale Pani przedszkolanka do wymiany nie jest. Umowa była, że jeśli dziecko jest nadmiernie zrozpaczone daje rodzicowi sygnał. Ja go dostałam, ale nie na zasadzie "proszę natychmiast przyjechać" tylko zasygnalizowała że super nie jest, że robią co mogą i tak dalej. Ja powiedziała że mam wolne i zadzownie za godzine z zapytaniem o sytuacje i tak też było. Powiedziała, że jest lepiej ale nadal szlocha i że jeśli mam możliwość to mogę Go zabrać, żeby się nie zraził. Marci w żaden sposób nie odczuł, że zaczął wyć i od razu jestem - wył przez dwie h i dopiero po Niego przyszłam

Sara zazdroszczę tego, że Zosia nie chciała wyjść! I wierzę, że jest Ci mega ciężko, bo mi też jest, ale takie życie. Marcuś jutro też pewnie poryczy, ale może w środę już przestanie? Do końca tygodnia niania ma Go wcześniej odbierać - marzy mi się by wytrwał do obiadu czyli 12:30 Ten tydzień to opcja bez spania, w przyszłym tygodniu poczynimy próbę leżakowania
Cóż emocje niosą . Umowa to umowa ale jednak i tak się za szybko poddali. Życzę żeby się przyzwyczaił szybko

Już widzę co będzie z nami za rok Chyba zostawię telefon a Tż małą odprowadzi i on ją będzie odbierał.
__________________
Żmijka najsłodsza
izazula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 13:29   #2225
ASIULEK_23
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
Wiadomości: 5 486
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

megi- cieszę się bardzo, że jest dobrze... dbaj o siebie i swoją kruszynkę. mam nadzieje, że pracę już sobie odpuszczasz?

madzia- ja to wredna jestem, z pytaniem wyskakuję a nawet nie pogratulowałam wielkie gratulacje i mój podziw ogromny

bao, lind- współczuję nocki

nataszka- fajnie, że masz gdzie się udać żeby się odstresować... ja niestety nie mam takiej sąsiadki a czasem by się przydała

gmyrcia- trzymam kciuki, żeby było już tylko lepiej.
sara- Tobie tez zyczę, żeby z każdym dniem było mniej stresu i dla Ciebie i dla Zosi

aneczka- udanego wypadu pogoda ma byc ładna więc wypoczywajcie

Moje dziecko zasypia od 13 czyli juz prawie pół godziny. najpierw 15 minut gadała do lalki, potem było "mamusiu, kupkę chcę" , potem robiła ją 10 minut a teraz CHYBA zasypia...

edit- zajrzałam- zasnęła

Wiecie co, wasze opowieści o cierpliwości, o zachowaniach waszych dzieci (ktore na szczęście sa podobne do zachowan mojej córeczki ) jakos mi pomogly. dziś drugi dzień mam więcej cierpliwości, mam większy luz... ogólnie jest sporo lepiej. nawet melisy już nie piję mam nadzieje, że już tak zostanie...
__________________
Weroniczka (05.04.2010r)

"Ktoś" ( tp. 3.12.2014 )

Edytowane przez ASIULEK_23
Czas edycji: 2012-09-03 o 13:34
ASIULEK_23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 13:31   #2226
Gmyrelka
Wtajemniczenie
 
Avatar Gmyrelka
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Wwa
Wiadomości: 2 020
GG do Gmyrelka
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Iza są 3latki u Marca w grupie i zupełnie fajnie sobie radzą - takie dziecko to już więcej zrozumie. Dla mojego nie ma tłumaczenia, że ja muszę do pracy. No i też Marci jest zawzięty - jakbym Go zostawiła na cały dzień to by cały dzień ryczał (a mnie sumienie by zabiło). Jedzenia by nie tknął choć je uwielbia (tak jak dzisiaj śniadania w przedszkolu nie ruszył) Znam Go i wiem, że dla Niego stopniowo= idealnie, w innym przypadku zasmarka się na amen.

Madzia gratulacje!! Boszzz jakie Ty musisz mieć ciało jak z Ciebie taka biegaczka

Asia dzięki! W końcu będzie z górki, musi się tylko przełamać, ale małymi kroczkami do przodu i będzie ok. Powiem Ci, że jak zajrzałam a On po 2h szlochał gdzie jest jego mamusia to myślałam, że mi serce rozerwie
__________________


Edytowane przez Gmyrelka
Czas edycji: 2012-09-03 o 13:34
Gmyrelka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 13:41   #2227
izazula
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Bytom
Wiadomości: 5 909
GG do izazula
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez Gmyrelka Pokaż wiadomość
Iza są 3latki u Marca w grupie i zupełnie fajnie sobie radzą - takie dziecko to już więcej zrozumie. Dla mojego nie ma tłumaczenia, że ja muszę do pracy. No i też Marci jest zawzięty - jakbym Go zostawiła na cały dzień to by cały dzień ryczał (a mnie sumienie by zabiło). Jedzenia by nie tknął choć je uwielbia (tak jak dzisiaj śniadania w przedszkolu nie ruszył) Znam Go i wiem, że dla Niego stopniowo= idealnie, w innym przypadku zasmarka się na amen.

