Rozstanie z facetem, część XXIV - Strona 88 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-09-27, 11:24   #2611
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez maconha89 Pokaż wiadomość
oj o powrocie myślałam ale już wiem, ze nie. nie kocham go i nie jest to ktoś z kim sobie wyobrażam przyszłość. ale lubię go, dobrze się dogadujemy i seksualnie tez do siebie pasujemy.
no właśnie nie potrafię tego zakończyć a czy chce? sama nie wiem. z jednej strony tak bo mam poczucie, ze to takie " never ending story" i męczy mnie to, a z drugiej milo czasem mieć się do kogo poprzytulać na imprezie, zwłaszcza, ze jak jestem sama to brakuje mi bliskości.
Myślałam że u nas - tzn u mnie i u niego będzie tak samo, że jakoś gładko przejdziemy do przyjaźni (bo go lubię, choć w takiej przyjaźni z byłym właściwie nigdy do końca nie wiadomo o co tak naprawdę chodzi i na dłuższą metę średnio by mi to pasowało bo blokowałoby drogę do poznania kogoś bardziej pasującego na chłopaka), ale po dzisiejszej akcji z Sympatią, kiedy podobno miał się o mnie starać, raczej nie będziemy się spotykać koleżeńsko.
Jeszcze w piątek wyznał mi, że wciąż mnie kocha, w sobotę go zaprosiłam do siebie , wczoraj napisał, że jestem najważniejsza, a dziś wrócił na Sympatię. Nie nadążam, wysiadam, sorry.
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 11:26   #2612
bulbulka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 563
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez stella717 Pokaż wiadomość
Widać, że wszyscy coś tacy na ten brzuch wrażliwi

I co z Tym zrobiłaś?
rozstaliśmy się. jeszcze długo za nim biegałam, chciałam leczyć te bolące brzuchy i się opiekować, ale dość już nie to nie, teraz jest mi super
bulbulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 11:41   #2613
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Hej Dziewczyny
Kurcze, 2 dni nie myslenia i nie tesknienia, mialam egzaminy to zestresowana siedzialam w notatkach. Egzaminy zdalam , ciesze sie ogromnie .
Ale znow zaczyna mnie dopadac cien eksa. Szit, jak juz zaczynam myslec, ze wychodze pomalutku na prosta to znowu zakrada sie nicpon do moich mysli .
Kiedy to sie skonczy? Mam serdecznie dosc uczucia bezsilnosci, tak bardzo sie staram. Chodze na fitnesy, salse, nawet postanowilam na pr jazdy sie zapisac w ramach "pokochaj siebie, zainwestuj w siebie i swa niezaleznosc". Myslalam, ze zaczynam dobrym torem isc ... I znowu to uczucie pustki wrocilo. Plakac, plakac caly dzien chce
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 11:55   #2614
stella717
Raczkowanie
 
Avatar stella717
 
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 160
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez bulbulka Pokaż wiadomość
rozstaliśmy się. jeszcze długo za nim biegałam, chciałam leczyć te bolące brzuchy i się opiekować, ale dość już nie to nie, teraz jest mi super
Leczenie, taa... Nie ważne co bym robiła to i tak się nie staram. Ale ja nie potrafię się z nim rozstać. Mam czasami wrażenie, że jest ich dwóch. Jeden, który ma do mnie ciągle jakieś pretensje i zachowuje się tak jakby chciał mnie zmusić, żebym z nim zerwała, a drugi ten idealny, wymarzony, z którym chcę spędzić resztę swojego życia. Przejścia między tymi jego obliczami są nagłe. Raz jest wspaniały, a zaraz jest potworem. No i oczywiście powodem tych zmian jestem ja. A jak pytam co ja znowu zrobiłam (bo naprawdę nie wiem) to albo wcale mi nie odpowiada i zakłada słuchawki na uszy, żebym się odczepiła, albo odpowiada "powinnaś wiedzieć", "mam dość ciągle powtarzania Ci tego samego", "nigdy się nie nauczysz".
stella717 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 12:02   #2615
anoska
Zakorzenienie
 
