Ślubujące w 2012 - część II - Strona 124 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne > Ślubny wizerunek

Notka

Ślubny wizerunek Ślubny wizerunek jest dla ciebie ważny? Zadaj pytanie na temat sukni ślubnej, makijażu, fryzury oraz dodatków ślubnych. Czuj się wyjątkowo w tym dniu.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-09-25, 22:34   #3691
Neave
Raczkowanie
 
Avatar Neave
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 359
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Malgos_12 Pokaż wiadomość
super, takie proste klasyczne... i obrączki i winietki

Neave - mi tez się podoba imię Filip - ale mojemu tż-towi już nie (znów ma jakieś skojarzenia... ), a poza tym moja przyjaciółka tak dała na imię swojemu synkowi, więc odpada
mojemu się podobało, ale chciał odwrotnie Aleksander Filip
tylko że się uparłam i powiedziałam że to nie chronologicznie, bo najpierw był Filip Macedoński, a potem Aleksander Macedoński no i się zgodził z kobietą w 7 miesiącu ciężko się czasem spierać

ah, zapomniałam Wam napisać że załatwiliśmy notariusz (sami! z mlauszkiem), a potem się pożarliśmy.... bo TŻ uznał, że to robimy tylko dlatego że teraz jest wątpliwa sytuacja, a za kilka lat się to anuluje grrrr... strasznie się na niego zeźliłam... a potem zeszło, że jednak ma do mnie żal że będę miała podwójne nazwisko, bo wszystkie nasze znajome/rodzina jak wychodziły za mąż to przejmowały nazwisko po mężu... grrr... kurde za stara już jestem żeby tak co kilka lat nazwisko zmieniać....
Neave jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-25, 22:49   #3692
Pradip
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 5 519
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość
Tak jak obiecałam wrzucam wam zdjecia obrączek i winietek.
Obrączki mi się bardzo podobają, juz bym ją mogła nosić, natomiast Tż stwierdził, że chętnie ją schowa do sejfiku by sięnie porysowała

Winietki - własna robota
Bardzo mi się podoba wierszyk na winietce
obrączki tez ładne choć ja nie chciałabym mieć innej niż mąż ale u Was nie rzuca się to w oczy a mój M. tez na początku powiedział ze szkoda je nosić bo się zniszczą a teraz nawet na chwilę się z nią nie rozstaje
Cytat:
Napisane przez Neave Pokaż wiadomość
bardzo ładne!
ja się za moje wezmę pewnie w czwartek jeśli starczy czasu, a jeśli nie starczy to pewnie nie będziemy mieli winietek mam jeszcze album ze zdjęciami maluszka do przygotowania, więc nie wiem czy czasu starczy na wszystko. a jutro już środa... kurcze jak ten tydzień strasznie szybko zleciał... a w domu niewiele ogarnięte...
Ja przez winietki zarwałam 3 ostatnie noce przed weselem ale finalnie osadziliśmy gości idealnie. A co zrobicie z albumem malucha?
Cytat:
Napisane przez Neave Pokaż wiadomość
mojemu się podobało, ale chciał odwrotnie Aleksander Filip
tylko że się uparłam i powiedziałam że to nie chronologicznie, bo najpierw był Filip Macedoński, a potem Aleksander Macedoński no i się zgodził z kobietą w 7 miesiącu ciężko się czasem spierać

ah, zapomniałam Wam napisać że załatwiliśmy notariusz (sami! z mlauszkiem), a potem się pożarliśmy.... bo TŻ uznał, że to robimy tylko dlatego że teraz jest wątpliwa sytuacja, a za kilka lat się to anuluje grrrr... strasznie się na niego zeźliłam... a potem zeszło, że jednak ma do mnie żal że będę miała podwójne nazwisko, bo wszystkie nasze znajome/rodzina jak wychodziły za mąż to przejmowały nazwisko po mężu... grrr... kurde za stara już jestem żeby tak co kilka lat nazwisko zmieniać....
Super argumentacja z kolejnością imion
za notariusza i nie denerwuj się kłótnia po... teraz byle drobiazg i będzie między Wami iskrzyć a o nazwisku jeśli uznasz za stosowne porozmawiajcie jeszcze raz na spokojnie bo męska duma często jest zmorą dla kobiety...
A i ja się Wam nie pochwaliłam że ostatnio siostra męża zapytała się mnie czy zmieniłam nazwisko czy mam 2 i jak powiedziałam prawdę to stwierdziła ze to jedna z lepszych decyzji jej brata i pobiegła go wyściskać. Normalnie mnie zatkało ale puki co bardzo się ciesze z jej reakcji
Pradip jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-25, 22:55   #3693
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Pradip - twój mąż przyjął twoje prawda? niby tak się mówi, że to nasza decyzja, ale jak ktoś popiera nasze wybory to tak lepiej na serduchu, co nie? cieszę się, że siostra was poparła
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-25, 23:14   #3694
Pradip
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 5 519
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Malgos_12 Pokaż wiadomość
Pradip - twój mąż przyjął twoje prawda? niby tak się mówi, że to nasza decyzja, ale jak ktoś popiera nasze wybory to tak lepiej na serduchu, co nie? cieszę się, że siostra was poparła
Tak i naprawdę bardzo się cieszę z jej reakcji bo najbardziej sie jej obawiałam a i Tz wstał z uśmiechem na ustach kiedy następnego dnia budziła go "Panie (nasze nazwisko) wstawaj"
Pradip jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 00:18   #3695
Neave
Raczkowanie
 
Avatar Neave
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 359
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Pradip Pokaż wiadomość
Ja przez winietki zarwałam 3 ostatnie noce przed weselem ale finalnie osadziliśmy gości idealnie. A co zrobicie z albumem malucha?

