Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne cz. 29 - Strona 122 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne

Notka

Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-09-12, 14:47   #3631
MiciaKicia
Zakorzenienie
 
Avatar MiciaKicia
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 14 216
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

Cytat:
Napisane przez E87 Pokaż wiadomość
Micia dobrze zrobilas a co to za produkty zamawialas?
wiesz co tylko próbki. teraz mi przyszła baza pod makijaż shiseido a zamówiłam też kremik BB od Diora.
http://pinkmelon.pl/category/354859/probki.html tego diora jeszcze maja próbka za darmo i wysyłka też. Tylko diora dopiero po 25 wrzesnia beda wysylac chyba
Cytat:
Napisane przez paulinak18 Pokaż wiadomość
Ma ktoś ochotę poczytać relację???
__________________
Czekamy na poród: luty2015

Kroimy: 2016(?)
MiciaKicia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 14:55   #3632
paulinak18
Raczkowanie
 
Avatar paulinak18
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 359
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

Relacja z przygotowań i ślubu Pauliny i Jarka
01.09.2012 r.

Tydzień przed ślubem to jedna wielka gonitwa, ciągłe załatwianie, płacenie za coś, stres i nerwy, które na szczęście skumulowały się w osobie mojego TŻ, mamy i teściowej, więc sumując to, dla mnie już stresu nie wystarczyło i cały tydzień byłam ostoją spokoju, żyjącą w jakimś zwariowanym świecie, gdzie czułam się jakby zawieszona 5 m nad ziemią

W sobotę dziewczyny zorganizowały mi wieczór panieński- ale opowie o nim w innym poście

Niedziela - mieliśmy załatwić organistę, niestety po nocnych wyskokach nie mieliśmy na to siły i ochoty.

Poniedziałek był dniem załatwiania i dogrywania wszystkich spraw: zespół, obsługa kam-foto, dekoratorka i wspomniany organista- jakie było nasze zdziwienie gdy okazało się że nie ma go na mszy- co gorsze zakonnica, którą zapytaliśmy powiedziała że ma chyba urlop! Byliśmy na 5 dni przed ślubem bez organisty! Na szczęście jak się okazało we wtorek był normalnie i byliśmy lżejsi o 250zł – po prostu zakonnica była nie doinformowana.

Wtorku i środy niestety nie pamiętam – zlewają mi się kompletnie- zrobiłam winietki, drzewko do odcisków, plan stołów, poduszeczkę na obrączki, numerki na stoły itp.- ale co konkretnie kiedy- zabijcie mnie – nie wiem

Czwartek był dniem piękności- zrobiłam sobie paznokcie, peeling kawitacyjny i bardzo fajną maseczkę – posiedziałam 3 godziny wydałam 190zł – a w gratisie oglądnęłam jeszcze z 11-letnią córką kosmetyczki 3 część zmierzchu Naprawdę było zabawnie i zapomniałam że za 2 dni będzie mój ślub!

Piątek musiałby chyba mieć 48h żeby wszystko na spokojnie załawić: rano spowiedź (przeszła bezproblemowo, ksiądz mimo że nie jakiś młody podszedł do nas na luzie), później zawieźliśmy ciasto i alkohol do mnie do pracy – oczywiście 30 min na kawkę i ogólną pogawędkę – składanie życzeń i prezent Dostaliśmy zestaw sztućców i 2 piękne noże. Reszta dnia to jeden wielki transport – ciasto, alkohol, sztalugi, koszyczki, winietki, plany stołów itp. Do tego jeszcze okazało się, że chłodnia na Sali nie działa! Mój Tż się wkurzył, ale właściciel naprawdę się spisał i chłodnia zaczęła działać po 5 godzinach ( kupowali nowy agregat, więc na temperaturę alkoholu nie mogliśmy narzekać)- a w gratisie mogliśmy jeszcze używać jej do poniedziałku gdy zabieraliśmy wszystkie rzeczy.
Naprawdę świetnie spisała się Pani od dekoracji – stworzyła na Sali coś pięknego – wszędzie świece, pomarańczowy materiał, kwiaty, kilka balonów dla dzieciaczków- których się bardzo bałam, ale w efekcie końcowym fajnie to wyglądało. Rano gdy przyjechaliśmy przy dekoracji pracowało 8 osób! Pani Zenia podświetliła nam nawet wazony lampkami. Najśmieszniejsze było to, że przez zbieg okoliczności na suficie były koła-wnęki na lampy, które były pomalowane w identycznym odcieniu pomarańczu Nie uwierzycie ile razy goście pytali czy specjalnie dla nas je pomalowali
Na Sali spędziliśmy mnóstwo czasu, głównie przy rozkładaniu winietek – które jak później się okazało były doskonałym pomysłem, bo zaledwie 1 osoba ( w dodatku towarzysząca) była niezadowolona- przynajmniej ja tylko o niej słyszałam.
Na samym końcu gdy jeszcze rozpakowywałam tusze do drzewka, złamałam paznokieć przy kciuku- myślałam że się załamie.
Do domu wróciłam koło 22.00 i miałam tylko siłę na kąpiel, depilacje i z mega depresją przez paznokcia poszłam spać.

Sobota Obudziłam się coś około 5.40, ale stwierdziłam, że mam jeszcze dużo czasu i zdrzemnęłam się jeszcze 20 min. Chyba dawno tak bardzo nie chciało mi się wstać. Pogoda było okropna, ale stwierdziłam że nic na to nie poradzę. Wzięłam prysznic wysuszyłam włosy i tak szybko czas mi zleciał że śniadania nie zdążyłam zjeść.
Spakowałam się z mamą i siostrą i pojechałyśmy do salonu- całe szczęście że zdecydowałam się przyjechać godzinę wcześniej. Kosmetyczka zrobiła mi szybciutko paznokcia i humor mi się wreszcie poprawił. Na pierwszy ogień na fryzurę poszła moja mama- fryzurę miała ładną, chociaż inną niż zawsze. Ja w tym czasie zdecydowałam się na kępki rzęs- szczerze polecam!Naprawdę nieziemsko się prezentowały! Później fryzurka siostry i moja. Naprawdę genialnie się prezentowały. Później czas na makijaż, którego trochę się bałam, ale za Waszą radą zrezygnowałam z połysku i prezentował się o niebo lepiej. Nie wiem czy to za sprawą rzęs, ale byłam bardzo zadowolona. Córka kosmetyczki również była i cały czas się zachwycała- a już kompletnie mnie rozśmieszyła gdy na koniec mówi „wygląda pani pięknie. Te wszystkie baby co do tej pory były to mi się nie podobały, ale pani wygląda tak pięknie”. Dzięki niej miałam cały czas uśmiech na twarzy. Zrobiła ze mną wywiad środowiskowy (jak się nazywam, ile mam lat, jak się nazywa mój tż, jaka suknia, gdzie ślub itd.). A na koniec zrobiła mi taką sesję fotograficzną (że niejeden fotograf by z nią przegrał) i mówi tak „ przyniesie mi pani swoje zdjęcie? Proszę.”- więc teraz będę musiała wywołać jej jedną fotkę
CDN.


---------- Dopisano o 14:55 ---------- Poprzedni post napisano o 14:53 ----------