Avatar anoska
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez stella717 Pokaż wiadomość
Leczenie, taa... Nie ważne co bym robiła to i tak się nie staram. Ale ja nie potrafię się z nim rozstać. Mam czasami wrażenie, że jest ich dwóch. Jeden, który ma do mnie ciągle jakieś pretensje i zachowuje się tak jakby chciał mnie zmusić, żebym z nim zerwała, a drugi ten idealny, wymarzony, z którym chcę spędzić resztę swojego życia. Przejścia między tymi jego obliczami są nagłe. Raz jest wspaniały, a zaraz jest potworem. No i oczywiście powodem tych zmian jestem ja. A jak pytam co ja znowu zrobiłam (bo naprawdę nie wiem) to albo wcale mi nie odpowiada i zakłada słuchawki na uszy, żebym się odczepiła, albo odpowiada "powinnaś wiedzieć", "mam dość ciągle powtarzania Ci tego samego", "nigdy się nie nauczysz".
czekaj czekaj, bo nie wiem czy dobrze zrozumiałam... i nadal z nim jesteś? jest Twoim narzeczonym? planujecie ślub?
__________________
anoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 12:09   #2616
bulbulka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 563
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez stella717 Pokaż wiadomość
Leczenie, taa... Nie ważne co bym robiła to i tak się nie staram. Ale ja nie potrafię się z nim rozstać. Mam czasami wrażenie, że jest ich dwóch. Jeden, który ma do mnie ciągle jakieś pretensje i zachowuje się tak jakby chciał mnie zmusić, żebym z nim zerwała, a drugi ten idealny, wymarzony, z którym chcę spędzić resztę swojego życia. Przejścia między tymi jego obliczami są nagłe. Raz jest wspaniały, a zaraz jest potworem. No i oczywiście powodem tych zmian jestem ja. A jak pytam co ja znowu zrobiłam (bo naprawdę nie wiem) to albo wcale mi nie odpowiada i zakłada słuchawki na uszy, żebym się odczepiła, albo odpowiada "powinnaś wiedzieć", "mam dość ciągle powtarzania Ci tego samego", "nigdy się nie nauczysz".
ja się tak samo zachowywałam, tzn ja byłam taka jak twój, wiem, męczarnia, dramat, bezsensowne kłótnie.
poukładałam sobie we łbie przez te 4 miechy, widzę co było nie tak, gdzie dałam dupy, gdzie przeginałam, wstyd mi teraz no ale nie cofnę czasu.
łeb do góry!
bulbulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 13:25   #2617
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Mogę dołączyć? Istnieje duże prawdopodobieństwo, graniczące z pewnością, że mój związek (narzeczeństwo) się lada moment rozpadnie, a finalnie rozpadł się, ku mojemu zdumieniu, chyba z 2 miesiące temu.
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 15:15   #2618
anoska
Zakorzenienie
 
Avatar anoska
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Mogę dołączyć? Istnieje duże prawdopodobieństwo, graniczące z pewnością, że mój związek (narzeczeństwo) się lada moment rozpadnie, a finalnie rozpadł się, ku mojemu zdumieniu, chyba z 2 miesiące temu.
co się stało?
__________________
anoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 15:24   #2619
201803300917
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 3 074
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Myślałam że u nas - tzn u mnie i u niego będzie tak samo, że jakoś gładko przejdziemy do przyjaźni (bo go lubię, choć w takiej przyjaźni z byłym właściwie nigdy do końca nie wiadomo o co tak naprawdę chodzi i na dłuższą metę średnio by mi to pasowało bo blokowałoby drogę do poznania kogoś bardziej pasującego na chłopaka), ale po dzisiejszej akcji z Sympatią, kiedy podobno miał się o mnie starać, raczej nie będziemy się spotykać koleżeńsko.
Jeszcze w piątek wyznał mi, że wciąż mnie kocha, w sobotę go zaprosiłam do siebie , wczoraj napisał, że jestem najważniejsza, a dziś wrócił na Sympatię. Nie nadążam, wysiadam, sorry.
no to super zachowanie z jego strony faktycznie
ja tez generalnie nie wierze w taka czysta przyjaźń z eksami- bo wiem np, ze jakby zaczął sie spotykać z jakąś dziewczyna to by mnie to mocno zabolało. mi się wydaje, ze to takie tkwienie pomiędzy- nie jesteśmy razem ale jeszcze całkowicie się od siebie nie odcięliśmy.
ale oczywiście w ramach swojej mądrości umówiłam się z nim dziś na " koleżeński spacerek". mam nadzieje, ze utrzymam rece przy sobie
201803300917 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 15:28   #2620
stella717
Raczkowanie
 