Madzia gratulacje!! Boszzz jakie Ty musisz mieć ciało jak z Ciebie taka biegaczka

Asia dzięki! W końcu będzie z górki, musi się tylko przełamać, ale małymi kroczkami do przodu i będzie ok. Powiem Ci, że jak zajrzałam a On po 2h szlochał gdzie jest jego mamusia to myślałam, że mi serce rozerwie
To działajcie stopniowo. Widzę że Marci podobnie do mojego siostrzeńca ma (teraz już jest dorosły). Biedak zasnął przy obiedzie na stoliku przy zupie i przez sen szlochał
__________________
Żmijka najsłodsza
izazula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 13:44   #2228
ASIULEK_23
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
Wiadomości: 5 486
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez Gmyrelka Pokaż wiadomość
Asia dzięki! W końcu będzie z górki, musi się tylko przełamać, ale małymi kroczkami do przodu i będzie ok. Powiem Ci, że jak zajrzałam a On po 2h szlochał gdzie jest jego mamusia to myślałam, że mi serce rozerwie
Podejrzewam, że serce chciało Ci wyskoczyć. u nas rzadko się takie coś zdarza, przeważnie jak nabroi i płacze to chce do mamusi a ja wtedy powinnam być twarda... ale bardzo cięzko jak się widzi ten żal w oczach i to błaganie... ale tak jak piszesz, małymi kroczkami i bedzie dobrze. Jeszcze Ci powie któregoś dnia "mamusiu, już przyszłaś"?

ja wiem, że gdyby teraz moje dziecko szło do przedszkola to nie byłoby problemu. Ona zostanie z każdym byle były zabawki i dzieci. Wtedy mamusi być nie musi. No chyba że w chwili jak jej się krzywda jakas stanie... ale ogólnie myślę, że problemu by nie bylo (większy pewnie z mamusią ). Ale obawiam się, że jak pójdzie za rok to juz może być gorzej... ale co ma być to bedzie. Może będzie bezproblemowo... taką nadzieją zyję
__________________
Weroniczka (05.04.2010r)

"Ktoś" ( tp. 3.12.2014 )
ASIULEK_23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 13:47   #2229
Gmyrelka
Wtajemniczenie
 
Avatar Gmyrelka
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Wwa
Wiadomości: 2 020
GG do Gmyrelka
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

iza no powiem Ci, że Twój siostrzeniec niezły I wysoce prawdopodobne, że z Marcim będzie podobnie

Asia
a ja wiedziałam, że z moim będzie problem. I wiedziałam, że aż taki. Żywię tylko nadzieję, że do końca tego tygodnia zaakceptuje brutalny fakt konieczności chodzenia do przedszkola

Ciekawe jak tam moja synowa w przedszkolu - P0P daj znać jak Oli! Mam nadzieje, że twarda z Niej sztuka, bo ktoś w związku musi być twardy
__________________


Edytowane przez Gmyrelka
Czas edycji: 2012-09-03 o 14:09
Gmyrelka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 14:11   #2230
sara 85
Zakorzenienie
 
Avatar sara 85
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 3 835
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez Gmyrelka Pokaż wiadomość
Iza cenię Twoje rady, ale Pani przedszkolanka do wymiany nie jest. Umowa była, że jeśli dziecko jest nadmiernie zrozpaczone daje rodzicowi sygnał. Ja go dostałam, ale nie na zasadzie "proszę natychmiast przyjechać" tylko zasygnalizowała że super nie jest, że robią co mogą i tak dalej. Ja powiedziała że mam wolne i zadzownie za godzine z zapytaniem o sytuacje i tak też było. Powiedziała, że jest lepiej ale nadal szlocha i że jeśli mam możliwość to mogę Go zabrać, żeby się nie zraził. Marci w żaden sposób nie odczuł, że zaczął wyć i od razu jestem - wył przez dwie h i dopiero po Niego przyszłam

Sara zazdroszczę tego, że Zosia nie chciała wyjść! I wierzę, że jest Ci mega ciężko, bo mi też jest, ale takie życie. Marcuś jutro też pewnie poryczy, ale może w środę już przestanie? Do końca tygodnia niania ma Go wcześniej odbierać - marzy mi się by wytrwał do obiadu czyli 12:30 Ten tydzień to opcja bez spania, w przyszłym tygodniu poczynimy próbę leżakowania
ja jutro zostawie Zosie do 11, obiecałam jej że jutro przyjde po nią z babcią. Jak zaprowadziłam Zosie to tylko moja wyła, ale było widać że niektore dzieci oczka czerwone mają. A jak ją odbierałam to z 5 dzieci płakało. Jeden chłopczyk podszedł do nas jak Zosie przyprowadziałm i mówie : mój tatuś przyjdzie pozniej po mnie, powiedział jak ma na imie. A jak odbierałam Zosie znowu podzszedł i pyta się mnie czy jego tatuś też przyjdzie. Prawie miał łzy w oczkach, powiedziałam mu że na pewno niedługo przyjdzie po niego to od razu się usmiechnął i mówie żemu się tu podoba i fajne zabawki są


Megi super wiadomości, bardzo się ciesze


Madzia gratuluje

chłopak od nas, znam go nawet dobrze zdobył wczoraj złoto na paraolimpiadzie w tenisie stołowym
http://eurosport.onet.pl/igrzyska-pa...wiadomosc.html
__________________
Zosia 26.03.2010 r.