Dość spóźniona wróciłam do domu, szybko spakowałam się, zrobiłam kotyliony dla ojców, namalowałam jeszcze kreski eyelinerem mojej przyjaciółce i mamie, i aż sama się dziwiłam, że nic się nie stresowałam. Później szybkie ubieranie, kilka fotek. Nie wiecie nawet jaka byłam zakłopotana, bo kompletnie nie wiedziałam kiedy mam wyjść po mojego Tż, stałam w domu i słyszę tylko muzykę , pytam kiedy mam do niego wyjść a na to moja przyjaciółka: „Nie wychodź jeszcze! Nie dawaj mu się tak łatwo! Niech czeka!” Więc chwilkę jeszcze poczekałam i zeszłam. Nawet nie pamiętam czy Tż coś mówił- chyba nie. Z butonierką poradziłam sobie nad wyraz dobrze. Szybkie błogosławiny – nikt nie płakał, chociaż każdemu lekko szkliły się oczy. A ja w myślach powtarzałam sobie: „Makijaż się rozmaże! O Boże to nie może być prawda! Nie płacz, pamiętaj o makijażu! O Matko to naprawdę mój ślub!”. Później spakowaliśmy się do samochodu – tydzień wcześniej przeżywałam, jak mój Tż poradzi sobie z ubraniem auta, a tu nawet nie zwróciłam na to uwagi Najlepsza akcja to chyba brama- sąsiedzi postawili dwie brzózki i poprzebierali się za cyganów, tańczyli śpiewali i jak się dowiedziałam już po weselu, chwilę przed naszym wyjazdem doszło do stłuczki niedaleko mojego domu i policja, która jechała do tego zdarzenia zobaczyła kawałek od ulicy grupkę cyganów i pomyśleli że są prawdziwi, wiec się zainteresowali- podobno nieźle się musieli tłumaczyć że to brama weselna A ja na bramie dostałam słodki bukiecik w kolorze pomarańczu- nie wiem czy to przypadek, ale chyba tak Msza minęła szybko, ksiądz był młody i powiedział piękne kazanie, nawet naszą złą pogodę pięknie skomentował: „To przez te krople deszczu Bóg zsyła Wam swoje błogosławieństwo”. Naprawdę bardzo pięknie brzmiało to w kontekście całego kazania. Przysięga to niesamowite przeżycie. Ja mówiłam wyraźnie i z pełnym przekonaniem, za to Tż mówi przysięgę i nie zakłada i obrączki, myślę sobie co on się rozmyślił, więc drapię go paznokciem pod szarfą, ale po skończeniu założył mi obrączkę i pocałował w nią (trochę za sprawą księdza, bo mu podpowiedział, ale do dziś tkwi w przekonaniu że na pewno by pamiętał). Po przysiędze ksiądz powiedział że możemy się pocałować Gdy wychodziliśmy obsypali nas płatkami róż żywymi i z tub (tuba jedna nie wystrzeliła), grosikami, cukierkami i chyba ryżem też. Później niekończące się życzenia i moja mega wpadka A mianowicie cofam się do tyłu żeby dać kwiaty mojej świdrowej a tam zonk- obcas zaklinował mi się w kratce ściekowej- początkowo próbowałam sama sobie z nią poradzić, przyjmując przy tym z uśmiechem życzenia, ale gdy cała pół metrowa kratka wyciągała się za butem wiedziałam że sobie z tym nie poradzę- świadkowa wiec wzięła mojego buta z cała kratką i się z tym siłowała, a ja stałam bosoJ dobrze że pomógł nam mąż kuzynki bo but zaklinował się naprawdę nie na żarty. Na końcu do życzeń ustawili się nasi znajomi - jako że mój Tż jest maniakiem czyszczenia samochodu i ma w swoim garażu więcej specyfików do samochodu, niż ja w swojej kosmetyczce- zrobili nam prezent, kupili wielki kosz z różnego rodzaju płynami, zapachami, gąbkami itp. Jak Tż to zobaczył to oczy zrobiły mu się okrągłe z radości- dziś śmieje się że nawet na mój widok nie był tak zachwycony Później przywitanie na Sali, rozbijanie kieliszków i toast - po prostu umarłam jak zobaczyłam w szampanie maliny- bo bardzo mi się to marzyło. Następnie obiad – w tym dniu nie ma się ochoty na jedzenie, ja tylko skubnęłam obiadu i następne jedzenie było o 3.00 bo wcześniej kompletnie na nie, nie miałam czasu. Pierwszy taniec to niestety porażka- tzn. nie byłoby źle, gdyby nie to że obsługa miała wystrzelić ogromny balon i zapomniała, a ja przez cały kawałek powtarzałam Tż – Tańcz pod balonem! I w efekcie wyszło tak że tańczyliśmy na malutkim kawałku Sali, pod balonem który nie wystrzelił. Później tort i tu obsługa przypomniała sobie o balonie Był smaczny, chociaż spodziewałam się czegoś innego. Później czas zleciał jak szalony, tańczyliśmy, śpiewaliśmy. Naprawdę nie mogliśmy chyba sobie wymarzyć lepszego zespołu i sali. Ludzie cały czas tańczyli i zachwalali za równo zespół jak i jedzenie (głównie za sprawą gorącego szwedzkiego stołu, który zrobił furorę – a przede wszystkim kluseczki z mięsem). Kolejnym hitem były koszyczki w łazienkach- bardzo dużo dobrego o nich słyszałam i nawet w męskim gronie cieszyły się dużym zainteresowaniem. Z perspektywy czasu naprawdę niczego nie żałuję i wiem że gdyby nie Wasza pomoc z pewnością ten dzień nie byłby tak piękny jak był. Na razie nie mam jeszcze zdjęć, ale jak tylko dostaniemy je od fotografa to z pewnością pokażę Wam jak to wyglądało w rzeczywistości, bo jest to tak emocjonujący dzień, którego słowami nie da się opisać i z całego serca życzę Wam wszystkim tak wspaniałych przeżyć jakie ja miałam PS---> Noc poślubna skonsumowana
paulinak18 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 15:00   #3633
smerf_etka13
Raczkowanie
 
Avatar smerf_etka13
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 155
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

Hej !!

Cytat:
Napisane przez justyna_g4 Pokaż wiadomość
Powiem Ci, ze z tego co słyszę w moim otoczeniu to ciężko jest zajść w ciąże jak się bardzo chce. Wszyscy mi mówią, że trzeba wyluzować to się uda bo im też się nie udawało a jak stwierdzili, że dają sobie spokój ( w co nie wierzę) to się udało.

A i jeszcze jedno. Mój lekarz powiedział mi, że można powiedzieć, że jest problem z zajściem w ciąże kiedy przez rok regularnego starania się nic nie wychodzi. Do roku wszystko jest w normie.
Nam też udało się szybko zaciążyć, ale niestety nie potrwało to długo. Ostatnio lekarz na wizycie kontrolnej dał nam zielone światło na dzidzie i też powiedział że jak będę bardzo chciała i dużo o tym myślała to może nie wychodzić, także mam wrzucić na luz.
smerf_etka13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 15:15   #3634
MiciaKicia
Zakorzenienie
 
Avatar MiciaKicia
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 14 216
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

Cytat:
Napisane przez paulinak18 Pokaż wiadomość
Relacja z przygotowań i ślubu Pauliny i Jarka
01.09.2012 r.

Tydzień przed ślubem to jedna wielka gonitwa, ciągłe załatwianie, płacenie za coś, stres i nerwy, które na szczęście skumulowały się w osobie mojego TŻ, mamy i teściowej, więc sumując to, dla mnie już stresu nie wystarczyło i cały tydzień byłam ostoją spokoju, żyjącą w jakimś zwariowanym świecie, gdzie czułam się jakby zawieszona 5 m nad ziemią

W sobotę dziewczyny zorganizowały mi wieczór panieński- ale opowie o nim w innym poście

Niedziela - mieliśmy załatwić organistę, niestety po nocnych wyskokach nie mieliśmy na to siły i ochoty.

Poniedziałek był dniem załatwiania i dogrywania wszystkich spraw: zespół, obsługa kam-foto, dekoratorka i wspomniany organista- jakie było nasze zdziwienie gdy okazało się że nie ma go na mszy- co gorsze zakonnica, którą zapytaliśmy powiedziała że ma chyba urlop! Byliśmy na 5 dni przed ślubem bez organisty! Na szczęście jak się okazało we wtorek był normalnie i byliśmy lżejsi o 250zł – po prostu zakonnica była nie doinformowana.

Wtorku i środy niestety nie pamiętam – zlewają mi się kompletnie- zrobiłam winietki, drzewko do odcisków, plan stołów, poduszeczkę na obrączki, numerki na stoły itp.- ale co konkretnie kiedy- zabijcie mnie – nie wiem

Czwartek był dniem piękności- zrobiłam sobie paznokcie, peeling kawitacyjny i bardzo fajną maseczkę – posiedziałam 3 godziny wydałam 190zł – a w gratisie oglądnęłam jeszcze z 11-letnią córką kosmetyczki 3 część zmierzchu Naprawdę było zabawnie i zapomniałam że za 2 dni będzie mój ślub!

