Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2010r. - Strona 133 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-10-01, 17:22   #3961
BeataR89
Rozeznanie
 
Avatar BeataR89
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Sochaczew
Wiadomości: 948
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez nataszka25 Pokaż wiadomość
a mala lubi ukladanki, puzle, kolorowac?
Kolorować uwielbia, lubi tym się bawić http://allegro.pl/puzzle-drewniane-u...662523966.html
no i lubi układać piankowe puzzle http://allegro.pl/edukacyjne-duze-pu...639308910.html
__________________
MAJA 7.04.2010r
BeataR89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 17:35   #3962
nataszka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 5 866
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez BeataR89 Pokaż wiadomość
Kolorować uwielbia, lubi tym się bawić http://allegro.pl/puzzle-drewniane-u...662523966.html
no i lubi układać piankowe puzzle http://allegro.pl/edukacyjne-duze-pu...639308910.html
moja te pianki tez uwielbia a tymi misiami sie lubi bawic u kuzynki, musze jej kupic

---------- Dopisano o 17:35 ---------- Poprzedni post napisano o 17:30 ----------

Cytat:
Napisane przez BeataR89 Pokaż wiadomość
Kolorować uwielbia, lubi tym się bawić http://allegro.pl/puzzle-drewniane-u...662523966.html
no i lubi układać piankowe puzzle http://allegro.pl/edukacyjne-duze-pu...639308910.html
ale musze sie u siebie rozejrzec bo chyba z wysylka sie nie oplaca na necie
nataszka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 17:56   #3963
mrowak
Zakorzenienie
 
Avatar mrowak
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Konin
Wiadomości: 3 256
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez ASIULEK_23 Pokaż wiadomość

Co do kurczaka. To ja robię tak: kroję pierś w kosteczkę, dodaję paprykę w kostkę, ścieram pieczarki (lub też kroję) , sporo cebuli, przyprawiam dobrze solą i pieprzem (można tez dolać magi), dodaję 2 łyżki mąki (tak na oko) i dwa jajka. To wszystko mieszam i wstawiam do lodówki na jakiś czas. Potem wrzucam na patelnię i smażę forując kotleciki. Z jednej piersi wyjdzie naprawdę sporo kotletów.

o,fajne

Cytat:
Napisane przez pl_madzia Pokaż wiadomość
Moj tata zawsze pulpet jak mama wyjechala to przez miesiac na moim obiadowaniu i niepodjadaniu +auto zamienil na rower 12kg w jeden miesiac,
madzia,przyjmiesz mnie na miesięczą kurację?

Dziewczyny mające cierpliwość, bądź inne tajemne sposoby-powiedzcie mi na żywym przykładzie z dziś co i JAK zrobiłybyście w następującej sytuacji: przyjeżdżam do przedszkola po G. Jak zwykle daję jej chwilę żeby się powygłupiała jeszcze przed wyjściem (dziś odbierałam ją jako ostatnią, więc i "ciocia" też zbierała się do wyjjścia). jak przyszło co do czego to ona fochy strzeliła, że ona nie idzie, ale takie niewerbalne, fukała sobie jak jakiś dzik Ja nie mogę jej po przedszkolu ganiać i łapać, bo tam się w kapciach chodzi, a nie będę przecież butów zdejmowac i jej gonić. Poszłam więc do szatni i czekam, przyszła i w ryk, bo ona nie będzie kapci zdejmowała "ty mi zdejmij", "nie chce mi się". Im dłużej czekałam aż je zdejmie tym bardziej się wnerwiała, ale postanowiłam, że nie odpuszczę. Zdjęła. Zakładamy bluzę-ryk, bo ona nie chce bluzy.Wychodzimy na zewnątrz-ryk, bo jest mokro i ona będzie miała mokre buty-tu aż się cioicia na nią spojrzała z niedowierzaniem. W samochodzie ryk, bo ciocia miała za nami jechać, a nie jechała. Pod blokiem wychodzimy z samochodu, pokazuję jej koparkę pracującą przy budowie, żeby się rozchmurzyła i...kwasy na buzi, bo pan z koparki miał isć do windy -WTF- chowam w samochodzie swój parasol do torby, a ona kwęka, że nie ma swojego parasola. Na co ja czary mary (pomyślałam że wezmę, bo jak jechałam do pracy to lało), pokazuję jej, że oto jest licząć naiwnie, że się rozchmurzy-no way. Potem na dole w bloku kombinowała z parasolem między szczebelkami balustrady schodowej, mówiłam, ze może jej spaść. Przestała, wysiadamy z windy, a ta poszła do balustradki i parasol zleciał-na szczęście tylko na półpiętro a nie komuś na głowę np.na parterze. RYK! Poszłam z nią po ten parasol, wytłumaczyłam, że miała tak nie robić. W domu ona nie będzie myć rąk-bo nie. Nie zdejmie rajstop, bo nie. Zamknęłam drzwi do pokoju gdzie pracuję-RYK (wielokrotnie zamykam i ona wie, w czym rzecz).
I to wszystko miało miejsce w przeciągu jakić 30 minut. Co się wtedy robi? Jak to się robi, że "mnie to już nie rusza"??? Ja naprawdę tego nie wiem. Tłumaczenie tego "złym dniem" jest dobre na krótką metę, bo jeśli miewa podobne akcje- może nie tak skomasowane-coraz częściej to czy to znaczy, ze ma zły miesiąc?