Avatar stella717
 
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 160
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez anoska Pokaż wiadomość
czekaj czekaj, bo nie wiem czy dobrze zrozumiałam... i nadal z nim jesteś? jest Twoim narzeczonym? planujecie ślub?
tak, dalej z nim jestem, ale chyba już niedługo... Zostawił dziś telefon w domu i coś mnie podkusiło, żeby sprawdzić smsy. Pisał z dziewczyną, z którą kiedyś się spotykał, umawiali się na piwo... nie wiem czy to spotkanie doszło do skutku, ale w tamtym tygodniu jeden dzień "został dłużej w pracy". Nie wiem co mam myśleć. Zaczął z nią pisać w dniu, w którym się ostro posprzeczaliśmy i pojechał do rodziców na noc i później w tygodniu też pisali. Nawet jeśli to spotkanie nie doszło do skutku to i tak czuję się oszukana. Kurcze no, on się cieszył, że ona nie ma chłopaka, a na pytanie czy jest jeszcze ze mną napisała, że "tak, ale...".
stella717 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 16:06   #2621
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez anoska Pokaż wiadomość
co się stało?
Byliśmy zaręczeni od października 2011. Była to jego inicjatywa, kompletnie nie naciskałam, nie wiedziałam, byłam absolutnie w szoku kiedy to zrobił. Na wiosnę poszliśmy na kurs przedmałżeński. Miałam trochę problemów ze studiami, moja mama zachorowała i ogólnie nie byłam w najlepszym okresie. Mój narzeczony się oddalał, przestał być taki miły, ciepły, ja drążyłam, drążyłam, aż którego dnia dostałam smsa (!!!!!!), że coś "siedzi w jego głowie", że np. nie zachowuję aż tak porządku albo że kiedyś mogę być otyła jeżeli będziemy mieć planowaną liczbę dzieci, potem mi oświadczył, że zaręczyny to dla niego coś, co "wypada było zrobić" i oznaczają, że "ślub odpędzie się kiedyś, w bliżej niesprecyzowanym momencie". W jednej chwili z mojego normalnego, ciepłego i fajnego związku, innego niż część dramatów wizażowych wyszło, że a) mój narzeczony mnie nie akceptuje b) nie jest w stanie normalnie zakomunikować, że coś mu nie pasuje, tylko mnie karze poprzez chłód, niedostępność. Plus jego powody są - dla mnie - tak durne, że aż jest mi wstyd. Dodatkowo on uważa, że gdybym nie miała kompleksów, to bym się tym nie przejęła i nie rozumie, że coś mnie boli i przywołuje nieśmiałość bo on to mówi. Ja nie twierdzę, że byłam idealną osobą, ale nie jestem w stanie ciągnąć związku, w którym po 4,5 roku bycia razem, po naukach przedmałżeńskich, setkach tysięcy rozmów o komunikacji, słuchania mądrych ludzi na ten temat on nie jest w stanie normalnie komunikować się ze mną.

To jest oczywiście częścią głębszego problemu - mój narzeczony, niedługo ex, praktycznie nie ma uczuć, jest nienaturalnie nieemocjonalny. Nie jest okrutny, sadystyczny i złośliwy, ale rzekłabym, że jego emocjonalność jest zdecydowanie poniżej średniej, także dla mężczyzn. Ja nie mogę szarpać się i tłumaczyć 1000 razy dlaczego coś mnie zabolało. Każdy związek jest ciężką pracą i walką, ale nie aż tak.

Dodatkowo pozwala sobie na bardzo paternalistyczne, niestosowne uwagi wobec mnie i ostatnio krytycznie wyraził się (w złośliwy, umniejszający sposób) o moich poglądach czy ideach.