Piątek musiałby chyba mieć 48h żeby wszystko na spokojnie załawić: rano spowiedź (przeszła bezproblemowo, ksiądz mimo że nie jakiś młody podszedł do nas na luzie), później zawieźliśmy ciasto i alkohol do mnie do pracy – oczywiście 30 min na kawkę i ogólną pogawędkę – składanie życzeń i prezent Dostaliśmy zestaw sztućców i 2 piękne noże. Reszta dnia to jeden wielki transport – ciasto, alkohol, sztalugi, koszyczki, winietki, plany stołów itp. Do tego jeszcze okazało się, że chłodnia na Sali nie działa! Mój Tż się wkurzył, ale właściciel naprawdę się spisał i chłodnia zaczęła działać po 5 godzinach ( kupowali nowy agregat, więc na temperaturę alkoholu nie mogliśmy narzekać)- a w gratisie mogliśmy jeszcze używać jej do poniedziałku gdy zabieraliśmy wszystkie rzeczy.
Naprawdę świetnie spisała się Pani od dekoracji – stworzyła na Sali coś pięknego – wszędzie świece, pomarańczowy materiał, kwiaty, kilka balonów dla dzieciaczków- których się bardzo bałam, ale w efekcie końcowym fajnie to wyglądało. Rano gdy przyjechaliśmy przy dekoracji pracowało 8 osób! Pani Zenia podświetliła nam nawet wazony lampkami. Najśmieszniejsze było to, że przez zbieg okoliczności na suficie były koła-wnęki na lampy, które były pomalowane w identycznym odcieniu pomarańczu Nie uwierzycie ile razy goście pytali czy specjalnie dla nas je pomalowali
Na Sali spędziliśmy mnóstwo czasu, głównie przy rozkładaniu winietek – które jak później się okazało były doskonałym pomysłem, bo zaledwie 1 osoba ( w dodatku towarzysząca) była niezadowolona- przynajmniej ja tylko o niej słyszałam.
Na samym końcu gdy jeszcze rozpakowywałam tusze do drzewka, złamałam paznokieć przy kciuku- myślałam że się załamie.
Do domu wróciłam koło 22.00 i miałam tylko siłę na kąpiel, depilacje i z mega depresją przez paznokcia poszłam spać.

Sobota Obudziłam się coś około 5.40, ale stwierdziłam, że mam jeszcze dużo czasu i zdrzemnęłam się jeszcze 20 min. Chyba dawno tak bardzo nie chciało mi się wstać. Pogoda było okropna, ale stwierdziłam że nic na to nie poradzę. Wzięłam prysznic wysuszyłam włosy i tak szybko czas mi zleciał że śniadania nie zdążyłam zjeść.
Spakowałam się z mamą i siostrą i pojechałyśmy do salonu- całe szczęście że zdecydowałam się przyjechać godzinę wcześniej. Kosmetyczka zrobiła mi szybciutko paznokcia i humor mi się wreszcie poprawił. Na pierwszy ogień na fryzurę poszła moja mama- fryzurę miała ładną, chociaż inną niż zawsze. Ja w tym czasie zdecydowałam się na kępki rzęs- szczerze polecam!Naprawdę nieziemsko się prezentowały! Później fryzurka siostry i moja. Naprawdę genialnie się prezentowały. Później czas na makijaż, którego trochę się bałam, ale za Waszą radą zrezygnowałam z połysku i prezentował się o niebo lepiej. Nie wiem czy to za sprawą rzęs, ale byłam bardzo zadowolona. Córka kosmetyczki również była i cały czas się zachwycała- a już kompletnie mnie rozśmieszyła gdy na koniec mówi „wygląda pani pięknie. Te wszystkie baby co do tej pory były to mi się nie podobały, ale pani wygląda tak pięknie”. Dzięki niej miałam cały czas uśmiech na twarzy. Zrobiła ze mną wywiad środowiskowy (jak się nazywam, ile mam lat, jak się nazywa mój tż, jaka suknia, gdzie ślub itd.). A na koniec zrobiła mi taką sesję fotograficzną (że niejeden fotograf by z nią przegrał) i mówi tak „ przyniesie mi pani swoje zdjęcie? Proszę.”- więc teraz będę musiała wywołać jej jedną fotkę
CDN.


---------- Dopisano o 14:55 ---------- Poprzedni post napisano o 14:53 ----------

Dość spóźniona wróciłam do domu, szybko spakowałam się, zrobiłam kotyliony dla ojców, namalowałam jeszcze kreski eyelinerem mojej przyjaciółce i mamie, i aż sama się dziwiłam, że nic się nie stresowałam. Później szybkie ubieranie, kilka fotek. Nie wiecie nawet jaka byłam zakłopotana, bo kompletnie nie wiedziałam kiedy mam wyjść po mojego Tż, stałam w domu i słyszę tylko muzykę , pytam kiedy mam do niego wyjść a na to moja przyjaciółka: „Nie wychodź jeszcze! Nie dawaj mu się tak łatwo! Niech czeka!” Więc chwilkę jeszcze poczekałam i zeszłam. Nawet nie pamiętam czy Tż coś mówił- chyba nie. Z butonierką poradziłam sobie nad wyraz dobrze. Szybkie błogosławiny – nikt nie płakał, chociaż każdemu lekko szkliły się oczy. A ja w myślach powtarzałam sobie: „Makijaż się rozmaże! O Boże to nie może być prawda! Nie płacz, pamiętaj o makijażu! O Matko to naprawdę mój ślub!”. Później spakowaliśmy się do samochodu – tydzień wcześniej przeżywałam, jak mój Tż poradzi sobie z ubraniem auta, a tu nawet nie zwróciłam na to uwagi Najlepsza akcja to chyba brama- sąsiedzi postawili dwie brzózki i poprzebierali się za cyganów, tańczyli śpiewali i jak się dowiedziałam już po weselu, chwilę przed naszym wyjazdem doszło do stłuczki niedaleko mojego domu i policja, która jechała do tego zdarzenia zobaczyła kawałek od ulicy grupkę cyganów i pomyśleli że są prawdziwi, wiec się zainteresowali- podobno nieźle się musieli tłumaczyć że to brama weselna A ja na bramie dostałam słodki bukiecik w kolorze pomarańczu- nie wiem czy to przypadek, ale chyba tak Msza minęła szybko, ksiądz był młody i powiedział piękne kazanie, nawet naszą złą pogodę pięknie skomentował: „To przez te krople deszczu Bóg zsyła Wam swoje błogosławieństwo”. Naprawdę bardzo pięknie brzmiało to w kontekście całego kazania. Przysięga to niesamowite przeżycie. Ja mówiłam wyraźnie i z pełnym przekonaniem, za to Tż mówi przysięgę i nie zakłada i obrączki, myślę sobie co on się rozmyślił, więc drapię go paznokciem pod szarfą, ale po skończeniu założył mi obrączkę i pocałował w nią (trochę za sprawą księdza, bo mu podpowiedział, ale do dziś tkwi w przekonaniu że na pewno by pamiętał). Po przysiędze ksiądz powiedział że możemy się pocałować Gdy wychodziliśmy obsypali nas płatkami róż żywymi i z tub (tuba jedna nie wystrzeliła), grosikami, cukierkami i chyba ryżem też. Później niekończące się życzenia i moja mega wpadka A mianowicie cofam się do tyłu żeby dać kwiaty mojej świdrowej a tam zonk- obcas zaklinował mi się w kratce ściekowej- początkowo próbowałam sama sobie z nią poradzić, przyjmując przy tym z uśmiechem życzenia, ale gdy cała pół metrowa kratka wyciągała się za butem wiedziałam że sobie z tym nie poradzę- świadkowa wiec wzięła mojego buta z cała kratką i się z tym siłowała, a ja stałam bosoJ dobrze że pomógł nam mąż kuzynki bo but zaklinował się naprawdę nie na żarty. Na końcu do życzeń ustawili się nasi znajomi - jako że mój Tż jest maniakiem czyszczenia samochodu i ma w swoim garażu więcej specyfików do samochodu, niż ja w swojej kosmetyczce- zrobili nam prezent, kupili wielki kosz z różnego rodzaju płynami, zapachami, gąbkami itp. Jak Tż to zobaczył to oczy zrobiły mu się okrągłe z radości- dziś śmieje się że nawet na mój widok nie był tak zachwycony Później przywitanie na Sali, rozbijanie kieliszków i toast - po prostu umarłam jak zobaczyłam w szampanie maliny- bo bardzo mi się to marzyło. Następnie obiad – w tym dniu nie ma się ochoty na jedzenie, ja tylko skubnęłam obiadu i następne jedzenie było o 3.00 bo wcześniej kompletnie na nie, nie miałam czasu. Pierwszy taniec to niestety porażka- tzn. nie byłoby źle, gdyby nie to że obsługa miała wystrzelić ogromny balon i zapomniała, a ja przez cały kawałek powtarzałam Tż – Tańcz pod balonem! I w efekcie wyszło tak że tańczyliśmy na malutkim kawałku Sali, pod balonem który nie wystrzelił. Później tort i tu obsługa przypomniała sobie o balonie Był smaczny, chociaż spodziewałam się czegoś innego. Później czas zleciał jak szalony, tańczyliśmy, śpiewaliśmy. Naprawdę nie mogliśmy chyba sobie wymarzyć lepszego zespołu i sali. Ludzie cały czas tańczyli i zachwalali za równo zespół jak i jedzenie (głównie za sprawą gorącego szwedzkiego stołu, który zrobił furorę – a przede wszystkim kluseczki z mięsem). Kolejnym hitem były koszyczki w łazienkach- bardzo dużo dobrego o nich słyszałam i nawet w męskim gronie cieszyły się dużym zainteresowaniem. Z perspektywy czasu naprawdę niczego nie żałuję i wiem że gdyby nie Wasza pomoc z pewnością ten dzień nie byłby tak piękny jak był. Na razie nie mam jeszcze zdjęć, ale jak tylko dostaniemy je od fotografa to z pewnością pokażę Wam jak to wyglądało w rzeczywistości, bo jest to tak emocjonujący dzień, którego słowami nie da się opisać i z całego serca życzę Wam wszystkim tak wspaniałych przeżyć jakie ja miałam PS---> Noc poślubna skonsumowana
klask i:
__________________
Czekamy na poród: luty2015