Super argumentacja z kolejnością imion
za notariusza i nie denerwuj się kłótnia po... teraz byle drobiazg i będzie między Wami iskrzyć a o nazwisku jeśli uznasz za stosowne porozmawiajcie jeszcze raz na spokojnie bo męska duma często jest zmorą dla kobiety...
A i ja się Wam nie pochwaliłam że ostatnio siostra męża zapytała się mnie czy zmieniłam nazwisko czy mam 2 i jak powiedziałam prawdę to stwierdziła ze to jedna z lepszych decyzji jej brata i pobiegła go wyściskać. Normalnie mnie zatkało ale puki co bardzo się ciesze z jej reakcji
jak jeździliśmy do rodziny to wszyscy chcieli oglądać zdjęcia malucha, starsze osoby oczywiście marudziły jak pokazywaliśmy w komputerze. więc kupiłam w Tchibo 2 albumy na zdjęcia (biały i czarny), kiedyś je tu wrzucałam. nie wiem jeszcze który będzie na co, ale chyba w czarnym zrobię album a biały będzie księgą gości (aby mogli się nam wpisywać). pomysł z albumem malucha mam taki aby na każdej karcie (2 strony) umieścić zdjęcia z danego miesiąca jego życia i w ten sposób uwiecznić jego 2 latka życia. album ma 25 kart zdjęcia do albumu już wybrałam i wydrukowałam - wyszło chyba 170 zdjęć pozostaje teraz usiąść poukładać je i powklejać

Pradip - ja strasznie podziwiam Twojego męża że przyjął Twoje nazwisko
Neave jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 07:23   #3696
katie99kasia
Rozeznanie
 
Avatar katie99kasia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 557
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość
Tak jak obiecałam wrzucam wam zdjecia obrączek i winietek.
Obrączki mi się bardzo podobają, juz bym ją mogła nosić, natomiast Tż stwierdził, że chętnie ją schowa do sejfiku by sięnie porysowała

Winietki - własna robota
Winietki ładne i obrączki też ale ja chyba bym się nie zdecydowała na inną od tż... jakoś mi to nie pasuje

Cytat:
Napisane przez Pradip Pokaż wiadomość
za notariusza i nie denerwuj się kłótnia po... teraz byle drobiazg i będzie między Wami iskrzyć a o nazwisku jeśli uznasz za stosowne porozmawiajcie jeszcze raz na spokojnie bo męska duma często jest zmorą dla kobiety...
A i ja się Wam nie pochwaliłam że ostatnio siostra męża zapytała się mnie czy zmieniłam nazwisko czy mam 2 i jak powiedziałam prawdę to stwierdziła ze to jedna z lepszych decyzji jej brata i pobiegła go wyściskać. Normalnie mnie zatkało ale puki co bardzo się ciesze z jej reakcji
Bardzo się cieszę, że mężuś juz zaakceptował nazwisko i jest dumny nie ma nic lepszego jak zadowolenie obu małżonków

Cytat:
Napisane przez Neave Pokaż wiadomość

ah, zapomniałam Wam napisać że załatwiliśmy notariusz (sami! z mlauszkiem), a potem się pożarliśmy.... bo TŻ uznał, że to robimy tylko dlatego że teraz jest wątpliwa sytuacja, a za kilka lat się to anuluje grrrr... strasznie się na niego zeźliłam... a potem zeszło, że jednak ma do mnie żal że będę miała podwójne nazwisko, bo wszystkie nasze znajome/rodzina jak wychodziły za mąż to przejmowały nazwisko po mężu... grrr... kurde za stara już jestem żeby tak co kilka lat nazwisko zmieniać....
za załatwienie sprawy u notariusza wszystko napewno sobie wyjaśnicie i za chwilę nie będziecie pamiętać, że o takie coś sie kłóciliście
__________________
"Jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem..."


Szczęśliwa żonka
katie99kasia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 08:06   #3697
Viollet87
Zakorzenienie
 
Avatar Viollet87
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: okolice Krakowa
Wiadomości: 11 665
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cześć

Cytat:
Napisane przez mayeczka87 Pokaż wiadomość
My szukamy Bemowo, Wola, Ochota, Bielany - te okolice, bo te znamy i lubimy ;p Cena za kredyt z dopłatą to 5904, jak na razie, za m kw. Nie ma wiele takich mieszkań... Lewandów, o ile się nie mylę, to Białołęka? Tam jest dużo taniej A my szukamy trzech pokoi, metraż 60-70 się waha, cena nawet do 460 tys dochodzi... ale świadomość, że odsetek zapłacimy drugie tyle jest dołująca! A chcę duże, bo planuję dzieciaczki, a przez najbliższe 15 lat nie chcę zmieniać
O rany, to faktycznie bardziej opłaca się kupić kilka arów i wybudować niewielki dom (tak ok. 100 - 110 m2).

Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość
Tak jak obiecałam wrzucam wam zdjecia obrączek i winietek.
Obrączki mi się bardzo podobają, juz bym ją mogła nosić, natomiast Tż stwierdził, że chętnie ją schowa do sejfiku by sięnie porysowała
Klasyka zawsze jest w modzie - bardzo ładne obrączki I brawo za winietki! Mnie by się nie chciało...

Cytat:
Napisane przez Pradip Pokaż wiadomość
A i ja się Wam nie pochwaliłam że ostatnio siostra męża zapytała się mnie czy zmieniłam nazwisko czy mam 2 i jak powiedziałam prawdę to stwierdziła ze to jedna z lepszych decyzji jej brata i pobiegła go wyściskać. Normalnie mnie zatkało ale puki co bardzo się ciesze z jej reakcji
Super! To na pewno utwierdziło męża w przekonaniu, że dobrze zrobił Swoją drogą podziwiam go, mój w życiu by się na to nie zgodził Mimo, że nasze nazwiska różnią się tylko jedną literką
__________________

310813
Viollet87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 09:32   #3698
mayeczka87
Rozeznanie
 
Avatar mayeczka87
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 754
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Neave Pokaż wiadomość




szukacie w nowym czy w starym budownictwie? bloki z cegły mają zawsze wyższe ceny. dlatego my mamy "tylko 50m2" więc dla nas i 1 malucha jest ok. ale podobno przy dwójce może być już za mało...

katie - podziwiam, my mieszkaliśmy pod Warszawą 2 lata i nie mogłam się przyzwyczaić. owszem fajnie było dla malucha - ogród to świetna sprawa! ale dla mnie koszmar...

a propos imion, my mamy Filipka Aleksandra (mój wybór), TŻ ma wybierać imiona dla córy, wiem że zastanawia się nad Zosią (strasznie dużo ostatnio Zoś, ja bym wolała jakieś mniej popularne)
Filip Aleksander - przepięknie!! Dostojnie.. Ajj Ja chcę jeszcze dziewczynkę Maję, bo mam tak na drugie (nick, hehe ) i bardzo mi się podoba.

Szukamy w nowym, bo patrzymy na Rodzinę na Swoim i cena mieszkań z drugiej ręki jest za wysoka ;/ - poza tym, chcemy nowe budownictwo, tak po prostu.

Ja za Warszawą mieszkałam przez 12 lat - za daleko mi do Warszawy było ( szkoła, znajomi itp.)... poza tym, bezpieczniej się czuję w bloku... w domu chyba bym nie została sama na noc :O Ale jakbym znalazła coś fajnego i w podobnej cenie, to się zastanowię
__________________
www.gabrysiowo.pl zapraszam


Ćwiczę!! 1.12.2012

15.10.2008 12.12.2010 Zaręczyny 07.07.2012 Ślub

mayeczka87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 09:48   #3699
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Neave Pokaż wiadomość
ah, zapomniałam Wam napisać że załatwiliśmy notariusz (sami! z mlauszkiem), a potem się pożarliśmy.... bo TŻ uznał, że to robimy tylko dlatego że teraz jest wątpliwa sytuacja, a za kilka lat się to anuluje grrrr... strasznie się na niego zeźliłam... a potem zeszło, że jednak ma do mnie żal że będę miała podwójne nazwisko, bo wszystkie nasze znajome/rodzina jak wychodziły za mąż to przejmowały nazwisko po mężu... grrr... kurde za stara już jestem żeby tak co kilka lat nazwisko zmieniać....

super, że załatwiliście tylko szkoda, że się pokółciliście .... może TŻ musi to "przetrawić" poprostu i nie jest to dla niego łatwe

---------- Dopisano o 09:48 ---------- Poprzedni post napisano o 09:48 ----------

Cytat:
Napisane przez Pradip Pokaż wiadomość
A i ja się Wam nie pochwaliłam że ostatnio siostra męża zapytała się mnie czy zmieniłam nazwisko czy mam 2 i jak powiedziałam prawdę to stwierdziła ze to jedna z lepszych decyzji jej brata i pobiegła go wyściskać. Normalnie mnie zatkało ale puki co bardzo się ciesze z jej reakcji

super- jestem pełna podziwu dla małżonka i jego decyzji ale najważniejsza jest zgodność
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 10:32   #3700
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Neave Pokaż wiadomość
ah, zapomniałam Wam napisać że załatwiliśmy notariusz (sami! z mlauszkiem), a potem się pożarliśmy.... bo TŻ uznał, że to robimy tylko dlatego że teraz jest wątpliwa sytuacja, a za kilka lat się to anuluje grrrr... strasznie się na niego zeźliłam... a potem zeszło, że jednak ma do mnie żal że będę miała podwójne nazwisko, bo wszystkie nasze znajome/rodzina jak wychodziły za mąż to przejmowały nazwisko po mężu... grrr... kurde za stara już jestem żeby tak co kilka lat nazwisko zmieniać....
Super, że sprawa u notariusza załatwiona. Niedobrze, że się pokłóciliście ale myślę, że na spokojnie jak TŻ przetrawi co trzeba to wszystko się ułoży
Jak pamiętasz mój TŻ też się dąsał o podwójne nazwisko chłopy już tak mają

Cytat:
Napisane przez Pradip Pokaż wiadomość
A i ja się Wam nie pochwaliłam że ostatnio siostra męża zapytała się mnie czy zmieniłam nazwisko czy mam 2 i jak powiedziałam prawdę to stwierdziła ze to jedna z lepszych decyzji jej brata i pobiegła go wyściskać. Normalnie mnie zatkało ale puki co bardzo się ciesze z jej reakcji
Super
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/

jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 11:06   #3701
justiii87
Zakorzenienie
 
Avatar justiii87
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 730
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Dziewczyny zobaczcie czy teraz widać zdjęcia w klubie ?