Franio 24.07.2014 r.

Edytowane przez sara 85
Czas edycji: 2012-09-03 o 14:13
sara 85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 14:22   #2231
pl_madzia
Zakorzenienie
 
Avatar pl_madzia
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: :)
Wiadomości: 6 600
GG do pl_madzia
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Dziekuje za gratulacje

z przedszkolami na poczatku ciezka sprawa. Ja bylam zadowolona ze w Eryka przedszkolu bylo przywolywanie dzieci domofonem zeby tym co zostaja przykro nie bylo. U Eryka pani proponowala zeby kazda mama zrobila zdjecie swoje i taty i w pokrowcu dziecku na smyczy na szji dawac. One to z boku odwieszaly,a jak dzieciom smutno bylo szly do zdjecia poglaskac i ucalowac.
__________________
Eryk i Erwin



"Życie trzeba przeżyć tak żeby wstyd było opowiadać, ale przyjemnie wspominać"
pl_madzia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 14:23   #2232
megi-megi
Zakorzenienie
 
Avatar megi-megi
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 992
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2


A widzicie jak zbiorowe kciuki i modlenie się pomaga? :
megi-megi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 15:03   #2233
izazula
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Bytom
Wiadomości: 5 909
GG do izazula
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Sara brawa dla znajomego Tym bardziej cieszy taki sukces jak ktoś ma "pod górkę"

Cytat:
Napisane przez pl_madzia Pokaż wiadomość
Dziekuje za gratulacje

z przedszkolami na poczatku ciezka sprawa. Ja bylam zadowolona ze w Eryka przedszkolu bylo przywolywanie dzieci domofonem zeby tym co zostaja przykro nie bylo. U Eryka pani proponowala zeby kazda mama zrobila zdjecie swoje i taty i w pokrowcu dziecku na smyczy na szji dawac. One to z boku odwieszaly,a jak dzieciom smutno bylo szly do zdjecia poglaskac i ucalowac.
Super pomysł

Ja tak jeszcze czytając mądrości to znalazłam taki kawałek żeby np. nie mówić dziecku "przyjdę później, za godzinę itd" dziecko ma zupełnie inne poczucie czasu i najlepiej użyć określenia "przyjdę po obiedzie albo po waszym spacerze itd."
Ciekawe czy dalej będę taka mądra jak Zosia pójdzie.

---------- Dopisano o 15:03 ---------- Poprzedni post napisano o 15:03 ----------

Megi w kupie zawsze raźniej
__________________
Żmijka najsłodsza
izazula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 15:04   #2234
nataszka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 5 866
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez Gmyrelka Pokaż wiadomość
megi kamień z serca Rośnie Ci w brzuchu mały twardziel

Mój Marcuś dzisiaj dzielnie poszedł rano (8:20) O 9:20 zadzwoniła do mnie Pani, że jako jedyne dziecko nie może się uspokoić i cały czas szlocha Pojechałam po Niego po 10. Zajrzałam - siedział babce na kolanach i szlochał "gdzie jest mama", zobaczył mnie i przybiegł "o jest mama" Serce mi normalnie pękło na pół Jak się uspokoił to mówił, że było fajnie, że w ogóle nie płakał i bawił się z dziećmi - co za bajerant
Prawdziwa masakra będzie jutro - zapewne już w domu będzie ryczał, że nigdzie nie chce iść
Masakra, takiego scenariusza najbardziej sie boje za rok no ale nie mysle o tym jeszcze, Moze Amelia bedzie za rok bardziej odwazna?
Ciekawe co będzie jutro, oby lepiej

Cytat:
Napisane przez megi-megi Pokaż wiadomość

A widzicie jak zbiorowe kciuki i modlenie się pomaga? :
no pomaga, pomaga... super ze jest dobrze, nam tez kamien z serca, dbajcie o siebie!

Asiulek taka sasiadka jest dobra, tez tak mysle, ona juz dzis po sprawie, jest rozwodka, jedna sprawa i koniec, myslalam ze to nie skonczy sie na jednej sprawie...

super ze meliska juz nie jest potrzebna

Aneczka bycz sie bycz! nalezy ci sie! udanego wypoczynku!

ale cieplutko dzis
nataszka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 15:22   #2235
megi-megi
Zakorzenienie
 
Avatar megi-megi
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 992
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Gmyrelka- ciężko będzie. Najbardziej Tobie. Merci w końcu przestanie płakać... ale Ty nerwicy dostaniesz. A tż nie może go odprowadzać?