---------- Dopisano o 16:06 ---------- Poprzedni post napisano o 16:03 ----------

Cytat:
Napisane przez stella717 Pokaż wiadomość
tak, dalej z nim jestem, ale chyba już niedługo... Zostawił dziś telefon w domu i coś mnie podkusiło, żeby sprawdzić smsy. Pisał z dziewczyną, z którą kiedyś się spotykał, umawiali się na piwo... nie wiem czy to spotkanie doszło do skutku, ale w tamtym tygodniu jeden dzień "został dłużej w pracy". Nie wiem co mam myśleć. Zaczął z nią pisać w dniu, w którym się ostro posprzeczaliśmy i pojechał do rodziców na noc i później w tygodniu też pisali. Nawet jeśli to spotkanie nie doszło do skutku to i tak czuję się oszukana. Kurcze no, on się cieszył, że ona nie ma chłopaka, a na pytanie czy jest jeszcze ze mną napisała, że "tak, ale...".
O matko! Strasznie Ci współczuję, moim zdaniem to naprawdę bardzo zły sygnał ostrzegawczy i zdecydowanie na Twoim miejscu poważnie zastanowiłabym się nad przyszłością tego związku. Wiem, łatwo mówić (ahaha, jak dobrze to wiem), ale z drugiej strony dochodzę do wniosku, że na pewne kompromisy iść nie warto... Sam fakt, że czujesz się na tyle niepewnie, że sprawdzasz telefon (i faktycznie masz powody do niepewności) jest okropny.
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 16:13   #2622
Khloestic
Raczkowanie
 
Avatar Khloestic
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Hej.
Mogę do Was dołączyć?
Khloestic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 16:35   #2623
bulbulka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 563
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Khloestic Pokaż wiadomość
Hej.
Mogę do Was dołączyć?
co tam?
bulbulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 18:27   #2624
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Mogę dołączyć? Istnieje duże prawdopodobieństwo, graniczące z pewnością, że mój związek (narzeczeństwo) się lada moment rozpadnie, a finalnie rozpadł się, ku mojemu zdumieniu, chyba z 2 miesiące temu.
Jasne, dołaczaj

---------- Dopisano o 18:25 ---------- Poprzedni post napisano o 18:21 ----------

Cytat:
Napisane przez maconha89 Pokaż wiadomość
no to super zachowanie z jego strony faktycznie
ja tez generalnie nie wierze w taka czysta przyjaźń z eksami- bo wiem np, ze jakby zaczął sie spotykać z jakąś dziewczyna to by mnie to mocno zabolało. mi się wydaje, ze to takie tkwienie pomiędzy- nie jesteśmy razem ale jeszcze całkowicie się od siebie nie odcięliśmy.
ale oczywiście w ramach swojej mądrości umówiłam się z nim dziś na " koleżeński spacerek". mam nadzieje, ze utrzymam rece przy sobie
Uwierz boli jak cholera Ale postanowiłam zawalczyć, bo sam mi się przyznał, że jest to tak skomplikowane i trudne, że nie co ma zrobuć. Najgorsze jest to, że ja też nie wiem, co mam zrobić, jak zawalczyć o NAS Macie jakieś pomysły?

A ja mam coś na sumieniu Ale cóż skoro EKS nie jest święty, czemu ja mam być?!

---------- Dopisano o 18:26 ---------- Poprzedni post napisano o 18:25 ----------

Cytat:
Napisane przez stella717 Pokaż wiadomość
tak, dalej z nim jestem, ale chyba już niedługo... Zostawił dziś telefon w domu i coś mnie podkusiło, żeby sprawdzić smsy. Pisał z dziewczyną, z którą kiedyś się spotykał, umawiali się na piwo... nie wiem czy to spotkanie doszło do skutku, ale w tamtym tygodniu jeden dzień "został dłużej w pracy". Nie wiem co mam myśleć. Zaczął z nią pisać w dniu, w którym się ostro posprzeczaliśmy i pojechał do rodziców na noc i później w tygodniu też pisali. Nawet jeśli to spotkanie nie doszło do skutku to i tak czuję się oszukana. Kurcze no, on się cieszył, że ona nie ma chłopaka, a na pytanie czy jest jeszcze ze mną napisała, że "tak, ale...".
trudna sprawa

---------- Dopisano o 18:27 ---------- Poprzedni post napisano o 18:26 ----------