Kroimy: 2016(?)
MiciaKicia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 15:17   #3635
a u d r e y
Wtajemniczenie
 
Avatar a u d r e y
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: neverland
Wiadomości: 2 897
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

Paulinko super relacja śmiałam się w głos jak wyobraziłam sobie Ciebie przyjmującą z uśmiechem życzenia, a pod suknią walczącą z zaklinowanym obcasem

A propos koszyczków kosmetycznych, przyjaciele Nasi chodzili do damskiej łazienki i podniecali się bibułkami matującymi, zużyli całe opakowanie tego


Smerfetko
przykro mi że tak krótko trwało Wasze szczęście Trzymam żeby udało się ponownie i tym razem już do końca
__________________
a u d r e y jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 15:33   #3636
MiciaKicia
Zakorzenienie
 
Avatar MiciaKicia
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 14 216
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

Cytat:
Napisane przez a u d r e y Pokaż wiadomość
A propos koszyczków kosmetycznych, przyjaciele Nasi chodzili do damskiej łazienki i podniecali się bibułkami matującymi, zużyli całe opakowanie tego

ja miałam koszyczek do damskiej ubikacji, gadałam właścicielce ake czym s była zajeta i chyba niebardzo mnie słuchała ... no i w efekcie nie wiem co sie z koszyczkiem stało bo nie było go w łazience... nie odebraliśmy go też z sali więc,, no ,,

---------- Dopisano o 15:33 ---------- Poprzedni post napisano o 15:20 ----------

Małż wrócił z pracy i miał dla mnie kwiatuchaaaa a już sie martwiłam bo dużo później niż zwykle przyjechał bu.

ostatnio go nie poznaję
__________________
Czekamy na poród: luty2015

Kroimy: 2016(?)
MiciaKicia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 15:34   #3637
paulinak18
Raczkowanie
 
Avatar paulinak18
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 359
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

Cytat:
Napisane przez a u d r e y Pokaż wiadomość
Paulinko super relacja śmiałam się w głos jak wyobraziłam sobie Ciebie przyjmującą z uśmiechem życzenia, a pod suknią walczącą z zaklinowanym obcasem

A propos koszyczków kosmetycznych, przyjaciele Nasi chodzili do damskiej łazienki i podniecali się bibułkami matującymi, zużyli całe opakowanie tego
Żebyś chciała wiedzieć jak ja się śmieje jak sobie o tym przypomnę
Bibułki matujące uratowały życie nie tylko mi ale i tż - dobrze że zapakowałam 2 d koszyczków
paulinak18 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 15:44   #3638
Gorska_Kozica
Zakorzenienie
 
Avatar Gorska_Kozica
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 4 956
GG do Gorska_Kozica
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

Cytat:
Napisane przez a u d r e y Pokaż wiadomość
Zapomniałam wam wczoraj napisać, że jechał za mną samochód wczoraj całą drogę do domu 15 hm, wypasione volvo. Ja 40km/h on tyle samo, ja 140 on tyle samo. Zaczęłam się bać, podjechałam pod sklep żeby do samego domu za mną nie zajechał, a on za mną wysiadam z auta a ten:
- proszę mi wybaczyć taką bezpośredniość, ale dała by się pani zaprosić na kawę?

pokazałam mu prawą rękę i uśmiechnęłam się. zobaczył obrączkę uśmiechnął się, powiedział przepraszam i odjechał.
ale brzydki jak nos


NIE WIDZIAŁAM HOMARA KINDZIULOWEGO
uuuuu... to Ci sie przygoda trafiła Ale desperat jakiś chyba. Tyle czasu za kobitą jechać. Pewnie jeszcze nie w swoim kierunku
Cytat:
Napisane przez Wiktusiaczek Pokaż wiadomość
"Czary, mary, niech Mici po ciąży z brzucha zejdzie i w cycki każde kilo wejdzie"
Dobre, dobre
Cytat:
Napisane przez MiciaKicia Pokaż wiadomość
baba w lumpie wciskała mi jakieś wielkie luźne tuniki ... Na to ja jej, że chyba widzi w co sie ubieram i że takich ciuchów oczekuje.. na co ona mi pokazuje obcisłą ale bez rękawów.... a ja szukam sweterkowych z długim rękawem!!!
a ona mówi to na golfik pani założy...
- ale ja nie mam golfików, właśnie szukam czegoś cieplejszego

myślałam, że ją zabije to potem zaczeła chwalić moje ciuchy, moje paznokcie i moj pierścionek


Byłam potem w Kauflandzie.. ide do kasy i widze, że idzie baba kolejną kase otworzyc no to idę tam a kolo mnie jakas mloda laska sie pcha i centralnie sie ze mną ściga.... to ja to miałam w dupie, położyłam swoje produkty przed nią więc nic jej to nie dało ☠☠☠☠☠☠☠e.. nie bede się ścigać przecież
jej mina - bezcenna ;]
Kobitkę w lumpku poniosło. Ja nie wiem, że jak widzą kobitkę w ciąży, to ją chcą od razu upchnąć w jakieś workowate coś. A teraz jest przecież tylew fajnych ciuszków No i ta bluzka bez rękawów... No jasna jesien przecież za pasem a nie wakacje. Coś nieogarnięte babsko
Cytat:
Napisane przez paulinak18 Pokaż wiadomość
Ma ktoś ochotę poczytać relację???
Się nie pytaj, tylko dawaj, dwaja

---------- Dopisano o 15:44 ---------- Poprzedni post napisano o 15:41 ----------

Paulinka super relacja. Od razu na facjatę mi wpełznął
Gorska_Kozica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 15:45   #3639
iceflower
Przyjaciółka KWC
 
Avatar iceflower
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Południe
Wiadomości: 15 370
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

paulina super relacja padłam jak czytałam o kratce
__________________
nie musimy się katować
nienormalną sytuacją
nauczymy się kochać
przestaniemy się bać
życie stanie się muzyką
i stanie się to co ma się stać
iceflower jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 15:46   #3640
ladystar
Zakorzenienie
 
Avatar ladystar
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Krk
Wiadomości: 4 710
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

Chwile mnie nie bylo a tu takie rzeczy sie dzieja

Kindziu doprowadzam Cie do porzadku co to za radosc z kontaktow z obcymi fagasami? Zabraniam!!

Osobiscie to bardzo nie chcialabym zeby jakikolwiek facet kiedykolwiek wzbudzil we mne inne (mocniejsze) uczucie niz przyjazn, a jego obecnosc sprawiala mi wieksza radosc niz obecnosc meza... Nie jestem w stanie sobie tego wyobrazic. Zawsze, ale nie po slubie... Taka ze mnie konserwatystka starej daty...

Madziu gratulacje!! Ale jestem z Was dumna!!! Az mam ochote sobie kupic ta gazete i pokazywac znajomym, ze Cie znam

Kilianko historia o rodzinie TZta to jakis koszmar!! Przypomina mi sie moja historia z moim ex Wiec podziwiam Cie szalenie, ze wytrzymujesz w jakikolwiek sposob z ta rodzina, ja albo robilam awantury, albo nie przyjezdzalam do ich domu w ogole. Ex tesciowa mnie nie znosila, ze zdwojona wzajemnoscia (miala inna kandydatke na partnerke dla syna) Wg niej kobieta powinna siedziec w domu i gotowac obiady, a moje studia to byla jakas durna fanaberia. I byli w stanie zniesc ja za pierwszym razem (inż.) ale jak poszlam na mgr to juz rzygalam tymi ich wrednymi docinkami. Z reszta pisalam kiedys na poczcie. Moznaby ksiazke o tych ludziach napisac Nie wiem i nie rozumiem jak ja moglam wytrwac w tym toksycznym zwiazku dluzej niz tydzien To pewnie dlatego, ze lubie wyzwania

Audrey - moj znajomy w ten sposob poderwal swoja zone Jechali autostrada, ona Subaru Impreza, on jakims wypasionym audi i scigali sie Na bramkach jemu szczena opadla jak zobaczyl ze to kobieta , jechal za nia az do momentu kiedy sie nie zatrzymala Na szczescie zrobila to na najblizszej stacji. Teraz sa malzenstwem i maja sliczna dzidzie

Relacje zostawiam na wieczor pod kocykiem
__________________
07.07.2012 JA+ON
25.04.2015 ONA


Edytowane przez ladystar
Czas edycji: 2012-09-12 o 15:50
ladystar jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 15:47   #3641
MiciaKicia
Zakorzenienie
 
Avatar MiciaKicia
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 14 216
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

Cytat:
Napisane przez Gorska_Kozica Pokaż wiadomość

Kobitkę w lumpku poniosło. Ja nie wiem, że jak widzą kobitkę w ciąży, to ją chcą od razu upchnąć w jakieś workowate coś. A teraz jest przecież tylew fajnych ciuszków No i ta bluzka bez rękawów... No jasna jesien przecież za pasem a nie wakacje. Coś nieogarnięte babsko
już tam nie pójdę, choć w poniedziałek ma nowy towar brzydkie rzeczy ma, mam inny lumpek wylukany ale drogo .... za tuniczkę 40zł ? na all nowe są za 34,99zł i są śliczne.. sweterkowe... z ażurowymi plecami lub dekoltem..