Edytowane przez mrowak
Czas edycji: 2012-10-01 o 17:58
mrowak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 18:33   #3964
megi-megi
Zakorzenienie
 
Avatar megi-megi
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 992
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

[QUOTE=BeataR89;36850869]
Cytat:
Napisane przez mrowak Pokaż wiadomość
Dziewczyny mające cierpliwość, bądź inne tajemne sposoby-powiedzcie mi na żywym przykładzie z dziś co i JAK zrobiłybyście w następującej sytuacji: przyjeżdżam do przedszkola po G. Jak zwykle daję jej chwilę żeby się powygłupiała jeszcze przed wyjściem (dziś odbierałam ją jako ostatnią, więc i "ciocia" też zbierała się do wyjjścia). jak przyszło co do czego to ona fochy strzeliła, że ona nie idzie, ale takie niewerbalne, fukała sobie jak jakiś dzik Ja nie mogę jej po przedszkolu ganiać i łapać, bo tam się w kapciach chodzi, a nie będę przecież butów zdejmowac i jej gonić. Poszłam więc do szatni i czekam, przyszła i w ryk, bo ona nie będzie kapci zdejmowała "ty mi zdejmij", "nie chce mi się". Im dłużej czekałam aż je zdejmie tym bardziej się wnerwiała, ale postanowiłam, że nie odpuszczę. Zdjęła. Zakładamy bluzę-ryk, bo ona nie chce bluzy.Wychodzimy na zewnątrz-ryk, bo jest mokro i ona będzie miała mokre buty-tu aż się cioicia na nią spojrzała z niedowierzaniem. W samochodzie ryk, bo ciocia miała za nami jechać, a nie jechała. Pod blokiem wychodzimy z samochodu, pokazuję jej koparkę pracującą przy budowie, żeby się rozchmurzyła i...kwasy na buzi, bo pan z koparki miał isć do windy -WTF- chowam w samochodzie swój parasol do torby, a ona kwęka, że nie ma swojego parasola. Na co ja czary mary (pomyślałam że wezmę, bo jak jechałam do pracy to lało), pokazuję jej, że oto jest licząć naiwnie, że się rozchmurzy-no way. Potem na dole w bloku kombinowała z parasolem między szczebelkami balustrady schodowej, mówiłam, ze może jej spaść. Przestała, wysiadamy z windy, a ta poszła do balustradki i parasol zleciał-na szczęście tylko na półpiętro a nie komuś na głowę np.na parterze. RYK! Poszłam z nią po ten parasol, wytłumaczyłam, że miała tak nie robić. W domu ona nie będzie myć rąk-bo nie. Nie zdejmie rajstop, bo nie. Zamknęłam drzwi do pokoju gdzie pracuję-RYK (wielokrotnie zamykam i ona wie, w czym rzecz).
I to wszystko miało miejsce w przeciągu jakić 30 minut. Co się wtedy robi? Jak to się robi, że "mnie to już nie rusza"??? Ja naprawdę tego nie wiem. Tłumaczenie tego "złym dniem" jest dobre na krótką metę, bo jeśli miewa podobne akcje- może nie tak skomasowane-coraz częściej to czy to znaczy, ze ma zły miesiąc?
A może ona źle się czuje? Igor jest marudny, jak chory i zmęczony. No wierzę, że to męczące. Ja jak on taki się robi, to wyłączam się nieco. Staję się jak robot. Jestem obok, robię swoje, ale nic więcej. W domu często wystarczy, że mu powiem, że ma iść do pokoju się uspokoić i już mam inne dziecko. Ale no nie wiem. Kusi powiedzieć, że miała zły dzień i naprawdę nie wierzę, że ma tak często.
Mrowaczku - zapraszam Was do siebie. Zobaczysz jak to jest z dzieckiem, które nie chce się słuchać. Ma jakieś swoje koncepcje i ich się trzyma i naprawdę możesz mu coś proponować i jeśli nie jest to zabawa fizyczna i nie psocicie to ma to z reguły gdzieś.

Wczoraj dzielił swoje zabawki i wrzucał jakieś wyselekcjonowane do kilku ciężarówek. Koniec końców nie pojęłam koncepcji, ale w jednej były głównie zabawki z happy mealów (część Patryka, ale jakoś umiał je określić, że są z Mca) i z kinder niespodzianek, w drugiej pojazdy samoloty i samochody, w trzeciej klockowe sprawy. I złościł się, że mu coś mieszam. Ale nie gada.

I tylko dodam, że mój najmniejszy maluch rozszalał się dzisiaj nieźle... aż nie nie mogę się doczekać, żeby wziąć ją/jego w ramiona.
megi-megi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 18:58   #3965
mloda1989
Zakorzenienie
 
Avatar mloda1989
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 3 321
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

widziały interwencje?? pisalam do ewitki bo nie mialam dostepu do neta... jakos tak na spojnie nakrecony material...

u nas tez byl szal to juz norma ze do 15 zanim tata wroci babel jest "zlosliwy" dzisiaj poszlo o to ze nie pozwolilam mu wrocic do lazienki po tym jak poszedl i sam sobie rece umyl... zaczal mnie bic, poszedl do siebie.... po chwili weszlam, dostalam w twarz...wtedy go przytrzymalam wtedy wymyslil ze siku chce - wszystko w placzu... poszlismy do lazienki tam tez placz... i dopiero po chwili sie uspokoil...
mloda1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 19:01   #3966
mrowak
Zakorzenienie
 
Avatar mrowak
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Konin
Wiadomości: 3 256
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

tak, ja widziałam-może coś się ruszy w temacie, ale jakby się jeszcze jakieś dzień dobry tvn zainteresowało to byłoby super
mrowak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 19:03   #3967
megi-megi
Zakorzenienie
 
Avatar megi-megi
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 992
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez mloda1989 Pokaż wiadomość
widziały interwencje?? pisalam do ewitki bo nie mialam dostepu do neta... jakos tak na spojnie nakrecony material...

u nas tez byl szal to juz norma ze do 15 zanim tata wroci babel jest "zlosliwy" dzisiaj poszlo o to ze nie pozwolilam mu wrocic do lazienki po tym jak poszedl i sam sobie rece umyl... zaczal mnie bic, poszedl do siebie.... po chwili weszlam, dostalam w twarz...wtedy go przytrzymalam wtedy wymyslil ze siku chce - wszystko w placzu... poszlismy do lazienki tam tez placz... i dopiero po chwili sie uspokoil...
No ja nie widziałam- czekałam i czekałam, ale może za późno już włączyłam tv.

