|
|
#2611 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Jeszcze w piątek wyznał mi, że wciąż mnie kocha, w sobotę go zaprosiłam do siebie
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK! Biżu i ciuchy M, L, XL "Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..." |
|
|
|
|
#2612 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 563
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
|
|
|
|
#2613 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Hej Dziewczyny
![]() Kurcze, 2 dni nie myslenia i nie tesknienia, mialam egzaminy to zestresowana siedzialam w notatkach. Egzaminy zdalam , ciesze sie ogromnie . Ale znow zaczyna mnie dopadac cien eksa. Szit, jak juz zaczynam myslec, ze wychodze pomalutku na prosta to znowu zakrada sie nicpon do moich mysli .Kiedy to sie skonczy? Mam serdecznie dosc uczucia bezsilnosci, tak bardzo sie staram. Chodze na fitnesy, salse, nawet postanowilam na pr jazdy sie zapisac w ramach "pokochaj siebie, zainwestuj w siebie i swa niezaleznosc". Myslalam, ze zaczynam dobrym torem isc ... I znowu to uczucie pustki wrocilo. Plakac, plakac caly dzien chce
|
|
|
|
#2614 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 160
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Leczenie, taa... Nie ważne co bym robiła to i tak się nie staram. Ale ja nie potrafię się z nim rozstać. Mam czasami wrażenie, że jest ich dwóch. Jeden, który ma do mnie ciągle jakieś pretensje i zachowuje się tak jakby chciał mnie zmusić, żebym z nim zerwała, a drugi ten idealny, wymarzony, z którym chcę spędzić resztę swojego życia. Przejścia między tymi jego obliczami są nagłe. Raz jest wspaniały, a zaraz jest potworem. No i oczywiście powodem tych zmian jestem ja. A jak pytam co ja znowu zrobiłam (bo naprawdę nie wiem) to albo wcale mi nie odpowiada i zakłada słuchawki na uszy, żebym się odczepiła, albo odpowiada "powinnaś wiedzieć", "mam dość ciągle powtarzania Ci tego samego", "nigdy się nie nauczysz".
|
|
|
|
#2615 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#2616 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 563
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
poukładałam sobie we łbie przez te 4 miechy, widzę co było nie tak, gdzie dałam dupy, gdzie przeginałam, wstyd mi teraz no ale nie cofnę czasu. łeb do góry! |
|
|
|
|
#2617 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Mogę dołączyć? Istnieje duże prawdopodobieństwo, graniczące z pewnością, że mój związek (narzeczeństwo) się lada moment rozpadnie, a finalnie rozpadł się, ku mojemu zdumieniu, chyba z 2 miesiące temu.
|
|
|
|
#2618 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
co się stało?
__________________
|
|
|
|
#2619 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 3 074
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
![]() ja tez generalnie nie wierze w taka czysta przyjaźń z eksami- bo wiem np, ze jakby zaczął sie spotykać z jakąś dziewczyna to by mnie to mocno zabolało. mi się wydaje, ze to takie tkwienie pomiędzy- nie jesteśmy razem ale jeszcze całkowicie się od siebie nie odcięliśmy. ale oczywiście w ramach swojej mądrości umówiłam się z nim dziś na " koleżeński spacerek". mam nadzieje, ze utrzymam rece przy sobie
|
|
|
|
|
#2620 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 160
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
tak, dalej z nim jestem, ale chyba już niedługo... Zostawił dziś telefon w domu i coś mnie podkusiło, żeby sprawdzić smsy. Pisał z dziewczyną, z którą kiedyś się spotykał, umawiali się na piwo... nie wiem czy to spotkanie doszło do skutku, ale w tamtym tygodniu jeden dzień "został dłużej w pracy". Nie wiem co mam myśleć. Zaczął z nią pisać w dniu, w którym się ostro posprzeczaliśmy i pojechał do rodziców na noc i później w tygodniu też pisali. Nawet jeśli to spotkanie nie doszło do skutku to i tak czuję się oszukana. Kurcze no, on się cieszył, że ona nie ma chłopaka, a na pytanie czy jest jeszcze ze mną napisała, że "tak, ale...".