Audrey nie doczytałam o Twoim wielbicielu haha ale jaja poniekąd na bank Ci się miło zrobiło
__________________
Czekamy na poród: luty2015

Kroimy: 2016(?)
MiciaKicia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 15:48   #3642
ladystar
Zakorzenienie
 
Avatar ladystar
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Krk
Wiadomości: 4 710
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

Wiktu ten zielony kolor nie taki zly ale rozumiem, ze zalezy Ci na turkusowych
__________________
07.07.2012 JA+ON
25.04.2015 ONA

ladystar jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 15:48   #3643
MiciaKicia
Zakorzenienie
 
Avatar MiciaKicia
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 14 216
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

Cytat:
Napisane przez ladystar Pokaż wiadomość

Audrey - moj znajomy w ten sposob poderwal swoja zone Jechali autostrada, ona Subaru Impreza, on jakims wypasionym audi i scigali sie Na bramkach jemu szczena opadla jak zobaczyl ze to kobieta , jechal za nia az do momentu kiedy sie nie zatrzymala Na szczescie zrobila to na najblizszej stacji. Teraz sa malzenstwem i maja sliczna dzidzie
jak fajnie
__________________
Czekamy na poród: luty2015

Kroimy: 2016(?)
MiciaKicia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 16:25   #3644
kasia_kuku
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_kuku
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 7 900
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

Paulinko: super relacja
Audrey: To żeś błysła GPSem Złamałaś chłopu serce
Ladystar: Jak Twój Miś Toporniak? Nijak nie chce dojść do kompromisu?
MiciuKiciu: Wyglądasz kwitnąco (zajrzałam na bloga)
Kindzia: Dziewczyny trochę racji mają. Później będzie wina, że sama go zaczepiałaś. Trzymaj się konusa jak Pan Bóg przykazał A jak remont się posuwa?
__________________
Nasze życie określają szanse.









Dbam o siebie,
Myślę o sobie.


Edytowane przez kasia_kuku
Czas edycji: 2012-09-12 o 16:35
kasia_kuku jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 16:33   #3645
a u d r e y
Wtajemniczenie
 
Avatar a u d r e y
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: neverland
Wiadomości: 2 897
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

No naturalnie że zrobiło mi się miło Fatygował się tyle kilometrów, potem zawrócił więc chyba nie było mu po drodze. Szkoda tylko że był taki niewyględny Zupełnie nie mój typ. Ja lubię facetów z ciemną karnacją i ciemnymi włosami, jak mój Mąż a ten łysy, jasna karnacja... No nic szałowego ;P
__________________
a u d r e y jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 16:42   #3646
Cierpliwosc
Zadomowienie
 
Avatar Cierpliwosc
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 596
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

Hej!
Co tam, że nie wiem w co ręce włożyć, relację musiałam przeczytać
Paulinko wielkie za obszerną relację, no i że się wszystko udało (łącznie z uwolnieniem obcasa)

Koleżanka przywiozła nam dziś księgę gości-drzewo i jest mega Może uda mi się później wkleić zdjęcie.
Lecę wycinać, przyklejać, sprzątać i wszystko inne w "międzyczasie"
__________________
"Gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka (...)
nikt nikomu nie byłby potrzebny."
[ks. J.Twardowski]
Cierpliwosc jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 17:17   #3647
ladystar
Zakorzenienie
 
Avatar ladystar
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Krk
Wiadomości: 4 710
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

Cytat:
Napisane przez kasia_kuku Pokaż wiadomość
Ladystar: Jak Twój Miś Toporniak? Nijak nie chce dojść do kompromisu?
bez zmian ale nie klocimy sie juz Tak jak wspominalam wrzesien to miesiac bez zakupow wiec jest spokojnie, zobaczymy co bedzie w pazdzierniku Zaproponowalam zwiekszenie stawki wspolnej, zeby dla mnie zostalo mniej (tak tak, sama pod soba dolek kopie ) ale przez to ma sie nie wtracac w pozostala czesc Zobaczymy w praniu jak to wyjdzie, wieksza stawka przelana na konto Teraz tylko test zakupowy trzeba wykonac. Poza tym udobruchal mnie tym, ze zalatwia dla nas wakacje w Kenii jako ze ze mnie jest podrozniczka namber łan to za wakacje wybaczam wszystko (no proawie ) i nawet za to jestem w stanie nie kupowac nic przez kolejny miesiac (ale tylko 1)
__________________
07.07.2012 JA+ON
25.04.2015 ONA

ladystar jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 17:37   #3648
0fa303f516315febafe3d9dd3f31e3911a3c772a_61c3bc0235435
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 5 897
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

Cytat:
Napisane przez kilianna Pokaż wiadomość
ma rację. Na pewno zalowalabys, że nie zrobiłaś wesela, skoro od początku chcialaś je robić. To dobra decyzja. Niestety, nie mamy wpływy na to, jacy są nasi rodzice, pozostaje nam tylko udowodnić im i sobie, że my będziemy inne dla swoich dzieci.




kochany TŻ i jaki wyrozumiały dla zakupów

to samo pomyslalam.
pościel to dobra myśl, wybierz sobie porządną i ładną, za tę cenę to najlepszy prezent.

A ja dziś myślę sobie, że mijają 2 tygodnie od mojego wielkiego odliczania.Cały czas mi smutno, że to już za mną i nigdy więcej nie będzie mi dane przeżywać tych pięknych chwil związanych z przygotowaniami i uroczystością (teoretycznie). Cieszcie się dziewczyny, póki macie to jeszcze przed sobą zazdroszczę Wam


u mnie nieciekawie. Moj ginekolog mówi mi, że powinnam jak najszybciej zachodzić w ciąże, bo nie wiadomo, czy jak będę zwlekać, to czy za 2-3 lata w ogóle zajdę. A tak własnie chcialam starać się o dziecko, dopiero za 2-3 lata, jak już się urządzimy, odlozymy trochę oszczędności i będzie nas stać na to dziecko, bo póki co cała kasa jest ładowana w nasz kąt, który dopiero co kupilismy. Poza tym mam taką pracę, że jeśli pójdę na chorobowe i macierzynskie, to już do tej pracy nie wrócę zastąpi mnie ktoś inny i dla mnie nie będzie juz miejsca. I co tu teraz robić? Chcę bardzo dziecko, ale jeszcze nie teraz. Zmuszać się? Ryzykować utratę pracy? Tylko z czego będziemy później zyli, splacając kredyt i utrzymując to dziecko. Teraz tak cięzko o pracę znajomi ze studiów od 3 lat szukają czegoś i nic nie mogą znaleźć. Ech.....
kili ja Cię akurat świetnie rozumiem bo dla mnie praca jest na pierwszym miejscu, chce się wyprowadzić od teściów i pójść na swoje. Wiem że możemy nie mieć dzieci (mogę umrzeć w trakcie porodu) ale zawsze pozostaje adopcja. Mój tż mnie wkurza masakrycznie bo mówi żebym odstawiła tabsy i zaczęli starać. Jak mówię mu np. że coś muszę mu powiedzieć to pierwsza jego odpowiedź : będę tatą?