Cytat:
Napisane przez Khloestic Pokaż wiadomość
Hej.
Mogę do Was dołączyć?
Jasne - zapraszamy
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 19:07   #2625
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez maconha89 Pokaż wiadomość
no to super zachowanie z jego strony faktycznie
ja tez generalnie nie wierze w taka czysta przyjaźń z eksami- bo wiem np, ze jakby zaczął sie spotykać z jakąś dziewczyna to by mnie to mocno zabolało. mi się wydaje, ze to takie tkwienie pomiędzy- nie jesteśmy razem ale jeszcze całkowicie się od siebie nie odcięliśmy.
ale oczywiście w ramach swojej mądrości umówiłam się z nim dziś na " koleżeński spacerek". mam nadzieje, ze utrzymam rece przy sobie
Dobrze że to wyszło teraz (myślał, że nie zauważę, że mnie obserwował? - żeby mnie zresztą znaleźć musiał mnie POSZUKAĆ bo się nie promuję), a nie jakbym się już zgodziła na 100 % ratować cokolwiek.
Straciłam już dobry humor z rana z tym związany, po południu po głębszych przemyśleniach znowu poczułam się zamiast osoby o którą warto się postarać jak śmieć. Dzięki niemu - bo na ogół mam dość wysokie mniemanie o sobie.
Kogokolwiek następnego będę trzymać na pewno na większy dystans i obiecuję sobie używać mózgu przy okazji podejmowania jakichś decyzji związkowych. Od 3 tygodni (odkąd to koniec i teraz zwłaszcza) czuję się przede wszystkim bardzo zawiedziona, i nie chce mnie to uczucie opuścić. Na nic już nie liczę, nie marzę już o wielkiej miłości, żyję już normalnie jak singiel, ale czuję że w obecnej chwili mogłabym być bezwzględna dla każdego, kto próbowałby się do mnie zbliżyć i popełnił przy tym jakikolwiek błąd.


Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Byliśmy zaręczeni od października 2011. Była to jego inicjatywa, kompletnie nie naciskałam, nie wiedziałam, byłam absolutnie w szoku kiedy to zrobił. Na wiosnę poszliśmy na kurs przedmałżeński. Miałam trochę problemów ze studiami, moja mama zachorowała i ogólnie nie byłam w najlepszym okresie. Mój narzeczony się oddalał, przestał być taki miły, ciepły, ja drążyłam, drążyłam, aż którego dnia dostałam smsa (!!!!!!), że coś "siedzi w jego głowie", że np. nie zachowuję aż tak porządku albo że kiedyś mogę być otyła jeżeli będziemy mieć planowaną liczbę dzieci, potem mi oświadczył, że zaręczyny to dla niego coś, co "wypada było zrobić" i oznaczają, że "ślub odpędzie się kiedyś, w bliżej niesprecyzowanym momencie". W jednej chwili z mojego normalnego, ciepłego i fajnego związku, innego niż część dramatów wizażowych wyszło, że a) mój narzeczony mnie nie akceptuje b) nie jest w stanie normalnie zakomunikować, że coś mu nie pasuje, tylko mnie karze poprzez chłód, niedostępność. Plus jego powody są - dla mnie - tak durne, że aż jest mi wstyd. Dodatkowo on uważa, że gdybym nie miała kompleksów, to bym się tym nie przejęła i nie rozumie, że coś mnie boli i przywołuje nieśmiałość bo on to mówi. Ja nie twierdzę, że byłam idealną osobą, ale nie jestem w stanie ciągnąć związku, w którym po 4,5 roku bycia razem, po naukach przedmałżeńskich, setkach tysięcy rozmów o komunikacji, słuchania mądrych ludzi na ten temat on nie jest w stanie normalnie komunikować się ze mną.

To jest oczywiście częścią głębszego problemu - mój narzeczony, niedługo ex, praktycznie nie ma uczuć, jest nienaturalnie nieemocjonalny. Nie jest okrutny, sadystyczny i złośliwy, ale rzekłabym, że jego emocjonalność jest zdecydowanie poniżej średniej, także dla mężczyzn. Ja nie mogę szarpać się i tłumaczyć 1000 razy dlaczego coś mnie zabolało. Każdy związek jest ciężką pracą i walką, ale nie aż tak.