Co do imion to pewnie zmienią Nam się jeszcze z 5 razy Mi się podoba jeszcze Oliwier
Słyszałam, że jak się wybiera imię dla dziecka to powinno się sprawdzić jego znaczenie bo imię odzwierciedla charakter dziecka

mayeczka - Ja za tą sumę wolała bym dom kupić niż mieszkanie, chociaż w Warszawie pewnie ceny domków też są kosmiczne.

Pradip - siostra po rozum do głowy poszła ? Brawo dla Niej i Twojego mężusia

JJJustynAAA - obrączki bardzo ładne tylko czemu każda inna??

magnusia - ciąża to nie choroba i jeśli nie ma żadnych przeciwwskazań to trzeba żyć normalnie przez 9 m-cy i podróżowanie jak najbardziej wskazane
justiii87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 11:52   #3702
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez justiii87 Pokaż wiadomość
Dziewczyny zobaczcie czy teraz widać zdjęcia w klubie ?
Nie widać
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/

jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 11:58   #3703
justiii87
Zakorzenienie
 
Avatar justiii87
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 730
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

jojla - zmieniłam album na publiczny więc może teraz coś będzie widać :/
justiii87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 13:32   #3704
JJJustynAAA
Zakorzenienie
 
Avatar JJJustynAAA
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 3 116
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Neave Pokaż wiadomość
bardzo ładne!
ja się za moje wezmę pewnie w czwartek jeśli starczy czasu, a jeśli nie starczy to pewnie nie będziemy mieli winietek mam jeszcze album ze zdjęciami maluszka do przygotowania, więc nie wiem czy czasu starczy na wszystko. a jutro już środa... kurcze jak ten tydzień strasznie szybko zleciał... a w domu niewiele ogarnięte...
Gdybyś chciała mogę ci wysłać gotowy blankiet a ty powpisujesz sobie tylko nazwiska gości daj znać czy ci odpowiada takie rozwiązanie. wtedy zajmie ci to nie wiele czasu

---------- Dopisano o 13:32 ---------- Poprzedni post napisano o 13:28 ----------

Cytat:
Napisane przez justiii87 Pokaż wiadomość
JJJustynAAA - obrączki bardzo ładne tylko czemu każda inna??
Ponieważ Tż chciał taką a ja taką i nie było sensu zmuszać się nawzajem czy przekonywać .Są takie same bo z tekiego samego kruszcu
__________________

Mama Franka







JJJustynAAA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 13:37   #3705
mayeczka87
Rozeznanie
 
Avatar mayeczka87
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 754
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez justiii87 Pokaż wiadomość
Dziewczyny zobaczcie czy teraz widać zdjęcia w klubie ?

Co do imion to pewnie zmienią Nam się jeszcze z 5 razy Mi się podoba jeszcze Oliwier
Słyszałam, że jak się wybiera imię dla dziecka to powinno się sprawdzić jego znaczenie bo imię odzwierciedla charakter dziecka

mayeczka - Ja za tą sumę wolała bym dom kupić niż mieszkanie, chociaż w Warszawie pewnie ceny domków też są kosmiczne.

Pradip - siostra po rozum do głowy poszła ? Brawo dla Niej i Twojego mężusia

JJJustynAAA - obrączki bardzo ładne tylko czemu każda inna??

magnusia - ciąża to nie choroba i jeśli nie ma żadnych przeciwwskazań to trzeba żyć normalnie przez 9 m-cy i podróżowanie jak najbardziej wskazane
Dom domem, kosmiczne są ceny działek Ja daleko od Warszawy nie chcę - codziennie dojeżdżać do pracy autem, to nas zrujnuje ;p moja mama mieszka teraz poza Warszawą, ja tam mieszkałam 12 lat - naprawdę nie czuję tego na zakupy jechać 30 km? do kina? z koleżanką na kawę i w domu być po 20 grubo? A jeszcze przez dwa lata mam studia to już w ogóle. A jak dziecko będzie to co? Mam je wozić do żłobka i przedszkola do Warszawy, czy odbierać po 18? No jest duża przeciw ;p Jeśli dom, to pod Warszawą, ale blisko granic. A tu ceny są kosmiczne. Niestety. Myślimy jeszcze nas Ożarowem Mazowieckiem, to jest już prawie Warszawa
__________________
www.gabrysiowo.pl zapraszam


Ćwiczę!! 1.12.2012

15.10.2008 12.12.2010 Zaręczyny 07.07.2012 Ślub

mayeczka87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 14:30   #3706
Pradip
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 5 519
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Neave Pokaż wiadomość
Pradip - ja strasznie podziwiam Twojego męża że przyjął Twoje nazwisko
Cytat:
Napisane przez Viollet87 Pokaż wiadomość
Super! To na pewno utwierdziło męża w przekonaniu, że dobrze zrobił Swoją drogą podziwiam go, mój w życiu by się na to nie zgodził Mimo, że nasze nazwiska różnią się tylko jedną literką
Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
super- jestem pełna podziwu dla małżonka i jego decyzji ale najważniejsza jest zgodność
Dziękuje w imieniu męża ja też jestem z niego bardzo dumna niestety jeszcze nie widziałam jak się podpisuje nowym nazwiskiem ale nie chce go o to prosić wole poczekać aż sam dojrzeje
Cytat:
Napisane przez justiii87 Pokaż wiadomość
Co do imion to pewnie zmienią Nam się jeszcze z 5 razy Mi się podoba jeszcze Oliwier
Słyszałam, że jak się wybiera imię dla dziecka to powinno się sprawdzić jego znaczenie bo imię odzwierciedla charakter dziecka