Cytat:
Napisane przez wensday21 Pokaż wiadomość
moi znajomi starają sie o dziecko półtora roku i sie oboje sa zdrowi i sie okazało że pęcherzyk taki nie peka w odpowiednim momencie no i nie zachodzi do zapłodnienia ,
jak ktoś brał latami tabsy antykoncepty to musi sie liczyć że może być cieżko zajść .W moim otoczeniu b czesto sie to zdarza i wina sa tabsy i to dobierane były przez ;lekarza
akurat pęcherzyk nie pęka nawet gdy się nie bierze tabsów a tabsy właśnie bierze się żeby pęcherzyk pęknął

Cytat:
Napisane przez Magdzia0108 Pokaż wiadomość

Cytat:
Napisane przez paulinak18 Pokaż wiadomość
Relacja z przygotowań i ślubu Pauliny i Jarka
01.09.2012 r.
super relacja

Cytat:
Napisane przez ladystar Pokaż wiadomość
bez zmian ale nie klocimy sie juz Tak jak wspominalam wrzesien to miesiac bez zakupow wiec jest spokojnie, zobaczymy co bedzie w pazdzierniku Zaproponowalam zwiekszenie stawki wspolnej, zeby dla mnie zostalo mniej (tak tak, sama pod soba dolek kopie ) ale przez to ma sie nie wtracac w pozostala czesc Zobaczymy w praniu jak to wyjdzie, wieksza stawka przelana na konto Teraz tylko test zakupowy trzeba wykonac. Poza tym udobruchal mnie tym, ze zalatwia dla nas wakacje w Kenii jako ze ze mnie jest podrozniczka namber łan to za wakacje wybaczam wszystko (no proawie ) i nawet za to jestem w stanie nie kupowac nic przez kolejny miesiac (ale tylko 1)
lady a gdybyś tak zaczęła ględzić że nie masz się w co ubrać? (pomijając fakt że masz szafę pełną ciuchów) mojego tż ciężko przekonać na zakupy chyba że mam kupić spódnicę lub sukienkę to wtedy jest chętny bo on nie lubi jak chodzę w jeansach
0fa303f516315febafe3d9dd3f31e3911a3c772a_61c3bc0235435 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 17:59   #3649
gosza_m
Zakorzenienie
 
Avatar gosza_m
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Dolina Muminków
Wiadomości: 4 937
GG do gosza_m
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

Cytat:
Napisane przez Cierpliwosc Pokaż wiadomość
Hej!
Co tam, że nie wiem w co ręce włożyć, relację musiałam przeczytać
Paulinko wielkie za obszerną relację, no i że się wszystko udało (łącznie z uwolnieniem obcasa)

Koleżanka przywiozła nam dziś księgę gości-drzewo i jest mega Może uda mi się później wkleić zdjęcie.
Lecę wycinać, przyklejać, sprzątać i wszystko inne w "międzyczasie"
Trzymam Kotenieńku!!!! Dasz radę ze wszystkim!!!
A zdradzisz mi jeszcze godzinę i miejsce ślubu

Właśnie upiekłam moje pierwsze w życiu muffiny Nie wytrzymałam i już wpierniczam na gorąco
__________________

Pick me. Choose me. Love me

Kubuś 23.12.15- 19tc
Mateusz 15.03.17- 21tc
Joasia 25.03.18
gosza_m jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 18:06   #3650
__Paulinka__
Zakorzenienie
 
Avatar __Paulinka__
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 4 764
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

Hejka


Cytat:
Napisane przez Madziuniusia Pokaż wiadomość
mam wybrać prezent od ludzi z pracy do 160 zł i całkiem nie mam pojęcia. Patrzę allegro, ale ceny na allegro a w sklepach to się trochę różnią.. I sama już nie wiem. Kupią do 160 zł sokowirówkę albo odkurzacz? A może żelazko? Lol...
to się wykosztują... nie wiem co za tą kwote moznaby kupic.. moze jakieś wouchery do spa (np na masaz, jaccuzzi?), albo inną przyjemnosc?

Cytat:
Napisane przez kilianna Pokaż wiadomość
u mnie nieciekawie. Moj ginekolog mówi mi, że powinnam jak najszybciej zachodzić w ciąże, bo nie wiadomo, czy jak będę zwlekać, to czy za 2-3 lata w ogóle zajdę. A tak własnie chcialam starać się o dziecko, dopiero za 2-3 lata, jak już się urządzimy, odlozymy trochę oszczędności i będzie nas stać na to dziecko, bo póki co cała kasa jest ładowana w nasz kąt, który dopiero co kupilismy. Poza tym mam taką pracę, że jeśli pójdę na chorobowe i macierzynskie, to już do tej pracy nie wrócę zastąpi mnie ktoś inny i dla mnie nie będzie juz miejsca. I co tu teraz robić? Chcę bardzo dziecko, ale jeszcze nie teraz. Zmuszać się? Ryzykować utratę pracy? Tylko z czego będziemy później zyli, splacając kredyt i utrzymując to dziecko. Teraz tak cięzko o pracę znajomi ze studiów od 3 lat szukają czegoś i nic nie mogą znaleźć. Ech.....
Kochana bardzo Ci wspolczuje, ze takie przykrości Cie spotykają nie wiem co Ci napisać trzymam kciuki, aby dzidzia pojawila sie w najlepszym okresie dla Was*

Cytat:
Napisane przez Gorska_Kozica Pokaż wiadomość

Iiiii 19tego odbieramy klucze od naszego lokum. Będzie szal urządzania Jaram się jak murzyn blaszką


Cytat:
Napisane przez kindziulindzia Pokaż wiadomość
chcecie zobaczyć na chwilę mojego eks
ja sie nie zalapalam:P ale Kindzia daj sobie z nim spokoj Ci radze, masz super męża, zebyś sie nie wplątała w jakies klopoty

Cytat:
Napisane przez Magdzia0108 Pokaż wiadomość
wooow grztulacje! wyglądacie jak modele!

Cytat:
Napisane przez a u d r e y Pokaż wiadomość
Kili kurcze sytuacja patowa... Rozumiem jak najbardziej, że jesteś zagubiona i nie wiesz co robić..
Gdybym była na Twoim miejscu to poczekałabym do przyszłego roku i wtedy zbadała stan zdrowia i zobaczyła co i jak.
My zdecydowaliśmy się teraz bo gdybym zaszła w ciążę to szwagier albo brat mnie zatrudnią, oddam im za 2-3 miesiące ubezpieczenia i pójdę na L4. A póki nie zrobię mgr i podyplomówki to na pracę w zawodzie raczej nie liczę. Więc spokojnie zajdę w ciążę, urodzę, pieniądze będą, a potem zacznę szukać czegoś w zawodzie.
A też jestem obciążona pewną chorobą, przez którą moja Mami straciła macicę w wieku 27 lat. I boje się że gdy będę blisko tego wieku, a to jeszcze 3 lata to może być ze mną tak samo....

Co do omena.. nie mam słów. I tak właśnie na świecie "rodzą" się bandyci, zabójcy i debile.

Zapomniałam wam wczoraj napisać, że jechał za mną samochód wczoraj całą drogę do domu 15 hm, wypasione volvo. Ja 40km/h on tyle samo, ja 140 on tyle samo. Zaczęłam się bać, podjechałam pod sklep żeby do samego domu za mną nie zajechał, a on za mną wysiadam z auta a ten:
- proszę mi wybaczyć taką bezpośredniość, ale dała by się pani zaprosić na kawę?

pokazałam mu prawą rękę i uśmiechnęłam się. zobaczył obrączkę uśmiechnął się, powiedział przepraszam i odjechał.
ale brzydki jak nos


NIE WIDZIAŁAM HOMARA KINDZIULOWEGO
dobrze, ze sie wieceij nie zarzucal tylko pojechal sobie
Cytat:
Napisane przez smerf_etka13 Pokaż wiadomość
Hej !!



Nam też udało się szybko zaciążyć, ale niestety nie potrwało to długo. Ostatnio lekarz na wizycie kontrolnej dał nam zielone światło na dzidzie i też powiedział że jak będę bardzo chciała i dużo o tym myślała to może nie wychodzić, także mam wrzucić na luz.
__Paulinka__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 18:17   #3651
Czarnooka_Paula
Zakorzenienie
 
Avatar Czarnooka_Paula
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

_Paulinka_

mam pytanie do Ciebie Wy wyjechaliście w ciemno? czy mieliscie załatwiona prace ?
__________________


Mia i Tosia <3


Czarnooka_Paula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 18:18   #3652
melod_y
Zakorzenienie
 
Avatar melod_y
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 3 815
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

Cytat:
Napisane przez paulinak18 Pokaż wiadomość
Relacja z przygotowań i ślubu Pauliny i Jarka
01.09.2012 r.