Młoda, takie akcje jak opisujesz znam dość dobrze.
Kilka razy były i teraz wystarczy, że jak chce mnie uderzyć mówię ostro, co on robi i że nie podoba mi się to i jestem zła i ma iść do siebie. W tej chwili on rzuca się na mnie i zaczyna tulić z każdej strony. I ściska i okazuje miłość jak umie.

Czasem w zabawie za bardzo się rozbryka podobnie reaguję, tylko że nie odsyłam go. A on wtedy udaje, że przez przypadek i np. klepie dalej ścianę a nie mnie.

Ja to jakaś zboczona jestem, bo uwielbiam te szybkie akcje i jak już wychodzimy z nich na prostą. Mam wtedy takie poczucie, że robimy przez to doświadczenie krok do przodu i następnym razem może będzie jeszcze szybciej.
megi-megi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 19:17   #3968
mloda1989
Zakorzenienie
 
Avatar mloda1989
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 3 321
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

u nas to chyba 2 kroki w tyl sa za kazdym razem;/


kolo 16 bylo chyba nie wiem sama jakos tak to chyba leci.... ale zadnego skandalu nie bylo... nawet byl moment ze babka powiedziala ze lekarze skas tam zdiagnozowali lenke.... ehh
mloda1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 19:19   #3969
mrowak
Zakorzenienie
 
Avatar mrowak
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Konin
Wiadomości: 3 256
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

kurde, dziewczyny, mam wszechogarniające mnie przekonanie, że ja się do tego nie nadaję kompletnie. I nie piszę tego ABSOLUTNIE po to, żebyście mi teraz odpisałały, że "no coś Ty" "Nadajesz się" "jesteś świetna", nie - napisałam tylko, co mi w głowie siedzi. I nie wzięło mi się to teraz, nagle, bo pełnia, bo pada, bo niskie ciśnienie, bo poniedziałek... to strasznie przykre uczucie jest i nikomu nie życzę.
(bez odbioru) (czyt.nie oczekuję komentarza)

a materiał z interwencji jest na ichniej stronie www
mrowak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 19:21   #3970
megi-megi
Zakorzenienie
 
Avatar megi-megi
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 992
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Teraz trzaskał drzwiami, ja mu, że nie wolno, on swoje, to go zabrałam, a on chciał mi przylać to ja swoje, ale aż śmiać mi się chciało... W końcu położył się na podłodze i udawał grzeczne dziecko. Odpuścił trzaskanie drzwiami.
megi-megi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 19:22   #3971
monka23
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 10 330
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Megi wejdź na stronę interwencji , dokładnie 2 strona jest artykuł i video ( nie otworzyło mi się bo siedzę na fonie , potem jeszcze sprawdze czy na lapku działa )
Ja sobie nagralam .

Mój młody wyciągnął mi tampona z koszyka z ☠☠☠☠☠☠☠ami i pyta się co to, na co t?
to mu mówię ze tampon
a on do mnie DO DUPY ?????

Zamoczyl w zlewie i jara się ze zwiększył objętość , kuwa oblał mnie CZUB
monka23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 19:23   #3972
megi-megi
Zakorzenienie
 
Avatar megi-megi
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 992
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez mrowak Pokaż wiadomość
kurde, dziewczyny, mam wszechogarniające mnie przekonanie, że ja się do tego nie nadaję kompletnie. I nie piszę tego ABSOLUTNIE po to, żebyście mi teraz odpisałały, że "no coś Ty" "Nadajesz się" "jesteś świetna", nie - napisałam tylko, co mi w głowie siedzi. I nie wzięło mi się to teraz, nagle, bo pełnia, bo pada, bo niskie ciśnienie, bo poniedziałek... to strasznie przykre uczucie jest i nikomu nie życzę.
(bez odbioru) (czyt.nie oczekuję komentarza)

a materiał z interwencji jest na ichniej stronie www
To ja Ci napiszę, że to minie.
Wiem, bo musi. Gabryśka będzie coraz mądrzejsza, Ty też. No i obie nie macie wyboru - jesteście na siebie skazane.
A swoją drogą - Tobie by się przydała chyba po prostu przerwa. Może jakieś wakacje w ciepłych krajach z koleżanką i bez dzieci?
megi-megi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 19:28   #3973
mrowak
Zakorzenienie
 
Avatar mrowak
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Konin
Wiadomości: 3 256
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Megi, już coraz więcej osób mi mówi, że to chyba moje przemęczenie gra pierwsze skrzypce.
mrowak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 19:36   #3974
megi-megi
Zakorzenienie
 
Avatar megi-megi
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 992
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Obejrzałam - żałuję, że tak mało powiedzieli o medycznych aspektach - to może by kogoś naprowadziło na trop. Kurde... aż się nie mieści w głowie to wszystko.
megi-megi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 19:38   #3975
catro
Rozeznanie
 
Avatar catro
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 796
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez madziwnia Pokaż wiadomość
PS.. mozna odchudzac dziecko??? oczywiście zartuje.. ale od dzis cała załoga z domu ma zakaz kupowania CZEGOKOLWIEK innego jak owoce ewent. jogurty,. Michalina ma w pasie 61 cm!!! koszmar nie moge jej w spodnie zapiąc.. mam sliczna spódniczke z Nexta i brzydko jej bo ma brzuszek... 3 pary spodni za małe w pasie.. w tym NOWE Z LIDLA.. załamka ona sie ciagle rusza wiec chyba wprowadze lżejsze jedzonko
Madzia, a ja pamiętam jak jakiś czas temu pisałaś o diecie Michasi w sensie, że często je (było coś o jakimś pierogu który Michasia wciągnęła jakoś tak krótko po innym jedzeniu i że zaraz dostała coś innego)
Może to jest główny problem? Ciągle tak często je? A mleko to aż tyle kalorii nie ma, żebyś musiała ograniczać. Ewentualnie możesz zmienić dodawaną kaszkę (jeśli dodajesz jej te smakowe) na jakąś zdrowszą.