Pradip - siostra po rozum do głowy poszła ? Brawo dla Niej i Twojego mężusia

magnusia - ciąża to nie choroba i jeśli nie ma żadnych przeciwwskazań to trzeba żyć normalnie przez 9 m-cy i podróżowanie jak najbardziej wskazane
Jak na razie bratowa jest jak do rany przyłóż. Nie umiem zapomnieć jej poprzednich słów i zachowań ale mam nadzieję że takie relacje jak są teraz pozostaną jak najdłużej
Do Oliwiera nie jestem przekonana ale Olivia bardzo mi się podoba.
Pisałaś do magnusi ale się podłącze bo to w sumie ja pisałam o ciąży i podróżach. Niby masz rację że to nie choroba ale ja mam bardzo słaby kręgosłup i boje się że będzie mi ciężko się poruszać a poza tym jetem dość żywiołowa osoba i nie wyobrażam sobie wyjechać na jakąś wycieczkę i patrzeć jak inni szaleją na quadach czy zjeżdżalniach
Pradip jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 15:10   #3707
Viollet87
Zakorzenienie
 
Avatar Viollet87
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: okolice Krakowa
Wiadomości: 11 665
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

No i lekarz raczej nie pozwoli na zagraniczne wojaże w ostatnim trymestrze, licho nie śpi.
__________________

310813
Viollet87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 16:50   #3708
justiii87
Zakorzenienie
 
Avatar justiii87
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 730
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Pradip - Ja mówię o podróżowaniu w ciąży w której nie ma przeciwwskazań. Każdy zna i wie najlepiej na co może sobie pozwolić. Mnie tylko denerwuje zachowanie kobiet które są w ciąży i zachowują się jak by miały umierać. Jeśli ciąża przebiega prawidłowo i matka czuje się dobrze to uważam, że trzeba żyć normalnie.


Viollet - znam przypadki podróżowania dziewczyny w 8 m-cu ciąży, była u lekarza, zrobiono jej wszystkie wyniki i lekarz pozwolił wyruszać w podróż do Ameryki. Wszystko zależy od organizmu, przebiegu ciąży i charakteru osoby.

Nie jedna kobieta w 9 miesiącu funkcjonuje lepiej niż niektóre "przypadki" w drugim.

Moja kuzynka w czasie ciąży robiła z siebie obłożnie chorą osobę, podaj szklankę, podaj kapcie i tak było od samego początku. Wszyscy w okół niej latali wręcz jak by mogli udźwignąć to na rękach by nosili. Prawda była taka, że jak mąż wychodził do pracy, mamusia wracała do domu to córeczka skakała po chałupie jak mały kociak i ciążą się nie przejmowała - wszystko na pokaz i wykorzystanie i umęczenie kogoś. :/

Współczuję tylko dziewczyną które większość ciąży albo spędzają w szpitalu albo muszą leżeć. Moja znajoma po 3 latach starań o dzidzię w końcu zaszła w ciąże , ale od 5 miesiąca nosiła klamrę podtrzymującą ciąże i musiała całe dnie leżeć w łóżku.

mayeczka - wszystko ma swoje plusy i minusy. Mieszkanie w bloku jest o tyle wygodne, że nie musisz martwić się o dach, zepsuty piec, ale nie masz już takiego komfortu jak w domku własna działka, dużo więcej m kw
justiii87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 19:14   #3709
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Pradip Pokaż wiadomość
Do Oliwiera nie jestem przekonana ale Olivia bardzo mi się podoba.
Pisałaś do magnusi ale się podłącze bo to w sumie ja pisałam o ciąży i podróżach. Niby masz rację że to nie choroba ale ja mam bardzo słaby kręgosłup i boje się że będzie mi ciężko się poruszać a poza tym jetem dość żywiołowa osoba i nie wyobrażam sobie wyjechać na jakąś wycieczkę i patrzeć jak inni szaleją na quadach czy zjeżdżalniach

no wszystko w granicach rozsądku
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 22:05   #3710
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez justiii87 Pokaż wiadomość
Pradip - Ja mówię o podróżowaniu w ciąży w której nie ma przeciwwskazań. Każdy zna i wie najlepiej na co może sobie pozwolić. Mnie tylko denerwuje zachowanie kobiet które są w ciąży i zachowują się jak by miały umierać. Jeśli ciąża przebiega prawidłowo i matka czuje się dobrze to uważam, że trzeba żyć normalnie.


Viollet - znam przypadki podróżowania dziewczyny w 8 m-cu ciąży, była u lekarza, zrobiono jej wszystkie wyniki i lekarz pozwolił wyruszać w podróż do Ameryki. Wszystko zależy od organizmu, przebiegu ciąży i charakteru osoby.

Nie jedna kobieta w 9 miesiącu funkcjonuje lepiej niż niektóre "przypadki" w drugim.