Jakie mamy już duże dzieci- niesamowite. Do przedszkola idą!
megi-megi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 15:46   #2236
lindsley
Zakorzenienie
 
Avatar lindsley
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 7 262
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez megi-megi Pokaż wiadomość
A ja po badanich.
Jest dobrze!
Przyczyna dalej nie jest znana, ale wszystko wygląda tak, jak powinno.
Kamień z serca.

Kolejny raz widziałam malucha- zakochana jestem po uszy
Super! Bardzo się ciesze

Cytat:
Napisane przez Gmyrelka Pokaż wiadomość
Iza cenię Twoje rady, ale Pani przedszkolanka do wymiany nie jest. Umowa była, że jeśli dziecko jest nadmiernie zrozpaczone daje rodzicowi sygnał. Ja go dostałam, ale nie na zasadzie "proszę natychmiast przyjechać" tylko zasygnalizowała że super nie jest, że robią co mogą i tak dalej. Ja powiedziała że mam wolne i zadzownie za godzine z zapytaniem o sytuacje i tak też było. Powiedziała, że jest lepiej ale nadal szlocha i że jeśli mam możliwość to mogę Go zabrać, żeby się nie zraził. Marci w żaden sposób nie odczuł, że zaczął wyć i od razu jestem - wył przez dwie h i dopiero po Niego przyszłam

Sara zazdroszczę tego, że Zosia nie chciała wyjść! I wierzę, że jest Ci mega ciężko, bo mi też jest, ale takie życie. Marcuś jutro też pewnie poryczy, ale może w środę już przestanie? Do końca tygodnia niania ma Go wcześniej odbierać - marzy mi się by wytrwał do obiadu czyli 12:30 Ten tydzień to opcja bez spania, w przyszłym tygodniu poczynimy próbę leżakowania
Ja podobno wyłam przez tydzień, poszłam jako 3,5latek. Ale przyzwyczaiłam się. Najgorsze chyba leżakowanie było...

Cytat:
Napisane przez ASIULEK_23 Pokaż wiadomość
nataszka- fajnie, że masz gdzie się udać żeby się odstresować... ja niestety nie mam takiej sąsiadki a czasem by się przydała
Wpadnij do mnie z noclegiem

Cytat:
Napisane przez ASIULEK_23 Pokaż wiadomość

ja wiem, że gdyby teraz moje dziecko szło do przedszkola to nie byłoby problemu. Ona zostanie z każdym byle były zabawki i dzieci. Wtedy mamusi być nie musi. No chyba że w chwili jak jej się krzywda jakas stanie... ale ogólnie myślę, że problemu by nie bylo (większy pewnie z mamusią ). Ale obawiam się, że jak pójdzie za rok to juz może być gorzej... ale co ma być to bedzie. Może będzie bezproblemowo... taką nadzieją zyję
Bo Wercia przyzwyczajona od małego że zostawiana z kimś innym niż mama. Michał jednak przez 2.5roku ciągle ze mną, sporadycznie na 1-3h zostawał z kimś.... Obawiam się że będzie jak z Marcim

Cytat:
Napisane przez izazula Pokaż wiadomość
Ja tak jeszcze czytając mądrości to znalazłam taki kawałek żeby np. nie mówić dziecku "przyjdę później, za godzinę itd" dziecko ma zupełnie inne poczucie czasu i najlepiej użyć określenia "przyjdę po obiedzie albo po waszym spacerze itd."
Ciekawe czy dalej będę taka mądra jak Zosia pójdzie.
Ja tak tłumaczę Michałkowi że po obiadku po niego przyjadę... I tak mu isę opowieści o przedszkolu nie podobają

Madzia gratuluję

Zrobiliśmy wyprawkowe zakupy Masakra, nie wiem jak ja będę co roku przez najbliższe kilkanaście lat przez to przechodzić. A potem będzie trudniej bo dziecko swoje wymagania co do wyglądu będzie jeszcze miało. Już dałam się skusić na chlebaczek z autami a klej ze spidermanem...
__________________
Pojawiłeś się niespodziewanie w kwietniowy poranek i wywróciłeś nasz świat do góry nogami

Michaś
lindsley jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 16:00   #2237
P0P70
Zakorzenienie
 
Avatar P0P70
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Wawa
Wiadomości: 5 350
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez Gmyrelka Pokaż wiadomość
iza no powiem Ci, że Twój siostrzeniec niezły I wysoce prawdopodobne, że z Marcim będzie podobnie

Asia
a ja wiedziałam, że z moim będzie problem. I wiedziałam, że aż taki. Żywię tylko nadzieję, że do końca tego tygodnia zaakceptuje brutalny fakt konieczności chodzenia do przedszkola