|
|
|
|
#2621 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Byliśmy zaręczeni od października 2011. Była to jego inicjatywa, kompletnie nie naciskałam, nie wiedziałam, byłam absolutnie w szoku kiedy to zrobił. Na wiosnę poszliśmy na kurs przedmałżeński. Miałam trochę problemów ze studiami, moja mama zachorowała i ogólnie nie byłam w najlepszym okresie. Mój narzeczony się oddalał, przestał być taki miły, ciepły, ja drążyłam, drążyłam, aż którego dnia dostałam smsa (!!!!!!), że coś "siedzi w jego głowie", że np. nie zachowuję aż tak porządku albo że kiedyś mogę być otyła jeżeli będziemy mieć planowaną liczbę dzieci, potem mi oświadczył, że zaręczyny to dla niego coś, co "wypada było zrobić" i oznaczają, że "ślub odpędzie się kiedyś, w bliżej niesprecyzowanym momencie". W jednej chwili z mojego normalnego, ciepłego i fajnego związku, innego niż część dramatów wizażowych wyszło, że a) mój narzeczony mnie nie akceptuje b) nie jest w stanie normalnie zakomunikować, że coś mu nie pasuje, tylko mnie karze poprzez chłód, niedostępność. Plus jego powody są - dla mnie - tak durne, że aż jest mi wstyd. Dodatkowo on uważa, że gdybym nie miała kompleksów, to bym się tym nie przejęła i nie rozumie, że coś mnie boli i przywołuje nieśmiałość bo on to mówi. Ja nie twierdzę, że byłam idealną osobą, ale nie jestem w stanie ciągnąć związku, w którym po 4,5 roku bycia razem, po naukach przedmałżeńskich, setkach tysięcy rozmów o komunikacji, słuchania mądrych ludzi na ten temat on nie jest w stanie normalnie komunikować się ze mną.
To jest oczywiście częścią głębszego problemu - mój narzeczony, niedługo ex, praktycznie nie ma uczuć, jest nienaturalnie nieemocjonalny. Nie jest okrutny, sadystyczny i złośliwy, ale rzekłabym, że jego emocjonalność jest zdecydowanie poniżej średniej, także dla mężczyzn. Ja nie mogę szarpać się i tłumaczyć 1000 razy dlaczego coś mnie zabolało. Każdy związek jest ciężką pracą i walką, ale nie aż tak. Dodatkowo pozwala sobie na bardzo paternalistyczne, niestosowne uwagi wobec mnie i ostatnio krytycznie wyraził się (w złośliwy, umniejszający sposób) o moich poglądach czy ideach. ---------- Dopisano o 16:06 ---------- Poprzedni post napisano o 16:03 ---------- Cytat:
|
|
|
|
|
#2622 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Hej.
Mogę do Was dołączyć?
|
|
|
|
#2623 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 563
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
|
|
|
|
#2624 | |||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 18:25 ---------- Poprzedni post napisano o 18:21 ---------- Cytat:
Ale postanowiłam zawalczyć, bo sam mi się przyznał, że jest to tak skomplikowane i trudne, że nie co ma zrobuć. Najgorsze jest to, że ja też nie wiem, co mam zrobić, jak zawalczyć o NAS A ja mam coś na sumieniu Ale cóż skoro EKS nie jest święty, czemu ja mam być?!---------- Dopisano o 18:26 ---------- Poprzedni post napisano o 18:25 ---------- Cytat:
trudna sprawa---------- Dopisano o 18:27 ---------- Poprzedni post napisano o 18:26 ---------- Jasne - zapraszamy
|
|||
|
|
|
#2625 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
- żeby mnie zresztą znaleźć musiał mnie POSZUKAĆ bo się nie promuję), a nie jakbym się już zgodziła na 100 % ratować cokolwiek. Straciłam już dobry humor z rana z tym związany, po południu po głębszych przemyśleniach znowu poczułam się zamiast osoby o którą warto się postarać jak śmieć. Dzięki niemu - bo na ogół mam dość wysokie mniemanie o sobie. Kogokolwiek następnego będę trzymać na pewno na większy dystans i obiecuję sobie używać mózgu przy okazji podejmowania jakichś decyzji związkowych. Od 3 tygodni (odkąd to koniec i teraz zwłaszcza) czuję się przede wszystkim bardzo zawiedziona, i nie chce mnie to uczucie opuścić. Na nic już nie liczę, nie marzę już o wielkiej miłości, żyję już normalnie jak singiel, ale czuję że w obecnej chwili mogłabym być bezwzględna dla każdego, kto próbowałby się do mnie zbliżyć i popełnił przy tym jakikolwiek błąd. Cytat:
Gdyby Cię akceptował, nie słyszałabyś takich tekstów. Bo po co Ci to mówi, chce Cię tym zmobilizować, podbudować, czy zdołować? Nie chcę go osądzać, bo go nie znam, ale nie jest przypadkiem tak, że od jakiegoś czasu świadomie robił wszystko, żebyś zerwała te zaręczyny - złośliwe teksty zamiast rozmowy, zero empatii, chłód?