Cytat:
Napisane przez tylkooliwka Pokaż wiadomość

Wiecie co,martwię się o Danielka-był przeziębiony(zaraz myslałam,że to może to samo co było w Hiszpanii)dawałam mu syrop i mu przeszło"niby"bo znowu mi pokasłuje,tylko dziwnie bo np dopadnie go w nocy-pokaszle ze 3 minutki i póxniej spokój,w dzień zdrowe dziecko.Jeszcze jak biega to też czasami go złapie i kaszle.
Wtedy mówili,że płytko oddycha i płuca ma niedotlenione czy coś takiego.Teraz nie wiem czy to nadal przeziębienie jeszcze nie przeszło czy to związek z tymi płucami....dr go badała i nic nie słyszy,oskrzela i płuca czyste,testy alergiczne wyszły ok.......zastanawiam się czy iść z nim znowu do pulmonologa czy nie
A może to jakaś bakteria? Mi się od razu skojarzyło z PoPoej Oliwki choróbskiem - tylko że mała miała ciągły kaszel, ale to może jest inna bakteria?

Cytat:
Napisane przez mrowak Pokaż wiadomość
Dziewczyny mające cierpliwość, bądź inne tajemne sposoby-powiedzcie mi na żywym przykładzie z dziś co i JAK zrobiłybyście w następującej sytuacji: przyjeżdżam do przedszkola po G. Jak zwykle daję jej chwilę żeby się powygłupiała jeszcze przed wyjściem (dziś odbierałam ją jako ostatnią, więc i "ciocia" też zbierała się do wyjjścia). jak przyszło co do czego to ona fochy strzeliła, że ona nie idzie, ale takie niewerbalne, fukała sobie jak jakiś dzik Ja nie mogę jej po przedszkolu ganiać i łapać, bo tam się w kapciach chodzi, a nie będę przecież butów zdejmowac i jej gonić. Poszłam więc do szatni i czekam, przyszła i w ryk, bo ona nie będzie kapci zdejmowała "ty mi zdejmij", "nie chce mi się". Im dłużej czekałam aż je zdejmie tym bardziej się wnerwiała, ale postanowiłam, że nie odpuszczę. Zdjęła. Zakładamy bluzę-ryk, bo ona nie chce bluzy.Wychodzimy na zewnątrz-ryk, bo jest mokro i ona będzie miała mokre buty-tu aż się cioicia na nią spojrzała z niedowierzaniem. W samochodzie ryk, bo ciocia miała za nami jechać, a nie jechała. Pod blokiem wychodzimy z samochodu, pokazuję jej koparkę pracującą przy budowie, żeby się rozchmurzyła i...kwasy na buzi, bo pan z koparki miał isć do windy -WTF- chowam w samochodzie swój parasol do torby, a ona kwęka, że nie ma swojego parasola. Na co ja czary mary (pomyślałam że wezmę, bo jak jechałam do pracy to lało), pokazuję jej, że oto jest licząć naiwnie, że się rozchmurzy-no way. Potem na dole w bloku kombinowała z parasolem między szczebelkami balustrady schodowej, mówiłam, ze może jej spaść. Przestała, wysiadamy z windy, a ta poszła do balustradki i parasol zleciał-na szczęście tylko na półpiętro a nie komuś na głowę np.na parterze. RYK! Poszłam z nią po ten parasol, wytłumaczyłam, że miała tak nie robić. W domu ona nie będzie myć rąk-bo nie. Nie zdejmie rajstop, bo nie. Zamknęłam drzwi do pokoju gdzie pracuję-RYK (wielokrotnie zamykam i ona wie, w czym rzecz).
I to wszystko miało miejsce w przeciągu jakić 30 minut. Co się wtedy robi? Jak to się robi, że "mnie to już nie rusza"??? Ja naprawdę tego nie wiem. Tłumaczenie tego "złym dniem" jest dobre na krótką metę, bo jeśli miewa podobne akcje- może nie tak skomasowane-coraz częściej to czy to znaczy, ze ma zły miesiąc?
Ale u mnie jest baardzo podobnie - mała jak jest odbierana od dziadków marudzi, kwęka, a jak już ewidentnie idzie nie po jej myśli czasem krzyczy,a nawet bije W zeszłym tygodniu powrót do lepszego humoru trwał nawet do 2 godzin (w drodze do domu i w samym domu płaczu/marudzenia ciąg dalszy).
No i co zrobić? No jednak to ja jestem dorosła i (bywam) mądrzejsza. Wiem, że jak jest zmęczona to bardziej marudzi (tu brak drzemek w ciągu dnia się kłania). Zagłębianie się w to, że "moje dziecko jest niegrzeczne" na pewno sytuacji nie poprawi. Po powrocie do domu (mój TZ też często w delegacjach) i zrobieniu obiadu (Oli wtedy niestety włączam bajki) koncentruję się na niej - rysowanie, klocki czy czytanie i nastrój Wrzaskuna się poprawia. A ja wtedy mogę się wyżalić TZtowi w słuchawkę

A ja dawno swojego zdjęcia nie dawałam - się poprawiam (to na dole to nogi, nie biust ) jestem niesamowicie dumna z mojej córki - piękny głowonóg jej wyszedł.