Dodatkowo pozwala sobie na bardzo paternalistyczne, niestosowne uwagi wobec mnie i ostatnio krytycznie wyraził się (w złośliwy, umniejszający sposób) o moich poglądach czy ideach.[COLOR="Silver"]
Czytam i mam wrażenie, że z jego strony większość w tym związku odbywała się z obowiązku, "bo tak trzeba" - bo nie chciał znaleźć sobie innej, która nie przytyje po x ciążach, bo jakoś się z Tobą przemęczy do tego ślubu i potem? Co za durny, niedojrzały koleś w ogóle - za ten tekst o ciążach zarobiłby ode mnie w papę.
Gdyby Cię akceptował, nie słyszałabyś takich tekstów. Bo po co Ci to mówi, chce Cię tym zmobilizować, podbudować, czy zdołować?
Nie chcę go osądzać, bo go nie znam, ale nie jest przypadkiem tak, że od jakiegoś czasu świadomie robił wszystko, żebyś zerwała te zaręczyny - złośliwe teksty zamiast rozmowy, zero empatii, chłód?
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 20:42   #2626
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Podejrzewam, że w jego mniemaniu to mobilizacja. I dojrzałe, normalne wyrażanie swoich potrzeb. Próbowałam o tym sensownie rozmawiać, sensownej odpowiedzi nie uzyskałam. Natomiast jest to dla mnie szokiem, zawsze miałam poczucie, że mu się bardzo fizycznie podobam.

Zero empatii i chłód to on ma zawsze, taki ma charakter, chociaż wcześniej faktycznie świadomie wybierał inne podejście. On nie jest idiotą, znamy się ponad 4,5 roku, wie, jaki mam charakter i ja naprawdę klarownie komunikuję, co mi sie podoba, co nie. Ostatnio faktycznie z jego ust padło mnóstwo niedopuszczalnych tekstów, o których wiedział, że doprowadzą mnie do szewskiej pasji. Nie wiem, co o tym myśleć, dlatego ja się z relacji wycofuję. To ma być dojrzały, dorosły człowiek, a ja nie mogę mieć bólu brzuchu i nerwów, bo wstydzę się, co mój partner sobie pomyśli. Nie mogę się bać tego, co będzie, jak mi się ciało zmieni jak będziemy mieć dzieci, nie mogę się bać o takie bzdety w ogóle. Ja chcę czegoś innego.

Ale to boli i muszę przyznać, że moje poczucie własnej wartości leży w okolicach kostek w chwili obecnej. :/
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 23:06   #2627
Khloestic
Raczkowanie
 
Avatar Khloestic
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez bulbulka Pokaż wiadomość
co tam?
Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Jasne - zapraszamy
Rozstałam się z chłopakiem tydzień temu. Byliśmy razem prawie dwa lata, mieliśmy wiele wspólnych marzeń, planów, celów. Od jakiegoś czasu było między nami coraz więcej nieporozumień, aż w końcu on zadecydował o rozstaniu. Ja bym się na to nie zdobyła. Tęsknię za nim strasznie Wykonywanie prostych codziennych obowiązków to dla mnie ogromny wysiłek. Dosłownie zmuszam się do każdego wyjścia z domu. To, co wcześniej lubiłam przestało sprawiać mi przyjemność. Lepsze chwile przeplatają się z gorszymi. Raz myślę, że już jest lepiej, a za moment zbiera mi się na płacz. Mam wrażenie, że nigdy się z tego nie podniosę, że to za dużo. Oddałabym wiele, żeby ktoś zdjął ze mnie ten ciężar, ale wiem, że muszę przez to przejść sama i na nowo zorganizować sobie życie. Co będzie dalej? Nie wiem. Nie wybiegam myślami daleko. Staram się po prostu jakoś przeżyć kolejny dzień, a w moim stanie to wcale nie takie proste.
Khloestic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-28, 08:13   #2628
wariatka345
Raczkowanie
 
Avatar wariatka345
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Dołączam do tego grona. Niestety. Zerwał ze mną w poniedziałek. Od tygodnia zaczęło się psuć i w większości z mojej winy. Nie piszę tego, żeby go bronić, ale taka jest prawda. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale zaczęło się od mojego drobnego kłamstwa a później coraz gorzej między nami było. Za radą koleżanki pojechałam do niego we wt, porozmawiać na spokojnie, bez płaczu i kłótni. Rozmowa odbyła się w miłej atmosferze, ale eks przyznał się, że nie wie co do mnie czuje bo teraz jest tylko rozczarowany. Przeprosiłam go, powiedziałam mu, że chcę to naprawić, że nie będę już więcej kłamać, zależy mi na nim, ale też nie napieram. Odpowiedział, że musi się zastanowić i nie wie ile czasu mu to zajmie. Pojechałam do domu. Dzisiaj Mija czwarty dzień od rozmowy i dalej nic się nie odzywa. Nie wiem czy chce mi dać nauczkę, czy tak długo się zastanawia, albo po prostu jest mu dobrze beze mnie Nie wiem czy do niego napisać, chociaż po koleżeńsku i czy wg coś jeszcze robić, żeby wrócił do mnie. Bo jeśli mnie tak kochał jak mówił, to nie wierzę, że w 6 dni się odkochał Szukam tutaj porady i proszę Was o nią dziewczyny. Bo moje koleżanki mają kosmiczne rady
__________________
Zamierzam:
Zdrowo się odżywiać
Ograniczyć słodycze


wariatka345 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-28, 08:32   #2629
stella717
Raczkowanie
 