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK! Biżu i ciuchy M, L, XL "Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..." |
||
|
|
|
#2626 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Podejrzewam, że w jego mniemaniu to mobilizacja. I dojrzałe, normalne wyrażanie swoich potrzeb. Próbowałam o tym sensownie rozmawiać, sensownej odpowiedzi nie uzyskałam. Natomiast jest to dla mnie szokiem, zawsze miałam poczucie, że mu się bardzo fizycznie podobam.
Zero empatii i chłód to on ma zawsze, taki ma charakter, chociaż wcześniej faktycznie świadomie wybierał inne podejście. On nie jest idiotą, znamy się ponad 4,5 roku, wie, jaki mam charakter i ja naprawdę klarownie komunikuję, co mi sie podoba, co nie. Ostatnio faktycznie z jego ust padło mnóstwo niedopuszczalnych tekstów, o których wiedział, że doprowadzą mnie do szewskiej pasji. Nie wiem, co o tym myśleć, dlatego ja się z relacji wycofuję. To ma być dojrzały, dorosły człowiek, a ja nie mogę mieć bólu brzuchu i nerwów, bo wstydzę się, co mój partner sobie pomyśli. Nie mogę się bać tego, co będzie, jak mi się ciało zmieni jak będziemy mieć dzieci, nie mogę się bać o takie bzdety w ogóle. Ja chcę czegoś innego. Ale to boli i muszę przyznać, że moje poczucie własnej wartości leży w okolicach kostek w chwili obecnej. :/ |
|
|
|
#2627 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Rozstałam się z chłopakiem tydzień temu. Byliśmy razem prawie dwa lata, mieliśmy wiele wspólnych marzeń, planów, celów. Od jakiegoś czasu było między nami coraz więcej nieporozumień, aż w końcu on zadecydował o rozstaniu. Ja bym się na to nie zdobyła. Tęsknię za nim strasznie
Wykonywanie prostych codziennych obowiązków to dla mnie ogromny wysiłek. Dosłownie zmuszam się do każdego wyjścia z domu. To, co wcześniej lubiłam przestało sprawiać mi przyjemność. Lepsze chwile przeplatają się z gorszymi. Raz myślę, że już jest lepiej, a za moment zbiera mi się na płacz. Mam wrażenie, że nigdy się z tego nie podniosę, że to za dużo. Oddałabym wiele, żeby ktoś zdjął ze mnie ten ciężar, ale wiem, że muszę przez to przejść sama i na nowo zorganizować sobie życie. Co będzie dalej? Nie wiem. Nie wybiegam myślami daleko. Staram się po prostu jakoś przeżyć kolejny dzień, a w moim stanie to wcale nie takie proste.
|
|
|
|
#2628 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Dołączam do tego grona. Niestety. Zerwał ze mną w poniedziałek. Od tygodnia zaczęło się psuć i w większości z mojej winy. Nie piszę tego, żeby go bronić, ale taka jest prawda. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale zaczęło się od mojego drobnego kłamstwa a później coraz gorzej między nami było. Za radą koleżanki pojechałam do niego we wt, porozmawiać na spokojnie, bez płaczu i kłótni. Rozmowa odbyła się w miłej atmosferze, ale eks przyznał się, że nie wie co do mnie czuje bo teraz jest tylko rozczarowany. Przeprosiłam go, powiedziałam mu, że chcę to naprawić, że nie będę już więcej kłamać, zależy mi na nim, ale też nie napieram. Odpowiedział, że musi się zastanowić i nie wie ile czasu mu to zajmie. Pojechałam do domu. Dzisiaj Mija czwarty dzień od rozmowy i dalej nic się nie odzywa. Nie wiem czy chce mi dać nauczkę, czy tak długo się zastanawia, albo po prostu jest mu dobrze beze mnie
Nie wiem czy do niego napisać, chociaż po koleżeńsku i czy wg coś jeszcze robić, żeby wrócił do mnie. Bo jeśli mnie tak kochał jak mówił, to nie wierzę, że w 6 dni się odkochał Szukam tutaj porady i proszę Was o nią dziewczyny. Bo moje koleżanki mają kosmiczne rady
__________________
Zamierzam: Zdrowo się odżywiać Ograniczyć słodycze |
|
|
|
#2629 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 160
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Szczerze mówiąc nie wiem co Ci poradzić. Nigdy nie potrafiłam zrozumieć co faceci mają w głowach. Napiszesz - źle, bo miałaś dać mu się zastanowić, a teraz go nękasz, nie napiszesz - już Ci nie zależy. Ale jeżeli go kochasz powinnaś walczyć o niego. Pokazać mu, że znów może Ci zaufać i że Tobie wciąż na nim zależy. |
|
|
|
|
#2630 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Tylko jak mam o niego walczyć? Jedna z koleżanek powiedziała, żebym pojechała do niego z różą, powiedziała przepraszam i odjechała. Jestem w takim bojowym nastroju, że mogłabym to zrobić xD
Zaczęło się od jednego kłamstwa, a później była kolejna kłótnia i jeszcze jedna. Kiedyś byłam pewna jego uczuć, ale teraz nie wiem niczego : (
__________________
Zamierzam: Zdrowo się odżywiać Ograniczyć słodycze |
|
|
|
#2631 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 1 274
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
![]() W ogole kontaktu nie macie przez te dni ? |
|
|
|
|
#2632 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Nie mamy żadnego kontaktu...