Jeszcze jest drugi portret - dziadka, właściciela brody, ale nie wiem czy wkleić, żebyście się nie pomyliły

A zresztą oj tam - niech będzie że się zapuściłam
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg Ola10001.jpg (73,8 KB, 22 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg Ola20001.jpg (63,7 KB, 11 załadowań)
__________________
Ola - 07.03.2010



catro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 19:52   #3976
pl_madzia
Zakorzenienie
 
Avatar pl_madzia
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: :)
Wiadomości: 6 600
GG do pl_madzia
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Ja bym chetnie was na diety przyjela,ale na mnie cos to nie skutkuje, tylko jak juz kogos typowo kluchowego,panierkowego przestawic na pieczone beztluszczowo,i make orkiszowa to idzie waga w dol. No i moje chopaki wraz z tz i moim ojcem glownie rowerowi. A wczesniej wszedzie autem.

Wczoraj zapomnialam sie pochwalic bo w sobotnim biegu wybiegalam srebrny medal i statuletke .

Mrowaczku nie kazdy musi byc matka polka lub to lubic. Ja czasami mam tak mroczne mysli jak mnie gowniarze wyprowadza z rownowagi. A czasami jak dzis starszy mi nazbieral lakowych kwiatow,mlodyza to przywalil mi z glowki w kolano ale potem poglaskal i dmuchal
Widzisz jakbys z plonow dzialkowych za nasza rada poszla i wino zrobila tak jak ja, to bys mogla teraz lampke wypic
__________________
Eryk i Erwin



"Życie trzeba przeżyć tak żeby wstyd było opowiadać, ale przyjemnie wspominać"

Edytowane przez pl_madzia
Czas edycji: 2012-10-01 o 19:53
pl_madzia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 19:52   #3977
monka23
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 10 330
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Catro wow ales ty śliczna , no napatrzec się nie mogę , a dziadek niezłe ciacho
Zdolna masz core .


Mój już ziewa zaraz go wysyłam spać a starszy mi włosy robi , nawija na walki

Madzia no gratulacje , chłopaki pewnie pękają z dumy ze maja taka wysportowana sexy mamuske a tz zonke .

Edytowane przez monka23
Czas edycji: 2012-10-01 o 19:54
monka23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 20:03   #3978
evitka21
Zakorzenienie
 
Avatar evitka21
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 4 220
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez sara 85 Pokaż wiadomość
fajne te sniegowce, chyba zdecyduje się na nie i zamówie

Madziwnia ta woda to sam cukier, już wole Zosi dać sok 100% bez dodatku cukru niż tą wode. Ja bym w ogóle zrezygnowała z tej kaszki bo to też nic zdrowego.
wpisz sobie "demar" w wyszukiwarkę all i tam jest z 10 wzorów tych śniegowców

Kaszka to zależy jaka-my ciągle dajemy te bezsmakowe (100% ziarna i nic więcej-pisałam wam kiedyś o nich) kaszki instant czeskie nominal np.orkiszową, wielozbożową, jaglaną,gryczaną....

catro, olka rysuje cudnie-moja jest na etapie bohomazów

młoda dzięki za info o interwencji -przeczytałam o 18 . Ale fajnie, że jest na stronie-obejrzę sobie potem

mrówcia, ty wiesz, że ja cię rozumiem BARDZO dobrze...ty jesteś po prostu zmęczona gabryśką i jej fochami...ja mam o tyle lepiej, że czasem zrobimy babci podrzutka, a ty nie masz jak...i ja się wtedy podładowuję...i ciągle powtarzam sobie, że to minie...kiedyś minie....
(jak dziś lenka się zachwycała koleżanki synkiem niemowlakiem, i ta koleżanka mi powiedziała, "to też zróbcie lence rodzeństwo" to...no, wyobrażasz sobie moją reakcję, prawda?)
__________________
Szczęścia nie można kupić, ale...można je sobie urodzić




Edytowane przez evitka21
Czas edycji: 2012-10-01 o 20:06
evitka21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 20:10   #3979
sara 85
Zakorzenienie
 
Avatar sara 85
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 3 835
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez mrowak Pokaż wiadomość
kurde, dziewczyny, mam wszechogarniające mnie przekonanie, że ja się do tego nie nadaję kompletnie. I nie piszę tego ABSOLUTNIE po to, żebyście mi teraz odpisałały, że "no coś Ty" "Nadajesz się" "jesteś świetna", nie - napisałam tylko, co mi w głowie siedzi. I nie wzięło mi się to teraz, nagle, bo pełnia, bo pada, bo niskie ciśnienie, bo poniedziałek... to strasznie przykre uczucie jest i nikomu nie życzę.
(bez odbioru) (czyt.nie oczekuję komentarza)

a materiał z interwencji jest na ichniej stronie www
mrowak nie wiem co Ci poradzić, wydaje mi się że jesteś już bardzo tym wszystkim zmęczona

Cytat:
Napisane przez evitka21 Pokaż wiadomość
wpisz sobie "demar" w wyszukiwarkę all i tam jest z 10 wzorów tych śniegowców

Kaszka to zależy jaka-my ciągle dajemy te bezsmakowe (100% ziarna i nic więcej-pisałam wam kiedyś o nich) kaszki instant czeskie nominal np.orkiszową, wielozbożową, jaglaną,gryczaną....
)
fajne te butki

a widzisz o takich kaszkasz nie pomyślałam, kaszka kojarzy mi się z tymi smakowymi z dużą ilością cukru
__________________
Zosia 26.03.2010 r.