Avatar stella717
 
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 160
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
Dołączam do tego grona. Niestety. Zerwał ze mną w poniedziałek. Od tygodnia zaczęło się psuć i w większości z mojej winy. Nie piszę tego, żeby go bronić, ale taka jest prawda. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale zaczęło się od mojego drobnego kłamstwa a później coraz gorzej między nami było. Za radą koleżanki pojechałam do niego we wt, porozmawiać na spokojnie, bez płaczu i kłótni. Rozmowa odbyła się w miłej atmosferze, ale eks przyznał się, że nie wie co do mnie czuje bo teraz jest tylko rozczarowany. Przeprosiłam go, powiedziałam mu, że chcę to naprawić, że nie będę już więcej kłamać, zależy mi na nim, ale też nie napieram. Odpowiedział, że musi się zastanowić i nie wie ile czasu mu to zajmie. Pojechałam do domu. Dzisiaj Mija czwarty dzień od rozmowy i dalej nic się nie odzywa. Nie wiem czy chce mi dać nauczkę, czy tak długo się zastanawia, albo po prostu jest mu dobrze beze mnie Nie wiem czy do niego napisać, chociaż po koleżeńsku i czy wg coś jeszcze robić, żeby wrócił do mnie. Bo jeśli mnie tak kochał jak mówił, to nie wierzę, że w 6 dni się odkochał Szukam tutaj porady i proszę Was o nią dziewczyny. Bo moje koleżanki mają kosmiczne rady
Jeżeli to naprawdę było "drobne kłamstwo", a chłopak Cię kocha to pewnie Ci wybaczy. Ale jeżeli nie jest pewny swoich uczuć to może to wykorzystać to jako pretekst do zerwania.

Szczerze mówiąc nie wiem co Ci poradzić. Nigdy nie potrafiłam zrozumieć co faceci mają w głowach. Napiszesz - źle, bo miałaś dać mu się zastanowić, a teraz go nękasz, nie napiszesz - już Ci nie zależy.

Ale jeżeli go kochasz powinnaś walczyć o niego. Pokazać mu, że znów może Ci zaufać i że Tobie wciąż na nim zależy.
stella717 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-28, 09:13   #2630
wariatka345
Raczkowanie
 
Avatar wariatka345
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Tylko jak mam o niego walczyć? Jedna z koleżanek powiedziała, żebym pojechała do niego z różą, powiedziała przepraszam i odjechała. Jestem w takim bojowym nastroju, że mogłabym to zrobić xD
Zaczęło się od jednego kłamstwa, a później była kolejna kłótnia i jeszcze jedna. Kiedyś byłam pewna jego uczuć, ale teraz nie wiem niczego : (
__________________
Zamierzam:
Zdrowo się odżywiać
Ograniczyć słodycze


wariatka345 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-28, 09:18   #2631
Princesska22
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 1 274
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
Tylko jak mam o niego walczyć? Jedna z koleżanek powiedziała, żebym pojechała do niego z różą, powiedziała przepraszam i odjechała. Jestem w takim bojowym nastroju, że mogłabym to zrobić xD
Zaczęło się od jednego kłamstwa, a później była kolejna kłótnia i jeszcze jedna. Kiedyś byłam pewna jego uczuć, ale teraz nie wiem niczego : (
Róża dla faceta? eeee
W ogole kontaktu nie macie przez te dni ?
Princesska22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-28, 09:29   #2632
wariatka345
Raczkowanie
 
Avatar wariatka345
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Nie mamy żadnego kontaktu...
Też myślę, że pomysł z różą jest nie wypałem
__________________
Zamierzam:
Zdrowo się odżywiać
Ograniczyć słodycze


wariatka345 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-28, 09:37   #2633
Khloestic
Raczkowanie
 