Też myślę, że pomysł z różą jest nie wypałem
__________________
Zamierzam: Zdrowo się odżywiać Ograniczyć słodycze |
|
|
|
#2633 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
|
|
|
|
|
#2634 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
wariatka345 - aaaaaa tam, jak się kochacie i jesteście sobie pisani to wróci prędzej czy później i płaszczyć się przed nim nie musisz i nie powinnaś nawet.
miej dumę, daj mu czas niech myśli, nie wydzwaniaj do niego, nie proś o spotkanie i milion rozmów, bo po co? A uwierz mi jak będzie chciał się odezwać to się odezwie.
__________________
|
|
|
|
#2635 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Dziękuje za rady. Napisze dzisiaj do niego przyjacielskiego smsa typu "Co tam u Ciebie, jakie plany na wieczór" J
Jeśli nie będzie chciał wrócić trudno. Wole najgorsza prawdę niż żyć w niepewności. Bo ciągle o tym myślę i coraz większy smutek mnie dopada..
__________________
Zamierzam: Zdrowo się odżywiać Ograniczyć słodycze |
|
|
|
#2636 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
proszę Cię, odpuść, nie zmusisz go do kochania i swoimi podchodami nie stawiasz siebie w dobrym świetle będzie chciał rozmawiać, spotkać się, znajdzie do Ciebie drogę, spokojnie
__________________
|
|
|
|
|
#2637 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cierpliwość to nie jest moja mocna strona
Ale poczekam jak się ta sprawa sama potoczy. Jak to moja babcia powiedziała jak jesteśmy sobie przeznaczeni to wróci a jak nie to nie jest mi pisany
__________________
Zamierzam: Zdrowo się odżywiać Ograniczyć słodycze |
|
|
|
#2638 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Dziewczyny, do mnie dzisiaj dzwonił mój eks po raz pierwszy od naszego pożegnania w sobotę. Nie odebrałam, nie chcę z nim rozmawiać nigdy więcej
Tylko dlaczego to tak boli? Przecież to głupi telefon, nic więcej...
|
|
|
|
#2639 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Ja tutaj chciałabym zakomunikować, że jednak przyjaźń z eksem tuż po rozstaniu jest niemożliwa. Za dużo emocji itd. Może kiedyś, jak to wszystko opadnie, ale na razie nie. Mój błąd, że wierzyłam, iż będzie inaczej.
Nie próbujcie tego.
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."
|
|
|
|
#2640 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Khloestic ja to bym klaskała uszami ze szczęścia gdyby mój zadzwonił. Ale nasze historie są też inne...
__________________
Zamierzam: Zdrowo się odżywiać Ograniczyć słodycze |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:34.





nie to nie, teraz jest mi super
, ciesze sie ogromnie
.




Ale postanowiłam zawalczyć, bo sam mi się przyznał, że jest to tak skomplikowane i trudne, że nie co ma zrobuć. Najgorsze jest to, że ja też nie wiem, co mam zrobić, jak zawalczyć o NAS
Ale cóż skoro EKS nie jest święty, czemu ja mam być?!
trudna sprawa
- żeby mnie zresztą znaleźć musiał mnie POSZUKAĆ bo się nie promuję), a nie jakbym się już zgodziła na 100 % ratować cokolwiek.
znowu poczułam się zamiast osoby o którą warto się postarać jak śmieć. Dzięki niemu - bo na ogół mam dość wysokie mniemanie o sobie. 