Ciekawe jak tam moja synowa w przedszkolu - P0P daj znać jak Oli! Mam nadzieje, że twarda z Niej sztuka, bo ktoś w związku musi być twardy
Nie było najgorzej. Trochę płakała około 10 i wołała tatusia. Tatuś oczywiście dzwonił do przedszkola i nawet przyjechał około 13 zobaczyć jak sobie radzi (na szczęście spała i go nie widziała). JA odebrałam ją około 15. Jak mnie zobaczyła to łzy w oczach i ona i ja. Bo tak naprawdę to ja pierwszy raz ją odbierałam. Ona twarda ale ja chyba mniej. Dobrze że to tata ją zaprowadza bo ja bym chyba nie mogła i byśmy obydwie płakały.
Oczywiście naszym problemem jest jedzenie. Prawie nic nie zjadła. Dlatego zaraz dam jej obiadek.

Biedny Marcyś - ja też bym pojechała odebrać dziecko jak bym wiedziała że dwie godziny płakało.
__________________
Moje słońce 16.12.2009 (28 tc. 900 gr)
Moja stokrotka 21.02.2012 (27 tc. 700 gr)

P0P70 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 16:07   #2238
lindsley
Zakorzenienie
 
Avatar lindsley
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 7 262
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

A mówicie w przedszkolu jakie dziecko ma problemy? np że nie je czy jak Michaś czasem ma problem z kupą?

Nie podoba mi się jeszcze że dzieci piją słodzoną herbatę. My nic nie słodzimy i Michałowi też nie słodzimy (chociaż on najczęściej pije wode lub robione przeze mnie soki)... Mam im powiedzieć żeby dawały mu niesłodzoną herbate? W zasadzie to chyba nie pił herbaty jeszcze
__________________
Pojawiłeś się niespodziewanie w kwietniowy poranek i wywróciłeś nasz świat do góry nogami

Michaś
lindsley jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 16:26   #2239
izazula
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Bytom
Wiadomości: 5 909
GG do izazula
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Lind ja tylko ze słyszenia to wiem że i niejedzenie, kupki, siusianie to główne problemy (poza początkowym płaczem).

Też bym wolała żeby dzieci miały niesłodzoną herbatkę. Chyba bym powiedziała żeby mi dziecku podawali tylko przegotowaną wodę. Może podciągnąć pod alergię tę herbatkę ?
Z drugiej strony to tych napojów w przedszkolu nie jest tak dużo więc może nie ma o co robić afery.


Z innej beczki. Moja mama dzisiaj opowiedziała mi sytuację z ostatnich dni z jej podopiecznymi. Po obiedzie dzieciaki siedzą i oglądają bajeczkę, jedno na fotelu drugie siedzi na podłodze, moja mama obok. Przyszedł czas zakraplania oczu i mama wyszła z pokoju - towarzystwo siedzi. Wszystko trwało może 2-3 min jak (w jednym czasie) mama otwiera lodówkę, bierze krople, słyszy krzyk chłopca i nagle światło wysiada w domu. Okazało się że mały rozbroił skrzydła lalki Barbie i końcówkę wpakował do gniazdka. Prąd go dość chyba pokopał i wystraszył się nie na żarty. Moja matka mało zawału nie dostała. Na szczęście nic się nie stało a mama dzieci tylko skwitowała "mam nadzieję że wystraszył się na tyle że więcej tam nic nie będzie pchał". Podobno dość mocno mały się interesuje co jest w tych małych dziurkach a mama nie chce zakładać zabezpieczeń bo to go jeszcze bardziej ciekawi - dlaczego. Dodam że to ten sam chłopiec który siostrę gonił w nożem. Zwariować można.
Mama się wystraszyła że moja mama zrezygnuje po kolejnym ekscesie brzdąca i podniosła stawkę.
__________________
Żmijka najsłodsza
izazula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 16:40   #2240
monka23
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 10 330
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Madzia gratulacje , dumna jesteś pewnie i jaka satysfakcja . Dobra ta salatka była z korniszonami? Czuć duża różnice?

Lind ja bym powiedziała , pewnie . Jak mojego wysylalam to mówiłam wszystko co może a czego nie.

Iza , miałam to samo z moim starszym , wsadzil do gniazdka ta końcówkę z lyzeczki , tez go pokopalo i korki wysadzilo. Chwila moment , no chwila to była , gdzie mi do głowy by przyszło ze lyzeczki wsadzi do gniazdka .
monka23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 16:43   #2241
lindsley
Zakorzenienie
 
Avatar lindsley
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 7 262
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez monka23 Pokaż wiadomość
Iza , miałam to samo z moim starszym , wsadzil do gniazdka ta końcówkę z lyzeczki , tez go pokopalo i korki wysadzilo. Chwila moment , no chwila to była , gdzie mi do głowy by przyszło ze lyzeczki wsadzi do gniazdka .
Z tymi gniazdkami trzeba uważać. Znam dobrze faceta już w średnim wieku, co to jak miał kilka lat grzebał w gniazdku i do dziś trzęsą mu się ręce jak coś w nich trzyma - łyżeczkę, długopis czy śrubokręt... Niemniej jednak świetnie sobie z tym radzi...
__________________
Pojawiłeś się niespodziewanie w kwietniowy poranek i wywróciłeś nasz świat do góry nogami