Franio 24.07.2014 r.
sara 85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 20:12   #3980
megi-megi
Zakorzenienie
 
Avatar megi-megi
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 992
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Dawajcie te swoje dzieciaki do mnie. Jeśli nie trzeba z nimi odrabiać lekcji, to dam sobie radę.
Może powinnam zorganizować u siebie kolonie i obozy. Np. Gmyrelka z Marcelem jak wpada to Marci jak aniołek. Koleżanki córka nieco starsza była u nas, to aż bym ją zostawiła sobie.
megi-megi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 20:23   #3981
catro
Rozeznanie
 
Avatar catro
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 796
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez megi-megi Pokaż wiadomość
No ja nie widziałam- czekałam i czekałam, ale może za późno już włączyłam tv.

Młoda, takie akcje jak opisujesz znam dość dobrze.
Kilka razy były i teraz wystarczy, że jak chce mnie uderzyć mówię ostro, co on robi i że nie podoba mi się to i jestem zła i ma iść do siebie. W tej chwili on rzuca się na mnie i zaczyna tulić z każdej strony. I ściska i okazuje miłość jak umie.

Czasem w zabawie za bardzo się rozbryka podobnie reaguję, tylko że nie odsyłam go. A on wtedy udaje, że przez przypadek i np. klepie dalej ścianę a nie mnie.

Ja to jakaś zboczona jestem, bo uwielbiam te szybkie akcje i jak już wychodzimy z nich na prostą. Mam wtedy takie poczucie, że robimy przez to doświadczenie krok do przodu i następnym razem może będzie jeszcze szybciej.
megi - tu masz bloga dziewczyny z wizażu - ma synka parę miesięcy młodszego od naszych dzieci i dziewczyna opisuje po kolei badania, diagnozy (spektrum autyzmu) i rehabilitacje Daniela. Może Ci to coś pomoże? Może chociaż rozeznasz się w sytuacji, co może Igora i Ciebie czekać?
Kurde - nie chcę Cię dołować, ale uważam, że jeśli coś jest Igorkowi, to im wcześniej zostanie zdiagnozowany, tym łatwiej i szybciej będzie mógł z tego wyjść.
__________________
Ola - 07.03.2010



catro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 20:31   #3982
tylkooliwka
Wtajemniczenie
 
Avatar tylkooliwka
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 2 037
GG do tylkooliwka
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

dziewczyny ja używałam tego płynu z rossmana i pech chciał,że przelałam go i nie mam butelki,nie wiem czy to ta seria
był jeden dzień,że miał biegunkę ale to po jakimś tygodniu może nawet półtora używania go


obejrzałam teraz program z Lenką i trochę zawód...


Witam Maję i mamusię

Catro zdolniacha z Oli,Danielek tylko marze narazie

Edytowane przez tylkooliwka
Czas edycji: 2012-10-01 o 20:57
tylkooliwka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 20:53   #3983
monka23
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 10 330
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez tylkooliwka Pokaż wiadomość
dziewczyny ja używałam tego płynu z rossmana i pech chciał,że przelałam go i nie mam butelki,nie wiem czy to ta seria
był jeden dzień,że miał biegunkę ale to po jakimś tygodniu może nawet półtora używania go
Wywal . Ciul z tymi zetami tym bardziej ze pewna nie jesteś i wyszła afera i może ta kupa to właśnie to albo zbieg okoliczności . Wylej i się nie schizuj , kup nowy i po kłopocie .
monka23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 20:54   #3984
izazula
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Bytom
Wiadomości: 5 909
GG do izazula
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

A ja jestem po degustacji szarlotki Libry - obłędna na gorąco jeszcze Nie wiem czy wszystko dobrze zrobiłam bo lekko się rozpadała ale powiadam obłędna. Umm... te chrupiące kawałki jabłka w masie śmietankowej a na tym wszystkim mocno cynamonowa, karmelowa kruszonka

Cytat:
Napisane przez BeataR89 Pokaż wiadomość
Ja was nie czytałam tylko napisałam jak znalazłam taki wątek co mnie interesuje
Nie istotne, najważniejsze ujawniona

Cytat:
Napisane przez mrowak Pokaż wiadomość
Dziewczyny mające cierpliwość, bądź inne tajemne sposoby-powiedzcie mi na żywym przykładzie z dziś co i JAK zrobiłybyście w następującej sytuacji: przyjeżdżam do przedszkola po G. Jak zwykle daję jej chwilę żeby się powygłupiała jeszcze przed wyjściem (dziś odbierałam ją jako ostatnią, więc i "ciocia" też zbierała się do wyjjścia). jak przyszło co do czego to ona fochy strzeliła, że ona nie idzie, ale takie niewerbalne, fukała sobie jak jakiś dzik Ja nie mogę jej po przedszkolu ganiać i łapać, bo tam się w kapciach chodzi, a nie będę przecież butów zdejmowac i jej gonić. Poszłam więc do szatni i czekam, przyszła i w ryk, bo ona nie będzie kapci zdejmowała "ty mi zdejmij", "nie chce mi się". Im dłużej czekałam aż je zdejmie tym bardziej się wnerwiała, ale postanowiłam, że nie odpuszczę. Zdjęła. Zakładamy bluzę-ryk, bo ona nie chce bluzy.Wychodzimy na zewnątrz-ryk, bo jest mokro i ona będzie miała mokre buty-tu aż się cioicia na nią spojrzała z niedowierzaniem. W samochodzie ryk, bo ciocia miała za nami jechać, a nie jechała. Pod blokiem wychodzimy z samochodu, pokazuję jej koparkę pracującą przy budowie, żeby się rozchmurzyła i...kwasy na buzi, bo pan z koparki miał isć do windy -WTF- chowam w samochodzie swój parasol do torby, a ona kwęka, że nie ma swojego parasola. Na co ja czary mary (pomyślałam że wezmę, bo jak jechałam do pracy to lało), pokazuję jej, że oto jest licząć naiwnie, że się rozchmurzy-no way. Potem na dole w bloku kombinowała z parasolem między szczebelkami balustrady schodowej, mówiłam, ze może jej spaść. Przestała, wysiadamy z windy, a ta poszła do balustradki i parasol zleciał-na szczęście tylko na półpiętro a nie komuś na głowę np.na parterze. RYK! Poszłam z nią po ten parasol, wytłumaczyłam, że miała tak nie robić. W domu ona nie będzie myć rąk-bo nie. Nie zdejmie rajstop, bo nie. Zamknęłam drzwi do pokoju gdzie pracuję-RYK (wielokrotnie zamykam i ona wie, w czym rzecz).
I to wszystko miało miejsce w przeciągu jakić 30 minut. Co się wtedy robi? Jak to się robi, że "mnie to już nie rusza"??? Ja naprawdę tego nie wiem. Tłumaczenie tego "złym dniem" jest dobre na krótką metę, bo jeśli miewa podobne akcje- może nie tak skomasowane-coraz częściej to czy to znaczy, ze ma zły miesiąc?
Wiem dobrze że takie zachowanie jest wkurzające mocno. Bardzo dobrze postąpiłaś. Tak mi się wydaje bo ja tak też robię jak mamy podobne akcje. Może bym bardziej się wkurzyła na ten spadający parasol i zostawiła go w upadłym miejscu, w końcu uprzedzałaś że spadnie.
Nie mam pomysłu dlatego spokojnie (staram się bardzo) robię swoje tzn. realizuję swój plan mimo ryczącej żmiji.