Avatar Khloestic
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
Tylko jak mam o niego walczyć? Jedna z koleżanek powiedziała, żebym pojechała do niego z różą, powiedziała przepraszam i odjechała. Jestem w takim bojowym nastroju, że mogłabym to zrobić xD
Zaczęło się od jednego kłamstwa, a później była kolejna kłótnia i jeszcze jedna. Kiedyś byłam pewna jego uczuć, ale teraz nie wiem niczego : (
Róża to niekoniecznie dobry pomysł, ale jeśli naprawdę się kochacie, to nie odpuszczaj tak łatwo. Napisz do niego co jakiś czas, zadzwoń, przypomnij o sobie Byle nie za często, bo on może to odebrać jako narzucanie się. Jeśli było to faktycznie tylko drobne kłamstwo i kilka nieporozumień, to powinien Ci wybaczyć. Chyba że dojdzie do wniosku, że już nic do Ciebie nie czuje.
Khloestic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-28, 10:35   #2634
anoska
Zakorzenienie
 
Avatar anoska
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

wariatka345 - aaaaaa tam, jak się kochacie i jesteście sobie pisani to wróci prędzej czy później i płaszczyć się przed nim nie musisz i nie powinnaś nawet.
miej dumę, daj mu czas niech myśli, nie wydzwaniaj do niego, nie proś o spotkanie i milion rozmów, bo po co?
A uwierz mi jak będzie chciał się odezwać to się odezwie.
__________________
anoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-28, 10:37   #2635
wariatka345
Raczkowanie
 
Avatar wariatka345
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Dziękuje za rady. Napisze dzisiaj do niego przyjacielskiego smsa typu "Co tam u Ciebie, jakie plany na wieczór" J
Jeśli nie będzie chciał wrócić trudno. Wole najgorsza prawdę niż żyć w niepewności. Bo ciągle o tym myślę i coraz większy smutek mnie dopada..
__________________
Zamierzam:
Zdrowo się odżywiać
Ograniczyć słodycze


wariatka345 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-28, 10:42   #2636
anoska
Zakorzenienie
 
Avatar anoska
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
Dziękuje za rady. Napisze dzisiaj do niego przyjacielskiego smsa typu "Co tam u Ciebie, jakie plany na wieczór" J
Jeśli nie będzie chciał wrócić trudno. Wole najgorsza prawdę niż żyć w niepewności. Bo ciągle o tym myślę i coraz większy smutek mnie dopada..
przyjacielskiego a on jest wszechwiedzący i na pewno będzie wiedział, że to przyjacielski sms
proszę Cię, odpuść, nie zmusisz go do kochania i swoimi podchodami nie stawiasz siebie w dobrym świetle
będzie chciał rozmawiać, spotkać się, znajdzie do Ciebie drogę, spokojnie
__________________
anoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-28, 11:21   #2637
wariatka345
Raczkowanie
 
Avatar wariatka345
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cierpliwość to nie jest moja mocna strona Ale poczekam jak się ta sprawa sama potoczy. Jak to moja babcia powiedziała jak jesteśmy sobie przeznaczeni to wróci a jak nie to nie jest mi pisany
__________________
Zamierzam:
Zdrowo się odżywiać
Ograniczyć słodycze


wariatka345 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-28, 11:26   #2638
Khloestic
Raczkowanie
 
Avatar Khloestic
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Dziewczyny, do mnie dzisiaj dzwonił mój eks po raz pierwszy od naszego pożegnania w sobotę. Nie odebrałam, nie chcę z nim rozmawiać nigdy więcej Tylko dlaczego to tak boli? Przecież to głupi telefon, nic więcej...
Khloestic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-28, 11:29   #2639
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Ja tutaj chciałabym zakomunikować, że jednak przyjaźń z eksem tuż po rozstaniu jest niemożliwa. Za dużo emocji itd. Może kiedyś, jak to wszystko opadnie, ale na razie nie. Mój błąd, że wierzyłam, iż będzie inaczej.

Nie próbujcie tego.
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-28, 11:45   #2640
wariatka345
Raczkowanie
 
Avatar wariatka345
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Khloestic ja to bym klaskała uszami ze szczęścia gdyby mój zadzwonił. Ale nasze historie są też inne...
__________________
Zamierzam:
Zdrowo się odżywiać
Ograniczyć słodycze


wariatka345 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:04.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.