SUper relacja! Kurcze fajnie ze większość sie udala takie wpadki to nie wpadki mysle ze z czasem nabiera sie do tego dystansu i jest co wspominac

CO do pogody myslalam ze nie byla tragiczna nas krople deszczu dopiero zlapaly jadac na sale ale to tylko chwilke pokropilo


a jak opinia odnosnie obslugi, jedzenia, itp?


a my jutro wracamy
Powiem Wam ze nawet kilka dni oderwania sie po slubie jest WSKAZANE....
Najlepsze ze w moim pokoju jest wciaz stos nieodpakowanych prezentów ślubnych
__________________

melod_y jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 18:20   #3653
0fa303f516315febafe3d9dd3f31e3911a3c772a_61c3bc0235435
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 5 897
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

a nie mówiłam wam ze nasza kwiaciarka weźmie za bukiet ślubny, 3butonierki, dekorację auta i bransoletkę dla świadkowej 150zł
0fa303f516315febafe3d9dd3f31e3911a3c772a_61c3bc0235435 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 18:34   #3654
__Paulinka__
Zakorzenienie
 
Avatar __Paulinka__
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 4 764
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

Cytat:
Napisane przez Czarnooka_Paula Pokaż wiadomość
_Paulinka_

mam pytanie do Ciebie Wy wyjechaliście w ciemno? czy mieliscie załatwiona prace ?

TZ miał załatwioną pracę (wujek ktory tez mieszka w NO zalatwil Mu prace w firmie gdzie ten wujek kiedys pracowal), byl tutaj 2 miesiące sam, po czym przyjechał po mnie i tak już tutaj zostaliśmy
Też rozważacie wyjazd?

[1=0fa303f516315febafe3d9d d3f31e3911a3c772a_61c3bc0 235435;36483091]a nie mówiłam wam ze nasza kwiaciarka weźmie za bukiet ślubny, 3butonierki, dekorację auta i bransoletkę dla świadkowej 150zł [/QUOTE]

o to super cena
__Paulinka__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 18:43   #3655
gosza_m
Zakorzenienie
 
Avatar gosza_m
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Dolina Muminków
Wiadomości: 4 937
GG do gosza_m
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

[1=0fa303f516315febafe3d9d d3f31e3911a3c772a_61c3bc0 235435;36483091]a nie mówiłam wam ze nasza kwiaciarka weźmie za bukiet ślubny, 3butonierki, dekorację auta i bransoletkę dla świadkowej 150zł [/QUOTE]
wow! rewelacja!!!
__________________

Pick me. Choose me. Love me

Kubuś 23.12.15- 19tc
Mateusz 15.03.17- 21tc
Joasia 25.03.18
gosza_m jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 18:44   #3656
Czarnooka_Paula
Zakorzenienie
 
Avatar Czarnooka_Paula
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

Cytat:
Napisane przez __Paulinka__ Pokaż wiadomość
TZ miał załatwioną pracę (wujek ktory tez mieszka w NO zalatwil Mu prace w firmie gdzie ten wujek kiedys pracowal), byl tutaj 2 miesiące sam, po czym przyjechał po mnie i tak już tutaj zostaliśmy
Też rozważacie wyjazd?

o to super cena
i juz zostajecie? tak na stałe ?

tak, nie mamy po co tu siedziec. Ja skoncze podyplomowke w marcu i mozemy wyjezdzac. Tz ma dosc swojej pracy. Nerwowo tam nie wytrzymuje juz. Z rodzicami tz wiesz jak jest.
Nie ma sesnu tu siedziec, mi pracy nikt tu nie da, totalne bezrobocie jest. Te moje 3 kierunki moge sobie w dupke wsadzic.


tz sie uparł ze wyjezdzamy i juz. Tylko najgorsze jest ze nie mamy do kogo nie mamy na kogo liczyc. Chyba z jakims biurem pracy wyjedziemy, najpierw tz a potem ja do niego dojade. Mamy plan na 5 lat tam byc, zarobic i wrocic i sie wybudowac. I tz chce cos swojego otworzyc wtedy.


ciezko jest z praca tam ?
__________________


Mia i Tosia <3


Czarnooka_Paula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 18:46   #3657
klaudusk_a
Zakorzenienie
 
Avatar klaudusk_a
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Mała mieścina niedaleko Lublina :)
Wiadomości: 5 943
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

Cytat:
Napisane przez paulinak18 Pokaż wiadomość
Relacja z przygotowań i ślubu Pauliny i Jarka
01.09.2012 r.

Tydzień przed ślubem to jedna wielka gonitwa, ciągłe załatwianie, płacenie za coś, stres i nerwy, które na szczęście skumulowały się w osobie mojego TŻ, mamy i teściowej, więc sumując to, dla mnie już stresu nie wystarczyło i cały tydzień byłam ostoją spokoju, żyjącą w jakimś zwariowanym świecie, gdzie czułam się jakby zawieszona 5 m nad ziemią

W sobotę dziewczyny zorganizowały mi wieczór panieński- ale opowie o nim w innym poście

Niedziela - mieliśmy załatwić organistę, niestety po nocnych wyskokach nie mieliśmy na to siły i ochoty.

Poniedziałek był dniem załatwiania i dogrywania wszystkich spraw: zespół, obsługa kam-foto, dekoratorka i wspomniany organista- jakie było nasze zdziwienie gdy okazało się że nie ma go na mszy- co gorsze zakonnica, którą zapytaliśmy powiedziała że ma chyba urlop! Byliśmy na 5 dni przed ślubem bez organisty! Na szczęście jak się okazało we wtorek był normalnie i byliśmy lżejsi o 250zł – po prostu zakonnica była nie doinformowana.

Wtorku i środy niestety nie pamiętam – zlewają mi się kompletnie- zrobiłam winietki, drzewko do odcisków, plan stołów, poduszeczkę na obrączki, numerki na stoły itp.- ale co konkretnie kiedy- zabijcie mnie – nie wiem

Czwartek był dniem piękności- zrobiłam sobie paznokcie, peeling kawitacyjny i bardzo fajną maseczkę – posiedziałam 3 godziny wydałam 190zł – a w gratisie oglądnęłam jeszcze z 11-letnią córką kosmetyczki 3 część zmierzchu Naprawdę było zabawnie i zapomniałam że za 2 dni będzie mój ślub!

Piątek musiałby chyba mieć 48h żeby wszystko na spokojnie załawić: rano spowiedź (przeszła bezproblemowo, ksiądz mimo że nie jakiś młody podszedł do nas na luzie), później zawieźliśmy ciasto i alkohol do mnie do pracy – oczywiście 30 min na kawkę i ogólną pogawędkę – składanie życzeń i prezent Dostaliśmy zestaw sztućców i 2 piękne noże. Reszta dnia to jeden wielki transport – ciasto, alkohol, sztalugi, koszyczki, winietki, plany stołów itp. Do tego jeszcze okazało się, że chłodnia na Sali nie działa! Mój Tż się wkurzył, ale właściciel naprawdę się spisał i chłodnia zaczęła działać po 5 godzinach ( kupowali nowy agregat, więc na temperaturę alkoholu nie mogliśmy narzekać)- a w gratisie mogliśmy jeszcze używać jej do poniedziałku gdy zabieraliśmy wszystkie rzeczy.
Naprawdę świetnie spisała się Pani od dekoracji – stworzyła na Sali coś pięknego – wszędzie świece, pomarańczowy materiał, kwiaty, kilka balonów dla dzieciaczków- których się bardzo bałam, ale w efekcie końcowym fajnie to wyglądało. Rano gdy przyjechaliśmy przy dekoracji pracowało 8 osób! Pani Zenia podświetliła nam nawet wazony lampkami. Najśmieszniejsze było to, że przez zbieg okoliczności na suficie były koła-wnęki na lampy, które były pomalowane w identycznym odcieniu pomarańczu Nie uwierzycie ile razy goście pytali czy specjalnie dla nas je pomalowali
Na Sali spędziliśmy mnóstwo czasu, głównie przy rozkładaniu winietek – które jak później się okazało były doskonałym pomysłem, bo zaledwie 1 osoba ( w dodatku towarzysząca) była niezadowolona- przynajmniej ja tylko o niej słyszałam.
Na samym końcu gdy jeszcze rozpakowywałam tusze do drzewka, złamałam paznokieć przy kciuku- myślałam że się załamie.
Do domu wróciłam koło 22.00 i miałam tylko siłę na kąpiel, depilacje i z mega depresją przez paznokcia poszłam spać.