Moja kuzynka w czasie ciąży robiła z siebie obłożnie chorą osobę, podaj szklankę, podaj kapcie i tak było od samego początku. Wszyscy w okół niej latali wręcz jak by mogli udźwignąć to na rękach by nosili. Prawda była taka, że jak mąż wychodził do pracy, mamusia wracała do domu to córeczka skakała po chałupie jak mały kociak i ciążą się nie przejmowała - wszystko na pokaz i wykorzystanie i umęczenie kogoś. :/

Współczuję tylko dziewczyną które większość ciąży albo spędzają w szpitalu albo muszą leżeć. Moja znajoma po 3 latach starań o dzidzię w końcu zaszła w ciąże , ale od 5 miesiąca nosiła klamrę podtrzymującą ciąże i musiała całe dnie leżeć w łóżku.

mayeczka - wszystko ma swoje plusy i minusy. Mieszkanie w bloku jest o tyle wygodne, że nie musisz martwić się o dach, zepsuty piec, ale nie masz już takiego komfortu jak w domku własna działka, dużo więcej m kw
oczywiście, przede wszystkim zdrowe podejście, ale są sytuację kiedy kobieta wymiotuje przez pierwsze miesiące (a tego nie dasz rady przewidzieć) no i wiadomo wtedy podróż odpada (no ja sobie przynajmniej nie wyobrażam). Część lekarzy odradza podróże w pierwszym trymestrze (przez zmiany ciśnienia)... ale jest jeszcze jedna rzecz na pokład niektórych linii nie wpuszczają przeważnie po 36-tym tygodniu (w sumie to chyba żadna przyjemność siedzieć kilka godzin w jednej pozycji)... lub jeśli im się wydaje że już kobieta jest tak wysoko w ciąży - moja koleżanka była pośrodku 7-dmego miesiąca i musiała okazać zaświadczenie, że lekarz nie widzi przeciwwskazań. Przypomina mi się historia bratowej mojego kolegi, wygrali voucher na wycieczkę i kupili cruise po Karaibach... ona byłam w 7-dmym miesiącu i nie wpuścili jej na statek (nieźle nie?)... więc mąż do niej - "kochanie zazwyczaj masz miesiąc na znalezienie nam wakacji a tym razem musisz wyrobić się w godzinę polecieli do meksyku...
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 22:26   #3711
Neave
Raczkowanie
 
Avatar Neave
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 359
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
super, że załatwiliście tylko szkoda, że się pokółciliście .... może TŻ musi to "przetrawić" poprostu i nie jest to dla niego łatwe
wiesz, to bardziej chodzi chyba o jego rozumienie rozdzielności... bo po podpisaniu wyszło, że tak na dobrą sprawę chciał tego tylko dlatego że ZUS mu się ciągnie i nie chce by mnie się czepiali o to. ale jak już się z tym upora to chciałby za kilka anulować ta umowę no i ja nie bardzo rozumiem w takim układzie ideę tego jego podpisywania

Cytat:
Napisane przez justiii87 Pokaż wiadomość
Co do imion to pewnie zmienią Nam się jeszcze z 5 razy Mi się podoba jeszcze Oliwier
Słyszałam, że jak się wybiera imię dla dziecka to powinno się sprawdzić jego znaczenie bo imię odzwierciedla charakter dziecka
na pewno! my ostateczne imię wybraliśmy w 7 miesiącu
jeśli chodzi o znaczenie też sprawdzaliśmy, by było takie które nam podpasuje

Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość
Gdybyś chciała mogę ci wysłać gotowy blankiet a ty powpisujesz sobie tylko nazwiska gości daj znać czy ci odpowiada takie rozwiązanie. wtedy zajmie ci to nie wiele czasu
dzięki wielkie. ja już projekt winietek mam zrobiony - zgodny z zaproszeniami także wystarczy druknąć, pociąć i posklejać

Cytat:
Napisane przez Viollet87 Pokaż wiadomość
No i lekarz raczej nie pozwoli na zagraniczne wojaże w ostatnim trymestrze, licho nie śpi.
wszystko zależy od przypadku. każda ciąża jest inna, nawet u tej samej kobiety

Cytat:
Napisane przez justiii87 Pokaż wiadomość
Nie jedna kobieta w 9 miesiącu funkcjonuje lepiej niż niektóre "przypadki" w drugim.

Moja kuzynka w czasie ciąży robiła z siebie obłożnie chorą osobę, podaj szklankę, podaj kapcie i tak było od samego początku. Wszyscy w okół niej latali wręcz jak by mogli udźwignąć to na rękach by nosili. Prawda była taka, że jak mąż wychodził do pracy, mamusia wracała do domu to córeczka skakała po chałupie jak mały kociak i ciążą się nie przejmowała - wszystko na pokaz i wykorzystanie i umęczenie kogoś. :/

Współczuję tylko dziewczyną które większość ciąży albo spędzają w szpitalu albo muszą leżeć. Moja znajoma po 3 latach starań o dzidzię w końcu zaszła w ciąże , ale od 5 miesiąca nosiła klamrę podtrzymującą ciąże i musiała całe dnie leżeć w łóżku.
justii - zdecydowanie się z Tobą zgadzam. ja w 2-3miesiącu niemal codziennie umierałam i zaprzyjaźniałam się z kibelkiem. a potem tylko lepiej było. jedyny minus pod koniec ciąży to ciągle rosnący brzuszek
ciąża to nie choroba, da się ją normalnie przejść (oczywiście jeśli nie ma jakiś powikłań czy problemów z utrzymaniem ciąży)
Neave jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 22:37   #3712
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Justii, Neave - jak ja bym jeszcze imię pod względem znaczeń dobierała to moje dziecko zostało by bezimienne zresztą ja tam nie wierzę w takie rzeczy
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 23:35   #3713
Neave
Raczkowanie
 