Michaś
lindsley jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 19:12   #2242
Gmyrelka
Wtajemniczenie
 
Avatar Gmyrelka
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Wwa
Wiadomości: 2 020
GG do Gmyrelka
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

P0P to Oliwka to twardziel jak Ona już pierwszego dnia spała - to im dobrze wróży

Megi dzisiaj tż odprowadzał Marcusia i ten dzielnie poszedł tylko sekunde później zaczął ryczeć... Jutro ja muszę Go zaprowadzić i marzy mi się by niania odebrała Go po obiedzie czyli koło 12:30. Jak będzie bardzo źle to jest w gotowości i o 10 jechać

Mnie to tak stresuje że jeść nie mogę - ściśnięty żołądek mam

Dodam że w całym tym zamieszaniu (zaczęty rok szkolny i przedszkole) we środę o 6 rano jadę na konferencje i wracam w czwartek wieczorem Miałam jechać już jutro, ale znalazła się dobra dusza która poczeka na mnie do środy.

Megi masz jakieś informacje co dalej? Tzn czy leki i do domu czy jeszcze zostajesz?? Wpadłabym Cię odwiedzić np w weekend (do szpitala też mogę of kors )

Laski, a gdzie jest anakazar?
__________________


Edytowane przez Gmyrelka
Czas edycji: 2012-09-03 o 19:18
Gmyrelka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 20:11   #2243
megi-megi
Zakorzenienie
 
Avatar megi-megi
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 992
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Myślę, że mnie lada dzień wypiszą. Mogę już wstawać i trochę chodzić. Mam zakaz noszenia Igora. Maksymalnie 3 kg.
pewnie czeka mnie zwolnienie... jeśli wszystko byłoby idealnie to za jakiś czas chciałabym do pracy wrócić na miesiąc lub dwa. Ale ciśnienia nie mam. Tylko jakby niczym to nie groziło. Oczywiście luteina i jedziemy dalej.
Dzisiaj czuję się tak dobrze, jakbym w ciąży nie była
Do tego mam okropną ochotę na seks a pewnie nieco mi ukrócą te chęci.
megi-megi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 20:18   #2244
Baobabek
Zakorzenienie
 
Avatar Baobabek
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 5 576
GG do Baobabek Send a message via Skype™ to Baobabek
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez megi-megi Pokaż wiadomość
Myślę, że mnie lada dzień wypiszą. Mogę już wstawać i trochę chodzić. Mam zakaz noszenia Igora. Maksymalnie 3 kg.
pewnie czeka mnie zwolnienie... jeśli wszystko byłoby idealnie to za jakiś czas chciałabym do pracy wrócić na miesiąc lub dwa. Ale ciśnienia nie mam. Tylko jakby niczym to nie groziło. Oczywiście luteina i jedziemy dalej.
Dzisiaj czuję się tak dobrze, jakbym w ciąży nie była
Do tego mam okropną ochotę na seks a pewnie nieco mi ukrócą te chęci.
megi, obyś szybko wyszła, najgorsze to ograniczenie dot. opieki nad małym ciężko nie wziąć na ręce nie ukochać...ale dasz radę, skoro ja dałam
__________________
K & I

Baobabek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 20:20   #2245
Gmyrelka
Wtajemniczenie
 
Avatar Gmyrelka
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Wwa
Wiadomości: 2 020
GG do Gmyrelka
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez megi-megi Pokaż wiadomość
Myślę, że mnie lada dzień wypiszą. Mogę już wstawać i trochę chodzić. Mam zakaz noszenia Igora. Maksymalnie 3 kg.
pewnie czeka mnie zwolnienie... jeśli wszystko byłoby idealnie to za jakiś czas chciałabym do pracy wrócić na miesiąc lub dwa. Ale ciśnienia nie mam. Tylko jakby niczym to nie groziło. Oczywiście luteina i jedziemy dalej.
Dzisiaj czuję się tak dobrze, jakbym w ciąży nie była
Do tego mam okropną ochotę na seks a pewnie nieco mi ukrócą te chęci.
No ale powiedzieli Ci co to było/skąd to było i jak uniknąć powtórki z rozrywki?? Nie daj się tak po prostu spławić, a o tym seksie to też raczej możesz tylko pomarzyć

Bao jak tam po wizycie?? Dobrze by było jakby mała jeszcze posiedziała z dwa tygodnie albo nawet trzy
__________________


Edytowane przez Gmyrelka
Czas edycji: 2012-09-03 o 20:21
Gmyrelka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 20:21   #2246
Baobabek
Zakorzenienie
 