Mój Tż jakoś nie bardzo chciał wierzyć w to że Zosia nie chce wychodzić z placyków. Wczoraj na własnej skórze odczuł jak to jest miło ciągnąć za sobą wyjący worek ziemniaków i jeszcze plecak i rowerek

Cytat:
Napisane przez mloda1989 Pokaż wiadomość
widziały interwencje?? pisalam do ewitki bo nie mialam dostepu do neta... jakos tak na spojnie nakrecony material...
Widziałam ale w necie na podanym przez jakąś dziewczynę linku. Oczywiście jak tylko włączyłam tv to moja żmija się zainteresowała moim nic nierobieniem i tyle było oglądania

Najważniejsze że poszło na wizji, może się coś ruszy. Faktycznie dobrze by było jeszcze trafić do tvn.
__________________
Żmijka najsłodsza
izazula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 20:56   #3985
megi-megi
Zakorzenienie
 
Avatar megi-megi
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 992
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez catro Pokaż wiadomość
megi - tu masz bloga dziewczyny z wizażu - ma synka parę miesięcy młodszego od naszych dzieci i dziewczyna opisuje po kolei badania, diagnozy (spektrum autyzmu) i rehabilitacje Daniela. Może Ci to coś pomoże? Może chociaż rozeznasz się w sytuacji, co może Igora i Ciebie czekać?
Kurde - nie chcę Cię dołować, ale uważam, że jeśli coś jest Igorkowi, to im wcześniej zostanie zdiagnozowany, tym łatwiej i szybciej będzie mógł z tego wyjść.
Bosz... nieco przeraziło mnie to.
Generalnie do autyzmu pasuje niemówienie. Igor lubi ludzi, chociaż rzeczywiście czasem ma ich gdzieś. Wg mnie to nie jest autyzm. Ale oczywiście zbadamy go w każdym obszarze.
I mam nadzieję, że diagnoza nie będzie jak wyrok.

Ale co by nie było, damy radę. Ja to wiem. Może więcej pracy będzie nas to kosztowało, ale damy radę.
Misiek okazuje spektrum emocji i zainteresowania różnymi rzeczami. Ale zobaczymy, co będzie dalej.
megi-megi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 21:02   #3986
tylkooliwka
Wtajemniczenie
 
Avatar tylkooliwka
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 2 037
GG do tylkooliwka
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

właśnie wywaliłam to od razu jak przeczytałam stojąc w kolejce w rossmanie,miałam Wam pisać i zapomniałam o tym,a teraz mi sie przypomniało i nie wiedziałam,że az takie powikłania mogą być,tam przy kasach dużo delikatniej to napisalimoże ta ostatnia infekcja to właśnie ta bakteria


Megi trzymam kciuki żeby diagnoza była pozytywna a Igorek potrzebuje tylko więcej czasu na rozgadanie się
a powiedz mi,jak to było wkońcu,miał tą stulejke czy nie?i na czym to polega?


Izazula właśnie mi się marzy opanować do perfekcji szarlotkę i moge więcej ciast nie robić-to moje ulubione

Edytowane przez tylkooliwka
Czas edycji: 2012-10-01 o 21:12
tylkooliwka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 21:12   #3987
izazula
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Bytom
Wiadomości: 5 909
GG do izazula
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Mrówka sama widzisz że jesteś normalnie zmęczona i nie czujesz się z tym dobrze. Nie każdy musi być zadowolony z fochów własnego dziecka. Zastanawiałaś się może nad wizytą u psychologa ?

Catro Ola pięknie rysuje (maluje właściwie). Dzieci 4 i 5-cio letnie tak nie potrafią

Madzia gratulacje

Oliwka wywal to.

Moja Zośka taką mamusię wymalowała w 2-ch odsłonach i nie jest taka ładna jak Oli mama
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg Zdjęcie1814.jpg (53,3 KB, 19 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg Zdjęcie1815.jpg (69,5 KB, 20 załadowań)
__________________
Żmijka najsłodsza
izazula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 21:15   #3988
BeataR89
Rozeznanie
 
Avatar BeataR89
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Sochaczew
Wiadomości: 948
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Ale Maja dzisiaj się wypłakała,ubrałam ją i siebie no i wychodzimy a ona mówi na ręce nogi bolą ja mówię że nie wezmę jej na ręce jest już na tyle dużą dziewczynką że może iść na swoich nóżkach no od razu wielki płacz ale ja się nie złamałam i nie wzięłam jej na ręce doszliśmy do sklepu jakieś 5 min drogi z domu ona cały czas płakała ja nie zwracałam na nią uwagi tylko trzymałam za rękę zrobiłam zakupy z beksą i całą drogę z powrotem też płakała. A w domu kara nie włączyłam jej bajek bo chciała. Oj teraz to taki ciężki czas wszystko chce płaczem wymusić.