Avatar Neave
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 359
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

malgos - kwiaty tez dopierałam pod względem znaczenia, wiec chyba mam hopla
Neave jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 23:44   #3714
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Neave - każdy ma jakiegoś bzika
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 07:58   #3715
Viollet87
Zakorzenienie
 
Avatar Viollet87
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: okolice Krakowa
Wiadomości: 11 665
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Dzień dobry

Cytat:
Napisane przez justiii87 Pokaż wiadomość
Pradip - Ja mówię o podróżowaniu w ciąży w której nie ma przeciwwskazań. Każdy zna i wie najlepiej na co może sobie pozwolić. Mnie tylko denerwuje zachowanie kobiet które są w ciąży i zachowują się jak by miały umierać. Jeśli ciąża przebiega prawidłowo i matka czuje się dobrze to uważam, że trzeba żyć normalnie.


Viollet - znam przypadki podróżowania dziewczyny w 8 m-cu ciąży, była u lekarza, zrobiono jej wszystkie wyniki i lekarz pozwolił wyruszać w podróż do Ameryki. Wszystko zależy od organizmu, przebiegu ciąży i charakteru osoby.

Nie jedna kobieta w 9 miesiącu funkcjonuje lepiej niż niektóre "przypadki" w drugim.

Moja kuzynka w czasie ciąży robiła z siebie obłożnie chorą osobę, podaj szklankę, podaj kapcie i tak było od samego początku. Wszyscy w okół niej latali wręcz jak by mogli udźwignąć to na rękach by nosili. Prawda była taka, że jak mąż wychodził do pracy, mamusia wracała do domu to córeczka skakała po chałupie jak mały kociak i ciążą się nie przejmowała - wszystko na pokaz i wykorzystanie i umęczenie kogoś. :/

Współczuję tylko dziewczyną które większość ciąży albo spędzają w szpitalu albo muszą leżeć. Moja znajoma po 3 latach starań o dzidzię w końcu zaszła w ciąże , ale od 5 miesiąca nosiła klamrę podtrzymującą ciąże i musiała całe dnie leżeć w łóżku.
W pełni się z Tobą zgadzam też uważam, że ciąża to nie choroba i nie zamierzam wykorzystywać tego stanu żeby wszyscy obchodzili się ze mną jak z jajkiem. ALE podróżowanie (mam na myśli dalsze podróże, loty samolotem itp.) w ostatnim trymestrze - nawet kiedy ciąża przebiega wzorowo - to jak na mój gust zbyt duże ryzyko. Moja kuzynka niespodziewanie urodziła pod koniec siódmego miesiąca - nic na to nie wskazywało (kilka dni wcześniej była u lekarza, chwalił że ciąża bardzo prawidłowa, ona też super się czuła), a tu nagle bach, zaczęła się akcja, szpital, poród. Nie chciałabym urodzić za granicą (nie spodziewając się tego)
__________________

310813
Viollet87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 08:49   #3716
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Viollet87 Pokaż wiadomość
Dzień dobry



W pełni się z Tobą zgadzam też uważam, że ciąża to nie choroba i nie zamierzam wykorzystywać tego stanu żeby wszyscy obchodzili się ze mną jak z jajkiem. ALE podróżowanie (mam na myśli dalsze podróże, loty samolotem itp.) w ostatnim trymestrze - nawet kiedy ciąża przebiega wzorowo - to jak na mój gust zbyt duże ryzyko. Moja kuzynka niespodziewanie urodziła pod koniec siódmego miesiąca - nic na to nie wskazywało (kilka dni wcześniej była u lekarza, chwalił że ciąża bardzo prawidłowa, ona też super się czuła), a tu nagle bach, zaczęła się akcja, szpital, poród. Nie chciałabym urodzić za granicą (nie spodziewając się tego)
tak jak Dziewczynki piszą- wszystko zalezy od ciąży, to sprawa bardzo indywidualna. Moja przyjaciółka w 6 m-cu poleciała do Egiptu i było wszystko OK. Trzeba wziąć pod uwag e ryzyko, zdrowie maluszka i swoje i inne czynniki a decyzja o podrózowaniu (dalej lub bliżej) musi być świadoma.
Oczywiście głupotą jest "napinanie się" i podróż za wszelką cenę nie patrząc na okoliczności
Jesli wszystko jest OK i nie ma przeciwwskazań a decyzję przemyśli się dolrzale można spróbować gdzieś wyjechac .
Wszystko zależy od tego jak przebiega ciążą.