Sobota Obudziłam się coś około 5.40, ale stwierdziłam, że mam jeszcze dużo czasu i zdrzemnęłam się jeszcze 20 min. Chyba dawno tak bardzo nie chciało mi się wstać. Pogoda było okropna, ale stwierdziłam że nic na to nie poradzę. Wzięłam prysznic wysuszyłam włosy i tak szybko czas mi zleciał że śniadania nie zdążyłam zjeść.
Spakowałam się z mamą i siostrą i pojechałyśmy do salonu- całe szczęście że zdecydowałam się przyjechać godzinę wcześniej. Kosmetyczka zrobiła mi szybciutko paznokcia i humor mi się wreszcie poprawił. Na pierwszy ogień na fryzurę poszła moja mama- fryzurę miała ładną, chociaż inną niż zawsze. Ja w tym czasie zdecydowałam się na kępki rzęs- szczerze polecam!Naprawdę nieziemsko się prezentowały! Później fryzurka siostry i moja. Naprawdę genialnie się prezentowały. Później czas na makijaż, którego trochę się bałam, ale za Waszą radą zrezygnowałam z połysku i prezentował się o niebo lepiej. Nie wiem czy to za sprawą rzęs, ale byłam bardzo zadowolona. Córka kosmetyczki również była i cały czas się zachwycała- a już kompletnie mnie rozśmieszyła gdy na koniec mówi „wygląda pani pięknie. Te wszystkie baby co do tej pory były to mi się nie podobały, ale pani wygląda tak pięknie”. Dzięki niej miałam cały czas uśmiech na twarzy. Zrobiła ze mną wywiad środowiskowy (jak się nazywam, ile mam lat, jak się nazywa mój tż, jaka suknia, gdzie ślub itd.). A na koniec zrobiła mi taką sesję fotograficzną (że niejeden fotograf by z nią przegrał) i mówi tak „ przyniesie mi pani swoje zdjęcie? Proszę.”- więc teraz będę musiała wywołać jej jedną fotkę
CDN.


---------- Dopisano o 14:55 ---------- Poprzedni post napisano o 14:53 ----------

Dość spóźniona wróciłam do domu, szybko spakowałam się, zrobiłam kotyliony dla ojców, namalowałam jeszcze kreski eyelinerem mojej przyjaciółce i mamie, i aż sama się dziwiłam, że nic się nie stresowałam. Później szybkie ubieranie, kilka fotek. Nie wiecie nawet jaka byłam zakłopotana, bo kompletnie nie wiedziałam kiedy mam wyjść po mojego Tż, stałam w domu i słyszę tylko muzykę , pytam kiedy mam do niego wyjść a na to moja przyjaciółka: „Nie wychodź jeszcze! Nie dawaj mu się tak łatwo! Niech czeka!” Więc chwilkę jeszcze poczekałam i zeszłam. Nawet nie pamiętam czy Tż coś mówił- chyba nie. Z butonierką poradziłam sobie nad wyraz dobrze. Szybkie błogosławiny – nikt nie płakał, chociaż każdemu lekko szkliły się oczy. A ja w myślach powtarzałam sobie: „Makijaż się rozmaże! O Boże to nie może być prawda! Nie płacz, pamiętaj o makijażu! O Matko to naprawdę mój ślub!”. Później spakowaliśmy się do samochodu – tydzień wcześniej przeżywałam, jak mój Tż poradzi sobie z ubraniem auta, a tu nawet nie zwróciłam na to uwagi Najlepsza akcja to chyba brama- sąsiedzi postawili dwie brzózki i poprzebierali się za cyganów, tańczyli śpiewali i jak się dowiedziałam już po weselu, chwilę przed naszym wyjazdem doszło do stłuczki niedaleko mojego domu i policja, która jechała do tego zdarzenia zobaczyła kawałek od ulicy grupkę cyganów i pomyśleli że są prawdziwi, wiec się zainteresowali- podobno nieźle się musieli tłumaczyć że to brama weselna A ja na bramie dostałam słodki bukiecik w kolorze pomarańczu- nie wiem czy to przypadek, ale chyba tak Msza minęła szybko, ksiądz był młody i powiedział piękne kazanie, nawet naszą złą pogodę pięknie skomentował: „To przez te krople deszczu Bóg zsyła Wam swoje błogosławieństwo”. Naprawdę bardzo pięknie brzmiało to w kontekście całego kazania. Przysięga to niesamowite przeżycie. Ja mówiłam wyraźnie i z pełnym przekonaniem, za to Tż mówi przysięgę i nie zakłada i obrączki, myślę sobie co on się rozmyślił, więc drapię go paznokciem pod szarfą, ale po skończeniu założył mi obrączkę i pocałował w nią (trochę za sprawą księdza, bo mu podpowiedział, ale do dziś tkwi w przekonaniu że na pewno by pamiętał). Po przysiędze ksiądz powiedział że możemy się pocałować Gdy wychodziliśmy obsypali nas płatkami róż żywymi i z tub (tuba jedna nie wystrzeliła), grosikami, cukierkami i chyba ryżem też. Później niekończące się życzenia i moja mega wpadka A mianowicie cofam się do tyłu żeby dać kwiaty mojej świdrowej a tam zonk- obcas zaklinował mi się w kratce ściekowej- początkowo próbowałam sama sobie z nią poradzić, przyjmując przy tym z uśmiechem życzenia, ale gdy cała pół metrowa kratka wyciągała się za butem wiedziałam że sobie z tym nie poradzę- świadkowa wiec wzięła mojego buta z cała kratką i się z tym siłowała, a ja stałam bosoJ dobrze że pomógł nam mąż kuzynki bo but zaklinował się naprawdę nie na żarty. Na końcu do życzeń ustawili się nasi znajomi - jako że mój Tż jest maniakiem czyszczenia samochodu i ma w swoim garażu więcej specyfików do samochodu, niż ja w swojej kosmetyczce- zrobili nam prezent, kupili wielki kosz z różnego rodzaju płynami, zapachami, gąbkami itp. Jak Tż to zobaczył to oczy zrobiły mu się okrągłe z radości- dziś śmieje się że nawet na mój widok nie był tak zachwycony Później przywitanie na Sali, rozbijanie kieliszków i toast - po prostu umarłam jak zobaczyłam w szampanie maliny- bo bardzo mi się to marzyło. Następnie obiad – w tym dniu nie ma się ochoty na jedzenie, ja tylko skubnęłam obiadu i następne jedzenie było o 3.00 bo wcześniej kompletnie na nie, nie miałam czasu. Pierwszy taniec to niestety porażka- tzn. nie byłoby źle, gdyby nie to że obsługa miała wystrzelić ogromny balon i zapomniała, a ja przez cały kawałek powtarzałam Tż – Tańcz pod balonem! I w efekcie wyszło tak że tańczyliśmy na malutkim kawałku Sali, pod balonem który nie wystrzelił. Później tort i tu obsługa przypomniała sobie o balonie Był smaczny, chociaż spodziewałam się czegoś innego. Później czas zleciał jak szalony, tańczyliśmy, śpiewaliśmy. Naprawdę nie mogliśmy chyba sobie wymarzyć lepszego zespołu i sali. Ludzie cały czas tańczyli i zachwalali za równo zespół jak i jedzenie (głównie za sprawą gorącego szwedzkiego stołu, który zrobił furorę – a przede wszystkim kluseczki z mięsem). Kolejnym hitem były koszyczki w łazienkach- bardzo dużo dobrego o nich słyszałam i nawet w męskim gronie cieszyły się dużym zainteresowaniem. Z perspektywy czasu naprawdę niczego nie żałuję i wiem że gdyby nie Wasza pomoc z pewnością ten dzień nie byłby tak piękny jak był. Na razie nie mam jeszcze zdjęć, ale jak tylko dostaniemy je od fotografa to z pewnością pokażę Wam jak to wyglądało w rzeczywistości, bo jest to tak emocjonujący dzień, którego słowami nie da się opisać i z całego serca życzę Wam wszystkim tak wspaniałych przeżyć jakie ja miałam PS---> Noc poślubna skonsumowana
super relacja


kurcze jaka to różnica między ginekologiem z nfz a w prywatnej przychodni, aż miło iść do takiego
muszę zrobić cytologie a tak to w porządku
__________________

Zapraszam na mój blog
http://kikalifestyle.blogspot.com/
klaudusk_a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 18:58   #3658
201705121336
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 2 364
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

a ja dzisiaj kupiłam sobie botki sweter i bluzkę
i kupiliśmy jeszcze posciel i przescieradło
201705121336 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 19:08   #3659
MiciaKicia
Zakorzenienie
 
Avatar MiciaKicia
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 14 216
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

Cytat:
Napisane przez wensday21 Pokaż wiadomość
a ja dzisiaj kupiłam sobie botki sweter i bluzkę
i kupiliśmy jeszcze posciel i przescieradło
botki mnie najbardziej interesują nie ukrywam hiih
__________________
Czekamy na poród: luty2015

Kroimy: 2016(?)
MiciaKicia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-12, 19:19   #3660
kachna21
Raczkowanie
 
Avatar kachna21
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 354
Dot.: Babie lato za pasem, ranki chłodne, Młode Żonki 2012 i PMki są relacji głodne c

Magdzia Ty wiesz ze ja jestem absolutnie oczarowana waszym slubem
Paulinka swietna relacja!!! im blizej do sluby tym wiekszy rumieniec jak sie je czyta
kachna21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Forum ślubne


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:54.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.