---------- Dopisano o 21:15 ---------- Poprzedni post napisano o 21:14 ----------

Cytat:
Napisane przez nataszka25 Pokaż wiadomość
moja te pianki tez uwielbia a tymi misiami sie lubi bawic u kuzynki, musze jej kupic

---------- Dopisano o 17:35 ---------- Poprzedni post napisano o 17:30 ----------


ale musze sie u siebie rozejrzec bo chyba z wysylka sie nie oplaca na necie
W kaulfandzie widziałam te misie
__________________
MAJA 7.04.2010r
BeataR89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 21:15   #3989
catro
Rozeznanie
 
Avatar catro
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 796
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez megi-megi Pokaż wiadomość
Bosz... nieco przeraziło mnie to.
Generalnie do autyzmu pasuje niemówienie. Igor lubi ludzi, chociaż rzeczywiście czasem ma ich gdzieś. Wg mnie to nie jest autyzm. Ale oczywiście zbadamy go w każdym obszarze.
I mam nadzieję, że diagnoza nie będzie jak wyrok.

Ale co by nie było, damy radę. Ja to wiem. Może więcej pracy będzie nas to kosztowało, ale damy radę.
Misiek okazuje spektrum emocji i zainteresowania różnymi rzeczami. Ale zobaczymy, co będzie dalej.
No kurde nie chciałam Cię przestraszyć
A niemówienie to i pasuje i nie pasuje do autyzmu, więc pewnie, że to nie przesądza. Zresztą diagnozowanie autyzmu jedynie na takiej podstawie to straszne uproszczenie i rzeczywiście lekarz mógł pójść po najłatwiejszej, znanej sobie, ścieżce.
Chciałam jedynie podrzucić Ci coś co by Cię zapoznało z badaniami, jakie (być może) przed Igorem. Może to złe podejście, ale ja np. wolę się oczytać z tematem np wad mojej Olci (tych zdrowotnych), bo łatwiej mi sie oswoić z tematem i jestem spokojniejsza.
Kurde no - to wcale nie znaczy że ja uważam, że Iguśkowi coś jest, noooo
__________________
Ola - 07.03.2010



catro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 21:17   #3990
BeataR89
Rozeznanie
 
Avatar BeataR89
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Sochaczew
Wiadomości: 948
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2

Cytat:
Napisane przez catro Pokaż wiadomość
Madzia, a ja pamiętam jak jakiś czas temu pisałaś o diecie Michasi w sensie, że często je (było coś o jakimś pierogu który Michasia wciągnęła jakoś tak krótko po innym jedzeniu i że zaraz dostała coś innego)
Może to jest główny problem? Ciągle tak często je? A mleko to aż tyle kalorii nie ma, żebyś musiała ograniczać. Ewentualnie możesz zmienić dodawaną kaszkę (jeśli dodajesz jej te smakowe) na jakąś zdrowszą.



A może to jakaś bakteria? Mi się od razu skojarzyło z PoPoej Oliwki choróbskiem - tylko że mała miała ciągły kaszel, ale to może jest inna bakteria?



Ale u mnie jest baardzo podobnie - mała jak jest odbierana od dziadków marudzi, kwęka, a jak już ewidentnie idzie nie po jej myśli czasem krzyczy,a nawet bije W zeszłym tygodniu powrót do lepszego humoru trwał nawet do 2 godzin (w drodze do domu i w samym domu płaczu/marudzenia ciąg dalszy).
No i co zrobić? No jednak to ja jestem dorosła i (bywam) mądrzejsza. Wiem, że jak jest zmęczona to bardziej marudzi (tu brak drzemek w ciągu dnia się kłania). Zagłębianie się w to, że "moje dziecko jest niegrzeczne" na pewno sytuacji nie poprawi. Po powrocie do domu (mój TZ też często w delegacjach) i zrobieniu obiadu (Oli wtedy niestety włączam bajki) koncentruję się na niej - rysowanie, klocki czy czytanie i nastrój Wrzaskuna się poprawia. A ja wtedy mogę się wyżalić TZtowi w słuchawkę

A ja dawno swojego zdjęcia nie dawałam - się poprawiam (to na dole to nogi, nie biust ) jestem niesamowicie dumna z mojej córki - piękny głowonóg jej wyszedł.

Jeszcze jest drugi portret - dziadka, właściciela brody, ale nie wiem czy wkleić, żebyście się nie pomyliły

A zresztą oj tam - niech będzie że się zapuściłam
Ale piękne rysunki

---------- Dopisano o 21:17 ---------- Poprzedni post napisano o 21:15 ----------

Cytat:
Napisane przez izazula Pokaż wiadomość
Mrówka sama widzisz że jesteś normalnie zmęczona i nie czujesz się z tym dobrze. Nie każdy musi być zadowolony z fochów własnego dziecka. Zastanawiałaś się może nad wizytą u psychologa ?

Catro Ola pięknie rysuje (maluje właściwie). Dzieci 4 i 5-cio letnie tak nie potrafią

Madzia gratulacje

Oliwka wywal to.

Moja Zośka taką mamusię wymalowała w 2-ch odsłonach i nie jest taka ładna jak Oli mama
Śliczne maluje farbami i pędzelkiem ? Bo moja to jak jej dam farby to palcami maluje
__________________
MAJA 7.04.2010r
BeataR89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:17.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.