Avatar Baobabek
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 5 576
GG do Baobabek Send a message via Skype™ to Baobabek
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Wychwalę po wizycie po pierwsze szyjka wysoko i zamknięta!!!!!!!!!!!!!gin powiedziała, że teraz to chyba przenoszętętno małej 140/min, waga ok 3kg, wychodziło pomiędzy 2950g, a 3100g, bo miała nóżki do brzuszka przyciśnięte, więc trzeba przyjąć, że 3 kg ma, lożysko III stopień i lekkie zwapnienia, wody w normie, macica miękka, leki mam brać do niedzieli włącznie i koniec w czwartek do południa mam na ktg się zgłosić do szpitala i na wymaz na paciorkowca - bleeee i do niej po zapisie, zeby mogłą sprawdzić, ktg mam co czwartek mieć i jak nie urodzę do 27ego to wtedy bedę mieć dodatkowe usg i zobaczymy co dalej jejuuuu ale jestem szczęśliwa mogę wyjść z małym na spacer mam tylko nie dźwigać i nie przemęczać się coby siłę rodzić mieć
__________________
K & I

Baobabek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 20:35   #2247
lindsley
Zakorzenienie
 
Avatar lindsley
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 7 262
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Asiulek gdzie kupiłaś tran i ile kosztował? W d o z. pl nie ma akurat cytrynowego, owocowy też jest ok? Na długo taka butelka 250ml starcza?

---------- Dopisano o 20:35 ---------- Poprzedni post napisano o 20:32 ----------

Cytat:
Napisane przez Baobabek Pokaż wiadomość
Wychwalę po wizycie po pierwsze szyjka wysoko i zamknięta!!!!!!!!!!!!!gin powiedziała, że teraz to chyba przenoszętętno małej 140/min, waga ok 3kg, wychodziło pomiędzy 2950g, a 3100g, bo miała nóżki do brzuszka przyciśnięte, więc trzeba przyjąć, że 3 kg ma, lożysko III stopień i lekkie zwapnienia, wody w normie, macica miękka, leki mam brać do niedzieli włącznie i koniec w czwartek do południa mam na ktg się zgłosić do szpitala i na wymaz na paciorkowca - bleeee i do niej po zapisie, zeby mogłą sprawdzić, ktg mam co czwartek mieć i jak nie urodzę do 27ego to wtedy bedę mieć dodatkowe usg i zobaczymy co dalej jejuuuu ale jestem szczęśliwa mogę wyjść z małym na spacer mam tylko nie dźwigać i nie przemęczać się coby siłę rodzić mieć
Super
__________________
Pojawiłeś się niespodziewanie w kwietniowy poranek i wywróciłeś nasz świat do góry nogami

Michaś
lindsley jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 20:42   #2248
tylkooliwka
Wtajemniczenie
 
Avatar tylkooliwka
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 2 037
GG do tylkooliwka
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez Gmyrelka Pokaż wiadomość
Powiem Ci, że jak zajrzałam a On po 2h szlochał gdzie jest jego mamusia to myślałam, że mi serce rozerwie
tez by mi serce pękało

tak myślałam,że będzie temat przedszkoli i z ciekawościa czytam,bo Danielek teraz nie poszedł,pójdzie chyba od sezonu zimowego,też jestem ciekawa jak to będzie,chociaz on beze mnie nie płacze,ale i tak pewnie będę się stresować

narazie mamy powrót walenia kupy w gacie więc może dobrze,że nie poszedł od wrzesnia,nie wiem co mu się poprzestawiało
tylkooliwka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 20:43   #2249
Gmyrelka
Wtajemniczenie
 
Avatar Gmyrelka
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Wwa
Wiadomości: 2 020
GG do Gmyrelka
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Bao wieści eleganckie, super!

Oliwka łatwo nie jest, ale cóż zrobić - life is brutal

Mój syn właśnie wyszedł z pokoju i oznajmił że już się "wyśpił". A poszedł spać 5 minut temu.
Jako że zawsze narzekam na swoje dziecko to muszę je w końcu pochwalić - my już zupełnie bez pampersa i to od jakiś 3 miesięcy (nawet w nocy), kupa na nocnik/kibelek od jakiś 8 miechów, siku w sumie chyba tez od lutego/marca. Zdarzają Mu się wpadki ale baaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo rzadko
__________________


Edytowane przez Gmyrelka
Czas edycji: 2012-09-03 o 20:49
Gmyrelka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-03, 21:14   #2250
mrowak
Zakorzenienie
 
Avatar mrowak
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Konin
Wiadomości: 3 256
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez pl_madzia Pokaż wiadomość
Mojego młodego rowerek biegowy stoi i się kurzy, aż mi go szkoda
chcesz odsprzedać? My wciąż nie kupiliśmy jeszcze.

Cytat:
Napisane przez Baobabek Pokaż wiadomość
dnia w pracy
kochana, mnie nie życz- to znaczy dziękuję za życzenia, ale ja w budżetówce już nie jestem i mam nadzieję, że tak zostanie

Cytat:
Napisane przez megi-megi Pokaż wiadomość
A ja po badanich.
Jest dobrze!
oj Megi-news dnia, czekałam na wieści od Ciebie- UFFFF!!!