Zgadzam się z opinią, że robienie z siebie obłożnie chorej jeśli nic się złego nie dzieje z powodu ciąży to głupota. Niestety znam też przypadki gdzie dziewczyny leżały odłogiem "bo są w ciąży" i nawet kubka z herbatą sobie nie przyniosły a tak naprawdę były zdrowe a ciąża przebiegała prawidłowo. Naturalnie nie ma co przesadzać- nie skakać i myć okna, nie dźwigać itp bo w końcu bez przesady trzeba dbać o siebie i maluszka i nie marażać siebie i dziecka na niepotrzebne ryzyko
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 09:03   #3717
blair_90
Raczkowanie
 
Avatar blair_90
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 84
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Zgadzam sie z dziewczynami w ciąży nie należy przesadzać. Jeśli jest wszystko dobrze to trzeba sie cieszyć i korzystać Ja prawie cała ciąże czułam sie bardzo dobrze i jak byłam w 3 miesiącu byliśmy na wakacjach w Bułgarii gdzie jechaliśmy samochodem. Ale ja dobrze sie czułam, lekarz tez nie widział przeciwwskazań wiec czemu nie
__________________
Always and forever! <3
13.10.2012

11.01.2012 Najszczęśliwszy dzień. Anielka nasz córeczka <3
blair_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 09:33   #3718
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Widzę, że co co ciąży to wszystkie się zgadzamy dobrze wiedzieć, że jest tu tyle rozsądnych dziewczyn - bo ja też nie lubię takich co nie zmyją naczyń bo strasznie zmęczone - bo w ciąży...
u mnie w końcu przestało padać... na razie przynajmniej
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 11:05   #3719
JJJustynAAA
Zakorzenienie
 
Avatar JJJustynAAA
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 3 116
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Zgadzam się z Wami co do obłoznie chorych w ciązy. Fakt są przypadki kiedy dziewczyna cięzko to znosi ale można naprawdę norlanie funkcjonowac. Moja bratowa trochę moim zdaniem przesadzała, ale ja w to nie wnikałam każdy niech przechodzi to jak chce. Ale za to chrześniaka mam przesłodkiego

Byliśmy wczoraj na sali. Pani doradziła nam co do menu. Zabukowaliśmy pokoje dla gości. no i zawieźliśmy pudełka na ciasto.

Zostaje nam:
-skończyć prezentacje dla rodziców, kupić jakiś prezent dla nich myślimy o storczykach
- ostatnia przymiarka i przywozimy sukienkę (jutro).
- zakup muchy dla tż i biżuterii dla mnie
- spotkanie z zespołem i omówienie oczepin
- dogadanie z księdzem czytań no i kwiaciarka chce ubrać kościół już w piatek wieczór i zastanawiam sie czy ksiądz nie będzie miał nic przeciwko
- zakup wódki i zawieszenie na nich zawieszek, zakup wina
- nauka I tańca
i nie pamiętam co jeszcze...
Jutro mam wolne no i od środy już do wesela również. Zastanawiam sie ile sobie wziąć wolnego po weselu
__________________

Mama Franka







JJJustynAAA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 11:36   #3720
katie99kasia
Rozeznanie
 
Avatar katie99kasia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 557
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość
Z
Byliśmy wczoraj na sali. Pani doradziła nam co do menu. Zabukowaliśmy pokoje dla gości. no i zawieźliśmy pudełka na ciasto.

Zostaje nam:
-skończyć prezentacje dla rodziców, kupić jakiś prezent dla nich myślimy o storczykach
- ostatnia przymiarka i przywozimy sukienkę (jutro).
- zakup muchy dla tż i biżuterii dla mnie
- spotkanie z zespołem i omówienie oczepin
- dogadanie z księdzem czytań no i kwiaciarka chce ubrać kościół już w piatek wieczór i zastanawiam sie czy ksiądz nie będzie miał nic przeciwko
- zakup wódki i zawieszenie na nich zawieszek, zakup wina
- nauka I tańca
i nie pamiętam co jeszcze...
Jutro mam wolne no i od środy już do wesela również. Zastanawiam sie ile sobie wziąć wolnego po weselu
To przygotowania na całego Aż Ci trochę zazdroszczę, że ten dzień dopiero przed Tobą
Przywiezienie sukni do domu- to jest piękny moment można sobie już na nią patrzeć cały czas...
Trzymam kciuki za dopięcie wszystkiego na ostatni guzik
Co do urlopu to ślubie to hmmm zależy czy jedziecie gdzieś, my mieliśmy po tygodniu urlopu przed i po, ale tak nie chciało mi się wracać do pracy że szok

Cytat:
Napisane przez Malgos_12 Pokaż wiadomość
Widzę, że co co ciąży to wszystkie się zgadzamy dobrze wiedzieć, że jest tu tyle rozsądnych dziewczyn - bo ja też nie lubię takich co nie zmyją naczyń bo strasznie zmęczone - bo w ciąży...
u mnie w końcu przestało padać... na razie przynajmniej
Haha widzę że temat ciąży przypadł wszystkim nam do gustu

Wyspy są piękne i jestem nimi zauroczona ale ten deszcz... chyba bym tam nie moigła mieszkać (ale napewno kwestia przyzwyczajenia). U mnie cały tydzień piękne słoneczko po ponad 20 st temperatury, tylko dzis coś wieje mocniej


Mam do was dziewczynki pytanie... Kiedyś chyba coś rozmawiałyście o szczotce do włosów Tangle Teezer? Chciałabym teraz kupić sobie ją tylko nie wiem która spośród ofert na all wybrać- ponoć nie wszystkie są oryginalne?
__________________
"Jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem..."


Szczęśliwa żonka

Edytowane przez katie99kasia
Czas edycji: 2012-09-27 o 12:56
katie99kasia jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Ślubny wizerunek


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:01.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.