Cytat:
Napisane przez izazula Pokaż wiadomość
Ja tak jeszcze czytając mądrości to znalazłam taki kawałek żeby np. nie mówić dziecku "przyjdę później, za godzinę itd" dziecko ma zupełnie inne poczucie czasu i najlepiej użyć określenia "przyjdę po obiedzie albo po waszym spacerze itd."
Ciekawe czy dalej będę taka mądra jak Zosia pójdzie.
- to właśnie miałam Wam napisać, jako matka już "po przejściach"- ja zawsze tak mówiłam Gabrysi- przyjdę po drzemce, albo po podwieczorku. Na początku było to oczywiście abstrakcją dla niej i któregoś dnia zapytała czy jak szybko pójdzie spać to ja zaraz wrócę ,ale potem zakumała.

Cytat:
Napisane przez Baobabek Pokaż wiadomość
mam tylko nie dźwigać i nie przemęczać się coby siłę rodzić mieć
no i pięknie! to się nazywa dobre wiadomości- super

Dziewczyny, czytam o Waszych rozterkach przedszkolnych (tu małe oko puszczane do PoP - przeDSZkolnych, nie przeczkolnych) i muszę Wam powiedzieć, że wszystkie Wasze maluchy reagują standardowo. Nie wiem czy pamiętacie, jak u nas było, bo to aż w kwietniu się działo, ale też mieliśmy tydzień płaczu. "Ale ty bądź ze mną", "nie chcę do przedszkola", "zostanę w domu", "Bedę płakać", "ale ciebie nie będzie" ........ i milion innych tego typu zdań. Pierwsze dni musicie po prostu zacisnąć zęby-nie ma zmiłuj. Wiem co mówię, bo to ja-nie TZ-odprowadzałam małą na samym początku i wymykałam się jak najszybciej słysząc jej płacz zza drzwi. Raz, jedyny raz pani w przedszkolu musiała ją ode mnie dosłownie odkleić- to było moje najgorsze przeżycie, ale szybko się to zapomina. Nie pozwoliłam na to by wryło mi się w pamięć pozostając traumatycznym wspomnieniem, a jednocześnie nie pozwoliłam, żeby Gabrysia zauwazyłą, że jak mocno płacze to wypłacze powrót do domu lub choćby do mnie na ręce- jak ma zostać to zostaje i koniec. Oczywiście wszystko w łągodnej-na ile się da-atmosferze, bez krzyków z mojej strony. Co się naobgryzałam paznokci i nazaciskałam zębów to tylko ja wiem i tak miało być-ona niczego nie mogła widzieć.
U nas pomogło codzienne powtarzanie po kilka (-naście) razy, że ZAWSZE po nią przyjdziemy-ja albo tata. I przypominanie "pamiętasz jak wczoraj po ciebie przyszłam? Dzisiaj zrobię tak samo" i tak w kółko. A przełomowym momentem była rozmowa któregoś dnia rano, (może trzeci/czwary dzień do przedszkola) jeszcze w domu-pamietam nawet gdzie się odbywała- jak mała nie chciała iść i już miała podkówkę i broda się trzęsła:zapytałam czy po inne dzieci też ktoś przychodzi codziennie (odp. tak), a po Ciebie też przyszłam? (odp.Tak), a Igora mamusia jest z nim w przedszkolu? (odp.nie) a potem po niego przychodzi? (odp.tak) i tak "poleciałam" po wszystkich dzieciach, przynajmniej tych, których imiona pamietałam już. Po tej rozmowie + jeszcze jednej do złudzenia podobnej w samym już przedszkolu, poszło z górki. Powtarzałam wyrywkowo co jakiś czas, że mamy/taty Basi nie ma z nią w przedszkolu, ale zawsze przychodzi po nią itd itd.

Moja Gabrysia uwielbia swoje przedszkole. Ma smutek na buzi jak nie może iść, bo jest chora albo jest weekend. Teraz w zeszłym tyg. była tylko trzy dni, bo się rozchorowała i tak biedna dziś też nie poszła-pewnie posiedzi w domu kolejne kilk dni. A jak przyjdzie TEN dzień i będzie mogła iść, to z pewnością poleci tam jak na skrzydłach. To tylko przykład na to, że dziecko mające na początku kłopoty z przyzwyczajeniem się naprawdę może bardzo polubić przedszkole. Bardzo bardzo. (ja to się martwię jak ona zareaguje jak za jakiśrok okaże się, że z tego przedszkola ma iść do innego-państwowego- a tam nie będzie cioci Asi, ani cioci Anity, ani Fryderyka, ani Nataszki ani..........- to dopiero będzie)

Głowy do góry- Wasze dzieci też przekroczą ten początkowy okres płaczu i smętnych minek tylko Wy im w tym pomóżcie.
mrowak jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:35.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.